50 myśli w temacie “Binka, Peri i Łukasz, czyli Wielka Zmiana w ciuchownictwie

  1. Pisałem kilka miesięcy temu, że kiedy Słońce wejdzie do Panny, ponownie odpalą kowida. Słuchajcie Kochani, matrix jest tak prymitywnie przewidywalny, że szkoda naszej energii na poświęcanie temu uwagi. Ta planeta jest tak żałosna, że co ja kurwa tutaj robię.

      1. W ccc sprzedawcy już w masiach obsługują klientelę, na razie nie widzę zamaskowanych nawet w aptekach, a tu obuwniczy…

      2. „W ccc sprzedawcy już w masiach obsługują klientelę, na razie nie widzę zamaskowanych nawet w aptekach, a tu obuwniczy…”

        Monika Rajska mówiła swego czasu, że na jesień będzie ponowna próba zastraszenia ludzi, czyli „powtórka z rozrywki”. Jeśli w ccc personel w maskach covidiańskich straszy klientów, niczym z filmów grozy, to jest całkiem możliwe, że covidiańska narracja i covidianie pojawią się na ulicach miast w pełnym rynsztunku.

      3. „Plandemia”
        W Kanadzie na razie cisza; media zaaferowane uroczystościami pogrzebowymi Królowej-Jaszczurki.

    1. Ja pracuje w centrum handlowym i wg moich spostrzeżeń nic się od dawna nie zmieniło. Średnia to 2 osoby dziennie w masce. Ale jak temat dopiero wypływa to pewnie za tydzień już będzie co drugi śmigał w masce.

      Ja bym na miejscu Tawa nie wkurwiala się, że umiem przewidzieć co się stanie, lub jak będzie zachowywał się świat. To dar a nie przekleństwo ( z którego korzystamy wszyscy);) a jak chcesz przygód i nieprzewidzianych sytuacji to przygarnij sobie Wiedźmę, ona Ci dostarczy przygód 🤭😊 albo pieska

      1. „Co, znowu każą maski nosić? Nosz cholera jasna”.

        A co?, nosiłeś?
        Bo ja ani razu nie pokazałam okupantowi, że mam na czole wypisane „strach”.
        A jak nosiłeś, to chyba już za dużo teraz wiesz o zabijaniu maskami i nie włożysz tego gówna na twarz.

        Na pytanie: „dlaczego nosisz maskę?” najczęstsza odpowiedź: „dla świętego spokoju”.
        No i pracują na święty spokój, skracając życie o kilka lat.

        Miłego!

      2. Wyjebane w szmaty. Byłem ostatnio w przychodni. Wyśmiałem ich. Pokazałem oświadczenie. Dostałem wszystko co chciałem.
        Chwała Lechitom!

      3. Biden oficjalnie ogłosił, że „pandemia” w Stanach się skończyła, za co dostał opieprz od mediów. Wszystko mu się myli, pamięć szwankuje; powiedział nie to, co miał powiedzieć. Dobry powód, aby go usunąć z pełnionej funkcji. 😉

    2. Ja też noi co masz tu misje do zrobienia
      Wiec działaj jesteś Taw taki neo który uwalnia dusze z matriksa 😃😁😆😅🤣
      Sława światła miłości serca i pokoju
      Namaste

  2. Tak, wszystko piękne, tylko to są barrrrrdzo drogie ubrania.
    Wiem, bo dziewczyna w Kazimierzu Dolnym też zajmowała się tą samą profesją 🙂 jeśli chodzi o ubrania.
    Na szczęście miała kącik wyprzedażowy i nabyłam jeden sweterek z przyszytą serwetką z przodu.
    Cudeńko 🏵️

    1. To dopiero początek. Proces idzie w kierunku Osobistej Kreacji Własnych Łachmanów… 💃💃💃💃

      Wtedy taki Łachman ma energię Twórcy.

      Musimy świadomie zbankrutować galerie ciuchowe i „znane marki”, bo to już prawdziwy obciach promować Saturna na logo Nike.

      1. „to już prawdziwy obciach promować Saturna na logo Nike”

        A Ty tu promujesz dwie osoby…
        a takich osób jest naprawdę mnóstwo.
        Poza tym weź pod uwagę, że nadal są to ubrania że szkodliwego mikroplastiku.
        I takie tu właśnie promujesz, choć oczywiście są wyjątki – jak ten swetr, który jest z lnu, co dziewczyny pokazują… na pewno jest kosmicznie drogi.

      2. Ja tu promuję setki ewolucyjnych istot. I każdy z nas może promować, bo do mnie dopiero po latach docierają niektóre ważne informacje. Gdybym w moich latach studenckich słyszał o Orkiestrze Na Zdrowie, rzuciłbym swoje głupie studia, które mnie niczego nie nauczyły, i przeniósłbym się do Krakowa, by być na tym koncercie…

        .https://youtu.be/YZlILiL0N6U

    1. Dziękuję Melisso, ale Sabat‼️

      💃💃💥💃💃

      Moc Słowian 💪😃👍

      *

      Wyobrażacie sobie, co się zacznie w Polsce, gdy już padnie egregor???

      Wyobrażacie to sobie?

      Największy (pogański) chór tej Planety…

      3:15 – ciary… Co za boska Godność i Dostojeństwo…

      1. Nie mam słów by to opisać 🔥❤️ 5:10 – instrumenty cichną piękne zakończenie

      2. Tak, to jest kluczowy moment – ogromna kumulacja energii. Jeśli kilkadziesiąt tysięcy istot śpiewa we wspólnej intencji NaRODu (m.in. w intencji jedności Narodu Łotewskiego), to taki Naród jest spójny i nie do przejęcia przez obce egregory. A tak w ogóle, podziwiam dyrygenta: potrafić ogarnąć tyle istot, szok. No a kompozytor geniusz. I ta końcowa scena, gdy tuli Żonę i oboje wbiegają na podium – wzruszające.

      3. Tak, nasza Krysia zobaczy to, czego inni nie zobaczą i jeszcze to ujmie w odpowiednio dowcipną puentę, ech Krychula Ty!😁🥰😁

      4. „Zawsze mam ciary, gdy patrzę na te Dostojne Boginie (3:14). Co za Boska Godność i Dostojeństwo”

        Piękne kobiety w pięknych strojach, ale te trzy od lewej wyglądają jakby ktoś je tam za karę postawił….

        Codziennie mruczę sobie ten utwór 😊 piękny jest choć w niezrozumiałym dla mnie języku.

    2. „Zatem ja promuję najlepszą żeńską kapelę, czyli Tautumeitas oraz ich styl ubierania się 😍😁❤️”

      Piękny temat muzyczny, a jaka synchronia wokalna!
      Co do stylu ubierania się – hmm – rzecz gustu 🙂
      Jedno jest pewne; oświetlone części strojów jak najbardziej na czasie.
      Idąc podczas przyszłej jesieni i zimy nieoświetlonymi ulicami miast, można być całkowicie samowystarczalnym.
      Nawet do kawiarenki, w której właściciela nie stać na opłacenie rachunków za prąd, można będzie wejść z własnym świątecznym nastrojem…
      I to się nazywa właśnie awangarda sztuki promującej trendy przyszłości! 🙂

      Miłego!

      1. Krysiu jestes niesamowita 😅😁😍😂
        ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

      2. „Krysiu jestes niesamowita 😅😁😍😂
        ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️ ”

        Ach tam zaraz, Melissko, niesamowita…
        Po prostu jest sztuka dla sztuki – kończąca się ochami i achami – i jest sztuka, która nawet ma swoją nazwę „sztuka użyteczna” 🙂

        Ta druga to jest odlot w pełnym wymiarze duchowości i materii.
        My ją tworzymy na co dzień!
        Tak, tylko tego nie dostrzegamy.

        Duży sekator, mały sekator, piłka, szpadel. No ewentualnie taczka(pusta, bo już dawno nią wywieźliśmy „żądowych rzydów” za horyzont dziejów, czyli w pizdu i nas to już nie obchodzi).

        Są narzędzia do uprawiania sztuki, patrzysz w tą część ogrodu, patrzysz…, i zaczynasz widzieć efekt końcowy.
        I nie to, że musisz ten syf uprzątnąć. Jedno, co musisz, to wysikać się pod krzakiem. Teraz to widzisz, że zbędnym, ale póki co dającym intymność lania…, i lania po porannej kawie…
        Wcześniej trzeba zerknąć na trawę, co by żuczka lub żabki nie olać.

        Po dwóch, trzech godzinach praca dokonała się. Kącik ogrodu wygląda zupełnie inaczej.
        Ale żeby to dostrzec jako sztukę, trzeba odwrócić się plecami, odejść dziesięć metrów i nagle spojrzeć przez ramię i w tej pozie pozostać, podziwiać. No cudo!

        Jeszcze kilka razy w ciągu dnia albo i nazajutrz pójść, popatrzeć, zadumać się, a zachwyt nad arcydziełem spłynie splendorem na twórcę!
        Czegóż więcej chcieć ponad to, że jest się zadowolonym z dokonania dzieła!
        Dzieła sztuki, a nie ,,osz kuźwa cza ten cholerny ogród na zimę posprzątać!, a tu czasu nie ma i w dodatku leje!”

        Piękne są rzeźby, obrazy w Galerii Sztuki. Wspaniałe wrażenia po teatrze lub koncercie muzycznym ,,chodzą” za nami tydzień.
        Ale największymi artystami życia jesteśmy my!
        Gdziekolwiek jesteśmy, cokolwiek robimy!
        Tylko to dostrzeżmy…, przez ramię…

        Zatrzymajmy się nad swoim dziełem.
        Wszak to zaduma daje strawę duchową i spełnienie.
        A kąciki ust same unoszą się do góry…
        Tyle jest powodów do dziękowania!
        Na głos. To nic, że gadamy do siebie i się uśmiechamy.
        W psychiatryku takich nie zamykają…, jeszcze! 🙂

        Miłego!

        PS. IW – dziękuję!

    3. Język nie słowiański? Czy aby na pewno? Dziś już nikt z nas nie zrozumiałby starosłowiańskiego, ba staropolskiego nikt już by nie pojął, więc? Ale wiecie? Patrzę po oczach, pięknych szarych, niebieskich, zielonych… Piękno tych ludzi opowiada prawdę o RODZIE Słowian…

  3. .https://www.facebook.com/groups/563722484866074/?hoisted_section_header_type=recently_seen&multi_permalinks=791690878735899

    To zostało napisane przez Chief Dana George’a w 1972 roku..

    „W ciągu mojego życia żyłem w dwóch odrębnych kulturach. Urodziłem się w kulturze, która mieszkała w domach komunalnych. Dom mojego dziadka miał osiemdziesiąt stóp długości. Nazywano ją wędzarnią i stała przy plaży wzdłuż zatoki. Wszyscy synowie mojego dziadka i ich rodziny mieszkali w tym domu. Ich mieszkania do spania zostały oddzielone kocami z chwastów byka, ale jeden otwarty ogień pośrodku służył potrzebom gotowania wszystkich.

    W domach takich jak te, w całym plemieniu, ludzie nauczyli się żyć ze sobą; nauczyli się szanować wzajemne prawa. A dzieci dzieliły się myślami o świecie dorosłych i znalazły się w otoczeniu cioć, wujków i kuzynów, którzy ich kochali i im nie zagrażali. Mój ojciec urodził się w takim domu i od dziecka nauczył się jak kochać ludzi i być z nimi w domu.

    A poza tą akceptacją siebie nawzajem był głęboki szacunek dla wszystkiego, co w Przyrodzie ich otaczało. Mój ojciec kochał Ziemię i wszystkie jej stworzenia. Ziemia była jego drugą matką. Ziemia i wszystko, co zawierało, było darem od See-see-am… a sposobem na podziękowanie temu Wielkiemu Duchowi było wykorzystanie jego darów z szacunkiem.

    Pamiętam, że jako mały chłopiec łowiliśmy z nim ryby w górę Indian River i wciąż go widzę, gdy słońce wschodziło nad szczytem góry wczesnym rankiem… Widzę go, jak stoi nad brzegiem wody z rękoma uniesionymi nad głową, gdy delikatnie jęczał… „Dziękuję, dziękuję”. To zostawiło głębokie wrażenie na moim młodym umyśle.

    I nigdy nie zapomnę jego rozczarowania, gdy raz złapał mnie na rybach „tylko dla zabawy”. „Mój synu”, powiedział: „Duch Wielki dał ci te ryby, aby byli twoimi braćmi, aby cię nakarmić, gdy jesteś głodny. Musisz ich szanować. Nie wolno ich zabijać tylko dla zabawy”.

    To była wtedy kultura, w której się urodziłem i od kilku lat jedyna, którą naprawdę znałem lub smakowałem. Dlatego trudno mi zaakceptować wiele rzeczy, które widzę wokół siebie.
    · ·

  4. Nowość! Godzinę temu zamieszczono na YouTube i podoba mi się. Ostatnio taką muzykę lubię najbardziej. Rzygam obecnie syntezatorami (muszę odpocząć od muzyki elektronicznej) i Jarrami. Przechodzę chyba jakiś okres buntu, niczym nastolatek, haha. Łukaszu, ucz się grać na tej gitarze, ja będę nadal grał na klawiszach. Znajdziemy wokalistę, czy wokalistkę i też nagramy coś Mocnego, a nawet gitarowego. Mam sampler, więc można nagrać prawdziwe bębny. Nazwiemy utwór ‚Tawerna” i będziemy śpiewać ochrypłymi głosami, haha. To nie nasz utwór Łukaszu, ale podoba mi się. Godzinę temu zamieścili chłopaki:

    .https://www.youtube.com/watch?v=bsmoFqvY5gw

  5. Wyjebane w szmaty. Byłem ostatnio w przychodni. Wyśmiałem ich. Pokazałem oświadczenie. Dostałem wszystko co chciałem.
    Chwała Lechitom!

    1. „Radość – gdzie szukać jej w dzisiejszych czasach”

      Jak to gdzie? U mnie, u Rado Sława, u Rado, u Radka 😜 We własnym Serduchu 🙂

      „Radość”

      Radość 🤔
      Niech każdy znajdzie ją w Sobie
      Nawet jak leży goły, wyziębiony, zasmarkany w żłobie
      Nawet jak nie masz salonu
      Nie masz własnej toalety
      W gruncie rzeczy to przecie bzdety 🤣
      Radość ci pomoże, bo to Dar
      Nawet jak nie ma piwa, bo zamknięto kuźwa bar 🥴
      Nawet jak pada deszcz i są ciemne chmury 🥴
      Radość przenosi góry 😁
      Głowa do góry
      Nawet jak pod nogami szczury
      Nawet jak jesteś po pachy umorusany w gnoju 🤣
      Radość pomoże ci przejść to we względnym spokoju 🤣
      Z Radością idźcie do przodu
      Nie musisz mieć roweru czy samochodu
      Możesz być bosy
      Możesz być nagi
      Biały czy śniady
      Gruby czy chudy
      To bez znaczenia
      Radość pomaga ci okiełznać twego cienia…

      Mtw Rado

      1. Asiu, nie oglądałem tych filmów, ale chętnie obejrzę:-)

        Ze swej strony polecam Tobie i TAWerniakom Piękny Wzruszający film, o subtelnej Miłości mężczyzny do kobiety, Braterstwie mężczyzn, o tym, aby w innym człowieku nie widzieć swego wroga (nawet jak stoją po przeciwnych stronach barykady) i aby rannego opatrzeć, nie zabijać rannego, nawet jak to „wróg” z innego kraju.

        Początkowo wróg, Japończyk Yamada, dzięki gościnności, samarytanizmie i Cudnej Miłej Dziewczynie z tajskiej wioski, odmienił swe serce i poczuł Wewnętrzny Pokój. Obejrzałem ten film parę dni temu i jest to teraz jeden z moich ulubionych filmów:-) Film historyczny z czasów Samurajskich. Burzliwe relacje Japończyków i Tajów. Jest tam wyjaśnione dlaczego akurat sztuka Muay Thai (w tamtych historycznych czasach to było to jednak pierwotnie Muay Boran) jest moją ukochaną sztuką walki, którą cenię za praktyczność. Główny bohater filmu, samuraj Yamada, obserwując trening Wojowników Tajskich, powiedział coś w ten deseń (nie pamiętam dokładnie tych słów Yamady): „Ich sztuka walki jest inna od naszej. Jest bardzo skuteczna i nie jest efekciarska”. Też tak uważam jak Yamada. Za to też właśnie kiedyś pokochałem styl Muay Thai. W tym filmie jest przesłanie Miłości, braterstwa i przyjaźni. W tle są walki na samurajskie miecze, ale przede wszystkim kwintesencja sztuk walki tajskich wojowników, pod których wrażeniem był Japończyk Yamada.

        Piękna też muzyka tam jest. Ambitne kino.

        „Yamada: Droga Samuraja 2010”

        https://www.cda.pl/video/6044489d7

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s