Jak postępować z hejterami – Jerzy Zięba

<https://youtu.be/OV0teLIIAUE

Przekaz Jerzego Zięby.

Reklamy

MOC JELENIA POLSKĘ ZMIENIA! Jelenie i Sarny pozdrawiają Czytelników i Komentatorów 😀

fot. Piotr Narloch

Kochani, jest Moc! Dziś na mojej Bosej Ścieżce miało miejsce Niecodzienne Wydarzenie. W te pędy spieszę Wam je opisać, gdyż pewne znaki zdają się potwierdzać, że sprawa jest dla nas Ważna. Otóż, azaliż, albowiem…

Kiedy szedłem w stronę mojego Świętego Gaju, ujrzałem w zachwycie klan rączych Braci Jeleni w liczbie Dziesięć. Dzieliła nas odległość mniej więcej dwustu metrów. Zatrzymałem się. Przez kilkanaście minut mierzyliśmy się wzrokiem i sczytywaliśmy wzajemnie swoje pola.

Pozdrowiłem i Błogo Posławiłem dziesięcioosobowy klan rączych Braci Jeleni w imieniu swoim oraz szLACHetnej TAWerny…

Kiedy dochodziłem już do pierwszej Straży mojego Świętego Gaju, przez Ścieżkę przeszły krokiem nastoletnich baletnic dwie Czułe Sarenki. Odległość około dwudziestu metrów – w obecnym wcieleniu jeszcze nigdy nie znajdowałem się tak blisko tych boskich stworzeń.

W drodze powrotnej – dokładnie na wysokości letniego strzału Pioruna! – czeka na mnie tuż przy Ścieżce!… ta sama dziesięcioosobowa Jelenia RODzina. Stoją i czekają…

Gdy zbliżyłem się na odległość mniej więcej dwudziestu, trzydziestu metrów…, podobnie jak Sarny, również dumnie przemaszerowały przez moją Ścieżkę. Jeszcze nigdy w obecnym wcieleniu nie znajdowałem się tak blisko tych boskich stworzeń…

Ogarnęła mnie tak niecodzienna fala Absolutnego Zachwytu, że stałem jak zamurowany przez kilkanaście minut, aż moje antenki zupełnie straciły zasięg z Jelenim Rodem…

Ruszyłem z buta (dziś byłem jak zwykle boso, ale jednak dodatkowo w moich trekkingowych crocsach), podniosłem głowę, patrzę… – a całą czułą scenkę rodzajową obczaja zawieszony trzydzieści stopni nad horyzontem, w bardzo ważnym dla historii Polski punkcie ekliptyki, dzień przed pełnią, nasz stary „przyjaciel” Łysy…

Żachnąłem się tylko z wyrozumiałością, gdyż od razu zakumałem metafizyczny przekaz całego spektaklu, w jakim dane mi było właśnie uczestniczyć…

Jesteście, Kochani, wytrawnymi interpretatorami Mowy Przestrzeni, więc akurat Wam nie muszę chyba rozkładać na czynniki pierwsze prawdziwego sensu całego Wydarzenia. A tych, którzy jeszcze nie wiedzą, o co biega, pozostawimy na razie z lekkim niedosytem; na razie tak bowiem ma być.

Dziesięć plus Dwa równa się Dwanaście…

Jelenie i Sarny pozdrawiają Czytelników i Komentatorów bloga!

Sława PoLachom!

Moc Jelenia Polskę zmienia,
czułość Saren – siła żaren…

TAW

*

Sarna

– wzniesienie, czujność, opiekuńczość, przebudzenie, intuicja

Niedoceniana i niezauważana jako Zwierzę Mocy, bo jest płochliwa i ostrożna. Przybliżcie jednak się sercem do Saren, a odczujecie niepowtarzalne piękno tych istot.

Spotkanie Sarny na swojej ścieżce symbolizuje wzniesienie, bo ona kroczy pewnie i zdecydowanie w zagajnikach leśnych i górskich urwiskach. Dociera tam, gdzie człowiek nie zagląda często, bo kocha porządek i czystość energetyczną. Czułość jej serca jest wielka i pozornie jest ona bezbronna.

Sarny świat jest piękny, czysty, przepełniony miłością, bo ma niespotykane serce i wielką moc niesie w nim dla każdego adepta duchowości. Ona wam przypomina, że moc miłości to najpotężniejsza siła, dlatego tak efektywne jest przyjęcie Sarny na swego przewodnika w przebudzeniu, które następuje. Sarna jest zapobiegliwa, troskliwa o swoje potomstwo, bardzo inteligentna i bezbłędnie czyta intuicyjnie z emocji, jakimi emanujecie. Jest ciekawa doświadczeń człowieka i jego różnorodnych wibracji. Dziwi się wam i temu wszystkiemu, gdzie często nierozważnie podążacie. Ma wiele darów dla was, lecz dopiero otwartym sercem możecie z nią porozmawiać, tak jak to czynicie między sobą, lecz tu bez potrzeby uczenia się zawiłych ludzkich języków.

Jest jeden język, to język miłości serca, ona go biegle zna, a zapomniał go tylko człowiek. Oczyszczenie serca miłością i pojednanie się z innymi istotami daje wam powrót do ewolucji, w której zrozumiecie, że wszystkie istoty są od siebie zależne. Jest mistrzynią samą w sobie. Nie wywyższa się ponad nikogo, nie daje sobie tytułów ani zaszczytów, bo jest pewna, że wszystko ma wokoło, że przepełnia ją obfitość darów.

Przynosi Sarna zew natury, który jest ucieleśnieniem energii mocy Ziemi w ciele tego zwierzęcia. Odczujcie to piękno. To moc miłości matki, która jest nieodzowna, aby każde dziecko mogło funkcjonować samodzielnie w dalszej nauce. Jej energia dla człowieka to mleko matki, które jest bezsprzecznie potrzebne w etapie dorastania oseska do prawdziwej duchowości.

Pokochajcie ten dar, jaki płynie od niej i zaobserwujcie, jak Sarna odtrąca młode jagnię, kiedy jest już gotowe na indywidualną drogę, na samodzielną naukę. W takiej fazie jest obecny człowiek-jagniątko, które budzi się, stając się odpowiedzialne, mogąc kreować swoje własne ścieżki i budzić wewnętrzne talenty.

Spotkanie Sarny symbolizuje wam ścieżkę duchową, ona wskazuje wam drogę i każde spotkanie z nią jest nieprzypadkowe. Powracając do natury, stawiacie pierwsze kroki w swej duchowości.

Sarna to przejaw mocy miłości w odczuciu jej bezwarunkowości, ona uczy was kochać wszystko, tak to, co czarne, jak i białe, bo ona czuje się jednością z wszystkim. Odnowienie przymierza ze światem zwierząt daje człowiekowi nowy etap, daje wam powrót do Natury w was samych. Moc Sarny przyjęta w sercu daje odczucie prawdziwej transformacji.

Grzegorz Kaźmierczak, Zwierzęta. Prawdziwi przewodnicy człowieka, Wyd. Psychoskok, Konin 2015.

http://prawdaserca.pl/2015/04/sarna/

*

Jeleń

– nasze Wewnętrzne Dziecko oraz portal do wyższych wymiarów PrzyRODy

Jeleń pomoże Ci wrócić do natury, otworzyć się na miłość wobec siebie, taką bezwarunkową, spokojną. Znajdziesz dzięki niemu wewnętrzne dziecko, zagubione w umysłowych programach i technologicznej cywilizacji. Jeleń pozwoli Ci postrzec więcej i dalej, byś był w stanie przeskoczyć przez rzekę emocji i znaleźć się w Piątym Wymiarze. Czy jesteś gotowy na spotkanie z nim?

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam w wizji Jelenia, był ogromny, z monstrualnym porożem. Zaprowadził mnie z morskiej plaży do zamglonego lasu, by za chwilę ukazać się mi na stromej grani, wysoko nade mną. Przedstawił mi swoje królestwo – przepiękną pierwotną naturę, której miałam na nowo zaufać, zaprzyjaźnić się z nią. Na nowo poczuć z nią połączenie. Zawsze spokojny, dostojny przechadzał się po lesie, wprowadzając mnie w wyższe wymiary postrzegania. Bo Jeleń do król lasu, który reprezentuje Ducha Natury. Wyższy wymiar Przyrody, pełnej dew, druidów, elfów i baśniowego świata, dostępnego dla tych, których intencje są czyste, a serca gorące bezwarunkową miłością do Świata. Kiedy objawi się Tobie Jeleń, bądź wdzięczny, bo właśnie otwierają się przed Tobą bramy wyższej świadomości. Tu na Ziemi i także w Kosmosie.

Jeleń to także męska energia księżycowa, wizualizowana zwykle pod postacią świetlistego Jelenia z półksiężycem między rogami. Jego rogi to otwarta korona, po której spływa księżycowe światło i kosmiczna wiedza. Dlatego często podczas wizji i ceremonii czuję, jak Jeleń dzieli się ze mną swoim porożem. Jak wyrastają mi z głowy rogi. Poruszając nimi, nawlekam jak przedzę na kołowrotek nitki Kosmosu pełne wiedzy i informacji z innych galaktyk. Tak właśnie działa poroże Jelenia – wciąż odrastające, wciąż rosnące, coraz bardziej rozgałęzione, by dotykać dalej i wyżej. Jeśli masz problem z wizyjnością, poproś Jelenia o pomoc. Wyobraź sobie, że masz na głowie jego rogi. Wręcz fizycznie poczujesz, jak otwiera Ci się czakra korony i jak łączysz się z Kosmosem i Wiedzą.

Swoje wczesne dzieciństwo Jelenie i Sarny spędzają wyłącznie z matką. Mocno szanują kruchą istotę, jaką jest małe dziecko – niewinne, nieświadome zagrożeń, totalnie ufne. Stado nie zbliża się do małego Jelonka, By nie ingerować w jego czystą energię. Jedynie matka ma z nim kontakt. Z tego powodu Jeleń to symbol uważności na własne wewnętrzne dziecko w sobie. Bardzo często jest ono totalnie wyparte z naszej świadomości. Nawet w rozwoju duchowym nie wspomina się o nim jako o ważnej składowej naszej Istoty.

Jeleń to symbol wewnętrznego dziecka. Jeśli pojawi się przy Tobie, zastanów się, kiedy ostatnio komunikowałeś się z dzieckiem w sobie. Kiedy malowałeś palcami po kartce, kiedy tarzałeś się z psem w piasku, kiedy lepiłeś bałwana lub śmiałeś się aż do bólów brzucha? Kiedy ostatnio zdjąłeś z siebie garnitur z rolą, którą przypisało Ci społeczeństwo? Jeleń może Ci pomóc odnaleźć siebie. Zabrać z betonowej pustyni, zgubić w Lesie pośród Drzew, byś poczuł puls Natury, na zewnątrz i w sobie. Byś zachwycił się powolnym i cierpliwym rytmem Natury, który jest jedyny właściwy. (To dlatego w licznych przypowieściach królowie gubią się na polowaniach, prowadzeni przez magicznego Jelenia w głąb Puszczy.) Bo jesteś dzieckiem Matki Ziemi i Ojca Kosmosu. Jeleń ukazuje Ci przynależność do świata Natury, pokazuje Ci, że jesteś warty miłości i opieki, uważności i troski za samo to, że istniejesz. Nie musisz zajmować poważnych stanowisk, zdobywać certyfikatów, chudnąć kolejnych 5 kilogramów, przyklejać sztucznych rzęs. Wystarczy, że JESTEŚ.

Jeleń rzadko jest rozwścieczony, bowiem zna wyższy sens dziejących się spraw. Ma wyostrzone zmysły, zarówno wzroku, jak i słuchu. To zwierzę totemiczne osób, które słyszą i widzą więcej, niż pokazuje ziemski świat i słowa. To niepisane emocje, załamanie głosu, błysk w oku, które osoba z totemem Jelenia wychwytuje i na bazie tych znaków widzi kondycję rozmówcy. Z poziomu Serca i Duszy. Bo Jeleń uczy komunikacji naturalną wibracją Natury. Sercem i Duszą.

Świat zmienia się. Świadomi przechodzą w nowy wymiar, zostawiając za sobą konieczność doświadczeń, przepracowań karm, uzdrawiania Rodu. Już to zrobili i są gotowi na życie bez Cienia. W Świetle, Miłości, Wolności i Mocy. Żeby tam się dostać, trzeba wyczyścić swoją rzekę emocji. Z czanych ostrych kamieni nienawiści, z zielonego nalotu kłamstw, z piany agresji. Działając czystymi intencjami i Miłością, wypędzają ze swojej wody Czarnego Węża symbolizującego niepotrzebny już Cień. Na jego miejsce do rzeki wpływa Złota Anakonda – symbol bezwarunkowej miłosci, ayahuascowej Natury prosto z dżungli, pełnej zaufania i wszechogarniającej troski.

A na brzegu rzeki stoi Jeleń – dostojny, ale dobroduszny. Czeka na Ciebie, aż przeskoczysz rzekę. Zawsze Ci w tym pomoże, kontaktując z Matką Ziemią, Wewnętrznym Dzieckiem – twoim Ja – i z Ojcem Kosmosem. Bo Jeleń to jedność tych trzech energii stanowiących jedność. Jeleń to Jedność w trzech osobach. To Wszechświat. To Ty.

Dora Rosłońska

https://www.facebook.com/ZwierzetaMocy/

Ślężańskie Przesłanie – bard Cezary „VEDA” Stawski

<https://youtu.be/yYVXkNSjv6o

PRZESŁANIE ŚWIĘTEJ ŚLĘŻAŃSKIEJ GÓRY …

WRÓCI, WRÓCI W STARE GNIAZDO a/d
STARE PRAWO, STARA MOWA e/a
WRÓCI SŁOWO ZWANE PRAWDĄ a/d
NIKT GO WIĘCEJ JUŻ NIE SCHOWA e/a

REF: NIE UWIĘZI, NIE ZNIEWOLI d/e/a
NIE ZAPOMNI, NIE UTRACI d/e/a
SŁUŻYĆ BOGU ZNÓW POZWOLI d/e/a
CNEJ WOLNOŚCI … SIÓSTR I BRACI d/e/a

WRÓCI, WRÓCI W STARE GNIAZDO
HONOR KTÓRY CNÓT ODBICIEM
WRÓCI SŁAWA ZWANA PRAWDĄ
I NATCHNIONE SŁOWIAN ŻYCIE …

REF: I ODRODZI SIĘ Z POPIOŁÓW
ŚWIAT CO Z NASZYCH SERC WYRASTA
DO SPÓLNEGO SIĄDZIEM STOŁU
MY … OD LECHA, KRAKA, PIASTA …

Bis I zwrotka

NA PODSTAWIE PRZESŁANIA ROMANA ZMORSKIEGO (1822–1867)
Słowa i muzyka: CEZARY STAWSKI
Słowa: 21.01.2018 23.20 – 23.47 w Żukowie
Muzyka: 22.01.2018 7.40 – 8.01 w Żukowie

*

Kanał barda Cezarego „VEDY” Stawskiego na YT:

https://www.youtube.com/channel/UCfgItl8ulVqElRwuhiBSyyg/videos

*

Na słowiańskiej góry szczycie
pod jasną nadziei gwiazdą
zapisuję wróżby słowa
wróci –
– wróci w stare gniazdo
stare prawo, stara mowa
i natchnione Słowian życie

∼Roman Zmorski (1822–1867)

*

*Dziękuję, Raynold 🙂

„Wandalowie, czyli Polacy. Ostatnia zagadka naszej historii” – najnowsza książka Pawła Szydłowskiego demaskuje prawdziwe korzenie Narodu Polskiego

<https://youtu.be/eahA8aR-5AY

<https://youtu.be/sy2AMXeaAmA

Film wprowadzający do treści mojej najnowszej książki. Wandalowie w 12 w. p.n.e. podbili Scytię, krainę naszych przodków, a w 5 w. p.n.e. objęli przywództwo wśród narodów scytyjskich, czyli Sławian, nazywanych przez Rzymian Sarmatami, i utworzyli Królestwo Sarmacji ze stolicą w Krakowie. Nazwa Polski: Królestwo Sarmacji od czasów Krakusa, utrzymała się, według kronik niemieckich i polskich, do czasów kontrreformacji wprowadzonej przez Wazów.

Patriarcha biblijny Wandal, który dał słowiańską nazwę polskiej głównej rzece Wandalusowi, dzisiejszej Wiśle, był potomkiem Jawana (grec. Jona, słow. Iwana), syna Jafeta, najmłodszego syna Noego. Przez niego Polacy są Jonami. Potomkiem biblijnego Jona był patriarcha Helen, od niego Polacy mają pochodzenie nie tylko jońskie, ale i helleńskie, tak samo jak Macedończycy, najsławniejsi ze Słowian.

Podaj dalej, czas skończyć z turbonieuctwem i turbozakłamaniem!

https://www.swiatksiazki.pl/wandalowie-czyli-polacy-ostatnia-zagadka-naszej-historii-6368597-ksiazka.html

Dla mieszkających w UK:

http://ksiegarniainternetowa.co.uk/pl/wandale_czyli_polacy_ostatnia_zagadka_naszej_histo-9788311152847

Tu podstawa źródłowa do cytatów zawartych w książce.

Bibliografia:

Ademari Cabannensis Chronicon, Pascale Bourgain, Brepols Publishers, Turnhout 1999.

Al-Masudi, From the Meadows of Gold, Penguin Books, 2007.

Annales. Économies, Sociétés, Civilisations. 1973.

Apulejusz, Złoty osioł, Warszawa 1976.

Baszko, Kronika Lechitów i Polaków, Warszawa 1822.

Biblia Internetowa. Biblia Tysiąclecia.

Boguphali II, Chronicon Poloniae, Warsaviae MDCCL II.

Chronice Dzirsvea, Kraków 2013.

Claudii Ptolemai Geographia, Hildesheim [etc.], Georg Olms, 1990.

Die theilung Polens in den jahren 1773, 1793, 1796 und 1815, Berlin 1864.

Diodorus of Sicily, The Library of History, Harvard University Press 1967.

Dzierzwa, Kronika Polska przez Dierswę w końcu XII wieku napisana (franciszkańska), Warszawa 1823.

Gall Anonim, Kronika polska, Internet.

Helmold, Kronika sławiańska z XII w., Warszawa 1862.

Herodot, Dzieje, Czytelnik, 2002.

Jan Długosz, Roczniki dziejów polskich, ksiąg dwanaście, Kraków 1867.

Jordanes, Dzieje Gotów, Zgorzelec 2015.

Jordanes, Gotica, Latin & English, Internet.

Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, Warszawa 1993.

Józef Flawiusz, Przeciw Apionowi i Autobiografia, Oficyna Wydawnicza Rytm 1997.

Józef Flawiusz, Wojna żydowska, Warszawa 1992.

Juliusz Cezar, O wojnie domowej, Czytelnik, 1951.

Kasjusz Dion, Historia rzymska, Wrocław 1967.

Kronika Pawła Piaseckiego, biskupa przemyskiego, Kraków 1870.

Kronika uczonego Fredegara, Warszawa 2017.

Kroniki węgierska na początku XII w napisana i czeska z początku XI w., Warszawa 1823.

Kronika wielkopolska, Kraków 2010.

La vie de Charlemagne, Eginhard Éditeur: Belles lettres.

Marcin Bielski, Kronika polska, Warszawa 1829.

Pliniusz Starszy, Historia naturalna, Biblioteka Narodowa, 1961.

Plutarch, Greek and Roman Lives, Dover Publications, Inc. 2005.

Prokopiusz z Cezarei, Historia sekretna, Państwowy Instytut Wydawniczy 1977.

Prokopiusz z Cezarei, Historia wojen, Kraków 2013.

Prokopiusz z Cezarei, O budowlach, Warszawa 1998.

Revue Historique, Presses Universitaires de France.

Strabo, Geography, Loeb Classical Library.

Swetoniusz, Żywoty cezarów, Ossolineum, 1987.

Szydłowski Paweł, Tajemnice Pisma Świętego, Wydawnictwo WGP, Warszawa 2007.

Śrimad Bhagavatam, Los Angeles, California 90034.

Tacyt, Roczniki, Dzieje, Germania, Czytelnik, 1957.

The Kabbalah Unveiled (1887), Kessinger Publishing Company, Montana, USA.

The Secret Book of John, The Gnostic Gospel, Skylight Paths Publishing 2005.

W a n d a l o w i e,  c z y l i  Po l a c y.

Thietmar, Kronika biskupa merseburskiego Thietmara, Biblioteka „Kijowski”, Internet PDF.

Tytus Liwiusz, Dzieje od założenia miasta Rzymu, Wrocław 1953.

Wiktor z Wity, Historia prześladowań wandalskich w Afryce, Drukarnia w Warszawie.

Wincenty Kadłubek, Kronika polska, Biblia „Kijowski”.

autor: Paweł Szydłowski

źródło: https://youtu.be/eahA8aR-5AY

Wandalowie pod wodzą Genzeryka w 428 r. n.e. przybyli do Afryki, w 439 r. zdobyli Kartaginę, a w 455 r. złupili Rzym!

*

Eddie Słowianin o książce Pawła Szydłowskiego „Wandalowie, czyli Polacy. Ostatnia zagadka naszej historii”:

<https://youtu.be/acOKCt4tdV4

<https://youtu.be/_HJ9XsRqY_U

*

W 455 roku n.e. Wandalowie Słowianie zdobywają Rzym:

Inwazja Wandalów Słowian na Imperium Rzymskie (niebieska linia) w 5 w. n.e.

*

Splądrujemy Rzym ponownie,
wnet zapłoną Ognia głownie
Ogień Wedy cwałujący,
Ogień Życie wzniecający.

Rzym jest dzisiaj w Słowian sercach,
koń trojański, lachożerca;
niszczy ciała, kradnie dusze,
NaRÓD wodzi na katusze.

TAW

Wandalowie, czyli Polacy – sławne plemię Jonów, czyli Helenów.

Wandale = Goci = Słowianie.

Tekst dla narkomanów na głodzie

Tekst jest dyktowany sercem i dedykowany pogrążonym w licznych nałogach wrażliwym i nadwrażliwym Polakom RODakom Słowianom ❤

Jeśli ktoś uważa, że najprzyjemniejszym doznaniem na naszej przepięknej planecie jest miłość cielesna, skok na bungee lub ze spadochronu czy golonka z piwem w przydrożnym barze, niechybnie oznacza, iż nie zainaugurował on jeszcze uroczyście tegorocznego Bosego Sezonu Kijkowego 😀

Ja ze swojej inauguracji Bosego Sezonu Kijkowego właśnie wróciłem i na gorąco klecę tych kilka słów z serca do serca. Kochani, endorfiny mi tak buzują pod czerepem rubasznym, że jestem pewien, iż najdroższa działka w żyłę takiej MOCY doznań zapewnić nie zdoła.

Jeśli więc jesteś na głodzie, Czcigodny Polaku RODaku Słowianinie, czem prędzej ściągaj buty, którymi jesteś przykuty do matrixa i wyruszaj na swoją Nową Drogę Życia…

Trochę żartuję. Swojej bosej przygody nie wolno rozpoczynać zimą. Chodzi o to, by mózg nie zakodował bosęgi z mrozem, gdyż skojarzenie takowe mogłoby się okazać przyszłościowo blokujące. Swoją Największą Życiową Przygodę rozpoczynać trzeba w najbardziej upalnym tygodniu w roku, wówczas  świadome i nieświadome skojarzenia/kody nie będą blokujące lecz otwierające. Ja od kilku lat mam stopy zahartowane i dziś rozpocząłem swój któryś tam już z kolei bosy sezon.

Na mojej ścieżce resztki śniegu i zamarzniętych kałuż, ale ziemia tuż obok z temperaturą przy stopie w normie (po rozgrzaniu stopa odczuwa nawet coś w rodzaju lekkiego mrowiejącego ciepła). Według fizjologów bezpieczna temperatura dla bosej stopy wynosi do minus pięciu stopni Celsjusza.

W głowie mi buzuje, „stoję, stoję, czuję się świetnie; ach, jak przyjemnie…”.

Cała Polska chodzi boso 😀 👣

TAW

BYĆ SOBĄ, czyli naszą prawdziwą naturą jest Natura

<https://youtu.be/97nxyxM7gkQ

„Wszystkie jesteśmy piękne – wszystkie, bez wyjątku. Najlepszym makijażem jest uśmiech, czyste serducho i światło wewnętrzne. Najgorszym, co może spotkać Kobietę, to chmury w sercu, smutek – wtedy nawet najpiękniejsza modelka z pism kolorowych, jeżeli dopada ją depresja, traci cały swój blask. Zakochujemy się w energii bardziej niż w wizerunku zewnętrznym”. Przekaz Binki i Peri z kanału Kupa Chrustu.

Leszek Możdżer: CHODZENIE BOSO – LECZY. To nie magia, to bioelektryka

<https://youtu.be/pz23UIMAo3E?t=13m4s

Wypowiedź Leszka Możdżera w programie „Poranek Dwójki” Polskiego Radia Program 2.

Ziemia jako konstrukcja bioelektryczna zasila nas w określony sposób poprzez bose stopy. Dużo chodziłem na boso, nawet ostatnio zacząłem grać na boso i spotkałem się też z osobami, które wyleczyły się z różnych schorzeń, takich jak zaburzenia równowagi czy nawet problemy psychiczne poprzez najzwyczajniej w świecie koncentrowanie się, świadome stanie, świadome chodzenie. Jest to bioelektryka, o której się zapomina, o której się nie mówi. Wiąże się to z wyładowaniami [elektromagnetycznymi]. Cała twórczość, bycie człowiekiem twórczym, bycie sobą polega też na okiełznaniu tej bioelektryki. Tutaj powierzenie się Bogu jest konieczne, żeby wszystko odbyło się w sposób bezpieczny. Czyli od góry trzeba się zabezpieczyć, a od dołu wpuszczasz po prostu przez stopy energię z Ziemi. Bo my jesteśmy bioelektryczni i każdy erytrocyt ma chyba 6 miliwoltów (mV) napięcia, i jeżeli tego napięcia nie ma, to erytrocyty się sklejają, a jak erytrocyty są sklejone, to słabo się robi, bo ani tlenu nie rozprowadzisz, ani nie wyprowadzisz toksyn z organizmu itd.

∼Leszek Możdżer

Kochani, jeśli artyści tej klasy i tego fejma, co Leszek Możdżer, zaczynają nagrywać w stroju A 432 Hz, to o losy kRaju jestem już spokojny. Tej lawiny nikt już nie powstrzyma…

<https://youtu.be/UjsjI-VsCG4

Kochani, jeśli artyści tej klasy i tego fejma, co Leszek Możdżer, zaczynają nagrywać we wzorcowym, organicznym, macierzystym, pierwotnym, źródlanym stroju A 432 Hz, to o losy kRaju jestem już spokojny. Kochani, wiecie, co to oznacza? – muzyka grana w pierwotnym boskim stroju uzdrowi nasz straumatyzowany trudną historią Naród, oczyści straumatyzowane historycznie przestrzenie naszej Ojczyzny, pierwotna harmonia stroju 432 Hz znowu zacznie nas leczyć!…

To jest prawdziwa rewolucja, która dzieje się na naszych oczach…

Lawiny Wielkiej Zmiany nikt już nie powstrzyma…

Dla tych, którzy jeszcze nie ogarniają, o jak doniosłej sprawie mówimy, zapraszam do wysłuchania wykładu „Tajemnica stroju 432 Hz” polskiego geniusza Jana Taratajcio, który miał moc przekonać Leszka Możdżera do nagrywania muzyki w naturalnym pitagorejskim stroju:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2015/04/04/jan-taratajcio-tajemnica-432-hz/

Częstotliwość 432 Hz jest Życiem

Strój A 432 Hz przywraca pierwotną boską rajską harmonię.

Muzyka znowu zaczyna nas leczyć…

TAW

*Leszek Możdżer i Holland Baroque – „Earth Particles”.

Premiera albumu: 25.11.2017. Płyta dostępna na:

https://sklep.mozdzer.com/

**Za rewolucyjne info serdecznie dziękuję Agniesi ❤ 🙂

<https://youtu.be/8aee3q8csaE

<https://youtu.be/WhzkCuOsuX0

<https://youtu.be/8jh76xHLbjM

Czytaj również:

Przejście na Nową Matrycę Relacji Międzyludzkich jest w tej chwili najważniejszym procesem ewolucyjnym we Wszechświecie

*

**

***

****

***

**

*

Budowanie relacji

jest wielkim wysiłkiem.

Ludzie przerzucają między sobą mosty, żeby móc się porozumieć,

ale żeby taki most był stabilny, wymaga to zaangażowania obu stron.

W mojej sztuce pokazuję, jakie to trudne,

jak łatwo zachwiać relacją.

Ale nic nie zależy ode mnie. Wszystko zależy od filarów mostu.

Relacje są obciążane przez tysiące drobnych spraw,

przedmiotów,

przez spojrzenia innych.

Im ich więcej,

tym trudniej wytrzymać.

∼Cho Un

*

**

***

****

***

**

*