Z pojęciem wabi sabi łączy się pojęcie kintsugi (kintsukuroi, yobitsugi). Jest to japońska technika i sztuka naprawy potłuczonych wyrobów ceramicznych – ale tak, by nie tuszować rys i pęknięć, lecz eksponować je laką z dodatkiem złota. Z pojęciem wabi sabi i kintsugi łączy się też pojęcie ichigo ichie, czyli sztuka rozkoszowania się chwilą bieżącą.

Filozofia wabi sabi powstała z połączenia dwóch pojęć. Wabi oznacza pokorę i prostotę, życie w zgodzie z naturą, opisuje osobę, która zadowala się tym, co ma, i gotowa jest ograniczać swoje potrzeby. Sabi wiąże się zaś z upływem czasu, dotyczy przemijalności i piękna naturalnego starzenia się. Praktykowanie sabi to zgoda na naturalny cykl narodzin i śmierci, a także zachwyt nad niedoskonałościami, jakie niesie ze sobą życie.

Dom to naturalna przestrzeń, w której łatwo zacząć praktykować życie w stylu wabi sabi, ponieważ tu właśnie czujemy się najbardziej swobodnie i bezpiecznie. […] Przestrzeń, w której mieszkamy, stanowi odzwierciedlenie nas samych: to, jak ją tworzymy i pielęgnujemy, to odbicie naszych priorytetów – od drobnych wyborów po najpoważniejsze decyzje. […]

Całość czytaj na:

.https://kukbuk.pl/artykuly/sztuka-dobrego-zycia-to-zgoda-na-cykl-zycia-i-smie/

*

WABI SABI to sztuka znalezienia subtelnego i naturalnego piękna w niedoskonałości.
To akceptacja rzeczy takimi, jakie są. Bez udawania i upiększania.
To umiłowanie rzeczy prostych, skromnych, surowych.
Czasem podniszczonych. Czasem chropowatych.
Rzeczy z historią, ze zszarganym życiorysem.
To też spojrzenie świeżym okiem na coś, co mogłoby być spisane na straty.
To szukanie prostego uroku, nostalgii, ulotnej emocji. […]

Całość czytaj na:

.http://wszystkiegojaponskiego.pl/2016/10/29/wabi-sabi/

*

Wabi sabi to japońska filozofia, która kocha wszystko, co nieidealne, z przeszłością, lekko podniszczone… Jednym słowem wszystko, co ma duszę! To akceptacja siebie, tego co daje nam życie. […] Wabi sabi to stan umysłu, który towarzyszy nam zawsze i wszędzie – zachowujemy spokój, a piękno widzimy często w rzeczach nieidealnych w kontekście nowoczesności. Stary telefon? Jest piękny, bo ma historię. Zmarszczki? To historia naszych uśmiechów! Wyznawanie filozofii wabi sabi oznacza, że przyjmujemy z pokorą swój los. Oczywiście możemy go zmieniać czy dążyć do lepszych zmian, ale powinna charakteryzować nas pokora i chęć życia w zgodzie z naturą. […]

Całość czytaj na:

.https://fit.poradnikzdrowie.pl/rekreacja/gdzie-odpoczywac/wabi-sabi-czyli-nieidealnie-idealne-aa-tbSQ-tdNw-b1nD.html

*

Japońska filozofia wabi sabi świetnie sprawdza się w psychoterapii. Kultura Zachodu nauczyła nas, że trzeba dążyć do ideału. Dążenie do perfekcji okupione jest stresem, rywalizacją, poczuciem niespełnienia. Bo zawsze można lepiej i więcej. Dlatego Tomas Navarro, znany hiszpański terapeuta, namawia: naucz się kochać własną niedoskonałość. Będzie ci się przyjemniej żyło. I wbrew pozorom, takie „niedoskonałe” życie może się okazać… idealne. […]

Całość czytaj na:

.https://twojstyl.pl/artykul/ciesz-sie-tym-co-masz-wabi-sabi-sztuka-dobrego-zycia-wywiad-z-terapeuta,aid,1658

*

„We wszystkim jest pęknięcie. W ten sposób światło dostaje się do środka”… ~ Leonard Cohen

Kintsugi to po prostu idea piękna, które nie ukrywa historii i nie boi się blizn”. ~ Joanna Bator

„Jeśli doświadczamy trudności, to znaczy, że żyjemy. To właśnie trudności i sposób, w jaki stawiamy im czoło, kształtują nas w znacznie większym stopniu niż okresy spokoju”. ~ Héctor García, Francesc Miralles

543 myśli w temacie “Wabi sabi – japońska sztuka zachwytu nad przemijalnością, niedoskonałością, rozpadem materii i entropią

    1. podobno w Norwegii banksterka zrobiła psikusa. nagle z dnia na dzień przestały działać dotychczasowe karty płatnicze, kredytowe.
      wprowadzili nowy „pieniądz” cyfrowy dostępny dla posiadaczy pozytywnego kodu paszportu świrusowego. coś zdaje się znajomego …. 😦

      1. Moze komus sie przyda.Prowokacje ,duze zniwa,BW choruje,schadzki w U,ziemia sie pali,nowa Ziemia,Redsky,Kopula,Redpoints .U Zygfryda Ciupki.15 maja.—–

      2. UWAGA”
        Po 30 czerwca 2022 r.
        Rada Europejska zmieniła uchwałę 2361 i już nie sprzeciwia się przymusowi szczepień.
        Od 1 lipca 2022 r. UE ogłosiła ustawodawstwo dotyczące obowiązkowych unijnych certyfikatów COVID 19, które pozbawiają Cię wszelkich wolności, jeśli nie posiadasz certyfikatu QR covid. Jeśli większość państw członkowskich wzdycha do ustawodawstwa, wprowadzony zostanie przymus szczepień.
        Pod koniec roku 2022/2023 powstanie cyfrowa waluta.
        UE nałoży każdemu obywatelowi UE cyfrowy dowód osobisty. (Holendrzy już to mają i już odnoszą się do unijnej wersji na stronie digld)
        Wszystkie bankomaty zostaną w najbliższym czasie zastąpione bankomaty z kodem QR, Belgia już instaluje je pełną parą.
        Jeśli te maszyny do kodów QR są zintegrowane, gotówki nie można już wypłacać z banków i/lub
        UE ma na celu uczynienie gotówki całkowicie bezwartościowej w ciągu 18 miesięcy.
        Rezolucja UE trwale pozbawia każdego człowieka integralności fizycznej.
        https://www.globalresearch.ca/mandatory…/5776115
        PROSZĘ ZWRÓCIĆ UWA https://www.instagram.com/p/CchNCi9qc9m/
        Cyfrowa tyrania: unijny certyfikat certyfikatu szczepionki przeciwko Covid – globalne badania
        GLOBALNE POSZUKIWANIE. CA
        Cyfrowa tyrania: unijny certyfikat certyfikatu szczepionki przeciwko Covid – globalne badania
        GLOBALRESEARCH.CA
        http://www.globalresearch.ca

    2. Tak – Radochno-
      – póżniej wybiorą
      uprzywilejowanych-
      lojalnych a reszta …won…

      ps. Dzisiaj nazywają bez…warunkowy
      a jutro będzie nazwany warunkowy..
      Bezwarunkowy oczywiście na bony jakieś –
      na towar…jakiś…
      Taka przewalanka od zawsze..

      1. Justynko
        My ten program mamy już przerobiony
        Talony na samochody i żarcie już były. Podpisywanie volkslist, lojalek innego g …. też już było
        Nudni są. Nie wychodzą poza schemat.

      2. Ano Tak Radochno.
        Przy…wileje dla łunych ….

        Przetrwac! cz. 1 i 2 – Adolf Kudliński radzi.
        youtube

    3. Mimo iż TAW cały czas podkresla, że bedzie bezwarunkowy i kropka to ja mam wątpliwości.
      Daja kase = ludzie się rozleniwia i/lub poddają temu dochodowi, a potem nagle bedzie taaadam będzie kasa ale będzie i kredyt spoleczny i za złe zachowanie bedzie ten dochód malal.

      1. Mają od lat bo nie mieli komuny czyli siedzieli na
        sotzialu-social democracy..eselde..
        czyli nic nie mieli i szczęśliwi byli..

        Przeczo..łganie zlewawprawa..przekonanie , że …
        -socjaldemokracja w Polsce-opowiedz mi dziadku..

      2. Niestety, Babciu Marysiu – szykują nam pandemie 2.0. Tym razem ma być ospa z wirusem małpy.Mam nadzieję, że nie damy się zastraszyć i nie będziemy grać w ich grę.Niech się sami WHO i inni w nią bawią /tylko jak zrobią szczepienie warunkujące dostęp do kasy – to nie wiem jak to obejdziemy/.

      3. „Tym razem ma być ospa z wirusem małpy”

        Jednym z pierwszych symptomów „małpiej ospy” jest ponoć przemożna ochota na banany.😁😜

      4. W UK odkryto sześć przypadków małpiej ospy, ale u panów, którzy lubią zaglądać innym panom w tyłki. Teraz są sprawdzani, gdzie byli i kto mógł im to zaaplikować, tu jest straszna pederastia wśród młodych chłopców.

  1. Kochani Tawerniacy dziś piątek, piąteczek. Uleńko przejeżdżaliśmy o 4 przez obwodnicę Monachium, machaliśmy do Ciebie, ale pewnie jeszcze spałaś 😀

    .https://youtu.be/bHRVvlpRKbE
    .https://youtu.be/2VB6YYHIECQ
    .https://youtu.be/9b4F_ppjnKU
    .https://youtu.be/WE8-49VC0YY
    .https://youtu.be/VNS8DSHCN_o

    (…) Wstaje nowy dzień
    Nie zatrzymam się
    Naprawię dziś każdy błąd
    Wiarę w sobie mam
    Silną niczym wiatr
    Rozwieje złudzeń dym

    Przybywaj nowy dniu
    Nieś sukcesu smak
    Kończy się polarna noc
    Tamten czas martwy tak (…)

    Urszula „Wstaje nowy dzień”
    Kochani Tawerniacy z całego świata, przyjemnego i dobrego dnia, pamiętajcie o mocy Waszych serc. „Dziś wszytko się uda” 💝🌞🌈💃🕺💪🛣️🚛

    1. „Kochani Tawerniacy z całego świata, przyjemnego i dobrego dnia, pamiętajcie o mocy Waszych serc. „Dziś wszytko się uda” 💝🌞🌈💃🕺💪🛣️🚛”.

      I tobie też, droga RiS, samych miłych wrażeń!
      Zapewne wracasz do domu, bo dziś nie tylko piątek, piąteczek, ale i piątunio… 🙂

      A tak w ogóle to dla Nas Wszystkich życzę, abyśmy wieczorem wspomniawszy dzień, westchnęli lekko na myśl, że: „to była piękna jazda!”.

      Wczorajszy dzień był pierwszym w tym roku dniem, w którym prawie było upalnie, można było po posesji chodzić w samych gaciach…
      A dziś już jest chłodniej.

      Miłego!

      1. „to była piękna jazda!”

        Oj, była.😂 Sen. Razem z Szamanem TzW jesteśmy we wnętrzu ludzkiego jelita grubego. Jelito jest czyste. Przypomina umięśnioną pofałdowaną rurę od odkurzacza. Pcha nas jakaś sila i powoduje, ze z impetem „zjeżdżamy” w dol, tak jak na zjeżdżalni poniżej. Nogami do przodu; ja pierwsza, za mną Szaman. Nie wiem gdzie wylądowaliśmy, bo się obudziłam.😜

        .https://img.redro.pl/obrazy/zjezdzalnia-wodna-w-odkrytym-basenie-700-134162375.jpg

      2. Przez 4 dni mielismy prawie 30 C, a potem w nocy 2 C. Dzis znowu 3 dni fali gorąca (33 C ze współczynnikiem wilgotności), a potem juz przyjemniej, w granicach 18-20 C.

      3. Kalinko jak to gdzie wylądowaliście – w kibelku hihi😂😂😂

      4. Krysieńko-Wisienko 🍒 Kochana u nas dopiero 1 tydzień pracy za nami także jeszcze 2 tygodnie jazdy.
        Wiesz co dobrego mnie dziś spotkało? Miałam okazję posłuchać fletni pana z akompaniamentem fortepianu/pianina. Ale gdzie?? Jakby to Iwonka powiedziała w kibelku 😂😂. Zatrzymaliśmy się na zwykłym parkingu (nie cpnie) a tam Pan sprzątający toalety-starszy Turek- ze swojej kanciapki co bierze wodę puścił na 3/4 głośnika tak piękne dźwięki, że oniemiałam jakby czas stanął w miejscu. A Pan gwizdał sobie i z zachwytem pucował sedesy. No dacie wiarę??🌈
        Żałowałam, później że Go nie spytałam co to za utwór. Przekopałam internet i coś podobnego znalazłam, ale to nie do końca to.
        .https://youtu.be/BiqlZZddZEo
        No Kalinko, Ty to masz sny 😁😘

  2. Wczoraj był na Wybrzeżu bardzo piękny dzień…
    Po pracy poszedłem na spacer do pobliskiego brzeziniaka, takiego zaroślaka właściwie na obrzeżach dużego lasu.
    Mówimy na to brzeziniak, choć są tam różne gatunki drzew.

    Pogoda jak w środku gorącego lata. Usiadłem sobie pod drzewem, przed oczami białe pnie brzózek z zieleniutkimi grzywkami, a dalej w perspektywie dwa duże rozłożyste dęby.
    A na dole, gdzie sporo trawy i dużo światła, szaleństwo mniszka.
    Aż żółto.
    Pszczoły się krzątają, jakieś ptaszysko drze się niemiłosiernie, a ja sobie siedzę i jestem tylko oczami i uszami…
    O niczym nie myślę.
    JESTEM
    I wtedy przychodzi mi naraz wyraźna myśl:
    Tak ma być.
    Świat powinien być naturalny i piękny, jak ten tutaj.
    Jestem w jakby półśnie, jakby w medytacji, a ogólnie w wewnętrznej ciszy.

    I nie wiadomo skąd, ku mojemu zaskoczeniu, pojawia się w głowie moja deklaracja: Chcę pracować na poczet nowego pięknego szczęśliwego świata. Chcę uczyć się prawdziwych praw działających w naszym świecie i innych światach. Chcę te inne światy zobaczyć i poznać.

    Odpowiedź (od kogo ?) pojawia się natychmiast:
    „Projekt zgodny w 100% z profilem energetycznym istoty.
    Plan zaakceptowany”.
    To był męski spokojny głos.

    Orzeźwiałem z tego półsnu natychmiast !

    No dobra, pomyślałem wstając, póki co trzeba kompost pod ogórki rozkładać…

    1. Adrem jakie piękne przesłanie! Ja dzis zamiast do pracy poszłam na miasto – na spacer…Poczułam sie podobnie jak Ty, miałam wrażenie że przeszłość i przyszłość zlały się w TU i TERAZ. Miałam wrażenie, ze JESTEM w kilku wymiarach naraz…Czułam w sobie DOŚĆ RA!

    2. Adrem, toż to Twoja Nadświadomość się odezwała.Właśnie w chwilach wyciszenia działa i daje takiego kopa, że się chce tańczyć, śpiewać i żyć w radości.

  3. Ciekawostka z cyklu, jak nasze myśli „ciałem” się stają. Dziś pomyślałam, że kupię obiad w restauracji, którą mam na rogu ulicy… popatrzyłam online co mają- była zupa krem z cukinii (chyba) ryba i kilka innych rzeczy. Chciałam rybę, i pomyślałam, że może tez tą zupę sobie kupię.. po pracy weszłam tam, zapytałam czy jest jeszcze ryba- sandacz- była, zamówiłam 2 porcje na wynos i czekałam… pani obsługująca przyniosła mi dwa pojemniki z jedzeniem i słoik z czymś. Zdziwiłam się, ale wzięłam nie pytając… bo pomyślałam, że to może jakiś sos… a okazało się, że to zupa… byłam w szoku.. nie zapłaciłam za nią… w południe pomyślałam, że może kupię zupę, po południu dostałam… nie zamawiając… cuda, cuda nie objawiają, ale się dzieją.

      1. Pani Kulińska rzekła, że to co obserwujemy w Polsce dziś wobec Ukraińców to polski prometeizm! W punkt! Czyli niech nam wyszarpią wątrobę a co na własną prośbę… I jeszcze dowiedziałam sie – a nie wiedziałam – że na UJ nie ma katedry polonistyki! SZOK!!!

      2. A co po wydziale jak nie ma katedry? Na UJ też zlikwidowano Kulturoznawstwo o kierunku literatura w ogóle po co komu jakies kulturoznawstwo? Gdyby była katedra moja córka byłaby tam wykładowcą. Ale Kulińska rypie w mocnych słowach jak jest – Rejtanka

  4. Marynko kochana,moja corka mowi zawsze dwojka i krajem,a Skarlet w „Przeminelo z wiatrem „pomysle o tym jutro.Zajdzie potrzeba znajdzie sie rada.Najpierw zobaczymy czy uchwala.Moze sie okazac ze z Uni wyjdziemy.

    1. Babciu Marysiu, cudowne myśli!!
      Bo tak już jest, jeśli za bardzo myślimy o „jutrze”, pozbawiamy się energii tej, którą mamy na „dziś”. Ja do Twoich powiedzeń dorzuciłabym jeszcze „myślał indyk o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścieli” i „jutro będzie futro, a pojutrze już po futrze”🙃.

      A wiecie, że u Niemaszków już kwitną akacje😃?
      Za dziecka jedliśmy kwiatki prosto z drzewa. A Babcia smażyła nam w cieście naleśnikowym, ale to były rarytasy mniam mniam.

  5. „Póki jeszcze umiesz ruszyć drogą pod prąd.
    Póki jeszcze wierzysz, że gdzieś nowy jest ląd.
    I jak echo Ci odpowie Twoim słowom inny człowiek.
    Póki jeszcze tak się zdarza, warto żyć.

    Póki jeszcze wierzysz, że bez granic Twój świat.
    Póki jeszcze wierzysz, że dościgły jest wiatr.
    Póki wierzysz, że gdzieś w ciszy jest ktoś, kto Twój głos usłyszy.
    Póki jeszcze tak się zdarza, warto żyć.

    Póki jeszcze wierzysz, że bez granic Twój świat.
    Póki jeszcze myślisz, że są okna bez krat.
    Póki uśmiech ma twarz dziecka i nadzieja w Tobie mieszka.
    Póki jeszcze tak się zdarza, warto żyć”.

    Breakout – „Póki uśmiech ma twarz dziecka”
    👩‍❤️‍💋‍👩👩‍❤️‍💋‍👨🤾🤸‍♀️🚴‍♀️🏊‍♀️🏄‍♂️🚣‍♀️🧗🏇⛷️💃🏃‍♀️🧘‍♀️🛀👣🐎🐕🐺🐄🐐🐏🐖🐀🕊️🐸🦢🐞🦋🌳🌲🌼🌹

    .https://youtu.be/Zc4UJ1tUPbg
    .https://youtu.be/dxl2r6GuL2w
    .https://youtu.be/ltq8IH7bEdA
    .https://youtu.be/NzeAzX5QB_0
    .https://youtu.be/Z9jWUMtPGAU

    Kochani Tawerniacy z całego świata, przyjemnego i dobrego dnia. My dziś w pracy tak do 15, ale po 15 zamieniam getry i adidasy w sukienkę i sandały 😉🧙‍♀️🧙‍♂️

    PS. Adremku, piękne tu i teraz😘 Ulu, cuda cuda się dzieją 🍲🥣👋😘

  6. Piękna pogoda z silnym wiatrem. Wiatr wywiewa stare, mam nadzieję. Wczoraj miałem dekadencki wieczór. Patrzę na ten świat, to stwierdzam, po raz nie wiem, który, że człowiek to najgłupsza i najszkodliwsza istota tego padołu łez, smutku i żalu. Rozwój, rozwój i g…. z tego rozwoju. Człowiek nie żyje. Żyją tylko zwierzęta. Pozdrawiam wszystkich gorąco z Lublina! Na moim podwórzu szpaki wyprowadziły już młode. Szaleństwo pod dziuplą w śliwie. Byłem wczoraj „na słowiku”, jak to mówię. Od dwóch lat. A słuchałem rechotu żab, trzciniaka i wąchałem bez.

    1. Wicher jest technologiczny. Natura 🌿🍃 tak się nie zachowuje. Jeśli ktoś ma naturalne Czucie, po prostu to Czuje.

      Mój późny Bez Lilak rozkwitł wczoraj. Kolor i narkotyczny zapach po prostu oniemiają.

      W sąsiedniej wsi rośnie ponadpięćdziesięcioletni Bez Gigant Niemodyfikowany. Unikat na skalę światową – wielki szacun dla właściciela posesji, bo katolicki obłęd niszczy, wykorzenia wszystko, co Naturalne. Katolicy powycinali wszystkie polskie Puszcze Naturalne. Białowieska nie jest już Pierwotna.

      1. Tak jest zaplanowane… aby lusz zbierać.

        Odniosę się do niez..mody..fikowanych Roślin
        oraz Wypowiedzi Saint Germaina ..

        Mówię zawsze i wszędzie –
        – Nie ma równowagi w braniu i w dawaniu..

        Saint German mówi.

        „Są Dusze, którym odmówiono prawa do NaRODzin
        i które przeżywają ogromną udrękę –
        – bowiem nie mogą wcielić się,
        aby pomóc Nam przezwyciężyć zło –
        panujące w naszych miastach-wsiach-państwach/krajach.

        Jednym z zasadniczych powodów wystąpienia tego zła – kryzysów – jest to że Ci,
        którzy zostali skrzywdzeni –
        – zabici w Świętym Łonie Matki –
        – Te Dusze, które mogły Sprostać Wyzwaniom –
        nie Doczekały się wcielenia….

        Takie zakłócenie równowagi
        Ekosystemu Duchowo Kosmicznego
        nie pojawiło się na Ziemi od czasów Atlantydy”.

        cyt.. za Saint Germain ZdRawiam

      2. Zrobiłam wczoraj trochę zdjęć „chmurom” burzowym, tzn zdjęć ekranu ze strony Windy.com.. niektóre baaardzo dziwne były… postaram się jakoś podesłać, żeby się z wami podzielić.

      3. A propos dziwnych zawirowan pogodowych…
        U nas od dwoch dni prawie 35 C. Dzisiaj mielismy niespodziewana burze, ktora w mediach nazwano sztormem przypominajacym tornado (tornado-like storm). Burze owszem zapowiadali, ale poznym popoludniem. Armagedon nadszedl niespodziewanie o pierwszej. Pogoda byla sloneczna, goraco. Burza rozpetala sie doslownie w ciagu 5 minut. Pisze burza, a przeciez nie slyszalam grzmotow. To byl ulewny deszcz z silnym wiatrem. Potem podano, ze wialo z predkoscia 120-130 km/h. Ludzie wstrzasnieci, „to nadeszlo tak szybko”. Niestety czesc moich mniejszych doniczek z sadzonkami fruwała po ogrodku. Tunele rozwalilo. Folie zwialo, choc szczesliwie przykryla swoim ciezarem wieksze doniczki, druga zatrzymala sie na plocie. Oczywiscie podczas nawalnicy rzucilam sie ratowac co sie dalo, probowalam zamknac tunele, ale nie dalam rady. Za silne podmuchy.
        Poskladalismy co mozna bylo poskladac, powsadzalam z powrotem sadzonki do doniczek, ale biedne juz nie takie jak byly, wymeczone. Podaja, ze dzis wieczorem ma byc kolejna nawałnica, rownie silna.

      4. Kalino, a u nas odwrotnie, bąyskawice, grzmoty kilkunastominutowe, bez chmur i bez deszczu.. kilka dni temu.. Nawałnice też były, choć Monachium oszczędziło.

      5. Bez to nam Turcy ponoć podarowali po klęsce pod Wiedniem, a po turecku „bez” to ścierka.
        Czyli zakpili sobie😁
        Jakby ktoś chciał, to mam na podwórku bez biały, różowy, fioletowy wersje dubeltowe😎 można coś tam sobie wykopać.

      6. Dwa dni temu siedziałam podczas silnego wiatru na moim balkonie, wiało dość mocno…Przede mną rosną drzewa, akacje, brzozy i jeszcze jakieś – nie wiem, wiatr nimi targał na równi z innymi drzewami. Moje osiedle jest mocno zadrzewione i zielone, może dlatego tak dużo mamy tu ptaków i innej zwierzyny? Zaczęłam wpatrywać się w drzewa przede mną i skupiłam sie na nich – powtarzałam – JESTEM SPOKOJEM I CISZĄ – Jakże byłam zdziwiona kiedy drzewa przede mną znieruchomiały na dość długą chwilę, podczas gdy w promieniu 20 m szalał wiatr…

      7. „Są Dusze, którym odmówiono prawa do NaRODzin i które przeżywają ogromną udrękę – bowiem nie mogą wcielić się,
        aby pomóc Nam przezwyciężyć zło panujące w naszych miastach-wsiach-państwach/krajach”.

        Tak Justyno !
        Pisalam o tymn blogu parokrotnie.

        Dziękuję Strażniczko za ten wpis.

        ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤

        Widzę, że twoje możliwości sie coraz bardziej rozwijaja. Twoja Pamiec Rodowa sie budzi w tempie kosmicznym.
        Pisalam o tym na Blogu. Sa i inne sposoby, by sie Dusze nie wcielily, mniej "straszne" sposoby, ale bardziej wyrafinowane : Nie dopuscic, aby Ludzie sobie przeznaczeni sie spotkali.
        Nie ma spotkanie.
        Dusze, ktore mialy sie wcielic w danym malzenstwie sie nie wciela, bo do malzenstwa nie dochodzi…
        Pani Morozowa przypominala, ze mozna "odwrocic" to kolo przeszkod : "Na Slowianskiej Ziemi wszystko jest mozliwe i mozemy przywrocic danego mezczyzne danej kobiecie." (cytuję z pamięci)

        "Przeszkodzic w spelnieniu Milosci to najwieksza zbrodnia w Kosmosie." Paolo Coelho pisze gdzies, ze "to jedyna, ktorej Wszechswiat nie przebacza…"
        Ale to on pisze, ja tylko cytuję.

    2. „Pozdrawiam wszystkich gorąco z Lublina!”

      Pozdrawiam Ciebie Śpiewie ptaka. Największego Ptaka, jakiego znam 😀 👍👍👍

      1. „A ja, jakby nie było, jestem Bykiem”.

        Gary Daniels to też jest Bykiem. 9 maja miał urodziny i ma obecnie 59 lat i ciągle trenuje sztuki walki i dba o kondycję fizyczną. Bardzo lubię Garego, fajny Gość i wydaje się sympatyczny, a w filmach akcji jeden z lepszych (wolę go nawet od Van Damma, jeśli chodzi o sceny sztuk walki). Tutaj młody jeszcze i widać, że kuźwa ostro trenował. Mięśnie brzucha ma spoko. Ma „kaloryfer”, ha ha

        .https://hokuto.fandom.com/wiki/Gary_Daniels?file=Gary_Daniels.jpg

    3. Ojej, ja wczoraj oglądałam pierwszy raz w życiu (uwierzycie???)jak szpaki karmią swoje podloty, niesamowite, na spacerze słyszałam ziębę, w ogóle jak jestem na Dąbrowie Zielonej to ptaki śpiewają jak za dawnych czasów…A jakie piękne gaje pełne młodych dębów, oko cieszy!
      Pozdrawiam Cię Śpiewie Ptaka, jak zwierzęta żyją to my też, a może nawet dzięki nim…

  7. Zauważyliście może więcej chemii w wodzie z kranu, bo u mnie dopieprzają tyle chloru, że w łazience śmierdzi jak na basenie i się zastanawiam myć się, czy nie. 🙄

      1. Zmienia się pogoda na świecie, ustaje cyrkulacja powietrza.
        Jak myślicie – wiatry słabną – zmienia się cyrkulacja więc podkręcają harpami i innymi badziewiami .
        Rozregulowali już wszystko na Naszej Gai włącznie z Naszymi organizmami.

        Może być że zmiany cyrkulacji – słabnące wiatry -//podkręcane sztucznie / –
        -mogą być wynikiem przejścia Gai w wyższy wymiar
        i doświadczamy Nowej Rzeczywistości ?

        7 znaków, że zaczynasz żyć w piątym wymiarze.

        .https://facebook.com/goodvibeacademy/photos/a.1316936798386677/2281754415238239/?type=3&source=57

        Tutaj siła wiatrów rok po roku / 2014-2022/
        1/

        https://earth.nullschool.net/#2014/05/05/0500Z/wind/isobaric/10hPa/orthographic=18.49,5.46,422/loc=27.498,26.187

        2/ https://earth.nullschool.net/#2018/05/05/0500Z/wind/isobaric/10hPa/orthographic=18.49,5.46,422/loc=27.498,26.187

        3/
        https://earth.nullschool.net/#2021/05/07/0500Z/wind/isobaric/10hPa/orthographic=15.34,-1.50,422/loc=36.833,46.941

        4/
        maj/2022 rok

        https://earth.nullschool.net/#current/wind/surface/level/orthographic=45.19,12.16,399/loc=24.260,54.548

    1. Słowianinie, u mnie ostatnio tak dowalili chloru, że zaczęłam podejrzewać pchły.😅 A poza tym mam bardzo twardą wodę, kabinę ciężko doszorować.

      1. Marta, u mnie jest tak twarda woda, że ostatnio się cały pobijałem przy kąpieli 😂😂👍.

    2. Tak, zapewne też nic dobrego wam nie dolewają. Tu jest masakra, nawet herbata wali chlorem, pewnie chcą jeszcze bardziej otruć ludzi, bo posypki też się nasiliły.

  8. Pan tu nie stał

    (wiersz klasyka)
    Stanisław Barańczak

    Pan tu nie stał, zwracam panu uwagę,
    że nigdy nie stał pan za nami
    murem, na stanowisku naszym też
    pan nie stał, już nie mówiąc, że na naszym czele
    nie stał pan nigdy, pan tu nie stał, panie,
    nas na to nie stać, żeby pan tu stał
    obiema nogami na naszej ziemi, ona stoi
    przed panem otworem, a pan co,
    stoi pan sobie na uboczu
    wspólnego grobu, panie tam jest koniec,
    nie stój pan w miejscu, nie stawiaj się pan, stawaj
    pan w pąsach na szarym końcu, w końcu
    znajdzie się jakieś miejsce i dla pana

    1. .https://www.youtube.com/watch?v=ktoERqEzjf0

      Vladimir Visotskiy & Marina Vladi

      Ta płyta z pieśniami rosyjskiego poety i autora tekstów Władimira Wisockiego została nagrana w 1974 roku
      przez Radziecką orkiestrę – „Melodiya”

      oraz Marinę Vladi i Władimira Visotskiego
      jako śpiewaków.

      Ten winyl został wydany w 1987 roku w ZSRR.

      1. Nie ma co się mazać RiS 😉😎.

    2. No jasne Słowianinie, że nie ma co się mazać. Ja już moje „Chrystus-lacie” zamieniłam na adidasy a jutro o 2 startujemy.
      .https://youtu.be/SmB_fSJA_gU
      Patrycja Markowska i Dawid Karpiuk ” Na zakończenie dnia”
      (…) Na zakończenie dnia
      Wierzę wciąż, że idę w dobrą stronę
      Nie rozdrapuje ran
      Nie liczę blizn (…)

      Skoro Ci tak wesoło a dziś niedziela to podzielę się z ulubionym komikiem:
      .https://youtu.be/MrFBSf7Nn44
      Louise to Louise – jedyny w swoim rodzaju😂😂😂

    3. „Skoro Ci tak wesoło a dziś niedziela to podzielę się z ulubionym komikiem”

      To też mój ulubiony komik. Świetny Gość. Louis jest jedyny w swoim rodzaju. Jako dzieciak lubiłem oglądać z nim filmy i było wesoło:-)
      Te filmy to już klasyka.

  9. https://akademiaducha.pl/lusz-substancja/

    ….”-Do tego celu powstały tak zwane ogrody,
    jednym z nich stała się Ziemia,
    na której żyjemy My, Ludzie
    produ…kujący najlepszej klasy lusz.” …

    ”Według teorii, którą usłyszał Monroe “Ktoś” – Bóg, Wyższa jaźń lub niezidentyfikowane istoty
    znajdujące się w innym wymiarze,
    systemie planetarnym bądź świecie,
    bardzo potrzebują i cenią sobie
    posiadanie jak najlepszej jakości lusz.

    Na początku wykorzystywano substancje naturalnego pochodzenia, jednak z czasem jej ilość zmalała,
    a jakość osłabła.
    Dlatego z biegiem czasu, ten “Ktoś” zdecydował się produkować go sztucznie.
    W trakcie trwania produkcji
    zdecydowano się na szereg eksperymentów,
    które mogłyby zwiększyć wydajność i ilość substancji.

    Do tego celu powstały tak zwane ogrody,
    jednym z nich stała się Ziemia,
    na której żyjemy my,
    ludzie produkujący najlepszej klasy lusz.”

    W wieku ok 16 lat nazywałam ten świat
    -Eksperymentus- Fikus- Wariatus-
    z naciskiem na ekspery…ment..us…

    1. Dlatego ten system karmiczny/wcieleń uważam za pułapkę dla Ludzi, a nie ich rozwój. John Veto w swoich nowszych filmach o fizyce kwantowej też poruszał ten temat, bo jego również to zastanawiało i badał ten temat.
      Wiele lat temu to czułem intuicyjnie, że z tymi wcieleniami, to coś śmierdzi…
      Czytałem sporo książek o reinkarnacji wiele lat temu, ale czułem intuicyjnie, że mnie to nie przekonuje i czułem tam świndel… W kontekście niskich energii np. ludobójstwo na Wołyniu i w innych miejscach kaźni, tortur, morderstw, gwałtów, czułem, że ta cała karma/srarma wcale nie załatwia sprawy i jest to okrutne.
      Być może Monroe i jego teoria jest prawdziwa, ale…

      1. pisałam już to chyba kiedyś, jakiś czas temu idąc do pracy popatrzyłam na Kraińską flagę powiewającą nad Bawarską Operą narodową, czy teatrem narodowym.. zwał jak zwał.. pomyślałam, że dobrze byłoby, gdyby jej tam nie było.. gdy minęłam ten punkr z ktrego ją widzę, dostałam trzy strzały. Dosłownie, jakby mnie ktoś uderzył, albo jakbym dostała trzy pociski mając na sobie kamizelkę kuloodporną. Bolało strasznie, aż mi oddech przyblokowało. Ale za chwilkę minęło.

      2. Z tą reinkarnacją to jak z Syzyfem, człowiek całe życie zapierda… a a na koniec i tak dostaje kopa w cztery litery i z powrotem.

      3. Po namyśle chłop ma rację co do planety smutku ja bym dodał strach

      4. Ciekawe czemu ten planetarny okupant aż tak nienawidzi Ludzi? Po co okrucieństwo? Dla luszu? To wyjątkowo chore.
        Zastanawiało mnie to swego czasu. Jest to demoniczne i mroczne.
        Sporo chrześcijan i katolików uważa tych tzw. Obcych/kosmitów za demony, a nie za przybyszy z innych planet.

      5. „Z tą reinkarnacją to jak z Syzyfem”

        Łukaszu Wojowniku, w punkt! Dokładnie ja tak samo to postrzegałem wiele lat temu i uważałem mit o Syzyfie, jako ten mit, który opisuje koło karmiczne. Mroczny mit, ponury i wkurwiający.

      6. ,, … pomyślałam, że dobrze byłoby, gdyby jej tam nie było.. gdy minęłam ten punkr z ktrego ją widzę, dostałam trzy strzały. …”

        Najwyraźniej, Ulu, mentalnie wstrzeliłaś się klinem w dawno już ustalone plany.
        Tym bardziej, że zobacz o jakim czasie puściłaś komentarz w eter:
        ,, 22 Maj 2022 o 22:22″ !

        Osiemnastka, która daje dwie dziewiątki i sama jest dziewiątką, a w nich maj= V= zwycięstwo!

        Nie ma przypadków!

      7. ojej, nie zwróciłam uwagi o której komentarz poszedł. Tak. przypadków nie ma… Dziękuję.

      8. Radek, ja wiele lat temu myślałem, że nie ma reinkarnacji, późnij, że jest, ale taka do zbierania doświadczenia, a teraz myślę jak ty, że jest, ale taka z głazem.

      9. Ciekawe rzeczy też przekazuje Piotr Mart…
        .https://youtube.com/shorts/66ozOxYa9xA?feature=share

        Mówi on między innymi, że po smierci znajdziemy się tam, gdzie nasza świadomość.
        Tam, gdzie myśleliśmy, że się znajdziemy.
        Jednak są to głównie swojego rodzaju więzienia,
        iluzje,
        wytwory naszych wierzeń,
        przekonań
        i wyobraźni .

    2. Trafiacie w punkt. Caly czas powtarzam, ze mam juz dosc centralnie. Czuje to od malego, ze to kolejny raz nie z mojej woli, a przynajmniej nie do konca. Jeszcze ta blokada pamieci.
      Karma nie dziala wcale albo dziala na nieznanych mi zasadach. Kolo wcielen i mielenia sie nawzajem juz mnie wkurwia po prostu i zaraz mi TAW powie cos o czakrach. Ale moje wkurwienie narasta. Jestem zmeczony syfem wokol mnie, to jest juz tak odklejone co sie wyrabia, ze nie mam werbalizacji na to.
      Nie zgodze sie z zadna istota, ktora bedzie mi inputowac inkarnacje tutaj, dopoki sie ten rezerwat nie oczysci i stanie wolnym. Zadnego „potrzebuje cie, zeby w koncu przejsc na wyzszy poziom”, czy „zobacz, skrzywdziles mnie wtedy i przez to jest toto, to teraz musisz to naprawic”. A gowno tam, nic nie musze.
      Pokonam strach, wytrzymam w prozni sam ze soba i uwolnie pelnie kreacji. Strach przejdzie po mnie i zniknie za mna. Bede tylko ja. Jeszcze raz: ja to pierdole!

      A propos blokady pamieci. Czy jesli sam jej nie bylem w stanie przelamac to czy rozsadnym byloby popracowac z jakims hipnotyzerem „obcykanym” w tych kwestiach? Wlasnie tutaj sie zastanawiam czy przypadkiem nie wpadlbym w pulapke jakiejs przygotowanej wizualizacji, po ktorej zglupieje do reszty… Ktos moze ma jakies doswiadczenia w tej kwestii? Pracowalem pol roku nad soba w temacie blokady i doszedlem do czarnego muru w chwili kulminacyjnej. Stracilem poki co zapal, by rozpoczac nowa probe tego typu sam ze soba. Nie mowiac juz o tym, ze astral teraz to jest masakra.

      1. ,, … Karma nie dziala wcale albo dziala na nieznanych mi zasadach. …”

        Jak tak się głębiej zastanowić…., do czego służy pojęcie karmy?
        Do tego samego, co grzech pierworodny.
        Jak się komuś wiedzie w życiu, to albo takiego nazywa się w naszej kulturze złodziejem, albo się milczy.

        A jak coś idzie nam nie tak, to natychmiast ,,wyjaśnia” to karma: ,, no, pewnie byłeś kiedyś bandytą, teraz masz za swoje”
        albo
        ,,urodziłeś się grzeszny i musisz cierpieć, by zmazać grzechy”
        A że z dupy wzięte, to szczegół, bo nikt nie zajrzał ani przed obecne życie, ani nikt nie skomentował jak jest tam, dokąd inni już poszli.

        Zauważ, że o karmie nikt nie opowiada w kontekście miłego życia, ale tylko wtedy, gdy jakieś obuchy na łeb spadają.
        Zarówno karma jak i wciśnięty grzech pierworodny każą GODZIĆ SIĘ na zły los, no bo przecie trzeba coś przerobić, odrobić, jedne programy wyciąć, drugie przyciąć, trzecie wstawić , zresetować, zarobić, zapłacić – i całe życie z jęzorem na brodzie.
        Pracuj fizycznie, zapieprzaj duchowo, haruj mentalnie tu blisko i zdalnie.
        A może coś jeszcze dorzucić, bo prześwity się porobiły w tym zapieprzu…, i życie normalne, zwykłe widać?

        Odwiecznie wciskane POCZUCIE WINY, nie dość, że OCZEKUJE NA KARĘ (karmę?), to jeszcze się na nią radośnie GODZI.
        Przyjmowanie jej z tzw. pokorą rodzi stan satysfakcji, a nawet zadowolenia z odbytej kary(!).
        A skoro człek jest zadowolony, to co dostanie znowu?
        No przecież następny wpierdol, bo po nim jest zadowolony.

        I tak sobie życie faluje: góra dół, góra dół.
        Gdyby życie umiało mówić, powiedziałoby: a może już zleź z tej huśtawki, co? , przecież na placu zabaw masz inne atrakcje…, przyszedłeś na plac zabaw bawić się, czy męczyć?

        Miłego!

      2. „Zauważ, że o karmie nikt nie opowiada w kontekście miłego życia, ale tylko wtedy, gdy jakieś obuchy na łeb spadają.
        Zarówno karma, jak i wciśnięty grzech pierworodny każą GODZIĆ SIĘ na zły los, no bo przecie trzeba coś przerobić, odrobić, jedne programy wyciąć, drugie przyciąć, trzecie wstawić, zresetować, zarobić, zapłacić – i całe życie z jęzorem na brodzie”.

        😁 Albo: Byłeś we wcieleniu Casanovą i Don Juanem w jednym, więc teraz jesteś sam jak palec.

        😁 Albo: Byłaś w poprzednim wcieleniu rozszalałą, grzeszną kurtyzaną, więc teraz cały dzień się modlisz zamknięta w zakonie i rumienisz się na widok chłopa.

        😁 Albo: Byłeś leniwy, więc teraz machasz kilofem od rana do wieczora, chociaż w tv akurat leci mecz, który chciałeś obejrzeć, leżąc sobie na kanapie 😁

        😁 Albo: Byłeś we wcieleniu obrzydliwie bogaty i dzień w dzień jadłeś frykasy, popijając winem i szampanem, więc teraz jesteś golec, który cieszy się miską ryżu raz na tydzień.

        Karma właśnie tak to wszystko wyjaśnia 😁 Krótko i zwięźle 😄

      3. Zgadza sie, karma niby tak wyjasnia. Tylko teraz jest pytanie: to z jakiej paki sa rozdawane te „zycia”? Mysle stad powstalo w ogole pojecie karmy, wyjasnialoby niby tak wiele. Bo jeszcze sa tacy, co wyskakuja, ze sam tak chcialem, sobie sam ulozylem lekcje dla siebie. Ahaa… i sobie przy tym wyjebalem pamiec, zeby bladzic bez konca. Jaaaaasne 😀
        Kto chce cierpienia? Przeciez dazymy do szczesliwosci i wolnosci, to jak to poprzez cierpienie? Co za chujnia z grzybnia taka? To jakbym sie chcial gownem umyc przed impreza.
        Wiec poki co mysle, ze istnieje system polaczenia wielu aspektow w tym matriksie jednak reguly tego sa mi malo znane. Wyjasnianie czegos karma, bo kiedys cos zrobilem to jest byzydura jakas.

        Wracajac do teorii nadzorcy i zbierania luszu. To by moglo czesciowo wyjasniac moje trwanie tutaj, bo jestem zywy i cholernie konkretne moge tworzyc emocje jako i tez mysloksztalty. Bo mysle, nieustannie kurwa tutaj mysle. Jesli te emocje mialyby produkowac ta energie, ktora sie cos posila, to jestem niezlym dawca bo potrafie miec wzniesienia milosci do lez, potrafie tez rozpierdolic stodole na drobne kawalki.

        Jakie bym teorie nie rozpatrywal to z tej perspektywy wydawac sie moze tylko to, ze ten nadzorca czy architekt to jest totalny zjeb jakis. Dokumentnie zjebany.

  10. Babciu Marysiu, ja nie chcę ani zniechęcać, ani zachęcać do niczego, czy nikogo.. ale na tych kanałach jest coraz więcej moim zdaniem szemranych rzeczy. Ostatnio wielu, którzy zaczęli z prztytupem (ludzie normalni, bez powiązań z ikim??) ciągną nas w różne strony. TA Dorota… ja słuchałam jej trochę, ale w pewnym momencie poczułam, że wiedzie na manowce. Nie wiem, skąd to przeczucie. A do tego kilka audycji poświęciła na „kłótnię” bez rozmówcy. Po prostu obsmarowała ludzi, którzy ją skrytykowali.. no cóż, moim zdaniem, na pewnym poziomie energetycznym można odpowiedzieć na zaczepki, ale roztrząsać kilkanaście minut czyjąś wypowiedź, po to, żeby tego kogoś oczernić.. to mi się nie spodobało. A do tego kiedyś, gdy powiedziała nieprawdę w swojej audycji, skorygowałam ją w komentarzu, absolutnie nie złośliwie, napisałam jedynie, że w jej wypowiedzi wkradł się błąd, bo było tak i tak (nie pamiętam już, o co chodziło).. ja jestem wdzięcza, gdy ktoś mnie poprawi, skoryguje. A ona mi w zaczepnym tonie odpisała, że nie mam racji bo…

    W tej sytuacji skończyłam z oglądaniem tego. Osoby uduchowione się tak nie zachowują. Ale to moje subiektywne odczucie, nikt nie musi go podzielać.

    To samo z Krystyną z Atlanty, nie umiem jej słuchać. A przestałam, gdy zaczęła na krypto namawiać.. na początku było fajnie, a potem jak zwykle. Co do Andiego.. fajny człowiek, ale jego goście, nie chodzi o to, że mi nie odpowiedają, bo nie muszą.. ale gdy ktoś z wyniosłością mówi, jakie to ma wspaniałe specyfiki, jedyne prawdziwe, za pół wypłaty Polaka… nie chce mi się potem słuchać, co ta ooba ma do powiedzenia, bo nie lubię naciągaczy, chcących się na niewiedzy, strachu, ludzi wzbogacić.

    Wiem, że trzeba energię zrównoażyć. Ale nie wyciągając wdowi grosz.

    To tyle na temat „uduchowionych”.

    Dodam, że od kiedy przestałam słuchać tych z zewnątrz, a skupiłam się na słuchaniu siebie, dostaję skądś różne informacje. Pod postacią obrazów, myśli.. każdy z nas ma połączenie ze źródłem, należy się na nie otworzyć. I oczywiście uważać, bo są podpinki. Ale to można po krótkim czasie wyczuć. Tamci nie są wysublimowani i od setek lat idą tą samą drogą, powielając te same scenariusze.

    Dlatego wyczułam w wielu „mówiących” o energiach, wizjach itp fałsz. Na początku przywiązują nas do siebie, a potem, gdy już uwierzymy, że są po dobrej stronie, ciągną na manowce. Podają takie informacje, że włosy dęba stają.
    Vide dr Franc Zalewski o Krajińcach i Wołyniu ostatnio..

    Inni też tak robią..

    Taki scenariusz.

    Ale absolutnie nie chcę tu powiedzieć, że wszyscy są fałszywi. To są moje odczucia, nie muszą pokazywać prawdy i nie trzeba ich popierać. 🙂

    zdrawiam serdecznie

    1. Tak Ula-Laszka, masz rację, zapodalam te audycje nie dlatego ze sie z nimi calkiem zgadzam,a dlatego wlasnie ze mi zgrzytaja.Super ze zareagowalas.Mam troche obaw co do czakramu na Wawelu i powiem Wam,ze ludzie pod ta audycja tez obawy wyrazali.Tak poprostu wlozylam kij w mrowisko.Dziekuje za reakcje.Wlasnie chodzi o dykusje.Ula-Laszka rob swoje,dziel sie z nami tym czym mozesz,a reszte dla dobra swojego i ogolu zachowaj dla siebie.Jestes wpaniala Istota.Nie slucham wszystkich tych roznych audycji,bo zwyczajnie by zycia nie starczylo.Na Andym niestety tez troche sie zawiodlam.Zreszta widze ze nadal przez wszystkie przypadki w tym”obudzonym swiecie”jest odmieniane slowo Chrystus.Czyli mowiac slowami TAWA,pan na naszej pieknej Matence sie narazie nie zmienil.Trzyma sie pazurami i wchodzi w inne uklady.Ulenko przytulam i blogoslawie.

    2. Tak , mam takie samo odczucie co do Doroty i jej wglądów duchowych. Czasem czuję,ze ma rację ale ostatnio często, że plecie.
      O blokadach centrów energetycznych przez instytucje religijne- ma rację.
      Franz zawiódł mnie po całości.

      1. ja trafiłam na nią przez „przypadek”, po prostu opowidała to, co ja też „widziałam”, w dużej mierze. W części jakby uzupełniała moje wizje. Ale w pewnym momencie (w sumie bardzo szybko dla mnie, po kilku audycjach) usłyszałam, że przekazuje fałszywe informacje, fałszywie interpretowała to co się wydarzyło. I to nie dlatego, że ja interpretowałam wydarzenia inaczej, ona fakty inaczej przedstawiała. Potem te kłótnie (obgadywanie) nieobecnych.. nie podobało mi się to, więc przestałam słuchać. Z wieloma tak mam, nie trawię już. Byli potrzebni na drodze, ale my się zmieniamy, rzeczywistość się zmienia.. a oni w pewnym momencie przestawiają wajhę i ciągną nas na fałszywe tory… tzn chcą… ale wielu to widzi, wielu nie.. każdy ma swoją drogę. Zdrawiam

    3. Ula, no COŚ się stało jakiś czas niedawny, bo mnie też jakoś odrzuca od tych, których kiedyś słuchałam, albo mi sie sami zwijają do portu, ot tak…Już mnie nie interesują…Może to nasycenie WEDĄ? Przestrzeń sama weryfikuje co dla nas dobre co nie? A my bardziej wyczuleni na Prawdę staliśmy się? Potrafimy odczytywać, wyczuwać TO, co dla nas przeznaczone, czyli co? Odzyskujemy WĘCH 😂

      1. dokładnie, nasza weda wraca. Ta którą mamy w sobie. Umiemy ją rozpoznawać. Tak to odbieram.

    1. Z rzeczy swiata tego pozostana dwie :
      Poezja i Dobro. Tylko te dwie. Tylko one.

      Cyprian Kamil Norwid

    1. Iwonko, bardzo fajna z Ciebie kobieta. Masz dużo wdzięku, kobiecości, taka energiczna. Tak sobie właśnie Ciebie kiedyś wyobrażałem, co tym bardziej sprawia, że jest w tym coś niesamowitego i kwantowego 🙂
      Może ja Ciebie znam z innych wymiarów? Nie wiem

      1. Sławiący RA – przytulam mocno, kto wie, kto wie skąd my się znamy😘

    2. Iwonko cudo😘 Jak Ci powiem to nie uwierzysz, ale to dopiero za 2 miesiące 😂 Na tym blogu naprawdę dzieją się cuda.

      1. Joasiu – nie wytrzymam dwa miesiące??? Przytulam!😁😁😁😘

      2. „Na tym blogu naprawdę dzieją się cuda.”

        Bo TAWerna to fajna „buda”.
        Są Tawernianki i Tawerniacy.
        Nikt nie strzela z racy.
        Są owszem czasem mocne tematy podejmowane.
        Ale przynajmniej jest piwo i kluski lane.
        Jest kompot i owoce.
        Jak komuś zimno, to są nawet ciepłe koce.
        Jest mleko dla tych co wzdrygają się od alkoholu.
        Jedni zachęcają do spokoju, a inni do boju.
        Są tańce i śpiewy.
        Są roześmiane mewy.
        Tematy o kosmosie, od których kręci w nosie.
        Tematy o reinkarnacji, karmie i o luszu.
        Czasem można się czuć jak w buszu.
        Bo tematów wiele.
        Zwłaszcza w niedziele. 😄

        Rado

      3. Przepraszam RiS, ale jak napisałaś o tych cudach, to mi się przypomniało, jak jeszcze chodziłem do kościoła i księdzu u kradli kury, to mówił na kazaniu -„przecież cudów nie ma, kury same nie uciekły”😂😂😂👍.

      4. Słowianinie, nie ma za co przepraszać jest za co dziękować! Dziękuję Ci, że mnie rozśmieszyłeś z samego rana 😂😂😂 Ciekawe, ile Ludzi parsknęło ze śmiechu pod nosem? 😁 Kilka razy musiałam wychodzić z kościoła, bo tu powaga, a mnie męczył jakiś chichot, którego nie można było opanować. Raz księdzu przekrzywiła się peruczka, innym razem na pasterce Pan po kilku „głębszych” w ławce przede mną tak tańczył do kolęd, jakby był na dyskotece, no weź tu bądź poważny🤣🤣

        Radziu, piękne podsumowanie Tawerny. Tobie też dziękuję 🙏😘 Wszyscy, którzy to czują, wiedzą, że to prawda. Radku, a oglądałeś film z Lulu? „Jo1971”.

        https://cda.pl/video/846725418

        Kochani Tawerniacy z całego świata, przyjemnego i dobrego dnia 🌹

        .https://youtu.be/ZR2Hhm72HU8

      5. IW gratuluję pięknej wystawy! A ja po długiej przerwie również przynoszę dobre wiadomości – Jestem zdrowa! Nareszcie wyleczona z zapalenia wątroby typu c : ) zdrawiam Was

      6. W Niemczech od kilku dni szwankują płatności kartami w sklepach itp… Czytałam o tym dużo wczoraj i dziś. Nie zauważyłam, bo płacę raczej gotówką..

      7. „Radziu, piękne podsumowanie Tawerny. Tobie też dziękuję”

        Joanno, a ja Tobie dziękuje, że w TAWernie mogę z Tobą na luzie, bez krępacji pogadać o Adkinsie, Gary Danielsie, o filmach akcji, bo Ty ich znasz i cenisz. Sama trenowałaś sztuki walki, więc mnie rozumiesz.

        Joanno, przypominasz mi odrobinę moją dawną Dziewczynę, która bardzo lubiła kino akcji (co jest raczej nietypowe dla kobiet). To dzięki Dziewczynie poznałem Scotta Adkinsa, bo wcześniej go nie znałem. Uwielbiała tego typu filmy ze sztukami walki, co mi się też bardzo podobało.

        Joanno, faktyczne sympatyczny kolo i podoba mi się ta jego koszulka. Scott czasem ubiera się na luzie, bez spiny. Chyba napiszę do Scotta i zapytam się gdzie kupił tę odlotową koszulkę;-):

        https://www.alamy.com/london-uk-25-may-2014-scott-adkins-the-mcm-london-comic-con-takes-image69612576.html?pv=1&stamp=2&imageid=DA75CC3F-7484-4AD3-911F-1A92496985A3&p=162193&n=0&orientation=0&pn=1&searchtype=0&IsFromSearch=1&srch=foo%3dbar%26st%3d0%26pn%3d1%26ps%3d100%26sortby%3d2%26resultview%3dsortbyPopular%26npgs%3d0%26qt%3dscott%2520adkins%26qt_raw%3dscott%2520adkins%26lic%3d3%26mr%3d0%26pr%3d0%26ot%3d0%26creative%3d%26ag%3d0%26hc%3d0%26pc%3d%26blackwhite%3d%26cutout%3d%26tbar%3d1%26et%3d0x000000000000000000000%26vp%3d0%26loc%3d0%26imgt%3d0%26dtfr%3d%26dtto%3d%26size%3d0xFF%26archive%3d1%26groupid%3d%26pseudoid%3d%26a%3d%26cdid%3d%26cdsrt%3d%26name%3d%26qn%3d%26apalib%3d%26apalic%3d%26lightbox%3d%26gname%3d%26gtype%3d%26xstx%3d0%26simid%3d%26saveQry%3d%26editorial%3d1%26nu%3d%26t%3d%26edoptin%3d%26customgeoip%3d%26cap%3d1%26cbstore%3d1%26vd%3d0%26lb%3d%26fi%3d2%26edrf%3d%26ispremium%3d1%26flip%3d0%26pl%3d

      8. „Jestem zdrowa! Nareszcie wyleczona z zapalenia wątroby typu c : ) ”

        Jolu, wspaniała wiadomość.

    3. Iwona niezwykle ciepła z Ciebie kobieta i atrakcyjna też tak sobie ciebie wyobrażałem.
      Ps. Super inicjatywa. 👍

      1. Oj, ja to zawsze czułam, że my tu w Tawernie nie przez przypadek drogi Przyjacielu, na tysiąc procent znamy się z innych wymiarów!❤

      2. Iwonko, Iwonko, Iwonko… 😍

        Tak obstawiałam, że ta Dostojna Kobieta w groszkach, to Ty 🙂
        Dobre Oczy Cię zdradziły 😄😘

        Gratuluję wystawy i przesyłam moc serdecznych uścisków 😘

      3. „Zanim zacząłem słuchać i Cię zobaczyłem, moja czakra gardła tak zawibrowała, że aż mię ścisło”.

        Ja nie daję swojej facjaty online, bo może się okazać, ze TAWa ściska nie w gardle, a „w dołku”.😂 I co ja wtedy zrobię?😂😜

      1. Dzięki Kochani – tak na prawdę, to jestem bardziej wyluzowana i bezpośrednia i lubię żartować, tu troche wyszłam na mądralkę🤣🤣🤣

    4. Iwonko szacun 🙏. Bardzo cenna inicjatywa. Uwielbiam oglądać stare zdjęcia.
      Bije od Ciebie elegancja! Pozdrawiam 😊

    5. Iw.
      CUDO!!!
      PIĘKNE!
      Od dziecka uwielbiam , (nie wiedzieć czemu, )stare filmy, fotografie i budowle (dworki, pałace ,mniej zamki).
      Twoja wystawa to rozkosz dla oczu i ducha.
      Pięknego dnia Wszystkim życzę.

      1. Ja uwielbiam stare auta z lat 20-tych i 30-tych. Bardziej mi się podobają od tych współczesnych. Tamte stare samochody „mają dusze” i uważam je za ładne.

    6. Iwonko piękna z Ciebie kobieta, a sama wystawa niezwykła… Ale to dzięki autorce. Ściskam 🤗

    7. Iwonko ❤️
      Dołączam się do gratulacji 🙂
      Podziwiam Cię za odwagę (dla mnie każde najmniejsze wystąpienie publiczne jest nie do pokonania, zżera mnie wtedy stres).
      I za świetny pomysł.
      Korzystając z okazji jednak chciałabym tutaj napisać o tych wszystkich przodkach – tych niezbyt fajnych, złych, wrednych, demonicznych… itp.itd.
      To właśnie oni dopominają się o UZNANIE, SZACUNEK, HOŁD I PODZIĘKOWANIE, i proszą nas o to, żebyśmy i ich też zobaczyli.
      Oni (jacy by nie byli !!!) też należą do naszego systemu rodzinnego.

      🥀🥀🥀

      Moje ustawienie systemowe, w którym brałam udział, właśnie to pokazało.
      Żebym zobaczyła swoją babcię, tę niedobrą i wredną, zobaczyła i uszanowała jej ciężki i smutny los.
      Zobaczyła ją, uznała, oddała hołd i szacunek.
      Zawsze widziałam tylko dziadka, jego dobro i wesoły styl życia.
      Babcia była tą, o której lepiej nie pamiętać. Lepiej nawet o niej nie mówić.
      Dzięki ustawieniu zobaczyłam i zrozumiałam, jak bardzo ciężki los miała – wyszła za mąż, ponieważ tak „było dla niej najlepiej – małżeństwo zaaranżowane… itd.

      Ci przodkowie, o których mówimy najmniej albo w ogóle nie mówimy, nie pamiętamy – to oni najbardziej chcą być uznani i najzwyczajniej w świecie uszanowani. Tak po prostu.

      1. OBECNOŚĆ W JESTEM, to MOC, Tawulka masz moje wsparcie TY wiesz, już nie smutaj się Serducho!😘

    1. Trzymaj się dzielnie TAWie. Sama Twoja obecność jest wsparciem dla Twojego Przyjaciela.

    2. Najgorsze w tych sytuacjach jest, że przyjaciel lub rodzina uwierzy lekarzowi, a nie osobie gotowej poświęci wszystko dla nich. Wiem, co czujesz chwała, że jesteś teraz z kumplem rozmowa niepotrzebna.

    3. Tak się dzieje jak Ludzie tłumią w sobie wszelkie emocje.
      Dobrze jest się wykrzyczeć co Nas uwiera i nie uzbiera się złej energii w Nas..
      Wiele razy miałam do czynienia z czepialskimi – osądzającymi – złośliwymi – wystarczy ryknąć i znikają.

      Nie wolno dać się władować w poczucie winy.
      Potem rodzi się frustracja –
      – wszelkie niezgody i gotowe choroby..

      1. Babciu Marysiu, również Cię Błogo Sławię. Kolega nie jest chory, bo choroby nie istnieją. Po prostu ciało nie wytrzymuje duszenia w nim eMOCji, więc reaguje swoiście. Przyjaciel uwierzył w gadzie bajki i oddał swoje życie w łapska zbrodniarzy.

  11. TAW – pomilczenie to najlepsze, co mozna dac w takim momencie.
    Dlatego zawsze tlumacze, ze jesli targaja emocje, to trzeba je uziemiac, te wznoszace jak i te niskie wymagaja wlasciwego dla siebie ujscia. Jesli ktos mi glupio zajedzie droge, to dre ryja na caly regulator i po 10 sekundach nie ma tej sytuacji wiecej. Nie akumuluje w sobie. Jesli sie wzruszam to placze, a niech sie smieja, kiedy na jakims filmie sie odwadniam oczami.
    Temat emocji jest w ogole tak nieogarniety. Wielu mysli, ze to cos absolutnie zlego pokazywac emocje. Tlumia cale zycie i staja sie nijacy, biorobotowi. A potem jest akcja raki, sraki, chemie.
    Emocje sa domena ciala, czyli ich niewlasciwy przeplyw, ich nieuziemianie prowadzi do problemow z cialem. Poza cialem nie ma tak, sa inne stany ale emocjami tego bym nie nazwal. Wiec skoro tutaj mamy cialo i domena jego sa emocje to oznacza, ze wlasciwa higieny emocjonalna to klucz do dzialania ciala.

      1. Jasność, czytając Twoje komentarze, chylę czoła przed Twą mądrością, taka zwykła, ludzka, taka logiczna życiowa. Te rozkminki o wcieleniach są identyczne jak moje, coś tu nadal nie gra, coś tu nie dopowiedziane. Zresztą reszta Tawerny też ją ma, bo byśmy tu nie byli. Dziękuję Jasność i Wszystkim.

      2. Babcia Marysia,

        Zaszczycasz mnie, doprawdy, przeceniasz. Dziekuje. Staram sie zachowac pragmatyzm we wszystkim. Jest to podejscie, ktorego jest coraz mniej wokol nas, niestety…

    1. W emocjach nie ma nic złego.
      One informują nas o tym, czy to, co się dzieje jest dla nas złe, czy fajne.
      Ale emocje rządzą energią.
      Można te energię wykorzystać np. na naprawę sytuacji w jakiej się znajdujemy.

      Złe jest tylko działanie pod wpływem negatywnych ” nieprzyjemnych ” emocji, zwłaszcza jeśli bebeficjentem tych działań jest inna osoba lub zwierzak.

      Trzeba znaleźć inny sposób na rozładowanie tej adrenaliny , aby nikogo nie skrzywdzić.

      Tak czy tak, trzeba emocje rozładować. Inaczej niszczą nas od środka.

    2. „Emocje sa domena ciala, czyli ich niewlasciwy przeplyw, ich nieuziemianie prowadzi do problemow z cialem. Poza cialem nie ma tak, sa inne stany, ale emocjami tego bym nie nazwal. Wiec skoro tutaj mamy cialo i domena jego sa emocje, to oznacza, ze wlasciwa higiena emocjonalna to klucz do dzialania ciala”.

      I zapamiętam to sobie raz, a dobrze.

      „Jesli ktos mi glupio zajedzie droge, to dre ryja na caly regulator i po 10 sekundach nie ma tej sytuacji wiecej”.

      „Wiele razy miałam do czynienia z czepialskimi – osądzającymi – złośliwymi – wystarczy ryknąć i znikają”.

      A nie kotłować się z własnymi myślami: a może lepiej przemilczeć, przecierpieć, zdusić w sobie…, no bo można kogoś urazić, obrazić.
      I tak myśląc, długo nie musisz czekać; za chwilę znów ktoś włazi ci na łeb i jedzie na twojej kulturze, jak na starej szkapie.
      Kultura to się należy tam, gdzie ludzie chociaż raz o niej słyszeli.
      Macie rację; higiena emocjonalna przede wszystkim!

      Miłego!

    3. Jasność 🔆 mam pytanie: czy jak jedzie z Tobą Żona albo Dzieci, to też krzyczysz, jak Ktoś Ci zajedzie drogę? Czy wtedy nie?

      1. RiS – naturalnie wtedy przechodze w „tryb cichy” i mamrotam pod nosem. Czasem mi sie wymsknie cos glosniejszego, kiedy sytuacja nosi znamiona inteligencji wstecznej 🙂 Niemniej jednak nauczylem sie reagowania w trybie rzeczywistym, emocje rozpracowac dokladnie wtedy, kiedy zaistnialy. Nie magazynowac, nie chowac, nie zostawiac na potem. Pozniej juz taka nieprzepracowana emocja nie daje sie poprawnie rozpracowac i staje sie toksyczna. Wbrew pozorom tyczy sie to przepracowanie tez emocji wznioslych. One tez wymagaja przepracowania, oczywiscie tutaj z potencjalem kwantowym, moja ulubiona przyprawa.

      2. Oczywiście, że trzeba od razu wywalić z siebie
        jak Cię podjudza – podgryza jakiś typ-typka,
        bo odkładanie tego na póżniej nic dobrego
        nie zapowiada.. ba –
        wmówią Tobie wszelkie niegodziwości,..

        Taki patent do zachwiania Naszą Równwagą Psychiczną
        i Fizyczną.
        Od lat ucinam tę dysfunkcję obrażania Mnie – celowego wypro..wadzania z Równo..wagi, mówiąc wprost –
        „źle się z tym czuję, jak do Mnie mówisz –
        osądzasz w ten sposób – znajdź sobie inną ofiarę losu” …
        i pre…legent znika w poszukiwaniu dalszych… frajerów
        Najlepsza w osiągach jest lele…faul..wizja.. no i kakaka!
        Gonić..

      3. Pytałam z ciekawości czy towarzystwo energii żeńskiej i/lub dziecięcej ma wpływ na Twoją reakcje np. w sytuacji kiedy Ktoś zajedzie Ci drogę.
        Traktuje Innych Ludzi tak samo. Obojętne czy to Mama, Mąż, Pani w warzywniaku, Przyjaciele, Rodzina czy Znajomi. Dla Wszystkich Jestem taka sama, nie wyłączając w tym siebie. Tzn jak mi Ktoś zajedzie drogę a w samochodzie nikogo nie ma tak samo się zachowuje jak by obok Ktoś był.
        Ernest Hemingway powiedział ” Denerwować się to znaczy mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych ludzi”.
        Ale nie tylko za głupotę śmiało można dorzucić za brak empatii, za brak wiedzy, za brak doświadczenia, za brak miłości,…. etc.

        „Kim jesteś jak nikt nie patrzy?” Byłam świadkiem jak Mąż z Żoną się kłóci, po chwili zadzwoniła komórka tego Pana. Jakiś Jego przełożony. Jaki On był miły do Niego przez telefon, aż mnie zemdliło będąc świadkiem Jego niedawnych krzyków na Żonę. Tym bardziej przez telefon nadawał, że właśnie z Haneczką „rozmawiają” o tym i tamtym. Rozmawiają dobre sobie Haneczka gul i oczy we łzach.

        Jestem ciekawa czy gdybyś Siebie Ukochał czy traktowałbyś Siebie na równi tak jak to jest przy pomocy energii żeńskiej i/lub dziecięcej? Odkryłbyś w sobie Moc? Wróciłaby pamięć?
        Takie moje gdybania, pytania. Nie musisz odp. jeśli nie chcesz. Wszystkiego dobrego dla Ciebie 👩‍❤️‍💋‍👨

      4. Oczywiście Jasność –
        taka emocja nieprzepracowana
        ciągnie się nieskończoność powodując większy stres.

        Wiem że atakująca strona przerywa i ucieka .

        Po czasie nie daje sobie nic powiedzieć – Unik.

        Tak właśnie zostajemy-
        – z niepokojem-wstrząsem -w napięciu-strachu
        a wuje się śmieją z boku .

        Dlatego trzeba przerwać w zarodku..

        Nie dopuszcza się do takich sytuacji.

        Scenariusz mają wypracowany
        ale My jakoś dajemy się wmanipulować
        kolejny raz i kolejny..

      5. RiS – tu chodzi o to prawidłowe skanalizowanie emocji, wtedy właśnie, kiedy się pojawiają. To z zajechaniem drogi to taki stereotypowy przykład, chodziło mi o przekazanie schematu działania na emocji. Emocja to jest cielesne i naturalne, świadczy o tym, że żyjesz na tym planie wcielona w ciało. Higiena myśli i emocji jest niezbędnie potrzebna do naszego rozwoju. Do zachowania równowagi. Ciało poddane tłumieniu przepływu emocji może potem właśnie w ten sposób zareagować, tak zwaną chorobą, a najlepiej rakami itd. Ogólnie nie będzie miało dla mnie znaczenia, kto wywołał emocje zajechania mi drogi 🙂 Naturalnie nie chcę też konfrontować dzieci z moją reakcją, której nie są w stanie odpowiednio zrozumieć, w sensie tatuś wybucha nagle jak mina przeciwczołgowa… To właśnie próba traktowania wszystkich na równi, by dopasować się do ich horyzontu postrzegania.

      6. RiS, cholerka nie doczytałem do końca przed napisaniem pierwszego posta odpowiedzi… Gdybym się ukochał… Nawet nie wiesz, jak mocno pracowałem nad polubieniem siebie. Przebaczenie sobie i pokochanie siebie jest kluczem do mocy okazania tego innym, bez tego nie da się nikogo uczynić szczęśliwym. Pracuję nad tym. Postępy poczyniłem już, dużo jeszcze przede mną w tej kwestii.

      7. Jasność 🔆 Wiesz, że na drogach „miodu nie ma”. Mówię to z codziennego doświadczenia. Coraz więcej wypadków oglądam, coraz mniej rozumnych kierowców spotykam, coraz więcej agresji za kółkiem. Czy kierowcy na pstryknięcie palcami nagle nauczą się kultury albo jeździć? Po tych 6 krajach co jeździmy, włącznie z Polską, niestety, ale z każdym miesiącem jest „groźniej”, żeby nie powiedzieć „gorzej”.

        Tomku, najpierw polubić Siebie, świetny krok w dobrą stronę. Napisałam, że jak jestem sama w samochodzie, to zachowuję się tak, jakby Ktoś był. No bo Jest. Ja Jestem. Jestem dla Siebie najlepszym przyjacielem. Czemu miałabym się na siebie wkurzać i gniewać za coś, na co np. nie mam wpływu (chociażby zajechanie drogi czy korki).

        Tomku, układ nerwowy jest bardzo delikatny i kruchy. Te wszystkie „żyłki i kabelki”😂, dbajmy o nie najlepiej jak potrafimy, żeby mieć sprawne oczy, mózg, serce…

        Powodzenia w Twojej drodze. Dobrze, że Jesteś i trwasz🌹

        .https://www.tekstowo.pl/piosenka,damian_syjonfam,kto_sile_ma.html

      8. „Gdyby ich Dziewczyny, partnerki, żony, dowiedziały się, jak ich chłopcy brzydko się bawią 🥴😁, to by mogły wpaść w deprechę”.

        Absolutnie nie. Czas przebudzenia.
        Wreszcie by (moze ?) dojrzaly i zamiast sie zadawac z „chlopcami, ktorzy sie na dodatek brzydko bawia” (a co to, jakies sklonnosci czy co ???), by poszukaly dojrzalych mezczyzn. Zwlaszcza dojrzalych psychicznie. I mezczyzn, a nie „chlopcow”.

      9. „Absolutnie nie. Czas przebudzenia.
        Wreszcie by (moze ?) dojrzaly i zamiast sie zadawac z „chlopcami, ktorzy sie na dodatek brzydko bawia” (a co to, jakies sklonnosci czy co ???), by poszukaly dojrzalych mezczyzn. Zwlaszcza dojrzalych psychicznie. I mezczyzn, a nie „chlopcow”.”

        Dojrzałe kobiety i zrównoważone psychicznie również są w obecnym czasie „na wagę złota”. Takie, które są szczere, kobiece, nie są toksyczne. Bez gierek, kłamstw itp.

      10. „Dojrzałe kobiety i zrównoważone psychicznie również są w obecnym czasie „na wagę złota”.”

        To raczej na Wagę Życia.

        Życie na zdradza Życia – jedno z trzech Podstawowych Praw.

        Natomiast demony i podobne zawistne, nawet ludzkie istoty tak, zdradzaja i szkodza : szczery poklon i szacunek wszelkim Duchom, widzialnym i niewidzialnym, chociaz niektore szkodza, ale szacunek sie nalezy.

    4. Tomku Drogi, ci chłopacy mają swój własny sposób na rozładowanie emocji 😁
      Gdyby ich Dziewczyny, partnerki, żony, dowiedziały się, jak ich chłopcy brzydko się bawią 🥴😁, to by mogły wpaść w deprechę.

      Jestem zszokowany i zniesmaczony, że chłop z chłopem takie rzeczy wyprawiają po godzinach 🥴🥴🥴🤣 Dziwne, że w ogóle to obejrzałem. Prawdopodobnie całkiem normalny nie jestem 🤣

      A tak na serio, to mam dobry humor, więc sobie jaja robię, wiadomo.

      .https://www.youtube.com/watch?v=qs9UtLdT3YM

    5. Tomku, nie płakałem, ale się wewnętrznie wzruszyłem i uważam tę scenę za Piękną. W filmie „Decydujące uderzenie” Lorenzo Lamas zagrał faceta, który kiedyś został poniżony na ringu przez rywala i do tego ten rywal odbił mu żonę. Po latach jest już z inną kobietą, która go pokochała. Jednak facet zbyt często „zagląda do kieliszka” i ciągle rozpamiętuje przegraną walkę i upokorzenie. Kiedy się mocno upił, zapoznał prostytutkę w kasynie. Zobaczyła to jego Ukochana, która płacząc odeszła i wsiadła do taksówki. Jednak wraca i go szuka, bo wie, że grozi mu niebezpieczeństwo. Nadal faceta kocha. Kiedy po walce ze swoim dawnym rywalem trafia on do szpitala, przyszła do niego i mu wybaczyła. Złapała Ukochanego za rękę i powiedziała, że go nie zostawi. Wspaniała kobieta, która naprawdę gościa kocha. Wtedy powiedział on mądre słowa do Ukochanej kobiety, że zrozumiał, o co chodzi w walce i w Życiu. Piękna ta scena w szpitalu, wzruszająca, mistyczna nawet. Nawet w takich filmach akcji klasy B zdarzają się jednak perełki. Ten film, chociaż o sztukach walki, to ma coś w sobie. Polecam, bo warto obejrzeć. Lorenzo Lamas to fajny aktor jednak. Nawet Gary Daniels ma krótki epizod w filmie:

      https://www.cda.pl/video/60635039e

      1. Radku, jest tak wiele filmów klasy B, albo i nawet D, które przekazują wspaniałe rzeczy… Lubie sci fi i tam w zasadzie tylko niszowe produkcje coś sensownego przekazują. Pomijam tych parę dobrych wyjątków z rozmachem.

  12. [Jolanthos] „Nareszcie wyleczona z zapalenia wątroby typu c”

    Jolanthos, kilka lat temu u mojego męża zdiagnozowano wirusa żółtaczki typu B (pokarmowa). Badania sprzed bodajże roku wykazały, że aktywnego wirusa u niego niet. Napisali, ze rzekomo nieaktywny. Sam lekarz się zdziwił i zapytał o dietę. Maz (cukrzyk) zgodnie z prawda, że żadnej.😁 Napomknął natomiast, że pijemy wyciągi z ziół i bierzemy witaminy. Jak wiadomo wirusy nie istnieją, a więc musiało to byc uszkodzenie (nadwerężenie) wątroby spowodowane toksynami. Widocznie pomogły wysokie dawki witamin, w tym D, K2, mineraly oraz wyciągi z ziół na oczyszczenie i uregulowanie pracy watroby, w tym z mniszka i ostropestu.

    1. Pamiętacie słowa – ”bujasz w obłokach ?”

      no a dzisiaj życie w chmurze
      nazywają jedynym realnym –
      ba nawet pracują w chmurze..

      Tak z głową w chmurach przyszło im żyć/..

      Świadomy człowiek to ten kto potrafi zejść z chmur na Ziemię i trochę pobyć w konkretnym – sensownym życiu.

      Najlepiej boso na Żywej Matce Gai. ZdRawiam

    2. Tak masz rację brałam duże dawki wit D oraz ostropest i wyciąg z karczocha w kapsułkach, wit B, cynk, pilam siemie lniane i sok z pokrzywy. Słyszałam tez o pomocnych na te choroby zioła O. Klimuszki.zdrawiam

  13. Napiszę coś , co przeczytajcie z dystansem wiadomo z lekkim przymrożeniem oka , potraktujcie mnie na pół serio zamierzam napisać książke s-f . Wiemy o kim pisał Lem , wiemy kto chce nas zamknąć w świecie Cyferkowym . A teraz kilka takich sobie tam obserwacji nic nie znaczących. Na necie wiadomo kto na różnych stronach grasuje jakieś boty i tym podobne , są prowadzone dyskusje, ludzie się wypowiadają , dzielą spostrzeżeniami, doświadczeniami itd . Zbiera te informacje tzw sztuczna do księgi akaszy, innymi słowy mówiąc uczy się was . Ale nie tylko kradnie waszą tożsamość , chce znać wasze myśli odczucia emocje , przede wszystkim co kreujecie . Aby temu przeciwdziałać , szantażować ,uderzać w godność, wykorzystywać, manipulować bądź stworzyć klona z waszą tożsamością , bądź waszą cyfrową wersje w jej hologramie. No i teraz długo mnie zastanawiało czemu niektórzy są tacy wścibscy i grzebią komuś w dupie . Kiedy ja mówię że mnie nie interesuje czyjeś życie to mówią mi że jestem zimna ,arogancka, obojętna albo jeszcze gorzej , a wiec przez innych ona próbuje do was dojść , nurt new age podłączony do sztucznego światła mówi podziel się swoim doświadczeniem . Kumacie już ? 🙂

    Jej mechanizmy manipulacji to :
    wywoływanie do tablicy czyli tłumacz się
    spowiedź
    podstawieni przyjaciele
    wścibskość
    zwierzanie
    prowokacje do licytacji kto miał gorzej bądź lepiej 🙂

    Tak moi Kochani ten świat jest troszkę inny

    A ja mówię tak co komu do domu jak dom nie jego ?

    Oczywiście ja nie mówię żeby popadać w paranoję bo bez przesady . Są Istoty które są na różnych poziomach świadomości , gdy czujecie że nie chcecie się czymś z kimś dzielić i macie do tego pełne prawo bo to wasze egoistyczne doświadczenie , to zaufajcie sobie . Jeśli ktoś na was napiera nawet ktoś bliski , stosuje w/w mechanizmy manipulacji to się czemuś przyjrzyjcie uważnie . Ci którzy widzą mają łatwiej , większość musi nauczyć się tu chodzić . Bo nie nie wszyscy jesteśmy jednością na tym poziomie bynajmniej , nie ma co osądzać ani się bać . Potraktujcie to jako zabawę w głupiego i głupszego 😉 No tu lata niezliczona ilość srechno techno

    Ściskam was mocno ufam iż przypadła wam do gustu streszczona forma mojej przyszłej książki . 🙂

    1. Myśląca Inaczej tak jak piszesz, nie bójmy się stawiać granic! Przez takie wścibstwo i pseudo troskę zakończyłam wiele znajomości. Akurat mi przychodzi to dosyć łatwo bo nie bardzo nie lubię przekraczania moich granic. Wychodzę z założenia, że nic nie muszę, wszystko mogę. 😊
      P. S Czekam na Twoją książkę z niecierpliwością. 😁

    2. Myśląca Inaczej, jestem pod wrażeniem 👍
      Może tak być jak napisałaś. W punkt!

    3. A i jeszcze taki temat wytłumaczę jak umiem na swój sposób rozumienia.

      Walka o Duszę

      Dusza to przestrzeń Ja tzw przestrzeń nulifikacji , w tej przestrzeni różne formy z Jaźni doświadczają i te doświadczenia zapisują się na tzw twardym dysku pamięci całej .

      Innymi słowy mówiąc walka o dusze to walka o twoją strefę nulifikacji czyli twoich doświadczeń . W ogólnym zarysie doświadczenia nasze powinny iść do tzw Boga . Ale oni je dają wiadomo komu, dlatego rozbijają świadomość m.in.

      I teraz wymazują pamięć by wymazać dowody na to co robią ale w strefie nulifikacji ten zapis jest automatyczny , gdy uda im się no w sumie ukraść czyjąś strefę nulifikacji czyli no twoją poniekąd świadomość , można dowody wykasować całkowicie . No są sprytni w unikaniu karmy którą zresztą sami stworzyli , ja podlegam tylko i wyłącznie Prawu Uniwersalnemu , a nie jakiemuś nadymanemu białemu światłu któremu uroiło się że jest Bogiem

    4. Masz rację MI –
      ”co komu do domu jak chałupa nie jego”

      Będzie jeszcze gorzej jak wysiedlą resztki ostatnich
      Rdzennych – Ludzi na Gai.

      Trudno jest oprzeć się manipulacjom
      jak z nagła – z marszu ata…kują nowe akty bez…prawne..

      Szlak Łez
      Pochodzenie nazwy z języka Czirokezów,
      którzy byli największym z wysiedlanych plemion.

      Wkrótce po tym sprzedawali parcele na działki …etce..terra-
      na każdym kontynencie to samo-każdej krainie..

      ps. Oj napieraja – napierają .
      Zawsze tak było . Za…męt …mental…n.ość taka . Cóż

      1. Iwonko Siostrzyczko Kochana 👩‍❤️‍💋‍👩 musiałam wstrzymać oddech ze wzruszenia, że widzisz moimi oczami to, co ja widzę i czuję. Brak mi słów, nie wiem, co powiedzieć.

        Dziękuję jeszcze raz Tobie za to, że potrafisz współodczuwać z Innymi Istotami. Kiedy współodczuwamy, mamy ogromną moc błogosławieństwa z serca i dzieją się najprawdziwsze cuda. Dzieci rozpoznają nas w tłumie po to tylko, aby się uśmiechnąć, kwiaty słyszą i czują nasze głaski, zwierzęta podchodzą i przytulają się do naszych ciał.

        W piątek na rozładunek przyjechał ciężarówką 🚛Tata z Synem z zespołem Downa💜. Chłopak nie omieszkał wysłać Nam ręką buziaka 💞 Tak po prostu. A ja te wszystkie chwile zbieram i przechowuję w sercu na później. Nigdy nie wiem, kiedy takie skarby wyciągnę i podaruję Komuś dalej. Później mieliśmy załadunek w Gluckstad, czy jest jakaś ładniejsza nazwa miasteczka w Niemczech? 🙃 Nie tak dawno pisaliśmy z Radkiem o komediach Louisa, a za chwilę jedzie camper z wizerunkiem „uśmiechniętego Żandarma” na tylnych drzwiach. A później znów wydarzyły się kolejne zdarzenia. Jedno wydarzenie płynnie przechodziło w drugie, jak połączone niewidzialnymi nićmi. Lekkość bycia = lekkość życia💖
        Myślę czasami też, co u Sławka naszego Kochanego słychać. O Nim też pamiętam i Mu błogosławię. Jak Mu się w tu i teraz żyje, jak na gospodarstwie, jak Jego zwierzęta i pies Ciapek. Sławek wiele dobrego i mądrego wniósł do Tawerny.
        Sławku, trzymaj się dzielnie Chłopaku i dziękuję Ci za to, że mogłam Cię poznać ❣️

    5. Myśląca Inaczej Witaj👋 Wiesz, że Twój opis książki zniechęcił mnie do komentowania na blogu😂 Jak by się tak przyjrzeć, to nie „nie bój się”, ale „bój się i to bardzo”.
      No i wypisz wymaluj „podsumowałaś mnie”. Wiecznie zadaję pytania i za dużo się zwierzam 🤣🤣

      1. Kochana RiS, komentarz twój zobaczyłam dopiero wczoraj , jednak pozwoliłam sobie przemyśleć wiele elementów , które niesie twój wpis.

        Gdy go pisałam, na myśl mi nie przyszłaś , nie znam cię , nie wiem o co pytasz, jakie są tego intencje, ani z czego się zwierzasz , jeśli robisz to sama od siebie , to jest przecież twoja decyzja i masz do niej pełne prawo. Umiem rozróżnić ciekawość dziecka tzw. dopytywanie, by zrozumieć inną Istotę, od zwykłego nachalnego grzebania komuś w tyłku. I tu też trzeba mieć dystans i pewną rozwagę, by nie wrzucać wszystkiego do jednego worka. Czas na strach to się skończył. Ale coś w tym temacie doprecyzuję. Nie bez powodu uczy się dzieci umiejętnego korzystania z internetu . Prawda ? Ale zostawmy to . Ja jako ja kilka lat temu poznałam kogoś na blogu . Nie wiedząc o pewnych kwestiach , do głowy mi wtedy nie przyszło, że ktoś może być „nieszczery” w internecie , dałam komuś głupie przyzwolenie na pomoc, no i się porobiło . O czym wielu komentatorów tu wie . Jeśli kogoś stać na bycie naiwnym , sraniu kwiatkami new age, i tu nie wrzucam wszystkich do jednego worka , aczkolwiek te treści opiszę w książce 🙂 I zapewniam, nikogo nie zmuszam do jej czytania , to okey, mnie już na to zwyczajnie nie stać , ja piszę rzeczy potwierdzone swoją Istotą, własnym ciężkim badaniem , rozeznaniem , analizą , rozumieniem i postanowiłam napisać sobie tylko książkę . Nic więcej . Natomiast ja lubię jasne i czytelne relacje , chociaż doskonale już rozumiem, że do tanga trzeba dwojga. Więc powtarzam, że mój wpis nie tyczył ciebie ani nikogo z bloga, tylko mechanizmów manipulacji umysłem psychologicznym . A przez kogo, to te treści dopiero będą zawierać się w książce, bo to taki miraż taki , my tu wszyscy mamy miraże takie se. 🙂 Więc chociaż nie ma się z czego tłumaczyć, to wyjaśniam dla jasności sytuacji, iż nie miałam ciebie w ogóle na myśli .

        Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za wpisy

      2. Witam Cię Myśląca Inaczej i dziękuję Ci za odpowiedź🙏Odniosę się jeszcze raz do komentarza opisu książki.
        Pierwszy mój komentarz jaki udzieliłam w Tawernie był do Iwonki. Poruszyła i wzruszyła mnie miłość Jej i Jej Męża. Tawerna to wyjątkowe miejsce. Dlatego, że spotykają się i dyskutują tutaj wyjątkowi komentatorzy. Dzielą się nie tylko swoją wiedzą, ale też i przeżyciami osobistymi, troskami, zachwytami, rozterkami, humorami. Wątpię, aby w internecie był gdzieś taki drugi polski blog. Dzięki temu, że komentatorzy opisują o Sobie mogę ich lepiej poznać. Wiem, że Radek pewnie teraz ćwiczy albo komponuje, Lela maluję obrazy, Krysia być może spaceruje z psem albo coś dobrego gotuje, SłowiAneczka czyta zamówione książki albo spaceruje boso po trawie, Słowianin jest w pracy, Arkona w nocy tańczy, aby zdążyć przed przesileniem (Arkono wspieram Cię z całego serca Kochana), Dziewanna spaceruje po lesie i czerpie wodę ze źródła, Ula w pracy albo uczy się czegoś nowego, Iwonka przegląda skarby Rodzinne, Borzygniew wrócił do Polski i układa sobie życie wśród bliskich, albo trenuje, Elaszka robi pewnie już zapasy na zimę z ziół, Sławek przyszedł do domu na obiad, Ziarenko odpoczywa w ogrodzie, Melliska karmi kury, albo czyta coś ciekawego, Babcia Marysia ma fajnego zięcia Włocha i rozgryza zagadki życia, Kalinka może jest na zakupach z Mężem bez maseczki, albo też w ogrodzie przy swoich roślinnych skarbach. etc… Tego wszystkiego bym nie wiedziała, gdyby Ludzie tu komentujący nie byli szczerzy, albo by udawali. Ale skoro „sztuczna inteligencja buszuje po to, żeby skraść nam tożsamość”, no kto chce żeby Ktoś go okradł, albo sklonował, albo wymazał pamięć? Wiem, że jest to Twoja fikcja literacka, jednak ziarna strachu zostały zasiane. Kości zostały rzucone a słowa wypowiedziane. Nie Wszyscy potrafią odróżnić fikcji od rzeczywistości. Dlaczego tylu Ludzi aktorów identyfikują z granymi rolami. „Jaki Pan Grabowski? przecież, to Ferdek”
        Jeśli treść przyszłej książki sprawiłaby, że nagle Ludzie z bloga „zamykają się w sobie” bo „może to prawda”, przestają zadawać pytania bo „nie chcą być posądzeni o wścibstwo”, albo wcale nie napiszą swojego 1 komentarza, to Tawerna przestanie być dla mnie Tawerną jaką znam. Treść książki dotyczy przecież komentowania na blogu-czyli tego co akurat Wszyscy Tawerniacy robili, robią albo chcieli by zrobić. Nie wiem na Kim się zawiodłaś z internetu i nie wypytuje czy to Był Tawerniak, ale ja odbieram tutejszych komentatorów jako dobrych i życzliwych Ludzi. Mam nadzieję, że tacy pozostaną. Że nie będą bać się pytać i skrobną coś od Siebie od serducha szczerego i prawdziwego. Że zagra jeszcze nie jedna dobra melodia z Ich serc.

        Kochani książka książką, oby się udało MI wydać a życie życiem.
        Wszystkiego dobrego Myśląca Inaczej dla Ciebie i Twojej Rodziny oraz wszystkich Tawerniaków z całego świata 🌹

        .https://youtu.be/KoymKYkd3kc

      3. Małe sprostowanie, RiS 😉
        Ziarenko nie odpoczywa w ogrodzie. Ziarenko zapindala po ogrodzie poprawiając osłony dla roślin, które porywy wiatrów ostatnio ciągle mi zdmuchują. 🙃😂
        U nas teraz jak nie pada to wieje, albo jedno i drugie na raz.

      4. RiS, to do mnie wróciło, nazywam to mową przestrzeni

        .https://www.youtube.com/watch?v=tOSxFVdneIY

        posłuchaj sobie o manipulacjach jeśli masz taką ochotę , bo nie ma nic na siłę a ja nie jestem zbawicielem , strach jeśli w kimś mieszka to będzie z nim nawet jeśli zostanie sam na świecie. Strach tak naprawdę jest domeną umysłu który boi się stracić swój komfort w którym się rozgościł .Jest wiele książek w internecie , w bibliotece , księgarni. Rozumiem twój sposób myślenia oraz inne odczucia i emocje , nie neguję są twoje i należą do ciebie. Tak ten blog jest fenomenem , ponieważ nauczyliśmy się rozumieć że każdy z nas ma własny sposób myślenia , analizowania , różne zainteresowania , poziom świadomości , nauczyliśmy się to akceptować a nie narzucać innym swojej jedynej prawdy, tak myślę bynajmniej ja. Tu są też Istoty które szukają różnych Informacji typu wiedza . Więc każdy z nas zapewniam znajduje tu co mu odpowiada.

        Ściskam cię również bardzo bardzo mocno .

      5. He he Ris nie trafiłaś dziś Słowianin leżał w parku i palił jointa. 😎

      6. Przyznaję, nie obejrzałam jak dotąd ani jednego filmiku w całości polecanego na Tawernie odnośnie „przekazów” tych czy tamtych. W trasie nie oglądam filmików, bo szybko znika mi kasa z karty, a w domu, nie mam czasu na to. Wolę nadrobić ruch, którego tu, jak dla mnie, mam za mało.

        Z tego, co widzę, Każdy walczy o uwagę, jak może, a niektórzy na tym dodatkowo zarabiają pieniądze.
        „Przekrzykują” się swoimi racyjami, a ja nie chcę słuchać czyichś „krzyków”. Nie znam żadnej obcej cywilizacji. Chociaż podobno jestem Reptilem, z grupy krwi 🤣, plejadianem, bo noszę różowe 😎, zapewne znalazłoby się coś jeszcze z jakiegoś innego gatunku – Ale to wszystko guzik prawda. Przyszłam na świat z miłości moich Rodziców. Miłość równa się życie. A moja grupa krwi, „chociaż podobno reptylianska”, uratowałaby każdego jednego człowieka na tym świecie. Wybieram to, co mówi mi serce i moja własna intuicja. Tego nauczyła mnie Rodzina. Prości Ludzie Rodzice, Dziadkowie. Mama chroniła mnie przed oglądaniem Pana „Kaszpirowskiego”, Tato zaszczepił mi od maleńkości muzykę w sercu. Na dobranoc zawsze wdrapywałam się do Ich łóżka i słuchałam wymyślonych bajek. Mówili na przemian po jednym zdaniu, nigdy Ich bajki się nie powtarzały, bo zawsze były opowiadane spontanicznie. Nie szukam potwierdzenia czy zaprzeczenia odnośnie „mojej prawdy” u popularnych jutuberów, bo nie jest mi to potrzebne. Jestem „dziewczyna wiatr” 😂, dziś tu – jutro tam, ciągle w drodze, ciągle mam tylko godzinę na załatwienie czegoś i znów gnam dalej.

        Nie narzucam Nikomu jedynie swojej prawdy. Ula kiedyś powiedziała, że Jestem zero-jedynkowa. Ja się na to nie obraziłam, bo naprawdę taka Jestem. W ważnych dla mnie sprawach nie interesuje mnie „chyba” albo „może”. Muszę mieć pewność, że jest tak albo nie. Dzięki temu nie tracę energii, wyprzedzam czas. Bo jeśli np. Pytam Teściowej, żeby spr., czy we Włoszech obowiązuje paszport zwidowy, a Ona mi odpowiada „a coś Ty, chyba nie”. To nie jest dla mnie odp. na zadane pytanie. Chcę wiedzieć na pewno. Bo mogę uniknąć nieprzyjemnych zdarzeń przy kontroli, oprócz tego muszę powiadomić spedytora, że nie mam takiego paszportu, żeby On też miał wybór, np. wyslac tam innego kierowcę.

      7. Akurat tego dnia Jasność 🔆 napisał o emocjach. A ja zadałam osobiste pytanie. Za chwilę pojawił się Twój komentarz o „zaglądaniu komuś do tyłka”, Justynka tylko potwierdziła i pomimo że nie miałam złych intencji delikatnie mówiąc bardzo niekomfortowo się poczułam. „Że hej Aśka po co znowu dziewczyno zaglądasz Komuś do tyłka”?
        A ja pytania uwielbiam. Dopóki jestem ciekawa i kocham świat i ludzi będę zadawać pytania. Czasami odpowiedź jest w pytaniu dla pytającego czasami dla pytanego. Pytania sprawiają, że możemy dowiedzieć się więcej, tworzą się nowe neurony, świat stoi otworem.
        Pytałam Iwonki o prezent urodzinowy a odpowiedziała mi Lucky i strzeliła w 10 i prezent przypadł do gustu.

        Co do strachu akurat mi jest obcy. Dlatego wyczuwam go na odległość, że Ktoś się boi i/albo straszy.

        Widzę kto nawołuje do walki – ten, który tak bardzo chce żyć, a nie żyje. Walka jest wrogiem życia, proszeniem i błaganiem o śmierć. A tego nigdy nie zaakceptuję. Od urodzenia strzegę życia. Ale wiem też, że strzegą i mnie.
        Cieszę się, że to wyjaśniliśmy. Lubię wyjaśniać wszystko tu i teraz. Dziękuję Ci🙏

      8. Ziarenko, wiesz, że ja mam bogatą wyobraźnię i widzę to od razu w myślach, jak biegasz tam i z powrotem, robiąc przy okazji rzeźbę na łydkach i wcięcia w talii🤣🤣🤣 Od dziś Ziarno – Tańczącą z wiatrem 😘

        Słowianinie, rozumie się, że to była fajka pokoju?? powiem Ci szczerze, że tego mi w Polsce brakuje. Tzn nie fajki pokoju😂, ale tego luzu angielskiego. Ludzie tam leżeli na trawce w każdym dowolnym miejscu i odpoczywali.

      9. A się naśmiałam z tej grupy krwi , świetnie , świetnie że żyjesz swoim życiem i dokładnie o to chodzi , też mam taki ogląd iż większość YT chce zdobyć uwagę , dlatego większości nie oglądam , rozeznałam co miałam rozeznać i poszłam dalej, od początku jak się tu pojawiłam głośno czy to komuś przeszkadza czy nie , bo jakie to ma znaczenie ? pisałam iż szukam swoich puzzli , zrozumienia , wiedzy , informacji bo taka jest moja ścieżka i idę sobie dalej , natomiast wracając do YT tam też jest kawał dobrej wiedzy , co nie znaczy że jak kogoś to nie interesuje to ma na siłę tego słuchać . Absolutnie . Natomiast jeśli chodzi o sieć , to zrozumiałam że w procesie ewolucji korzystania z Internetu być może ścieżką zrozumienia jest to , że to jest sprzęt do pracy dla nas i nie łączy się tego z życiem prywatnym , czy to znaczy że każdy ma tak myśleć ? Oczywiście że nie . Cieszę się przeogromnie że jesteś jaka jesteś , mamy cechę jedną wspólną , ja też muszę wiedzieć że coś jest takie jakie jest , tym właśnie sposobem podnoszę swoją świadomość , różnica jest taka że ja szukam wiedzy. Co do relacji to nauczyłam się że to ciężka praca nad sobą i znam wielu ludzi ogrom lat a mimo to nie mogę powiedzieć że już ich znam , powiem więcej nigdy nie powiem że kogoś znam bo wiem że każda Istota jest w procesie ciągłej zmiany i to jaki ktoś był 20 lat temu, dziś nie oznacza tego że jest taki sam. Natomiast im więcej wiem, tym bardziej rozumiem że dużo jeszcze nie wiem . A mnie bardziej pasjonuje wiedza , taka natura .

      10. Ta, RiS, to była fajka pokojowa, a tak szczerze, to sobie zapalę raz na 3 miesiące, żeby spojrzeć całkiem inaczej na pewne sprawy i świat. Właśnie jedyną rzeczą będzie ten luz, którego będzie mi brakować, dziś nawet policja chodziła obok mnie, jak paliłem, i zero reakcji. 😄

        Ps. Mamy tę samą grupę krwi. 😉

      11. „Arkona w nocy tańczy, aby zdążyć przed przesileniem (Arkono, wspieram Cię z całego serca Kochana)”.

        Dziękuję RiS 🙂

        …a w dzien ciezko pracuje w niebezpiecznych warunkach. Zreszta, noca czasami tez…

        Dla Ciebie RiS

      12. „Ps. Mamy tę samą grupę krwi. 😉”

        – No „Gadzinko” Ty moja kochana i wszystko jasne 🤣🤣🤣😘

      13. @RiS
        Fakt, praca w ogródku dobrze wpływa na formę fizyczną. 😀
        To nie tylko bieganie. Ileż skłonów i przysiadów robię każdego dnia, to aż trudno zliczyć. 😉

        Pisałaś gdzieś, że wg Kalendarza Majów masz Genezę Smoków. Ja też. Wszystkie KIN-y od 1 do 130 ją mają. Fajnie się nazwa kojarzy, ale objaśnienie znaczenia tego cyklu nie za bardzo kojarzy się ze smokami. Przyporządkowanie do Genezy Smoków znaczy tylko, że w życiu ziemskim najwięcej mamy do zrobienia w sferze fizycznej Bytu. Krótko mówiąc – chodzi o stworzenie sobie stabilnej bazy, uporządkowanie swojej przestrzeni czy zaprowadzenie dyscypliny wewnętrznej.

      14. „uporządkowanie swojej przestrzeni” – Ziarenko dlatego tak tańczysz z deszczem i wiatrem od rana na ogródku 💃💨

        „stworzenie sobie stabilnej bazy” – a ja jeżdżę w kółko i ciągle szukam tej „bazy” 😉🤣🤣

        I jak tu nie wierzyć astrologii, czarom i marom tzn. Majom ? „Wszyćko prawda” 😘

      15. ” … Dzięki temu, że komentatorzy opisują o Sobie, mogę ich lepiej poznać. Wiem, że Radek ………………………………
        …….. Kalinka może jest na zakupach…. etc. Tego wszystkiego bym nie wiedziała, gdyby Ludzie tu komentujący nie byli szczerzy, albo by udawali”.

        Zapytam, droga RiS, wprost, najgrzeczniej jak umiem, po prostu z czystej ciekawości; do czego jest ci potrzebna ta wiedza?
        Masz niespotykaną, niesamowitą „wzrokową” pamięć o ludziach.
        Z pewnością ta pamięć służy czemuś, w coś cię ubogaca, poszerza twoje horyzonty poznawcze.
        Czy mogę wiedzieć jakie?

        Każdy z nas „kolekcjonuje” pewną wiedzę i wszyscy wiemy, jakiemu celowi ona służy lub ma służyć w przyszłości.
        Oczywiście twoja odpowiedź na moje pytanie jest poprzedzona jedynie prośbą, a nie koniecznością.

        Serdecznie pozdrawiam!

      16. „Zapytam, droga RiS, wprost, najgrzeczniej jak umiem, po prostu z czystej ciekawości; do czego jest ci potrzebna ta wiedza?
        Masz niespotykaną, niesamowitą „wzrokową” pamięć o ludziach”.

        Droga Krysiu, Ty możesz zawsze pytać, czy grzecznie, czy niegrzecznie, pytaj śmiało 😀
        Nic nie poradzę na to, że jak raz przeczytam, to od razu póki co zapamiętam. Nie wiem, może jak będę miała 60 lat, pamięć już „wyblaknie”.
        To nie jest tylko wzrokowa pamięć, ale też i słuchowa. Czytając, jednocześnie widzę i słyszę, i odbieram dźwięki słów jak melodię. Uszy-Duszy.
        Czytając Wasze komentarze, zawsze czuję się jak na „koncercie różnych wykonawców”.
        I tak jak w muzyce, tylko szczerość prawda i prostota mnie zachwyca i porusza.
        Kiedy zaczyna się fałszywa nuta, czyli kłamstwo, jakieś oszukiwanie, to moje uszy niemiłosiernie cierpią.
        Kiedy komentatorzy są szczerzy, łatwiej mi poznać, czy Ich prawda = się moja prawda. I nawet jak we wszystkim się nie zgadzamy, chociażby tak jak ze Słowianinem czy Radkiem, ich szczerość i bycie dobrym Człowiekiem równoważy mi wszystko inne. Widzę Ich piękno samego bycia i życia tutaj na Ziemi. To, że opisujecie/opowiadacie np. co u Was słychać, czy jakie macie swoje doświadczenia i przygody, sprawia, że bardziej widzę i słyszę drugiego człowieka. Zawsze byłam i jestem ciekawa świata i ludzi. Szukam piękna życia w każdym Człowieku, nawet u tego najbardziej zagubionego. Po każdym komentarzu zawsze mam pełno pytań. Zadałam ich tu tak dużo przez ten czas, a to nawet nie jest 1/10, które chciałam zapytać, a nie zapytałam. Odpowiedź powoduje, że zaraz pojawiają się nowe i nowe pytania. To jest wynikiem nie tylko ciekawości Ludzi i świata, ale też ćwiczenia skojarzeń. A gimnastykę lubię nie tylko fizyczną, ale i umysłową. Wytyczam nowe szlaki swoim neuronom. Niech „chłopaki i dziewczynki” nie śpią, w końcu ruch to życie, a życie to miłość.
        Każdemu z Was nadaję imię, jakie czuję. Ty np. Jesteś „Wiśnia”, bo tak jak wiśnia ma wpływ na dobry stan serca, tak Twoje słowa – kiedy umysł nie jest „zmącony” polityką – potrafi wzmocnić i poruszyć niejedno serce. Kwiaty wiśni symbolizują odrodzenie i początek.

        Nic nie poradzę na to, że Jestem ekstrawertykiem i „ciągnie” mnie do Ludzi. Nie wiem, czy zmiana w moim przypadku w ogóle wchodzi w grę. Raczej z dnia na dzień nie zrobię się introwertykiem.

        PS. Normalnie zapytałabym, jak tam Twoje ślimaki. A że dla mnie jest normalnie, więc pytam, zostawiły Ci trochę sałaty na niedzielny obiad? 😂 Uściski Droga Krysieńko-Wisienko 🍒 i miłej niedzieli. U nas dziś pada, więc po południu będą scrabble i „statki” 🤓

        .https://youtu.be/BIdnHjEHVGQ

        „(…) O, gdybyś chciała zostać na dłużej
        Godzino miłowania
        Łatwiej byłoby świat nakłonić
        Do pojednania
        Łatwiej byłoby prawdę mówić
        Łatwiej składać słowa
        Łatwiej tracić, łatwiej żegnać
        Łatwiej wracać znowu (…)”

        Marek Grechuta – „Godzina miłowania”

        Przyjemnej i dobrej niedzieli dla wszystkich Kochanych Tawerniaków z całego świata🌹

      17. Krysiu, odpowiedziałam na szybko po przeczytaniu Twojego komentarza. A jest jeszcze coś. Jestem ciekawa, z jakich powodów i dlaczego Ludzie wybierają nie-miłość, nie-radość, nie-szczęście, nie-dobro, nie-odwagę, nie-szlachetność, nie-wrażliwość, nie-moc w swoim życiu. Jeśli np. Tawerniak Koowrotek każe mi ściągnąć różowe okulary, a ja nawet nie znam Jego prawdziwego imienia, to Kim dla mnie Jest? Gdyby mi to powiedział Taw albo Ktoś ze Starszyzny, od Kogo czuję prawdę i moc, to jeszcze bym to przemyślała. A tak cóż, nie znam Człowieka, usłyszałam i poczułam tylko „walczyć walczyć walczyć” podszyte ogromnym strachem. Pewnie – mogłabym Go zdzielić swoją „niemiłością” i na straszyć jeszcze bardziej, ale dlaczego? Po co? Ja tak nie chcę. Wybieram pokój. Czasami odnoszę wrażenie, że te wojny się skończą – dopiero kiedy wszyscy Ludzie na wzajem się pozabijają albo umrą.
        A ranią się i zabijają każdego dnia nie tylko na *wojnie*. Zastanawiam się, kiedy w końcu w Ludzkich sercach usłyszę „dziś wybieram: miłość, dobro, pokój i szczęście”. Życzenia życia, a nie śmierci.

      18. Czytałam WAS w nocy – dziękuję za tę ucztę… QUERENCIA – z hiszpańskiego – miejsce, z którego czerpiemy siłę, gdzie czujemy się jak w domu, gdzie niczego nie udajemy, tylko jesteśmy sobą – czyli TAW-erna…

        Pozwolisz Krysiu-Wiśnio (uwielbiam, mam swoją wisienkę w ogrodzie), że napiszę krótko od serca, co mi się nasunęło po Twoim pytaniu o naszą Joasię, Encyklopedię ludzkich losów i doznań, naszą Skrzyneczkę Pamięci o wszystkich i wszystkim (jest niesamowita!!!). Zawsze jestem w szoku i niesamowicie mnie to wzrusza, że Joasia pamięta po długim czasie, że coś tam komuś i jak mu dziś? A do tego nie są to tylko puste słowa i niezdrowa ciekawość, bo to nie tego typu Istota. Z początku każdy może sobie pomyśleć o każdym tutaj nowym komentującym cokolwiek, a do tego bardzo mylne cokolwiek. A przecież żyjemy i POZNANIE to kwintesencja tego życia, poprzez poznanie uczymy się siebie. Więc pytamy, jak dziecko, które się uczy poprzez poznanie PRA WEDY. Joasia jest takim dzieckiem, widzę Ją – iskierkę żywą, którą wszystko wokół zachwyca i raduje, zadaje pytania, bo Miłość wypływa z dwóch zdań – Kochasz mnie? – tak kocham! Nawet jak je zadajemy tylko sobie, bo przecież TY to inne JA… Jeśli Miłość to i pełnia serca, więc Joanna zapełnia serce INFORMACJĄ, bo Przestrzeń Jej Serca jest olbrzymia i nie toleruje pustki, tam wg zgromadzonych informacji DZIEJE się MOC BŁOGOSŁAWIEŃSTW. bo nasza Skrzyneczka Pamięci obejmuje każdego z nas i nie tylko, swoimi bitami. Jesteśmy częścią Gai, wciąż się uczymy, wciąż poznajemy, jak dwoje kochanków, coraz mocniej, dokładniej, chcemy wiedzieć wszystko o ukochanym, chcemy wręcz stać się JEDNO. To niesamowite jak silne jest to doznanie, potrzeba, by się połączyć, z druga Istotą i jakie szczęście… By móc się dzielić BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM i to robi nasza Joanna – błogosławi każdy swój BIT w swoim SERCU…

    6. Myśląca Inaczej,
      Z całym szacunkiem do Ciebie,
      ale chyba lepiej nie pisać i to tak bardzo publicznie o napisaniu książki przed jej napisaniem.
      ,,Licho nie śpi”…
      Po prostu najpierw ją napisz 🙂
      Chętnie przeczytam.

      1. ” … . A jest jeszcze coś. Jestem ciekawa z jakich powodów i dlaczego Ludzie wybierają nie-miłość, nie-radość, nie-szczęście, nie-dobro, nie-odwagę, nie-szlachetność, nie-wrażliwość, nie-moc w swoim życiu”.

        Też się nad tym zastanawiam i nie znajduję jednoznacznej odpowiedzi.
        Może dlatego, że nie dorośli…,
        – może dlatego, że dostali (dostawali) od życia w dupę i zorientowali się, że „postawa waleczna” tworzy pancerz ochronny…,
        – może dlatego, że ulegli „modzie” na narzekanie na wszystko i wszystkich…,
        – może dlatego, że świat, w którym przyszło im żyć, uznają jedynie za drapieżny, brutalny nie znający szlachetności, wrażliwości, uczciwości, dobra, a ludzie o takich cechach wydają się w tym świecie co najmniej „dziwni” i w pewnym sensie skazani na ostracyzm…,
        – może dlatego, że konsumpcjonizm i materializm, do których zostali przyuczeni, nie oczekuje od nich rozwoju wzorcowych wartości ludzkich…,
        – może dlatego, że są uczniami, których inni mają czegoś uczyć…,
        – może dlatego, że są nauczycielami dla tych, którzy bez „nizin” (kontrapunktu) nigdy nie ujrzeliby wzniesienia. Nauczycielami, którym mylnie przypisuje się niewdzięczność, miast podziękowań za to, że właśnie odgrywając bardzo niewdzięczną rolę, pozwalają innym piąć się w górę…,
        – może to oni są tą górą wydobywającą innych z nizin …,
        – może…,
        – może…

        Miłego!

      2. Każdy ma swój bagaż doświadczeń i problemów związanych z tzw. miłością.
        Nie mylić obsesji z miłością, która działa destrukcyjnie na człowieka.
        Strach przed samotnością, niska samoocena, pomaganie nieudacznikom… controling w parze…
        dzieciństwo bez miłości… lęki – brak poczucia bezpieczeństwa od matki bez uczuć macierzyńskich..
        Stabilne – bezpieczne życie – wsparcie RODziców da zalążek do dawania i brania miłości w związku.

        Obsesja, = toksyczne związki..
        Kto kumi, Ten kumi.

        A teraz podnoszę „rękawice”
        i czekam na konkrety AD Miłości..

        Miłość do wszystkiego co Żyje mam w Sobie.

        „Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było”.

        Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę

      3. ” … . A jest jeszcze coś. Jestem ciekawa, z jakich powodów i dlaczego Ludzie wybierają nie-miłość, nie-radość…”

        Moim zdaniem, żeby dokonywać innych, tych pozytywnych wyborów, trzeba mieć potencjał ich dokonywania, a to się wiąże z osiągnięciem odpowiednio wysokiego poziomu świadomości. Zdobytego prawdopodobnie poprzez doświadczenia w setkach czy nawet tysiącach wcieleń.

        Ziemia jest domem i poligonem doświadczalnym dla istot na bardzo różnych etapach rozwoju. Są tu pozbawieni empatii mordercy, sadystyczne istoty znajdujące przyjemność w dręczeniu innych i są istoty o cechach anielskich, kochające, współczujące, pomagające. Istocie wrażliwej i empatycznej trudno jest ten fakt zaakceptować, ale tak po prostu jest.

      4. „Uściski Droga Krysieńko-Wisienko 🍒…”

        Dlaczego wisienka?,
        chodzi mi nie o symbolikę, lecz o samą wibrację słowa „wiśnia”.
        To ciekawe…, może zadzwonił dzwon w jakimś kościele, a ty wyczułaś, że choć z oddali, to z tej strony świata…
        Bo w moim Rodzie po kądzieli było i nadal jest bardzo dużo ludzi z nazwiskiem Wiśniewski 🙂
        Czy to byłby tylko żart z „takim” twoim wyczuciem?
        A może nie do końca.
        Wszak wiele rzeczy wiemy, lecz nie wiadomo skąd…, i nawet nie dociekamy – po prostu wiemy.
        Ciekawe.

        Miłego!

      5. Bez podtekstów 😉
        Tak mi się ta wiśnia skojarzyła. 😀😀
        Spotkaliście się z powiedzeniem „Nie bądź wiśnia!”, które funkcjonuje w słowniku miejskim, a które znaczy: nie bądź chamem, nie bądź świnią / burakiem?
        Żeby nie było 😉, wiśnie bardzo lubię, zwłaszcza w formie dżemu 🍒🙂.

      6. Ja o tej wiśni nie słyszałam w tak negatywnym znaczeniu, zastanawiam się, dlaczego tak soczysta wisienka (najlepszy mój zimowy kompot!) miałaby być negatywna w odbiorze? Wiśniowe usta, pokraśniała jak wiśnia, same pozytywy… A Krysia z lasu to i wiiiiiii…śśśśśśśśś…niiii…aaaa 🙂 I wieje i leje i gada i pieje i śpiewa i tańczy i płacze i niańczy… Las rzecz jasna:) A tak na marginesie, czy nasz język nie jest najstarszy na świecie, prawda? Spróbujcie oddać piękno i żywotność przyrody językiem czarnogłowych.

      7. Krysiu, naprawdę czuję Cię jak 🍒. Nie wiem, dlaczego takie skojarzenie. No tzn teraz już wiem 😀 Ja wiśnie kocham za Ich smak, są i słodkie i kwaśne. Dwa w jednym. Jak mieszkaliśmy jeszcze na wsi za dziecka, to mieliśmy swoje drzewka wiśniowe, był cały sad.

        Iwonko, też uwielbiam kompot z wiśni – mój ulubiony. Mama robiła zapasy co roku na całą zimę, a jeszcze rozdawała po Rodzinie i Sąsiadach. Ale to Babcia mówiła, że „wiśnie leczą krew i są dobre na serduszko”. – No wypisz wymaluj nasza Krysia.

        A SłowiAnka dla mnie to Czereśnia – czyli koleżaneczka z sadu wiśni. Czereśnie tak samo dobre na serce jak i wiśnie. Babcia machała ręką i mówiła „a bo to i to rodzina różowatych” 😀

      8. ” … Zawsze jestem w szoku i niesamowicie mnie to wzrusza, że Joasia pamięta po długim czasie, że coś tam komuś i jak mu dziś? …”

        Przepiękny, cały!, komentarz!
        Zwykłym słowem w jakże niezwykłą składnię dobranym próba opisu zakamarków Duszy,
        pytań, które już w sobie odpowiedź zawierają,
        odpowiedzi, dla których zbędnym jest wcześniejsze pytanie…,
        i myśli swą głębią zastanawiające tak nagle – pytaniem prozaicznym: dlaczego oddech wstrzymany bezwiednie jeszcze – za chwilę umysł znajduje przyczynę.
        Mistrzostwo świata, droga IW!

        Chylę czoła i dziękuję!
        Tawerna, istniejąca dzięki Naszemu Szacownemu Tawowi, jest wspaniałą Pracownią Umysłów i Kuźnią jakże subtelnych, odkrywczych spojrzeń na ludzkie drogi, których nieznane zakola wspólnie pokonywać raźniej, prościej.
        Bo rzeczywistość widziana wieloma oczami sięga daleko poza horyzont, który dostrzec z ledwością może jedno tylko spojrzenie…

        I to jest nieocenione, największe bogactwo – ludzie wokół nas – z którego czerpać wzajemnie możemy do woli…,
        czasem przymykać wybałuszone zdziwieniem oczy, które ujrzały nieznane,
        a czasem te same oczy otwierać szeroko w podziwie dla jakże prosto pojętej zawiłości, która dotąd rubasznie bawiła się z nami w spędzanie snu.

        Jeszcze raz dziękuję, droga IW!

        Miłego!

      9. Ech Krychula, ja rąk Twoich niegodnam całować:) Mistrzyni niedościgła i jakże pożądana! Wokół takich jak Ty WIEDŹM zbierały się co wieczór u ich kolan całe pokolenia młodych i żądnych WEDY, a i przytulenia…

        Wiśnia i Czereśnia – och Joanno, przenikasz sercem Przestrzeń, Krysia i Ania – nie darmo prowadzą ze sobą ożywione dysputy i rozumieją się w pól słowa… Na mojej działce rośnie i wiśnia i czereśnia, oba drzewa – moje siostry, oba rodzą pyszne owoce! Zawsze je błogosławię i dziękuję za DAR obecności… Taki symbol wymowny… Uzupełniamy się jak krople wody w Oceanie życia… Dobrej nocy

      10. Krysiu, tak, Iwonka to przecież czerwona Piwonia. Dostojna, elegancka, piękna, wewnętrznie bogata, pełna wdzięku swoim zapachem „budzi umarłych do życia”, chodząca miłość.
        Pi – stała matematyczna, liczba niewymiera, fascynuje Ludzi od lat,
        woń – pachnącą,
        ia-ja.

        Dzień dobry Iwonko👩‍❤️‍💋‍👩😘

        .https://youtu.be/gzaFiX7R_Fw

    7. Chętnie przeczytam, lubię czytać mądre książki, madrych pisarzy 😀
      Tym bardziej, że ja raczej nie lubię się dzielić swoimi myślami czy zdarzeniami z życia z innymi ludźmi. Mam taką swoją jedną istotę, z którą mogę mówić o wszystkim. I chcę. Z kilkoma innymi mówię bardziej ogólnie.

      Wręcz męczą mnie ludzie, którzy opowiadając coś, mówią o każdym szczególe. Zaczynają od tego, jak otworzyli oczy, to na którym boku spali i z kim spali. A kończą na tym, o której się położyli. I oczywiście wszystko opisali w mediach społecznościowych. Każdą swoją myśl i przygodę.
      Mam taką koleżankę, której chwilowo nie mogę unikać. Ona opowiada dosłownie o wszystkim.. Nawet szczegóły o swoich koleżankach i rodzinie… Nawet jak jej odpowiadam tylko kiwaniem głowy, to może tak mówić godzinami… Na samą myśl się spinam….

      Może kupię jej Twoją książkę w prezencie❤️

      1. To Ja :”Mam taką koleżankę, której chwilowo nie mogę unikać.”

        Witaj To Ja! Siedziesz w więzieniu w jednej celi z tą koleżanką, że nie możesz jej unikać? Ok nie możesz Kogoś unikać, „musisz” – „chcesz” znosić, to dlaczego szczerze tak po ludzku jak człowiek z człowiekiem z Nią nie porozmawiasz? Że Cię to nie interesuje. Po co się tak męczysz?
        A może Cię interesuje skoro śledzisz jej media społecznościowe i wiesz co wrzuca gdzie i kiedy? To byłby sadyzm, nie dość że Ją wysłuchujesz to jeszcze patrzysz co robi w mediach albo jej zazdrościsz? O co tak naprawdę Ci chodziło z Twoim wpisem? Może nie spinaj się tylko powiedz prawdę, że nie interesuje Cię Jej życie i już. Oddetchniesz głęboko z ulgą.

      2. To Ja! Parę godzin temu napisałam, że nie wyobrażam sobie Tawerny gdzie Ludzie nagle przestają być SZCZERZY. I tadam pojawiasz się z opisem koleżanki, której nie znosisz i wobec której Jesteś nieszczera ( potakujesz Jej chociaż myślisz i czujesz co innego ). Jednocześnie Jesteś nieszczera również dla Siebie z tego samego powodu. I „obmówiłaś Jej tyłek” chociaż to samo Jej zarzucasz.
        Zacznijmy od początku jeszcze raz bo Cię nie znam. A nie chce od nieszczerości rozpoczynać znajomości. Jak masz na imię? To, że Jesteś młoda to łatwo zgadnąć, to że introwertyczka też, wrażliwa również, że lubisz naturę 👣również, wrzuciłaś dziś fajną piosenkę🎵🎶🎸📻🎧 i za to Ci dziękuję🙏. Świat🌍 nie Jest Twoim wrogiem ani Ludzie dopóki Ty nie Jesteś tak nastowiona do świata. Nie zaczynajmy znajomości od nieszczerości. Mam na imię Joanna a Ty? Jesteś gotowa na szczerość?

      3. To Ja

        Naśmiałam się z tej twojej koleżanki. Dziękuję za każde słowo, bo pewne rzeczy się czuje. Rozumiem doskonale o czym mówisz , w swej wędrowce zwanej życiem poznałam milion tematów , ludzi , poglądów , zachowań . Dopiero od niedawna zaczynam składać czemu to takie było , często kłócę się o to ze swoją Jaźnią , bo nie mam w sobie boJaźni a ona potrafi mi przywalić i taka miłość między nami. Pamiętam ten czas , kiedy ludzie serwowali mi informacje typu ile to nowak ma kochanek, ile to Kowalski ma na koncie i kto i jak ma w domu , a ja sobie myślę o Boże po co mi te informacje do czego one mi są potrzebne? W jaki sposób ma to podnieść moją świadomość , był czas kiedy próbowałam delikatnie tłumaczyć takim Istotom że widzą tylko chwilę obraz sytuacji i osadzają w zasadzie obraz który zaraz przeminie , ale słuchałam dalej , ciężko było mi powiedzieć wiesz co ? a gówno mnie to obchodzi ! no nie chciałam czasem kogoś urazić ale umęczona byłam niezmiernie , większość tych ludzi nie ma własnego życia więc żyją cudzym , któregoś dnia nie wytrzymałam i powiedziałam – gówno mnie to obchodzi ! 🙂 Wszyscy przechodzimy jakieś etapy rozwoju m.in. uczymy się akceptować że ktoś na dany moment jest, jaki jest ale asertywnie mówimy Gówno mnie to obchodzi, kiedyś moja Jaźń na zadane pytanie odpowiedziała mi tak , dopóki ty czegoś nie skończysz , nie wyznaczysz granicy , będzie to trwać . To proces więc miej dla siebie wyrozumiałość , ale jeśli czujesz to że gówno cię to obchodzi , nie bój się tego wyrazić w czasie w który Ty i tylko Ty będziesz gotowa. Pamiętaj że doświadczasz i możesz z czasem dopiero zrozumieć szerszą tego perspektywę . Mądrość , mówią mądrość pochodzi od Boga , w pewnym sensie tak , jednak mądrość to coś co kształtuje się w tobie na bazie twoich doświadczeń nazywam je zrozumieniem . Ty możesz nazwać to jak chcesz , nie ma znaczenia. Dlatego czasem doświadczamy ciężkich tzw doświadczeń , bo one nas uczą również rozumieć innych . Nikt Mądry się nie rodzi to rodzi się w Tobie w procesie dorastania .

        Pozdrawiam Cię Serdecznie i życzę wszystkim dobrego dnia .

      4. „Nikt Mądry się nie rodzi….” –
        ale to Ludzie rozumu uczą . Życie uczy.

        Nikt Nikogo nie słucha .
        Nie słucha też swojej Jaźni – wnętrza -serca.
        Nie słyszy swoich myśli –
        – to jak ma słuchać innych i serca swego.

        Tak zor…ganizowali ten świat, żebyś nie miał/a wolnej chwili na ogarnięcie -pozbieranie swych myśli-uczuć.

        Wszystkich do jednego gara – gar-nizonu
        i marsz wg naszej orkiestry…

        Przecież widzicie „róbta, co chceta” i łorkiestra… świąteczna w dodatku… czytaj święta jakaś.

        .https://www.youtube.com/watch?v=IDmAOJvH658

        Szwagierkolaska „U Cioci Na Imieninach” 1995

        Taaaką manianę się odstawia od zarania.
        Niewiele jest Nas Świadomych, co kumają w mig
        i w im…prezie nie uczestniczą.

      5. „Nie regulować odbiorników – aktualne jak zawsze!”.

        Odbiornik uregulowany, odbiorca zaprogramowany, jak zawsze.

      6. Droga RiS,
        Hej Joanno, jestem Paulina
        Dziękuję za Twoją szczerość.
        Oceniać całą sytuację po moim jednym komentarzu, który zresztą był odniesieniem do opisu przyszłej książki, jest dość odważne z Twojej strony.
        Troszkę z tego, co wywnioskowałaś, się zgadza.
        Ale większość nie 🙂
        Skoro chcesz mnie lepiej poznać, to Ci wyjaśnię.
        Z koleżanką pracuję. Prawie codziennie w jednym pokoju. Razem. Mówiłam jej, że jej życie mało mnie obchodzi, jednak sprawia to jej taką przykrość, że potrafi płakać i grozi, że zwolni się z pracy. Tak, wiem, że to jej sprawa, ale jak widzę, jak się męczy, to nie chcę jej dobijać.
        Jej mediów nie śledzę, tylko ona informuje mnie o tym, co tam wstawia.
        Nie wkurzam się na nią, co najwyżej mnie to męczy, ale na moje własne życzenie, więc nie narzekam 🙂
        Gdybym była zazdrosna, to bym to zauważyła. Ale dzięki za czujność.
        Uważam, że pisanie tutaj o kimś, kogo absolutnie nikt tu nie zna, nie jest obrabianiem mu dupy. Nie chciałam, by ktoś tu ją oceniał, ani sama tego nie robię. Po prostu stwierdzam stan rzeczy, jaki jest.
        Chciałam się tym podzielic, bo czytając opis książki, od razu mi się skojarzyło.
        I cieszę się, że mi szczerze odpowiedziałaś.

      7. Myślącą Inaczej,
        Bardzo podoba mi się Twoje nazwanie doświadczeń zrozumieniem.
        Czuję tak samo, tylko wcześniej tego tak nie nazwałam.
        Na pewno jak nabiorę przekonania i zrozumienia, że mam dość, to postawię granice. Jednak póki co, czuję, że tak ma właśnie być.
        Może dla mnie, a może koleżance pomoże to coś zrozumieć.

        Pozdrawiam Cię cieplutko w ten chłodny dzień.

      8. Witaj Paulinko 🍊🍌🍎🍒🍅🥕🥦 przepraszam i cieszę się, że mnie poprawiłaś i wyprowadziłaś z błędnego myślenia o Tobie. No i że nie siedzisz w jakimś lochu 😁😁 a to tylko „zwykła” praca i „zwykła-niezwykła” 👩‍❤️‍💋‍👩 Koleżanka z pracy. Już bardziej „obstawiałabym”, że to przełożona, że nie możesz z Nią szczerze porozmawiać. Bo jest np. blokada szef-podwładny.

        A gdybyś tak Ją zaakceptowała taką, jaka Jest, ze wszystkimi wadami i zaletami po-błogosławiła, po-dziękowała, że mogłaś Ją po-znać, i ukochała w duszy? 😉 Kto wie, czego Cię nauczy Twoja Koleżanka? Czas Ci pokaże. Na pewno nie poznałaś Jej przez przypadek.

        Każdy z Nas jest jedyny w swoim rodzaju, nikt lepszy, nikt gorszy, i ma swoją „oscarową rolę do odegrania”.
        Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twojej Koleżanki, bardzo dziękuję za szczerość i odwagę Paulinko 👩‍❤️‍💋‍👩

      9. To Ja 🙂

        Dziękuję , jestem tego absolutnie pewna , że w swoim czasie swoje własne zrozumienie znajdziesz .
        *
        I tak ogólnikowo coś sobie napiszę

        Wciąż mnie ten widok zadziwia ,
        gdy naprawdę dłoń trza podać,nikogo ni ma 🙂
        Ale gdy stoisz w kuchni zupę gotując
        i choć wiesz doskonale co i jak w jej smaku ująć ,
        nagle kucharzy tyle przy Tobie
        i każdy ci swój przepis na zupę opowie ,
        jego najlepsza , najbardziej trafna ,
        a twoja chyba jakaś rubaśna ,
        ty się zastanów moja droga kochana ,
        może tobie czegoś brakuje od nocy do rana
        i choć pomocy człowiek nie szuka,
        poradzi sobie to nie nowa życia przecież sztuka .
        To nikt ci tego nie powie dasz radę sama,
        bo wszystko masz w sobie, Moja Kochana. 🙂

        Ściskam mocno I życzę wszystkim dobrego dnia .

      10. Uściski dla Ciebie, MI 🙂

        Bardzo mi się podobają Twoje refleksje / wiersz na temat gotowania zupy i nie tylko. 😉
        Otóż to, otóż to …

      11. I ja cię Ziarenko ściskam mocno, mocno. Dziękuję ci . Bo jak to się mówi się trochę na świecie pożyło , co nie co się w umyśle ułożyło. Czego akurat wiem że tobie tłumaczyć nie muszę.
        Dziś dodam jeszcze jedną niech będzie moją refleksję czy zwać jak zwać , napiszę ją tylko raz.

        Nie mam umysłu zamkniętego w egregorze pt Bóg jest taki jaki mówią mi że jest. Srający kwiatkami. Oczywiście mogę to sobie różnie wytłumaczyć dlaczego Bóg jest jaki jest . I tak tworzą się filozofie religijne , ponieważ Istota nie jest gotowa spojrzeć faktom w oczy. A więc z góry przepraszam że moja myśl być może rozwali twoje w umyśle podłoże ( ogólnikowo to piszę ).

        Miłość 🙂 Jakże ost chętnie podejmowany temat. Najmniej w sobie to jej chyba mają ci co co chwilę o niej gadają . Takie zagłaskiwanie kotka na śmierć ale dobra do rzeczy.

        Człowiek w swej ewolucjii już dawno temu przeskoczył Boga. Ponieważ to jedyna rasa która w swej ewolucji dokonała miłości tzw uniwersalnej , ci którzy negują coś na zewnątrz nie rozumieją że to brak akceptacji siebie w wewnątrz .

        Dlatego napiszę to otwarcie , TO NIE CZŁOWIEK CHCE SIĘ PRZEJAWIĆ W BOGU A BÓG W CZŁOWIEKU BO CZŁOWIEK DOKONAŁ SWOJEJ EWOLUCJI .

        Dobrego dnia życzę wszystkim .

        Ps . Powodzenia w pracy w ogrodzie jo tyż zapirdylam . Aczkolwiek to kocham . Ściskam raz jeszcze . Fajnie że jesteś 🙂

  14. [cz.1] Czy świat realny jest poznawalny?

    .https://www.youtube.com/watch?v=JwHPQiIZ4AM

    Wszechnica FWW-debata z udziałem profesorów.

    Wypowiedzi profesorów o tym
    co wiedzą – czego nie wiedzą – nad czym pracują …wnioski-dzisiaj w realnym życiu mamy to
    nad czym pracowali.

    ”Już od ponad dwustu lat podejmowane są próby uczynienia z nauki absolutu, który może w sposób pewny odpowiedzieć na każde pytanie zarówno o świat materialny (ożywiony i nieożywiony) jak i społeczny czy psychiczny. Przyjmuje się też, że w każdej z tych dziedzin istnieją niewzruszone prawa, które nauka stopniowo odkrywa. Niezwykle szybki postęp wiedzy w XX wieku bywa przedstawiany jako rzeczywiste spełnienie tego programu.”

    1. ” … Mówiłam jej, że jej życie mało mnie obchodzi, jednak sprawia to jej taką przykrość, że potrafi płakać i grozi, że zwolni się z pracy. …”

      Czy to nie jest cofanie cię do piaskownicy, z której dawno wyszłaś?
      Czy to nie jest oddawanie energii, którą chciałaś (możesz) przeznaczyć na odkrywanie drogi, jakiej nie znasz, a chcesz poznać?
      Czy grzeczność wobec ludzi (często udawana, bo oszukująca nas) nie czyni nas wielkimi łobuzami i bałaganiarzami wobec siebie?

  15. W UK już zaczynają szaleć z tą małpią ospą dziś podawali, że 3 tygodnie kwarantanny więcej, jak na srowida. Nie myślicie, że te niby wirusy są wymierzane w pewne grupy społeczne najpierw starsi ludzie największe żniwo zebrali, a teraz, jakby to było wymierzone w homoseksualistów. 🙄

    1. „W UK już zaczynają szaleć z tą małpią ospą dziś podawali, że 3 tygodnie kwarantanny więcej, jak na srowida. ”

      😁 Był kiedyś taki film z 1968 „Planeta Małp”. Jeśli małpy przejmą władzę nad planetą, to będzie ostro 🤣🤣🤣

      Ci którzy są owłosieni mogą się wtopić w tłum małpiszonów i jako tako funkcjonować w społeczeństwie 😁 Natomiast ci, którzy nie posiadają owłosienia, muszą się nakombinować. Ewentualnie uszyć sobie zaje.isty kostium małpoluda i zacząć myśleć jak małpa, co może doprowadzić do psychozy 🤣😁

      1. Radek, ja to mam brodę, ale się zastanawiam, że jak się wtopię w tłum, to jeszcze jakiś małpiszon będzie się przystawiał, bo naturalne owłosienie 😁, ale też myślałem, że można by było otworzyć sklep z bananami powinien być popyt 😁👍.

      2. „Radek, ja to mam brodę, ale się zastanawiam, że jak się wtopię w tłum, to jeszcze jakiś małpiszon będzie się przystawiał, bo naturalne owłosienie 😁”.

        Sprawa kuźwa poważna 🤔 Zbyt poważna, aby zbagatelizować i jeść spokojnie śniadanie 😁
        Należy w takim razie porządnie zabezpieczyć tyły 😁 Uszyć kostium zabezpieczający tylną część ciała, aby rozwydrzony, nabuzowany małpiszon, a nie daj Boże King Kong 😱, nie miał dostępu.
        Dzięki Łukaszu, że zwróciłeś uwagę na problem 😁👍
        Jak wyjdę z domu, to będę się oglądał za siebie, czy jaki małpiszon nie czai się w zaroślach 😁

      3. A tu, dlaczego wręcz ,,muszą wprowadzić” zupełnie nowego srowirusa, miast nadal posiłkować się starym wymiarem plandemii.
        Bardzo poważny, oparty na rzetelnych – moim zdaniem – statystykach i raportach dowód naukowo medyczny na zatuszowanie tego, co działo się i niestety coraz bardziej dzieje się z zaszczepionymi ludźmi.

        https://babylonianempire.wordpress.com/2022/05/25/wszystko-wskazuje-na-to-ze-malpia-ospa-ma-ukryc-v-aids-powodowany-szczepionkami-covid-19/

      4. „A tu, dlaczego wręcz „muszą wprowadzić” zupełnie nowego srowirusa, miast nadal posiłkować się starym wymiarem plandemii”.

        Materiał ciekawy, ale consensus czy wprowadzą małpice, czy nie, ten sam. Bo co to za różnica, czy zaszczypawkowani będą cierpieć na małpice, czy na coś innego. Suma sumarum wyjdzie, że zaszczypawkowani chorują, mają obniżoną odporność itd itp.

        Małpica ma za to cel przyspieszenie eliminacji „fizycznej” gotówki na rzecz cyfrowej.

    1. „Małpica ma za to cel przyspieszenie eliminacji „fizycznej” gotówki na rzecz cyfrowej”.

      Co w efekcie ma utrudnić życie niedziabanym.
      A zatem wielkimi krokami zbliżać się będzie NORMALNOŚĆ, ta prawdziwa, bliska Naturze.
      Jasne, że nie ta normalność, o której gad(d)ał zmorawiecki, że już nie powróci. Bo czy świat sprzed plandemii był normalny?, w którym momencie?

      NORMALNOŚĆ to ten kierunek, styl i sposób życia pokoleń, które przetrwały przez wieki, pozostawiając po sobie bogactwo wiedzy i mądrości – dziś nikomu nie potrzebnej…., bo wszystko jest w srajfonie (byleby tylko działał, jak pan łaskawie pozwoli, póki mu nie od…..li).

      To, co się obecnie zadziewa na świecie, albo przynajmniej w głębokim imperium kłamstwa (uso-eurokołchoz), jest jak najbardziej naturalnym, nieuniknionym procesem pękania wrzodu narosłego zgnilizną cywilizacyjną wynaturzoną z wzorcowych ludzkich wartości.

      Czy ludzie (ilu) do tych wartości powrócą?
      Z pewnością; zależne to jest od stopnia zamordyzmu, jaki jeszcze muszą otrzymać, by powiedzieć dość.
      Ilu powie dość, a ilu otumanioną głową spolegliwie przyjmie następne obroże na szyje – tego nie wiemy…

      A poooooteeeeem, za jakiś czas…
      Jakże miło będzie pójść do sąsiada, pogaworzyć o tym i o tamtym, wymieniając przy okazji marchewkę i torebkę ususzonych ziół na jajka albo śmietanę.

      Nie do pomyślenia?,
      a ile scalaków we łbie trzeba uruchomić, by odpowiedzieć sobie na pytanie: w czyich rękach jest dystrybucja en. elektrycznej, paliw, żywności, leków, pieniądza i propagandy medialnej?
      To są smycze, na których można dowolnie ludzkość prowadzić.

      Wszyscy w krajach tzw. pierwszego świata tak bardzo jesteśmy uzależnieni od tych smyczy, że nie wyobrażamy sobie życia bez nich.
      Pocieszającym i napawającym optymizmem jest fakt, że wyobraźnia ludzka (o ile działa) jest nieograniczona!

      Miłego!

      1. Kto się miał Obudzić – dawno się Obudził.

        Wielu od NaRODzin jest Świadomych i WIE –
        – inni przyglądają się z politowaniem na Nas
        i kiwają główkami w stronę Nas z Głową i Sercem.

        Nijak nie wyprostujesz .
        Prostota To Cnota…

        Komplikacje są cechą tych, którzy są przeciw Życiu .

        Marni ludzie – nie znają Miłości PRAWdziwej i cierpią .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s