Kulisy śmierci Jana Pawła I – dr Paul L. Williams

Jan Paweł I w towarzystwie premiera Watykanu, kard. Jeana-Marie Villota
Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle? Dlatego oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych. Jednych z nich zabijecie i ukrzyżujecie; innych będziecie biczować w swych synagogach i przepędzać z miasta do miasta. Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem (Ew. Mateusza 23, 33-35, Biblia Tysiąclecia).

Przed swoją śmiercią Paweł VI wystawił Kolegium Kardynalskie na ciężką próbę. Wydane przez niego przepisy określające zasady wyłaniania nowego następcy Chrystusa czyniły proces wyboru tak wyczerpującym, jak to tylko możliwe. Chcąc zapobiec wnoszeniu na konklawe urządzeń podsłuchowych, papież polecił, by wszyscy jego uczestnicy pod groźbą ekskomuniki złożyli uroczystą przysięgę, że nie wyjawią nikomu wyników głosowań i nie będą ich omawiać z innymi książętami Kościoła. Na wypadek, gdyby któryś z osiemdziesięcioletnich dygnitarzy chciał się jednak wymknąć z obrad, wszystkich wejść do Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie odbywało się konklawe, i wszystkich jej okien pilnowali członkowie Gwardii Szwajcarskiej.

Continue reading „Kulisy śmierci Jana Pawła I – dr Paul L. Williams”

Reklamy

ZAMACH STANU W WATYKANIE❗ Detronizacja Benedykta XVI oraz wybór najbardziej lewicowego z kardynałów na papieża to supertajna operacja USA o kryptonimie „Katolicka Wiosna”

W dniu inauguracji prezydentury Donalda Trumpa grupa amerykańskich katolickich tradycjonalistów napisała do nowego amerykańskiego przywódcy list otwarty z prośbą, by zbadał, czy Departament Stanu i amerykańskie tajne służby miały swój udział w skłonieniu papieża Benedykta XVI do abdykacji i w wyborze kardynała Bergoglio na nowego Namiestnika Chrystusa.

List podpisały znane osobistości, m.in. tradycjonalistyczny publicysta Chriss Ferrara, redaktor naczelny magazynu „The Remnant” Michael J. Matt i ppłk armii USA David L. Sonnier. Zwracają w nim oni uwagę na dosyć intrygującą sekwencję zdarzeń, które towarzyszyły zmianie władzy w Stolicy Apostolskiej.

Autorzy listu otwartego przywołali sprawę maili wykradzionych z serwera pocztowego Johna Podesty, szefa kampanii wyborczej Hillary Clinton i opublikowanych przez portal WikiLeaks.

John Podesta – szef kampanii wyborczej Hillary Clinton, główny bohater ogólnoświatowej megaafery pedofilskiej – Pizzagate

W szeregu wiadomości pocztowych z 2012 r. Podesta oraz inni współpracownicy pani Clinton (która była wówczas sekretarzem stanu USA)

dyskutują na temat konieczności doprowadzenia do „katolickiej wiosny”, czyli zmian w Kościele katolickim równie rewolucyjnych jak przewroty i wojny domowe wywołane w ramach „arabskiej wiosny” (w których jak wiadomo maczały palce Departament Stanu i CIA).

Z dyskusji tej wynika, że Kościół miałby przyjąć w wyniku tej rewolucji bardziej lewicowo-liberalne stanowisko na wiele kwestii społecznych. Nie minął rok od tej dyskusji, a ówczesny konserwatywny papież Benedykt XVI niespodziewanie abdykował. Jego następcą został argentyński kardynał o lewicowo-liberalnych poglądach, którego postawą Podesta zachwycał się później w swojej korespondencji mailowej. Po zwycięstwie wyborczym Donalda Trumpa, papież Franciszek został nazwany nawet przez „Wall Street Journal” „nowym przywódcą światowej lewicy”.

Same okoliczności abdykacji Benedykta XVI były dosyć niejasne. Z dokumentów NSA (amerykańskiej agencji wywiadu elektronicznego) ujawnionych przez jej byłego agenta Edwarda Snowdena wynika, że agencja ta na przełomie 2012 i 2013 r. inwigilowała Watykan. Podsłuchiwała m.in. telefon papieża Benedykta XVI. Autorzy listu otwartego do Trumpa pytają więc, jaki był cel tej inwigilacji oraz czy inne amerykańskie tajne służby podejmowały działania związane z konklawe. Ich uwagę zwróciło również to, że na kilka dni przed rezygnacją Benedykta XVI zablokowano międzynarodowe transakcje z Bankiem Watykańskim, w związku z podejrzeniami dotyczącymi prania brudnych pieniędzy przez ten bank. Po ogłoszeniu przez papieża zamiaru abdykacji, nagle tę blokadę zniesiono. Włoski dziennikarz Maurizio Blondet wskazywał, że to był element szantażu mający zmusić papieża do ustąpienia. Czyżby więc ktoś z zewnątrz zagroził, że zrobi z Banku Watykańskiego mini-Lehman Brothers i zada w ten sposób ogromny cios dla prestiżu Stolicy Apostolskiej?

Autorzy listu otwartego pytają również, czy amerykańskie tajne służby utrzymywały relacje z tzw. mafią kardynała Danneelsa?

Kardynał Danneels przyznał bowiem w swojej biografii, że zorganizował „grupę podobną do mafii” sprzeciwiającą się polityce papieża Benedykta XVI.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/04/11/benedykt-xvi-zostal-zdetronizowany-przez-kardynalska-loze-sankt-gallen/

Do grupy tej należał m.in. kard. Bergoglio, którego grupa próbowała umieścić na piotrowym tronie już w 2005 r. Kardynał Godfried Danneels to emerytowany arcybiskup Antwerpii, prymas Belgii w latach 1979-2010. Towarzyszył on papieżowi Franciszkowi na balkonie Bazyliki Św. Piotra podczas jego pierwszego wystąpienia po wyborze.

Jest on znany z daleko idących liberalnych poglądów, a także z bardzo daleko idącej pobłażliwości dla homoseksualistów i pedofili w sutannach. W jego diecezji w 1984 r. ksiądz Jozef Barzin założył działającą jawnie i ogłaszającą się w mediach Ekumeniczną Grupę Roboczą Pedofili.

Jednym z ulubionych projektów kardynała Danneelsa było Centrum Dojrzałych Powołań Kapłańskich w Antwerpii, które z czasem zamieniło się w dosyć otwarcie działający klub gejowski. W 2010 r. policja znalazła w domu kardynała Dannelsa akta sprawy znanego pedofila-mordercy Marca Dutroux.

Marc Dutroux (ur. 1956) – skazany na dożywocie „belgijski potwór”: pedofil, sadysta, morderca czterech dziewczynek

Dutroux twierdził zaś, że jedynie dostarczał dzieci na pedofilskie przyjęcia uczęszczane przez przedstawicieli belgijskich i europejskich elit. Tak się akurat składa, że w mailach marzącego o „katolickiej wiośnie” Johna Podesty konspirolodzy dopatrzyli się pedofilskich słów kodowych, mających jakoby rzekomo wskazywać, że Podesta uczęszczał na podobne imprezy „z pizzą, ping-pongiem i bogatym wyborem serów”.

W 2015 r. włoski watykanista Antonio Socci opublikował książkę „Czy to naprawdę Franciszek?”, w której postawił tezę, że wybór kardynała Bergoglio na papieża nie tylko był wynikiem spisku grupy liberalnych kardynałów, ale był też wadliwy pod względem proceduralnym.

Według niego, podczas konklawe złamano konstytucję apostolską „Universi Dominici Gregis” regulującą zasady wyboru papieża. Bezprawnie anulowano bowiem czwarte i piąte głosowanie, które nie poszło dobrze dla kard. Bergoglio. Został on wybrany dopiero w szóstym głosowaniu, które zgodnie z konstytucją apostolską nie miało prawa się odbyć tego samego dania, co poprzednie. Jednego dnia może dojść tylko do czterech głosowań w trakcie konklawe. Artykuł 76 tego dokumentu wyraźnie zaś mówi, że w przypadku takich błędów proceduralnych, wybór papieża uznaje się za niebyły i nieważny.

Znany historyk prof. Sławomir Cenckiewicz, omawiając książkę Socciego w 2015 r. na łamach „Plusa Minusa” pisał: „Bezprecedensowa (bo sprawa Celestyna V z XIII wieku była zupełnie inna) rezygnacja Benedykta XVI owiana jest wciąż tajemnicą. Zrezygnował przy milczącym aplauzie większości hierarchów, z których jeden – kardynał Paolo Romeo – podczas podróży do Chin prorokował nawet jego rychłą śmierć…

Kard. Paolo Romeo (ur. 1938)

Nie namawiany przez nikogo do zmiany decyzji, osamotniony Benedykt XVI odleciał z Watykanu do Castel Gandolfo, by odpocząć, oczekiwać na wyniki konklawe i zakończenie remontu jego nowej rezydencji, po czym wrócił do Rzymu. Powody jego rezygnacji są niejasne, a nawet mało poważne (utrata sił fizycznych i duchowych – sic!), a w dodatku teologicznie i kanonicznie wątpliwe.

Zdaniem Socciego papież zrezygnował ze sprawowania urzędu, ale nie z papiestwa, czego potwierdzeniem mają być zadziwiające słowa Benedykta XVI z 27 lutego 2013 r. o tym, że przyjęcie posługi Piotrowej jest „na zawsze”, a „decyzja o rezygnacji z czynnego sprawowania posługi nie odwołuje tego”! Na skutek tego powstała sytuacja trudna do zinterpretowania: jest papież Franciszek i papież emeryt Benedykt XVI, który zachował białą sutannę (początkowo tłumaczono to brakiem czarnej), imię papieskie, nie całuje następcy w Pierścień Rybaka, mieszka na Watykanie, pojawia się publicznie, a jego portret towarzyszy dorocznej odnowie przysięgi Gwardii Szwajcarskiej…

Z jakiegoś powodu Pan Bóg utrzymuje Benedykta XVI w niezłym zdrowiu i kondycji. On sam – również z jakichś powodów – zachował przy sobie atrybuty i symbole papiestwa. Zaś Franciszek nie tylko to toleruje, ale i mówiąc o sobie, że jest jedynie „biskupem Rzymu”, jakby ustępuje miejsca Benedyktowi XVI.”

Światowy Kongres Papieży. Watykan, 30.06.2015 r.

W USA doszło do zmiany warty, a ekipa knująca „katolicką wiosnę” poszła w odstawkę. Znany włoski historyk i watykanista Roberto de Mattei twierdzi zaś, że papież Franciszek za jakiś czas zrezygnuje ze stanowiska, gdyż jego projekt przebudowy Kościoła zmierza ku klęsce. Franciszek zresztą swego czasu zapowiadał, że jego pontyfikat może być krótki i potrwać cztery do pięciu lat.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/abdykacja-papieza-franciszka/

Jude Law jako pierwszy amerykański papież Pius XIII. Serial HBO „Młody papież” (The Young Pope), reż. Paolo Sorrentino (laureat Oscara)

Czyżby więc nadszedł czas na młodego amerykańskiego papieża Piusa XIII-go, który „sprawi, że Watykan znów będzie wielki?”.

Hubert Kozieł

źródło: http://www.rp.pl/Spiskowa-Teoria-Wszystkiego/301319921-Czy-tajne-sluzby-dokonaly-puczu-w-Watykanie-w-2013-roku.html#ap-1

Lichwa to gadzi paradygmat, więc z definicji nie może mieć on ludzkiej twarzy. A bank watykański (IOR) jest w praktyce własnością ogólnoświatowej mafii Rotszyldów

„Alternews” Niezależnej Telewizji NTV prowadzi Janusz Zagórski.

https://www.youtube.com/user/niezaleznatelewizja/videos

Komentarz:

Lichwa to gadzi paradygmat, więc z definicji nie może mieć on ludzkiej twarzy. A bank watykański (IOR) jest w praktyce własnością ogólnoświatowej mafii Rotszyldów. Papież Franciszek wie o tym (raport kardynałów), lecz jest zewsząd osaczony szwajcarskimi oraz masońskimi strażnikami Gadziego Paradygmatu Lichwy, więc choćby chciał (a chce), nie bardzo może ruszyć tematu. Sama wymiana kolejnych „szefów” banku watykańskiego co kilka lat jest jedynie akcją czysto piarową i nie zmienia istoty zagadnienia. Jedyne, co do tej pory zostało tak naprawdę zrobione w watykańskim banku, to zaledwie likwidacja części fikcyjnych kont.

W kontekście zawartych w tytule wpisu historycznych faktów oficjalne zdanie poszczególnych papieży w temacie lichwy jest kwestią wtórną.

TAW

Troje najbliższych krewnych papieża Franciszka zginęło w wypadku samochodowym. Papież przeżywa osobistą tragedię

pope-relatives-accident

W wypadku w środkowej Argentynie zginęło troje krewnych papieża Franciszka – poinformowały we wtorek lokalne media. Śmierć poniosła żona papieskiego bratanka i ich dwóch małych synów. Bratanek w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala.

Dziennik „Clarin” informuje, że rodzina wracała z Cordoby, w środkowej części kraju, gdzie spędziła długi weekend. Do wypadku doszło w nocy z poniedziałku na wtorek.

Zginęła prawie cała rodzina

Emanuel Horacio Bergoglio jest synem zmarłego brata papieża, Alberto Bergoglia.

W wypadku zginęła 39-letnia żona bratanka papieża Valeria Carmona, a także ich synowie: 8-miesięczny Antonio i 2-letni José. Bratanek trafił do szpitala, jego życie jest zagrożone. Kierowcy ciężarówki nic się nie stało.

Jak zwykle w przypadku śmierci najbliższej rodziny najważniejszych osób na tej planecie rodzi się pytanie o to, czy był to zwykły wypadek, czy po latach okaże się jednak, że była to ulubiona forma masońskiej zemsty? W tym konkretnym przypadku – za dotychczasową aktywność papieża Franciszka w czyszczeniu kontrolowanego przez ogólnoświatową mafię Rotszyldów banku watykańskiego…

Franciszek

Tak czy owak papież Franciszek przeżywa osobistą tragedię i w tym kontekście zupełnie nie dziwią jego ostatnie wypowiedzi na temat własnej bliskiej śmierci.

[Update z 21.08.2014 r.]:

Franciszek zakończył dzisiejszą audiencję bardzo osobistym akcentem. Podziękował za modlitwy i wyrazy współczucia po wypadku, w którym ucierpieli jego bliscy krewni w Argentynie: „Również papież ma rodzinę. Było nas pięcioro rodzeństwa. Mam szesnaścioro siostrzenic i bratanków. Jeden z tych bratanków miał wypadek drogowy. Zginęła jego żona i dwoje małych dzieci, jedno w wieku dwóch lat, a drugie – kilku miesięcy. On sam jest w stanie krytycznym. Dziękuję wam bardzo za wyrazy współczucia i za modlitwę” – powiedział papież.

taw za: tvn24.pl, tvp.INFO

Mroczne sekrety Banku Watykańskiego

Czerwiec 1982. Wisielec Roberto Calvi, prezes powiązanego z Watykanem banku Ambrosiano. Powieszony w Londynie na Blackfriars Bridge, moście Czarnych Braci.
Czerwiec 1982. Wisielec Roberto Calvi – prezes powiązanego z Watykanem banku Ambrosiano. Powieszony w Londynie na Blackfriars Bridge, moście Czarnych Braci…

To bez wątpienia jedna z najbardziej tajemniczych instytucji finansowych na świecie. Bank watykański, oficjalnie nazywany Instytutem Dzieł Religijnych, mieści się w XV-wiecznej kamiennej wieży, zarządza blisko 6 miliardami euro i od wielu lat jest podejrzewany o pranie brudnych pieniędzy. Próba ujawnienia jego sekretów kosztowała życie jednego z papieży.

Jeszcze rok temu wydawało się, że los Instytutu Dzieł Religijnych został przesądzony. Papież Franciszek niedługo po wyborze powołał specjalną kościelno-świecką komisję, która miała zbadać działalność banku i nie wykluczał jego zamknięcia.

Jednak kilka tygodni temu ukazał się komunikat Stolicy Apostolskiej oznajmiający, że ciesząca się niezbyt dobrą sławą instytucja ma wciąż pełnić swoją misję. „Instytut Dzieł Religijnych nadal będzie służyć Kościołowi katolickiemu na całym świecie, w tym posłudze papieżowi oraz współpracującym z nim instytucjom i jednostkom” – oznajmiono w imieniu papieża.

W oświadczeniu zapewniono, że działalność banku będzie podlegać regularnej kontroli ze strony utworzonego w Watykanie Urzędu ds. Informacji Finansowej. Czy to pozwoli przywrócić dobre imię „bankierom Pana Boga”? Zadanie nie jest łatwe.

Siedziba Banku Watykańskiego
Siedziba Banku Watykańskiego

Centrala w wieży

Historia zaczęła się w 1887 r., kiedy papież Leon XIII utworzył Komisję do Spraw Pobożnych, którą jedenaście lat później jego następca Pius X przekształcił w Administrację Dzieł Religijnych (AOR). Instytucje miały zarządzać majątkiem pozostałym po likwidacji Państwa Kościelnego. Jednak nie posiadały jeszcze wówczas charakteru banku.

Mroczne sekrety banku watykańskiego

Nadał go dopiero Pius XII, który w 1942 r. w miejsce AOR utworzył Instytut Dzieł Religijnych (IOR). Jego aktywa zaczęły błyskawicznie rosnąć, głównie dzięki otrzymywanym od włoskiego rządu rekompensatom oraz trafionym inwestycjom.

Najważniejszym organem IOR jest Komisja Kardynalska złożona z pięciu mianowanych przez papieża kardynałów. To oni powołują członków rady nadzorczej oraz akceptują kandydatów na prezesa banku. IOR działa wyłącznie na terytorium Watykanu; poza centralą ulokowaną w XV-wiecznej wieży Mikołaja V (pozostałości dawnego więzienia – na zdj.) nie posiada żadnych oddziałów czy placówek bankowych.

Bank Watykański od wewnątrz
Bank Watykański od wewnątrz

Ponieważ Stolica Apostolska nie należy do Unii Europejskiej, IOR znajduje się poza zasięgiem włoskiego nadzoru finansowego. Między innymi dlatego kilka ostatnich dekad działalności banku watykańskiego naznaczyły liczne skandale związane z podejrzeniami o pranie brudnych pieniędzy, korupcję i powiązania ze zorganizowaną przestępczością. Nie jest już dla nikogo tajemnicą, że bank watykański kontrolowany jest przez finansową mafię Rothschildów.

alm

Tajemnicze śmierci

Największa afera wstrząsnęła watykańskim bankiem na początku lat 80. XX wieku. W 1982 r. pod londyńskim Mostem Czarnych Mnichów znaleziono powieszonego Roberto Calviego, prezesa katolickiego Banku Ambrosiano w Mediolanie. Jak donosiły media, mężczyzna miał w kieszeni cegły i sporą sumę pieniędzy, a jego nogi zanurzone były w wodach Tamizy. Mogło to sugerować masońską scenerię mordu (Calvi był podobno wolnomularzem).

Ciało Roberto Calviego.
Ciało Roberto Calviego.

Do dziś nie poznaliśmy przyczyn śmierci bankowca. Dramaturgii całej historii dodaje fakt, że tego samego dnia zginęła jego sekretarka („wyskoczyła” z okna), a cztery dni później zmarł po wypiciu espresso doprawionego cyjankiem Michele Sindona, współpracownik Calviego pośredniczący w kontaktach między Bankiem Ambrosiano a IOR.

Dlaczego umarł papież?

Interesy między tymi dwoma instytucjami były bardzo niejasne, chodziło m.in. o obsługę kont mafii oraz tajnych rachunków partii politycznych. Bank watykański został w nie uwikłany przez ówczesnego prezesa – abp. Paula Marcinkusa, bliskiego przyjaciela Calviego, który lubił podobno mawiać: „Kościołem nie zarządza się za pomocą zdrowasiek”.

Mroczne sekrety banku watykańskiego

Podejrzaną działalnością IOR zainteresował się wkrótce po wyborze Jan Paweł I (na zdj.). Papież chciał podobno odwołać Marcinkusa, ale nie zdążył – zmarł po 33 dniach pontyfikatu. Jego nagła śmierć stała się tematem istotnych domysłów. Nawet w trzeciej części „Ojca chrzestnego” pojawia się wątek tajemniczego zgonu papieża, powiązanego z machinacjami finansowymi banku watykańskiego. Dziś już wiemy, że papież Jan Paweł I nie umarł śmiercią naturalną, lecz został otruty.

List gończy za arcybiskupem

U Jana Pawła II Marcinkus cieszył się dużymi względami, gdyż obrotny arcybiskup finansował ruchy opozycyjne w Europie Wschodniej. Bank watykański wsparł m.in. „Solidarność”, przekazując polskiemu związkowi blisko 100 mln zł. Gdy w 1987 r. włoska prokuratura wydała list gończy za Marcinkusem, purpurat zaszył się za murami Watykanu. Później uciekł do Stanów Zjednoczonych, gdzie spokojnie dożył swoich dni.

Jego następcy kontynuowali niezbyt przejrzystą działalność IOR, o czym przekonuje lektura książki Gianlugi Nuzziego „Watykan sp. z o.o.”, która ukazała się w 2007 r. i błyskawicznie stała się bestsellerem.

Mroczne sekrety banku watykańskiego

Ujawnienie brudnych sekretów banku watykańskiego wywołało szok. W efekcie Benedykt XVI postanowił mianować szefem IOR ekonomistę Ettore Gottiego Tedeschiego (na zdj.) i powierzyć mu zadanie oczyszczenia skorumpowanej instytucji.

Dlaczego odszedł Benedykt?

Jednak świecki specjalista przegrał w starciu z watykańskimi hierarchami. Komisja Kardynalska zarzuciła mu nielojalność i niewywiązywanie się z obowiązków. Prezes został zmuszony do ustąpienia w atmosferze skandalu – bank JP Morgan zamknął należące do IOR konto, przez które według tygodnika „Der Spiegel” przerzucano brudne pieniądze z Watykanu, zacierając ślady nielegalnej działalności.

Tedeschi przekonywał, że jest to tylko pretekst, a kardynałowie są przeciwni wprowadzaniu programu reform i przejrzystości. Według nieoficjalnych informacji podawanych przez lewicową prasę, problemy z bankiem watykańskim były jednym z powodów ustąpienia Benedykta XVI.

Ks. Battista Ricca (ur. 1956)
Ks. Battista Ricca (ur. 1956)

Czy jego następcy uda się oczyścić instytucję? Nie będzie to łatwe. Już kilka dni po mianowaniu prałatem IOR zaufanego współpracownika Franciszka – księdza Battisty Ricca, wybuchł kolejny skandal. Znany watykanista Sandro Magister z „L’Espresso” ujawnił powiązania kapłana ze środowiskiem homoseksualnym i stwierdził, że jest on chroniony przez innych urzędników Watykanu.

VATICAN-IOR-ECONOMY-FREYBERG
Obecny szef Banku Watykańskiego Ernst von Freyberg (ur. 1958).

int-535073

za wp.pl

O mrocznych sekretach watykańskich finansów czytaj również na:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/mroczne-sekrety-watykanskich-finansow/

Watykan – mafijna pralnia. Operacja, którą przeprowadza papież, jest bardzo niebezpieczna i ryzykowna

Tomasz Stawiszyński: Afera Vatileaks pokazała, że Bank Watykański i Zarząd Dóbr Stolicy Apostolskiej to de facto pralnie brudnych pieniędzy, ale była to tylko kropla w morzu informacji. Jaka jest realna skala nadużyć w watykańskich finansach?

Agnieszka Zakrzewicz: To nie afera Vatileaks pokazała, że IOR (Instytut Dzieł Religijnych – tzw. Bank Watykański) i APSA (Zarząd Dóbr Stolicy Apostolskiej – centralny bank watykański) nie funkcjonują zgodnie ze swoimi statutami. Już od ponad 30 lat wiadomo, że Watykan to raj podatkowy w samym sercu Europy, a jego banki zajmują się spekulacjami pieniężnymi i praniem brudnych pieniędzy na niewyobrażalną skalę, w tym także pochodzących ze źródeł mafijnych. Potwierdził to wyrok sądu włoskiego w sprawie zabójstwa bankiera Roberta Calviego wydany 7 maja 2010 roku: „Cosa nostra w różnych formach wykorzystywała Banco Ambrosiano i IOR jako środek masowych operacji prania pieniędzy”.

Przed aferą Vatileaks zostały ujawnione przez dziennikarza Gianluigiego Nuzziego inne ważne dokumenty – a mianowicie archiwum prałata Renato Dardoziego (zebrane i opublikowane w książce „Vaticano S.p.a”). Dokumenty te pokazały, że reforma Instytutu Dzieł Religijnych  –przeprowadzona przez Jana Pawła II w 1989 r., który oddalił w końcu świętą trójcę (Marcinkusa, De Strobela, Menniniego), zarządzającą bankiem watykańskim przez 20 lat i powołał nowego prezesa Angelo Caloia – w rzeczywistości była tylko makijażem. Wojtyła pozostawił na swoim miejscu prałata Donata De Bonisa, prawą rękę abp. Paula Marcinkusa, który prowadził dalej„ IOR paralelny”, gdzie nadal prano łapówki polityków włoskich (np. 300 mln dolarów z afery „Motedison”) oraz pieniądze pochodzące z niewiadomych źródeł przekazywane do Watykanu przez tzw. „białe kołnierzyki”. Niechlubna historia finansów watykańskich trwała niezmiennie od pontyfikatu Pawła VI do pontyfikatu Benedykta XVI.

TS: Jednak coś się ostatnio zmieniło, miarka się przebrała…

AZ: Nowością, która zaskoczyła wszystkich była jednak degeneracja nadużyć finansowych, która wyszła przez przypadek, po aresztowaniu 28 czerwca 2013 roku prałata Nunzia Scarano (za nielegalny przemyt kapitałów do Włoch), znanego jako „ksiądz 500 euro”, który pracował przez lata jako księgowy w watykańskiej administracji finansowej APSA, zarządzającej majątkiem Stolicy Apostolskiej. nunzio scaranoDopiero podczas zeznań przed włoskimi śledczymi (których przecieki dostały się do włoskiej prasy już w lipcu ub.r.) księgowy centralnego banku watykańskiego opowiedział, że także APSA (Zarząd Dóbr Stolicy Apostolskiej) działał jak regularny bank, oferując usługi również klientom świeckim spoza Watykanu i robiąc konkurencję IOR. Gwarantowano im wyższe procenty i konta szyfrowane. APSA miała patrymonium w gotówce w wysokości 600-700 mln euro lub większe, a pieniądze te były inwestowane na całym świecie, tam gdzie przynosiły największe zyski, i kontrolowane przez zwierzchników banku.

Były księgowy Nuzio Scarano opowiedział również inną historię, która przypominała film kryminalny, ale zaciekawiła wszystkich – mianowicie fakt, że pod Watykan podjechała furgonetka, do której zapakowano torby ze sztabami złota i wywieziono je. To przypomina inne rzymskie legendy, jak ta, że kochanka bossa Renatino De Pedisa z Bandy z Magliany (który przez lata spoczywał w watykańskiej Bazylice św. Apolinera) przynosiła abp. Marcinkusowi torby pełne pieniędzy. A to oczywiście odsyła nas do zeznań niektórych włoskich świadków koronnych – jak np. Vincenzo Calcara.

TS: To arcyciekawe opowieści – a jaka jest realna skala nadużyć?

AZ: Realnej skali nadużyć finansowych popełnionych przez banki watykańskie nie jesteśmy w stanie określić, gdyż Stolica Apostolska nigdy nie współpracowała z wymiarem sprawiedliwości innych państw, które prowadziły dochodzenia związane z różnymi aferami finansowymi Watykanu.

Temat nie jest absolutnie nowy, ale do tej pory polskie media unikały go, także z powodu braku odpowiedniej i olbrzymiej wiedzy jakiej on wymaga. Zainteresowanych odsyłam do mojej książki „Watykański labirynt” wydanej przez Czarną Owcę, do wyczerpującego eseju „Bankierzy Boga” opublikowanego niedawno w magazynie „Liberté” oraz do mojego bloga W cieniu San Pietro.

TS: Na czym polega reforma zaproponowana przez Franciszka?

AZ: Reforma finansów watykańskich, którą próbuje wdrożyć papież Franciszek jest bardzo złożona i trwa od samego początku jego pontyfikatu. Przypomnijmy, że już 26 czerwca 2013 r,  w trzy miesiące po wyborze na tron Piotrowy, Bergoglio powołał specjalną komisję, która miała zbadać działalność banku IOR, by „zapewnić lepsze zharmonizowanie jego działań z misją Kościoła”.

Jak 4 listopada 2013 roku doniósł dziennik „Il Fatto Quotidiano” – prezes Ernst Von Freyberg rozesłał do wszystkich posiadaczy kont w banku watykańskim IOR dość szczegółowy kwestionariusz z prośbą o ujawnienie danych personalnych, zawodu i z zapytaniem z jakich źródeł pochodzą zdeponowane pieniądze oraz w jaki sposób zasilają oni swoje konta. Do tej pory anonimowość w Instytucie Dzieł Religijnych była gwarantowana bardziej niż w niektórych bankach szwajcarskich. 1 października 2013 roku, po raz pierwszy w swojej historii prywatny bank watykański, jakim jest IOR, upublicznił swój bilans w internecie. Zostało powołane też biuro prasowe do współpracy z dziennikarzami. Poprzez motu proprio z 11 lipca 2013, w kwestii reformy watykańskiego kodeksu karnego, zaostrzającej kary za pedofilię i znoszącej dożywotnie więzienie, Franciszek nakazał surowsze przestrzeganie norm dotyczących przestępstw finansowych oraz współpracę z cywilnymi organami i prokuraturą innych państw w tym zakresie. Normy weszły w życie od września ubiegłego roku.

Poprzez kolejne motu proprio wydane 8 sierpnia 2013 roku, wdrażające „nadzór ostrożnościowy” (vigilanza prudenziale), papież Franciszek wzmocnił władzę AFI – Urzędu Nadzoru Finansowego, jaki powołał Benedykt XVI. Normy weszły w życie 10 października 2013 roku jako „Ustawa 18”, która kompletuje pierwszą Ustawę 127, wprowadzoną w ramach Konwencji monetarnej pomiędzy Państwem Watykańskim a Unią Europejską z 17 grudnia 2009 r., i zapobiegającą oraz przeciwdziałającą praniu brudnych pieniędzy pochodzących z działalności przestępczej i z terroryzmu oraz przeciwstawiającą się fałszowaniu waluty. Ustawa 18 definitywnie ogranicza międzygraniczny przepływ waluty i deponowanie gotówki w banku watykańskim do 10 tys. euro, czyli efektywnie blokuje możliwość prania wielkich sum pieniędzy.

Kolejny jego krok dokonany w tych dniach poprzez motu proprio „Fidelis dispensator et prudens” („Rządca wierny i roztropny”), to ustanowienie dwóch nowych instytucji: Sekretariatu do spraw Ekonomicznych, którego prefektem będzie kardynał z Australii George Pell, oraz Rady ds. Ekonomicznych. 15-osobowa Rada ds. Ekonomicznych, złożona z 8 osób duchownych (kardynałów i biskupów) oraz 7 świeckich będzie decydować o polityce finansowej i wydawać dyrektywy, a Sekretariat ds. Ekonomicznych, będący swoistym superministerstwem, będzie kontrolował i nadzorował wszystkie działania administracyjne oraz gospodarcze Stolicy Apostolskiej i Państwa Watykańskiego. Bergoglio podjął te kolejne działania po zakończeniu trzydniowego spotkania ze swoimi ośmioma doradcami – zwanymi potocznie „radą kardynalską”.

W tym motu proprio podkreśla się: „Zmiany potwierdzą rolę Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej (APSA) jako banku centralnego Watykanu, ze wszystkimi obowiązkami i odpowiedzialnością analogicznych instytucji na całym świecie”. Oznacza to najprawdopodobniej, że Franciszek chce położyć większe znaczenie na zreformowanie i przejrzyste funkcjonowanie APSA, a ograniczyć znaczenie IOR, który jest tylko bankiem prywatnym Stolicy Apostolskiej. Być może papież będzie chciał zlikwidować Instytut Dzieł Religijnych lub nadać mu funkcję właściwą, zgodną z nazwą i statutem, czyli uczynić go naprawdę bankiem charytatywnym. Takie opinie krążyły w pierwszych miesiącach jego pontyfikatu.

TS: Biorąc pod uwagę skalę nadużyć i pieniędzy przepływających przez watykańskie instytucje, można spodziewać się chyba, że będą podejmowane jakieś próby zastopowania reform…

AZ: Współczesna historia Watykanu to rzeczywiście labirynt bez wyjścia. Wydanie włoskie mojej książki, która próbuje rozwiązać zagadkę zamachu na Jana Pawła II, zabójstwa Roberta Calviego, zaginięcia Emanuali Orlandi i pieniędzy watykańskich nosi tytuł: „Mroczne labirynty Watykanu”.

Moim zdaniem afera Vatileaks nie ujawniła znanych już nadużyć – jak pan zasugerował w pierwszym pytaniu – ale pokazała, że za Spiżową Bramą jest także wielu uczciwych duchownych, którzy chcą zmienić obraz Kościoła i chcą reform. Pokazała niestety, że równie wiele osób nie chce zmian, stawia opór, chce zachować status quo, bo Miasto Watykan jako niezależny podmiot państwowy leżący na terytorium Włoch to także centrum wielu newralgicznych interesów, przede wszystkim finansowych. A dziś motorem gospodarki światowej są finanse.

Jak wiemy Italia ma bardzo poważny problem – mafia, a raczej swoje mafie. Dziś to kalabryjska Ndrangheta jest wiodącą organizacją przestępczą, która rozwinęła swoją sieć nie tylko w całych Włoszech, ale i w UE, w Europie Wschodniej i w Stanach Zjednoczonych, specjalizując się w czystych interesach – czyli w praniu brudnych pieniędzy. Jeżeli potrafi sięgać tak daleko, potrafi też sięgać wysoko – do ziemskich bram nieba.

Myślę, że aby zrozumieć to, co dzieje się w finansach watykańskich, należy śledzić również włoską kronikę kryminalną i operacje włoskiej Antymafii, która w ostatnich miesiącach przeprowadziła na szeroką skalę akcje na Kalabrii i w Rzymie, rekwirując majątki mafiosów na dziesiątki milionów euro. W tę sieć skrzyżowanych i równoległych dochodzeń prowadzonych przez włoskie prokuratury wpisuje się też nowy nakaz aresztowania wydany na prałata Nuzia Scarano 14 stycznia br., przez Prokuraturę w Salerno. Były kasjer APSA jest podejrzany tym razem o pranie brudnych pieniędzy w banku watykańskim IOR na sumę 6 mln euro. W sprawę są zamieszane 52 osoby i mechanizm „charytatywnych darowizn”, jakie stosował prałat, jest bardzo dziwny.

TS: Franciszek zdecydował się na radykalny krok

AZ: Operacja, którą przeprowadza papież jest bez wątpienia jedną z najbardziej ryzykownych i niebezpiecznych. Bergoglio chce wreszcie wypędzić „dym Szatana, który przez jakąś szparę wszedł do świątyni Boga” wraz z bankierem Sindoną i Calvim, zmieniając przez te wszystkie lata jedynie swój swąd: Cosa Nostra, Banda z Magliany, a teraz Ndrangheta.

W tym kontekście ostrzeżenie prokuratora Reggio Calabrii – Nicola Gratteriego, które pod koniec ubiegłego roku obiegło świat, ma swoje uzasadnienie: „Kto do tej pory żerował na władzy i bogactwie pochodzącym bezpośrednio z Kościoła jest nerwowy i zaniepokojony. Papież Bergoglio rozbiera ośrodki władzy ekonomicznej w Watykanie”. Myślę, że tego zdania nie powinniśmy ani zapominać, ani ignorować.

Agnieszka Zakrzewicz, KrytykaPolityczna.pl

*Agnieszka Zakrzewicz – dziennikarka specjalizująca się w tematyce kościelnej i watykańskiej, mieszka w Rzymie. Nakładem wydawnictwa Czarna Owca ukazały się dwa tomy jej krytycznych rozmów o współczesnym Kościele katolickim, „Głosy spoza chóru” i „Watykański labirynt”.  Prowadzi blog W Cieniu San Pietro.

O mrocznych sekretach watykańskich finansów czytaj również na:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/mroczne-sekrety-watykanskich-finansow/