Z pojęciem wabi sabi łączy się pojęcie kintsugi (kintsukuroi, yobitsugi). Jest to japońska technika i sztuka naprawy potłuczonych wyrobów ceramicznych – ale tak, by nie tuszować rys i pęknięć, lecz eksponować je laką z dodatkiem złota. Z pojęciem wabi sabi i kintsugi łączy się też pojęcie ichigo ichie, czyli sztuka rozkoszowania się chwilą bieżącą.

Filozofia wabi sabi powstała z połączenia dwóch pojęć. Wabi oznacza pokorę i prostotę, życie w zgodzie z naturą, opisuje osobę, która zadowala się tym, co ma, i gotowa jest ograniczać swoje potrzeby. Sabi wiąże się zaś z upływem czasu, dotyczy przemijalności i piękna naturalnego starzenia się. Praktykowanie sabi to zgoda na naturalny cykl narodzin i śmierci, a także zachwyt nad niedoskonałościami, jakie niesie ze sobą życie.

Dom to naturalna przestrzeń, w której łatwo zacząć praktykować życie w stylu wabi sabi, ponieważ tu właśnie czujemy się najbardziej swobodnie i bezpiecznie. […] Przestrzeń, w której mieszkamy, stanowi odzwierciedlenie nas samych: to, jak ją tworzymy i pielęgnujemy, to odbicie naszych priorytetów – od drobnych wyborów po najpoważniejsze decyzje. […]

Całość czytaj na:

.https://kukbuk.pl/artykuly/sztuka-dobrego-zycia-to-zgoda-na-cykl-zycia-i-smie/

*

WABI SABI to sztuka znalezienia subtelnego i naturalnego piękna w niedoskonałości.
To akceptacja rzeczy takimi, jakie są. Bez udawania i upiększania.
To umiłowanie rzeczy prostych, skromnych, surowych.
Czasem podniszczonych. Czasem chropowatych.
Rzeczy z historią, ze zszarganym życiorysem.
To też spojrzenie świeżym okiem na coś, co mogłoby być spisane na straty.
To szukanie prostego uroku, nostalgii, ulotnej emocji. […]

Całość czytaj na:

.http://wszystkiegojaponskiego.pl/2016/10/29/wabi-sabi/

*

Wabi sabi to japońska filozofia, która kocha wszystko, co nieidealne, z przeszłością, lekko podniszczone… Jednym słowem wszystko, co ma duszę! To akceptacja siebie, tego co daje nam życie. […] Wabi sabi to stan umysłu, który towarzyszy nam zawsze i wszędzie – zachowujemy spokój, a piękno widzimy często w rzeczach nieidealnych w kontekście nowoczesności. Stary telefon? Jest piękny, bo ma historię. Zmarszczki? To historia naszych uśmiechów! Wyznawanie filozofii wabi sabi oznacza, że przyjmujemy z pokorą swój los. Oczywiście możemy go zmieniać czy dążyć do lepszych zmian, ale powinna charakteryzować nas pokora i chęć życia w zgodzie z naturą. […]

Całość czytaj na:

.https://fit.poradnikzdrowie.pl/rekreacja/gdzie-odpoczywac/wabi-sabi-czyli-nieidealnie-idealne-aa-tbSQ-tdNw-b1nD.html

*

Japońska filozofia wabi sabi świetnie sprawdza się w psychoterapii. Kultura Zachodu nauczyła nas, że trzeba dążyć do ideału. Dążenie do perfekcji okupione jest stresem, rywalizacją, poczuciem niespełnienia. Bo zawsze można lepiej i więcej. Dlatego Tomas Navarro, znany hiszpański terapeuta, namawia: naucz się kochać własną niedoskonałość. Będzie ci się przyjemniej żyło. I wbrew pozorom, takie „niedoskonałe” życie może się okazać… idealne. […]

Całość czytaj na:

.https://twojstyl.pl/artykul/ciesz-sie-tym-co-masz-wabi-sabi-sztuka-dobrego-zycia-wywiad-z-terapeuta,aid,1658

*

„We wszystkim jest pęknięcie. W ten sposób światło dostaje się do środka”… ~ Leonard Cohen

Kintsugi to po prostu idea piękna, które nie ukrywa historii i nie boi się blizn”. ~ Joanna Bator

„Jeśli doświadczamy trudności, to znaczy, że żyjemy. To właśnie trudności i sposób, w jaki stawiamy im czoło, kształtują nas w znacznie większym stopniu niż okresy spokoju”. ~ Héctor García, Francesc Miralles

543 myśli w temacie “Wabi sabi – japońska sztuka zachwytu nad przemijalnością, niedoskonałością, rozpadem materii i entropią

    1. Czytałam i leży dyżurna na stole . wiele razy się czyta.
      Zawsze coś zakumi nowego .
      Nie czyta się raz .

      Lustro –
      Charakter CzłoWieka
      to odbicie Twojego zachowania wobec Innych Ludzi.

  1. Dosyć często umieszczacie tutaj filmiki Moniki Rajskiej…
    Niektórzy tak są w nią wpatrzeni, że aż swoje życie podciągają pod to, co ona mówi…
    Jasne, każdy może 🙂
    Ale ja nie o tym…
    🌸
    Mam pytanie:
    Czy ktoś z Was ?
    Był u Moniki na jej analizie ?
    Jestem bardzo ciekawa 🙂
    Również ciekawa o jakich naszych opiekunów jej chodzi ?
    *
    Niestety Monika podniosła cenę o 200 zł. Teraz 1,5 godziny analizy kosztuje 800 zł !!!
    Powstała też jej nowa strona, na której pisze, że po analizie po miesiącu konieczna jest konsultacja. Na pewno niebezpłatna.
    No còż…

    1. No to ładnie, Melisa, ale może to kosmiczna analiza, to i cena z kosmosu. Szczerze, ja pozostanę przy czytaniu komentarzy Tawerniakow oczywiście, nie ujmując nic Monice.

    2. „Dosyć często umieszczacie tutaj filmiki Moniki R.”

      Tez zauwazam, ze tu sie ta pania promuje.

      Jesli znalazlabym troche czasu na sluchanie jednego czy dwoch filmikow, to bym moze cos posluchala, ale na takie luksusy „czasowe”, pozwolic sobie nie moge.

      Nic o tej osobie nie wiem. Nic nie sluchalam, wiec odnosze sie do wibracji, ktore sa czytelne, nie do tresci nagran ( bo ich nie znam).

      Po dwoch czy trzech zdjeciach, ktore zauwazylam na tym blogu, wibracje, ktore sie pojawiaja, wskazuja, ze pani Rajska M. (bo zdaje sie, ze jest jakas inna pani Rajska, ale chyba ma inne imie ???) nie wpisuje sie w Tradycje Wedyjska.

      Jak znajde chwile czasu, to moze cos poslucham z jej nagran, bo ten temat tu czesto powraca na blogu.

      Bardzo mi sie podoba poczucie humoru Slowianina na u.:
      „ale może to kosmiczna analiza, to i cena z kosmosu.”

      Jak sobie pomysle, ze przekazalam na tym blogu w darze WEDE rowna bibliotece (mnie to kosztowalo dziesiatki tysiecy godzin pracy) i jeszcze pracuje, aby dokonczyc wyjasnianie technik manipulacji, urazow z dziecinstwa, przekierowywania energii, itd. (skutek tej bolesnej sprawy krzywdzacych komentarzy).

      https://t1.pixers.pics/img-1fb6f67c/fototapety-samoprzylepne-smok-i-ksiezniczka-z-ksiazka.jpg?H4sIAAAAAAAAA3WOSW7DMAxFryMDdkjNkg-QbY5geKBSt54gKW3Q01dGkGXBBckPfr4Pjy31gWCkLVOEdZ6mhSDMS9lSGynNv8SwtqiqtqgLQ8Sq3b8pjnE_WMOtrxvnygGvrRdV-9MX59rHL_aR85FagCQvx_ws70obE4xrAoHcAhrQXqvBa0HcG9vl_qDcN-JZDNu9xrOqdwaFWKuTneO8shJmL5TMPo97Bf-QXjMUF1xvoCxoAVKCd6fUXW_KaiGld50jFVCiCSboMHrLrZZ-ImUGOaDh7lIof83yrG8pAQAA

      Przyszlo mi wlasnie taka mysl :
      Niektorzy stosuja „kosmiczne ceny za kosmiczna analize” 😉 A niektorzy otrzymuja zaplate z Kosmosu.

      1. „Tez zauwazam, ze tu sie ta pania promuje”.

        „tradycję Wedyjską”

        Tu się promuje zaawansowaną Wiedzę o fizyce przestrzeni (nie tylko hiperfizykę), jaką nie zawsze da się odnaleźć w tradycji Wedyjskiej, np.:

        – mechanika torusa,
        – mechanika tak zwanych innych gęstości,
        – mechanika Rdzenia wszechbytu,
        – zaawansowana wiedza o pozaziemskich cywilizacjach [dużo wyższa niż na poziomie niuejdżowym],
        – mechanika budowania fraktali mocy
        – techniki pracy z umysłem

        A oprócz hiperfizyki:

        – wiedza o Strumieniu Życia i Strumieniu Świadomości;
        – zaawansowana wiedza na temat czakr jako energetycznych implantów. Nie spotkałem ani w tradycji wedyjskiej, ani w niuejdżu tak zaawansowanej Wiedzy na ten temat.

        Występuje tu wiele bardzo zaawansowanych świadomościowo istot, nie tylko panie Rajskie.

        Dla każdego coś miłego. Komu nie odpowiada Misia, znajdzie Perlisię; komu nie odpowiada Perlisia, pójdzie do Trelisi.

      2. Arkono, piękne obrazy. Wczoraj miałam wizję z ogniem w takich kolorach. On spalił wszystkie złe satelity, a dobre zostały na trajektorii. Zdrawiam.

      3. Co do Moniki R. i Doroty z Wglądów Duchowych… Przejrzałam waszą dyskusję i powiem wam, wg mnie ludzie zaczynają się budzić i szukają kogoś, kto im coś wytłumaczy.

        Dorota podkreśla, że wszystko robi za darmo. Monika za to aktualizacje ma publiczne, ale już sesje indywidualne – płatne.

        Ja czasem slucham obydwu Pań i faktycznie „biorę”, co ze mna rezonuje.
        Staram się nie oceniać. Tak ogolnie 😉

      4. „Arkono, piękne obrazy. Wczoraj miałam wizję z ogniem w takich kolorach. On spalił wszystkie złe satelity”.

        Ogien oczyszcza przez prawde.
        Woda przez Milosc.

    3. Monika robi fenomenalną robotę na Przestrzeni, przekazując Wiedzę, wskazówki, i Pozytywną wibracje na YouTube. Pomaga Ludziom. To mądra kobieta, ale ja osobiście nie mam potrzeby chodzić i płacić za konsultacje.
      Kogo stać to, już jego indywidualna sprawa.

      1. Dziekuje Ci TAW-ie, że rozni ludzie majacy rozne informacje moga u Ciebie komentowac. Ze tu jest przeplyw roznej wiedzy. Kazdy wybierze dla siebie cos i bedzie puzzle ukladal. Dziekuje. My juz nie mamy wierzyć, my mamy wiedziec. A nie ma istot wszechwiedzacych. Wiec trzeba zbierac z roznych zrodel.

      2. „Nie ma istot wszechwiedzących. Więc trzeba zbierać z różnych źródeł”.

        Dokładnie tak. Nawet sam Rdzeń wszechbytu nie wie wszystkiego, dlatego wpędza nas w maliny, bo jest nienasycony „nowych algorytmów”.

      3. Babciu Marysiu, podpisuje się obiema rękoma pod tym, co napisałaś. Jest dużo blogów, które są ukierunkowane na dane tematy, ale ile można gadać o wojnie, historii i polityce. Tu każdy zostanie wysłuchany 👍🙏.

      4. Wielkim atutem Moniki jest to, że nie szuka poklasku. Nie kreuje siebie na guru. Skromna, mądra, a przy okazji bardzo Urodziwa kobieta. Nie jestem jakimś ślepym „wyznawcą” Moniki, ale mam dla Moniki uznanie. Mam własne przemyślenia i koncepcje. Z Johnem Veto, z Gracjanem z TwojaNowaŚwiadomość też się nie zgadzam w paru rzeczach, ale to jest właśnie Piękne, że możemy się Pięknie różnić.

    4. Nie oceniam, kto ile bierze za to, co daje innym, jeśli poświęca na to cały swój czas. Jeśli tak, to jest to jego praca, usługa. Nie wyobrażam sobie takiej istoty, jak zapiernicza przez 9 godzin w sklepie lub korpo, bierze robotę do domu i jeszcze zajmuje się sprawami ducha. Za coś musi żyć. Oczywiście można dyskutować, ile, za co i dlaczego tak drogo, ale nie wnikam… Kiedyś na ten temat mówiła Basia Zalewska… Dawniej uzdrowiciel, pustelnik, mędrzec brał, co mu ludzie przynieśli, by mógł przeżyć. Czasy się zmieniły, standard przekazywanej WEDY się podniósł, w sumie Monika mogłaby w ogóle nie podawać nic na YT, a robi to…

      1. Są na tej planecie (a zwłaszcza w Polsce) istoty z misją specjalną (interwencyjną). Inaczej przez kolejne eony nie ruszylibyśmy z miejsca – do tego stopnia odcięto nam tu Wiedzę.

    1. Jestem zauroczony. Patrząc od strony fizyki przestrzeni, ten zespó to dwa Fraktale Mocy plus Łącznik: 4 + 4 + 1. Widzicie, jaka jest Moc, gdy istoty zbierom się w kupę przy Śpiewie i Tańcu, a nie cierniowym różańcu?…

      Świadomy Taniec i Śpiew rdzenny Realnie Zmienia Przestrzeń.

      Poza tym, nie ma chyba lepszej (udrażniającej energię pola istoty) gimnastyki porannej 😉

      💃💃💪😃👍💃💃

  2. Godnosc. Tradycja. Jednosc Rodu. Zycie na Rodowej Ziemi. Taniec. Moc z Matki Ziemi.
    Tak by mozna okreslic ten piekny pokaz.
    Cudowna scena : gdy jeden z Mezczyzn laczy Ziemie z Niebem.
    4:10

    Reka prowadzi od Ziemi do Nieba… nad glowa cudowne Obloki…

    To Madrzy Zaklinacze Odklinacze 🙂

    Taniec to jezyk Kosmosu, ktorym ludzie bezposrednio lacza sie z Nieskonczonoscia i skarbnica Wedy.

    Tancem mozemy zapisac wiele spraw, zakrecic i odkrecic.

      1. „a kiedyż, ach kiedyż poprzez Śpiew i Taniec odrodzi się nasz Słowiański Żywioł?”

        Weduni już powiedzieli… kiedy.
        Kto umie czytać, znaki, też już wie.

        Jak kto czytał uważnie wpisy na blogu, to już wie.

        Za jakis czas (ale za ile, to nie wiem… no czasu za ile ???? 😉 😉 😉 ) coś zorganizuje… A Tym Czasem, skromnie mówiąc, obudziłam setki tysięcy ludzi, a może troche wiecej 😉 ?

      2. „Tancem mozemy zapisac wiele spraw, zakrecic i odkrecic”.

        Za jakis czas, jak sie sprawy uloza, Naucze gdzie niegdzie, a moze w Polske rusze, jak sie dograja sprawy, kto wie ?

    1. Dziękuję 💏 Arkono, właśnie tak dzisiaj boso pohasałam sobie po zroszonej zielonej trawie, by doznać cudownego połączenia z Mateńką Ziemią.
      Po wczorajszym całodniowym deszczyku, przyroda w ogrodzie odżyła i podskoczyła w zwyż co mi wielce moje serducho raduje.💓💓
      Moje od dziecka codzienne boso chodzenie ciągłą radość życia we mnie utrzymuje.👣👣👣
      Gdyby nie ta przepiękna wokół mnie Natura, to nie chciałabym tu żyć, to ONA mnie do radosnego życia mobilizuje, a nie sypiące trucizny w tej chwili na nasze głowy i plony chazarskie wuje.🤣

      1. „Dziękuję 💏 Arkono, właśnie tak dzisiaj boso pohasałam sobie po zroszonej zielonej trawie, by doznać cudownego połączenia z Mateńką Ziemią”.

        Woda – Anahita

    1. Smoki (nie mylic z Jaszczurami) to nasi Przyjaciele – Magowie, Nauczyciele, Straznicy, ktorzy Przynosza z innych wymiarow Wede.

      Jak wiele spraw w rzeczywistosci maxia, poprzekrecano pojecia i symbole. A czesto wykorzystywano MOC dawnych Wcielen w rzeczywistosci maxia. To tak, jak budowanie nowych budynkow na miejscach Mocy, gdzie onegdaj byly Swiatynie, Swiete Gaje, itp.
      Przekierowuje sie MOC, ktora dane Miejsca czy Istoty posiadaja, na cele tych od „antyzycia”.

      (O przekierowywaniu Mocy (lub agresji) pisze od paru miesiecy, bo to temat bardzo wazny i rozwine go szerzej).
      Ktos pozamienial wyobrazenia o Smoku Przewodniku – Istocie z innego wymiaru z wyobrazeniem o istotach okrutnych, ktorym sklada sie ofiary ludzi.

      W pracach artystow – Poslancow od Zycia pojawia sie czesto Obraz Kobiety i Smoka z Ksiegami lub tez Kobiety Wojowniczki i Smoka, ktory Jej towarzyszy.
      Ta Weda jest ukazana w „Awatarze”, gdzie to wlasnie Smoki pomagaja Obroncom Zycia Zachowac Zycie i Prawde.

      Wspaniale obrazy, gdzie to Obroncy Zycia dosiadaja Smokow.
      A dlaczego zatem obraz Archaniola, ktory Smoka zabija ??? Kto ten obraz wprowiadzil w wyobraznie zbiorowa ?
      I o jakiego wiec Smoka chodzi ?

      Czy Smok Smokowi rowny ?

      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRUHzv-SWfbQggHtQPsGQxBZMyx7C-vDAs5uytLULh1oM_YYKdbnwN00x9bmjbgmyKsbeA&usqp=CAU

      Oczywiscie Smoki teraz bardzo, bardzo rzadko przybywaja w nasz Wymiar. Dawno, dawno temu byly tu obecne jak Przyjaciele przy kazdym Medrcu, Nauczycielu, Przewodniku, itp.
      pomagaly chronic caly swiat istot zywych: zwierzeta, ptaki, rosliny, itd.

      https://cdn11.bigcommerce.com/s-do0ookap9x/images/stencil/1280×1280/products/17636/20538/api5tebf2__00196.1548177489.jpg?c=2

      Stoja na strazy Krysztalow, w ktorych jest zawarta Weda o wszystkim, co jest na Ziemi, lacznie z genotypami kazdej istoty Zywej.
      Do tej chwili, gdy przyjda Istoty wysoko rozwiniete Duchowo i przywroca Krysztaly naszemu Drzewu… Rodowemu.

      https://cdna.artstation.com/p/assets/images/images/027/662/074/large/marco-ortiz-walters-wizardanddragonx.jpg?1592195616

      https://i5.walmartimages.com/asr/358ecc18-4b80-4e9e-91e5-2b48ebc27b4f_1.27125e247af32e0eef19e882b28cfecc.jpeg?odnHeight=612&odnWidth=612&odnBg=FFFFFF

      .https://www.youtube.com/watch?v=kdjgFXJaHEw

  3. W tym szczególnym dniu chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim samotnym MAMOM MAMUSIOM, MAMUNIOM, MATECZKOM. Tym w domach pomocy społecznej , w hospicjach, w szpitalach, w więzieniach, tym które nie mają Męża przy boku z różnych powodów i samotnie mierzą się z rodzicielską opieką. Tym, które nie mogą dziś świętować wspólnie z dziećmi. KOCHANE MAMY Pani Majka Jeżowska śpiewała „wszystkie dzieci nasze są” a ja Wam dziś śpiewam wszystkie MAMY nasze są „Niebo rozjaśnia się samo, mały uśmiech jak tęcza, już dobrze MAMO !” 🥳❤️🧡💛💚💙💜🤎🖤🤍 Świętujcie nie tylko DZISIAJ, ale KAŻDEGO DNIA . Babilion przytulasków i buziaków na Wasze policzki 🌹
    .https://youtu.be/E_Dv3kMv9wA
    .https://youtu.be/Wf1uRxyi4RA

    1. Wszystkim MAMOM i naszej GAJI! Wszystkim tym, które odeszły już na drugą stronę lustra i tym, które jeszcze nam towarzyszą TU I TERAZ, życzę MIŁOŚCI i spokoju! Wszystkie jesteście piękne i SZLACHETNE! Dbajcie o siebie i słuchajcie swojego serca to niesamowity portal! Przytulam!!!❤❤❤

  4. Bądźmy uczciwi wobec samych siebie, kochani. To podstawa! Szczerość ze sobą samym, nie udawanie kogoś innego, aby się przypodobać komukolwiek i aby się „wybielić” i „kreować” na Świętego/Świętą. Bez ukrywania się „za maskami” w celu manipulacji innymi. Bez wampiryzmu energetycznego. Bez robienia z siebie wiecznej ofiary.

      1. A ja już zaliczyłam ćwierć wieku, też lubię lambadę, bo lubię ruszać pupą hihi

      2. Iwono, ten utwór też skoczny i melodyjny. Kiedyś tego słuchałem, jak byłem mały.
        Obecnie wynajduję na YouTube utwory, których słuchałem, jak byłem mały. Dawno tego utworu nie słuchałem. Dzisiaj znalazłem na YT z sentymentu.

        .https://www.youtube.com/watch?v=V6PeX9oLc6c

  5. Dwa dni temu staliśmy kilkanaście sekund na światłach. Tuż obok, na chodniku, Matka z dorosłym Synem z niepełnosprawnością umysłową oglądali wystawę sklepową.
    Trzymali się za ręce.

    Są sceny, „migawki”, które człowiek czuje całym sobą i zapamiętuje na całe życie.

    W tym uścisku Dłoni było wszystko: wzajemne ukochanie, czułość, oddanie, wdzięczność, lekkość, radość, zaufanie…
    Ona chroniła jego, a on chronił ją.

    Wzruszyliśmy się, w ciszy kontemplowaliśmy ten piękny widok 🙂

    Wszystkim Mamom dużo Zdrówka i Radości!
    💗🌸🌿🌺🌷

  6. Kochani dzisiaj wyjątkowy dzień. W Polsce Dzień Matki, w Niemczech Dzień Ojca. czyli rodzina może razem śiętować. A to przciwwaga (RODzina=uziemienie) do Wiebowstąpienia katolickiego…

    Zdrawiam was.

    Wszystkim mamom z serducha serdeczności.

      1. Mój Tata, chociaż po operacji (nie chcę pisać publicznie, na co była operacja), to już samodzielnie wstaje z łóżka i chodzi. Jestem z Niego Dumny i powiedziałem mu to dzisiaj. Nie spodziewałem się, że Tata aż tak szybko dojdzie do siebie. Codziennie robi sam gimnastykę, w celu rehabilitacji. Jestem Dumny! Lekarze mówili rodzinie, że Tata będzie długo leżał, a On chodzi. Piękna sprawa. Ambitny Gość z Taty:-) Moja Mama też w formie:-)

      1. A mnie dzisiaj z okazji czczenia pięknego dnia Matki, córka 🤣wywiozła w Lasy Pszczyńskie, byśmy nazbierały kwiatów Czarnego Bzu.
        Nachodziłyśmy się multum kilometrów i ani jednego krzaczka Bzu, żeśmy nie spotkały.

        Nazrywałam dużo młodych Pokrzyw, które już umyłam i wysuszę na codzienne herbatki.

        Pogadałyśmy sobie tak od Serca na wszystkie tematy.

        Było bardzo fajnie i miło.💓

        Rzadko się zdarza, że mamy dla siebie tyle czasu, ale teraz córka zmieniła pracę, i do nowej idzie dopiero od pierwszego czerwca.

      2. Dziękuję Uleńko, dziękuję wszystkim. Też złożono mi dziś życzenia. Ale i ja wnusiowi zrobilam bukiet z tego, co mam w ogrodzie, i dał swojej mamusi. Tylko KOCHAM CIĘ MAMUSIU tyle, aż tyle. Ma dylemat, bo trudno mu zrozumieć, dlaczego jego mama mówi do mnie mamo, przecież to babcia. To wszystko takie ludzkie i takie cudne, wzruszyłam się.

      3. Aniu, a u mnie na osiedlu i w okolicy co rusz czarny bez kwitnie, no ale to miasto, choć nie przy samej drodze. Kto wie, czy nie wycięli, bo tak robią, wszelkie krzewy ciachają, wrr

    1. Tak Marysiu, u Was to wszystko z opóźnieniem kwitnie, prawda? Trzydzieści parę lat temu siedziałam miesiąc w samym Zakopcu, na granicy maja i czerwca, i bez długo jeszcze w czerwcu kwitł, byłam w szoku🤔

      1. Jolanthos, ja 31 lat temu to przechodziłam, żółtaczka typ C. Cieszę się, że wyzdrowiałaś.

  7. Droga IW

    Tydzień byłam na wygwizdowie. Wracam, a tu proszę, zostałaś gwiazdą TV i lokalnej społeczności.

    Jaka ty jesteś kobieca, mądra i dystyngowana. Nawet po fragmencie filmiku czuć, że emanuje od Ciebie OGROMNA SIŁA. Wcale nie wydawałaś się wyniosła. Tylko pewna tego, o czym mówisz! Przemadrzali są zazwyczaj ci, ktorzy udają, że wiedzą, o czym prawią.

    Powiem Ci, że po filmiku z Tobą i po filmiku, w którym pokazałaś swoją córkę, chciałabym mieć was na sali sądowej w dowolnej sprawie ;). Jesteście powołane do obrony tych, którzy obronić się nie potrafią.

    1. Wczoraj oglądałam film o Grace Kelly i pewnie mówiłabym tak jak ona na spotkaniu z de Gaullem od serca, o miłości, że najważniejsza – piękne przesłanie, nie wiem czy prawdziwy monolog, natomiast ten z filmu był jak najbardziej w moim stylu… Mówię sercem i tyle… Myślałam Aa, że będziesz na wystawie… No ale nic straconego, jest do końca lipca, pozdrawiam❤

      1. O wystawie to dowiedziałam się dziś z TAWerny. Ale jak mówisz, nic straconego.

    2. „Po filmiku z Tobą i po filmiku, w którym pokazałaś swoją córkę, chciałabym mieć was na sali sądowej w dowolnej sprawie ;). Jesteście powołane do obrony tych, którzy obronić się nie potrafią”.

      W punkt!… 😃👍

      Tawernianki to Kobiety Mocy 💪😃👍

      💃💃🔥💃💃

      1. Tak, to prawda Najczystsza-> Kobiety Mocy, to czuć💥
        Dużo z komentarzy można ciekawego wynieść, nauczyć się. Coś pięknego.

        Jolanthos, jestem bardzo szczęśliwy, że Ty jesteś Szczęśliwa i udało się Tobie wywalczyć to, co Twoje.

        IW. Duża wiedza oraz dużo Serca Twego oddanego dla przyszłych pokoleń. Czuć Moc. Czapki z głów.

        Radku, przekaż swojemu Tacie, że jest bardzo Silny, prawdziwy Wojownik z krwi i kości.
        Nasi ojcowie, to mocne „Bydlaki” nie do zajechania.
        Gen Zwycięzców.

        Pozdrawiam Wszystkich zaglądających, czytających, komentujących. Siostry i Braci.

      2. „Radku, przekaż swojemu Tacie, że jest bardzo Silny, prawdziwy Wojownik z krwi i kości. Nasi ojcowie to mocne „Bydlaki” nie do zajechania.
        Gen Zwycięzców”.

        Dzięki Woju za Twoje słowa!

        Moja Siostra jest pod wrażeniem, że Nasz Tata tak szybko doszedł do Siebie, bo nikt z Nas w to nie wierzył, zwłaszcza lekarze. Z moją Siostrzyczką wczoraj spędziłem Piękne chwile. Rozmawialiśmy szczerze i praktycznie o wszystkim. Wspieram moją Siostrę, bo Ona też ma swoje sprawy. Coś Pięknego się dzieje na Przestrzeni.

  8. Dla wszystkich mam, dla mam wszystkich stworzeń, niech się Wam szczęści, niech się wam darzy, niech was spokoj i miłość nie opuszcza.

  9. Kochani,
    a ja dziś wrócę do tematu „pękającej kopuły”.
    ….ni stąd ni zowąd przyśniło mi się dziś, że jestem w jakimś pomieszczeniu ze szklanym sufitem, który zaczął pękać!
    Było ze mną kilka/kilkanaście osób, w tym kilku, których znam w „realu” i mówię: „patrz w górę, co się dzieje”, a tu odpowiedź: „ale ja nic nie chcę widzieć” i spuszczone głowy…. Tymczasem nad szklanym sufitem widziałam ocean zamiast nieba, z zakotwiczonymi łódkami albo kajakami (coś w tym rodzaju), czyli jakby do góry nogami i pomyślałam wtedy, we śnie, że acha, no to to niebo to jednak woda jest!!! Wtem ten sufit wydał się niebezpiecznie pękający i mimo niechęci innych wypchnęłam wszystkich na zewnątrz…. a gdzie? nie wiem, bo zaraz potem byłam na jakimś wzgórzu i ktoś mi podziękował, łechtając mnie po nosie, coś jakby: „miałaś czuja”….

    Dodam, że przed całą ww. sytuacją grzęzłam w błocie, które zalało jakąś część przestrzeni w moim mieście. wyszłam z tego i trafiłam do tego, co napisałam 🙂

    ostatnio czuję, że w nocy dużo pracuję…
    budzę się niewyspana

    1. Lelu, mnie też często bolą ręce czy nogi po nocy. Ostatnio nawet miałam na dłoniach maleńkie ranki, jakby mi ktoś dłonie ponacinał jakimś małym ostrym narzędziem.

      1. Ulu-Laszko, teraz Ciebie rozumiem, czemu się broniłaś przed atakami i odsyłałaś im. Bardzo dobrze robiłaś, bo należy się bronić. Trzeba chronić swoją Przestrzeń i Siebie.
        Wszystkiego dobrego dla Ciebie.

      2. ” … Nam katolikom to jest niewyobrazalnie trudno sie przerzucic na wlasna Moc, na liczenie tylko na siebie. … ”

        Nie „na siebie”, ale „poprzez siebie”.
        Nie jesteśmy konstruktem samo- wykreowanym z siebie w stu procentach podtrzymującym i kontrolującym istnienie.
        Mówiąc o własnej Mocy, możemy mówić o częściowym wpływie na nasz konstrukt.
        Rodzący się organizm ludzki (czy inny) wydaje się być wzorcowym tak pod względem energii zagęszczonej do materii (ciało, idealnie stworzone, pracujące i samouzdrawiające się organy wewnętrzne), jak i pod względem emanacji energetycznej na zewnątrz organizmu.

        Człowiek nie stworzył ani siebie, ani tej wzorcowości.

        ” … Nikt za nikogo dupy nie wysra: ani jaźń, ani dusza, ani tak zwane Źródło, ani tak zwany Bóg, ani tak zwany Rdzeń wszechbytu. … ”

        Świetny przykład.
        Takie mamy możliwości naszej mocy w stosunku do całego konstruktu autoistnienia, jak wysranie dupy do bardzo złożonych procesów bio-fizo-chemicznych zachodzących w organach wewnętrznych, które pracują bez udziału naszej świadomości.

        Zatem jesteśmy post scriptum o wiele większego od nas dzieła, któremu w różny sposób próbujemy nadać tytuł.
        A że zazwyczaj PS nawiązuje do wcześniejszych treści, to my również poprzez siebie możemy szukać korelacji na miarę możliwości. 🙂

        Miłego!

    2. Lelu, może przyśnił Ci się potop błotny, ten z ostatniego resetu..? O tej wodzie nad kopułą to chyba mówił jeden z rosyjskich jutuberów, spoglądając na migotanie gwiazd jakby poprzez tafle wody nad kopułą. Zresztą oni tam w Rosji to wszyscy przekonani, że żyjemy pod kopułą, u nas takiej świadomości jeszcze nie ma. Ja po tym jak nie pamiętałam snów, mam nikłe ich przebłyski po wybudzeniu, natomiast zaraz jak się budzę, resetują mi pamieć, ciekawe dlaczego?

      1. Witajcie kochani! Iwonko, sprobuj sie uwolnic od tzw.,opiekunow. Nasza SlowiAnka podpowiedziala mi taka „modlitwe”, ja wieczorem zawsze tak mowie, albo byle kiedy.

        —– Zabraniam dostepu do mojego jestestwa, do mojej rodziny, do mojego domostwa wszelkim zlym bytom, pozaziemskim istotom i technologiom. Oddaje sie pod opieke Źródła (wtedy klade rece na serce), ktore jest we mnie, a w nim ja i dobrze nam z soba kazdego dnia. Tak jest, tak sie dzieje, tu i teraz, zadzialo sie, akceptuje.

        —– Trzeba to mowic z przekonaniem, ze sie ma te moc. Ja miewalam zle sny, wiec nie zycze sobie snow i od dluzszego czasu mam spokoj. Jak nachodzi mnie strach, zle mysli, ktorych trudno sie wyzbyc, i rozne takie, to zawsze tak modle sie do siebie. Nam katolikom to jest niewyobrazalnie trudno sie przerzucic na wlasna Moc, na liczenie tylko na siebie. Mamy zaprogramowane, ze mamy liczyc na kogos, nie wiadomo tak naprawde na kogo, ale byle nie na siebie. Ja bardzo powoli sie przeprogramowuje. Widze coraz lepszy skutek. Iwonko, wkurz sie na nich i powtarzaj do znudzenia i ta modlitwe, i wynocha ode mnie, zabraniam wymazywania mi pamieci, wynocha. Dobrego dnia kochani.

        — Ja piernicze, nie moglam napisac tego posta, bo ciagle mylilam litery, dziady cholerne, ciagle na nas zerujace, wynocha.

      2. Przepraszam, że to powiem i wbiję kij w mrowisko, ale starzy wyjadacze tematu, czyli istoty atakowane, doskonale wiedzą, że w praktyce ta metoda nie działa. Działa tylko i wyłącznie w przypadku istot bardzo wysokowibracyjnych. Natomiast 99% ataków dotyczy „ofiar” niskowibracyjnych. Dopóki nie oczyścimy podświadomości z najcięższych choćby treści (zazdrość, zawiść, nienawiść, lęki, osądy), nie pomoże nam żadne mantrowanie, naiwne pseudomodlitwy, błagania na kolanach, leżenie plackiem w kościele, rwanie włosów z głowy) ani inne tym podobne zaklinanie rzeczywistości. Nikt za nikogo dupy nie wysra: ani jaźń, ani dusza, ani tak zwane Źródło, ani tak zwany Bóg, ani tak zwany Rdzeń wszechbytu.

        Tak więc, Kochani, nie załamywać się, nie zakłamywać się (każdy z nas doskonale wie, jakie tematy ma do ukrycia), tylko do roboty 🙂🌱

        Będzie coraz łatwiej utylizować stare treści, bo sama przestrzeń będzie teraz coraz bardziej nam pomagać, zwłaszcza po Letnim Przesileniu. Nie zajmować się tak zwaną polityką (wiadomo, od eonów dokręcają śrubę i będą dokręcać), tylko sobą, nie uciekać od spotkań z wewnętrzną ciszą, bo tam jest klucz. A dlaczego nie chcemy spojrzeć w głąb? Bo doskonale wiemy, że prawda o nas wygląda zupełnie inaczej…

        Ale cokolwiek o sobie byśmy nie myśleli, do rozwoju i tak zostaniemy zmuszeni przez bolesne bloki zdarzeniowe.

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2021/11/03/kto-sie-nie-chce-rozwijac-do-rozwoju-zostanie-zmuszony-przez-bolesne-bloki-zdarzeniowe/

        Wiara zabija świadomość, więc w cokolwiek na swój temat byśmy nie wierzyli, bez oczyszczenia nieewolucyjnych treści przez energetyczne ucho igielne się nie przeciśniemy. A już na pewno słodki niuejdż i kusmity nam w tym nie pomogą.

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2022/03/24/kto-nie-przejdzie-przez-ucho-igielne/

      3. „może przyśnił Ci się potop błotny, ten z ostatniego resetu..?”

        – może tak być, iw.

        A wiecie, że jak patrzę na czyste, błękitne niebo, po którym zasuwają samoloty i zostawiają dwie smugi za sobą, które dość szybko znikają, to myślę, że to wygląda bardzo podobnie do płynącej po wodzie motorówki. Macie tak?
        Zaobserwujcie przy pięknej pogodzie i czystym niebie

      4. Coś w tym jest Taw co napisałeś u mnie jest duży problem z nienawiścią nie ma co się oszukiwać. 👍

      5. Nie ma się czego wstydzić, bo program nienawiści w pewien sposób dotyczy każdego z nas, ale jest ukryty, zepchnięty do podświadomości. A nie ma się czego wstydzić, bo program nienawiści nie jest naszym produktem, tylko spuścizną RODową, a ta z kolei spuścizną NaRODową, bo historyczną. A traumatyczną historię kRaju wszyscy mniej więcej znamy. Tak więc nienawiść ma proweniencję historyczną, a nawet kosmiczną, ale to każdy z nas indywidualnie z tym programem musi niestety się uporać. Tylko tak możemy uzdrowić Ziemię. Tę Ziemię.

        Tylko zmieniając siebie, możemy zmienić świat.

      6. Dokładnie, każdy musi sam to przepracować, o ile do tego dojdzie, że coś trzeba zrobić z tym fantem. Wczoraj Mama powiedziała mi – „synu, zakończ już to wojowanie ze wszystkimi, wszystkimi”. Żeby nie ta nienawiść, to i człowiek by nie wojował tyle.

      7. A najcięższa „walka” (zmaganie) i tak jest ze sobą samym. 😉

        „Stare przysłowie pszczół” mówi: Zanim zaczniesz zmieniać świat, przejdź się trzy razy po własnym mieszkaniu. 😉

      8. Świata sam nie zmienię, ale warto zacząć od siebie, chociaż te zmagania z samym sobą to też nie takie hop – siup. Człowiek dla siebie jest bardziej wyrozumiały ja zawsze zabieram się za siebie, ale od jutra 😉👍.

      9. O jejku, chyba zostalam zle zrozumiana, ja tak wlasnie nad soba pracuję i to daje mi efekty. Ja nie mam problemu z nienawiscia czy zawiscia, mam tylko wkurw, jak juz jestem bezsilna, to sie zloszcze. Ale ze mam liczyc sama na siebie, bo nie ma po co wzdychac do jakiegos gdzies tam bedacego Boga, no to juz gorzej. No i wybaczyc samej sobie tez nie bylo latwo. Komus jakos mi latwiej. Wiec tak sobie powtarzam te regulki i to daje mi efekt. Moze dlatego, ze nie moga mi wtedy inne mysli plynac, moze to dziala na zasadzie reklamy telewizyjnej? Ale u mnie dziala, to sie podzielilam z Wami. Kazdy sam musi cos do siebie dostosowac, mnie spasila taka forma.

      10. Jesteśmy Potężnymi i Nieograniczonymi
        Mieszkańcami Świata
        bo To właśnie My Tworzymy
        Swoje Rzeczywistości , Swój Los i Szczęście .
        Pokój Tobie Lechio Nasza Umiłowana.
        ZdRawiam

      11. „Dopóki nie oczyścimy podświadomości z najcięższych choćby treści (zazdrość, zawiść, nienawiść, lęki, osądy), nie pomoże nam żadne mantrowanie, naiwne pseudomodlitwy, błagania na kolanach, leżenie plackiem w kościele, rwanie włosów z głowy) ani inne tym podobne zaklinanie rzeczywistości”.

        Zaklinanie rzeczywistości… hmm

        Zawsze zastanawiało mnie, jak ma wyglądać życzenie, modlitwa, mantra itp.
        Aby powstała formuła życzenia (aprobaty czy dezaprobaty), wpierw wyobraźnia musi stworzyć obiekt, wobec którego jest ono kierowane.

        Życzenie spaceru po lesie (plaży) przyciąga obraz lasu, odczucia komfortu.
        Czyjaś propozycja pójścia na bagna, trzęsawiska wywoła mniej radosne obrazy.
        To samo z odrzuceniem, żeby odrzucić tzw. złe byty, to najpierw człowiek wyobraża coś, co chce odrzucić.
        A jak wyobraża, to czy nie przywołuje?
        No przecież nie mówi się „won!” do czegoś, czego nie ma.

        A może takim zabranianiem to się robi wokół siebie jakąś kulę ze szkła pancernego?
        Nie wiem.
        A może takie modlitwy …

        Miłego!

  10. Fajnie chłopaki grają. Utwór melodyjny, niezła barwa głosu, konkretna. Sposób gry na klawiszach na wstępie kompozycji w stylu zespołu De/Vision. Słychać, aż nadto wyraźnie, fascynacje zespołami De/Vision i Depeche Mode.
    Bardzo fajny zespół z kręgu syntezatorowego popu. Mój ulubiony styl muzyczny i taki zespół też chciałem kiedyś założyć. Refren bardzo fajny. Piękny utwór, udał się:

    Synthdecade – Lighten Up The Darkness (Official Video)

    .https://www.youtube.com/watch?v=0UaX6iOWZWs

  11. Już dwa lata, jak nie ma z nami pana Adolfa Kudlińskiego, obejście, sad, dom podupadłe, opustoszałe. Nic nie zostało z jego działalności, nikt jej tam w Orzechówce nie przejął. Co się stało z ideą Królestwa Słowian? Przecież karczowano lasy, miały być budowane domy, przyjeżdżali do pana Adolfa pierwsi mieszkańcy tej osady… Szkoda, wokół Kudlińskiego miało szanse odrodzić się słowiańskie państwo. Ciemni wiedzieli, w kogo uderzyć, dla gadów Kudliński był niebezpieczny, smutne…

    .https://www.youtube.com/watch?v=EgcePRnMXEM

  12. Witajcie, troche nie w temacie tego artykulu ale chcialbym sie z Wami podzielic mysle ze dobra informacja:

    https://covidcalltohumanity.org/2022/05/25/who-withdraws-12-of-13-ihr-amendment-proposals-amid-widespread-opposition/

    Chyba tu na blogu wczesniej czytalem o planach, jakie nam szykowali podczas trwajacej konferencji w Genewie, widac ze wiekszosc odrzucili, przynajmniej na razie. Ciekawy artykul na temat byl takze na stronie Instytutu Spraw Obywatelskich:
    https://instytutsprawobywatelskich.pl/gorski_prowokuje-who-globalisci-i-twoje-zdrowie/

    Pozdrawiam!

      1. ”I pomyśleć, że to wszystko nie udałoby się im…. gdyby nie było tele..wizji….”
        – Jees Sz.

      2. Justyna nie dalej, jak wczoraj zastanawiałem się co zrobić, żeby odłączyć nadajniki w mojej okolicy jak wrócę, chociaż na chwilę.

      3. Drogi Słowianinie na uchodźstwie ⚔️

        Co Zro…bić ?
        Wizualizować – ilustrować-
        -uprzytomnić znajomym-RODzinie.

        Resztę zrobią Ptaszki i Na..tura..

        Zwróciłeś uwagę że wszelakie zmyślone i wywołane katakl….izmy – schizmy w tym schooł-biznesie
        prawie nie dotykają przekażników..faul,…wizyjnych…
        a mnie się marzy …
        cyt.
        Przegryzły podwodny, oceaniczny kabel.
        Awaria, do której doszło we wtorek,
        byla dość rozległa, padły m.in. serwisy eBaya.
        Okazało się, że wzmożonego ruchu nie wytrzymały
        starego typu routery Verizona,
        amerykańskiego dostawcy internetu.16 sie 2014
        ”… z powodu rekinów, które przegryzły podwodny, transatlantycki kabel światłowodowy (zobacz mapę podwodnych instalacji).

        Bestie przyciąga prawdopodobnie pole magnetyczne wytwarzane przez kable.”

        https://superbiz.se.pl/technologie/rekiny-zjadly-internet-przegryzly-podmorski-kabel-aa-3LFA-41mo-8jZ9.html

        https://www.submarinecablemap.com/

        Zobacz ile tego jest do znie..wolenia Ludzkości.
        Więcej niż Ryb..

        Przy..gotować się Proszę Państwa
        na pożarcie Naszej kasy z kont.
        Bankowo bo rekiny pożrą internet…
        i nijak im z gardła nie wyjmą Naszej gotówki..

        https://www.google.com/search?q=rekin+przegryza+kable+w+oceanie&oq=rekin+przegryza+kable+w+oceanie+&aqs=chrome..

        ps.
        Przy okazji przypomnę mądre z najmądrzejszych przysłów naszych braci …
        ”co sie zdarzyć może to się zdarzyć musi”. Zdrawiam

      4. Ilość tych kabli jest nie do opisania, aż dziw bierze, że w tym oceanach są jeszcze ryby

  13. ‚Czy istnieje gdzieś prawdziwy świat
    Niezapośredniczony przez Wi-fi
    Czy jeszcze jakiś inny jest możliwy
    Mam nadzieję, choć kwituje ją śmiech z puszki
    Gdyby nie Wi-fi, tobym spał w obłokach
    Choć nie miałbym snów o
    katastrofach
    Nic nie wiedziałbym o spadających samolotach
    Statystycznie żaden nie spadnie na moich oczach nigdy
    Nie podejrzewałbym że nocą w parku
    Można zginąć z ręki psychopaty
    Odtąd sam już spaceruję raczej rzadko po północy
    I gotuję się na wszystko, kiedy echo dwoi moje kroki
    Więc zanim przebodźcują mi percepcję informacyjnym szumem
    Siadam pod starą wierzbą
    Ptak obraca się na żyłce pod gałęzią
    Kto mu zrobił to? Odcinam go i odlatuje lekko

    Kiedy ciągną za sznurki
    Ja próbuję być oflajn
    Wiem, że nie da się już ukryć
    Ale próbować można
    Kiedy ciągną za sznurki
    Ja próbuję być oflajn
    Wiem, że nie da się już ukryć

    Polećmy razem w podróż bez pilota
    Odłączmy podtrzymywanie przy sztucznym życiu
    Nie dosięgnie nas zagłada, kultura masowa
    Nie damy z siebie robić byle widzów
    Myślę, że magiczne pudło tylko
    W jakiś sposób zastąpiło pradawne ognisko
    Przy którym siadaliśmy blisko
    siebie
    Nie bojąc się o nagłe przełączenie
    Mieliśmy jakąś wspólną rzeczywistość
    Znajome głosy się ścierały, iskrząc
    A teraz siedzimy przed szybką, milcząc
    Gdy ona opowiada za nas wszystko
    Więc zanim przebodźcują ci percepcję informacyjnym szumem
    Usiądź pod starą wierzbą
    Ptak obraca się na żyłce pod gałęzią
    Kto mu zrobił to? Odetnij go i odlecicie lekko

    Kiedy ciągną za sznurki
    Spróbujmy być oflajn
    Wiem, że nie da się już ukryć
    Ale próbować można
    Kiedy ciągną za sznurki
    Spróbujmy być oflajn
    Wiem, że nie da się już ukryć. ‚

    Słuchając spotify natrafilam dziś na taki utwór i pomyślałam, że go tu zostawię 😉
    https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://m.youtube.com/watch%3Fv%3DAzF2h_rJrsw&ved=2ahUKEwiC2YvqwP_3AhUIp4sKHcgqBNcQwqsBegQIBRAF&usg=AOvVaw3K2Cbzjl2WCjo9ORTxIyvx

    Tawie apropo posta. To zastanawiają mnie przykłady kobiet które podałeś. Wsystkie są piękne i boję od nich świadomość jednak, czemu chowają swoje siwe piekne włosy pod farbami? Obraz ich pasowalby idealnie do ideologi wabi-sabi jednak te kolory włosów psują efekt.

    1. To Ja,

      co do doboru grafik, masz rację. I tak już rozbudowałem ten wpis. Ale jeszcze rozbuduję go graficznie. W komentarzach wkleiłem nawet linka do fotografii polskiej ikony wabi-sabi Małgorzaty Braunek.

      1. Odkopałam ten komentarz.
        Piękna to była kobieta.
        Nawet jej zdjęcia, gdy już zachorowała, mają w sobie ‚to coś’. Idealny przykład do tematyki posta.

    2. Świat offline kontra online.
      INTERNET mógł zmienić świat na lepsze. Jakby ludzie go dobrze wykorzystali. Niestety jest, jak jest, ALE wielu dzięki Internetowi się ocknelo z letargu, odkryło, że nie są sami, zjednoczyło się, pogłębilo wiedzę, odnalazło hobby.
      Nie wiem, jaki jest % ludzi, którym Internet złamał życie (pamietam chociażby film Sala samobójców), a jaki % tych, którym uratował, ale bez netu byśmy jeszcze bardziej byli doręceni niż obecnie.

      1. Też uważam, że internet był nam potrzebny byśmy otworzyli oczy. Gdybysmy siedzieli i słuchali tv, to dawno byśmy byli zombi. Przynajmniej większość z nas.

        Tylko to ma też drugą stronę medalu. Dzięki internetowi mają nas jak na widelcu. Wiedzą wszystko o wszystkich.
        Nie wierzę w to, że bardziej im szkodzi niż jest użyteczny.
        W naszych czasach rządzą tylko media. A mediami elita.

        Garstka jest ludzi, którzy umieją korzystać z wiedzy ukrytej pomiedzy tą ściemą.

  14. ‚Czy istnieje gdzieś prawdziwy świat
    Niezapośredniczony przez Wi-fi
    Czy jeszcze jakiś inny jest możliwy
    Mam nadzieję, choć kwituje ją śmiech z puszki
    Gdyby nie Wi-fi, tobym spał w obłokach
    Choć nie miałbym snów o
    katastrofach
    Nic nie wiedziałbym o spadających samolotach
    Statystycznie żaden nie spadnie na moich oczach nigdy
    Nie podejrzewałbym że nocą w parku
    Można zginąć z ręki psychopaty
    Odtąd sam już spaceruję raczej rzadko po północy
    I gotuję się na wszystko, kiedy echo dwoi moje kroki
    Więc zanim przebodźcują mi percepcję informacyjnym szumem
    Siadam pod starą wierzbą
    Ptak obraca się na żyłce pod gałęzią
    Kto mu zrobił to? Odcinam go i odlatuje lekko

    Kiedy ciągną za sznurki
    Ja próbuję być oflajn
    Wiem, że nie da się już ukryć
    Ale próbować można
    Kiedy ciągną za sznurki
    Ja próbuję być oflajn
    Wiem, że nie da się już ukryć

    Polećmy razem w podróż bez pilota
    Odłączmy podtrzymywanie przy sztucznym życiu
    Nie dosięgnie nas zagłada, kultura masowa
    Nie damy z siebie robić byle widzów
    Myślę, że magiczne pudło tylko
    W jakiś sposób zastąpiło pradawne ognisko
    Przy którym siadaliśmy blisko
    siebie
    Nie bojąc się o nagłe przełączenie
    Mieliśmy jakąś wspólną rzeczywistość
    Znajome głosy się ścierały, iskrząc
    A teraz siedzimy przed szybką, milcząc
    Gdy ona opowiada za nas wszystko
    Więc zanim przebodźcują ci percepcję informacyjnym szumem
    Usiądź pod starą wierzbą
    Ptak obraca się na żyłce pod gałęzią
    Kto mu zrobił to? Odetnij go i odlecicie lekko

    Kiedy ciągną za sznurki
    Spróbujmy być oflajn
    Wiem, że nie da się już ukryć
    Ale próbować można
    Kiedy ciągną za sznurki
    Spróbujmy być oflajn
    Wiem, że nie da się już ukryć. ‚

    Słuchając spotify natrafilam dziś na taki utwór i pomyślałam, że go tu zostawię 😉
    https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://m.youtube.com/watch%3Fv%3DAzF2h_rJrsw&ved=2ahUKEwiC2YvqwP_3AhUIp4sKHcgqBNcQwqsBegQIBRAF&usg=AOvVaw3K2Cbzjl2WCjo9ORTxIyvx

    Drogi Tawie. Apropo posta to zauważyłam, że wszystkie kobiety, ktore przedstawiłeś jako przyklad filozofii wabi sabi, maja pomalowane swoje juz siwe piekne włosy. A szkoda bo byłyby pieknym symbolem ich mądrości i doswiadczenia życiowego.

  15. Piszę po raz drugi – znika tekst..
    Ogłaszają – „susza rolnicza” taka defi…nicja

    Przy ulewie – oberwaniu chmur –
    -ogłaszają ww. defi…nicje..

    -susza rolnicza – chyba po zapodaniu oprysków chemicznych..

    -..tak jak kremy przeciwzmarszczkowe dla Pań –
    mające działanie wysuszające skórę delikatną twarzy .
    W związku z powyższym trzeba wincyj kremu i emulsyji …

    -defi-DeFi, skrót od zdecentralizowanych finansów, to pojęcie zbiorcze dla usług finansowych typu peer-to-peer w publicznych łańcuchach bloków, głównie ethereum.

    nicja- de nicja transakcji kontrolowanej
    dla potrzeb cen transferowych

    Tak się można bawić słówkami …

    Wojciech Młynarski – W co się bawić

    .https://www.youtube.com/watch?v=2V-xGSza7EE

  16. Dzisiaj zmarł w wieku 60 lat Andy Fletcher. Był członkiem mojego Ukochanego niegdyś zespołu muzycznego Depeche Mode. Zespół Depeche Mode jest dla mnie prywatnie, osobiście Najważniejszym zespołem muzycznym w moim życiu, ponieważ wpłynął najbardziej na mój gust muzyczny i fascynacje syntezatorami i muzyką awangardową. Żaden zespół i artysta nie miał na mnie aż takiego wpływu (a słuchałem wielu zespołów i wiele różnej muzyki i gatunków muzycznych) Kochałem Depeche Mode od wielu, wielu lat. Pod koniec szkoły podstawowej już zacząłem słuchać Depeszy i byłem zachwycony oryginalnością ich muzyki na tle innych zespołów. Łączyli muzykę pop z awangardą muzyczną. Żaden zespół, nawet elektroniczny, syntezatorowy w latach 80 i 90 nie brzmiał tak jak Depeche Mode, bo DM grali po prostu swoje, nie ulegając modom z zewnątrz. Mieli unikalne brzmienie, fajny wokal Davida Gahana i swój specyficzny image i fryzury. Sam kiedyś tak się ubierałem i byłem Depeszowcem.
    Nie podano przyczyny śmierci Fletchera. Podobno zmarł nagle w swoim mieszkaniu z przyczyn naturalnych.

    Odpoczywaj w Pokoju Fletch i Dziękuje Tobie za wspaniale chwile i muzyczne inspiracje jakich doznawałem w trudnych, burzliwych czasach szkoły podstawowej i liceum. Twoja muzyka mi pomagała i dawała radość. Była lekiem na „szarość” w tamtym czasie dla mnie.

    1. Mój Ukochany utwór z repertuaru Depeche Mode, który mi się chyba nigdy nie znudzi, a słuchałem go miliony razy:-)
      W tym utworze jest wszystko, co jest charakterystyczne dla tej legendarnej grupy. Super melodia, oryginalne brzmienie (z czego DM słynie), wokal Davida Gahana. Mocne odlotowe „zawadiackie” rytmiczne bębny i romantyczny tekst, który świetnie współgra z tymi „zawadiackimi” bębnami. Utwór perełka i klasyka:

      .https://www.youtube.com/watch?v=vYH0vhLpqHU

    1. Bardzo to cukierkowe, bezowo-landrynkowe, z bitą śmietaną, kokosankami wielkości piłki do kosza i karmelem (tyle kalorii, że szok) 🤣 Jednak wolę już taki „cukierkowy” świat, od świata dekadenckiego, ponurego, mrocznego, gdzie krew, wojny o cokolwiek, zawiść, zazdrość, osądy, połamane ręce, połamane nogi, złamane szczęki, pety na ulicy, kał, siki 🤣, walające się puszki po piwie i karaluchy wielkości dyni 🤣😁

  17. „A najcięższa „walka” (zmaganie) i tak jest ze sobą samym”.

    Bardzo dobrze napisane TAWie. W punkt! Tak naprawdę to jest to jedyna „walka” i każdy „musi się” z tym sam uporać. Bez zwalania winy na innych i na tzw. czynniki zewnętrzne.

  18. Siostra kupiła mi dzisiaj prezent, chociaż o nic Jej nie prosiłem i niczego od Niej nie chciałem.
    Coś Pięknego się dzieje i cieszy mnie fakt, że jesteśmy rodzeństwem, które chce ze sobą spędzać czas.
    Mam wyjątkowo Pozytywny humor (mimo deszczu za oknem) i wszystkim z TAWerny też go życzę – Pozytywnego humoru i Spokoju:-)

    1. Kochany Radosławie, jakże się cieszę, że z Twoją siostrą się dogadujecie! Ja też mam siorkę, ale młodszą i zawsze miałyśmy trudny kontakt, bo po prostu nadajemy na różnych falach, a że mamy silne osobowości, jak wszystkie kobiety w naszym RODzie, to czasami są tarcia, że iskry lecą. Natomiast cały czas uczymy się siebie, uczymy się tolerancji i dziś już wiemy, że się kochamy, bo potrafimy o tym sobie mówić. Mamy tylko siebie i aż siebie! I mamy świadomość, że w razie „W” możemy na siebie liczyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s