W przededniu upadku Watykanu… – Igor Witkowski

<https://youtu.be/LQx4xuaPDcQ

Z Igorem Witkowskim, analitykiem niezależnym, badaczem regresu cywilizacji zachodniej oraz rozpadu światowego systemu opresji, w tym Kościoła katolickiego, rozmawia Janusz Zagórski z Niezależnej Telewizji.

Reklamy

Zamach stanu przeciwko Franciszkowi, czyli skrzydło tradycjonalistyczne Kościoła katolickiego w Polsce

Ewolucyjnym zadaniem Franciszka jest dokończyć rozkład Kościoła katolickiego. Jak wiemy, babilońskie imperium Watykan gnije już nie od dziś, gdyż jest ufundowane na niewzorcowej, opresyjnej wobec naturalnego Prawa Ziemi matrycy: „Czyńcie sobie Ziemię poddaną” (Księga Rodzaju 1, 26). Zupełnie osobną kwestią (w którą nie wnikam) jest to, na ile świadomie Jorge Mario Bergoglio w procesie Apokalipsy uczestniczy.

Franciszek i tak zostanie ogłoszony przez konserwatystów heretykiem. A schizma w Kościele katolickim już istnieje, gdyż przeciwko Franciszkowi „w samej Polsce pracuje kilka tysięcy osób”

Pierwsze prace nad ogłoszeniem go heretykiem ruszyły już od samego początku jego pontyfikatu. Skrzydło tradycjonalistyczne Kościoła katolickiego w Polsce jest bardzo silne – zaczęło się formować jeszcze za Benedykta XVI, gdy masońscy biskupi zaczęli usuwać w polskich katedrach tabernakula z nawy głównej i na ich miejsce wstawiać swoje trony oraz zmuszać podległych sobie księży do udzielania komunii wiernym „na stojąco”.

Dziś środowisko tradycjonalistyczne w Polsce ma naprawdę dużą moc. Oczywiście działają w podziemiu, ale są perfekcyjnie zorganizowani i po jezuicku zdyscyplinowani. Dysponują potężnym zapleczem intelektualnym (pracuje dla nich wielu znanych naukowców, głównie prawnicy, historycy i teologowie-dogmatycy, ale również specjaliści wielu innych dziedzin, np. liturgicy, filozofowie).

Do ogłoszenia formalnej schizmy (ostatniej schizmy w dziejach Kościoła katolickiego) już coraz bliżej…

TAW

Zamach stanu w Watykanie (detronizacja Franciszka) przygotowywany jest w Polsce!

Najnowsze informacje! 21 września Franciszek we mszy stwierdził: „Hipokryci są narzędziem diabła, mającym zniszczyć Kościół” (to po żądaniach jego ustąpienia zawartych kilka dni wcześniej w liście otwartym). Po tym poszło szybko. Bardzo szybko…

Tego samego dnia wieczorem Franciszek napisał na Tweeterze: „Prosimy Jezusa, by ochronił Kościół”, a Benedykt XVI w rozmowie z kardynałem niemieckim polecił „modlitwy, by Pan przyszedł na pomoc Kościołowi”. Aż niewiarygodne!

Zadzwoniłem do człowieka dobrze orientującego się w tym, co się w Watykanie dzieje, i usłyszałem, że… przygotowywane jest zastosowanie „przepisów o jurysdykcji zastępczej” (przygotowanych na Soborze Trydenckim w XVI w., gdy Ignacy Loyola rzucił hasło, w czasie reformacji: „A co będzie, jak sam papież okaże się heretykiem?”).

Usłyszałem, że nad zastosowaniem tego przepisu, pozwalającego nie uznawać papieża, „w samej Polsce pracuje kilka tysięcy osób”…

Problem jest naprawdę poważny – to się sypie.

autor: Igor Witkowski

źródło: komentarz pod filmem na: <https://youtu.be/1uqv2Qf5TQ0

Rozłam w Kościele katolickim! Włoski arcybiskup Carlo Maria Viganò wzywa papieża Franciszka do abdykacji

Abp Carlo Maria Viganò (ur. 1941) – ambasador Watykanu (nuncjusz apostolski) w Stanach Zjednoczonych w latach 2011-2016
Arcybiskup Carlo Maria Viganò, który w latach 2011-2016 był nuncjuszem apostolskim w Waszyngtonie, stawia papieżowi Franciszkowi niesamowicie mocne zarzuty. W 11-stronicowym oświadczeniu opublikowanym 25 sierpnia 2018 r. arcybiskup oskarża Franciszka o posiadanie wiedzy o przestępstwach seksualnych kardynała Theodore’a McCarricka.

Według abp. Viganò już papież Benedykt XVI przed 2010 rokiem nałożył na kard. McCarricka sankcje podobne do tych, jakie teraz nałożył papież Franciszek. Według abp. Viganò obecny Ojciec Święty miał zostać w roku 2013 osobiście poinformowany o tychże sankcjach. A jednak Franciszek sankcje zniósł. Co więcej, uczynił z MCarricka swojego zaufanego doradcę.

Franciszek i kard. Theodore McCarrick (ur. 1930) – główny szef (arcybiskup metropolita) diecezji Washington (USA) w latach 2000–2006

To właśnie McCarrick miał doradzać Ojcu Świętemu w mianowaniu biskupów w Stanach Zjednoczonych. Co więcej, abp Viganò podaje konkretne nazwiska dwóch kardynałów: Blase Cupicha z Chicago i Josepha Tobina z Newark.

Włoski arcybiskup pisze w swoim oświadczeniu dosłownie: „Franciszek odrzuca władzę, którą Chrystus nadał Piotrowi do wzmocnienia swoich braci. Zamiast tego [Franciszek] podzielił swoich braci własnych zachowaniem, poprowadził do błędu i zaprosił wilki, by dalej rozrywały owce z trzody Chrystusa. W tej ekstremalnie dramatycznej chwili dla Kościoła powszechnego musi uznać swoje błędy. Aby podtrzymać ogłoszoną przez siebie podstawową zasadę zerowej tolerancji, papież Franciszek musi dać dobry przykład kardynałom i biskupom, którzy ukrywali nadużycia McCarrica – i ustąpić razem z nimi”.

Według Viganò już papież Benedykt XVI nakazał McCarrickowi odejść z seminarium, zabronił mu sprawować publicznie mszę świętą, uczestniczyć w publicznych spotkaniach, dawać wykładu, podróżować. Nakazał mu oddać się życiu modlitwy i pokuty. Viganò nie podaje dokładnej daty, ale sankcje miały zostać zastosowane w roku 2009 lub 2010. Według Viganò już jego poprzednik w nuncjaturze apostolskiej w USA informował Stolicę Apostolską o „poważnie niemoralnym zachowaniu [McCarricka] z seminarzystami i księżmi”.

Pierwsze informacje miały napłynąć do Watykanu już w 2000 roku. Sam Viganò zgłaszał problem następnie w roku 2006, jako delegat Sekretariatu Stanu. Wszystko to jednak przez lata ignorowano, według arcybiskupa ze względu na skomplikowanie samego Sekretariatu kierowanego przez kardynałów Angelo Sodano oraz Tarcisio Bertone.

Kard. Tarcisio Bertone (ur. 1934) – premier Watykanu (sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej) w latach 2006-2013

Jak pisze hierarcha, „kardynał Tarcisio Bertone notorycznie faworyzował promowanie homoseksualistów na odpowiedzialne pozycje”.

Wreszcie w roku 2008 Viganò pisał do Watykanu raz jeszcze; w efekcie papież Benedykt XVI podjął stosowne decyzje, ale te nie zostały wypełnione tak, jak należy, a to ze względu na opory w Sekretariacie Stanu.

„[Papież Franciszek] przynajmniej od 23 czerwca 2013 roku wiedział, że McCarrick był regularnym drapieżnikiem [ang. predator] […], wiedział, że był zepsutym człowiekiem, ale chronił go aż do końca”, stwierdza arcybiskup.

„Wreszcie został zmuszony przez raport o wykorzystywaniu nieletnich, na bazie ustaleń medialnych, do podjęcia działań [odnośnie McCarricka], by chronić swój obraz medialny” – pisze Viganò.

W oświadczeniu pada wiele nazwisk. Arcybiskup wymienia między innymi obecnego Sekretarza Stanu kard. Pietro Parolina jako osobę, która miała świadomość zbrodni McCarricka.

Kard. Pietro Parolin (ur. 1955) – od 15 października 2013 r. premier Watykanu (sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej)

Wymienia też nazwiska kard. Francesco Coccopalmerio oraz abp. Vinenzo Paglia, których nazywa członkami „homoseksualnego prądu celującego w wywróceniu katolickiej doktryny o homoseksualizmie”. Hierarcha wymienia jeszcze wiele innych nazwisk. „Kolejni przynależący do tego prądu przebywają nawet w Domu Świętej Marty” – pisze.

„W przerażeniu i smutku nad ogromem tego, co się dzieje, nie traćmy nadziei! Wiemy dobrze, że większość naszych pasterzy żyje kapłańskim powołaniem wiernie i z oddaniem” – podsumowuje arcybiskup i prosi o modlitwę za Kościół i papieża, błagając o wstawiennictwo Matkę Bożą.

Sam papież Franciszek ma być bardzo negatywnie nastawiony do homoseksualistów w Kurii Rzymskiej. Podczas osobistej rozmowy z abp. Viganò w 2013 roku powiedział mu, że biskupi w Stanach Zjednoczonych ,”nie mogą być ani z prawego skrzydła […], ani z lewego, to znaczy nie mogą być homoseksualistami”.

Całe oświadczenie zostało w języku angielskim opublikowane na stronie „National Catholic Register” – TUTAJ

autor: mod/ncregister

źródło: http://www.fronda.pl/a/abp-vigano-papiez-musi-ustapic-wiedzial-o-mccarricku,114409.html

Czytaj również:

Pogarsza się stan zdrowia Benedykta XVI. Papież emeryt nie jest w stanie odprawiać mszy

Benedykt XVI podczas swoich 90. urodzin w kwietniu 2017 r. (fot. Media Punch/AKM-GSI)
Najnowsze wiadomości na ten temat stanu zdrowia Benedykta XVI pochodzą od biskupa koptyjskiego kościoła katolickiego, Kyrillosa Williama Samaana, który we wrześniu odwiedził Watykan na zaproszenie papieża emeryta, aby opowiedzieć o sytuacji chrześcijan w Egipcie.

Według relacji Samaana dla szwajcarskiego portalu Cath.ch, 90-latek był „osłabiony fizycznie, ale bardzo obecny intelektualnie”. Miał być na bieżąco ze sprawami Kościoła i żywo zainteresowany tematem prześladowań chrześcijan, w tym ich relacjami z władzami muzułmańskimi, a także z koptami należącymi do Kościoła prawosławnego.

O stanie zdrowia Josepha Ratzingera informował również ks. Martin Bialas, który we wrześniu uczestniczył w spotkaniu byłych podopiecznych i kolegów Benedykta z czasów studiów. Bialas wyznał bawarskiej gazecie „Mittelbayerische”, że Benedykt XVI nie był w stanie samodzielnie odprawić mszy. Głównym celebransem był jego sekretarz Georg Gänswein, zaś emerytowany papież całą mszę przesiedział. Portalowi Onetz, Bialas powiedział natomiast, że porusza się on za pomocą balkonika, ale poza tym jest zdrowy i intelektualnie sprawny.

fot. Onetz.de

Rozmówca Wirtualnej Polski w Watykanie stwierdził, że nic więcej na temat stanu zdrowia papieża emeryta nie wiadomo. To samo usłyszeliśmy od o. Stanisława Tasiemskiego, dominikanina i wiceprezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej.

– Wiem jedynie, że Benedykt XVI jest w stanie pracować intelektualnie, ale ciało jest słabe – mówi WP duchowny.

fot. tagesschau.de

Całość czytaj na:

https://wiadomosci.wp.pl/niepokoj-o-zdrowie-benedykta-xvi-nie-jest-w-stanie-odprawiac-mszy-6176319853573761a

Orgie homoseksualne i kokaina w apartamencie Wiekiej Inkwizycji!

Jeszcze nie przebrzmiało echo oskarżenia kard. George’a Pella o przemoc seksualną na nieletnich, a już Stolicą Apostolską wstrząsa kolejny skandal. Próbowano go ukrywać przez kilka miesięcy, ale sprawa się wydała i znów zajmuje czołówki światowych mediów.

Mniej więcej dwa miesiące temu żandarmeria watykańska wkroczyła do apartamentów sekretarza jednego z Bardzo Ważnych Monsignorów, jednego z najbliższych współpracowników papieża. W apartamencie znaleziono kokainę. Jak wyznał aresztowany sekretarz, używał jej podczas gejowskich party, jakie organizował w budynku Sant’Uffizio, czyli Kongregacji Doktryny Wiary, tej samej, na której czele stał przez lata emerytowany papież Joseph Ratzinger – Benedykt XVI, lider konserwatywnego skrzydła Kościoła. Na szczęście, zamiast do więzienia ksiądz sekretarz trafił na odwyk do rzymskiej kliniki. Po kilku tygodniach postanowiono, by nie powracał do Watykanu i wysłano go do klasztoru na „okres refleksji i reedukacji”.

Niestety, tym klasztorem okazała się stolica świętego Benedykta, Patrona Europy, czyli klasztor na Monte Cassino. Kilkanaście miesięcy temu opat tego klasztoru, Pietro Vittorelli, został aresztowany, za sprzeniewierzenie ponad pół miliona euro, przeznaczonych na dobroczynność. Pieniędzy tych użył na podróże po świecie, głównie do Brazylii, w poszukiwaniu uciech homoseksualnych. Klasztor zdobył złą sławę właśnie ze względów obyczajowych.

(Dygresja: nowy przeor wydał zezwolenie na postawienie wesołego miasteczka pod klasztorem, na drodze prowadzącej do Cmentarza Żołnierzy Polskich. Mimo protestów organizacji polonijnych wesołe miasteczko stało tam przez wiele miesięcy; teraz przeor planuje pobierać opłaty za przejazd drogą, prowadzącą do klasztoru i Cmentarza Polskiego).

Nic więc dziwnego, że nieszczęsny ksiądz, zamiast „wrócić do siebie” w klasztorze w Monte Cassino znów wpadł kłopoty i to na tyle ciężkie, że odbiło się to bardzo poważnie na jego zdrowiu i obecnie przebywa w Poliklinice Gemelli.

http://m.ilmessaggero.it/primopiano/articolo-2532960.html

Oczywiście media włoskie zadają teraz różne niewygodne pytania: dlaczego ta afera była ukrywana przed papieżem przez dwa miesiące?

Dlaczego Bardzo Ważny Monsignore, którego sekretarz był kokainomanem i aktywnym gejem, wykorzystującym pomieszczenia kurialne do orgietek, w ogóle „niczego nie zauważył”, mimo że, jak oświadczył, „często pracowali razem do późna”.

Co się dzieje w Sant’Uffizio, dawnej inkwizycji? Najpierw ksiądz Krzysztof Charamsa, b. sekretarz Międzynarodowej Komisji Teologicznej w Kongregacji Doktryny Wiary i teraz ów ksiądz i jego mało spostrzegawczy przełożony?

https://www.ilfattoquotidiano.it/2017/06/28/vaticano-fermato-un-monsignore-festini-gay-e-droga-nel-palazzo-del-santuffizio/3691426/

Kuria rzymska miała być zreformowana? No tak, ale do reformy jej finansów wybrano kard. Pella, choć wiedziano o jego ambiwalentnej postawie w aferach pedofilskich w Kościele australijskim (1 ksiądz na 7 okazał się pedofilem, wg oficjalnych danych Komisji Federalnej).

Papież Benedykt XVI skarżył się na potężne „lobby homoseksualne” w Watykanie, ale nie powiedział, kto je tam zaprowadził i otaczał opieką.

Jak więc widać przed papieżem Franciszkiem stoi jeszcze wiele wyzwań. Po każdej kolejnej aferze mnożą się pytania, czy im podoła.

http://m.ilmessaggero.it/primopiano/articolo-2532960.html

autor: Jacek Pałasiński

źródło: facebook.com/jacek.palasinski/

Jacek Międlar: Watykan świadomie ukrywa Trzecią Tajemnicę Fatimską, gdyż boi się ujawnienia niewygodnej dla siebie prawdy…

<https://youtu.be/blnjDBgfndk

Jacek Międlar: Watykan świadomie ukrywa Trzecią Tajemnicę Fatimską, gdyż boi się ujawnienia niewygodnej dla hierarchów Kościoła katolickiego prawdy…

Papież Franciszek nie zaprzeczył oświadczeniu Konsultora Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, ojca Enzo Bianchi, o tym, że objawienia w Fatimie to oszustwo:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/09/07/watykan-coraz-blizszy-ujawnienia-prawdy-o-objawieniach-fatimskich/

Konsultor Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, o. Enzo Bianchi z papieżem Franciszkiem
Kard. Joseph Ratzinger ze swoim przyjacielem ks. dr. Ingo Dollingerem

Polacy RODacy Słowianie, poranny kur zapiał…, pobudka❗

TAW

 

ZAMACH STANU W WATYKANIE❗ Detronizacja Benedykta XVI oraz wybór najbardziej lewicowego z kardynałów na papieża to supertajna operacja USA o kryptonimie „Katolicka Wiosna”

W dniu inauguracji prezydentury Donalda Trumpa grupa amerykańskich katolickich tradycjonalistów napisała do nowego amerykańskiego przywódcy list otwarty z prośbą, by zbadał, czy Departament Stanu i amerykańskie tajne służby miały swój udział w skłonieniu papieża Benedykta XVI do abdykacji i w wyborze kardynała Bergoglio na nowego Namiestnika Chrystusa.

List podpisały znane osobistości, m.in. tradycjonalistyczny publicysta Chriss Ferrara, redaktor naczelny magazynu „The Remnant” Michael J. Matt i ppłk armii USA David L. Sonnier. Zwracają w nim oni uwagę na dosyć intrygującą sekwencję zdarzeń, które towarzyszyły zmianie władzy w Stolicy Apostolskiej.

Autorzy listu otwartego przywołali sprawę maili wykradzionych z serwera pocztowego Johna Podesty, szefa kampanii wyborczej Hillary Clinton i opublikowanych przez portal WikiLeaks.

John Podesta – szef kampanii wyborczej Hillary Clinton, główny bohater ogólnoświatowej megaafery pedofilskiej – Pizzagate

W szeregu wiadomości pocztowych z 2012 r. Podesta oraz inni współpracownicy pani Clinton (która była wówczas sekretarzem stanu USA)

dyskutują na temat konieczności doprowadzenia do „katolickiej wiosny”, czyli zmian w Kościele katolickim równie rewolucyjnych jak przewroty i wojny domowe wywołane w ramach „arabskiej wiosny” (w których jak wiadomo maczały palce Departament Stanu i CIA).

Z dyskusji tej wynika, że Kościół miałby przyjąć w wyniku tej rewolucji bardziej lewicowo-liberalne stanowisko na wiele kwestii społecznych. Nie minął rok od tej dyskusji, a ówczesny konserwatywny papież Benedykt XVI niespodziewanie abdykował. Jego następcą został argentyński kardynał o lewicowo-liberalnych poglądach, którego postawą Podesta zachwycał się później w swojej korespondencji mailowej. Po zwycięstwie wyborczym Donalda Trumpa, papież Franciszek został nazwany nawet przez „Wall Street Journal” „nowym przywódcą światowej lewicy”.

Same okoliczności abdykacji Benedykta XVI były dosyć niejasne. Z dokumentów NSA (amerykańskiej agencji wywiadu elektronicznego) ujawnionych przez jej byłego agenta Edwarda Snowdena wynika, że agencja ta na przełomie 2012 i 2013 r. inwigilowała Watykan. Podsłuchiwała m.in. telefon papieża Benedykta XVI. Autorzy listu otwartego do Trumpa pytają więc, jaki był cel tej inwigilacji oraz czy inne amerykańskie tajne służby podejmowały działania związane z konklawe. Ich uwagę zwróciło również to, że na kilka dni przed rezygnacją Benedykta XVI zablokowano międzynarodowe transakcje z Bankiem Watykańskim, w związku z podejrzeniami dotyczącymi prania brudnych pieniędzy przez ten bank. Po ogłoszeniu przez papieża zamiaru abdykacji, nagle tę blokadę zniesiono. Włoski dziennikarz Maurizio Blondet wskazywał, że to był element szantażu mający zmusić papieża do ustąpienia. Czyżby więc ktoś z zewnątrz zagroził, że zrobi z Banku Watykańskiego mini-Lehman Brothers i zada w ten sposób ogromny cios dla prestiżu Stolicy Apostolskiej?

Autorzy listu otwartego pytają również, czy amerykańskie tajne służby utrzymywały relacje z tzw. mafią kardynała Danneelsa?

Kardynał Danneels przyznał bowiem w swojej biografii, że zorganizował „grupę podobną do mafii” sprzeciwiającą się polityce papieża Benedykta XVI.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/04/11/benedykt-xvi-zostal-zdetronizowany-przez-kardynalska-loze-sankt-gallen/

Do grupy tej należał m.in. kard. Bergoglio, którego grupa próbowała umieścić na piotrowym tronie już w 2005 r. Kardynał Godfried Danneels to emerytowany arcybiskup Antwerpii, prymas Belgii w latach 1979-2010. Towarzyszył on papieżowi Franciszkowi na balkonie Bazyliki Św. Piotra podczas jego pierwszego wystąpienia po wyborze.

Jest on znany z daleko idących liberalnych poglądów, a także z bardzo daleko idącej pobłażliwości dla homoseksualistów i pedofili w sutannach. W jego diecezji w 1984 r. ksiądz Jozef Barzin założył działającą jawnie i ogłaszającą się w mediach Ekumeniczną Grupę Roboczą Pedofili.

Jednym z ulubionych projektów kardynała Danneelsa było Centrum Dojrzałych Powołań Kapłańskich w Antwerpii, które z czasem zamieniło się w dosyć otwarcie działający klub gejowski. W 2010 r. policja znalazła w domu kardynała Dannelsa akta sprawy znanego pedofila-mordercy Marca Dutroux.

Marc Dutroux (ur. 1956) – skazany na dożywocie „belgijski potwór”: pedofil, sadysta, morderca czterech dziewczynek

Dutroux twierdził zaś, że jedynie dostarczał dzieci na pedofilskie przyjęcia uczęszczane przez przedstawicieli belgijskich i europejskich elit. Tak się akurat składa, że w mailach marzącego o „katolickiej wiośnie” Johna Podesty konspirolodzy dopatrzyli się pedofilskich słów kodowych, mających jakoby rzekomo wskazywać, że Podesta uczęszczał na podobne imprezy „z pizzą, ping-pongiem i bogatym wyborem serów”.

W 2015 r. włoski watykanista Antonio Socci opublikował książkę „Czy to naprawdę Franciszek?”, w której postawił tezę, że wybór kardynała Bergoglio na papieża nie tylko był wynikiem spisku grupy liberalnych kardynałów, ale był też wadliwy pod względem proceduralnym.

Według niego, podczas konklawe złamano konstytucję apostolską „Universi Dominici Gregis” regulującą zasady wyboru papieża. Bezprawnie anulowano bowiem czwarte i piąte głosowanie, które nie poszło dobrze dla kard. Bergoglio. Został on wybrany dopiero w szóstym głosowaniu, które zgodnie z konstytucją apostolską nie miało prawa się odbyć tego samego dania, co poprzednie. Jednego dnia może dojść tylko do czterech głosowań w trakcie konklawe. Artykuł 76 tego dokumentu wyraźnie zaś mówi, że w przypadku takich błędów proceduralnych, wybór papieża uznaje się za niebyły i nieważny.

Znany historyk prof. Sławomir Cenckiewicz, omawiając książkę Socciego w 2015 r. na łamach „Plusa Minusa” pisał: „Bezprecedensowa (bo sprawa Celestyna V z XIII wieku była zupełnie inna) rezygnacja Benedykta XVI owiana jest wciąż tajemnicą. Zrezygnował przy milczącym aplauzie większości hierarchów, z których jeden – kardynał Paolo Romeo – podczas podróży do Chin prorokował nawet jego rychłą śmierć…

Kard. Paolo Romeo (ur. 1938)

Nie namawiany przez nikogo do zmiany decyzji, osamotniony Benedykt XVI odleciał z Watykanu do Castel Gandolfo, by odpocząć, oczekiwać na wyniki konklawe i zakończenie remontu jego nowej rezydencji, po czym wrócił do Rzymu. Powody jego rezygnacji są niejasne, a nawet mało poważne (utrata sił fizycznych i duchowych – sic!), a w dodatku teologicznie i kanonicznie wątpliwe.

Zdaniem Socciego papież zrezygnował ze sprawowania urzędu, ale nie z papiestwa, czego potwierdzeniem mają być zadziwiające słowa Benedykta XVI z 27 lutego 2013 r. o tym, że przyjęcie posługi Piotrowej jest „na zawsze”, a „decyzja o rezygnacji z czynnego sprawowania posługi nie odwołuje tego”! Na skutek tego powstała sytuacja trudna do zinterpretowania: jest papież Franciszek i papież emeryt Benedykt XVI, który zachował białą sutannę (początkowo tłumaczono to brakiem czarnej), imię papieskie, nie całuje następcy w Pierścień Rybaka, mieszka na Watykanie, pojawia się publicznie, a jego portret towarzyszy dorocznej odnowie przysięgi Gwardii Szwajcarskiej…

Z jakiegoś powodu Pan Bóg utrzymuje Benedykta XVI w niezłym zdrowiu i kondycji. On sam – również z jakichś powodów – zachował przy sobie atrybuty i symbole papiestwa. Zaś Franciszek nie tylko to toleruje, ale i mówiąc o sobie, że jest jedynie „biskupem Rzymu”, jakby ustępuje miejsca Benedyktowi XVI.”

Światowy Kongres Papieży. Watykan, 30.06.2015 r.

W USA doszło do zmiany warty, a ekipa knująca „katolicką wiosnę” poszła w odstawkę. Znany włoski historyk i watykanista Roberto de Mattei twierdzi zaś, że papież Franciszek za jakiś czas zrezygnuje ze stanowiska, gdyż jego projekt przebudowy Kościoła zmierza ku klęsce. Franciszek zresztą swego czasu zapowiadał, że jego pontyfikat może być krótki i potrwać cztery do pięciu lat.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/abdykacja-papieza-franciszka/

Jude Law jako pierwszy amerykański papież Pius XIII. Serial HBO „Młody papież” (The Young Pope), reż. Paolo Sorrentino (laureat Oscara)

Czyżby więc nadszedł czas na młodego amerykańskiego papieża Piusa XIII-go, który „sprawi, że Watykan znów będzie wielki?”.

Hubert Kozieł

źródło: http://www.rp.pl/Spiskowa-Teoria-Wszystkiego/301319921-Czy-tajne-sluzby-dokonaly-puczu-w-Watykanie-w-2013-roku.html#ap-1

Benedykt XVI został zdetronizowany przez kardynalską lożę Sankt Gallen

Biografia kardynała Godfrieda Danneelsa wywołała skandal. Hierarcha przyznał się do przynależności do „grupy z Sankt Gallen”, zwanej przez samych jej członków „mafią”, której celem – jeszcze w trakcje pontyfikatu Jana Pawła II – była walka z wpływami kardynała Josepha Ratzingera i wypromowanie kardynała Jorge Bergoglio na papieża.

„Wybór Jorge Bergoglio był skutkiem tajnych spotkań kardynałów i biskupów, od lat organizowanych przez kardynała Carlo Marię Martiniego w szwajcarskim Sankt Gallen. Tak twierdzi Jürgen Mettepenningen i Karim Schelkens, autorzy opublikowanej niedawno biografii kardynała Godfrieda Danneelsa, który odnosząc się do tej grupy biskupów i kardynałów używa określenia klub mafijny” – referował na łamach „La Stampy” Mario Tosatti. Spotkania „dysydentów”, krytycznych wobec roli, jaką u boku Jana Pawła II odgrywał kard. Ratzinger, zainicjował w 1996 roku biskup Sankt Gallen Ivo Fürer.

Według autorów biografii – którą kardynał zresztą oficjalnie autoryzował – Daneels przez lata przygotowywał wybór kard. Bergoglio na Stolicę Piotrową. W trakcie oficjalnej promocji książki hierarcha oficjalnie potwierdził tę informację twierdząc, że przez wiele lat brał udział w tajnych spotkaniach kardynałów przeciwnych Ratzingerowi. Śmiejąc się, nazwał tę grupę „mafijnym klubem, którego nazwa brzmi St. Gall”.

Według biografów belgijskiego hierarchy, do tego „klubu” należeli także kardynałowie Walter Kasper, Karl Lehman, Achille Silvestrini (w przeszłości prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, a później Kongregacji Kościołów Wschodnich), kardynał Basil Hume (arcybiskup Westminster, ekumenista zmarły w roku 1999). Liderem spotkań był aż do śmierci kardynał Carlo Maria Martini – jezuita, arcybiskup Mediolanu, który w trakcie konklawe w 2005 roku był kandydatem liberałów.

Kard. Carlo Maria Martini (1927-2012)

Jak zauważają beligjskie media, obecność kardynała Danneelsa u boku papieża Franciszka w loggi bazyliki św. Piotra nie powinna dziwić. Belgijski hierarcha został później osobiście zaproszony przez papieża do udziału w synodzie o rodzinie. Wywołało to falę krytyki: Daneels był osobiście zaangażowany w chronienie duchownych dopuszczających się seksualnego molestowania dzieci. Kardynał Daneels chciał w ten sposób ochronić pozycję jednego ze swoich protegowanych – biskupa Roger Vangheluwe.

Bp Roger Vangheluwe i kard. Godfried Danneels

Vangheluwe – już jako ksiądz – dopuszczał się molestowania dzieci. Ofiarami padło dwóch jego bratanków. Kard. Daneels próbował namówić jedną z ofiar, by nie nagłaśniała sprawy aż do przejścia Vangheluwe na emeryturę. Belgijska gazeta „De Standaard” zauważyła wówczas, że celem kardynała Daneelsa było odroczenie ujawnienia problemu. Kardynał bronił się twierdząc, że nie był „przygotowany do rozmowy” z ofiarą biskupa.

Biskup Roger Vangheluwe dopuszczał się molestowania seksualnego przez 15 lat. Po raz pierwszy molestował bratanka, gdy ten miał 5 lat. Nie usłyszał zarzutów, ponieważ… przestępstwa uległy przedawnieniu. 23 kwietnia 2010 roku Benedykt XVI przyjął jego rezygnację, złożoną ze względu na popełnione przez Vangheluwe czyny.

W 2011 roku biskup-molestator podkreślał, że nie czuje się pedofilem, choć Kościół nakazał mu terapię i pokutę. W końcu był… liberalnym biskupem, publicznie zaangażowanym w promocję „diakonatu” kobiet. Równie, a może i bardziej liberalne stanowisko prezentował i dalej prezentuje kardynał Daneels. Także w sprawie aborcji i homoseksualnych „małżeństw”.

Nic dziwnego, że udział kardynała Daneelsa w konklawe w roku 2013 budził poważne kontrowersje. Podobnie, jak i pojawienie się hierarchy w loggi, tuż obok nowo wybranego papieża. Jak się teraz okazuje, modernistyczny hierarcha z Belgii odegrał istotną rolę w przygotowaniu konklawe. Karim Schelkens nie zawahał się stwierdzić, że papież Franciszek realizuje program ukuty właśnie przez grupę z Sankt Gallen. Program reformy Kościoła i – oczywiście – zbliżenia go do ludzi.

– Na początku roku 2000, kiedy śmierć Jana Pawła II stawała się przewidywalna, (prałaci z grupy Sankt Gallen – przyp. red.) zaczęli myśleć bardziej strategicznie o tym, co stanie się z Kościołem po Janie Pawle II. Kiedy do grupy dołączył kardynał Silvestrini, nabrała ona bardziej taktycznego i strategicznego charakteru – twierdził Schelkens. Wybór kardynała Bergoglio na papieża został określony przez kard. Daneelsa jako jego „osobiste zmartwychwstanie”.

Promocja biografii belgijskiego hierarchy odbyła się w Narodowej Bazylice Najświętszego Serca w Brukseli. Udział wziął w niej bohater książki – kardynał Daneels. Hierarcha nie tylko potwierdził informacje prezentowane przez Schelkensa i Mettepenningena. Powiedział, że członkowie tajnej grupy sami mówili o sobie jako o „mafii”. Mettepenningen stwierdził wówczas, że cele tej „mafii” zostały zrealizowane wraz z wyborem papieża Franciszka.

Książka – jak i towarzysząca jej konferencja – wywołała olbrzymi skandal. Autorzy biografii kardynała Daneelsa napisali prawdę, a hierarcha ją… bez zastanowienia potwierdził. Schelkens i Mettepenningen zdali sobie z powagi sytuacji dopiero po fakcie i… próbują przekonać opinię publiczną, że nie powiedzieli tego, co powiedzieli.

maat

źródło: Rorate Caeli, LifeSiteNews, Pch24.pl

 

Bunt w Watykanie! Kardynałowie mają już nowego papieża

„London Times” donosi, że grupa kardynałów, którzy wspierali papieża Franciszka, jest obecnie niezadowolona z jego pontyfikatu i chce, żeby ten zrezygnował i został zastąpiony przez kardynała Pietro Parolina. Jak twierdzą, zmiany przeprowadzane w kościele przez Franciszka mogą doprowadzić do „nowej schizmy”, bardziej szkodliwej niż reformacja.

Włoski pisarz Antonio Socci twierdzi, że istnieje w Watykanie frakcja kardynałów, którzy poparli kandydaturę Jorge Mario Bergoglio po abdykacji Benedykta XVI, a teraz chcą, aby Franciszek zrezygnował. Powodem tego ma być ich obawa przed zbliżającą się schizmą.

Wielu kardynałów, którzy głosowali na niego jest bardzo zmartwionych…wspierali oni jego wybór i towarzyszyli mu jak dotąd, nigdy nie odcinając się od niego (…) teraz chcą użyć siły perswazji, by przekonać go do emerytury – powiedział Socci.

Kard. Pietro Parolin, ur. 1955  (fot. CNS/Jorge Silva, Reuters) 

Cztery lata po abdykacji Benedytka XVI i wyborze na nowego papieża Bergoglio sytuacja Kościoła Katolickiego stała się niepewna, stoi on na krawędzi schizmy, która może być bardziej odczuwalna niż rozłam zapoczątkowany przez Lutra.

Socci twierdzi, że grupa dwunastu kardynałów będzie usiłowała wpłynąć na Franciszka, od liczebności tej grupy ważniejsze jest jednak, jakie dokładnie pozycje zajmowaliby „buntowniczy” kardynałowie.

Całość czytaj na:

http://wolnosc24.pl/2017/03/04/bunt-w-watykanie-kardynalowie-chca-abdykacji-papieza-franciszka-jego-polityka-doprowadzi-do-schizmy/#