W co gra Donald Trump? I który z Donaldów Trumpów jest tym prawdziwym?…

W powyższym filmie Donald Trump ostrzega ludzi przed „elitami” w Waszyngtonie i przed korporacjami medialnymi oraz korporacjami finansowymi, które finansują cały system współczesnej globalnej opresji. W filmie poniżej Donal Trump wspiera ludobójczą masakrę dokonaną przez USA w Libii w 2011 roku (wcześniej Trump poparł również amerykańską inwazję na Irak w 2002 r.):

A tu przemówienie Donalda Trumpa dla AIPAC – Amerykańsko-Izraelskiego Komitetu do Spraw Publicznych (American Izrael Public Affairs Committee), jakie wygłosił 21 marca 2016 r. w Waszyngtonie:

Fragmenty przemówienia:

TRUMP: Dobry wieczór. Dziękuję wam bardzo. Przemawiam dziś do was jako dozgonny sojusznik i prawdziwy przyjaciel Izraela. Jestem nowicjuszem w polityce, ale nie we wspieraniu interesu Żydów. W 2001 roku, tygodnie po atakach na Nowy Jork i Waszyngton oraz, mówiąc szczerze, na nas wszystkich, atakach, które popełniono i których dopuścili się Islamscy fundamentaliści, Burmistrz Rudy Giuliani odwiedził Izrael, by pokazać solidarność z ofiarami terroru. Ja wysłałem swój samolot, ponieważ wspierałem misję dla Izraela w 100 procentach.

Wiosną 2004 roku, w szczycie przemocy w Strefie Gazy, byłem głównym dowodzącym czterdziestej Parady Salutu wobec Izraela, największego pojedynczego zebrania wspierającego interes Izraela. To był bardzo niebezpieczny czas dla Izraela i szczerze mówiąc, dla każdego wspierającego Izrael. Wielu ludzi odrzuciło ten honor. Ja nie. Podjąłem ryzyko i jestem zadowolony, że to zrobiłem.

Nie przyszedłem tu jednak dzisiaj, by schlebiać wam o Izraelu. To robią politycy: sama gadka, żadnych czynów. Wierzcie mi.

Przyszedłem tu by powiedzieć wam o moim stanowisku wobec przyszłości amerykańskich stosunków z naszym strategicznym sojusznikiem, o naszej nierozerwalnej przyjaźni i naszym bracie w kulturze, jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie, Państwem Izrael. (…)

Moim najważniejszym priorytetem jest rozebranie katastrofalnego układu z Iranem.

Kiedy zostanę prezydentem, przyjmę strategię która skupi się na trzech rzeczach, gdy chodzi o Iran:

Po pierwsze, postawimy się Irańskiej agresywnej chęci destabilizacji i dominacji w regionie. Iran jest bardzo dużym problemem i pozostanie nim. Ale jeśli nie zostanę wybrany prezydentem, to wiem jak sobie radzić z problemami. I wierzcie mi, właśnie dlatego zostanę wybrany na prezydenta, moi drodzy! (…) 

Iran jest problemem w Iraku, problemem w Syrii, problemem w Libanie, problemem w Jemenie i będzie bardzo, bardzo kluczowym problemem dla Arabii Saudyjskiej. Dosłownie każdego dnia Iran zaopatruje więcej i lepszą broń, by wspierać swoje kraje marionetki. Libański Hezbollah został obdarowany – i powiem wam coś, otrzymał zaawansowaną broń przeciw statkom, przeciwlotniczą, systemy GPS i rakiety, jakie posiada niewielu ludzi gdziekolwiek w świecie i na pewno niewiele krajów. Teraz są w Syrii, próbując stworzyć kolejny front przeciwko Izraelowi od syryjskiej strony Wyżyn Golan. (…)

Po drugie, kompletnie rozmontujemy Irańską światową sieć terroru, która jest wielka i potężna, ale nie tak potężna, jak my. (…)

Iran jest największym sponsorem terroryzmu na całym świecie. I my będziemy pracować nad ograniczeniem tego zasięgu, wierzcie mi, wierzcie mi.

Po trzecie, przynajmniej musimy narzucić warunki poprzedniej umowy, by zobowiązywały Iran całkowicie do odpowiedzialności. I wymusimy to, jak jeszcze nigdy nie widzieliście żadnego kontraktu tak narzuconego, moi drodzy, wierzcie mi.

Iran już przeprowadził, pomimo obowiązywania układu, trzy próby ogniowe rakiet balistycznych. Te rakiety balistyczne o zasięgu 1250 mil, były przeznaczone do onieśmielenia nie tylko Izraela, który jest oddalony tylko o 600 mil, ale miały też w zamierzeniu przestraszyć Europę i kiedyś może nawet uderzyć Stany Zjednoczone. I my nie mamy zamiaru na to pozwolić. Nie pozwolimy na to.

I nie pozwolimy, by przydarzyło się to Izraelowi, wierzcie mi.

(…)

Czy chcecie usłyszeć coś naprawdę szokującego? Jak wielu z wielkich ludzi obecnych w tej sali wie, namalowane na tych rakietach są słowa po hebrajsku i persku: „Izrael musi być zmieciony z powierzchni ziemi”. Możecie o tym zapomnieć. Jakie obłąkane umysły napisały to po hebrajsku?

A tu następny. Mówicie o pokręconych. Oto następna pokręcona część. Testowanie tych rakiet nie pogwałca tego okropnego układu, który zawarliśmy. Układ milczy o rakietach testowych. Ale te testy są pogwałceniem dyrektyw Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych ONZ.

Problem polega na tym, że nikt nic  tym nie zrobił. My zrobimy, my zrobimy. Obiecuję, że my zrobimy. (…)

ONZ nie jest przyjacielem demokracji, nie jest przyjacielem wolności, nie jest nawet przyjacielem Stanów Zjednoczonych Ameryki gdzie, jak wiecie, ma dom. A już na pewno nie jest przyjacielem Izraela. (…) On może być najgorszą rzeczą, która kiedykolwiek przytrafiła się Izraelowi, wierzcie mi (…).

Tak więc z prezydentem w jego ostatnim roku zaczęły się kłębić dyskusje odnośnie próby wydania dyrektywy Rady Bezpieczeństwa na temat ewentualnego porozumienia pomiędzy Izraelem i Palestyną. Powiem szczerze:

Porozumienie narzucone przez ONZ byłoby totalną i kompletną porażką. Stany Zjednoczone muszą przeciwstawić się tej dyrektywie i użyć mocy swojego weto, którego ja użyję jako prezydent na 100 procent.

(…) To się nie uda z ONZ. To tylko dalej, bardzo ważnie, to tylko dalej zdelegalizuje Izrael.

To będzie katastrofa i klęska dla Izraela. Tak się nie stanie, moi drodzy.

I dalej, to by nagrodziło Palestyński terroryzm ponieważ każdego dnia dźgają Izraelitów i nawet Amerykanów. (…) Nie nagradza się takiego zachowania. Nie można tego robić.

Jest tylko jeden sposób na potraktowanie takiego zachowania. Należy się z nim zmierzyć.

(…) Stany Zjednoczone mogą być pomocne jako mediator negocjacji, ale

nikt nie powinien mówić Izraelowi, że tak ma być i naprawdę, że muszą przestrzegać jakiejś umowy zrobionej przez kogoś tysiące mil stąd, kto nie wie nawet dokładnie, co się dzieje z Izraelem, z czymkolwiek w rejonie. To tak niedorzeczne, nie pozwolimy by to się wydarzyło.

Kiedy będę prezydentem, wierzcie mi, zawetuję każdą próbę ONZ narzucenia swojej woli na państwo żydowskie. Będzie zawetowane na 100 procent. (…) Kiedy zostanę prezydentem, dni traktowania Izraela jak obywatela drugiej kategorii skończą się pierwszego dnia. (…)

Spotkam się z premierem Netanyahu bezzwłocznie. Znam go od wielu lat i będziemy w stanie blisko ze sobą współpracować, by przywrócić stabilizację i pokój Izraelowi, i całemu regionowi.

W międzyczasie każdego dnia macie nieokiełznanych podburzaczy i dzieci uczone nienawiści do Izraela i do nienawidzenia Żydów. To się musi skończyć.

W Palestyńskim społeczeństwie bohaterami są ci, którzy mordują Żydów. Nie możemy pozwolić, by to trwało. Nie możemy już na to pozwalać ani chwili dłużej. (…)

Widzicie, czego prezydent Obama nie potrafi zrobić dobrze w umowach, to, że zawsze wywiera nacisk na naszych przyjaciół i nagradza naszych wrogów. I widzicie to zdarzające się cały czas, ten wzór stosowany przez prezydenta i jego administrację, wliczając byłą Sekretarz Stanu Hillary Clinton, która jest kompletną porażką, tak przy okazji.

Ona i Prezydent Obama traktowali Izrael bardzo, bardzo źle. (…)

Prezydent Obama myśli, że wywieranie nacisku na Izrael rozwiąże problem. Ale jest dokładnie odwrotnie. Już połowa populacji Palestyny została przejęta przez Palestyński ISIS i Hamas, a druga połowa odmawia konfrontacji z pierwszą połową, więc jest to bardzo trudna sytuacja, która nigdy nie zostanie rozwiązana, dopóki nie będziecie mieć świetnego przywódcy właśnie tutaj w Stanach Zjednoczonych.

My to rozwiążemy. W ten czy inny sposób, my to rozwiążemy.

(…) Przeniesiemy amerykańską ambasadę to wiecznej stolicy ludu żydowskiego, Jerozolimy. I wyślemy jasny sygnał że nie ma żadnej bariery miedzy Ameryką a naszym najbardziej godnym zaufania sprzymierzeńcem, państwem Izrael.

Palestyńczycy muszą podejść do stołu wiedząc, że więź między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem jest absolutnie, totalnie niezniszczalna. Muszą podejść do stołu chętni i potrafiący zatrzymać terror popełniany codziennie przeciwko Izraelowi. Muszą to zrobić.

I muszą podejść do stołu gotowi zaakceptować, że Izrael jest państwem żydowskim i zawsze będzie istniał jako państwo żydowskie.

Kocham ludzi na tej sali. Kocham Izrael. Kocham Izrael. Byłem z Izraelem tak długo w sensie, że otrzymałem jedne z moich największych odznaczeń od Izraela, jak mój ojciec wcześniej, niesamowite. Moja córka, Ivanka, spodziewa się wkrótce pięknego żydowskiego dziecka.

[…]

Tłum. z j. ang. Gosia

Całość czytaj na: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/chazarski-podcieracz-donald-trump-mow-glupie-goje-chca-uslyszec-by-zrobic-nich-idiotow-2016-10

http://time.com/4267058/donald-trump-aipac-speech-transcript/

Ciary po plecach, gdy się tego słucha. W tym przemówieniu kandydat na prezydenta USA właściwie wypowiada wojnę Iranowi i Palestynie. Publicznie wygłasza swoją miłość do żydów i Izraela. Bardzo niepokojący jest fakt, że żydzi mają do Donalda Trumpa bezpośredni dostęp choćby poprzez Jareda Kushnera, męża jego córki Ivanki Trump. Nienajlepiej to wróży na przyszłość.

TAW

Hillary-Killary. Kandydatka na prezydenta USA sprzedaje broń dla ISIS!

Ujawnione przez Juliana Assange’a, założyciela WikiLeaks, maile Hillary Clinton rozsyłane do członków Partii Demokratycznej są autentyczne. Teraz ogłoszono, że Hillary Clinton i jej Departament Stanu aktywnie uzbrajali islamskich dżihadystów w Syrii (ISIS). Clinton wielokrotnie zaprzeczała tym zarzutom. WikiLeaks ma zamiar udowodnić jednak, że kandydatka Demokratów zasługuje na więzienie.

W drugiej kadencji Obamy sekretarz stanu Hillary Clinton zezwoliła na dostawę amerykańskiej broni do Kataru, a więc do kraju objętego kuratelą Bractwa Muzułmańskiego i przyjaznego dla libijskich rebeliantów (celem było obalenie libijskiego rządu Kaddafiego, a następnie finansowanie Al-Kaidy w Syrii z myślą o usunięciu Assada).

Clinton odegrała główną rolę w organizowaniu tzw. Przyjaciół Syrii, aby CIA mogła przeprowadzić powstanie dla zmiany reżimu w tym kraju.

Hillary Clinton podczas publicznych zeznań na początku 2013 roku po ataku terrorystycznym w Bengazi zeznała pod przysięgą, że nie wiedziała o transportach broni.

W wywiadzie dla Democracy Now! Julian Assange z WikiLeaks stwierdził, że 1700 maili Hillary Clinton w większości dotyczy Libii i Syrii oraz

bezpośrednich kontaktów z Al-Kaidą i ISIS.

Wydaje się, że Hillary Clinton popełniła krzywoprzysięstwo,

podobnie jak jej mąż, który został przyłapany na kłamstwie, będąc prezydentem Stanów Zjednoczonych.

źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wikileaks-potwierdza-ze-hillary-sprzedawala-bron-dla-isis

za: http://www.alternativenewsnetwork.net/breaking-wikileaks-confirms-hillary-sold-weapons-isis/

Tak będzie wyglądała Polska już niedługo, tzn. w 22. wieku

nostr-wielka-lechia(źródło: amerbroker.pl)

Nostradamus odczytywał jedynie potencjały przestrzeni, więc przy tej wizji w kilku kwestiach się machnął. Tak będzie wyglądała Polska nie w 23., lecz już w 22. wieku. I nasze zachodnie granice będą przesunięte nieco bardziej w lewo.

Kto nie wierzy, jego prawo. I tylko tyle na dziś.

 

 

USA to klasyczna arystotelesowska demokracja, czyli „rządy hien nad osłami”. Ci sami ludzie, którzy fałszują wybory w USA, od dziesięcioleci zarządzają również Polską poprzez kolejne agenturalne „nasze” rządy

Oszustwa wyborcze w USA (źródło: MaxTV)

Arystoteles powiedział, że „demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, bowiem są to rządy hien nad osłami”. Można więc powiedzieć, że USA to klasyczna arystotelesowska demokracja. Ci sami ludzie, którzy w sposób szalbierski ustawiają wybory w USA, od dziesięcioleci zarządzają również Polską – poprzez kolejne agenturalne „nasze” rządy. Polska od dziesięcioleci jest zdalnie zarządzana przez USA. Kolejne „polskie” rządy  i prezydenci właśnie stamtąd otrzymują główne instrukcje zarządzania „folwarkiem zwierzęcym” [Orwell] nad Wisłą. Kiedy Polacy to zrozumieją?

Donald Trump ma zdecydowaną przewagę w przedwyborczym poparciu społecznym i jest nieformalnym faworytem, ale największe „amerykańskie” media są podpięte pod Wielki Syjon, więc – podobnie jak i w Polsce – głoszą postulowaną wersję rzeczywistości (prawdziwą a ukrytą rolą wszystkich sondażowni na świecie jest podawanie ciemnemu ludowi wizualizacyjnego scenariusza, czyli stosowanie w praktyce kreacyjnych możliwości fizyki kwantowej). W paradygmacie kwantowym wizualizując daną rzeczywistość, stwarzamy ją, gdyż jednymi z głównych kwantowych zasad są: „energia podąża za uwagą” oraz „świat jest taki, jaki myślisz, że jest”.

Amerykańskie wyborcze bioroboty mają więc wierzyć, że faworytem obecnych wyborów jest kandydatka demokratów.

Wg znawcy amerykańskich realiów wyborczych, Mariusza Maxa Kolonki, w obecnych wyborach prezydenckich w USA tak naprawdę będą liczyły się jedynie głosy z trzech newralgicznych wyborczo stanów: Florydy, Pensylwanii i Ohio. Kto i jak podliczy te głosy?…

TAW

Czytaj również:

Sarah Palin: Donald Trump ma rację, chcąc dogadać się z Rosją

Rosjanie chcą się z nami sprzymierzyć, żeby pokonać Państwo Islamskie. Z takim sojusznikiem będziemy silniejsi – mówi Wirtualnej Polsce Sarah Palin, była kandydatka republikanów na wiceprezydenta USA i była gubernator Alaski.

Odnosi się także do obaw o możliwość zakwestionowania wyniku wyborów prezydenckich przez Donalda Trumpa.

Całość czytaj na:

http://wiadomosci.wp.pl/martykul.html?kat=1356&wid=18551386

 

Kto naprawdę rządzi światem?

Autorzy książki „Lobby izraelskie w USA” wskazują na polityczną rolę lobby żydowskiego w polityce amerykańskiej. Być może przywódcy Stanów Zjednoczonych mogą od czasu do czasu zrobić coś na własną rękę, ale choćby czołobitne deklaracje, jakie wobec Izraela składali aktualni kandydaci, pokazują, że zakres tej swobody wcale nie musi być taki duży. No a przecież jest jeszcze finansjera, w której środowisko żydowskie, najdelikatniej mówiąc, ma całkiem spore wpływy – pisze Stanisław Michalkiewicz w swoim najnowszym felietonie.

Nie jest z nami aż tak źle – a znakomitą ilustracją, że gdzie indziej jest tak samo, a nawet jeszcze gorzej, jest ostatnia, druga już debata między kandydatami na prezydenta Stanów Zjednoczonych: Hilarią Clintonową i Donaldem Trumpem. Z jednej strony było to widowisko przygnębiające, bo kandydaci na prezydenta największego mocarstwa, które ma ambicje rządzenia całym światem, ograniczają się do wytykania sobie nawzajem rozmaitych niegodziwości – zupełnie tak samo jak Umiłowani Przywódcy w naszym nieszczęśliwym kraju.

W przypadku naszych Umiłowanych Przywódców jest to zrozumiałe; piastują oni tylko tak zwane zewnętrzne znamiona władzy, podczas gdy władzę prawdziwą sprawują rotacyjnie trzy stronnictwa: Ruskie, Pruskie i Amerykańsko-Żydowskie, w zależności od tego, jak państwa poważne porozdzielają akurat strefy wpływów w naszym zakątku Europy.

O niczym więc samodzielnie nie decydują,

ale przed nami muszą udawać wielkich polityków,

więc muszą się między sobą spierać.

Ale ponieważ o niczym samodzielnie nie decydują, to spierają się już tylko o różnice łajdactwa.

Ale Amerykanie, a zwłaszcza kandydaci na prezydenta Stanów Zjednoczonych? Czyżby i oni też byli tylko figurantami, marionetkami pociąganymi zza kulis za sznurki przez starszych i mądrzejszych? Strach pomyśleć – ale przecież jakaś przyczyna musi być, więc i tę też musimy sobie rozebrać z uwagą.

Autorzy książki „Lobby izraelskie w USA” wskazują na przykład

na polityczną rolę lobby żydowskiego

w polityce amerykańskiej.

Być może przywódcy Stanów Zjednoczonych mogą od czasu do czasu zrobić coś na własną rękę, ale choćby czołobitne deklaracje, jakie wobec Izraela składali aktualni kandydaci, pokazują że zakres tej swobody wcale nie musi być taki duży.

No a przecież jest jeszcze finansjera, w której środowisko żydowskie,

najdelikatniej mówiąc, ma całkiem spore wpływy.

Skąd taka na przykład pani Hilaria Clintonowa może wiedzieć, co w listopadzie rozkażą jej zrobić kierownicy Rezerwy Federalnej? Tego wiedzieć nie może, więc nic dziwnego, że przezornie spiera się z Donaldem Trumpem już tylko o różnicę łajdactwa. No dobrze, ale jeśli kandydaci na prezydenta Stanów Zjednoczonych też wiedzą, że tak naprawdę niewiele, albo nawet nic od nich nie zależy, to kto u diabła rządzi światem?

Stanisław Michalkiewicz

Całość czytaj na: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3762

 

WOJNY NIE BĘDZIE

peace

Uprzejmie informuję wszystkich Polaków, że wojen na terenie Polski już więcej nie będzie. Temat powraca codziennie, widzę wiele lęku, chaosu i obaw w internecie. Media masowej dezinformacji straszą, straszą i straszą. Ludzie sami się boją, czują lęki, obawy, chaos, pomieszanie, niepewność – i dla odreagowania nieświadomie straszą bliźnich. Zupełnie niepotrzebnie 🙂 W wielu osobistych rozmowach bardzo często słyszę pytania o domniemaną III wojnę światową, ale bezpośrednią inspiracją do napisania tego artykułu był jeden z dzisiejszych komentarzy na blogu.

Wojen na terytorium Polski już więcej nie będzie. Jesteśmy w fazie ogromnych przeobrażeń kosmicznych. Ziemia bierze w tym udział jako kluczowy gracz. W tej chwili odbywa się na Ziemi potężny transformacyjny proces, który można w skrócie określić jako Wielka Zmiana. Polska – czy się to komuś podoba, czy nie – jest liderem tego transformacyjnego procesu (ze względu na wkodowane w naszą morfogenetyczną przestrzeń macierzyste transformacyjne algorytmy). Polska jako lider planetarnego i galaktycznego transformacyjnego procesu Wielkiej Zmiany jest w sposób szczególny chroniona i energetycznie bardzo skutecznie na wielu poziomach (gęstościach) zabezpieczona. To jest tak silna ochrona, że na chwilę obecną już nie do przeskoczenia dla ciemnej strony mocy. Mogą się wściec – rady nie dadzą.

Pracowała nad tym sama przestrzeń nad Polską, pracowały i pracują nad tym również konkretne istoty. Od Wiosennego Przesilenia 2016 zostały wycofane z Polski archonty, czyli superinteligentne kontrolujące programy (wysokozaawansowana sztuczna inteligencja) zainstalowane na innych gęstościach w celu kontroli („kuszenia”) populacji. Od 20 marca 2016 r. przestrzeń nad Polską posiada już zupełnie nowe właściwości i możliwości tworzenia. Tylko Polacy en masse nie są jeszcze gotowi do pracy z tak przywróconą do harmonii (pierwotne algorytmy Ziemi) przestrzenią z uwagi na własne nieewolucyjne oprogramowanie (ciemne wypełnienia). Matrixa nad Polską już nie ma. Są tylko jego skutki w postaci „zła”, które wyprodukował. Matrix jest utrzymywany już tylko w zaprogramowanych umysłach większości Polaków. Ale to się z tygodnia na tydzień, z dnia na dzień wykładniczo zmienia. Słowianie się budzą, Śpiący Rycerze się budzą.

Pobudka jest oczywiście stopniowa, przechodzi wiele faz:

  1. Najpierw najbardziej inteligentni i wrażliwi Polacy (ci, którzy nie dali się nabrać na „demokrację” i rzekomą wolność po 1989 roku) zaczynają zauważać, że z tym światem coś jest nie tak, później
  2. powoli zauważają przejawy innego ducha w naRODzie: 1) zmiana preferencji wyborczych; 2) pobudka Słowian (eksplozja internetowych sklepów z ciuchami i gadżetami słowiańskimi i patriotycznymi); 3) drastyczne zmniejszenie się doniedawnej agresji, np. w komentarzach i na forach internetowych; 4) zjawisko rosnącego uprzejmienia Polaków w stosunku do siebie (w kolejkach, na ulicy, w środkach lokomocji itp.); 5) kolektywne, bardzo sprawne organizowanie pomocy w nagłaśnianych w mediach społecznościowych sprawach; 6) prawdziwa lawina „przebudzeniowych” eventów: Wiece Słowiańskie, zloty Wolnych Ludzi, konferencje, webinary, panele, wykłady, warsztaty, spotkania (np. regularne spotkania ludzi przebudzonych z województwa lubelskiego: Lubelski Klub Sympatyków NTV; 7) lawina nowo powstających przebudzeniowych telewizji internetowych (np. Niezależna Telewizja NTV, Porozmawiajmy TV, Tagen TV, Jaskinia Szamana TV, Gaja TVAltermedium TV, Helio TV, eMisja TVPodziemna TV; 8) lawina nowo powstających przebudzeniowych blogów i stron internetowych, np. serwis Tajne Archiwum Watykańskie; 9) (r)ewolucyjne programy przeobrażeń społecznych, np. projekt Republika Ślężańska; 10) ogólnopolski, a nawet europejski fenomen wzrostu świadomości oraz realnej zmiany przestrzeni zogniskowany wokół tak charyzmatycznych postaci jak Jerzy Zięba czy Łukasz Lubicki; 11) lawina przenosin osobistych kont bankowych z banków niepolskich do nielicznych z polskim kapitałem oraz do banków spółdzielczych, 12) bojkot amerykańskich, izraelskich oraz innych zagranicznych zatrutych produktów spożywczych (tzw. patriotyzm konsumencki).
  3. Następnie budzący się Polacy zaczynają organizować się w grupy medytacyjno-wizualizacyjne (jest ich wiele, nie wszystkie nagłośnione), by już zdecydowanie i konkretnie oddziaływać  na przestrzeń – zarówno lokalną, jak i globalną („myśl globalnie, działaj lokalnie”). W kraju działa w sposób nienagłośniony w internecie kilkanaście osób posadowionych w kluczowych miejscach Polski, pracujących w sposób punktowy ze straumatyzowanymi historycznie przestrzeniami naszej Ojczyzny-Matczyzny. Istoty te ekstrahują straumatyzowane historycznie przestrzenie z wielusetwiekowych gadzich, nieewolucyjnych, blokujących, niesłużących Życiu programów.

Co do geopolityki, Putin od czasu powstrzymania oficjalnej napaści USA na Syrię (nieoficjalnie USA okupują Syrię poprzez stworzoną przez siebie ISIS) nie gra już ze Stanami w jednej piaskownicy.

W tej chwili to jest „wojna” (walka o wpływy) kosmiczna na terytorium Ziemi. Ale USA nie mają już na planecie NIC do powiedzenia, bo za Rosją stoją dużo bardziej rozwinięte technologicznie i moralnie cywilizacje. Konflikty wywołane na planecie przez USA/NWO/Gady już są i nadal będą powoli wyciszane. USA nie są już nawet kolosem na glinianych nogach – ten kraj idzie ku geopolitycznej marginalizacji. To co widzimy, to tylko fasada, za którą niebawem już tylko popiół i zgliszcza. USA czeka Wielka Smuta Karmiczna za wszystko, co zrobiły dla ludzkości i Planety.

Nie mamy się więc czego obawiać. Generalnie idzie w kierunku pokoju na świecie, a wojny są już tylko w naszych zalęknionych umysłach.

Zbierajmy się, gdzie się tylko da i wizualizujmy Jasną Przestrzeń nad Polską 🙂

TAW

źródło:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/07/31/turcja-przechodzi-na-strone-rosji-wojny-usa-rosja-nie-bedzie/comment-page-1/#comment-5932

Czytaj również:

 

Jeśli ten artykuł ma dla Ciebie wartość, kliknij „Facebook”. Dziękuję 🙂

Prezydent Andrzej Duda w ONZ demaskuje prawdziwe przyczyny uchodźstwa

Andrzej DudaPrezydent Andrzej Duda podczas szczytu ONZ poświęconego dużym ruchom uchodźców i migrantów, Nowy Jork, 19.09.2016 r. (fot. PAP/Jacek Turczyk)

Po pierwsze, obowiązkiem społeczności międzynarodowej jest likwidacja prawdziwych przyczyn tego uchodźstwa i przywrócenie prawa każdego człowieka do życia w jego własnej ojczyźnie. Nigdy nie zapobiegniemy tragedii uchodźstwa, jeżeli nie wyeliminujemy konfliktów, które często są wynikiem pobudek imperialnych, nienawiści etnicznej bądź interesów gospodarczych. Nie ma wojen bez powodów, a więc i nie ma wojen, których nie można zakończyć.

Po drugie, naszym obowiązkiem jest współdziałanie na rzecz trwałej eliminacji przestępczych procederów prowadzonych przez tych, którzy w sposób nieludzki karmią się tragedią uchodźców. Mam na myśli problem działalności grup przestępczych pobierających haracz za transport lub przemyt uchodźców bądź prowadzących handel ludźmi, ale również zjawisko prania tak uzyskanych pieniędzy w renomowanych bankach cywilizowanego świata oraz robienie interesów gospodarczych z przestępcami i zbrodniarzami.

Zakończenie tego typu praktyk nie rozwiąże całkowicie problemu uchodźstwa, lecz z całą pewnością zmniejszy tragedię ludzi, którzy cierpią podwójnie – najpierw w wyniku wojny, a następnie w wyniku działalności tych, którzy żerują na ich tragedii. Nie możemy przymykać oczu na krwawe pieniądze, które krążą po świecie. (…)

Andrzej Duda

Prezydent RP

Fragment wystąpienia na Szczycie ONZ ws. dużych ruchów migrantów i uchodźców, Nowy Jork, 19 września 2016 r.

źródło: http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/art,80,wystapienie-podczas-szczytu-onz-ws-uchodzcow.html

Pan Prezydent bardzo ładnie i zwięźle podsumował działalność USA w Syrii („pobudki imperialne”, „interesy gospodarcze”) oraz sponsorowaną (via słynny pan Dżordż) migrację nachodźców na Europę („przemyt uchodźców”, „handel ludźmi”, „haracz za transport”, „pranie pieniędzy w renomowanych bankach”, „robienie interesów gospodarczych z przestępcami i zbrodniarzami”).

Pan prezydent dużo wie.

I umie dać do zrozumienia, że dużo wie.

Czy pójdzie za tym jakiekolwiek realne weto wobec amerykańsko-chazarskiego dyktatu i prób wciągania słowiańskiej Polski w antysłowiański kocioł?…

Działacze żydowscy w USA „zadowoleni ze spotkania z prezydentem Dudą”, Nowy Jork, 19.09.2016 r. (fot. Jacek Turczyk)

Gdyby za słowami poszły czyny, prezydent Andrzej Duda miałby realne szanse zostać odnotowany w podręcznikach historii Polski jako opatrznościowy mąż stanu stopujący amerykańsko-chazarskie zakusy na Polskę. Jednak towarzyszące wystąpieniu w ONZ jego spotkanie z „przedstawicielami organizacji żydowskich”, w tym z „Ligą Przeciwko Zniesławianiu Żydów Poprzez Zniesławianie Polaków” (Anti-Defamation League) i jej słynnym szefem Abrahamem Foxmanem nie wróży najlepiej Polakom, którzy będą bardzo uważnie przypatrywać się najbliższym decyzjom Prezydenta po jego powrocie z USA oraz projektom wnoszonych w najbliższym czasie do „polskiego” Sejmu ustaw…

TAW

Najnowszy raport masonów z Klubu Rzymskiego: priorytetem polityka jednego dziecka i wysokie podatki

georgia-guidestonesThe Georgia Guide Stones – wyryty w wielkim kamieniu w wielu językach świata manifest NWO redukcji populacji Ziemian fot. infrakshun.wordpress.com

Niesławny Klub Rzymski, skupiający polityków, finansistów i „obywateli świata, podzielających wspólną troskę o przyszłość ludzkości” – jak się sami określają – domaga się, by rządy w poszczególnych krajach koniecznie wprowadziły „politykę jednego dziecka” i ograniczyły wzrost gospodarczy do poziomu 1 proc. rocznie. Wszystko po to, żeby ludziom na całym świecie żyło się lepiej (sic!). 

„Dobrze byłoby, gdyby przyrost naturalny zmniejszył się. Idealnie byłoby, gdyby nawet liczba ludności na świecie skurczyła się znacznie” – argumentują dwaj autorzy właśnie opublikowanego i zaprezentowanego we wtorek raportu Klubu Rzymskiego pt. „Reinventing prosperity” Jorgen Randers i Graeme Maxton. Proponują oni, by rządy promowały politykę jednego dziecka i np. na 50. urodziny matkom „jedynaków” dawać w ramach „nagrody” 80 tys. USD.

Najnowszy raport Klubu Rzymskiego brzmi – jak to określił portal „Deutche Welle” – jak „manifest ekologiczny”. Znany think tank [masoński think tank – przyp. TAW], którego misją jest „zwiększanie dobrobytu poprzez zarządzanie wzrostem gospodarczym, zmniejszanie bezrobocia i nierówności oraz przeciwdziałanie zmianom klimatycznym”, proponuje rozwiązania skrajnie radykalne i utopijne.

Gdyby nie fakt, że ten think tank działający od ponad 40 lat ma ogromny wpływ na politykę światowąto tutaj zrodziła się m.in. skandaliczna koncepcja „zrównoważonego rozwoju” i radykalne programy zabijania dzieci poczętych – można byłoby wezwania „ekspertów” przemilczeć. Jednak grupa ta, obejmująca wpływowych polityków, naukowców, finansistów i przedsiębiorców z całego świata, w praktyce realizuje wielki program inżynierii społecznej [czytaj: depopulację – przyp. TAW].

W 1972 r. Klub wydał książkę pt. „Granice wzrostu”, w której straszono przeludnieniem i domagano się natychmiastowego wdrożenia polityki ograniczającej przyrost naturalny.

Autorzy najnowszego raportu Jorgen Randers i sekretarz generalny Klubu – Graeme Maxton twierdzą, że po 30 latach globalizacji i wzrostu gospodarczego „świat stał się nieprzyjemnym miejscem do życia”. Miliony ludzi straciło pracę, a przepaść między bogatymi i biednymi stale rośnie.

Według Randersa i Maxtona, świat zmierza w „beznadziejnym kierunku tak pod względem społecznym, jak i ekologicznym. Konwencjonalne rozwiązania, takie jak podatek katastralny, zwiększanie wydatków na infrastrukturę lub zachęcanie do tworzenia firm, nie przyczynia się do ograniczenia zmian klimatycznych, zmniejszenia nierówności i bezrobocia”.

W obecnej sytuacji – według lewicowych ekonomistów – istnieje „tylko jedno niekonwencjonalne rozwiązanie, tj. zmiana paradygmatu”. Obecny system ekonomiczny – piszą autorzy opracowania – przyczynił się do zaistnienia wielu kryzysów”. Maxton postuluje radykalne odejście od neoliberalnej gospodarki, która służy „ogłupianiu” zbyt wielu ludzi.

Autorzy raportu uważają, że nie do obrony jest liberalna polityka, przejawiająca się w prywatyzacji, deregulacji rynków, wolnym handlu i redukcji wydatków rządowych. „Taka nieuregulowana działalność gospodarcza i luźne przepisy państwowe, na przykład odnośnie zanieczyszczania środowiska, przyniosły poważne skutki dla środowiska i doprowadziły do nadmiernej eksploatacji ograniczonych zasobów naturalnych na świecie” – twierdzą autorzy raportu.

„Eksperci” proponują, by ograniczyć globalne PKB zaledwie do 1 proc. rocznie, podnieść wiek emerytalny do co najmniej 70 lat [najlepiej w ogóle nie wprowadzać wieku emerytalnego i pracować dozgonnie – przyp. TAW], wprowadzić nowe podatki (w tym podatek węglowy) [no tak, musi być przecież jakiś specjalny prezent dla Polaków – przyp. TAW] i podwyższyć istniejące w celu pozyskania środków na „zielone pakiety stymulacyjne”, i by walczyć ze skutkami rzekomego ocieplenia klimatu.

Środki te miałyby być wykorzystane także na „transformację ekologiczną w miejscu pracy”. W praktyce chodzi o to, że byłyby to środki na odprawy zwalnianych pracowników w branżach opierających się np. na węglu, czy dla osób, które zamiast pracować w fabryce, założą gospodarstwo rolne, produkujące na własne potrzeby.

„Ekolodzy” z Klubu Rzymskiego chcą znacznego opodatkowania konsumpcji, zwłaszcza, jeśli zakupywane towary i usługi wyprodukowano by z ogromną szkodą dla środowiska. Wzrosłyby np. ceny biletów lotniczych, ogrzewania itp. 

Polityka jednego dziecka, by chronić zasoby naturalne

Propozycje Klubu Rzymskiego, które prezentował w Berlinie m.in. niemiecki  minister środowiska Gerd Müller i kilku niemieckich członków Klubu, zakładają znaczne opodatkowanie obywateli w celu realizacji „różnego rodzaju wzrostu”. – Tu nie chodzi o mniejszy wzrost, ale o różny wzrost – mówił minister. Stwierdził on, że planeta „znajduje się na krawędzi” i globalne społeczeństwo ma do wyboru albo zmierzać w kierunku przepaści, albo kształtować „trwały wzrost”. Minister widzi w nowej koncepcji szansę dla Niemiec i  Europy, w której znajdują się liczne technologie know-how.

Technologie te miałyby być stosowane w celu „złagodzenia głodu pośród szalejącego wzrostu populacji” [jacy troskliwi i empatyczni wujowie, chyba na nich zagłosuję – przyp. TAW]. – Jest wystarczająco dużo miejsca dla 10 miliardów ludzi na świecie – mówił Müller – pod warunkiem, że wielkość wzrostu gospodarczego będzie oddzielona od wielkości wykorzystania zasobów.

Według ministra, zachodnie zwyczaje konsumpcyjne – drogie auta i obecny styl życia – nie mogą być powielane przez Indie i Afrykę, bo „nie ma już wystarczającej liczby dostępnych zasobów energii” [no właśnie, kto tę energię wysysa z hodowli rasy ludzkiej? – przyp. TAW]. Na pytanie dziennikarza, dlaczego ktoś ma decydować za mieszkańców Indii czy Afryki o ich stylu życia, minister nie dał odpowiedzi.

Eksperci zaproponowali, by rządy, zwłaszcza z państw zachodnich, wprowadziły „politykę jednego dziecka”, która „będzie oszczędzać zasoby w celu stworzenia bardziej sprawiedliwego społeczeństwa globalnego” (sic!).

Randers twierdzi, że dziecko urodzone w kraju uprzemysłowionym zużywa około 30 razy więcej środków niż dziecko urodzone w Indiach. „Zachód mógłby dawać przykład” – sugerował – „poprzez ograniczenie liczby urodzeń”. Kobiety rodzące tylko jedno dziecko mogłyby otrzymywać premie pieniężne w wysokości 80 tys. USD. Wraz z tą sugestią zaproponowano rozwiązania godzące w rodzinę jako instytucję. „Eksperci” domagają się podniesienia podatku od spadków, nawet do 100 procent (sic!). Radykalnie wzrosnąć miałaby także cena cukru.

Klub Rzymski został założony w 1968 roku przez Alexandra Kinga i Aurelio Peccei w Accademia dei Lincei w Rzymie. Jednym z założycieli był m.in. miliarder David Rockefeller.

alexander-kingAlexander King (1909-2007) fot. eirma.org

aurelio_peccei_1976Aurelio Peccei (1908-1984) fot. wikipedia.org

david-rockefellerDavid Rockefeller (ur. 1915) fot. ellsworthamerican.com

hans-joachim-schellnhuberWatykańsko-ONZ-owsko-masoński „ekspert” od aborcji, depopulacji oraz tak zwanych zmian klimatu – prof. Hans Joachim „John” Schellnhuber  fot. deutschland.de

Think tank skupia obecnych i byłych szefów państw, biurokratów ONZ, polityków wysokiego szczebla, ekonomistów i liderów biznesu. W 2015 roku Franciszek mianował niemieckiego profesora Johna Schellnhubera [znanego depopulatora, jawnego zwolennika aborcji – przyp. TAW] z Klubu Rzymskiego członkiem zwyczajnym Papieskiej Akademii Nauk. Schellnhuber prezentował encyklikę Franciszka „Laudato Si” [wiele wskazuje, że był nawet jej współautorem – przyp. TAW].

Agnieszka Stelmach

źródło: http://www.pch24.pl/raport-klubu-rzymskiego–priorytetem-polityka-jednego-dziecka-i-wysokie-podatki,46062,i.html

Czytaj również: