95 myśli w temacie “432…

    1. Dobrze, że w końcu nagłaśniają tę patologię ale to tylko kropla w morzu. Podobne historie słyszałam jako dziecko w latach 90. Sąsiadka adoptowała chorą dziewczynkę właśnie z DPSu, który prowadziły ‚siostrzyczki’. Pracowała tam jakiś czas i to co opowiadała było okropne. Dzieci były bite, leżały we własnych wymiotach i odchodach, nikt nie przejmował się ich karmieniem. Trudno się tego słuchało.
      Co najlepsze, sąsiadka opowiadała jak któregoś razu już po adopcji poszła z adopcyjną córką do kościoła. Ksiądz je wyprosił bo dziewczyna (niepełnosprawna umysłowo i fizycznie) przeszkadzała w prowadzeniu mszy (wydawała mimowolnie różne dźwięki). Ot katolickie miłosierdzie..

    1. Mmnie taka zakonnica naderwała ucho, jak się przygotowywałem do I komunii świętej. Pociągnęła mnie mocno wtedy za ucho, bo rzekomo według niej specjalnie fałszowałem, jak śpiewałem jakąś pieśń religijną na próbie, a ja po prostu nigdy nie umiałem śpiewać i tyle. Od tamtej pory miałem uraz do kościoła i religii. I przez to pewnie nigdy religijny nie byłem i przez to byłem odporny na kościelne doktryny, dogmaty i rytuały.

    2. Nie tylko.
      Umysł przejęty przez egregora nakazuje zadawanie cierpienia.
      Jako karę za „grzechy” popełnione przez te chore dzieci.

      Ciekawe, czy któraś z tych pobożnych suk nosi włosiennicę albo kolczatkę na udzie, aby karmić swojego „boga”…

      Przecież katolicyzm to gloryfikacja ludzkiego cierpienia, które jest miłe „bogu”. Teraz jakoś mniej się o tym mówi, może słaby posłuch w tym temacie u owieczek. Ale kiedyś nawet były całe pielgrzymki biczowników, smagających się po plecach i nogach aż do krwi „na chwałę pana”.

      Właściwie nietrudno się domyślić, kim jest ten „pan”.
      Ale trzeba mieć trzeźwy umysł.

  1. „Nie omami nas forsa,
    ni sławy pusty dźwięk”

    ~ Stachura

    muzyka: Jerzy Satanowski

    mistrzowskie wykonanie: Jacek Różański

    Nagrałem ten utwór w latach 80. na moim kultowym Grundigu i słuchałem tego utworu aż do zajechania kasety. Dobrze, że jest archiwum judupa).

      1. „Życzę i błogosławię Wam wszystkim, TAWerniacy, by spełniły się Wasze marzenia i pragnienia, bo to właśnie spełnienie na PIĘKNO nasze życie zamienia.🙏”

        Aniu, Twoje życzenie wybrzmiało szerokim echem w przestrzeni 💞
        Grzmi i wali się matrixowy świat, mówimy mu głośno i wyraźnie baj baj, sajonara, ciao czesku, goodbay forever, adieu, pozdrów Kazie na obrazie🤣🤣

        Miłego dnia Tawerniacy, głowa do góry, plecki prosto, a muzyka wciąż gra 💃🕺

        .https://youtu.be/_sUrkn9ztAg
        .https://youtu.be/5-AipLz4p2k
        .https://youtu.be/b2oUWQo_qU8
        .https://youtu.be/3rtdskSVq1A

        Gospodarzu, dziękuję 🙏 za cały dzban czystej wody ❤️ SDM ❤️

      2. Widzę TAW, że znowu odpaliła Ci się faza na Stachurę…
        Masz tak co jakiś czas 🙂
        *

      3. Bo warto promować tego wszechstronnego artystę. On jest dla mnie osobiście Archetypem Wolnego Człowieka na tej przepięknej więziennej planecie. Żył, jak chciał, a nawet odszedł, jak chciał.

        Moja przyjaciółka w mojej młodości wyciągnęła z pewnego tajnego archiwum jego ostatni rękopis, pisany w chwili agonii…

        Zetknięcie z taką energią w tak młodym wieku naznacza na całe życie.

        *

        Tym, którzy nie lubią czytać, polecam choćby obejrzenie niezwykle poetyckiego filmu Witolda Laszczyńskiego „Siekierezada”…

      1. Mój ulubiony tekst metafizyczny, jaki przeczytałem w życiu.

        W młodości to wykonanie nazwałem: „Skowyt Rannego Wilka”, bo alikwoty generowane z Wilczej paszczy Autora przyprawiają mnie o dreszcze…

        Ktoś jeszcze tak to czuje?…

  2. Od wibracji masz mnie TAWie 🙂
    Tytułowy utwór jest zrealizowany z pewnymi efektami. Jest tło ze śpiewem ptaków z pogłębionym efektem stereo (efekt większej przestrzenności). Pani śpiewająca jest bardzo ładnie zrealizowana ale osobiście nie podoba mi się moim zdaniem niepotrzebny efekt wibratto, ona sama z siebie by była optymalna, ktoś chciał jeszcze trochę podbić tą optymalność. Generalnie bardzo przyjemne.

    Teraz tak generalnie. UWAŻAMY z tymi rzeczami 432Hz w tytułach. Zdażają się wkrętki, które mogą coś popsuć! Generalnie wzorcowe strojenie 432Hz zbeszczeszone przez rotszylda obrzydlistwem 440Hz powoduje to, że muzyka jest na swoim miejscu i leczy na wielu poziomach, też fizycznym. Klasyczna będzie przy wzorcowym stroju 432Hz brzmiała łagodniej i ciemniej. Generalnie 440Hz jest zabójcze, głośne i agresywne. Jest podstawą taktyki Loudness Wars (poczytajcie o tym). To ma na celu uczynić muzykę trującą po prostu. Takie chemtrails w muzyce wymyślili…

    1. Jasność, mnie chodziło o technologiczne „nakładki” jutuba, które jutub nakłada na filmy, nie o producencki mix utworu, bo wiadomo, że utwory są mixowane, zresztą już sam tytuł utworu sugeruje, by słuchać go na słuchawkach, bo jest zrobiony w audio 3D.

  3. „Życzę i błogosławię Wam wszystkim TAWerniacy, by spełniły się Wasze marzenia i pragnienia, bo to właśnie spełnienie na PIĘKNO nasze życie zamienia.🙏”

    Aniu, Twoje życzenie wybrzmiało szerokim echem w przestrzeni 💞
    Grzmi i wali się matrixowy świat mówimy mu głośno i wyraźnie baj baj, sajonara , ciao czesku, goodbay forever, adieu, pozdrów Kazie na obrazie🤣🤣

    Miłego dnia Tawerniacy głowa do góry, plecki prosto a muzyka wciąż gra 💃🕺

    .https://youtu.be/_sUrkn9ztAg
    .https://youtu.be/5-AipLz4p2k
    .https://youtu.be/b2oUWQo_qU8
    .https://youtu.be/3rtdskSVq1A

  4. W tej piosence coś jest i już na dobre zagościła w moim domu. Taw moja Laszka kazała mi podziękować Tobie za tę piosenkę.

  5. Nie chcę siać defetyzmu, ale wasz matrix bez walki sam się nie rozpadnie. Matrix sam się nie stworzył. Stworzyli go ci, co chcieli nami źądzić i teraz tak łatwo dadzą się usunąć bez walki. Nie sądzę. A zresztą, gdyby sam się rozpadł, to nie miałoby to żadnego większego znaczenia dla ludzkości. Człowiek mentalnie jeszcze nie jest gotowy docenić czegoś, co otrzymuje za darmo bez żadnego poświęcenia się. Uważam, że trzeba być gotowym oddać życie za prawdę i nie jeden je straci, zanim rozpadnie się matrix, tak jak zrobił to chociażby Jezus. Nadmienię, że wierzący nie jestem, ale historie Jezusa zinterpretowałem sobie na swój własny sposób i uwielbiam tę postać. I to tyle moich dywagacji apropo rozpadu matrixa.

    1. Witaj Nolte przeczytał Twój komentarz aż 3 razy. I za każdym razem „wyszło” mi to samo🙂 A liczyłam na coś więcej. Skoro wspominasz postać Jezusa.

    2. Walczyć ?
      Nie angażować się .
      Po co tracić energię.?

      To jakby walczyć z wiatrakami !

      Nie wchodzę do tej machiny –
      – zawsze to samo zniewo-lenie
      a NaRODy śpią upite obiet=NICami.

      Gratuluję WALczącym .

      Jak oberwią to biegną do Nas – Ratuj ! – Pomóż.
      i dalej kołowrotek się kręci .

      ”Kręć się kręć wrzeciono”…
      Odwracacze uwagi niestrudzenie agitują .

    3. Jak to powiedziała bodajże Matka Teresa – nie jestem przeciwko wojnie, jestem za pokojem. I tak powinniśmy robić – kreować to, co chcemy, a nie walczyć z tym, czego nie chcemy, i zasilać to energią. Wiadomo bowiem, że energia podąża za uwagą. Im dłużej będziemy walczyć z matriksem, tym dłużej on będzie. Zamiast więc np. zmieniać medycynę akademicką, po prostu stworzyć naszą własną medycynę naturalną czy komplementarną i tak się leczyć. I podobnie w innych dziedzinach. Pozanałem niedawno kogoś z Australii, kto ma plan, aby w Polsce utworzyć sąd prawa oparty na Common Law i prawie naturalnym – coś podobnego na wzór Common Law Court w UK. I tą drogą powinniśmy iść.

  6. Przestać grać ofiary, a wszystko się ułoży.

    Wykręty – wymówki – kopiują Nas na ofiary.
    Taki Nam repertuar ofiar zorganizowali,
    że większość wkręciła się w stylizację ofiary..

    Ofiara wiadomo –
    nie musi nic robić, bo… no i leci kabarecik…

    Ofiara nie może sama o siebie zadbać – zarobić
    bo ofiara dostanie pińcet i nie musi pracować.

    Ofiara też obwinia innych – ano nie mogę, bo..

    Jest wiele uników – wymówek
    z odpowiedzialności za swoje życie i marzenia.

    Marzenia się realizuje i nie szuka wymówek.
    Wszystko o czym marzymy, spełniamy realizując marzenia.
    Bez wymówek bo to proGROM

    1. Justynko, podpisuje się pod Twoim komentarzem. Dosyć bycia popychadłem, ofiarą itp.

      PS. Dzisiaj poznałem boksera (TAWowi zdałem relacjet na smsie). Facet z ogarniętym ego i bardzo serdeczny. W moim mieście są kluby bokserskie i jeden z klubów prowadzi nawet mój kumpel ze szkoły podstawowej. Ten facet, którego dziś poznałem, trenował w jednym z nich. Obaj mamy 45 lat, więc przybiliśmy piątkę i porozmawialiśmy. Bardzo sympatyczny Gość. Był z synem. Powiedziałem mu, że hobbistycznie, rekreacyjnie trenuję kickboxing, ale nie należę do żadnego klubu w mieście. O tym, że trenuję przede wszystkim wszechstronny Muay Thai już facetowi nie powiedziałem, aby go nie dobijać;-)
      Facet złamał stereotyp bokserów jako prymitywów. Gość miły, Serdeczny i uduchowiony. Miły Gość. Zapamiętam go do końca Życia ziemskiego.

      1. „Marzenia się realizuje i nie szuka wymówek.
        Wszystko, o czym marzymy, spełniamy realizując marzenia.
        Bez wymówek, bo to proGROM”.

        Świetna myśl na koniec dnia, Justynko.
        Bo „Jak Ktoś chce, znajdzie sposób, jak Ktoś nie chce, znajdzie powód”.
        A „Jak nic Ci się nie chce, pij wodę, będzie Ci się chciało siku” – Albert Einstein 😘 Tawciu szklanka wody z cytryną raz proszę, bo skąd ja Ci wezmę kozę??

  7. Ludzie, którym pomagamy, bardzo Nas nienawidzą .

    Przy pierwszej okazji pozbywają się Nas
    jako świadków Ich nieudacznictwa.
    Nie może być oznak radości – miłości –
    – dlatego nawet „psu ogon obciąć, aby nie było oznak radości.

    Grają żeby wyglądać na „bogaczy” –
    – żeby nie było widać, że wciąż są
    bez pieniędzy, biorąc kolejne i kolejne pożyczki.

    Wtedy właśnie podchody robią do Nas – Po pomoc.

    Do Nas, którzy Im pomagając,
    stajemy się jeszcze bardziej znienawidzeni..

    Powyższe moje wypociny wzięły się z doświadczenia dostarczania nieudacznikom poMOCy.

    Pieniądze nie lubią rozgłosu.

    Znacie zachowanie kilkudniowych milionerów, którzy
    właśnie kupili dom i samochody na kredyt ?
    Tak to właśnie działa.

    Winni ? – Kto?
    Kto dał się zmani..pulować ?

    1. Justynko, dzieje się tak, bo masz dużo światła w Sobie. Chcą się pogrzać przy Twoim „blasku”. Ci, co mają niższe wibracje, ledwo się tlą. Słaby knot to i ogień słaby. Wszystko i tak jest do czasu. I Ci, co skrzywdzili drugiego, będą musieli wyrównać straty. Albo ogień zgaśnie. A Wszechświat zadba o Ciebie, żeby było Ci zwrócone w inny sposób po stokroć.

      „Stokrotki to kwiaty światła…”:

      https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/leki/stokrotka-pospolita-wlasciwosci-lecznicze-aa-zDSK-5KYF-dJVf.html

      1. ” Wszystko i tak jest do czasu. I Ci, co skrzywdzili drugiego, będą musieli wyrównać straty. Albo ogień zgaśnie. A Wszechświat zadba o Ciebie, żeby było Ci zwrócone w inny sposób po stokroć.

        Trafiam na ten komentarz i czytam Go jak przeslanie wlasnie od Wszechswiata.

        Bo duzo rozdalam energii, ale to bylo z dobrej woli, chociaz dzisiaj widze, ze byly i manipulacje, by owa „dobra wole” wykorzystac, ale niech tam…

        Gorzej, ze wiele energii mi ukradziono, a jak ?
        No w rozne sposoby, jednym z nich jest mobing (czyli po pôlsku przesladowanie moralne), hejt na blogu (czyli po polsku nienawisc), itd.

        Tyle cennej zyciowej energii zniszczono. Troche z tego dalo sie przetworzyc na cos pozytywnego (np; molestowany w dziecinstwie mezczyzna pogodzil sie z Matka I Siostra, przebaczyl Ojcu, itd. dzieki temu, ze nie odeslalam mu jego smiercionosnej energii, ktora go zakazono w dziecinstwie, a to przetworzylam; fakt, ze wysilkiem dwoch lat mego Zycia…)

        Dodam, ze sily antyludzkie wykorzystuja wlasnie slabych duchem (czesto ofiary z dziecinstwa…), aby atakowac Istoty o wysokich wibracjach. To dokladnie tak, jak snajper, ktory strzela do przeciwnika, chowajac sie za wozkiem z niemowlakiem lub starcem o kulach…
        I coz robic ? Odeslac, to jeszcze bardziej oslabic i tak juz dotknietego kradzieza energii czlowieka…
        Nie odeslac, to stracic wiele czasu cennego i wlasnej zyciowej energii.
        A co ma robic Istota o wysokich wibracjach i wysokim, boskim poziomie etyki ?
        Przeciez tylko jedno jest mozliwe do wyboru…
        To wlasnie pulapki stawiane przez antyludzi…

        Ten komentarz przybliza mnie bardzo do Przesilenia…
        Bo w tym komentarzu, nawet jak dzisiaj nie po to otwarlam bloga, zawieram wiele wyjasnien co do tego, jak dzialaja istoty perwersyjne i jak dziala „zakazenie energia zniszczenia”, i jak to zmienic na Zycie.

        ” I Ci, co skrzywdzili drugiego, będą musieli wyrównać straty. Albo ogień zgaśnie. A Wszechświat zadba o Ciebie, żeby było Ci zwrócone w inny sposób po stokroć.”

        Wiesz RiS, cos sie wlasnie dzieje 🙂

        Po pierwsze Twoje przyjscie na bloga ❤ To praca Wszechswiata, ze Ciebie tutaj skierowal (no i te roze pod drzewem w wielkim miescie na chodniku noca…).

        Po drugie cos zaczelo sie dziac od kwietnia… Podwaliny tego byly polozone juz dawno temu, nawet nie wiem od kiedy, ale wyraznie zachodza pewne "zjawiska" np. otwarto pewne wyjatkowe miejsce niedaleko tego, gdzie pracuje, wlasnie gdzies miedzy marcem a kwietniem…
        Po trzecie, a wlasciwie to po pierwsze (tego nie napisze, bo tego sie nie pisze, ale Ty zrozumiesz o co chodzi…)
        Byly i inne sytuacje, jak te "ze swiecami", ludzie zostali uratowani.

        Czy da sie zwrocic czas ?
        Tu na Ziemi w tej chwili to raczej trudno, ale da sie zwrocic to, co powinno sie stac, a sie nie stalo. Jesli ktos zmarl lub zginal, to powinno to byc zwrocone jego RODowi.
        A czas ? Nasi Przodkowie wyrazali Go SIGAMI. A SIG ? To jakas niepomiernie mala czesc sekundy. Czyli mozna wprowadzic w Czas zdarzenia, ktore powinny sie dziac przez dziesieciolecia, a sie nie zadzialy.

        Czuje, ze ten komentarz, tzn. Justyny, Twoj i ten, ktory pisze, otwiera Wrota do Wielkich Przemian w Czasie. Wiele JEST Mozliwe.

        Dedykuje Tobie piesn, ktora odkrylam otwierajac razem z blogiem YT. Piesn jest na Yt od dwunastu dni…
        Niezwykla, Przepiekna, Magiczna,

        Lec ze siwy sokole <" ❤ ❤
        .https://www.youtube.com/watch?v=yVytkW13eDI

        A ze o czasie… Gdzies czekaja Matki i Ojcowie…gdzies czeka ogrod, sad, las… Ilez nam czasu ukradziono, a to dla Nich ukradziono : dla matek, ojcow, ojcowizny…
        Lzy juz przeminely. Teraz energia wraca.

        Blogoslawie wszystkie Matki i Ojcow Planety. W tym Sigu poczynaja sie powroty, odwiedziny, pojednania… zanim czas…

        .https://www.youtube.com/watch?v=ezTHDAzu9ng

      2. Arkono Kochana👩‍❤️‍💋‍👩 Twoja pierwsza pieśń przypomniała mi dzieciństwo i ślicznego Konia Basię, którego odwiedzałam co roku w wakacje u Wujka. Basia była tak spokojna i dobra o pięknych oczach. Jedna z moich Kuzynek, z którą spotykałyśmy się tylko u Babci w wakacje miała talent do rysowania, ale rysowała tylko konie. Cóż to były za szkice. Konie uchwycone w ruchu jak żywe. Zamykam oczy i widzę wszystkie Jej obrazki. Wystarczył Jej tylko blok i rysując wpadała w „trans”.To było 30 lat temu. Wiele wody już w rzece upłynęło. Dziękuję za powrót do wspomnień.
        Dla Ciebie Kochana
        .https://youtu.be/Bf2-LvMal08

  8. Tak Droga RiS i Drogi Vikingu Potężny.

    Drodzy, ja nie opisuję siebie .

    Piszę ogólnie, że Nasi RODacy
    robią głupotę pt. „zastaw się, a postaw się.

    Ja już dawno z tego łunych patentu wyrosłam..

    Młodych uprzedzam.
    Jak Ci ktoś za dużo kompleMentów sadzi,
    to wiedz, że jest coś na rzeczy.

    Większość z Nas nie kieruje się rozsądkiem i zdolnościami i możliwościami .
    Kie-ruje się wpływem chwili aby zaimponować temu cwaniakowi co Nas podpu-szcza..

    Dziel słowa na sylaby i Masz jasny obraz całości .

    Słowo ma wy-mowę – odpowiednio zaak-centowane
    łapie Cię w Pu-łapkę.

    Radku – Sporty ekstremalne niszczą organizm.

    1. Bert Hellinger twierdził, że sportowcy ekstremalni (i w ogóle wszyscy „jeżdżący po bandzie) podświadomie idą w śmierć, kontynuując Rodowy program śmierci. Podświadomie niejako dedykują swoje życie komuś z Rodu, kto na przykład zginął tragicznie.

      1. Podswiadomie moga isc „w smierc”, a wlasciwie w „zniszczenie”, osoby molestowane w dziecinstwie (seksualnie itp.); Niejednokrotnie ci ludzie juz jako dorosli maja sklonnosci do roznych uzaleznien.

        To nie musi byc program Rodowy. To moze byc skutek NadUzycia energii Dziecka, energii zyciowej dziecka przez druga osobe.

        Jak naprawic ?

        Wibracja…energia…wszystko jest energia.

        Zasypiam przy klawiaturze… pozno juz…

    2. „Radku – Sporty ekstremalne niszczą organizm”.

      Justyno, możesz być spokojna o mnie. Nie trenuję ekstremalnie. Nie bije się na ringach, nie jestem zawodnikiem MMA i nie jestem komandosem:-) Kiedyś owszem trenowałem nawet po dwie godziny, ale teraz trenuję tylko 30 minut dziennie plus wcześniej rozciąganie nóg.
      Stawiam na systematyczność i nie bawię się w Bruce’a Lee.

      1. Kiedyś, mając 44 lata, trenowałem na worku treningowym przez dwie godziny intensywnie. Nogi i ręce, łokcie i kolana. Nie robiłem przerw. To był trochę amok. Teraz mam 45 lat i mogę nadal tak trenować, ale nie mam czasu. Mamą się zajmuje.

      2. „Zdrowia Mamie 🌳🌳🙂🌳🌳”.

        Dziękuję. Wzruszam się, myśląc o swojej Mamie. Nie jestem maminsynkiem, ale Mamę kocham. Przestałem już myśleć o Dziewczynach. Przestałem szukać tzw. miłości. Nie wiem, czy jakaś kobieta mnie pokocha. Co będzie, to będzie. Doceniam to, co mam. Nie mam prawa narzekać. Obecnie moi RODzice są dla mnie Najważniejsi i staram się, jak mogę, aby byli szczęśliwi, bo też nie wiem, jak długo pożyją… Tata po operacji. Mama też się leczy… Zobaczymy:-)

      3. Radek, to trochę podobnie jak ja. Ja też tracę nadzieję, że kiedyś znajdę kobietę, z którą spędzę resztę życia. Przepaść świadomościowa jest niestety jak widzę zbyt duża. Mój tata zmarł 5 lat temu, mama ma się w miarę dobrze, ale jaskra zniszczyła jej jedno oko i prawie w ogóle na nie nie widzi.

      4. „Radek, to trochę podobnie jak ja. Ja też tracę nadzieję, że kiedyś znajdę kobietę, z którą spędzę resztę życia”.

        Pawle, piszę z komputera znajomego, bo mój komputer mi dziś z zagadkowych przyczyn, kiedy chciałem napisać o religiach, padł. TAW zna sprawę. Pawle, poznawałem kiedyś Dziewczyny, chodziłem na randki (miałem wtedy chęci i animusz) i byłem mocno zakochany w kobiecie, dzięki której poznałem Scotta Adkinsa. Byłem bardzo zakochany i byłem wtedy szczęśliwy. Byłem wtedy romantyczny, delikatny, bardzo naiwny życiowo „ciotowaty” facet, malujący obrazy, a ta Dziewczyna, moja Ukochana, była żywiołowa, bezpośrednia kobieta, lubiąca o dziwo filmy akcji. Dzięki Niej poznałem aktora i mistrza sztuk walki wschodnich Scotta Adkinsa, Gościa, dzięki któremu trenuję hobbistycznie sztuki walki. To brzmi jak tani banał z romansidła i jakaś dziecinada dla nastolatków:-), ale ta Dziewczyna nieprzypadkowo była na mojej drodze, bo była moim przeciwieństwem i pokazała mi, że mam w sobie Wojownika, a nie tylko faceta przy sztaludze malarskiej, machającego miękkim pędzlem, ha ha;-) Byłem wtedy „delikatny” naiwny chłopak, który naoglądał się meksykańskich telenowel;-).

        Pawle, zadzwonię do Ciebie w przyszłym tygodniu.

    3. Piesn na YT kilka miesiecy temu…

      Odnalezli siebie nawzajem.
      To dla milonow, ktorzy szukaja, bo sie pogubili lub jak w bajkach Koscieje i inne temu podobne Drogi pogmatwali.
      A moze nawet setki lat temu pogmatwali, a moze biliony lat w Kosmosie… ?

      Odnalezli sie na tej Planecie Zielonej

      .https://www.youtube.com/watch?v=pVSZ7Eb8MnI

      Piesn odkreca zaklecia, jesli ktokolwiek probowal 😦 : odnalezli siebie nawzajem ❤ ❤ ❤

  9. https://vigor-point.pl/regeneracja-po-ekstremalnym-wysilku-jak-powinna-wygladac/

    Tak Drogi Radku – piszę ogólnie .
    Rekonwalescencja po Nadmiernym Wysiłku fizycznym.

    Nie jest dobrze nadwerężać organ-izm oraz serce-płuca
    i wszystkie narządy wewnętrzne cierpią..
    Kolana- stopy -kostki-biodra..

    – Rekonwalescencją nazywamy proces powrotu do zdrowia i sił, np. po urazie, wypadku, przebyciu choroby lub zabiegu chirurgicznego.
    Zaczyna się tuż po zdarzeniu-ecterra

    tzn. po intensywnym treningu też.

    Umiar i spacer – dotlenienie –
    W przypadku ekstremy w sporcie dotlenić się trudno.

  10. PROGRAMOWANIE UMYSŁU ORAZ MANIPULACJA NIM

    Witam , dzisiaj chciałabym opisać jak manipuluje się umysłem i życiem Istot , niestety wiedza którą mam jest ciężka do przekazania a tym bardziej nie wiem do ilu Istot się to przebije ale może z czasem kiedyś . Podrzucę wam też linka do pewnego audiobooka , który jakoś do mnie wrócił.

    Zacznę od tzw systemu karmy bardzo lubianego przez różne ideologie najczęściej religijne.

    Skutek przyczynowo ruchowy to fizyka newtona , i tu należałoby zrozumieć że to jest fizyka . Kolejny aspekt to że bez ruchu nie ma życia . Nie ma ! Tak jest zaprojektowana przestrzeń musi być ruch aby istniało życie . Wiem że wielu jeszcze tego nie rozumie poza intelektem . Jednakże dobro i zło nie istnieje ! a więc nie możesz czynić ani dobrze ani źle . A skoro nie możesz to kto wgrał ci to oprogramowanie do umysłu by móc tobą manipulować ? Wszystko jest tzw Bogiem . Po co Bóg miałby siebie karać bądź nagradzać , kto to wymyśla i w jakim celu ? Jeśli nie nauczycie się podważać każdej zewnętrznej informacji , nie mówię negować , ale podważać , nawet jeśli to będzie sam Jezus . To można wami manipulować i tak czynią media , muzyka , filmy wszelkie tak naprawdę informacje zewnętrzne. Bo wiedza to coś co wiesz . Jeśli nie możesz czegoś zbadać dogłębnie sam , to musisz komuś uwierzyć na słowo . I to jest właśnie aspekt wiary . To co ja wiem na temat manipulacji i programowania przestrzeni , to powiem wam gdybym miała jakieś niskie pobudki typu władza , to mam pełne pole do popisu . Nie zależy mi na tym zależy mi abyście sami dochodzili do prawdy cokolwiek przez to rozumiecie, zwracajcie uwagę na to co mówi wasza głębia , pamiętajcie o własnych wnioskach na temat swojego doświadczenia bo to właśnie wasza wiedza w jakimś temacie, oczywiście nie popadamy tu w skrajność prawdy jedynej , gdy spotykasz się z inną wiedzą na dany temat , i po przeanalizowaniu pewnych aspektów wzbogacasz swój zasób informacji , aczkolwiek no tu rozwaga jednak jest przydatna , no i niestety wiedza, im więcej wiedzy tym gorzej kimś manipulować . To tak pokrótce bo temat jest tak obszerny że naprawdę książka.

    Pierwszą rzeczą którą sobie uświadomiłam ja , że wszelkie definicje , dobra i zła znam z tego życia a tak naprawdę programów zewnętrznych które narzuciły mi sposób myślenia , gdy to zrozumiecie ze zrozumieniem , że to trzeba wszystko odrzucić , i raz jeszcze przeanalizować to już będzie coś . Umysł oduczy się wierzenia na tzw słowo .

    a tu podrzucam wam linka bo myślałam że z karmą to tylko moje odkrycie , upss , i choć zbadałam inne aspekty czyli zdanie innych , no czasami jest tak że swoje wiesz i koniec , co nie znaczy że nie macie tego badać sami no i jestem z nim zgodna , zależy mi aby każdy był wolny , ale to już jest w rękach twoich nie moich .

    .https://www.youtube.com/watch?v=PhaHUj7lILM

    1. MI, definicja karmy jako sytemu „kar” i „nagród” wynikających z tak zwanego „dobra” i tak zwanego „zła” jest bardzo prymitywna. Większość z nas tu na forum doskonale wie, że tak zwane dobro i tak zwane zło NIE ISTNIEJĄ, że to tylko system pojęć, opracowany w celu manipulacji umysłem. Pisałem o tym na blogu setki razy. Mylne pojmowanie tak zwanej „karmy” wiąże się zapewne z tym, że określenie to w języku polskim kojarzy się z „karą”.

      Ja definiuję tak zwaną karmę jako system wielopoziomowych uwikłań energetycznych istoty (mechanizm zapętlenia), bez oczyszczenia których nie da się wskoczyć na wyższy fraktal, wyższą gęstość, bo siła inercji trzeciej gęstości będzie tu ciągle istotę ściągać. O mechanizmie zapętlenia można by napisać tomy.

      *

      „zwracajcie uwagę na to, co mówi wasza głębia”

      Bez oczyszczenia pola i ciała z podstawowych programów nie ma fizycznej możliwości nawiązania kontaktu ze swoją „głębią”. Bo nawet w medytacji istota będzie słyszeć własny obłęd. Istoty oczyszczone tej mechaniki już nie kumią, bo „zapomniał wół, jak cielęciem był”; dla takich istot nawiązywanie kontaktu ze swoją „głębią” jest już czymś codziennym i oczywistym.

      Natomiast większość z nas tu, Robaczków Świętojańskich, jest jeszcze na etapie „wysrywania dupy”, czyli oczyszczania się. I warto podchodzić do tego procesu na luzie, z wyrozumiałością, gdyż jest to etap naturalnie konieczny, nie do przeskoczenia. „Wielbłąd z garbem ewolucyjnym” nie przeciśnie się przez ucho igielne do Nowego Świata, choćby miał o sobie jak najlepsze mniemanie.

      1) https://youtu.be/9r7KDHzvgEs

      2) https://youtu.be/bm7bUa1OQCU

      3) https://youtu.be/bP7sKSI9C0c

      1. Tawie , wiedzieć to jedno wyjść poza pole manipulacji to drugie , gdy piszesz uwikłanie znaczy być może ukaranie ? Istota nim osiągnie tzw dojrzałość , samoświadomość , samo-myślenie , samo-podejmowanie . Jest w systemie reinkarnacji a nie uwikłania . Jeszcze raz powtórzę iż z mojego oczywiście widzenia tego na dany moment to nie jest uwikłanie bo bez ruchu nie ma życia. Ludzie boją się podejmować wiele decyzji ponieważ może czekać ich kara . Cieszę się że ju taki poziom świadomości ale nie wiemy wszystkiego. Każdy kto posiada tzw program poczucia winy nadal jest uwikłany w ten system oraz ofiara oraz kat. Czyli jestem ja i jakiś wróg . I teraz anologicznie podzielę się procesem bo może ktoś też tak ma .

        System albo jesteś z nami albo jesteś przeciwko nam ? Czym to jest ? Jeśli nadal nie życiem w dualizmie. Ale nie o to też chodzi ponieważ ja rozumiem że życie rozwija się wielokierunkowo naraz . I teraz nie możesz w pełni się rozwinąć idąc za kimś , czy też możesz dopóki nie poczuje ktoś tego co ja. Moja Głebia mówi tak idź 3 ścieżką i ja długo o tym myślałam znaczy co ? Aż zrozumiałam to jest neutralność nie mylić z biernością , co się dzieje gdy Istota wybiera taki kierunek zostaje odrzucona przez takie nazwijmy to wahadła pt nie jesteś z nami jesteś przeciwko nam . Dlaczego ? Bo wahadło wie że już mu nie pyknie , tzw działania powinny iść wraz ze świadomością czyli wiedzą a do niej trza dojść samemu . Piszę to bo może ktoś tez ma taki dylemat nie chce brać w czymś udziału ale boi się odrzucenia które na bank nastąpi . I tu już polegasz tylko na sobie . Jak to de mello powiedział , mylisz że ktoś z zewnątrz ci pomoże ? Mylisz się . Tam gdzie nie ma w tobie ktoś interesu , zostajesz sam.

        Jak głębokie są natomiast manipulacje majstrimu to temat rzeka. Natomiast wiara to nie tylko religia , w kontekście religii , w sumie wszystko w co wierzysz a nie wiesz jest pewnym systemem religii , czy to polityka czy to koncepcja czy ideea. Czy zwać jak zwać .

      2. „gdy piszesz uwikłanie, znaczy być może ukaranie”

        Uwikłanie to nie ukaranie. Pojęcie „uwikłania” jest samym trzonem odkryć Berta Hellingera. I warto ten temat u niego przestudiować, bo jest samym sednem przyczyny naszego tu cierpienia na tym łez padole.

        *

        „Jest w systemie reinkarnacji, a nie uwikłania”.

        Jest w systemie uwikłania reinkarnacyjnego oraz RODowego. Spowodowanego siecią zależności/zapętleń (osobistych i społecznych) nabytych w toku tutejszej inwolucji (bo jako Ziemianie ewolucji jeszcze nie rozpoczęliśmy). Bez skutecznego przepracowania tych wszystkich zależności/zapętleń nie przeciśniemy się przez ucho igielne.

      3. ,, Pierwszą rzeczą którą sobie uświadomiłam ja , że wszelkie definicje , dobra i zła znam z tego życia a tak naprawdę programów zewnętrznych które narzuciły mi sposób myślenia …”

        Też się nad tym zastanawiałam i doszłam do wniosku, że ,,diabeł” (programy) nie tkwi tylko w tym życiu, ale musiał się ze mną pałętać dużo wcześniej.
        Fakt, że dzieci w jednej rodzinie wychowywane tak samo mają odmienne tzw. charaktery; cechy osobowości, filtry postrzegania, talenty, skłonności i charakterki niech będzie dowodem(choć poszlakowym) na to, że przyłazimy tu wcale nie jako tabula rasa, ale już z różnymi predyspozycjami.

        Naiwnym byłoby sądzić, że świat, do którego przyszliśmy jest we Wszechświecie jedyny.
        A skoro tak, to istnieją światy, którym można przypisać róże cechy, różne poziomy ewolucyjne, różne zasoby informacyjne.

        Zatem istota wcielająca się – o ile istnieje to zjawisko – w gęstość danej planety, musi zawierać w sobie określone cechy(zasób informacji) wpasowujące się nie tylko w warunki biologiczne, ale też w określone parametry poziomu ewolucyjnego, jaki panuje na tej planecie.

        Życie które znamy, rozumiemy jako rozwój poprzez zdobywanie informacji z doświadczania analizowanego na wszelkie możliwe sposoby.
        Jeżeli istnieje reinkarnacja, to każde poprzednie wcielenie ,,przenosi” pakiet informacyjny w następne wcielenie, a zatem jest ono już w pewnym stopniu zaprogramowane na określony sposób myślenia, który w bieżącym wcieleniu może być i jest modyfikowany.

        Lecimy więc od pierwszego wcielenia na programach i to własnych, do których dorzucane są programy zewnętrzne.
        Czy te ostatnie należy uznać za wskroś negatywne, czy raczej jako przeciwność hartujacą, ubogacającą Ducha, który je pokonuje.

        Nie mając wglądu w poprzednie wcielenia Duszy i domyślając się jedynie zakresu informacji, z jakim wykorzystuje obecnie gęstość ziemską do dalszego rozwoju, praktycznie nie jesteśmy w stanie stwierdzić kiedy( w jakim wcieleniu) dokonał się w nas percepcyjny podział na dobro i zło.
        Nie możemy też jednoznacznie stwierdzić, że ktoś nam to narzucił, ponieważ my sami(nasza Dusza) mogliśmy przyjąć taki pryzmat postrzegania, a to dlatego, że był do tej pory niezbędnym, warsztatowym modelem na jakim mógł pracować nasz umysł.

        Piszę ,,mógł” w czasie przeszłym, bo dla jednych już taki model zaczyna być po trosze zbędny, a dla innych nadal jest doskonałym narzędziem pojmowania istoty życia, przy czym i jedni, i drudzy są unikatowym, wzajemnie interakcyjnym przejawem Istnienia.

        Wszak życie na każdym etapie i poziomie obnaża swoją istotę i przebogaty sens.
        Bo celem życia nie jest osiąg wiedzy, lecz droga, która do niego prowadzi.
        Po nabyciu jednej wiedzy(doświadczenia) poszukujemy następnej, następnej i następnej…, to dowód, że nie cel, a droga jest sensem i istotą JAM JEST.

        Jeśli z jakichś powodów sami nie chcemy zabawiać się w nabywanie wiedzy, życie nie próżnuje, podrzuca przeróżne scenariusze, ale wtedy zmuszeni jesteśmy wśród wielu ról odgrywać i takie, które nie rezonują z naszym potencjałem.
        Obecne czasy aż nadto obfitują w taki stan rzeczy.

        I tak to sobie, droga MI, na tą chwilę myślę 🙂
        A w tym wszystkim najważniejsze jest, że myślę…
        Bo ponoć jak myślę, to jestem 🙂

        Miłego!

    2. Okey tzw wysrywanie dupy .

      Po pierwsze trza to w końcu ogarnąć ! że nie każdy jest na tym etapie rozwoju !!!! Nie każdy stanie się oświeconym na twoje żądanie. Istoty są na różnych etapach rozwoju . Po drugie zarzucaniem mi czegoś bądź komuś niczego nie osiągniesz. Albo ktoś jest w danym procesie albo nie ! I nawet jeśli komuś podasz instrukcje wysrania dupy to nic nie da bo Istota jest w innym procesie !!!! no 🙂 hehehehe

      Tzw Walka światła z cieniem , światło to świadomość ciemność to nieświadomość , postaram się to wytłumaczyć tak jak to rozumiem , bo ja ciągle szukam poprawnej informacji by móc ją ogarnąć sobą i iść dalej . Powiedzmy nie możesz przestać się obżerać nazwijmy to ciemnością bo nie panujesz nad tym świadomością , ale gdy świadomość zaczyna to rozumieć że moment to nie musi takie być , ja mogę kontrolować ilość posiłków . I zaczyna to robić czyli świadomość zmienia ciemność czyli nieświadomą konsumpcję . W świadome działanie , I teraz są dwie drogi tzw odrzucenie czegoś z naszego pola co nam już nie służy , w tedy ta ciemność czyli informacja stara się wrócić do starego i ma się tzw ataki . Bo ona chce dalej istnieć kiedy to rozumiesz mówisz no nie , tego już w moim życiu nie będzie , i jesteś tak długo stanowczy aż ten program zrozumie że nie ma już prawa bytu i rządzenia tobą , bądź i to jest lepsze transformacja informacji , czyli nie walczysz a świadomie zmieniasz jej znaczenie . Jeśli chodzi o moją prace wróciłam do hoop opono czyli do nadświadomości idą treści

      Kocham cię
      Przepraszam
      Wybacz mi proszę
      Dziękuję

      Ale tu właśnie na bieżąco odpalają się w pierwszej kolejności treści które należą do tzw cienia i trza być uważnym w tym by je ogarnąć można sobie pomóc pytania typu co za tym stoi tak na prawdę i nie narzucać odpowiedzi i nawet jeśli wam się ona nie podoba , cóż nie wszystko jest miłe . Tak ogólnikowo . I wtedy zaczyna się mocny konflikt programów w nas.

      Nie umiem nic doradzić innego . Bo ja dziele się tym co u mnie jest jakoś tam zweryfikowane na dany moment , bo to nie jest przecież prawda ostateczna .

      1. „nie każdy jest na tym etapie rozwoju”

        Oczywista oczywistość.

        *

        „Nie każdy stanie się oświeconym na twoje żądanie”.

        Nie mam „żądań oświecenia”, bo sam nie jestem oświecony. Na tej planecie nie ma oświeconych, bo gdyby byli, już by tu nie wrócili.

        *

        „Po drugie, zarzucaniem mi czegoś bądź komuś niczego nie osiągniesz”.

        Nikomu niczego nie zarzucam, ukazuję jedynie MECHANIZMY, zależności energetyczne.

        *

        „Albo ktoś jest w danym procesie, albo nie”.

        Każdy jest teraz w takim procesie, jaki sobie „wypracował” w toku sterowanej inwolucji.

        *

        „I nawet jeśli komuś podasz instrukcje wysrania dupy, to nic nie da, bo Istota jest w innym procesie”.

        Nikt tu nikomu nie podaje „instrukcji”, jak to zrobić, bo „dla każdego inna metoda”.

        *

        Myśląca Inaczej, Ty z definicji Myślisz Inaczej 😉, więc się nigdy nie dogadamy, bo kompletnie nie czujesz moich tekstów i ten Twój komentarz jasno pokazuje, że interpretujesz je na opak. A ja nie mam czasu wyjaśniać w nieskończoność czyichkolwiek nadinterpretacji moich tekstów. Uważam, że wypowiadam się dość precyzyjnie, co wielu tu docenia.

      2. Tawie cieszę się że jesteś doceniany 🙂 I niech takim to pozostanie natomiast co do reszty to dobrze wiesz że to jest twoja własna interpretacja moich słów , zgadzam się że na pewnym poziomie ciężko się jest zrozumieć , i to jest dla mnie zupełnie normalne . Idzie się dalej i jakby przeskok informacji jest odbierany i odczytywany wedle danej Istoty . Dlatego im więcej się rozumie , tym mniej się tłumaczy .

      3. My oboje jesteśmy wręcz modelowym przykładem „rozejścia się światów”, co jest jak najbardziej naturalnym procesem, który właśnie się zadziewa. Mnie nie chodzi o podzielanie mego zdania, bo tu panuje polifonia i pluralizm, mnie chodzi o nieodwracanie kota ogonem moich wypowiedzi.

        A co do docenienia, gdyby tu nikt nie wchodził, już dawno zamknąłbym mój skromny kramik i zmienił metodę, bo z natury jestem pragmatykiem, więc bezlitośnie porzucam modele niedziałające. Dlatego porzuciłem KK, bo mnie nie rozwijał. A tu, dzięki Wam, mogę się rozwijać, bo inspirujecie mnie do poszukiwania rozwojowych tematów, a nie bezowocnego i nudnego mielenia starych treści 🙂

      4. Zgadzam się ,że faktycznie nasze ścieżki pokazują, możliwość wyborów własnych ścieżek , do których jak najbardziej każdy ma prawo. Dzielę się informacją tak jak umiem najlepiej . Kiedy zostawiam jakąś informacje mam świadomość tego że każdy zinterpretuje ją w jakiś tam sposób, nie mówię zły ani dobry w jakiś swój sposób , dlatego przestałam z tym walczyć , bo rozumiem czym to jest. Natomiast no tak , dochodzi do rozdzielenia światów , w kontekście ogólnym to teraz piszę i musi to takim być , by ewolucja szła do przodu. I przykład KK jest dobrym tu przykładem minn

    3. „Bez oczyszczenia pola i ciała z podstawowych programów nie ma fizycznej możliwości nawiązania kontaktu ze swoją „głębią”. Bo nawet w medytacji istota będzie słyszeć własny obłęd. Istoty oczyszczone tej mechaniki już nie kumią, bo „zapomniał wół, jak cielęciem był” 🙂 ”

      Zaznajomiłam się z wiedzą hellingera również, ale to jego wiedza, nie moja 🙂

      Ale sedno sprawy w ciele są zapisane programy 🙂 Jeśli ciało zarządza czymś już masz program jak kawa na ławie. Trochę mi zajęło zrozumienie tego ale w końcu to ogarnęłam 🙂 że pamięć jest zapisana nie w polu a w ciele . Wystarczy uważnie obserwować. Informacja jest ogólnikowa.

      Dobrego Dnia życzę wszystkim

      1. „pamięć jest zapisana nie w polu, a w ciele”

        Wg moich badań to jest podział trochę sztuczny. Istota ludzka, jak tu wiemy, jest istotą wielopoziomową, więc informacje dotyczące danej istoty zapisane są na wszystkich poziomach, gdyż nasze DNA wychodzi daleko poza nasze ciało i sięga którejś tam gęstości.

        Sam nasz umysł przebywa również na wielu poziomach: jego niewielki procent ma kontakt z naszym mózgiem, ale główna struktura rezyduje już na innej gęstości. Dlatego jest tak łatwo programowalny.

        A dowodem na zapis programów w ciele są tak zwane komplikacje transplantacyjne, gdy na przykład organ pianistki wszczepiony w ciało rolnika powoduje, że rolnik nagle kupuje fortepian i zaczyna sprawnie na nim grać lub organ istoty depresyjnej wszczepiony w ciało komika powoduje, że komik dostaje depresji i kończy działalność. Ale mainstream z oczywistych względów o tym nie mówi, bo biznes musi trwać.

      2. Na temat DNA mam jeszcze zbyt mało informacji by się wypowiedzieć , ogólnie dna to kształty również , transplantacja to już chyba trochę inny temat a może i nie, Tym tematem zajmę się w swoim czasie .

        Mózg jest organiczny , Umysł jest na kilku gęstościach . Umysł programują na 4 gęstości i całe sedno przeskoku to żeby wyjść poza manipulacje na 4 gęstości tzw niski astral. By połączyć się z umysłem na 5 gęstości .

      3. „Mózg jest organiczny, Umysł jest na kilku gęstościach”.

        Już samo pojęcie Biopola wskazuje, że ciało fizyczne jest częścią pola. A tak zwana materia sięga również którejś tam gęstości, więc nie ma kategorycznego rozdzielenia i część umysłu (powtarzam, część umysłu, i to niewielka) jest zalogowana w naszym fizycznym organicznym mózgu.

      4. I tak i nie Bo ręka jest czymś co tworzy całość a jednocześnie jest odrębna i może działać sama . Czyli w oddzieleniu od świadomości bądź jej kompletnym braku Taka metafora oczywiście , jasne że tzw podzielona przestrzeń , zwana różne czy to wymiar czy to gęstość czy jak to tam kto pojmuje na swoje słownictwo. Jest iluzją bo wszystko jest jednym . Jednakże większość umysłów co wiemy żyje w tzw podzielności , nieświadomość też tej informacji że na 4 gęstości jest produkowana bardzo duża ilość fałszywej informacji a nie tylko tv itd powoduje brak widzenia czegoś z rozszerzonej informacji , czyli widzimy już że sięga to dalej niż widzimy to tylko naszymi oczami . I ja nie odrzucam wiedzy innych , bo to też nie o to chodzi jednakże mając doświadczenie jakie mam , to nie po to by nie zadawać prostych pytań a skąd dana istota tą wiedze ma . I teraz jeśli umiem na dany moment wejść w informacje i rozeznać ją sobą to jakoś mi się udaje poskładać sobie dobrze jednakże te informacje raczej i chyba pochodzą z poza 4 gęstości bo one obnażają 4 gęstość i umiem rozeznać ten mechanizm manipulacji od której głowa mnie czasem boli. Jak wiesz nie zadawalam się gotowymi odpowiedziami , aczkolwiek zaznaczam taka jestem ja . Nie znaczy że każdy taki ma być i jest tylko jedna droga. Po chyba 5 latach ? tej całej sytuacji tutaj o czym wiecie . Siedziałam analizowałam pytałam szukałam , aż to połączyłam jako taką w pewną całość i zrozumiałam ten proces, zrozumiałam że to żadna krzywda , tylko moja Jaźń dobiera takie narzędzia aby się przetransformować oraz podnieść świadomość , fakt wyzywam ją nie raz , ale już to rozumiem , mój umysł tak działa musi zrozumieć to sobą , i wtedy już wiem . A kiedy już wiem, to odpadają pewne stare schematy myślenia . Czy też są zamienione w inny system myślenia , wiem do czego dążę i zdaję sobie sprawę że to jest moja ścieżka , a nie czyjaś , czyjaś jest dokładnie taka jaka ma być . Bo ja nie wiem co jest dla kogo najlepsze . Jedynie dziele się informacjami bo może co nie znaczy na pewno komuś się to przyda by zrozumieć że wszystko co nas spotyka nawet jeśli jest to niemiłe , ma swoją przeszłość i ma za zadanie nas z niej uwolnić czyli podnieść świadomość . O się rozpisałam

      5. I tak woli wyjaśnienia i doprecyzowania wypowiedzi bo jak jestem w informacji czy też mam jej przepływ , nie patrzę na język czy też błędy tzw ortograficzne

        W momencie w którym być może ktoś dojdzie do takiego momentu jak ja , poskłada sobie system działania Jaźni i będzie to sobą rozumiał , bo słowa i tak są ograniczone wtedy masz już swojego „guru” , wiesz za kim podążać i tu informacje zewnętrzne przestają mieć aż tak wielkie znaczenie , one są tylko bodźcem .

      6. Nieszczęsne słowo „guru” ma w Polsce właściwie już status inwektywy 🤣 Musimy odczarować pewne słowa i w ogóle zmienić język ze starego na nowy. Tylko jak nowym językiem dotrzeć do większości tubylczej populacji?…

        Druga kwestia, każdy z nas tu licznie dziś zgromadzonych z pewnością spotkał w swoim życiu (czy to poprzez lekturę książek czy filmów, czy poprzez spotkania osobiste) co najmniej kilka pięknych postaci, które miały duży wpływ na jego rozwój. Istoty te pojawiają się jako kolejne etapy w naszym rozwoju. Zarówno w Twoim, jak i w moim rozwoju wiele postaci nawet się pokrywa. Jakim słowem określiłabyś te istoty? Dotychczas określałem je mianem „nauczyciele”, ale jeśli z edukacją tak dalej pójdzie, słowo „nauczyciel” również będzie miało niedługo status inwektywy 😉

        Na naszych oczach dezawuuje się stara przestrzeń, a język, którym na co dzień się posługujemy, jest wymownym sejsmografem tych kosmicznych procesów.

      7. Tawciu, w tym tygodniu prosiłam Cię kilka razy o szklankę czystej wody. Zbierałam szklankę za szklaneczką, po to żeby móc w czystej wodzie zobaczyć prawdę.
        Dziękuję hojny Gospodarzu🙏

      8. Ale ja nie znam „prawdy”, bo jak mawiał klasyk, „cóż to jest prawda”? Dzielimy się tu jedynie z Myślącą Inaczej aktualnym stanem swoich badań – i tak to traktujcie. Wszyscy tu codziennie uczymy się czegoś nowego, a rolą Tawerny jest inspirowanie polskich katolików poprzez (chcąc nie chcąc, bo nas czytają) ukazywanie im egzotycznej dla nich dotychczas perspektywy 🤣

      9. „Są ludzie i „ludzie”. Różnica niemała.
        Gdy mówi się: człowiek, to w tym jest pochwała.
        Co zdobi człowieka? Nie suknia, lecz praca,
        I głowa. Lecz głowa się często przewraca.
        Co głowa, to rozum, co rozum to głowa,
        I woda sodowa, i woda sodowa.

        Są oprócz stolicy miasteczka nieduże.
        W miasteczku jest człowiek. Powiedzmy w mundurze.
        A mundur to władza. Więc groźnym akordem
        Grzmi co dzień w miasteczku: „Po mordzie! Za mordę!”
        Co głowa, to rozum, co rozum to głowa,
        I woda sodowa, i woda sodowa.

        Ktoś fraszkę napisał. Powiadam wam -bzdura.
        Drukować jej nie chcą. On mówi: „cenzura”
        I myśli, że jest już Minkiewicz lub Huszcza,
        Bo jego utwór cenzura nie puszcza.
        Co głowa, to rozum, co rozum, to głowa,
        I woda sodowa, i woda sodowa.

        Znam w mieście poetę. Powiadam wam – komik
        I paw, odkąd „Iskry” wydały mu tomik.
        I taki jest dumny z tomiku swych wierszy,
        Że odtąd nikomu nie kłania się pierwszy.
        Co głowa, to rozum, co rozum, to głowa,
        I woda sodowa, i woda sodowa.

        Kto nie ma talentu, ten łaknie godności,
        Tak właśnie zdobywa się rozgłos najprościej,
        Więc pcha się, gdzie może, i pnie się, i pnie się,
        Więc tu – „Panie Pośle”, tam – „Panie Prezesie”.
        Co głowa, to rozum, co rozum, to głowa,
        I woda sodowa, i woda sodowa.

        Kto słabą ma głowę, niech kopie łopatą,
        Niech magiel otworzy lub sklep, dajmy na to.
        Lub budkę po prostu, gdzie w letnie pogody
        Są zimne napoje, owoce i lody,
        I woda sodowa, i woda sodowa…
        Co głowa, to rozum, co rozum to głowa”.

        Jan Brzechwa – Woda sodowa

        .https://poezja.org/wz/Brzechwa_Jan/3299/Woda_sodowa

  11. Światło-elektryka-chemia-energia i materia
    są w przeznaczeniu i naturze tym samym .
    ”…bo wszystko jest jednym”-

    Nie rozumiemy prawie nieskończonej ilości przemian
    jakim ulega i może ulegać energia fizyczna.
    Za eony lat świetlnych znów się pojawi jako pewna forma świecącej – gorącej-falującej -kolorowej energii itd. w nieskończoność przeobrażanej –
    Dzięki MI za przemyślenia. ZdRawiam

  12. Na szczęście, niektórzy rodzą się z duchowymi systemami odpornościowymi, które prędzej czy później odrzucają iluzoryczne światowe, zaszczepione na nich od urodzenia uwarunkowania. Zaczynają wyczuwać, że coś jest nie tak i zaczynają szukać odpowiedzi. Wewnętrzna wiedza i nieprawidłowe doświadczenia zewnętrzne pokazują im stronę rzeczywistości, której i n n i nie są świadomi, i tak zaczyna się ich podróż do zmiany myślenia. Każdy krok podróży odbywa się poprzez podążanie za sercem, zamiast podążać za tłumem i wybieranie wiedzy zamiast welonów ignorancji.
    Arystoteles: „Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn”.

  13. Są trzy rzeczy w życiu, które nigdy nie wracają: czas, słowa i możliwości. Trzy rzeczy, które mogą Cię zniszczyć: kłamstwo, duma i zazdrość. Są trzy rzeczy, których nigdy nie powinno się tracić: cierpliwość, nadzieja i szczerość.
    A trzy rzeczy są najcenniejsze: rodzina, miłość i przyjaźń. Są dwie wartości, które mogą pomóc ci być odpornym w każdej sytuacji, której jesteś świadkiem lub doświadczasz z pierwszej ręki: wiara i nadzieja. Te dary lub wartości pochodzą z twojego wnętrza.
    Massimiliano Grasso III

  14. „Na naszych oczach dezawuuje się stara przestrzeń, a język, którym na co dzień się posługujemy, jest wymownym sejsmografem tych kosmicznych procesów”.

    https://pierwszyjezyk.pl/

    Kochani, mam tyle wspaniałych wrażeń po Festiwalu Jestem, wspaniała energia to mało powiedziane! Przepiękna polana wśród Tatr niosła dźwięki i wibracje w sposób fenomenalny!!!
    Koncert Piano o wschodzie Słońca nie do zapomnienia….

    Grał też taki młody zespół na letnie przesilenie

  15. Pobito do nieprzytomności Polaka w Londynie tylko dlatego, że był z Polski i zrobili to eleganccy panowie w jasnych garniturach, zrobili to w biały dzień pod pubem i nie obawiali się, że ktoś to może filmować, dziwne prawda? Jakby sfrustrowany gadzi element dowiedziawszy się, że to Słowianin wyżył się na tym mężczyźnie, który spytał tylko o drogę.

    https://goniec.pl/brutalny-atak-na-polaka-w-londynie-pobili-mezczyzne-do-nieprzytomnosci-nj-wbc-220622

    1. Widzisz, Droga iw, jak się wyłania antyPolonizm ?

      Trzeba Grzmieć i Grzmocić.

      Trąbić, rozbrzmiewać, oskarżać o antyPolonizm.

      Lekcje odrobić, jak to robią uny.

    2. „Pobito do nieprzytomności Polaka w Londynie tylko dlatego, że był z Polski i zrobili to eleganccy panowie w jasnych garniturach”.

      Tacy w gajerkach i krawatach są chyba nawet gorsi. Druga sprawa, że każdy w grupie kozaczy, czyli siła złego na jednego. Polak pewnie by im dał po pysku i się obronił sam na sam, ale tamci byli w grupie.

      Zaatakowanie w grupie jednego faceta to tchórzostwo. Ilu ich było?

      1. Dziwna sprawa bardzo, mogli to być jacyś bramkarze z pubu, jak mieli takie same garnitury i pewnie naćpani po nocnej zmianie. Ciekawe, jakiej narodowości byli napastnicy.

      2. Jak widać na zdjęciach i filmiku, to tylko dwóch facetów pastwi sie nad Polakiem, dwóch facetów jak z żurnala, przy czym jeden bije, a drugi się przygląda, beznamiętnie, jakby nie było w nim uczuć. Gdyby mieli czarne garnitury, to bym wiedziała, kto to 😁 ale nawet w tych jasnych wyglądają tak, jakby przed chwilą się wcielili w ludzkie skafandry i jeszcze do końca nie wiedzą, na czym polega życie na Ziemi, a są zaprogramowani na walenie Słowian w pysk, doprawdy dziwne to…

  16. Tawciu nie mogę teraz znalezć Twojego wpisu, w którym zadałeś pytanie, mniej więcej takie: „ciekawe, co kusmity jeszcze nam wymyślą” –
    niejaki Ismael Perez tak to wyjaśnia:
    Gwiezdna planeta została odzyskana przez Wysoką Radę Syriańską. Nibiru będzie naszym drugim słońcem i na dobre będzie stacjonować w naszym układzie słonecznym”.

    Może być coś na rzeczy, bo już czytałam ok. roku 2012 o tym 2-im słońcu na naszym niebie.

      1. Słyszałam i sama jestem matką dziecka hybrydowego. Tak ! to prawda. Było to w 1998 r. Pokazano mi póżniej, jak córeczka wygląda.

    1. „Gwiezdna planeta została odzyskana przez Wysoką Radę Syriańską. Nibiru będzie naszym drugim słońcem i na dobre będzie stacjonować w naszym układzie słonecznym”.

      Nibiru – Dziesiąta Planeta, Planeta X, Marduk (bo poświęcona królowi Mardukowi).
      Nibiru, zgodnie ze starożytnymi „danymi” ma trajektorię eliptyczną – a w zasadzie spiralną, jak wszystkie planety Układu Słonecznego zapieprzające za „uciekającym” Słońcem (które znajduje się w wirującej Galaktyce, w jednym z trzech jej ramion, w 1/3 odległości od końca), więc jedna pętla Nibiru to 3600 lat.
      Co tyle lat Nibiru „wchodzi” w Ukł. Sł. i w bliskości Ziemi znajduje się ok. 150 lat – wystarczające na gościnne występy, bezpośredni wpływ na Ziemian, wywiezienie urobku złota niezbędnego do „naprawy” atmosfery Nibiru, etc.
      Z pewnością zauważacie, że na 1oo% wydobywanego złota na Ziemi tylko 1% ma ziemskie zastosowanie – reszta jest magazynowana niby jako atrybut bogactwa. To nie człowiek wymyślił magazynowanie złota, robi to dla Kusmitów.
      Człowiek to se żupę solną wymyślił jako oznakę majętności.

      Czy Gwiezdna Planeta to Nibiru?
      Nibiru ma stacjonować „na stałe” w Ukł. Słonecznym jako drugie słońce?
      Czy to oznacza, że podobnie jak Księżyc-statek kosmiczny, Nibiru ma być na stałe zacumowaną podobną bazą wypadową, tyle że niby z pozytywnymi dla ludzkości?
      Coś mi się o uszy obiło, że już mieliśmy dwa słońca, zatem powtórka z kosmicznej historii?

      Logiczne, że Nibiru nie może być sztucznym, jak Księżyc, satelitą Ziemi, ponieważ jej rozmiary na to nie pozwalają.

      Więc mamy „Księżyc”, a za jakiś czas będziemy mieli drugie „słońce”.
      No to się zacznie konkurencyjna jatka o wpływy ziemskie!
      Budujmy schrony przed spadającym z kosmicznego pola bitwy złomem, jaki nie zdąży się spalić w atmosferze! 😀 😀

      Kiedy będą te dwa słońca – tu z pojęciem czasu jest ciekawa sprawa.
      Ponoć dla pozaziemskich cywilizacji czas ziemski 3 miesiące, to ichne 17 minut.
      Jeśli się nie pieprznęłam, to z moich rachunków wynika, że u nas mija rok, to u nich z grubsza jedna godzina (68 minut).
      Jak u nich mija rok liczony ziemsko, to u nas na Ziemi mija ok.10 tys lat!

      O cholera! To Kusmity mają super. Tacy to pożyjo!
      Czemu nam tak czas zakrzywiono i skrócono?
      Pewnie dlatego, abyśmy nie mieli go na zmądrzenie!
      W przeciwnym razie nie bylibyśmy hodowlaną, łatwą do pozysku kosmiczną zwierzyną.
      W pojęciu oczywiście Kusmitów-Łajz, które – jak podają zapisy starożytne – wiecznie tu na Ziemi tłuką się o hegemonię.
      Mówimy, że z pozytywnymi – tylko pytanie, czy te pozytywne bardziej dbają o ludzkość, czy raczej też tylko o swoje interesy.

      A pozytywne ponoć nie mogą ingerować w ludzką wolę i musimy sami podnieść swoją świadomość.
      Tak? To niech chociaż z miłości do nas wydłużą nam życie!
      Co by powiedzenie, przytaczane przez moją Babcię „człowiek głupi się rodzi i taki sam głupi umiera” nie było prawdą.
      Cos mi się widzi, że ta prawda jest pożyteczna dla wszystkich, bez wyjątku, Kusmitów.

      Miłego!

      1. Krysiu, żaden kuś-mita nigdy nic dobrego dla naszej Planety ZIEMI nie zrobił i nie zrobi.

        Porozpieprzali swoje planety i teraz pchają się do Nas, mówiąc „umiłowani, my Was kochamy i przychodzimy Wam z pomocą”. A ja mam w czterech literach ich złodziejską pomoc, liczyłam i liczę tylko i wyłącznie na siebie, a UNE niech spadają⛷️ do swoich wspaniałych otchłani.😄

        Od dawna codziennie rozkładam przed nimi czerwony dywan posmarowany oliwą, by miały lepszy ślizg w spierdzielaniu z Naszej Przepięknej Planety ZIEMI.🏃🚴🏇🚣🏊🙃😄

  17. Nie. W nawale zajęć praca, dzieci, dom nie miałam czasu i trochę się bałam, co by było, gdyby stanęła przede mną, nie wiedziałabym, jak się zachować. Może przyszedł teraz czas, kiedy mam więcej luzu, aby nawiązać kontakt. Wiem, że ma na imię Basia o niebieskich oczach.

      1. Nie, bowiem moje dzieci to materialni realiści /młode dusze/. Uważają, że bujam w obłokach. Unikam rozmów z innymi ludzmi też – z powodów, dla których jesteśmy tu na blogu /czyli totalne nierozumienie nas – czujących inaczej/.

      1. Dzien dobry! Dzieje sie dzieje! Tez ciekawa audycja u Ciupki:

        BRICST, parawan Kapitolu, falszywy tel. zaufania, gina dzieci – pilnujcie je, dama z prostata, spirala w NZ. Na kanale Zygfryd Ciupka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s