Próba przeprowadzenia na polskich dzieciach promocji dewiacji seksualnych

Materiały propagandowe do promocji dewiacji seksualnych w szkołach w Finlandii
„Jeżeli jakiś dyrektor szkoły podjął decyzję o zorganizowaniu tzw. Tęczowego Piątku z pominięciem procedur, to znaczy, że złamał prawo oświatowe” – ostrzegła w czwartek w rozmowie z portalem wPolityce.pl minister edukacji narodowej Anna Zalewska, odnosząc się do planowanej na piątek przez Kampanię Przeciw Homofobii akcji „Tęczowy Piątek”.

W piątek przez Kampanię Przeciw Homofobii ma zostać przeprowadzona akcja „Tęczowy piątek”. Według informacji KPH w tegorocznej edycji wezmą udział nauczyciele i uczniowie z 211 szkół. W placówkach mają się odbywać lekcje, których głównym tematem będzie „akceptacja i otwartość na uczniów i uczennice LGBTQI”. Szkoły, które podjęły tę inicjatywę, otrzymały od KPH zestaw materiałów edukacyjnych, plakaty i „tęczowe gadżety”.

„W kalendarzu szkolnym nie ma takiego dnia”

W czwartek w rozmowie z portalem wPolityce.pl do sprawy odniosła się minister edukacji narodowej Anna Zalewska. Pytana, „jak patrzy na tę sprawę”, podkreśliła, że „w kalendarzu szkolnym nie ma takiego dnia”.

Każdego roku we wrześniu, w każdej szkole, nauczyciele z rodzicami i uczniami ustalają program wychowawczo-profilaktyczny, który zakłada różnego rodzaju inicjatywy. Z informacji kuratorów wynika, że nie ma takiego programu jak tzw. Tęczowy Piątek

– powiedziała minister edukacji.

[…]

Całość czytaj na:

https://fakty.interia.pl/polska/news-teczowy-piatek-w-szkolach-zalewska-ostrzega,nId,2649335

Komentarz TAW:

To jest prowokacja. Nasz tradycyjny okupant chce zabełtać w polskiej zupie, by wygenerować do pożarcia trochę naszej bezcennej słowiańskiej energii. Bądźmy spokojni. Polska jest krajem tradycjonalistycznym i żadne zboczenia nigdy się nie przyjmą w naszej świętej słowiańskiej Macierzy.

Żyjemy na przełomie Wielkich Epok, promocja wyNATURzeń jest objawem schyłku każdej „cywilizacji”…

TAW

Trzęsienie ziemi w Watykanie: Franciszek krył „seryjnego drapieżnika” – kardynała, który zgwałcił 11-latka, którego wykorzystywał przez 20 lat

Franciszek wita „seryjnego drapieżnika” (ang. serial predator) – kardynała Theodore’a McCarricka (ur. 1930)
Świadectwo, jakie złożył na piśmie arcybiskup Carlo Maria Viganò, wywoła z pewnością olbrzymi wstrząs w Kościele. Nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych w latach 2011-2016 zdecydował się przerwać zmowę milczenia i ujawnić fakty ukrywane przed opinią publiczną. Chodzi zwłaszcza o tuszowanie skandali pedofilskich przez hierarchię katolicką.

Odpowiedzialność za to spoczywa nie tylko na kardynałach amerykańskich i watykańskich, lecz także na samym Franciszku. Ten ostatni – według relacji arcybiskupa Viganò – już od czerwca 2013 roku wiedział dobrze o pedofilskiej i homoseksualnej aktywności kardynała Theodore’a McCarricka, a mimo to przywrócił go do łask i dołączył do grona swych współpracowników. Trwało to przez pięć lat i zmieniło się dopiero w zeszłym miesiącu. Dlaczego?

Przypomnijmy: od kilku tygodni w USA trwa gorąca dyskusja na temat kolejnego skandalu pedofilskiego w tamtejszym Kościele. Zaczęło się od ujawnienia mrocznej przeszłości 88-letniego kardynała Theodore’a McCarricka, jednego z najbardziej wpływowych amerykańskich hierarchów. Okazało się, że przez niemal pół wieku molestował on seksualnie młodych chłopców, kleryków i podległych sobie księży. Zgwałcił np. 11-latka, którego wcześniej ochrzcił, by później wykorzystywać go przez 20 lat. Tajemnicą poliszynela było posiadanie przez niego domku nad jeziorem i zapraszanie tam na noc seminarzystów i młodych kapłanów. Znane było jego często powtarzane powiedzenie, że nie lubi spać sam. Nic dziwnego, że nawet prasa katolicka w USA nazywa go dziś „seryjnym drapieżnikiem” (serial predator).

Ks. Theodore McCarrick z jedną ze swoich ofiar

Kiedy kilka tygodni temu media ujawniły podwójne życie McCarricka, Franciszek najpierw zakazał purpuratowi publicznego sprawowania sakramentów, a następnie pozbawił go godności kardynała.

W Stanach Zjednoczonych wszyscy zadają sobie pytanie, jak to było możliwe, że przez tyle lat wpływowy metropolita Waszyngtonu pozostawał bezkarny, a teraz – gdy dziennikarze zaczęli zbierać o nim relacje – okazało się, że całe jego otoczenie wiedziało o niemoralnych praktykach kardynała.

To nie wszystko: kiedy w 2002 roku w Kościele w USA wybuchł skandal pedofilski, to właśnie McCarrick stał się twarzą odnowy moralnej i obyczajowej amerykańskiego katolicyzmu. Człowiek, który przez dekady deprawował pokolenia seminarzystów i księży, miał gwarantować, że podobne afery nie powtórzą się w przyszłości. Jeszcze kilka miesięcy temu cieszył się pełnym zaufaniem Watykanu.

Taki jest kontekst, w którym ukazuje się świadectwo arcybiskupa Carlo Maria Viganò. Nie jest on przewrażliwionym publicystą, ale doświadczonym dyplomatą watykańskim, wieloletnim pracownikiem Sekretariatu Stanu. Jest prawdopodobnie jedną z najlepiej poinformowanych osób na świecie, jeśli chodzi o zjawisko pedofilii wśród duchowieństwa, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Przez wiele lat przez jego ręce przechodziła poufna korespondencja na ten temat. Zanim rozpoczął pracę w USA był od 1998 do 2009 roku delegatem ds. nuncjatur przy Stolicy Apostolskiej. Sam pisał do swych zwierzchników w Watykanie raporty o nadużyciach seksualnych księży, prosząc o pilną interwencję. Olbrzymią wiedzę, jaką zgromadził na ten temat, wykorzystał w swoim 11-stronicowym świadectwie datowanym 22 sierpnia 2018 roku.

Arcybiskup Viganò mówi, że zdecydował się opublikować swój tekst, ponieważ w tragicznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół, tylko prawda może go uratować, naprawić wyrządzone zło i zapobiec dalszym ofiarom. Poza tym – jak mówi watykański dyplomata – nie mógł dłużej milczeć, ponieważ nie pozwalało mu na to jego sumienie oraz odpowiedzialność, jaką ponosi przed Bogiem jako biskup Kościoła.

Jestem starym człowiekiem i chcę oddać się Bogu z czystym sumieniem

– powiedział arcybiskup Viganò w rozmowie z portalem LifeSiteNews. Dodał, że nie boi się zarzutów o zdradę tajemnicy. Według niego tajemnice w tej sprawie, także papieskie, powinny służyć ochronie dzieci, a nie sprawców.

[…]

autor: Grzegorz Górny

Całość czytaj na:

https://wpolityce.pl/kosciol/409443-gorny-wstrzasajace-swiadectwo-watykanskiego-arcybiskupa?strona=1

Czytaj również:

Polaku Słowianinie, PiS sprzedał cię zachodnim korporacjom, uruchamiając przeciwko tobie i twojej rodzinie broń biologiczną: GMO

gmo2

Polaku Słowianinie, PiS – śmiejąc ci się prosto w twarz – złamał swoje wyborcze obietnice i sprzedał cię zachodnim „żywnościowym” kartelom, uruchamiając przeciwko tobie i twojej rodzinie broń biologiczną GMO, degenerującą twoje, cenne w całym Universum, słowiańskie DNA.

W latach 2004-2015 partia Prawo i Sprawiedliwość była stanowczym i głównym przeciwnikiem GMO w Polsce. Natomiast 2 grudnia 2016 r. posłowie PiS, PO i Nowoczesnej odrzucili poprawkę Kukiz’15 dotyczącą zakazu obrotu nasionami GMO. Oznacza to, że od teraz handel nasionami GMO będzie w Polsce legalny. To zniszczy polskie rolnictwo, a więc zdrowie Polaków.

Czytaj dalej „Polaku Słowianinie, PiS sprzedał cię zachodnim korporacjom, uruchamiając przeciwko tobie i twojej rodzinie broń biologiczną: GMO”

Kaja Godek: Edukacja powinna rozwijać dzieci, a pedofilska edukacja seksualna gwałci dziecięcą niewinność

Kaja Godek2

Do szkół próbuje się wprowadzić pedofilską edukację seksualną. Podręczniki, książki, materiały edukacyjne są obsceniczne, to czysta pornografia. Edukacja powinna rozwijać dzieci, a taka pedofilska edukacja seksualna gwałci dziecięcą niewinność – mówiła w Telewizji Republika Kaja Godek z Fundacji Pro – Prawo do Życia.

Fundacja wnioskuje o wpisanie do Kodeksu Karnego zapisu, który umożliwiałby karanie osób stosujących wobec dzieci edukację seksualną, która, zdaniem Kai Godek, ma destrukcyjny wpływ na świadomość dzieci o własnej seksualności.

– Wprowadzenie takiego zapisu chroni dzieci na przyszłość. Przepis, który proponujemy stawia tamę takiemu postępowaniu – mówiła. – Głosowanie w tej sprawie w pokaże, kto sprzyja grupom pedofilskim – dodała.

Zdaniem działaczki pomysł na edukację seksualną wśród najmłodszych jest wynikiem wpływu środowisk pedofilskich.

– Seksuolodzy lobbują na rzecz wprowadzenia takiej edukacji do szkół. Jest to propagowanie czynności seksualnych wśród nieletnich poniżej 15 roku życia – stwierdziła Godek.

Podkreślała jednocześnie, że standardy edukacji seksualnej wprowadzone przez Światową Organizację Zdrowia „zawierają postulaty lobby pedofilskiego”.

Kaja Godek uznała, że Polska powinna przyjrzeć się skutkom wprowadzenia tego rodzaju nauki w krajach Zachodnich.

– Doświadczenie krajów zachodnich powinno być cenne. Ta edukacja przynosi epidemię chorób wenerycznych, plagę ciąż, wcześniejsze współżycie – stwierdziła. – Jeżeli chcemy tego w Polsce, możemy coś takiego wprowadzać – dodała.

mg

TelewizjaRepublika.pl