Jak ruszyć System, czyli korporacja watykańska w natarciu…

<https://youtu.be/BQPkXdodj-Y

Marek Kotoński z Braciasamcy.pl o dokonanej przez Telewizję Polską SA przemocowej ustawce i publicznym linczu dokonanym na prezesie organizacji Dzielny Tata.
Reklamy

Jak Ministerstwo Rolnictwa PiS niszczy gospodarkę Polski. ASF (afrykański pomór świń) – choroba gazetowa

O tym, że jesteśmy „państwem tylko formalnie istniejącym”, powiedział nie kto inny, tylko Minister Spraw Wewnętrznych  p. B. Sienkiewicz. Nie ma żadnych wątpliwości, że w tym temacie jest to osoba najbardziej kompetentna.

piramidzie władzy już pisałem. Na szczycie zawsze znajdują się twórcy pieniądza z niczego, czyli banki. Banki już ponad 700 lat temu utworzyły państwo o nazwie City of London. Państwo to bez wątpienia posiada wszelkie atrybuty politycznego tworu. City of London, inaczej zwane Corona Temple, posiada własny obszar, posiada własny parlament, posiada własną siłę zbrojną oraz jest w stanie wynająć dowolną ilość najemników. Państwo to posiada 97% całego kapitału, jaki znajduje się na kuli ziemskiej oraz ok 96% wszystkich firm ubezpieczeniowych. Przedstawiciel tego parlamentu ma prawo głosu w parlamencie Brytyjskim.

Jakie to daje możliwości, przypomnę sprawę tzw. Fukushimy. Otóż już dwa lata wcześniej pewne kręgi chciały dokonać przejęcia najważniejszego ubezpieczyciela w Japonii. Japonia się broniła. Zaraz po owym rzekomym trzęsieniu ziemi dokonano przejęcia największego potentata ubezpieczeniowego Japonii.

Przypomnę, że Polska bez żadnego oporu sprzedała swoje firmy ubezpieczeniowe. I co najważniejsze, nikt nie protestował. A polskojęzyczna prasa niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem nawet się nie zająknęła o tym fakcie. Bądź co bądź był to fakt bardzo istotny. Firmy ubezpieczeniowe są rentowne. Ile tak naprawdę wywożą z Polski, nie wiadomo. P. dr Szewczak podał, że banki wywiozły ok. 80 miliardów. To jest więcej, aniżeli Państwo przeznacza na służbę zdrowia.

Przypomnę, na służbę zdrowia w stanie wojennym przeznaczano 10,5% PKB – i były kolejki, i braki. Obecnie przeznacza się ok. 5% i ma być dobrze. Walka trawa o to, czy ma być 6% i kiedy. Już dyskutują, że będzie to ok. 2025 roku, czyli nigdy.

To, że Corona Temple wykorzystuje swoje możliwości w pełnym zakresie, nie ulega żadnej wątpliwości. Przykładowo, lokalne społeczeństwo indoktrynuje się opowiadaniami, że krucjaty to była walka z islamem. Nic bardziej błędnego. Chodziło tylko i wyłącznie o rynki zbytu i towary. Hasła religijne to typowa fałszywa flaga. W przypadku Jerozolimy to był szlak do Chin i Indii, a więc korzenie, przyprawy, jedwab itd.

Corona Temple organizowała krucjaty także przeciwko Polsce w 1392 roku. Król Anglii [przyszły, wtedy jeszcze książę – przyp. MD] Henryk Lancaster dokonał próby zbrojnego najazdu Wilna z podobno aż 200 okrętami. Gdyby nie fakt, że od sześciu lat Lituwa była połączona z Polską, to nic by z niej nie zostało. Tylko obecność i sprawność wojska polskiego pozwoliła nie tylko na obronienie Wilna, ale zadanie klęski Anglikom.

chodziło o monopol na wosk, czyli świece – jedyne źródło oświetlenia w owym czasie aż do XVIII wieku. 

Chodziło także o miód – jedyne źródło słodkości do XVII wieku.

Oraz o takie drobiazgi jak skóry, mięso, len.

O tym tzw. etatowi historycy ani w Polsce, ani na Litwie nie wspominają.

Także w żadnym podręczniku wydawanym w Polsce nie znajdziecie Państwo wzmianki o Kompanii Moskiewskiej eksploatującej najpierw Księstwo Moskiewskie, a następnie carstwo od połowy XIV wieku. Eksploatacja  miała ten sam cel i podobne towary. Za to możecie przeczytać o Kompanii Wschodnioindyjskiej eksploatującej Azję.

Budowa piramidy władzy była zawsze taka sama. Na szczycie siedzieli i siedzą twórcy pieniądza, czyli bankierzy. Stad np. to fałszowanie pieniądza polskiego przez Prusy i Sasów przed rozbiorami.

Poniżej były trolle przygotowujące odpowiednie akty prawne. Proszę sprawdzić samemu pojęcie BAR. Obecnie BAR wykańcza gospodarkę Brazylii [International Bar Association (Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawników) – przyp. TAW].

W Polsce jest to sprawa Trybunału Konstytucyjnego, tworu wybitnie groteskowego, ale ważnego dla City of London. W ten sposób można bezkrwawo i tanio osiągać cel.

http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/87366-aktualne-komentarze-polityczne-prawnicy-bar-u

http://www.polishclub.org/2015/08/10/dr-jerzy-jaskowski-dwie-polski-my-i-oni/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/dr-jerzy-jaskowski-twory-zwane-panstwem-a-nowe-choroby/

Jeszcze niżej było wojsko panujące nad „niepokojami społecznymi”, jak to się obecnie nazywa.

Ciekawe, że niedawno wojsko otrzymało spore podwyżki. „Rząd warszawski” [G. Braun] przyznał emerytom podwyżki rzędu 10 złotych, wojsku i policji rzędu 400–500 złotych, służbom specjalnym ponad 1000 złotych. A sobie chciał przyznać podwyżki rzędu 6000–8000 złotych.

Jesteśmy chyba jedynym państwem na świecie, w którym posłowie, czyli pracownicy, sobie sami przyznają podwyżki, nakładając na „ludek mniej wartościowy” [St. Michalkiewicz] odpowiednio wysokie podatki.

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18777&Itemid=119

http://www.frech.org.pl/historia/101-historia-polski-szczegolnie-xx-wieku-w-skrocie-cz-iii.html

http://educodomi.blog.pl/2016/02/22/jatrzenie-spoleczenstwa-nasze-zdrowie/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/04/dr-jerzy-jaskowski-ukraina-koniec-bliski/

Tak się tworzy właśnie stare portfele i apeluje do emerytów w pewnej modyfikacji:

„Czcijcie państwo czynem, umierajcie przed terminem”.

W ten sposób zgromadzone, a właściwie zabierane emerytom, przymusowe podatki zostaną w rządzie. Podobno jest to kilka miliardów rocznie. Jakoś dziwnie ani ZUS, ani NIK nie publikuje na ten temat żadnych danych. Ciekawe, nieprawdaż, na co idą te pieniądze?

Do pilnowania tego mniej wartościowego ludka tworzy się pozory prawne w postaci odpowiednich ustaw rządowych. A rządy są rozbudowywane w taki sposób, aby każdy dział gospodarki można było infiltrować.

„Uczulenie” na gluten to zatrucie roundupem

Konkretnie, przykładowo Ministerstwo Rolnictwa teoretycznie powinno dbać o jakość produktów wytwarzanych przez przemysł spożywczy. Niestety, jak możemy to udokumentować na licznych przykładach, jest dokładnie odwrotnie. Ministerstwo to dba w pierwszej kolejności o zyski koncernów międzynarodowych.

Konkretnie. Pomimo posiadanej wiedzy, że glifosat sprzedawany w Polsce pod nazwą Roundupu jest bardzo toksyczny, powoduje uszkodzenia nerek i raka, Ministerstwo dopuściło do jego sprzedaży w Polsce.

Nawet za producentem jako fałszywą flagę nagłaśnia się  pojęcie „uczulenia na gluten” jako choroby, szczególnie dzieci. A prawda jest jak zwykle prosta. Roundup powoduje wysychanie ziarna i w związku z powyższym na skupie rolnik uzyskuje lepszą cenę. Tak więc na ok. 10 dni przed żniwami dokonuje się spryskania 18-metrowymi „siewnikami” zbóż tym pestycydem. Nikt w punkcie skupu nie bada zawartości pestycydów. A więc spokojnie sprzedaje się tak zatrute ziarno. Wiadomo, że dzieci o wiele szybciej ujawniają objawy zatrucia. Stąd fałszywa flaga, że to „uczulenie na gluten”, a nie zatrucie roundupem. 

Oczywiście mamy całą masę usłużnych trolli w pediatrii, którzy na łamach reklamówek koncernów opowiadają bajki o „uczuleniu na gluten”. Jak o tym już dawno pisałem, po 1989 roku pierwsza rzeczą, jaką uczyniono, była likwidacja polskiego piśmiennictwa naukowego. Mieliśmy ok. 2 000 tytułów w nakładzie ok. 10 000 000 egz. Obecnie nie mamy żadnego własnego piśmiennictwa naukowego.

Podobnie zatrucie roundupem nazywa się zespołem jelita nadwrażliwego, czy stanem zapalnym jelit. A wystarczy zadać kilka podstawowych pytań, aby poznać prawdę:

  • czy kupka pływa, czy tonie?
  • czy jest uformowana, czy plackowata?
  • czy ma silny brzydki zapach gnilny, czy jest bez zapachu?

I już wiemy, czy pacjent ma zapalenie jelita, czyli bakterie gnilne w przewodzie pokarmowym, czy też nie. Dobre bakterie zostały zabite przez roundup.

Leczenie także jest bardzo proste i tanie: wystarczy picie szklanki kwaśnego mleka od krowy przez okres kilku miesięcy. A potem systematycznie do końca życia, ponieważ trucizny są nadal w obiegu. Zdaję sobie sprawę, że to wymaga wysiłku umysłowego, gdzie można takie mleko kupić. Ale czego się nie robi dla zdrowia. Poza tym wysiłek umysłowy nic nie kosztuje.

A Minister, nie wiadomo dlaczego zwany Zdrowia, pomimo upływu ponad ćwierć wieku od przemian nie może zorganizować postulowanych laboratoriów toksykologicznych w chociażby miastach wojewódzkich.

Takie laboratorium powinno wykonywać badania  np. rtęci, aluminium, niklu, strontu, kobaltu, pestycydów, herbicydów i tym podobnych związków chemicznych występujących w produktach spożywczych.

Sanepid naraża życie i zdrowie Polaków

Proszę zauważyć, że Główny Inspektor Sanitarny zupełnie zaniechał badania produktów żywnościowych sprzedawanych w sklepach wielkogabarytowych.  Brak na jego stronach internetowych jakichkolwiek wzmianek o takich badaniach. A przecież, jak do tej pory, pracuje za pieniądze podatnika.

Za to jako jedyną formę działalności GIS widzimy handel szczepionkami i zasłanianie się ustawami, które wcześniej sam wymyślił. Czyli jest to dowód wprost działania na korzyść City of London, ponieważ przedstawiciele tych koncernów stanowią właśnie parlament tego państwa.

Wystarczy kupić np. kurkumę czy cynamon albo nawet zwykłą kawę czy herbatę, aby zorientować się, że jest to jakaś staroć z magazynów „wojskowych”. Wymienione zioła kupowane w Azji czy nawet w Niemczech mają zupełnie inny smak czy zapach. Trzeba uczciwie przyznać, że te sprzedawane w niemieckich sklepach w Polsce nie maja żadnego zapachu. Jak to się mówi, są to zmiotki.

Dwie rady praktyczne dla turystów udających się do ciepłych krajów. Kupujcie jako jedyne pamiątki właśnie przyprawy. Herbata np. turecka jest kilka razy tańsza niżeli te zmiotki kupowane w sklepach wielkopowierzchniowych. O jakości nie wspomnę.

Afrykański pomór świń (ASF) to szwindel

Przechodząc do Ministerstwa Rolnictwa (MR). Właśnie zapoznałem się na stronie Farmer.pl z informacją, jak to MR wprowadziło specustawę do obrotu prawnego na terenie pomiędzy Odrą a Bugiem.

http://www.polishclub.org/2014/03/22/dr-jerzy-jaskowski-jak-mozna-sie-zeswinic-przyklad-asf/

http://polscott24.com/co-jest-gorsze-wirus-czy-urzednik/

http://educodomi.blog.pl/2015/01/16/wszystkie-artykuly-dr-jj-napisane-w-latach-2011-2015/

Z powodu znalezienia 111, jak podają, skażonych ASF (afrykański pomór świń – choroba gazetowa) świń, od razu specustawa i „prikaz” wymordowania 40 000 dzików.

Policzmy, 111 świń po ok. 4 złote za kg i powiedzmy po 100 kg masy (dla łatwego rachunku), tj. w zaokrągleniu strata 45 000 złotych.

Mięso nadaje się do konsumpcji po przetworzeniu.

Zutylizowano natomiast, wg MR, już 1 200 sztuk, co daje ok. 480 000 zł. Czyli działalność MR spowodowała, lekko licząc, straty Skarbu Państwa 10-krotnie większe aniżeli choroba.

Obecnie MR wydało rozporządzenie w specustawie o wystrzelaniu 40 000 dzików. Jeden kg dziczyzny to ok. 20 złotych. Średni warchlak, powiedzmy, waży 60-70 kg. Czyli całość za sztukę to ponad 1 000 złotych. W sumie Skarb Państwa, czyli my wszyscy, stracimy 40 000 sztuk x 1 000 złotych = 40 milionów – na jednej akcji Ministerstwa Rolnictwa.

Zauważ, Szanowny Czytelniku, jak z hipotetycznej epidemii, oczywiście pod hasełkiem „działania dla dobra Ojczyzny”, MR defrauduje w sumie 40 milionów złotych, czyli 10 milionów dolarów.

Po pierwsze, wirus ASF nie jest groźny dla człowieka i po przetworzeniu, puszkowaniu, może spokojnie być pałaszowany. Innymi słowy, można było to mięso spokojnie przeznaczyć do stołówek, np. szkolnych.

GUS podaje, że ponad 30% dzieci właśnie na ścianie wschodniej chodzi do szkoły bez śniadań. A można zrobić kiełbasę i dawać dzieciom.

Dzięki działalności natomiast Ministerstwa Oświaty i słynnych osinobusów prof. M. Handke [minister edukacji narodowej w rządzie Jerzego Buzka, prof. Mirosław Handke z AGH, kazał likwidować szkoły wiejskie pod pretekstem zakupu osinobusów – przyp. TAW], wiejskie dzieci szkolne cały dzień spędzają poza domem w świetlicach.

Jaki to był problem z przekazaniem mięsa do szkół, zamiast utylizacji?

W normalnym kraju zajęłoby się tematem CBA.

A my słyszymy wypowiedzi MR o tym, że mądrzy inaczej Białorusini specjalnie przeganiają na naszą stronę granicy swoje dziki. Takiego pomylenia z poplątaniem to nawet dzieciak ze szkoły podstawowej by nie wymyślił. Biedni Białorusini sami pozbawiają się mięsa. Pamiętam, jak organizowałem wakacje dla dzieci z okolic skażonych po Czarnobylu z JM ks. arcybiskupem Świątkiem, to dzieciaki z tamtych terenów nie wiedziały, co to są klopsy mielone. Nie znały mięsa. A tutaj sami się go pozbywają? Nie wspominając, że na stronach białoruskich także podają, że warchlaki, rzekomo skażone, zostały podrzucone.

Wiadomo od samego początku, że te dwa pierwsze dziki znalezione w Polsce podrzucił czarny nieoznakowany helikopter.

Wiadomo, że już na 3 tygodnie przed tym wydarzeniem na targach rolnych w Moskwie Duńczycy mówili głośno o epidemii ASF w Polsce. Skąd o tym wiedzieli? Oczywiście polskojęzyczne media niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem ani się o tym fakcie nie zająkną. A ABW śpi [ABW nie śpi, ABW to chazarska mafia – przyp. TAW].

Wiadomo, że zarówno Niemcy jak i Duńczycy spokojnie sprzedają świnie do Rosji, w miejsce zastopowanego importu z Polski.

Wiadomo, że Duńczycy i Niemcy kupują polskie świnie i potem sprzedają je jako własne w Rosji. Pisała o tym lokalna prasa.

Od Polaków kupowali po ok. 3 zł za kg, a sprzedawali jeszcze raz tak drogo. Po jaką cholerę wozić z Danii te 2 000 km, kiedy można tylko przez granicę, byle papiery były w porządku?

O ile wiem, Ośrodek Puławski Weterynarii, monopolista do badań ASF, także nie realizuje postulatów Kocha i nie izoluje wirusa, tylko opiera się na testach. Jak to podawałem, ok. 75% testów jest fałszywie dodatnich.

Zupełnie żenujące są wypowiedzi ministra Krzysztofa Jurgiela, że myśliwi nie wykazują patriotyzmu, nie chcąc mordować dzików. Jest dokładnie odwrotnie. Działania nie tylko p. ministra Jurgiela, ale całego ministerstwa, nie tylko nie wykazują patriotyzmu, ale wręcz działają na szkodę Polaków. Ale realizują programy Corona Temple.

Potwierdza to wciśniecie do tej ustawy paragrafu o możliwości zwalniania lekarzy weterynarii przez Lekarza Wojewódzkiego. Czyli: nie chcesz się, kmiotku, podporządkować starszym i mądrzejszym, to idziesz na bruk.

Za specustawą głosowało 429 posłów, tylko 3 osoby były przeciwne. Ot, już wiesz, kogo reprezentują aktorzy sceny politycznej.

Co do tego, kto ma z tego zysk, nie ma wątpliwości.

http://www.farmer.pl z 22 września 2016 r.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/myslace-mamy-2015-11

http://www.polishclub.org/2016/02/20/dr-jerzy-jaskowski-jakie-jedzenie-zwykle-oszustwo/

http://www.polishclub.org/2016/01/15/dr-jerzy-jaskowski-jezeli-chcesz-miec-zdrowe-dzieci-wnuki-przeczytaj/

http://www.polishclub.org/2015/07/12/dr-jerzy-jaskowski-uwazaj-na-produkty-zwane-spozywczymi/

https://gloria.tv/article/jJcEQ3eAwAaL1fHqeQu2qzNg9

http://radio.radiopomost.com/z-polski/4397-dr-jerzy-jaskowski-uwazaj-co-jesz

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18592&Itemid=119

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18659&Itemid=119

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18666&Itemid=119

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18682&Itemid=119

Czym głupsi aktorzy sceny politycznej i mniej samodzielne państwo, tym więcej przepisów zakazu i nakazu ∼jj

Pamiętaj!

Nie można na dłuższą metę wychowywać naród politycznie, bez przeprowadzenia „kanciastej” granicy pomiędzy pojęciami tak prymitywnymi jak: sojusznik i najeźdźca, wierny i zdrajca, swój i obcy, wróg czy agent! ∼Józef Mackiewicz

Z cyklu: „P-143 – państwo istnieje formalnie”

autor: dr Jerzy Jaśkowski

Gdańsk, 1.10.2016 r.

kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl

źródło: http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18805&Itemid=119

 

Kulisy śmierci Jana Pawła I – dr Paul L. Williams

Jan Paweł I w towarzystwie premiera Watykanu, kard. Jeana-Marie Villota
Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle? Dlatego oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych. Jednych z nich zabijecie i ukrzyżujecie; innych będziecie biczować w swych synagogach i przepędzać z miasta do miasta. Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem (Ew. Mateusza 23, 33-35, Biblia Tysiąclecia).

Przed swoją śmiercią Paweł VI wystawił Kolegium Kardynalskie na ciężką próbę. Wydane przez niego przepisy określające zasady wyłaniania nowego następcy Chrystusa czyniły proces wyboru tak wyczerpującym, jak to tylko możliwe. Chcąc zapobiec wnoszeniu na konklawe urządzeń podsłuchowych, papież polecił, by wszyscy jego uczestnicy pod groźbą ekskomuniki złożyli uroczystą przysięgę, że nie wyjawią nikomu wyników głosowań i nie będą ich omawiać z innymi książętami Kościoła. Na wypadek, gdyby któryś z osiemdziesięcioletnich dygnitarzy chciał się jednak wymknąć z obrad, wszystkich wejść do Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie odbywało się konklawe, i wszystkich jej okien pilnowali członkowie Gwardii Szwajcarskiej.

Continue reading „Kulisy śmierci Jana Pawła I – dr Paul L. Williams”

Mięso świeciło w ciemności. Sanepid zamiast strzec bezpieczeństwa żywnościowego Polaków, truje Naród szczepionkami

fot. gazetakrakowska.pl
Mieszkanka Gorlic, skuszona promocją, kupiła w markecie podudzia z kurczaka – cena wynosiła niecałe 6 zł za kilogram. Mięso po zamarynowaniu świeciło w ciemności – informuje „Gazeta Krakowska”. Zamarynowane już mięso pani Małgorzata zostawiła na stole. Na noc miało trafić do lodówki. Wieczorem jednak spostrzegła, że mięso świeci w ciemności.

– W pierwszej chwili pomyślałam, że ktoś zostawił na stole wyciszony telefon, który teraz dzwoni – mówi w rozmowie z „Gazetą Krakowską”. – Podeszłam do stołu i to, co zobaczyłam, po prostu mnie przeraziło. Mięso świeciło, to było takie światło jak od odpustowych figurek. Pewnie każdy je widział, świecą w ciemności na seledynowo i właśnie tak świecił mój obiad – mówi mieszkanka Gorlic.

Całość czytaj na:

http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/nowy-sacz/gorlice/a/gorlice-kupila-kurczaka-na-promocji-w-markecie-mieso-swiecilo-w-ciemnosci,12627506/

Kto tak naprawdę tworzy prawo w Polsce – Zbigniew Romaszewski

Prawo powstaje w jakiejś grupie lobbystycznej. Potem dociera do parlamentu, a parlament podnosi rękę. (…)  Państwo polskie bardzo słabo funkcjonuje. Władza ustawodawcza jest coraz bardziej marginalizowana. Ustalenia Sejmu, a potem Senatu mają charakter czysto formalny. W gruncie rzeczy powstawanie podstawowych decyzji przesuwa się w kierunku kręgów nieformalnych.

Zbigniew Romaszewski, senator RP („Państwo jest traktowane jak wróg” – wywiad dla „Rzeczpospolitej”, 7 maja 2009 r.)

Gadów łabędzi śpiew. Atak tygodnika „Wprost” na Jerzego Ziębę

Właściciele gadzich mediów w Polsce dostają szału. To ich łabędzi śpiew tuż przed odlotem z naszej przepięknej planety. Jerzemu Ziębie ta darmowa reklama z pewnością nie zaszkodzi: dzięki charytatywnemu tygodnikowi „Wprost” kolejne miliony Polaków poznają wreszcie charyzmatycznego przywódcę ruchu odnowy mentalnej w naszym kRaju.

Jerzemu Ziębie ta reklama nie zaszkodzi, jak trafnie zauważyła nasza komentatorka Laszka. Tygodnik wspaniałomyślnie ufundował panu Jerzemu po prostu darmową reklamę. Choć chciał zaszkodzić – pomógł 🙂

Z publikacji tygodnika „Wprost” o Jerzym Ziębie dowie się kolejnych kilka milionów obywateli, którzy do tej pory nie mieli jeszcze okazji poznać charyzmatycznego przywódcy ruchu odnowy mentalnej w naszym kRaju.

Z publikacji tygodnika „Wprost” dowiedzą się o Jerzym Ziębie ci, którzy jeszcze o nim nie słyszeli, którzy jeszcze nie ogarniają, jak wielkiej wagi procesy przeobrażeniowe drążą właśnie Polskę…

A zdezorientowanym bliski już czas i tak w końcu pokaże, jak jest naprawdę.

http://zdrowie.wprost.pl/zdrowie/10083722/ukryte-terapie-ukryte-zyski.html

https://www.wprost.pl/tylko-u-nas/10083764/zeruje-na-smierci-chce-leczyc-miliony-wprost-o-karierze-jerzego-zieby-co-jeszcze-w-numerze.html

Psy szczekają, karawana idzie dalej, a Jerzy Zięba od wielu już lat spokojnie i metodycznie odmienia oblicze Ziemi. Tej Ziemi.

TAW

Czytaj również:

Polska nie jest państwem, lecz prywatną chazarską firmą

<https://youtu.be/JR236Bk-jF0

Mówi mjr Adolf Kudliński.

*

Państwo polskie istnieje teoretycznie. Praktycznie nie istnieje – dlatego, że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością. Tam, gdzie państwo działa jako całość, ma zdumiewającą skuteczność.

Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych i koordynator służb specjalnych w rządzie Donalda Tuska, do Marka Belki, prezesa NBP.

Jan Kulczyk żyje i ma się dobrze? Biznesmen zakpił z PiS-u?

fot. Wojtek Stein/Reporter/East News
Jan Kulczyk żyje i ma się dobrze? Biznesmen zakpił z PiS-u? 6 czerwca 2016 r. Edyta Sieczkowska, jedna z byłych współpracownic Jana Kulczyka, negocjatorka w jego interesach w Dubaju, podczas nadawanego na żywo w Polsacie programu „Państwo w Państwie” ogłosiła publicznie: „Mnie pan Kulczyk z Bali lub z piekła zastrasza…”.

6 czerwca 2016 r. Edyta Sieczkowska, jedna z byłych współpracownic Jana Kulczyka, negocjatorka w jego interesach w Dubaju, podczas nadawanego na żywo w Polsacie programu „Państwo w Państwie” powiedziała: „My tu wszyscy płaczemy nad zabitymi dziećmi, a ja błagam Polaków i media 7 lat o pomoc. Mnie pan Kulczyk z Bali lub z piekła zastrasza. My mamy telefony. Ja chcę żyć i moje dziecko. (…) Nikt nam w Polsce nie pomógł”.

Dokładną relację o kulisach robienia interesów przez Jana Kulczyka Edyta Sieczkowska zdała dziennikarzowi Michałowi Rachoniowi w czasie swojego protestu głodowego pod siedzibą Kulczyk Holding SA w Warszawie:

<https://youtu.be/lbQHwsTrdhw

W grudniu 2015 r. doradca prezydenta Andrzeja Dudy prof. Andrzej Zybertowicz, specjalista od tajnych służb, w radiowym wywiadzie również dał publiczny wyraz wyraz swojej niewiary w śmierć polskiego biznesmena. Rozmówca Rafała Ziemkiewicza w prowadzonej na antenie Radia Plus audycji „Plusy Dodatnie Plusy Ujemne” stwierdził:

Oligarcha Number One niedawno zmarł, albo raczej, być może żyje sobie gdzieś na Bali pod innym nazwiskiem…

18 maja 2016 r. wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin w rozmowie z dziennikarzem TVP1 informację o śmierci Jana Kulczyka nazwał „oficjalną”:

Nie żyje, przynajmniej taka jest wersja oficjalna, Jan Kulczyk. Przyszłość pokaże, czy w tej sprawie nie ma jeszcze jakiegoś drugiego dna.

Dopytywany przez dziennikarza, aby wyjaśnił, co ma na myśli, wicepremier kontynuował:

Nie mam żadnej wiedzy na ten temat jako minister, ale jako obywatel zadaję sobie pytanie, jak to się dzieje, że najbogatszy Polak jedzie na operację serca w zwykłym miejskim szpitalu w Wiedniu, a nie w jakiejś bardzo ekskluzywnej klinice, gdzie byłby otoczony wyjątkowo dobrą opieką. Ale zostawmy ten temat, jest jeszcze dużo zagadek do wyjaśnienia, wielu na pewno nie uda się wyjaśnić.

Portal Polska Bez Cenzury utrzymuje, że oficerowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdzili jego dziennikarzom, iż są w posiadaniu dwóch notatek z rozmów z informatorami, którzy wskazują, że Jan Kulczyk sfingował własną śmierć i żyje.

Wbrew twierdzeniom naszych polityków mają to być kraje bliższe Europie niż Bali. W jednej notatce informator, jako miejsce przebywania doktora wskazuje Cypr. Cała sprawa jest bardzo zagmatwana, a rodzina organizując błyskawiczny i pełen tajemnic pogrzeb, bynajmniej nie sprzyjała przecięciu spekulacji

–  konkluduje portal.

Publicysta tygodnika „W Sieci” Marek Król sprawę pooperacyjnych komplikacji zdrowotnych Jana Kulczyka komentuje w sposób dość jednoznaczny:

To zaskakujące, ponieważ nawet po drobnych zabiegach stosuje się pewne środki, które zapobiegają zakrzepom, i wielu lekarzy, z którymi rozmawiałem, dziwiło się, jak to mogli austriaccy lekarze w tak wyśmienitej klinice, na oddziale vipowskim, zapomnieć o podaniu tych środków i dopuścić do zakrzepu tętnicy płucnej. Teraz są kolejne jakieś domniemania, natomiast powiem tak: jakbym miał wybierać, na miejscu Jana Kulczyka, to wybrałbym taki termin śmierci, bo lepszego momentu nie można było znaleźć.

Materiał Telewizji Republika o tajemnicy śmierci Jana Kulczyka:

<https://youtu.be/y6W7kVrJWOQ?t=2m55s

Redaktor Stanisław Janecki na łamach portalu wPolityce.pl, zwracając się do przedstawicieli polskiego wywiadu i kontrwywiadu, już w dniu ogłoszenia informacji o śmierci Jana Kulczyka pisał:

Czy z całą pewnością można wykluczyć jakieś celowe działanie kogokolwiek? (…) Przyjmuję do wiadomości oficjalną wersję, ale lepiej dmuchać na zimne, niż coś zaniedbać czy bezradnie stanąć przed faktami dokonanymi.

Blogerka Irena Szafrańska napisała na Twitterze:

Miliarderzy nie umierają śmiercią naturalną wskutek przebytych operacji.

Dziennikarz śledczy Cezary Gmyz na Twitterze:

Powikłania po operacjach się zdarzają. Zwłaszcza po operacjach służb specjalnych.

Piotr Bocian, grabarz z cmentarza na poznańskiej Nowinie (2016):

Rok temu mieliśmy na naszym cmentarzu pogrzeb Jana Kulczyka, najbogatszego Polaka. Cmentarz był zamknięty, mnóstwo ważnych osób, borowcy. Pochówkiem zajmowała się zewnętrzna firma, ale jak ochroniarze Kulczyka nieśli ciało z kaplicy do grobu, to pomogliśmy im nałożyć trumnę na ramiona. To było naprawdę duże wydarzenie.

Wojciech Sumliński, dziennikarz śledczy, nie ma wątpliwości, że Jan Kulczyk żyje, ale na swoje przeświadczenie, które nabył po licznych rozmowach z ludźmi służb, nie ma na razie żadnych dowodów:

Ilekroć pytałem ludzi służb o doktora Jana, czyli Jana Kulczyka, to nikt z tych ludzi nie wierzy w to, że on nie żyje. Natomiast jak pytam o coś więcej, o coś, co byłoby punktem zaczepienia, to albo są informacje wymijające, albo niepewne, albo na zasadzie…, że trudno to nawet nazwać jakimś końcem końca nitki, czyli taka zabawa na zasadzie gonimy króliczka, ale go nie łapiemy. Nikt w to nie wierzy z ludzi służb, takich jak Tomek Budzyński czy inni, z którymi rozmawiam, każdy na pytanie o śmierć Kulczyka tylko się uśmiecha i odpowiada w takim duchu, że [Jan Kulczyk] żyje, że żyje, że nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ale nie mówiłem nawet o dowodach, lecz choćby przesłankach, takich troszkę twardszych, to już tego nie zdobyłem. Więc na pewno byłaby to ciekawa historia: jeżeli ci wszyscy rozmówcy mają rację, mają słuszność, to to by dopiero była niesamowita historia – pokazanie tego całego mechanizmu, jaki się zdarzył wokół tego, co wykreowano na śmierć Kulczyka, to by dopiero było coś! Natomiast musi być przynajmniej jakiś koniec nitki w ręku. Ja takiego końca na dzisiaj nie mam, ale to nie znaczy, że nie będę miał. Czasami tak jest, że gdzieś człowiek szuka, gdzieś się rozgląda, gdzieś rozmawia – i nagle coś wejdzie w ręce, co stanie się tym końcem nitki. Na pewno chcielibyśmy z Tomkiem się tym zająć, bo pokazanie od początku do końca, od wykreowania tego człowieka na tego, kim był, czyli wizjonera polskiego biznesu (chociaż wiemy tak naprawdę, co robił, że był wtyką służb specjalnych, dzięki którym dorobił się majątku, potem się tym dzielił, począwszy od operacji Warta i Bank Śląski, Zielone Bingo, gdzie kupił te akcje za bezcen, a one błyskawicznie poszybowały w górę; dopuszczono tylko takich jak on do kupna akcji Warty i Banku Śląskiego i w ten sposób zarobił pierwsze dziesiątki milionów dolarów, takie naprawdę duże pieniądze; a później takich operacji było mnóstwo przy udziale Czempińskich i innych, choćby prywatyzacja Telekomunikacji Polskiej), pokazanie tego wszystkiego od początku do końca, pokazanie tego świata, w którym uczestniczył, i pokazanie wreszcie tej puenty z tą wykreowaną śmiercią, to byłoby coś! Natomiast nie mam w tej chwili niczego, co nazwałbym dowodem na to, że doktor Jan żyje.

<https://youtu.be/KT4P2Df9W3s

Śmierć Jana Kulczyka od początku budzi wiele kontrowersji. Jan Kulczyk żyje i ma się dobrze? Biznesmen zakpił z PiS-u? Pisowski rząd oraz służby doskonale zdają się o tym wiedzieć, ale nie mogą nic zrobić, gdyż Jan Kulczyk jest chroniony przez jeszcze inne „służby”?

Oliwa sprawiedliwa…

TAW