Człowiekiem wolnym jest ten, kto oczyścił swój umysł z programów

<https://youtu.be/dqXFk0Bbdys

Przekaz Romana Nachta.

Reklamy

Wszystkie religie na planecie oraz tzw. objawienia maryjne to pozaziemskie operacje Mind Control

<https://youtu.be/_IfSuxze-Kg

Z Romanem Nachtem, autorem książki „UFO a ziemska świadomość” rozmawia Janusz Zagórski z Niezależnej Telewizji. Wszystkie religie na planecie oraz tzw. objawienia maryjne to pozaziemskie operacje Mind Control w służbie polityki pozaziemskich cywilizacji.

Ziemianie (Słowianie, żydzi, muzułmanie, a nawet buddyści) są ofiarami stosowanych na nich przez Obcych antyludzkich tajnych operacji Mind Control.

Polacy RODacy Słowianie, „żydzi”, muzułmanie, buddyści – POBUDKA!

JUŻ CZAS!

TAK,

JUŻ CZAS

PRZESTAĆ

IM WRESZCIE

SŁUŻYĆ❗

Słowianom życzymy 🔆SŁAWY!…

Kosmitom👽 – końca zabawy… 😀

TAW

Dziękuję, Elaszka 💛

Tajne programy kosmiczne, czyli co się ukrywa przed Polakami…

<https://youtu.be/g_v33XjkcXY

Z Romanem Nachtem rozmawia Wojciech Drewniak z Niezależnej Telewizji NTV.

Druga wojna światowa się nie zakończyła – trwa do dzisiaj. Niemcy jako państwo nigdy nie podpisały aktu kapitulacji po II wojnie światowej – akt kapitulacji został podpisany w imieniu Wehrmachtu, nie w imieniu państwa.

Dla niepoznaki w procesach norymberskich ukarano zaledwie stu kilkudziesięciu nazistowskich zbrodniarzy, reszta ewakuowała się do Nowej Szwabii na Antarktydzie oraz do Argentyny.

Ponad 300 nazistowskich naukowców zostało przerzuconych (na watykańskich paszportach) do USA (operacja „Paperclip”), gdzie utworzyli oni NASA, NSA, CIA, FBI, NATO…

Druga wojna światowa do dzisiaj się nie zakończyła – nazistowska III Rzesza została po prostu przekształcona w nazistowską IV Rzeszę, która do dzisiaj z USA oraz z Księżyca okupuje planetę Ziemię, z powodzeniem kontynuując swoje nazistowskie eksperymenty na Polakach Słowianach poprzez m.in.:

  • rozpylanie z nieoznakowanych samolotów neurotoksycznych i rakotwórczych aerozoli w postaci smug chemicznych (chemtrails) zawierających w swym składzie m.in. aluminium, siarkę, bar, stront, nanowłókna;
  • szczepionki;
  • zatrute „leki”;
  • zatrutą żywność;
  • zatrute napoje (np. coca-cola, pepsi);
  • zatrutą wodę (chlor, fluor);
  • zatrute kosmetyki (trujący fluor w pastach do zębów, trujące aluminium oraz dwutlenek tytanu w większości kosmetyków);
  • mind control (testowanie broni elektromagnetycznej na polskiej ludności cywilnej).

<https://youtu.be/YjwjYtVMTuo

 

NIC NAM NIE GROZI, wszystko nam służy w naszej drodze rozwoju duchowego. Nie mamy się czego bać, strach nie jest boską cechą – Roman Nacht

Po wyjściu z ciała każdy z nas idzie w tym kierunku, jaki sobie już otworzył. Nastawiliśmy się na światło, na miłość, na zdrowie, na mądrość, na życzliwość, na miłosierdzie – takie sfery świadomości będą nas przyciągały. Nie otworzyliśmy w sobie takich częstotliwości – będą przyciągać nas inne istoty, będą przyciągać nas inne światy i inne częstotliwości: równe do równego, podobne do podobnego.

Nic nam nie grozi. Jak mówił Chrystus, każdy włos na naszej głowie jest policzony.

Czy mamy się troszczyć? Nie, bo troski są niską częstotliwością i szkodzą naszemu duchowemu, a później fizycznemu zdrowiu.

Czy mamy się martwić? Nie, nie powinniśmy [„martwić się” = generować „martwą” energię, energię śmierci – przyp. TAW].

Czy mamy się bać? Nie, ponieważ strach nie jest boską cechą.

Jesteśmy nosicielami Życia, naszym bogiem jest Życie: wszechobecne, wszechmocne i wszechmogące. A my jesteśmy cząsteczkami wszechmocnego, wszechobecnego Życia.

Życie nie boi się,

Bóg nie boi się –

Bóg JEST.

I my, jako jego cząsteczki – JESTEŚMY.

Dlatego mówimy o Jestestwie.

Jestestwo w świetle, jestestwo w prawdzie, jestestwo w bezinteresownej miłości, jestestwo w zdrowiu: psychicznym i fizycznym – to jest naturalny stan naszej świadomości.

W chwili, kiedy zostaniemy wytrąceni jakimiś wydarzeniami z równowagi, z harmonii, zaczynamy fałszować w całym systemie. Fałszowanie w tej orkiestrze kosmicznej kończy się zawałem serca. Wiele osób nie wytrzymuje ciśnienia, jakie wywiera na nich ten świat, i odchodzi z tego świata – ale ważne jest, w jakim stanie świadomości. I tu każdy z nas może sobie zadać pytanie pomocnicze:

Co ja jeszcze chciałbym osiągnąć w tym tonącym Titanicu – w świecie, w którym żyjemy?…

Matrix bezpowrotnie zatonął. Jego resztki utrzymywane są jeszcze jedynie przez nasze lęki (Willy Stöwer, Zatonięcie Titanica, magazyn „Die Gartenlaube”, 1912, fot. wikipedia.org)

Czy chcę jeszcze robić karierę, zostać kimś, kupić coś na własność, mieć coś na własność?…

Czy też… już mam na własność całe Stworzenie: jestem jego częścią, Stworzenie jest moim dziedzictwem, które otrzymałem od Boga Ojca.

Myślę kosmicznie, działam lokalnie. W ciele lub bez ludzkiego ciała.

Jako świadomość możemy żyć bez ciała ludzkiego i możemy wcielać się w inne ciała, niekoniecznie ludzkie. Nie bądźmy niewolnikami szatańskiej szaty genetycznie stworzonej, glinianego naczynia, w którym nas zamknięto. Wyjdźmy ponad i poza ten stan świadomości, który jest taki przyziemny.

Odwiedzają nas różne istoty z różnych światów, z różnych wymiarów świadomości. Różnica między stanem świadomości tych istot, między nimi jest galaktyczna. Różnica miedzy ziemskim i przyziemnym stanem świadomości a ich stanem świadomości jest drakońska [słowo „drakoński” pochodzi od nieprzyjaznej Ziemianom kosmicznej rasy Draco – przyp. TAW]. Na ten temat napisałem ostatnio książkę, która powinna się ukazać już wkrótce, mam nadzieję, że w ciągu kilku tygodni.

Chodzi nam w tej chwili o to, żeby

w każdej sytuacji nie dać się wyprowadzić z równowagi,

nie utożsamiać się z naszym ciałem,

nie brać stron w konfliktach.

Bo biorąc stronę A, robię sobie wrogów po stronie B. Biorąc stronę B jako prawdę, czynię nieprawdę z tego, co reprezentuje strona A.

Walka między siłami zła, która się będzie toczyć na naszych oczach,

nie jest naszą walką.

My nie mamy walczyć o szczęście, pokój i radość,

jak uczono nas w dawnych czasach za PRL-u,

ponieważ ten,

kto walczy, już nie żyje w pokoju.

Nie mamy walczyć o nic,

z nikim

ani z niczym.

Mamy walczyć jako wojownicy tylko z jedną rzeczą:

z naszymi słabościami, naleciałościami ziemskimi.

To jest święta wojna, to jest święta inkwizycja:

zwalczać w sobie te programy, które nam nie służą.

[Poza tym] wszystko nam służy.

Roman Nacht

Komentarz:

Ludzie boją się tylko trzech rzeczy:

  1. śmierci (i okoliczności jej towarzyszących: ból, cierpienie, osamotnienie);
  2. głodu i
  3. wojny.

Ad. 3. Wojen na terenie Polski już nie będzie. Polska jest bowiem energetycznie bardzo skutecznie zabezpieczona na wielu poziomach (gęstościach). To jest tak silna ochrona, że na chwilę obecną (2016/2017) już nie do przeskoczenia dla ciemnej strony mocy. Mogą się wściec – rady nie dadzą.

Ad. 2. Głód nam nie grozi – Ziemia jest Matką, kóra żywi i uzdrawia 🙂 Kto żyje z nią w zgodzie i harmonii – głodu nie zazna i dobrze mu będzie.

Doni_della_madre_terraBECL49

Ad. 1. Za lękiem przed śmiercią stoi kwestia kompulsywnych, nerwicowych utożsamień (utożsamościowień) z pewnym produktem wysokozaawansowanej kosmicznej inżynierii genetycznej, jakim jest nasz ziemski (tymczasowy przecież w swej naturze) skafander.

Ten skafander jest w sumie bardzo ciekawą sprawą, na punkcie której całe Uniwersum ma prawdziwego hopla; wiele cywilizacji zgłębia dizajnerskie oraz technologiczne tajniki tego ziemskiego kostiumu, od początku regularnie wykradając jego technologię, by poprawiać jakość swoich, mniej doskonałych kosmicznych powłok. Nasz skafander bowiem jest technologią unikatową: doskonale potrafi dostosować się nie tylko do wojen, głodu i najbardziej trującej chemii (temu właśnie m.in. służyły kosmiczne testy w KL Auschwitz), ale wytrzymuje nawet dużo bardziej zaawansowane technologicznie kosmiczne testy współczesne: szczepionki, chemtrails, nanochoroby, broń elektromagnetyczną oraz psychotroniczną…

Nie dziwi więc, że obywatel naszej planety jest aż tak bardzo przywiązany do tego, noszonego przez cząstkę swej duszy, ziemskiego kostiumu. Ten skafander jednak, jakkolwiek użyteczny i urokliwy by nie był, ciągle pozostaje – jak trafnie to zauważył filozof Platon – dla tej duszy… więzieniem. Więzieniem, ale i szansą na niesamowite doznania. Na przykład na – badany właśnie przez współczesną naukę – permanentny kilkutygodniowy… orgazm:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/09/26/kilkutygodniowy-permanentny-orgazm-wspolczesna-nauka-potwierdza-mozliwosci-nowej-przestrzeni/

Dopóki więc tranzytujemy przez tę planetę, dbajmy o nasze ziemskie skafandry, traktujmy je godnie, nie zatruwajmy ich już ponad to, czemu i tak codziennie są dojmująco poddawane. Ale jednocześnie pamiętajmy, że to nie nasze piękne ciała stanowią o tożsamości nas jako wolnych kosmicznych (wielopoziomowych, wielogęstościowych) Boskich istot.

TAW

Czytaj również: