Taniec na cmentarzu

Sen 7/8 listopada.

Tańczę ze starszą Cyganką, trzymamy się za ręce, uśmiechamy się do siebie. Przenika mnie jej ciepłe, głębokie spojrzenie.

Tańczymy boso w starym, szarym mieście. Nie przeszkadza nam szorstkość betonu. Nasze spódnice falują.

W pewnej chwili, lekko podekscytowana mówię, że będziemy tańczyć na cmentarzu. Cyganka potwierdza uśmiechem. Pozostali biorą instrumenty, idą z nami na cmentarz. Przemierzamy ulice, w kontrastujących z miejską szarzyzną barwnych strojach.

W drugiej części snu obserwuję w zadumie kilka lecących Bocianów. Jestem bardzo blisko nich. Niebo jest czyste, błękitne. Ptaki przymierzają się do lądowania.

autor: Dziewanna

Reklama