Uroczyście ogłaszam Amanita Konkurs 🍄.

Komu pierwszemu w tym sezonie na jego Ścieżce Życia Pojawi/Przejawi się potężny Duch Amanita Muscaria, wygrywa Amanitowy Konkurs 🏆🍄

Szczegóły konkursu: trzeba zrobić zdjęcie i przesłać je na mejla, który podam, a następnie przesłać mi Świętego Grzyba Słowian.

Nagroda do omówienia ze Zwycięzcą Konkursu.

Darz Bór 🌳🌳🍄🌳🌳

~ Taw

95 myśli w temacie “Amanita Konkurs 🍄

  1. Tak odbarwiły moje Amanitki
    i z tego powodu nie skorzystałam .

    Jego Wysokość Amanita –
    lekarstwem „na wszystko” – Tius.pl

    ”Nalewki i okłady z tego grzyba pomagają w leczeniu ran, siniaków, reumatyzmu, chorób żołądka,
    chorób układu nerwowego,
    guzów gruczołów, gruźlicy
    i wielu innych chorób.”

    Pytanie za sto punktów.
    Amanita – Amanitka – Jego Wysokość czy Jej Wysokość ?

  2. Już przegrałam, ale chętnie popatrzę na Wasze zdobycze.
    U mnie zaczęły rosnąć, jak tylko młody dąbek podrósł. Wyczuwam między nimi korelację… Były brzozy, modrzewie i sosny, ale to chyba ten dąb tak czarował na mojej polanie ꕥ

    1. Jak to „przegrałam”?… 😉

      Wszak sezon się jeszcze nie rozpoczął 😃

      Odmowę wzięcia udziału w Konkursie uważam za bunt na pokładzie, a karą dla buntowników będzie nieskorzystanie przez nich z ewolucyjnych Dobrodziejstw współpracy z Potężnym Duchem Świętej Rośliny Słowian Amanita Muscaria 🤣🍄👍

      1. Bo ja robię zdjęcia tylko oczkami Tawie. Musieliby wszyscy patrzeć przez mój pryzmat, sam rozumiesz…. 😍

      2. „Jak to „przegrałam”?… 😉”.

        Że niby co?
        Zdjęcie w nagłówku muchomora stare, a te pod spodem to kanie i gołąbki…, no te….jakieś tam.
        Konkurs zatem uważam nadal za otwarty.

        Ale lepszą hecę Wam powiem!
        Na początku maja na moim podwórzu zrobiłam zdjęcie SMARDZA!
        Unikatowego grzyba, których w Polsce sfotografowanych i zamieszczonych w „spisie rzadkich okazów grzybów” rocznie jest kilka lub kilkanaście! Rosnących rzecz jasna w Naturze.
        Tak mi przynajmniej sąsiad nagadał.

        Pięć lat temu jeden wyrósł u mnie pod starą jodłą kanadyjską, a w tym roku kilka metrów dalej – jedyny.
        Bardzo ciekawy grzyb. Wygląda jak owalna miniatura mózgu człowieka, z tym że fałdy na zewnątrz są koloru kawa z mlekiem, a między fałdami ciemnobrązowy.
        Czemu opisuję?
        Bo nie umiem wysyłać zdjęć, ale sąsiad też zrobił „okazowi” zdjęcie swoją komórą.

        Już nie będę taka, że ogłoszę konkurs na „spotkanie ze smardzem” 😀, ale co do muchamorów, to z entuzjazmem – porównywalnym do radości szczura na okazję otwarcia nowego kanału – stanę w kolejce do odebrania nagrody.
        Mnie usatysfakcjonowałby „poranny uśmiech Szefa Bloga”, a jak to za dużo, to ucieszę się talonem na pół kilo kaszanki.
        Ale swojskiej, z prawdziwej kaszankarni!

        Miłego!

      3. Krysiu, fota na dole to Kanie i cztery Muchomory Czerwone (po deszczach niektóre mogą już nie mieć kropek), niektóre w momencie zbioru mają po kilka ostatnich kropek, a te potrafią zniknąć podczas transportu.

        *

        Co do możlowości przesyłu Twojej foty, to jeśli potrafisz obsługiwać skrzynkę mejlową (bo sms-owej nie potrafisz), to mogę Ci podać mejla 🤣🤣🤣🤣

      4. Ileż radości w łonie serca się zadziewa,
        gdy ono grykę w polu łączy z wieprzkiem z chlewa…

        To może poprzestanę jednak tylko na tej gryce… z cebulką i warzywami…
        Miłego dnia Krystynko i wszystkim obecnym…

      5. „To może poprzestanę jednak tylko na tej gryce… z cebulką i warzywami…
        Miłego dnia Krystynko i wszystkim obecnym…”

        🙏🙏🙏 Dziękuję Malutka w Imieniu wszystkich Wieprzków, Świnek, Loch, Knurów, Prosiaczków, etc.. 🙏🙏🙏 Miłego 🍀

    2. Krysiu.. miałam na myśli – myśli i zdania. Krótkie bo budując długie plączę się…

      A na kaszankę swojską też bym się zapisała w kolejkę.
      Już sam Mickiewicz tak pięknie promował grykę… a i mnie dane było chodzić po polach kwitnącej cudownie gryki… Moje serce zarejestrowało ten widok jako niezwykle przyjemny. Stąd i to wspomnienie…

      1. Michaił, Michaił eta piesnia dla tebia…

        No i pozamiatane. Kryształowy kielich już by trza było zbierać z podłogi, a z czystego kruszcu można tylko podnieść i dopełnić od nowa… WODĄ.

      2. ” … A na kaszankę swojską też bym się zapisała w kolejkę.
        Już sam Mickiewicz tak pięknie promował grykę… a i mnie dane było chodzić po polach kwitnącej cudownie gryki… Moje serce zarejestrowało ten widok jako niezwykle przyjemny. Stąd i to wspomnienie…”

        Malutka, jesteś niesamowita!
        Co za finezja przeskoku myślowego!; z lekkością magii falującego w tańcu ciała Baletnicy przechodzisz – ach, płyniesz – od Mickiewicza… do Kaszany….

        „Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
        Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
        Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;
        Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
        Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
        Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
        Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
        A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą
        Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą….”

        Pod nimi na obrusie kosze jadła; pany
        przysiadłszy pod drzewem, delektują kaszany,
        Woń kwiecistej gryki smaku dodaje strawie,
        Z chlebem żytnim uczta pośród kwiecia na trawie.
        Ileż radości w łonie serca się zadziewa,
        gdy ono grykę w polu łączy z wieprzkiem z chlewa…

        ************
        No tak, to i Pan Adam pewnie – zwabiony ponętnym zapachem gryki w kaszanie -przysiadłby ochoczo pod gruszą na miedzy…

        Miłego!

  3. Wędruję, wędruję po kuchni mej, otwieram szufladę, a tam przejawia mi się Amanitka (suszona w słoiku, ale zawsze;) Czy może już wygrywam przypadkiem;))?

    1. Możemy się dogadać w „trybie pozakonkursowym”, gdyż moje zapasy sprzed trzech lat (dwa ostatnie sezony zbiory tylko symboliczne) powoli się już kończą, a pracuję teraz nad ważnymi dla mnie tematami 🙂

    2. „… niektóre w momencie zbioru mają po kilka ostatnich kropek, a te potrafią zniknąć podczas transportu….”

      To trzeba je zatem delikatnie przewozić, a nie trząść w koszyku na rowerze…, żeby aż kropki się odklejały i spadały…

      Miłego dnia!

      PS. u mnie jest ciepło i cały dzień „ma” padać.
      Pogoda idealna dla grzybni.
      A co do Kań – ale mi, Tawcio, smaka narobiłeś!
      Z jajeczkiem, bułeczką tartą…, i tak sobie zajadać, i patrzeć w okno, po którym spływają strugi deszczu… ech.
      Ale toż to przecie scenka jesienna!, a tym czasem mamy piękną Wiosnę!
      No tak, my – żeby nie powiedzieć – stare, ale jare grzyby 😀 możemy o nich rozprawiać cały rok! 😀 😀 😀

      Ciekawe, czy robiono takie badania, w których pewne rodzaje tematyki dyskusyjnej można przypisywać etapom życia.
      Niektóre tematy postarzają.
      Np. starsza młodzież (nie wszyscy) ciągle dyskutuje o dysfunkcjach i lekach.
      Unikam takich towarzystw, a kiedy już muszę w nich przebywać, „krzyczę na nich”, wszak takimi dyskusjami, w których ludzie ochoczo przechwalają się długością trumny wystającej z tyłka sami wpędzają się w niemoc.

      W naszym Narodzie (może w innych też, nie wiem) panuje bardzo destrukcyjna moda.
      Jak jeden powie o swoich schorzeniach, to drugi natychmiast ma na to pociechę: „to to nic, ale ja, albo żony Antka wujka brat to dopiero ma zdrowotny problem”… i tu leci cała opowieść.

      I co ma taki biedak, który się pożalił, zrobić? Cieszyć się ze swojego stanu, bo inni mają jeszcze gorzej?
      Dziwna terapia i pomoc.
      Generalnie biedaczysko ma przykrywać swój smutek jeszcze większym smutkiem?
      Czyli co?
      Jak mnie „cygany” jedną krowę wyprowadziły nocą z obory, to nic, bo sąsiadowi aż cztery?
      A sąsiad otrze łzy na wieść, że rogacizna w całym pegeerze zniknęła?

      Ciekawe są niektóre nasze zachowania 🙂

      Jeszcze raz Miłego!

      1. Krysiu, mogłabyś być mózgiem operacyjnym akcji stawiania ludzi do pionu i prostowania zwojów mózgowych. Brzmi to brutalnie, ale jednak sala operacyjna to nie rzeźnia i tego się trzymajmy.
        Wiesz, co mam na myśli. Wolę krótsze niż dłuższe. Żeby się nie zaplątać jak pies na łańcuchu.

  4. Będę już pod koniec czerwca po lesie latał 💥💥💥 Wracając na stałe do Lechii 2 tygodnie temu w podróż z bla bla, zabrałem ze sobą dwie osoby, które pracowały z Amanitą, czekam na ich przepisy …herbatki ponoć Odlotowe 💪

    1. A mocz wypity po tych herbatkach daje jeszcze lepszy odlot.
      To nie złośliwość, ja tak poważnie !

      Metoda wypróbowana na Syberii przez autochtonów.

  5. Zaproponowałem kiedyś Naszej forumowej Leli, że mogę skomponować dla Niej utwór „Księżniczka Lela”. Lela przystała na ten mój spontaniczny pomysł. Skomponowałem dla Leli. W tej kompozycji jest dużo pianina, a nawet gitara: Rado – Księżniczka Lela:

    .https://www.youtube.com/watch?v=tWNtFznr6ZA

      1. Od kilku dni miałem wenę kompozytorską. Mniej teraz trenuję (prawie w ogóle i przestałem chodzić do swojego dojo), i mam wenę, pomysły na muzykę. Jak mam jakiś pomysł w głowie, przypływ weny muzycznej to gram. Lela chciała utwór, a ja miałem wenę. Lela jest artystką malarką. Nie znam Leli prywatnie, ale z bloga kojarzy mi się z subtelną, miłą Dziewczyną. Kiedy komponowałem ten utwór myślałem o Leli, aby w kompozycji oddać charakter Leli. Tak mi się Lela kojarzy, jak w tej kompozycji:-)

      2. „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni”-Johann Wolfgang von Goethe „Faust”

        Radku piękny podarunek od serca dla Księżniczki Leli💞 A ja mam dla Ciebie, jak nie widziałeś może będziesz miał ochotę obejrzeć:
        .https://youtu.be/Zoos1qXlINM

        A dla Wszystkich Kochanych Tawerniaków z całego świata przyjemnego i dobrego dnia w dniu dziecka 🍌🍒🍓🍅🍆🥦🥬🥒🧅🦋🐞🌱🌹
        .https://youtu.be/C86Po9B8DkQ

      3. „Od kilku dni miałem wenę kompozytorską. Mniej teraz trenuję (prawie w ogóle i przestałem chodzić do swojego dojo) i mam wenę, pomysły na muzykę”.

        Teraz mam inną fazę, na treningi i wracam do nich. Od muzyki odpoczywam. Wczoraj zacząłem znowu więcej trenować. Jednak treningi sztuk walki są moją większą pasją od komponowania muzyki. Zdecydowanie większą i to nie ma co nawet porównywać tych dwóch sztuk – komponowanie muzyki, a sztuki walki. Miksowanie mojego Ukochanego Muay Thai z wybranymi elementami JKD, wybrane kopnięcia z Taekwondo, z karate, z Savate, plus trening hantlami, to mnie wycisza i uspokaja w Życiu. Dziwne, co dla niektórych, ale tak jest. To coś więcej niż tylko trening ciała. Spacerując dzisiaj po lesie, zrozumiałem, że to najbardziej kocham w Życiu.

    1. „A ja mam dla Ciebie, jak nie widziałeś może będziesz miał ochotę obejrzeć”

      Joanno, dziękuje z serca za Twoje dobre intencje, ale tego typu filmy to kiedyś namiętnie oglądałem i czytałem wiele świadectw katolickich, artykułów o uzdrowieniach, cudach etc. Znalem też wielu kapłanów i należałem do młodzieży katolickiej. Znałem też kobietę, która była świadkiem opętania demonicznego przez szatana. Poznałem nawet wielu uduchowionych, miłych Ludzi. Cudowną siostrę zakonną, która chodziła ciągle uśmiechnięta 🙂

      Już to przerabiałem, Joanno. Byłem katolikiem, który chodził do kościoła, modlił się na różańcu, na Koronce do Bożego Miłosierdzia itp. modlitwy. Czytałem różne świadectwa. Dużo klęczałem, więc mam teraz cholernie mocne kolana 😁🤣, w sam raz do mojej Ukochanej sztuki walki Muay Thai, która słynie z ciosów kolanami 🤣 Po latach zrozumiałem 🤔, oświeciło mnie po prostu, że to moje klęczenie i modlenie się, tak naprawdę było tylko po to, abym wzmocnił sobie kolana 😲😁🤣🤣🤣

      „Tyle zachodu”, tyle modlitw, celebracji kościelnych, słuchania przypowieści „o łazarzach”, „o synach marnotrawnych”. Tyle klęczenia na twardym, rozmów z zakonnikami i księżmi, tylko po to, abym się zainteresował w przyszłości stylem Muay Thai i ogólnie sztukami walki. Zrozumiałem to po latach, że Bóg/Żródło/Rdzeń, taki miało dziwny plan, abym trenował 🤣🤣🤣😉 Dziwaczne to, ale niezbadane są ścieżki Pana 🙄🤣

      1. Radku racja, no tak, przecież masz już skończone 33 lata 🤦😁😁. Nie namawiam Cię bynajmniej do niczego, myślałam że może masz ochotę odpocząć od filmów akcji i ciągłego kopania. Oglądam i polecam różne filmy, nie znaczy że muszę się z treścią filmu zgadzać. Zaspokajam ciekawość świata i podchodzę do tematów „okiem obserwatora”. Widzisz, to klęczenie jednak nie poszło na marne 🤣🤣 Dobrze, że umiesz znaleźć plusy, a nie same minusy „dla mnie to nawet lepiej” 😉 zdrówka hej.

        Ps. „Lewatywa” – kolejny sztosik i sama prawda 😘 🙂

      2. „Nie namawiam Cię bynajmniej do niczego, myślałam że może masz ochotę odpocząć od filmów akcji i ciągłego kopania”.

        Jedyne filmy akcji, jakie toleruję i cenię, to takie, gdzie są prezentowane sztuki walki. Filmy akcji, gdzie jedynie strzelają z broni palnej, to mnie nie interesują i nudzą. Dlatego zdecydowanie wolę serię „Rocky” od „Rambo”. Kino sztuk walki to jedyne filmy akcji preferowane przeze mnie, tak naprawdę.

        Chciałbym stworzyć film akcji ze sztukami walki. Napisać scenariusz do tego typu produkcji, w której bym chciał swoich ulubionych aktorów i mistrzów walki wręcz.

        W swoim filmie, jako pozytywnych „good guys”, to bym obsadził tak: Scott Adkins (to oczywiste 😁), Gary Daniels, Lorenzo Lamas, Dolph Lundgren, Van Damme, kontra „bad guys”: Daniel Bernhardt, Marko Zaror, Martyr Ford, Brahim Achabbakhe, Donnie Yen.

        Aktorki to bym obsadził w tej produkcji takie: Sharon Stone, Monica Bellucci, Charlize Theron.
        Scenariusz jeszcze niedopracowany, ale mniej więcej taki zarys:

        Do miasteczka w Texasie przybywa przejazdem gang handlarzy narkotyków, handlarzy bronią i żywym towarem, którzy chcą się „zabawić”. Gangiem dowodzi postać grana przez Daniela Bernhardta, bezwzględnego i cynicznego typa, byłego komandosa i zbrodniarza wojennego. Terroryzują miejscową ludność, zabijają miejscowego Szeryfa i innych gliniarzy. Postać grana przez Marka Zarora upatrzyła sobie barmankę graną przez Sharon Stone (która się barykaduje w piwnicy) i chce ją „wziąć” siłą. Siostra jej, grana przez Charlize Theron, prosi swoją przyjaciółkę graną przez Monice Bellucci, aby skontaktowała się pilnie ze swoim bratem, którego zagrałby Scott Adkins (który też kiedyś miał swój gang i zna „świat ulicy”), aby ten wziął swoich kumpli (Gary Daniels i reszta) i przybyli do miasteczka.
        Postać grana przez Adkinsa i reszta, uzbrojeni, przybywają i stają oko w oko z postacią graną przez Daniela Bernhardta i jego bezwzględnym gangiem. W tym filmie dużo scen sztuk walki, dlatego mistrzowie walki wręcz, Scott Adkins, Van Damme, Daniel Bernhardt, Donnie Yen, Gary Daniels etc. 😁

      3. Myślałem właśnie o Scarlett Johansson również, ale za mały budżet na film;-) Trzy znane aktorki w filmie, to już sporo. Chyba, że producent jakiś wyłoży kasę, aby Scarlett dostała gażę:-)

      4. Radku, nic tylko robić casting 😁😁 Ja bym tam widziała jeszcze Zoe Saldana, Cynthię Rothrock, JeeJę Yanin, Ginę Carano, ale to może już w 2 części, jak Kobiety ratują Mężczyzn? 😁 W razie co, piszę się na casting, oczywiście nie do grania w filmie, ale do oglądania aktorów w akcji 😉

      5. „(…) Osobiście pomyliłem naciągniętą (…)” – Tak Tawciu, też się mylę, Kto jest Kim, wszyscy do Siebie podobni w tej „Warszawie” 🤣 Taka moda. Ja tam wolę jogę twarzy albo miny Louisa 🤪

    2. Patrzę na zdjęcie Rodzynek i się dziwię, czemu to zrobiła. Była wcześniej bardzo ładna. Poza tym jest tyle naturalnych sposobów na urodę. Utopić to się można na końcu, bo woda wszystko przyjmie i jeszcze naprawi, jak trzeba…

      Oni z tym botoksem sobie sami szczelają w kolano. Takie ciało będzie trzeba w końcu spalić, żeby się go pozbyć.
      Wczoraj starsza Pani powiedziała mi, że czas się dla mnie zatrzymał i wyglądam jak swoje córki… Miło mi było, choć pewnie wzrok jej się już psuje. Uroda bywa i przemija, ale czas zatrzymać, to nie lada sztuka. Jak to się dzieje, wie sam Pam Bóg i wszystkie świnte…

    3. „…utwór „Księżniczka Lela”. Lela przystała na ten mój spontaniczny pomysł. Skomponowałem dla Leli. W tej kompozycji jest dużo pianina, a nawet gitara: Rado – Księżniczka Lela:..”

      Rado jesteś Potężny w swej twórczości !
      Uwielbiam pianino, piękna muzyka!
      Dziękuję ❤

      ps. pytałam pod innym postem (bo ostatnio mnie tu nie ma, podróżuję bardzo dużo w pracy), że mi coś umknęło, a tu mam, proszę ! i to jak???!!!

  6. Patrzę na tego muchomora i przyszło mi do głowy że nasza ziemia też mogła być na początku tak biała i okrąglutka a potem rosła , rosła i pierwsza skorupka pękając ukształtowała kontynenty a ponieważ doszło do uszkodzenia na pewnej głębokości to wylała się z niej woda jak z rany….
    A tak sobie popłynęłam… i to bez łódki i skrzel 🙂

      1. Płynę dalej… Choinka z bombkami i gwiazdą na szczycie wygląda jak symbol Peruna… patrząc znad gwiazdy polarnej rzecz jasna.
        Taw , ja się wylewam więc jak coś to możesz worki z piaskiem rzucać przy źródle :)…

    1. Wszystkie moje H2O lśnią z radości !!! 🙂

      Płynę teraz w zaklęte rewiry… miłego wieczoru zatem ≋

    1. I kto by pomyślał, że ma beżowe kwiatki zamiast czarnych… Widać imię dostał w drugiej połowie życia 🙂 Smakuje dość wybornie i wdzięczy się pokornie. Wiem, że sam w sobie smak ma dość nietypowy, ale w parze ze słodkim oddaje co najlepsze. Ach ten bezzzzzz ..tego pragną pszczółki tezzzz… 🐝🐝🐝🐞🐝🐝🐌🐝🐝🐝🐝🐝🐝

  7. Kochani, zwracam się do Was z prośbą o radę… U wnuczki mojej Przyjaciółki – (trzynastolatka) medycyna zachodnia zdiagnozowała początki stwardnienia rozsianego. Dziewczynkę bolała często głowa – to w sumie jedyny objaw – dziecko zostało na jesieni bodaj zaszczepione na covida, niestety. Prawdopodobnie to są efekty tego czegoś. Poza błogosławieństwem nie wiem, co poradzić Przyjaciółce, jakiego specyfiku użyć, by choroba odeszła w niebyt. Może jej co poradzicie? Jest otwarta na WEDE! Dziękuję

    1. Iw, sama sobie odpowiedziałaś na zapytanie. Trzeba schelatować szczepionkowe toksyny. Słyszałem, że Mniszek ładnie wiąże Białko Kolczaste (spike protein). Ale tematu nie badałem.

      *

      Takie info otrzymałem:

      „Otrzymałam cudowną wiadomość, więc się dzielę… Okazuje się, że ekstrakt roślinny z liści mniszka lekarskiego (Taraxacum officinale) skutecznie zapobiega wiązaniu białek kolców z naszymi receptorami ACE2 we wszystkich 4 mutacjach C19”.

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8538008/

      *

      Wpis na blogu z sierpnia 2017:

      „Aduwanczik spasiot mir” (Mniszek uratuje świat)

      ~ Iwan Carewicz (Gieorgij Lewszunow), wiedun, skomoroch

      .https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/08/12/dzikie-ziola-mlot-na-gmo-chemtrails-szczepionki/

      1. Generalna kwestia jest taka (i to jest temat na artykuł):

        Dopóki wchodzimy w pułapkę narzuconego przez okupanta nazewnictwa, jesteśmy w ciemnej dupie słonia.

        Czas przestać myśleć kategoriami medycyny okupacyjnej, bo się wikłamy. W medycynach Rdzennych nie ma „jednostek chorobowych”, a więc nie ma też nadawania im nazw. W medycynach Rdzennych bada się ogólny stan biopola istoty ludzkiej – i to biopole staramy się powoli harmonizować. Nasuwa mi się teraz model kostki Rubika. Sprawny układacz nie skupia się na pojedynczych detalach, lecz ma już w umyśle docelowy obraz procesu. Gdyby zaczął proces od nadawania imion poszczególnym kostkom, ugrzązłby na starcie. Medycyna okupacyjna wciąga nas w swoją pułapkę, a my, jak te barany, powielamy za nią: nowotwór, stwardnienie, ochujenie. Choroby nie istnieją, istnieje tylko odwieczny proces harmonizacji biopola.

        W przypadku tej dziewczyny sprawa jest jasna, że komplikacje pojawiły się po szprycy, trzeba więc naturoterapeutycznie schelatować truciznę.

      2. Taw, napisałem „stwardnienie”, odnosząc się do diagnozy zachodnich lekarzy, a tak to się zgadzam co do dziewczynki i kostki Rubika, gdzie ciekawie to opisałeś.

      3. Słowianinie, to jest refleksja natury ogólnej, nie do Ciebie, choć pod Tobą. Komentatorzy inspirują mnie do własnych, bardziej ogólnych refleksji. Już od długiego czasu chodzi za mną temat, jak łatwo dajemy sobie narzucać okupacyjną narrację w kwestiach: zdrowia, polityki, historii, ekonomii… Rozmawiamy (ja też) pomiędzy sobą językiem okupanta.

      4. Codzienne chodzenie boso po zielonym dywaniku Matki Natury i WSZYSTKO co czasem nie funkcjonuje zostaje przez NIĄ wyciągnięte i zutylizowane, jak potocznie mówią Szamanki😄🙃 DO MYSIEJ DZIURY .💃💃💃💃

        JA TAK MAM od kiedy zamieszkałam na obrzeżach matrixowego miasta, gdzie mam codziennie poranny spacer po zroszonym zielonym dywaniku.

        Z głębi serca polecam każdemu, kto chce się czuć zdrowo i radośnie.💓

    2. Iw, zbadać wit D3, alergie i nietolerancje. Jak wyjdą nietolerancję, usunąć je z diety. Najlepiej dieta bez nabiału czy glutenu, cukrów przetworzonych. Witamina D3 w dużych dawkach. Ja bym poczytała jeszcze o rzs w kontekście totalnej biologii. Pod tym linkiem jest wiele ziół, suplementów podobno pomagającuych po scypawce.

      https://polish.mercola.com/sites/articles/archive/2022/02/23/detoks-bialka-szczytowego.aspx?sd=20201111&cid_source=plWeekly&cid_medium=email&cid_content=art1ReadMore&cid=20220307Z2&mid=DM1123719&rid=1426413524

      1. Oczyszczanie Jelit wkleiłem nie w związku w Twoim zapytaniem, Iwonko, tylko akurat leciało na żywo. Ale może przypadków nie ma? Pan AH twierdzi, że każdą przypadłość można uleczyć za darmo: samą Lewatywą i Głodówką.

      2. „każdą przypadłość można uleczyć za darmo: samą Lewatywą i Głodówką”

        Dostałem inspiracji 😁

        „Lewatywa”

        Jeżeli w świecie nic się tobie nie podoba
        Lewatywa jest odlotowa
        Jeżeli chcesz być oczyszczony ze złych myśli
        Lewatywa cię oczyści
        Lewatywa wypłukuje negatywne programy
        Odpadają mentalne chamy
        Lewatywa plus głodówka
        Lepiej wtedy pracuje twa główka
        Jesteś oczyszczony
        Jesteś oświecony
        Totalnie odmieniony 😇
        Możesz głosić dobrą nowinę
        Po lewatywie masz ładną minę
        Lewatywa czyni cuda
        Są nawet jędrniejsze uda
        🤣

        Rado

  8. Skrzyp na zdjęciu? Właśnie zagotowałam porcję. Popijam czasami, jak mi się przypomni, bo mi strasznie włosy wychodzą.

    1. Uleńko 👩‍❤️‍💋‍👩 mi na włosy pomaga cebula 🧅 i miód 🍯. Pełno po niej mam wysyp nowych włosków. Jak zjeżdżam do domu, to obowiązkowo maseczka z cebuli. Blenduję 1 obraną cebulę i mieszam z 1 kopiastą łyżką miodu. Taką mieszankę nakładam na włosy i głowę zawijam w ciepełko. Ja akurat trzymam godzinę, ale można i krócej. Żeby pozbyć się zapachu cebuli ostatnie płukanie robię wodą z octem jabłkowym.

      To akurat wiem od Babci, a ta wiedziała od pewnego Rosjanina, który odpoczywał w Ich wiosce. Babcia do końca miała długie i gęste włosy. Cebula na cebulki 😘 Oczywiście tylko dla odważnych, Kto nie boi się zapachu i płaczu 😉😀

      1. Dzięki za pomysł z płukaniem octem jabłkowym.

        Sposób z cebulą na włosy znam, ale zapach po niej utrzymuje się do 3 myć. To nie za bardzo, jak pracujesz z ludźmi.

        Wypróbuję ten sposób z octową płukanką, bo octu mamy z zeszłego roku i przedzeszłego (jabłka dzikie obrodziły), coś jeszcze z 6 butelek po winie (0,75 l).
        Napisz, proszę, ile tego octu na litr wody do płukania.

      2. Witaj Adremku, nie ma za co 👩‍❤️‍💋‍👨. Jak się spieszę, to robię płukanie octu z wodą: Ja daję 1-2 łyżki (na początku dawałam 1, a teraz 2) na 1 litr przefiltrowanej przegotowanej i ostudzonej wody.
        Przelewam włosy i zostawiam tak na 3-5 min., po czym znów spłukuję już czystą wodą.

        Jeśli skóra głowy jest przesuszona, to roztwór zrobić słabszy i płukać tylko raz w tygodniu. Jak skóra normalna, można 2 razy.

        A jak mam czas, robię maskę z octu jabłkowego i oleju kokosowego.
        Mieszam 2 (jak zaczynasz, to daj może lepiej 1) łyżki octu jabłkowego z 1 łyżką oleju kokosowego i 1 łyżka wody i na min 20 min do ciepełka.

        Ps. 1 Jak leży pod ręką banan, to dodam i banana do tej maseczki 😉
        Warto popłakać przy cebuli, bo efekt już po 3-4 tygodniach widoczny.

        Ps. 2 Babcia mówiła, że czerwona cebula jest lepsza, ale dlaczego? Nie wiem 🤷‍♀️. Ja robię, jaką akurat mam.

        Ps. 3 Mogę sobie pozwolić tylko raz w miesiącu na taki „cebulowy rarytas”. Ale jakbym miała możliwość, to robiłabym co tydzień.

        Ps. 4 Babcia do końca miała naturalny kolor włosów, co też mówiła, że to dzięki – cebuli. Nie wiem jednak, czy tak się zasugerowała, czy to geny 😁
        Powodzenia🤞

      3. Adrem, jak mozesz, podaj przepis na swoj ocet jablkowy.
        I co robisz z butelkami po zlaniu tego octu? „Normalnie” odstawiasz do piwnicy, czy w jakis sposób konserwujesz/pasteryzujesz?

      4. RiS. Dziękuję za porady. Octem jabłkowym już płukałam, ale jakiś czas temu. Zdaje się, że najgorsze już przeszło. Już tak nie wyłażą.

    2. Na wypadające włosy polecam wcierkę z kozieradki. Według przepisu, łyżeczkę zalewasz ok. pół szklanki wrzącej wody. Ale ja gotowałam pół godzinki, by wszystko, co dobre, z niej wyszło do wody. Tak przygotowaną można trzymać w lodówce. Dorzucić krzemień, by dodał coś dobrego od siebie.
      Tylko pachnie rosołkiem, więc nie wszystkim pasuje 😉

      1. Bo u nas występuje tylko hodowlana. Ale w Ziołowym Zakątku miałam okazję obejrzeć ją na żywo. Robią tam nasady różnych roślin. Mają też ogród różany. Piękne miejsce. Spokojnie można tam spędzić cały dzień. A ich lody różane…. Mmmm pycha 😋

    1. Widzialam Bieriozkę na żywo. Niesamowite wrażenie. Siedziałam blisko sceny i miałam wrażenie że unoszę się razem z tancerkami.

  9. .https://youtu.be/igcCkGp0LEE
    .https://youtu.be/Tigt4wapbQA
    .https://youtu.be/a3Duaqis9LY
    .https://youtu.be/Ptiz0KtR16E
    .https://youtu.be/j4ggyO-OFXU

    Kochani Tawerniacy z całego świata, dziś już piątek – no dobra, czwartek, ale dla nas to już wstęp do zjazdu do domu😁💃🕺🤸🤸‍♂️
    Miłego czwartko-piątku i głowa do góry.
    Kochani, znacie skecz „Słoiki” Kabaretu Moralnego Niepokoju?

    .https://youtu.be/q4gUXUOTTuo

    „Dla mnie to nawet lepiej” – cudo 😘

  10. Chlopaki juz czekaja, az zacznie sie sezon i bedziemy zbierac grzyby. Moze sie uda sporo nazbierac i ususzyc, odnowic zapasy. Bardzo lubie drewniaki (podgrzybki) z racji ich wlasciwosci zabarwiania sosu na ciemno i po prostu maja dosc mocny aromat. Niektorzy mowia, ze malo wysublimowany – dla mnie wspanialy jest. Prosty, bezposredni i od razu wiadomo, ze jest kawalek lasu w garnku.

    Nie zapomne, jak kiedys jechalismy na rowerach przez las, taka typowa lesna droga, i moj pierworodny wypatrzyl kozaka z 30 metrow w czasie jazdy. Potem w tym miejscu nazbieralismy dosc sporo grzybkow, do tej pory nie wiem, jak on to wypatrzyl.

      1. Widzisz no rozmiar ma jednak znaczenie na planie fizycznym, co nie 🙂

        Tamten wypatrzony kozak mial imponujace z 25 cm wyskosci, jednak odleglosc byla spora, plus jak jedziesz na rowerze to… a no dzieci maja inna percepcje. Faktem jest, ze lubia szukac grzybow i jak tylko znajdziemy pierwszego na spacerze po lesie, to juz jest pozamiatane.

        Nie wiedzialem, ze Hiszpanie tez maja tradycje rodzinnego zbierania grzybow. Gdzie sa urodzajne miejsca, pozostaje nieraz tajemnica Rodowa 🙂 na pokolenia.

    1. Tam jest też Lechfeld (Pole Lecha) w pobliżu, a rzeka Lech ma źródło w Lechtal (Dolina Lecha) w Alpach.. Wszędzie ślady.

  11. A ja mam takie motto:
    Młodość minęła -uroda pozostała🤣
    I tego sie trzymam 😉
    Fajnego weekendu dla wszystkich tawerniaków 🍾🥂🍓

  12. Każdy z nas jest królem w królestwie ŹRÓDŁA, ale nie każdy z nas o tym wie i chce wiedzieć.
    Jest jak jest, będzie jak będzie, przyjmę co los da, tak większość z nas obecnie do życia podchodzi.
    A tymczasem perfidni królowie układają nasze życie według swojego programu.

    Będziesz jadł mięso sztuczne, nie będziesz nic uprawiał, będziesz miał wszystko nie mając nic, nie musisz sam o nic się troszczyć, tylko nas wybierzcie na królów was wszystkich.

    Ot, i taka to cała nasza historia i przyszłość Nas Maciusiów, o ile spać nadal będziemy.

    Gdybyśmy baśnie, bajki i legendy czytali ze zrozumieniem ich przesłania, to dzisiaj nie bylibyśmy w czarnej dupie Słonia.

    Pomimo tego całego marazmu ostatnich lat, miesięcy, dni i godzin, ja i tak wiem, że parszywym królom berło z rąk już wypadło, bo każdy OBUDZONY z Nas indywidualnie jest i będzie KRÓLEM SWOJEGO ŻYCIA.

    BO TO, CO NAJLEPSZE, JEST DOPIERO PRZED NAMI.

    Z deszczowego południa Polski 😄🙃królowa Anna 😄🙃 przesyła z serca samych wspaniałości i pięknych chwil dla TAWerniaków.

  13. „Kolejna Noc pod chmurką.Tego się nie da opisać. Polecam wszystkim”.

    Dzień Dobry Tawcio!
    Widzisz, jak pięknie!…, a jaki człek rzeźki się budzi…, a zamiast sufitu niebo i zieleń!
    …, i Wiosnę można podpatrzeć, jak z welonem rozciągnionym między chatami, drzewami przycupniętymi w ciszy, płynie otulając woalem mgły roślinność, by ta rosą napojona następnego darczyńcę przywitać mogła – życiodajne Słońce, które już za horyzontem niebo różowi.
    Tylko ludzie odpoczywają nocą…
    A w niej i na brzegu dnia tyle się dzieje!

    Piękny widok ciszy w kadrze zatrzymany o 04:04.

    Miłego!

  14. Doskonale wiem, co masz na mysli.
    Nie zapomne u mnie na wsi, pelnia ksiezyca, tez taka mgla na wysokosci ponad metra, jak pierzynka nad łąką, ja sam w promieniu 2 km i puscilem DeadCanDance… Dzwiek „lubi mgle” z racji lepszego zgrania impedancji promieniowania po prostu jak to sie mowi „sie niesie bardziej”. Nie mialem aparatu ani kamery, zeby to uwiecznic, jednak wspomnienie pozostanie wyraziste jak pierdolniecie siekiera.

  15. Ta wypowiedź Cejrowskiego o udowodnionej zwiększonej zachorowalności i śmiertelności przez maski powinni usłyszeć zaszczepieni i maskujący się przez całą plandemię.
    Chociaż czy to pomoże?
    Podejrzewam, że spora część z nich wyprała szmaty po zanikłym nagle srowidzie i trzyma je w pogotowiu na wypadek następnego sygnału: ,,maski włóż!”

    Następnym gównem, które jest powoli szykowane jest fakt, że jeśli u zaszczepionych zaczną pojawiać się pryszcze mogące być ubocznym objawem tworzącego się zespołu braku odporności, będzie im wmawiane, że właśnie dostali małpiej ospy(nieznanej u małp).
    Bardzo wielu ludzi dostaje taką opryszczkę poszczepienną, więc trzeba to przedefiniować, by ukryć choroby po dziabaniu.

    No i szczepioneczki lecą; na Polskę ,,zabezpieczono” 160 mln dawek, zużyto połowę, więc trzeba je upłynnić.
    No i oczywiście maseczki w ruch!

    1. Podejrzewam, że spora część z nich wyprała szmaty po zanikłym nagle srowidzie i trzyma je w pogotowiu na wypadek następnego sygnału: „maski włóż!”.

      W punkt Krysiu, ale mało tego niektórzy ludzie w ogóle ich nie zdjęli.

  16. ,, Kolejna Noc Pod Chmurką…”

    Cudownie!
    Ale…, przerywaj, Tawcio, od czasu do czasu spanie na łonie Natury, ponieważ ciągła twoja nieobecnośc na chacie może zaskutkować ciekawymi dysputami Rodzinki i …
    pewnego ranka , wchodząc jak zwykle do domu, możesz usłyszeć grzeczne, acz stanowcze: ,,ale ty już tu nie mieszkasz” 😀 😀 😀

    Nie dlatego, że Rodzinka coś będzie knuła za twoimi plecami, ale po prostu, naturalnie stwierdzi, że dom ci nie jest potrzebny… 😀 😀 😀

    To żarty.
    Miłego odpoczynku w samym środku oddechu Przyrody i Matki Ziemi!

    PS. Też dziś zamierzałam spać na dworze, bo ciepło, a nawet parno, ale pada mały deszczyk.
    O teraz błyska się i grzmi z oddali.
    Patrząc na kierunek chmur, burza idzie do nas.
    Niech idzie…, z bardzo upragnionym deszczem.

    Miłego!

  17. TAWie, to działa. Zapoznałem kiedyś różnych rolników i rolniczki, z którymi się nawet kumplujemy i mamy do siebie telefony. Wolę u tych Ludzi kupować żywność, zamiast w tzw. marketach. Czasem jest nawet też wymiana barterowa między Nami, bo mam to czego Oni nie mają. Wspieramy się też dobrym słowem i radą, kiedy ktoś potrzebuje pomocy. Składamy życzenia na Święta. Jest to Piękne! Mało tego! Ci Ludzie nie dali się nabrać na tzw. pandemię. Nie nosili szmat na twarzy.

    1. Mało tego, widziałem jak legenda Muay Thai, Buakaw miał maskę covidową na twarzy. Nawet Van Damma widziałem w masce covidowej (a Van Damme z tego co się orientuje nie wierzył w covida) i Sylvestra Stallone. Być może robili to, dla spokoju innych Ludzi wokół? Zresztą, mało mnie to obchodzi.

    2. Dla mnie osobiście to ważny film. Trzech Ludzi. Reprezentant Karate, reprezentant Muay Thai i reprezentant Taekwondo. Karateka i facet od Taekwondo wystąpili w maskach covidowych na twarzy. Natomiast łysy koleś od Muay Thai wystąpił od początku tego filmiku, bez szmaty na twarzy. Byłem dumny z faceta, że obronił honor Muay Thai.

    3. Gdybyście widzieli z jaką godnością nosiły te maski moje koleżanki z pracy, jaka biła od nich duma, że są takie odpowiedzialne, ratują świat, zapobiegają rozprzestrzenianiu się zarazy. Dzięki nim przeżyli dziadkowie i babcie – telewizor kazał, a oni popierali w całej rozciągłości zalecenia ważnych ministrów i mądrych lekarzy;(
      A tu tacy tam wichrzyciele w mojej osobie ciągle są na nie i to za moją przyczyną wszystko się przedłuży, a i umrze pewnie ktoś zabity mem oddechem;)

  18. A ja nosilem maske, jak lecialem samolotem, bo bez niej nie wpuszczali na poklad.
    Znam wiele tzw. wolnych ludzi, ktorzy ja nosili z wyzej wymienionych wzgledow.
    Covid- Corona virus, czyli zmiana mechanizmow I energii w koronie czakry.
    Tak samo wiele firm ma Loga w np. kolorze fioletowym, co oddzialywuje na nasze energie.

  19. Tawciu, czemu zniknął temat dysfunkcyjnych związkow ?.
    Chciałam dopisać, że moim zdaniem głównym powodem jest brak prawidłowych wzorców oraz bieda materialna i duchowa – a tu wpisu „ni ma”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s