Wystąpienie Komentatora Tawerny „Śpiew Ptaka” w Sejmie RP, w wysłuchaniu publicznym dotyczącym druku 1846, tj. projektu Ustawy Segregacyjnej

(2h 36m) Wystąpienie Komentatora Tawerny „Śpiew Ptaka” w Sejmie RP, w wysłuchaniu publicznym dotyczącym druku 1846, tj. projektu Ustawy Segregacyjnej
https://youtu.be/E5qd5PuwaCs

2h 36m

Śpiewie Ptaka, REALNIE zmieniłeś dziś przestrzeń. Dziękuję Ci.

~ Taw

ps. Brawo bił poseł Grzegorz Braun. Reszta Knessejmu ma losy NaRODu w głębokim poważaniu…

353 myśli w temacie “Wystąpienie Komentatora Tawerny „Śpiew Ptaka” w Sejmie RP, w wysłuchaniu publicznym dotyczącym druku 1846, tj. projektu Ustawy Segregacyjnej

    1. No i wszystko w temacie – wspólny interes szóstej gęstości i chazarów.Wniosek: żyć, czerpać radość z wnętrza ,trzymać dobre wibracje i mieć resztę w du…

      1. Tawciu – po godzinnym dumaniu to drugi wniosek nasunął mi się.

        Tyle tu psioczymy i narzekamy na tych, co się zaszczepili, kiedy po tym filmie to powinniśmy im podziękować za ratowanie planety! Nie mogę uwierzyć, że zmieniam tok myślenia.

      2. Droga Maryno, co do mnie, to ja nie „narzekam” ani nie „psioczę” na tych, co się zaszczepili. To ich karma. Ten blog istnieje tylko po to, by ukazywać skutki i mechanizmy ewolucyjne aktów podejmowanych mniej lub bardziej świadomie w dobie okresu przejściowego pomiędzy erami w dziejach ludzkości przez populację współczesnych Ziemian.

        Zdecydowanie nie podzielam tezy lansowanej przez panią Joannę o konieczności depopulacji współczesnych Ziemian na skutek rzekomego informacyjnego przeładowania przestrzeni przez populację, co rzekomo miałoby grozić jej zapaścią. Patrząc z punktu widzenia kosmitów, to bardzo wygodne uzasadnienie dla ich zbrodni ludobójstwa.

    2. Dobra, wszystko fajnie, tylko jeżeli depopulacja jest potrzebna co jakiś czas przestrzeni, to o co nam kurna chodzi? Trza sie poddać biernie temu, co przerabia, a co nie, przestrzeń? Coś mi tu kuleje… W niektórych przekazach dot. resetów czytam, że było nas lub jest 25 mld, nie 8, więc jeśli to możliwe, to przestrzeń potrafiła przerobić już wcześniej większe ilości owieczek, a teraz co, matryca sie zmniejszyła? Obie panie takim stawianiem sprawy stanęły po stronie tych, co przykładają rękę do depopulacji. A jeśli oni depopulują, to pomagają przestrzeni i jest ok? To nie mamy co narzekać i się stawiać, wszystko idzie w dobrym kierunku, albo ja czegoś nie rozumiem jeszcze?

      1. „jeżeli depopulacja jest potrzebna co jakiś czas przestrzeni”

        Depopulacja jest potrzebna co jakiś czas nie przestrzeni, lecz kosmitom. Bardzo wygodnym (i cynicznym) uzasadnieniem jest, patrząc z punktu widzenia kosmitów, zwalenie winy na przestrzeń. To nie przestrzeń wymyśliła ludobójczy projekt kowid, lecz konkretne pozaziemskie rasy.

        (Są oczywiście na tej planecie rasy, które się mnożą w sposób co najmniej podejrzany, więc warto badać, kto konkretnie i w jakim celu te rasy tu „prowadzi”…)

      2. Tawie ale ja tylko pisze to co obie panie stwierdziły w filmiku, że przestrzeń nie przerabia tak wielkiego zasobu ludzkiego to dlatego systematyczne depopulacje dlatego sie szokłam…

      3. Tak, wiem Droga Iw, ta teza była lansowana już dziesięć lat temu w książce „Hiperfizyka”. Oczywiście tezy tej nie podzielam.

        Uważam, że przestrzeń nie może być „przeładowana” przez istoty nieświadome, gdyż pojemnościowo istoty te zajmują niewiele miejsca na twardym dysku Ziemi, choć ilościowo stanowią one aż 90% populacji. Istoty świadome z kolei mnożą się w sposób świadomy, więc balans jest zachowany.

      4. „Depopulacja jest potrzebna co jakiś czas nie przestrzeni, lecz kosmitom”.

        Więc mamy wojnę w innym niż dotąd wydaniu.
        Giną miliony, a miliardy boją się. Boją się o zdrowie, o przyszłość, o pracę, o miskę.
        Choć nie ma państw (społeczeństw) wrogo do siebie nastawionych, jak podczas konwencjonalnej, militarnej wojny, to ludzie podzieleni są na zadawkowanych i przeciwników operacji pod kryptonimem
        C-19
        .
        I jedni i drudzy w jakiś sposób obawiają się siebie, dzielą.
        Niektórzy takie podziały tłumaczą dzieleniem się światów i mają w tym względzie sporo do powiedzenia.

        Jedna rzecz mnie zastanawia.
        Skoro to nie człowiek, a jego Dusza „decyduje” o wcieleniu, to jaki cel miałyby miliony Dusz, wcielając się w ciała, o których wiedzą (?), że wystawione będą na eksperyment, w wyniku którego ciało będzie chorować, a nawet przedwcześnie zginie?

        Pojedyncze sytuacje – rozumiem – ale tak masowo w skali globu?
        I tu rodzi się pytanie: a może nie wszystkie Dusze „decydują” same, może ktoś za nie to czyni?
        Może tak, jak człowiek bywa młody i niedoświadczony, to i Dusze też są na pewnym etapie ewolucyjnym, w którym łatwo o manipulację i zewnętrzną decyzyjność?

        Na ziemską logikę Duszy też powinno zależeć na jak najdłuższym wcieleniu, by zdobyć jak najwięcej informacji.
        Może zatem łączenie ludzi mniej świadomych(np. dawkujących się) z ich jeszcze młodymi, niedoświadczonymi Duszami nie jest pozbawione sensu.
        Bo jak wytłumaczyć nieświadome decyzje? Tylko brakiem wiedzy, czy raczej niewykształconą jeszcze umiejętnością głębszej analizy, logicznego myślenia, co skutkuje spolegliwością i łatwowiernością, jaka cechuje np. młodego niedoświadczonego człowieka.

        Czy w ogóle można łączyć mądrość człowieka z poziomem ewolucyjnym Duszy?
        A gdy dołożymy do tego wielość jednoczesnych wcieleń, to odpowiedzi na te pytania tracą jednoznaczność.

        Czy w kwestii Żywotu Dusz jest chociaż jeden pewnik?
        No chyba tylko ten, że człowiek przychodzi na świat(miast zaistnieć) i odchodzi z tego świata(miast przestać istnieć).
        Skąd przychodzi i dokąd zmierza?
        Czy pozbawieni nabytych przekonań oraz narracji religijnych mamy konkretną odpowiedź?

        Jedni powiedzą, szukaj odpowiedzi w sercu, inni zaproponują zgłębianie fizyki kwantowej, jeszcze inni zainteresują pozaziemskimi cywilizacjami.
        Wszyscy będą na prawdzie. Swojej.

        Miłego!

      5. „na zadawkowanych i przeciwników operacji pod kryptonimem…”
        Ja nie jestem ani za ani przeciw. Mój stosunek to tego wszystkiego jest obojętny.
        „Na szczęście wszelakie serce ma być jednakie.”
        Zachowuję się tak, jakbym się dziś urodziła. Zachwycam się. Wszystkim, co jest🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌞🔥🐕‍🦺

      6. Krysiu, TAWie 💏 wyrażę moje zdanie według odczucia mojej DUSZY i SERCA.

        Otóż wg mnie, każda Dusza ze Źródła Wszechrzeczy się wywodząca jest WOLNA, nikt nią nie jest w stanie pokierować bez jej ZGODY.

        GDYBY TO BO TAKIE PROSTE, to JUŻ DAWNO WSZYSTKIE DUSZE ŹRÓDŁA ZOSTAŁYBY PRZEJĘTE PRZEZ CIEMNE SZATAŃSKIE SIŁY, a że tak nie jest świadczy o tym fakt, że o tym tu teraz dyskutujemy, co znaczy, że się im nie sprzedaliśmy. 😄

        Jak narazie przejęte są tylko te , które wyraziły na to SWOJĄ ZGODĘ, już samo to, że Krysiu i TAWie dyskutujemy tu na ten temat świadczy o tym że Nasze Dusze są po STRONIE ŻRÓDŁA, bo są świadome tego o czym dyskutujemy.

        W obecnym Czasie w którym tyle Dusz inkarnowało, przyszło tu na Ziemię mówi nam że jest to CZAS SZCZEGÓLNY dla Nas i naszej Planety, w którym chcieliśmy mieć swój mały udział.

        Wiedzieliśmy po tamtej STRONIE, że to zadanie wymaga od nas SIŁY i WYTRZYMAŁOŚCI, podjęliśmy decyzję i JESTEŚMY w TRAKCIE REALIZACJI naszych wyborów.

        Są wśród Nas i tacy, którzy widząc jaka jest ciężka ta praca, rezygnują i odchodzą na drugą stronę życia, taki jest ich obecny wybór.

        Są wśród Nas i tacy, którzy dali się nabrać i zmanipulować siłom ciemności, poprzez pozwolenie wstrzyknięcia w swoje ciała śmiercionośnej szczepionki zniewolenia i zapomnienia KIM są.

        Teraz jest CZAS W dziejach Wszechświata i ludzkości, w którym zostaje obalana i unicestwiana CIEMNA ENERGIA, a cały Wszechświat wkracza na drogę PIERWOWZORU ZAISTNIENIA.

        W dniu zimowego przesilenia w grudniu 2012 roku zakończyła się epoka Kali Jugi, czyli epoka zła i ciemności, weszliśmy razem z Matką Ziemią do epoki ŚWIATŁA ŚWIATŁOŚCI ŹRÓDŁA WSZECHRZECZY, i obecnie jesteśmy w CENTRUM CHAOSU, czyli tzw ostatecznej bitwy ENERGII ŚWIATŁA z ENERGIĄ CIEMNOŚCI.

        Większość Dusz po „tamtej STRONIE życia” znająca prawdę o tym co nastąpi zdecydowała sama wziąć w tym swój udział, i dlatego jest nas w tym Czasie TU i TERAZ prawie 8 miliardów, z czego 3 miliardy to wcielone w ludzkie ciała hybrydy Ciemności, ja to nazywam ichnim tzw wojskiem zaciężnym. 😂

        Kończąc mój przydługi komentarz, powtórzę z przekonaniem za Prezydentem Trumpem, że wszystko co NAJLEPSZE i NAJPIĘKNIEJSZE jest dopiero PRZED NAMI.💃🤸💓

      7. Aniu Droga – Świadomie przyjęli
        znęcanie się nad Nami dla paru srebrników.

        Przyjdzie na nich ciemna noc kiedy się z..orient..uja
        że kasa nie warta zachodu była . Cóż.

        To że się podlą to wiedzą . Dla papierków się podlą. Radośni tacy.

        Nam Nastanie Dzień Chwały W Miłości Wszystkiego Dobrego.

      8. @SłowiAnka tak
        bo zmienianie świata na lepsze to nasza pełnoetatowa praca!!!
        w której powodzenia Wam i sobie skromnie życzę

      9. „NAJLEPSZE i NAJPIĘKNIEJSZE jest dopiero PRZED NAMI.💃🤸💓”

        Tylko tak ✴️✴️✴️💃🔥😛

      10. „Teraz jest CZAS W dziejach Wszechświata i ludzkości, w którym zostaje obalana i unicestwiana CIEMNA ENERGIA, a cały Wszechświat wkracza na drogę PIERWOWZORU ZAISTNIENIA.”

        Mh, Wszechswiatow jest…nie wiem ile, ale bardzo duzo. I Rodza sie Nowe…

        A Nasz, tak…Ziemia, Uklad Sloneczny przesunely sie z pasa Ciemnej Energii.
        Owa energia nie jest „unicestwiana”.
        Ona moze byc przekierowana czy tez przetwarzana.
        Zdaje sie, ze cos tam wpada w Czarne Dziury (unicestwienie ???), ale na tym znam sie mniej :/

        Chociaz, chociaz… jesli SZIWA zaczal taniec ?

        Mozecie nie uwierzyc…ale jaka piesn sie zaczela na YT ?
        Taniec z szablami:
        „Zeby krew sie nie polala
        u ojcowego progu
        Na gorze stojal Kozak
        Zwracal sie ku Bogu”

        .https://www.youtube.com/watch?v=Qtvsn9_y9S8

      11. „Przyjdzie na nich ciemna noc kiedy się z..orient..uja
        że kasa nie warta zachodu była . Cóż”.
        JUSTYNO !
        Mam wrazenie, ze w tym „rebusie” jest przeslanie :

        orient = WSCHOD

        „Przyjdzie na nich ciemna noc, kiedy się z WSCHOD(u)..uja, że kasa nie warta zachodu była”.

        Nie wiem dlaczego, ale mam ochote zamiescic owe piesni i tance Ludu Kalbelia (Ci co Kochaja Weze) – Ludu Kobry.

        No, juz chyba wiem dlaczego 😉

        .https://www.youtube.com/watch?v=hIIa57QXjUw

        .https://www.youtube.com/watch?v=rCunGo798_c

        .https://www.youtube.com/watch?v=RGGmW5CQmdw

      12. „Tak, wiem, Droga Iw, ta teza była lansowana już dziesięć lat temu w książce „Hiperfizyka”. Oczywiście tezy tej nie podzielam”.

        Również nie podzielam tej tezy. Uważam, że jest bezduszna.

      13. Pozaziemskie rasy zarządzające ziemskim „kurnikiem” nie mają połączenia z duszą, są więc tylko „bezdusznymi” inżynierami genetycznymi. Gdyby rasy te miały połączenie z duszą, nie ingerowałyby w nie swoje podwórko, nie plułyby do cudzej miski.

    1. Aniu, napisałaś świetny komentarz.
      Lubię rozmowy o nieznanym.

      Są w tym względzie przynajmniej dwa algorytmy rozumowania.
      Wyjaśniamy życie w zaświatach naszą ludzką logiką, która może nijak się mieć do rozumienia spraw pozaziemskich.
      I drugi algorytm; nasz ziemski sposób postrzegania możemy w pewnych aspektach przenosić na opis życia zarówno materialnego Kosmosu ( np. inne gwiezdne cywilizacje), jak też astralnych form.

      Skłaniam się do tego drugiego algorytmu, ponieważ wzrastanie na Ziemi byłoby bezsensowne, gdyby nie miało zahaczenia w dalszej pozaziemskiej ewolucji.

      My, ludzie, między materią nieożywioną(nazwa umowna), a czystą formą duchową stanowimy ogniwo pośrednie.
      Na nasz konstrukt składa się materia w postaci ciała biologicznego, które pobierając energie z otoczenia(pomijam akt stwórczy) staje się żywotną fabryką sił elektrycznych, magnetycznych i elektromagnetycznych(z grubsza rzecz biorąc), a te z kolei umożliwiają w nas rezydencję bytów duchowych.
      Te ostatnie mogą istnieć w czystej formie energetycznej. Określamy to jako świat astralny.

      Pozwolę sobie , Aniu, przytoczyć kilka twoich konkluzji i dopytać o pewne rzeczy. Wszak kto pyta, mniej błądzi.

      ,, Otóż wg mnie, każda Dusza ze Źródła Wszechrzeczy się wywodząca jest WOLNA, nikt nią nie jest w stanie pokierować bez jej ZGODY.”

      Czy na wszystkich etapach ewolucji Duszy ,,rządzi” ona samą sobą?
      Czemu mówi się o przejmowaniu Dusz przez ,,księżycowe towarzystwo”?

      ,, GDYBY TO BO TAKIE PROSTE, to JUŻ DAWNO WSZYSTKIE DUSZE ŹRÓDŁA ZOSTAŁYBY PRZEJĘTE PRZEZ CIEMNE SZATAŃSKIE SIŁY,…”

      Wszystkie nie mogą być przejęte, bo znikła by walka dobra ze złem, znikły by emocje, podziały i energie, którymi ponoć żywią się źli.
      Światli, wolni ludzie zaprowadzają pokój po wojnie, minie jakiś czas i znów ciemni mieszają, by ziemia stała się areną strachu i cierpień.
      Od niepamiętnych czasów tak się dzieje.
      Bez wolnych Dusz nie powstałby potencjał dobra, którego destrukcja wyzwala energię jako paliwo dla ciemnych.

      Czy tak też można pojmować wyzwolicielską rolę wolnych Dusz?
      Czy w ogóle wolna Dusza i światły człowiek to to samo?
      A przy okazji: mówimy, że ciemni żywią się energią cierpienia.
      Czy dla jasnych pokarmem jest szczęście człowieka?
      Przecież żaden rodzaj energii nie ginie we Wszechświecie bezproduktywnie.
      Jak to jest?

      ,, Są wśród Nas i tacy, którzy widząc jaka jest ciężka ta praca, rezygnują i odchodzą na drugą stronę życia, taki jest ich obecny wybór.”

      Czy to dusza dokonuje takiego wyboru, czy umysł ludzki?

      ,, Są wśród Nas i tacy, którzy dali się nabrać i zmanipulować siłom ciemności, poprzez pozwolenie wstrzyknięcia w swoje ciała śmiercionośnej szczepionki zniewolenia i zapomnienia KIM są.”

      Kto się dał nabrać i zmanipulować? Umysł czy Dusza?
      Jeżeli Dusza jest wolna, to nie dotyczą jej manipulacje, ani wybór zapomnienia kim jest.
      Czy postępowanie człowieka jest zgodne z wolą Duszy?
      Czy wszystkie Dusze wcielające się w człowieka zachowują światłość Stwórcy, od którego pochodzą?
      Kto to są hybrydy?
      Jeśli mają Duszę, to jaką?
      Czy nie jest tak; na ziemi ścierają się dobrzy ludzie ze złymi(umowne określenia), a w astralu rzecz ma się podobnie z Duszami?

      ,, Teraz jest CZAS W dziejach Wszechświata i ludzkości, w którym zostaje obalana i unicestwiana CIEMNA ENERGIA, a cały Wszechświat wkracza na drogę PIERWOWZORU ZAISTNIENIA.”

      Czy zgodzisz się ze mną, że takie CZASY miały już miejsce w dziejach ludzkości?
      Czy prawdą jest, że nasza Galaktyka cyklicznie(chyba co 26tys. lat) wchodzi w Pierścień Światła słońca centralnego Alkione, co powoduje wzrost częstotliwości wibracyjnej, a ta przekłada się również na wzrost duchowości?
      Są starożytne zapiski mówiące o tzw. Złotym Wieku.
      Czy nie jest tak, że Ziemia znajdując się w określonych rewirach Kosmosu sprzyja ,,ciemnym” lub siłom Światła?

      Twoja poniższa konkluzja zdaje się to potwierdzać:

      ,,W dniu zimowego przesilenia w grudniu 2012 roku zakończyła się epoka Kali Jugi, czyli epoka zła i ciemności, weszliśmy razem z Matką Ziemią do epoki ŚWIATŁA ŚWIATŁOŚCI ŹRÓDŁA WSZECHRZECZY, i obecnie jesteśmy w CENTRUM CHAOSU, czyli tzw. ostatecznej bitwy ENERGII ŚWIATŁA z ENERGIĄ CIEMNOŚCI.”

      I ostatnie:

      ,, Większość Dusz po „tamtej STRONIE życia” znająca prawdę o tym co nastąpi zdecydowała sama wziąć w tym swój udział,…”

      Czy Dusza ,,wiedziała”, że jej pobyt w ciele zostanie zagrożony lub skrócony szczypawką?
      A może to ciemni wymyślając plandemię chcą skracać pobyt Dusz w materii?

      I na koniec:
      Czy cierpienie ludzkie(ciało, umysł) jest również udziałem Duszy?
      Czy Ona cierpi, czy tylko zbiera informacje o cierpieniu?
      Czy wybór człowieka można nazwać wyborem Duszy?
      O tzw. złym człowieku mawia się ,,bezduszny”.
      Czy chodzi tu o brak tzw. dobrej Duszy?
      Czy człowiek bez Duszy w ogóle może żyć?
      Czy w człowieku może nastąpić zmiana cech Duszy, wszak słyszy się o złych ludziach, którzy nawrócili się na dobro, w stronę światła?

      Bardzo proszę o odpowiedzi na te pytania.
      Rozjaśni to moje rozumienie i przybliży w stronę prawdy.

      Dziękuję, droga Aniu!

      Miłego!

      1. Oj moja droga Krysiu, na taki ogrom Twoich pytań, to mogę odpowiedzieć tylko przy koszeniu 😄😄
        Bo gdybym to miała zrobić na blogu, to nie wiem, czy by ADMINOWI nie zabrakło miejsca na Jego wpisy.

        Tak więc do rozkminiania przy koszeniu, przecież dobrze wiesz, że odpowiem Ci na każde pytanie w powyższym temacie, ale tylko według wewnętrznego odbioru MOJEGO SERCA.💓

        Nie powołuję się na żadne GURUsruru, to co piszę, bo to jest tylko moje wewnętrzne odczuwanie i odbiory mojego Serca.

      1. ”Prawo i Pięść”
        Zawsze aktualne.

        ”Andrzej Kenig (Gustaw Holoubek),
        były więzień obozu koncentracyjnego,
        zgłasza się na ochotnika do pracy zleconej przez pełnomocnika rządu (Bolesław Płotnicki).
        Zostaje dokooptowany do grupy działającej pod przewodnictwem doktora Mieleckiego (Jerzy Przybylski), mającej za zadanie zabezpieczyć mienie znajdującego się na Ziemiach Odzyskanych uzdrowiska i uruchomić sanatorium.
        Niebawem jednak uświadamia sobie, że jego koledzy to w rzeczywistości szabrownicy, którzy nie przebierają w środkach, by zdobyć fortunę”.

      2. Ja byłam, jestem i będę wolna od jakiegokolwiek poczucia winy.
        Nigdy nikomu nie pozwoliłam, by mi jakąkolwiek próbował wmówić.

      3. Ad . Obrzka na Głównej
        Ile cierpień ludzkich wymuszonych w imię tego obrazka.
        Narysowali sobie tzw. świętych i dawaj gnębić Ludzkość.

      1. „Mężczyźni niepotrzebnie się biją, walczą, bo potem muszą szukać zapomnienia w alkoholu, seksie, u kobiet.
        One lepiej czują rytm świata.
        Ten świat jest namacalny, prawdziwy,
        bo natury nie da się oszukać pozami,
        minami, konwenansami, ideologiami.
        Nie da się też oszukać czasu.
        „Czas spokojnie wchodził w materię i bezszelestnie ją rozsadzał”.

        „Pierwsza od 12 lat, świetna powieść Andrzeja Stasiuka „Przewóz” rozbija wiejskim naturalizmem polską skłonność do mitologizowania”.

        https://www.rp.pl/literatura/art162481-przewoz-stasiuka-dzierzynski-i-duda-nad-bugiem

      2. Powiem inaczej !
        Tylko polaczona MOC Mezczyzny i Kobiety Tworzy JEDNIE !
        Tylko ONA ❤

        To dlatego wprowadzili najpierw ujarzmienie Kobiety, a potem "feministyczne ruchy" brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr !!!!! aby niby kobiete wywalac. (No sie tak napisalo !!! Mialo byc wyZwalac ). A oni prawdziwa kobiecosc wywalaja !
        A z czego niby wyzwalac ?
        Z macierzynstwa ?
        Z milosci ?
        Z RODziny ?

        Przy Jedni Kobiety i Mezczyzny, jesli to JEDNIA, RODZI sie taka Energia, ze moze TWORZYC WSZECHSWIATY.
        I "owi" o tym wiedza.
        No, na nasze szczescie, MY tez o tym Wedymy.
        Teraz tylko malutki problemik…jak swoj znalec swoja ma, a swoja swojego…
        A przy trudnej reczywistosci to trudniej jest, bo RODY nie zawsze wplyw maja, rozjechali sie LUdzie po Planecie, itd.

      3. „Mężczyźni niepotrzebnie się biją, walczą, bo potem muszą szukać zapomnienia w alkoholu, seksie, u kobiet”.

        Hola, Hola, to że mężczyźni się biją właśnie wynika z tego, że nie zaznali czułości, szczerej miłości ze strony kobiety.

        Mężczyzna kochany jest pozytywnie nastawiony do świata.

        Miałem takich kolegów, więc Wiem, jak to działa.

      1. Justynko 💏 popieram, większość mężczyzn stosuje w swoim życiu zasady SYSTEMU, a przecież WSZYSCY DOBRZE WIEDZĄ I WIDZĄ CO CZYNIĄ RZĄDZĄCY NADZORCY SYSTEMOWI.

        Śmiem twierdzić , że około 50 % męskiego gatunku ludzkiego nie ma w sobie EMPATII I DOBROCI, w większości są posiadaczami reptyliańskich morderczych skłonności, taki jest mój odbiór wpływu męskiej ENERGII na Świat po wieloletnich obserwacjach.

        Po co są wywoływane przez mężczyzn wojny, ano po to by mogli na nich sprawdzić jak działają ich cudowne śmiercionośne zabawki.

        Jest to bardzo bolesne i przykre, ale jakże często prawdziwe od zarania dziejów, a zwłaszcza obserwując obecną sytuację.

        Przepraszam 💏 i PRZYTULAM tych PRAWDZIWYCH LUDZKICH mężczyzn, bo to co powyżej napisałam dotyczy GADZIEGO męskiego rodzaju.

      2. „Śmiem twierdzić, że około 50% męskiego gatunku ludzkiego nie ma w sobie EMPATII I DOBROCI, w większości są posiadaczami reptyliańskich morderczych skłonności, taki jest mój odbiór wpływu męskiej ENERGII na Świat po wieloletnich obserwacjach”.

        Hola, hola, Aniu Miła Mojemu Sercu. Szanuję Twoje zdanie, ale nie zwalajmy całej winy na męskich osobników za obecny stan rzeczy na tym łez padole. Monika Rajska twierdzi, że to kobieta tworzy mężczyznę i ja też tak uważam. Nie każdy facet to świnia i nie każda kobieta to dziwka łaknąca szmalu i traktująca faceta jak bankomat.
        Jestem romantykiem (chociaż często wulgarnym i dosadnym w swych komentarzach), ale Wiem, że obie strony muszą się dogadać, bez wywyższania.

        Ciągle pamiętam Piękną Agnieszkę, która mi pomogła przed laty i ujrzała mój ukryty wtedy potencjał i zobaczyła we mnie faceta… Gdyby nie owa Agnieszka, to bym został chuliganem z jaszczurzym mózgiem siejącym spustoszenie 😁😜

      1. Kolektyw-paczka zaufanych.. towarzystwo wzajemnej adoracji albo
        kolektyw partyjny zapamiętałam z pzpr

        Najbardziej znane wyrazy bliskoznaczne słowa kolektyw to: poczet, grupa, środowisko, gremium, szychta, zbiorowość, korpus, obsada, zastęp, krąg, sfera, drużyna, gromada, kolegium, team, ekipa, personel, pracownicy, towarzystwo, grono, załoga, ciało, paczka, ludzie, obsługa, sztab, kadra, brygada, zmiana, zespół, … .

      2. A mnie się kolektyw dobrze, a przynajmniej wodecznie kojarzy:

        Но лучше с коллективом выпить по чуть-чуть

        My w Szczecinie w towarzystwie Polaków z Litwy pili wódkę 70%, tak по чуть-чуть, a potem nie mogli wstać od stoła. Smakowała ta wódka jak woda, do głowy nie szła, ale za to w nogi.
        Byli tacy, co się zaczęli awanturować. Gospodyni wezwała taksówki i wpakowawszy to towarzystwo w auta, wysłała ich do domów tudziez do hotelu.
        A my siedzieli do rana i jedli i pili, a kto miał siłę wstać, to tańczył.

        Oj, były czasy👍

      3. „do głowy nie szła, ale za to w nogi”…

        Dusza bardzo mi okrzepła,
        członki zaś osłabły srodze.

        .https://youtu.be/lAgAW-7wbhQ

        *

        W ustach

        suchość

        wszystkich

        stepów…

        *

        (Niezwykle finezyjny tekst Andrzeja Poniedzielskiego o doświadczeniach granicznych istoty ludzkiej na naszej przepięknej więziennej planecie. Takiego tekstu z pewnością nie mógłby napisać student seminarium duchownego… 😉).

  1. „Najnowszy (i świetny) zbiór jego drobnych próz, to właściwie list miłosny. Kto jest jego adresatem?
    Zapewne życie w całym jego pięknie i brzydocie.
    Pejzaże z wolna zanikające pod powiekami.
    Poezja zapomnianych peryferii.
    A także Polska – rozległa kraina,
    w której „mentalnie wydziedziczeni z uporem poszukują nowej tożsamości”.

    – Piotr Kofta, wprost.pl

    Właśnie zaczytywuję się piękną prostotą
    tych pól malowanych żytem…

  2. Ludzie zdominowani przez technologię
    nie są w stanie wyciszyć się na sekundę.
    Ileż to już doktoratów popisali na temat manipulacji i nic to nie daje.
    Otępiałe Ludzie nie kumają ani jednej techniki manipulacji.
    Rozumiem, że nie da się spamiętać całego arsenału manipulacji.
    Gdyby tak chociaż jedną technikę pojęli jak Nas łapią w łapy
    manipulacji to już sukces.
    Dlaczego ludzie nie łapią kiedy oddziały..wują
    na inne osoby lub grupy,
    w efekcie którego zachodzą zmiany w ich zachowaniu i postępowaniu.
    Czy człowiek już nie łapie, które myśli są jego, a które wtłoczone.
    Oj, chyba od kaka zaczęła się na dobre mania-manipulacji-populacji.
    A kysz !

      1. Rąbanie drewna to jedna z mojch ulubionych technik medytacyjnych.

        *

        Pluton wywleka na powierzchnię rzeczy ukryte. W tych dniach wyszła na jaw prawdziwa przyczyna rewolucji w masońskim Kazachstanie: poblokowano ludziom konta bankowe z powodu braku „paszportów” kowidowych. Ludzie masowo wyszli na ulice: aresztują polityków, policjantów oraz medycznych zbrodniarzy (zbrodnie przeciwko ludzkości).

        Iskra wyszła z masońskiego Kazachstanu…

        (Prezydent i premier ponoć spierdolili z kRaju na tajną wyspę Epsztajna 🤣🤣🤣🤣).

      2. „Prezydent i premier ponoć spierdolili z kRaju na tajną wyspę Epsztajna 🤣🤣🤣🤣)”.

        A kiedy „nasze” chamy z nierządu spierdolą? I niech zabiorą wszystkich cwelebrytów, kurwowe życia i Słowików.

      3. Super wiadomość z Kazachstanu 💪 nasi rodacy też pewnie brali udział, kilka lat temu mój przyjaciel był na Kołymie, spotkał wielu rodaków po drodze, jak i na Kołymie. Urzekło go to, jak ci ludzie są szczęśliwi, a i ugościli. Jedyne, czego ci ludzie chcieli, to polskie książki, żeby im przywiózł następnym razem. Astana satana upada. 👍

      4. RÓD mój był na zsyłce w Kazachstanie, więc całkiem możliwe, że również moje geny gdzieś się tam teraz może uaktywniają 🤣

        Poza tym mam przyjaciela Polaka z Kazachstanu, więc kontakt z tą energią mam nieustanny.

        Kazachstan to mniej więcej siedem Polsk – ogromny obszar.

        Mój przyjaciel jedzie kilka dni przez Kazachstan i nie widzi żywej duszy. W końcu spotyka żywą istotę. Zatrzymuje się i pyta:

        – Dobry człowieku, gdzie tu najbliższy sklep spożywczy?

        – Nasz dziś dużo szczęścia, przyjacielu – odpowiada dobry człowiek – do najbliższego spożywczaka masz już tylko sześćset kilometrów… 🤣🤣🤣🤣

      5. To już wiadomo, czemu o te książki pytali Taw 🤣🤣🤣🤣 mój pradziad też był na syłce na Syberii, ale przeżył 2 lata wracał na piechotę. Chwała dla twego rodu Taw wiem, co tam przeszli.

      6. Taw można wiedzieć, jak to rozkodowujesz, o ile możesz udzielić informacji.

      7. Przestrzeń się „nabudowuje” na siebie informacyjnie fraktal po fraktaliku. Jeśli mamy rzetelny „informacyjny kapitał wyjściowy”, to mamy już na czym nadbudowywać treści. Przy w miarę oczyszczonym polu, przy zadawaniu ważnych ewolucyjnie pytań przestrzeń ma niejako obowiązek udzielenia odpowiedzi na poważne „zapytanie publiczne”. Jeśli jaźń widzi, że pytanie wynika z treści, którymi pytający żyje na co dzień, ułatwia mu uzyskanie na nie odpowiedzi. Z tym że te odpowiedzi mogą przyjść w formie, do jakiej nie jesteśmy na co dzień przyzwyczajeni. Więc tu ważna jest Uważność, o zachowanie której nie jest w matrixie łatwo, bo na każdym kroku czyhają na nas przeróżne rozpraszacze uwagi.

        (Temat jest obszerny, na razie więc tylko tak ogólnie).

      8. Dziękuję bardzo Taw na razie tyle mi wystarczy jako punkt zaczepienia 😀👍.

      9. Czytam treści na tym blogu od września 2016 roku, i śmiem stwierdzić na dzień dzisiejszy, że poniższe słowa według moich odczuć są najważniejszymi jakie dotychczas TUTAJ przeczytałam.
        Każdy z Nas powinien je zakodować w swoim sercu, jako DROGĘ PRZEWODNIĄ
        w swoim życiu.

        „Przy w miarę oczyszczonym polu, przy zadawaniu ważnych ewolucyjnie pytań przestrzeń ma niejako obowiązek udzielenia odpowiedzi na poważne „zapytanie publiczne”. Jeśli jaźń widzi, że pytanie wynika z treści, którymi pytający żyje na co dzień, ułatwia mu uzyskanie na nie odpowiedzi”.

      10. Tylko tyle i AŻ tyle Tawie, dzięki.
        Potwierdzam, że świat odpowiada, gdy jesteśmy naprawdę zainteresowani odpowiedzią.
        Najczęściej odpowiada natychmiast.

  3. Tak.
    Astana miała być stolyca onych, skąd przyszli byli się rozeszli..
    Ludność pokazała im palec.
    Podbrzusze Rosji . Newralgiczny punkt.

    1. Na każdym kroku widzę reklamy…receptomat-automat..
      …automat do seksu…Q….a! gdzie do mnie z gównem!
      Ależ chamstwo!
      Maszyny, automaty do seksu. Nie próżnują .
      Na naszych Rocznikach skończy się Życie w Miłości jakie znamy.
      Wyobrażacie to sobie ?. Mężczyżni ? Kobiety ?

      1. A naczelny klucznik (od kluczyć) Horban ma się dobrze…

        A teraz z cyklu – szczypawkowe opowieści… Moja szwagierka (emerytowana nauczycielka kl. 1-3) mówi dziś do mnie tonem lekko chełpliwym – „byłam się zaszczepić trzecią dawką… -ja -” tak??? – ona – „Iwona, przez 5 dni myślałam, że umrę, tak mnie ręka bolała i węzły chłonne, ale nie żałuję, bo jestem zdrowa” – ja w myślach (he, he akurat) – głośno – i zdrowia ci życzę” – on – „a węzły to mnie jeszcze bolą” – ja w myślach ( no i dobrze)…

      2. Mojej znajomej usunęli raka i węzły chłonne. Zaszczypawkowana, bo chciała jechać na wakacje do Grecji. Teraz ma srakacje. Od początku po szczypawie wiecznie chora. Obecnie jest w szpitalu. Dzwoniła do mnie. Czeka na wynik, czy nie ma przerzutow.
        Kobieta ma 43 lata…

  4. Droga iw.
    Nauczycielka ?
    Dziwne nie jest, że młodzież taaaaka kumata, że
    aż nie wytrzymom. !

    W ogóle nie uczą.
    Testy na zasadzie postaw krzyżyk .
    Kto to sprawdza ?
    Kto to umie odpowiadać prawidłowo na głupie pytania testowe.
    Taki system.
    Mądrzejsza się chyba urodziła niżeli jest terrrra !

    1. Systemowa bardzo nauczycielka dziś uczyła (daje korepetycje) bardzo inteligentną dziewczynkę (córkę znajomego, u którego sprzątam), więc słyszę, jak mała (3 klasa) zadaje konkretne pytanie, w sumie logiczne o coś tam w zadaniu, dlaczego jest tak, a dlaczego nie inaczej (nie pamiętam konkretów, ale alternatywa do zadania wg mnie była), a szwagierka na to: jest tak, jak ci napisali i tak masz robić…

      No, jest tak, jak une nom napisali, ha ha – nie ma to tamto…

      1. Od małego, jak mi kazali coś robić, to ja robiłam dokładnie na odwrót.
        Zostało mi do dzisiaj.
        Zalecają nosić maski. Nie noszę.
        Zalecają dezynfekcję rąk. Nie dezynfekuje.
        Zalecają siedzieć w domu. Akurat idę na spacer.
        Zawsze wszystko dokładnie odwrotnie. I gitara.

      2. no i w przeciwieństwie do ichnich wirusów, których nikt jeszcze nie wyizolował, nasze istnienie można bez problemu udowodnić. 😉

      3. „nasze istnienie można bez problemu udowodnić”

        Teraz modne jest pisanie deklaracji, że się żyje…

        Ja nie zamierzam.

        Jeśli mnie traktują jako „zaginionego na morzu”, mają rację. Jestem „zaginiony na morzu” i robię tam swoją robotę… 🤣🤣🤣🤣👍

      4. Ja też nie zamierzam żadnych deklaracji podpisywać, bo co i komu mam podpisać, to że jestem wolnym człowiekiem? Jak jestem wolna, nie muszę tego nikomu udowadniać. A jak podpisuję i udowadniam, to nie jestem wolna… Żyję, więc jestem, jestem, więc żyję, a gdzie i jak… nikomu nic do tego. Choć jeszcze przez chwilę trzeba jakoś w matrixie przetrwać, ale matrix nie ma mnie całej… Nie wiem, jak to, co czuję, ubrać w słowa… Zdrawiam.

      5. Anamika to podobnie jak ja. Jeszcze jak oglądałem często telewizję i słuchałem zaleceń ekspertów to najczęściej robiłem odwrotnie jak np. kazali jeść margarynę i jeść mało jajek i unikać smalcu to ja jadłem smalec i masło i jajek tyle ile czułem potrzebę a margaryny nie. Po prostu mi smalec i masło smakowało (i wciąż jem choć może trochę mniej) i miałem gdzieś „ekspertów”.

      6. Ula-Laszka – póki co nie jesteś wolna, bo podlegasz pod prawo morskie. Owszem świadomość wiele zmienia, ale nadal musisz np. płacić haracz zwany podatkami czy robić inne rzeczy które korporacyjny reżim Ci każe, bo jak nie to Cię czeka kara np. jak Cię złapią jak jedziesz 70 na 50-ce a tam jest akurat pole i się ustawili z suszarką, bo kiedyś były roboty drogowe i znak został.

      7. Takich istot jak my nigdy nie posadzą, mogą nas co najwyżej nękać psychicznie (groźby, zastraszanie). Ja już ten etap przeszedłem, więc wpisałem w przestrzeń również kody wyjścia z wszelkich opresji.

      8. Gdybym podpisała jakąkolwiek deklarację nic by to w tym co przytaczasz nie zmieniło. Dla systemu jesteśmy numerkami, obojętnie czy coś podpiszemy, czy nie. Dlatego też napisałam, że trzeba ten matrix jakoś przetrwać. Bo oficjalnie nie jesteśmy wolni, ale ważne to co w nas. Ja nie zamierzam nic podpisywać, bo moim zdaniem wolności nie trzeba udowadniać. Albo jest się wolnym albo nie. Ale to moje zdanie, nie twierdzę, że jedyne dobre. Każdy ma prawo wyboru i każdy wybiera to, co uważa za słuszne. I pewnie każdy wybór jest dobry. Przecieramy szlaki idąc różnymi drogami. Ważne do jakiego celu dążymy. 🙂

      9. „Żyję, więc jestem, jestem, więc żyję, a gdzie i jak…”

        Dubito ergo Cogito
        Cogito Ergo Sum !
        😉

    1. „Dla systemu jesteśmy numerkami, obojętnie, czy coś podpiszemy, czy nie. Dlatego też napisałam, że trzeba ten matrix jakoś przetrwać”.

      Próba przetrwania to optymistyczne założenie, oparte na nadziei.
      Jakoś przetrwać, to według mnie założyć, że skoro pewien proces, epoka zaczęła się, rozwinęła, to z pewnością straci z czasem na swym żywotnym potencjale i się kiedyś zakończy.

      Pytanie tylko, czy znamy z dziejów ludzkich upadek epok bez udziału człowieka.
      Pomijając oczywiście kataklizmy, które mogły (np. Wezuwiusz i Pompeje) zniszczyć w oka mgnieniu ludzi i ich dorobek, to człowiek, zazwyczaj nie zgadzając się z założeniami starej epoki, wprowadzał nową, twórczą myśl, nowe rozwiązania.

      Jakikolwiek system zarządzania i kontroli nie istnieje bez społeczeństwa, narodu.
      System rodzi się i rozwija przy akceptacji jego założeń i wdrażaniu w codzienną egzystencję.
      System to sposób myślenia, zachowań i określonych działań; jeżeli ludzie akceptują ten sposób i żyją podług niego, dają i podtrzymują życie systemowi, który w między czasie ubogaca się w coraz większą armię darmozjadów chronionych przez aparat dyscyplinujący.

      Akceptacja i bierność to dwie postawy społeczne sprzyjające życiu systemu, dla którego zagrożeniem są tylko jego przeciwnicy.
      To przeciwnicy zdobywając coraz większe poparcie wśród mas mogą doprowadzić do zmian w systemie albo jego obalenia.

      Systemu nie da się przeczekać.
      Gdybyśmy wszyscy nastawili się na przeczekanie, wierząc, że system prędzej czy później sam padnie, już wkrótce przekonalibyśmy się, że
      te dni, w jakich obecnie żyjemy, nazwalibyśmy wolnością w stosunku do pełnego zamordyzmu, który nastąpi.

      To jest wojna wywołana przez okupacyjny rząd przeciwko Narodowi.
      Jasne, że możemy ją przeczekać w bezpiecznym miejscu…, i wyjść dopiero wtedy, gdy inni wygrają tę wojnę za nas.

      Ale nikt z nas tak nie myśli, nikt nie chowa się po norach.
      Każdy na swój sposób i możliwości dokłada cegiełkę do zwycięstwa.
      Do lepszego jutra.

      I tego nam wszystkim życzę!

      Miłego!

    2. Ten film daje wiele pytan dodatkowych a odpowiedzi brak.
      Ciekawe sa pytania ludzi pod filmikiem. Szkoda tylko ze nikt im nie chce odpowiedziec.
      Ja nie rozumiem takiego podejscia wiem a nie powiem. No chyba ze ktos strzyze głupka bo sam nie zna odpowiedzi a udaje oswieconego.
      Na tym kanale raczej nie ma przypadkowych ludzi. Wielu jest na poczatku drogi, wielu zmaga sie z wieloma przeciwnosciami. Wielu bladzi.
      Ludzie pytaja
      1. Jak fizycznie będzie wyglądało rozdzielenie linii czasowych.
      2. Czy sam fakt nie wziecia scyp… oznacza ze jest juz sie zdeklarowanym na jednej z linii.
      3. Jak będzie to wygladala syt gdy jest rodzina i czesc wybiera jedna linie a inny druga.
      4. Czy dla tych co wybiora linię wolności oznaczac to bedzie głód i samotnosc.
      I wiele wiecej.
      A za odpowiedzi dostaja minki, usmieszki i serduszka.

      1. „Ten film daje wiele pytan dodatkowych a odpowiedzi brak.
        Ciekawe sa pytania ludzi pod filmikiem. Szkoda tylko ze nikt im nie chce odpowiedziec”.

        Jeśli mowa o filmiku, w którym występuje pani Dorota ze swoimi wglądami, to gdyby jej wypowiedź ująć w dziesięć punktów, to w jednym coś mówi, a w dziewięciu pieprzy trzy po trzy.

        Mnie osobiście bardzo zastanawia łatwość zawierzania słuchających.
        Widać to po komentarzach.
        Tak, jakby wyzbyci byli własnej minimalnej logiki myślenia i muszą być prowadzeni przez kogoś z zewnątrz.

        To zresztą powszechna choroba dzisiejszych czasów.
        Słuchać kogoś, przyznawać mu rację, być na sznurku jak marionetka.
        Byleby samemu nie uruchomić scalaków.
        Po co? Ktoś za mnie to powie, nie muszę wysilać mózgu, przemyśleć, dojśc samemu do konkluzji.
        A dopiero potem zapytać, będąć już na drodze własnych poszukiwań.

        I to jest o tyle groźne, że ludzie zostali zaprogramowani na odbiór cudzych przemyśleń przy wyłączonym własnym, bezkrytycznym czajniku.
        To stwarza niesamowite możliwości manipulacji ludzkim mózgiem, który nastawiony na „gotowce” wyłącza funkcję samodzielnego myslenia, kojarzenia faktów, że o analitycznym oglądzie rzeczywistości nie wspomnę.

        Ludzie usłyszeli od pani prelegentki o liniach czasowych i lecą jak w dym z pytaniami.
        Odsłuchałam pierwsze dwadzieścia minut(dalej się nie dało).
        Pani pieprzy takie farmazony o liniach czasowych (dwie wstążeczki jej sie splątają, następnie biegną równolegle, a potem znów się łączą).
        Nie dziwota, że ludzie uwierzywszy w jakieś rozdzielenie (i to fizyczne!) dwóch! lini czasowych, dopytują: a czy to dwie, a czy rozdzielone, a co z ludźmi obok żyjącymi?
        No szok!
        Pani wkręciła sobie dzisiejsze trendy wielkiego halo o rozdzielaniu światów (które od zawsze miały miejsce na tysiącach wielowymiarowych przestrzeni) i przełożyła to na – żeby chociaż na płaszczyzny – to na wstążeczki, do których porównała linie czasowe! Linie czasowe, o których nie ma zielonego pojęcia.

        Szkoda tylko tych ludzi, którzy wierzą niczym małolaty dla pani z ,,jeden-trzy” i na wstępie swojej drogi poznawczej koduja bzdury, które potem będzie trudno odrzucić, bo wiadomo, mózg-szelma lubi się kodowac na ,, prościzny- łatwizny”.

        „A za odpowiedzi dostaja minki, usmieszki i serduszka”.

        A cóż ona biedna ma posłać, jakiej odpowiedzi udzielić, kiedy sama tematu nie jarzy, a przypuszczac można, że jedynym, na czym jej zależy, to na łapkach w górę, subach, oglądalności i ewentualnie peanach pieszczących ego.

        Ale cóż, takie mamy „myślenie narodowe”, jakimi nie tyle z własnej woli, co z lenistwa umysłowego „gurami” się otaczamy.
        A gurów to ci u nas namnożone więcej, niż ludzi chcących ich słuchać i podziwiać.

        Miłego!

      2. Jasne, że na trudnej ścieżce odkrywania Wedy nikt nie może pochwalić się nieomylnością, ale chwała liderom Zmiany. Krytykować łatwo, być prekursorem trudniej. Pani Dorota upowszechnia Wedę za darmo. Takich istot będzie coraz więcej.

        A z liniami czasowymi jest tak, że każdy z nas ma na nie wpływ, tylko nie każdy o tym wie 😉

      3. „gdyby jej wypowiedź ująć w dziesięć punktów, to w jednym coś mówi, a w dziewięciu pieprzy trzy po trzy” 👍

        Ona nawet nie pieprzy, ona straszy

      4. Po prostu pokazuje, do czego dążą gady. My akurat znamy te plany i wiemy, że do ich uwieńczenia nie dojdzie, ale nie każdy ichnie plany zna. Przekaz pani Doroty ma dotrzeć do tych, którzy słodko śpią.

      5. Być może, nie wsłuchałam się dobrze w jej filmy, ale odbieram je tak, jakby to co mówi, nie było li tylko planami gadów, ale przyszłością nieuchronnie czekająca ludzkość. A to, co myślą wspieramy, zasilamy… wiadomo.
        Ostatnio jeszcze te nawiązania do Atora, że ma rację 🤦‍♀️. Sądząc po komentarzach, nie tylko ja to tak odbieram.

      6. Przyganiał kocioł garnkowi;) I tu wśród tawerniaków są tacy, którzy potrafią rozwlec swoją wypowiedź do niemożebnych rozmiarów i jeszcze są chwaleni za finezję i kunszt literacki;)
        Chętnie posłucham wypowiedzi tych, którzy jarzą więcej. Moje ego jakoś to zniesie, że ta istota zajarzuje temat i jest dalej od lenistwa umysłowego i ogarnia linie czasowe i rozdzielenie światów i roztłumaczy zwięźle, coby gawiedź swem wąskiem rozumkiem objęła.

      7. „Pani Dorota upowszechnia Wedę za darmo.”
        Nie wiem kim jest pani Dorota 🙂

        My tez za darmo upowszechniamy Wede.
        Ile warta godzina pracy na blogu ??
        Ile warta godzina poszukiwan materialow, cytatow i zdjec do wpisow ?

        Gdybysmy policzyli skromnie jak za sprzatanie czy pilnowanie dzieci, to by wyszly calkiem pokazne sumki 😉

        Gdybysmy policzyli jak za leczenie czy korepetycje, to ho, ho , ho !!!

        A my w darze (a jeszcze czasami agresja sie po wibracjach oberwie…)

  5. U mojej córki w klasie wychowawczyni też po trzeciej dawce. Ostatnio pytała dzieci (2 klasa podstawówki), kto się zaszczepił. 🤦‍♀️
    Zgłosił się jeden chłopczyk, a drugi powiedział, że ma się za szczypać, ale mu przesunęli termin.

      1. IW – Mój 5-leni wnuk powiedział,że był szczepiony na grypę, żeby nie chorować.Więc odpowiedziałam , no popatrz a my z dziadkiem się nie szczepimy i jesteśmy zdrowi a ty ciągle chory.Dostałam taką odpowiedz – bo jak się jest starym to tak się ma !!.

    1. ,, Jasne, że na trudnej ścieżce odkrywania Wedy nikt nie może pochwalić się nieomylnością, ale chwała liderom Zmiany.”

      Wszyscy się, Tawcio, mylimy, bo poszukujemy.
      Mówiłam o wszczepianiu ludziom -szczególnie na początku ich drogi poznawczej – takich interpretacji, które po pierwsze uznaje się za nieomylne, po drugie nijak nie przystają do dalszego zgłębiania wiedzy.
      Np. tłumaczenie linii czasowych na wstążeczkach, które dla adepta wydają się być odrębnym, wyizolowanym układem, dosłownie porównywanym ze zbiorem punktów, jaki w geometrii nazwany jest linią może tworzyć bardzo mylne, bo zawężone pojęcie ,,linii czasowych”.
      Tworzy, bo widać to po niektórych komentarzach.

      Linia czasowa, nawet dla człowieka, który po raz pierwszy usłyszał to pojęcie, winna być przedstawiona jako jedynie linia biegu czasu, a nie jako całe spektrum przestrzennego istnienia i życia.

      Teraz, podnosząc filiżankę kawy do ust, zmieniam swoją linię czasową.
      Będzie ona wyglądać zupełnie inaczej, niż przed wzięciem filiżanki, ponieważ każdą myślą, nawet z pozoru banalną czynnością otwieram nowe, następne prawdopodobieństwa ciągów przyszłych zdarzeń.
      Przestrzeń oferuje ich nieskończoną ilość.
      I to możemy nazwać kreacją, świadomym lub nieświadomym wpływaniem( mówisz o tym) na tzw. linię czasową.

      Każda chwila staje się zaczynem nowego scenariusza, w którym jedynym constans jest bieg czasu z przeszłości w przyszłość i to też pojęciem umownym.
      Różnica w postrzeganiu rzeczywistości, odmienność poglądów nie czynią nas odrębnością w kotle Zupy Kosmicznej.
      Chociaż w przestrzeni fizycznej można tak to odbierać.
      Ale już np. odpowiedź na pytanie ,, dlaczego teraz pomyśleliśmy o człowieku, którego ostatnio widzieliśmy dziesięć lat temu?” nie jest taka prosta.

      Moje powyższe postrzeganie może być również wątpliwe dla niektórych. Chętnie wysłucham innych opinii.

      Wracając do zamieszczonych w filmie wypowiedzi pani Doroty, czy w innym filmiku kogoś innego.
      To logiczne, że bycie prekursorem w czymkolwiek nie zwalnia od krytyki omylności.
      I podobnie; sposób przekazu- darmowy czy odpłatny – nie może mieć, jak sadzę, wpływu na wiarygodność wiedzy. Może i z pewnością wzbudza uznanie dla poświęconej energii i czasu.

      W kontekście omylności(lub jej braku) może powiem tak:
      Aby nauczyciel mógł pierwszoklasiście przekazać pewnik, że 2+3=5 , musi mieć skończone studia.
      Po co?
      Między innymi po to, aby sprawdzić, czy w całym odbywanym przez niego procesie kształtowania wiedzy 2+3 daje ten sam wynik.
      A jeśli uczeń przerośnie kiedyś mistrza i w pracy doktorskiej podda pod wątpliwość wyniki dodawania liczb, to będzie to już jego dalsza poszukiwawcza droga. 🙂

      Miłego!

  6. Ostatnio TVP powtarza serial – „Blisko coraz bliżej” wg scenariusza Albina Siekierskiego a w reżyserii Zbigniewa Chmielewskiego ze świetną obsadą aktorską – polecam Wam kochani, wzruszające sceny, świetna gra aktorów. serial jest mi bliższy o tyle, że znajduje w nim losy swego Rodu, ale przede wszystkim jest taki prawdziwie ludzki…No i znajduję w nim takie perełki np. jak ta…W serialu bohaterowie godajom, czyli posługują się gwarą śląską. U mnie jak ktoś chciał przyznać komu racje gwarowo to padoł – mosz recht(z niemiecka) a tu godajom – MOCIE PRAWI! Czyli masz PRAWDĘ – mówisz prawdę, czyli jak ktoś dobrze prawił, to po prostu mówił prawdę, nie mówiąc już kim/czym była słowiańska PRAWIA …Albo jest taka scena i mnie rozwaliła totalnie, jak najmłodzsy syn głównego bohatera przyprowadzo do dom swoja frela, coby jom ojcom przedstawić. Dom jest biedny ale porządny…Przy tej prezentacji obecno je ciotka i dziadek przyszłego narzeczonego i tyn dziadek sie pyto młodyj – dziołszka a wiela ty mosz morgów? A ona sie do dziadka odwraco – wyciągo przed siebie obie swoje rence i pado – tela dziadku! 🙂

    1. Śpiewie Ptaka, tak sobie myślę, że to Wielowice o którym pisał pan Siekierski, a skąd ród Pasterników sie wywodził, to Mysłowice były…Miejscowość jest wszak wymyślona, wszędzie piszą, że wieś pod Pszczyną, ale w serialu Tadeusz mo blisko do zaboru rosyjskiego czyli do Polski i powstanio styczniowego, Ana z mężem idą na swoje do Sosnowca a i na targ je blisko na Modrzejów, czyli zaroz za Przemszą co to graniczna rzeka była. Czyli Mysłowice na jednym brzegu, Niwka-Modrzejów(Sosnowiec) na drugim brzegu…No i pan Albin urodził się w Imieliniu(prawie Mysłowice) a do liceum chodził w Mysłowicach i praktykowoł tukej na poczcie… Stąd mój sentyment bo te Pasterniki jak Pioskowiki(ród po kądzieli moigo ojca)…I dzięka tymu moga se wyobrazic lepij jak to moje ojce kedyś żyli, choć kowola w rodzie niy było żodnygo…Cheba…

  7. Jerzy Zięba krytykuje Konfę za wczorajszy marsz w Rzeszowie, że zrobili sobie z manifestacji antyszczepionkowej i antykowidowej (akcja Justyny Sochy) happening polityczny. Nie oglądałem całości relacji z Rzeszowa, ale słuchałem Zięby. Twierdzi, że dawno mogli udupić koronapsychozę, a tego nie zrobili, bo im na rękę są manify, protesty, walka. Pewnie Konfa zbiera elektorat, ale teraz trzeba iść razem. Wyciągają też ludzie różne rzeczy na Sochę: że wcale nie jest przeciw obowiązkowym szczepieniom itd. Ze zależy jej na władzy, kasie itd. My Polacy. Mamy wspólny cel, a co robimy? Dzielimy się. Krąży jakiś stary wywiad z Sochą, gdzie ona mówi, że oni nie są przeciw szczepieniom, a w sytuacji epidemii są za obowiązkiem. Tyle, że epidemii nie ma. Nie wiem, po co któś to wyciąga. Pewnie chcą ja zdyskredytować wśród antysystemowców. Jakoś nie wierzę, że Socha gra na dwa fronty. Pozdrawiam serdecznie! Spokojnej nocy tudzież cudownego dzionka!

    1. Stowarzyszenie Stop NOP jest i zawsze było za możliwością wyboru.

      Śpiewie Ptaka, nie ma, nie było i nigdy nie będzie czegoś takiego jak „obowiązkowe szczepienia”. Nierządowe gadziory, w tym sanepidy, mówią o czymś takim jak szczepienia „obowiązujące”, nie obowiązkowe. A precyzyjniej: „obowiązujące” wg tak zwanego kalendarza szczepień, który jak wiemy, nie jest żadnym aktem prawnym i można go zawiesić w toalecie.

      Bez podpisu ofiary nie podadzą nikomu żadnej szczepionki. Sęk w tym, że ofiary podpisują dokumenty bez zapoznania się z nimi. Zwłaszcza matki na porodówkach podpisujące w bólu, stresie i amoku wyrok śmierci na własne dziecko.

      Żyjemy w społeczeństwie owiec prowadzonych na rzeź.

      1. „Żyjemy w społeczeństwie owiec prowadzonych na rzeź”.

        TAWie, ja tylko skromnie, ale Ty walisz takimi wpisami w Przestrzen i w poswiadomosc, ze odkodowac to potem, to mordega.

        Skad maja brac nadzieje i odwage Ludziska, gdy i tak beznadzieja wokolo, a niektorzy podpowiadaja, ze moze byc gorzej…
        A niby wiedza, ze SLOWO MA MOC.

        Ja tylko skromnie.

        Moj obowiazek przypomniec. Moga mnie tu potem lubic lub nie.
        Wsio rawno.

        O Ktos obok wypowiada slowo : „corona”. No i prosze !

      2. „diagnoza jest twarda i nie każdy jest w stanie się z nią zmierzyć.
        Wystawienie diagnoy nie wystarczy. Dobry lekar leczy nawet bez diagnozy !
        Babki, Znachorzy nieraz lecza na czuja i dobrze, a kumaci lekarze stawiaja dignozy, ale co z tego jak nie maja czym leczyc 😦

        W sprawach wpisywania, programowania, itp; chodzi glownie o milosc i energie.
        WEDA sie przydaje, ale bez Milosci, martwa jest. Bo sama WEDA nie wystarcza. To dlatego nawet ci, co ukradli Ksiege Welesa nie moga nic z tym robic. Brak im piatego czynnika.
        CZYN NIKA 😉

      3. Tu zaprotestuję.
        Kiedy rodziłam syna został zaszczepiony bez mojej wiedzy i zgody tuż po porodzie. Nawet nie wpadłam na to, że tuż po akcji porodowej powinnam bronić dziecko przed lekarzami. Myślę, że takich przypadków było o wiele więcej.
        Nauczona tym doświadczeniem, przy kolejnym porodzie zaprotestowałam przeciw tym zabiegom i przekazałam mężowi, że ma strzec dziecka jak oka w głowie.

    2. Zaiste, dziwna sytuacja.
      Niepotrzebne zamieszanie. Szanuję Justynę Sochę i jestem pewna jej czystych intencji.

      1. Mam odmienne zdanie. Uważam, że Socha ma dużo na sumieniu. Robi szum wokół siebie, bo przecież „z czegoś trzeba żyć”.

        Tak jak Taw pisze, szczepienia są nieobowiązkowe, to odwieczny brak wiedzy ludzi powoduje, że niszczą i siebie i dzieci.

      2. Ja nie mieszkam w Polsce na stałe, nie śledzę poczynań Justyny Sochy non stop. Miałam z nią kilka razy do czynienia i zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, ale spotkałam ją dawno. Czas biegnie, a ludzie się zmieniają…
        Na pewno nie darzę zaufaniem słodko bzdzacej Beaty Sochy. Ale ona też z czegoś musi żyć.

      3. Kochani, pamiętajcie, że wiele środowisk alternatywnych jest celowo przejmowanych i skłócanych.
        Nie tak trudno ułożyć się nawet z wielkimi idealistami i takimi, którzy mają dobre intencje.
        Trole są naprawdę wszędzie, a niektórym po prostu odbija chora ambicja. Wiem np., że niektórzy tzw. liderzy nie biorą udziału w „nieswoich” działaniach ze względów ambicjonalnych (na zasadzie: albo jestem gwiazdą wydarzenia albo mnie tam nie ma). Zdarza się także, że organizują w tym samym czasie „kontr-wydarzenie”…..
        Wiem to z dobrego źródła.

      4. To naturalny proces: okupant od wieków skłóca kumatych. Kto czai, się nie wkręca.

        Najboleśniejsze jest to, że wkręcają poprzez wgrywy senne, a tego tematu nie obczajają nawet najwięksi liderzy Wielkiej Zmiany.

  8. Już na etapie „róbta co chceta” było wiadomo, dokąd zmierza ludz…kość …

    Czego się spodziewać po Tych, co łykają wgrywy czyt. tele…wizje…

    Co rusz nowe wizje …religije …regulacyje…
    Żal Ludzi, którzy to łykają..

      1. Szok porządny
        prze…żyja to szybko świadomość wróci na swoje miejsce..

        Widocznie za mało im cierpienia..

      2. „Widocznie za mało im cierpienia..”
        Justyno, prawda i taka, ze ekran dziala jak srodek znieczulajcy…moz e podwiadomie ludzie szukaja znieczulenia wlasnie na cierpienie i samotnosc.

        Wokolo slysze, ze wiele osob jest coraz bardziej samotna w RODzinach : mlodsi sie ucza, bawia, pisza blogi, srednio mlodzi pracuja, troche starsi pracuja, czasami pija, czasami pisza na blogach…starsi sa samotni, bo cala pozostala grupa nie ma czasu…
        Kto Was w tym tygodniu odwiedzil Babcie, Dziadkow, Ciocie , Wujka, czy chociazby starsza pania z klatki schodowej, ktora Wigilie spedzala sama…

        Wiecie co ? To jest proste, gdy powroci wiez RODOWA, a to MY ja TWORZYMY, to ludzie odejda od ekranow !

        ***************************
        Powtarzam od lat tu na blogu i wszedzie (to za to chciano mnie stad wygnac, wiem, wiem…miedzy innymi…)

        Cierpienia Justyno jest ZA DUZO !
        Pamietasz ???
        „Jest tak cierpienia granica
        Za ktora sie usmiech pogodny zaczyna
        I zyje tak czlowiek i zapomina
        O co mial walczyc i po co.”
        (cytuje pamieci)

        To cierpienie od wiekow powoduje, ze NAROD szuka srodkow znieczulajacych, aby wytrzymc…

        Ide od ekrnu do rzeczywistosci.
        Swoje zrobilam i to z nawiazka !

        Napisze list do kogos Rodziny, zadzwonie do kogos, jakas paczke wysle komus, itd. Jak nazbieram czasu, to do kogos pojade…

        To jedyny sposob na odczarowanie od ekranow.

    1. Podświadomość to POTĘGA

      ”Potęga podświadomości” (okładka twarda)
      Autor:
      Murphy Joseph
      Liczba stron: 286

      1. Niesamowite, właśnie pisałam komentarz (znowu na raty), o tym, że znalazłam tę pozycję na liście książek, przez które wchodzą byty demoniczne.

        Mam ją na swojej półce, nie idzie mi jej czytanie. Padałam ze zmęczenia, coś dziwnego zaczynało się ze mną dziać. Nie potrafiłam przeczytać dwóch stron bez przerwy.
        Wczoraj przeczytałam aż jedno zdanie, a wieczorem znalazłam ten artykuł :

        http://duchowosc.annamart.pl/ksiazki-przez-ktore-wchodza-byty-demoniczne/#comment-555

        Na półce mam też Smak szczęścia A. Maciąg, dostałam ją w prezencie jakieś 8 lat temu. Od tej odpychało mnie od początku, przejrzałam ją może 3 razy.

        Wyczuwam ciężkie energie w moim otoczeniu. Zapomniałam, że mam jeszcze różańce, modlitewniki itp.

        Wydaje mi się, że lepiej nie zanosić ich do kościoła – czułabym się, jakbym wepchnęła je w ręce jakiejś babuszki…
        Uczestniczyć w tym już nie chcę, więc je spalę.

      2. Tak, tę książkę warto przeczytać i zadziałać. Samo się nie zrobi.

      3. Dziewanno Kochana a ja specjalnie kupiłam ilustrowanych kilka egz. ksiąg biblijnych i zakopię z moim komentarzem o zniewoleniu
        Komentarz na tabliczkach glinianych zbrojonych drutem.
        Aha. Dziewanno Droga – nie mam nigdy myśli takich
        że wlezą mi byty.
        Przeciwnie – wiele książek czytam kilka razy a fragmenty zaznaczam zakładkami albo flama.. sterem żarówiastym ..

        Nastawienie jest ważne.
        Jeżeli nastawia się ktoś na odbiór negatywnych treści to je dostaje
        a jeżeli nastawiam się na Nadawanie to ratuj się kto może !
        i wtedy święty boże nie pomoże.!

        https://www.psychologiaprzykawie.pl/

      4. Dzięki, Justynko 😘
        Wiesz, że przyszłaś mi na myśl, i ta biblia czytana przez Ciebie…

        Ja nie wiem, co to było… Po wysłaniu komentarza, pomyślałam: po ciul to publikowałam 😄
        Przecież to JA mam MOC.

        No i tak mnie oto oświeciło, później niż wcześniej 😄
        Odeszły wszystkie wątpliwości, dziwne reakcje…
        W KOŃCU poczułam się lepiej. Coś „puściło”.

        Ech.. Żeby to wszystko było prostsze…
        Ale wtedy może nie byłoby tak ciekawie 😄

        Ten kociołek, a raczej „miętolnik” w mojej głowie, też po coś…

        Wiem, że każda książka, którą mamy w ręce, zawiera jakiś przekaz, tylko dla nas.
        Czasem to jedno słowo, czasem cała historia.

        Ostatnio otworzyłam na czuja nową książkę, a tam – Jezioro Dal.
        Dostałam info – puzzelek do mojej układanki 🙂

        Dzięki, Justynko, że tu Jesteś.
        Można się od Ciebie wiele nauczyć 💛

      5. Dziewanno Droga
        i Wszyscy w TAWERNIE
        Dzięki Wam Tu Jestem
        Wzajemnie dla Siebie Tutaj Jesteśmy.
        Tu i Teraz Jesteśmy Dla Piszących i Czytających. Zdrawiam Was

      6. Droga Dziewanno .
        Nie podążam za Stadem.
        Zawsze byłam Inna.
        Matrix to programowanie mózgu.
        Kiedyś denerwowałam się
        a nawet krzyczałam żeby wytłumaczyć błąd komuś .
        Po co stresss ?
        Widzisz jak odchodzą po …Czy więcej trzeba ?
        Mądremu wystarczy.
        Kto czytał ”księgę” ten wie że plewy i ziarno są..oddzielane.

        W Literaturze dużo jest bohaterów podobnych Nam .
        Kto dzisiaj potrafi Interpretować Utwór Literacki ?
        Tawerniaków nie dotyczy w.w. uwaga,…

  9. Dzielny ksiądz. Pomagał ludziom zdobyć certyfikaty keczupowe. Ma u mnie plus, choć osobiście nie zamawiałabym żadnego certyfikatu. Unikam systemu.

    „Krakowski ksiądz Łukasz Sz. jest jednym z tymczasowo aresztowanych ws. fałszowania certyfikatów covidowych – poinformowała poznańska prokuratura. W sprawie zatrzymano łącznie pięć osób, w tym dwóch żołnierzy.
    Przypomnijmy, 10 stycznia ksiądz Łukasz Szydłowski został zatrzymany w Krakowie, gdzie pełnił posługę w miejscowym przeoracie Bractwa Świętego Piusa X. Wówczas opublikowano krótką notkę, w której określono, że aresztowanie związane było z “czynnościami w ramach reżimu sanitarnego”. Teraz wiadomo, że chodzi o fałszowanie certyfikatów covidowych.

    Współpracował z pielęgniarką, która wystawiała certyfikaty zaszczepienia przeciw COVID-19 – komentował sprawę rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prok. Łukasz Wawrzyniak.

    Jak podano duchowny przyjmował od 100 do 200 zł od chętnych, którym wystawione zostało fałszywe zaświadczenie o szczepieniu. Ksiądz miał ułatwić otrzymanie certyfikatu sześciu osobom.

    Ks Łukaszowi Szydłowskiemu przedstawiono zarzuty dotyczące oszustwa, poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz przyjęcia korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawaprawa”.

    1. „Dziewanno Droga
      i Wszyscy w TAWERNIE,
      Dzięki Wam Tu Jestem
      Wzajemnie dla Siebie Tutaj Jesteśmy.
      Tu i Teraz Jesteśmy Dla Piszących i Czytających”.

      Wielkim trzeba być szczęściarzem, by spotkać na swej drodze
      Takich Ludzi, jak Wy, Kochani.
      Czy to ziarno dla ślepej kury, czy to prezent od Boga, czy to koleje losu tak sprawiły – trudno osądzić. Może wszystko naraz?

      Wzajemność.
      Nikt z nas nie jest w stanie zauważyć choćby małej kropeczki oddzielającej dawanie od brania.
      I jedno, i drugie następuje jednocześnie.
      Wymiana wzajemnie wznoszących się potencjałów w energetycznym torusie stworzonym przez grupę ludzi…
      Wielki torus, bo myśli biegną i okalają świat niemalże cały!

      Tak, wzajemnie dla siebie Tutaj jesteśmy.
      Powiem więcej; w bardzo, ale to w bardzo dużej mierze to dzięki Wam, Kochani, poznałam i nadal doświadczam poznanie znaczenia i rozumienia słowa JESTEM.
      Największej wibracji ludzkiego istnienia.

      Tak by się chciało powiedzieć więcej niż dziękuję.
      Ale zamiast tego „więcej” pierś tylko unosi się do góry głębokim westchnieniem wdzięczności.
      A może dlatego, że myśl uczyniona słowem nie więzi w nim ani siebie, ani uczuć…
      I nim słowo zdążyło ostatnią swoją literkę zapisać, myśli moje i uczucia już dawno są przy Was.

      Miłego!

      1. Poleskie posiadało swoją własną odrębną politykę narodowościową. Dzięki dostępowi do zasobów archiwalnych na Białorusi, odtworzono jej koncepcję.
        NaROD Poleski – szlachetnie Hardy .

    1. A tu kościół rzym-kat przygotował coś dla Pań.Taki przewodnik na wagę złota.
      „Niewchodzenie mężowi w drogę, gdy jest zły. Okazywanie strachu przed jego gniewem. Mówienie tylko dobrze o ślubnym. To kilka z zaleceń, które „Przewodnik Katolicki” starał się wpoić polskim kobietom. Jakie były pozostałe?”
      .https://wielkahistoria.pl/schodz-mezowi-z-drogi-gdy-zly-dziesiec-przykazan-dla-zon-wedlug-przewodnika-katolickiego-z-1931-roku/

      1. Przewodnik jest z 1931, ale jakże aktualny. Do tej pory wielu rodziców wychowuje swe córki według takich wskazówek, a niektóre teściowe mają dodatkowe wymogi, jak trzeba obchodzić się z jej synem, i najważniejsze, żeby umiała gotować.

      2. W toku okupacji wszystko się poprzestawiało. Dawni Słowianie dysponowali już od młodości ponad setką przeróżnych umiejętności. Dziś młodzi płci obojga nie potrafią niczego prócz obsługi smartfona.

      3. Dokładnie Tak kiedyś młodzi byli ciekawi chcieli się uczyć nowych umiejętności u mnie na budowie jak młody przychodzi, to dosłownie trzeba go pilnować, żeby sobie czegoś nie zrobił, a obsługa.
        Elektro narzędzi to może po 3 latach 🙄 teraz jechałem autobusem z małymi afrykańskimi dziećmi ze szkoły musiałem wysiąść, bo nie da się tego opisać co robili, a oskarżeń o rasizm na razie mi wystarczy.

      4. Co by niy do końca tak źle o KK, to poza ojcowym i matczynym przysposobieniem do życia w rodzinie to wszelkie umiejętności w stylu szycie, gotowanie, haftowanie, reperowanie, stolarka itd. – wszystkie dzieci Pioskowików(moi pradziadkowie) nabyły u Boromeuszek, co to prowadziły zakład wychowawczy – ochronka w Mysłowicach a poza tym zakonnice te pracowały w szpitalach miejskich…

      5. Indygo – to o czym piszesz świetnie oddają pierwsze odcinki „Blisko, coraz bliżej” z niesamowitą rolą w tym serialu dzisiejszego solenizanta Franciszka Pieczki – ojciec, głowa rodziny mioł posłuch i basta, wszystkie inne były pomniejsze…

      6. Droga iw.
        Wyłapywanie sierot tudzież zagubionych i do roboty przystosowywanie. Znam to ..

      7. Justynko ale dzieci Pioskowików nie były sierotami, miałam na myśli przede wszystkim moją babkę i jej młodszą siostrę, więc jakaś prawda jest po środku, w zakładzie wychowawczym a raczej przy nim było też przedszkole do którego chodził mój tata i jego dwaj młodsi bracia, choć matka ich nie pracowała. Ja nie mam złych doświadczeń(w rodzinie) w związku z Boromeuszkami w naszym mieście, dlatego oddaje im sprawiedliwość, choć oczywiście były i są różne zakonnice…Do dziś wspominam niesamowitego serca matkę Anitę z tegoż zakładu, do dziś jest tam siedziba Caritasu i sierociniec, choć wg mnie przed wojną wszystko miało inną klasę…

      8. Kiedyś znajoma nauczycielka zorganizowała kolację dla swoich wychowanków (3 kl.).
        Każde z nich miało przynieść komplet sztućców, talerzyk, kubek.
        Jedną z atrakcji było samodzielne przygotowanie kanapki.
        Niektóre dzieci uwinęły się z zadaniem raz dwa.
        Inne nie potrafiły utrzymać noża w ręce – nie wiedziały jak posmarować kromkę chleba.
        Była w szoku.

        Czemu rodzice tak okaleczają własne pociechy? Co nimi kieruje?
        Strach, że sobie zrobią krzywdę?
        Czy może jednak chodzi o coś więcej – że się wyprowadzą i ułożą sobie życie z kimś innym?

        Mam w Rodzinie taki przykład.
        Chora relacja matka – syn (blisko 30-tki).
        Matka traktuje go jak księcia – prasuje, gotuje, sprząta, usługuje, sypie komplementami.
        To, co ona powie, jest święte.
        Na moje oko, jakby co, synio wspólnie z matką zaplanuje kiedy najlepiej spłodzić potomka, i oczywiście, jak…

        Matka się cieszy, że mówią sobie wszystko, że syn się zwierza, konsultuje…
        Kieruje nim tak, by przypadkiem nie opuścił rodzinnego gniazda.
        Już mu remontują pięterko.
        Tak im dobrze, wygodnie.

      9. Dziewanno Droga, „Nadopiekuńczość” – bez koment….

        Droga iw.
        Sierocińce ogólnie . Segregacja, a póżniej szkolenie na niewolników-posługaczy i zarządców.
        Dodam jeszcze porzucone kalekie.
        Temat szeroki. Wart pochylenia się…
        Droga iw .
        Nie znam i nie odnoszę się do Pioskowników. Zdrawiam

      10. Justynko to co napisałam o moich bliskich nie napisałam w kontekście sierot, tu masz oczywiście racje, każdy sierociniec nie tylko katolicki był miejscem indoktrynacji, w zależności kto na ten sierociniec łożył itp. Napisałam to w innym kontekście, że nie wszystko było złe w KK…Struktury KK wszak tworzą ludzie – a ci na nizinach prawdziwe oddani innym, czynili wiele dobrego, zresztą dużo by pisać i wielowymiarowo rozpatrywać. Dziewczyny nabrały umiejętności jakie później pomogły im się w miarę godnie żyć. Jako gospodynie domowe nie pracowały zawodowo więc dorabiały gotując po weselach, komuniach, chrzcinach, szyły, haftowały – siostra mojej babki ile krakowskich serdaków uszyła takich zgodnych z regionalnym wzorem, ile lalek obszyła w takież stroje. pamiętam jak uczyła mnie haftować i szydełkować. które z dzieciaków dziś to potrafi? Ja haftowałam nie chodząc jeszcze do szkoły…I uczyły się nieodpłatnie.

      11. Kiedyś, przede wszystkim w szkole, można było się nauczyć wielu pożytecznych rzeczy, np. na zajęciach z ZPT .Teraz uczeń ma zadane tyle nauki do domu, że już nic mu się nie chce, gdy odrobi lekcje.

        Tu link do filmu z 1938 r. „Zapomniana melodia” , jest w nim pokazane, czego uczyły się młode dziewczęta.

        .https://youtube.com/watch?v=XQexW_zFbxc

      12. cyt.: „Niewchodzenie mężowi w drogę, gdy jest zły. Okazywanie strachu przed jego gniewem. Mówienie tylko dobrze o ślubnym”.

        Można podejść inaczej:
        Nie wchodzę w drogę wkurzonemu mężowi, niech ochłonie. Oczekuję w tej kwestii wzajemności 😉
        Mówię o nim dobrze, widzę radość, jak te pochwały do niego dotrą.
        Konflikty rozwiązujemy, szanując się i ucząc się siebie na nowo codziennie. Czasem przy tym bywa głośno.
        Jedynie strachu nie ma 🙂

      13. Baba z babą, chłop z chłopem spać będą, i tak to przepwiednie się spełniają, ale czasy tego zwyrodnialstwa chyba się już zakańczają. 🙃🙃🙃

        Coś na rozweselenie tych ponurych dni.

        Nauczycielka umieściła 4 robaczki 🐛🐛🐛🐛 w czterech osobnych probówkach.

        1. w piwie🍺
        2. w winie🍷
        3. w 12-letniej whisky🥃
        4. w wodzie mineralnej🍶

        Na drugi dzień nauczycielka pokazuje wyniki:
        1-szy robak 🐛 zanurzony w 🍺 – nie żyje
        2-gi robal 🐛 zanurzony w 🍷 – nie żyje
        3-ci robak 🐛 zanurzony w 12-letniej whisky 🥃 – nie żyje
        4-ty robak 🐛 zanurzony w wodzie🍶 – jako jedyny przeżył i był w super kondycji….

        Pani nauczycielka 👩‍🎓 pyta dzieci:
        „Czego to doświadczenie nas nauczyło”❓
        Dziewczynka odpowiada bez wahania:
        „Kto pije piwo 🍺, wino🍷 i whisky 🥃 – ten nie ma robaków”🐛❗

        😂😂😂😂😂😂

      14. „Nauczycielka umieściła 4 robaczki 🐛🐛🐛🐛 w czterech osobnych probówkach”.

        Chciala dobrze, a zabila trzy istnienia.
        A dzieci pomysla, ze mozna zabijac bezkarnie, jesli Zyjatko male i sie nie obroni.
        Mam nadzieje, ze ten uratowany wrocil do natury !

    2. Iwonko 💏 przedwczoraj zamówiłam cztery tomy, a dzisiaj o 11-tej już mam przed sobą.
      Piękna twarda oprawa, każdy tom to 520 stron, bardzo dużo starych fotografii.
      Zrobiłam zdjęcia, to może TAW załączy, bo ja jeszcze chyba nie potrafię.😄

      1. Anusiu jakie piękne wydanie…A pan Koper cudnie pisze o dawnej Polsce…Miłego czytania😘

      2. Ja też nie spodziewałam się takiego PORZĄDNEGO wydania.
        Wiedza w nim zawarta jest skarbem dla młodych pokoleń Polaków.

    1. CHCIWOŚĆ
      […] Papieże przemieniali w pieniądze prawie wszystko, dając w każdym stuleciu przykład wielkiej korupcji i demoralizacji. Mimo zakazu sprzedawali każdą nominację na biskupa, każdą godność opata, każde probostwo katedralne. Co więcej, sprzedawali już samą możliwość ubiegania się o to, czasem nawet kilku chętnym jednocześnie, przy czym opłata rosła proporcjonalnie do prawdopodobieństwa uzyskania tego, o co chodziło. Sprzedawali każdą bullę, każdą łaskę, wszelkie dokumenty, wszelkie decyzje. Sprzedawali najświętsze relikwie i jeszcze w czasach antycznych zaczęli rozprowadzać je masowo, na przykład już w IV wieku produkowano w Rzymie relikwie będące replikami całunu. Kościół zamkowy w Wittenberdze posiadał około roku 1510 aż pięć tysięcy pięćset relikwii. A po dziewiętnastu sprawdzonych świętych pozostaje po dziś dzień w kościołach i klasztorach sto dwadzieścia jeden głów, sto trzydzieści sześć torsów oraz zadziwiająca obfitość innych części ciała. „Napletek Chrystusa — pisze Alfonso de Valdes — widziałem osobiście w Rzymie, Burgos i Antwerpii” ponoć występuje on jeszcze w czternastu innych miejscowościach — „w samej tylko Francji znajduje się pięćset zębów Dzieciątka Jezus. Mleko Matki Boskiej, pióra Ducha Świętego przechowuje się w wielu miejscach”.
      Poczytajcie a uwolnicie się na zawsze spod okupacji.

      https://www.eprawda.pl/zbrodnie-kosciola/

    2. Kobieta klęczy na kolanach przed panem w czarnej sukience, czego się można spodziewać po takich obyczajach.😯

      1. ha ha i usunęli wypowiedź profesora – nie jest ważne, że jesteś kompetentny w temacie szczepionek, że właściwie jesteś za szczepieniami, nie ważne, że byłeś w tym kierunku doradcą kilku rządów, ale jesteś niepoprawny politycznie, no i kopa da ci YT i nie tylko…A mówił jak jest, kto nie posłuchał jego strata…

  10. Niedzielski zagroził dymisją, jeśli nie przejdzie ustawa segregacyjna. Może nie przejść, bo mówi się, że ministrem zdrowia ma być przewodniczący sejmowej komisji zdrowia: ten, który mi udzielał głosu w wysłuchaniu publicznym 05.01.2022. Dla mnie Niedzielski już dawno powinien być zdymisjonowany i osądzony za 140 tysięcy nadmiarowych zgonów w 2021. Jeteśmy tak naprawdę, ale to wiemy tu w Tawernie, świadkami upadku matrixa. Ktoś był już na „Matrix 4”? Pozdrowienia!

    1. Śmierdzielski ponosi dużo większą odpowiedzialność za Zagładę NaRODu polskiego (zbrodnie przeciwko ludzkości) niż jego poprzednik. Dają mu czas na ewakuację na tajne wyspy Epsztajna, zanim NaRÓD osadzi kosy na sztorc.

    2. „Niedzielski zagroził dymisją, jeśli nie przejdzie ustawa segregacyjna”.

      Ach, jaki biedny! Nie spełni żądań „naczalstwa”, to do odstrzału.
      Nawet jakby spełnił, to też do odstrzału.
      Szczury w potrzasku.
      Odwrotu z klatki wabiącej mamoną nie ma.

    3. Garsc info z NCzasu:

      Ostrzezenie przed siecia 5G. W USA odwolano 250 lotow.

      Niewygodne dla rządu kontrole. NIK ma zajac sie tymi sprawami w 2022 r. Mysle, ze pan Marian Banaś duzo wiecej namiesza niz sie oficjalnie mowi.

      Dla przeciwwagi Onet.pl:

      Kosciol nie udostepni tajnych akt w sprawie pedofilii? Wewnetrzne wytyczne z Watykanu.

      Wyzsze zwolnienie z podatku dla rolnikow. Chodzi o sprzedaz swoich produktow.

      Wolne Media:

      Pierwszy stopień alarmowy w cyberprzestrzeni w całej Polsce.

  11. https://whatnext.pl/roboty-zamiast-kelnerow-restauracja-floryda-usa/

    W Polsce też już z radością restauratorzy testują roboty..
    Zaraz restauratorów zastąpią liofilizowanym żarciem …
    ..jak się nie przebudzą.. Oj naiwni,.. naiwni..
    Mnie Starej Babie nikt nie musi mówić, co nastąpi po tem…
    Łatwe do prze…widzenia..

    https://www.google.com/search?q=robot+w+restauracji&oq=robot+w+restauracji&aqs=chrome..69i57j0i22i30.9003j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8

  12. Współpracownicy papieża są zakażeni koronawirusem?

    Napisał(a): uni – Dzisiaj, 20 stycznia (09:31)
    Obserwuj
    Watykan potwierdził niepokojące wieści. Współpracownicy papieża są zakażeni koronawirusem. Kard. Pietro Parolin doznaje delikatnych dolegliwości, natomiast abp Edgar Peña Parra przechodzi covid-19 bezobjawowo. Obaj są w pełni zaszczepieni trzema dawkami. Obecnie przebywają na kwarantannach. Co więcej, na początku roku zwiększono restrykcje w Watykanie. Osoby pracujące mogą do końca stycznia przyjąć pierwszą dawkę szczepionki, w przeciwnym razie nie będą mogli przyjść do pracy i z tego tytułu nie dostaną wynagrodzenia. Ich nieobecność będzie traktowana jako nieusprawiedliwiona.
    Skopiowane z interii forum:https://forum.interia.pl/wspolpracownicy-papieza-sa-zakazeni-koronawirusem-tematy,dId,3720901?parametr=zobacz_takze&iwa_source=

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s