Gayatri Mantra – Deva Premal i Miten (Zurich, 2022)

https://youtu.be/qG5ee6Ob6fY

Gayatri Mantra – Deva Premal i Miten (Zurich, 2022). Wykonawcy są już na zupełnie innym poziomie wibracyjnym niż dziesięć lat temu. Szkoda, że w tym wykonaniu nie towarzyszy im Manose, którego flet to dreszcz po plecach…

Gayatri Mantra wybudza naszą uśpioną pamięć komórkową.

~ Taw

Gayatri Mantra

Om
Bhur Bhuvah Svaha
Tat Savitur Varenyam
Bhargo Devasya Dheemahi
Dhiyo Yo nah Prachodayat.

*

Trzy Boskie Ja

Jam

Bóg, Bogini, Słowo.

Tak Stworzonym Światem Jam Jest.

Jestem bardzo Wielkim Bogiem.

Boskim Ja, Najprawdziwszym Ja.

(tłum. Agnieszka Lisztwan)

*

Divine Selves

I am

God, Goddess, the Word.

This way created World I am.

I am a very Great Divine.

Divine Self, The Real Self.

50 myśli w temacie “Gayatri Mantra – Deva Premal i Miten (Zurich, 2022)

    1. Takich dźwięków muzyki i głosów biegnących daleko w przestrzeń nie da się w pełni odebrać przez urządzenia elektroniczne typu komp.
      Odsłuchiwanie tego rodzaju arcydzieł z odtwarzaczy może być jedynie zapowiedzią tego zjawiska.

      Brak odpowiedniego nastroju, dostrojenia umysłu i ciała do odbioru tych szczególnych wibracji może dać tylko udawane, bardzo spłycone wrażenie porównywalne do całowania się przez szybę lub oglądania obrazów Natury w szklanym ekranie.

      Myślę, że taki rodzaj sztuki dotyka odbiorcę swoją rzeczywistą głębią tylko przy bezpośrednim (koncertowym) kontakcie z twórcami.

      Ale cóż, nie zawsze możemy i mamy okazję znaleźć się na takim koncercie, więc niejako zmuszeni jesteśmy zadowolić się jego cząstką rzeczywistości.

      Słuchając nagrania i obudziwszy wyobraźnię z pewnością popłyniemy w przestrzeń odczuć.
      Przeżyjemy piękno, choć w dużej mierze będzie to „nasze nagranie” dokonane przez naszą wyobraźnię.

      Tym się właśnie różni rzeczywisty odbiór tego rodzaju muzyki i śpiewu, jak ta wspaniała Mantra, od odsłuchiwania jej poprzez media.

      Tak na marginesie; już samo słowo „odtwarzacz” oznacza odtwórcę, którego z twórcą dzieli wielka przepaść.

      Takie o to nasunęły mi się powyższe myśli w związku z odbiorem szczególnie wibracyjnej muzyki.

      Muzykę lekką, łatwą i przyjemną można bez szkody dla jej kunsztu odsłuchiwać medialnie, bo też i cel jaki chce osiągnąć, ma być jedynie lekki i powierzchownie łatwy oraz przyjemny.

      Miłego!

      1. Dlatego warto by mieć winyla z takiego konceru, porządnie nagranego i na znakomitym systemie sobie to puścić do słuchania. Efekt bliski do żywego koncertu gwarantowany XD

    1. Melisso, myślę ostatnio o Tobie. Wszystkiego Najlepszego Tobie życzę. Tobie i Twojemu Ukochanemu. Lubię czytać Twoje komentarze, nawet jeśli mam odmienne zdanie w jakiś niektórych kwestiach.

      Radek:-)

      1. Radku,
        Dziękuję za pamięć 🌻
        Tobie
        życzę Życia pełnią Życia (bo jak nie teraz, to kiedy (?)
        nieustającej wiary w siebie i w swoje możliwości !!!
        Pogody ducha i ciała.

        Wszystkiego co służy Tobie i Twojej Duszy 🙂

      2. Dziękuję z Serca Melisso 🙂

        PS. Popełniłem błąd ortograficzny tam w zdaniu, bo powinno być tak napisane:

        „w jakichś”

      3. Melisso Kochana, ja mam też odmienne zdanie od Asi (RiS) w niektórych kwestiach, więc bądź spokojna.

  1. „Moc człowieka mierzy się ilością jego nieprzyjaciół” (Władysław Stanisław Reymont).

    „Nie ma nic gorszego od pięknych słów, które kłamią” (Ajschylos, 525–456 p.n.e.).

    „Przyzwyczajcie się do tego, że im bardziej będziecie sobą, ze swoimi wadami i zaletami,
    tym większe emocje będziecie wzbudzać u tych, którzy są uwikłani w fałszywej tożsamości i udawaniu świętych”.

    ww. za:

    .https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/05/16/codzienna-higiena-pracy-nad-osobista-przestrzenia-zycia/

    Zagadka Zakazanej Komnaty
    w Złotej Świątyni Kerala Indie
    Świątynia Boga Wisznu.

    Symbole Cobry na ostatnich drzwiach strzegą wejścia.
    Podają że drzwi nie mają zamków .

    Zabezpieczono je Mantrą której nikt nie potrafi odtworzyć.
    Co jest w tej Komorze ?

    MOCNA i POMOCNA – Siła Mantry.
    Słuchanie mantr zmienia energetykę (naszą i wokół).
    Jest formą medytacji.
    Słucham podczas porządkowania domu -sprzątania.

    Dlaczego drażni moich gości znajomych którzy czasem nawiedzają mój Dom.?

    Cichutko w tle Mantra drażni moich ”gości” –
    – Czemuż – z jakiej przyczyny?

    Zdrawiam

      1. Napisałam przed chwilą
        autoreferat, arcydzieło, wypociny
        na temat tańczących Węży
        przy Grających Tantry na fletach .

        Wszystko znikło
        jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki..

        A nóż widelec słowo celne jako klucz do zagadki
        padło z klawiaturki..

      2. Bardzo ciekawe – dzięki Jarku, o nagach pisze Artur Lalak w swojej książce „Zabić bogów”…

    1. Z tej samej przyczyny, co zapach lilij 😉

      Niektore osoby nie znosza zapachu tych pieknych kwiatow.
      A lilij nie bardzo lubia tez… weze 😉

      Jesli Mantra ma otworzyc drzwi bez zamkow, to moze chce otworzyc cos „zamknietego” w osobowosci Twoich gosci. A oni nie chca tego wiedziec czy widziec ???

      1. „Białe Lilie mają narkotyczny zapach”.

        Chyba tak, bo ich zapach wyczuwam jako przyjemny, ale jednocześnie jakiś mdły, odurzający.

        Bardzo lubię zapach bzu, lecz co za dużo, to nie zdrowo.
        Kiedyś przyniosłam do wazonu wielkie naręcze bzu, którego zapach roznosił się po całym domu.
        Rano wstałam z głową w imadle.
        Skąd wiem, że to od bzu?, bo kiedy zbliżyłam się do stołu, na którym stał piękny bukiet i jeszcze raz sztachnęłam się jego zapachem, odrzuciło mnie.

        No, ale jak to we wsi mówią: jeden lubi wąchać fiołki, drugi skarpetki.

        Zapachy to ciekawa sprawa.
        Jedne przywołują miłe wspomnienia, inne kotłują niechciane myśli.
        Na nowy, nieznany dotąd zapach też reagujemy bardzo różnie.
        Być może gdzieś w pamięci (czy komórkowej?) mamy zapisane nie tylko emocje z sytuacji i zdarzeń, ale też z towarzyszących im zapachów, szczególnie tych intensywnych.
        Stąd nasze różne skojarzenia i reakcje na zapachy.

        W świecie roślin i zwierząt zapach odgrywa bardzo istotną rolę.
        W świecie ludzi, niestety, zamazujemy naturalne zapachy poprzez marketingową chemię; proszki do prania, bardzo szkodliwe tzw. odświeżacze powietrza, czy wszelkiego rodzaju pachnidła kosmetyczne.

        Czasem przechodzisz obok człowieka i nie wiesz; czy to człowiek, czy to na oścież otwarte drzwi magazynu chemicznego.
        Skąd u ludzi tyle alergii? Być może z nadmiaru używanej chemii niszczącej bariery ochronne.

        Miłego!

      2. Dziękuję Krysiu, temat odświeżaczy powietrza jest bardzo ważny. Zwłaszcza tych do aut, gdy użytkownicy uwięzieni są w tak wąskiej klatce i muszą jechać godzinami. Dzieci zapadają później na tak zwane alergie i są leczone sterydami – i nadal trute w autach, gdy tymczasem to nie alergia lecz zatrucie. I tak w koło Macieju.

      3. „Być może gdzieś w pamięci (czy komórkowej?) mamy zapisane nie tylko emocje z sytuacji i zdarzeń, ale też z towarzyszących im zapachów, szczególnie tych intensywnych”.

        Dziecko, zanim Mame zobaczy, to Ja rozpoznaje po ZAPACHU ❤

    1. Witam.
      Musialem Wam przeslac ten ewolucyjny portal wszechrzeczy w postaci muzyki:

      .https://youtu.be/urosXy_xu0c

      Kiedys pisalem pamietnik, pozniej spisywalem cytaty z ksiazek, nastepnie ilosc ich przeczytanych, a potem, idac wola przodkow, zaprzestalem tego, zaiste.

    2. „Dziękuję Krysiu, temat odświeżaczy powietrza jest bardzo ważny. Zwłaszcza tych do aut”.

      No. Mąż niegdyś kupował i wieszał te dziadostwa w bryczce.
      Chowałam do skrytki, za chwilę znowu dyndało na lusterku.

      „Albo jedziesz z tą posraną choinką, albo ze mną!” – wydarłam się, bo już nie wytrzymywałam tego smrodu.
      Skończyły się chuineczki.
      A jeszcze na nich jakiś nemecki napis :), może to szczegół, ale tego rodzaju dojczlandzkie produkty uważam za tzw. subtelnie trujące.
      Niby ładnie pachną, a swoje robią.

      Przecież wystarczy, jeśli ktoś chce, położyć w aucie gałązkę sosnową albo jeszcze lepiej kawałek sosnowej żywicznej drzazgi.
      Zapach długotrwały i naturalnie działa na drogi oddechowe.
      Jak za mocno wyschnie, wystarczy na godzinę zanurzyć w wodzie i znów żywica ma czym parować.

      Odnośnie wyschniętego drewna coś mi się przypomniało 🙂 🙂
      Na trzecim roku studiów przez jeden dzień w tygodniu mieliśmy „wojsko” (zajęcia z obronności na terenie jednostki wojskowej).

      Akurat jest mowa o rodzajach drewna, z którego wyrabia się kolby do broni.
      Wojskowy w stopniu pułkownika opowiada, że na kolby najlepsze jest drewno orzechowe, mahoniowe ewentualnie dębowe.

      Nagle kolega wtrąca:

      – A czy z drzewa genealogicznego też można robić kolby do karabinów?”

      Pułkownik zmarszczył na chwilę brwi, jakby szukał mądrej odpowiedzi.

      – „Tak” – odpowiedział i dodał całkiem poważnie – „Tylko musi być dobrze wyschnięte”.

      Myśleliśmy, że zesramy się ze śmiechu, a raczej z jego tłumienia, bo na głos śmiać się nie było w dobrym tonie. 😀 😀 😀

      W końcu to pan pułkownik i wie wiele lepiej od jakiegoś studenciny.

      Miłego!

  2. Płomień Świecy reaguje na dźwięk Mantry.
    Pięknie reaguje.
    Takoż i samo reagują wszystkie komórki mojego ciała
    i cała przestrzeń w chałupie.

  3. „Zdrowie to harmonia.
    Choroba to dysharmonia.
    Przywrócenie zdrowia –
    – stanu wewnętrznej harmonii
    jest najważniejszym celem,
    jaki stawiamy sobie podejmując leczenie.

    Hipokrates – ojciec współczesnej zachodniej medycyny właśnie tak sformułował jej zadania – …”

    ściąga za –

    https://harmonymed.pl/o-harmonii-i-dysharmonii-homeostaza-allostaza-i-dystres/

    Czy musimy się przystosowywać do zmienianych celowo warunków środowiskowych dla człoWIEKA ?

      1. Lis jako Zwierzę Mocy. Duchowe znaczenie Lisa:

        „Lis pozostaje w łączności z królestwem przodków. Tym samym pomaga i nam dotrzeć do starych, nierozwiązanych spraw, które mają wpływ również na nasze życie i wymagają rozwiązania i uleczenia. Z odwagą i zdecydowaniem prowadzi nas wtedy na stare mistyczne ścieżki do królestwa naszych przodków, byśmy mogli przyjrzeć się cieniom i tajemnicom, dotknąć ich, uwolnić i w ten sposób doprowadzać do ich uzdrowienia”.

        https://bafka.ovh/2015/02/05/zwierzeta-mocy-lis/

      2. „Lis obdarza nas umiejętnością doskonałego kamuflowania się, jednak nie po to byśmy zwodzili innych, ale abyśmy mogli nie tracąc z oczu naszego celu, podążać bez niepotrzebnych zakłóceń własną ścieżką. Uczy nas uważności w słuchaniu głosu naszej duszy, tak byśmy nie tracili łączności z naszym własnym wewnętrznym prowadzeniem.
        Lis dodaje nam mnóstwo odwagi i sprytu, a przy okazji uaktywnia naszą kreatywność (=TWORCZOSC, bo my wlasny jezyk mamy)i jednocześnie swego rodzaju lekkość.
        Tym samym pomaga nam nie tylko przewidzieć i uniknąć lub odeprzeć wszelkie ataki, ale również samym być gotowym do ataku i umiejętnie wykorzystywać wszystkie pojawiające się szanse i możliwości.
        Lis uaktywnia nasz potencjał, uruchamia nasze talenty i zdolności, przywraca nam lączność z Boginią, z silną energią kobiecą, wszystko po to, byśmy kreatywnie (po slowiansku to znaczy TWORCZO) i nie zatracając łączności z naszą duszą, mogli wędrować naszą ścieżką do coraz lepszej wersji siebie.”
        Bafka : zwierzeta mocy.

        „Przywraca nam lączność z Boginią”

        To ja teraz rozumiem, co znaczyl ten lis dwa lata temu !

        Juz wtedy zapowiedzial dziesiatki obrazow Bogini na blogu (m.in. Anahita) jak i pojawienie sie Bogini z Morza tego lata (moneta z obrazem Bogini Ksiezyca).
        Az dech mi zapiera, gdy mysle, co to znaczy.
        Jeszcze uwazniej trzeba patrzec na to, co sie znajduje. Bo w pozornie malych rzeczach sa potezne przeslania.

        https://images.squarespace-cdn.com/content/v1/5caa51c58155126b207803bc/1652104365478-3DL8GVBT9JH5YAB8B3BV/Wolf+Moon+web.jpg?format=1000w

        Lisek spi sobie… A po niebie tez lataja…

    1. Zapraszam do mnie, zapoznałbym cię z całą 5 🦊. I potwierdzam przebywaniem w towarzystwie tego zwierzęcia to mistyczne przeżycie. Samce lisa są naprawdę duże.

      1. Pare miesiecy temu trafilam, a moze to raczej Jej obrazki na mnie trafily… na wspaniala tworczosc serbskiej Wolchowej mieszkajacej w Belgii, Tijany Lukovic.

        Ciekawe, bo te obrazy do mnie przyszly w okresie, gdy czesto sluchalam piesni serbskich, czarnogorskich bardow…
        No i oczywiscie pierwszym obrazem, ktory gdzies sie wyloniel z Przestrzeni, byl obraz z Lisem 🙂
        A Ksiezyc tez byl bardzo, bardzo obecny 🙂

        https://images.squarespace-cdn.com/content/v1/5caa51c58155126b207803bc/1620291018314-PHG9A4LAK8MWRLW41K07/return_to_happiness_tijanadraws.jpg?format=1500w

        Tutaj Kobieta w Koronie Polnocy (Corona Borealis) Koronie Ariadny ❤

        O tym wielokrotnie pisalam. takze na tym blogu.

      2. Nie spotkalam Tijany w swiecie widzialnym, a mam wrazenie, ze prowadzimy rozmowe na Przestrzeni.
        Jej obrazy obrazuja, no wiadomo, to co ja pisze, Wede, ktora przekazuje Slowami i Piesniami (czesto sa to pieni z jej KRAJu rodzinnego…)

        Tak sobie teraz mysle, ze byc moze niedlugo sie gdzies spotkamy… ?

        Lis prowadzi, no i oczywiscie muchomorki 🙂 🙂 🙂

        https://images.squarespace-cdn.com/content/v1/5caa51c58155126b207803bc/1640010180289-RY41BQPG30LO8O9UUS4P/yule+winter+solstice.jpg?format=750w

    2. Ja lisa widuje dosyc czesto…
      Nawet w pazdzierniku doslownie 100 metrow od ostatniego domu sradniego miasta. O!
      A w miastach znajduje na chodniku…
      Oprocz pieknej broszki dwa lata temu niedawno znalazlam karte (dla dzieci czy do grania w karty ?) z liskiem 🙂

  4. Istoty wrażliwe na piękno Obrotów Sfer Niebieskich zachęcam do obserwacji spektakularnej koniunkcji Księżyca (dziś w efekcie halo) z największą planetą naszego Układu Słonecznego – Jowiszem/Jupiterem. Pomiędzy nimi Neptun, który jest jednak od Ziemi tak oddalony, tak że nie do zobaczenia gołym okiem.

    Jowisz na lewo od Księżyca, lekko powyżej.

    1. Wyszłam po raz kolejny przed chatę.
      Wiesz czemu teraz?
      Bo ty tam, ja tu i patrzymy w to samo miejsce na niebie.
      Łysy przechylony, pęczniejący ku pełni, a Jowisz, tak jak mówisz, na lewo, na dziesiątej.
      Ale jeszcze godzinę temu halo Księżyca było bardziej zjawiskowe, wręcz z kolorami tęczy.
      Halo to zwiastun zmiany pogody za dzień, dwa.

      Chyba z wszystkich pamięci komórkowych najbardziej samoaktualizującą się jest ta pamięć, która każe nam z dziwną zadumą, ciekawością, a może i tęsknotą spoglądać na niebo.

      Szczególnie nocne, bo widzimy gwiazdy.
      Czasem patrzymy tak, jakbyśmy szukali Gwiazdy (konstelacji?), z której przybyliśmy tu na Ziemię.
      Z Domu przybyliśmy na krótkie gościnne występy…

      Bo czyż nie jest tak, że kiedy z zadartą głową wpatrujemy się w nocny firmament, przychodzi taki moment, w którym nie wiedzieć, czy to tylko myśli pobiegły w przestrzeń, czy my cali wraz z tymi myślami odpływamy na jakiejś dziwnej tęsknocie…

      Za tym co utraciliśmy, czy może opuściliśmy z własnej woli na jakiś czas?

      Miłego!

      1. „Bo czyż nie jest tak, że kiedy z zadartą głową wpatrujemy się w nocny firmament, przychodzi taki moment, w którym nie wiedzieć, czy to tylko myśli pobiegły w przestrzeń, czy my cali wraz z tymi myślami odpływamy na jakiejś dziwnej tęsknocie…”

        Krysiu pięknie i trafnie to opisałaś. Często gapię się w niebo i odczuwam dziwną tęsknotę za czymś tam wysoko w górze. Od dziecka. Nieraz mnie to zastanawiało skąd takie odczucia.
        Wygląda na to, że inni też tak mają 🙂

      2. „Krysiu pięknie i trafnie to opisałaś. Często gapię się w niebo i odczuwam dziwną tęsknotę za czymś tam wysoko w górze. …”

        Ciekawe jest to, droga Kwiatowa Panienko, nieprawdaż?
        O narodzinach dziecka nie mówi się, że zaistniało, lecz przyszło na świat. Podobnie człowiek nie przestaje być, ale odchodzi.

        Czy przychodzenie i odchodzenie dotyczy tylko reinkarnacji Duszy w zagęszczoną materię uważaną jako jeden ze sposobów doświadczania i zdobywania informacji?

        Migrujemy po kulce Ziemi.
        Jest chociaż jeden powód, dla którego można sądzić, że takowych migracji (materialnych) nie ma w Kosmosie, którego my jesteśmy przecież nierozerwalną częścią?

        Podążając za stwierdzeniem (odkryciem, a może przypomnieniem?) Kopernika, że nasza planeta nie jest czymś wyjątkowym i jedynym w Kosmosie, można z taką samą pewnością powiedzieć, że na Ziemi nie ma nic i nie dzieje się nic, co nie miałoby wcześniej lub obecnie miejsca we Wszechświecie.

        Jako materialne istoty ludzkie (ciemnoskórzy pierwsi) zasiedliliśmy Ziemię.
        Tam, gdzie teraz są pustynie, istniała woda, roślinność, życie.
        Rasie białej pozwolono osiedlić się na północ i południe od strefy zamieszkiwanej przez ciemnoskórych (w tym później Indian).

        Dlaczego biały człowiek wyrżnął w pień Indian, a na czarnoskórych ludzi patrzy od wieków z pogardą?
        A który okupant żywi empatię do skolonizowanej, podbitej i przywłaszczonej dla władzy i wyzysku ludności?

        Czy rasa biała, która rozpanoszyła się na całej Ziemi, nie zasługuje jako cywilizacja na przycięcie władczych pazurów, żeby nie powiedzieć wpierdol?
        Z punktu widzenia jednostki to tragedia, ale czy jako rasa posranych ziemskich panów przejmowaliśmy się wyżynaniem np. Indian, Aborygenów i czy obchodzi nas celowe utrzymywanie ludności afrykańskiej na granicy śmierci głodowej?

        Nie podoba nam się reset popieprzonego klausa schwaba, ale czy my jako rasa biała nie czyniliśmy rękami naszych przodków takowych resetów na ciemnoskórych mieszkańcach Ziemi?

        Czy w tym wypadku, jako chorzy hipokryci, wolimy zwątpić w słynną zasadę energii: co posiejesz, to zbierzesz?
        No jasne, że wolimy, bo to nam się ktoś do dupy dobiera.
        I żeby było zabawniej niemoc wobec resetu tłumaczymy sobie napływem energii z Kosmosu, podziałem ludzi na głupszych i mądrzejszych (nieewolucyjni i ewolucyjni ładniej brzmi), gęstościami z cyferkami przed literą D i takie tam zachowujące dystans i bierność wiadomości.
        Czy aby te wiadomości nie są tymi, które mamy usłyszeć i w nie wierzyć niczym grzeczni i posłuszni wierni?

        Ale się rozgadałam!
        A miało być o Domu w Gwiazdach.
        Miało być o tęsknocie, o pamięci zapisanej w „kwasku” dezoksyrybonukleinowym, który doskonale pamięta skąd przybyliśmy.
        Bo na pewno nie z teorii Darwina, który sam orzekł, że jego teorię ewolucji rozkłada na łopatki istota ludzka nijak nie wpasowująca się w jego badania, ani całą teorię, jaką zgraja nałukofych głupków uznała za fakt i to wciskany do dziś.

        Najstarsza z nauk astrologia, potem astronomia.
        Teleskopami, dziesiątkami tysięcy radarów ciągłe śledzenie i nasłuchiwanie Kosmosu…, przy jednoczesnym braku wiedzy o 98% przestrzeni wodnych na Ziemi.
        Bo z Gwiazd przybyliśmy.

        Dlaczego nasze DNA budzi się tylko tęsknotą?
        Może dlatego, że nie chcemy pamiętać (przepracować) wielu niepotrzebnych, wstydliwych rzeczy, jakie tu, na Ziemi, przez tysiące lat czyniliśmy drugiemu człowiekowi.
        Pamięć komórkowa z pewnością i to ma to zapisane, jesteśmy jej nosicielami.

        Gdyby tak odszyfrować naszą zbiorową pamięć DNA i jak karty wyłożyć na stół.
        Ile byłoby w tej pamięci nikczemności z naszych poprzednich wcieleń (tu wolimy mówić o przodkach, bo to niby nie my!), a ile dumy, glorii i chwały?

        Jaka byłaby nasza cywilizacyjna dzisiejsza wypadkową tej pamięci?

        Kiedyś Tawcio powiedział, że wsadzono nas tu w niezłe bagno.
        Czy te bagno nie jest aby nasze?…..

        Miłego!

        PS. Kocham Was za to, że jesteście, że mogę przed Wami „powywnętrzać się” 🙂
        A czy to ktoś z Was, Kochani, czyyyyytaaaa, by dostąpić tytułu Mistrza Świata, to już inna sprawa. 😀 😀 😀

      3. „Bo ty tam, ja tu i patrzymy w to samo miejsce na niebie”.

        Krysiu, jako dziecko z mojego pokoju w domu rodzinnym obserwowałem gwiazdy, leżąc już w ciemnym pokoju i marzyłem rozmyślałem jak by tam poleciał co tam jest? Teraz, jak byłem to spałem w swoim pokoju i wszystko mi się przypomniało jak patrzyłem za dzieciaka na te same gwiazdy przez to samo okno, leżałem tak prawie do rana i obserwowałem dla mnie super terapia. A jeszcze za dzieciaka zawsze w wakacje leżałem z kumplami na nagrzanym asfalcie i obserwowaliśmy gwiazdy oczywiście było małe natężenie ruchu drogowego teraz już, by tak nie poleżał.

  5. Witaj Ukochana Arkono 👩‍❤️‍💋‍👩 🐲

    Zobacz, jak ładnie przestrzeń odpowiada na Twoje wołanie.

    https://dobrewiadomosci.net.pl/63497-kierowca-pkm-w-katowicach-dba-o-jeze/

    Potwierdzam, w Zabrzu widziałam taką tabliczkę koło stadionu Górnika Zabrze. Pomyślałam wtedy: o jaką fajną „Akcję zoorganizowało przedszkole”. Tak jakoś od razu mi się skojarzyło z Dziećmi. A tu proszę, kierowca autobusu. Wielki szacunek dla Pana Sebastiana za wrażliwość i chęci 💪 dziękujemy🙏🙏🙏

    1. ” … Teraz, jak byłem, to spałem w swoim pokoju i wszystko mi się przypomniało jak patrzyłem za dzieciaka na te same gwiazdy przez to samo okno, leżałem tak prawie do rana … ”

      Zobacz, drogi Słowianinie, jakie to wszystko jest niesamowite.
      Chłopczyk jako dziecko i dorosły mężczyzna stali się jednym.
      Jakby czas zniknął albo wcale nie istniał.
      Wróciłeś.
      Patrzysz na te same gwiazdy…
      Wróciłeś do gwiazd, pod którymi się urodziłeś. To cudowne!
      Na całym świecie poza domem gwiazdy świecą, ale już inaczej.

      Ja jeszcze kilka lat temu miałam dom Rodzinny. Na Warmii i Mazurach.
      Wiesz, co robiłam, kiedy przyjeżdżałam do Rodziców?
      To samo co ty; siadałam sama późnym wieczorem przed domem.
      No nie tak sama…, bo z piwem.

      Całe moje obecne życie znikało; patrzyłam na Wielki Wóz z mojego dzieciństwa i nawet ci powiem, że nie wspominałam; najważniejsze, że po prostu tam, w tych klimatach, energiach byłam.
      Czułam się wspaniale, lekko.
      Tak, to niesamowita terapia, w której wszystkie troski obecne przestawały mieć jakiekolwiek znaczenie.

      Teraz raz, dwa razy w roku odwiedzam moje dawne kąty.
      Dom nieżyjących już Rodziców został sprzedany, ale nocuję u Brata i Bratowej, niedaleko może dwieście metrów od miejsca, gdzie się wychowałam.
      Kiedy wieczorem grzeję sobie piwo z różnymi pierdołami, Brat i Bratowa wiedzą (mąż też), że za chwilę wyjdę na taras i chcę być tam sama.
      Po co?
      I ja wiem, i ty wiesz…

      Miłego!

      PS. A myślisz, że tak dłużej dadzą mi posiedzieć?
      Dopytują, a może to, a może tamto, czy czegoś mi nie brakuje…
      To im brakuje mojego towarzystwa.
      I jak takich ludzi nie kochać!

    2. Dziekuje kochana RiS !

      ❤ ❤ ❤

      Siej ziarno Zycia siej ❤

      Rosnij ziarno Zycia rosnij ❤

      Rozpładniajcie sie jezyki wszem i wobec wszedzie ❤

      " — Akcję wymyśliłem dlatego, że nie mogłem już patrzeć na te przejechane zwierzątka, w szczególności właśnie na jeże. Są oczywiście takie duże tablice, które ostrzegają o wtargnięciu zwierząt, ale na nie już chyba nikt nie zwraca uwagi — wyjaśnia powody swoich działań Sebastian Piskorz.

      Pierwsza w tym roku tabliczka została wbita w Mysłowicach przy ul. Mikołowskiej, niedaleko szkoły zawodowej. Pierwsze 15 sztuk charakterystycznych tablic z namalowanym uśmiechniętym jeżem możemy zobaczyć już na trasach. W przygotowaniu są też kolejne. W akcję angażuje się coraz więcej osób, w tym m.in. perkusista zespołu Myslovitz Wojciech Kuderski wraz z córką, która niedawno pojawiła się w programie The Voice Kids.
      W tym roku tabliczki z jeżami zmieniają formę.

      W tym roku pan Sebastian postanowił uzupełnić przekaz. Obok tabliczek prostokątnych zostały ustawione jeże wycięte z metalu. W produkcji metalowych jeży pomaga zaprzyjaźniona firma, która wycina je na maszynie, natomiast pan Sebastian sam je maluje i skręca. Dodatkowo są one wyposażone w odblaski, które dostarczyła firma produkująca karetki. "

      cytat z artykulu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s