Watykan jest przerażony zapowiedzianym w Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej 100 lat temu przez Plejadian rychłym zakończeniem pozaziemskiego eksperymentu religijnego o nazwie „Watykan”

<https://youtu.be/1IUdYr0vCZg

Z Igorem Witkowskim, badaczem eksperymentu w Fatimie, w przeddzień Seminarium Fatimskiego we Wrocławiu rozmawia Janusz Zagórski z Niezależnej Telewizji.

Polacy RODacy Słowianie, pobudka❗…

TAW

Reklamy

ZAMACH STANU W WATYKANIE❗ Detronizacja Benedykta XVI oraz wybór najbardziej lewicowego z kardynałów na papieża to supertajna operacja USA o kryptonimie „Katolicka Wiosna”

W dniu inauguracji prezydentury Donalda Trumpa grupa amerykańskich katolickich tradycjonalistów napisała do nowego amerykańskiego przywódcy list otwarty z prośbą, by zbadał, czy Departament Stanu i amerykańskie tajne służby miały swój udział w skłonieniu papieża Benedykta XVI do abdykacji i w wyborze kardynała Bergoglio na nowego Namiestnika Chrystusa.

List podpisały znane osobistości, m.in. tradycjonalistyczny publicysta Chriss Ferrara, redaktor naczelny magazynu „The Remnant” Michael J. Matt i ppłk armii USA David L. Sonnier. Zwracają w nim oni uwagę na dosyć intrygującą sekwencję zdarzeń, które towarzyszyły zmianie władzy w Stolicy Apostolskiej.

Autorzy listu otwartego przywołali sprawę maili wykradzionych z serwera pocztowego Johna Podesty, szefa kampanii wyborczej Hillary Clinton i opublikowanych przez portal WikiLeaks.

John Podesta – szef kampanii wyborczej Hillary Clinton, główny bohater ogólnoświatowej megaafery pedofilskiej – Pizzagate

W szeregu wiadomości pocztowych z 2012 r. Podesta oraz inni współpracownicy pani Clinton (która była wówczas sekretarzem stanu USA)

dyskutują na temat konieczności doprowadzenia do „katolickiej wiosny”, czyli zmian w Kościele katolickim równie rewolucyjnych jak przewroty i wojny domowe wywołane w ramach „arabskiej wiosny” (w których jak wiadomo maczały palce Departament Stanu i CIA).

Z dyskusji tej wynika, że Kościół miałby przyjąć w wyniku tej rewolucji bardziej lewicowo-liberalne stanowisko na wiele kwestii społecznych. Nie minął rok od tej dyskusji, a ówczesny konserwatywny papież Benedykt XVI niespodziewanie abdykował. Jego następcą został argentyński kardynał o lewicowo-liberalnych poglądach, którego postawą Podesta zachwycał się później w swojej korespondencji mailowej. Po zwycięstwie wyborczym Donalda Trumpa, papież Franciszek został nazwany nawet przez „Wall Street Journal” „nowym przywódcą światowej lewicy”.

Same okoliczności abdykacji Benedykta XVI były dosyć niejasne. Z dokumentów NSA (amerykańskiej agencji wywiadu elektronicznego) ujawnionych przez jej byłego agenta Edwarda Snowdena wynika, że agencja ta na przełomie 2012 i 2013 r. inwigilowała Watykan. Podsłuchiwała m.in. telefon papieża Benedykta XVI. Autorzy listu otwartego do Trumpa pytają więc, jaki był cel tej inwigilacji oraz czy inne amerykańskie tajne służby podejmowały działania związane z konklawe. Ich uwagę zwróciło również to, że na kilka dni przed rezygnacją Benedykta XVI zablokowano międzynarodowe transakcje z Bankiem Watykańskim, w związku z podejrzeniami dotyczącymi prania brudnych pieniędzy przez ten bank. Po ogłoszeniu przez papieża zamiaru abdykacji, nagle tę blokadę zniesiono. Włoski dziennikarz Maurizio Blondet wskazywał, że to był element szantażu mający zmusić papieża do ustąpienia. Czyżby więc ktoś z zewnątrz zagroził, że zrobi z Banku Watykańskiego mini-Lehman Brothers i zada w ten sposób ogromny cios dla prestiżu Stolicy Apostolskiej?

Autorzy listu otwartego pytają również, czy amerykańskie tajne służby utrzymywały relacje z tzw. mafią kardynała Danneelsa?

Kardynał Danneels przyznał bowiem w swojej biografii, że zorganizował „grupę podobną do mafii” sprzeciwiającą się polityce papieża Benedykta XVI.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/04/11/benedykt-xvi-zostal-zdetronizowany-przez-kardynalska-loze-sankt-gallen/

Do grupy tej należał m.in. kard. Bergoglio, którego grupa próbowała umieścić na piotrowym tronie już w 2005 r. Kardynał Godfried Danneels to emerytowany arcybiskup Antwerpii, prymas Belgii w latach 1979-2010. Towarzyszył on papieżowi Franciszkowi na balkonie Bazyliki Św. Piotra podczas jego pierwszego wystąpienia po wyborze.

Jest on znany z daleko idących liberalnych poglądów, a także z bardzo daleko idącej pobłażliwości dla homoseksualistów i pedofili w sutannach. W jego diecezji w 1984 r. ksiądz Jozef Barzin założył działającą jawnie i ogłaszającą się w mediach Ekumeniczną Grupę Roboczą Pedofili.

Jednym z ulubionych projektów kardynała Danneelsa było Centrum Dojrzałych Powołań Kapłańskich w Antwerpii, które z czasem zamieniło się w dosyć otwarcie działający klub gejowski. W 2010 r. policja znalazła w domu kardynała Dannelsa akta sprawy znanego pedofila-mordercy Marca Dutroux.

Marc Dutroux (ur. 1956) – skazany na dożywocie „belgijski potwór”: pedofil, sadysta, morderca czterech dziewczynek

Dutroux twierdził zaś, że jedynie dostarczał dzieci na pedofilskie przyjęcia uczęszczane przez przedstawicieli belgijskich i europejskich elit. Tak się akurat składa, że w mailach marzącego o „katolickiej wiośnie” Johna Podesty konspirolodzy dopatrzyli się pedofilskich słów kodowych, mających jakoby rzekomo wskazywać, że Podesta uczęszczał na podobne imprezy „z pizzą, ping-pongiem i bogatym wyborem serów”.

W 2015 r. włoski watykanista Antonio Socci opublikował książkę „Czy to naprawdę Franciszek?”, w której postawił tezę, że wybór kardynała Bergoglio na papieża nie tylko był wynikiem spisku grupy liberalnych kardynałów, ale był też wadliwy pod względem proceduralnym.

Według niego, podczas konklawe złamano konstytucję apostolską „Universi Dominici Gregis” regulującą zasady wyboru papieża. Bezprawnie anulowano bowiem czwarte i piąte głosowanie, które nie poszło dobrze dla kard. Bergoglio. Został on wybrany dopiero w szóstym głosowaniu, które zgodnie z konstytucją apostolską nie miało prawa się odbyć tego samego dania, co poprzednie. Jednego dnia może dojść tylko do czterech głosowań w trakcie konklawe. Artykuł 76 tego dokumentu wyraźnie zaś mówi, że w przypadku takich błędów proceduralnych, wybór papieża uznaje się za niebyły i nieważny.

Znany historyk prof. Sławomir Cenckiewicz, omawiając książkę Socciego w 2015 r. na łamach „Plusa Minusa” pisał: „Bezprecedensowa (bo sprawa Celestyna V z XIII wieku była zupełnie inna) rezygnacja Benedykta XVI owiana jest wciąż tajemnicą. Zrezygnował przy milczącym aplauzie większości hierarchów, z których jeden – kardynał Paolo Romeo – podczas podróży do Chin prorokował nawet jego rychłą śmierć…

Kard. Paolo Romeo (ur. 1938)

Nie namawiany przez nikogo do zmiany decyzji, osamotniony Benedykt XVI odleciał z Watykanu do Castel Gandolfo, by odpocząć, oczekiwać na wyniki konklawe i zakończenie remontu jego nowej rezydencji, po czym wrócił do Rzymu. Powody jego rezygnacji są niejasne, a nawet mało poważne (utrata sił fizycznych i duchowych – sic!), a w dodatku teologicznie i kanonicznie wątpliwe.

Zdaniem Socciego papież zrezygnował ze sprawowania urzędu, ale nie z papiestwa, czego potwierdzeniem mają być zadziwiające słowa Benedykta XVI z 27 lutego 2013 r. o tym, że przyjęcie posługi Piotrowej jest „na zawsze”, a „decyzja o rezygnacji z czynnego sprawowania posługi nie odwołuje tego”! Na skutek tego powstała sytuacja trudna do zinterpretowania: jest papież Franciszek i papież emeryt Benedykt XVI, który zachował białą sutannę (początkowo tłumaczono to brakiem czarnej), imię papieskie, nie całuje następcy w Pierścień Rybaka, mieszka na Watykanie, pojawia się publicznie, a jego portret towarzyszy dorocznej odnowie przysięgi Gwardii Szwajcarskiej…

Z jakiegoś powodu Pan Bóg utrzymuje Benedykta XVI w niezłym zdrowiu i kondycji. On sam – również z jakichś powodów – zachował przy sobie atrybuty i symbole papiestwa. Zaś Franciszek nie tylko to toleruje, ale i mówiąc o sobie, że jest jedynie „biskupem Rzymu”, jakby ustępuje miejsca Benedyktowi XVI.”

Światowy Kongres Papieży. Watykan, 30.06.2015 r.

W USA doszło do zmiany warty, a ekipa knująca „katolicką wiosnę” poszła w odstawkę. Znany włoski historyk i watykanista Roberto de Mattei twierdzi zaś, że papież Franciszek za jakiś czas zrezygnuje ze stanowiska, gdyż jego projekt przebudowy Kościoła zmierza ku klęsce. Franciszek zresztą swego czasu zapowiadał, że jego pontyfikat może być krótki i potrwać cztery do pięciu lat.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/abdykacja-papieza-franciszka/

Jude Law jako pierwszy amerykański papież Pius XIII. Serial HBO „Młody papież” (The Young Pope), reż. Paolo Sorrentino (laureat Oscara)

Czyżby więc nadszedł czas na młodego amerykańskiego papieża Piusa XIII-go, który „sprawi, że Watykan znów będzie wielki?”.

Hubert Kozieł

źródło: http://www.rp.pl/Spiskowa-Teoria-Wszystkiego/301319921-Czy-tajne-sluzby-dokonaly-puczu-w-Watykanie-w-2013-roku.html#ap-1

Ostatni konsystorz przed abdykacją Franciszka? Nowi kardynałowie elektorzy w Kościele katolickim. Czy wśród nich jest również „młody papież”?…

Najmłodszy kardynał na planecie: Dieudonné [„dany przez Boga”] Nzapalainga CSSp. [duchacz – członek Zgromadzenia Ducha Świętego], urodzony w sercu Afryki (Republika Środkowoafrykańska) 14 marca 1968 r. fot. kirche-in-not.de

Papież Franciszek kreuje 19 listopada trzynastu kardynałów elektorów, którzy mają prawo wybierać papieża podczas przyszłego konklawe, a także czterech kardynałów nieelektorów. Nowi purpuraci pochodzą z jedenastu krajów i pięciu kontynentów. Ich nazwiska papież ogłosił na zakończenie mszy świętej z okazji Jubileuszu Maryjnego w Watykanie.

Obecnie Kolegium Kardynalskie liczy 211 purpuratów, w tym 111 elektorów. Papież powiedział, że w przeddzień zamknięcia Drzwi Świętych Miłosierdzia odbędzie się konsystorz, na którym kreuje 13 nowych kardynałów z pięciu kontynentów. „Ich pochodzenie z jedenastu narodów wyraża powszechność Kościoła, który głosi i świadczy o Dobrej Nowinie Miłosierdzia Bożego w każdym zakątku ziemi” – powiedział Franciszek, zaznaczając, że włączenie nowych kardynałów do diecezji Rzymu pokazuje również nierozerwalną więź łączącą Stolicę Piotrową i Kościoły partykularne rozsiane po całym świecie.

Zapowiedział też, że w niedzielę 20 listopada, w uroczystość Chrystusa Króla, na zakończenie Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia będzie koncelebrował mszę św. z nowymi kardynałami, Kolegium Kardynalskim, arcybiskupami, biskupami i kapłanami.

Przyszli kardynałowie elektorzy pochodzą z Włoch, Republiki Środkowoafrykańskiej, Hiszpanii, Brazylii, USA, Bangaldeszu, Wenezueli, Belgii, Wyspy Mauritius, Meksyku, Papui Nowej Gwinei. Kardynałowie nieelektorzy pochodzą z Malezji, Włoch, Lesotho i Albanii. Kontynentalnie pięciu kardynałów nominatów reprezentuje Europę, sześciu – obie Ameryki, trzech – Afrykę, dwóch – Azję i jeden – Oceanię.

Oto nazwiska nowych kardynałów elektorów:

Abp Mario Zenari, nuncjusz apostolski w Syrii (pozostaje na stanowisku) (Włochy)

Abp Dieudonné Nzapalainga CSSp, Arcybiskup Bangui (Republika Środkowoafrykańska)

Abp Carlos Osoro Sierra, Arcybiskup Madrytu (Hiszpania)

Abp Sérgio da Rocha, Arcybiskup Brasilii (Brazylia)

Abp Blase J. Cupich, Arcybiskup Chicago (USA)

Abp Patrick D’Rozario CSC, Arcybiskup Dhaki (Bangladesz)

Abp Baltazar Enrique Porras Cardozo, Arcybiskup Mérida (Wenezuela)

Abp Jozef De Kesel, Arcybiskup Malines-Brukseli (Belgia)

Abp Maurice Piat, Arcybiskup Port-Louis (Wyspy Mauritius)

Bp Kevin Joseph Farrell, prefekt Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, (USA)

Abp Carlos Aguiar Retes, Arcybiskup Tlalnepantla (Meksyk)

Abp John Ribat MSC, Arcybiskup Port Moresby (Papua Nowa Gwinea)

Abp Joseph William Tobin CSsR, Arcybiskup Indianapolis (USA).

Do Kolegium Kardynalskiego papież włączył także dwóch arcybiskupów seniorów, jednego biskupa seniora, którzy „wyróżnili się w swej pasterskiej służbie” oraz jednego księdza, który „dał wyraźne świadectwo chrześcijańskiej wiary”. Jak powiedział Franciszek, reprezentują oni wielu biskupów i księży, którzy „w Kościele tworzą lud Boży, głosząc miłosierną miłość Boga w codziennej trosce o owczarnię Pana i wyznawanie wiary”. Są to:

Abp Anthony Soter Fernandez, emerytowany arcybiskup Kuala Lumpur (Malezja)

Abp Renato Corti emerytowany arcybiskup Nowary (Włochy)

Abp Sebastian Koto Khoarai OMI, emerytowany arcybiskup Mohale’s Hoek (Lesotho)

Ks. Ernest Simoni, kapłan archidiecezji Szkodra-Pult (Albania).

Papież Franciszek z ks. Ernestem Simoni. Tirana, 21.09.2014 r. fot. paoline.it

BIOGRAMY

1. Mario Zenari, Włoch – nuncjusz apostolski „w umiłowanej i umęczonej Syrii”, jak to zapowiedział Franciszek, i który, co jest zupełną nowością, pozostanie na tym urzędzie także po tej nominacji.

Urodził się 5 stycznia 1946 r. w Villafranca koło Werony. Święcenia kapłańskie przyjął 5 lipca 1970, jest specjalistą w zakresie prawa kanonicznego. W 1980 rozpoczął posługę w dyplomacji Stolicy Apostolskiej, pracując w jej placówkach w Senegalu, Liberii, Kolumbii, w Niemczech i Rumunii, po czym wrócił do Watykanu i 25 marca 1993 został mianowany radcą nuncjatury w Sekretariacie Stanu. 7 lutego 1994 Jan Paweł II mianował go stałym przedstawicielem Stolicy Apostolskiej przy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej i Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz stałym obserwatorem Stolicy Świętej przy Biurze Narodów Zjednoczonych – wszystkie te instytucje mieszczą się w Wiedniu. A więc, chcąc nie chcąc, jest wtajemniczony w tematykę masonerii i NWO, bo ONZ jest jedną z głównych instytucji strategicznych agendy Nowego Porządku Świata.

12 lipca 1999 papież mianował go nuncjuszem apostolskim na Wybrzeżu Kości Słoniowej i Nigrze, a w kilka dni później także w Burkina Faso, wynosząc go jednocześnie do godności arcybiskupa (sakrę hierarcha przyjął 25 września 1999). 10 maja 2004 abp Zenari został nuncjuszem na Sri Lance, a od 30 grudnia 2008 reprezentuje papieża w Syrii, obecnie będzie to czynił jako kardynał – jedyny wśród czynnych nuncjuszy.

2. Dieudonné Nzapalainga CSSp., Republika Środkowoafrykańska (RŚA) – arcybiskup Bangi

Kard. Dieudonné Nzapalainga fot. spiritanroma.org

Urodził się 14 marca 1967 w Mbomou (diecezja Bangassou w południowo-wschodniej części kraju). Po ukończeniu szkoły podstawowej kształcił się w seminariach: niższym i wyższym w swoim kraju oraz w Kamerunie i Gabonie, i tam wstąpił do Zgromadzenia Świętego Ducha (duchaczy – SSP), w którym 8 września 1993 złożył śluby czasowe i 6 września 1997 – wieczyste.

9 sierpnia 1998 przyjął święcenia kapłańskie, po czym rozpoczął studia teologiczne u jezuitów we Francji, ale po kilku latach musiał wrócić do swego kraju, aby pełnić obowiązki przełożonego regionalnego swego zgromadzenia.

Podczas pobytu we Francji (1998-2005) był m.in. kapelanem sierocińca i wikariuszem w Marsylii.

W swoim kraju był regionałem duchaczy i proboszczem w Bangi, a w latach 2008-2009 przewodniczył Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonnych RŚA.

Od 2009 kierował stołeczną archidiecezją, której arcybiskupem metropolitą mianował go 14 maja 2012 r. Benedykt XVI.

Sakrę nowy arcybiskup przyjął 22 lipca 2012 r.

Od lipca 2013 jest przewodniczącym episkopatu Republiki Środkowoafrykańskiej.

Pod koniec listopada 2015 r. abp Dieudonné Nzapalainga gościł papieża Franciszka, który właśnie w Bangi otworzył Drzwi Miłosierdzia – jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem Jubileuszu Miłosierdzia!

Jest osobiście zaangażowany w proces pokojowy w RŚA, a w 2013 wraz z miejscowymi zwierzchnikami wspólnoty islamskiej i protestanckiej założył fundację Platformy Międzyreligijnej dla Pokoju w Republice Środkowoafrykańskiej. W czerwcu 2014 odwiedził Polskę w ramach akcji solidarnościowej z Kościołem w naszym kraju.

Będzie pierwszym kardynałem z Republiki Środkowoafrykańskiej oraz najmłodszym kardynałem na planecie.

Continue reading „Ostatni konsystorz przed abdykacją Franciszka? Nowi kardynałowie elektorzy w Kościele katolickim. Czy wśród nich jest również „młody papież”?…”

Papież Franciszek zapowiada swoją abdykację: „Mój pontyfikat będzie krótki. Nie potrwa dłużej niż dwa, trzy lata”

franciszek

– Mój pontyfikat będzie krótki. Nie potrwa już dłużej niż dwa, trzy lata – zapowiedział papież Franciszek. Te śmiałe słowa wywołały poruszenie wśród katolickich publicystów. Tomasz Terlikowski mówi, że „nie ma ochoty przyzwyczajać się do papieży emerytów”. – Prawo kanoniczne daje możliwość abdykacji głowie kościoła – wyjaśnia Magdalena Ogórek, historyk Kościoła.

– Nawet jeśli nie spodoba się to teologom, musimy się przyzwyczaić do papieży emerytów – wyjaśniał Ojciec Święty w drodze powrotnej z ostatniej wizyty w Korei Południowej. – Czy ja któregoś dnia zrezygnuję, gdy poczuję, że nie dam rady? Będę się długo modlił, ale zrobię to. Benedykt XVI otworzył drzwi – powiedział dziennikarzom papież.

O m.in. kolejnej możliwej abdykacji głowy Stolicy Apostolskiej, porównaniach postawy Franciszka do swoich poprzedników rozmawiamy z historyczką Kościoła i blogerką Magdaleną Ogórek.

magdalena-ogorekDr Magdalena Ogórek, historyk Kościoła /fot. tvn24.pl

Papież nie abdykuje i się nie poddaje. Nie ma mowy o emeryturze. Naprawdę nie ma o tym mowy?

Magdalena Ogórek: Ja się nie zgadzam z panem Terlikowskim. Każdy Ojciec Święty podejmuje swoje decyzje, biorąc pod uwagę dobro swojej „rodziny”, czyli wszystkich wiernych, jak i Kościoła jako instytucji. Nawet jeśli papież Franciszek nas zaskakuje, to robi to w sposób przemyślany. Świat zaszokował Benedykt, kiedy ogłosił swoją rezygnację.

Druga abdykacja byłaby początkiem nowego zjawiska?

Po dwóch abdykacjach z rzędu z pewnością będziemy mogli się do tego przyzwyczaić. Poza tym papież Franciszek już kiedyś wspomniał, że casus jego poprzednika może się powtórzyć. W nowożytnej historii Kościoła do czasu papieża Benedykta rzeczywiście nie było przypadku abdykacji głowy Kościoła.

Katolicki publicysta mówi wręcz o kadencyjności papieży.

Byłabym bardzo ostrożna o mówieniu na temat kadencyjności w stosunku do posługi papieża. Prawo kanoniczne daje możliwość abdykacji głowie Kościoła. Jeśli jest taka furtka, to w zasadnych przypadkach będzie używana.

W przypadku tematu ustępujących papieży pojawiają się odniesienia do Jana Pawła II.

Porównania ustępujących ze stanowiska papieży do Jana Pawła II jest naturalne, ale nie można ich wartościować na zasadzie: to jest dobre, a to złe. Decyzja każdego papieża o tym, czy kontynuować pontyfikat, czy zrezygnować z urzędu, jest z pewnością dla niego bardzo trudna i podejmuje ją po poważnych przemyśleniach. Sprawne zarządzanie Kościołem wymaga światłości umysłu. Jeśli faktycznie papież zamierza skorzystać z tej furtki w prawie, to nie można mieć do niego pretensji, bo będzie to przemyślana decyzja, podyktowana dobrem wiernych.

Łukasz Trybulski

źródło:

http://natemat.pl/114155,papiez-franciszek-zapowiada-abdykacje-sprawne-zarzadzanie-kosciolem-wymaga-swiatlosci-umyslu

Czytaj również:

 

Abdykacja papieża Franciszka już wkrótce – ujawniają watykańskie źródła

fot. Gregorio Borgia /AP

Gdy 13 marca 2013 r. stojący na balkonie papieskim kard. Bergoglio wypowiedział charakterystyczne „buongiorno”, świat zamarł… Jedni z zachwytu, inni z przerażenia. Pierwszy w historii papież z kontynentu amerykańskiego przejął urząd Świętego Piotra. Przez pierwsze dwa lata pontyfikatu dominująca większość społeczeństwa miała „ubogiego Franciszka” niemalże za papieża marzeń. Zwłaszcza gdy porównywano go z zakłamanym, wykreowanym przez mainstream wizerunkiem poprzednika.

Przez pierwsze dwa lata oblicze papieża zdobiło niemalże wszystkie okładki poważnych i mniej poważnych czasopism. Nareszcie papież, który mówi ludzkim głosem, „papież ubogich”, „duszpasterz”… Niekończące się laudacje. Można było mówić o pewnym hurraoptymizmie wśród wiernych. Ale byli i tacy, którzy od początku wróżyli niebezpieczeństwo. Przyznam… ja do nich nie należałem. Po dwóch latach od wyboru „efekt Franciszka” prysł niczym sztucznie napompowana bańka mydlana. Do pieca dołożył Antonio Socci, który dowodzi, że wybór Bergolio na papieża był nielegalny (por. książka „Non e Francesco”).

socci-non-e-francescoAntonio Socci, To nie Franciszek. Kościół w wielkiej burzy, wyd. Mondadori, 2015

Czyżby świat zrozumiał, kim jest ubrany w populistyczne szaty biskup z Argentyny? Statystyki nie kłamią. Liczba wiernych na środowych audiencjach spadła w ciągu dwóch lat o niemal 68%. Podobnie na modlitwach „Anioł Pański” i innych spotkaniach. Odpływ wiernych od Franciszka jest widoczny gołym okiem. Czym katolikom podpadł duchowny z Buenos Aires? Czyżby i on, podobnie jak nuncjusz Migliore, szykował się do ewakuacji z Watykanu?

Trefne publikacje

Wszystko zaczęło się od „ekologicznej” encykliki „Laduato si”, której bliżej do „zielonego manifestu” czy deklaracji ideowej partii Zielonych lub Greenpeace’u niż do oficjalnego orędzia Namiestnika Świętego Piotra. Papież doskonale wpisał się w lewacką narrację o globalnym ociepleniu, którego nikt nie jest w stanie ostatecznie udowodnić. Encyklika zredukowała nauczanie o jedynym Zbawcy Jezusie Chrystusie do ekologicznej gadki. Niebawem przyjdzie na świat Antychryst. Ukaże się w postaci ekologa i pacyfisty. Bądźcie czujni – w 2007 r. ostrzegał kard. Giacomo Biffi, arcybiskup Bolonii. Nie wiem, kogo kardynał miał na myśli, ale jego profetyzm brzmi znajomo… Ponadto metropolita przestrzegał przed budowaniem tzw. nowego chrześcijaństwa. Czy jego przejawem nie jest pierwsza lewicowa encyklika w historii Kościoła oraz pełna relatywizmu moralnego adhortacja „Amoris laetitia”, która bagatelizuje pojęcie grzechu śmiertelnego oraz zmienia spojrzenie na związki niesakramentalne?

Spolegliwość międzyreligijna

Franciszkowa koncepcja dialogu międzyreligijnego nijak się ma do tej objawionej w Słowie Bożym. Papieski dialog nie opiera się na głoszeniu nawrócenia i budowaniu koegzystencji społecznej, ale na próbie zrównania ze sobą wszystkich religii. W tych poczynaniach radykalnie faworyzuje on islam i religię mojżeszową. Nie sposób wymienić wszystkich sygnałów wskazujących, że zależy mu na połączeniu islamskiej sekty z wiarą w Jezusa Chrystusa. Przypomnę jedynie kilka z nich. W skandalicznym wywiadzie dla francuskiej gazety „La Croix” przyrównał apostołów do… terrorystów z ISIS. Nie sposób nie wspomnieć o całowaniu Koranu czy muzułmańskich stóp podczas wielkoczwartkowych uroczystości, które dało imamom jasną informację, jakoby chrześcijaństwo sprawowało poddańczą rolę wobec islamu.

Franciszek ma krzepę, by uklęknąć przed muzułmanką i ucałować jej stopy, nie mając już siły, by uklęknąć w kościele przed żywym Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Czy Chrystus całował fałszywe księgi lub stopy pogan podczas Ostatniej Wieczerzy? Papież Franciszek przeszedł samego siebie podczas uroczystości wręczenia nagrody im. Karola Wielkiego, gdy u boku Martina Schulza zasugerował, że Europa winna odrodzić się w… islamie. Nie w pogłębionej wierze w Chrystusa. Nie w renesansie sakramentalnego życia, ale w islamie!

Podobnie zachowuje się w kwestii żydowskiej. Nieodwzajemnione służalcze pocałunki rąk rabinów są jedynie tego symbolem. Na szczególną uwagę zasługuje opublikowany niecałe pół roku temu dokument Komisji ds. Stosunków Religijnych, który stawia pod ogromnym znakiem zapytania istotowy, misyjny charakter Kościoła. W dokumencie wyjaśniono, że „dobrzy katolicy”, którzy szanują tak zwany „ekumeniczny dialog z judaizmem”, powinni powstrzymać się od wszelkich prób ewangelizacji Żydów. Stwierdzono wprost, że Kościół katolicki nie przewiduje już nawracania wyznawców religii mojżeszowej, uważając, że chrześcijaństwo jest jakąś formą pochodną judaizmu. A co ze słowami Chrystusa: tylko przeze Mnie pójdziecie do Ojca? Budowanie dialogu międzyreligijnego, innego niż nawracanie i budowanie koegzystencji społecznej, trąci herezją.

Niestety heretyckie, a nawet masońskie próby łączenia wszystkich religii w jedno zostały wyraźnie zaprezentowane w propagandowym spocie, w którym pierwsze skrzypce odgrywał Franciszek. Chrześcijaństwo, islam, judaizm i buddyzm (zaliczany do nonteizmu!) dla biskupa Rzymu wydają się być jednym i tym samym!

Takie kroki bardziej stawiają Franciszka w roli namiestnika Mahometa czy Mojżesza naszych czasów, aniżeli ziemskiego następcy Chrystusa.

Gwiazda popkultury

Zaraz po wyborze księża z Argentyny ostrzegali, że Bergolio bardziej będzie dbał o wizerunek medialny, aniżeli o rzeczywiste budowanie wspólnoty Chrystusa. Wielu nie dowierzało. Po kilku miesiącach te rewelacje potwierdzili jego bliscy współpracownicy oraz konkretne wydarzenia. Papież stał się ulubieńcem mediów, co niestety nie ma realnego przełożenia na skuteczną ewangelizację, nawrócenia, liczbę wiernych w Kościele czy powrót do życia sakramentalnego. Franciszek ma czas na spotkania z Salmą Hayek i przedstawicielami amerykańskich organizacji homoseksualnych, nie znajdując go jednocześnie na spotkanie ze stającą w obronie życia nienarodzonych Mary Wagner.

Stać go było na list do muzułmanów z okazji rozpoczęcia Ramadanu z życzeniami, by okres ten przynosił im obfite owoce duchowe, ale nie stanął ani razu w obronie Asi Bibi, skazanej na śmierć za wierność Chrystusowi – komentuje sprawę publicysta Grzegorz Górny.

Zwrócony w kierunki Mekki, pokornie modlił się w meczecie (w 2014 r.), zapominając o przelewających krew chrześcijańskich wspólnotach, których świątynie już dawno leżą w gruzach. Czy tak postępuje pasterz swoich owiec? Czy pasterz powinien budować swój PR kosztem wiernych będących w niebezpieczeństwie?

To efekt Franciszka – tak z zachwytem tłumaczy poczynania papieża od lat związana ze środowiskami LGBT zakonnica Jeannine Gramick. Efekt Franciszka ma jakieś granice przyzwoitości, które, jak się wydaje, już dawno zostały przekroczone.

Wizerunek papieża walczącego z pedofilią i kościelnymi skandalami, co wbrew kłamstwom mainstreamu czynił Benedykt XVI, nadszarpnęła sprawa abp. Józefa Wesołowskiego. Co ciekawe, delikwent tuż przed rozprawą zmarł na zawał. Dziwne? Czy nie narzuca się na myśl mafijna próba zlikwidowania problemu, który poprzez długie sądowe procesy nadszarpnąłby PR medialnej gwiazdy?

Jedno jest pewne, papież wpada, świadomie lub nie, w pułapkę szukania taniego poklasku wszędzie i u wszystkich. Stał się skupiającą się na opinii długoletnich wrogów Kościoła gwiazdą popkultury, co najwyraźniej mu odpowiada. Takie stanowisko nijak się ma do ewangelicznego: Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom (Łk 6,26).

Masoneria

W 1999 r. kard. Bergolio został honorowym członkiem Rotary International w Buenos Aires. Wkrótce po wyborze na Stolicę Apostolską informacja o papieskich związkach z tą organizacją zniknęła z internetu. Dopiero niedawno na nowo zagościła również na polskich serwerach. Członkostwem Franciszka chwalą się loże masońskie oraz rotarianie. Doskonale wiadomo, że to, co zgodnie z myślą Artura Schopenhauera, przez lata było sprowadzane do absurdu, w rzeczywistości jest prawdą. Chodzi o główny cel masońskich lobbystów – budowanie Nowego Porządku Świata (New World Order), na zasadzie łączenia wszystkich religii w jedną (o czym już wyżej była mowa), wynarodowienia i zderzania ze sobą odmiennych cywilizacji. To wszystko, pod przykrywką pacyfizmu i fałszywego miłosierdzia, zdaje się realizować aktualny biskup Rzymu.

Jeszcze niedawno, przyjmując nagrodę im. Karola Wielkiego, Franciszek wygłosił mowę na temat wyzwań przed jakimi, jego zdaniem, stoi Europa. Dał do zrozumienia, że państwa narodowe to przeżytek. Co więcej, kilka tygodni później wyznał w wywiadzie, że irytuje się, gdy słyszy o chrześcijańskich korzeniach Europy, widząc w nich zbrodniczy kolonialny charakter. To lewackie, marksistowskie spojrzenie całkowicie przeciwstawia się słowom św. Jana Pawła II, który wielokrotnie przestrzegał, by Europa nigdy nie wyrzekła się „korzeni chrześcijańskich”.

Krótko przed Jubileuszem Miłosierdzia apeluję do parafii, wspólnot zakonnych, klasztorów i sanktuariów całej Europy, aby wyrazić konkretność Ewangelii i przyjąć rodzinę uchodźców – w zeszłym roku apelował papież Franciszek.

Papież przeszedł samego siebie w wywiadzie dla francuskiego periodyku, gdzie Europejkom zasugerował, by współżyły z islamskimi imigrantami i w ten sposób zniwelowały ujemny przyrost naturalny. Takich apeli było o wiele więcej. Biorąc pod uwagę, jak wielką liczbą doradców otoczony jest papież, należy wykluczyć jakąkolwiek naiwność. Niemożliwe, że Franciszek nie wie o aktach terrorystycznych czy gwałtach na kobietach, jakich dopuszczają się islamscy fundamentaliści. Niemożliwe, że nie zna doktryny koranicznej, zezwalającej na morderstwo innowiercy, czym trudzą się liczni salafici.

Za dalszą współpracą z masonerią przemawia iluminacja w dzień Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na fasadzie Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie (8 grudnia 2015). Projekt rzekomo był poświęcony zmianom klimatycznym. Wpływowi watykaniści, tacy jak Sandro Magister czy Antonio Socci, uznali, że spektakl był jawną manifestacją duchowości New Age, NWO oraz pogaństwa. Tego samego zdania są byli członkowie sekt, którzy zaprezentowaną symbolikę rozumieją doskonale.

vaticananimals4

Zgodnie dowodzą, że iluminacja zaprojektowana przez działacza masońskiej loży, a zarazem zadeklarowanego satanistę, była perfidną okultystyczną propagandą, którą sponsorował wspierający ideologię eugeniczną Bank Światowy, a „pobłogosławił” ją namiestnik Chrystusa.

Niepokojące są również doniesienia o próbach zanegowania prawdziwości objawień fatimskich, których trzecia tajemnica nie została zaprezentowana w całości (na ten temat napiszę więcej innym razem).

Abdykacja

Według informacji, które dotarły do nas z trzech watykańskich źródeł,

Franciszek podpisał dokument o abdykacji prawie dwa miesiące temu.

Jak zgodnie donoszą trzej kapłani pracujący w watykańskich kongregacjach, abdykacja nastąpi pod koniec października lub w listopadzie.

W kontekście tych doniesień łatwiej zrozumieć bezkompromisowe, skrajnie modernistyczne kroki, jakie wykonał od ostatniego roku. Jeszcze jedno jest niepokojące. Podobno kolejny papież już jest wybrany, a poczynania Franciszka są jedynie grą wstępną dla jego następcy, by doprowadzić do zupełnej destabilizacji Kościoła Chrystusowego. Prośmy Boga, by odmienił te niepokojące zapowiedzi! Codziennie o 12.00 módlmy się jednym „Zdrowaś Maryjo” w intencji Kościoła i jego pasterzy. Jeśli nic się nie zmieni po najbliższych wakacjach, Franciszek zrealizuje to, o czym prawił dziennikarzom niecałe dwa lata temu na pokładzie samolotu – ustąpi z urzędu po bardzo krótkim czasie. Trzy lata „trefnego pontyfikatu” to absolutnie za dużo. Nie potrzebujemy gwiazdy popkultury w Watykanie, tylko papieża, który odstawiając na bok budowanie medialnego wizerunku, poświęci się radykalnemu głoszeniu Świętej Ewangelii.

Ks. Jarosław Gluziński

źródło:

http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/3961-abdykacja-franciszka-juz-wkrotce-potwierdzaja-to-nasze-watykanskie-zrodla

Komentarz:

Papież Franciszek jest ewolucyjnym biczem Bożym, którego zadaniem jest rozmontować Kościół katolicki w jego widzialnej postaci. Papież Franciszek jest ewolucyjnym biczem Bożym, którego zadaniem jest obnażyć hipokryzję instytucji, hierarchów i wiernych.

Papież Franciszek jest zaledwie prostym fraktalem (konsekwencją na kolejnym levelu) procesu, który rozpoczął się od pierwotnego konfliktu apostoła Piotra z Marią Magdaleną, a który instytucjonalnie i politycznie wystartował na dobre w 325 roku (Sobór Nicejski I). Proces ten został ufundowany na Wielkim Kłamstwie i Manipulacji. Obecny przejaw, fraktal tego procesu upostaciowiony w osobie obecnego papieża po prostu odbija jak w lustrze te pierwotne nieciągłości. Jeśli moment inicjacji procesu jest „karmicznie” obciążony, „karma” (konsekwecja, wyrównanie – bo Natura, Przestrzeń dąży do harmonii) dopada proces również na jego finale.

watykan

Historia Kościoła katolickiego jako zhierarchizowanej instytucji dobiega powoli końca. Nieprawdą jest, że Kościół to opoka, której nic nie obali – ta „opoka” zostanie obalona już wkrótce. I przekonają się o tym zacietrzewieni. Ewolucyjna lawina Wielkiej Zmiany ruszyła – i nic jej już nie powstrzyma. Opoką jest nie Piotr Apostoł i jego dziedzictwo w historii, ale niezmienne kosmiczne Prawa pierwotnej, niezmanipulowanej, organicznej, wzorcowej Przestrzeni.

Istoty, które pomimo krwawej historii Kościoła i innych opresyjnych systemów żyły według pierwotnych algorytmów Ziemi, bosą stopą na jej matczynym Ciele, w bliskim, intymnym kontakcie z całą przejawioną Naturą (Lasy/Święte Gaje, Zioła, Zwierzęta/nasi Bracia Mniejsi), nie mają się czego obawiać – zawsze były w Domu i nikt ich z niego nie wydziedziczył, żadna przemożna siła. Co nam obca przemoc wzięła, Wielka Zmiana nam zwraca. Zmanipulowana syntetyczna matryca ziemska ustępuje miejsca organicznej matrycy  Ziemi. To właśnie na niej zaczynamy kreować nowy świat. Za 10 lat zrozumieją to już wszyscy.

green

Historia wszystkich zorganizowanych religii na tej planecie dobiega powoli końca. Ludzkie zaprogramowane mózgi i umysły będą w tej końcówce lasować się i gotować. Wiele osób po prostu fizycznie nie udźwignie tego napięcia, gdyż niektórzy (miliony zniewolonych istot ludzkich) są tak wkręceni w energożerne religijne egregory (oddali im całe swoje życie, całą swoją energię), że możliwość jasnego postrzegania jest dla nich po prostu fizycznie zamknięta (prawa mechaniki przestrzeni).

Czy Franciszek ustąpi dziś, czy jutro, nie ma najmniejszego znaczenia: lawina upadku wszystkich religii na planecie ruszyła – i nic jej już nie powstrzyma.

TAW

ps. Proces rozpadu matrixa (matrycy syntetycznej) już się rozpoczął, dopóki jednak się nie zakończy, wszystkie istoty przejawione w ciele są na razie manipulowane, więc papież też (obecnie na całej planecie tylko jedna osoba jest w pełni przebudzona). To tylko środowiskom alternatywnym oraz konserwatorom starego „ładu” wydaje się, że papież ogarnia całość tej kuwety, którą formalnie zarządza – i całe odium oświeconego jadu, agresji i nienawiści idzie właśnie na niego. Ale to nie królowie, prezydenci, premierzy ani nie papieże zarządzają swoimi folwarkami, ale… „mafie, służby i loże”…

Czytaj również:

Papież Franciszek: Pożyję jeszcze dwa lub trzy lata, a potem idę do domu Ojca…

Co ma na myśli papież Franciszek, mówiąc, że pożyje najwyżej dwa, trzy lata?
Co ma na myśli papież Franciszek, mówiąc, iż „wie”, że pożyje najwyżej dwa, trzy lata? Skąd czerpie taką wiedzę?

Franciszek rozmawiał z kilkudziesięcioma dziennikarzami na pokładzie samolotu lecącego z Seulu do Rzymu. Trwającą 1,5 godziny rozmowę zdominowały pytania o Irak, ale po nich przyszła kolej na dużo bardziej prywatne kwestie.

Pytany o to, jak radzi sobie z popularnością, papież mówił, że na początku był zatrwożony okrzykami „Francesco! Francesco!”. Prosił, aby je zamienić na „Chrystus! Chrystus!”. – Teraz widzę w tym ofiarność ludu Bożego. To forma wyrażenia przez ludzi radości z obecności Pana. A ja sam staram się żyć bardziej naturalnie niż wcześniej. W swoim wnętrzu próbuję myśleć o moich grzechach, moich błędach, nie pochlebiając sobie, bo wiem, że to nie potrwa długo. Dwa lub trzy lata, a potem… do domu Ojca [On the inside, I try to think of my sins and my errors not to flatter myself because I know it won’t last long. Two or three years and then (makes a sound and gesture) up to the house of the of the Father] – mówił zaskoczonym dziennikarzom.

Franciszek o swojej śmierci

Papież Franciszek wspomniał także o możliwości przejścia na emeryturę, gdy poczuje, że nie będzie dalej w stanie wykonywać swoich obowiązków. Mówił o tym pytany o kontakty z Benedyktem XVI. – Nawet jeśli nie spodoba się to teologom, musimy się przyzwyczaić do papieży emerytów – mówił.

– Jeszcze przed 70 laty instytucja biskupa emeryta wydawała się nie do przyjęcia. Tak jest i teraz z papieżem. Ale się przyzwyczaimy. Nawet jeśli człowiekowi dopisuje zdrowie, z wiekiem jednak maleje zdolność do podejmowania właściwych decyzji i dowodzenia Kościołem. Ciało odmawia posłuszeństwa i jest zmęczone. Benedykt XVI otwarł więc drzwi do nowych rozwiązań i nie widzę w tym niczego wyjątkowego – dodał.

Wspominał odwołaną wizytę w klinice Gemelli. – Faktycznie 10 minut przed wyjściem wszystko odwołałem. To był czas wytężonej pracy. Nie dałem rady. Muszę być bardziej ostrożny – wspominał.

Franciszek opowiadał, że na początku pontyfikatu „czuł się więźniem Watykanu”.

– Ale teraz mury runęły. Mimo to chciałbym bardzo móc wyjść samotnie na ulicę, wsiąść do autobusu, być z ludźmi, lecz to niemożliwe. Taka jest rzeczywistość. Ale na przykład mogę wreszcie sam jeździć windą! Tak, tak, bo na początku mi nie pozwalali – mówił.

Papież Franciszek - entuzjasta yerba mate :-)
Papież Franciszek – entuzjasta yerba mate 🙂

Przyznał też, że ma „kilka nerwic”. Żartował, że rozprawia się z nimi, popijając yerba mate. – Jedną z nich jest zbyt duże przywiązanie do miejsca zamieszkania. Ostatni raz byłem na wakacjach poza Argentyną z jezuitami w 1975 roku! – mówił.

Papież Franciszek wie, co mówi - yerba mate rzeczywiście jest jednym z najlepszych antydepresantów i leków na wszelkie nerwice.
Papież Franciszek wie, co mówi – yerba mate rzeczywiście jest jednym z najlepszych antydepresantów i naturalnych leków na wszelkie nerwice.

Rzymska korespondentka „Gościa Niedzielnego” opisuje, jak deklarację papieża przyjęli watykaniści. Według Andrei Torniellego z „La Stampy” „Franciszek nie pozwala już domniemywać, a wszelkim dziennikarskim insynuacjom postawił tamę, wyznaczając niemal precyzyjnie datę końca swojego pontyfikatu”.

Z kolei Jean Guenois z „Le Figaro” podkreśla, że papież „już dwukrotnie w dyskretny sposób wspominał o swojej abdykacji”. „Ale teraz ta kwestia jest jasna. Papież poda się do dymisji za trzy lata” – pisze Guenois na łamach „Le Figaro”. Obaj komentatorzy podkreślają, że Franciszek dwukrotnie przywołał „pokorną i odważną decyzję” swojego poprzednika.

za: Wyborcza.pl, Rp.pl, CatholicNewsAgency.com