Niekompatybilność matrycy ludzkiej z matrycą planety

Algorytmy matrycy ciała ludzkiego nie są do końca kompatybilne z algorytmami matrycy planety, na której ciała te muszą egzystować (w warunkach bez dachu nad głową nie przeżylibyśmy na tej planecie nawet kilku dni).

~ TAW

295 myśli w temacie “Niekompatybilność matrycy ludzkiej z matrycą planety

  1. Babciu Marysiu = też nie znam ang.ale radzę sobie w ten sposób,że jest opcja [napisy -tłumacz automat. wybrać język polski.Córka pomoże.Nie jest trudne, tylko trochę poćwiczyć trochę kolejność.

  2. Pytacie dlaczego gady sie chowaj w tunelach? Bo sie spodziewają wielkiego BUM! Czy nie zastanawialiście się, że ta globalna pogoda, to nie sztucznie generowana a coś jak silny wiatr przed burzą z piorunami i ulewą? Albo dymienie wulkanu przed prawdziwą erupcją? Albo jak faza zimna w biologii totalnej przed fazą gorącą, czyli dreszcze, trzęsawka itp. Zastanawia mnie wciąż ta data w listopadzie – reset? Tak, tak wiem już jedna datę przerabialiśmy, no tak ale została źle odczytana…W sumie te tunele starożytne, podziemne miasta ileś tam pięter w dół…Nasi Praojce musieli mieć wedę na ten temat!

    1. Iwonko 💏 coś jest na rzeczy, bo gady, czyli wszystkie królewskie gadzie rody, zostały zwołane w tym tygodniu na dwór ich najwyższej gadziny do Anglii.

  3. Tak mi na myśl przyszło… Czy Żydzi mieszali się z gojami, to zależy jacy Żydzi… A to, że się „mięszali”, to mam przykład z własnego podwórka, a raczej z podwórka mojego zięcia, którego ciotka (siostra mamy) wyszła za mąż za Kraszewskiego, a tegoż mama pochodzi zaś z Tuwimów… Oba nazwiska to TE Kraszewskie i TE Tuwimy… 😁

  4. „Tak, dyskutowałem z kimś ostatnio na temat tego, że podstawą niewolnictwa na tej przepięknej więziennej planecie jest zniewolenie poprzez nienaturalny dla tej planety, sztucznie wykreowany system finansowy”.

    TAWie, aż mam chęć Ciebie przytulić i wycałować 😁👍 A tak na serio, też tak to postrzegam.

  5. A propo posiadania potomstwa na tej pięknej niewolniczej planecie. Oglądałem kiedyś serial „Spartakus” (znowu są chyba powtórki w telewizji kablowej), gdzie w jednym z odcinków parze niewolników urodziło się dziecko. Kriksos, który był kumplem Spartakusa, skomentował to mniej więcej tak: „Kolejny, który przyszedł na świat w tym paskudnym świecie”.

  6. „Uczą się biorąc przykład z matki, kto ustala zasady a kto jest od dawania kasy. Zastanawiałem się jak te dziewczynki będą traktować facetów jak dorosną.
    Oczywiście że trzeba myśleć o dzieciach i uważam, że właśnie dlatego wielu facetów, a w tym ja, uznaje że lepiej nie ładować się w związek, który system nie traktuje równo i w razie czego wychowawcą będzie tylko matka a dziecko zostanie skazane na jej widzimisię. Widzę też co wyprawiają matki kiedy dostają alimenty plus piencset. One mają bal a chłop zapierdol i dzieci to widzą i przejmują. Nie chcę w tym uczestniczyć. Nie chcę sprowadzać dzieci na taki świat.”

    Sławku, witaj w klubie. Mam akurat takie samo zdanie. Życzę Tobie jak najlepiej, mimo wszystko. Trzym się!

    1. „Życzę Tobie jak najlepiej, mimo wszystko”

      Może to nie jest wcale takie złe? Bo jeśli Świat wspiera mnie bezwarunkowo, to z czego chciałby mnie obudzić taką lekcją?

      TAW z Justyną napominają o systemie finansowym służącym zniewalania. Czy jakoś tak. Wczoraj też flaszkę obaliłem i może mi pamięć szwankować a dawno nie piłem. Spotkałem się z tym kolegą co alimenty płaci ale dzieci do dziadków nie przywozi bo była zabrania widzeń bez jej udziału, przy czym żadnych ograniczeń sądowych chłopak nie ma.
      Wracając do systemu finansowego. Niektórzy zachwalają te socjale. Nie pasują mi do tej omawianej wzorcowosci ale akceptuję je jako pomoce w wybudzaniu ludzkości.

      Kiedyś oglądałem wywiad ale nie pamiętam nazwiska. Facet opowiadał, a był popularny i kasiasty, jak zgłosił się do niego jeden z członków rodziny mającej wpływy światowe, chcąc go zwerbować. W rozmowach, a spotykali się wiele razy, padały różne pytania np o najwyższy cel rodzin rządzących i miało chodzić o zaczipowanie całej ludzkości w celach kontroli. I zapamiętałem jeszcze coś. Ten rozmówca powiedział, że to oni wymyślili te wszystkie socjale dla rodzin, specjalne środki które pracują na rozbijanie rodzin, bo chodzi o dzieci, by system przejmował kontrolę nad wychowywaniem dzieci, programowaniem przyszłych niewolników.

      TAW mówi o wzroście liczby rozwodów, gdy weszło piencet plus. Czyli potwierdza się.

      Kiedy nasz rządowi że idziemy w prawo, ja twierdzę, zey trzeba patrzeć w lewo, bo oni mówią dokładnie na odwrót tego co zamierzają zrobić. I tu przypomina mi się to ich słynne hasło „Rodzina najważniejsza”. A naród się nabiera.
      Lecz czy człowiek jeśli nie jest zdolny dostrzec prawdy, to czy nie będzie dobrze jak mu się pozwoli sparzyć, przewrócić?

      Pamiętam ze Szkocji co wyprawiały małolaty. Podchodziły i mówimy że mają 16 lat. Ja wytrzesz oczu, o co chodzi? Kolega tłumaczy: mówiąc że ma 16, informuje cię że możesz ją legalnie przelecieć. Im chodzi o to żeby zająć w ciążę a po tym dostać od państwa mieszkanie i kasę na życie. Tak system niszczy młode dziewczyny i przejmuje kontrolę nad dziećmi, bo one dopiero wtedy zaczynają brakować a dzieci nie tylko nie mają ojców to jeszcze nie mogą liczyć na matki.

      I ten rozmówca z tej rodziny rządziciel mówił, że wprowadzają różne warianty w różnych krajach i testują i sprawdzają jak to wychodzi i później ewentualnie to idzie dalej, szerzej.

      A skoro ludziom brak świadomości i samodzielnego myślenia, to może nie chodzi o ratowanie nikogo przed upadkiem? Polak mądry po szkodzie, chociaż nie jeden i po szkodzie głupi, no ale pozwolić się ludziom sparzyć, nie mówię że wiem że tak jest ale dopuszczam możliwośc, że może tak być.

      Dotacje, dofinansowania, tarcze antykryzysowe, pincety, czternastki.
      Przekonamy się do czego nas to zaprowadzi, bo pońcet dla rodzin, jakoś tych rodzin nie zatrzymuje a dzieli i rodziców i ludzi i podobnie z całą resztą rozdzielanej kasy.

      Jeśli dajemy dzieciom, dawajmy i rodzicom. Jeśli matce to i ojcu. Jeśli rodzicom to i bezdzietnym i dziadkom i wszystkim. Jak to dawać jednym a innym nie? Segregacja na lepszych i gorszych? Dawajmy więc wszystkim 😉

      1. TAW piszesz, że wprowadzenie pieńcset plus to testowanie bdp.
        Ten gość z ww wywiadu twierdził, że jego rozmówca też o tym mówił, o testowaniu różnych wariantów na mniejszym obszarze, albo mniejszą skalę, by później je rozszerzać, więc Twój wgląd może się zgadzać z tamtą informacją. Tylko czy motywy też?
        Bo mnie wygląda na to, że Źródło zezwala na działanie ciemności w celach przebudzeniowych i że w takim razie, mimo iż niewzorcowe, to dobre na okresie przejściowym, tak jak tzw choroba.

        Więc jeśli ma wejść BDP to wejdzie i będzie dobry na pewien okres, tak jak dobra jest choroba, służąca budzeniu, aczkolwiek nie jest wzorcowa czyli ostateczną wolą Źródła.

        To to widzę a każdy może to widzieć inaczej i ok.

        *

        Przy okazji. Wielu z Was nawet nie chce słyszeć imienia Jezus więc proponuję dalej nie czytać, jeśli już ktoś czyta.
        Tych co to nie przeraża albo z ciekawości, czytają na własne ryzyko 🙂

        Już wcześniej mi to przyszło.
        Siły ciemne były bardzo zainteresowane zniszczeniem Jezusa (Jeszuy), ze względu na głoszenie Prawdy, zagrażającej matrixowi.
        Lecz do ukrzyżowania nie doszło dlatego że były silniejsze. To był wybór Jezusa z motywów znanych Jemu, Źródłu ale nie tych które podaje kościół. Realizował swoje pasje, jakkolwiek komuś wydawać by to się mogło przerażające.
        Nastąpiła zbieżność interesów.
        Jeśli chcesz skasować swoją powłokę cielesną, być może by pokazać ludzkości, że śmierci nie ma, objawiając się po trzech dniach, przekraczając granicę lęku przed największym złem tego świata czyli śmiercią, to nie robisz tego w ukryciu i tak by można było powątpiewać. To musiało być spektakularne i nie pozostawiające wątpliwości, że ciało zostało zabite. I do tego zostali wykorzystani ci którym zależało na usunięciu postaci mówiącej prawdę.

        Motywy się pokryły i jeden drugiego nie wykluczał chociaż mogły pochodzić jeden z najwyższej woli a drugi z totalnego zaślepienia.

        Zaczynam myśleć, że podobnie jest z wszystkimi doświadczalnymi przez nas kryzysami. Np wprowadzona pandemia jest przez ciemność ale pokrywa się z wolą Źródła, które nie chce by Jej Dzieci były w niewoli umysłowej nieświadomości. Więc dopuszcza by ta nieświadomość, ten sen bolał, bo tylko tak człowiek może mieć dość ciemności i skierować oczy ku światłu. A ten cel, powrót wszystkich do światła, do prawdy, jawi mi się jedym pewnym przeznaczeniem.

        Jak to powiedział jeden ksiądz dawno temu na kazaniu: przeznaczenie jest jedno, być dzieckiem Bożym.
        Tak, wszyscy jesteśmy Chrystusami, chociaż chwilowo śpiącymi 🙂

      2. Przy temacie BDP od początku tu piszę, że jest/będzie to projekt jedynie na Okres Przejściowy. Bo inaczej niż płynnie nie da się wyjść z gadziego paradygmatu finansowego. Nie da się jednym skokiem przeskoczyć z ekonomicznego zamordyzmu w docelowy świat bez pieniądza. A docelowo pieniądz w ogóle zniknie, bo nie jest systemem pierwotnym na tej przepięknej planecie.

        *

        Co do Źródła/Rdzenia, zachodzi reakcja zwrotna: ono ma na nas wpływ, my na nie.

        *

        Co do Jezusa, to podam ciekawy przykład perfekcyjnie zaprojektowanej i przeprowadzonej wkrętki:

        Najpierw zafundowali Zygfrydowi potężną traumę (dotkliwe pobicie przez esesmanów w strojach niemieckiej polucji, potem areszt na zimnym betonie bez jedzenia, picia i możliwości skorzystania z toalety, następnie zabranie butów i powrót boso do domu ponad 10 km; w domu ślady włamania, z wymianą zamków w drzwiach włącznie; plus kradzież ukochanych zwierząt), a najbliższej nocy po tej traumie wyświetlają mu we śnie krotochwilną scenkę z Jezusem. Zygfryd się wzruszył i zawiesił na ścianie obraz Jezusa. A jeszcze kilka dni wcześniej powiedział publicznie otwartym tekstem, że Jezus nie był nigdy ukrzyżowany. Tak to działa.

      3. Zapomniałem dodać, że moje osobiste przekonania odnośnie nie tylko życia wspominanych osób, są moją prywatną sprawą nie podlegającą publicznym rozprawom.
        Tzn jak ktoś ma ochotę to roztrząsać, żeby udowodnić sobie własne wierzenia, wiedzę, wglądy, albo jeszcze z innego powodu, to nie ma sprawy.
        Ja jednak nie zamierzam bić się na racje, uczestniczyć w tego rodzaju dyskusjach. Przedstawiłem jeno swój punkt widzenia i respektuję prawo do zdania odmiennego każdej z wchodzących tu osób.
        Tak że pokój.

        ———-

        Gdy jednak kto mi mówi, żebym wypierdolił to, co jest moją prawdą, mogę mu odpowiedzieć tym samym i żeby sam się wypierdolił 🙂
        To nie do Ciebie TAW.

      4. Ja nikomu nie mówię, co kto ma robić, pokazuję tylko wkrętki i mechanizmy. To znaczy pokazuję to, co według mnie jest wkrętką. A że sam większość swojego życia byłem wkręcony, to wnikliwie badając już od lat wiele tematów, dzielę się tu po prostu na bieżąco swoimi aktualnymi odkryciami.

      5. Nie ma sprawy TAW. Twoje prawo a i Twoje forum. Nie mnie mówić, co masz robić. Nawet jak ktoś mi mówi, bym wypierdolił swoją prawdę, to i to ma sens, bo nie przypadkowo to do mnie trafiło i ruszyło mnie. Tak sobie pomyślałem, że nawet nie używając tak dosadnych słów, mogę się zachowywaćy jakbym chciał wypierdolić czyjąś prawdę. Sam potrzebuję być bardziej tolerancyjny dla prawd innych ludzi, a i może wtedy nie będę miał ochoty tyle pisać.

        Gdybyś nie chciał, bym nawiązywał np do J, albo czegoś, z czym się nie zgadzasz, to daj znać. Twoje miejsce i Ty decydujesz, i nie ma problemu. Może się nawet nie obrażę 😁

      6. S oraz wszyscy katolicy, możecie śmiało tu pisać, o czym tylko chcecie, tylko miejcie świadomość, że są to kwestie obecnie bardzo drażliwe, bo taki jest ewolucyjny moment dziejów, więc spotkacie się z opiniami skrajnie przeciwnymi. Ja to wszystko doskonale rozumiem, bo jeszcze całkiem niedawno sam byłem na etapie uznawania historyczności postaci Jezusa – i spierałem się na ten temat ze SłowiAnką 😉 Obecnie – po wnikliwych badaniach własnych – uważam, że nie było takiej postaci. Nie ma żadnych pozabiblijnych TWARDYCH DOWODÓW na historyczność postaci Jezusa. Są za to miliony bytów astralnych, które się za niego uważają.

      7. „Przy temacie BDP od początku tu piszę, że jest/będzie to projekt jedynie na Okres Przejściowy”.

        Tak, pamiętam

        „Nie da się jednym skokiem przeskoczyć z ekonomicznego zamordyzmu w docelowy świat bez pieniądza”.

        Też się zgadzam

        Może kiedyś niewłaściwie zrozumiałem, co masz na myśli.

      8. „Tak to działa”

        Wiem że najlepsze interesy kościół zawsze robił na tych, których się za ich życia wypierał. Tak to działa.
        Po ich odejściu, włączał tych którzy przekazywali ludzkości prawdę, w szeregi swoich świętych albo stawiał ich na czeli nowych religii, kultów.
        A przez to przejmował energię tłumów, tych co nie zrozumieli nauk. Jako że nie zrozumieli i wywyższali, czego np Jezus nie aprobował, bo mówił że nie jest większym Bogiem niż każdy z nas, dali sobie wmówić odpowiednio zmanipulowaną prawdę, by służyła ich dalszemu zniewalaniu i wykorzystywaniu.

        Ale ani Jezus ani Budda nie założyli religii. Ani Maria Legionu Maryi a Maria Magdalena nie była prostytutką.

        Jak dla mnie ci ludzie żyli i głosili już wtedy wedę i nie są winni tego co z tym później zrobili ludzie nie tylko kościoła, wykorzystując sponiewieraną prawdę do przejęcia ludzkości dla własnych korzyści.

        Podobnie postąpiono z wedą słowiańską.
        I nie są winni tego co się czyni obecnie wykorzystując ich imiona. Dlatego nie muszę ich skazywać na niebyt a gdybym się pomylił i okazało się że nigdy nie istnieli, nie przejmę się tym, bo dla mnie istnieje Źródło, które jednak w jakis sposób tą Prawdę na Ziemię przesłało i to o tą PRAWDĘ chodzi a nie o posłańca.

        A że ktoś ją zmanipulował to inna sprawa i gdy człowiek się budzi, naturalnie ją oddziela od przekłamań.
        Nie ma potrzeby wylewać dziecka z kompielą…

      9. Prawdopodobnie przypuszczaja ze po osobach starszych zaczna masowa umierac dzieci stad te stymulacje finansowe do ciaglego mnozenia sie. A zreszta jesli nas (pamietajacych normalnosc) chca usunac to musza naprodukowac dzieci. Dziecko juz od niskiego wieku da sie przyuczyc do roli niewolnika, ktory nawet nie bedzie swiadom ze jego stan jest nienormalny. Fizycznie pracowac tez moze co widzimy w biednych krajach swiata.

      10. Tak, widocznie dobrze zdają sobie sprawę, że ich władza nad światem leży w kwestii przejęcia przynajmniej jednego pokolenia.
        My mówimy, że wystarczy przebudzić jedno pokolenie, a następne, które będą tu przychodzić, nie będą programowane.
        A oni widocznie chcą zrobić to samo, tylko na odwrót i tego nie zrobi się czołgiem. To prawdziwa wojna informacyjna.

      11. Wystarczy mi rozpoznanie o co biega, kto oszukuje. By się nie dać nabrać, a żeby się nieustannie temu przyglądać, a po co mi to? Wolę sobie w tym czasie np ukisić kapustę.

      12. Też o tym rozdzieleniu światów pomyślałem. Widzę grupę dusz nurkującą w kierunku dna i drugą wynurzającą się. W pewnym miejscu mogą się spotykać np w połowie drogi ale ten stan nie może trwać wiecznie. Ci schodzący głębiej mogą chcieć pociągnąć za sobą tych, co chcą się wynurzyć a ci wynurzający się, mogą popełniać błąd, próbując ciągnąć za sobą drugą grupę. Dochodzę do wniosku że lepiej nie walczyć z nimi, nie męczyć się i nie szarpać bo nikogo wyciągnąć nie możemy, za to sami się uwikłany i opóźniamy swoją drogę. Najlepiej robić swoje i tak pokazywać inną drogę.

      13. „Wolę sobie w tym czasie np ukisić kapustę”
        ————–
        U mnie juz sie kisi. W glinianym garncu [20 litrow]. Ukisiliśmy tez włoska w mniejszych naczyniach, na szybkie zużycie. Smaczna i delikatna.

      14. Justynko, BDP nie będzie w formie bonów, będzie analogiczny do programu Pincet Plus, bo Pincet Plus to nic innego, niż testowanie BDP w Polsce. Nazwy są mylące, by Polacy nie połapali się, o co naprawdę chodzi.

      15. ,, I zapamiętałem jeszcze coś. Ten rozmówca powiedział, że to oni wymyślili te wszystkie socjale dla rodzin, specjalne środki które pracują na rozbijanie rodzin, bo chodzi o dzieci, by system przejmował kontrolę nad wychowywaniem dzieci, programowaniem przyszłych niewolników.”

        Tak haniebny, jak sprytny zabieg.
        Pincet plus nie zwiększa dzietności, a więc służy innemu, ukrytemu przed ludźmi celowi.
        Obniżenie vatu, podatków lub podwyższenie pensji działałoby na rzecz rodziny, pincet dane na rękę jednego z rodziców czyni w niej rozłam.
        Rozbita rodzina, dziecko niewieściejące przy matce(wg naszego prawa), okaleczone brakiem pierwiastka męskiego(ojca jedynie z doskoku) plus to dziecko kształtowane przez szkolny babiniec(90% noli to baby) daje w efekcie skrzywioną, niepełną osobowość.
        Z człowieka wyzbytego męskiej determinacji, waleczności, jasności postrzegania i oceny sytuacji, reagowania bez zbędnych ceregieli(jak to w zwyczaju mają kobiety) łatwo uczynić niewolnika.

        ,, Niektórzy zachwalają te socjale. Nie pasują mi do tej omawianej wzorcowosci ale akceptuję je jako pomoce w wybudzaniu ludzkości.”

        Rządom rozdającym darmowe pieniądze, miast obniżenia podatków i podniesienia pensji za pracę, z pewnością nie chodzi o wzorcowość, by wszystkim żyło się dostatnio. Od kiedy okupant myśli o dostatku okupowanych?

        ,, Przy temacie BDP od początku tu piszę, że jest/będzie to projekt jedynie na Okres Przejściowy. Bo inaczej niż płynnie nie da się wyjść z gadziego paradygmatu finansowego.”

        I wszystko się zgadza. Budowany przez tysiąclecia system finansowy z pewnością upadnie, jak każdy destrukturyzujący życie system, tylko w czasie relatywnym do jego powstawania. Miną pokolenia, o ile to wszystko wcześniej nie pi……..e.
        Wielu ludzi odczuwa nadchodzące zmiany i to względnie gwałtowne. Czy to wynika ze zmęczenia obecną sytuacją, czy podświadomym czujem – nie wiadomo.

        Jakkolwiek wizja otrzymywania za friko minimalnego uposażenia(socjal) nęcić może prawie każdego(w tym mnie) i to uzbrojonego w cierpliwość przeczekania okresu przejściowego, to z pewnością pieniądz obecnie trzymany w rękach żymiańskich(czy jak kto woli gadzich) światowych władz nie ma na celu wykorzystania okresu przejściowego dla tworzenia świetlanej przyszłości ludzi.

        Ludzie sami się przetransformują? Czy wszyscy?
        I to jest możliwe za sto, dwieście lat.
        Wszystko w Kosmosie jest możliwe – słynne, skądinąd słuszne, stwierdzenie Tawcia.
        Docelowość świata bez pieniądza – piękna, realna wizja.

        Tyle, że na najbliższe kilkanaście lat(oby tylko) okres przejściowy nacechowany jest posłuszeństwem połowy ludzkości wobec władz, które docelowo mają i realizują swoje cele; depopulacja, kontrola poprzez eliksiry, segregacja i dążenie do pełnego niewolnictwa.

        Widzę postępujące coraz większe próby orwellowskiego zamordyzmu ze strony rokefelowskich żymiańskich sługusów, którzy albo są żymianami na wszystkich istotnych stanowiskach, albo łapówkarzami.
        Zadaję sobie pytanie o najbliższe kilka lat.
        Kto będzie górą, ludzkość pozostała przy życiu i zdrowych zmysłach, czy światowa władza, która do tej pory dokonała całkiem skutecznego zamachu na populację?

        Zaplanowane wyszczepianie, zaplanowany kryzys, który wg ekonomistów dopiero pokaże swoje prawdziwe oblicze.

        Chyba je już pomału widać.
        Opłaty, ceny i inflacja galopują w górę, pincet ma wartość dwóch setek, więc daje się wydrukowane np. trzynastki dla emerytalnego elektoratu, a raczej cichoratu, bo i tak niczego nie wybiera tylko ma siedzieć cicho i jeszcze wychwalać dooobry rzund (,,peło kradło, a pis jest dobry, bo się z nami dzieli” ha ha!)

        Stwarzana jest wizja dla następnych socjalobiorców.
        Np. w Niemczech jest to od lat, tyle że nie z pieniędzy z drukarek, jak u nas, a z realnej pracy napływowej taniej siły roboczej.
        Zważywszy na to, co się obecnie zadziewa na świecie zastanawiam się na ile taka przyszłościowa ,,drukowana” wizja jest lepem na muchy, wyciszeniem ludzi, a na ile możliwym do zrealizowania przejściowym okresem dla ery ludzkości żyjącej w zgodzie, bez podziałów i w dobrobycie.

        Ponoć kiedyś był raj na Ziemi. A że wszystko jest możliwe, to może kiedyś, kiedyś będzie.
        Kto ten raj stworzy; władza, jej brak, ludzkość czy ewolucja?
        Jeśli ta ostatnia, a wszystko na to wskazuje, to uzbrajam się w cierpliwość…,
        a póki co w tym jeszcze wcieleniu, nie wyzbywając się realizmu, idę grabić liście…, a przynajmniej ścieżki se odgrabię, bo wczoraj na takich mokrych, śliskich liściach o mało orła nie wywinęłam!
        Zimy i śniegu nie potrzeba…

        Miłego!
        PS. Wyrażam swoje opinie, bo szukam, próbuję zrozumieć…, ogarnąć jakoś ten cały światowy burdel, znaleźć w nim choć trochę sensu i logiki…
        Każda przyczyna tworzy skutek, który staje się następną przyczyną…

      16. Tawie Drogi
        Odwieczny projekt – pomysł = UTOPIA

        Utopia – projekt lub przedstawienie idealnego ustroju politycznego, opierającego się na sprawiedliwości, solidarności i równości.
        J.w. Tawie, jeżeli Utopia ma się zadziać, to dla onych… jak do tej pory wsio..

      17. Justynko, dlaczego program Pincet Plus nazywasz utopią? (już pomijając kwestie typu inflacja itp., bo to zrozumiałe)

        BDP będzie niczym innym niż prostym rozszerzeniem programu Pincet Plus.

        Jeszcze wyjaśnię, by mnie kto źle nie zrozumiał: ja osobiście nie jestem ani zwolennikiem, ani przeciwnikiem obu programów, opisuję tu jedynie pewien mechanizm pośredni zastosowany przy przechodzeniu z hardkorowej epoki ekonomicznego zamordyzmu w epokę okupacji w wersji soft (zmiana polityki przy zmianie zarządcy planety).

        Ja osobiście zmiany paradygmatu finansowego na naszej przepięknej więziennej planecie nie traktuję emocjonalnie, bo wiem, że to nie my podejmujemy decyzje w tej kwestii – wszystko (tak kowid, jak i BDP) zostało już dawno ustalone na górze pomiędzy starym i nowym panem planety. Zostało ustalone i zostało wdrożone, bo BDP w Polsce od wielu lat już istnieje.

      18. Krysia z lasu pisze: „Ponoć kiedyś był raj na Ziemi. A że wszystko jest możliwe, to może kiedyś, kiedyś będzie.
        Kto ten raj stworzy; władza, jej brak, ludzkość czy ewolucja?
        Jeśli ta ostatnia, a wszystko na to wskazuje, to uzbrajam się w cierpliwość…”

        KRYSIU, ja od siebie odpowiem Ci na Twoje pytanie o ów SŁYNNY RAJ, otóż na Ziemi jest cały czas Raj, bo on jest w każdym z Nas indywidualnie, inna sprawa, że każdy w swoim Rajskim życiu zarządza sam, a jak zarządza, taki ma raj.

        Ja żyję szczęśliwa w swoim Raju, bo taki sobie zaplanowałam i tworzę, pomimo tego, co się globalnie zadziewa. Żeby globalnie PIĘKNY RAJ mógł zaistnieć, każdy z Nas indywidualnie musi swój własny uporządkować i nie ma zmiłuj się.😄😄😄😄😄

        BO CO JEST WEWNĄTRZ NAS, TO I JEST NA ZEWNĄTRZ NAS.💏

      19. Myślę że forma fizyczna nie została stworzona dla doświadczenia raju i dlatego w pełni nigdy nie zaistnieje na tej gęstości. Miała zapewnić doświadczenie piekiełka, Syna opuszczającego Dom Ojca.
        Na drodze powrotnej pojawia się okres namiastki Nieba na Ziemi ale to wszystko.
        Gdybyozna tu było stworzyć Raj, Mistrzowie, przebudzeni, oświeceni zostawali by tu na zawsze.

      20. Słowu ”Bezwarunkowy” nie wierzę.

        „Symulacja” – tak jak z plandemią –
        jedna wielka symulka a ony majo ubaw.. Zdrawiam

        Bądzmy dobrej myśli Drogi Tawie, ale jestem realistką..

      21. Justynko, przecież jak najbardziej istnieje możliwość odmowy przyjęcia zarówno Pincet Plus, jak i Tysiąc Dwieście Plus. Chciałabym jednak osobiście poznać takiego śmiałka, by przeprowadzić z nim wywiad 🤣🤣🤣🤣

      22. „Justynko, a jaki warunek muszą spełnić RODzice, by dostać Pincet Plus?”

        Poprzeć mafię, która gdy ograbi pozostałych, to podzieli się z nimi łupem.

      23. Kochani, zakumcie wreszcie, że to jest program kosmiczny, nie partyjny. Sprawa jest poważna, bo tu chodzi o zmianę władzy nad planetą (zmiana paradygmatu władzy), a nie kto kogo wydyma na poziomie Sopot-Żoliboż…

      24. Moi drodzy, pomyślcie, co mozecie zrobic dla siebie i innych, dla spolecznosci, w ktorej zyjecie oraz planety, majac bezwarunkowy dochód, chocby skromny. Dla osob zmyślnych i pomysłowych, to będzie ta przysłowiowa wędka. Oto kilka przykładów.

        Zakupy:
        – narzedzia ogrodnicze, nasiona, doniczki, ziemie, zrębki
        – nawozy ekologiczne, ktore do tanich nie naleza
        – szklarnie, tunele i inspekty
        – stare odmiany drzew i krzewow owocowych
        – sadzonki dębów i cedru (sadzenie lasu)
        – ocieplane domki dla bezdomnych kotow i psow oraz karma
        – wyciskarka do tloczenia oleju
        – sloiki, butelki i buteleczki do robienia przetworow, nalewek, olejkows
        – szklane pojemniki na ususzone ziola
        – rower na wycieczki
        – ksiazki i poradniki

        Darowizny, dofinansowanie, uhonorowanie:
        – rewitalizacja parku, sciezki rowerowej, sciezki pieszej
        – schronisko dla zwierzat
        – regionalne projekty typu „Mala Ojczyzna”; genealogiczne i inne
        – szkola
        – przedszkole
        – plac zabaw dla dzieci
        – dom seniora
        – lokalna biblioteka
        – uhonorowanie blogerów takich jak TAW
        – dofinansowanie internetowych TV

      25. @ Kalina

        W przydomowym ogródku można z powodzeniem obyć się bez nawozów, nawet tych ekologicznych.

        Polecam kanał „Naturalnie o ogrodach” prowadzony przez Jacka Naliwajka, byłego redaktora Radia Gdańsk, i Katarzynę Bellingham, która zdobyła duże doświadczenie, pracując w ogrodach różnych angielskich wielmożów.
        Oni propagują metodę no-dig (bez kopania) i uprawy czysto ekologiczne na grządkach podniesionych na bazie przekompostowanego materiału organicznego (typowy kompost, przekompostowane zrębki drzewne czy przekompostowany obornik) i gnojówek roślinnych zamiast kupowanych nawozów.
        Prowadzą ogrodowe live’y i odpowiadają na bieżąco na wszelkie pytania.

        Katarzyna dzieli swój czas między Polskę i Anglię. Tu i tam ma swój ogród. W Polsce ma dom i ogród w Zgorzałem na Kaszubach, który można też zwiedzać w sezonie. Niezależnie też zamieszczają podkasty z wieloma pożytecznymi poradami.

        Może dzięki nim będę miała po raz pierwszy dobrze zrobiony kompost. 🙂

      26. Byłam w Zgorzałem u Kasi. Super miejsce. Floksy były wyższe ode mnie i obłędnie pachniały. Jej warzywniki zachwycają.
        Uwielbiam jej programy na youtube, bo te w telewizji są wyreżyserowane i trochę sztuczne. Ale też przekazuje cenne rady.
        Wybieram się tam na wiosnę.
        A w okolicy jest Gołubieński Ogród Botaniczny. Też bardzo godny polecenia. Mają mnóstwo okazów różaneczników, więc będzie się czym zachwycać 🙂
        To jest wyprawa na cały dzień. Z obu miejsc nie chce się wychodzić

      27. Dopiero teraz odkryłam Twój komentarz, Kwiatowa Panienko.
        To super, że udało Ci się już odwiedzić ogród Katarzyny. 🙂

        Ja trafiłam na nią i Naturalnie o ogrodach dopiero w tym roku i też zapragnęłam zobaczyć jej ogród. Wybierałam się i wybierałam, jak się okazało, jak sójka za morze. Mam nadzieję, że okoliczności zewnętrzne będą sprzyjały realizacji tego zamiaru w przyszłym sezonie.
        Znam Gołubie i słyszałam o Ogrodzie Botanicznym, ale też jeszcze tam nie dotarłam. Cudnie byłoby zobaczyć te kwitnące różaneczniki.
        Zmotywowałaś mnie, aby zamiary przekuć w czyny! Dziękuję. 🙂

      28. Ziarno 💏 ja właśnie takim sposobem prowadzę ogród.
        Nawóz azofoskę stosuję tylko do trawników. Pozostałe nawozy naturalne robię na bazie pokrzywy, skrzypu, wrotyczu, i ściętych traw, zalanych wodą i przefermentowanych.

        Wszystkie łodygi np malin i przycinanych drzew owocowych, rozdrabniam na drobne kawałki, zamykam w workach i po roku mam fajną ściółkę do podsypki pod krzewy i drzewa owocowe.
        Stosuję tylko to co jest najlepsze, czyli naturalne.

      29. Aniu :-), i o to właśnie chodzi, żeby nie ładować chemii do gleby, gdy sama Natura daje tyle innych możliwości.

        Ja po raz pierwszy zastosowałam gnojówkę z liści żywokostu do podlewania roślin w fazie kwitnienia i zawiązywania owoców, która jest znakomitym źródłem potrzebnego im potasu. Żywokost pojawił się u mnie samoistnie. To bardzo silna, prawie niezniszczalna roślina. Nawet gdy wykopię całą, żeby z korzeni zrobić nalewkę czy zalać olejem, to w następnym sezonie okazuje się, że w ziemi został jakiś kawałeczek korzenia, z którego zaczyna wyrastać nowa roślina.

        Z kanału, o którym pisałam wyżej, dowiedziałam się też, że nie ma potrzeby kupowania starterów do kompostu, bo samo dołożenie do niego trawy, pokrzywy czy właśnie żywokostu załatwia sprawę.

    2. Dadzą Wam dochód podstawowy
      oj dadzą Wam jakieś bony,
      żebyście wydali na to, co wskażą, jak już niejeden raz było..

      Bony do biedronki… bony do netto i tylko tam!

      Obudżcie się wreszcie. Usypiają Was !

      Historii nie pamiętacie !

      no i jeszcze parę dni w kolejkach na mrozie z „bonem” w ręku…

      Bona – piastunka – oj wypiastują Was, jak już nie jeden raz.. Bony

      1. Justyna, wtedy były kolejki, ale czasem udało się coś dostać. Teraz będzie ciekawiej.
        *
        Każdy jest na swoim etapie i niczego nie można przyspieszyć ani za nikogo się obudzić. Jak ktoś się musi przewrócić, by chodzić mógł się nauczyć, to o co walczyć? – się zastanawiam. Może szkoda energii na gadanie i telefonu ugniatanie.

      2. Sławku Drogi
        Ja nigdy nie oglądałam się na jakieś ”cóś” ..
        Były kolejki a ja w nich nie stałam.. rok 1 979

        Nie wiedzieć skąd myśl.. kupiłam 70 kurczaków

        oraz wysiałam warzywniak zamiast kwiatków w mieście ..
        700m2 działka..

        Skąd ja wiedziałam? Sama nie wiem.. Realizm zadziałał..

        Ps. Kurnik urządziłam w campingu który w ogrodzie miałam ..
        Da się . Tylko trzeba widzieć ..
        Zwiastunów dosyć dookoła..
        Znacie ? Pamiętacie ? ”wadza się wyżywi” albo w kości..ołach
        dary z żarciem i ciu..chami ..Obudżcie się.!

      3. Wuja dadzą. Niby wszystkim i bezwarunkowo, ale wszyscy i tak nie dostaną, bo nie spełnią warunków właśnie.
        Ja nigdy nic nie dostałam od żadnych opiek czy nierządow. Dlaczego? Bo nie spełniałam jakichś tam warunków.
        Dlatego nie oglądam się na coś takiego. Wszechświat dostarcza mi tego, czego potrzebuję. I na 100% bezwarunkowo.

      4. Droga Anamiko .

        Tak jest jak mówisz.
        Wszechświat wspiera Nas bezwarunkowo
        ale i wcześniej nas uprzedza dając sygnały które umiemy odczytać.
        Poprzeczkę stawiam zawsze wysoko…Szkolimy się, zgłębiamy wiedzę, dyskutujemy, podglądamy ludzi,
        którzy mają to „coś” – iskrę, energię, chęć i siłę, …👍

        Zdrawiam

      5. ☹ ☼ ☂

        „I choćby z krzykiem rwał włosy na głowie,
        Nikt się — co robi, jak żyje — nie spyta.
        Choćby padł trupem, nikt słówka nie powie —
        Wolny najmita!”

        Wolny Najmita
        MARIA KONOPNICKA
        ☹ ☼ ☂ ☹ ☼ ☂ ☹ ☼ ☂
        Wą­ską ście­ży­ną, co wije się wstę­gą
        Mię­dzy pól­ka­mi jęcz­mie­nia i żyta,
        Szedł bla­dy, nędz­ną odzia­ny sier­mię­gą,
        Wol­ny naj­mi­ta.

        I ni­g­dy wy­raz nie był dal­szym tre­ści,
        Jak w ze­sta­wie­niu ta­kim urą­gli­wym!
        Ni­g­dy nie było tak głu­chej bo­le­ści
        W je­ste­stwie ży­wym.

        Rok ten był cięż­ki: ule­wa sma­ga­ła
        Srebr­nym swym bi­czem wio­sen­ne za­sie­wy
        I zie­mia we łzach za­le­d­wie wy­da­ła
        Sło­mę a ple­wy.

        Z cha­ty, za któ­rą za­le­gły po­dat­ki,
        Wy­gna­ny nę­dzarz nie że­gnał ni­ko­go…
        Tyl­ko garść zie­mi za­wią­zał do szmat­ki
        I po­szedł dro­gą.

        W po­wie­trzu ci­che za­wi­sły błę­ki­ty,
        Echo fu­jar­ki spod lasu wschód wita…
        Sta­nął i otarł łzę połą swej świ­ty,
        Wol­ny naj­mi­ta.

        Wol­ny, bo z wię­zów, ja­ki­mi go przy­kuł
        Ro­dzin­ny za­gon, gdzie pot ro­nił krwa­wy,
        Już go roz­wią­zał bez­dusz­ny ar­ty­kuł
        Twar­dej usta­wy…

        Wol­ny, bo nie miał dać już dzi­siaj komu
        Świe­że­go sia­na po­ko­su u żło­ba;
        Wol­ny, bo rzu­cić mógł dach swe­go domu,
        Gdy się po­do­ba…

        Wol­ny, bo nic mu nie cię­ży na świe­cie –
        Kosa ta chy­ba, co zwi­sła z ra­mie­nia,
        I nędz­ny łach­man suk­ma­ny na grzbie­cie,
        I ból ist­nie­nia…

        Wol­ny, bo jego ostat­ni sie­ro­ta,
        Co z gło­du opuchł na wio­snę, nie żyje…
        Pies na­wet sta­ry po­zo­stał u pło­ta
        I z ci­cha wyje…

        Wol­ny! – Wszak może iść albo spo­czy­wać,
        Albo kląć z zgrzy­tem tłu­mio­nej roz­pa­czy,
        Może osza­leć i pła­kać, i śpie­wać –
        Bóg mu prze­ba­czy…

        Może za­sty­gnąć, jak szro­ny, od chło­du,
        Bić gło­wą w zie­mię, jak czy­nią sza­le­ni…
        Od wscho­du słoń­ca do słoń­ca za­cho­du
        Nic się nie zmie­ni.

        Ubo­gi za­gon u nędz­nej twej chat­ki
        I mo­krą łącz­kę, i msza­ry, i wrzo­sy
        Ob­sa­dzi urząd… po­dat­ki! po­dat­ki!
        Ty idź do kosy!

        Idź, idź! Opła­tę do kasy wnieść trze­ba,
        Choć jed­no ziar­no wy­da­dzą trzy kło­sy
        I choć nie za­znasz przez rok cały chle­ba…
        Idź, idź do kosy!

        Cze­góż on stoi? Wszak wol­ny jak pta­cy?
        Chce – nie­chaj żyje, a chce – niech umie­ra!
        Czy się uto­pi, czy chwy­ci się pra­cy,
        Nikt się nie spie­ra…

        I choć­by gar­ścią rwał wło­sy na gło­wie,
        Nikt się, co robi, jak żyje, nie spy­ta…
        Choć­by padł tru­pem, nikt słów­ka nie po­wie…
        – Wol­ny naj­mi­ta!

      6. Nie można dać wszystkim bo to nie ma sensu. Dać każdemu tysiaka to trzebaby go najpierw każdemu odebrać. Więc zabiera się wszystkim a daje nielicznym. Wtedy mamy iluzję dochodu ale nie bezwarunkowego bo warunkiem jest niewolnictwo.
        Można też drukować, by nie okradać ale inflacja to za mało powiedziane. Na takie coś zdecydują się ci, którzy będą chcieli usunąć gotówkę, takim posunięciem sprawiając całkowitą utratę jej wartości.

        Rząd nic nam dać nie może, bo nie ma nic prócz kłamstw a z prywatnej kieszeni tym bardziej bo idą tam dla własnych korzyści a nie narodu.

        „Dlatego nie oglądam się na coś takiego. Wszechświat dostarcza mi tego, czego potrzebuję. I na 100% bezwarunkowo.”

      7. Myślę że jedno z drugim jest powiązane. By rządzący mogli się paść na narodzie, muszą stworzyć wrażenie przydatności. Dają nam więc prezenty za które sami płacimy, przy okazji obrotu energią biorąc z tego ile tylko zdołają.

      8. Zrzeklam się spadków, podziękowałam za bdb płatną pracę, która mi nie pasila, żyłam na handel wymienny. To i mogę obejść się wszelkimi pincet plusami.
        Jak o ile, mi coś przyznają, podam konto kogoś, komu ta mamona może się przydać. Ja jestem zadowolona z tego co mam i nie mam.

      9. Anamiko, jeśli zrzekłaś się spadków, złamałaś prawo naturalne, więc powstanie z tego powodu nieciągłość w RODzie. Śledź temat pod tym kątem. Znam ten mechanizm z autopsji, bo w moim RODzie było podobnie. Troje z RODzeństwa zrzekło się spadku na korzyść czwartego. Czwarty przekazał spadek nie swoim dzieciom (co było niewzorcowe, niezgodne z prawem naturalnym), lecz wyprowadził spadek w linię boczną żony, co jest jawnym pogwałceniem prawa naturalnego.

        Skutek: wszyscy są podświadomie źli, łącznie z beneficjentami, bo wszyscy czują, że została zakłócona równowaga przepływu energii w RODach. Beneficjent również nie może w pełni czuć radości z bycia obdarowanym, bo podświadomość wywala mu nieciągłości w postaci różnych tak zwanych wydarzeń losowych.
        Ale najciekawsze jest to, że nieobdarowany syn okrutnie mści się na matce, po prostu ją katuje – policja jest częstym gościem w tym nieciągłym RODzie.

        Tak to działa.

        To jest bardzo zaawansowana Weda.

        Aby obczaić te wszystkie energetyczne zależności w przepływie energii w RODach, trzeba najpierw wyjść poza emocje, a to mało kto potrafi, gdy w grę wchodzi żal, ból, zawiść, zazdrość, poczucie straty, poczucie krzywdy.

      10. Ja się zrzeklam spadków na rzecz dzieci. Ja nie potrzebuję niczego, co mnie wiązałoby z czymkolwiek. A poza tym, te dzieci potrzebowały bardziej domów, kasy niż ja. Po co miałam coś brać, co mi potrzebne jak piąty do brydża?

      11. To masz sytuację nieco lepszą niż w opisanym przeze mnie przykładzie, ale zrzeczenie się spadku bezpośrednio na korzyść dzieci (z pominięciem szczebla pokoleniowego, co jest z punktu widzenia prawa naturalnego niewzorcowe) skutkuje tym, że energetycznie takie dziecko zaczyna traktować RODzica jak trupa.

        Nie ja to wymyśliłem, takie jest prawo naturalne. Obserwuję ten mechanizm na licznych przykładach moich przyjaciół i znajomych.

        To bardzo zaawansowana Weda.

        Bo z punktu widzenia harmonizacji przepływu energii w RODach czym innym jest przekazanie dziecku spadku w użytkowanie, a zupełnie czym innym zrzeczenie się spadku na korzyść dziecka.

      12. Dla mnie posiadanie czegoś, czego nie potrzebuję, to jest balast. Ja nie mam nic i nic ma mnie. Ten naprawdę jest wolny, kto nie ma nic do stracenia.

      13. Nie wierzę by rząd mógł mam cokolwiek dać. Jeśli dostaniemy 1200+ to okaże się że mamy też 2200- i ogólnie mamy 1000- co miesiąc.
        Rezygnując z takich marzeń ale jadąc wciąż na tym samym wozie co cały naród może się okaże że jestem 1200- a wtedy uznam że Świat daje mi szansę wyrównania energetycznego w formie 1200+ i wtedy to przyjmę.

        Chciałem zrezygnować z dotacji dla rolników ale państwo nie rezygnuje z opodatkowania mnie więc zgodziłem się na równoważenie i tutaj energii. Oddając 2500 pozwalam by Świat przysłał mi 2500 i nie czuję że kogoś krzywdzę a po więcej nie występuję kiedy mam okazję albo słyszę rządowe zachęty, bo nie życzę nikomu niewolnictwa i nie chcę na nikim pasożytować.

        Tak to sobie tłumacze, że w taki sposób Źródło pozwala mi żyć w miarę uczciwie, nawet gdy znalazłem się w niewzorcowych okolicznościach.

      14. Myślę że rządy mamią nas obietnicami zebrania tego czego nie posialiśmy.
        To co zasiewamy nie musi dotyczyć tego fizycznego planu. Mając w sobie obfitości mogę ujrzeć jej objaw i mieć pomysł na realizację planu który zaowocuje kasą albo idąc do lasu znaleźć dużo grzybów, których nie sadziłem albo mieć obfity zbiór w sadzie. To nie ja przecież stwarzam jabłka tylko Źródło i to jest mi dawane za darmo.

        Co innego jest gdy nie jestem oczyszczony i jadę na programach nędzy jej doświadczając i oczekuję, że ten problem rozwiąże za mnie rząd. Gdy wtedy wyciągam rękę do niego po kasę, to może jestem zaślepiony i nie widzę, że wyciągam ręce po kasę moich braci, których zgadzam się by rząd w moim imieniu okradł. W konsekwencji w czasie okradam siebie.

        Kiedyś tak się dałem zwieść i cieszyłem się na myśl o wstąpieniu do UE i obietnicach dla rolników. W końcu zobaczyłem ile na tym straciliśmy. Skoro ja wtedy byłem głuchy i musiałem się sparzyć, to może i kolejni też muszą przejść taką lekcję by się obudzić i zrozumieć, że gwarantem obfitości jest Bóg jeśli my nic temu nie stawiamy na drodze ale nie rządy, które istnieją tylko dzięki temu, że my wierzymy że one mogą nam dać to, czego sami sobie wewnętrznie nie dajemy.

        Wierzę że kiedy oczyścimy się z programów niedostatku, obfitość będzie nam się wylewać wszędzie ale to się stanie dopiero wtedy, po własnej wewnętrznej pracy. Nikt tego za nas nie zrobi ani ja za nikogo ani nikt za mnie ani rząd za nas. Rząd jednak chce abyśmy tak myśleli, że on to może zrobić. I ksiądz chce byśmy tak myśleli, że on nam może załatwić niebo. I doktór chce byśmy wierzyli że może nam załatwić zdrowie. To są handlarze którzy sprzedają nam to czego nie mają a my kupujemy, bo zapomnieliśmy że my to mamy, tylko zablokowane, nieświadomie zakłócone.

      15. ,, Każdy jest na swoim etapie i niczego nie można przyspieszyć ani za nikogo się obudzić. Jak ktoś się musi przewrócić, by chodzić mógł się nauczyć, to o co walczyć? – się zastanawiam.”

        Ależ, mój drogi, jak znamy dzieje ludzkości, zawsze każdy był na swoim etapie i społeczeństwa tworzyły pełną gamę poziomów rozwojowych, gdzie jedni bardziej rozgarnięci wykorzystywali potencjał ciemniejszych celowo utrzymywanych w ciemnocie.
        Czy dziś jest inaczej?
        Absolutnie tak samo, z tą tylko różnicą, że jak kiedyś dbano o analfabetyzm, to dziś nawałem debilnych informacji tworzy się wtórny analfabetyzm mózgowy.
        Efekt ten sam, co np. szmaty i szczepy pokazały.

        Jakieś kwestie świadomościowe ukierunkowane na tworzenie dobrobytu dotyczą garstki ludzi, może 5%.
        Reszta nie myśli tymi kategoriami; tak było i jest.
        Ludzie buntowali się tylko wtedy, gdy łyżka zgrzytała po pustej misce.
        Strajki, rewolucje, przewroty.

        Zobacz, dziś masy się nie buntują, pomimo że ponoszą ofiary śmiertelne. Giną setki tysięcy w kraju, miliony na świecie.
        Dlaczego masy siedzą cicho?
        Bo są zastraszeni jakąś plandemią?
        Dlaczego dają się zastraszyć?

        Czy głodny człowiek da się zastraszyć? Nigdy.
        Rusza do walki o byt, ponieważ wie, że jeśli tego nie zrobi, to i tak umrze z głodu.
        Czy głodny człowiek przejął by się jakąś opowieścią o chorobie, mając przed sobą wizję śmierci głodowej? Nigdy.

        Na masach zastosowano, bodaj pierwszy raz w jej historii bardzo sprytny fortel.
        Ludzie dostali żarcie do miski i nadal obiecuje im się datki.
        W ten sposób pełny brzuch nie jest skory do buntu(nie rodzi się instynkt przetrwania), bo jedynym powodem, dla jakiego człowiek czynił to przez wieki był niedostatek podstawy życiowej czyli żywności.
        Ponadto dopiero wtedy, gdy znika głód można człowieka zająć innym drugorzędnym w stosunku do śmierci głodowej zagrożeniem, np. plandemią.

        Rozdając na wszystkie strony pieniądze(czyt. miskę ryżu), utrzymuje się masy w bezpiecznym dla cichych morderców uśpieniu.
        Liczenie w tej sytuacji na obudzenie się mas jest nieporozumieniem.
        Nadzieją może być tąpnięcie gospodarki, kryzys odbierający podstawy egzystencji.
        Masy tylko wówczas potrafią użyć drzemiący w nich potencjał.
        Przynajmniej historia, wyłączając wojny, nie zna innych powodów.

        Miłego!

      16. „Liczenie w tej sytuacji na obudzenie się mas jest nieporozumieniem.
        Nadzieją może być tąpnięcie gospodarki, kryzys odbierający podstawy egzystencji”.

        Krysia z lasu. Właśnie o tym mówię, bo przypuszczam, że to się właśnie stanie. Źródło nie tworzy takich doświadczeń, w których człowiek się ulula, tylko wyciąga fotel spod tyłka, żeby się boleśnie obalić i kreuje coraz boleśniejsze upadki, jeśli są konieczne dla przebudzenia.

        Dlatego zastanawiam się, po co tracę energię na jakieś sprzeczki, np. o dochód podstawowy. Co ma być, to będzie i jeśli to będzie dobre, to fajnie, a jeśli to właśnie ma doprowadzić do załamania gospodarki, by obudzić ludzi, to też fajnie.

        Tak że życzę wszystkim tego, czego sobie życzą.

      17. Wczoraj przejeżdżaliśmy przez Stalową Wolę, na przystanku stała grupka chłopców, na oko wiek 7-10 lat. Wszyscy ubrani jednakowo w stroju na boisko😉. Był korek. I nagle jeden chłopiec do nas pomachał. Odmachałam mu z uśmiechem, a za chwilę jeden po drugim zaczęli szczęśliwi machać, pokazując, żeby zatrąbić. Jak można nie zatrąbić? Bo co? Bo przepisy mówią, że w mieście nie wolno bez powodu? A co jest ważniejszego od uśmiechu dziecka? Przepisy czy ich radosne buzie? Jeden odważny chłopiec sprawił, że cała grupa była uśmiechnięta.

      18. „żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi” –
        aktualne do końca naszych dni.
        Dzięki, Droga RiS ♥ ♪

      19. RiS 💏 właśnie tak należy żyć, RADOŚNIE, bo radość w sercu, to szczęście, dobro i miłość.

      20. Przypomniałaś mi Joanno dzieciństwo – zawsze jak jechałam pociągiem czy autobusem, bo moi rodzice nie mieli samochodu(zresztą do dziś autobusami dojeżdżam) to machałam do ludzi jak najęta:) Ile miałam radochy jak mi ludzie też machali, zresztą robię to do dziś:) Zawsze macham zwłaszcza do dzieci i nie tylko z pojazdów a przy tym oczywiście uśmiech świetlisty…Dzieci są niesamowite – mają w sobie tyle światła i tyle serdeczności…Niedawno zostałam obdarzona najpiękniejszym uśmiechem przez wnuczkę mojej przyjaciółki. Zuzia ma 4 lata, w sumie mnie nie znała, szłam naprzeciw niej i jej babci i z odległości może 20 m niebieskooka dziewczynka otworzyła ramiona uśmiechając się promieniście do mnie, jakbyśmy sobie były bliskie, uściskałam ja mocno i przez parę minut szłyśmy razem jakbyśmy należały do jednej rodziny, od razu złapałyśmy kontakt…Dzieci to nasz SKARB, dbajmy o nie, chrońmy je!

      21. Witajcie kochani! U mnie wstaje piekny dzien, juz go BLOGOSLAWIE I NAS WSZYSTKICH. Brawo Podlasie.

        https://przedsiebiorcze podlasie.pl/sylwia-olechno-grupa-horten/

        To nazwisko trzeba znac. Sylwia Olechno ratuje polski biznes przed dyskontami. Polki górą, i to mlode, super. TAW-ciu, pierś do przodu, piekni ludzie tam obok Ciebie zyja i Ty piekny miedzy nimi. Juz wiecej nie pisz, ze Polska to kraj nie do zycia, jak przestana sypac, to sie ociepli, bo Matenka ciepla jest, mrożą na siłę. Zdrowka i dobrego dnia, kochani!

      22. ,, … otóż na Ziemi jest cały czas Raj, bo on jest w każdym z Nas indywidualnie, inna sprawa, że każdy w swoim Rajskim życiu zarządza sam, a jak zarządza, taki ma raj.”

        Może dwa procent populacji ma jakieś pojęcie o energiach, o tym że życzenie może wspierać działanie.
        Kiedy mamy zapewnione niezłe warunki bytowe(rozmawiałyśmy o tym ostatnio), to możemy sobie rozmyślać i tworzyć ,,wyższe cele”, mieć czas i dużą część zasobów myślowych przeznaczać na odkrywanie głębszych znaczeń istnienia.
        Na to jest między innymi piękny czas Starszej Młodzieży( o ile ma ciepełko i po łbie jej nikt nie tłucze).

        Dzieci, młodzież, dorośli w wieku pracującym (jak my kiedyś) generalnie(są wyjątki) nie mają czasu na takie rozważania, które nazywają bzdetami, albo jak jeden z członków mojej rodziny mówi; ,,,,jak ty masz fajnie, że możesz sobie teraz siedzieć w ciepełku i rozważać swoje kocopoły” 😀 😀

        ,, Żeby globalnie PIĘKNY RAJ mógł zaistnieć, każdy z Nas indywidualnie musi swój własny uporządkować i nie ma zmiłuj się.”

        A jaki raj zaistnieje na ziemi, gdy ponoć połowa to hybrydy – one też marzą o raju?, one też są zapierwiastkowane tzw. boską energią?, w nich też indywidualnie istnieje raj?

        To my, Starsza Młodzież plus kilku młodych Geniuszy 🙂 możemy sobie rozmyślać i stwarzać mikro raje.
        A kto nam zabroni?

        No, pod warunkiem, że nam na łeb nie kapie
        i emerytury staje na nasze mikro raje 🙂 🙂

        Miłego Aneczko!
        PS. Nam tematy do dysput nie skończą się nawet w następnych wcieleniach!
        My to jak te dwie więźniarki; odsiadywały w jednej celi kilkuletni wyrok, a w dniu, kiedy opuściły mury więzienia, stały jeszcze przed bramą dwie godziny i rozmawiały… 🙂 😀

      23. Droga Krysiu 💏 , to jest Twój punkt matrixowego widzenia i odbioru rzeczywistości, mój jest inny, oparty na odbiorze mojego serca.💓

  7. Aktualności
    Premier Ontario oświadczył, ze prawdopodobnie w marcu 2022 zniesie wszystkie restrykcje, bo „zaszczepiło sie 83% mieszkańców Ontario”. W grę wchodził styczeń, ale ostatecznie stanęło na marcu.

    W obawie o swoje kariery adwokaci kanadyjscy nie chcą przyjmować spraw od klientów i składać antykowidowych oraz antyrządowych pozwów. Oczywiście sa wyjątki. Poradzono, aby składać pozwy zbiorowe i jednoczyć sie; jednostka nic nie zyska. Tu jako przykład podaje sie akcje personelu amerykańskich linie lotniczych Southwest Airlines. Otoz odejście wykwalifikowanego personelu w ramach protestu przeciwko przymuszaniu do szczepień spowodowało uziemienie 2000 samolotów. Juz pierwszego miesiąca straty firmy sięgnęły 75 mln dolarów. Zarząd nie popuszcza. Wedlug oficjalnego oswiadczenia zarządu polowa samolotów rzekomo przechodzi przegląd techniczny. Od 1 grudnia „krnąbrny” personel zmuszony zostal do przejscia na bezpłatny urlop.

    Ponoc kolejne miesiące, to będzie „test bohatera” dla dwóch wpływowych grup zawodowych: dla lekarzy oraz prawników (adwokatów i sędziów).

      1. „Droga Krysiu 💏, to jest Twój punkt matrixowego widzenia i odbioru rzeczywistości, mój jest inny, oparty na odbiorze mojego serca.💓”

        Świetny, Aneczko, impuls do rozkminy…

        Ziemia to niekoniecznie matrixowy punkt widzenia.
        Powiem więcej; jakikolwiek system (mowa tu o tzw. matrixie) stworzony i podtrzymywany przez człowieka to jedynie fragment oglądu Gai i to fragment kończący swój żywot jak każda epoka – narodzenie, rozkwit, wybrzmiałość, dekadencja, zanik.

        Bez Ziemi nie ma Nieba.
        I bez Nieba Ziemia, po której stąpa człowiek, byłaby tylko miejscem przetrwania pozbawionym wzlotów myśli ludzkiej wciąż i wciąż wybiegającej za horyzont.
        Zatem Niebo potrzebne jest Ziemi, a Ziemia Niebu, by twardość życia lżejszą uczynić duchowym wypełnieniem.

        I stąpać po Niebie, i stąpać po Ziemi trzeba, bo jedno bez drugiego przejawem stać się nie może.

        Serce bijące w piersi krew przetacza, by człowiek pójść mógł na łąkę kwieciem zasypaną, woń jego poczuć, a zmysłom kazać serca błogość obudzić i wymiarem ducha spojrzeć.
        Dwa serca w jednym; i to życie ziemskie podtrzymujące, i to duchem je przepełniające istnieć chcą dla pożytku Ziemi i Nieba, między którymi człowiek rozpięty.

        Wciąż szukający punktu równowagi między stąpaniem chwilą codzienności po Ziemi a ulatywaniem tęsknotą w Niebo, by choć małe jego skrawki przejawem się w tej codzienności stały.

        I Ziemia, i Niebo człowiekowi potrzebne …
        Drzewo tyle ma konarów i słońca w listowiu drgającym wiatrem i śpiewem ptaków zarazem, ile mocnych korzeni ziemią otulonych.
        Równowaga.

        Dziękuję, Aniu, za wenę…
        Miłego!

    1. Kalino, jaka dziwna „koincydencja”, dzisiaj przeczytałam, że ugrupowania debatujące nad stworzeniem przyszłego rządu w Niemczech nie chcą wiecznie przedłużać stanu pandemii i planują zakończenie jakichkolwiek ograniczeń na 20.03.2022. Podali konkretną datę, chcą też, żeby decydowanie o tych sprawach odbyało się znowu regionalnie w poszczególnych Landach, nie centralnie, jak teraz (co notabene nie jest zgodne z niemieckim prawem, bo ustalanie tego typu przepisów leży w gestii landów).

      1. Zwróćcie uwagę, że nie mówią o sanitarnej segregacji, a według mediów alternatywnych ten osobliwy powiew iluzji „wolności” to „prezent” dla zaszczepionych. Kij nie pomógł, będzie marchewka. Znowu pewnie jakaś część się zaszczepi.
        ***
        Wedlug Krystiana (kanał Zygfryda Ciupki), babka, którą na planie filmowym zastrzelił Alec Baldwin, zamierzała nakręcić film o pedofilii w Hollywood.

      2. Do mnie doszły słuchy, że w Bawarii nie ma być kolejnego zamknięcia.
        Nie czytam prasy, nie oglądam tv, nie mogę zweryfikować tych słuchów.

    2. „W życiu piękne są tylko chwile
      Zespół Dżem & Ryszard Riedel”

      Zespół „Dżem” – ileż lat jego dzieła czyniły moje chwile ekscytującymi, zadumanymi, lekkimi…

      Bardzo dziękuję, Justynko.
      A to ciekawy synchron! Chwile…
      Niedawno przez kilka dni nuciłam słowa – balsam, słowa mówiące o tym, co tak naprawdę w życiu jest warte zachodu.

      „że ważne są tylko te dni,
      których jeszcze nie znamy,
      ważnych jest kilka tych chwil,
      tych, na które czekamy…”

      Przepiękny Marek Grechuta.
      Teraz śpiewa dla ciebie, Justynko…

      .https://www.youtube.com/watch?v=tNnzUZSDNf0

      Miłego!

    3. https://www.cda.pl/video/815932759

      Lekcja przetrwania (1997) lektor

      W niedostępnych górach Alaski rozbija się samolot, na którego pokładzie znajdują się trzej mężczyźni – miliarder Charles Morse (Anthony Hopkins), fotograf Robert Green (Alec Baldwin) i jego asystent Stephen (Harold Perrineau).

  8. na temat incydentu A. Baldwina:

    „Cóż, źródła CIA mówią nam, że szeroko nagłośnione strzelanie przez reżysera filmowego Aleca Baldwina do Halyny Hutchins z „rekwizytu” jest sygnałem. Połączmy kilka kropek:

    Alec Baldwin zagrał w filmie „Polowanie na Czerwony Październik”, w którym pomaga polować na rosyjską atomową łódź podwodną, ​​która pierwotnie zadokowała w Murmańsku, w sowieckiej bazie za kołem podbiegunowym. Hutchins dorastała w Murmańsku w sowieckiej bazie za kołem podbiegunowym „otoczonym atomowymi okrętami podwodnymi”.
    Była ukraińskim szpiegiem, której mąż jest prawnikiem broniącym Clintonów.

    Plan, w którym została zastrzelona, ​​znajduje się około 30 minut od rancza Zorro Epsteina o powierzchni 33 tys.
    Dave Halls, asystent reżysera, który przekazał broń Baldwinowi, był pierwszym asystentem reżysera drugiej jednostki w filmie „Wrona: Zbawienie”, kontynuacji filmu, w którym syn Bruce’a Lee, Brandon Lee, zginął w wypadku z bronią palną na planie w 1993 roku. Tylko zbieg okoliczności?”

    https://kochanezdrowie.blogspot.com/2021/10/benjamin-fulford-raport-25-pazdziernika.html

      1. To wszystko bardzo ciekawe. Najciekawsza jest obecność prawdziwej broni na planach filmowych, skoro da się używać atrap, gdzie nie można niczego załadować.

      2. Mnie to od razu zaczło fest brzidko woniać – ale jo sie naoglondałach Jessicy Fletcher i łona ta durś takie sprawy rozwiązywała😂

      3. Może to miał być film na zasadzie „te dzieci nie mając miłości w domu, same wchodziły biednym duchownym na kolana, czy do łóżek”, nie pamiętam oryginału, ale jakoś tak to leciało…

      4. Tak, taką „światłą” ideę podał na przestrzeń abp Józef Michalik.

        Chyba nie zdawał sobie sprawy, że intelektualne implikacje tej „światłej” idei są następujące: „No, skoro już dziecko samo siadło mi na kolanach, byłbym niegrzeczny, gdybym go nie zgwałcił”…

    1. „Wrona: Zbawienie”, kontynuacji filmu, w którym syn Bruce’a Lee, Brandon Lee, zginął w wypadku z bronią palną na planie w 1993 roku. Tylko zbieg okoliczności?”

      Właśnie miałem powiedzieć że coś często umierają ludzie na planach filmowych od rekwizytów albo broni która nie miała być nabita.

      Jedną z najbardziej przestrzeganych zasad w wojsku z którą się zetknąłem było: nigdy nie celuj z broni w drugiego człowieka ani zwierzęcia, nawet nie nabitej.
      Podczas czyszczenia broni, rozbierania jej, siedzieliśmy na korytarzu na taboretach zwróceni twarzami do ścian. A za wymierzenie nawet rozebranej broni, lufy ze szkieletem chociażby w kierunku okna nawet jeśli tam nikogo nie było, groziło konkretne przepierdolenie przez porucznika. Tego samego który pierwszego dnia na kompani oznajmił: pamiętajcie, to służy do zabijania.
      I za te nauki jestem mu wdzięczny, bo stosuję to z każdym niebezpiecznym narzędziem, które ma mieć swoje miejsce i być zabezpieczone, chociażby to były zwykle metalowe grabie.

      Jeszcze muszę się tego nauczyć w odniesieniu do słów, które mogą być pomocne a także nie mniej niebezpieczne od kałacha, który według kolejnej wojskowej teorii sam strzela raz do roku.
      Wystarczy popatrzeć na ścianę podziurawioną kulami, przed którą wartownicy schodzący z posterunku dokonują rozładowania broni. Niby miało już nie być naboi a jednak człowiek zmęczony, działający rutynowo się myli.

    2. Czyli Dave jest od zadań specjalnych, no no… Wiedząc o tym, w jakich produkcjach podawał broń, już bym w nich udziału nie brała… Jakże trza być wnikliwym i podejrzliwym w tym Holly-lodzie😉

  9. Tawciu, potwierdzam

    „Większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, że najważniejsze wydarzenia mają miejsce na poziomie galaktycznym. Każda istota, każde działanie i każda postawa są ważne na swój sposób, ponieważ integruje się w tej całości w dążeniu do konkretnego celu. Społeczeństwo przechodzi do tego, co czuje. Innymi słowy, poczucie posiadania, egoizmu, rywalizacji i przemocy jest stopniowo zastępowane czysto pozytywnymi emocjami i uczuciami, wśród których miłość, bezinteresowność i współczucie są fundamentalne”.

    1. A myślisz, że nie wprowadziłby ich, gdyby nie było programu Pincet Plus?…
      TAWie litości –
      To wszystko jest wymyślone na potrzeby propagandy..
      Jeżeli jest tak jak mówisz to” rzutem na taśmę robią” …

      Jeśli mówisz o Nowych Gospodarzach Globu to
      tylko BłogoSławić Im I Nam ..

      Przestrzeń Błogo Sławi Nas.

      Dałam na Luz a oni w rodzie zedrzeć chcieli lusz…
      Oddałam spadki –

      Wezwali mnie do Notariusza –
      wszystko już mieli napisane- gotowe do podpisu ..
      Oddałam . Papierów nie wzięłam.
      Oddałam w gabi…necie notara ..
      nie chce mieć obniżonych wib..racji..

      Dorabiałam się od łyżki od nowa. Bez obciążeń ..

      Aha .
      W RODzie u nas rządzili zięciowie i synowa.
      Już nie żyją od lat.. Serdecznie Zdrawiam
      Nie dali się nacieszyć życiem .

      Sami nacieszyli się..opa,..

      Kocham życie . Każdą kruszynkę . Kotka i pieska i Kurę .
      Kocham Was. Jak dobrze że jesteście..

      1. Justynko, jesteś cała Miłością – i jak Cię tu nie kochać? Głupcem jest ten, kto tego nie wie… Przytulam bardzo mocno, za tę kurę przytulam:D

  10. Dobrej nocy tudzież dobrego dnia! Dziś koło mojego miejsca pracy raczej słyszałem szpaka. Odlecą dziś, jutro. Giganci. Odlatują tak późno, przylatują nawet w pierwszej dekadzie lutego. Non stop śpiewają. Niesamowite ptaki. Ludzie ich nie lubią, bo robią szkody w sadach. Ja je uwielbiam. Pośród kowidozy jest normalne ptasie życie. Heja!

  11. „Krysia z lasu. Właśnie o tym mówię, bo przypuszczam, że to się właśnie stanie. Źródło nie tworzy takich doświadczeń, w których człowiek się ulula, tylko wyciąga fotel spod tyłka, żeby się boleśnie obalić i kreuje coraz boleśniejsze upadki, jeśli są konieczne dla przebudzenia”.

    Sławku, no nie mogę się z tym zgodzić. Źródło nie tworzy doświadczeń. W moim odczuciu jest bardziej tylko energią, świadomą co prawda, ale energią, która nie ingeruje, co do zasady (i może tu przestane, bo się zakręcę w tłumaczeniu). Z mojego punktu widzenia takie doświadczenia nie są niczym innym, jak wynikiem braku kompatybilności, który się manifestuje prze rezonansie, a ludzie zaczynają mimowolnie rezonować z wyższymi energiami. No i ci bardziej ogarnięci mają lżej, ci mało ogarnięci, mając kupę niskowibracyjnych treści mają swoje mniejsze i większe koszmary. I naturalnym wynikiem dla ciała, które jest w niższych częstotliwościach, i się to nie zmieni, jest śmierć. Można to porównać do tego co robią z nami ultradzwięki, albo sieć 5G, albo światło o wyższych częstotliwościach niż widzialne. I jakby pomyśleć, to częstotliwości poniżej naszej rejestrowalności też są jakowoś szkodliwe.

    1. ” Źródło nie tworzy doświadczeń. W moim odczuciu jest bardziej tylko energią”

      Nieśmiertelna Pieśń Mocy
      Zgadzam się i nie zgadzam się.
      Mam wybór czy chcę się jeszcze pomęczyć czy obudzić ale jeśli wybieram przebudzenie, to kto organizuje spotkania, kto sprawił że teraz ze sobą rozmawiamy, my dwaj a nie Ty z kimś innym, przypadek?
      Jak dla mnie Źródło jest Przyjacielem rozumnym i kochającym które nie puściło świata samopas i działa i jeśli chcemy się przebudzić a Ono widzi, że my nie widzimy, to my wybieramy jako współtwórcy ale Ono samo doświadczenie wie jak stworzyć i to robi.
      Gdyby było tylko energią, jak wytlumaczyłbyś intuicję, miłość? To coś więcej niż wyrachowanie.

  12. Serce i umysł muszą zostać wprowadzone w doskonałą równowagę, zanim uda się osiągnąć prawdziwe myślenie lub prawdziwą duchowość. Najwyższą funkcją umysłu jest rozum; najwyższą funkcją serca jest intuicja, proces wyczuwania nie wymagający normalnej pracy umysłu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s