683 myśli w temacie “Nie napinać się

  1. Ja mam konto, które jest darmowe jeśli 5 razy w miesiącu zapłacę kartą. Czyli muszę mieć środki by ta karta 5 razy zakupy zrobić. Temat na czasie, bo dzisiaj już z dwoma osobami na ten temat rozmawiałam i obie zaczynaja wybierać pieniądze z kont.
    Kiedyś nie zmuszali do zakładania konta w banku. Teraz jak chcesz pracować i dostawać wypłatę to tylko na konto. Ale jak się chce to się da i dostawać gotówkę do ręki jeśli firma niewielka i szef w porządku.
    Chcesz kredyt lub masz kredyt w banku, to do konta musisz być podłączony, bo inaczej kasy nie pożyczą.

    Co do prowadzenia bloga to : czy aktywność tutaj się skończy ? I wszystkie ’stare wygi’ przeniosą się na Whats Appa ?( osobiście polecam telegram). Trochę szkoda by było. Lubię Wasze towarzystwo 😌

    Ale doceniać siebie i swoją prace trzeba, wiec jestem całym sercem z Tobą ❤️🌷
    We wszystkich nas zachodzi proces odnośnie pracy i na Ciebie przyszedł czas.

  2. Mój wczorajszy sen.

    Śni mi się,że strasznie leje na dworze. Nic dziwnego, bo rzeczywiście w nocy bardzo padało.
    Ale słyszę też szum jakby powodzi.
    Wychodzę przed dom. Brudna, skłębiona miejscami woda przetacza się przez moje podwórko i ogród.
    No to i po zbiorach ! Dociera do mnie.
    Biegnę przez tę wodę w kierunku pomidorów i ogórków.
    Są rozpięte na systemie palików i sznurków, więc licze na to, że coś uratuję. Ale deszcz nie pada, więc skąd ta woda , myślę ?
    Biegnę w kierunku zaworu w ogrodzie, ale jest nieuszkodzony.
    Przyglądam się bliżej widzę,że woda wypływa spod kamieni, spod korzeni, spod murków, jakby wypływała z wnętrza ziemi.
    Stoję zdumiony, bezradny, ale woda się uspokaja. Jest jej coraz mniej i staje się czyściutka.
    Teraz płynie tylko ścieżkami. Ładnie umyła kamienie i kostkę na ścieżkach. Stoję na ścieżce, wody mniej niż do kostek.
    Jest przyjemna dla stóp. Jednocześnie i cieplutka i chłodna ( ?).
    Nie ma śladu zniszczeń w ogrodzie.
    Wstał już piękny, słoneczny dzień.

    Wracam do domu wzdłuż szpaleru pięknych, kwitnących słoneczników. Słoneczników, których w realnym świecie w tym miejscu nie ma…

  3. O ile po obejrzeniu p.Rajskiej – ” łapię” się na przejście do nowej ery, to wybacz Tawciu królowa Nomcebo to nie moja bajka, wręcz spowodowała chwilowy rozstrój nerwowy. Propozycja RiS jest ciekawsza.
    Poza tym, galaktyczni już przewartościowali srebro, więc to będzie dobra inwestycja.
    No i ok.pazdziernika trzeba zrobić trochę zapasów żywnościowych
    bo głód jest „zaprogramowany”. Rzeczywiście te pół roku przed nami, mogą być hardkorowe, jak piszą na wielu forach.

    1. Marynko jeszcze nie raz zaśpiewamy na całe gardło dajcie nam tylko mikrofon😂😂😂
      „Uparcie i skrycie Oh życie kocham cię kocham cię kocham cię nad życie
      W każdą pogodę potrafią dostrzec oczy moje młode niebezpieczną twą urodę
      Kocham cię życie poznawać pragnę cię pragnę cię pragnę cię w zachwycie… „

  4. „Metafora Jerozolimy jest symbolem naszej tęsknoty. To wołanie Starego Świata: „ukołysz mnie”. Ale to Etap Procesu. Ważny etap”.

    A może chodzi też o to, że w czyszczeniu planety Izrael ma być ostatni i..nowa era wtedy ?

    1. Niestety, nie znam zulusów/tylko kojarzę nazwisko Czako wojownika/, zwróciło moją uwagę to, że po zejściu ze sceny poszła w stronę dzieci, co odczytałam jako „dzieci są naszą nadzieją i przyszłościa”.

  5. Wejście po schodach. Odrzuca, nie potrzebuje pomocy mężczyzny. Ludzie nie potrzebują nikogo by zająć należne miejsce na scenie wszechświata.

  6. Melduje,że bociany jeszcze są❤️
    Dzisiaj przejechalam się równina mazowiecką i widziałam bociany.
    Mlodych już nie ma a stare chyba pilnują chrustu na gniazdach przed zajumaniem 🙂
    Pewnie do końca sierpnia odlecą.

  7. Od piątku wieczorem odwiedza mnie w obrazach 🐲.Dziś był już 3 razy. Kochani Arkono, Słowianinie wszystko dobrze u Was? Mam nadzieję☀️, że tak i tylko przesyłacie pozdrowienia? Przytulam Was do serca i przesyłam buziaki z Norymbergii.

    Snuć miłość… Adam Mickiewicz
    Snuć miłość, jak jedwabnik nić
    wnętrzem swym snuje,
    Lać ją z serca, jak źródło wodę z
    wnętrza leję,
    Rozkładać ją jak złotą blachę, gdy się
    kuje
    Z ziarna złotego, puszczać ją w głąb,
    jak nurtutje
    Źródło pod ziemią – w górę wiać nią,
    jak wiatr wieje,
    Po ziemi ją rozsypać, jak się zboże
    sieje,
    Ludziom piastować, jako matka swych piastuje.

    Stąd będzie naprzód moc twa, jak moc
    przyrodzenia,
    A potem będzie moc twa, jako moc żywiołów,
    A potem będzie moc twa, jako moc
    krzewienia,
    Potem jak ludzi, potem jak moc
    aniołów,
    A w końcu będzie jako moc Stwórcy
    stworzenia.
    .https://literat.ug.edu.pl/amwiersz/0079.htm

    1. Ris kochana wszystko mi się układa problemy odeszły, aż dziwne rzuciłem palenie zobaczymy na jak długo. Widzisz smoki, bo myślałem w weekend, gdzie się podziewasz u Arkony nie wiem, co się dzieje, ale czuję, że jest dobrze.

      1. No Luca nasz Kochany elegancko👍👍👍🙏Ale świetna wiadomość. 2 tygodnie to już najgorsze za Tobą. Pierwszy tydzień jak Mąż rzucił były naprawdę ciężkie dla Nas obojga 😂 a już Mu minęło 8 lat.
        Urlop w Bieszczadach bez internetu z fantastycznymi Ludźmi i Przyrodą, tańce i muzyka co wieczór, niekończące się rozmowy, ah minęło zdecydowanie za szybko.

        Mąż po obejrzeniu jakiegoś filmu wymusił na mnie obietnice, że jak pierwszy odejdzie to „mam go spalić”. Stwierdził,” że nie ma zamiaru obudzić się w trumnie i jeść swoje palce, a w ogóle to boi się ciemności”😂 🤣😂🤣😂. No i bądź tu poważny. Przecież wiadomo, że razem odejdziemy we śnie mając po 80 lat.

        Ten Smok co widziałam w piątek przed zaśnięciem był piękny dotknął mojego nosa Swoim nosem i głęboko patrzył mi w oczy był taki spokojny i… dobry.

        Przesyłam muzyczkę bo oczywiście ćwiczysz na gitarze? 😉 Jeśli możesz słuchaj przez 🎧
        .https://youtu.be/K2O8iEkh5vw
        .https://youtu.be/3EhU12FfBf0
        .https://youtu.be/ExcOkUFr5ak
        I jeszcze to 🙂
        .https://youtu.be/bttHvT5FXvQ
        .https://youtu.be/1XR6FpCKp3M

        Arkono 👩‍❤️‍💋‍👩 Kochana odezwij się co u Ciebie? Poiłam dziś gołębie i wróbelki na parkingu na przerwie bo szukały wody – susza okropna. A w Ośrodku wczasowym z pestek wiśni rzuconych lata temu rosną już małe drzewka. Miło było popatrzeć. Zawsze wtedy myślami jestem z Tobą. Z moimi Hortensjami za oknem też jest dobrze. Ścięliśmy wszystko i liście i kwiaty, ale ich nie wykopaliśmy. Po 3 tygodniach są malutkie nowe zielone liście. Życie do życia 😘

      2. Tawciu Drogi a co ja bym tu robiła 400 lat 😱🤣😂🤣😂🙆. Tyle dróg jeszcze do zdobycia, ale już nie tutaj i nie na tej planecie🤫

      3. „Tawciu Drogi, a co ja bym tu robiła 400 lat 😱🤣😂🤣😂🙆”.

        Ris zawsze się coś znajdzie do roboty, a wyobraź sobie, że ktoś z Zus-u przeczytał, że ludzie będą żyli po tyle lat 😂😂😂😂.

      4. ” …Po przejściu na nową matrycę Tworzenia istoty świadome będą żyły na początek co najmniej po czterysta lat”.

        A skąd wiemy?, może już po tyle lat żyjemy?
        Ponoć czas nie istnieje, więc z urządzeniami odmierzającymi jego ułudę można zrobić wszystko; spowalniać bieg wskazówek, przyspieszać ich przeskoki na o wiele większych cyferkach…

        Słyszałam o Kusmitach, dla których ziemskie trzy miesiące to ,,ichne” siedemnaście minut.
        Dylatacja czasu, czy zabawa w grę o nazwie „upływ”?

        Czy upływ czasu jest programem stworzonym dla ewolucyjnie ograniczonego jeszcze (a może celowo!) mózgu człowieka?
        Wiele wskazuje, że tak.
        Kiedyś porównano badawczo stan organizmu czterdziestolatka z plemienia żyjącego w dżungli (zero poczucia upływu czasu) z kondycją organizmu człowieka w tym samym wieku mieszkającego w samym środku wielkomiejskiej cywilizacji patrzącej od rana do wieczora na odmierzacze upływu czasu.

        W porównaniu z panem z dżungli ciało pana z zegarkowej cywilizacji wykazywało zużycie podobne do organizmu siedemdziesięciolatka!

        Ponoć Mars był kiedyś zamieszkały.
        687 dni ziemskich trwa rok na Marsie, prawie dwa razy tyle, co na Ziemi, więc człowiek ze swoim potencjałem biologicznym żyłby tam
        dwa razy krócej.
        Ten fakt rekompensowałby tym, że wiosna albo lato trwa pół roku! 🙂
        Ale istnieją planety, na których doba wynikająca z ich obrotu wokół osi trwa kilka godzin ziemskich – tam zamontowane zegarki dopiero pokazałyby mnogość dup, znaczy się dób.

        Tzw. długość życia nie jest zdeterminowana zegarem czy kalendarzem lecz warunkami istniejącymi na danej planecie, które z kolei wpływają na taki, a nie inny metabolizm wszystkiego co żyje.

        Przybyliśmy z planet z informacją o ośmiuset i więcej lat życia, zapisaliśmy to w starożytnych mitach i kombinujemy jakby tu żyć tyle samo na Ziemi i to w naturalny sposób.
        Nasza planeta nie oferuje takich warunków, chyba że technologicznie będziemy odnawiać komórki, tkanki i cały organizm.
        Ale ta technologia, póki co, zarezerwowana jest dla grupy elitarnych psychopatów zarządzających miliardami.

        Marzy nam się dłuższe życie, bo na nic nie starcza czasu.
        Człowiek przyspiesza – czas relatywnie zap…..ala.
        Człowiek zwalnia – czas przestaje istnieć aż do rozciągniętych prawie w nieskończoność godzin.

        Wszystko jest kwestią świadomości.
        Świat Przyrody nie zna zegarów i dlatego jest o wiele szczęśliwszy od człowieka, który sam sobie, z jęzorem na brodzie, narzuca jarzmo upływu.

        Miłego!

      5. No no Luca Ty mi roboty nie dokładaj 🤣😂🤣😂🤣 Moja doba zaczyna się zazwyczaj o 2.30 w nocy a kończy ok. 19. Ziemia zrobiła się dla mnie za mała i za ciasna. Chcę czegoś więcej… I tam się właśnie wybieram po 80 tce 🙃

        -Co wybierasz OFE czy ZUS?
        -LOTTO tam są większe szanse.

        I owoc żywota Twojego je ZUS

        Komendant Straży Pożarnej wchodzi do dyżurki zapala papierosa i robi sobie kawę.
        Następnie zwraca się do Strażaków:
        -Chłopy caaałkiem powoli się zbieramy. ZUS się pali.

      1. „Niektórzy ludzie żyją w świecie pełnym goryczy, złości i nienawiści. A niektórzy ludzie żyją w świecie pełnym przyjaźni wrażliwości i miłości.
        O dziwo to ten sam świat.” – Jose N. Harris

        Witam serdecznie Mir.As

      2. ,, Moja doba zaczyna się zazwyczaj o 2.30 w nocy a kończy ok. 19.”

        To rzeczywiście, droga RiS, wyzwanie nie tylko zawodowe, ale i dla samego organizmu.
        Ech, ile ja też ,,musiałam” nocy zarwać, by zawodowo i rodzinnie ,,ulepszać świat” 🙂
        Młody człowiek wiele wytrzyma i zniesie, zwłaszcza gdy to, co robi, sprawia mu przyjemność, jest jego pasją, decyzją życiową, w której się realizuje.
        To bardzo ważne, by w swoim działaniu życiowym nie istniał tzw. mus, a chęć, dla jakiej każdy nowy dzień jest niewiadomą, a jednocześnie przygodą!

        Wielu ludzi zapytanych: a co będziesz robił, jak przejdziesz na emeryturę? , zazwyczaj odpowiadają: spełnię swoje marzenia i będę podróżował po świecie.
        Myślę, że ciebie taka odpowiedź nie dotyczy, bo już teraz wiele podróżujesz.
        Chociaż robić coś zawodowo, a czynić prywatnie to wielka różnica.

        Szerokości na trasie i miłego!

      3. Kochana Krysiu, zanim zaczęłam jeździć, każdy mój wyjazd poza miasto sprawiał, że Ludzie których spotykam w innym mieście czy wiosce odbierałam, że są w pewnym sensie „lepsi” niż nasi mieszkańcy. Myślałam „ah gdyby nasi mieszkańcy-sąsiedzi tacy byli”. Podróże nauczyły mnie, że mogę widzieć w mieszkańcach mojego miasta dziś to samo. Wracam do domu i widzę w ludzkich zachowaniach i charakterach więcej plusów niż minusów.

        Wstawanie rano też ma swoje plusy, ileż to wschodów Słońca mogłam zobaczyć. Niezapomniane chwile. Lubię jak dzień się „budzi powoli do życia”. Latarnie gasną. Świadomie to wybieramy, nawet jak mamy wolne czy urlop o 5 to już idziemy na godzinny spacer. Po spacerze prysznic i dzień uważamy za rozpoczęty 🙂🙂🙂

        Jedna z moich Babć do godz 13 – 14 zajmowała się Domem i Rodziną chodząc w fartuchu i chustce na głowie a po 14 się stroiła tzn. zrzucała fartuch przebierała sukienkę, rozpuszczała włosy zakładała korale i szła w odwiedziny do Sióstr, Kuzynek, Koleżanek, Sąsiadek. Zajmowała się Sobą 😃 Wracała i była jak nowonarodzona. Nie lubiła długo spać, nie chciała marnować czasu na sen. Do końca celebrowała i zachwycała się życiem. Jak pranie na tarze to z piosenkami na ustach jak gotowanie to „gadanie do garnka”, jak robiła na drutach to przy okazji opowiadała nam bajki, albo uczyła liczyć. Do późnych lat chodziła Sama do Lasu i zawsze przynosiła jakieś dary Matki Natury. A to chrust a to maliny, jagody, orzechy laskowe, grzyby, jeżyny, poziomki i obowiązkowo wodę ze źródełka. Zawsze czysta i krystaliczna woda💧
        Mam nadzieję, że na emeryturze pójdę w Jej ślady. Chociaż znając nasze charaktery pewnie długo nie usiedzimy na jednym miejscu😁😁

        Kiedyś zawsze jak mi się śniła to było ostrzeżenie przed kłótnią. Raz wstaje rano do ówczesnego jeszcze chłopaka mówię „Babcia mi się śniła O nie! Napewno się nie pokłócimy” pilnowałam sie. Tylko weszłam do pracy a poprzednik od którego odbierałam zmianę po nocce zwrócił mi uwagę żeby w raporcie robić większy margines. Ale się awantura zrobiła 😂😂 O głupie pół milimetra. Nie wiem co Mu w ogóle przyszło do głowy tym bardziej, że znaliśmy się latami i nigdy Mu to nie przeszkadzało. Po tamtym zdarzeniu poprosiłam Ją w duchu żeby już tego nie robiła.
        Dziś czasami przychodzi w snach i w tym swoim kapelutku 👒na głowie wygląda jakby znów miała naście lat, ale przed kłótniami nie ostrzega. Dziś jak się przyśni to dobry znak. Przypomina mi, że Jej życie było proste i zwyczajne, ale nie byle jakie. Było radosne bo tak wybierała codziennie.
        Dobrego i słonecznego dnia 🌞 🌹

        .https://youtu.be/o1iUYc1Y_fk

  8. Co sądzicie o tym filmiku? Czy z facetami w Polsce faktycznie tak jest? Czytałem komentarze pod tym filmem, zarówno kobiet jak i mężczyzn. Film dotyczy akurat mężczyzn, a ja jako tzw. człowiek, posiadający chuja i jaja 😲 zainteresowałem się tym filmem błyskawicznie 🤣 Wczoraj to obejrzałem. Kobiety też powinny to obejrzeć, aby zrozumieć trochę swoich mężczyzn i generalnie „miejsce mężczyzny w Matrixowym świecie”. Tytuł tego filmu to „Okrutne prawdy, które mężczyźni muszą zaakceptować, aby żyć jak najlepiej”. No to Panowie z TAWerny, jedziemy:

    .https://www.youtube.com/watch?v=FyBAD8yk2-w

    1. Czytałem Radek te komentarze wystarczy zakceptować samego siebie i szanować swojego partnera życiowego i wtedy nie będzie rozkminek co trzeba zaakceptować.

      1. Stanąłem przed lustrem i powiedziałem do siebie kilka razy:” Akceptuję Ciebie misiu Radku” 🤣

        A tak na serio, to mężczyźni też mają uczucia i bogate życie wewnętrzne (nie każdy facet to świnia i macho, który patrzy tylko na cycki), ale mężczyzna zbyt wrażliwy nie może być, bo „go zjedzą”.
        Tak ten matrixowy gadzi świat jest skonstruowany, że nadwrażliwy facet nie jest szanowany i uważany jest za fajtłapę/niedojdę. U kobiet jest inaczej, bo kobieta w kulturze jest postrzegana jako uosobienie delikatności. Podobno mężczyźni częściej popełniają samobójstwa od kobiet. To może być prawdą, bo od mężczyzn powszechnie się wymaga tej „szorstkości i twardości” w Życiu i nie każdy facet wytrzymuje. Dobrze jeśli mężczyzna nie jest łajdakiem/draniem, ale jeśli jest miękki/przesadnie wrażliwy, to ani kobieta, ani kumple go nie szanują.

        Wielu mężczyzn dąży do kasy/statusu społecznego, bo wtedy są atrakcyjni w oczach kobiet. Nie oceniam czy to źle czy dobrze,że taki matrixowy świat, ale wielu mężczyzn nie wytrzymuje tej presji społecznej i może dlatego odebrało sobie życie na tym padole?
        Jest brutalnie i ostro. Nie ma sentymentów, niestety.
        Jako mężczyzna solidaryzuje się z każdym facetem na tej planecie.
        Sam też doświadczyłem różnych emocji w swoim życiu. Miałem kolegów/kumpli, którzy byli bardzo szlachetni (bardziej szlachetni nawet ode mnie), ideowi, zbyt ideowi niestety na świat matrixa…

      2. „No ja niestety patrzę tylko na Cycki – Symbol Obfitości Macierzy 🤣”

        🤣 👍 ja natomiast bardziej preferuję zgrabne nogi u kobiet i jak jest w sukience, to lecę w kosmos, nawet kuźwa bez kombinezonu, na łeb, na szyję 😉 Widok Pięknych kobiecych nóg mnie wzrusza i jestem wtedy lepszym człowiekiem, dobrym , wrażliwym, prawym obywatelem 🤣🤣🤣😉

      3. „Był tu kiedyś Gmoś, który uwielbiał Azjatki 🤣🤣🤣🤣”

        Tak, pamiętam Gmosia tu na forum. Prawdopodobnie Gmoś jest teraz z jakąś powabną żwawą Azjatką i zapomniał o TAWernie, o co do chłopa nie można mieć pretensji w takich okolicznościach. Można faceta zrozumieć 😁 W końcu Azjatka 🤔
        Taka Azjatka ponoć trzyma krótko faceta 🙄 Gmoś, nie daj się chłopie 🤣🤣🤣🤣😉

        A tak na serio, jest wiele kobiet, o różnej urodzie. Rasa i kolor skóry też nie ma znaczenia.

        Na moim osiedlu chodziła, jak łania, rudowłosa Piękność, ale dałem dupy i nigdy do Niej nie podszedłem, a miałem okazje wiele razy, aby porozmawiać z rudowłosą. Dziewczyna wyjątkowo Piękna, ale dałem dupy 🤣🤣🤣🤣 Ciężko dać dupy, ciężko z takim balastem kuźwa żyć 🤣🤣🤣🤣

    2. Radek może Sarara Wrzosek-będzie rewanż. Arek się wzruszył jak mówił o Tomku po walce.

      1. Tomek Sarara to twardziel, Szacun! Arek wykorzystywał arsenał tajskiego boksu (czyli mojego Ulubionego Muay Thai), czyli łokcie, kolana, kopnięcia, a także uderzenia pięściami na głowę, a Tomek nie złamał się. Szanuję obu zawodników już od dawna, bo to bardzo fajni faceci prywatnie, a nie tylko sportowcy. Tomek przegrał walkę, ale wytrzymać takie „gradobicie” ze strony Arka Wrzoska, to budzi mój podziw i Szacunek dla Tomka. Czuć tego Lechickiego Ducha. Obaj Panowie to świata klasa kick-boxingu i tajskiego boksu:-)

      2. „My z rguły jesteśmy bardziej autentyczni. W coś, co nas wkurza, wkładamy całego siebie, ale też kiedy jest okazja do radości i zabawy, spontaniczności nie ma końca”.

        Krycha, ja tak mam. Jestem impulsywny i mogę się nawet bić do krwi, ale jestem też taki, że mogę przytulić mocno i tak wycałować personę, że owa persona będzie się lepić od śliny i ślizgać po podłodze jak ślimak.

    3. ,, … Myślałam „ah gdyby nasi mieszkańcy-sąsiedzi tacy byli”. …”

      Ciekawe, ponieważ ja miałam podobne spostrzeżenia, tyle że porównywałam ludzi za granicą do moich Rodaków.
      Ci pierwsi wydawali mi się wiecznie uśmiechnięci, zadowoleni z życia, a kiedy zjeżdżałam do Polski, dało się odczuć poważne miny, jakieś zatroskanie.

      Po latach, w których miałam okazję poznać bliżej Zagraniczniaków, doszłam do wniosku, że mają identyczne jak my problemy, ale potrafią podchodzić do nich z dystansem, a nawet grać pozę.
      Początkowo uznawałam to za sztuczność, aktorstwo, a jednocześnie zauważałam, że podchodzenie do trosk na luzie, z uśmiechem, obracanie problemu w żart bardzo łagodzi stres, skraca rozpamiętywanie o niemiłych sytuacjach, pozwala przytomnie zająć się teraźniejszością.

      My z reguły jesteśmy bardziej autentyczni.
      W coś, co nas wkurza wkładamy całego siebie, ale też, kiedy jest okazja do radości i zabawy, spontaniczności nie ma końca.
      Zauważyłam też, że my, Polacy w stosunku do innych Narodów Europy jesteśmy bardziej praktyczni.
      Dlatego między innymi jesteśmy szanowani jako pracownicy, fachowcy w innych krajach.

      Fajnie jest poznawać inne Narody, szczególnie od zaplecza, od dnia codziennego.
      Można się wiele nauczyć, ale też przekazywać te wartości, jakie są innym nieznane.

      Miłego!

  9. Pomimo, że kocham syntezatory i muzykę elektroniczną, to kocham też solidną muzykę Rockową. Jestem fanem syntezatorowego De/Vision, ale jestem też fanem Rockowej grupy Nickelback. Mam ich trzy płyty. Jedyni rockmani, których naprawdę lubię i przy których muzyce trenuje czasem (bo fajnie się przy tym trenuje hantlami). Są z Kanady, więc pewnie blisko Kaliny mieszkają, po sąsiedzku 😜 Utwór czadowy. Jeden z moich ulubionych utworów Nickelback. Całkiem fajny tekst:

    .https://www.youtube.com/watch?v=exlGc8eFXI0

  10. Ważne info. W miesiącach letnich na wsi jestem ciągle w ruchu, więc nie ma opcji, by w skwarze siedzieć przy laptopie. Mój smartfon, z którego w warunkach polowych prowadzę bloga, po dwóch latach intensywnej działalności doznał przed chwilą głębokiego uszczerbku. Miałem sny ostrzegawcze kilka tygodni temu. Gdyby komentarze coś tam, to mi siadł smartfon.

      1. No trzymam tego ‚trillera’ w ręce i zamierzam się zapoznać. W sumie już mi Piwowarczyk wszystko powiedział. I co ja z tą wiedzą zrobię?

  11. Dzisiaj jest masakra. Nie potrafie sie wylaczyc, przestrzen chwilowo jest masakryczna. Mam takiego wkurwa od rana, ze boje sie, zebym komus czegos nie zrobil spontanicznie! Nie wiem co sie odpierdala wlasnie ale jakas masakra jest! Dawno nie mialem narzuconego takiego wkurwa jak wlasnie teraz mam. O jeju…

    1. Jasność mam tak samo jak ty dziś samego rana załatwiłem palec młotkiem jakaś masakra dziś.

    2. ,, Mam takiego wkurwa od rana, ze boje sie, zebym komus czegos nie zrobil spontanicznie!…”

      Jak cię, drogi Jasność, stać na oryginalny spontan, to oznacza, że twój dzisiejszy dzień nie rozpoczął właśnie powolnego etapu wchodzenia w wiek Starszej Młodzieży i rzeczywiście można zastanawiać się nad kwadraturą Słońca do Marsa, o czym nasz Czcigodny Admin uprzejmy był donieść.

      Natomiast cudownie kontemplacyjny wiek Młodzieży Starszej ma to do siebie, że kwadratura Słońca do Marsa jawi się u niej dwa, trzy razy w tygodniu przez okrągły rok! 😀 😀 😀

      Nawet wkurwia się tym, że dlaczego lewy but pasuje na lewą nogę, a nie na prawą? 😀 😀 😀
      Że o codziennym bezsensie porannego zdejmowania piżamy i ubierania ciuchów, by wieczorem robić dokładnie na odwrót – nie wspomnę.

      ,, Życie to długi żart – i jeszcze – będzie bardzo śmiesznie.”

      Miłego!

      1. Hahaha Krysiu 🙂

        Widzicie, czyli jednak mamy podatnosci astrologiczne co poniektorzy. W sumie dziwie sie sobie, ze nie zabralem sie za ta nauke na powaznie. Moglbym sam siebie lepiej rozumiec w takich momentach.
        ALE MAM TAWa! 🙂 Wiec wszystko jasne. Jasna jasnosc.

    1. To by oznaczało, że Mars został przejęty przez nowe siły, bo nie wyobrażam sobie, by gość tego poziomu ewulucyjnego poszedł w gadzią szczękę.

      Chyba, że podróżuje tam umysłem i jest tam tylko jako zdalny obserwator, co jest też możliwe.

      1. Raz bylem na Marsie w czasie wyjscia w astral. Widzialem pustynie ale w innych kolorach niz to NotASpaceAgency pokazuje.
        O koloniach karnych czytalem rozne doniesienia. Podziemne sa w kazdym razie, wiec nie do wykrycia. Dla podroznikow astralnych czy jakichkolwiek umyslowych sa tez odpowiednie blokadki.

    2. ,, Mars jest nadal zamieszkały.
      Tyż prowda Tawciu…”

      A możecie, Kochani, przybliżyć mi nieco aktualnych rezydentów Marsa?
      Macie na myśli fizycznych, w pojęciu ziemskim, mieszkańców, czy energetyczne zasiedlenie?
      Tak na prawdę to o tym, co dzieje się chociażby w naszym Układzie Słonecznym, dowiemy się oficjalnie za dwieście lat.
      Jak dla mnie to trochę za długo… 😀 😀

      Miłego!

      1. ”Jedną z wielu najważniejszych cech współczesnych systemów gospodarczych zarówno kapitalistycznych jak i socjalistycznych jestobsesja wzrostu gospodarczego.
        Wszyscy tzw. politycy -ekonomiści uważają wzrost gospodarczy i i tzw. technologiczny za rzecz najważniejszą , mimo że powinni byli już dawno wiedzieć -zrozumieć że nieograniczony wzrost w ograniczonym środowisku prowadzi jedynie do katastrofy.
        Przeświadczenie że jeżeli coś jest dobre dla jednostki lub grupy to więcej tego trzeba i ma być …
        Zakłócony nadmiernym naciskiem jest Yang.

        …i mamy wibracje zakłócone w przepływie energii.

        Gospodarka oparta na rywalizacji jest niezdrowa – niemoralna – niezdolna do radzenia sobie z zawiłymi stosunkami społecznymi -gospodarczymi..
        Rządy i byznesy kierują się przesłaniem że maksymalizacja dóbr – niby bogactwa – jest dobra dla wszystkich grup społecznych i instytucji ..

        Jednym słowem wszystko co jest dobre dla General Motors
        jest dobre dla Stanów Zj. i świata..

        Wzajemne oddziaływanie między siłami Ying-Yang
        uległo deharmonizacji przepływu energii….”

        Fragment Fritjof Capra.
        ”Punkt zwrotny”

        Obsesja opanowała szwiaty …jest jak pisze autor..

      2. „Obsesja wzrostu gospodarczego” – tak jest w tekście .

        Oczywiste, że dla nich obsesja tzw. „wzrostu gospodarczego”, a na Nas wysys energii.

    3. Wrócę dopiero pod koniec lata chyba, że pojawi się coś naprawdę ważnego… ale nie sądzę, żeby coś ważnego się wydarzyło…
      Mamy wybory w Brazylii, które wygrywa Bolsonaro, a potem powrót Trumpa… na razie tylko to się liczy… ale wszystko to jest GWARANTOWANE!
      „Wirusy” (wszystkie) wykonały swoje zadanie… wszystko zostało aresztowane, dziesiątki tysięcy zostało straconych, a ponad 20 000 zastąpiono klonami…
      Obecnie na świecie jest około 20 000 klonów w różnych funkcjach społecznych (króle, królowe, rządzące, politycy, przedsiębiorcy, artyści… ) .
      WSZYSTKO jest pod absolutną kontrolą… 😉 to już nawet nie jest śmieszne bo światem rządzą już tylko marionetki..
      Ale ludzkość nadal nie rozumie absolutnie nic z tego, co się dzieje… co się stało…i zmieniło.
      Ludzkość pozostaje całkowicie ślepa…
      Niesamowite!
      Jeśli w ogóle wierzysz, że ten klon Madonny jest prawdziwy, to uwierzysz we wszystko!!! 😂😂😂
      Pierre Dubois

    1. Ostatnio dużo ich słuchałem i się pochorowałem. To są naprawdę trudne tematy i nie dziwię się że jest ciężko. Błogosławię przez najwyższą jaźń i czekam na kolejne materiały.

      1. ,, Ostatnio dużo ich słuchałem i się pochorowałem. …”

        Jeśli mogę, mam pytanie do wszystkich Was, Kochani, jeśli orientujecie się w temacie. Bo ja nie bardzo.
        Czy energia, jaką może być obciążony(lub obciążany) człowiek przekazujący coś w formie werbalnej poprzez internet może również obciążać człowieka słuchającego, oglądającego?

        Że w bezpośrednim kontakcie; dotyk, aura, werbalizm to wiem.
        Ale czy słowo pisane lub mówione poprzez wirtualność, jaką jest np. internet może być nośnikiem negatywnych, ukrytych energii?

        Nie wiem, czy dobrze rozumuję…
        Jeżeli ktoś zaczyna wyrażać emocje i pokładać wiarę w to, co słyszy i widzi w kompie, to może być logiczne, że sam nastawia się na odbiór pewnych energii z przestrzeni, zaczyna z nimi rezonować.
        Ale chodzi mi o to, czy poprzez sam filmik, czy słowo pisane łapie te energie od autora.
        Krótko mówiąc, czy sama wirtualność internetowa jest swego rodzaju kanałem, nośnikiem, przekaźnikiem dla przepływu chcianych lub niechcianych energii.

        Nie wiem, czy wystarczająco jasno się wyraziłam.
        Mam nadzieję, że wiecie, Kochani, o co pytam.

        Miłego!

      2. Krysiu, nie mogę bezpośrednio Tobie odpisać, nie wiem czy odczytasz… moim zdaniem przez internet można też przekazywać i pobierać energię. Słowo mówione ma bardzo wielką moc. I „wirtualność internetowa jest swego rodzaju kanałem, nośnikiem, przekaźnikiem dla przepływu chcianych lub niechcianych energii”, tego jestem pewna. Słowo mówione ma bardzo dużo energii, która może być i dobra i zła, zależnie od wymawiającego je. A odbiorca nie zawsze może się ochronić. To zależy od tego na jakim etapie i w jakim stanie jest. Osoby słabe, nieszczęśliwe są „dobrymi” ofiarami dla tych, którzy ciągną energię. myślę, że słowo pisane nie ma takiego samego przekazu energetycznego jak mówione, czy film… ale to jest moje zdanie. Słowo pisane nie ma tego ładunku energetycznego, co słowo wypowiedziane.

    1. ,, Jak ktoś ma lęki, nie musi oglądać, słuchać ani czytać.”

      Bardziej tu chyba chodzi o wrażliwość, podatność na pewne impulsy niż o lęki.
      Nasz Dobry Rolnik zasygnalizował jedynie o złym samopoczuciu po odbieraniu takich czy innych treści.
      Przyczyn samopoczucia mogło być wiele i dlatego zapytałam, czy internet może być nośnikiem pewnych energii (technologii) bez emocjonalnego zaangażowania odbiorcy, a nawet bez wiedzy nadawcy.

      Nie znam się na tym, więc moje pytanie może być tyle naiwne, co sensowne.
      Przepraszam, Tawcio, że drażę temat, ale czy to właśnie pojawiający się lekki niepokój, wewnętrzna obawa bliżej nieokreślona, a pojawiająca się na początku odbioru może być sygnałem, żeby dać sobie spokój.
      I nie rzecz w oglądaniu treści agresywnych czy brutalnych, bo akurat przy nich nasz system wrażliwości psychicznej od razu komunikuje czy nadal chcemy lub nie dalej się w te treści zagłębiać.
      Mówię o spokojnych przekazach internetowych, które mogą mieć tzw. podwójne dno.

      Czy mogą mieć? – o to pytałam.

      To pewnie temat głębszy i trzeba mieć wiedzę, aby pewne sprawy rozpoznać lub umieć wyczuć.

      Miłego!

      1. Doprecyzuję, że nie mam żadnych leków, słuchając Doroty, wręcz przeciwnie. Odbieram jej przekaz bardzo pozytywnie pomimo, że jest trudny.

      2. Krysiu – wszystko ma wpływ. Nawet sama intencja nie poparta czynem. Jak ktoś czyta Twoje lierki to ma to wpływ, a słuchanie głosu to ma już bardzo bezpośredni wpływ. Myślenie ma wpływ nawet jak ktoś tego świadomie nie zczytuje.

      3. (…) ale czy to właśnie pojawiający się lekki niepokój, wewnętrzna obawa bliżej nieokreślona, a pojawiająca się na początku odbioru może być sygnałem, żeby dać sobie spokój.(…)

        O! Dziękuję Krysiu za Twój komentarz, bardzo dziękuję. Zdarza się , że Ktoś coś mi poleci np. mój Wujek i w danym filmiku, który np. trwa 3 godz zwraca mi uwagę na 55 min., albo zobacz tylko 8 min z tego filmu. Ale mój umysł jest ciekawy i nie zadowoli się 8 min z 3 godzin. Jeśli już Ktoś coś mi poleca i akurat jestem w domu mam czas i internet obejrzę całość. No i wtedy się zaczyna dyskusja z Wujkiem. Jak może mi polecać 8 min to tak jakby z książki przeczytać w środku jeden akapit i się wypowiadać na jej temat. Szukam sensu dlaczego On zwrócił akurat uwagę na te 8 min a nie zobaczył np. tego tego tego i jeszcze tamtego. Co np. zaprzecza tematowi lub wcześniejszym wypowiedziom autora filmiku. Na przykład Ktoś mówi o kreowaniu i jaki mamy na to wpływ a w swoim filmiku straszy, że będzie źle i jeszcze gorzej. Ale że co, o co chodzi? Jaka jest intencja jaki przekaz ukryty płynie? To mamy wpływ na swoje życie czy nie mamy?😉 Zdarza mi się oglądać jakieś filmiki, ale zazwyczaj robię to raz i już wiem co z tym zrobić dalej czy raczej nie zrobić 😉
        Najpierw są kropki, kropki łącza się ze sobą i tworzą obrazek a obrazek to już informacja-opowiada nam o czymś. A kiedy odsuwamy się z dala od obrazka widzimy o wiele więcej. Widzimy Tego Kto trzyma kredki.
        Przyjemnego weekendu dla Wszystkich 🏞️🏖️ ☀️
        .https://youtu.be/UGmwWZZKjHQ
        .https://youtu.be/NRuf-W6_bas
        .https://youtu.be/cpods_3ovp8
        .https://youtu.be/qHFZRMFEpiw
        .https://youtu.be/X-2pNBVok8g
        .https://youtu.be/_xqjpRJ-1gI
        .https://youtu.be/txlLMTWIiZE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s