Dr Hubert Czerniak o szkodliwości szczepionek – wypowiedź na konferencji naukowej

<https://youtu.be/ytaMRds683s

Dr Hubert Czerniak o szkodliwości szczepionek – wypowiedź na konferencji naukowej „Wpływ pestycydów i GMO na środowisko” zorganizowanej 23 września 2017 r. w Sejmie RP przez posła Ruchu Kukiz’15 dr. Jarosława Sachajko.

W drugiej części filmu dr Hubert Czerniak komentuje skandal z państwową totalitarną nagonką na świadomych rodziców z Białogardu. Odnosi się również do medialnej ściemy z publicznym przyjęciem szczepionki przez senatora Stanisława Karczewskiego, ministra Konstantego Radziwiłła oraz panią kanclerz Angelę Merkel.

Dr Czerniak ujawnia także szokujące wyniki włoskich badań nt. składu szczepionek.

Z dr. Hubertem Czerniakiem rozmawia Zenon Nowak, przewodniczący partii Dzielny Tata.

TAW

Czytaj również:

Reklamy

Polskie rządy po roku 1945 są dobrze zorganizowanymi grupami przestępczymi

Z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Janem Zbigniewem Potockim rozmawia Aleksander Berdowicz z Porozmawiajmy TV.

Całość spotkania oglądaj na:

http://porozmawiajmy.tv/polskie-rzady-po-roku-1945-sa-dobrze-zorganizowanymi-grupami-przestepczymi-jan-zbigniew-hrabia-potocki/

Poruszone zagadnienia:

  • o czym powiedziano w telewizji 3 maja 2017 r.
  • przy Okrągłym Stole nie było Polaków
  • raporty WSI w sprawie życiorysów polityków
  • Polska jest spółką notowaną na Wall Street
  • wywóz polskich dzieci za granicę przez zorganizowane sądowe grupy przestępcze
  • planowana depopulacja Polski
  • KGHM wydobywa również złoto
  • spółki Skarbu Państwa należy zlikwidować

Profil Pana Prezydenta na Facebooku: Facebook.com/Jan Zbigniew Potocki

Zobaczcie, jak się nami bawią. Upadek eurokołchozu został przez nich zaplanowany. Co dalej?

Okładka noworocznego dodatku do „The Economist” z „proroctwami” Illuminatów na 2017 rok wygląda obiecująco…

Pomedytujmy chwilę nad ich planami i pomyślmy, jak możemy rozegrać zaproponowaną przez nich tegoroczną partię szachów/tarota na naszą, słowiańską korzyść.

Marine Le Pen we Francji oraz Geert Wilders w Holandii wygrywają, boska matka narodów, Angela, pikuje… i JEWrokołchoz z hukiem upada… Kościoły również (w rym roku przypada 500. rocznica rozwałki Kościoła katolickiego dokonanej przez zuchwałego Martina Lutra). Z pewnością więc pod koniec października wydarzy się coś ciekawego… 😉

No a na innych planetach oczywiście kwitnie życie. Cywilizacje pozaziemskie bowiem jak najbardziej istnieją. I nie tylko istnieją, ale nami Słowianami bardzo sprytnie zdalnie zarządzają.

A my sobie możemy do woli protestować, bo wszystko i tak jest pod ich kontrolą (po lewej stronie nieświadomego tłumu protestujących leży sprytnie zamaskowany… smok, czyli przedstawiciel kontrolującej nas pozaziemskiej rasy Draco w osobie George’a Sorosa).

Ogarniamy całość?

Bo Pustelnik ogarnia 😉

Wiemy, co mamy czynić?

Naszym zadaniem jest bez eMOCji (to bardzo ważne!)  pozwolić staremu światu spokojnie upaść i pośród chaosu

z wewnętrzną spójnością (jedność tego, co się myśli, mówi i czyni)

oraz skupioną determinacją

zacząć w końcu budować (i wreszcie zbudować) cywilizację na tej naszej przepięknej planecie. Gdyż obecny obieg ewolucyjny nie dorobił się jeszcze miana cywilizacji (bo cywilizacja to Życie), lecz cyborgizacji, czyli wyNATURzenia.

TAW

Miłosierna Matka Angela żegna się ze swoimi lennikami

Miłosierna Matka Europy, Angela, odbywa swój ostatni tour po krajach lennych, żegnając się z łezką w oku ze swoimi poddanymi.

Jeszcze tylko wynagradzająca trudy miłosierdzia jesienna Pokojowa Nagroda Nobla przyznawana przez braci z lóż – i… cześć pieśni, tzn. uroczyste przejście do historii…

TAW

ps. Nie będzie drugiej fali „imigrantów”. My, Słowianie, nie pozwalamy na „robienie z domu Ojca naszego jaskini zbójców”…

Umilkli strzelce, stali szczwacze zadziwieni

Mocą, czystością, dziwną harmoniją pieni…

*fot. diepresse.com

 

Przywódcy państw UE niemal w całości zaakceptowali plan Orbana. A jednak to premier Węgier miał rację

orban

To wydarzenie przeszło w polskich mediach niemal niezauważone. Podczas środowego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli przyjęto niemal w całości projekt Viktora Orbana, jak zażegnać kryzys imigrancki w Europie. Spośród 6 punktów zaproponowanych przez premiera Węgier przywódcy krajów UE zgodzili się na 5. Zrobiła to nawet kanclerz Angela Merkel i prezydent Francois Hollande.

Przypomnijmy plan Viktora Orbana:

1) Ochrona granic Grecji przez państwa, które się tego podejmą.

2) Oddzielenie uchodźców politycznych od imigrantów ekonomicznych jeszcze przed granicami strefy Schengen.

3) Stworzenie przez Unię Europejską listy krajów bezpiecznych od wojny.

peace

4) Zwiększenie o 1 proc. wpłat poszczególnych krajów do unijnej kasy, co zaowocuje kwotą 3 mld euro, które przeznaczone zostaną na ochronę granic Schengen i rozwiązanie kryzysu. Jednocześnie zaś zmniejszenie obciążeń państw UE o 1 proc. przekazywanych na inne cele.

5) Nawiązanie współpracy z krajami spoza EU, bez których rozwiązanie kryzysu będzie bardzo trudne, m.in. z Turcją czy z Rosją.

6) Zaangażowanie w rozwiązanie kryzysu państw ze świata poprzez stworzenie tzw. kwoty globalnej.

Politycy w Brukseli odrzucili jedynie punkt 1 planu Orbana, resztę zaś zaakceptowali. Co to oznacza? Każda recepta wynika z określonej diagnozy.

Skoro europejscy przywódcy zgodzili się przyjąć receptę zaproponowaną przez Orbana, 

to znaczy, że muszą podzielać jego diagnozę

(choć często nie chcą się do tego głośno przyznać).

A ta sprowadza się to stwierdzenia, że

nie mamy dziś do czynienia z wielką ucieczką uchodźców wymagających pomocy,

lecz z najazdem imigrantów, przed którym należy się chronić.

A dlaczego polskie media głównego nurtu milczą o tym?

Bo musiałyby się przyznać,

że ten, którego oczerniały i nazywały faszystą,

miał rację.

Przykład Orbana pokazuje,

że warto bronić swoich wartości –

– nawet, gdy się ma większość przeciwko sobie.

Grzegorz Górny

Tajne przez poufne, czyli jedyne fakty nt. „uchodźców”, jakie wolno ci poznać, to Fakty TVN…

tajne

Czy informacje nt. przyjmowania uchodźców są utajnione? Okazuje się że tak. Odmawia się ich udostępnienia organizacjom społecznym, co być może nie dziwi. Dziwić może jednak, że informacji w niektórych aspektach nie posiada również Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, ale od początku.

9 września 2015 r. Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE zwrócił się do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o udostępnienie informacji publicznej, tj. kopii notatek służbowych z rozmów pani premier Ewy Kopacz z kanclerz Angelą Merkel dotyczących przyjmowania uchodźców w Polsce, ewentualnych dokumentów rządowych dotyczących liczby uchodźców, którzy zostaną przyjęci przez Polskę, ewentualnych pism z Komisji Europejskiej, Przewodniczącego Rady Europejskiej do polskiego rządu dot. kwestii uchodźców, a także informacji nt. kosztów przyjęcia uchodźców (w szczególności w zakresie zakwaterowania, wyżywienia, opieki zdrowotnej, nauki języka, innych kosztów). 10 września KPRM potwierdziła otrzymanie wniosku.

Z udzieleniem odpowiedzi zwlekano do ostatniej chwili, ale w końcu dziś, 23 września, jej udzielono, a faktycznie: odmówiono udzielenia informacji pod pozorem informacji niejawnej czy braku zgody organów europejskich. Cytuję:

1) Rozmowy prezes Rady Ministrów Ewy Kopacz z kanclerz Niemiec Angelą Merkel dotyczące kwestii przyjmowania uchodźców w Polsce mają charakter niejawny. W związku z powyższym wszczęte zostało postępowanie administracyjne w przedmiocie wydania decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, o czym zostaną Państwo poinformowani w odrębnym piśmie.

2) Odnosząc się do prośby o udostępnienie pism Komisji Europejskiej i Przewodniczącego Rady Europejskiej do polskiego rządu dot. kwestii uchodźców, uprzejmie wyjaśniamy, że mają tu zastosowanie przepisy rozporządzenia (WE) 1049/2001 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 30 maja 2001 r. w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji (Dz. Urz. WE L 145 z 31 maja 2001, str. 43, Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. l, t. 3, str. 331). W związku z tym wystąpiono do ww. instytucji o zgodę na udostępnienie wnioskowanych dokumentów. Powyższe rozporządzenie określa sposób działania w przypadku, gdy państwo członkowskie otrzyma wniosek dotyczący pochodzącego od instytucji dokumentu będącego w posiadaniu tego państwa (art. 5 rozporządzenia). Podstawową zasadą jest, że do tych dokumentów mają zastosowanie przepisy rozporządzenia 1049/2001. Państwo członkowskie w takiej sytuacji konsultuje z instytucją, od której pochodzi dokument, podjęcie decyzji, która nie zagrozi realizacji celów rozporządzenia – chyba że nie ma wątpliwości, iż dokument ten podlega/nie podlega ujawnieniu.

Zatem wszystko jasne, tajne przez poufne, nic nie można ujawnić ws. tak fundamentalnej dla społeczeństwa, ale jak stwierdza KPRM, ze względu na konieczność wydania decyzji administracyjnej oraz przeprowadzenia konsultacji z instytucjami Unii Europejskiej… termin rozpatrzenia wniosku ulega wydłużeniu do 9 listopada 2015 r. Dziwnym trafem termin przypada już po wyborach.

Może najbardziej zabawnie brzmi odpowiedź nt. kosztów przyjęcia uchodźców. Cytuję:

3) Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie posiada informacji dotyczących kosztów przyjęcia uchodźców. Takimi informacjami może dysponować Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Innymi słowy, pani premier występowała w Sejmie, dyskutuje z przywódcami zagranicznymi, nie mając jakiejkolwiek wiedzy nt. kosztów przyjmowania imigrantów. Tak wygląda polityka w wydaniu rządu Ewy Kopacz.

3obieg.pl

Jürgen Roth: Smoleńsk jest elementem polityki kłamstw

Jürgen Roth

Uważam, że prawda o Smoleńsku nigdy nie wyjdzie na jaw. Będziemy mieli tylko tyle poszlak, wskazówek i informacji, by móc stwierdzić, że to nie była zwykła katastrofa, ale szczegóły sprawy, cała prawda nie wyjdzie i nie może wyjść na jaw – mówi Jürgen Roth, najsłynniejszy dziennikarz śledczy Niemiec, w rozmowie z Olgą Doleśniak-Harczuk.

Niezalezna.pl: Federalna Służba Wywiadowcza (BND) odcięła się oficjalnie od Pańskich ustaleń dotyczących notatki BND, w której Pana zdaniem wyraźnie twierdzono, że w Smoleńsku nie doszło do wypadku, ale do zamachu. „Nie twierdziliśmy, że w Smoleńsku doszło do zamachu” – głosi oficjalny komunikat. Dziwi Pana ta reakcja BND?

Jürgen Roth: – Jeżeli się zdziwiłem, to tym, że w ogóle zareagowano. Problem tkwi gdzie indziej. Cała postawa BND w tej sprawie nie świadczy najlepiej o jakości jej kierownictwa.

Jeżeli są przedstawiane wiarygodne raporty źródłowe, a przełożeni się tym nie zajmują, to nie jest dobrze. Świadczy to również o tym, że BND, idąc w zaparte, działa wg klucza politycznego. Dla mnie nic się nie zmienia. Istnieją bowiem dwa wysoce wiarygodne źródła dostarczone przez współpracownika BND, które mówią coś zupełnie przeciwnego do oficjalnego stanowiska BND. Ten współpracownik napisał raport i przekazał go następnie swoim przełożonym, a co oni z tym później zrobili, to już inna historia.

Czyli wracamy do „wiary w wiadomości zdementowane”…

– Cóż, to jest za każdym razem kwestia polityki uprawianej przez konkretne kierownictwo BND. Mechanizm, zgodnie z którym albo się coś analizuje, albo zostawia. Jeżeli źródła nie pasują do koncepcji sprawującego władzę rządu, to się je najzwyczajniej odkłada na bok. Jeżeli pasują – podlegają odpowiedniej ocenie i analizie. Zasadniczym problemem jest więc upolitycznienie. Jeżeli BND twierdzi nagle na przykład, że od początku wiedziała, iż w Smoleńsku doszło do zwykłego wypadku, to brakuje mi po prostu słów.

Reakcja BND jest odzwierciedleniem podejścia do katastrofy smoleńskiej Berlina?

– Nie mnie to oceniać, to by była czysta spekulacja.

Ale przecież mamy tu ewidentnie do czynienia z pewną grą, powiedzmy „realpolityczną”.

– To oczywiste, że chodzi głównie o Realpolitik.

I wyjście na jaw pewnych spraw byłoby pewnie problematyczne nie tylko dla rządu w Berlinie, ale i dla tego w Warszawie.

W mojej książce, która ukaże się 8 kwietnia [„Verschlussakte S” – „Zamknięte Akta S”] nie koncentruję się wyłącznie na katastrofie smoleńskiej, ale na polityce kłamstw generalnie, Smoleńsk jest jednym z elementów tej układanki.

Poza tym należy spojrzeć na sprawę z jeszcze innej strony, relacje między kanclerz Angelą Merkel i Donaldem Tuskiem są bardzo dobre, nie sądzę, by ktoś chciał ryzykować, aby za sprawą jakichś przypuszczeń prowokować ich nadwerężenie.

Chce Pan powiedzieć, że ujawnienie prawdy o Smoleńsku zaważyłoby na dalszych relacjach Merkel–Tusk?

– To nie tak, ja przede wszystkim uważam, że prawda o Smoleńsku nigdy nie wyjdzie na jaw. Będziemy mieli tylko tyle poszlak, wskazówek i informacji, by móc stwierdzić, że to nie była zwykła katastrofa, ale szczegóły sprawy, cała prawda nie wyjdzie i nie może wyjść na jaw.

Już w godzinę po opublikowaniu stanowiska BND usłyszałam, że to podważa Pańską wiarygodność jako dziennikarza śledczego. Co Pan na to?

– Co za absurd. To nie ma nic do rzeczy. Powiem więcej – ten komunikat jeszcze wzmacnia to, co ukaże się w mojej książce, ale z pewnością nie zaszkodzi mojemu dobremu imieniu jako dziennikarza śledczego i pisarza.

Niezalezna.pl

Podejrzewam, że jest jakiś układ, jak przed II wojną światową układ Ribbentrop–Mołotow, w stosunku do Ukrainy — twierdzi gen. Waldemar Skrzypczak

waldemar skrzypczak

Podejrzewam, że jest jakiś układ, jak przed II wojną światową układ Ribbentrop–Mołotow, w stosunku do Ukrainy. Bo walczy sama i została opuszczona – mówił w programie „Po przecinku” w TVP Info gen. Waldemar Skrzypczak. – Podejrzewam, że istnieje już jakiś deal. Doszło do dużej zbieżności interesów między Niemcami i Rosją – wtórował wojskowemu dyplomata dr Ryszard Żółtaniecki. Dodał, że to dobrze, iż Polska nie brała udziału w rozmowach w Mińsku, gdyż „nasza obecność legitymizowałaby okrutne skazanie Ukrainy”.

Pytany o sytuację na Ukrainie, gdzie mimo zawieszenia broni separatyści wciąż prowadzą walki, gen. Waldemar Skrzypczak stwierdził, że „rozejm jest nieskuteczny, a wojska rosyjskie niszczą wojska ukraińskie”. – Ukrainie potrzebna jest broń – przekonywał.

Dr Ryszard Żółtaniecki odparł, że nawet uzbrojona Ukraina nie jest w stanie wygrać tej wojny.Sprzedaż broni Ukrainie byłaby cudownym prezentem dla Władimira P. Da mu pretekst do eskalacji konfliktu. Moim zdaniem Ukraina dramatycznie potrzebuje pieniędzy. Jest pytanie: czy mamy pewność, że broń trafi tam, gdzie ma trafić. Amerykanie zostawili gigantyczne uzbrojenie dla armii irackiej, a trafiła ona w ręce Państwa Islamskiego – mówił dyplomata.

Gen. Skrzypczak przyznał, że jako żołnierz nie może się pogodzić z tym, że Zachód opuścił Ukrainę. – Podejrzewam, że jest jakiś układ, jak przed drugą wojną światową układ Ribbentrop–Mołotow, w stosunku do Ukrainy. Bo walczy sama i została opuszczona. Nie możemy zostawić Ukrainy – mówił.

Z istnieniem jakiegoś tajnego porozumienia w sprawie Ukrainy zgodził się dr Żółtaniecki. – Podejrzewam, że istnieje już jakiś deal. Doszło do dużej zbieżności interesów między Niemcami i Rosją. Tym wspólnym interesem jest wypchnięcie ekonomiczne i militarne Amerykanów z Europy. Do tej pory interesy Polski i Niemiec były zbieżne, w tej chwili interesy się rozjechały – podkreślił.

Gen. Skrzypczak pytany o dalsze kroki Rosji, stwierdził, że należy wykluczyć konflikt z NATO i wysłanie do Polski „zielonych ludzików”.W Polsce nie ma środowiska dla działań hybrydowych. Kolejnym celem Rosji będzie raczej Naddniestrze i Mołdawia. Putin gra na rozsadzenie Unii Europejskiej, a potem jego kolejnym celem będzie NATO – ostrzegał generał.

Wiadomosci.wp.pl

Komentarz TAW

A więc krok po kroku przerażająca prawda na temat Ukrainy — chłodny, cyniczny, zbrodniczy (zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości) rozbiór niepodległego i suwerennego państwa przez mocarstwa „cywilizowane” — zaczyna wyzierać już nawet i z mediów reżimowych.

I pomimo odmiennych nieco spojrzeń w równoległych do naszego mediach alternatywnych, wychodzi na to, że rację bytu w sprawie konfliktu ukraińskiego ma jednak linia interpretacyjna prezentowana od samego początku przez nasze skromne medium…

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2015/02/13/syjonistyczne-marionetki-tancza-na-grobach-poleglych-czyli-smutny-spektakl-dla-lemingow/

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/ukraina-o-co-naprawde-chodzi/

Grecy mają rację: te długi są nie do spłacenia. Analiza Janusza Szewczaka

imf

Nie dotyczy to tylko Greków, ale też Hiszpanów, Portugalczyków, Włochów, ale również i Polaków. Jeszcze przed udzieleniem Grecji pomocy Trojki (Komisja Europejska, EBC, MFW) dług publiczny Grecji wynosił w relacji do greckiego PKB 120%. Dziś wynosi on blisko 175%, Grecja ma do oddania prawie 400 mld euro, przy spadku greckiego PKB przez ostatnie osiem lat o blisko 25%.

W podobnej sytuacji jest wiele krajów UE i połowa świata. Lichwa i globalizacja oraz dwa żarłoczne potwory: spekulacja i zadłużenie zbierają swe żniwo. Mimo, że Amerykanie od początku kryzysu wydrukowali blisko 4,5 bln dolarów, Europejczycy blisko 3 bln euro, a i Japonia też nie żałuje drukarskiej prasy, to świat jest bardziej zadłużony w roku 2014 niż w 2008 roku.

Od początku kryzysu w 2008 r. długi na świecie wzrosły o blisko 40% do kwoty ponad 100 bln dolarów, ale za to giełdy kapitałowe czy surowcowe wzrosły o 30-40%. Gorący pieniądz trafia wyłącznie do banków i walutowych spekulantów. Rozwarstwienie majątkowe osiągnęło niespotykane co najmniej od XIX wieku rozmiary: 2,5 tysiąca miliarderów ma majątek wartości blisko 8 bln dolarów, 400 najbogatszych obywateli USA posiada więcej majątku niż 150 mln ubogich Amerykanów, 1% Amerykanów posiada 86% amerykańskich aktywów, ale na świecie mamy też miliard ludzi zarabiających i żyjących za dwa dolary dziennie.

Greek-Debt-Crisis

Wśród Greków milionerów i miliarderów też nie brakuje, ich pieniądze spokojnie leżą w szwajcarskich, amerykańskich, cypryjskich i niemieckich bankach. Żeby lepiej było w Grecji czy Hiszpanii, najpierw musiałoby być gorzej w Niemczech, a na to się nie zanosi.

grecja

Nadwyżka handlowa Niemiec w 2014 r. była rekordowa i wyniosła 220 mld euro, wiele krajów Unii to dla Niemiec wyłącznie rynki zbytu i poddostawcy półproduktów, części zamiennych lub montownie.

Polska bardziej nawet niż Grecja jest dobitnym przykładem tego półkolonialnego systemu gospodarczego i finansowego uzależnienia. My do spłacenia mamy, bagatelka, blisko 400 mld dolarów długu zagranicznego i blisko 1 bln zł długu publicznego.

greekdebt

Oczywiście „pomocowe” pieniądze do zwykłych Greków i realnej greckiej gospodarki nie trafiły i nie trafią, one jedynie przez Grecję przeleciały i wylądowały na kontach banków włoskich, niemieckich, francuskich, brytyjskich i amerykańskich.

Według niemieckiego planu Grecy mają nadal oszczędzać i zaciskać pasa, wyprzedawać za bezcen majątek narodowy, czyli pluć krwią, jeść trawę i bez szemrania spłacać długi, które Grecy kwestionują jako mające nieuczciwy i spekulacyjny charakter.

greece_economic_crisis

Wydaje się, że zarówno Komisja Europejska, jak i zwłaszcza kanclerz Merkel oraz prezydent Hollande nie zdają sobie sprawy, jak wielkie konsekwencje może mieć dla Grecji zwycięstwo Syrizy, i jak wielkie z tego mogą wyniknąć jeszcze perturbacje i zaraźliwy przykład dla wielu narodów i państw nie tylko w Europie. Unię czeka przecież recesja, deflacja i nadal bardzo wysokie bezrobocie. W siłę za to rosną unijna biurokracja i unijne absurdy.

ue banan

Buntujących się krajów, które nie będą chciały spłacać długów nie do spłacenia, będzie przybywać.

greece

Dlatego też Unia bardziej dziś liczy się z Grecją i Węgrami niż z posłuszną półkolonią gospodarczą nad Wisłą, która pokornie dostarcza kapitału i taniej siły roboczej i której władza chętnie podpisze kolejne, kosztowne zobowiązania na pokolenia.

Ale, jak mawiał Napoleon, „Kto naród ratuje, ten prawa nie łamie”…

Janusz Szewczak

Główny Ekonomista SKOK

janusz szewczak

 

 

 

 

 

wGospodarce.pl

greece debt free