Marsz Narodowy został kupiony przez ludobójców za 3 mln zł. Marsz Narodowy ma w tym roku charakter państwowy, tzn. ramię w ramię z patriotami i bojownikami o wolność szli dziś będą odgrywający rolę urzędowych patriotów państwowi ludobójcy: szpitalno-kowidowi, masoneczkowi (szkolne dzieci w maskach to akt ludobójczy), szczepionkowi i chemtrailsowi.

Okupacyjny nierząd, który od lat masowo morduje Polaków będzie dziś manifestował swoją miłość do Narodu. Nie ma takiej siły we wszechświecie, która przekonałaby mnie do wzięcia udziału w tak kosmicznie kuriozalnym widowisku.

Osobiście brałem udział w Marszu Niepodległości dwukrotnie: w drugiej i trzeciej jego edycji, a więc w czasach posmoleńskiej Wielkiej Smuty Tuska – w czasach, kiedy każdy polski patriota doskonale wiedział, kto niewolnik, a kto okupant. Dziś wielka „miłość ponad podziałami” połączyła katów i ofiary.

Niech się nie zdziwi – kto wciąż zbawców słucha,
że będzie rabem kolejnych cezarów,
którzy okręcą kikut jego ducha
w po stokroć sprane bandaże sztandarów.

(Jacek Kaczmarski, Niech…)

Doskonale widzimy, że Ruch Narodowy jest bardzo potrzebny władzy. Kiedy jest potrzebny do spolaryzowania społeczeństwa – matrix go nie tyka; kiedy jest potrzebny do neutralizowania społeczeństwa – matrix go kupuje.

Marsz się skurwił. Ideał sięgnął bruku.

Kochani, sprawa jest bardzo poważna: Co my w ogóle świętujemy?

Co my w ogóle świętujemy?

Jaka „niepodległość”?!

Gdzie?!

Z której strony?!

Jesteśmy zwykłymi NIEWOLNIKAMI, którzy świętują swoją „niepodległość”…

14:14 https://youtu.be/Gm0uCWHOleg?t=854

Mamy status NIEWOLNIKÓW.

~ Taw

239 myśli w temacie “Marsz Narodowy został kupiony przez ludobójców za 3 mln zł

      1. ech i tak źle i tak niedobrze
        Gdyby tak nierząd poliński zorganizował Lechitom prawdziwy marsz dla uczczenia ich Wolności i Niepodległości na Ich Świętej Ziemi, z defiladą wojskową, samolotami, grupami Dzielnych Wojów i Pięknych Laszek w strojach ludowych, milionem wesołych RODaków – to by wszystkie diabły w piekle Waszyngtonu, Berlina, Moskwy, Jerozolimy, Paryża, Wiednia i Londynu eksplodowały ze szczęścia XD

      2. Witajcie! Tez sie mi to nie podoba, ba, wrecz boli. Ale moze nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo. Moze nie dojdzie do rozlewu krwi, bo czytalam, ze bojowki niemieckie blm.tam maja byc, a tak klapa, bo panstwowy. Kazdy pojdzie pod swoim sztandarem i haslem. Czasem jak drzwi zabarykadowane, to trzeba oknem. Moze trzeba powoli ich sposobem od srodka rozpirzac. Popatrzcie, wszedzie wielkie demonstracje i co, i zamordyzm coraz wiekszy. Juz tyle pokolen oddalo za honor zycie, mamy nadal, jak mamy. To moze z honorem za pazucha predzej sie uda. To tylko moje skromne rozkminki, od wczoraj.

        Kochani, dobrego dnia, bo swieto to zadne nie jest, o czym chyba prawie wszyscy wiemy. Mysle, ze sie sypna dzis fajne historyczne komenty.

      3. Manify to stary świat matrixa, my już wychodzimy z tej pułapki. Dopóki nie uzyskamy najpierw niepodległości wewnętrznej i dopóki następnie nie połączymy sił,

        wszelkie manify niewolników są po prostu żałosne.

      4. Też się nad tym zastanawiałam.
        To jak bal wolności w więzieniu, szpitalu psychiatrycznym, obozie koncentracyjnym…

      5. „Co my w ogóle świętujemy?

        Co my, kurwa, w ogóle świętujemy?

        Jaka Niepodległość?! Gdzie?! Z której strony?!”

        Taw, najlepsze, co dziś przeczytaliśmy!!! My nie obchodzimy żadnych świąt. Dla mnie tak naprawdę każdy dzień jest świętem. Budzę się rano na dźwięk Alana Jacksona „Country Boy”, bo taki mamy alarm. Słyszę pierwsze nuty, uśmiecham się do siebie, otwieram oczy, uśmiecham się do Męża i wstajĘ zrobić porządne śniadanie. Każdy dzień jest świętem. Nie wiem, ile lat, dni, godzin i minut nam zostało, po co się wkurzać, złościć czy marudzić. Codziennie rano wybieramy, czy chcemy dzień przeżyć z uśmiechem, czy ze złością. Tańczyłeś już dzisiaj? Wiem, że jesteś wrażliwy na hałaśliwe dźwięki, ale lepsza muzyka do tańca niż słuchanie na parkingu obok chłodni, która napingla jak odrzutowiec już od godziny. Ale jeszcze pół godziny i wyjeżdżamy stąd. Chyba że kolega z chłodni szybciej odjedzie, na co w duchu liczę 😉 Tawciu pytanie, gonią Cię Niemcy, co wybierasz taniec z Sabriną czy słuchanie chłodni?

      6. RiS, dziękuję za przypomnienie 🙂

        Tak, tańczyłem już dziś – co prawda nie z Sabriną, ale za to z dwójką W ŻYCIU NIESZCZEPIONYCH uroczych młodziutkich dziarskich Lechitów 👍

        💃💃🔥💃💃

        Tańczyliśmy do melodii „Dancer encore”, którą moja ukochana szamanka uwielbia…

        .https://youtu.be/SyBEMRyt6Qg

        (Uwielbiamy pojedynek akordeonu ze skrzypcami w 3. minucie 💪😃👍)

      7. ”Traktat wersalski – główny traktat pokojowy kończący I wojnę światową, podpisany 28 czerwca 1919 roku przez Niemcy, mocarstwa Ententy, państwa sprzymierzone i stowarzyszone. Dokumenty ratyfikacji złożono 10 stycznia 1920 roku w Paryżu i z tą datą wszedł w życie[1]. Traktat ustalił wiele granic międzypaństwowych w Europie oraz wprowadził nowy ład polityczny.”

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_wersalski

        Kto podpisał traktat wersalski
        Traktat wersalski
        Traktat wersalski notatka
        Traktat wersalski Polska
        Gdzie podpisano traktat wersalski
        Wymień postanowienia traktatu wersalskiego

        ”Wolne Miasto Gdańsk – Wikipedia, wolna encyklopediahttps://pl.wikipedia.org › wiki › Wolne_Miasto_Gdańsk

        10 stycznia 1920, po uprawomocnieniu się postanowień traktatu wersalskiego (kończącego I wojnę światową), Gdańsk został odłączony od Rzeszy Niemieckiej, ale …”

        https://ciekawostkihistoryczne.pl/2018/11/11/polska-wcale-nie-odzyskala-niepodleglosci-11-listopada-ta-data-po-prostu-nie-ma-sensu/

        ”Gdyby zapytać o to ówczesnych Polaków, powiedzieliby, że polską niepodległość ogłoszono prawie dwa tygodnie wcześniej. Albo nawet… dwa lata wcześniej.”

        https://dzieje.pl/aktualnosci/historycy-11-listopada-data-symboliczna-odzyskanie-niepodleglosci-bylo-procesem

        Dlaczego akurat wybrali -11-11- ??? oto jest pytanie !

      8. ❤️❤️❤️Taw szczęściarz z Ciebie i szczęśliwe dzieciaczki, że mogą przebywać w Twoim towarzystwie😘😘😘.
        Piosenka piękna lubię język francuski, a mój Tata kiedyś grał na akordeonie. Taki samouk z niego był, umiał grać na akordeonie , gitarze. Wieczorami jesienią i zimą za dziecka pamiętam się siadało po turecku na podłodze On wyciągał akordeon(ciężki jak j”asna cholera”), Sąsiad gitarę przychodzili też inni Sąsiedzi z dziećmi, śpiewaliśmy, tańczyliśmy, było wesoło. Dorośli później grali w karty, żartowali. A Mama zawsze potrafiła ugotować coś z niczego, żeby nikogo nie wypuścić głodnego. Piękne chwile. ❤️❤️❤️(ps. A Sabrina akurat leciała w radiu i tak mi się napisało 😁)

      9. „szczęśliwe dzieciaczki, że mogą przebywać w Twoim towarzystwie”

        Dzieciaczki szczęśliwe tylko kilka razy w roku, bo rodzice uważają wuja za odjechanego oszołoma, który głosi wywrotowe, bardzo niebezpieczne tezy przeciwko jedynie słusznej religii 🤣🤣🤣🤣

        Choć ja z Dziećmi o religiach w ogóle nie rozmawiam. Za to dzięki mnie znają już kilkadziesiąt Ziół i swoją Wedą szokują swoje warszawskie panie przedszkolanki, którym do głowy nigdy nie przyjdzie, by wyciągnąć Młodych Dziarskich Lechitów na 👣Bosy Spacer👣 po Mojej Ukochanej Puszczy Bielańskiej, w której mam zakamuflowane swoje Ukochane Kilkusetletnie Dęby, które mnie ratowały z niejednej dziejowej opresji…

        🌳🌳☀🌳🌳
        👣👣🔥👣👣

      10. „Nie chodzi o takie czy inne sztuczki, chodzi o brak honoru.”

        Co się stało z tym niegdyś Dumnym Walecznym Narodem, który się nikogo i niczego nie bał?

        Byłem akurat dzisiaj w sklepie, oczywiście bez maski (mam na osiedlu sklep który jest otwarty nawet w święta) i wszyscy pozostali byli w maskach. Sporo było „mężczyzn”. Ci „dziarscy mężczyźni” byli w maskach, jak potulne cioty, jak niewolnicy, którzy nadstawią policzek, a może i dupę, jeśli przyjdzie ktoś silniejszy. Nie chce używać mocniejszych, wulgarnych słów, rodem z więziennej celi, gdzie są tzw. grypsujący i cwele. Jestem rozczarowany, bo liczyłem, że jest Nas więcej w kRAJu, Ludzi świadomych i odważnych. Może i się boją policji i mandatów (można to zrozumieć), ale całe życie chcą się bać i czekać na łaskę Niedzielskiego? Za mało Nas jest, a czasem ilość ma znaczenie.

        Szczerze mówiąc, mam wątpliwości, czy Polska się ostanie. Tyle było hucznych zapowiedzi w necie, że wyjdzie Iskra z Polski.

        Jakie Święto Niepodległości, skoro w Polsce jest tylu niewolników?
        Masz racje, TAWie

        TAWie, wybacz mi, ale coś mnie dzisiaj naszedł wkurw i jestem wyjątkowo dziś zły – jestem wściekły. Vinca ma racje, że czasem się odechciewa żyć, kiedy widzi się łajdactwo i praktyki tzw. służby zdrowia. Dzisiaj nie trenuje. Jutro idę trenować i się wyżyję na treningu😁 💪

    1. Pytam jaki marsz niepodległości, skoro Nasz Lechicki umęczony kRAJ nadal jest pod żydowsko-nazistowską OKUPACJĄ.

    2. Dziewanna i SłowiAnka.
      Komentarze o magicznej godzinie ❣️💥💪🦁

      Niech Moc Cały Czas Będzie z Nami Lahami 💪💪💪💪!!!!

  1. To nie Marsz Niepodleglosci,bo jej nie ma,ale manifestacja zycia,dajemy znak swiatu ze jestesmy,mimo wszystko jakos razem.Tu nie chodzi o te garstke ktora na to zezwolila z jakiegos powodu.Ale o to ze pojda jedna droga wszyscy za i przeciw i nie wiadomo kto.I nie beda naprzeciw siebie,ale pojda w jednym nurcie,a to oznacza ze nie dokonca jestesmy tak podzieleni.Nie dokonca.Swiat zobaczy jeden tlum Polakow,i uwazam ze to jest dobre.Pamietacie jak rok ,czy dwa lata temu po Marszu, ten holender unijny darl dziuba ze setki tysiecy faszystow w Polsce maszerowalo.A WUJ Z WAMI DRANIE zymianskie.My LECHICI.LECHICI My.Chwala naszej Lechii.Chwala ludziom dobrej woli wszedzie.Przyjdzie czas,bedzie Nasz.Bedzie prawdziwy Marsz Niepodleglosci o prawdziwym czasie.

    1. Mieczysław Albert Krąpiec OP, Teoria analogii bytu.
      Dzieła t. I, Wydawnictwo KUL, Lublin 1993, ss. 437,
      ISBN: 83-228-0277-3

      ”Filozoficzne rozumienie rzeczywistości – w tym szczególnie człowieka
      – stanowi podstawę ludzkiej kultury, albowiem zarówno uznawanie,
      jak i nieuznawanie filozofii jest już stanowiskiem filozoficznym.
      Lepsze jednak dla człowieka i rozwoju samej kultury jest zapoznanie
      się bliższe z tradycyjną, niemal trzytysiącletnią, filozoficzną
      interpretacją świata oraz człowieka (…).
      A problemy odwieczne, dotyczące świata i człowieka muszą być ukazywane i rozwiązywane w oparciu o wielowiekowy trud poznawczy, pogłębiony namysłem metodologicznym, właściwym dla klasycznej filozoficznej problematyki, a nie przyjmowanym jako a priori pseudonaukowego monizmu poznawczego.

      W tradycji zaś filozoficznej istnieją zasadniczo dwa wielkie kierunki myślenia, przebiegające:

      a) albo od danych świadomości do świata rzeczy realnych;

      b) albo od stwierdzenia rzeczywistości realnie istniejącej
      (osób i rzeczy) do myśli rozumiejącej (usiłującej rozumieć)
      ostatecznie tę rzeczywistość. (Ze wstępu Autora)
      O. Mieczysław Albert Krąpiec
      (1921 – 2008)
      – ”Dzieła zebrane”

      Reasumując .Nasza Wina ..bo takie Naszych Dzieci Chowanie..!

    2. A ja to nawet nie pamiętałem że dziś ten cały 11ty z marszem . Nie wiem nawet po co mielibyśmy manifestować wolność? Równie dobrze mógłbym manifestować młodość, dorosłość, polskość albo męskość. Bardziej prawdopodobne wydaje mi się że manifestuje się to czego brakuje. A to i by się zgadzało, dlatego marsze wolności, bo niewolni.

      Piękna pogoda dziś u nas była o bez wiatru. Pracowałem sobie przy drzewkach i nachodziły mnie rozważania o pracy.
      Jest praca która cieszy.
      I jest praca by zarobić kasę za którą kupi się coś co ucieszy.
      Tak mi się podzieliło.
      No i ta praca która nie cieszy, to można robić u kogoś i słuchać jego poleceń albo u siebie ale też nie tak jakby się chciało a jak by było dużo pieniędzy. Obie wersje do dupy. Jak można robić coś czego się nie lubi? Musialbym chyba się naćpać żeby dać zrobić z siebie czyjegoś parobka.

      Praca którą się lubi, to jest wolność.

      Teraz sobie tak pomyślałem, jakby tak spytać ludzi tych z marszu (bo był ten cały marsz niepodległości?) czy lubią swoją pracę? Ilu odpowiedziałoby że tak? Bo jeśli nie, to nie są wolni. Żyją w kłamstwie i zniewoleniu przekonań które nakazują im zniewalać siebie.

      No właśnie, na czym polega niewolnictwo? Na robieniu nie tego co się chce, co sprawia przyjemność a na życiu według tego co się uważa że powinno, musi – i to jest całkowicie tożsame z nieświadomością.
      Uczynić nieświadome świadomym to stać się wolnym. Świadome? A tak, poznać prawdę, ona wyzwala 🙂

      Jak to leciało?
      Zdrowieć to dotknąć miłością tego co było dotknięte strachem.
      Zdrowieć, umysłowo? Znaczy stawać się świadomym.
      Dotknąć miłością? No tak, czysty umysł, pokój, pustka, wahadło na zero, otwarte, Źródło przemawia, Światło dociera, oświeca, ciemność znika, obłęd odchodzi, sen przemija.

      Święta, po co nam święta? jak święty jest każdy dzień, każde teraz.
      A może po to, by w inne dni nie świętować tylko zapierdalać?

      Flagi polskiej też nie wywieszam. Mam flagę istoty żywej a jest nią uśmiech.

  2. Napisałam jedno zdanie i nie wchodzi.
    Pokazał się inny grawatar
    nałożony na mój ..teraz sprawdzam, czy przejdzie.

  3. Dokładnie, co to kurwa za święto dla niewolników, którym założyli lżejsze chomąto ja się urodziłem wolny i tak się czuję nic nie odzyskiwałem to nie moje święto!!!

    1. Nie urodziliśmy się Wolni, zadokowaliśmy z Wolnych Wód Kosmicznych prosto w łapska oprawcy matrixa, który na powitanie na naszej przepięknej więziennej planecie walnął Tobie i mnie prosto w dupsko ożywcze substancje z ołowiu i aluminium.

      1. Racja druhu tyłek boli do tej pory, ale dążę do wolności ducha.

      2. „Kto Nie Pamięta Historii Skazany Jest Na Jej Ponowne Przeżywanie”
        George Santayana


        ”Ci, którzy nie znają swojej historii, są skazani na jej powtarzanie.”
        Jose Ortega y Gasset

    1. Imponujące kłamstwa i kłamcy, których aż chce się szanować!

      Nowa książka autora bestsellera
      „Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko”

      PAKIET: LUDZIE. KRÓTKA HISTORIA O TYM, JAK SPIEPRZYLIŚMY WSZYSTKO/ PRAWDA. KRÓTKA HISTORIA WCISKANIA KITU
      Tom Phillips
      KSIĄŻKA

      Tym razem przeczytacie o PRAWDZIE – a raczej o genialnych sposobach wciskania kitu, jakie wymyślano przez wieki…

      W dzisiejszych czasach nawet prezydent USA nie przejmuje się prawdziwością swoich słów – rekord pobił, kiedy w 120 minut wygłosił 125 bzdur, czyli więcej niż jedną na minutę!

      Za sprawą internetu nasze codzienne życie zamieniło się w dezinformacyjne pole bitwy.

      Może nawet tego nie wiesz, ale dosłownie pływasz w morzu wymysłów, półprawd i wierutnych łgarstw.

      Pora się wreszcie czegoś o nich dowiedzieć!

      Tom Phillips, redaktor serwisu fullfact.org zajmującego się sprawdzaniem faktów, każdego dnia zmaga się z zalewem bredni.

      I z właściwym sobie humorem udowadnia, że kłamstwo w debacie publicznej nie pojawiło się wczoraj.

      Ta książka zabierze was na wycieczkę objazdową po najbardziej niesłychanych kłamstwach i horrendalnych ściemach w dziejach ludzkości.

      Wiele z tego, co tu przeczytacie, wyda się wam niewiarygodne, a przecież nie brakowało ludzi, którzy w to wszystko wierzyli.

      Ciekawe, co o nas napiszą nasze wnuki?

      Najlepszy prezent dla obudzenia się Ludzi..

      Zamawiam …na prez..enty !

      Pośmiejcie się z dziesiątek fakapów i wierutnych bzdur,
      które opanowały kiedyś masową wyobraźnię,
      i wyciągnijcie z nich nauczkę na przyszłość! ZdRawiam

      1. Nigdy nie chodziłam ani na majowe ani na listo…padowe..
        Wychowawczyni obniżała ze sprawowania ocenę
        po to żeby podnieść za miesiąc na 5…

        Wszyscy grają jak aktorzy . Tzw.. poprawność polityczna…

        ZdRawiam

      2. Tawie, pozwól że Cię o coś zapytam. Jak myślisz, czy Ci wszyscy nazwijmy ich „niewolnicy” w naszym kraju, którzy z pasją kucharzą lub malują lub szyją.. lub nagrywają zabawne filmy, nie emanują pozytywną energią, która jednak uzdrawia naszą przestrzeń? Czy Twoim zdaniem zasilają tylko matriKS?

      3. Ula, nikt nigdy nie twierdził, że niewolnicy są pozbawieni zdolności twórczych. Platon z pewnością nie trzymałby głupków w domu. Wielu naukowców było niewolnikami w bogatych domach, do dziś uniwersytety to hodowle niewolników z tytułami.

        Ale…

        Radosny i twórczy niewolnik nie przestaje być niewolnikiem z racji swojej radości i talentów twórczych 💪😃👍

    1. „Hańba, po trzykroc hańba sprzedawczykom!
      Dziś dzień żałoby narodowej, a nie niepodległości”.

      Tak. Dawno nie byłem tak wkurwiony jak dzisiaj. Naszły mnie dzisiaj od rana wątpliwości, czy Polacy dadzą radę…
      Mam na balkonie flagę, ale mam dziś też wyjątkowo czarne, mroczne, ponure myśli, co do przyszłości Polski. Wczoraj czułem się ok, ale dzisiaj jestem tak wściekły, że nawet Pitbulla bym zagryzł 🤣
      Mój Ojciec mnie dzisiaj wspiera mentalnie. Jest u mnie.

      1. Flagi są wkrętką matrixa.

        Za kilka lat nie będzie już państw.

        Wolna Planeta to Wolny Rozwój Wolnych RODów, nie „państw”.

        „Państwa” wkrótce przestaną istnieć, w świetle gadziego prawa międzynarodowego już dziś są zaledwie „korporacjami”, czyli „cielskiem pod butem Wielkiego Brata”.

        Mój starożytny RÓD Tawa nie potrzebuje żadnej flagi do swojej legitymizacji na tej przepięknej planecie.

        Kochani, otrząśnijmy się, przestańmy zasilać matrixa tymi swoimi kompulsywnymi „marszami w nieznane”.

      2. „Mój Ojciec mnie dzisiaj wspiera mentalnie”.

        Cieszy mnie to, że mój Ojciec mnie wspiera w tym trudnym dla mnie jesiennym czasie i dużo rozmawiamy, na tematy filozoficzne, religijne, polityczne i damsko-męskie (mam burzliwy i mroczny okres). Brakowało mi jego Ojcowskiej obecności w dzieciństwie, ale teraz w dorosłym życiu jesteśmy kumplami.
        Ojciec mi powiedział wczoraj, że cieszy się, że mnie ma, że jestem jego synem. Jest to wsparciem dla mnie – takie właśnie konkretne słowa.

        Byłem dzisiaj zły jak cholera, ale Tata porozmawiał ze mną, więc wyluzowałem. Rozmowa, zrozumienie, pomaga.

      3. „Dobrze mieć Ojca. A jeszcze takiego 💪😃👍”

        Bardzo Ci Dziękuje za te Życzliwe słowa o moim Ojcu. Dzięki „stary” 🙂 👍 Chce być lepszym Synem dla Ojca.

        Póki Czcigodny Ojciec żyje na tym padole, chce z Nim spędzać dużo czasu. Nie chce tego spierdolić…nie chce później płakać…

        TAWie, ja dla swojego Ojca byłem kiedyś podły i niesprawiedliwy, aż serce mnie później bolało, że powiedziałem Tacie brzydkie słowa (powiedziałem Ci o tym ostatnio w rozmowie telefonicznej)
        Mój Ojciec pochodzi ze wsi i kocha PrzyRODę. Uratował drzewo na osiedlu, które chciał ściąć sąsiad 🙂

      4. Super. Czyli ewolucyjnie wypracowałeś sobie Błogosławieństwo Kosmiczne rozwijania się u boku Lechity Czującego PrzyRODę. Rewelacja.

        🌳🌳☀🌳🌳

        (Tu przypomina mi się Barbara Kazana, która z czułością opowiada o swoim Ojcu, który wtajemniczył ją w tajniki PrzyRODy).

      5. „Dawno nie byłem tak wkurwiony jak dzisiaj”.

        Oj, miałam podobnie wczoraj i dziś…

        Kurde mole! Mogłam chociaż spróbować odpalić miotłę!
        Myślę, że bym dobry kawał na tym wk… uleciała 😂

        Ale, już jest dobrze 😄
        Wyciszyłam się w ogRODzie.
        Cykałam foty wszystkiemu, co mnie przyciągało.
        Kwitną Róże, Fiołki, Stokrotki…
        Znalazłam listopadową Majówkę (Mniszka).☀🌱🙂

      6. Mniszek w listopadzie ładnie koreluje energetycznie ze swoim przejawem Majowym.

        Dziękuję, Dziewanno, za przypomnienie, bo mam w lodówie nietykany od maja Mniszek zanurzony w słoju Miodu 🍯🍯🍯🍯

      7. Radku, jak Cię nachodzą złe myśli, poszukaj źródła, skąd one pochodzą. Zazwyczaj jest Pragnienie czegoś i jak pragnienie nie zostaje zaspokojone, przychodzi złość. Poobserwuj Siebie i otoczenie, innych ludzi, kiedy się złoszczą.

        Zawsze najpierw jest pragnienie, np. Mąż bardzo chce, żeby szybko nas załadowali i jak to się nie udaje, bo „Uwe” akurat nie potrafi jeździć wózkiem, albo rozmieścić towaru na naczepie, tak jak trzeba, widzę, jak u Męża narasta złość. Ta złość jest niepotrzebna, bo przecież i tak nie zmieni tego, że „Uwe nie umie” – sam sobie tylko złością robi krzywdę. Widzę, że pracuje nad tym, ale czasami też potrafi go ponieść. A pragnienia potrafią być różne. Obserwuj, kiedy zaczyna narastać złość, żebyś w porę mógł ją zastopować i odwrócić myśli w dobrą stronę. Pozdrowionka dla Wszystkich ze słonecznej Antwerpii. Jest słońce, już jest dobrze 😘🍋🍌🥕🥑🧅🧄🍉🍎❤️

      8. U Niemca niestety nie. Ale faktycznie Mąż jeździł kiedyś wózkiem widłowym, dlatego Go tak to wkurza, bo widzi błędy. „I że On zrobiłby to już dawno, w sensie załadował”.

  4. Widocznie cos sie dzieje „na szczytach władzy”, skoro nie-rząd warszawski potrzebuje poparcia. Brąkiewicz jest dla mnie typem podejrzanym. Pamiętam jak Witek ze Stanów zalil sie na niego. Ku zdumieniu wszystkich B. próbował torpedować działania Polonii. Zresztą…. juz nie raz na blogu żeśmy się zastanawiali, czy „ruch” Brąkiewicza nie jest czasami katalizatorem nastrojów społecznych. Wszystko wskazuje, ze jest. Ot, taka „opozycja sponsorowana”.

      1. Widać – słychać i czuć..
        Naganiacz…

        ps..on występuje gościnnie w telewizorni info i trwam…
        Przypadkiem przerzucając kanały …trafiam !

    1. Bąkiewicz ma „inną” urodę od większości Polaków 😲😲😲😁… Ma charakterystyczny duży nos, jak Dustin Hoffman z wiadomej nacji znanych aktorów Hollywood 😜… (ale aktor jest niezły). Też mam dość duży nos, ale są faceci, co mają większy nos od mojego i muszę się z tym kuźwa pogodzić 🤣🤣🤣🤣 😜 Zresztą mam inną urodę od Bąkiewicza, bo mam niebieskie oczy i nie jestem brunetem 😁

      1. Niektórzy nie potrafią pozbyć się lęku…
        …ony najbardziej boją się bliskości i wtedy uciekają gdzie pieprz…!

        Boją się żyć,…musi byk ktoś kogo będą lżyć , ganiać pałować…
        Ofiara musi być..
        Nie Bądż -My ofiarami Losu….luszu.!

      2. No tak, Bąkiewicz, a nie Brąkiewicz. Pomyliłam nazwisko. Fizycznie podobny do Gołoty.

      3. „No tak, Bąkiewicz, a nie Brąkiewicz. Pomyliłam nazwisko. Fizycznie podobny do Gołoty.”

        Ja do Gołoty mam sympatię. Pamiętam jego walkę z Tysonem. Współczułem mu kiedy schodził „ze spuszczoną głową” wtedy z ringu…Coś czuje intuicyjnie, że były gangsterskie naciski na Gołotę, aby przegrał wtedy z Tysonem. Sądzę, że jako bokser nie jest cykorem, ale jest jakieś drugie dno tamtej dziwnej walki z Tysonem…Tak sądzę…
        Lubię też Adamka, ale Adamek jest zbyt zdewociały na mój gust. Adamka puszczali kiedyś w telewizji Trwam, jako „człowieka wiary”.
        Generalnie, to ja lubię zawodników sportów walki, bo mnie wzruszają 😁
        Wiadomo jednak, że kickboxerów wolę od bokserów.
        Lubię solidny boks, ale kickboxing jest jeszcze fajniejszy, bo jest dużo kopnięć.
        Saleta to Zakapior. Oglądałem kiedyś walki Salety. To były czasy 🙂

      4. Tawciu, obecność wśród dzieci i tańce Ci służą 💃🕺 energia dziecięca prosta i zrozumiała dla każdego, „będą mogli nas w dupę pocałować” 😂😂😂.

        Radku, gdzieś Ty chłopaku był? Nie smutkaj się, zmień myśli, a słyszałeś ten dowcip? :

        „Uwaga na oszustów ❗❗❗️ Zamówiłem Żonie kolczyki, kolie i pierścionek, a przyszły felgi do samochodu”.

      5. „Niektórzy nie potrafią pozbyć się lęku…”

        – Justynko, to są Ci, którzy nie mają sumienia. Sumienia mogą i nie mieć, ale strach i lęk pozostanie z nimi na zawsze.

      6. Gołota, Saleta, Adamek. Jest jeszcze Michalczewski, zwany ponoć Tygrysem 😁 Ja się boksem nie pasjonuję, ale pamiętam parę nazwisk i jap. 😁

      7. „Gołota, Saleta, Adamek. Jest jeszcze Michalczewski, zwany ponoć Tygrysem 😁”

        Ooo Kalino, Michalczewskiego też właśnie bardzo lubię i mam sympatię dla Tigera 🙂 Swój Gość z Dariusza, taki normalny bez gwiazdorzenia.
        Mnie fighterzy wzruszają 🤣
        Jednak kobiety w RAJstopach mnie bardziej wzruszają od fighterów wszelkiej maści 🤣🤣🤣🤣 No, lubię kobity w RAJstopach, bo to mnie dziwnie (sam nie wiem czemu 😉) uspokaja i podnosi wibracje 🙄🙄🤣🤣🤣🤣😜 To s ą jakieś RAJskie kody źródłowe 😄

    2. „Widocznie cos sie dzieje „na szczytach władzy”, skoro nie-rząd warszawski potrzebuje poparcia”.

      To nie na „szczytach władzy” się dzieje. To zaczyna wykluwać się w Narodzie, a mianowicie galopujące podwyżki kosztów życia na razie wzbudzają zdziwienie, które może przekształcić się z niezadowolenia w gniew.

      Występy gościnne rządowców na Marszu to dobrze przemyślany, asekuracyjny bufor, który na kilka tygodni odwróci uwagę społeczeństwa od rzeczywistości.
      Działanie ustawione na wyciszenie nastrojów, przeczekanie; byleby do grudnia, potem ludzie zaczną przątać sobie głowy Świętami.

      Jak znam trochę życie, w styczniu nierząd rozpocznie kampanię obietnic podwyżek płac i świadczeń, by przykryć uwolnienie cen prądu, a co za tym idzie jeszcze większego podrożenia kosztów życia.

      Jeden z ekonomistów oszacował, że tak intensywny wzrost cen (niemalże z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień), z jakim mamy obecnie do czynienia, miał miejsce dwieście czterdzieści miesięcy temu.

      Czyli sytuacja niespotykana przez ostatnie 20 lat.

      Miłego!

      1. Te podwyżki są specjalnie zaplanowane, i pomału ogłaszane, by sprawdzić naszą wytrzymałość na NASZ LECHICKI WKURW.
        Ja ich ostrzegam, bo jak ten WKURW się obudzi i rozleje, to ja nie chciałabym być w ich parszywych skórach.
        Kreujmy to czego my chcemy, a ich zostawmy z ich planami w ich chorych umysłach.

      2. Uwielbiają – wielbią-wielebni rocznice celebrować !
        Pisałam wielokrotnie że wszystko powtarza się cyklicznie…
        Wybierajcie z istoryi i czytajcie..
        Taka to jest Spraw…Jedliwość …dla Nas…

        https://www.google.com/search?q=krach+zlat+dwudziestych+dwudziestego+wieku&oq=krach+zlat+dwudziestych++dwudziestego+wieku+&aqs=chrome..69i57j33i160l5.23865j1j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8

        Od zarania to jest cykliczny ucisk…

        Kto nie zna….jest skazany na jej pow…tarzanie..

        Ja mówię -dosyć ofiar…☀️

        …i wciąz nowy jakiś porządek…chaos…uruchamiany cyklicznie…
        Ta sama narracja..te same wypowiedzi…

        Oj gdyby ludzie czytali…pisali..to wytworzyliby Taki Potencjał
        aż by Werwa Eksponowała – Eksportowała na Swiat Cały….!
        ☀️ ZdRawiam ☀️

      3. Nie świętujmy !
        Zapodam tylko jak się zakręca przestrzeń.
        Otóż dziś każą świętować- światowy dzień ubogich..
        Tak…tak…kochani – inwestują energię NASZĄ we ubóstwo..
        Nie świętujmy…

        …tylko nagłówek wystarczy …we wiadomościach na int..
        cyt..”z powodu covid rośnie globalne ubóstwo…”

        Zawsze winny jest a jakże…!

        🌺 🌸 🌼 🌻 🌞 🌝 Kocham życie …

        Sprzedają dziś ”ubóstwo” z darmową wysyłką…
        zzzz…placu we wa….tykanie…! uff…

    1. https://cda.pl/video/286906957.⬅️ A propo Mike’a T.

      Radku, cieszę się, że Twoje relacje dziś z Tatą są dobre. Ja też w młodości za bardzo się ze swoim Tatą nie dogadywałam. Na szczęście pogodziliśmy się ok rok przed Jego śmiercią. I przez ten rok zobaczyłam w Nim innego człowieka. Takim, jakim był naprawdę. Szczery, wesoły, odważny, troskliwy, opiekuńczy, kochający Rodzinę. Dbajmy o naszych Rodziców, póki Są z Nami❤️

    2. Ależ mamy nowość, otóż COVID-19 przemienił się w DAWIDA-19, więc poczekamy sobie na GOLIATA-19 😂 i wreszcie rozegra się pojedynek unicestwiający wszelkie wirusowe ZARAZY włącznie z tą Nas okupujacą zarazą pustynną.😂
      I nastanie w naszym Lechickim kRAJu pokój, miłość, DOBRO-BYT i zgoda.

      Bo Tuskowe kmioty wywalimy za Odrę, Kaczopodobne do Jezraela, a my dopiero zaczniemy oddychać pełną piersią WOLNOŚCI DUCHA te LECHICKIEJ K-RA-INY.

      POLSKA jest bowiem dla Polaków, a nie zdeprawowanych unijnych cudaków i aszkenazyjskich żydokoszernych cwaniaków.😂😂

  5. A zobaczcie tu.
    [1:47] Marsz. Msza. „Zolnierze Chrystusa”. Co niektórzy katolicy klękają. O matko! Ponad 5 minut na kolanach!

    Czujecie sprzeczność? „Zolnierze Chrystusa”. No to w koncu jak? Albo żołnierz, ktory zabija, albo Chrystus, który niesie pokoj i milosc. No chyba, ze będą zabijać w imię Chrystusa.😉

    .https://www.youtube.com/watch?v=iiA9EZ_ysIg

    1. Mt 10, 34-11, 1

      „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz”. itd

      1. Pojawia się wewnętrzne poruszenie związane z tkwieniem w jakiejś niezdrowej dla człowieka sytuacji. Teraz ma wybór, w zależności o co chodzi, zerwać stosunki, zachować się inaczej, iść swoją drogą co pomoże mu odzyskać wewnętrzny pokój ale na zewnątrz może wzniecić wściek tych, którzy mieli z niego jakaś korzyść.

        Można też ulec opiniom, szantażom, atakom by mieć ten nieświęty zewnętrzny spokój ale za cenę wewnętrznego zniszczenia.

        Każdy kto się budzi, czegoś takiego doświadcza. Ci co byli z nim związani, grupa, rodzina, ktoś uzurpujący sobie prawo nadrzędności, będzie atakował próbując zatrzymać stary porządek. Tak działa diabelskie ego. „Z tobą jest coś nie tak, jesteś wywrotowcem, zawsze był z tobą problem, coś cię opętało, wszystko pasujesz, to przez ciebie będzie źle…” Kary, szantaże, straszenie ale gdy człowiek zachowuje ten prawdziwy pokój wewnątrz, diabły mogą tylko straszyć i bluzgać a nic nam nie mogą zrobić. Więc jeśli już nie mamy lęku przed tym co o nas pomyślą, jak nas obsmarują, to mogą nas w dupę pocałować.

        Najważniejszy jest pokój w nas i ceną za niego może być miecz na zewnątrz, trzaski i błyskawice przy rozwodzie ze starymi energiami i ludźmi w niej tkwiącymi. To się teraz dzieje.

        Można tylko do czasu ulegać lękowi o te zewnętrzne tarcia, bo niezadowolenie wewnętrzne będzie wzrastać aż przekroczy granicę po której człowiek powie: wszystko mi jedno co zrobicie, mam to gdzieś, to wasz problem, ja jestem sobą, nie wami.

        Radek układa sobie relacje z ojcem, super. Ja nigdy ich ze swoim nie miałem. Niczego mnie nie nauczył. Na pytania odpowiadał: a co ci będę gadał jak ty nic nie rozumiesz.
        A pytałem, od maluczkiego o wszystko pytałem. Babcie na ulicy zatrzymywałem mając pięć lat i rozmawiałem z nimi. Nie wiem, może ojciec odpowiedzi nie znał, może wybiegałem poza jego postrzeganie świata. Gdy patrzę wstecz, zastanawiam się czy on cokolwiek rozumiał. Nie wiem czy bardziej jestem zły na jego głupotę czy na siebie, że tak długo tej głupocie ulegałem krzywdząc siebie.
        Może dlatego teraz chcę to przeciwważyć i więcej wypowiedzieć?

        Tak patrzę na to co się teraz u nas i na świecie dzieje i widzę te rozszczepiają w się energie. Taki początek już był. Pierwsze oznaki niezadowolenia. Szantaże, nagonki, obsmarowywanie tych budzących się przez tych co chcieliby ich zatrzymać w starym skostniałym niewolniczym świecie. Część się temu poddała, bo tak miało być ale to przyniosło tylko chwilowo ten zewnętrzny nieświęty spokój a co się zaczęło robić w ludziach? Gotować się zaczęli. Wściekłość wzrasta. I dobrze, tak ma być bo ona porozrywa kajdany zewnętrznych uwarunkowań. Nie mówię tu o zemście, chociaż i zęby sypać się będą ale raczej u tych co będą chcieli przemocą zatrzymać stary porządek, jeśli tą siłę będą stosować na niewinnych szczerych, jedynie pragnących pokoju i wolności.

        To nie koniec. To nie porażka przebudzenia Polski i Świata. Taki jest proces u jednostek które wyłamują się z grupy szaleńców. Przez chwilę poddają się presji otoczenia które nie chce ich ze szponów wypuścić ale przychodzi moment nie możności utrzymania tych dwóch energii razem i rozwód następuje. Jest pewny. Ale jak to się dokona, to zobaczymy. I to może być prawdziwa jazda bez trzymanki. To nas czeka w najbliższym czasie. To ten okres. Im mocniej drapieżnik będzie chciał trzymać swoją ofiarę, tym większe prawdopodobieństwo że straci pazury, dziób, kły albo życie.
        A serca wolności nic nie jest w stanie zatrzymać, nawet groźba utraty ciała.

        Nie lękajmy się. To zaszło tak daleko, że nic już nie jest w stanie powstrzymać zmian 🙂
        Pokój z Wami.

      2. Ja obserwując to wszystko co obecnie dzieje się na tej przepięknej planecie Ziemi, określiłabym w swoim odczuciu, że jesteśmy świadkami TAŃCA ŚMIERCI wszystkich sił, które do tej pory kontrolowały manipulowały i dominowały nad ludzkością przez tysiąclecia.

        Jest wiele oznak, tego, że te POTWORY ZŁA czują swój koniec, więc na zakończenie chcą dla nas zagrać żałobny marsz, a który notabene jest dla nich marszem w odejściu w otchłań.
        Zadacie pewnie pytanie, ale dlaczego to tak długo trwa?, ano według mnie dlatego, że więcej niż połowa ludzi na Ziemi śpi i nie jest w stanie obudzić się i przeżyć mrocznych prawd które by ich zresztą zabiły.

        A ci co się już przebudzili, nie stanowią jeszcze takiej siły i mocy by pokonać ZŁE SIŁY CIEMNOŚCI.
        Trwa obecnie wielkie sprzątanie, przy którym wypływają tak straszne brudy, że ludzkość na razie jeszcze nie jest w stanie uwierzyć, że coś takiego mogło się dziać w naszych czasach, wolą to traktować jako teorie spiskowe.
        Tacy ludzie nie pomagają przy sprzątaniu świata z brudu a powiedziałabym, że wręcz są nieświadomymi brudasami i szkodnikami.

        ZLI i CIEMNI za długo pławili się w swoim dobrobycie i służącymi im niewolnikami, by teraz łatwo to oddać, dlatego te trzy miesiące tego odchodzącego roku i 6 miesięcy przyszłego roku, zostaną nazwane mrocznymi miesiącami, bo będzie się toczyła brudna podjazdowa wojna naszych oprawców z nami.

        Potrzeba nam zatem dużo odwagi, 💪✊cierpliwości, nieustępliwości i wspierania się wzajemnie w stosunku do największego wroga ludzkości jakim były rządzące światem ziemskie kundelki marionetki i ich pozaziemskie ciemne siły.

  6. Bąkiewicz dzisiaj w przemówieniu tak wchodził w zad Morawieckiemu, że aż niedobrze się robiło. Piękna idea została zniweczona. W tym roku nie byłem i nie wiem, czy za rok pójdę.

  7. M. Rajska „Co to jest niepodleglosc?”

    „Czym jest niepodleglosc? [Niepodleglosc oznacza]Nie podlegam nikomu. Kiedyś to święto będzie prawdziwym świętem. Ono miało znaczenie pare lat temu[…]. Dzisiaj jest ono pozostałością po wspomnieniach. Będzie miało swoje znaczenie za jakis czas”.
    .https://www.youtube.com/watch?v=CtHnXcJZ460

  8. Witajcie, znacie pewnie kanał na YT polaraxa, znowu oczernia Lechitów, zadałem mu pytanie, z jakich on kronik korzysta, odpowiedział, że ze współczesnych 😁 kto ma ochotę, niech zajrzy i zada swoje pytania.

    .https://youtu.be/aeLvYr8G-mw

    1. Odradzam takie dyskusje, bo przy starciu dwóch tak rozbieżnych wibracji kosmicznych tworzą się fizyczne portale, którymi wnikają tu różne męty kosmiczne i podkręcają obie strony.

      W tym szczególnym czasie unikajmy polemik.

      1. To są pewne tajniki mechaniki przestrzeni. W skrócie i dużym uproszczeniu chodzi o to, że istota świadoma dysponuje inną masą, więc w sposób swoisty (samą swoją obecnością, również medialną) zagina przestrzeń aż do punktu osobliwości, w którym fizycznie tworzą się portale.

      2. Wezmę tę radę do siebie, ale ja Taw nie miałem złych zamiarów, po prostu chciałem podyskutować. 🙏

      3. W stanie wyciszenia warto iść za swoim czujem. Sęk w tym, że najczęściej działamy pod wpływem emocji.

        W swoich osobistych wyborach nie sugeruj się mną. Jeśli jakaś kwestia pojawia się na blogu, po prostu się do niej ustosunkowuję, bo czyta nas wielu. Moją rolą jest wektorować przestrzeń w kierunku wychodzenia z dziejowych manowców, na które w toku ewolucji wszyscy zbłądziliśmy.

      4. Taw, nie sugeruję się wszystkim, ale teraz dobrze prawisz, tak więc warto posłuchać.

    2. Dziś na TVP Historia znów było o prastarych dziejach Polski, wiadomości akademickie pomieszane z dość ciekawymi ostatnimi odkryciami archeologicznymi. Akademickie pierdoły nie do przełknięcia, okropność!

  9. Bąkiewicz kojarzy mi się wizualnie z wojownikiem getta w Warszawie.

    Piszę po raz czwarty ten komentarz. Poprzednie trzy utknęły, bo internet przerywał.

      1. Dzień dobry, kochani! Oj, waj, waj, zabolal Marsz Kaliski, mimo ze była garstka. Onet grzmi: Kalisz: Antysemicki marsz 11 listopada. Uczestnicy spalili tekst średniowiecznego dokumentu.

  10. W tawernie dziś dominuje złość, niezadowolenie, niechęć – a ja dziś czuję przełamanie, zmianę na przestrzeni. Przecież już jesteśmy zwycięzcami. Nie dajemy się utylizować, mamy świadomość, że jesteśmy oszukiwani na wszystkich frontach, co paradoksalnie nas wzmacnia, że nie jesteśmy „owcami”, że rozumiemy więcej. Nie poddawajmy się czynnikom zewnętrznym, bo tylko tracimy cenną energię. Naprawdę kreujmy samo dobro, a to wróci do nas.

    1. Nim człowiek osiągnie wolność i pokój, ze spolegliwości przechodzi przez okres buntu. A złość która się po drodze pojawia, to też tak jakby miłość, która nakręca do dalszego działania, pójścia dalej.

      Teraz rozumiem co ktoś powiedział.
      Ziemia przez eony nagromadziła pokłady węgla, ropy, gazu.
      My po wielu wielu wcieleniach też mamy takie swoje pokłady, które zaczynają wywalać jak gaz czy ropa z ukrycia. Chodzi o to by je teraz użyć w służbie wzrostu duchowego. By tą schowaną złością nie zagazować się na śmierć, lecz by wybudować swoje platformy i rurociągi i wykorzystać je praktycznie. Z emocjami reż tak można.

      Gdy się na coś zezłoszcze, mówię sobie: o poruszenie, czyli tu jest coś do oczyszczenia.
      I jeśli wie się co z tym dalej zrobić, to jest jest dobre, jak gaz który ogrzewa dom albo na którym ugotujemy obiad ale jak się nie ma instalacji i nie wie co z ulatniającym się gazem z ziemi zrobić, to może być problemem.

    2. O 11.11
      Tłumaczenie googlem

      W NASTĘPNEJ 11:11 BĘDZIE MIEJSCE BEZPRECEDYNOWE WYDARZENIE W HISTORII ZIEMI

      Po raz pierwszy Kody Światła Duszy zostaną definitywnie aktywowane. Te same, które zostały wyłączone tysiące lat temu.

      W ten sposób zostaje spełniony zasadniczy warunek nadejścia Nowej Ziemi: Istota Ludzka, aby się wznieść, musi być kompletna.

      W ten sposób odzyskamy to, co samo w sobie należy do nas: pamięć o tym, kim jesteśmy i po co przyszliśmy, a także zdolności, które są nam nieodłączne. Ale jedno to odzyskać, a drugie wiedzieć, jak używać w tym 11:11

      Dla ludzi, którzy nie śpią, odzyskanie tych wspomnień i zdolności może być błogosławieństwem. Wielu tęskniło za tym od lat. Jednak ci, którzy wciąż są zakotwiczeni w starej energii, mogą nagle znaleźć się w głębokim wewnętrznym chaosie.

      Wspomnienia dla tych, którzy nie znajdują sensu i spostrzeżeń, których nie rozumieją i które również ich przerażają.

      Konieczne będzie, aby po tej dacie ludzie, którzy pracują w służbie Światłu, połączyli swoje wysiłki, aby pomóc im zintegrować proces 11:11. Każdy z nas musi wcześniej przygotować się na ten moment, jak radzi nam Mistrz Kuthumi. te zalecenia.:

      1. Znajdź wewnętrzny spokój. Chwila ciszy dziennie, aby wsłuchać się w głos serca.

      2. Świadomie odbieraj światło słoneczne, z zamiarem wchłonięcia jego uzdrawiającej i podnoszącej częstotliwość mocy.

      3. Skieruj się w kierunku wskazywanym przez głos serca. To, czym jesteśmy, objawia się w dzisiejszych czasach bardziej niż kiedykolwiek. Przepaski, które nas oślepiły, upadają, bariery, które nas ograniczały, zapadają się. Wreszcie wielu z nas jest zachęcanych do podjęcia tego, po co przybyliśmy tutaj, w tym wymiarze.

      4. Ćwicz oderwanie się od starych, ograniczających wzorców. Porzuć myśli, nawyki i reakcje, które wciąż karmią starą energię, próbując przekształcić je w światło poprzez miłość.

      5. Wspieraj Miłość we wszystkich naszych związkach, tych, które kochamy najbardziej i tych, które łączą nas ze strachem. Te ostatnie podniosą nas najbardziej, jeśli potrafimy je kąpać z miłością i akceptacją.

      6. Odbieraj energię Źródła w medytacji. Jego wpływ na nasze ciała subtelne jest ogromny. Ma wielką moc transmutacji, która nas uwalnia i łączy.

      7. CZUCIE BYĆ JEDNYM. Praktykuj w naszych wizualizacjach Unię ze wszystkim, co jest i ze wszystkim, co istnieje. Kiedy nadejdzie czas, otrzymamy w sobie Wielkie Światło. That Light przynosi kody aktywacyjne, które musimy zapamiętać. Są to kody o bardzo wysokiej wibracji. Im wyższa sama wibracja podczas tego dnia, tym bardziej harmonijne będzie wejście Światła i jego zakotwiczenie w każdym z nas.

      Możemy się przygotować tak, jak radzi Mistrz Kuthumi, ale dodatkowo ten dzień musimy poświęcić szczególnie na dbanie o własną energię, wewnętrzną równowagę, utrzymanie wibracji na bardzo wysokim poziomie. Najbardziej polecane są zajęcia takie jak medytacja, spacery na słońcu czy kontakt z naturą.

      Musimy szczególnie unikać wszystkiego, co odłącza nas od naszej istoty. Musimy jeść z umiarem, starając się nie jeść pokarmów o niskiej wibracji, takich jak mięso lub transgeniczne warzywa, i wykonywać pewne ćwiczenia fizyczne, które pomagają nam aktywować przepływ krwi, ponieważ Kody Światła będą transportowane przez krew z serca do resztę naszego ciała.

      Aktywacja będzie następować przez cały dzień, ale jej efekty w pełni odczujemy dopiero następnego dnia, po przespaniu minimum sześciu godzin.

      Od rana 12 listopada wielu ludzi poczuje głębokie pragnienie całkowitego odwrócenia swojego życia, inni wyruszą w drogę z nową siłą, a inni odczują wielki wewnętrzny zamęt. Efekty będą się różnić w zależności od stopnia ewolucji każdego z nich i oporu, jaki stawiają wobec procesu zmiany, którego wszyscy doświadczamy.

      Celem tej aktywacji jest zakończenie ograniczeń, które z wewnątrz nas uniemożliwiają nam ewolucję lub przebudzenie. Nie jest to ingerencja w wolną wolę istot ludzkich. Chodzi o wyeliminowanie ograniczenia, które zostało nałożone na nas tysiące lat temu, kiedy niektóre zdezorientowane istoty postanowiły ingerować w nasz proces ewolucyjny.

      Przestać wyjaśniać, jak i dlaczego doszło do tego wydarzenia, oznaczałoby wejście w starą energię separacji i walki, od której już się oddalamy. Nie ma już znaczenia jak, kiedy, gdzie, dla kogo i po co. Wkrótce zostanie rozwiązany.

      11 z 11 nastąpi wielka aktywacja, ale nie będzie to ostatnia. Za rogiem czekają nas wspaniałe wydarzenia. Przyjmijmy ich z miłością, wolni od lęków i trosk, bo królestwo Światła przychodzi na Ziemię, a to zasługuje na wielką imprezę.

      1. Dużo Niemców się zaszczypawkowalo, ale są też rozsądni, którzy nie chcą tego wątpliwego dobrodziejstwa.

        Teraz właśnie, w regionach, gdzie jest mało zaszczypnietych, nagle zrobiła się kryzysowa sytuacja ze świrusem. Dziś pokazywali miejscowość Rottal-Inn. Tam jest bardzo mało szczypnietych i właśnie akurat tam niby jest pełno zainfekowanych. Jakas opłacona baba w tv ujadała, że to przez tych, co nie chcą się szczypać jest ta ciężka sytuacja. A ja wiem od ludzi, że jeśli ktoś choruje, to właśnie podwójnie szczypnięci.

        Robią co mogą, by jak najwięcej ludzi przyjęło to gówno. Kto chciał, to przyjął, a kto nie, to już nie przyjmie.
        Oni zachęcają, grożą, ale wiedzą, że nikogo nie mogą zmusić.

        Nie wiem, jak wygląda sprawa szczypawek u Turków. Paru znam, to są czyści i nie marzą o tym syfie. Znam jedną polską rodzinę, też są nie zaszczypawkowani. Moi znajomi Niemcy to pół na pół. Ale bliski kontakt mam z nieszczypnietymi. Ze szczypnietymi tylko przez telefon albo na dzień dobry i do widzenia. Nie unikam nikogo, ale tak się układa.
        Większość czasu siedzę w górach. Dziś było w słońcu 20 stopni, to wygrzewałam się na Słoneczku ile wlazło.

      2. Dziękuję Drogi TAWie i wzajemnie👍🌞
        Byle do wiosny, ale z fasonem👍👍👍🌞🌞🌞💃🔥

      3. Dodam jeszcze jedno info.
        W pewnym znanym mi domu starców jeden świadomy staruszek odmówił przyjęcia smiercionki jako jedyny mieszkaniec tego przybytku. Oczywiście szafujący szczypawki namawiali go, perswadowali, ba nawet grozili, że nie będzie mógł w takim razie jako nieszczypniety wychodzić ze swojego pokoju. Wuj prawda. Starszy pan wychodzi ze swojego pokoju, żyje normalnie i co najważniejsze, jest zdrowy,czego o wszystkich współmieszkańcach nie da się powiedzieć. Było kilka zejść, ale przyczynę wymyślono inna,niz prawdziwą. Ludzie chorują na serce, zakrzepicę, mają problemy z jelitami. Często przyjeżdżają pod dom starców karetki na sygnale. Widzę to z okna na moich wysokościach.

      4. „A ja wiem od ludzi, że jeśli ktoś choruje, to właśnie podwójnie szczypnięci”.

        Ciotka mojego kolegi jest zakonnicą. Znam ją, nawet miła kobieta. Nie szczepiła się i swoje odchorowała. Pytam się ostatnio kolegi, jak tam ciotka, czy wyzdrowiała a on mówi że jako jedyna wśród tamtych zakonnic nie szczepiona i że teraz wszystkie szczepione chorują, prócz niej.

        Szczepionki tych ludzi nie chronią. A czy przez nie chorują? A może przez lęk który osłabia ciało? Bo i czy ktokolwiek się szczepił kto był przy tym temacie bez lęku? Albo jest lęk przed wirusem albo przed utratą pracy albo jakieś inne obawy wymuszały poddanie się szczepieniu.
        Czy ten lęk u szczepionych mógł pozostać bezobjawowy?

        Hm, wczoraj święto niepodległości a ilu z nas nie podlega żadnym lękom? Ciekawe, bo nie znam nikogo całkowicie bez lęku a lęk to niewolnictwo.
        Właśnie odkrywam swoje lęki, przez które żyłem nie zupełnie tak, jak bym chciał.

      5. W jednym z domow opieki w DE wymaga się od pwrsonelu pelnego zaszczypawkowania a oprocz tego testów. Co ciekawe podopieczni tego przybytku maja wybor czy chca czy nie chca szczypawki. I tutaj szok – wielu powiedziało nie. I to nie byl powod aby ich z tego domu opieki eksmitowac!

  11. A moja malutka przestrzeń pokazuje, dobre znaki. Takie, jakich się nie spodziewałem. Betony się kruszą. Powoli, może niespektakularnie, ale kruszą. Trochę wzajemnego zrozumienia tu na dole, a to idzie w górę 🙂

    1. .https://www.youtube.com/watch?v=pKTDynWspFM

      Hymn – Gdy naród do boju…

      Gdy naród do boju wystąpił z orężem,
      panowie w stolicy bawili.
      Gdy naród zawołał: „Umrzem lub zwyciężym!”
      panowie o czynszach radzili.

      Refren: O, cześć wam panowie, magnaci,
      za naszą niewolę, kajdany,
      o, cześć wam książęta, hrabiowie, prałaci,
      za kraj nasz krwią bratnią zbryzgany.

      Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara
      rękami czarnymi od pługa,
      panowie w stolicach kurzyli cygara,
      radzili o braciach zza Buga.

      Wszak waszym był synem
      ów niecny kunktator
      co wzbudzał przed wrogiem obawę,
      i wódz ten naczelny,
      pobożny dyktator, i zdrajca,
      co sprzedał Warszawę. (Refren)

      Lecz kiedy nadejdzie godzina powstania, magnatom lud ucztę zgotuje,
      Piekielną muzykę zaprosi do grania,
      a szlachta niech wtedy tańcuje. (Refren)

      Powstańcy nie znają wiedeńskich traktatów,
      nie wchodzą w układy z carami,
      lecz biją Moskali, wieszają magnatów,
      i mścić się umieją stryczkami.

      Tekst pochodzi z

      https://www.tekstowo.pl/piosenka,hymny,gdy_narod_do_boju.html

      1. ,,Refren: O, cześć wam panowie, magnaci,
        za naszą niewolę, kajdany, … ”

        W tym hymnie słowo ,,cześć” jest całkowicie nie na miejscu.
        Nie ,,cześć”, tylko ,,sczeźć”.
        Nie oddaje się czci dla tych, którzy tworzą niewolę, kajdany. …, kraj krwią bratnią zbryzgany.

        Może w oryginale nie istniało słowo ,,sczeźć”, ale z pewnością nie było to słowo ,,cześć” .
        A my śpiewamy jak te tłuki nierozumne, oddając cześć oprawcom, co zmienia energetykę przekazu na przeciwstawny bełkot.

      2. Krysiu Droga nie rozumiesz aluzji.

        ”’tutaj.. ”za Naszą niewolę , kajdany….’

        Aluzja za pomocą określonych sygnałów rozpoznawalnych …

        To nie jest cześć jako cześć czyli czczenie ale nupagadi..odniesienie się niewprost do jakiejś idei, sprawy, osoby…

        Świadome niedomówienie,
        obliczone na domyślność odbiorcy, wypowiedź celowo niepełna,
        a jednak dostatecznie jasna dla kogoś, kto jej intencję powinien zrozumieć.

        ps. Mistrzem aluzji zapamiętałam Słowackiego..

        Aluzje to kody pisane lub mówione..

        Np.. Mężowi memu dawno wygarnęłam:

        cyt. ”Miałeś chamie złoty Róg…’

        Reakcja Ty …!!! – nie wyzywaj mnie od chamów…!

  12. Moja przyjaciółka z Niemiec ostro polemizuje z moim artykułem. Szkoda, że nie chce komentować u nas. Pisze:

    „Mam mieszane uczucia. Nie mogłabym się tym razem podpisać pod Twoim artykułem. Z jednej strony jest tak, jak napisałeś, a z drugiej w głębi serca czuję, że to jest wyjątkowy dzień – być razem z rodakami, przejść ulicami Warszawy. To że pewne siły chciały przejąć marsz, nie oznacza, że zwykły patriota nie może w tym marszu uczestniczyć. Wydaje mi się, że dla wszystkich jest miejsce. Te siły są i będą, ale jesteśmy też my, prawdziwi w swoim patriotyzmie”.

    1. TAW, a słyszałeś o marszu w Kaliszu i co się tam wydarzyło?
      Dodam, że nie jestem stałym czytelnikiem bloga, ale od czasu do czasu zajrzę i czytam info twoich blogerów, bo to są cenne informacje.

      Co do marszu, pamiętam jak kilka lat temu byłeś rozczarowany, że na marszu w Warszawie nie pojawiły się słowiańskie symbole, więc zerknij na info o Kaliszu.

      1. O Kaliszu piszą Komentatorzy. Czuję, że temat będzie dziś dudnił po przestrzeni. Co roku tak jest, że treści Marszu (z różnych miast) wybrzmiewają jeszcze tydzień po nim. Ja się tym nie podniecam. Znaczenie ma jedynie to, że teraz NaRÓD ruszy do netu szukać info o Statucie Kaliskim.

      2. „Statut Kaliski” to jeden z najważniejszych dokumentów w historii Kalisza. Zagwarantował on Żydom istnienie sądów żydowskich i osobnych sądów dla spraw, w których brali udział zarówno żydzi, jak i chrześcijanie. Dodatkowo zapewniał on wolność osobistą i bezpieczeństwo Żydom, włączając w to swobodę wyznania, podróżowania i handlu”.

        😂😂😂 Tak pisze Radio Zet, a może najważniejszy dokument w historii Polski? Zastanówcie się, warto poprawić!

      3. Mam mieszane uczucia co do działalności Jabłonowskiego i Osadowkiego. Duzo im uchodzi płazem.
        —————-
        Marsz w Kaliszu. Wprost podaje za Wyborcza. W tle Jabłonowski i Osadowski.
        Demonstranci spalili tekst Statutów Kaliskich.

        Piotr Rybak: „Kochani rodacy, kamraci, najciężej się żyje Polakom we własnej ojczyźnie. Dlatego jak się zjednoczymy, to zwyciężymy i tę hołotę polskojęzyczną, jak w 1968 roku, pogonimy do Izraela”.

        „Mimo licznych głosów krytyki, kaliski magistrat nie podjął decyzji o rozwiązaniu demonstracji.”

        https://www.wprost.pl/kraj/10542845/swieto-niepodleglosci-11-listopada-skandal-na-marszu-w-kaliszu-doszlo-do-incydentow.html

      4. Przeżyłam dzień 11.11 w ciszy -przy ognisku
        wysyłając do Wszechświata wibracje Czystego Światła
        z Serca do SERC.. ZdRawiam

      5. Justynko, dziękuję ❤ Nie wiem, jak u Was, wczoraj w nocy była taka cisza na zewnątrz, że słyszałam bicie własnego serca…

    2. Po części podzielam zdanie Przyjaciółki z Niemiec.
      Odnośnie uczestnictwa w Marszu.
      Gdy chodzi o przekaz międzynarodowy, ciekawostka, w tegorocznym Marszu nie szli już faszyści, jak nazywano rok temu uczestników, których dezorganizowały ,,bojówki” polincyjne. Z przerwaniem Marszu włącznie.

      Sprawa Marszu, jego wydźwięku, nie da się podciągnąć pod jednohasłowy sprzeciw lub akceptację, przy czym i ,,za” i ,,przeciw” znajdzie tyleż samo słusznej argumentacji.

      Akceptujący ideę Marszu po prostu uczestniczyli w nim lub wyrazili ,,zdalne” poparcie.
      Przeciwnicy uznali Marsz za coś, co nie powinno zaistnieć.
      Sprzeciw, do którego każdy ma prawo, ale też rodzi się pytanie:
      jeśli nie marsz, wiec, pochód to co?, nic? siedzenie w domu? kwarantanna na własne życzenie?

      Moim zdaniem sprzeciw w tym wypadku nie powinien kończyć się na jedynie słowach dezaprobaty, lecz na lepszych, korzystniejszych dla Narodu konkretnych, alternatywnych propozycjach. Chociażby na przyszłość.

      Wszystkiemu mogę się sprzeciwiać, podawać słuszne argumenty, ale jeśli nie mam lepszych -moim zdaniem – rozwiązań dla sytuacji, wobec której wyrażam sprzeciw, to moja dezaprobata będzie jedynie słowną szermierką pozbawioną działania.

      Miłego!

      1. Ja nie popieram marszów tzw sprzedajnych jak to było z podwójnym agentem Bąkiewiczem.
        Ale popieram każde zgromadzenie Nas Polaków, którzy nie zgadzają się z tym co wyprawiają wykonujące działalność społeczną rządy.

        Skoro nie możemy liczyć na wsparcie osłów sejmowych, nie rozpatrywane są Nasze petycje, a chcemy pokojowo załatwić Nasze problemy, to Nasze pokojowe i ilościowe wyjścia na ulicę, dają do zrozumienia rządzącym matołkom, że nie jesteśmy spolegliwi i mamy też swoje normy cierpliwości.

        Najpierw łagodnie, a jak się nie da, to zawsze znajdzie się inny wariant, i niech o tym te przechrzty wiedzą, że nic nie jest dane na wieki.😂🗡️🗡️

    1. Słowianinie, jest to bardzo dobra wiadomość, już się nie mogę doczekać miny co niektórych fanatyków.

    2. Ja czytalam artykuł, że od 01.01.2022, ty piszesz, że od lutego, czyli już się przesuwa. Najlepsze, że ci co testują tymi testami, nic na ten temat nie wiedzą? Czy to możliwe na 1,5 mca przed wycofaniem testów?

      1. RiS, energia dotarła normalnie, nie dotykam podłogi, tak śmigam 😎❤️.

  13. Kochani mam pytanie czy macie w swojej Rodzinie jakieś Rodzinne powiedzenia, albo porzekadła? Babcia Jasia zawsze mówiła „Jak jest chleb i woda to znak, że nie ma wojny” Babcia Miecia mówiła „Dla jednego miły- dla drugiego zgniły” (chodziło Jej, że nie wszystko wszystkim musi się podobać). Jak przebywaliśmy u Daziadków na wakacjach i któremuś z wnuków nie chciało się coś zrobić zawsze Dziadek powtarzał „Służka wyłaź spod łóżka”. Albo jak ktoś udawał, że mu coś dolega było Dziadkowie „No tak 2 dni pierdzenia i do widzenia” – co znaczyło, że jak tak jesteś mocno „chory” to za dwa dni umrzesz. A, że nikt z nas nie chciał za 2 dni umierać wszyscy zdrowielismy na zawołanie😂 Babcia przytulała jak nogę się zdrapało i naklejała plaster, ale żartowanie Dziadka stawiało nas od razu na nogi. 👨‍🦳👩‍🦳💞

    1. U mnie mama zawsze powtarza, że dziadek, którego osobiście nie zdążyłam poznać, zawsze mawiał „czego oczy się boją, to ręce zrobią”.

      1. Pięknie Kasiu dziękuję pozdrowienia dla całej Twojej Rodziny 😘 Dziadki to jednak Dziadki wiedzieli jak zmotywować do pracy 😅

    2. Powiedzenia mojej Babci Kasi:
      ,, Głupi się człowiek rodzi i taki sam głupi umiera”
      ,,Uczył Morcin Morcina, a sam głupi jak świnia”
      ,, Nie trzeba się bać ani piekła, ani nieba ale mieć pozór na tych, co po środku”(jakoś tak)

      Odnośnie powiedzenia Babci Mieci ,,Dla jednego miły- dla drugiego zgniły”. Moja Babcia zmieniała maksymę religijną ,,Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe” na ,,Nie czyń drugiemu, co JEMU nie miłe”

      Albo: ,,Kto nie słucha ojca i matki, posłucha psiej skóry”
      (kiedyś z psiej skóry robiono bębny jako werble wojskowe)

      Kiedy miałam może dziesięć lat, nażarłam się zielonych, niedojrzałych jabłek.
      ,,Babciu, bardzo boli mnie brzuch!” – skarżyłam się dla Babci, a ona na to:
      ,,Jak boli brzuch, to oznacza, ze wtedy dziecko rośnie”.
      Ogarnęła mnie wielka radość, bo kto w takim wieku nie chce być duży!
      Przecież wytrzymam ten ból, bo chcę być duża!
      Nie minęło kilka chwil, ból brzucha ustąpił, a jego miejsce zajęła wielka duma. Ja rosnę!

      Skąd ,,Dawni” ludzie mieli takie psychologiczne mądrości?
      No jasne, że gdyby ten brzusio nie przestał boleć, to Babcia przeszłaby na pomoce zielarskie albo i lekarskie.

      Powiedzenia i przysłowia ,,Starszych Ludzi” to skarbnica!

      Miłego!

      1. Krysiu Kocham Cię 😂😂😂😘😘😘. My już tworzymy też swoje porzekadła z Mężem. Np. będąc u Kuzynki Męża na weselu, rozbawił nas Wujek. Wesele pełna pompa. Najpierw Młodzi chcieli skromne, ale po naciskach Mam i Babć wyszło na bogato. Czego tam nie było a restarucja i cuda do jedzenia, wesele nad Morzem, sztuczne ognie, w ogóle wszystko super. A że to młode osoby to mieli wodzireja i DJ’a. No i tak stoimy na dworze oglądamy ten pokaz sztucznych ogni a Wujek stojący koło Nas mówi :”E tam co to za wesele nawet orkiestry nie ma!!!” Myśleliśmy, że padniemy ze śmiechu. Bo wesele naprawdę było udane. Ale są ludzie, że im coś zawsze będzie nie tak. No i teraz się z Mężem śmiejemy jak ktoś przy Nas zaczyna marudzić ktoś z nas rzuca wtedy: „E tam nawet orkiestry nie nie ma” I tylko my wiemy o co chodzi😉😘

      2. Zawsze mówię, że powiedzenia i przysłowia są największą mądrością Narodów.

        No bo jakbyś się człowieku nie obrócił, czy na wschód, czy na zachód, dupę zawsze będziesz miał z tyłu. 😂😂😂😂😂

        A dziadkowie są najcenniejszym SKARBEM w każdym RODzie.
        Szanujmy ten skarb, i chłońmy od nich mądrość i wiedzę, bo tak szybko odchodzą, jak mówił ksiądz Twardowski.
        Ja nie miałam w dzieciństwie Dziadków, bo właśnie tak szybko odeszli.

      3. ,, No i tak stoimy na dworze oglądamy ten pokaz sztucznych ogni a Wujek stojący koło Nas mówi :”E tam co to za wesele nawet orkiestry nie ma!!!” Myśleliśmy, że padniemy ze śmiechu.”

        No to posłuchaj, droga RiS…
        Swego czasu, w niedzielę przed poprawinami ja z mężem, moi bracia z żonami wychwalamy wesele.
        Że takie udane, tyle zabawy, super żarcie, orkiestra świetna, no i że do białego rana i w ogóle…
        A nasz Tato odzywa się z dziwnym ni to przekąsem, ni to sentymentem w głosie:
        ,, Wesele…, wesele…, co to za wesele? Siedli, pojedli, poskakali w miejscu. Nikt nie ma żeber połamanych, sztachety w płotach stoją… Za moich czasów to były prawdziwe wesela… .
        ,,No tak…, dziś prawdziwych wesel już nie ma…” – wtrącił brat, chcąc się przypodobać Tacie.

        *********************

        A skąd niby wzięła się ta scenka?
        W niedzielne popołudnie siedzi Baca nad strumykiem i tak się sobie kiwa. Do przodu, do tyłu, do przodu i znów do tyłu…
        ,, Baco, a czemu wy się tak kiwacie? ” – pyta jeden z przechodzących obok turystów.
        ,, Ja sie nie kiwom, ja się wachom” – odpowiada Baca.
        ,, No to czemu się tak wachacie?” – dopytuje turysta.
        ,, A bo wczoraj my z Maryną byli na weselu. Maryne zgwałcili, mnie zebra łobili. Dziś poprawiny; Maryna chce iść, a ja sie wachom…”

      4. ,, …że fizycznie mogę patrzeć pośladkami.”

        a relacje z tego paczenia to najczystsza prawda, czy poślaki?

        No jakby nie pytał, to ciebie, Tawunia, już w żadnym wypadku nie dotyczy powiedzenie, że ktoś komuś próbuje zrobić przysłowiową dupę z gęby.
        Zatem to nie tylko weryfikacja Dogmatu; to pierwsze w dziejach podważenie stu procentowej prawdziwości ludowego powiedzenia.
        Hmmm…, rzecz warta głębszej analizy…

      5. Jak brzuch boli to dziecko rośnie – dobrze, że babcia Krysiu nie dodała, że w brzuchu, to byś dopiero miała zagwozdkę:)
        Najbardziej pamiętam powiedzonka mojej babci Lusi
        – „z gówna bat ukręcić”, jak była zła, że musi kombinować z czego obiad ugotować
        – „jesteś synem bożym -pomóż se sam”, jak musiała liczyć tylko na siebie:)
        ja często mówię – jaki kto do jedzenia taki i do pracy, bo zawsze zjadam pierwsza :DD
        moja mama zaś jak ojciec wydziwiał, mówiła mu, że jest „uciulony” 🙂

  14. NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ !!!

    Nie mogę sobie domku u siebie postawić? Samowola?!
    Mówić komuś że musi pytać o taką zgodę – to jest kur.. samowola!
    Maski, szczepionki? – a odpierdolić się od mojego ciała!
    Ja pier… niech mi dziś ktoś podejdzie pod rękę i powie że czegoś nie mogę, jeśli tym nikogo nie krzywdzę.

    A wiecie kogo najbardziej się gnoi? Tego co pierwszy się wyłamuje. Polaków na świecie obsmarowywano? To i dobrze, bo może to dobrze wróży. Ale kiedy trwa taki budzący się w swoim, to w końcu pojawiają się członkowie rodziny, którzy najpierw przestają atakować i wyśmiewać i powoli acz nieśmiało mówią – dobrze robi.

    Co Włosi powiedzieli o Polsce? Że można być w uni i nie klęczeć.
    Nie trawie PiSu ale z tym się zgadzam. Nie będą Niemy mówić nam że ich prawo (UE) jest nadrzędne w naszym kraju. Brytyjczycy po to z uni wyszli, bo nie po to wygrali wojnę by klęczeć przed innym narodem.
    Nasz rząd się stawia UE bo ma poparcie zza oceanu. Wcale to poparcie nie jest szczere, bo hamerukancom zależy na słabej UE ale na tym etapie może tak jest dobrze. Po to myrkelowa tfuska do Polski teraz oddelegowała? Żeby nastraszył Polaków i lękiem nakłonił dalsze klęczenie i bycie parobkiem unijnych zarządców? Lękiem przed wyjściem z uni? Jestem jak najbardziej za, ale ruwnouprawnieniem w związku a kiedy nie można na to liczyć, olać taki związek. Lepiej być samemu albo skumać się z szanującymi się. Jedną unię trafi szlak, pojawi się nowa. Bo to jeden rozwodnik znalazł szczęście w nowym partnerstwie?

    Nie wiem jak, nie muszę wiedzieć, ale będzie dobrze. Kto ma wstać z kolan ten wstanie a kto nie, ten w ziemię wrośnie i niech go trawa zarośnie.

      1. Samostanowienia, ładnie. Ale czy można być wolnym, samostanowic, kiedy nie jest się wolnym od nienawiści? A nie potrafię czuć nic innego do pewnej osoby i cała reszta wydaje mi się prosta i nie stanowić problemu, tyle że utrzymuję taki status by mieć na co wyładować złość, którą noszę w sobie jednak z zupełnie innego, starego i wciąż obecnego powodu, podstawowego.
        I nic nie znaczy moje gadanie jeśli sam sobie ze swoim problemem nie poradziłem.

      2. „Samostanowienia, ładnie. Ale czy można być wolnym, samostanowic, kiedy nie jest się wolnym od nienawiści? A nie potrafię czuć nic innego do pewnej osoby…”

        Sławku, czy masz mnie na myśli?

      3. Nie Ciebie. Kogoś z najbliższej rodziny kto miał się opiekować dzieckiem a nie być skuwiałym treserem psychopatą. Chciałem mu życzyć śmierci ale nie mogę. Wolałbym żeby kiedyś zrozumiał co robił.
        A teraz się idę napić.

      4. „Nie Ciebie. Kogoś z najbliższej rodziny kto miał się opiekować dzieckiem, a nie być skuwiałym treserem psychopatą. Chciałem mu życzyć śmierci, ale nie mogę. Wolałbym, żeby kiedyś zrozumiał, co robił.
        A teraz się idę napić”.

        Sławku, ja przez lata czułem ogromną nienawiść do starszej Siostry, za brzydkie rzeczy, które mi zrobiła w dzieciństwie (o czym przecież na forum kiedyś pisałem). Siostra zabroniła mi się poskarżyć rodzicom. Później zacząłem się jąkać i znęcali się nade mną chłopacy w podstawówce, przez co żyłem, jako dzieciak, w stresie i miałem bóle brzucha na tle nerwowym. Dopiero po latach, jako dorosły, powiedziałem o wszystkim Mamie i Tacie, że Siostra mnie przywiązała do krzesła i robiła brzydkie, brutalne rzeczy. Rodzice mi nie chcieli wierzyć i trzymali stronę Siostry, która wszystkiemu zaprzeczała. Brakowało mi wsparcia Ojca w dzieciństwie i też przez lata czułem nienawiść do Taty. Miałem też żal do Rodziców, że mi nie wierzą i trzymają stronę starszej Siostry, a mnie traktowali jak czarną owcę w rodzinie. Moja Siostra prawdopodobnie była wtedy sterowana przez złe byty, bo nie była sobą. Pamiętam, z jaką nienawiścią na mnie patrzyła, kiedy byłem przywiązany do krzesła, i się znęcała. To musiał być jakiś rodzaj amoku, opętania. Moja Siostra po latach mnie przeprosiła i mamy teraz bardzo dobre relacje. Do Siostry przestałem mieć nienawiść i czasem ją wspieram mentalnie w jej procesach duchowych.

        Sławku, nie wiem, czy mogę Ci jakoś pomóc, a nie chcę, aby to zabrzmiało banalnie. Też czasem lubię się napić, więc Ciebie rozumiem. Również mam swoje procesy, a czasem rozterki i ulegam emocjom.

        Samych Serdeczności, Sławku.

      5. Dziękuję Przyjacielu. Sam sobie muszę pomóc.
        Wziąłem rower i pojechałem po wódeczkę a w powrocie wypiłem seteczke i myślę tak: Jak go wychowali, tak się zachował. I co on winny, że wychowywał mnie w przekonaniu że robi najlepiej jak umie? Nawet za to mogę mu być wdzięczny, mimo że to wychowanie nie było wymarzone. Cieszę się że nie założyłem rodziny i nie przekazywałem dalej tego obłędu. Z jakiegoś powodu wziąłem na siebie ten ciężar, przychodząc tu w taką rodzinę, wiedząc że mogę go udźwignąć. Nie od niego będę wymagał by pierwszy zmądrzał. Opromieniam go światłem opiekuńczym, czującym.
        Dziękuję za odzew.
        Wszystkiego dobrego.

      6. Radku, Sławku❤️ wszystkim samotnym Osobom, tym którzy nie mają swojej drugiej połówki. Życzę Wam abyście poznali i zaznali prawdziwej Miłości. Miłości, która jest najpiękniejszym z najpiękniejszych uczuć na Ziemi. Z którą będziecie się śmiali i płakali i przeżywali wspólnie każdy dzień. Za którą będziecie tęsknili, gdy wyjdzie do sklepu po banany. Z którą przegadcie nie jedną noc aż do świtu. Z którą będziecie mogli podziwiać wschody i zachody Słońca. Miłość z którą będziecie się wspólnie uzupełniać. Wspólne tańce, głaskanie po głowie buziak na dobranoc „ciao bella” ” ciao mia amore”. Która nigdy Was nie zrani i nie zawiedzie. Która potrafi ściągnąć z łóżka i wyciągnąć na spacer nawet jak Wam się nie chce. Która jest szczera i potrafi powiedzieć, „ale ten obiad chyba nie do końca się udał” . Która potrafi się przyznać gdy nie miała racji. Która szybko się pogodzi jak się posprzeczacie bo nie lubi długo się gniewać. Kogoś kto potrafi w nocy pójść po lody bo naszło was na płacz i chce Wam poprawić humor. Kogoś kto nauczy się dla Was nowych umiejętności nawet gdyby to było śmieszne i niepotrzebne. Z kim będziecie ratować przelane kwiaty przez Teścia i pilnować, żebyś ciepło się ubierał jak jest mróz. Miłość, którą będziecie mogli się opiekować, ale też i o Was żeby ktoś z Miłością się troszczył. Miłość z którą jest łatwiej żyć i dzielić wszystkie radości i niepowodzenia. Jeśli jest to Waszym marzeniem niech tak się stanie. Ave❤️

      7. A propo „mam czasami ochotę się napić” jak się ma ochotę na alkohol to podobno są braki Wit. C w organizmie. Może zamiast piwka soczek że świeżo wyciśniętych cytrusów? Spróbować zawsze można, grejpfrut taki przystojny w tym roku a i pomarańcza zadowolona z lata i tak ładnie pachnie😉

      8. Radek Wojowniku miałem ten sam problem z jąkaniem rozumiem cię po trochu głowa do góry 💪👍.

    1. „Nie wiem jak, nie muszę wiedzieć, ale będzie dobrze. Kto ma wstać z kolan, ten wstanie, a kto nie, ten w ziemię wrośnie i niech go trawa zarośnie”.

      No, już z rok chyba nie słyszałem lepszego stwierdzenia !

  15. Pisałem komentarz na kompie. Długi był. Nie poszedł. W skrócie jeszcze raz: sklecałem ekipę na to wydarzenie, na którym byłem już kiedyś. Ekipa się rozsypała po tym, jak marsz został przekształcony w państwowy. No to i ja przemyślałem decyzję. Nie pojechałem. Oglądałem transmisję. Zacząłem żałować. Jednak doszło do mnie, że to wszystko przykrywka. Wojna hybrydowa z Białorusią to pikuś wobec wojny z Polakami poprzez sanitaryzm. Pozdrowionka dla wszystkich!

    1. Polski patriotyzm jest tani – kosztuje tylko 3 mln złotych.

      Dla mnie osobiście jest to niepojęte, jak można swoją Obecnością na takim evencie legitymizować ludobójców NaRODu. W pale się nie mieści. Idą jak te barany na rzeź. No i ta koszmarna KRWAWA „polska” flaga nawołująca do rzezi. Ja pierdolę, jak można nie widzieć takich rzeczy.

      1. Ach, TAW-ie.

        Jak powiedział chyba Lenin: Chcesz kontrolować opozycję, stań na jej czele.
        Pieniądze zainwestowane w kupowanie „trybunów ludowych” zwracają się co najmniej dziesięciokrotnie.

        A Churchill stwierdził, że: Nigdy nie ufaj statystykom, których sam nie fałszowałeś.

        I to są dwie tajemnice skutecznego rządzenia ludźmi, czyli manipulowania nimi.

      2. O fladze wypowiadałam się już na blogu. Proponuje uspokajającą nawiązującą do lasu, natury, rolnictwa flagę z miniaturowym (małym) emblematem drzewa dębowego. Jak macie inne pomysły, to zapodajcie. Jestem ciekawa.

      3. To ostatnie lata istnienia tak zwanych państw, które już od dawna nie są państwami, lecz korporacjami. Proponuję zacząć powoli przyzwyczajać się, że państwa wkrótce znikną. Powstaną wolne RODy i NaRODy. Flagi rozmnożą się po milionkroć, gdyż każdy Wolny RÓD/Szczep/Klan będzie miał swoją flagę.

      4. KAŻDY w tych mrocznych czasach ma prawo mieć doła, ale?, ale zawsze mamy możliwość by chcieć z tego DOŁA się wydostać.

        To co widzimy na zewnątrz, może każdego zdołować, ale?, ale przecież możemy spróbować zamknąć się na to co jest na zewnątrz i co Nas tak dołuje, i wejść w swoje wnętrze, czyli SERCE 💓, bo tylko tam zawsze odnajdujemy ŹRÓDLANY SPOKÓJ DUSZY.

        DUSZA przecież Nas nie dołuje, to UMYSŁ czyli zewnątrz daje Nam tak popalić.
        Wyciszmy się z UMYSŁOWEGO BAŁAGANU a powróci normalność i radość, i to pielęgnujmy.

        Przedwczoraj też dopadł mnie ów wredny DÓŁ, a dzisiaj powróciła radość i spokój.

        Nie dajmy się DOŁOWAĆ jakiemuś mrocznemu DOŁOWI, bo to my sobą zarządzamy poprzez Serce a nie UMYSŁ.💓💓

      5. Hej hej hej Chłopaki jaki dół? „Wszystko dobre co się dobrze kończy, a jak nie jest dobrze to znaczy, że jeszcze nie koniec”. Pozwólcie działać w swoim życiu Miłości. Tyle tutaj dobra dostrzegam na tym blogu. Każdy z nas jest w drodze i ma swoje prawdy i swoje zdanie na różne tematy. Potrafimy się i zgadzać i nie zgadzać, ale to też jest dobre. Wyobrażacie sobie jakby to było gdybyśmy wszyscy byli tacy sami i we wszystkim się zgadzali? Tawie, jesteś bardzo mądrym, wrażliwym, dobrym Człowiekiem. Nie wiem ile masz lat, (chociaż to, że nie wiem to nie ma dla mnie znaczenia), ale traktuję Cię jak Starszego Brata, którego nigdy nie miałam i nigdy już mieć nie będę. Wiem, że gdybyśmy się spotkali kiedyś na żywo przegadalibyśmy nie jedną godzinę. O muzyce, książkach, ziołach, filmach, gwiazdach na niebie, o Bogu, o historii, o Francji, o lesie i Jego mieszkańcach, o podróżach, tematów do przegadania byłoby tysiące😊 Z Rodziną różnie w życiu się układa, nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli. Ale może dlatego Bóg odsuwa nas od Rodziny bo chce pobyć z nami Sam na Sam. Może chce żebyśmy Jego Miłość odnaleźli w sobie? Spójrz na Rodzinę oczami Boga, co widzisz? Tawciu Najdroższy Przyjacielu zaparz sobie czystek albo ciepłej herbatki z miodem, pomocz nogi w wodzie z solą. Gdziekolwiek Jesteś czy 1000 km czy więcej przytulam Cię do Serca i z Serca błogosławię. Trzymaj się Druhu dzielnie. „Dziś wszystko się uda”? Pamiętasz Twoje słowa ? wisi na widoku i codziennie patrzymy na Twoje słowa, które dają pokrzepienie i otuchę🌹Pamiętaj o tym

      6. Moj maz jak ma „doła”, to ucina sobie drzemkę. Raz mowi do mnie tak: „Nie wiem, co sie dzieje, ale sam z soba nie mogę wytrzymać”.😁 Poszliśmy na spacer i poczuł sie lepiej. Dzisiaj u nas ponura, typowo listopadowa pogoda. Pada deszcz. Swietna okazja do prasowania.😁 I tak tez sie dzisiaj relaksuje, prasując.
        10 km na północ od nas sypie juz śnieg (efekt jeziora).

      7. Głowa do gory! Byle do wiosny!😉😜
        Moze by tak obejrzeć jakaś komedię? Różową Panterę, Alternatywy 4, Czterdziestolatka albo cuś innego. Muszę się zastanowić, bo nie zawsze bawi mnie to, co mnie śmieszyło 20 lat temu.😁

      8. „Nie ma wolnych ludzi. Jeśli ktoś zszedł na tę więzienną planetę, jest niewolnikiem”.

        No przecież, Kochany Tawcio, to oczywistość nad oczywistościami.
        Więcej!…, nie ma znaczenia, czy do ziemi podleciał statek Kosmicznego Zakładu Usług Komunalnych, wysunął w stronę planety- wysypiska rułę, otworzył klapę zbiornika i pozbył się zawartości, z którą między innymi i ja tu spadłam.

        Nie ma znaczenia czy ktoś na tak zwanego chama zawłókł mnie przed oblicze Międzyplanetarnej Komisji Weryfikacyjnej, która stwierdziwszy, że jestem niewyuczalnym przypadkiem, przykleiła mi na czoło ,,kosmiczny palant”, po czym kopnąwszy w dupę, nadała mi jedyny kierunek w stronę ziemi.
        Jeśli znalazłam się tu nie z własnej woli, to najwyraźniej byłam za głupia, by się temu sprzeciwić.

        Nie ma znaczenia czy znalazłam się tu za karę, w nagrodę, z ciekawości, z nudów, z chęci pomocy, czy dopieprzenia komuś.

        Nie ma wreszcie znaczenia, czy dokończywszy Międzygwiezdny Obieg Ewolucyjny trwający eony, zafundowałam sobie ,,urlop w Karkonoszach”, po czym sama zdecydowałam o,,zejściu” i rozpoczęciu wszystkiego od początku.

        Ze swoim tu funkcjonującym mózgiem i umysłem nie mam wpływu na to jak i dlaczego tu się znalazłam.
        A skoro jestem, to z jakiegoś powodu i po coś.
        Wszechświat nie jest taki głupi, by trwonić niepotrzebnie energię.

        Jeśli czegoś mogę być pewna, to tego, że tu jestem.
        I dla ,,jestem” nadaję znaczenia.
        Wszystko przed i po ,,jestem” to wiedza wciąż czekająca na dowody.

        Miłego!

      9. Dołowanie się nie prowadzi do niczego dobrego, a za to skutecznie wysysa z życiowej energii. Zawsze tak jest, jak pozwalamy, żeby myśli przytłumiły przekazy Serca. A że generalnie rzecz biorąc człowiek jest tak skonstruowany, że mocniej do jego wyobraźni przemawiają negatywne zdarzenia i emocje, to nic dziwnego, że łatwiej jest ulec „czarnym” myślom niż dopuścić Serce do głosu w sytuacjach wywołujących poczucie zagrożenia dla własnej egzystencji. Jakby nie było, takich sytuacji przestrzeń nam ostatnio nie skąpi. 😉

        Co mówi moje Serce?
        Mówi mi: śpij dziecko spokojnie, bo nie masz wpływu na to, co się dzieje i zadziać się jeszcze musi. Nie ogarniasz całości obrazu, więc daj sobie spokój z rozmyślaniem nad tym, dokąd to wszystko zmierza i kreowaniem negatywnych scenariuszy. Zajmij się czymś, co sprawia ci prawdziwą przyjemność. Pozwól, żeby to pochłaniało całą twoją uwagę. Twórz to, co potrafisz. Coś dobrego – dla siebie, dla Rodziny. Nieważne jak małe czy nieznaczące może się to „coś” wydawać. I dodaj skrzydeł swoim marzeniom o świecie, jakiego pragniesz.

        Z dedykacją dla wszystkich Tawerniaków:
        KTO SIŁĘ MA
        .https://www.youtube.com/watch?v=ItxQgdSzdNw

        Jaki to mądry tekst! 🙂

  16. „Kurde mole! Mogłam chociaż spróbować odpalić miotłę!
    Myślę, że bym dobry kawał na tym wk… uleciała 😂

    Ale, już jest dobrze 😄
    Wyciszyłam się w ogRODzie.
    Cykałam foty wszystkiemu, co mnie przyciągało.
    Kwitną Róże, Fiołki, Stokrotki…
    Znalazłam listopadową Majówkę (Mniszka).☀🌱🙂”

    Wczoraj czułem wkurw na sytuacje w Naszym kRAJu i jak naRÓD oszukują, ale mi dzisiaj pomógł ostry i długi trening. Wyładowałem nadmiary energii i nadmiary wkurwu.
    Niedawno wróciłem ze swojego dojo i się umyłem 😀 💪

    1. Witajcie kochani!Jakas faktycznie smuta nastala,trudno sie ogarnac.Nie powiem nic nowego, tez mam dola.Sypia jak wsciekli,calymi nocami i dniami,dzis nad ranem jakis atak energetyczny byl na mnie,przebudzilam sie szybko ,pogonilam.Ciocia mi zmarla,siostra mojej mamy,nie szczypnieta,88lat,ale podobno w tragicznych okolicznosciach,w pozarze ktory sama wzniecila,myslala ze pali w piecu,a palila w szafce.Jutro trzeba mi bedzie odwiedzic smetne ,smetarze,bo pogrzeb.Jak sie spotkac z kuzynostwem,o czym gadac?Ja juz nie umiem z ludzmi gadac.——-Odrobinka optymizmu,siostra mojego wloskiego ziecia,chciala otworzyc bar,oczywiscie bez szczypki ,ani mowy nie ma we Wloszech z czymkolwiek.Ale ona sie uparla wyciagla ichniejsze prawo i bar otwarla,ludzi ma ,bo kazdy moze przyjsc zjesc.

      1. Kochani zaczelam ogladac;Moc Uzdrawiania przez Krysztalowa matryce Boga w NAS na kanale Endy Choinski.Ale ide spac nie mam sily ,ani pomyslunku.Dobranoc TAW-ciu i Tawerniacy.

  17. Łukaszenka:

    „Мы абаграваем Эўропу, яны нам яшчэ пагражаюць, што закрыюць мяжу. А калі мы перакрыем прыродны газ туды? Таму я б кіраўніцтву Польшчы, літоўцам і іншым безгаловым парэкамэндаваў думаць перш, чым гаварыць”.

    (Ogrzewamy Europę, oni jeszcze grożą nam zamknięciem granicy. A jeśli odetniemy tam gaz ziemny?
    Dlatego przywódcom Polski, Litwinom i innym bezgłowym sugerowałbym najpierw myśleć, potem mówić).

    😄

      1. Taw, nie wiem, czy ich o tym informować, może się by który uratował, o tak tragicznej śmierci, bo pewnie wysłałeś duże kartofle, nie tam żadne sadzeniaki.

  18. Właśnie się dowiedziałem z internetu, że Mark Dacascos jest spod znaku Ryby. Nigdy się nie interesowałem zbytnio tym aktorem i mistrzem sztuk walki (ale znałem go z paru filmów akcji), ale skoro jest zodiakalną Rybą, to chyba faceta rozumiem 😁
    Mark trenował sztuki walki od dziecka. Kiedy miał 9 lat już miał sukces w sportach walki. Trenował między innymi mój Ukochany boks tajski (Muay Thai), ale też capoeirę i wushu. Wystąpił kiedyś na YouTubie u Scotta Adkinsa, a ja jeszcze tego wywiadu kuźwa nie obejrzałem. W końcu to uczynię, bo chce Marka lepiej poznać i dowiedzieć się po jakich wodach pływa 😁
    Też jestem Rybka i aby było śmieszniej dzisiaj będę miał rybę na obiad 😄 Wybacz Mark, że dzisiaj zjem jednego z Naszych wodnych braci i sióstr 🤣🤣🤣🤣

  19. O Boże Święty !

    „Ostatnie szaleństwo: Dekarbonizacja – TERRAFORMOWANIE planety Ziemia właśnie trwa… w stanie Iowa instalowane są ogromne maszyny, które mają wysysać „molekuły życia” z atmosfery i doprowadzać do niepowodzenia globalnych zbiorów (tutaj).

    „Nowy projekt już zaczął instalować mega-maszyny w pięciu stanach USA w celu zbierania „molekuł życia” z atmosfery, wyłączając w ten sposób fotosyntezę i powodując globalne nieurodzaje, które niszczą ludzką cywilizację. Rurociąg CO2 jest obecnie budowany przez pięć stanów USA do transportu skroplonego CO2. „Wszystko sugeruje, że mamy do czynienia z nieludzkim programem, który jest realizowany przez naziemnych psychopatów wysokiego szczebla”.

    https://traugott-ickeroth.com/

    Zaraz zaczynam się modlić do wulkanów…..
    A póki co, napalę w kominku, chłodno trochę…

      1. No dobra, ale nie zaszkodzi hajcować w czym się da ?

        Ooo! liście jeszcze dzisiaj spalę, bo przeschły.

      2. Adrem, nie bierz tego do siebie, bo wszystkie moje komentarze mają charakter ogólny (niektórzy niestety się obrażają), ale moje osobiste zdanie na temat liści jest takie: właśnie w tej minucie warszawscy goście wygrabiają Liście spod mojego Drzewa RODowego. Ja spokojnie obserwuję tę akcję, a po ich odjeździe przemieszczę te Liście tam, gdzie ich naturalne miejsce. 😉

      3. Anastazja mówi, że liście to najlepszy naturalny nawóz. A także dom dla przeróżnych stworzeń, np jeży. W liściach zawarta jest energia ze słońca i fotosyntezy. Otwarty ogień to zawsze dla kogoś śmierć.

      4. TAW-ie!
        Na nic się nie obrażam, to był żart.
        A co do liści.
        To jak mogą zostać pod drzewem, to dobrze dla drzewa.
        Ale jak chce się mieć jakąkolwiek trawe pod drzewami, to liście zagrabić trzeba, bo trawa wygnije przez zimę pod warstwą liści.
        Co prawda trochę na wiosnę odrośnie, ale będzie raczej czarne klepicho plus jakieś pojedyncze inne rośliny.

        Więc te liście spod drzew blisko domu grabimy, a tymi w dalszej części ogrodu się nie przejmujemy. Ewentualnie wiosną pójdą na kompost.
        Te przy domu pochodzą zwłaszcza od czereśni, które w tym roku były zaatakowane przez malutkie gąsieniczki (przędziorki, przędniki czy tak co). Ale teraz liście lepiej spalić.

      5. ,, Mechanika przestrzeni jest taka, że Treść Nieewolucyjna, nim odpadnie, musi się ujawnić.”

        Gdybym to wcześniej wiedziała, to nie przeżywałabym jak stonka oprysk wielu zdarzeń, które – widzę teraz z perspektywy czasu – i tak były nieuchronne.
        A co się naszarpałam jak głupia to moje, a i tak kompletnie niczego nie zmieniłam.
        Przepraszam za wyrażenie, ale gównu trzeba dać czas, by się wynurzyło i popłynęło z nurtem.
        Ewolucja umie się doskonale oczyszczać z takich właśnie treści.
        Tylko człowiek niecierpliwie kijem ją próbuje zawracać i niepotrzebnie sam dla siebie( i jeszcze przy okazji dla innych!) robi z doopy wzięte zawirowania.
        A życie stoi obok i pyta: no i na co ci to?

        Dzięki Tawcio!

    1. A u mnie w parku zamkowym(tak kiedyś w Mysłowicach był zamek, takie stare moje miasto) są zrobione dla jeży hotele. Piękna inicjatywa. Siatką okalająca 4 pale ogrodzono ok półtora metra na półtora miejsce gdzie napakowano liści i gotowe:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s