Demon Amon (grafika z: Jacques Collin de Plancy, Słownik wiedzy tajemnej, 1863)

Od dziś zmieniam taktykę. Postanowiłem, że im więcej ataków na mnie, tym częściej będę o tym pisał. Przed chwilą astralne menele tak podkręciły moją przyRODnią siostrę, że dostałem od niej podwójną dawkę energii nienawiści prosto pod ziobro, czyli w splot słoneczny. Nie mają już do mnie bezpośredniego dostępu, więc do ataków na mnie wykorzystują najbliższych mi strażników matrixa, czyli moją RODzinę.

Atak rozpoczął się od momentu, gdy zacząłem jej wyjaśniać źródłosłów terminów „amen” oraz „poganin”.

Zachęcam Czytelników do wałkowania tych tematów w najbliższych tygodniach. Niech astralne menele widzą, co zwojowały na przestrzeni swoją głupią akcją 🙂

Katolicy pękają… 😉

Wolnym Ludziom sława!

TAW

16.10.2021, 21:07

*

https://en.wikipedia.org/wiki/Amun

https://pl.wikipedia.org/wiki/Amon_(demon)

Egipski bóg Amon-Ra (grafika z: Jean-François Champollion, Panthéon égyptien: collection des personnages mythologiques de l’ancienne Egypte d’après les monuments, 1823)

1 017 myśli w temacie “Katolicy pękają…

      1. W Tureckiej mowie zwą nas Lahami, a Niemców – Niemcami😁
        Ale teraz mieli wprowadzoną poprawność polityczną i Lehia to Polonie, a Niemcy Algemanie. Wiedzą, że było królestwo Lechii oraz kto im dał łupnia pod Wiedniem

      2. W Tureckiej mowie zwą nas Lahami, a Niemców – Niemcami😆
        Dobre 👍 Ja ostatnio wyczytałem, że husaria miała to samo znakowanie koni co Sarmaci.

      3. Jeśli znakowanie rozpalonym żelazem, to nie jest to obyczaj z repertuaru Rdzennych Słowian, lecz już gadzia wrzuta w umysł zbiorowy wolnego niegdyś Ludu Ziemi. Tej Ziemi.

        Wszystkie Ludy Rdzenne zostały z czasem zdegenerowane. Dopiero teraz (kilka lat temu) ruszył kosmiczny proces stopniowego odzyskiwania pierwotnej matrycy naszego DNA. I proces ten może potrwać nawet kilkaset lat. Choć równie dobrze może i przyspieszyć, gdyż wszelkie potencjały będą teraz (już są) coraz bardziej zmienne.

      4. Teraz się zastanawiam, czy to były malowane znaki, czy wypalane, poszukam dziś i napiszę, mam książkę w domu. Zgadzam się, wypalanie skóry zwierząt nie jest naturalne.

      5. Konie były piętnowane, to chyba wypalane, a chodziło też, że niektóre herby szlachty są jak tamga dawnych sarmatów (znak własności umieszczany na koniu, piętno końskie).
        A to z książki Radosław Sikora „Husaria duma polskiego oręża” dla zainteresowanych.

      6. Mam kilka dedykowanych książek Sikory, to najlepszy badacz husarii, który podniósł należną jej, unikalną w historii świata rangę o dwa poziomy. Znamy się poprzez FB, niestety jeśli chodzi o kwestie starożytności Lechii czy resety, to póki co mur. Pomijając to, odważny i kreatywny patriota z dużym wpływem na wielu Rodaków.

      7. „Mam kilka dedykowanych książek Sikory, to najlepszy badacz husarii, który podniósł należną jej, unikalną w historii świata rangę o dwa poziomy”.

        Podzielam twoje zdanie Czciborze, dodam, że książki są pięknie wydane.

      8. To prawda. Sikora to prawdziwy Sarmata. Ma sporo fajnych fot w adekwatnym odzieniu. 🙂 Ma dumę, charakter i werwę Lacha. W jego kręgu czytelników i dyskutantów na FB (sporym), jest grupa „lechicka”, ale niezbyt poważnie traktowana. Pamiętam też głupawe uwagi oponentów, i po tym się już stamtąd wyłączyłem.
        Podkreślam jednak, że Radek Sikora ma świadomość statusu okupacji chazarskiej i robi swoją dobrą robotę.
        Pamiętam jak kiedyś czekaliśmy w poruszeniu na film o Odsieczy Wiedeńskiej, a potem był zimny prysznic… 🙂

      9. Ja czekałem na „ zrodzeni do szabli” i też liczyłem na więcej. Pozdrawiam całą tawerne dziś dużo pracy 👍😉💪🙏.

  1. Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. Mt 15.21
    Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. (Mt 24, 29-30)

    1. Katoliku po prostu opisujesz wybuch Thiry na Santorynie i tyle. Popioly wulkaniczne zaslonily niebo a kawalki wulkanicznych „kamieni” wiatr poniosl az na Mezopotamie i tyle.To byl gigantyczny wybuch i tez gigantyczna fala tsunsmi ktota zalala sybrzeze Afryki Te opowiastki istnialy przez wiele pokolen a tym bardziej bylo to opisane w literaturze zebranej w Bibliotece Aleksandyjskiej gdzie Zydzi je studiowali razem z innymi „filozofami” tamtych czasow.Jak dzialala ta Biblioteka tez opisuje Swiderkowna. Gdy Biblioteka zostala podpalona to wszystko zniknelo i Zydzi udaja wszechwiedzacych.

      Zreszta wszystkie plagi egipskie to tez opis skutkow wybuchu Thiry. Ale Zydow tam wtedy nie bylo. To nastepne opowiesci przejete.

      A wiecie skad opowiastka o smarowaniu drzwi krwia koziolka? Bo koziolek byl swietym zwierzeciem Egipcjan i zaden by jego krwia drzwi nie posmarowal.

    2. Tak Vinca
      katoliku Drogi

      Cała Wedza – Weda została zaaresztowana..

      Ponad 80 km dł / szer nie wiem – w wa…tykanie zawiera skradziona
      łac. Bibliotheca Alexandrina) – największa biblioteka świata starożytnego, istniejąca w Aleksandrii, założona przez Ptolemeusza I Sotera.

      Drogi katoliku przedsoborowy .
      Niech cię wpuszczą do tej biblio..teki na parę lat..
      Zapewne zdumiałbyś się jaki byłeś naiwny. Jak dziecko we Mgle.
      Zdrawiam Błogosławię

    3. Ucisk jest i gwiazdy już spadają. Ostatnio słuchałem Jackowskiego i napomniał coś, że Morawiecki plus cztery inne gwiazdy, mają plan ewakuacji na wypadek gdyby obecne plany im nie wypaliły 😉

      1. Jackowski stale mówi to samo i nic się nie sprawdza.
        Nie słucham tych czarnych wizji.

        Lubiłam, jak opowiadał o życiu i poszukiwaniu zaginionych.

      2. Sprawa jest prosta: jak ktoś, kto na co dzień grzebie w trupach, może mieć dostęp do wyżejwibracyjnych fraktali informacyjnych?…

        Poza tym tak medialny gość jest też z pewnością technologicznie programowany, tzn. mogą mu robić wgrywy w pole. Zresztą wszystkim nam wgrywają co dzień z Księżyca, głównie w czasie snu. Max Spiers mówił, że programowanie rozpoczynają po 3 w nocy, dlatego tak wielu z nas jaźń wybudza w tym czasie.

        Ostatnio rozmawiałem z fanką pana Krzysztofa, która traktuje go jak boga. Nie docierały do niej moje powyższe argumenty. Prywatnie też bardzo lubię pana Krzysztofa, bo to cholernie sympatyczny gość i marzę o tym, by zaprosić go kiedyś na drinka.

      3. Podpisuję się pod tą opinią wszystkimi kończynami i warkoczem👍

        Wykorzystują tę medialną popularność i dobroduszność pana Jackowskiego i puszczają mu czarnowizje, które on w dobrej wierze puszcza do ludu. A jest, jak TAWie napisałeś.

      4. Wcześniej go nie słuchałem a ostatnio odsłuchałem dosłownie może ze trzy i tak jak to piszesz gdy opowiadał o życiu i tak pod kierunkiem bajek na dobranoc ale przy ostatniej jego opowieści przerwałem odsłuch bo nie przeszkadzać to zaczęło.

      5. Pilnuj teraz swą antenkę ukochana ma uruchom więc owal swego serca i otocz nim cały dom byś i ty doświadczenia tego daru Taw-a kosztować nie musiała.

      1. Pagane znaczy konkretnie: wieśniak z gór.
        Na początku ( tj po +- 80r n.e.) było wiele odmian chrześcijaństwa.
        Każda grupa miała swoją ewangelię i swojego ” biskupa”, który był jednym spośród grupy i miał normalną rodzinę i pracę zarobkową, jak każdy inny. A potem, po 325 r. kiedy powstał katolicyzm zaczęło się jednoczenie tych grup, które polegało na tym, że siepacze Justyniana zwani zakonnikami, siłą narzucali nową wersję ( jedynie słuszną) wiary, a niepokornych zabijali.
        Uciekały więc ocalałe grupy tych pierwszych chrześcijan w niedostępne tereny, najczęściej góry,aby tam z rodzinami po prostu ocalić życie. Z czasem pagane, spolszczone: poganin zyskało pejoratywne znaczenie i zaczęło oznaczać niewiernego albo innowiercę.
        Część odłamów przetrwało jeszcze kilka wieków, a nawet i teraz jakieś ( nieliczne) jeszcze są. Najliczniejsi są chyba Koptowie, ale inni też jeszcze gdzieś tam na wschodzie wegetują, choć bywają to grupy po kilkaset albo i kilkadziesiąt osób.
        Co nie dał rady wytępić katolicyzm, wytępił islam.

      2. „A „poganin” to tyle, co TAW”
        —————-
        🤭🤭🤭A wedlug RiS TAW znaczy po prostu Towarzystwo Adoracji Wzajemnej😜😂😂😂

      3. Droga Kalino, TAW nie jest poganinem, TAW to wiedza stworzenia w drodze dokonanej łączeniem. Poganin zaś to brak pełni doskonałości kreacji przeciw sile przeciwu.

  2. Wykorzystują rodzinę do ataków.

    U mnie, na przykład, ataki astralne ze strony członków rodziny ustały, gdy ci się zaszczepili. Paradoksalnie teraz mam lepsze relacje, na przykład z moja mamą, niż wcześniej.

      1. Wiesz TAWie, ja tez nie wiem, czy u mojej siostry wszyscy sie zaszczepili, czy tylko załatwili sobie wiadome „paszporty”. O pewnych rzeczach przez telefon sie nie mówi i w mejlach nie pisze, a mamie mogli prawdy nie powiedzieć, aby się nie wygadała.

      2. Dokładnie. Poza atakami ciemnych z zasadniczej wściekłości, trwa teraz zintensyfikowane polowanie butów demonicznych na ciała nieszczepione jako że szczepione to już marne kwatery. Wszyscy mamy jakieś swoiste Westerplatte zatem, z tej czy z owej przyczyny.
        No… Tylko z innym zakończeniem. 😏

      3. „Czytałam gdzieś o człowieku który ogłosił się bezpaństwowcem i swój kawałek ziemi zgłosił i ogłosił jako
        Wolną Ziemię z własną Flagą..”

        Jakbym siedziała z tyłkiem w jednym. Miejscu, może zrobiłabym to samo.
        Ale jeszcze na razie jestem w drodze.

        Teraz odkryłam niedawno, że nie mam paszportu. I tak poruszam się, jak się okazuje, bez niego miesiącami.
        Nikt mi nie ukradł. Myślę, że jak kiedyś spałam na górze poduszek, kołder i kocy, niczym księżniczka na ziarnku grochu, musiał gdzieś tam w tym całym kramie się zawieruszyć.
        Pozostaje mi wiedzieć, że nikt przez następne miesiące nie zażyczy sobie oglądać niby mojego dokumentu, no bo ten paszport to faktycznie nie ja.
        Zawsze mogę pokazać język albo Deklarację Wolnego Człowieka.
        Na pewno nie zacznę chodzić kanałami🤣🤣🤣

      4. A tu taka ciekawostka. Mąż oświadczył mi wczoraj, że brat go zaskoczył (brat podwójnie zaszczepiony). Przytulił go. I ogólnie od jakiegos czasu stał się bardziej otwarty. Ja go widuję raz na jakiś czas, wiec nie mam punktu odniesienia, mąż częściej. Moj szwagier raczej zachowuje rezerwę w kontaktach z ludźmi, co nie znaczy, że nie jest uczuciowy, po prostu nie jest wylewny jak mój mąż, wiec ta zmiana zaskakuje.

    1. U nas to nie działa. Jedna osoba dotąd dość umiarkowana nabrała po szczepieniu wścieklej i wulgarnej agresji, a druga jest jeszcze gorsza, ale cokolwiek ją podczepia, podwaja jej siłę fizyczną i nie pozwoliło się szczepić.

    2. Kalino, jak mam taki dziw w mojej pracy. Jak wiecie, pracuję tam od lipca, więc nie wiem, jak się ludzie przed zaszczypaniem zachowywali, bo jak przyszłam, większość była już „po”. Ale.. koleżanka z biura powiedziała mi, że nie poznaje innej koleżanki, która nagle zrobiła się prawie serdeczna… dużo mówi, też o prywatnych sprawach, wcześniej była mrukiem… inne z kolei zrobiły się złośliwe, ale z nimi mam mało kontaktu.

  3. Jak słyszę słowo poganin, to od razu pojawia mi się w duszy Missa Pagana Steda.
    A Gloria sama się śpiewa :

    Gloria

    Chwała najsampierw komu
    Komu gloria na wysokościach?

    Chwała najsampierw tobie
    Trawo przychylna każdemu
    Kraino na dół od Edenu
    Gloria! Gloria!
    Chwała teraz tobie, słońce
    Odyńcu ty samotny
    Co wstajesz rano z trzęsawisk nocnych
    I w górę bieżysz, w niebo sam się wzbijasz
    I chmury czarne białym kłem przebijasz
    I to wszystko bezkrwawo – brawo, brawo
    I to wszystko złociście i nikogo nie boli
    Gloria! Gloria! Gloria in excelsis Soli!

    Z słońcem pochwalonym teraz pędźmy razem
    Na nim, na odyńcu, galopujmy dalej

    Chwała teraz tobie, wietrze
    Wieczny ty młodziku
    Sieroto świata, ulubieńcze losu
    Od złego ratuj i kąkoli w zbożu
    Łagodnie kołysz tych co są na morzu
    Gloria! Gloria! Gloria in excelsis Soli!
    Z wiatrem pochwalonym teraz pędźmy społem
    Na nim, na koniku galopujmy polem

    Chwała wam ptaszki śpiewające
    Chwała wam ryby pluskające
    Chwała wam zające na łące
    Zakochane w biedronce

    Chwała wam zimy wiosny lata i jesienie
    Chwała temu co bez gniewu idzie
    Poprzez śniegi deszcze blaski oraz cienie
    W piersi pod koszulą – całe jego mienie
    Gloria! Gloria! Gloria!

    1. Anamiko 💏 dziękuję za przypomnienie mi tej cudownej pieśni nad pieśniami🌹 bo to, co najcenniejsze, w sercu, w piersiach mamy, szkoda tylko, że nie wszyscy o tym pamiętamy i za marnościami, błyskotkami matrixa jakże często zabiegamy.

      To mnie bardzo smuci, gdy oglądam ludzi którzy sami idą na zatracenie, myśląc, że się bogacą.

      1. A proszę bardzo, Kochana SłowiAnko 👨‍❤️‍💋‍👨🌹😘
        Tak, znam tu takich, którzy pracują do upadłego, żeby jeszcze jakiś cel mieli, ale chodzi tylko o klejenie pieniędzy😮😲

    2. „Jak słyszę słowo poganin, to od razu pojawia mi się w duszy Missa Pagana Steda”
      ————–
      A mnie słowo poganin przywodzi na myśl wirtuoza Paganiniego

  4. Koniec świata może być w każdej chwili, bo Wiary już nie ma. Pomyśl o wieczności. Masz do wyboru niebo albo piekło. Nie dbasz o zbawienie duszy?

    Gdy jednak przyjdzie straszliwy dzień gniewu Bożego:

    „Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas!” Łk 23:30

    http://tradycja2012.blogspot.com/

    katolik

    1. Nie ma nieba, nie ma piekla. Prawe dusze juz zostaly skopiowane i sa juz daleko od Ziemi. Czasami czytamy tu opowiadania o czyms, czego nie ma na Ziemi. Wyglada na to, ze to dusze skopiowane sa splątane kwantowo z tymi na Ziemi i przesylaja im obrazy i mysli.

      Katoliku, jesli Twoja dusza nie ma tam kopii, to po prostu wkrotce przestaniesz istniec, tak jak o tym mowili nasi Slowianscy przodkowie. Dusze, ktore wyrzadzily zlo, byly kasowane, reszte czekala reinkarnacja.
      Dusze skopiowane wroca na Ziemie za kilka tysiecy lat i odbuduja tu zycie.

      1. A co powiecie o fragmentaryzacji duszy, bo nie rozumiem tego. Ponoć właśnie teraz, w tym czasie PRZEMIANY, przyciągamy do siebie wszystkie rozproszone cząstki.

      2. Dusza przejawia się w kilku-kilkunastu-kilkudziesięciu wcieleniach jednocześnie.

        Natomiast to, o czym piszesz, to fragmentaryzacja umysłu lub świadomości. Umysł zostaje w matrixie systemowo rozszczepiany istotom ludzkim poprzez fundowanie im traum. Poskładanie umysłu i świadomości nie jest proste, bo traumy zapisują się aż w samym Rdzeniu wszechbytu, czyli w tak zwanym Źródle.

      3. „Dusza przejawia się w kilku-kilkunastu-kilkudziesięciu wcieleniach jednocześnie”
        ————-
        Idąc za tokiem myślenia, Dusza z pewnością doświadcza JEDNOCZEŚNIE mniej lub bardziej ewolucyjnych wcieleń. Nasuwa się wiec pytanie. Czy najbardziej ewolucyjne wcielenie jest w stanie niejako oddziaływać na te mniej ewolucyjne i pomóc w procesie ZMIANY? Albo odwrotnie. Czy mniej ewolucyjne wcielenia torpedują proces najbardziej ewolucyjnego wcielenia? Albo… wszystko się miesza w jednym wielkim worku, stad trudności, powracanie do starych nawyków, zachowań, trzymanie się starych przekonań itd.

      4. Na temat dzielenia i kradzenia części Duszy > Nic z tego, to nie jest takie proste, aby ją poskładać, a new age nie ze mną, a nią jest nawet Szamanizm dotknięty w wielu kwestiach.

        .https://www.youtube.com/watch?v=hwLRy8dSjtY

        Odnośnie odcinka. Moja Dusza tu od dawna krzyczała, że Prawo Kosmiczne ma zostać zmienione, bo jest nieludzkie i miałam na myśli, czy też darłam gardło do tzw. Rady Galaktycznej. Po czym usiadłam i się dziwiłam, co ja gadam w sumie, cóż Dusza pamięta. Czy im się to podoba, czy nie. Dopiero potem zakumałam: co na Górze, to na Dole. Nasze prawo jest tak skonstruowane, że w zasadzie każdy przepis można obejść. Kwestia kumatego Prawnika. No to posłuchajcie, jak to działa u Góry i zrozumiecie, jak można obchodzić karmę. Co na górze, to na dole. I jak się bawią ludzką percepcją, i skąd MI to wiesz? Domyślcie się. Jednakże tknęli nie ten dom, co trzeba. Nie mam na myśli wojen itd., bo z tego wyrosłam, to niczego nie zmieniło i nie zmieni. Zmieni to Nowe Prawo. I ja je tam zmienię, Grobale jedne. Tu dowiecie się też, jak was w koło karmiczne wkręcają i ile macie do powiedzenia. Dlatego mówię, przepracujcie poczucie winy. Wierzcie lub nie. Bo to nie ma dla mnie znaczenia.

        Którejś nocy słyszę takie insynuacje 😉 dołącz do nas. Tu zawsze byli zarządcy i będą. Takie to jest. Coś na zasadzie bydłem trzeba zarządzać i idiotami. Ale mi kuwa ofertę złożyli. No to tak posłuchałam i se myślę: spier….ć mi stąd i to się jeszcze okaże. Moja Dusza mówi też coś takiego. Część Istot odeszła od Rady Galaktycznej, nie chcąc brać udziału w tym, do czego zaczeło dochodzić, w tym momencie stali się odstępcami 🙂 i nie mają już opieki oraz tzw. ochrony. Resztę dopowiedzcie sobie sami. Oczywiście nie mówię, że to jest prawda absolutna. Dzielę się tylko pewnymi kwestiami. Bo ze mną to już im nic nie przejdzie .

        Dobrego Dnia Życzę wszystkim

      5. A, i jeszcze dodam pewną kwestię. Słuchając ostatnio Joanny Rajskiej, tak to się jakoś u mnie dzieje, że nagle coś mi się otworzy i Dusza mówi, powiedziała coś takiego: „ukradli dorobek ewolucyjny ludzi i na nim bazują, a teraz przylatują i jeszcze mi Qrwa śmią obrażać ludzi”. No i proszę, w istocie tak jest. Jak ja wiem tyle, co wiem, to soory, ale mi się już ulewa od tego jeżdżenia po ludziach. Nie podoba się? To wypad stąd! Będą mi tu mądralinskich udawać. Kuwa nie gadam z nikim, kto upokarza inną istotę (człowieka), co najwyżej w końcu w banię może ode mnie dostać i nie nie będę za to przepraszać nikogo, może wtedy coś komuś rozbłyśnie w tym umyśle. Dusza może się rozpaść całkowicie i wtedy przechodzi na tzw. dorobek przestrzeni. Część Istot może ją sobie wtedy wziąć i ewoluować dalej. Ten mechanizm jest też opisany w HiperFizyce. Nie wiem, na ile to prawda, nowy zarządca to prawdopodobnie Rasa Owadzia Czarne Pszczoły i nie wiem czemu, ale mi się to kojarzy z filmem Jupiter .

  5. Iw, obejrzałam te filmy z Google Earth z rosyjskiego kanału, które zapodałaś. Niektóre formacje skalne, te widziane z lotu ptaka, przypominały mi olbrzymie skamieniałe zwierzęta. Dopatrzyłam się tam m.in. ogromnego krokodyla (aligatora).

  6. Jeżeli kogo interesuje, to niedawno spisałem dwa kolejne opowiadania: https://mojeopowiadania.weebly.com/opowiadania.html
    Na dostępnej po najechaniu na sekcje Opowiadania liście będą to dwa ostatnie. Szczególnie polecam właśnie „Ostatni będą pierwszymi”. Jakoś tak się przydarzyło, że koreluje ono z tematyką audycji pani Joanny Rajskiej (https://www.youtube.com/watch?v=o_QPfYJIdNM) oraz pana Romana Nachta (https://www.youtube.com/watch?v=LV-na0Qsh0o). Czyżby była to sprawka onych wzmiankowanych przez panią Joannę informacyjnych ciągów, które uderzają w każdego, zakotwiczając się w tych, w których znajdują punkt zaczepienia, czyli odpowiednie Treści (to już moja interpretacja). Następnie każdy dotknięty, jeżeli taka wola, może się nimi we właściwy dla siebie sposób podzielić.

      1. Może to, że pokłóciłeś się z siostrą to moja wina, że odezwałam się na blogu. Zanim poszłam spać myślałam o swojej siostrze tej ukłutej. Ona też chodzi do kościoła i jest bardzo, religijna. Tylko, że mi to nie przeszkadza. Nie chcę z Nią wojować czy się kłócić. Nie każda wiedza jest dostępna dla wszystkich. To wygląda jak gadał Dziad do obraza. Z moją straszą siostrą łączą mnie piękne chwilę. Ona uczyła mnie matematyki, zabierała w góry na piesze wędrówki, śpiewałyśmy Roxette na całe gardło i uciekałysmy przez balkon na dyskoteki bo Mama nie pozwalała. Z Nią grałam w karty i Ona całą noc potrafiła bez słowa mnie tulić jak zerwałam z pierwszym chłopakiem. Pozwalała mi czytać swój sekretny pamiętnik i wymieniałyśmy się kolejnymi tomami „Ludzi z krainy Lodu” Z Nią się wyprowadziłam z domu zaraz po maturze na wynajmowane mieszkanie i ja byłam świadkiem na Jej ślubie. Wiem, że te chwile były i już nie wrócą, ale pielęgnuje je w sobie i zarazem tworzymy na bieżąco nowe chwile. Nie potrafiłabym Jej powiedzieć spadaj zaszczepiony brudasie. Nie wiem ile nam zostało jeszcze czasu, Mąż ma niebezpieczna pracę a może to ja pierwsza umrę? Zdenerwowała Cie siostra nie wiem czy wpływ miała moja siostra na to bo przecież wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni i jesteśmy jedno. Jeśli odczuwasz, że tak jest proszę Cie napisz.

      2. Spoko, to nie ma nic wspólnego. Siostra mnie nie „zdenerwowała”, tylko podkręcona przez byty astralne wpadła w szał (kiedy jest w szale, ma kompletnie odcięty umysł, a jej ciało jest przejęte; gdy dochodzi do siebie, nie pamięta, co robiła w szale) i dwukrotnie przejechała potężną wiązką energetyczną po moim splocie słonecznym. Sam jestem sobie winien, bo niechcący otworzyłem portal, i się porobiło. Na przyszłość muszę uważać, bo to są bardzo niebezpieczne sprawy, szczególnie przy kwadraturze Słońca do Plutona i koniunkcji Księżyca z Neptunem.

        Generalnie, dziś się będzie działo na przestrzeni…

      3. Ta, moja chrzestna w takiej obronie rzuciła w moją stronę z wielką złością, „co ty kur,,,wa pierdo…lisz” ha ha …W ustach wyznawczyni miłującego i miłosiernego, modlącej się na różańcu przez większość dnia to dość szokujące:) Na szczęście relacje nasze nie uległy pogorszeniu:)

      4. Moja siostra bardzo udziela się w kościele jest tak naprawdę na każde zawołanie ks. z Ich parafii. A ks. bardzo źle Ją traktuje chociaż niby się przyjaźnią wiele razy mi opowiadała różne sytaucje. Ostatnio ks. powiedział, że chciałby już iść na emeryturę ale jeszcze 10 lat mu zostało najlepiej to zmieniłby pracę tylko kto Go zatrudni i w ogóle to nic mu się nie chce. Obserwowałam cały czas jak mi o tym opowiadała i się zastanawiałam kiedy się zorientuje, że coś w tej opowieści jest nie halo. No bo jak emeryturę? Traktuje kościół jak zwykła firmę, a gdzie Jego powołanie sobie myślę, ale siostra o tym nie pomyślała. Ale parę lat temu też ten sam ks. opowiadał jak to jechał w autobusie na wakacje po cywilnemu i wywiązała się rozmowa z pasażerami. W którymś momencie, ktoś zapytał Go czy jest księdzem a On sklamał, że nie bo chciał mieć spokój, ale później tego żałował. Też siostrze nie dało to do myślenia. Ja nie chodzę do kościoła nie przyjmuje sakramentów, ale wiem, że Jezus jest i znajomości z Nim się nie wyprę. Pomógł mi i to wiele razy. Pomógł mi wtedy kiedy najbardziej Go potrzebowałam.

      5. Parę lat przed śmiercią Ojca mocno się z Nim pokłóciłam. W niedzielę rodzina była po kościele na obiad zeszli się do Rodziców. Przyjechaliśmy też Ich odwiedzić. Ponieważ mój Tata miał bardzo trudny charakter za życia, typ człowieka wszystko wie najlepiej bardzo kłótliwy i nie dający sobie niczego wytłumaczyć. Tego jednego jedynego dnia nie wytrzymalam i było bardzo ostro wygarnęłam mu wszystko od A do Z a na koniec trzasłam drzwiami i tyle mnie widzieli. Tego dnia po moich nerwach i krzykach, nagle rozpetala się burza, aż studzienki nie nadążaly i wiele ulic w Zabrzu zalało. Pod wieczór zadzwoniłam do siostry, żeby Ja przeprosić, że byli świadkiem takiej awantury a Ona tylko powiedziała wiem, że Ci się ulało, ale już jest dobrze i będzie tylko lepiej.

      6. Nie odzywałam się z Ojcem przez dwa lata On uparty a ja jeszcze bardziej. Pierwszą Wigilię przeżyłam bardzo no bo taka duża rodzina niby miałam Męża przy sobie, ale bez Rodziców to nie to samo. I poprosiłam wtedy Jezusa o pomoc. Wcale nie o to żeby się pogodzić z Ojcem co to to nie. Poprosiłam Go o spokój, chciałam być tak spokojna jak moja Babcia. I On mi dał ten spokój, doprowadził do tego, że na rok przed śmiercią Ojciec do mnie pierwszy zadzwonił. Przyjechałam do Nich już sama bez świadków, bez widowni, długo rozmawialiśmy.

      7. I kiedy szedł na operacje pierwszy raz w życiu mnie pobłogosławił tak z miłością szczerze i od serca. Od operacji pożył jeszcze kilka miesięcy, ale zmienił się na lepsze. Siostra ta która nigdy z nikim się nie kłóciła miała jakieś dziwne awantury z sąsiadami – bo przeprowadzili się na nowe mieszkanie. Dała się wciągnąć w awantury donosili na siebie nawzajem do straży miejskiej. A Tata przed śmiercią powiedział Jej dziecko ja Cie bardzo proszę odpuść im, nie klóć się najważniejsza jest miłość do drugiego człowieka. Parę dni później zmarł. Ale cieszę się, że dożyłam i widziałam Jego przemianę cieszę się, że nam pobłogosławił, że zostało mu pokazane co jest ważne w życiu. Może tylko szkoda, że tak późno. Czy to byli kosmici, podczepy czy co nie wiem. Wiem, że prosiłam Jezusa o spokój i Go dostałam. Pogodził mnie z Ojcem przed śmiercią. Nie wiem jak bym dzisiaj żyła z myślą, że ostatnie słowa jakie ode mnie usłyszał to były same bluzgi?

      8. „Ostatnio ks. powiedział, że chciałby już iść na emeryturę, ale jeszcze 10 lat mu zostało, najlepiej to zmieniłby pracę, tylko kto Go zatrudni”.

        Jak się zaczeła plandemia i ludzie nie chodzili do kościoła, jeden ksiądz, dzielny czlowiek, poszedł do pracy do firmy transportowej. Nie narzekał, tylko po prostu zabrał się do pracy. Ku swojemu i wiernych zadowoleniu.

  7. Dziś poszłam spać po 3…Ok. 4:30 obudziłam się nagle z bijącym sercem, zatykało mnie jak po dłuższym biegu sprintem…A we śnie rzeczywiście uciekałam przed jakimś mężczyzną który mnie napastował, uciekałam z jakiegoś pomieszczenia, przez szklane drzwi. Wyrwałam się z mocnego uścisku, bo mnie złapał i uciekłam na zewnątrz nie patrząc, że jestem w samej bieliźnie…Uciekałam tak szybko, że efekt po przebudzeniu był fizyczny jakbym uciekała naprawdę, no ale udało się choć ta bestia wybiegła za mną na ulicę…Sznureczki, kokardki czerwone a tu zong…😁😁Jadę do męża, robię szarlotkę i jadę…nie mam tam kompa, więc poczytam Was jutro…
    Kochani jesteście WSZYSCY – myślę o tych dziś, którzy tu nie zaglądają już a może tylko nie piszą, czy zdrowi, czy wszystko dobrze? Dobrej niedzieli Kochani, takiej spokojnej i pełnej światła…

    Droga RiS…Szczepany czy brudasy, namaszczeni(choć to drugie mnie też się nie podoba) to słowa zastępcze, nie mające nic wspólnego z ujmowaniem godności ty osobom, choć może się tak zdawać, po prostu nie nazywamy pewnych złych rzeczy, stanów tak jak nazywane są w przestrzeni, by nie potęgować energetycznie tego czegoś – słowo ma moc! Ale też może dlatego by ciemni nie czepiali się tego BLOGA…Dobrze już – zdrawiam 😍

      1. 4.41 gorowanie Betelgezy… Czyli najciensza warstwa atmosfery, ktora musza pokonac neutrina itd., a pole magnetyczne slabo chroni, bo slonce po innej stronie.

        Dzis znow byl calonocny wysyp, choc ciut lzejszy niz wczorajszej nocy. Ja sie tez przebudzilam wczesnie, ale kompletnie bez energii… Moze i nad moja miejscowoscia szly jakies wiazki.
        Wampiry nie bez powodu maja zlot w jaskiniach pod Alpami. Gdy stamtad wyleca, bedzie znak, ze jest lepiej.

      2. Dziś też miałam zły sen. Walnęli w czuły punkt. Z równowagi nie potrafią mnie już wytrącić, ale mam spadek formy fizycznej.

      3. Ja nie miałam żadnych koszmarów za to zobaczyłam w oknie Indianina, który siedział ze skrzyżowanymi nogami przed namiotem. Po Jego prawej stornie siedział wilk. Ten wilk był tak duży, że równał się swoim wzrostem z tym namiotem i cały czas rósł, nagle w brzuchu wilka pojawiły się drzwi takie pół okrągłe. I tak jak się ten obraz pojawił tak i nagle znikł. Santa to satan? No nie wiem może za dziecka Mój Mąż był szatanem, teraz już mu trochę przeszło 🙂. Jeżeli to jest jakaś aluzja do ksywki Santi. Tak Go nazywali od najmłodszych lat ja do Niego zawsze mówię Kochanie. Lucyfer to światło? No tak to w Lucyfera wierzymy a w Jezusa już nie? A skąd wiecie, że to Was ktoś nie zwodzi? Skąd wiecie kto wkłada Wam myśli i obrazy do głowy? Jesteście pewni, że na 100% Wy to Wy? Że macie kontakt ze swoją Duszą? Tawie napisałam Ci, że jesteś Drogowskazem i dobrze wiesz, że to jest prawda. Nie napisałam Mistrzu Przewodniku czy Wodzu. Wskazujesz drogę a każdy ma prawo wybrać, którą drogą chce iść. Jezusa też nie nazwałam swoim Mistrzem ani Przewodnikiem wiem po prostu, że Jest. Spotykam Go zawsze w innych ludziach. Przychodzi kiedy jest głodny a my w tym momencie mamy nadmiar jedzenia. Uwierz ciężko jest dać bezdomnemu który prosi o chleb, roladę szpinakową, sok z warzyw albo owsianke. Bo raczej tym sobie nie poje. A bezdomny jeszcze ani razu w moim życiu nie poprosił o pieniądze. Widzę to w ich oczach, że to jest On. Zło w oczach ludzi też widać tego nie da się ani ukryć ani zapomnieć. Pomógł nam gdy w Rumunii byliśmy skazani bez wody na weekend w temp. 38st pokazał nam wodę przez przypadkowego człowieka i obronił nas przed kradzieżą we Francji jak chcieli nam się włamać do auta. Pilnował nas bezdomny pies, który odstraszył złodzieji. Mogę tak wymieniać, ale nie o to chodzi. To jest moja historia i ja tak wybrałam zanim tu zeszłam na Ziemię. Nikogo do Niczego nie chce namawiać. Napisałam do Iwonki bo tak czułam, Iwonka nie wysyłałam Ci żadnych koszmarów, wręcz przeciwnie. Może to Wy dla mnie jesteście testem? Czy się Jego zaprę? Może ktoś mówi sprawdzam? Nie wiem. Co do świadomości innych to wiem jedno, że nie można przeskoczyć 2,3 klas do przodu. Każdy ma swój czas na naukę, doświadczenia i rozwój na to by zrozumieć po co tu zeszliśmy. Moja siostra ma cały pokój wypełniony książkami wszystkie przeczytane po kilka razy no i co z tego jak przed Nią wiedza jest niedostępna, jakby ktoś założył jej zasłonę na głowę. Nie mam na Nią wpływu bo ona jest w innej klasie.

      4. Też nad ranem, ale nie wiem, o której miałem sen: jadąc z kimś autobusem, równolegle do nas galopowało coś podobnego do konia, tylko z pięć razy większego. Był bardzo narowisty. Ot, taki sen…

      5. Ja, jeżeli się budzę, to zazwyczaj o 3:00 rano. Dziś śnił mi się maz i nasz wspólny znajomy. W tym śnie byłam tez ja. Pudla, popakowane cudze rzeczy, powyciągane filmy z kaset magnetofonowych. Czułam, ze na nich sa filmy rodzinne, a nie utwory muzyczne i pomyślałam ileż to czasu zajmie nawijanie z powrotem. Pamiętacie jak to się robiło? Ołówkiem

      6. RiS
        Ze słowem satan, spotkałem się w opowieściach o Enlilu i Enkim, tłumaczenia Z. Sithina i miało oznaczać zarządcę albo kogoś takiego.
        Natomiast słowo Santi, Santo, Santa, to święty.

        Ps „Ludzi lodu” też czytałem daaawno temu.

    1. Dzisiaj nie spałam ani minuty..
      Łysy rośnie . Zimno ..

      TAWie Drogi, to nie wiesz o tym, że atakuje ten kto się boi ?
      Kato…licy są teraz w wielkim chaosie.
      Dezorganizacja widoczna .
      Burzy się ich „świat”, w jakim Ich urządzili ..
      To proces. Taka przewalanka musi się do…konać..

      W mitologii greckiej Chaosem nazywano bezładną materię, z której powstał zorganizowany świat.

      Wszystko się ułoży.. BłogoSławię Wam . Zdrawiam

      Podpowiem, że zawsze mówię zagubionym i czującym,
      że tak Cię urządzili,…
      Taki Świat zastałaś w dniu Urodzenia..
      Teraz Sama poczuj i decyduj.. nie bój… Działa ..

      Dodaję w prezencie tako księgę
      popapraną przeze mnie flamastrem …
      z uwydatnieniem, wyłuszczeniem scen, wiecie jakich..

      Działa. Budzą się..

    2. „…choć może się tak zdawać, po prostu nie nazywamy pewnych złych rzeczy, stanów tak jak nazywane są w przestrzeni, by nie potęgować energetycznie tego czegoś – słowo ma moc!..”

      To nie jest rzeczywiste a nazywając coś, zatrzymujemy to, więzimy i takim to wciąż się dla nas objawia. Ale i więzimy w taki sposób siebie. Bo do nieba wstępuje się parami. Parą jest świat wewnętrzny i zewnętrzny.

      1. Pewnie dlatego że nie widzą porządku, chcieliby go kontrolować i porządkować, czym właśnie tworzą chaos.

      2. Dlatego kontrolę łączę z nieświadomym ego.
        A Chrystus nie kontroluje, bo to ktoś kto osiągnął świadomość taką, że już wie, że doskonały porządek już istnieje i najlepiej jest zaufać i poddać się temu.

      3. ,,Mój przyjaciel fizyk pisał pracę naukową na temat „Chaos deterministyczny, czyli czy Bóg gra w kości”. ”

        Zbierzmy wszystkie przejawy życia w jeden obraz, a zobaczymy Boga w naszym rozumieniu.
        A to i tak tylko będzie obraz jeden z tysięcy w Kosmicznej Galerii Sztuki, do której wykupiliśmy bilety na zwiedzanie jedynie parteru.

    3. Albo tak. Przebudzenie jest jak droga którą pokonujemy od dna oceanu do powierzchni. Załóżmy że drogę w dół już odbyliśmy a teraz jest czas na powrót. Po drodze w górę, przechodzimy przez różne odcienie szarości, od ciemności do światła. Co trzeba zrobić by się wynurzyć? – nic. Nurkował ktoś? Pewnie tak. Przestajesz się poruszać i automatycznie ciało jest wynoszone. Możesz machać dłońmi w taki sposób, że płyniesz w kierunku dna. Możesz założyć ołowiane buty i schodzić na dno albo trzymać się czegoś na dnie. Więc można też powiedzieć, że trzeba spełnić kilka warunków, by się wynurzyć ale wszystkie te warunki są balastem, który może przyczepić się tylko do świadomości. W jaki sposób? Np w którymkolwiek miejscu bym się nie znalazł, na dnie, w połowie drogi, na powierzchni, widzę taki świat na zewnątrz, jaki jest wewnątrz. Lustra są i na dnie i na powierzchni i w podróży. Jeśli w jakimś momencie patrzę w lustro i coś mi się w nim nie podoba i mówię: taki jesteś; to zaczynam więzić siebie w tym miejscu, mocą tworzyć „siebie” takim jak to określiłem. Czyli dłońmi świadomości uchwyciłem się jakiegoś szczebelka po drodze i zatrzymałem swoje wynurzenie. Kiedy człowiek wynurzy się na powierzchnię i nic już nie będzie oddzielać go od światła i deformować jego odbijanego JAM, kiedy znikną krzywe zwierciadła, wtedy ujrzy świętość i na zewnąptrz i wewnątrz.

      Mówi się, że ten świat nie jest rzeczywisty, nie istnieje, bo można go przyrównać do patrzenia w krzywe zwierciadło. To co w nim widzimy nie jest prawdziwe. Jeśli mówię że jest tak i tak i nazwę to np stwierdzeniem faktu, to staje się faktem dla mnie, moją prawdą, ale nie jest Rzeczywistością.

    4. Jest gdzieś fragment w którym Jeszua/Jezus mówi coś takiego, że jeżeli powiesz o swoim bracie że jest taki czy tak, winny jesteś.

      To by było właśnie o tym.

      Nazwij kogoś, kwiatka, psa, Przyjacielem albo bydlakiem, czyje ciało pierwsze to odczuje? Chodzi mi o wypowiadającego te słowa.
      Ci na „zewnątrz” z kolei, kwiatek i piesek są mniejsi to może one szybciej odbiorą tą energię i kwiatek uschnie albo rozkwitnie i piesek podobnie.
      Ludzie wydają się nie poddawać takiemu kodowaniu. Tzn ta druga osoba, bo nas samych to jednak dotyka. Przyroda się temu raczej poddaje, więc może właśnie to oznaczają słowa o tym że człowiek panuje nad innymi stworzeniami ziemskimi?

    5. Czasami coś czytasz, słyszysz i nie wiesz czemu ale coś ci w tym nie pasuje. Popatrzcie, umysł jeszcze nie posiadł racjonalnego wytłumaczenia albo wiadomość z serca nie została przezeń odebrana a jednak serce już wie.

      Dziś podjąłem się próby przełożenia tego odczucia na język pisany, dzięki narzędziu zwanemu umysł ziemski polski.

    6. Kiedyś TAW mieliśmy małe spięcie a po czasie napisałeś, że przyatakowałem Cię, już nie pamiętam co stwierdziłeś ale nawiazałeś do Twojego kolegi tirowca.
      Ja odpowiedziałem że o coś innego chodziło tzn o moje projekcje czy jakoś tak.
      Chodziło o to jak nazwałeś kogoś z tego forum i to mi się nie podobało. Chyba chodziło o zwrot „dupa wołowa” kojarzysz.
      Więc możliwe, że nie spodobało mi się w Tobie to co sam sobie robiłem – więziłem siebie – nazywając innych ludzi różnie, niefajnie.

      1. Każdy z nas zmaga się z jakimiś słabościami. Moją słabością jest mój Merkury w fazie wojowniczego Barana, co oznacza, że już w dniu zejścia na tę przepiękną więzienną planetę otrzymałem program rzucania „kurwami” po przestrzeni.

        (To nie usprawiedliwienie, tylko metaforyczny opis konkretnego programu) 😉

      2. TAWie Drogi – jak do kogoś nie docierają argumenty, to jak mu wytłumaczysz..
        To nie słabość. Ja też tak mam – jak tępy, że cierpliwości brak, to lecą „dzidy”.
        Dzisiaj wiem, że zależy Nam na Tej Osobie, żeby Była Świadoma.
        Kolega, Brat, Swat.. czy kto tam..
        Taki argument słowny działa.. jak armata..

        .https://www.youtube.com/watch?v=3bZ9ypZ_et4

        student Awas

      3. Brak cierpliwości jedynie dowodzi, że nie o „tępaka” przed nami chodzi a o tego który się w lustrze przegląda, dlatego i dzidy nic tu nie poradzą.

      4. Jakby nie było i „dzidę” odczuję na sobie i energię błogosławieństwa, wybaczenia, uwolnienia od programów, rozpuszczenia blokad.
        Jeśli kocham, to kto czuje miłość? Kto żyje wtedy w niebie?
        A jeśli nienawidzę, to kto doświadcza piekła?

        Można widzieć więcej niż człowiek obok ale na nic się to zda, jeśli to widzenie wytwarza we mnie więcej frustracji, a więc powiększa moje piekło.
        Ważne co z tym zrobię i jak się przy tym zachowam. Będę dalej rzucał dzidami i pozwolę wytrącić się z centrum swego wiru i pozwolić by prąd ciągnął mnie na dno, czy odnajdę w tym pokój – wejdę do oka wiru i wypłynę na wierzch.

      5. „Dzisiaj wiem, że zależy Nam na Tej Osobie, żeby Była Świadoma.
        Kolega, Brat, Swat.. czy kto tam…”

        Justynko, dziękuję Ci za te słowa, wiem, że nie do mnie, ale w końcu poczułam, że ktoś mnie zrozumiał 😘🥕🍒🍌🍎🍅🍋🥦 a studenta podeśle siostrze, niech też się pośmieje. Zależy nam na naszej Rodzinie, bo Rodzina to siła moc i miłość.

      6. Kochana RiS

        Kłócimy się dotąd dopóki nam Zależy..

        Póżniej wobec oporu przychodzi zobojętnienie z Naszej strony.

        Tutaj W TAWERNIE nie nazywam tego wro…gośc..ią…

        Póki Nam Zależy..

        Pamiętać warto że każdy jest Inny..
        Zależy od wielu czynników..
        Od Temperamentu – od Wychowania-
        od sytuacji zewnętrznej w RODzinie w kRAJu ect..
        Od Zdrowia Naszego i w RODzinie

        Zawsze warto wziąć poprawkę na Każdego CzłoWIEKa..Zdrawiam

        …ale do czasu..bo nas poKONAJą

        cyt.
        ”Nie dyskutuj z głupim bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i
        poKONA doświadczeniem..” Zdrawiam Droga RiS

        Wiem że piszę na skróty tzw.. ”dwie słowie..”
        Młodzi jesteście ale Światli. Dobrze że jesteście
        ❤ ❤ ❤

      7. Droga RIS.

        To tak jak Matka da klapsa dziecku. Bo jej zależy.
        Dziecko nie słucha tak długo aż się sparzy..
        ”Wkurw” przysłowiowy nie przychodzi znikąd .
        Pojawia się gdy ktoś na kim nam zależy lekceważy – ignoruje..
        ale do czasu.. Nam zależy,…

        ps. Kochani Skecz z Fronczewskim to nie jest ”komedia” –

        Ileż takich scen w życiu przeszliśmy z wypowiedzianymi
        ” Q…..mi…” – do czasu …

        Po czasie wracają i mówią – miałaś rację..

        Należy się zatrzymać – wejść w siebie – wsłuchać się w siebie..

        bo inaczej to wyjdziesz z siebie jak Cię doprowadzą do takiego
        wQ…..rwu”

        Głupota jest zakaźna – zarażliwa..

        Lepiej zarażić Kogoś Śmiechem Radością Błogością .
        BłogoSławię

      8. Sławku. Bierzesz wszystko dosłownie .
        Przecież ja metafory używam. Przenośni ..
        Żeby nie pisać przekleństw.. piszę w przenośni dzidy.. Zdrawiam

    7. Podsumowując

      Jeśli chcę się pozbyć np baraniego programu, to nazywając kogoś baranem, zakładam sobie/ utrzymuję się w baranich pętach i nici z wolności.

      Nie ważne jak to nazwę, oceną czy osądem, zrobię to sobie.

      Dla mnie jest to bezcenna wskazówka którą dziś sobie uświadamiam.
      No i warto przyglądać się wtedy swoim odczuciom, bo one też dużo mówią. To całe stwierdzanie faktu nazywane oceną, może robić to samo co osąd a o czym nie wiedziałem. Przeczuwałem że nie mam w tym pełnej świadomości ale zakryte to było przede mną. Dziś mi się to wyjaśniło i cieszę się, bo to mnie zatrzymywało.

      Fajnie jest 🙂

      1. Nie, nie, nie mieszajmy pojęć. Nie chodzi o nazywanie kogoś baranem. Programy, które metaforycznie opisuje zodiakalna faza Barana, to tyle co programy Marsowe, a więc: programy typu walka, nieokrzesanie, działanie szybsze od myślenia (czyli instynktowne),
        a rządzony przez Marsa Merkury skutkuje w praktyce używaniem w mowie i piśmie języka augmentatywnego, czyli mało dyplomatycznego, dosadnego, nieokrzesanego.

      2. Nie bardzo wiem o czym piszesz ale zauważyłem większą różnicę w mówieniu czy myśleniu: zachowujesz się jak baran a jesteś baranem, kradniesz a jesteś złodziejem. Tych pojęć nie chcę mylić.

      3. Dobra, widzę do czego zmierzasz.
        Moje barany są z małej litery a Twoje z Dużej, więc nie mieszamy albo nie łączymy. A i jeszcze mogę dać w cudzysłowie.

    8. Wiecie co.. u mnie też coś było i też po 4. Nie pamiętam, co mi się śniło, wiem tylko, że znowu chciałam krzyczeć do kogoś, kto był obok mnie, ale głos wiązł w gardle, gula i brak głosu. Ale tym razem się nie bałam, ani tego czegoś (miało męską postać), ani sytuacji. Wiem jedynie, że po przebudzeniu (4:33 była na zegarku) powiedziałam tylko, żeby toto spadało, bo się nie boję i nic mi nie są w stanie zrobić. Podczas przebudzenia (krótkiego) czułam moc. Czułam się bardzo silna, dumna, niezwyciężona i wiem, że powiedziałam to, co wyżej napisałam, czułam do tego czegoś jedynie pogardę… Snu wprawdzie nie pamiętam, ale wiem, że chodziło o jakieś dziecko. A słowa, które grzęzły w gardle, to „spadaj, nie boję się ciebie”… To coś blokowało wypowiedzenie tych słów, ale wystarczyło, że je w myślach mówiłam. I wtedy to coś opadło z sił. Telepatia działa?

      1. Znamienne jak bardzo ostatnio ciemni nasilili ataki przez sny. To bardzo dobry znak. 🔥

      2. Ula, mnie zatykało jak po wyczerpującym biegu, we śnie wiedziałam tylko, że mam uciec. Nie było we mnie strachu, ten by mnie zapewne sparaliżował, a ja miałam siłę wyrwać się z uścisku i mimo świadomości ziąbu na zewnątrz, wybiegłam z pomieszczenia, w którym byłam, nie obracając się za siebie. Ciekawi mnie, że drzwi w tym śnie były szklane jak w jakimś sklepie, no i nie były zamknięte na klucz, więc po naciśnięciu klamki – ustąpiły. Ten osobnik gonił mnie jeszcze, ale ja już byłam daleko i czując się pod pieczą, schowałam się za jakiś „budynek” i obejrzałam się wstecz, widziałam jak ten ktoś zatrzymał się – rozglądnął i odpuścił. A potem się obudziłam z uczuciem, jakbym rzeczywiście przebiegła sprintem kilometr co najmniej.

    9. Sławku, dla Ciebie, czytałeś? Gabriela Bossis „ON i ja”, LISTY STAREGO DIABŁA DO MŁODEGO
      Clive Staples Lewis,
      Z zapisków
      DON GUIDO BORTOLUZZI
      BIBLIJNA KSIĘGA RODZAJU
      ODSŁONIĘTA TAJEMNICA POCHODZENIA
      CZŁOWIEKA

      1. Ministrant… ja w wieku 14 lat dla pewnego ministranta nawet na majówki do kościoła chodziłam… 🤣🤣😉

  8. Dobry zwrot taktyczny swoją drogą…. W końcu musi być ten moment żeby sięgać do swej świadomości, woli i Mocy kreacji – i strząsnąć z siebie to prymitywne natrętne insektum mroku. Stoimy przy Ojcu. Tyle ⚡

    1. „Anasta” to najnowyszy, 10 tom z serii „Dzwoniące Cedry Rosji” –

      Nie pękamy.

      „Dusza nie odżywia się materialnym pokarmem, Władimirze, ale widzieć, słyszeć i czuć ona może tylko poprzez twoje ciało.

      Jeśli ciało choruje, na przykład, kiedy człowiek jest pijany, ona jest dosłownie uwięziona, nie może siebie przejawić ani realizować.

      Ona może tylko odczuwać i płakać nad bezużytecznym, zatrutym szkodliwymi płynami ciałem. […]

      – A kiedy człowiek śpi, jego Dusza nie odpoczywa?

      – Dusza – to energia.
      Żywy kompleks energii.
      Energii niepotrzebny jest odpoczynek […]”.

      Nie dopuszczam do siebie negatywnych myśli..

      Wiem, że wgrywają Nam nawyki myślowe ..
      Jak nie mogą się do Nas dobrać – dobierają się do Naszych Bliskich..

      Teraz wiem, jak przestawić się na pozytywne myślenie.

      Lekcje świadomie odrabiam..

      Dlaczego pozwa..lałam innym kierować swoim życiem?
      Bardzo do tej pory marnowałam swoją codzienność
      na cudze opinie.

      Moje Drzewo, które otacza nade mną opiekę, to Cedr ..

      Zawsze lubiłam czytać o Syberii ..

      Najważniejsza jest Nasza Aura, mówi Władymir Megre ..

      Click to access anastazja.pdf


      Zdrawiam

  9. Pochodzenie slowa „poganin” moze byc od wloskiego PAGARE, czyli placic. Gdy odmieniamy to slowo przez osoby, to jest „loro pagano”, czyli „oni płacą”. Moze to byc w znaczeniu „PŁACĄCY”. Przeciez jak Kosciol przejal majątki Słowian i nie tylko za to, ze odprawiano stare obrzedy, to zmuszono ich do placenia danin, czyli byli placacymi, a potocznie pospolstwem.

    A zawolanie AMON bylo po wielokroc wymawiane jako cos w rodzaju mantry w swiatyniach egipskich, gdzie odbijajac sie echem od kamiennych poteznych scian i filarow, musialo sprawiac piorunujace wrazenie. Chyba dlatego zostalo przejete przez raczkujace chrzescijanstwo.
    O tym zawolaniu Amon pisala np. badaczka papirusow Anna Świderkówna, i to dawno temu. Wydania jej ksiazek sa obecnie wznawiane.

    1. „Poganin po grecku ethnos, oznaczało przede wszystkim, że jakiś człowiek nie jest „swój” – jest obcy, bo należy do innego narodu i właśnie dla tego może być niebezpieczny.”

      1. Etnos moze byc z jednos, czyli swoj. Grecy gdzies tam potracili spolgloski z poczatku slow. Z woinos zrobili np. oinos, znaczy wino. Pierwsze podobne do naszego wina, to nowe juz nie wyglada na podobne.

      2. Nasi rządzący to też nie swoi, czyli poganie.😂
        A tu coś o tych poganach.

        „Jeśli oficerowie WP oraz policji kolaborujący dziś z terrorystami państwowymi, takimi jak łotr Morawiecki, czy Niedzielski, Szumowski (nie zapomnimy o tobie)Kaczyński i s-ka, forsującymi fałszywą pandemię oraz zamordyzm w Polsce, mają nadzieję, że wysługując się psychopatycznym agresorom, wrogom Ojczyzny i Rodakówi, ocalą własną skórę i dorobią kilka złotych przymykając oczy na hitlerowskie eksperymenty paramedyczne na polskich dzieciach, w tym niemowlętach, nie mówiąc już o podległych sobie żołnierzach i policjantach, to niech się lepiej uważnie przyjrzą casusowi amerykańskiego gen.Colina Powella.
        To nie byle pętak z kilkoma gwiazdkami, ewentualnie wspartymi na belkach – to swego czasu najważniejszy trep w USA oraz na całym świecie. Podobnie sprawa ma się z „ekspertami” typu pseudo-profesor Simon, czy Horban, a także z czołowymi dziennikarzami, którzy zasłużyli na stryczek razem z Niedzielskim – na nich też przyjdzie czas, kiedy okażą się już zbyteczni, ręka, która dzisiaj ich karmi jutro poderżnie im gardła.”

        Całość czytaj na blogu globalne info.

      3. Słuszne wioski, nawet bardzo , ale na razie to tylko Paroles, Paroles, Paroles..
        A oni dalej, w zaparte.
        Pisałam, że tylko dzieci i starców żal, bo są bezbronni..

      4. Oczywiście, że Powell nie zmarł, jednak żeby za swoje złe czyny nie odpowiadał, to wirtualnie nie żyje, ale ukryty gdzieś daleko łotr z Nas się śmieje.
        Ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. 😂

      5. Tak, siedzi pod palmą, na wyspie, której nie ma na oficjalnej mapie, pije drinka i się śmieje, jak ludzi zrobił w wuja 🤣🤣

      6. Justynko, już on jest tam, gdzie ma sie bardzo dobrze, nawet gdyby w norze to przecież to jego naturalne środowisko😁

      7. Iw Droga . Ja o tym wiem.

        Na własnej skórze się przekonałam .

        Zasłaniał mi okna w biały dzień .
        Nie pozwolił na dwór wyjść.
        Żył nocą, a w dzień spał..
        Tragedia. Cel – zmarnować życie, komu tam się da.
        Żyją krótko.
        Pisałam o tym wcześniej..
        Tchórze. Jak coś robił, to głośno.
        Nawet talerz z zupą rąbnął głośno o stół i wylał na obrus..

        Wszystko głośno i brudno, żeby My się bali..
        Przywaliłam raz i spoko.

        Urobisz się po łokcie, a to gatunek Q….wa jest…

        Ich naturalne środowisko – nory…

        Wyczuć można, tylko trzeba być wolnym …bez rządzenia mamusi… wymuszającej ślub…

        Dener..wuję się, jak o tym piszę, czy mówię, bo to prawda..

        Mówię w celu uprzedzenia innych… Zdrawiam

        ps…nie mogę patrzeć na tego z muchomorem…
        zamykam oczy, jak przewijam stronę..

      8. Justynko, jestem w intelektualnym procesie przygotowywania wpisu na temat pogłębionej analizy i interpretacji tego malarskiego dzieła. Nawet sam autor nie zdaje sobie sprawy, jak ważny ewolucyjny proces uchwycił w swym dziele.

        Idź tropem terminu oksymoron. To figura retoryczna stosowana w sztuce w celu twórczego zabełtania w umyśle odbiorcy dzieła sztuki (czy to literackiej, czy malarskiej), tzw. dezintegracja pozytywna.
        W buddyzmie zen temu samemu celowi służą tak zwane koany (np. koan: „Jaki jest dźwięk jednej klaszczącej dłoni?”).
        Docelowo chodzi o to, by wybudzić umysł odbiorcy ze starych programów i nawyków.

        Temu samemu celowi służy też umieszczenie rzeczonego dzieła malarskiego na pasku bocznym.

      9. Mnie się Dziwisz kojarzy z wielką purchawką, w dosłownym i przenośnym znaczeniu.
        W symbolice purchawka to symbol nadętej osoby, robiącej wszystko na pokaz.

      1. Zakodowane wszystko.
        Jak kto zrozumie o kodowaniu i programowaniu to już jest w ”DOMU..”
        Przeczytaj na оборот …Zdrawiam

      1. Od demona też jest demencja.
        Ludzie z demencją zachowują się często, jakby demon nimi kierował.

      2. „Santa i Satan”
        —————
        Sugerujecie, że te wszystkie prezenty, które nam przynosił pod choinkę Mikołaj Ponoć Święty, czyli Santa Claus, to prezenty od Satany? 😉😜😁 Co by nie mówić, to gady wymyśliły zwyczaj kupowania prezentów bożonarodzeniowych.

        I teraz zobaczcie. Ot, kilka przykładów.
        „Święty”
        saint – po angielsku
        santa/santo – po włosku, po hiszpańsku
        sint – po holendersku
        sainte/saint – po francusku
        sankt – po niemiecku

        A u nas z rożnych względów prawdopodobnie nie przyjął się przymiotnik „santa”, wiec przerobili słowo „światły”, ewentualnie „światowy”. W j. rosyjskim przymiotnik światowy nie istnieje; światowy po rosyjsku tłumaczy sie jako globalny, więc stawiam raczej na „światły”.

        światły – dysponujący rozległą wiedzą; powiem więcej, dysponujący wiedzą pochodzącą od Światła

        Po angielsku Santa Claus czyta się santa klos. Nie mylić z Hansem😉, choć przy jego nazwisku mieliśmy podwójne „s”. Gwoli sprawiedliwości, o to też można się czepiać, bo źle się kojarzy. Claus…a, jak zmienimy jedną literkę, to otrzymamy „claws”, co znaczy pazury. Gadzie.😜😁 Czyta się tak samo: klos.
        ————
        santé – po francusku zdrowie

      3. Kalino Swietowid to slowianski Bog. Czyli swiety jest od niego. Zwyczaj obdarowywania sie prezentami tez slowianski. Dzis ciezko mysle wiec napisze tylko tyle ze jako dziecko dostawalam „nowe latko” na nowy rok (od rodziny gdy przyszla po „kolyndzie” ). Kolenda to tez przedchrzescijanski slowianski zwyczaj jak idzielenie sie chlebem/oplatkiem).
        Chyba i Dziadek Mroz nie byl komunistycznym wymyslem tylko praslowianskim zwyczajem.

      4. Satan kojarzy mi się z kontrolującym jak ego.
        A Santi z Chrystusem czyli człowiekiem o czystym sercu kontrolę pozostawiającym Źródłu/Bogu.
        Więc te słowa pasują do siebie jak Bóg i diabeł. Oczywiście w moim odczuciu.

        Natomiast słowo amen kojarzy mi się dobrze i czuję się przy nim dobrze. Dla mnie to am (JAM) in (wewnątrz, w środku, z ang) i przy wypowiedzeniu tego słowa świadomość mam osadzoną wewnątrz, w polu serca.

      5. Ambona – Chroni myśliwych przed złą pogodą oraz daje dogodny punkt do obserwacji i oddania strzału. Wikipedia
        Myśliwy na ambonie, a owieczki w kościole

  10. Nomen omen.

    Amon Leopold Göth – austriacki zbrodniarz wojenny, Hauptsturmführer SS nr 43 673, nr NSDAP 510 764, w czasie II wojny światowej m.in. komendant obozu koncentracyjnego Plaszow oraz likwidator gett żydowskich w Krakowie i Tarnowie

    1. Z takim imieniem łatwo było o karierę w gadzim światku.😉 Nic dziwnego, że się uważał za „boga”, za pana „życia i śmierci” (napisało mi się śmierdzi).

  11. „Pamiętać warto że każdy jest Inny..
    Zależy od wielu czynników..
    Od Temperamentu – od Wychowania-
    od sytuacji zewnętrznej w RODzinie w kRAJu ect..
    Od Zdrowia Naszego i w RODzinie

    Zawsze warto wziąć poprawkę na Każdego CzłoWIEKa..Zdrawiam”

    Dobrze napisane. Mamy też różne doświadczenia życiowe, czasem mogą być traumy z dzieciństwa, kłopoty ze zdrowiem etc.
    Czuje, że każdemu z Nas tu obecnych na forum, zależy, aby było jak najlepiej.

    Samych Serdeczności!

    1. Dziękuję Kochani za wszystkie ciepłe słowa, serce się RADUJE 😘 Idziemy śpiochać, bo o 3 do pracy. Bez koszmarów tej nocy, proszę o spokojny, relaksacyjny i świadomy sen.

      PS. Justynko, kilka lat temu myślam, że już wszystko wiem i wszystkie rozumy pozjadałam odnośnie tego, po co tu jesteśmy. I pewnej nocy przyśnił mi się mój Anioł stróż z owczarkiem niemieckim. Nie wyglądał wcale na Anioła, ale ja mocno czułam, kim on Jest. Nic się nie odzywał, tylko mi pokazał. Wyprowadzałam się z domu i cieszyłam się, że już wszystko spakowane, że nic mnie tu nie trzyma na Ziemi, że jestem wolna i nie będę musiała już więcej tutaj przychodzić. I na ścianie zostało zdjęcie mojego dziadka, jak był mały. Anioł był tak wysoki, że z podłogi dostał do obrazka wysoko zawieszonego i wrzucił do pudla z innymi rzeczami, ja podbiegłam i wyciągnęłam to zdjęcie i mówię, że o nie, co to, to nie, to pamiatka, talizman, muszę to mieć, i tak się zaczęliśmy szarpać. Aż w końcu mój Anioł przesłał mi w myślach informację, że widzisz, nie jesteś gotowa, jesteś przywiązana do Ziemi i do rzeczy.

      1. A drugi znaczący sen w moim życiu był jak złość gotowała się w moim Mężu na swojego byłego pracodawcę który okradł nas z wypłaty. On chciał mu zrobić krzywdę to znaczy chciał odebrać pieniądze siłą a ja go prosiłam na milion sposobów, żeby mu odpuścił i cały czas dawałam mu swój spokój. Ale raz w nocy śniło mi się jak mi puszczają nerwy i jak ja duszę tego okropnego złodzieja i nagle on pada trupem a jego twarz zmienia się w twarz naszego kochanego pieska i on leży tak nieżywy na ziemi. A ja się rzucam szybko Go cucić, żeby tylko otworzył oczy, ale jest za późno. Obudziłam się zlana potem, ale też przyszła myśl że wszyscy jesteśmy jednością.

      2. Ciekawy sen, a o tzw. aniołach i przewodnikach duchowych juz żeśmy na blogu nie raz dyskutowali.

      3. RiS, czytałem Twoje wcześniejsze komentarze, w których pisałaś o swoim mężu i o sobie. Nawet chciałem coś Ci wtedy miłego napisać, bo bardzo mi się one spodobały, ale napiszę Ci teraz.
        Wasza miłość mnie wzruszyła wewnętrznie.
        Samych Serdeczności i Dobra dla Was.

      4. Tawie i to ma być dowód, że anioły nie istnieją? Mamy się spierać o nazewnictwo czy to anioł, duch, czy moje wyższe ja? A co gdybym Ci powiedziała, że Mąż ma tatuaż Michała Archanioła? Pierwsze co to pewnie byś pomyślał no tak zasyfiony organizm tuszem, nie wiadomo skąd, podczepiony pod byt związany energetycznie, lub coś w tym stylu.

      5. Jeśli dany byt, który uważa się za „Michała Archanioła”, a takich bytów mogą być tysiące, widzi na kimś swój wizerunek, odbiera to jako portal przyzwolenia na ingerencję. To samo dotyczy wszelkich figurek na meblach czy grafik na ścianach. Na przykład słynna ostatnio figurka żyda z jednogroszówką zamyka przepływ obfitości w domu.

        Działa to też w drugą stronę. Jeśli na sali treningowej wisi portret mistrza, cała energia z treningu idzie do mistrza.

        Tak to wygląda z poziomu energii. Po prostu. A ludzie tego nie widzą.

        Ale nie przejmujcie się, są całe miasta pod herbem Michała Anioła… 😉

      6. „figurki, obrazki na ścianie”
        ———–
        Coś mi sie przypomniało. Zauważyłam, że od jakiegoś czasu nie podobają mi się moje dekoracje ścienne, obrazki, głównie tzw. martwa natura. Paradoksalnie przeszkadza mi własnie martwota, która od nich bije.

      7. Dotąd jest Twoja świadomość. A ja Ci postaram się ją poszerzyć o dane czyli nowe informacje. Mąż zrobił Go wiele lat temu i nigdy nie załadował ani się nie wstydził tego. Tak wybrał, tak czuł i była to bardzo przemyślana decyzja. Łatwo jest oceniać ludzi jeśli brak nam danych i pełnej świadomości, chociaż ona nigdy nie będzie pełna bo dane cały czas się aktualizują. Czy zachoruje bo dał się pobrudzić tuszem być może tak a być może nie. Tego nie wiemy, czy Jego powiązania karmiczne, energetyczne przeszkadzają nam w życiu, czy ktoś nam kradnie energię przez to ? Być może tak, być może nie. Ja nie czuję aby ktoś nam kradł energię. Za to opiekę już tak i to codziennie. Czy Mąż byłby lepszym człowiek bez tego tatuażu bo byłby czysty energetycznie? Nie wiem. Wiem kim jest, wiem, że nie krzywdzi ludzi i codziennie stara się żyć najlepiej jak potrafi i to mi wystarczy. Czy mam Go straszyć ej słuchaj, ale się na czytałam o tych tatuażach, że stary padniesz trupem za dwa dni. Nie mam takiego zamiaru. Jeżeli On tak czuł, długo przemyślał nie była to pochopna dezycja to dlaczego miałabym Go straszyć czymś czego dokładnie nie wiem czy tak się stanie.

      8. TAW, to jeden z ciekawszych przekazów w ostatnim czasie. Jestem na tej samej linii, jesli chodzi o anioły i ich nie wzywam. Wszyscy jesteśmy Jezusami, miałem taką myśl ostatnio. Wystarczy nam zwracać się do Stwórcy. U pani Moniki anioły są jednak inaczej zaznaczone. Nie podzielam tak samo też jej spojrzenia na małżeństwo, nawet w ujęciu prawa naturalnego. Na kanale Zygfryd Ciupka TV autor polskiej książki o prawie naturalnym, Arian, wypowiada się o Rodach Lechickich z szacunkiem wręcz najwyższym i z wdzięcznością. Dla mnie związek dwóch dusz oznacza harmonię niezbędną przy Rodzie i Dzieciach. Może jest to jakieś zobowiązanie karmiczne, ale po pierwsze czy w ogóle może nim nie być jakiekolwiek wejście w wspólną kreację, projekt, w tym narodowy, planetarny?…
        Po drugie uważam że w Przestrzeni Boskiej nie istnieje położenie beznadziejne i nieodwracalne.
        Natomiast zgadam się z panią Moniką w kwestii zatrzymania procesu starzenia 😀 Nigdy w mej wyobraźni nie było starości i śmierci, biała kartka. Przyszedłem tu w czas cudów i chętnie wykreuję kilka z nich z błogosławieństwem Ojca. 😉
        Ostatnio wysłuchałem więcej przekazów niż przez ostatnie 4 lata, powiedzmy, i widzę że są generalnie zbieżne w 80%. Są rozbieżności choćby w temacie aniołów, Trumpa, Plejadian i tak dalej.
        To mnie utwierdza w moim przypuszczeniu, że każdy, być może, ma swój własny, mimo że wspólny, wszechświat – zatem i Moc kreowania go.
        Natomiast w tych przekazach zauważam coś ponadto, a mianowicie jak wielką Wedę i Moc sczytywania ma nasz Druh TAW. Co chwilę słyszę coś, o czym pisał rok, dwa, czy 5 lat temu. Piękna sprawa. 🙂🌾

      9. Jeszcze moja mała uwaga natury ogólnej (nie personalnej) co do zwrotu „Stwórca”. Na to imię może ochoczo zareagować każdy ambitny kosmiczny genetyk. A w nasze DNA ingerowało co najmniej 57 cywilizacji. 😉

        Bezpieczniej jest po prostu łączyć się z Najwyższym-Źródłem-w-Nas-Samych, czyli z najwyższym fraktalem nas samych. 🙂

      10. Ciekawa Weda z tymi portretami tak zwanych mistrzów TAW. 🙂 U mnie w dojo jest Bruce Lee. Działa na mnie mobilizująco, ale jeśli tak się sprawy mają, lepiej by wisiał gdzieś na drodze do gimnazjonu. 😀
        A jeśli… Lee żyje, to go potem podpytam. 😎

      11. Bruce Lee to wysoka istota i myślę, że naszego „zasilania” nie potrzebuje 😉

        Jak duża część mego pokolenia, w dzieciństwie byłem z nim mocno związany. A z braku ukończonych przepisowych 18 lat „Wejście Smoka” „oglądałem” na zewnątrz, z uchem przytkniętym do drzwi sali projekcyjnej kina. Stały nas tam tłumy, a kolega starszy i mądrzejszy z miną natchnionego proroka objaśniał nam, w którym momencie bóg Lee smaruje swoją kanapkę marmoladą z własnoręcznie świeżo rozkwaszonego O’Hary… 🤣🤣🤣🤣

        Ech, czasy….

      12. U nas wpuszczali małolatów, „Wejście smoka” to były pierwsze randki z moim obecnym mężem… miałam wtedy 15,5 lat… W moim regionie film zrobił ogromne wrażenie na młodzieży. Karate stało się modne, powstały drużyny istniejące do dzisiaj. Od nas wywodzą się sławni w Polsce zawodnicy, mistrzowie (w tym świata). Kilku z nich znałam dosyć dobrze. Kontakty się urwały, ale wspomnienia pozostały.

      13. Czy wiesz już dlaczego o czwartej straży nocnej czynisz swą drogę?
        Czy wiesz gdzie jest obserwator w nas o tej porze?
        Czy odkryłaś już cherubinów Twego raju?
        Żyjecie Twe w opozycji do inkarnacji ducha w ciało, czy do przemiany śmierci ciała w ducha?
        Czyżby zależało wam tylko na drodze snu?
        Czy wiarę w stworzenie życia w przejawieniu zatraciliście?
        Tylko jednej istocie udało się wybudzić pełnię jaźni świadomości w krzyżu inkarnacji, stając się prawą lub lewą ręką stwórcy waszego. Po której stronie lustra obróconą jest wasza jaźń ? Czyją władzę dzierżycie? Dokąd podążacie w kole samsary?

        Jam jest to – początek i koniec, w życiu i śmierci, w pełni wybudzenia świadomości w wierze z miłości życia (nie miłości do życia bo grzechem jest przywiązania) i mądrości jego doświadczeń w nim – drodze mego obserwatora, któremu wybór swój w Tu oddaliście dla kreacji doskonałości waszej w Tam, poprzez drogę jego w tu i tam dla pełni kreacji lub jej rozpadu.

        Bogu na chwałę

      14. A ja nad swoim łóżkiem mam Monę, skopiowaną przez przyjaciela – czyli albo Mona, albo alter ego Mony – Leoś Da V. Ściągają mi energię? Nigdy tak tego nie postrzegałam, ale też nie gadam do obrazu. Co do Bruce’a i „Wejścia”, to byłam na tym w lokalnym kinie, chyba w 83 r. – był to maraton filmowy, dwa wielkie tytuły – „Wejście Smoka” i „Hair” Milosza Formana – MOCNE!

      15. Nie miałem okazji obejrzeć Wejścia Smoka w kinie, za to ciocia z Wrocławia miała video – pierwsze jakie miałem sposobność wykorzystać. I tak Wejście Smoka poszło z 7 razy z rzędu 😎

        Lee był posłańcem Wedy. Docenianie jego wkładu w pobudkę planety nieomal wyłącznie w środowisku sztuk walki to coś, co przyszłość z pewnością poprawi. A w przestrzeni publicznej mało kto nauczał, jak on, że szkoła i system to fabryki niewolników.

        Pomijam już kwestię tego, że używał energii dźwięku do harmonizacji ciała tudzież zwielokrotnienia siły uderzenia. Znamienne, że nigdzie o tym nie piszą. Oprócz mnie oczywiście, nawet jest o tym wzmianka w najnowszym artykule moim i Dobromiły o Słowianach i Indianach. Ale ja często wstawiam Bruce’a w różne strefy 😎

      16. Tak. Ale temat harmonizacji ciała dźwiękiem jest dosyć dobrze opisany w literaturze buddyjskiej, zwłaszcza buddyzmu tybetańskiego. Oczywiście nie wszystko jest przetłumaczone ani na angielski, ani tym bardziej na polski.

        W Polsce o tych sprawach mówią non stop panie Olga Szwajgier i Nelly Radwanowska. Wiele szkół jogi pracuje na organicznyn dźwięku i oddechu.

        Z technik dźwiękowych w pracy z ciałem korzystał na przykład Grigorij Rasputin.

        Medycyna wibracyjna to przyszłość ludzkości.

      17. No cóż, w filmach Bruce’a razi wszystko: scenariusz, aktorzy… – oprócz samego Bruce’a. Oglądam tylko jego. Jest żywym i ciągle odczytywanym kodem ludzkich możliwości. Niesłychanie inspirujący człowiek…

      18. Właściwie nadczłowiek. Albo człowiek nowej ery ludzkich możliwości.

        Przestrzeń mu sprzyjała, zszedł na tę przepiękną planetę w nieprzypadkowym momencie, przy bardzo sprzyjających aspektach planetarnych: o wschodzie Słońca (wzmocnionego harmonijnym aspektem z Plutonem), z Marsem w fazie Skorpiona (wzmocnionym aspektem z Wenus, co zaskutkowało harmonizacją ruchów, właściwie tańcem walki), co predestynowało go do zajęcia się rozwijaniem możliwości ciała i do tytanicznej, niewyobrażalnej wręcz dla innych pracy z nim.

      19. Tak, Brachu, wiem, że ostatnie lata to wręcz eksplozja arcyważnego tematu dźwięku. Chodziło mi tylko o to, że Lee miał tę wiedzę i mało kto to rozszyfrował. Źródło zamiast Stwórcy jak najbardziej. Źródło zawiera w sobie słowo RÓD, co ma mocną wymowę. 🙂 Coś z tym manipulowaniem języka Lachów poszło im słabo, bo najważniejsze kody zostały.
        Justyna 💪🏻😎👍🏻

      20. „co do zwrotu „Stwórca”. Na to imię może ochoczo zareagować każdy ambitny kosmiczny genetyk”
        ——-
        A mnie coraz bardziej nie pasuje słowo „BóG”, choc sama go niejednokrotnie używałam. Od razu przychodzi mi na myśl pytanie: który? 😉

      21. „A mnie coraz bardziej nie pasuje słowo „BóG”, choc sama go niejednokrotnie używałam. Od razu przychodzi mi na myśl pytanie: który? 😉”

        Przez duże B jest tylko jeden 😁

    1. To jest zdanie Pani Moniki nie wszyscy muszą się z Nią zgadzać. Piszę o tym, żeby Ci, którzy podążają za nowymi trędami, nie wpadli w nowa pułapkę. Za miesiąc znów będzie coś nowego i znów będzie można spróbować. Tawie, napisałeś, że blog ma duży zasięg. Niektorzy myślą tak jak Duch Terenu, że na blogu są sami obudzeni, odpowiadam za siebie: nie – nie są sami obudzeni. Są ludzie, którzy nie są dostosowani w swojej świadomości i może nastąpić spięcie po obwodach. Jednych to może i obudzi, a innym usmaży mózg. Zmiany, żeby nastąpiły i się zakotwiczyły w świadomości, należy po mału krok za krokiem, jest to bardzo trudny proces, ale się zadziewa i dzieje.

      1. Ja odpowiadam przed ewolucją za każde swoje słowo, które tu od ośmiu lat wpisuję. Oczywiście osiem lat temu stan mojej świadomości był zupełnie inny, a za osiem lat będzie zupełnie inny. To jest blog prywatny, subiektywny, na którym dzielę się publicznie swoimi aktualnymi badaniami i rozpoznaniami, które nie muszą podlegać aktualnie modnym trendom nawet w środowiskach tak zwanych rozwojowych.

        Istoty niekompatybilne z treściami tego bloga po prostu tu nie wejdą. Istnieje naturalna zapora zabezpieczająca, a są nią dogmaty, przekonania, osądy i Jedynie Słuszne Racje 🤣🤣🤣🤣

        Tekst na pasku bocznym bloga, że Jezus nie został ukrzyżowany, przesiewa stąd 90% wchodzących 🤣

      2. ” … Niektorzy myślą tak jak Duch Terenu, że na blogu są sami obudzeni, odpowiadam za siebie: nie – nie są sami obudzeni. …”

        Nie ma czegoś, kogoś takiego jak obudzony (w kontekście jakiegoś boomu duchowego).
        Co najwyżej można wiedzieć w danej kwestii ciutkę więcej; poszerzasz horyzont myślowy, ogarniasz problem czy sytuację ogólniej, wielowątkowo i znajdujesz wypadkową, która tworzy ci taki, a nie inny filtr postrzegania.
        A ten też nigdy nie jest wartością constans.
        To wszystko.

        W jednej tematyce mogę mieć większą wiedzę, w drugiej mogę być ciemniejsza od tabaki w rogu.

        Szukasz wiedzy albo jej nie szukasz, wiesz jak coś działa, albo nie wiesz.
        Nie szukasz, to ciebie znajdą i owiną wokół palca; czy to szef w pracy, czy to cwaniak rządowy, czy ktoś z twojego otoczenia.

        Wszystko rozgrywa się o pozyskanie energii.
        A czy pozyskanie energii będzie wzajemną, zrównoważoną wymianą np. yin-yang, czy jednostronnym wysysem, to zależy od wyboru zdeterminowanego niczym innym jak wiedzą lub jej brakiem.
        A nie jakimś tam wymyślonym obudzonym; przebudzeniem kogoś, kto wie o dwa zdania więcej i pyszni się przed tym, kto jutro przeczyta te zdania, a może nawet osiem…, ba! ofenaście!

        „Każdy ranek – myślą świtającą
        pod zaspaną jeszcze powieką,
        a każdy dzień nadchodzący
        Archimedesa eureką!

        Spójrz na przyszłą chwilę
        jak na wielkie odkrycie,
        a wynalazcą i mistrzem
        szedł będziesz przez życie! ”

        🙂

        Miłego!

      3. „Nie ma czegoś, kogoś takiego jak obudzony (w kontekście jakiegoś boomu duchowego)”.
        ———-
        Naprawdę? 😉😜 Niejeden obuchem w łeb dostał, a olśnienie samo spłynęło. 😁😂

      4. zostaje 10% czyli IQ ? 😉
        Taw-ie mój ukochany w swej wiedzy stworzonej drogą łączenia mocy życia w przeciwnościach stwarzania 😉 ,którą odwiedzam by w ciało me myśli uczynić dla chwały Stwórcy w samsarze jego.
        Dlabra (diabła) czy dobra uczyniłeś znak? Przeciw ślepcom kali jugi, którym to światłem na świeczniku jesteś? Aby lubieżność wiedzy cię nie zgubiła, światło z pod korca na swój świecznik wynieś i radość ślepym jasnością swą darz. Niepełni życia w Tu intencją napełnienia budują w Tam, w doskonałości czynu pierwiastka żeńskiego i męskiego Jam w Tu dla Tam. Jeśli pełnię Jam uczynisz poza impuls trimutri świętego przymierza ( duszy ciała i umysłu) się wydostaniesz i w drogę snu Pana swego uczynisz na wieczność. W tam jaźni twe wszystkie w jedni, w Tu zaś jedną w drodze wyboru bez pamięci swej jedni czynisz by do życia obudzić kolejną w twym nieskończony dziele stworzenia.

        Artur

      5. Krysiu jeśli odebrałaś jaki kolwiek mój komentarz że przepełnia mnie pycha, to Cię za niego przepraszam. Jestem nowa na blogu i nie wiedzialam, że są tu jakieś limity wpisów. Trafiłam tu niedawno przez wpis o pszenicznym brzuchu, kolejny był o wrotyczu zaglądałam do Tawerny jak mi czas pozwalał nie czytałam całego bloga ani wszystkich wpisów chyba bym potrzebowała kilku lat na to🙂 Tawernę odbierałam jako zakręconych i pozytywnych ludzi z dobrą energią. A widzę, że to nie jest miejsce dla mnie. Nagle wszyscy po moich wpisach mają jakieś koszmary, oceniają mnie w ogóle nie znając, wyrobiliście sobie opinie panny żyjącej na koszt Męża i jeszcze z kółka różańcowego, litości gorzej chyba być nie mogło🧐 P. S. Tawie ten krótki film nie miał być wcale śmieszny i kogokolwiek programować. Ja na filmie widzę jak czasami wydaje nam się że coś złego nas spotyka a to mężczyzna (anioł – nie anioł) który rzekomo odpowiada za nasze przykrości finalnie nas ratuje przed gorszymi problemami w życiu. Dziękuję Wszystkim, już nie przeszkadzam, komu w drogę temu czas 🙂

      6. @RiS
        Moj komentarz dotyczyl wpisu TAWa. Nawet nie czytalam wszystkich Twoich wpisow to trudno by bylo Mi Ciebie krytykowac za cokolwiek.
        Za co sie obrazasz nie wiem. Kazdy mamy swoj poglad na zycie i nikt nie zmusza nikogo by sie dostosowal do innych. O prostu dyskutujemy.

      7. RiS, ja Ciebie odebrałem bardzo Pozytywnie 🙂
        Bardzo dobrze, że pojawiłaś się na forum.
        Szanuję to, że masz własne zdanie na temat aniołów.

        Kibicuję Tobie i Twojemu Ukochanemu. Wasza miłość mnie wzruszyła. Piękna sprawa, że siebie wspieracie. Prywatnie to jestem bardzo romantyczny (być może zbyt romantyczny na ten świat), dlatego mnie wzruszyłaś, kiedy pisałaś o miłości i o Ukochanym.

        Super i charakterna babka z Ciebie 👍😘

      8. Jeszcze ważne info w temacie „aniołów”.

        Teoretycznie (powtarzam: teoretycznie) nawet będąc tu, w Słoiku, powinniśmy mieć dostęp do bezinteresownego wsparcia pewnych konkretnych „specjalistycznych” energii przy naszych równie konkretnych procesach duchowych. Teoretycznie energie te powinny bezinteresownie przybyć na nasze przywołanie.

        Ale praktycznie jest tak, że jesteśmy jeszcze na takim etapie „rozeznawania duchów”, że nie możemy mieć pewności, z kim tak naprawdę wchodzimy w układ. Zwłaszcza teraz, gdy ostatnie astralne menele w akcie desperacji rzucają się na każdą możliwą wyżerkę.

      9. RiS 💏 ja Ciebie po Twoich wpisach i wg mojego wewnętrznego odczuwania, odebrałam jako piękną, empatyczną i emanującą piękną energią Iskierkę Źródła.
        Przemyśl 🙏 swoje odejście z bloga, bo będzie uboższy bez Twoich ciepłych wpisów.

      10. Dobry wieczor wszystkim! Witaj RiS, nie wiem, czy przeczytasz moje witaj. Skoro Cie witam, to nie żegnam. Daj spokoj, fajna Babka jestes, duzo wiesz i dziel sie z nami, czym masz, to jest super. Tu kazdy komentuje, jak czuje, jak mu dana chwila podpowiada, i dobrze. Dziewczyno, dobrze sie czujesz pod opieka aniolow, to super, po prostu tam badz, jak Cie zawioda, to wykurz.

        TAW napisal to, co wie i jak uwaza, bo po to tego bloga zalozyl, Krysia i inni tez tak piszemy i tak ma byc. Dajta ludziska pokoj, takie wariackie, albo nie; ciekawe czasy, ze piernik wie, kto obudzony, a kto jaki. Najwazniejsze miej oczy, uszy i rozum otwarty, a Ty masz, bo jak sama mowisz, to co bylo wczoraj aktualne, dzis nie jest. Wazne ze dobry z Ciebie czleczek, bo tak wynika z Twoich wypowiedzi.

        Witam Cię RiS i BŁOGOSŁAWIĘ.

        Babcia Marysia.

      11. Babciu Marysiu, Kochana Ty ❤️ dziękuję za Twoje i Wszystkich błogosławieństwo😘 i również Was błogosławię. Moja Teściowa cudna Istota, rocznik 56, jak Ją odwiedzam, później wsiadam do samochodu i w lusterku wstecznym widzę Ją, jak stoi jeszcze na balkonie robi znak krzyża i szepcze te swoje „zaklęcia”, od razu cieplej mi się robi na sercu. Co z tego, że znakiem krzyża? Robi to, jak potrafi, jak może Ją nauczyli, nieważne, wiem, że intencje Jej płyną z czystego serca. No chyba, że mnie przeklina 😁, ale wtedy byłoby już dawno po mnie. A dla Wszystkich Mam, w tym i dla mojej Teściowej, którzy mieli Synów łobuziaków 🙋‍♀️

        .https://youtu.be/Mb1ZvUDvLDY

    2. ,, Krysiu jeśli odebrałaś jaki kolwiek mój komentarz że przepełnia mnie pycha, to Cię za niego przepraszam.”

      Słucham?
      W ostatniej chwili udało mi się złapać moje gałki oczne, które odbiwszy się od sprężynujących czcionek klawiatury, leciały prosto na brudną od piachu podłogę.
      Wypadły mi z czachy ze zdziwienia.

      Droga RiS, jakie pychy, jakie przepraszanie?
      Przyznam ci się, że ostatnio nie za bardzo miałam nawet czas na zgłębianie komentarzy, w tym i twoich.
      W takich sytuacjach wpada mi w oko jakieś zdanie i czynię sobie z niego temat ,,rozprawki” – to wszystko.
      Szczerze mówiąc, to nawet nie zwróciłam uwagi na to, że to twoje(czy innego Gościa Tawerny) zdanie wzięłam sobie pod rozkminę…

      Tak, że za nic mnie, droga RiS, nie przepraszaj, bo nie ma najmniejszego ku temu powodu.

      O! już moje oczy włożyłam na swoje miejsce.
      Tylko cholera, patrzę w lusterko i chyba coś nie tak!
      Nie wiem, czy to zez zbieżny, czy rozbieżny!
      A! już wiem! – pomyliłam prawe z lewym!
      No…, teraz już w porządku.

      A propos zeza.
      Do okulisty przyszła baba z zezem rozbieżnym.
      Traf chciał, że medyk miał zez zbieżny.
      I co?
      I się nie zobaczyli…
      ****************

      Lubię durne dowcipy, bo z nich można śmiać się podwójnie, bez powodu 😀 😀 😀

      Miłego!

      1. Krysiu można tutaj się naprawdę pogubić, wystarczy chwila i się zaczyna🤣🤪🧐😁 są i tańce i lanie po pysku i lanie piwa i lanie wody i humory dopisują i jest poważnie. Dla każdego coś miłego.
        Do autobusu wsiada babuleńka , przed wejściem za nią staje jakiś facet i pyta jej:
        – Przepraszam, dojadę tym autobusem do centrum?
        – Nie.
        Drzwi zamykają się, autobus rusza, babuleńka siada i mruczy pod nosem:
        – Za to ja dojadę…
        Rozmawia dwóch kolegów:
        – Żona nie mogła wybrać gdzie pojedziemy na wakacje po pandemii. Dałem jej mapę i lotkę i powiedziałem, że wakacje spędzi tam gdzie trafi.
        – I dokąd jedziecie?
        – Nie wiem gdzie ja pojadę – ale żona spędzi dwa tygodnie za lodówką.

      1. Popatrz jaki przypadkowy przypadek… poruszają tyle tematów, które tu u Ciebie też są poruszane. Widocznie teraz dla Polaków ważne kwestie, bo Monika odpowiada na pytania słuchaczy.

      2. Moze i niezgodne, ale jakie wygodne. Patrz na te mlode cfaniary lowiace nadzianych gosci. Chwila czasu i dobrobyt do konca zycia. A i na nizszych poziomach zyskuje sie palacza, montera, itd i skarbonke z kasa. Moze mniejsza, ale zawsze kasa i szanse na emeryture na starosc, nawet jesli sie nie pracowalo. Same plusy. No moze sa i minusy, ale to sa moze plusy ujemne 😋

      3. Ja osobiście nigdy nie traktowałam mojego męża jak skarbonki czy konta w banku. Bardzo się kochamy, szanujemy i wspieramy, ale mamy swoje osobne źródła finansowania, czyli sami na siebie pracujemy. Oboje składamy się na wspólne wydatki po równo. Oczywiście robimy też sobie prezenty.

      4. „Moze i niezgodne, ale jakie wygodne. Patrz na te mlode cfaniary lowiace nadzianych gosci. Chwila czasu i dobrobyt do konca zycia. A i na nizszych poziomach zyskuje sie palacza, montera, itd i skarbonke z kasa. Moze mniejsza, ale zawsze kasa i szanse na emeryture na starosc, nawet jesli sie nie pracowalo. Same plusy”.

        W moim RODzie większość mężczyzn chce, by ich żony „siedziały w domu”. Ale czy można powiedzieć, że nie pracują? Pracują i to jak! Zajmują się domem i co najważniejsze, dziećmi. To wielka strata dla RODziny, szczególnie dla dzieci, gdy nie są gotowe na rozstanie z matką, a muszą zostać z nianią, albo iść do żłobka, bo matka musi pracować.

      5. Ja myślę, że niezgodne z prawem naturalnym jest poprawianie czyichś ewolucji czyli czyjejś wolności. Prawo naturalne to prawo samokreacji to jest wchodzenia lub tworzenia sobie swoich radosnych i wzbogacających projektów i doświadczeń. Jeśli dwie dusze kreują sobie małżeństwo i RÓD, co jest spojone, to czy to małżeństwo sobie „przywiwatują” weselem i „kocham Cię” pod nieboskłonem, czy też nie – stoją w tym samym punkcie duchowym i karmicznym, w każdym razie ja to tak widzę: zawarli Yin-Yang, otworzyli Ród, czyli boski strumień życia, odpowiadają za Dzieci, idą przez to razem. I tworzy rezonans we wszystkie strony wszechświata.
        Myślę, że podstawa prawa naturalnego to WOLNA EWOLUCJA.
        Której my nie mamy – bo nasze holokausty i programy niewolnicze czynią ewolucję sterowaną.
        Chyba że – na wszystko zgodziły się u Źródła nasze dusze. Wtedy zamiera nawet sens nad obarczaniem gadów i demonów za cokolwiek, bo wszystko jest jednak wolną ewolucją…

      6. Niby śmieszne, ale w ten sposób koduje się umysł zbiorowy/genetyczny populacji Ziemian, że istnieje niby to jakaś siła opiekuńcza, która ma nas rzekomo strzec.

        Celnie tu ktoś wczoraj wpisał: gdyby istnieli Aniołowie Cieciowie czy „boska Opatrzność”, nie byłoby Wołynia.

      7. Indygo Droga –
        PRAWeda – Tak jest jak piszesz.
        Kobieta – żona-matka wypchnięta z domu w system
        zarobi parę groszy i wszystko wyda
        na system a system przejmuje/przerabia jej Dzieci..
        Co najważniejsze. Wszyscy są umęczeni ..

        Wszystko pod przy…musem…

        Nawet sikanie wedle plastiku bo system ..pisuar przenośny…googl

      8. „Moze i niezgodne, ale jakie wygodne. Patrz na te mlode cfaniary lowiace nadzianych gosci”
        Po pierwsze , żeby zostać „nadzianym gościem” trzeba się dobrze nakombinować szczególnie w Polsce . Czyli taki gościu nie jest wcale taki naiwny , jak można przypuszczać. Po drugie często ma już żonę lub partnerkę , którą zmienia na młodszy model , tak jak auto , bo go stać wiec co sobie będzie żałował . Po trzecie nie znam żadnego byznesmena 😀 , który by szukał nadobnej kandydatki na żonę w kółku różańcowym lub kole gospodyń wiejskich. Po czwarte wcale nie jest pewne że pani cfaniara , zostanie żoną i że związek przetrwa do grobowej dechy. Wedle powiedzenia jak sobie pościelesz , tak się wyśpisz , ani nadziany gościu nie jest taki poszkodowany , ani cfaniara taka cfana. Każdy dostaje to czego szuka

      9. „W moim RODzie większość mężczyzn chce, by ich żony „siedziały w domu”.
        W Indiach mężczyźni z naszej grupy społecznej też tak chcą, przynajmniej za mojej młodości tak było.
        Pierwsza żona mojego męża równie wykształcona kobieta jak ja, chciała pracować, ale jej nie pozwolono. Zmarła bardzo młodo że zgryzoty ze nie mogła robić tego, co kochała, czyli pracować jako nauczycielka. Ja nie chciałam powielić jej historii.
        Bardzo długo siedziałam jako matka w domu uprzednio zarobiwszy pieniądze na moje marzenia. Poza tym mogłam robić tłumaczenia w domu. W naszej społeczności kobiety siedzące w domach nie muszą dużo pracować, bo każdy ma służących i pomoce domowe, kucharzy i ogrodników, bony do dzieci itp. itd. Ja jestem bardzo bystra i obrotna i nie lubię tabunów ludzi snujących się po chacie, że zadowoliłam się tylko dochodzącą 2 razy dziennie pomocą domową. Ogrodnik przychodził 2 razy w miesiącu do cięższych prac, resztę robiłam ja i moja teściowa. Miałam też pomoce do dzieci, ale większość czasu to ja się nimi zajmowałam. W Indiach jest dużo ludzi, trzeba dać im zarobić.
        Jestem osobą zbyt niezależną, abym żyla na czyjś koszt. Nawet gdy to jest mój mąż. Nikt mi nic nie jest winny, ani ja nikomu.
        Z moim mężem jestem, bo go kocham. Bez żadnych warunków i przyczyn. Po prostu. A już tym bardziej materialnych.
        Jestem wszechstronną osobą, mogę wykonywać różne pracę. Brałam nieraz dzieci ze sobą do roboty. Często widywano mnie otoczoną tabunem dzieci, ukrywających się w moich wielometrowych spodnicach i szalach.
        😁

      10. Anamiko bardzo ciekawe masz życie. To, że napisałam że towarzysze Mężowi w pracy nie znaczy że nie pracuję. Mąż nie jest ani żadnym biznesmennem, ani nie należę do kółka różańcowego czy gospodyń wiejskich a nawet gdybym należała czy jest w tym coś złego? Wieś uwielbiam może jak się tam w końcu przeprowadzę to zapisze się do jakiegoś? 😉 A Twoje życie i Ty sama jest wyjątkowe i piękne.

      11. RIS. „wyrobiliście sobie opinie panny żyjącej na koszt Męża i jeszcze z kółka różańcowego, litości gorzej chyba być nie mogło”

        Wyluzuj kółko różańcowe to nie było o Tobie , tylko ogólny przykład . Nie ingeruję w czyjeś życie prywatne i szczerze powiedziawszy nie obchodzi mnie co robisz z mężem , a gdybyś czytała dokładnie moje komentarze , to jest tam coś zupełnie innego napisane. Nie ważne , nie bierz do głowy

      12. „Małżeństwo jest niezgodne z prawem naturalnym”. – Monika Cichocka

        O ile rozumieć małżeństwo jako związek oznaczający bliskość dwojga ludzi posiadających pełną, dojrzałą świadomość decyzji wspólnej życiowej drogi, na której nie tylko świeci słońce ale też wiatry przynoszą chmury i burze (szczególne okazje do wzajemnego wspierania się) i o ile tych dwoje – przed tą decyzją i po niej – żyje zgodnie z prawem naturalnym, to o tyle stwierdzenie pani Cichockiej ma swoje pokrycie z rzeczywistością.

        Dobrze wiemy, że rzeczywistość wygląda inaczej.
        Małżeństwo (w potocznym rozumieniu) może być niezgodne z prawem naturalnym tylko dla tych ludzi, którzy mają wiedzę o prawie naturalnym i je stosują w życiu.

        Ilu jest takich ludzi?
        Dwa, może pięć procent, którzy swoim życiem przejawiają prawo naturalne?

        Znakomita większość ludzi nie żyje prawem naturalnym, nawet nie wie, o co w tym wszystkim chodzi (ja też nie miałam kiedyś tej wiedzy), więc stwierdzenie pani Cichockiej jest dla nich pustym frazesem.

        Oduczono nas życia i nazywania go zgodnym z prawem naturalnym, ale to też nie może oznaczać, że wszystkie małżeństwa zawarte w sposób „nienaturalny” były i są skazane na porażkę.
        Wręcz przeciwnie.
        W małżeństwie nie chodzi o chwilowy akt jego zawarcia, lecz o wspólną drogę (dzieci, więź z bliższą i dalszą Rodziną), na której dwoje ludzi każdego dnia uczy się poszanowania siebie i otaczającego świata.
        Nabywa wiedzę, przeżywa wspólne radości, wynosi lekcje z popełnianych błędów, wspiera się w czasie burz.
        Czym że to jest, jeśli nie powrotem do życia zgodnego z prawem naturalnym?

        Jednym los pisze życie w małżeństwie, innym bez niego.
        Każdy z nas ma do wypełnienia niepowtarzalną, wyjątkową misję.
        Dla siebie, dla świata.

        Miłego!

      13. Ja krotko o małżeństwach matriksowych od strony technicznej. Zobaczcie jak w Polsce utrudniają rozwody; ciąganie sie po sądach czasami trwa latami. Poprawiam. Nie wiem jak jest teraz, ale kiedyś tak bylo.

        Z tego, co sie orientuje w Kanadzie ogólnie wygląda to tak. Nie ma czegos takiego jak udowodnianie winy w sprawie o rozwód, a rola prawnika sprowadza sie do pomocy przy podziale majątku i ustaleniu alimentów na dzieci. Jezeli strony sie dogadały, to rozwód mozna dostać w ciągu kilku miesięcy, jeżeli jedna ze stron utrudnia, to nie ma to znaczenia. Po złożeniu wniosku i tak dostaje sie go automatycznie po dwóch latach, chyba, ze malzonkowie nadal sie kloca o majątek. Wówczas rozstrzyga sąd. Koszta sa jednak tak horrendalne, ze decydują sie na to tylko bogaci.
        Przemoc w rodzinie podchodzi pod sprawę karna, nie rozwodowa.
        ***Z pewnością jakieś odstępstwa od tych reguł są.

    1. Dziękuję Ula, możliwe, że to proces dla nas obojga…Mój mąż mi wczoraj powiedział, że mi dziękuje, że go wybrałam, że nawet sobie nie wyobrażam jak mnie kocha…Nie szarpiemy nerwów na razie…Czas pokarze, może należy być cierpliwym…I tylko tyle – po drodze czeka gdzieś rozwiązanie…❤

      1. Iw, nie poddawaj się, po prostu czekaj. Kiedy gady stracą władzę, nowi zarządcy z pewnością dadzą zielone światło dla neutralizujących i wzmacniających preparatów dla zaszczepionych.

  12. „Dla wszystkich info o tak zwanych aniołach”

    Gdyby rzeczywiście istniały anioły i anioły stróże, to by nie pozwoliły na skrzywdzenie dziecka.
    Skoro (chyba też na Wołyniu) torturowano dzieci, to jest argument, że nie ma dobrego Boga/Opatrzności, a tym bardziej nie ma aniołów stróżów. Ja właśnie przez to straciłem wiarę katolicką i przestałem chodzić lata temu do tzw. kościoła. Gadanie o grzechu pierworodnym też mnie nie przekonało. „Jest wolna amerykanka” i człowiek musi liczyć jedynie na siebie, a ewentualnie na dobrych i szlachetnych Ludzi.
    Może być tak, jak twierdzi TAW, że Ziemia jest planetą eksperymentalną.

    Również koło karmy jest pułapką, tak samo jak egregory piekła, nieba, czyśćca itd.

    1. Radku życzę Ci żebyś poznał ta swoją drugą połówkę. Małżeństwo w naszym przypadku się wzajemnie uzupełnia. Nic sobie nie kradniemy z uczuć bo nie musimy. Jeśli jesteś z kimś bo brakuje Ci któregoś z uczuć i dana osoba Ci da to czego chcesz, jak się tym uczuciem napełnisz nasycisz to wiedz, że na pewno odejdziesz szukać dalej bo będzie Ci brakowało kolejnego uczucia. I tak można zmieniać partnerów bez przerwy. W momencie kiedy Ty jesteś pełny i Twoja partnerka również stajecie się całością bez braków. Życzę Ci aby ktoś taki w Twoim życiu się pojawił. Mój Mąż jak mam jakiś dołek, zamyka nos i śpiewa „habibi i love you”, żeby mnie rozmieszyć i zawsze to działa. Obyś też mógł swojej wybrańce kiedyś tak zaśpiewać 😘😘😘

    2. Do kościoła też nie chodzę od lat. W 3 kl ogólniaka jako jedyna w klasie zrezygnowałam z religii. Była awantura i była afera. W tamtych latach nie było w szkołach etyki, żeby można było wybrać. Mieliśmy nerwowego księdza, który rzucał w nas kredą albo gąbką raz przegiął i rzucił dziennikiem. Poszłam do dyrektorki i zrezygnowałam z zajęć religii, ale nie powiedziałam dlaczego. Ta wezwała wychowawczynie a ta moją mamę groziły mi, że jak zrezygnuje to mi obniża ocenę ze sprawowania. „taka dobra uczennica a rezygnuje z religii, jeszcze inni za nią pójdą”

    3. A propo liczenia w życiu tylko na siebie i to w każdym aspekcie, to ja lubię takie kobiety, jak np. ta Ilonka na filmie, która też sama potrafi się obronić. Ilonkę rozumiem, bo ja również kocham treningi.

      Idę zaraz na miasto, bo Przyjaciel mi udostępnia lokal, który przerobiłem na swoje dojo i ja tam trenuję od pewnego czasu.
      Coś czuje, że z Ilonką bym znalazł wspólny język, bo ta niewiasta również czuje klimat:

      .https://www.youtube.com/watch?v=6b0J_3pHwuQ

    4. Radku wszyscy się pytają gdzie był Bóg? A ja się Ciebie zapytam a gdzie był Szatan? Dlaczego tyle jest zła dookoła nas? Bo Ci, którzy by mogli się mu przeciwstawić siedzą cicho z podkulonym ogonem, przestali reagować na zło są z nim na porządku dziennym oswoili się i Im to już nie przeszkadza. A szatan cały czas z tego korzysta i zło się rozprzestrzenia. Bóg, buk, źródło wszechrzeczy… Może każdy wpisać dowolnie jak Go nazywa-jest po 1) miłością i po 1:) życiem tylko tyle i aż tyle. A Jezus jak dla mnie afirmował życie.

    5. Wpuścili w Eter/posłuch/ bóstwa astralne – uosobili – s..perso..nifikowali gwiazdy a załoga Ziemi ziemi pada na kolana.. a ony jadą na ludzkim grzbiecie jak na rydwanie..Do kiedy?

      Czas się zatrzymać i zastanowić co tu robię …
      Teraz nasa 58 rok -pro..gram kosmiczny.. gra
      Zdrawiam

      1. Załoga Ziemi, a szczególnie tej ziemi, jedzie na programie jezuskowym, nie wiedząc nawet, że jest to program horuskowy.

        I tak od tysięcy lat w koło Macieju. Okupanty tylko imiona zmieniają tym, jak napisała Justyna, „spersonifikowanym bóstwom astralnym”.

        Program, jak widać, wryty jest mocno i nie musi mieć związku z chodzeniem do kościoła.

        Zbawiciel, odkupiciel, anioł stróż, pambuk, szatan, piekło, niebo siedzi w ludzkiej świadomości i łatwo nie wyjdzie.

        Ludki zamiast rozmawiać z boską cząstką w sobie samym, szukają na zewnątrz.

      2. Tak.

        Izyda z Horusem. Matryca programacyjna ta sama, tylko stroje dostosowują się do aktualnych epok:

        *

        Horus-Mitra-Jezus. Ta sama matryca mesjańska (pojęcie mesjasza jest obce kulturze duchowej Ludów Rdzennych, w tym kulturze duchowej Słowian):

      3. „Ludki zamiast rozmawiać z boską cząstką w sobie samym, szukają na zewnątrz”.

        Tak Radochna 💏 masz całkowitą rację, ludzie są tak MOCNO zaprogramowani przez wszelkiej maści religie i ich guru, że nie uwierzą w to, iż WSZYSTKO, CO JEST IM POTRZEBNE DO WSPANIAŁEGO ŻYCIA TU I TERAZ, jest w NAS SAMYCH, w naszych SERCACH.

        Wybór należy do każdego z Nas indywidualnie, więc nie NARZEKAJMY na zły los, ale WYBIERAJMY z głębi NASZYCH ŹRÓDLAYCH SERC.
        Jakież to piękne rozmowy możemy prowadzić sami ze sobą, których nikt nie zdoła nam zakłócić, jak dla mnie, to jest to preludium na najwyższym poziomie. POLECAM.🗣️

  13. Serwis monitoringu radiacji kosmicznej
    https://www.gmcmap.com
    NIE DZIALA!!!

    Ciekawe, co mają do ukrycia i na czyj rozkaz zamknięto?
    Przypominam, że poprzednie 2 noce rejestrowali gigantyczne pomiary na równoleżniku Brukseli, czyli 51 N, a możni tego świata schowali się w Alpach.. A może pod Alpami?

    1. Pole magnetyczne niestabilne, a nie widac zadnego nowego wybuchu na Sloncu. Czyli to z dalekiego kosmosu przylecialo tyle energii. Portal mierzacy promieniowanie juz powrocil, ale bez nocnych pomiarow..

      Obecnie duze liczby na rownolezniku Pereslawia, czyli ok. 57°N i nad ranem duze w okolicach Brukseli (niemieckie Linnich), rownoleznik 51°N.

      1. Witaj Vinca! Jesteś bardzo bystrą istotą i z tymi >Swoimi” danymi z pomiarów nieźle namieszałaś – ale chwała Ci za to! Rzadko teraz komentuję u TAW-a, ale postanowiłem poprzeć Ciebie z uwagi na moje „przejścia” wczoraj i ku przestrodze pozostałym komentatorom. Rzadko w roku boli mnie głowa, ale wczoraj (zaczęła mnie boleć w okolicach lewej skroni) ok. 20.00 i trwało to do przynajmniej 22.00 z intensywnością, jakiej dotąd nie doświadczyłem w życiu! Trzy razy w roku to u mnie norma i to „górna”. Zatem to nie przypadek, tylko ta energia „idzie” i to w kolosalnych rozmiarach!!! Wg mnie zaczyna się jazda „bez trzymanki” i dlatego blokowane są wszelkie info o pomiarach. Trochę pomogło mi masowanie oby2-ch skroni, ale nie do końca. Skoro piszę, to przeżyłem… ale to był koszmar – jak dla mnie… Zdrawiam wszystkich Tawerniaków, a zwłaszcza tych „nowych”. Przy okazji błogosławię Ci TAW-e za ogrom pracy i energii, które włożyłeś w utrzymanie tego bloga! Chwała nam Słowianom.

      2. @oko
        Wczoraj musialo sie dziac… Wylaczyli strone z pomiarami a 2 dni temu geigera w poblizu slynnego Gran Sasso (gdzie badaja neutrina). Oni maja dane z Kanady i Hawajow i wiedza kiedy sie cos wielkiego zbliza.
        Pisalam dzis o tych serwerach Facebooka w szwedzkim Lulea 65,5 N ale sie gdzies ten komentarz zawieruszyl na blogu. Po prostu uwazajcie na siebie w nocy i wczesnie rano.

      3. Powoli rosnie promieniowanie w Linnich niedaleko BRUKSELI.

        http://www.gmcmap.com

        Tam teraz maja zlot wiadomo kto… Dzis jedna miala stluczke, ale wiadomo, ze nie ona winna.

        Ciekawe, jak wielkie maja schrony nasi DRODZY europoslowie (napisalo mi sie pierwotnie bez p). Moze dlatego ich wezwano?

    2. Dzisiaj nadany komiks dla dzieci Słowiańskich…w tivi trwam
      w cyklu historir biblijne…
      końcówka filmu …”i wydaliśmy Jezusa w ręce Pogan..”
      Oczywiście sym…bolami operują ha..a jak dyskretnie z..mieniają nar…racje..!

      Do bólu wkurzające mani…pulacje.. idą w Eter..

      Wystarczy usiąść i posłuchać albo poczytać ele…mentarz tzw..księgę ze zrozu…mieniem…

      Rozpraszają uwagę bzdurami i trudno jest skupić się Ludziom..

      To wszystko na nasz koszt,…

      1. Moja mega katolicka chrzestna uważa, że jak kiedyś faszerowano chrześcijaństwo pogańskim hinduizmem itp by zniszczyć Kościół, tak teraz robią to przez „słowiańszczyznę”, tak się wyraziła. Ponieważ nie ma dostępu do netu a tylko do o. Rydzykowej Tv i Naszego Dziennika to już wiecie KTO nas do pogan zalicza:)

      2. Tak apropo zlotu,maja tam podobno klimatu i ekologi bronic,przyjechali elktrykami,”eko”,ale akumulatory laduja agregatami dizlowskimi.No odrobina hipokryzji w gadzim wydaniu jest ok.Gdzies pisali ze podobno lit juz sie skonczyl.TAW-ciu to jestem dwusetna?Ha,ha.

      3. WordPress informuje, że aktualizuje statystyki co 30 minut, ale widzę, że komentarze podlicza na bieżąco, więc na razie wyświetla mi się 202, z czego wynika, że dzisiejszy komentarz dwusetny byłby Iwonki do Ciebie, Babciu Marysiu 😃🙂

        Potraktuj więc ten komentarz jako Szczególny Kosmiczny Przekaz Specjalnie dla Ciebie… 💗

    3. ,, Ciekawe, co mają do ukrycia i na czyj rozkaz zamknięto?”

      A te radiacje kosmiczne to na pewno z Kosmosu, czy może urządza się nam na Ziemi ,,lokalny kosmos”?
      Nic nie wiemy, dlaczego możni(bo mogą?) tego świata schowali się w Alpach.
      Powodów może być wiele.
      Mogą (bo możni?) np. zastanawiać się nad dalszą realizacją planu, w którym trzeba wziąć poprawkę na to, że jedynie część ludzkości uległa zamordyzmowi plandemii.
      A i ta część, jaka uległa zaczyna dostrzegać, że coś jest nie tak.

      Przecież to logiczne, że dotąd ,,władcy” będą stawiać warunki, dopóki ludzkość, a w zasadzie jej przedstawiciele, nie postawią swoich.

      A może ,,możni”, jadąc pod Alpy, na razie ,,testują” całkowite zejście pod ziemię, gdzie wybudowane są całe miasta(nie tylko tam)?
      Wszak coraz więcej się słyszy, że ,,możni” mogą coraz mniej, bo ,,ktoś” dobiera im się do doopy i to na wielu frontach.

      Miłego!

      1. Krysiu to z kosmosu bo w dzien jest 20-30 a w nocy i nad ranem. 200 000!!! Tak jest w Linnich.
        Na polnoc od Moskwy jeszcze ciekawiej tam potrafi byc dzis nawet milion a chwile pozniej 500.a kiedys byla ilosc 3 z 30 zerami.
        Niestety malo jest stacji ktore pokaxuja prawde. Prawda tylko dla miliarderow i politykow a kase na naukowciw zdzieraja z nas. Po prostu uwazajcie nad ranem. Nie musicie wychodzic to nie wychodzcie, bo nie wiadomo jak jest w Polsce skoro ukryto mierniki. Po co ukryto?

      2. Witaj Krysiu!!! Jak zwykle ciekawa ta Twoja rozkmina. Wg mnie jeśli gadziorstwo się chowa głęboko pod ziemię, to oprócz obawy o swoje dupy (z obojętnie której strony), może i też owe niesamowicie silne energie zagrażają im, skoro są „gadziorstwem”?!

        @Szanowny TAW-ie, w moim mniemaniu wygląda to „ciniutko”, choć podobno jesteśmy w czołówce… Ja w moim otoczeniu tego nie zauważam, choć chlubnym wyjątkiem jest moja 89 letnia mama – oby żyła jak najdłużej (reszta rodziny zaszczypawkowana i nie ma z kim pogadać, ba nawet ataki ichnie są)… skończyłem zatem z wszelkimi tzw. „próbami rozjaśniania” i skupiłem się na mamie i rzecz jasna sobie… Wśród sąsiadów też nie zauważam „pobudki”. Widać, że każdy ma jednak swój czas na „zareagowanie”… (Nie ukrywam, że na takie podejście ma przeogromny wpływ Tel a Viw Vizja…)

        Chwała Wolnym Ludziom !!!!

      1. Jesli bedziesz w stanie, to sprawdz, czy najbogatsi bawia sie do bialego rana gdzies w lokalach z oknami 😉. Jesli takie lokale pustawe, to znaczy, ze bawia sie w tunelach i po to tam pojechali. Dzien nie ma znaczenia, liczy sie noc.

      2. ,, … może i też owe niesamowicie silne energie zagrażają im, skoro są „gadziorstwem”?! … ”

        A to ci dopiero synchron! – również i taka myśl spowodowała krótkie scyntylacje na łączach moich scalaków.
        Nie podjęłam jej, ponieważ nic, ale to kompletnie nic nie wiemy na temat energii nisko i wysoko wibracyjnych, jakie mogłyby ,,bombardować” Ziemię(Układ Słoneczny).
        ,,Bombardować” technologicznie przez innych, niż my, mieszkańców Kosmosu lub najzwyczajniej we Wszechświecie nasza Galaktyka wraz z Układem Słonecznym wchodzi co dwadzieścia parę tysięcy lat w tzw. pierścień światła słońca centralnego, jak podaje jedna ze szkół i dopowiada, że Starożytni określali to mianem złotego wieku.

        Bardziej jestem skłonna uwierzyć (wszystko jest wiarą) w tę drugą opowieść, ponieważ najwięksi technologiczni kreatorzy układów gwiezdnych mogą być bubkami w stosunku do całego Uniwersum i tym samym liczyć się z wyższym prawem naturalnym, którego nie przeskoczą.

        Relatywnym przykładem może tu być ludzka lokalna ingerencja w ziemską pogodę.
        Natura Ziemi doskonale sobie radziła i poradzi ze zbytnim rozbrykaniem się dzieci w piaskownicy, jakimi dla niej jawi się ludzkość.
        Człowiek nazwał to siłami równoważącymi, które niwelują nadmierne odchyły od stanu Kosmicznej Równowagi utrzymującej wszechświaty w akcie istnienia.

        Nie ma powodu, aby nie sądzić, że i konstruktorzy układów gwiezdnych, mieniący się ich bogami nie wydurniają się zbytnio, nie bacząc na konsekwencje, jakie wywołują w Siłach Wyższych, wobec których są, jak my- ludzie dziećmi na placu zabaw.

        Człowiek zabawia się w Boga na Ziemi. Ba! nawet w swej rozdmuchanej wyobraźni nazywa siebie bogiem, tyle że z dwóch atrybutów boskich życia nie potrafi stworzyć, a jedynie je unicestwić.

        Czy miejscowemu gadziorstwu – sołtysom pomniejszych wiosek kosmicznych – zagrażają jakieś energie, bo:
        – ktoś ich wziął pod obstrzał(np. burmistrz powiatowy)
        – czy są to naturalne procesy kosmiczne
        tego nie wiemy.

        Dywagować jedynie możemy, że ludzkość na Ziemi to potomkowie różnych mieszkańców okolicznego Kosmosu, którzy mają tu poletko swoich interesów.
        Jedni lubią nisko wibracyjną strawę (odwieczne wyżynanie się), a inni zasilają się energią wyższych emocji zwanych szczęściem i miłością.
        Czy wszyscy ludzie na Ziemi mają w swoim docelowym konstrukcie szczęście i miłość?
        Ależ skąd!
        Od zarania dziejów ludzkość toczy ze sobą wojny, a krótkie przerwy między nimi, zwane pokojem, wykorzystuje na odbudowę masy ludzkiej i nowy oręż.

        Ależ to nie ja! – wykrzyknie miłośnik szczęścia i pokoju – wysłano mnie pod przymusem na wojnę.
        A jaki z niego miłośnik szczęścia i pokoju, gdy wodzowie mogą zrobić z jego mózgu siepacza i narzędzie nieszczęść?

        Nawet własnego ciała! , jak to ma miejsce obecnie.
        I co? Mamy jak nic ludzkość na pół podzieloną…
        Ile w niej mięsa armatniego, a ilu wie, że miłość istnieje?

        To by tyle było na razie…, znaczy się na dziś… 🙂 😀

        Miłego!
        PS. A jeszcze takie pytanko pod rozkminę.
        Skoro mówimy, że dualizm dotyczy ludzkiego świata, to dlaczego wprowadzamy ten dualizm w światy nam nie znane, twierdząc, że istnieją jasne i ciemne siły?

      3. „nasza Galaktyka wraz z Układem Słonecznym wchodzi co dwadzieścia parę tysięcy lat w tzw. pierścień światła słońca centralnego, jak podaje jedna ze szkół i dopowiada, że Starożytni określali to mianem złotego wieku”
        ————————
        Ponoc ludzkość próbowała sie wyzwolić spod buta okupantów naszej planety wiele razy i nie dawała rady. Dlaczego tym razem ma sie udać? Czy dlatego, ze każdorazowa wędrówka przez pierścień SWIATLA coraz bardziej odblokowuje nasze geny i zakotwicza coraz więcej światła? Czy konsekwencja tych wędrówek jest własnie aktualny etap? Etap, który wyzwolił u części istot wyższa świadomość, co w konsekwencji doprowadzi do zmian, wyzwolenia i próby zbudowania nowej cywilizacji?

      4. Krysiu, w tym wszystkim, co się dzieje, czyli kosmicznym CHAOSIE, my ludziki wiemy, że GÓWNO wiemy. 😂😂
        Tak sobie gdybamy, szukamy, dociekamy, konfrontujemy z tym, co już wiemy, a i tak dalej GÓWNO 💩wiemy. 😂😂😂

        Ja tylko wiem, że dzisiaj rano wstałam, śniadanko zjadłam, kawusię☕ z TAWem wypiłam, coś tam w ogrodzie porobiłam, a teraz zrobię sobie drugą kawusię, może seler przetworzę i do 18-tej zleci, jak z bicza strzelił.

        Nooooooo, a potem to już łóżeczko, dobra książka i cooooo? no i oczywiście moje ukochane spanko.😴😴

        Ja chyba z tej starości 🕵️ w niemowlaka 🤶 się zamieniam, bo tak uwielbiam spać, kurka mać. 😂😴😴😴😴😴😴😴😴

      5. „Ponoć ludzkość próbowała się wyzwolić spod buta okupantów naszej planety wiele razy i nie dawała rady. Dlaczego tym razem ma sie udać?”

        Dobre pytanie, Kalinko, też się nieraz nad tym zastanawiam.

      6. Bo jeśli nie teraz, to kiedy? Żyjemy w wiecznym TERAZ i dlatego teraz jest najlepszy moment.
        I jeśli nie My, to kto?
        ZwycieżyMY👍

      7. „Dlaczego tym razem ma sie udać?”

        Indygo, a dlatego się uda, gdyż nie ma innej opcji, jesteśmy w końcowej fazie chaosu kończącego ostatni obieg, w którym panowały siły ciemności.

        Ciemność została pokonana przez wysoko wibracyjne energie, i teraz to my dzieci światła ŚWIATŁOŚCI tworzymy nasz nowy piękny ŚWIAT szczęśliwości, radości i dobrobytu.

      8. „Ciemność została pokonana przez wysoko wibracyjne energie, i teraz to my dzieci światła ŚWIATŁOŚCI tworzymy nasz nowy piękny ŚWIAT szczęśliwości, radości i dobrobytu.”

        Słowianko 👍 a żeby się już działo ❤

  14. „Może i niezgodne, ale jakie wygodne. Patrz na te młode cfaniary łowiące nadzianych gosci”.

    Ci nadziani goście, to już lepiej jakby chodzili po burdelach, zamiast się żenić z jakąś cwaniarą kochającą szmal. Lepsze rozwiązanie, bo i tu idzie kasa i tam idzie kasa 😁 W jednym i w drugim przypadku nie ma głębszego uczucia (czy tam miłości 😁), a chodzi tylko o transakcje biznesową (urodziwa kobieta i nadziany jak indyk gość 😁), więc burdel jest lepszym rozwiązaniem i taki gość może mieć kilka panienek, które go co prawda nie kochają, ale przynajmniej się gość „wyszumi” 😁

    Znałem przed laty żonatych biznesmanów, którzy mieli kochanki, czyli zdradzali swoje żony. W końcu te małżeństwa się rozpadły.

    Były też inne skrajności, np. tacy przedsiębiorcy, których żony zostawiły, kiedy mężowie potracili majątki.

    Jaki z tego morał? Lepiej się nie żenić 😁

    Małżeństwa RiS i Anamiki, to pewnie są wyjątki.

    1. Taa. Smaczk ..wkrętka.

      Taa . wymuszanie ślubu przez RODziców..

      Matka wymusiła na mnie ślub od razu i nie było gadania ..

      W jednym momencie stałam się parobkiem mamusi i mężusia..

      Młody człowiek – córka , syn ..cóż ma zrobić..
      Dzisiaj nie do pomyślenia,…ale My z lat siedemdziesiątych pokrzywdzeni przez system i mamusie …Długo by pisać..
      Nie mogę wracać do w.w. bo nerwy…

      1. W Indiach i dziś są małżeństwa aranżowane przez rodziców, ale dziś można odmówić, jak coś nie gra i nie zgodzić się na tego czy innego kandydata czy kandydatkę.
        Kiedyś, dawno temu, to nie było gadania. Rodzice wybrali i już.
        „Kto ty jesteś, że kręcisz nosem? Jak się teraz z tą tu nie ożenisz, to zniszczysz szanse na zamazpojscie i ozenek twojemu młodszemu rodzenstwu. I jaki wstyd wśród ludzi.”

      2. Justynko 💛

        Wasze doświadczenia nie idą na marne, bo z Waszych doświadczeń korzystają kolejne pokolenia.

        Analizujemy, wyciągamy wnioski, szukamy rozwiązań.
        I czasem udaje się wspólnie coś rozwiązać…🙂

        Wszystkiego Dobrego 🌷

        Ps. Ze związków lubię tylko Wiązy 😄

      3. Dziewanno , Anamiko

        Końcówka życia Należy do Mnie ..
        Byty atakują ale ”wóz albo przewóz..”

        ”Najpierw stwórz problem a póżniej poddadzą się wpływowi oszustów. ”
        Jak młody człowiek dla ”świętego” spokoju w RODzinie nie chciałam burzyć harmonni …ale cóż..

        Cel Życia Zamążpójście..? Szkoda prądu . Zdrawiam

      4. Kochani czytają Nas ..Zdrawiam

        KRAJOBRAZ PO GRUNWALDZIE RYSZARD FILIPSKI MONODRAM
        4257 wyświetleń jest teraz — było 4006 kiedy pisaliśmy o Krzyżakach..

        Rośnie Dynamicznie .. To Lubię..

      5. YT ponoć uwzględnia w swoich statystykach oglądalności jedynie filmy obejrzane ciągiem od dechy dodechy. Więc zważywszy na to, że mało kto tak ogląda, to można powiedzieć, że na ten film kliknęły tysiące ludzi.

  15. „Celnie tu ktoś wczoraj wpisał: gdyby istnieli Aniołowie Cieciowie czy „boska Opatrzność”, nie byłoby Wołynia.”

    Nie „ktoś”, tylko ja napisałem, Twój kumpel, Radek

      1. Mam dla Was ciekawostke.
        Zanudzam Was tu od dawna promieniowaniem z kosmosu. Gdy od kilku tygodni pisalam o gigantycznych liczbach z Pereslawla z 57 N to wielu moze pukalo sie w czolo. Potem przyszly 2 eksplozje na Sloncu i awaria Facebooka. I do sedna. Okazije sie ze czesc serwerow Facebooka znajduje sie w szwedzkiej Lulei 65,5 N
        https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/internet/gdzie-laduja-twoje-posty-na-facebooku-miedzy-innymi-w-tym-szwedzkim-centrum-danych/kz2n27x
        Z tego wynika ze wiele przed nami ukrywaja skoro cala polnoc byla tak silnie bombardowana. Nie ma sie wiec co dziwic ze Szwedzi, Brytyjczycy zrezygnowali z obostrzen covidowych, bo jakby ludziom wytlunaczyli zwiekszona ilosc chorych? ALukaszenka odwrotnie musial wprowadzic cyrk maseczkowy by tez miec wytlumaczenie czemu choruja. Staje sie jasne czemu wzrosla liczba chorych „na covid” (bo wiadomo raka mozna przemilczec).
        A wiec miliarderzy na pewno sie schowali, politycy rowniez. To tylko my mamy nie wiedziec kiedy lepiej zostac w domu. Zamiast informacji mamy terror ktory dodatkowo okrada nas o zdrowie,

    1. Słyszałem kiedyś o kobiecie, która miała upośledzenie umysłowe i to wykorzystywali chłopacy, którzy uprawiali z Nią seks, bo ta Dziewczyna nie zdawała sobie z wielu rzeczy sprawy. Ci goście to kompletnie bez honoru, bo „zabawiali się” z Dziewczyną tzw. ułomną i narażali ją przy okazji na tzw. ciąże. Nie pamiętam czy miała dziecko z którymś z nich, czy nie, ale kiedy usłyszałem jej historię, jak wykorzystano jej tzw. ułomność i ciało, to poczułem smutek i byłem zły na tych ćwoków. Po prostu wykorzystali nieświadomość Dziewczyny. Wiedzieli, że Dziewczyna ma niedorozwój i to w perfidny sposób wykorzystali.

      Gdzie była wtedy tzw. Opatrzność, czy Anioł Stróż?
      Pewnie byli kuźwa na kręglach i mieli gdzieś los Dziewczyny.

  16. „Ps. Ze związków lubię tylko Wiązy 😄”

    Ostra laska z Ciebie 😉 Czyżbyś lubowała się w BDSM? 🤣🤣🤣🤣😉

    1. Nie.
      Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje.
      Dla mnie to jest przemoc.
      Takie obrazy mną wstrząsają.
      Nie daję rady oglądać zdjęć, filmów z przemocą, szczególnie wobec kobiet i dzieci, mimo świadomości, że to gra aktorska, prowokacja, kampania uświadamiająca, czy co tam jeszcze. Potem nie mogę zasnąć, mam przed oczami tylko strach, ból, upokorzenie. Cała jestem obolała, i nie mogę wymazać tego z pamięci.

      Nie piszę tego przeciw Tobie, żeby była jasność 🙂
      Wiesz, że Cię lubię i że Ci kibicuję 💪🙂

      Co do związku, chodziło mi o to, że nie gra mi samo słowo „związek”.

      Związać, uwiązać, zawiązać, zawęzić, uwięzić… uwędzić…
      Tak mi się kojarzy.

      Może lepiej brzmi splatanie dusz?
      Jak splatanie kwiatów 🍃🌸🌸🍃

      Mam o czym rozmyślać 😄

      1. „Co do związku, chodziło mi o to, że nie gra mi samo słowo „związek”.
        Związać, uwiązać, zawiązać, zawęzić, uwięzić… uwędzić…”
        —————–
        na uwięzi 😜😂

      2. „Co do związku, chodziło mi o to, że nie gra mi samo słowo „związek”. ”

        Wiem, wiem. Żartowałem. Mam dziwaczne poczucie humoru czasem, bo nie lubię tematów tabu;-)
        Wiem, że jest coś takiego jak BDSM, ale uważam, to za wynaturzenie i skrzywienie.

        Są kobiety, które lubią być związane i są mężczyźni, którzy lubią kiedy im kobieta solidnie złoi pejczem skórę ( bo za mało kasy przynieśli z biura, albo nie kupili jej futra 😄 ). To są pewnie jakieś programy, które skądś się wzięły.

        Jest to dewiacja i chociaż lubiłem kiedyś dominujące kobiety, to akurat nigdy nie chciałem być zbity pejczem. Nawet dla mnie jest to zbyt wypaczone i chore. Znałem kiedyś Dominę, ale nie będę tego pisał na blogu;-)

    2. „Dominy nie są złe, dopóki nie zostawiają na pastwę losu ofiary przykutej do kaloryfera… 🤣🤣🤣🤣”

      Dobry tekst 🤣🤣🤣🤣👍

    1. Panie JANIE

      Do TAWERNY zapraszamy.👋
      Do stracenia nic nie mamy.🌫️
      Jeśli pan nas czyta i obserwuje.👁️
      To niech wirtualnie przycwałuje.💻

      A może Janek już w drodze?🚶
      Choć odciski ma na nodze.😄
      Śpieszy się jak tylko może🏃
      Pewnie zdąży, co daj Boże.🙏

      Tylko czym my Go tu powitamy,👋
      Przecież nalewek już nie mamy🍾
      Nie wiemy czy może piwko pije.🍻
      Poza tym z piwka się tylko tyje.🍺

      Poślijmy mu zatem tylko ukłony.💃
      I czekajmy na ruch z jego strony.🕺
      Jeśli jeszcze nas czyta i obserwuje.👁️
      To może i na rumaku przycwałuje.🏇

    2. Myslisz ze dlaczego inni zeruja na Twoim blogu , czyli Twojej pracy, by zarabiac pieniadze? 😛 To zrodlo inspiracji a reszte mozna dotworzyc np kupujac lajki na fermach lajkow. Kiedys za 5000 trzeba bylo placic ponoc 26zl…

      1. Weda jest nie moja. A ja nie mam daru biznesowego. Chyba muszę zatrudnić jakiegoś Dyrektora Finansowego ds. Wzniesienia Firmy Na Wyższy Fraktal Oddziaływania na Przestrzeń 🌌🚀🤣🤣🤣🤣

        Wg metody Human Design jestem typem Projektora, więc mam kreacyjną walizę pomysłów, ale potrzebuję Kancelarii Wykonawczej 🤣🤣🤣🤣

      1. „zawarli Yin-Yang, otworzyli Ród, czyli boski strumień życia, odpowiadają za Dzieci, idą przez to razem. I tworzy rezonans we wszystkie strony wszechświata.”

        Nie wiem, co będzie w przyszłych wcieleniach i czy każde małżeństwo jest niewolą ?, ale gdy patrzę na Wasze zdjęcia Czciborze i Dobromiło, to widzę Yin-Yang i może jesteście takimi właśnie bliźniaczymi duszami, które chcą być ze sobą na zawsze razem ❤

    3. komentarze stan na 18 października 2021 do godz. 19:

      TAW 31
      Anamika 18
      S 17
      Vinca 9
      Czcibor i Dobromiła 8
      Justyna 6
      RiS 5
      iw 5
      Słowianka 4
      Dziewanna 4
      Indygo 3
      Kalina 3
      Ula-Laszka 2
      Śpiew ptaka 2
      …….
      Isorn 0

      ————————————–
      lista komentujących nie jest kompletna

  17. Zimowe Igrzyska Olimpijskie, organizowane są co 4 lata.
    Kolejne rozpoczną się 4.02.2022 i potrwają do 20.02.2022.
    Co chcą przez to powiedzieć?
    Zmiana warty?

    1. Czarnogłowi od wieków zakłamywali wszystko, ha ha widać po materiale w filmiku, że na zasadzie – kopiuj-wklej, kopiuj – wklej. Ten „lud”. który wyszedł z podziemi sztucznie stworzony, od początków nie miał niczego, to co sobie przypisywał – zagrabił, zmanipulował, przekształcił na swoją modłę a raczej na modłę tego, którego ziemię posiadł, którego kulturę i dorobek – „zassał” – z tego wniosek, że jest to „lud” bez kreacji w sobie, więc bez duszy…

    2. władza ludu (demos- lud, kratos- władza). ”demoskratos…”

      Pozór..
      na pozór «inaczej niż w rzeczywistości, niż można sądzić»
      pod pozorem «podając zmyślony powód» – za en..cyklo..pedia

      na Polski – ”niech im- tzn Nam się wydaje że mają władzę …
      spędzeni do Urn – Popiel…nik” a frekfencją dają Nam legitymacje..

      legitym – Słownik SJPhttps://sjp.pl › legitym
      część spadku, jaką osoby najbliższe spadkodawcy muszą otrzymać niezależnie od jego woli;

      Legitymizacja, legitymacja – w szerokim sensie uzasadnienie bądź prawomocność określonej instytucji społecznej.
      Najczęściej mówi się o legitymizacji władzy, …

      Kochani – słowo ma MOC spraw…czą jak mówi Anastazja

      Anastazja – pochodzenie i znaczenie
      Jest to imię żeńskie pochodzenia grecko-chrześcijańskiego. W języku pospolitym anastasis znaczy; powstanie, zmartwychwstanie;.
      ❤️💜💚

    1. Vinca,

      jednak miałaś rację:

      zaczynają schodzić do podziemnych baz.

      Lub dokują do Tajnych Wysp, których nie ma na mapach, a których jest mnóstwo.

      Wystarczy, że taki łysy Powell „zapuści” włosy, a Epsztajn brodę – i za wuja nikt miłych dżentelmenów nie rozpozna 🤣

      Ciekawe, na jakiej wyspie wylądują Klintony i Busze, bo Angela ma już ranczo w Paragwaju (po tacie).

      Acha, chodzą słuchy, że polsko-niemiecki Donald zapisał się na kurs majordomusa rancza Angeli, widziano go nawet, jak kupował szykowną liberię w Mariottcie… 🤣🤣🤣🤣

      1. Donaldinio dostanie spódnicę? 🤣🤣🤣Merkel była „pożegnać” Erdogana… a do nas (w sumie nie do nas, a do Poznania na Impact 21 ma Clintonowa – ciekawe, która wersja – przyjechać).

      1. Ten Powell też chyba odszedł naprawdę, bo wkurzona rodzina poinformowała oficjalnie, że był w pełni zaszczepiony.

      2. „W pełni zaszczepiony” nie był na pewno, bo cwaniacy tej rangi po prostu się nie szczepią. A że „odszedł”, to na pewno, pytanie tylko: odszedł do podziemnych baz (DUMBS), czy na którąś z wysp, których nie ma na mapach…

      3. Pewnie poleciAŁ NA KSIĘŻYC, CZYLI POZA KRATER – włączyły mi się duże litery w tym miejscu…:)

    1. Zobaczcie, jaka muza leci w tle tego drugiego filmu.
      Nazywa się Charity for Covid 19…

      A tak przy okazji filmiku Nelly zapodanego przez TAWa, kiedy kliknęłam w link, zobaczyłam, że you tube odsubskrybowal mi Nelly….

      1. DZIEKUJĘ Iwonko, czytam WAS, ale kurcze, nie mam czasu pisac, ja malo kumata, to slabo pisze. Iw, ja Cie do serca tule, Ty wiesz.

        Vinca, ja napisalam o caloksztalcie, bo dzieje sie duzo i na niebie, i na ziemi, i wsrod nas. Zdrawiam Cie, dzieki Tobie wiemy, co na niebie.

        Kochani, jeszcze raz dziekuje, ze jestescie.

      2. Marysiu, co Ty nie kumata… Ja tak samo jak Ty i wszyscy tutaj, najważniejsze, że KUMACI SERCEM! A DUSZA JEDNA JEST… 🙂

      1. Ukazuję jak To działa.. nie oceniam ..

        Mam 100 lat to nic już mnie nie zdziwi..

        ”Učiteľki” zawsze tak jest u unych …uczitielki ..

        Chodzi o Telegonię-energię byłych..

        Zarażeni przez seks. Jak uwolnić się od energii byłych partnerów- Telegonia

        O Młodych się rozchodzi w wieku przed inicjacją .

    2. Ło matkobosko Tawie, po włączeniu drugiego filmu pojawił mi się bezwarunkowy odruch wymiotny…Jaki on ładny, jak ladnie rączki składa, a ile miłości będzie na platformie…. a nazwa… prawie jak andenochrom….
      Tyle dobroci, tyle miłości… aż mdło… a do głowy się wcisło:

      „sranie muchy będzie wiosna, będzie pięknie trawa rosła”

      Brrr, wiej, kto może…

      że ludzie się na takie coś nabierają.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s