Zamach stanu przeciwko Franciszkowi, czyli skrzydło tradycjonalistyczne Kościoła katolickiego w Polsce

Ewolucyjnym zadaniem Franciszka jest dokończyć rozkład Kościoła katolickiego. Jak wiemy, babilońskie imperium Watykan gnije już nie od dziś, gdyż jest ufundowane na niewzorcowej, opresyjnej wobec naturalnego Prawa Ziemi matrycy: „Czyńcie sobie Ziemię poddaną” (Księga Rodzaju 1, 26). Zupełnie osobną kwestią (w którą nie wnikam) jest to, na ile świadomie Jorge Mario Bergoglio w procesie Apokalipsy uczestniczy.

Franciszek i tak zostanie ogłoszony przez konserwatystów heretykiem. A schizma w Kościele katolickim już istnieje, gdyż przeciwko Franciszkowi „w samej Polsce pracuje kilka tysięcy osób”

Pierwsze prace nad ogłoszeniem go heretykiem ruszyły już od samego początku jego pontyfikatu. Skrzydło tradycjonalistyczne Kościoła katolickiego w Polsce jest bardzo silne – zaczęło się formować jeszcze za Benedykta XVI, gdy masońscy biskupi zaczęli usuwać w polskich katedrach tabernakula z nawy głównej i na ich miejsce wstawiać swoje trony oraz zmuszać podległych sobie księży do udzielania komunii wiernym „na stojąco”.

Dziś środowisko tradycjonalistyczne w Polsce ma naprawdę dużą moc. Oczywiście działają w podziemiu, ale są perfekcyjnie zorganizowani i po jezuicku zdyscyplinowani. Dysponują potężnym zapleczem intelektualnym (pracuje dla nich wielu znanych naukowców, głównie prawnicy, historycy i teologowie-dogmatycy, ale również specjaliści wielu innych dziedzin, np. liturgicy, filozofowie).

Do ogłoszenia formalnej schizmy (ostatniej schizmy w dziejach Kościoła katolickiego) już coraz bliżej…

TAW

Zamach stanu w Watykanie (detronizacja Franciszka) przygotowywany jest w Polsce!

Najnowsze informacje! 21 września Franciszek we mszy stwierdził: „Hipokryci są narzędziem diabła, mającym zniszczyć Kościół” (to po żądaniach jego ustąpienia zawartych kilka dni wcześniej w liście otwartym). Po tym poszło szybko. Bardzo szybko…

Tego samego dnia wieczorem Franciszek napisał na Tweeterze: „Prosimy Jezusa, by ochronił Kościół”, a Benedykt XVI w rozmowie z kardynałem niemieckim polecił „modlitwy, by Pan przyszedł na pomoc Kościołowi”. Aż niewiarygodne!

Zadzwoniłem do człowieka dobrze orientującego się w tym, co się w Watykanie dzieje, i usłyszałem, że… przygotowywane jest zastosowanie „przepisów o jurysdykcji zastępczej” (przygotowanych na Soborze Trydenckim w XVI w., gdy Ignacy Loyola rzucił hasło, w czasie reformacji: „A co będzie, jak sam papież okaże się heretykiem?”).

Usłyszałem, że nad zastosowaniem tego przepisu, pozwalającego nie uznawać papieża, „w samej Polsce pracuje kilka tysięcy osób”…

Problem jest naprawdę poważny – to się sypie.

autor: Igor Witkowski

źródło: komentarz pod filmem na: <https://youtu.be/1uqv2Qf5TQ0

Rozłam w Kościele katolickim! Włoski arcybiskup Carlo Maria Viganò wzywa papieża Franciszka do abdykacji

Abp Carlo Maria Viganò (ur. 1941) – ambasador Watykanu (nuncjusz apostolski) w Stanach Zjednoczonych w latach 2011-2016
Arcybiskup Carlo Maria Viganò, który w latach 2011-2016 był nuncjuszem apostolskim w Waszyngtonie, stawia papieżowi Franciszkowi niesamowicie mocne zarzuty. W 11-stronicowym oświadczeniu opublikowanym 25 sierpnia 2018 r. arcybiskup oskarża Franciszka o posiadanie wiedzy o przestępstwach seksualnych kardynała Theodore’a McCarricka.

Według abp. Viganò już papież Benedykt XVI przed 2010 rokiem nałożył na kard. McCarricka sankcje podobne do tych, jakie teraz nałożył papież Franciszek. Według abp. Viganò obecny Ojciec Święty miał zostać w roku 2013 osobiście poinformowany o tychże sankcjach. A jednak Franciszek sankcje zniósł. Co więcej, uczynił z MCarricka swojego zaufanego doradcę.

Franciszek i kard. Theodore McCarrick (ur. 1930) – główny szef (arcybiskup metropolita) diecezji Washington (USA) w latach 2000–2006

To właśnie McCarrick miał doradzać Ojcu Świętemu w mianowaniu biskupów w Stanach Zjednoczonych. Co więcej, abp Viganò podaje konkretne nazwiska dwóch kardynałów: Blase Cupicha z Chicago i Josepha Tobina z Newark.

Włoski arcybiskup pisze w swoim oświadczeniu dosłownie: „Franciszek odrzuca władzę, którą Chrystus nadał Piotrowi do wzmocnienia swoich braci. Zamiast tego [Franciszek] podzielił swoich braci własnych zachowaniem, poprowadził do błędu i zaprosił wilki, by dalej rozrywały owce z trzody Chrystusa. W tej ekstremalnie dramatycznej chwili dla Kościoła powszechnego musi uznać swoje błędy. Aby podtrzymać ogłoszoną przez siebie podstawową zasadę zerowej tolerancji, papież Franciszek musi dać dobry przykład kardynałom i biskupom, którzy ukrywali nadużycia McCarrica – i ustąpić razem z nimi”.

Według Viganò już papież Benedykt XVI nakazał McCarrickowi odejść z seminarium, zabronił mu sprawować publicznie mszę świętą, uczestniczyć w publicznych spotkaniach, dawać wykładu, podróżować. Nakazał mu oddać się życiu modlitwy i pokuty. Viganò nie podaje dokładnej daty, ale sankcje miały zostać zastosowane w roku 2009 lub 2010. Według Viganò już jego poprzednik w nuncjaturze apostolskiej w USA informował Stolicę Apostolską o „poważnie niemoralnym zachowaniu [McCarricka] z seminarzystami i księżmi”.

Pierwsze informacje miały napłynąć do Watykanu już w 2000 roku. Sam Viganò zgłaszał problem następnie w roku 2006, jako delegat Sekretariatu Stanu. Wszystko to jednak przez lata ignorowano, według arcybiskupa ze względu na skomplikowanie samego Sekretariatu kierowanego przez kardynałów Angelo Sodano oraz Tarcisio Bertone.

Kard. Tarcisio Bertone (ur. 1934) – premier Watykanu (sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej) w latach 2006-2013

Jak pisze hierarcha, „kardynał Tarcisio Bertone notorycznie faworyzował promowanie homoseksualistów na odpowiedzialne pozycje”.

Wreszcie w roku 2008 Viganò pisał do Watykanu raz jeszcze; w efekcie papież Benedykt XVI podjął stosowne decyzje, ale te nie zostały wypełnione tak, jak należy, a to ze względu na opory w Sekretariacie Stanu.

„[Papież Franciszek] przynajmniej od 23 czerwca 2013 roku wiedział, że McCarrick był regularnym drapieżnikiem [ang. predator] […], wiedział, że był zepsutym człowiekiem, ale chronił go aż do końca”, stwierdza arcybiskup.

„Wreszcie został zmuszony przez raport o wykorzystywaniu nieletnich, na bazie ustaleń medialnych, do podjęcia działań [odnośnie McCarricka], by chronić swój obraz medialny” – pisze Viganò.

W oświadczeniu pada wiele nazwisk. Arcybiskup wymienia między innymi obecnego Sekretarza Stanu kard. Pietro Parolina jako osobę, która miała świadomość zbrodni McCarricka.

Kard. Pietro Parolin (ur. 1955) – od 15 października 2013 r. premier Watykanu (sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej)

Wymienia też nazwiska kard. Francesco Coccopalmerio oraz abp. Vinenzo Paglia, których nazywa członkami „homoseksualnego prądu celującego w wywróceniu katolickiej doktryny o homoseksualizmie”. Hierarcha wymienia jeszcze wiele innych nazwisk. „Kolejni przynależący do tego prądu przebywają nawet w Domu Świętej Marty” – pisze.

„W przerażeniu i smutku nad ogromem tego, co się dzieje, nie traćmy nadziei! Wiemy dobrze, że większość naszych pasterzy żyje kapłańskim powołaniem wiernie i z oddaniem” – podsumowuje arcybiskup i prosi o modlitwę za Kościół i papieża, błagając o wstawiennictwo Matkę Bożą.

Sam papież Franciszek ma być bardzo negatywnie nastawiony do homoseksualistów w Kurii Rzymskiej. Podczas osobistej rozmowy z abp. Viganò w 2013 roku powiedział mu, że biskupi w Stanach Zjednoczonych ,”nie mogą być ani z prawego skrzydła […], ani z lewego, to znaczy nie mogą być homoseksualistami”.

Całe oświadczenie zostało w języku angielskim opublikowane na stronie „National Catholic Register” – TUTAJ

autor: mod/ncregister

źródło: http://www.fronda.pl/a/abp-vigano-papiez-musi-ustapic-wiedzial-o-mccarricku,114409.html

Czytaj również:

Pogarsza się stan zdrowia Benedykta XVI. Papież emeryt nie jest w stanie odprawiać mszy

Benedykt XVI podczas swoich 90. urodzin w kwietniu 2017 r. (fot. Media Punch/AKM-GSI)
Najnowsze wiadomości na ten temat stanu zdrowia Benedykta XVI pochodzą od biskupa koptyjskiego kościoła katolickiego, Kyrillosa Williama Samaana, który we wrześniu odwiedził Watykan na zaproszenie papieża emeryta, aby opowiedzieć o sytuacji chrześcijan w Egipcie.

Według relacji Samaana dla szwajcarskiego portalu Cath.ch, 90-latek był „osłabiony fizycznie, ale bardzo obecny intelektualnie”. Miał być na bieżąco ze sprawami Kościoła i żywo zainteresowany tematem prześladowań chrześcijan, w tym ich relacjami z władzami muzułmańskimi, a także z koptami należącymi do Kościoła prawosławnego.

O stanie zdrowia Josepha Ratzingera informował również ks. Martin Bialas, który we wrześniu uczestniczył w spotkaniu byłych podopiecznych i kolegów Benedykta z czasów studiów. Bialas wyznał bawarskiej gazecie „Mittelbayerische”, że Benedykt XVI nie był w stanie samodzielnie odprawić mszy. Głównym celebransem był jego sekretarz Georg Gänswein, zaś emerytowany papież całą mszę przesiedział. Portalowi Onetz, Bialas powiedział natomiast, że porusza się on za pomocą balkonika, ale poza tym jest zdrowy i intelektualnie sprawny.

fot. Onetz.de

Rozmówca Wirtualnej Polski w Watykanie stwierdził, że nic więcej na temat stanu zdrowia papieża emeryta nie wiadomo. To samo usłyszeliśmy od o. Stanisława Tasiemskiego, dominikanina i wiceprezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej.

– Wiem jedynie, że Benedykt XVI jest w stanie pracować intelektualnie, ale ciało jest słabe – mówi WP duchowny.

fot. tagesschau.de

Całość czytaj na:

https://wiadomosci.wp.pl/niepokoj-o-zdrowie-benedykta-xvi-nie-jest-w-stanie-odprawiac-mszy-6176319853573761a