Pilne - media społecznościowe nie działają na obszarze ponad 75% naszej planety.
Nie panikuj - to operacja Białych Kapeluszy.
Zachowaj spokój.
Nie będzie prawdziwej wojny.
To jest akcja, na którą wielu z was czekało.
Zwróciłem na to uwagę w moim ostatnim podcaście.
Podałem daty, więc mam nadzieję, że wszyscy się przygotowaliście.
O ile plan nie zmieni się radykalnie, można się spodziewać, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania wkrótce stracą wszelkie linie komunikacyjne.

https://www.rt.com/news/536557-facebook-whatsapp-instagram-outage/

autor: Simon Parkes

źródło: https://www.simonparkes.org/post/urgent-social-media-down-over-75-of-the-planet

Kanał Simona Parkesa na YT:

https://www.youtube.com/c/SimonParkes/videos

Blog Simona Parkesa:

https://www.simonparkes.org/blog

1 001 myśli w temacie “Komunikat Simona Parkesa do mieszkańców naszej przepięknej planety

  1. „Życie jest za krótkie” 😄

    Życie jest za krótkie na swary
    Lepiej umyć gary
    Nawet jeśli dasz mi w mordę, lub ja ci
    To wszystko ponoć hologram i nam się tylko śni 😲🤔
    Po co wojować?
    Raczej lepiej kopulować
    Po co przekonywać do swoich racji?
    Wszyscy i tak jesteśmy ludźmi korzystającymi z ubikacji 🥴🤭
    Więc nieważne jak jesteśmy uduchowieni, czy oświeceni
    Żyjemy razem w tej przestrzeni
    Po co więc tracić czas na przepychanki?
    Lepiej puszczać bańki
    Po co się bić wzajemnie po głowie?
    Szamotać w rowie
    Skoro w perspektywie możemy wszyscy leżeć w grobie…🤔🙄

      1. Drogi Sławku – wiedziałam, że to napiszesz. Zdrawiam..

        Póki ziemia brata, nie możesz budować bez zgody brata.

        Samowola budowlana nie popłaca.

        Póki co, jest na zgłoszenie.

        Sławku, są granice.

        Zgodziłbyś się, aby ktoś wybudował sobie, co chce…. tu wpisz…
        Po co Ci te wyrzeczenia, jeżeli to brata własność.
        Nie odpisuj.
        Tak można w kółko, jak w maglu..

        James Dean -https://www.filmweb.pl/film/Buntownik+bez+powodu-1955-4382

      2. Brata jest podwórko z zabudową, ale ziemia rolna jest na mnie. On też ma swój kawałek, ale w innym miejscu. Nie bardzo wiem Justyno, o co Ci chodzi z tymi wyrzeczeniami, ale to nic. Miłego

      3. Sławku, kobiety są z Venus, jeśli wiesz, o co chodzi, to zrozumiesz, o co chodzi Justynce:)
        My na Venus wciąż sobie niesiemy pomoc wzajemną i prześcigamy się w niej, nasze problemy rozwiązują się same, gdy o nich mówimy, wystarczy, że ktoś nas wysłucha. Wy na Marsie wciąż wszystko „ja sama i ja sama” – to z Zosi Samosi, nie wiem dlaczego, chyba była przebranym chłopcem:D

      4. Teraz podałeś kon…kret…Tutaj mówimy- tu leży pies pogrzebany, gdy chcemy podkreślić, że dana sprawa jest decydująca…
        Teraz wyjaśniłeś,.. Wszystko jasne..

  2. Przypomniało mi się, że jak rozmawialiśmy o poddawaniu się spisowi, to gdzieś po potylicy latała mi myśl, że w jednym chcemy być zatwardziale nieustępliwi, bo to oznaka wolnego człowieka, a w milionach innych sprawach już klęczymy i to z głową wbitą w błoto, ale tak długo to robimy i wszyscy, że przestaliśmy to zauważać. I właśnie dostosowywanie się do coraz nowszych głupich wymysłów osób, którym się coś poprzestawiało, może być tym, a my jeszcze obwiniamy się, że nie jesteśmy na bieżąco w temacie ich wymysłów.

    Skoro namawiamy się do ignorowania głupich rozporządzeń dot. masek i zaleceń szczepień, albo spisów, dlaczego mielibyśmy stosować się do każdych rozporządzeń, np. budowlanych? Może i tu potrzeba trochę zdrowej krytyki i samostanowienia, kiedy widzimy i czujemy skażenie?

    Być w tym na NIE? Tak może widzieć umysł.
    A może to jest wtedy na zdrowe TAK w stosunku do intuicji, głosu serca, ducha?

    1. Kowidiotyzmy tylko przelały czarę goryczy a przecież tych kropel absurdu było więcej. Byśmy się nie zbuntowali od razu, to chcą nas tresować powoli, ten efekt gotowanej żaby zastosować, nie podgrzewać za szybko wody. Więc na chwilę odpuszczają a to z maskami a to z jakimiś furtkami budowlanymi czy innymi ulgami. Ulgę to można dać psu na smyczy, popuszczają ją na dwa metry by później ją skrócić.

      1. Jeszcze półtora roku.
        Wytrzymamy.
        Nie ma co się narażać tym bandziorom teraz, bo za beleco rypią kary w dziesiątkach tysięcy.

        Ja stosuję bierny opór i nie wyskakuję przed orkiestrę.
        Jak zasądzą jakąś gigantyczną karę za złamanie ichniego „prawa” budowlanego czy innego, to będą ściągać z konta i nic nie poradzisz.
        Co psu w gardło wpadnie, to już i przepadnie.

        Na moje wyczucie, od wiosny będzie już dużo lżej ze wszystkim.
        Wtedy można będzie zaczynać swoje życiowe projekty.

        Teraz jest na początek czegokolwiek najgorszy czas.
        Latają jak kot z pęcherzem, żeby straszyć i karać, obiecują z roboty zwalniać i co tylko na myśl im przyjdzie.
        Może ścianę za plecami już czują ?

  3. Witajcie podzielę się z wami kolejnymi przemyśleniami .

    Człowieczeństwo, rozwój świadomości , rozwój globalny, rozwój technologiczny.

    Zapytałam siebie w zasadzie jaka jest w istocie natura człowieka i napłyneło coś takiego :

    ” Człowiek w swej naturze dąży do przejawienia się i nie ma żadnego innego dążenia”

    Czyli kto napędza rozwój technologiczny? ( nie mówię że to złe)
    Kto napędza inne kwestie i czym w istocie jest ta świadomość ?. 🙂

    Wiecie część Istot z moich obserwacji rozwija się ze strachu przed kompostownikiem druga dla nagrody. Ludu Kochany ani w jednym ani w drugim położeniu nie ma w tym ciebie , nie ma w tym prawdy. To zwykły Interes .Kuwa jak dziele się ziemniakami z kimś to nie myślę o tym jaką za to dostanę nagrodę ? Przepraszam ale dla mnie to jest jakiś obłęd. Czy ja muszę coś z czegoś mieć ? Czy ja muszę do czegoś dążyć ? czy ja muszę być „inteligentna” 🙂 by zasłużyć sobie na tzw miłość . O ludu kochany . Przyszło do mnie coś takiego ty nic nie rozumiesz . Prawda ! Po co mi chcieć zrozumieć obłęd?!

    No i słyszę taką czyjąś wypowiedź . „Niska świadomość nie rozpozna wysokiej ” A Po co prawdziwa świadomość czuje potrzebę tego udowadniania ?. Świadomość w Istocie chyba raczej by czegoś takiego nie powiedziała , ale może to mylne jest.

    Kiedyś Ami napisała , splunełam na matriks i z niego wyszłam . Jo dziś zrobiłam to samo . Ujmę to tak wolę się rozpaść na milion kawałków niż żyć w tak zakłamanym wszechświecie , który kombinuje jak umie by coś z ciebie pozyskać , uzyskać i mieć . O nie to nie dla mnie , to nie mój świat i nie mam ochoty więcej próbować się do niego dostosować bo to stworzyło w moim życiu obłęd. Jednak lepiej zrozumieć coś później niż wcale .

    Coś wam wkleje . Jednakże pamiętajcie niska świadomość nie rozpozna wysokiej świadomości 😉

    .https://www.youtube.com/watch?v=1gtynNMFRyo

    Dobrego Dnia Wam Życzę I Dużo Radości

    1. Witaj Mi, Mała Mi czy Mission Impossible 🙂
      Ludzie kroczący w pA (nocy) gdzie światła brak, zapomnieli jak słyszeć co do siebie myślimy w świętym duchu, bo serca ich zatwardziałe, a drzwi do nich zamurowane, wymyślili więc telefon, już nawet bez drutu, by gadać do woli w braku przejrzystości swej intencji, miast z nią rozmawiać. Choć wystarczy jedno spojrzenie w czystości serca, by cała światłość się nam objawiła w prawdzie wypełnienia form. Lecz jak ją zobaczyć? Mój brat Kryszna – niszczyciel światów (śmierć) żyjący w gniewie, z bliźniaczą duszą św. Piotra tak owinął się duchową ignorancją – brakiem wiary w moc ducha swego, tak gęstą, że godzinę czasu przebijałem się do jego komnaty. I co? Wszystkie iskry A tworzące jego Mu, są opanowane przez czarne kłęby szczeliny otchłani. Z braku silnej dumy, miast w gniewie wynieść je odważnie do neutralności i w akceptacji wybaczyć, wtedy to spływa łaska zrozumienia i zaczynamy kochać czyli oddawać cześć; co zrobił? z powodu utraty miłości rodzicielki i braku poznania miłości wybranej, popadł z żalu w apatię i zaczął się obwiniać, doprowadzając do wstydu. Jedyną ochroną przed samobójstwem stała się gęsta ignorancja umysłu (ojca) w stwórcę wszechrzeczy, choć w domu jego przepiękna ciemnowłosa istota (pierwiastek żeński) żyje kolorowo. Super. Tyle, że on staje się śmiercią niszczycielem światów w gniewie do wszystkich naczyń dRa stwórcy, a rodzicielkę, matkę Devaki (MuA – w zależności w jakim strumieniu żyjemy np. męski pierwiastek w AuM, żeński w MuA) wymazał z pamięci. Odwieczna walka to nic innego jak rzeźbienie w dRa owej komnaty by stwórca w niej zamieszkał na wieczność, dając nam ukryte światło iluminujące życiem – RA.

      Co do ‚nierozpoznania’ wysokiej świadomości przez niską i w przeciwieństwie, niskiej przez wysoką, to FAŁSZ. Rozpoznałem mego Baal-a, po akceptacji i wybaczeniu. RozKaRA-łem jAMu i nakazałem, by wrócił do swego domu, trudnej bliźniaczej duszy w drugim Panie, gdyż ‚niskiej’, ciemnej świadomości brak uważności w subtelności. Zamknięte serce, gdy dostaje kARA (miłość RA do przejawienia w dRA, robi to baranek – ROzKARzA) wtedy to Miłość jest jak włącznik światła, pstryczek na ścianie zamkniętej komnaty. Czy starczy mi RA by zwrócić uwagę w jego jAMudRa – wybudzić jaźni świadomości, życia światła w jego ciele ludzkim? TAK. ODWAGI ODWAGI ODWAGI mówi generał Boga wojny przed potyczką, jak Bek przed drugą światową mówił HONOR! A co powiedział Michał Archanioł? Któż jak Bóg? TO od nas zależy. Stwórca dał nam wybór przed tkaniem rzeczywistości w planie przejawienia, który sami układamy a potem realizujemy.

      Na matriks splunęła Kali i wybrała swego Sziwę, by iluzję pokonać, lecz prawda okazuje się gorzka, pałac stwórcy jest zniszczony, czy i wieżę babel zniszczy, czy zmusi Matronę by most otworzyła? Metatron pierwej zepchnie ją do Tartaru, A księgę życia wymaże.

      Poprawcie mnie jeśli się mylę, bo kroki me pierwsze prowadzę w TaM.

      Taw-ie czy możliwe bym był wcieleniem Ananta Szeszaj i Balarama w jednym, skoro pamiętam życie krzemowe na łącznikach nieba? Przyznam się, że ma kancelistka z pracy (teraz jestem już emerytem) to wcielenie Lakszmi, wczoraj to odkryłem.

      1. Nie wiem, nie badam wcieleń innych istot. Czasami tylko, patrząc na niektóre postaci publiczne, zupełnie spontanicznie widzę ich oczywisty dla mnie związek energetyczny z niektórymi postaciami historycznymi.

      2. Kocham Cię, niedługo wszystko nam się pokaże, jako najprawdziwsza PRAWEDA, bo odkryte zostanie wszystko, co zostało nam ZAKRYTE, ODEBRANE, to już się rozpędza 💃 i DZIEJE.
        Tak miało być. 💥🌹

      3. Witaj moja ukochana sławiąca imię Ankh – początku i końca stworzenia Mu w dRA i uM w Bra. Stwórca rozświetli umysły wybranym, uKaRzE (wyjawi moc miłości słońca) jAźni w Mu dRa czyli świadomości w ciele człowieczym a po oświeceniu sumień przez Ra, każdy dostanie wybór. Jam jest Praweda tysięcy wcieleń – Ananta Szeszaj i BaalRama w jedni ducha i ciała. Kto wam cokolwiek odebrał? Sami tego dokonaliśmy; wciąż posiadamy tę wiedzę. Tyś również jest Wedą w księdze życia swej jAMudRA -jaźni świadomości w ciele człowieczym. Obudź są jA Mud RA i sław imię stwórcy. Antychryst obudził stwórcę w Matce by dokonać rabunku dusz na swą nową fałszywą ziemię, bo sam stwarzać ducha świetlistego do życia nie potrafi. To również plan stwórcy by plewy od ziarna oddzielić, w drodze do zbawienia naszego czyli wybudzenia pełni jaźni, bo życie nasze jest w TAM, w TU rzeźbimy naszą żyzną ziemię (ciało), by A mógł w niej zamieszkać gdy dokonasz żywota wybudzając swą pełnię jaźni swej świadomości. W Tam serce nie bije a w Tu pamięć mamy komórkową wody w ciele jednego wcielenia, w Tam wszystkie twe wcielenia żyją w jedni.

        Bogu na chwałę

        ArTur RARuT – przyjaciel boga – lekarz dusz w jego mądrości i świetle życia.

      4. P.S.
        Dodam jeszcze że WiSzNu z WeDziA to PEŁNIA – drogi silnego poznania z drugiej strony i drogi mocy (ducha w działaniu stwórcy) w ciele człowieczym. Krzyż który czczą religie to pełnia przejścia Ciała w ducha i duszy w ciało, jakgdyby życie i pożycie w jedni Stwórcy czyli świadomości inkarnującej w ciało dla jej wybudzenia jaźni dziełem ludzkim (dzieła ludzkiego umysłu – ojca) . Przypomnę jeszcze że syn to ciało a ojciec to duch – umysł; dusza zawiaduje ciałem, ciało kreuje ojca – ducha, który wybudza jaźń św. ducha – duszy czyli świadomości by po tamtej stronie stała się samoświadomością.

        Bogu na chwałę

  4. I jeszcze jedna Kwestia

    Depopulacja I poczucie Braku

    Jak weszłam sobie w to głębiej to zobaczyłam cały mechanizm tego. Bo większość Istot zaszczepiła się ze strachu że czegoś zabraknie. Naprawdę dobrze przemyślany mechanizm manipulacji.

    Kolejna rzecz to zderzyłam się z czymś takim jak . Dajcie zgodę na depopulację , to jest dobre itd .

    A ja pytam kto komu nadał prawo decydowania o tym kto może żyć a kto nie ? Kto komu nadał prawo do podejmowania takich decyzji ? Skąd lub z czego to wypływa ?. To jest przerażające bo z mojej perspektywy takie decyzje podejmuje umysł władcy .

    Kiedyś nie wytrzymałam i zaczęłam kłócić się z przestrzenią , żeby przestali mi tu głupoty opowiadać bo ja wiem że stworzyć planetę to jest moment i można tam przenieść część istot które będą dalej ewoluować i nie trzeba nikogo zabijać , a teraz słyszę że cześć Istot będzie odsyłana na inne planety > I jeśli to prawda to znaczy że można inaczej .

    1. „A ja pytam: kto komu nadał prawo decydowania o tym, kto może żyć, a kto nie? Kto komu nadał prawo do podejmowania takich decyzji? Skąd lub z czego to wypływa? To jest przerażające, bo z mojej perspektywy takie decyzje podejmuje umysł władcy”.

      No właśnie, mi też tu coś śmierdzi. Jednak to nie umysł władcy, ale jakiego tyrana/sadysty.

      1. Oczekiwania wobec samego siebie to najwyższa forma sadyzmu na sobie samym 🙂

        Wiecie ja mam pamięć pewnych kwestii. Nie mówię, że to takim jest, ale może jest. Czym jest wolność? Robieniem tego, czego chcesz, i to dosłownie. Nie ma nikogo, kto cię za to ukara ani wynagrodzi. Nie ma ani dobra, ani zła. Ta koncepcja została wgrana na przestrzeń dla edukacji Dusz. Czym jest podnoszenie świadomości? Ano uczeniem się na różne sposoby, co ci służy, a co nie. Dusza wyciąga z tego wniosek i na tym buduje swoją wiedzę > Jak nie wyciaga wniosku, to żyje w błędym kole. Ale wolność to właśnie odpowiedzialność. Tu nie ma winnych, nie ma wrogów > nie. Tu już nie powiesz: Boże, to nie moja wina? To szatan mnie namówił? A Bóg na to: Miałeś wybór, czy nie? Więc skończ pie.dolić (ogólnikowo to piszę, co by nie było). Wolność to odpowiedzialność i mało kto jest w Istocie gotowy na tę wolność i nie ma w tym nic złego. Świadomość rośnie od niemowlęctwa, potem jest nastolatkiem, potem staje się dorosła, aż w końcu przejdzie całą swoją ewolucję. Czy możemy przekroczyć granicę w drugą stronę i jak daleko jesteśmy się w stanie posunąć i na tym polegał eksperyment. Być może.

    2. Jak poradzić sobie z negatywnym nastawieniem?

      Poczucie braku mają osoby które mają za dużo i boją się utracić.

      Byłam w sytuacji kiedy dziesięć złotych było więcej warte niż tysiąc..

      Sensem życia nie jest gromadzenie …no może książek…Jak Ja

      1. Ja mam poczucie obfitosci. Potrafię oddać ostatni grosik, co mam w kieszeni, bo wiem, że jutro będę znów miała cosik.
        Pracuję tu i tam, żadnej uczciwej pracy się nie boję. Wędrowny pies zawsze znajdzie kość.

    3. No i tak się gromadzi..
      Pamiętacie kolejki z osiemdziesiątych lat.?
      Za czym kolejka ta stoi ?
      No i stawali w kolejce za niepotrzebnym albo dzień cały poszedł sobie ..na daremne.. a potrzebującemu brakowało…

    4. Gdziekolwiek byśmy się nie przenieśli, wszędzie będzie nam źle, do czasu aż uporządkujemy swoje wnętrze, bowiem co jest w Nas, to jest na zewnątrz Nas i taki mamy swój świat.
      Wpierw jesteśmy z Ducha, a potem z Ciała, pierwsze jest nieśmiertelne, a drugie nietrwałe, dbajmy o jedno i o drugie, bo żyjemy w dualiźmie, i jednym i drugim jesteśmy, ale dbajmy o czystość wewnętrzną, bo ona jest rzeczywistością Nas.

      Nawet tu i teraz na tej Przepięknej Planecie, każdy z Nas może żyć i czuć się jak Raju, pomimo sytuacji na zewnątrz.
      Bo ten prawdziwy świat każdego jest w nim samym, dlatego warto o niego dbać i sprzątać GO.
      Tak jak zło to tylko stan odbioru umysłu, tak dobro i raj to stan serca ❤️ każdego z Nas.
      Taki jest mój odbiór i przekonanie, nikt nie musi się ze mną zgadzać.
      Ja żyję w swoim pięknym świecie, bo w swoim Raju, czego Wszystkim życzę z głębi mojego serca.💓

      1. Hej, hej, Aniu. Ja wewnątrz spędzam 2/3 życia, a nawet więcej. Samego DOBRA Tobie i wszystkim!

      1. Kalinko, jak się wgłębisz w szczegóły, przekonasz się, że tam jest wszystko eco (poza fotowoltaiką). Opona z piaskiem pełni rolę idealnego izolatora (zimą ciepło, latem chłodno). Poza tym jest zabudowana, więc nic się nie uwalnia.

        Nikogo nie próbuję tu do niczego przekonywać, po prostu prywatnie ciekawi mnie idea budynków samowystarczalnych.

  5. Miałem dzisiejszej nocy straszny sen. Śniło mi się, że byłem gdzieś w jakimś pomieszczeniu i był tak Janusz Korwin Mikke. Stałem z 10 metrów od niego. Był tam też jakiś facet. Nagle Korwin wyjmuje rewolwer i strzela tamtemu w serce. Tamten pada trupem na ziemię. Ja widząc to mam strach w oczach ale nic nie mówię. Wtedy Korwin podchodzi do mnie, chowa rewolwer i mówi – zabiłem go bo gwałcił dzieci i zamordował człowieka ale był nietykalny. Zabiłem skur… Wtedy budzę się i z ulgą odkrywam, że to był tylko sen.

      1. ,, E, no ten Korwin to taki Brudny Harry…😂 Właściwie to co, dobrze, że unicestwił skur…?”

        Bez znaku zapytania, oczywiście, że bardzo dobrze.
        Kogoś, kto krzywdzi dzieci, odbiera im życie, ziemia nie powinna nosić. Kropka.
        Bo wczoraj to była informacja w mediach o tym, że zaginęły, zostały porwane czyjeś dzieci, dziś może to być dziecko znajomych, a jutro nasze.

        Sen naszego Pawła powinien być jawą od dziesięcioleci.
        Fałszywy humanitaryzm każe nam się roztkliwiać(?) nad potworami w skórze człowieka, których bezkarność wiedzie do coraz gorszych przestępstw.
        Gdyby tacy ,,janusze”, jak ze snu działali od dziesiątek lat(a może i działają), byłoby mniej zwyrodnialców i tysiące uratowanych przed cierpieniem małych istnień, które jeśli przeżyją(pedofilia) mają złamane życie do końca.

        Dobrze wiemy, że nietykalni bandyci żyją wśród nas.
        Słyszymy o wielu przypadkach i to na skalę światową.
        Słyszymy, czekamy na ujawnienie, na sprawiedliwość w sądach, po której nikomu z tzw. elit włos z głowy nie spada(czy np.szumowinom ktoś coś zrobił lub zrobi?).

        Za taki stan rzeczy – trzeba to sobie uświadomić – odpowiada również społeczeństwo.

        ,, „Każdy, kto podporządkowuje się niesprawiedliwemu prawu, ponosi ODPOWIEDZIALNOŚĆ za to wszystko, co jest tego konsekwencją. Toteż, jeżeli prawo i sprawiedliwość są w konflikcie, musimy wybrać sprawiedliwość i nieposłuszeństwo wobec prawa”.
        ∼Mahatma Gandhi ”

        Toteż społeczeństwa, które nie wybierają sprawiedliwości i nieposłuszeństwa wobec prawa chroniącego wynaturzenia, stają się tak samo wynaturzone.

        Ludzie nie chcą wiedzieć, nie chcą słyszeć, ba! usłyszawszy, nie wierzą w to, co czynione jest dla bezbronnych.

        Dlaczego dziś dla większości społeczeństw dzieje się krzywda?
        Może mają poczuć na własnej skórze, jak to jest?
        Wszak jeśli odpowiednio nie zareaguję na chory palec, to gangrena może zaatakować cały organizm.

        Ciężkie słowa wypowiadam?
        Ale i z nimi czasem trzeba się zmierzyć.
        Nikt nie wie, jak do końca działają kosmiczne energie; szczególnie te, dla których jesteśmy impulsem jako zbiorowość.
        Pięknym, głośnym pozytywem, a z drugiej strony cichym przyzwoleniem (akceptacją) dla mroczności.

        Miłego!

    1. Ja niedawno miałam taka wizje po gongach.
      Strumyk pełen lepkiego błota (bagna). Z przodu, po kolana w błocie, stoja Winnicki i Bosak, Metr za nimi Korwin-Mikke. Błoto sięga mu bioder. Dalej Morawiecki zanurzony po ramiona. Za nim w oddali inne postaci, również zanurzone po ramiona.

      ***
      Dziwne, ze Morawiecki nie zanurzony po same uszy.😉

      1. Winnicki, Bosak, Zmorawiecki i Korwin wszyscy otoczeni są czarną aurą.
        Tak ja ich widzę, i taki jest mój odbiór, ale tak nie musi być, bo każdy ma swój własny odbiór.
        Jak dla mnie to najciemniejszą postacią jest Bosak.😄😄😄😄

    2. Hej. Kilka dni temu miałam podobny sen, w sensie podobna była tylko sytuacja zabójstwa kogoś (jakiegoś podobno złego generała). Było to przy mnie, na moich oczach. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Też nie zareagowałam, choć to dziwne dla mnie. Uczucie było straszne, bo ktoś nożem przy mnie zaatakował człowieka. Na szczęście szybko się obudziłam.

      1. Mojemu mezowi snil sie papiez Karol Wojtyla. Wlasciwie zapamietal tylko jego twarz, nie wie, jak byl ubrany. Stal przy kasie samoobslugowej z opakowaniem sernika w reku i przed skanowaniem probowal odczytac cene. Wyraznie mial problemy z odczytaniem. Maz podszedl, spojrzal, podal cene (to bylo 10 zl albo 10 dol).

      2. A to ciekawe. Sernik, sklep (cukiernia), cena, zakup (próba zakupu). No więc, co symbolizuje sernik?

      3. Ja mam dwa skojarzenia:

        1) Ślimak, ślimak, wystaw rogi,
        dam ci sera na pierogi.

        czyli podpucha, obiecanki cacanki

        2) Sernik zamula przełyk, czyli zamulenie, blokada w swobodnym przepływie nowych treści w polu istoty ludzkiej. Czyli zwrócenie uwagi, że kupujemy zamulacze, a nie produkty wysokowibracyjne.

      4. Mówisz: zamula. To niedobrze, bo to moje ulubione ciasto😁😂.
        Według sennika sernik symbolizuje złe nawyki.

      5. Sen mojego męża
        Wielokrotne skoki do wody „na główkę” do wielkiego zbiornika na wodę w kształcie cylindra, a potem sklep pełen zegarków na rękę z cenami od 100 tys dolarów za sztukę wzwyż. Nie kupował, rozglądał sie.
        ***
        Znowu sklep i znowu ceny😉

      6. A mnie tej nocy śniły się olbrzymie ciężarówki z przyczepami wyładowanymi sianem, przykryte plandekami, i jechały jedna za drugą w ciemności bez świateł, jakby chciały co ukryć. 😴😂

      7. Wspominając papieży, to nie wiem, czy opisywałam tu kiedyś mój sen z 1995 roku, na dziesięć lat przed śmiercią JPII… Śniło mi się, że jestem razem z moim ówczesnym mężem w Watykanie. Wszystko, co się działo w tym śnie, widzimy jakby z góry, z perspektywy, jakbyśmy się unosili w powietrzu. W Bazylice św. Piotra na tronie siedział Wojtyła, jakby zmęczony i zrezygnowany, przepasany niebieską szarfą. Tę szarfę, jakby insygnium władzy czy duchowego przywództwa, wyszarpnął mu młody przystojny, w typie Włocha, uzurpator? Był cały na biało w kardynalskim białym kapeluszu i doprawdy przystojny. JPII siedział nieporuszony, jakby przywiązany do tronu. Gdy uzurpator wyszarpnął tę szarfę, jedyną jego reakcją były bezgłośne łzy… We śnie zmieniło się otoczenie, jesteśmy jakby w pokoju hotelowym na drugi dzień po zajściu w bazylice – przeglądamy lokalną prasę, w jednej z gazet na pół strony zdjęcie przystojniaka – mówię do męża – zobacz, to ten antychryst (w sensie zapowiedzianego od dawna)…

      8. Kalinko, a z jakiej daty ten sen? 16 była rocznica wyboru JPII na tron papieski, niedawno se przypomniałam, bo puszczali w TV o cudach Wojtyły… 42 lata temu?

  6. W telewizorni jest ciągle straszenie biednych Ludzi. Tzw. dziennikarka mówiła o nowych zgonach na covid i aby się szczepić, bo mało się zaszczepiło. Powoływała się na tzw. ekspertów.
    W telewizorni pierdolą i pierdolą od rana do wieczora. Raz o meczach piłkarzy, a raz o covidzie.
    Biedni dobroduszni Ludzie, którzy mają zaufanie do tzw. mediów.

    1. Ostatnio byłem przy kłótni dwóch znajomych, na którym kanale wiadomości są prawdziwjesze, biedni ludzie. 😉
      Ale jakbyś im zabrał TV, to dopiero by płakali, jaka to bieda i nuda.

      1. Akurat mam telewizor, który zresztą mało oglądam 😁
        TV zostawiłem tylko dla komedii i filmów akcji 😉 Wiadomo, Adkins, Daniels, Van Damme, Stallone i przy tym się wyciszam 🤣🤣🤣🤣😉

      2. Radek, bo ty potrafisz korzystać z cudów techniki 😆😆😆👍 ale w rękach niektórych ludzi jest to śmiercionośna broń propagandowa.

      3. „TV zostawiłem tylko dla komedii i filmów akcji”
        ————-
        Dla „boskiej” i „nie-boskiej” komedii 😜😂 Komedie tylko w TV o wyznaczonej porze, a kabaret i cyrk lecą 24 godziny na dobę?😁😂

      1. O właśnie. Teleturniej „Jeden z dziesięciu” też czasem oglądam.
        Jednak meczy nie oglądam. Czasem jakieś sporty walki oglądam na kanale sportowym ze sportami walki, ale też mam dość facetów okładających się po głowach. Dziwne to 🤣
        W ostatnich dwóch miesiącach mam ochotę na filmy o miłości, a więc coś się dzieje na przestrzeni ze mną , zmieniam się 😲
        Z jednej strony lubię filmy „z mordobiciem”, a z drugiej filmy romantyczne i subtelne, przy których nawet się wzruszam kuźwa mać. Czuje się przez to, jak jakiś schizo.

      2. ”Jeśli ludziom przeszkadzają drzewa i śpiew ptaków, to taki świat jest bezsensem, bezduchem, bezczuciem. Jak można nie kochać drzew czy śpiewu ptaków.

        Śpiewie Ptaka – Kochają , Kochają tylko są spychani do żelbetonowych iluzji co daje Im złudzenie a gdy się obudzą to zauważą że czegoś Im Brak..

        Na razie tzw. wygoda/pułapka/ trium…fuje/
        Celowe wypychanie Ludzi z Natury …
        Grodzenie Lasów ect/…

        Piękno Tego Świata -Czym jest piękno świata dla ciebie – współczesnego młodego człowieka?

        Powiedz Mi czego słuchasz …?
        Śpiewie Ptaka Zdrawiam

        ”Śpiew ptaka to skarbiec bajek buddyjskich, chrześcijańskich, chasydzkich, sufickich, chińskich i pochodzących z wielu innych kultur, opatrzonych znakomitymi komentarzami. Każda z tych bajek ma coś do powiedzenia o TOBIE, nie o innych. Anthony de Mello”

      3. Lilijka symbol przekształcenia narodu w niewolniczy rój..

        Poszukaj lilijek…od HAR…cyrstwa/ry…cerstwa /

        po oprawy intro…ligatorskie księgi zbrodni czyli biblii..

        Pamiętaj Rój Pszczeli – niewolniczy-robot,…niczy…Zdrawiam

        Świadomi Ludzie Świadomie żyją celebrując Piękno Tego Świata..

        Gadają że epoka nie…woli zniknęła !!!
        a prakty…kują celebre lelijki

        ..

    2. Nie oglądam od bardzo dawna żadnej telewizornii. Szkoda mojego czasu i moich nerwów. Jest taka propaganda, że Goebbels mógłby się uczyć. Dobrej nocy!

      1. Bardzo terapeutycznie działa Peter Falk jako porucznik Columbo. 😉
        Nawet napisałem kiedyś poświęcony temu artykuł.

      2. Tak, lubiłem go w dzieciństwie. Dawał poczucie bezpieczeństwa, że jeden facet może zdemaskować całe zło tego świata 😉

        No, a gdyby dodać do tego jeszcze Clinta Eastwooda, Hansa Klossa oraz Czterech Pancernych i Psa, to ludzkość jest uratowana 😉

      3. Owszem 😁 aczkolwiek chodzi mi tu raczej o unikalną w Hollywood, emanującą z Falka dobroduszność i ciepło.

      4. Konferencja prasowa Banasia z NIK:

        Banaś:

        „Przekazuję Państwu szokujące informacje, które w każdej zdrowej demokracji wywołałyby dymisję najważniejszych urzędników państwa!”

      5. A tak w ogóle, Kochani, mimo tego, że to końcówka października, to można posłuchać szpaków. Nie odleciały jeszcze i śpiewają każdego dnia. Pozdrowionka!

      6. O 6:50:58 Słońce weszło do „polskiej” fazy Skorpiona, więc przez miesiąc „polskie piekiełko” może zabuzować.
        Tym bardziej, że rośnie opresyjna kwadratura Słońca do Saturna… Ktoś kogoś będzie chciał przycisnąć… Pewnie Banaś pisowskich złodziei…
        Sprawy kościelne też się uaktywnią.

      7. No. Wiem, wiem. Będzie się działo. Dziś na marszu w Gdańsku tłumy świadomych ludzi. Mam info z pierwszej ręki. Ludzie machali z okien. Koleżanka piguła mówi, że nie jest tak źle, jak nam się wydaje. Jutro marsz w Warszawie w rocznicę tego sprzed roku.

      8. Po seksie z zaszczepioną małżonką mam w buzi metaliczny posmak. Jednak dziś też mam i nie bardzo wiem, czemu. Myślę, że mas zabijają na różne sposoby: koronapsychoza, szczypawki i syf w wodzie i powietrzu. Nie boję się, bom wieczny. Już zażyczyłem sobie, kim chcę być po odejściu: ptakiem. Pozdro!

      9. Próbuję. Hej! Dążę do bycia jak ptak. Tak serio to dziwię się, że jeszcze korzystam z technologii. Ogólnie jej nie trawię. Wolę las i ptaki. Dobrego!

    1. Chłopie, Ty to masz dar 🙂

      kredyt na narkotyki…
      najdroższą grę kupiłem poniżej 100 pln, a Kasia kredyt sobie strzeliła na mefedron

      „i wyszłam z tego metra padłam”

      bo narkotyki i alkohol to są dla mądrych ludzi 😛

    1. Mogą być niesamowicie pożyteczne konopie, prawda?
      O jakiejś nowej postaci w polityce usłyszałem, że to słup. A obecni przy władzy nie są? Jaki cel mieliby w podejmowaniu niezrozumiałych decyzji? O pieniądze chodzi. Dostają kasę od magnaterii za przepychanie pewnych ustaw, a innych towarów wyłączanie z rynku. Mówi się, że pomimo wzrostu cen, węgla tej zimy może nam zabraknąć. Pomijam kwestie eko, bo oni mają ją tak naprawdę gdzieś i jest to tylko kolejne hasło do dojenia z kasy. Więc nam kopalnie zamykają a węgla może być za mało. Polskie ciuchy? Ta, akurat, a mamy to polską bawełnę? A konopie moglibyśmy siać masowo i o ile wytrzymalsze ciuchy konopne. Bawełna bardzo wilgoć oprócz tego wciąga a konopia nie, coś na zasadzie odzieży dla aktywnych. Same zalety więc w czym problem? Może w tym że ktoś nie zarobi na bawełnie, tak jak na gazie albo nie wciśnie nam swej atomowej technologii. Szczepionki to samo. Słyszałem że w czasie pandemi kapitał najbogatszych osób w stanach wzrósł o 40%. Mówiłem na początku że będę obserwować dokąd płyną pieniądze, bo jak nie wiadomo o co chodzi to o nie chodzi. Tak, one są środkiem ale ich przepływ coś mówi. Dochodzę do wniosku że większość polityków nie narodowi służy a temu kto lepiej płaci. Wśród innych zawodów bywa i podobnie. No mamy problem.

      Po wczorajszej rozmowie o budowach, myślę że każdy ma trochę racji. Nie pójdzie człowiek na wojnę otwartą z rządem, bo szans nie ma i jak się zna jakieś furtki w obchodzeniu niezdrowych rozporządzeń to dobrze. Podobnie radzimy sobie w plandemi.

      I tu wchodzi w grę to co pisałem o podążaniu za intuicja gdy jest pokój i o tym, że gdy go nie ma, to znak że jest coś do oczyszczenia. Raz że gdy blokada zostaje usunięta, to i na zewnątrz pojawiają się nowe możliwości a dwa, że te zewnętrzne blokady też mówią nam o blokadzie wewnętrznej i jedna bez drugiej nie istnieje.
      Więc to nie jest wyjście by stawać w zwątpieniu przed blokadą zewnętrzna np w formie jakichś chorych ustaw ani nie jest wyjściem walić w nie głową az głowa pęknie.
      Ale wyjściem może być usunięcie blokady wewnętrznej czyli oczyszczenie, przebudzenie czy jak to tam sobie ktoś nazywa, skutkujące: zmiana wewnątrz-bedzie zmiana na zewnątrz.

      Przy takim oczyszczaniu pojawiają się różne dziwne odczucia cielesne. Może i nie muszą ale mogą. Ja mam różnie, czasem lekko płynnie zdaje że idzie a jak korzenie tego siedzą głęboko, to i mocniej to można odczuć. Tak myślę. Tu się zwracam do Krysi z lasu, moim sercem się nie przejmuj, nic mi nie jest, dobrze się czuje ale za rady dziękuję.

      Podsumowując, jeśli nie mam w sobie pokoju w jakimś temacie, to moje działania na zewnątrz mogą przynieść niekorzystne wyniki, dlatego że brak pokoju świadczy o blokadzie wewnętrznej, która tworzy zewnętrzną i której nie można kontrolować jedynie przez aktywność zewnętrzną. Kontrola jest wtedy ułudą.
      Jeśli chcę pomyślnego zakończenia, potrzebuję to robić albo nie robić, ze stanu pokóju, z inicjatywy wypływającej z głębokiego pokoju a ten może być osiągnięty jeśli jest taka potrzeba po usunięciu jakiejś blokady.
      Wtedy moje nogi nie nadepną na minę albo miny się rozpłynął. To już jest zależne nie ode mnie, bo jeśli miny są wytworem zbiorowym, to będą tam póki inni się nie obudzą ale my budząc się pojedynczo, zostajemy i tak chronieni. Chyba że mina jest tylko dla nas, to nasza wewnętrzna zmiana może od razu wpłynąć na jej zniknięcie.

      No tak to mniej więcej wygląda z mojej strony.
      Tam gdzie spokojnie mogę przejść pomiędzy minami-przepisami budowlanymi i nie tylko, to pójdę a gdzie się nie da i wciąż mną telepocze, to zanim podejmę jakaś decyzję, muszę to najpierw wewnatrz oczyścić, bo nie spodoba mi się to do czego doprowadzę działając bez tej wewnętrznej zmiany.

      I tak jak już mówiłem wcześniej, o wiele łatwiej jest rozpuścić blokadę, kiedy nie wychodzę z założenia, że oczyszczam się po to by przejść przez rządowy mur, bo to może ustawić mnie w pozycji walki, obrony, złości itp co samo w sobie zablokuje stan oczyszczenia.
      Podchodząc do tematu z myślą, że mur pojawił się po to, by pomóc mi uświadomić sobie fakt istnienia takiej blokady, to u mnie wywołuje stan WDZIĘCZNOŚCI.

      I to jest KLUCZ, bo wdzięczność to miłość i ona to rozpuści, problem rozwiąże.
      Walka to nienawiść i problem utrzymuje.

      To jest bardzo ważne i jeśli komuś naprawdę na tym zależy, niech się temu przyjrzy i zastanowi nad tym, bo w wybaczeniu chodzi o akceptację, przyzwolenie ale nie przyzwolenie na zło a na przyzwolenie na doświadczenie muru jako przypomnienie o wewnętrznej blokadzie. I akceptacja zadziała jeśli jest w niej podziękowanie, pokój, już taki zalążek radości a nie zadziała gdy tą akceptacją będzie smutek, depresja niewolnika.

      Przy oczyszczaniu można naprawdę nic nie robić i to się stanie ale nic nie robić to znaczy być w swoim naturalnym stanie – ufności, wdzięczności, pokoju i radości i to jest stan miłości który wszystkie drogi prostuje.

      Bać się, smucić, złościć, martwić itp to już jest stan robienia czegoś, bo to wypływa z obdarzenia uwagi myśli nieprawdziwych. Umysł już zaczął kombinowact, coś robić a emocje pojawiły się wtórnie. Już coś robimy i nawet jak rękoma nie poruszamy to już działamy ale w kierunku nie takim jaki pragniemy.

      Nic nie robić, nie musi oznaczać biernej fizycznej postawy. Nic nie robić, to może byś nie uaktywnianie wewnątrz umysłowego terrorysty, którego aktywność wywołuje te wszystkie zewnętrzne problemy (które można błogosławic ze względu na to że informują o aktywności diabełka).

      No cóż, za rozmowę o domkach, za przepisy i ustawy, mogę być juz teraz wdzięczny, bo przypominają mi o czymś co zabieram ze sobą i mi mąci.
      No to dziękuję 🙂

      —-

      Czytając jeszcze raz co napisałem, by wyeliminować błędy klawiatury, pomyślałem o tym co mówicie o wybaczeniu, że jest to zrozumienie, że nie ma komu wybaczać.
      Skąd to zrozumienie się bierze? Z faktu ujrzenia siebie jako stwórcy własnych murów, przeciwności losu. A świadomość rozpoznania tego faktu i tego, że jeśli ja to uczyniłem, to i ja mogę podjąć inną decyzję i uczynić coś innego, powinna przywracać nam pokój i wdzięczność a więc stany kluczowe odpowiadające za rozpuszczenie blokad.
      I temu też warto się przyjrzeć, czy takie uczucia we mnie się pojawiają, gdy wypowiadam słowa: wybaczyć, to zrozumieć, że nie ma komu wybaczać?
      Resztę dopowiedzcie sobie sami, jak to kogoś interesuje oczywiście.

      Miłego dnia Ludzie 🙂

      1. Tak sobie jeszcze pomyślałem, że obecność krzyża w naszym życiu, tzn nie obecność a przekłamane tłumaczenie, miało w nas wytworzyć akceptację ale na cierpienie, na poddanie się złu – co prowadzi do zdołowania emocjonalnego człowieka a fizycznie może np rozwalać kręgosłup taki stan na dłuższą metę. Który to chory kręgosłup może być oznaką zakłócenia energetycznego wywołanego wiarą w nieprawdziwe myśli.

        Nie akceptuję choroby jako czegoś co Źródło dla mnie stworzyło do cierpienia. Akceptuję „chorobę” jak kontrolki na desce samochodowej, dzięki którym mogę w porę zareagować i dolać np oleju do silnika, nim go zatrę.

        Kurde, znów ta myśl.
        Nie chodzi o to na co patrzę a jak na to patrzę.
        I to JAK robi niesamowitą różnicę.

        Jak patrzymy na świat?
        -Przyjazny?
        -Czy pole walki?

        Raz ogarnia mnie mrok i widzę świat wrogi w którym gdy nie rozpycham się łokciami, nie ma dla mnie miejsca – wraca ból kręgosłupa

        Gdy umysł wydostaje się z tej smoły do światła, wtedy wszystko staje się piękne.

        „Bogu nie chodzi o nic więcej, jak tylko o to byś nazwał Go swoim Przyjacielem”
        ☀️

        Patrzcie jakie przyjemne odczucia, gdy mówisz: Przyjaciel
        A co się dzieje gdy mówisz: wróg

        Jak byłem w wojsku, pamiętam jak na początku dowódca powiedział: już nie mówi się wróg a przeciwnik.
        No coś to i może miało zmienić w energetyce bo inaczej odczuwamy słowo wróg a inaczej siadamy przed przeciwnikiem od gry w szachy ale jeszcze fajniej by było, gdybyśmy pamiętali, że przeciwnik w sporcie to Przyjaciel a nie wróg. Cały sport by się zmienił, zasady. Nie byłoby walki o złote majtki tylko przyjemność z zabawy.

        A przecież to co czujemy gdy mówimy o Przyjaciołach albo wrogach, to są nasze odczucia i w pierwszej kolejności zakłócają energetykę nas samych i nam szkodzą albo wzmacniają – N A S

        Wszyscy jesteście moimi Przyjaciółmi ✋🙂 i dziękuję za Was

    1. Slowianinie 💏 a u nas w kraju wyszła z ukrycia przepowiadana BESTIA, czyli 666 😂

      6 lat rządów owej BESTII
      6 procent inflacji
      6 złotych za paliwo
      I to by było na razie na tyle, 😂 ciąg dalszy na pewno nastąpi, a co to będzie, to zgadujcie, moi mili, bo ja tak jak Prezydent TRUMP twierdzę, że przed nami jeszcze to, co najlepsze, czego nam wszystkim TAWERNIAKOM i dobrym ludziom z głębi serca ❤️ życzę.

  7. Dzis u nas jest cos takiego wokol Ksiezyca

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wieniec_(zjawisko_optyczne)

    To z pewnoscia zostalo po burzy magnetycznej. U mnie to ladniej wygladalo jak na zdjeciu wiki. Bardziej kolorowo, gdy byly chmury.
    A wczesniej byly takie dziwne chmury. Niby taki szlak barankow, a dookola ciezkie chmury… I te chmury staly i to jak zwykle straszne, bo w moim regionie rzadko kiedy chmury staly.

    A Ula-Laszka nie wkleila jakichs nowych zdjec nieba. Teraz chyba i nad Niemcami wiele sie dzieje na niebie.

      1. Sledze, sledze i widze, jak wojsko truje atmosfere bardzo szkodliwym paliwem lotniczym, latajac bez sensu w srodku kontynentu. No chyba, ze Wlochy chca napasc na Niemcy, Holandia na Belgie, a Niemcy na Francje, bo innego sensu tego latania nie widze.

      2. Przepraszam Taw, że w tym miejscu i nie na temat 🙈
        Mam prośbę do wszystkich Tawerniaków, którzy mogą poratować cenną radą. Mam koleżankę, która będąc w ciąży, bardzo traumatycznie przeżyła śmierć bliskiej osoby. Jej córeczka pierwsze dwa miesiące życia płakała prawie non stop, teraz troche mniej, ale również bardzo często… szkoda mi ich obu. Czy są metody, żeby odciąć dziecko od traumy matki? Czy matka nie pogodziła się ze strata do dziś ? Czy to ona musi przepracować i uwolnić te emocje? Będę wdzięczna za każdą radę❤️

      3. Justyno, a może z mlekiem coś nie tak, jeśli karmi piersią. Straumatyzowana matka może mieć mleko złej jakości. Podobno takie problemy mają też matki uprawiające sport. Inny skład mleka niż potrzebne maluchowi.

      4. Nie mam doświadczenia w tym względzie, ale na czuja wydaje mi się, że to matka powinna przepracować traumy… Nawet jak nie będziemy rozpatrywać tego duchowo, to dziecko jest tak sensytywną istotą, a na dodatek mocno z matką związaną, że wszystko, co czuje matka, udziela się dziecku. Pomimo fizycznej odciętej pępowiny, ta energetyczna wciąż jest! Dla dobra dziecka matka powinna się zmobilizować do działania. Wiem, że trudne, ale warto to zrobić dla dziecka i siebie… Zwłaszcza, że maleństwo jest bardziej zagubione niż dorosły w nowym dla niego świecie… Może cierpieć o wiele bardziej niż matka… Justynko, błogosławię tym dwóm Kobietom – dużej i małej całym sercem!

      5. Popieram w tym temacie TAWA zdanie, że wpierw trzeba leczyć matkę, bo to matka zarządza energią nowonarodzonego dziecka, stopniowo oddając ją dziecku w czasie dorastania, gdyż małe dziecko nie ma odpowiedzialności za swoją ENERGIĘ, na którą czyha wielu chętnych głodomorów.

        To jest prawidłowe i zarazem piękne, takie energetyczne powiązanie i spójność.
        W tym przypadku doszło do tragedii, która zakłóca obecnie swobodny przepływ energii między dzieckiem i mamą.

      6. Dziękuję Wam, kochani, przekażę Wasze podpowiedzi, oby obie miały więcej radości i wspaniałego doświadczania w tych pierwszych miesiącach wspólnego życia. 💛

      7. „Czy są metody, żeby odciąć dziecko od traumy matki? Czy matka nie pogodziła się ze stratą do dziś?”

        Cierpienie tej Kobiety czuje caly Rod. Dziecko tez.
        Poproscie ROD o Pomoc.

        Sila i Milosc Tego Rodu Blogoslawionego otoczy opieka i matke i dziecko.

        Ze strata sie czlowiek nie godzi nigdy. Ze „strata” Czlowiek naucza sie Zyc, bo wie, ze ta Kochana Osoba jest przy nas.
        W praktyce to trwa okolo 2 lat… taka nauka.

    1. Vinca, ja nie wklejałam zdjęć nieba, TAW wkleił kiedyś jakieś moje zdjęcie, nawet już nie pamiętam jakie, bo ja nie potrafię tu zdjęć wklejać, a do tego TAW już napomknął, że nie zostało mu wiele miejsca na wordpressie i niedługo może mieć blog zapchany (czy jakoś tak). Tak jak TAW napisał, dużo wiadomości jest na fuf media na telegramie.

      Ja czasami piszę coś o tym, co się w DE dzieje, przetłumaczyłam też filmik, który Zygfryd zamieścił, ale ostatnio trochę przez (albo dzięki 🙂) sprawy rodzinne (odwiedziny) przystopowałam z udzielaniem się i nawet z odwiedzaniem internetu. Ważniejsi byli goście w domu. 🙂

      Chciałam jeszcze do jednej rzeczy nawiązać. W którymś z Twoich wpisów w ostatnich dniach pisałaś, że ja może poczułam się urażona, bo miałaś inne zdanie na temat tuneli niż ja. Chodziło chyba o głębokość, na jakiej mają być te ostatnie wybuchy. Ty napisałaś, że na głębokości 10 km nie może być tuneli z jakichś względów… (nie chce mi się teraz rozpisywać na ten temat 😉).

      Ja się w żadnym razie nie poczułam urażona tym, że masz inne zdanie i wiedzę na ten temat, mało tego, to co tu wstawiałam, to nie było moje zdanie, a wpisy ludzi z fuf media i informacje ze stron o trzęsieniach ziemi. Ja, jak większość z nas, podchodzę do wielu informacji, delikatnie mówiąc, sceptycznie. Sama nie mam wiedzy o tym, co się dzieje i jak Ziemia wygląda pod powierzchnią (takiej wiedzy pewnie większość z nas nie ma). Może kiedyś przyjdzie taki dzień, w którym otrzymamy sprawdzone badaniami informacje, na razie w większości są tylko przypuszczenia, na podstawie obserwacji. Ja wklejając jakiś wpis, czy film, nawet nie zawsze zgadzam się z jego treścią. Po prostu przekazuję informacje, które gdzieś usłyszę, zobaczę.

      A teraz moje osobiste zdanie na temat tuneli na głębokości 10 km. Jak już wyżej wspomniałam, nie wiem, czy to prawda, że to tunele są wysadzane. Ale uważam, że niekonieczne logiczne jest wytłumaczenie, że gdy nie można zmierzyć głębokości, to automatycznie jest wpisywana głębokość 10 km, a to z tego powodu, że widziałam wiele informacji o trzęsieniach ziemi, gdzie było napisane, że głębokość nieznana, albo niezmierzalna. Czasami nie było nawet takiej wzmianki. Ale nie twierdzę, że to ja mam rację. Po prostu tak myślę, a z pewnością się na temacie nie znam.

      Dodam jeszcze, że u TAWa na blogu, jak już pewnie zauważyłaś, każdy może mieć swoje zdanie i je wyrażać. Inni niekoniecznie się ze wszystkim zgadzają, ale z pewnością nikogo odrębne zdanie, inne zapatrawania na różne tematy nie obrażają.

      Mam nadzieję, że moje słowa nie zostaną opacznie zrozumiane. Czasami trudno ubrać myśli w język pisany. W mówionym można zmrużyć oko, skrzywić (w uśmiechu oczywiście 🙂) twarz, a także zobaczyć reakcję rozmówcy i odpowiednio pokierować dalszymi słowami, żeby coś nie zostało fałszywie odebrane.

      Pozdrawiam Cię, mocno ściskam, dziękuję za nowości (informacje), które tu wnosisz.

      PS. Pisałaś dziś o sypaniu nieba. Specjalnie dlatego zrobiłam parę zdjęć w drodze z pracy. Złożyłam je w filmik i zamieściłam na moim kanale na youtube. Tutaj link:

      .https://www.youtube.com/watch?v=HMA9VvvLmJg

      1. Dzieki Ulu za ten wpis. Zle sie czulam z tym ze moglam Cie obrazic.
        I masz racje rodzina jest najwazniejsza. Cala reszta tylko w wolnym czasie.
        Co do zdjec nieba to chodzilo mi o te na Twoim kanale youtube choc niestety ja juz tam wejsc nie moge. Moge tylko przez TV Szamana a ta nie wszedzie mnie przekieruje. Szkoda.
        Z ta umowna glebokoscoa chodzi o to ze umownie sie bierze ze 10 km to przewaznie granica skorupy ziemskiej. I Naprawde gdy sa w stanie zmierzyc to podaja dokladnie a gdy nie to przyblizona wartosc.
        No i dzieki za tlumaczenia z niemieckiego, bo kompletnie nie znam tego jezyka a z pewnoscia nie tylko mnie te tlumaczenia pomagaja.
        Wczoraj na FUF pisali cos o chinskiej tamie i ten autor napisal ze nie we wszystko o tamach wydaje mu sie wiarygodne ale akurat to co wczoraj zamiescil wydaje sie takie byc. Mnie tlumacz nie przetlumaczyl tych tresci wiec nie wiem o co chodzilo.
        Pozdrawiam 😘

    2. Aniu kochana nasza, przepiękna Duszo – dzięki! I Wam Kochani moi za to, że JESTEŚCIE, dzięki tej świadomości oddycham pełną piersią i nawet mi posypki nie straszne:)
      Dziś miałam starcie z ergregorem KK – o jakże mocne:) Pisałam o mojej matce chrzestnej, to kobieta w sile wieku, zawsze SILNA i odważna – była internowana – miała odwagę od dziecka i wrażliwość. Może pisałam, że potrafiła leżeć wzdłuż torów jako dziecko i pociąg nad nią przejechał? Tylko po to, by udowodnić, że ona to potrafi, no i być może by zaimponować grupie, by ją akceptowała… Wychowywała się w totalnej biedzie (dziecko wojny – 42 rocznik) bez ojca, który nigdy z wojny nie wrócił, bo został na Zachodzie, a moja babcia nie chciała wyjeżdżać do Niemiec, bała się niepewnego losu. Dodam, że ciocia jest młodszą siostrą mojej zmarłej mamy. Internowana w czasach stanu wojennego, nie szczepanka… Nasze kontakty, wspólnota nasza jest ciężka, mówię Wam. Doszłam do wniosku, że w moim Rodzie ta linia żeńska ze strony mojej mamy to kobiety silne i apodyktyczne, mające pod kontrolą bliskich, nie dające się przekonać do niczego – ich racja musi być na wierzchu – nie, bo nie i nie ma dyskusji. Taka jest ciocia, moja siostra, taka była moja mama i może gdzieś tam ja, choć siebie postrzegam jako kogoś, kto zawsze odstawał od reszty Rodu…

      Już na wstępie mojej wizyty były jakieś tam pretensje, że chleb nie taki kupiłam, że ostatnio jak byłam, to jej zepsułam w kiblu pojemnik na papier, na co ja, że gdybym popsuła, to bym się przyznała. W którymś momencie krzyknęłam, że to pewnie szatan wyrwał jej ten pojemnik w tym kiblu ze ściany i rzucił na ziemię – często jej coś spada z różnych miejsc w domu i ona to nazywa atakami szatańskimi. Gdy się tak broniłam, to zostałam nazwana na c… Oczywiście to ja miałam skończyć mówić, nie ona… Potem wyszła do kuchni i wróciwszy spytała jak gdyby nic czego się napiję i czy chcę wina itp – siadłam i pomyślałam, że po mnie spływa, dawniej wstałabym i wyszła…
      Zaczęło być miło, rozmawiałyśmy o różnych sprawach, ciocia jakby się usprawiedliwiała, że od paru dni jest podenerwowana bo jadąc z zakupów z moją siostrą ta cały czas nie przebierając w słowach nadawała na wszystkich. Jaki ona śmietnik ma w ustach – rzecze starsza pani, to niesamowite, już się nie hamuje przy mnie, może ta szczypawka tak ja zmieniła. O dziwo ciocia wie o tym, że szczypawki zmieniają osobowość (słucha tylko Trwam, wiadomości i Nasz Dziennik czyta) zapamiętała sobie jak jej powiedziałam, że to znamię bestii. W pewnym momencie stwierdziła, że moja siostra może być opętana… W sumie, też się nad tym zastanawiam czy nie ma podczepów…Może obie maja bo są takie sama :))

      Nie wiem jak zeszło na temat jaszczura Jahwe, zaczęłam jej tłumaczyć jak ja to widzę, acha, bo wyskakiwała co rusz, że jak kiedyś ciemne elity światowe próbowały KK zniszczyć przez zalew hinduizmu na świat zachodni, szamanizm itp, tak teraz to robią przez słowiańszcyznę!!! Wcześniej ja mówiłam jakim niesamowitym Narodem jesteśmy od zarania wieków jeszcze przed chrześcijaństwem… No ale ciocia uważa, że wszystko co nas dobrego spotkało to pod skrzydłami KK… Moje logiczne wywody torpedujące tzw. miłującego ojca ludzkości (poddanie próbie Abrahama, który miał zabić umiłowanego syna, nakazanie ludowi wybranemu by wybijał w pień wszystkich z terenów podbitych itd) spotykały się z wrogością, a nawet obraźliwymi słowami… Śmietnik w buzi jaki zauważyła u mojej siostry też jej nie obcy… Myślę sobie – dobra nie ma sensu dalsza przepychanka słowna, tak mam odwagę bronić swojej Prawdy! Myślałam, że dokonam apostazji po jej śmierci, by jej nie zszokować, ale dziś o tej decyzji poinformowałam ją z marszu, jakby od niechcenia – o dziwo nie padła trupem, wiec już nie muszę czekać. Prorokowała mi, że jeszcze wrócę do KK na co ja, że nie ma takiej opcji, bo ona też odchodziła i wracała i że to jedyna droga ple ple ple (pamiętacie wiedźmę Ple Ple z Fraglesów? ha ha)
      W rozmowie padły też stwierdzenia rodem z egregora, że grzech przyciąga grzech, że zło przyciąga zło, oczywiście, że jest w tym jakaś prawda. Ja grzechem nazywam (tłumacząc na język KK) czynienie zła przez istotę ludzką, bez względu na wiarę. Ale dla kogoś takiego jak ciocia grzechem jest mój związek teraźniejszy z moim mężem, no bo już jednego miałam, brak ślubu kościelnego mojej córki itp. Mówię do niej, no dobra, to jak to jest, że nigdy nie czułam się tak szczęśliwa jak teraz, nigdy tak bardzo nie byłam wypełniona miłością jak teraz i nigdy nie miałam wokół siebie tyle wspaniałych istot jak teraz, więc coś jest nie tak z tym przyciąganiem wg jej teorii…
      Kiedyś moja ciocia bardzo mnie wspierała w momencie mojego dorastania, to ona pierwsza mówiła mi o teoriach spiskowych, żydowskim spisku, masonerii, to ona pierwsza dała mi do poczytania Pająka – „Nowotwory Watykanu, „Bestie końca czasów” – często wraca do i cytuje mi Van Helsinga o III wojnie wolnomularzy i cholera rozbija się na czymś takim jak ściana KK!
      Ale wiecie co? Mnie mało co już rusza, nie płaczę bo mnie coś rani, może chwile mnie coś wkurzy, ale nie rani – rozstałyśmy się w pokoju i miłości i tę miłość mam teraz w sercu jak Wam o tym piszę. Dzielę się tym z Wami, by pokazać jak bardzo egregor KK potrafi przenikać umysły tak wrażliwych istot jak moja ciotka, wrażliwych na niesprawiedliwość, miłujących Ojczyznę, modlących się, poszczących i umartwiających się (dokładnie taka jest) w intencji całej ludzkości! A przy tym tak diametralnie różnych momentami, jakby dobro i zło nieustannie w takich istotach prowadziło walkę i to widoczną dla innych. Wychodzi na to, że osądzam moja ciocię, może, nie chcę tego jednak, jest mi żal, że właściwie nie ma dla niej już czasu na zrozumienie tej rzeczywistości jaką mamy teraz, ona nie chce niczego już zmieniać… Tak piękna Istota, waleczna i odważna została pochłonięta całkowicie przez egregor KK.

      1. Dzięki Kochane, daje radę, czasami jest ciężko, ale przez chwilę, raczej ogarniam trudne tematy:) Właśnie przed chwilą zadzwoniła do mnie moja matka chrzestna i ucięłyśmy sobie pogawędkę, jak gdyby nigdy nic…:)

      2. Iwonko Kochana Boska Istoto, nie pod tematem, ale chciałam odnieść się do Twoich relacji z Mężem. Jeżeli otwierasz mu drzwi do domu i wciąż serce Ci bije szybciej na Jego widok, nie możesz się doczekać Jego Kochanych oczu i dotyku, tęsknisz za Nim, lubisz Jego towarzystwo, to warto razem być. Może wcale Twojemu Meżowi nie chodzi o seks, tylko o ważność. Chce być dla Ciebie po prostu ważny. Przepraszam, że tak się wtrąciłam, ale skoro połączyła Was Miłość i ją czujesz do Męża, to zaufaj Miłości. Tylko Miłość ma w życiu sens. Wszystkiego co najlepsze dla Was, z serca Wam błogosławię.

      3. Różo i Santi, droga Istoto przepiękna, to bardziej złożona relacja… Miłość tak, jak najbardziej – ona jest. Ja mogę żyć bez zbliżenia, choć nie powiem, brakuje mi bliskości takiej męsko-damskiej z mężem, i owszem… Jest ona dla mnie przepięknym i satysfakcjonującym aktem. Nie dominuje jednak ta sfera w moim życiu i nigdy nie dominowała nad duchem… Inaczej u mojego partnera, który cierpi na mój widok, wielokrotnie mi mówi, że nie wyobraża sobie żyć obok kobiety, którą kocha i pożąda i nie łączyć się z nią. On się męczy, to trudna dla niego sytuacja, ja to rozumiem, znam go na tyle. Mężczyźni to wzrokowcy, mój mąż uwielbia na mnie patrzeć, nawet jak gotuje obiad, często mówi mi, że jestem piękna i w ogóle jest czuły dla mnie, wiem, że to nie tylko seks… W tej chwili jestem trochę zagubiona, niepewna, co mam zrobić; jak pisałam, czuję blokadę. Może to moja dusza mnie powstrzymuje, a może zwykły strach, choć świadomie go nie czuję, może intuicja, nie wiem… Nie mam pojęcia, jak długo to potrwa, może się złamię, nie wiem. Za długo żyłam w strachu i upokorzeniu w poprzednich związkach, by znów podporządkowywać się władzy mężczyzny, tak to widzę. Moje racje są wciąż w tyle, mimo miłości i tolerancji, akceptacji i mimo wszystko dobrej woli z jego strony, by zrozumieć wiele z istoty, jaką ma za żonę… Może to szkoła, lekcja dla nas obojga? Nie mam pojęcia… Na ten czas nie znam rozwiązania – dziękuje za troskę, jakże jesteście WSZYSCY wspaniali:) BŁOGOSŁAWIĘ!

      4. Rozchodzi się onym o zerwanie Bliskości – serdeczności -jedności -wspólnoty Między Ludżmi i to niestety udaje się …

        Oczywiste jest że roznosi….cielami stają się takie osoby..

        Iwonko Droga – Też zerwałam kontakt z osobą..zaszprychowaną…

        Władowali Nam kij w szprychy Naszego Życia..

        Koło Życia musi się kręcić …Rytmicznie – Miarowo-Kolorowo…

        Teoria sześciu szprych: Strategia Optymalnego Życia

        https://ichi.pro/pl/teoria-szesciu-szprych-strategia-optymalnego-zycia-123832822308958

        Wyobraź sobie, że twoje życie jest jak koło z sześcioma szprychami. Koło będzie się poruszać, jeśli jedna ze szprych jest uszkodzona lub jej brakuje. Ale jeśli wiele szprych nie działa, koło się zawali.

        Aby żyć optymalnie, musisz upewnić się, że wszystkie szprychy są napięte.
        Z funkcjonalnym kołem będziesz mógł płynnie poruszać się do przodu .
        W przeciwieństwie do tego, jeśli szprychy nie są napięte, możesz zaryzykować uderzenie w koło, które utrudni poruszanie się.

        Nazywam to Teorią Sześciu Szprych. Dla większości z nas to najlepszy sposób patrzenia na życie.

        Oto, co reprezentują szprychy:

        Ciało: stan Twojego ciała, w tym dieta, wytrzymałość, siła i regeneracja.

        Umysł: Twoja zdolność do skupienia się , odpoczynku i zdobywania wiedzy.

        Miłość: Twoje relacje z rodziną, przyjaciółmi, dziećmi i intymnym partnerem.

        Praca: ile wewnętrznej satysfakcji i korzyści finansowych otrzymujesz ze swojej kariery.

        Pieniądze: co robisz z pieniędzmi, które masz .
        Graj: Jak dobrze potrafisz się bawić. Zdrawiam

      5. „Władowali Nam kij w szprychy Naszego Życia”.

        Tak, bardzo sprytnie nas załatwili.

        Ogólna zasada kwantowa jest taka:

        Masz takie otoczenie, jaki jest stan twego umysłu.

        Ja wokół siebie mam same czyste istoty, co pokazuje, że na dziś nie jest źle 😃👍

      6. Iwonko, poruszyła mnie Twoja historia, dlatego czułam, że muszę napisać do Ciebie. Od 14 r.ż. mieszkam na Śląsku (Zabrze), znam niejedną silną, dumną i upartą Ślązaczkę z krwi i kości. Wtrąciłam się w Twoje życie – poznaj zatem moje. Mojego Męża poznałam, kiedy miałam 25 lat. Los mi go zesłał na przekór mi i moim twardym postanowieniom. Zawsze sobie powtarzałam, że nigdy nie zwiążę się z rozwodnikiem, o dzieciach to nawet nie mówiąc. Mój Mąż w tamtym momencie na pewno nie był dobrym kandydatem na Męża (palił papierosy, skończył tylko zawodówkę, rozwiedziony, z dzieckiem i alimentami). Ja miałam 25 lat pracowałam na pełnym etacie i studiowałam zaocznie. Poznaliśmy się przez internet (chociaż w tamtym czasie, a było to 15 lat temu, uważałam internet za „siedlisko zła” 😂). Nagle wszystko było nie tak, chłopak z internetu, „alimenciarz”, jakby to moi dawni znajomi powiedzieli, pali faje, bez „szkoły”, jak z takim być? Jak Go przedstawić rodzinie, znajomym, koleżankom w pracy? Znaliśmy się raptem dwa dni, a on zaprosił mnie na randkę. Pierwsza myśl: a może to psychopata? A może gdzieś mnie wywiezie i zabije 👻 same strachy w głowie siedziały. Nie zabił mnie i nie wywiózł, okazało się, że na pierwszej randce nie przestawaliśmy rozmawiać, tak jak gdybyśmy się znali wieki całe. Bardzo podobni z charakteru, te same znaki zodiaku, nawet taki sam kolor oczu mamy. Na 3 randce powiedział mi, że musi mi coś pokazać, a raczej kogoś, i wyciągnął zdjęcie, które zawsze nosił w portfelu. Był to Jego 5 letni syn. Powiedział, że jest 2 lata po rozwodzie i ma dziecko. Moja cała głowa krzyczała do mnie: „NO DŻOANA W NOGI I SIĘ NIE ZATRZYMUJ”, a moje serce powiedziało do Niego – „możemy spróbować”. Sama byłam zaskoczona, dlaczego tak powiedziałam, ale po raz kolejny posłuchałam serca i była to najlepsza, a zarazem jedna z najtrudniejszych decyzji w moim życiu. Mój Mąż to świetny facet. Zaraz na początku znajomości adoptowaliśmy pieska ze schroniska, przeżył z nami 14,5 roku. Rok temu Go pożegnaliśmy. Ja chciałam rocznego już odchowanego, a Mąż chciał szczeniaka (dopiero później powiedział mi, że boi się psów, bo jak był mały, to został pogryziony). Ale zrobił to dla mnie, bo wiedział, że ja bardzo chciałam. (Bo u nas w domu zawsze był pies). Nie żałował, płakaliśmy równo, jak przyszedł dzień pożegnania z naszym kochanym przyjacielem. Jak zdarzają nam się jakieś „choroby”, u nas wygląda to tak: „Daj kusiola, co tam sam sobie będziesz chorował i leżał w łóżku 🤣”. I na odwrót, jak mnie łapało jakieś przeziębienie, to przytulaliśmy się i woleliśmy, żeby przejść przez to razem. Wtedy zazwyczaj wszelakie niedogodności fizyczne mijają u nas po góra dwóch dniach. A jak się zaczęła panika w marcu 2020, to na początku myślałam, co tu zrobić, żeby było dobrze (bo pracujemy poza domem, no i raczej musimy liczyć głównie na siebie), ale szybko stwierdziłam, że dla mnie to jest bez sensu, nie będę otwierała drzwi toalety nogą, nie mówiąc już o koszu na śmieci 🤪, a jak w Polsce zabronili małżeństwom trzymać się za ręce na spacerze, to już wiedziałam na 100%, że to jedna wielka bujda. Powiedziałam wtedy Mężowi: rób co chcesz, ja nie będę żyć całe życie w strachu. Mąż szybko mi przyznał rację i co do śmiercionek itd., wiem jedno, gdyby jednak chciał się zaszczepić, nie zabroniłabym mu, ani też nie traktowała Go inaczej. Tak wybrałam i tą drogą podążam, czyli drogą miłości, i z tego poziomu staram się wybierać. Na koniec taką ciekawostkę, w liceum miałam fajną psorkę z biologii, tylko że non stop nas straszyła chorobami. Jeden pamiętam najbardziej, że chorzy na kiłę w 3 stadium choroby mogą zarażać i wystarczy koło takiego zarażonego jegomościa jechać w tramwaju i jak się z nim stykniemy, np. nogami, to możemy się zarazić 🙃. Dziś kiedy wsiadam do tramwaju, to nie rozmyślam, kto i jakie ma choroby. A nawet jak po niektórych widać, to z serca im błogosławię. Przytulam Cię bardzo bardzo mocno, nie bój się o swoje ciało, przyszliśmy tutaj po to, żeby żyć i z życia trzeba codziennie korzystać pełna parą. A nasze ego zawsze będzie nas po trochu straszyć. Miłego dnia i samych dobroci 🌹

      7. Ja, podobnie jak nasza Droga Iw, również nie wyobrażam sobie zbliżeń z zainfekowanymi wuj wie czym Kobietami. I nie chodzi tu o lęki przedśmiertne, lecz o zasyfienie subtelnych poziomów swojej energetyki. Nie zdajecie sobie sprawy, czym naprawdę skutkuje głębokoenergetycznie taki kontakt.

      8. „…gdyby jednak chciał się zaszczepić, nie zabroniłabym mu, ani też nie traktowała Go inaczej. Tak wybrałam i tą drogą podążam, czyli drogą miłości, i z tego poziomu staram się wybierać…” RiS
        👍

        Wystarczy że szczepieni boją się nieszczepionych. Bądźmy mądrzejsi, bo miłość wszystko przezwycięża i jeśli ktoś jest nią owinięty a nie lękiem, to nic mu nie zagrozi, ani szczepionka, ani zaszczepieni, ani trąd.
        A jeśli ktoś żyje w lęku, to nie ważne czego się boi, lęk mu zrobi większą krzywdę.

        Ps. Czasem zaglądam do Zabrza, bo brat i siostra ochajtali się tam z siostrą i bratem.
        Też mamy pieska przygarniętego ale z ulicy. Znajomy widział jak ktoś go przez okno z auta wyrzucił a że mieszkamy na wsi, to teraz ma życie jak w Madrycie 🙂

      9. „Wystarczy że szczepieni boją się nieszczepionych. Bądźmy mądrzejsi, bo miłość wszystko przezwycięża”.

        Wyjaśniłem, że tu nie chodzi o strach. Nie zdajecie sobie sprawy, czym skutkuje energetycznie na poziomach subtelnych spółkowanie ze szczepionymi brudasami. Życzę wszystkim radości z ewentualnych kontaktów z zainfekowanymi partnerami.

      10. RiS jak piękny przekaz, teraz na niego wpadłam, och dziękuje Ci❤ Mamy wiele wspólnego i myślę, że wielu z nas tutaj wiele łączy. Jakie fajne ognisko moglibyśmy zrobić i przy nim posiedzieć, wyobrażasz sobie? Wszyscy Tawerniacy przy jednym Ogniu, wszystkie kobiety w czerwonych „spodkach” , mężczyźni u ich boku – boso, w wiankach na głowach, radośni donośnym śpiewem rozpieprzylibyśmy matrix w tri miga😂

      11. Ja mogę jeść w slumsach w otwartej kuchni, ale intymnych kontaktów z osobą zaszczypawkowaną nie życzyłabym sobie.
        Większość moich bliskich ludzi nie przyjęła szczypawki. Parę osób przyjęło sól fizjologiczną. Parę przyjęło, hier wie co. Jak ich widzę, mówię dzień dobry, nie uciekam przed nimi, raczej oni przede mną śmigają. Nawet jak rozmawiamy, gadka się nie klei. Mamy inne priorytety. Każdy ma Wolną Wolę.
        Żal mi tylko staruszków i dzieci podstępnie szczypawkowanych przez swoich najbliższych oraz obcych (dom starców, dom dziecka)

      12. Chcę uściślić, że ani nie obawiam się namaszczonych, ani ich unikam, pisałam już, że przebywam w ich towarzystwie, jem żywność z ich stołu, przecież moja siostra, stryjenka, kuzyn czy zięć to najbliżsi mi ludzie…a także ojciec moich córek czyli były, bo z nim mam także mimo przeszłości piękna dziś relację, tak Kochani, też tak można😀
        Mąż jednak z którym żyję jest jednią ze mną – jest jedno ciałem, zwłaszcza, że jak się zeszliśmy to duchowo odebrałam przekaz, że byliśmy w jednej macicy, i tak czasami sobie żartuję, że jest moim dwujajowym bliźniakiem – bolą nas nawet te same zwyrodnienia u lewej stopy😂
        Ja nie żyję Sławku w lęku, to bardziej blokada, której nie potrafię opisać dosłownie. Gdybym sie bała to po prostu nie jeździłabym do męża, bo wszak wiecie, że urzęduje na dwa siedliska..❤.

      13. „Rozchodzi się onym o zerwanie Bliskości – serdeczności -jedności -wspólnoty Między Ludżmi i to niestety udaje się …

        Oczywiste jest że roznosi….cielami stają się takie osoby..

        Iwonko Droga – Też zerwałam kontakt z osobą..zaszprychowaną…”

        A ja pomagam…

        Odtrutka dla zaszczepionych. Na wzmocnienie ukladu odpornosciowego :

        Przez wiele miesiecy !
        Vit C 10g dziennie
        Vit D3 w kroplach ( nie jedna dawka) 8 do 10000 UJ dziennie.
        N – acetylcysteina

        Blogoslawie Moca Zycia ! Blogoslawie Moca Milosci ! Blogoslawie Moca Prawdy !

        Ps.
        Justyno, pozdrawiam Ciebie, bo czujesz wechem, gdy cos jest nie tak.

      14. „Nie zdajesz sobie sprawy, czym skutkuje energetycznie na poziomach subtelnych spółkowanie ze szczepionymi brudasami”.

        Pamietasz Jezusa spotykajacego tredowatych ?

        Co jest najwieksza i jedyna Moca, ktora zmienia oblicze Swiata ?

        Blogoslawie Kumatych i Pozostalych blogoslawie ❤

      15. O kurcze pieczone, nie myślałam, że aż tak się to wszystko popląta. Napisałam Iwonce to, co myślałam i czułam. Ognisko byłoby piękną sprawą i zarazem przeżyciem. Na co dzień towarzyszę mojemu Mężowi w pracy, i w Zabrzu tak naprawdę jesteśmy rzadko. Jesteśmy ze sobą 24 na dobę przez 7 dni w tygodniu i jak to wszystko się zaczęło, ta cała afera wiadomo z czym. Nasi znajomi dalsi, bliżsi pytali nas, jak Wy ze sobą wytrzymujecie? Czy nie macie się ochoty pozabijać? Pytania nas dziwiły, no bo, ale, niby dlaczego? A Mąż odpowiadał: „jak miałbym pracować przez 8 godzin z kimś, kogo nie lubię, to dlaczego nie miałbym pracować w towarzystwie żony, którą bardzo lubię i kocham, przecież to chyba lepiej”. Znajomi kręcili głowami, większość dziś jest po rozwodzie. I tu właśnie o ten rozwód mi chodziło. Myślę, że Twój Mąż bardzo Cię Kocha. Wybrał szczepionkę nie żeby Tobie zrobić na złość i żeby postawić na swoim, ale wybrał ze świadomości takiej, do jakiej miał dostęp w danym momencie. Nie wszyscy mają to szczęście wiedzieć i rozumieć.

      16. Ale cudna tą ławica ryb w kształcie serca 🌞❤️👍
        Serce to mój symbol duchowy, pojawiający się synchronicznie w moim życiu.

      17. No tak wyszło jakby o tych lękach było do Ciebie IW. Może trochę ale nie konkretnie, bardziej ogólnie. Jest czy nie, to już każdy sam wie albo się może dowiedzieć.
        To czy ktoś chce z kimś żyć czy nie, to też osobista sprawa i bez szczepionek ma prawo chcieć albo nie z kimś być.
        Ja bym raczej nie chciał być z kimś kto chce i się szczepi, bo to nie moja energetyka raczej więc nie mówię, że nie masz racji IW. Chyba bardziej chodziło mi o to byśmy nie wpadali w panikę tam gdzie nic nam nie grozi a reakcje już nawet nie intymne a bardziej ogólnikowe i tak każdy ma prawo mieć jakie chce i z kim chce.

        „Ja nie żyję Sławku w lęku, to bardziej blokada, której nie potrafię opisać dosłownie”

        Coś Ci powiem. Pisałem pod różnymi nikami. Raz mówiłem tak jak Arkona, by chronić siebie. Innym razem, by zaspokoić ciekawość a jeszcze innym razem żeby przyje…ć z partyzanta. I jeszcze motywów może być więcej a jeden nie wyklucza drugiego.

        Wiesz, pomyślałem o Tobie i o tym co pisałaś o kobietach w Twojej rodzinie, które mówią że ma być tak i tak i koniec. Nie wiem dlaczego akurat to mi przyszło na myśl. To nie moje życie ale Twoje ale pomyślałem sobie, że u Ciebie tez mogło się na sprawę z Twoim ukochanym nałożyć motywów więcej niż jeden i Tylko ty możesz to rozwiązać, dochodząc do każdego i oświetlać je i zostawiać tylko te, które będą Ci służyć. I tego Ci z całego serca życzę.
        Wtedy na pewno zaznasz pokóju i sprawy ułożą się dobrze.
        Teraz nie masz w tym pokoju. Wpadł Wam piasek w tryby i zgrzyta i może ta sytuacja jest po to, by dostać się do piasku, bo on jest problemem i Świat jak nie tą to dać Ci może kolejną sytuację i kolejne doświadczenie a wszystko po to, bo Źródło nie chce by piasek był w Twoim życiu i odbierał Ci szczęście.
        Wierzę że kryzysy to w pewnym sensie dary, po których możemy wyjść bardziej wolni.
        Trzymaj się IW i wybacz jeśli byłem zbyt bezpośredni albo jakiś tam.

      18. „Mąż szybko mi przyznał rację i co do śmiercionek itd.”

        Pisanie takich zdan jest bardzo niebezpiecznym programowaniem.
        Armie pieknych, odwaznych, szczodrych, madrych ludzi pracuja, aby odprogramowac perwersyjne programy. Aby wyczyscic geny, umysly, cialo, ducha…
        A tu na blogu „obudzonych” takie mysli i takie programowanie ?

        Justyno, Twoj zdrowy slowianski rozsadek by sie tu natychmiast przydal !
        A ja wam powiem tak : programowanie wraca do programujacego, jak sie umie odwrocic energie.
        To cos, jak paleczka magiczna, cos jak berlo dawnych krolow, cos jak laska Szamana-Wołchwa.

        https://www.google.com/url?sa=i&url=https%3A%2F%2Fwww.religie.424.pl%2Fkim-jest-szaman%2C3867%2Carticle.html&psig=AOvVaw2ImPycf5BlZWCxvepM8GU_&ust=1634476902498000&source=images&cd=vfe&ved=0CAYQjRxqFwoTCPjJiouDz_MCFQAAAAAdAAAAABAE

        https://lh3.googleusercontent.com/proxy/Fj945pYFiaL03Z2aaRan4hWCuYXz6Z2ceR1qc-DXJOx33flG7Qx1BL8w28J0ol2NPas3VDXmlp2iW28KmIpdHrQYUSvGfQ9qDqdchzudnSaK7JCZSU8vjocLXRAjwIEKS63Nd2XdqbE

      19. A tu na blogu „obudzonych”…

        To nie jest blog „obudzonych”, lecz budzących się, gdyż proces pobudki nigdy nie ma końca. Ciągle to piszę na tym blogu. Zawsze jesteśmy w procesie, że wielu wyższych fraktali jeszcze nie ogarniamy. Na tym polega ewolucja, że ciągle jesteśmy w fazie poszerzania swojej świadomości. Tu nikt się z nikim nie licytuje, dzielimy się tu po prostu stanem swoich aktualnych rozpoznań/wglądów, które już jutro mogą być zupełnie inne.

      20. Sławku, dziękuję Ci za komentarz, a przede wszystkim za przygarnięcie pieska 🥰🥰🥰 Jesteś dobrą duszą. Jak słyszę takie historie, to aż mnie serce boli, że ludzie są tak bardzo podli w swoim zachowaniu. Jak na razie marzy nam się domek na wsi. Pomalutku małymi kroczkami idziemy do przodu z naszymi marzeniami. Życie w mieście jest okrutne dla człowieka i dla zwierząt. Dlatego też dopóki się nie wyprowadzimy, nie zdecydujemy się na nowego przyjaciela. Ale jak już będziemy mieli ten nasz raj na Ziemi, to będą i pieski i kotki i wszystkie piękne rośliny i zioła, jakie tylko dusza zapragnie.

      21. „A znasz jakieś pozabiblijne dowody na to, że tak zwany Jezus w ogóle istniał?…”

        Gadki napisaly i sporo poklamaly. Ale klamstwo jest perwersja Prawdy. Nie powstaje z niczego.
        Chodzi w tym przykladzie o metafore.
        Bo kazdy wie, czym jest sila Mysli i Slowa.
        Mysl poprzedza Slowo.
        Przyklad : wysylam mysl w ktorej widze wszystkich uleczonych !
        Kiedy ?
        No, to zalezy od ukladow kosmicznych, sily tej mysli i tego, ilu tak mysli.

        Mysle, wiec to sie dzieje. Kiedy ? Jak ?
        Jak wszyscy dzisiaj pomysla i poczynia, to sie zadzieje.
        Kazdy jest uzdrowiony.
        Kazdy jest Zdrowy !

      22. Teoretycznie jest, jak Wedasz, lecz praktycznie przestrzeń stawia jeszcze pewne opory. Zdrowia życzę wszystkim Czcigodnym Braciom i Siostrom w Drodze 🙏

        Jednocześnie przepraszam wszystkich za mój często dosadny język, ale mam Merkurego w fazie Barana, więc kosmobiolodzy wedą, co to znaczy 😉

      23. „To nie jest blog „obudzonych”, lecz budzących się”.

        Faakt, masz rację. Chodzi o to, by nie „zasilać” anty życia zapisanymi zdaniami.
        Jeśli już, to ostrożnie cytujemy z „” lub z ( ), itd.
        Słowo ma Moc.

      24. Tawie nie dziwię się, że ludzie obawiają się komentować i pewnie większość tylko czyta. Nie wiem o jakie programowanie chodzi Duchowi. Napisałam tak jak było. Dobrze pamiętam tą sobotę w marcu 2020 staliśmy w De na parkingu przed wejściem do toalet ekipa z Marsa odkażała pomieszczenia a w głowie miałam myśli, że to co widzę nie dzieje się naprawdę. Weszłam do auta i na spokojnie długo z Mężem rozmawialiśmy o tym wszystkim co się dzieje. Ja pierwsza powiedziałam, że nie chce brać w tym udziału a Mąż potwierdził, że w sumie to mam rację. Jeśli Duch Terenu chce mnie straszyć programowaniem czy Justyną to proszę bardzo. Nie boję się. Ale też zrozumiałam, że może to nie jest jeszcze pora na jakiekolwiek komentarze z mojej strony. Zdrawiam i wszystkiego co najlepsze dla wszystkich forumowiczów.

      25. RiS, nie wiem, o jaki komentarz Ducha Ci chodzi. Chcę jedynie napisać, że nie powinnaś brać jakiegokolwiek komentarza do siebie. Bo komentarze tutaj są raczej ogólne, i czasami podpięte nie tam, gdzie chciałoby się napisać (tak to niestety działa, że nie zawsze można do konkretnego wpisu podpiąć komentarza, odpowiedzi). A już z pewnością jakikolwiek komentarz nie powinien być powodem odejścia z Tawerny.

        Tawerna istnieje tylko i wyłącznie dzięki TAWowi, ale my wszyscy dokładamy po ziarenku do tej naszej wspólnej sprawy. Wszyscy. Czytający, a przede wszystkim komentujący.

        Pozdrawiam Cię.

      26. Wiem Ulu i dziękuję za ciepłe słowa. Dzisiaj mam taki kiepski dzień i do płaczu. Po prostu jak przeczytałam, że Iwonka mogłaby się rozejść z Mężem to próbowałam sobie wyobrazić co On czuje, co myśli jakie ma lęki i obawy o przyszłość. Tak mi się przykro bardzo zrobiło, że można się rozstać z kimś z takiego powodu. Tyle rozwodów wszędzie dookoła, tyle rodzin skłóconych. Chciałabym, żeby każdy był szczęśliwy. Z mojego najbliższego otoczenia zaszczepiona jest moja najstarsza siostra z całą swoją rodziną. Ale nie kłócimy się o to ani Ona nie przekonuje mnie chociaż jest 5 lat starsza ani ja Ją. Jak już zjedziemy z trasy do domu, spotykamy się jak dawniej, przytulamy, śmiejemy, pieczemy, wspólnie drożdżówki z jagodami albo malinami, rozmawiamy o wszystkim co dla nas ważne. Jest na tyle mądra starszą siostrą, że szanuje nasze zdanie a my Ich. Może gdyby zaczęła się rozmowa na ten temat byśmy się pogniewały i na wiek wieków nie rozmawiały , nie wiem, chyba wolę tego nie sprawdzać co by było gdyby. Nie wyzywam Ich ani od brudasów ani od Szczepanów nawet w myślach by mi to nie przyszło do głowy. Czy mi jest Ich żal i tak i nie, bo to ich życie i tak wybrali. Żałowałabym gdybym przestała z Nią rozmawiać z powodu tego co sobie zrobili. Przepraszam za te moje płaczki, ale od zawsze czułam się inna i nie pasująca do tego świata. Współczuję porzuconym zwierzętom czy odepchniętym ludziom. Wiem, że Iwonka zrobi i tak jak podyktuje Jej serce. Współczuję i Jej i Jej Małżonkowi, że musi przez to przechodzić. Wy tutaj w Tawernie wiecie i rozumiecie więcej także lepiej potraficie wesprzeć dobrym słowem. Nie było moim celem nikogo programować jak to ujął Duch Terenu napisałam to co mnie poruszyło i leżało na sercu. Kiedy małżonkowie przestają być dla siebie ważni wtedy tak naprawdę zaczyna się koniec małżeństwa. Dobrej nocy

      27. TAW sam pisałeś kilka lat temu w jednym z wpisów o grobie Jezusa w Indiach, więc chyba jednak istniał. O grobie w Indiach Biblia chyba nie wspomina, ale ja znawcą Biblii nie jestem.

      28. Nie usuwam tego wpisu, bo taki był mój ówczesny stan świadomości. Ten blog jest także zapisem mojej ścieżki odzyskiwania świadomości.

        Jeszcze 10.04.2010 poszedłem na „mszę świętą za dusze poległych”… Więc moja „pobudka” jest dosyć świeża… 😉

        Co pokazuje, że każdy może…

      29. Joanno (tak na drugie ma moja wnusia jedyna) – kochana, wrażliwa Duszo…Ja nie chcę odchodzić od męża, to raczej on „szantażuje” mnie zerwaniem więzów…Jest to dla niego na tym etapie jego rozwoju , (bo uważam, że wielka metamorfozę przebył odkąd porzucił wszelkie używki, oczywiście sam to uczynił bez mego udziału) bardzo ciężka próba. Myślę sobie, że to kim jestem tu i teraz ma wpływ na niego, rozwija się dalej, choć wolniej niż ja. słucha mnie i chce się uczyć, jest w nim dużo dobrej woli. Oczywiście, że niczego mu nie narzucam, oboje szanujemy swoje wizje świata i swoja duchowość, on wciąż się modli do katolickiego panteonu bogów, choć nie chodzi do kościoła…Jest w nim dużo miłości do przyrody, czuje jej Ducha, to on rozpala święty ogień bym ja mogła błogosławić Przestrzeń:) Może ta sytuacja to próba bohatera dla nas obojga, nie wiem kto wyjdzie z niej zwycięsko…
        Sławku Tobie dziękuję również za ostatnie wpisy, nigdy nie czułam się w jakikolwiek sposób dotknięta nimi, dziękuje, dziękuję – zawsze dziękuje za was wszystkich!

      30. Ja jakoś parę dni po 10.04. stałem kilkanaście godzin w wielkiej kolejce do pałacu prezydenckiego, aby oddać hołd ciału Lecha K. Jak sobie o tym dziś pomyślę, jak wtedy wierzyłem pisowcom, to aż dzisiaj trudno mi to pojąć. Jakoś około dwa lata później chyba trafiłem na stronę zamach.eu i po jej lekturze mnie zmroziło. Jako że mam trochę pojęcia z fizyki, to co pisał tam inż. Cierpisz, mnie przekonało i doznałem szoku, jaki wał zrobiono z tą „katastrofą”.

        A jakoś ze 4 lata później po kolejnej, jak co roku, eliksiryzacji na grypę ciężko zachorowałem i po ustąpieniu objawów utrzymywała mi się cały czas temperatura 37-37,2 C. Lekarze w przychodni, mimo badań RTG i krwi, niczego nie stwierdzili i byli bezradni. Musiałem sam dojść przyczyny. I tak najpierw na jakimś forum pisali o podobnym do mojego przypadku po szczepieniach. Poszukałem składu eliksiru na grypę i już wiedziałem, w czym rzecz. Wyleczyłem się, pijąc czystek. Przy okazji tych poszukiwań trafiłem tutaj.

      31. Wolni Słowianie, strona już nie istnieje. Pamiętam, że czytałam sporo o zamachu, ale czy mógłbyś przypomnieć, w jaki sposób tam opisano ten zamach? Wiem, że wersja oficjalna to bulszit, ale nie umiem uzasadnić i przytoczyć faktów.

      32. Iwonko samych serdeczności dla wnusi, a jakie jest Jej pierwsze imię jak mogę zapytać? Bo po Joannie to Ci od razu mówię, że będzie miała ciężki a zarazem piękny charakter. Joanny to walczące wilczyce wtedy kiedy trzeba i kochające opiekunki swoich rodów.

  8. Niektorzy walczą z dem onam, i a ja mam po prostu bekę i jeszcze mi za to płacą. Żeby dojść do ładu z dem onem, trzeba mu patrzeć prosto w oczy i mówić powoli i wyraźnie. Dem on chciał się na mnie rzucić, ale wylądował na ścianie, bo ja zrobiłam unik.
    Utrzymywanie wysokich wibracji to mus.
    Bez tego do dem ona nie podchodź.
    Ale co za dużo, to nie zdrowo i po postanowieniu znalezienia nowego zajęcia, właśnie je znalazłam, a raczej ono mnie znalazło. Wracam w Alpy i będę, między innymi, wypiekać ciasteczka bożonarodzeniowe, ciasta i torciki. Póki co, jutro idę kupić sobie księżyc i go zjem.

    Od paru dni niebo na granicy niemiecko szwajcarskiej cudownie błękitne, jak w dawnych westernach. Pogoda słoneczna. Dziś Słońce około zachodu swego było wielkie jak nie wiadomo co.
    Czuję świąteczną atmosferę. Po prostu świąteczną.
    Nie ma chemtrailsów, ale cała masa samolotów, małych, średnich i dużych leci w kierunku Szwajcarii. Wczoraj widziałam często policję jadącą w kierunku granicy z Szwajcarią.

    1. A ja dzisiaj wracając z pracy, co jakiś czas czułam zapach wypiekanego świątecznego ciasta, cynamonowo-korzenny zapach unosił się w powietrzu… Poczułam atmosferę nadchodzących świąt, przeniosłam się w myślach w czas dzieciństwa i nie tylko… Uśmiechałam się do swoich myśli, ciepło zrobiło się koło serducha… A tak poza tym, to jestem łasuchem i bardzo lubię wszelakie ciasta:) Powodzenia, kochana Anamiko:)

      1. Jesteś Iwonko 💏 duchowo przebudzoną Iskierką Źródła, dlatego masz nieograniczone odbiory nowej PRZESTRZENI.

        „Oto oznaki, że przechodzisz lub przeszłaś duchowe przebudzenie i zmierzasz w kierunku duchowego oświecenia:

        Rozumiesz i wierzysz w wyższą istotę.
        Jesteś w stanie zobaczyć duży obraz.
        Zauważasz swoją intuicję.
        Czujesz się związany z czymś wyższym niż ty sam.
        Zauważasz, że twoje sny stają się bardziej znaczące.
        Musisz przestać dbać o to, co myślą o tobie inni ludzie.
        Musisz przestać osądzać i krytykować innych.
        Stajesz się świadomy swoich negatywnych myśli.
        Uczysz się współczucia wobec innych.
        Stajesz się bardziej bezinteresowny.
        Rozwijasz większe poczucie celu.
        Zaczynasz akceptować siebie i innych.
        Zauważasz, że stałeś się bardziej uziemiony.
        Uczysz się puszczać przeszłość.
        Zauważasz, że mówisz „tak” więcej.
        Stajesz się bardziej akceptujący i wybaczający.
        Stajesz się bardziej cierpliwy.
        Stajesz się bardziej świadomy siebie.
        Stajesz się bardziej odważny.
        Stajesz się bardziej zrównoważony.
        Czujesz się bardziej komfortowo ze zmianami.
        Zauważasz, że zwracasz większą uwagę na małe rzeczy.
        Zaczynasz żyć w teraźniejszości.
        Uczysz się puszczać swoje ego.
        Będziesz miał wizje i mistyczne doświadczenia.
        Doświadczysz podwyższonych stanów świadomości.
        Możesz rozpoznać swój duchowy rozwój poprzez rosnące poczucie wewnętrznego spokoju i zwiększoną zdolność do nawiązywania relacji z innymi z miłością i współczuciem”.

      2. „Możesz rozpoznać swój duchowy rozwój poprzez rosnące poczucie wewnętrznego spokoju i zwiększoną zdolność do nawiązywania relacji z innymi z miłością i współczuciem”.

        O ! jak milo, ze ktos to wreszcie zauwazyl.

        „z miłością i współczuciem”
        Ile tego wspolczucia, a ile tej milosci ?

        Kiedys komus tu dom rozwalono. Doslownie !

        Staly, szczodry w wiedze i energie, podajacy wiele rad, wiadomosci, wspierajacy kolegow i kolezanki z Bloga konkretna wiedza Komentator napisal o tym na blogu. Zdajecie sprawe z rozpaczy tego Czlowieka ? Kogos, komu Dom zburzono. Jego Rodzinny dom !
        Zniszczono, zburzono, kamienie wegielne dzwigi zakopaly w Ziemie.
        Pamietacie ile osob zareagowalo na tamten komentarz ?
        Trzy osoby (w tym Gospodarz).

        Kiedys Lot szukal trzech sprawiedliwych, aby uratowac miasto.

        Warto sobie przypomniec lekcje z dziejow.
        Po to byly te lekcje, aby czegos nauczyc.

        Kumate kto potrafi.

        Ps. To nie do ciebie osobiscie Slowianko. Twoj komentarz jest tzw. wywolywaczem, cos jak papierek lakmusowy. Pozwala zobaczyc co jest w Przestrzeni.

    2. Anamiko, niejaki Schwab, znany ciemnej rządzącej stronie, zwołał w pilnym awaryjnym trybie spotkanie w Davos w Szwajcarii.

      Musi im już bardzo w tyłki przypiekać, że nie mogą doczekać do stycznia, bo te ichnie spotkania co roku odbywały się tylko w styczniu, a w tym roku było już w styczniu i teraz jest drugie, a ja śmiem twierdzić, że to już OSTATECZNE.👏😄

      Stąd te samoloty w nadmiarze, bo większość z nich jest posiadaczami prywatnych samolotów, którymi właśnie mają przylecieć do Davos, coś czuję, że to są ich ostatnie loty, tylko w jedną stronę.👏😄

      Na pewno wszyscy pomieszczą się w podziemnej Szwajcarii i Watykanie, bo przecież nie na próżno niedawno wybudowali sobie ów SŁYNNY, z wielką pompą i orgiami oddawany do użytku dla nich, KANAŁ łączący oba ciemne szatańskie podziemia, tzw. ochronną przechowalnię dla siebie.

      A ja powiem, że przyszła kryska na Matyska, zaczynają zbierać tylko to, co posiali, i to jest WŁAŚNIE PIĘKNE I SPRAWIEDLIWE, i niech się dzieje WOLA NIEBA, BO Z NIĄ SIĘ ZAWSZE ZGADZAĆ TRZEBA.

      1. Davos i inne gadzie przybytki
        Jedni jada po reprymendy, inni po pochwały, a wszyscy po instrukcje.😜😂

      2. TAWIE, to jest Twój punkt widzenia, który zależy od wewnętrznego Twojego widzenia.
        Dla mnie NIEBO jest czymś pięknym, w którym ja sobie żyję.

      3. Ula 💏 niejaki Fulford już dawno pisał, że Hilarcia została powieszona w Gauntanamo. Nie wiadomo, czy to prawda; jeśli tak, to online wystąpi taka lalka jak Beiden. 😂

      4. SłowiAnka – Hilarzyca na pewno jest fałszywa. Widziałem gdzieś z rok temu (chyba u Fulforda) zdjęcie Hilarzycy z Billem sprzed kilkunastu lat i sprzed około roku. Widać, że Hilarzyca odmłodniała i zmalała o kilkanaście centymetrów.

      5. Ok może i Hilarzyca odmłodniała po adrenochromie. Ludzie na starość maleją, ale żeby o kilkanaście – 20 cm? W to nie uwierzę. Na zdjęciach było widać, że na jednym Hilarzyca była prawie równa z Billem, a na drugim sięgała mu do ramienia.

      6. Ad. Fotek unych.

        Nazywam obrabianie fotek ”obróbka skrawaniem”

        Program do obróbki zdjęć .
        Każdy sam może siebie prze..robić ..
        albo ktoś Ciebie..kolejny program.

        Dlatego – nie wierz nikomu…nie słuchaj nikogo..

    3. Ktos pisal, ze wampiry maja zlot. Moze ustala, ilu nas ma zostac. Ja mam nadzieje, ze jednak wpadnie do nich w odwiedziny niebianski gosc i zdecyduje, ilu z nich wkrotce odejdzie…

      1. Tak mają złot w Szwajcarii, kraju który jest własnością rotschilda, czyli ich ziemskiego guru i właściciela.

      2. Słowianko, a wiesz może kiedy zapadła decyzja o tym zlocie? Może po prostu jadą się schronić do tuneli na jakiś czas?

      3. Tak, wiem, że po polsku jest dużo informacji, mnie chodzi o politykę wewnętrzną Wikipedii. Wiele kluczowych haseł jest po polsku niedostępnych.

        Na przykład nie jest dostępne po polsku hasło „criobolium”, by polscy katolicy nie zakumili, że chrześcijaństwo jest prostą kontynuacją starożytnego kultu Mitry.

        https://en.wikipedia.org/wiki/Criobolium

        https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2018/10/20/chrzescijanstwo-jest-wspolczesna-wersja-starozytnego-kultu-mitry/

        *

        Albo porównajcie wersję polską i angielską hasła „MK Ultra” w Wikipedii…

        https://pl.wikipedia.org/wiki/MKUltra#/languages

        https://en.wikipedia.org/wiki/Project_MKUltra

      4. Schwab, nagle postanowił zwołać tych swoich do Szwajcarii, tak podawał Qanon chyba na blogu Tamar102a.
        Czyli nie wymyślił sobie tego, bo to jest już w realizacji.
        A może się chcą ukorzyć ? i paść na kolana.😂

      5. Uwaga, jesli zacznie sie intensywne zasypywanie nieba, to znaczy, ze wampiry jada sie schowac pod ziemie do tych slynnych tuneli. Szkoda, ze nie wiemy, czy leca tam z rodzinami.
        Wydaje mi sie, ze u mnie juz zaczeli sypac.
        Dajcie znac ci, co mieszkaja wokol Alp.

      6. Vinco, jak wychodziłam z domu do pracy, to niebo było całe zasypane. Dużo samolotów też nad Monachium. We wtorek, jak byliśmy z rodzinką u podnóża Alp, to na zadupiu zawyły syreny. Był to teren pod lasem w pobliżu małego wodospadu. Jacyś ludzie poszli w złą stronę i gdy wracali, syreny wyły. Sygnał ostrzegawczy, z tego, co pamiętam. Dziwne to było, poszłam potem tam zobaczyć, co to mogło być, ale nic nie zauważyłam, nawet miejsca, skąd mogło wyć. Nie było też żadnych zapowiedzi próbnych sygnałów..

      7. Wiesz Ulu w pazdzierniku naplywalo do Ziemi wiele energii z glebi kosmosu a dodatkowo i te 2 plamy sloneczne wyslaly w kierunku Ziemi sporo tego. Nawet byla burza magnetyczna chyba najsilniejsza z wtorku na srode.
        W tamtym rejonie gdzie byliscie moga byc jakies schrony dla wiadomego gatunku ludzi a te syreny to moga byc ich alarmy. Moze tam sa jakies ekskluzywne hotele lub prywatne wille jakichs miliarderow?
        No a wejscia do takich schronow zawsze bywaja tak zamaskowane ze na pewno nie da sie ich zauwazyc gdy nie wiesz gdzie sa tym bardziej ze moga prowadzic pod ziemia i byc nie tam gdzie syrena.

      8. „Ktos pisal, ze wampiry maja zlot.”

        Czarnoskóry aktor i mistrz sztuk walki, Wesley Snipes, zagrał kiedyś pogromcę wampirów w filmach z serii „Blade”. Raczej nie lubię takich filmów o wampirach (to nie jest moje kino jednak), ale lubię Snipesa, bo Zakapior jest i jest wyćwiczony w różnych stylach sztuk walki, o czym może mało kto wie, kto się nawet interesuje aktorami. Filmowy Blade był pół-wampirem, a pół-człowiekiem i bronił ludzi przed wampirami. Sam miał predyspozycje, wyczuwał ich i wiedział jak walczyć z demonami-wampirami.
        Przydałby się nam taki Blade;-)

      9. „Może ustalą, ilu nas ma zostać”.

        „To już jest dawno ustalone i w ogromnym kamieniu wyryte”.

        Dlatego Kamienie wolac beda, bo Kamienie sprzyjaja Zyciu !
        Obrazili Ducha Kamienia, sprzeciwiajac sie przeciwko Prawom Wszechswiata.
        Zaden Zywiol nie zdradza Praw Wszechswiata.

        .https://www.youtube.com/watch?v=UWkEAJwMdKw

      10. Tak, dziękuję Ci, Obserwatorze, za tę cenną Wedę. Rycie w granicie tekstów antyżycia jest wystarczającym dowodem okupacji naszej przepięknej planety przez siły antyludzkie. Monika Rajska nazywa nas cywilizacją. My nie jesteśmy żadną cywilizacją. Cywilizacja jest dopiero wtedy, kiedy służy Życiu. Dopóki ta planeta jest planetą więzienną, nie mamy podstaw, by jej populację nazywać cywilizacją. Budowanie cywilizacji rozpocznie się dopiero od chwili przepędzenia stąd przez nas wszelkich okupantów (zarówno tych hardkorowych, jak i tych „świetlistych”).

      11. „Cywilizacja jest dopiero wtedy, kiedy służy Życiu”.

        My jestesmy Cywilizacja.
        No, mowie za siebie, a kazdy moze sie okreslic i dolaczyc.
        Pamietacie „Piaty czynnik” ?

        I Mile Jowowicz ❤ ,
        Jedna Kobieta czy wiecej osob ? Byla ludzkosc i nawet rozne inne emanacje Zycia i Byty w przestrzeni Kosmosu.
        Kogo Przyslalo Zrodlo ?
        Pytanie Sfinksa 😉
        Od ilu ludzi zaczyna sie Cywilizacja ?
        Od jednej osoby, a nastepni dolaczaja !

        Budowanie Cywilizacji juz sie zaczelo. Od chwili napisania tego komentarza.. .
        A ty Tawie wiesz, ze nawet wczesnieJJJ

      12. „Szanuję Twoje zdanie, ale go nie podzielam 😉”

        Nic nie szkodzi 😉

        O ! I teraz widzę !
        Nic Nie Szkodzi !

      1. SłowiAnko, kolonie zawsze muszą kupować to, co państwo kolonialne produkuje. No i muszą mieć taką broń, do której blokadę ma ten, co rządzi tym krajem.

      2. „Monika Rajska nazywa nas cywilizacją. My nie jesteśmy żadną cywilizacją. Cywilizacja jest dopiero wtedy, kiedy służy Życiu. Dopóki ta planeta jest planetą więzienną, nie mamy podstaw, by jej populację nazywać cywilizacją”.

        Jeśli patrzeć na zbiorowość ludzkości żyjącą w tym samym czasie i ze sobą współdziałającą – nieistotne, czy w dobrym, czy w złym kierunku – to stanowimy cywilizację.
        Natomiast, gdy określenie „cywilizacja” chcemy utożsamiać z wysokim poziomem, etapem rozwoju jej mentalności zbiorowej i nazywać człowieka w pełni cywilizowanym, to pojęcia cywilizacja i ucywilizowanie nie są w naszym globalnym przypadku pojęciami współbrzmiącymi.

        Skoro dla zrozumienia sensu życia na Ziemi posługujemy się jednym z modułów, jakim jest reinkarnacja, i mówimy, że proces wznoszenia się człowieka wymaga tysięcy powrotów w gęstość ziemską (szkolną), to nie możemy wymagać od jednej czy pięciu cywilizacji, aby te stały się miejscem i czasem, w jakich wszyscy ludzie kończą proces wznoszenia.

        Ludzkość, „przerabiając” negatywne aspekty osobowości (kto takowych nie posiada, niech pierwszy rzuci kamieniem), bezpośrednio wpływa na mentalność, jakość świadomości zbiorowej.

        Jak cały dom ma być solidny, gdy budowany jest z badziewiowatych cegieł, które są w fazie ciągłego ulepszania swojej struktury?

        Najprościej jest powiedzieć, że Ziemia jest więzieniem (też czasem wyznaję taką opcję dla poprawienia samopoczucia).
        Ktoś nas gnębi?
        Nie ktoś, tylko nasze ograniczenia.

        Przykład.
        Kiedy telewizornia „kazała” nałożyć szmaty, połowa, jeśli nie trzy czwarte ludzkości, posłusznie, bezrefleksyjnie to zrobiła.
        Kiedy telewizor „rzekł”: szczep się, połowa ludzkości nadstawiła ramię.
        Pozostali (w tym ja) rozkoszują się względną refleksyjnością nad faktem, że w porę nie wystawili łba z okopu.
        No i fajnie, tylko jakie mamy realne plany, jaką taktykę, jakie siły, by zwyciężyć niedogodne koleje losu, które nie znikną wraz z dotychczas przeprowadzanymi czystkami?

        Jakie ograniczenia posiadamy, które można jeszcze wykorzystać przeciwko człowiekowi?
        Czy są to: rozmiękczenie duchowe, fałszywy humanitaryzm, egoizm, chowanie głowy w piasek, czy wytresowany sposób myślowy, który z wygodnictwa oddaje naszą decyzyjność w obce ręce?

        Myślę, że największym naszym ograniczeniem jest pokładanie nadziei w budzeniu świadomości mas.
        Plandemia, zmieniając losy świata, nie obudziła żadnej świadomości w masach.
        To zainicjowany strach wywołał lawinę irracjonalizmu.

        Sztuczny strach, sztuczna nienawiść, sztuczna sympatia – to paliwo mas wyprodukowane propagandą.

        Masy dadzą się ponieść każdej propagandzie.
        Rzecz rozbija się nie o żadne podnoszenie świadomości, a o to, czy za propagandą czai się wróg tzw. mas, czy stoi ich sprzymierzeniec.

        Teraz stoi wróg, a że żadna z sił, zwłaszcza tych, które idą – jak obecnie – w ekstremalizm, nie trwa wiecznie, to spośród ludzkości wyłoni się sprzymierzeniec(y).

        Miłego!

  9. „Wiecie ja mam pamięć pewnych kwestii. Nie mówię, że to takim jest, ale może jest. Czym jest wolność? Robieniem tego, czego chcesz, i to dosłownie. Nie ma nikogo, kto cię za to ukara ani wynagrodzi. Nie ma ani dobra, ani zła. ”

    🤔 MI, gdybyś mnie np. zlała pejczem do krwi 😱 niczym rasowa Domina, to nie byłoby to złe, ale dziwne. Sądzę, że i tak to by było zrobione „z miłością” 🤣 Ciekawe, czy to „próba bohatera” 😁, czy zwykła dewiacja i wynaturzenie 😁
    Nawet dla mnie takie rzeczy to jednak za ostre, ale może to też jakaś forma wolności i odskocznia dla niektórych mężczyzn, którzy lubią być zlani po pracy w biurze 🤣🤣🤣🤣

  10. „Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro może usłyszeć zarzuty przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym po tym, jak został oskarżony o zbrodnie przeciwko ludzkości. Rdzenni przywódcy Brazylii i organizacje zajmujące się prawami człowieka wzywają sąd do zbadania prezydenta Brazylii w związku z likwidacją polityki środowiskowej i łamaniem praw ludności tubylczej w Amazonii, które ich zdaniem są równoznaczne ze „zbrodnią przeciwko środowisku”.

    https://biznesalert.pl/jair-bolsonaro-amazonia-miedzynarodowy-trybunal-karny-srodowisko/

  11. Ponoć w małopolskiem szaleje wirus RSV… Pani doktorka mówi…

    „Maseczki, dystans społeczny, przejście na pracę i naukę zdalną i ograniczenie podróży zagranicznych spowodowały, że w minionym sezonie infekcyjnym, czyli jesień-wiosna 2020/2021, większość infekcji sezonowych niemal zupełnie zniknęła. Nie było wysypu zachorowań m.in. na RSV i na grypę”.

    A potem dodaje:

    „Wraz z poluzowaniem obostrzeń wróciły zakażenia wirusowe. – Przypuszcza się, że jeśli społeczeństwo nie doświadczyło sezonowych infekcji, prawdopodobnie zbiorcze uodpornienie spadło. A to może się wiązać z tym, że jesteśmy teraz na infekcje bardziej podatni”.

    Czujecie? JEŚLI SPOŁECZEŃSTWO NIE DOŚWIADCZYŁO SEZONOWYCH INFEKCJI… ZBIORCZE UODPORNIENIE SPADŁO”!

      1. „Stan rozszczepienia nerwicow…ego..
        Oj, trauma ich dopadnie”

        „oni” tylko licza zysk i boja sie silniejszych od nich. Niczego wiecej.

        „oni” nie maja ni duszy ni sumienia, wiec, niestety, nie maja nigdy nerwicy ni traumy (co po naszemu znaczy trudne doswiadczenie).

        To sa „bez serc bez ducha”, czyli istoty, o ktorych mowia szamani indianscy.
        Istoty perwersyjne nie maja nerwic.

        .https://www.youtube.com/watch?v=UWkEAJwMdKw

    1. Tak, ma rację !
      Nasz układ odpornościowy potrzebuje cały czas sparing partnerów.
      Jeśli się izolujemy od środowiska w którym żyjemy i środowiska ludzkiego, sprawność układu odpornościowego spada.
      Dlatego i z wielu innych względów te maseczki i izolacja są takie szkodliwe !

      Cały poprzedni rok usypiany był układ odpornościowy ludzi.
      To teraz będą efekty.

      Dobrze to zaplanowali sk….syny !

      Ci, co żyli normalnie, są bezpieczniejsi, chociaż „zagrypionych” wokół będzie więcej.
      Co pewnie spanikuje wielu, a i sk….synom u władzy pozwoli zarządzić np masowe szczypania pod presją na cokolwiek.
      Jak myślę, wszystkie szczypawki mogą zawierać w zasadzie to samo.
      Różne będą tylko napisy na fiolce.

    2. Zapomnieli tylko napisac o dosyc wysokim promieniowaniu w Krakowie, a z pewnoscia i okolicach, i to przynajmniej od poczatku sierpnia. Potem miernik zostal wylaczony… A takie intensywne naswietlanie to miedzy innymi spadek odpornosci na wirusy itd. Najwrazliwsi sa starsi ludzie i malutkie dzieci. Moze to jest powodem takiej nagonki do rozrodu.

      1. Vinco, to nowa „modna” choroba. Covid im się kończy, narracja się odrobinę zmienia (potem opiszę o zmianie z dnia na dzień w niemieckich mendiach), w Niemczech też jest głośno o tym wirusie na R atakującym przede wszystkim dzieci. Gdzieś czytałam, że mają już na niego „szczepionkę” muszą więc „zapotrzebowanie” wywołać. W tej chwili szczepionki nie ma, ale są jakieś przeciwciała, które podaje się wcześniaczkom i małym dzieciom. Koszty mają być ogromne, a liczy się je od wagi dzieciątka. Im cięższe, tym więcej trzeba tego ciulstwa podać (przepraszam, ale na śląsku i wśród niektórych Polaków w Niemczech to słowo, to nie przekleństwo, a określenie czegoś niedobrego). Dlategi taka nagonka, jak we wczorajszych mendiach ” brakuje miejsc w szpitalach więc musimy kłaść po dwóch pacjentów w łóżku”, a w tekście potem: owszem kładą dwoje dzieci do jednego łóżeczka, ale spokrewnione z jednego domu. I na pytanie, czy i gdzie odsyłają dzieci, idpowiedź, że nie odsyłają, bo nie ma gdzie… mnie to wygląda na jakieś kolejne testy na dzieciach. Jestem na tym punkcie przewrażliwiona.

      2. Tak Ulu, masz rację.
        Ten wirus jest znany od lat i powodował łagodne zachorowania, z umiarkowaną gorączką, często samoleczące się. Zagrożenie mógł stanowić dla wcześniaków i dzieci z mukowiscydozą.
        A tu proszę , naraz awansował na gwiazdę sezonu.

        Czyli i nowa kaska za szczypawki a może i okazja dla eksperymentowania na dzieciach.
        Takiesyny !!!

  12. Jeśli kogoś interesuje promieniowanie, to polecam stację Linnich na linii Kolonia Bruksela (51 równoleżnik)

    https://www.gmcmap.com

    W historii znajdziecie pomiary z tej nocy do 270 000 CPM, czyli ok. 1300 mikrosiwertów na minutę na metr kwadratowy.

    1. Czy Bilowi nie wszczepiono tego samego jaja COSIA co jest w ostatnim namaszczeniu a co odkrył Franc? Może to TA rasa próbuje przejąć teraz kontrole nad zasobami ludzkimi?

      1. W okresie gadzim oraz przejściowym gady, rasy owadzie oraz „świetliści” współpracują ze sobą, a w niektórych środowiskach alternatywnych pracują ich przedstawiciele.

        Gdy ze spółki odpadną gady, utrzyma się sojusz kolektywów owadzich ze „świetlistymi”.

        Później i to się zmieni.

        Zmiany następują bardzo powoli, co wynika ze stopnia nasycania kolejnych fraktali przestrzeni wysokozaawansowaną informacją.

  13. Korzystając z okazji, wspomnienia o pieskach.
    Dleczego nie kupiłbym psa, lecz wolałbym przygarnąć ze schroniska, z ulicy, od kogoś.
    Dochodzą mnie słuchy o nieludzkim traktowaniu zwierząt na handel, rasowych, drogich, kotów, psów i pewnie nie tylko.
    Znajomy tak kupił psa i mówił, że dobrze że go kupił, bo w okropnych warunkach były trzymane. I inne takie historie, gdzieś w tv też było, że koty zagłodzone.
    Tak sobie pomyślałem, że ludzie ci nie z sympatii te zwierzęta hodują lecz wyłącznie z wyrachowania. Na pewno nie wszyscy ale zwierząt samotnych do wzięcia za darmo nie brakuje a kupując za grubą kasę, bo chcemy mieć rasowe albo no nie wiem, pochwalić się, nakręcamy takich bezdusznych hodowców. Bez takich zakupów nie trzymaliby tych zwierząt wcale, bo nie byłoby popytu a więc nie miałyby takiego traktowania.

    Kurde a przecież tak jest ze wszystkim co kupujemy. Nawet powstało pojęcie paserstwa. Kupiłem i nakręciłem złodzieja.
    Albo, nie zabiłem ale dzięki mnie istnieją rzeźnie.

    1. Sławku, ostatnio pokazywali, jak mężczyzna zamknął psa za oknem na 9 piętrze, zgroza. Mój piesek był podobny, był czarny z białym pięknym krawatem i miał 4 białe skarpetki, wyglądał jak profesor 🙂 i tak też się zachowywał, znał język polski, a jak mówiliśmy do Niego jakieś słowo, którego nie znał, to kręcił głową ze zdziwienia, ale tylko raz, następnym razem już znał to słowo. A wyglądało to mniej więcej tak: chcesz jechać z nami do Kambodży? Zdziwienie, kręcenie głową, a później już normalka 😁

    2. Przygarnięte zwierzęta to najwierniejsi przyjaciele. Kiedyś znalazłem psa w rowie, który podejrzewam, że przegrał jakąś walkę. Był cały pokaleczony i ktoś próbował go powiesić. Miał ranę po sznurku na szyi. Leczyłem go kilka miesięcy. Wtedy zrozumiałem, że ludzie są gorsi od zwierząt: albo kupują psa jak zabawkę, a jak się znudzi, to do lasu.

      1. Zaraz zacznę płakać jak małe dziecko jak czytam takie historie. Wiem co to znaczy znaleźć chore i pokiereszowane zwierzę bo nie raz też takim się opiekowałam. Nie wiem dlaczego, ale dzieci i zwierzęta bardzo do mnie lgną. A szczególnie te, które potrzebują opieki. Mąż nie raz się śmiał, że jak będziemy mieli w końcu ten wymarzony dom to wszystko co żyje z lasu do nas przyjdzie i będzie z nami mieszkać. Dziękuję wszystkim Istotom za to że mają dobre serca, za to że pomagają potrzebującym, za ich miłość i opiekę oby więcej było takich pięknych ludzi. Dla tych wszystkich, którzy nie odwracają oczu ❤️

      2. RiS, nie płacz, to historia z happy endem, dla ludzi z sercem to normalny odruch serca, pomoc innym. Do mnie lgną tylko zwierzęta w Polsce, jak mieszkałem na wsi, zawsze miałem otwartą bramę dla zbłąkanego zwierzaka.

      3. Potwierdzam, niektóre ludzkie istoty, lub raczej nieludzkie są najgorszą zarazą na tej Przepięknej Planecie Ziemi.

    3. Kochani – wróciłam z Miasta i co widzę .. Jakieś s…pory !

      Kochani – nie łapcie się za słówka..
      Jedno słowo nie tak powiedziane albo zrozumiane i już ma to być powód do swady…zacięcia, szermierki słownej ?

      Kochani – każdy ma inny tempera…ment i to jest piękne..
      Wszyscy wiemy, że wuje grają na Naszych eMOCjach ..Nie damy się..

      „Moja dusza zawsze wpada w dobre wibracje przy tej muzyce…”

      .https://www.youtube.com/watch?v=b0KJu__bdHs

  14. Tutaj niespodzianka. TVN nadaje reportaż o umieralni w szpitalu cowidowym w Poznaniu:

    https://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/poznan-pacjenci-ludzie-umieraja-w-nocy-bo-nie-ma-personelu,330801.html

    Już rano wspomniałam, że napiszę o tym, co się w DE dzieje. Z wiadomości ostatnich (NTV 24):

    Kilka dni temu rząd i parlament Hesji ogłosiły, że dają Handlowcom wolną rękę i jeśli będą chcieli, będą mogli sami wybierać, czy chcą u siebie w sklepie 3D (zaszczepiony, wyzdrowiany, przetestowany) albo zgoła 2D (zaszczepiony, wyzdrowiany) wprowadzić. Dotyczy to wszystkich sklepów, czyli także sieci, sklepów spożywczych czy innych zaspakajających podstawowe potrzeby.

    Wczorajsze wiadomości pokazały to, jakby to był dobry znak. Tzn. pokazały, że 58% ludzi jest temu przychylnych, pokazały osoby „z ulicy” chwalące takie rozwiązanie. Jedynie jeden pan przepytany na ulicy jakoś tak nieśmiało wspomniał, że tak nie powinno być. Pokazano sprzedawcę, który niby u siebie wprowadził już 2G, żeby klienci mogli bez masek i bez odstępu (tak jakby zaszczepieni nie chorowali i nie zarażali – idą z narracją, że szczepionka = wolność, w zaparte) spokojnie przymierzać, kupować. Wspomniano też o jarmarkach świątecznych. Krótko o Bawarii (z 3G) i Saksonii (bez ograniczeń), a dłużej i dobrze o tym z Hamburga, gdzie będzie 2G obowiązywało.

    Dzisiaj ten sam temat, te same krótkie migawki, ale narracja zgoła odmienna… Z ulicy tylko krytyka wprowadzenia 2G w handlu, o jarmarkach znowu, ale z Hamburga tylko migawka, a z Saksonii wypowiedź człowieka, przypuszczam, że organizatora, który mówi, że nie będzie u nich żadnych (G) ograniczeń, żadnych nakazów odstępów czy noszenia masek, a także zakazu spożywania alkoholu.

    Jeden dzień, a tak inna narracja…

    Do tego duże sieci handlowe ogłosiły już, że nie będą u siebie żadnych G wprowadzać….

    To z grubsza tyle.

    Acha, szef niemieckiej izby lekarskiej od jakiegoś czasu mówi, że powinno się znieść wszystkie ograniczenia.

    Co do „wyszczepienia” w Niemczech. RKI (ichni urząd od tych spraw) podał, że jest ponad 80%, a wiadomości mówią ciągle o 65%… – i bądź tu mądry.

    A.. i jeszcze jeden temat. Niektóre firmy przesyłające energię wypowiadają ludziom usługi…. Chyba na fuf media pisali, że Tesla pod Berlinem nie będzie produkował samochodów, bo nawet wody jest tam za mało, żeby uruchomić produkcję. Dziś ktoś napisał, że Tesla będzie produkować energię. Wolną energię, firmy już to wiedzą, dlatego się z rynku wycofują.. Czy to prawda (o wolnej energii), nie wiem, ale rzeczywiście ludzie podostawali krótkoterminowe wypowiedzenia dostaw energii. Przede wszystkim na północy Niemiec. W Bawarii nie słyszałam o tym.

    1. Tesla nie będzie produkował tam samochodów, bo nikt tam nie chce pracować. Kilka razy słyszałam o tym już, że ludzie nie chcą tam pracować. Wielokrotnie ogłaszali nabory, ale mało ludzi się zgłosiło. Kto chce pracować prawie za friko?
      Jest wiele miejsc w Niemczech, gdzie ludzie, tzn Niemcy, nie chcą pracować. Za mało tam płacą a zakres obowiązków jest duży. Lepiej siedzieć na zasiłku i dorobić, bo ludzie dorabiają.

    2. Z tym namaszczeniem Niemców to myślę, że większość, jak nie wszyscy, ze starych Niemiec Zachodnich to już na ostatniej prostej. Mentalność nie tylko rdzennych mieszkańców od powojnia ale i napływowych (mam rodzinę w Niemczech – dzieci rodzeństwa mojego dziadka – Brema) jest tak poprawna politycznie, że graniczy z praniem mózgu, o ile nim nie jest. Nie docierają do nich żadne tzw. teorie spiskowe, to ludzie o pięknych sercach, ale przesiąknięci ogólnym trendem narzuconym im przez lewackie państwo niemieckie. Brat zmarłego wujka, który podzielił się ze mną spadkiem po nim (podejrzewam, że podzielił ten spadek na całą rodzinę), uważa się za Europejczyka, ma zaufanie do rządu i państwa, wszystkie wytyczne Unii są ok. Oczywiście namaszczony wraz ze swoją długoletnią partnerką. Uważa, że wywodząc się z kultury chrześcijańskiej, należy się dzielić własnym dobrem z innymi, w sumie piękna postawa. Nie widzi nic złego w pomaganiu i przygarnianiu uchodźców, sami z żoną mają gdzieś tam w Afryce adoptowaną na odległość dwójkę dzieci, na które łożą pieniądze. Jak próbowałam przesłać im naukowe materiały na temat wiadomej choroby, to mi napisał, że nie mam się przejmować, że to głupoty rodem ze średniowiecza. Już od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy średniowiecze było aż tak ciemne, jeśli ogólnie dostępna, a wiec zmanipulowana historia takim je uczyniła, mam coraz większe wątpliwości… Mimo socjalistycznego obozu, jakim było byłe NRD, uważam, że Niemcy wschodni to jednak bardziej światłe istoty, no i pewnie więcej genów słowiańskich mający w sobie. Choć uściślając, moi wujkowie to Słowianie…

    3. „Co do „wyszczepienia” w Nimczech. RKI (ichni urząd od tych spraw) podał, że jest ponad 80%, a wiadomości mówią ciągle o 65 %… i bądź tu mądry.”
      ———————
      Wedlug oficjalnych danych w Ontario zaszczepilo sie 88% mieszkancow od 12 roku zycia wzwyż.
      – 83% podwojna dawka
      – 5% pierwsza dawka

      Wczoraj przegladalam online lokalna gazetke i natknelam sie na interaktywny „kowidowy” sondaz. Dotyczyl dzieci do 11 roku zycia. Zapytano rodzicow, czy zaszczepia swoje dzieci, gdy te osiagna wiek zalecany przy szczepieniu na „kowida”. Aby zobaczyc wyniki musialam wziac udzial w sondazu. Wcisnelam oczywiscie „nie, nigdy”.

      Wyniki:
      – 62% nie, nigdy
      – 26% tak
      – 12% niezdecydowany, badz „poczeka”

      W sondażu wzielo udzial ponad 10 tys mieszkancow. Szału radosci z powodu szczepień nie widac.

      1. Ostatnia kanadyjska akcja „kowidowa”. Urzędnicy będą dzwonić do niezaszczepionych i pytać o przyczynę unikania szczepienia.😁😂

  15. Tawerno, Co sądzicie na temat medytacji Specbabki? Lubię ją, ma wiedzę, ale zawsze unikałam jej medytacji. Specbabka czasami miała medytacje online. Grupowe medytacje mi nie pasują. Ktoś słuchał ?

    1. Specbabka została przejęta rok temu przez „świetlistych” podczas warsztatów u dr. Joe Dispenzy w USA.

      Wróciła stamtąd, będąc już pod swoistą hipnozą, z orgazmem na twarzy, który nie znika. Podobna charakterystyczna „błogość” nie znika też z twarzy wielu innych polskich „świetlistych” (ale bez nazwisk proszę). Po prostu zamykają ich w hologramach błogości.

      1. Anamiko 💏 nie na temat, ale wklejam, bo Frankowi na papieskim tronie też już całkiem odbija pod deklem. 😄😄
        Nie zdziwiłabym się, gdyby wkrótce ogłosił, że msze w kościołach mogą odprawiać tylko zaszczepieni księża. 😄😄
        Wymyślony przez ciemne siły COVID postawił cały świat do góry nogami, i ta paranoja dalej się rozwija w nowym ustroju, który ja nazywam MUGOLIZM. 🤡🤡🤡

        Papież Franciszek „w imię Boże” prosi o szczepionki.

        https://nczas.com/2021/10/16/papiez-franciszek-w-imie-boze-prosi-o-szczepionki-a-black-lives-matter-to-dobry-samarytanin/

      2. Dobre, SłowiAnko 👍ta nazwa mug0lizm🤣🤣🤣🤣
        A Franek czy ktoś, kt0 g0 udaje, niech spada na drzew banany 0dbierac.

        Nie działa mi litera 0, muszę używać zera 😲🤣🤣🤣🤣🤣🤣

    2. Mala, ja nie wchodzę w żadne medytacje. Kiedyś próbowałam, to mi jakiś zimny byt przez kark do ciała wlazł. Udało mi się toto tą samą drogą za chwilę usunąć. Ale nieprzyjemne uczucie zostało (czułam dokładnie, jak zimno wchodzi we mnie i jak pod moją presją wyskoczyło), brrr.

      1. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi 😘😘😘 Cieszę się, że jesteście ❤
        Ula-Laszka Twój opis stanowczo mnie przekonał, że jednak nie przesadzam z tym podejściem do medytacji grupowych.

    3. Słuchałam kiedyś sporadycznie tej pani, w sumie nie mam negatywnych skojarzeń, natomiast nie polecam zbiorowych medytacji. Raz wzięłam w czymś takim udział na początku plandemii i to był jedyny raz. Pisaliśmy już o tym tutaj, wiele przebudzonych Istot nie poleca tego typu medytacji… Taw ma większe rozeznanie w temacie – jak on mówi, że nie, to ja mu ufam, choć on twierdzi, że należy ufać tylko samemu sobie, co w sumie tyż Prowda:)

      1. Nigdy nie medytowałam i nie medytuję. Energie się traci i jakiś dziwny podczep albo cudzy program można złapać. Słucham tylko siebie i całkiem dobrze na tym wychodzę. Uważajcie z medytacjami.

      2. Wg mnie najlepsze medytacje to indywidualne: chodzenie boso, kontemplacja PrzyRODy oraz koncentracja na prawidłowym oddechu przy wyprostowanym kręgosłupie.

        Można medytować ze starym wypróbowanym przyjacielem, bo przyJAŹŃ to relacja na poziomie jaźni.

      3. Slowianinie medytacje lepiej robic na lezaco. Wszak zaczynasz od uwolnienia wszystkich miesni itd ciala.
        Czesto medytowalismy na kursach jogi. Ja n8e moglam, w to zbyt mocno wchodzic bo. Mi sie na placz zbieralo a bylismy w grupie. Potem mi powiedziano ze to taki katharsis. My mielismy super nauczyciela ale z tymi z neta lepiej uwazac bo nigdy nie wiadomo kim oni sa i po co to, robia i czy przypadkiem nie wprowadzaja nas w hipnoze zamiast medytacji. Nasz przewodnik prowadzil, nas tylko, na etapie rozluzniania miesni

      4. „Nigdy nie medytowałam i nie medytuję”
        —————–
        Ja po prostu włączam nagrania z gongami, misami albo muzykę relaksującą. Siadam, zamykam oczy i…. jestem w półśnie. Czasami zasypiam. Zadaję pytanie mojej Jaźni albo i nie. No i otrzymuje obrazy albo i nie.
        Na niektóre pytania do tej pory nie mam odpowiedzi. 😉😂

        W zbiorowych nigdy nie biorę udziału ze względów podanych przez TAWa. Prawdę mówiąc nawet nie wiem, czy mogłabym się zrelaksować, bo zawsze jakaś presja (choćby czasowa) jest. A tak, to sama.
        Praca w ogródku i spacer na łonie przyrody też może być formą medytacji.

      5. Slowianinie dozycz swojemu organizmowi megarelaxu uwalniac po kolei wszystkie miesnie. Juz nie pamietam od czego trzeba zaczac ale moze ktos podpowie. Tak tez mozna szybko zasnac bo tak sie to konczy na poczatku 😉

        A tak przy okazji. Orientuje sie ktos jak daleko od Davos jest jakis oficjalny tunel pod Alpami?

    4. „Podobna charakterystyczna „błogość” nie znika też z twarzy wielu innych polskich „świetlistych”
      —————
      Jedni wyważeni i poważni, nie okazują żadnych emocji, robią pauzy, ostrożnie dobierają słowa, inni znowuż… „anielscy” i wiecznie uśmiechnięci jakby własnie przybyli z Krainy Wiecznej Szczęśliwości. A wszyscy oni…. nienaturalni; jak zahipnotyzowani. Naturalny wydaje mi sie Roman Nacht. I to jego poczucie humoru!

  16. Bardzo ciekawe dyskusje dzis na blogu. Widzisz Tawie, Ty i Twoj blog jestescie ludziom bardzo potrzebni. Stworzyles azyl, gdzie kazdy moze wejsc i pobyc troche w grupie osob myslacych podobnie. Wymienic sie pogladami, czy znalezc rade i pomoc.
    Dziekuje Ci za ten blog. Dziekuje wszystkim tu dyskutujacym. Nawet jesli czlowiek, nie ma nic do dodania, to milo jest wejsc i poczytac, co i jak mysla inni.

      1. Dziękujemy, Vinca, że dokładasz do kompozycji Wedy i Serca Tawerny, jak cała ta wspaniała Kompania. 🙂

      2. Tja 😋
        No to „cienki bolku”, jak bedziesz mial czas, to znajdz mi czas wschodu i zachodu tej francy nad poludnikiem zero.

      3. Coś mi przestrzeń przypomina.
        Nagle, nieoczekiwanie..sprzed lat stu. Zdrawiam

        .https://www.youtube.com/watch?v=006YS_EyYl0

        The Animals – „Dom wschodzącego słońca”

        .https://www.youtube.com/watch?v=RiIlpCWtkhU

        koment. pod filmem

        „Trafił za kraty w 1952 r. za hasła antykomunistyczne. Autor piosenki zmarł pozbawiony opieki lekarskiej. „W więziennym szpitalu, na zgniłym posłaniu, nieznany młodzieniec umiera”. Tak zaczyna się ta piosenka „od zawsze” śpiewana przy ogniskach na melodię „Domu wschodzącego słońca” Animalsów. Dziennikarze „Polski” odnaleźli autora tych słów – Aleksandra Studniarskiego, stalinowskiego więźnia. Nie był nim kryminalista, ale 20-letni chłopak zamęczony przez UB w 1954 r.
        Poznań, rok 1952, siódma rocznica wyzwolenia miasta przez Armię Czerwoną. W kilku miejscach miasta pojawiają się napisy „Precz z komunizmem i propagandą Stalina”. Tego władza nie wybaczała. Szablon do napisu przygotował 18-letni uczeń stolarski, Aleksander Studniarski, ps. Lew.

        Napisy szybko zamalowano, ale machina systemu ruszyła na poszukiwania tych, którzy ośmielili się napisać to, o czym wielu bało się mówić choćby szeptem.

        Stalinowscy śledczy byli skuteczni, radzili sobie nawet z ludźmi, którzy wytrzymywali podczas wojny tortury gestapo. „Lew” i jego koledzy przyznali się do uczestnictwa w konspiracji.Poznań, 31 sierpnia 1952. Studniarski pisze do rodziny: „Jestem zdrów i oczekuję rozprawy… Spodziewam się szybkiego wyjścia… Nie martwcie się o mnie, nic złego mi się nie stało i nie stanie…”.

        Proces odbył się w gmachu UB. Był błyskawiczny. Wyrok zapadł w ciągu tygodnia, już na drugiej rozprawie. Nastolatków potraktowano jako groźnych przeciwników ustroju.

        Olek dostał osiem lat. W więzieniu napisał słowa piosenki, którą w Polsce zna niemal każdy. Studniarski zmarł w 1954 r. w szpitalu Centralnego Więzienia Urzędu Bezpieczeństwa na Montelupich w Krakowie. Umarł, bo UB nie zezwoliło, aby ciężko chory na nerki chłopak leczył się na wolności”.

  17. W końcu obejrzałem wczoraj film „Skin Traffik” na telewizji METRO 😀. Ten film przetłumaczono jako „Dziewczyny na sprzedaż”.
    Super film. Jeden z najlepszych filmów akcji jaki oglądałem. Jestem Zachwycony! 😀 Jest to teraz jeden z moich Ulubionych filmów akcji.
    Film ma ciekawy scenariusz i są tam też znani aktorzy, między innymi Mickey Rourke, Eric Roberts czy Daryl Hannah. Pozytywną rolę zagrał jeden z moich Ulubionych Zakapiorów kina, czyli Gary Daniels. Uwielbiam ostry styl walki Danielsa, bardziej nawet od Van Damma.
    Jest to film, który opowiada o mrocznym procederze handlu żywym towarem i o pedofili.
    Kobiety i dziewczynki zostawały podstępnie zwabiane przez firmy, a później narkotyzowane i zmuszane siłą do prostytucji i sprzedawane bogatym dewiantom. Mickey Rourke zagrał chuja (Sam bym mu obił mordę 😁). Eric Roberts zagrał jeszcze gorszego chuja i to on był tym diabłem w filmie, który zajmował się tym obrzydliwym procederem. Daryl Hannah zagrała podłą babę, która też brała udział w handlu kobietami i dziećmi. Były też tam inne podłe baby, które razem z podłymi facetami sprzedawały kobiety i dzieci-dziewczynki.
    Gary Daniels rozpierdolił całą szajkę i to jest „miód na moje serce” 🙂
    Uwielbiam takie filmy, kiedy sukinsyny dostają łomot.

    Tutaj zwiastun filmu „Skin Traffik”:

    .https://www.youtube.com/watch?v=Ur-MwfhCQNI

  18. I nigdy nie jestem na „nie”.
    Zawsze jestem na TAK, nawet jeśli jeszcze nie uświadomiłem sobie w stosunku do czego jestem na TAK.

    Jeśli nie chce mi się pracować, chce mi się kontemplować, medytować, słuchać Pustki, Boga.
    A żebyśmy zbyt często tego nie robili i nie budzili się, wymyślono pojęcie lenistwa by wina wyrywała ze stanu połączenia, rozmowy, modlitwy. I wymyślono niedzielę i święta od tego. Tak jakby wyznaczyć Bogu czas odwiedzin i porę na telefonowanie.
    A jest odwrotnie, to Wyższe, bardziej świadome ustala plan przebudzenia, nawet jeśli to wyższe jest moim własnym prawdziwym Ja.

    1. Nie no to też nie jest rozwiązanie by nikogo nie słuchać, bo bez podpowiedzi nie byłbym gdzie jestem.

      Rano np jak jeszcze oczu nie otworzyłem, na granicy snu, nie pierwszy już raz z resztą, usłyszałem takie zdanie: rozeznai się w sprawie i zrób co masz zrobić, niech lęk cię nie paraliżuje.

      I co się okazuje. Może i zrobiłbym to zgłoszenie na działce rolnej na budowę budynku gospodarczego ale ego straszyło: a jak odmówią i będą cię mieć na oku, że coś tam kombinujesz? Zrób tak żeby nikt nie widział.
      Tak mnie diabełek straszył.

      Więc dziękuję Justyna za podpowiedź. Trzeba będzie się ruszyć i coś z tym zrobić tak żeby było dobrze.

      A świerki już jadą 100 sztuk na ogrodzenie ogrodu. Przydało by się z 1000?

      1. Sławku, gdybym ja miała taką dużą działkę do ogrodzenia, to teraz, po doświadczeniach ze świerkami, już bym tego nie zastosowała.

        Nie wiem, czy świerki są naszym rodzimym drzewem, ale to, co się obserwuje obecnie, to ogromne ich ilości są suche, czyli martwe.

        Tak samo jest u nas w ogrodzie, na 30 sztuk więcej jak 10 jest go wycięcia.
        Gdybym kiedykolwiek miała działkę, której tak pragnę, to zastosowałabym naturalne ogrodzenie z Berberysu.

        Nawet kot 🐈 się nie prześlizgnie, a w zimie ptaszki mają wyżerkę z owoców, więc uroczy, naturalny, praktyczny, wygodny i w dodatku dobroczynny.

        To tylko taka moja wizja wariatki kochającej wszystko, co naturalne.
        Świerki też są naturalne, ale mało wytrzymałe na dzisiejsze posypkowe trucizny, tak mi się wydaje. 😄

      2. „Gdybym kiedykolwiek miała działkę, której tak pragnę, to zastosowałabym naturalne ogrodzenie z Berberysu”.

        Słowianko, genialny pomysł, bo nie dość, że praktyczne, to jeszcze pyszne

      3. Tak ale to już rzecz gustu. Kiedyś z Anną o tym rozmawialiśmy i proponowała mi Berberys, pamiętasz?

        Te świerki mają iść od północnej strony od drogi. Kto wie, może berberysy posadzę od południa, by światła słonecznego nie zasłaniały albo jałowce, na które mam ochotę. Ponoć jałowiec dobrze koi nerwy 🙂

      4. Slowianko moze sasiedzi Ci truja. Po zaaplikowaniu trucizny drzewo usycha powoli. 1 a nawet wiecej lat… Malo trucizny to wolno schnie i mozna sie nabrac na posypki czy kornika. Latwo sprawdzic najpierw rdzewieje igliwie w kilku miejscach a konary zaczynaja byc mniej sprezyste..
        Te co mi otruto na wiosne nadal. Maja igliwie ale na kazdym juz widac objawy otrucia.

      5. Vinco, mam tylko trzech sąsiadów, i nie mają czym truć świerków, mnie się wydaje, że to raczej z suszy, albo z oprysków.
        Zastanawia mnie tylko, że na to nie reagują Tuje, sąsiad ma w całym ogrodzie tylko Tuje i są wszystkie zdrowe, my też mamy tuje od sąsiada strony i też są zdrowe.

        Ale chyba przyroda potrafi sobie radzić i w takich przypadkach, bo przy każdym uschniętym świerku ktoś? 😄coś ? 😄 posadził Dęby, więc jest młode następne pokolenie słowiańskich drzew MOCY, i to mnie bardzo cieszy.
        U mnie w sobotę i wczoraj świeciło złociste Słoneczko ☀️, a dzisiaj od rana pada i jest ponuro, tylko dobra książka i ciepła kołderka jest w tym przypadku potrzebna, no i mam urlop przymusowy od roboty, a to mi się coraz bardziej podoba.

        Pozdrawiam cieplutko wszystkich TAWerniaków i życzę smacznych placuszków z ziemniaków, które zaraz zrobię na obiadek.😄

      6. SłowiAnko doceniam podpowiedź. Jodły mi tu słabo rosną. Cedr do kolan a jego bracia razem sadzone ale na zupełnie innym gruncie mają ponad trzy metry. Jakoś mi tak świerki w oko wpadły, zobaczymy. Chcę mieć po prostu tutaj też drzewa iglaste, cały rok zielone i chroniące od mrozów i wiatru zimą działkę.

        Po świerkach wpadły mi w oczy jałowce i jak nazwa wskazuje rosną na jałowej ziemi, więc tej jesieni i zimy ruszam w lasy zbierać ich nasiona. No i lubię jałowce 🙂 a ptaki w nich gniazdować też mogą. Nie powiem bo berberys też chętnie ale na razie widziałem jak dla mnie sadzonki drogie a tu ich trochę potrzeba.

        Nie grodze całej działki tylko chektar dla siebie (z trzech). Teraz jestem gospodarzem całości ale wiem że kiedyś tą ziemię ktoś po mnie odziedziczy a jeśli czasy zmienią się wcześniej, oddam dwie części dla dwóch rodzin albo osób nawet i za darmo, jeśli tak poczuję. Ja grosza za tą ziemię nie dałem i nie jest to dla mnie naturalne by płacić za miejsce do życia.
        Inna sprawa że od dziecka tu ciężko pracowałem kiedy inni stąd uciekali gdzie im lepiej być miało i gdyby tu chcieli wrócić, bo gdzieś zrobi się źle ale tak z wyrachowania a nie miłości do natury, no to tak nie może być. Ale jeśli kogoś ta ziemia przyciągnie i ja też to poczuje, to na pewno się ułoży.

        Więc najpierw chciałem obsadzać całość i tak robiłem ale małe sadzonki zaginęły w trawie i perzu. Teraz kupiłem takie po 50-60 cm i zamierzam lepiej o nie zadbać.

        *****

        Odpowiem tu jeszcze tak ogólnie na zarzut o nie czytaniu ustaw.

        Ależ czytam ale sercem i te pisane sercem, które nie zostały jeszcze spisane.
        Wymysły egoistów zostawiam dla nich samych. Niech je sobie piszą i uczą ich się na pamięć jeśli taka ich wola.
        My wolni ludzie prawo niepisane mamy w sercach i innych praw nam nie potrzeba.

        Dobra wracam do kopania dołków bo się zagrzałem a tu wieje 🌲🌲🌲🌲🌲

      7. SłowiAnko a tak wogóle to Świerki miały być trzy metry od granicy działki ochroną od mrozu i wiatru a metr od granicy miał iść jeszcze jeden rząd np takiego berberysu więc nic straconego.

      8. SłowiAnko, Twoje drzewa mogly mu widoczek zaslaniac. Ja tez 3 lata temu myslalam, ze kornik, bo kilka drzew z innej strony dzialki marnialo. Nawet mnie zastanawialo, czemu 2 grubsze, a te chudsze miedzy nimi nie. W zyciu bym na tego sasiada nie powiedziala, ze to jego sprawka…
        Zreszta po korze widac, w wyzszym stadium placze i sa na niej plamy. Ludzie to bestie

      9. Vinco, iglasty lasek, jak ja to nazywam, 😄 jeden jest od drogi, a drugi na końcu działki, gdzie nie mamy sąsiada, więc ta Twoja wersja odpada. 😄
        A może tym świerkom ziemia w ogrodzie nie odpowiada?

        W zeszłym roku w lasku na końcu działki zauważyłam bardzo dużo różnych małych samosiejek: dęby, klony, lipy, cisy, czarny bez, ostrężyny, maliny, krzewuszki, orzech włoski, kasztan, brzozy i bardzo dużo jarzębiny.

        Były nawet dorodne grzyby, dwie Kanie. 😄
        Zostawiam to tak, jak sobie natura postanowiła, i będę tylko obserwowała.

      10. To już głęboko zaawansowana mądrość nie wpindalać się w decyzje Natury 🌿🍃

        Przypominają mi się młodzieńcze niekończące się dysputy z moim przyjacielem (dziś już profesorem Uniwersytetu Przyrodniczego) na temat tak zwanej gospodarki leśnej tak zwanych Lasów Państwowych, których przyjaciel do dziś jest wielkim fanem. Z tych dyskusji zapamiętałem to, że polskie LP gospodarują najlepiej na świecie, a w każdym zdaniu padało słynne dla każdego naLeśnika słowo

        P O Z Y S K I W A Ć… 🤣🤣🤣🤣

        …co dobitnie świadczy o mentalu współczesnych polskich naukowców podczepionych pod rotszyldowsko-rockefellerowskie granty.

      11. Gdzieś czytałem, że świerki rosną szybko i mają średnie wymagania glebowe ale nie radzą sobie z zanieczyszczeniami powietrza i dlatego nie są polecane do miast, bo tam usychają. No i nie znoszą zacienienia.
        Tylko że takie mamy zanieczyszczenia, że już wszędzie te drzewa chorować zaczynają.
        Mnie się od jakiegoś czasu podobają sosny i mam kilka zasadzonych. Iglaste by też mogły powstrzymywać rozrost tych krzewów z zewnątrz, tworzących ogrodzenie. TAW pisze o Anastazji. Pamiętam, chyba ona też coś podobnego mówiła. Krzewy na ogrodzenie a później drzewa powstrzymujące ich rozrost. No i między tymi ogrodzeniami pasy wolnej przestrzeni. To rozwiązywałoby problemy z dojściem przejściem, przejazdem a i zwierzęta mogłyby się przemieszczać swobodnie. Mnie się to wydaje ważne bo kilka razy jak się gdzieś szlajałem i pobłądziłem i trafiłem do jakiejś wsi, to wszędzie ogrodzenia stykające się ze sobą i dojść do drogi nie można tylko kilometrami pola obchodzić. Raz rowerem zrobiłem skrót i tak się męczyłem a byłem z 50 km od domu a burza nad głową. No a zwierzęta jakie mają utrudnienia. Widzę gdzie mają swoje ścieżki i u mnie przez pole mają w dwu miejscach wydeptane i gdybym siatkę rozciągnął a i jeszcze kolejny sąsiad i kolejny to masakra. Nie, mnie to nie odpowiada. Nie lubię ogrodzeń. To tak bardziej wizualnie i przed wiatrem albo mrozem. Nie wspominając już o tych betonowych. Brry jakie to ochydztwo cmentarne.

      12. Sójka mi żołędzia w doniczce zasadziła.Kwiatki całe lato stały na tarasie. Dzisiaj paczam, a tu dąb dorodny, taki ze 20 cm mi wyrósł
        pośrodku pokoju. 🙂 I teraz się zastanawiam gdzie ja tego mojego Bartusia mam posadzić? W ogrodzie odpada ,bo za mało hektarów.
        W lesie nie, bo mi go „pozyskają”🤨 W parku miejsko-wiejskim monitoring, to powiedzą, że roślinność dewastuję 😜Za płotem przy ulicy też nie, bo zaraz ktoś wyrwie.
        Muszę mu jakieś zaciszne miejsce znaleźć, to może się uchowa.

    2. Za zgłoszeniem też może stać lęk tak jak i za spisem. Jestem wolny, nikogo nie krzywdzę budową i nikomu nie muszę się z niej spowiadać.

    3. Nie będę nic zgłaszał, bo to takie samo pytanie o pozwolenie co przy standardowej budowie tylko trochę bardziej uproszczone. Pewnie po to by dokonać samooszukiwania się i wierzyć, że jest się wolnym, gdy okazało się uległość.
      Podobne zdanie mam na temat dowodów którejś tam RP, którymi to miałbym się legitymować przed funkcjonariuszami kolejnej RP, okazując wciąż tą samą uległość.
      Albo zachowujemy się jak wolni ludzie albo nie.

      1. Przed nikim karku zginał nie będę, bo pana to ja już mam ale Boga.

        A jak mi ktoś mówi bym mu mówił na pan, odpowiadam to samo: nie jesteś moim panem.

      2. Oj nieładnie Sławku. Zawracasz głowę . Prosisz , pytasz .

        Po co to robisz. Samowola ? Może masz za dużo pieniędzy?

        Pamiętaj że ludzie doniosą . Satelity .

        Zgłoszenie nic nie kosztuje . Buntownik ?

        Może ziemia brata ? Zrobisz mu na złość ?

        Wszystkiego dobrego Sławku. Nie odpisuj.

      3. „Oj nieładnie Sławku. Zawracasz głowę . Prosisz , pytasz .”
        Nie prosiłem i nie pytałem

        Ziemia moja, nie brata, już Ci tłumaczyłem.

        A czy doniosą? Straszysz a wcale tak być nie musi.

        I nie odpisał bym ale skoro mówisz mi co mogę robić i bym nie odpisywał to odpisuję. I Tobie Justyno wszystkiego dobrego i nie bierz niczego do siebie.

      4. Justyno, chwała Ci za to że poruszyłaś temat który mnie palił i który miałem do rozwiązania albo sam poruszyłem a w który się włączyłaś. Nieważne. Nie jesteś moim wrogiem, nie walczę z Tobą i wogóle wszystkiego Naj 🙂

    4. Sławku – mój mąż posadził wzdłuż ogrodzenia sosny na odległość sztychówki. w tej chwili mają ok. 2 m, posadził je jeszcze zanim się zeszliśmy więc ok. 5 lat temu, więc może 7 lat? W rogu działki a właściwie w jej zwieńczeniu rośnie ponad stuletni Dąb a promieniście od niego rosną siostry sosny. Sosny przycinamy od góry by „osiadały” ku ziemi a nie strzelały w niebo.
      Ja natomiast sobie pomyślałam, że może posadzisz cisy? To tak osobiście ode mnie gdzie cis daje moc memu imieniu❤ więc i całemu lechickiemu Istnieniu – caluchy 😘

      1. A z obserwacji wnioskuję, że strzeliste drzewa robią się kiedy są gęsto i pną do słońca. W lesie są takie wszystkie np sosny a kiedy rosną pojedynczo na ugorach to są nie wysokie i rozłożyste. Między innymi dlatego drzewa owocowe mają u mnie większe od siebie odległości niż w komercyjnych sadach.

  19. Żeby nie było że namawiam kogokolwiek do czegokolwiek. Niech każdy sobie żyje po swojemu.
    Nie jestem na nie, w stosunku do szczepionek. Jestem na tak, za naturalnością.
    Nie jestem na nie, w stosunku do masek. Jestem na tak, za udrożnionymi drogami oddechowymi
    Nie jestem na nie, w stosunku do zgłoszeń. Jestem na tak, dla wolności mieszkania w zgodzie z sobą.

    Kiedyś ktoś mi powiedział, że musi być prawo ludzkie i rządy itp. bo byłaby anarchia.

    Tak mówią ludzie, którzy widzą haos a nie widzą Prawdy, że porządek już jest.
    Ten doskonały porządek można odczuć i żyć według niego a wtedy nie potrzebujesz kraść, stawiać krzywdzących budynków itd. Nikt cię nie zmusi byś napoił spragnionego albo przygarnął psa porzuconego a jednak to zrobisz.

    Kto tego nie czuje, będzie za ustanawianiem praw i organizowaniem haosu którego nie ma a który widzi. Niech więc żyje według tych praw i im się podporządkowuje. Ja znam inne prawo, Prawo Natury Serca, Prawo Boga, bo dla mnie Bóg jest Żywy i Dobry. Innych nie potrzebuję, chyba jedynie jako podpowiedzi, wytyczne, zapiski, potwierdzające Oryginały lecz nic nowego nie ma sensu wymyślać.

    Rozumiem zgłoszenie w sensie takim, że nie czuję i nie mam świadomości i nie chcę narażać się na rozbiórkę, gdy budową komuś lub czemuś zagrożę. Wtedy stawianym na własne ryzyko i liczyłbym się z konsekwencjami.
    Ale zgłaszać jeśli jest ok i pytać o pozwolenie a bez pozwolenia liczyć się z kosztami i nakazami rozbiórki, tylko dlatego, że nie zgięło się przed kimś karku? Nawet jeśli budowa nikomu i niczemu nie zagraża?
    To już nie są zadne przepisy ustalenia, jak to ma miejsce np na drodze. Tu ewidentnie chodzi o okazanie uległości, tak samo jak w spisie powszechnym.

    Nie jestem na nie, by budowle nie szkodziły.
    Jestem na tak, by wolność była wolna jeśli jest zdrowa i wzorcową.

    I to pierdolenie o samowoli budowlanej. Co to wogóle znaczy? Pewnie że sam stanowię o swojej woli a czyją wolę mam wykonywać, premiera, papieża, rodzica? Mają swoje dupy i niech nimi rozporządzają a od mojej wara.

    1. „Mają swoje dupy i niech nimi rozporządzają, a od mojej wara”.

      Brawo, słusznie! O to chodzi.
      Mam takie samo podejście.
      Niech każdy pilnuje swojej dupy. Koniec i bomba. Kto robi inaczej, ten trąba.

      1. Nie ma tu chyba nikogo kto by nie słyszał o Pitonoiu. Co chłop gadał? To samo: otwierajta swoje lokale jeśli tym nikogo nie krzywdzicie, bo to prawo naturalne człowieka by żyć. Czy namawiał do pytania o zgodę władz?

        Jesteśmy wolni a oni chcą nas tresować na niewolników i nie ważne o ile smycz skrócisz. Smycz to smycz. Zgłoszenie to tylko taka zwodnicza nazwa a jest takim samym pytaniem pana o zgodę, bo jak zgłoszenie nie przejdzie to pozwolenie nie zostało wydane. To nie jest żadne zgłoszenie a wciąż ta sama poddańcza forma niewolnictwa.

        Anamika, dzięki za wsparcie.

      2. Tak, S, popieram Cię z całej Duszy, bo to słuszne, jedyne właściwe i uczciwe podejście do sprawy. Zgodne z Sercem, Rozumem i Prawem Naturalnym.
        Bądźmy tym, co chcemy mieć. I właśnie tala postawa do tego prowadzi. Nie krzywdzimy przy tym innych i sami sobie nie wyrządzamy i nie pozwalamy wyrządzać krzywdy.
        Tak trzymac👍Dobrze prawisz Bracie, dobrze prawi w tej kwestii pan Piton.
        Smycze to niech uny sobie zakładają, nawet się mogą na nich wieszać. My żyjemy i żyjmy dalej jak Ludzie 🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞

    2. ten fragment „Kiedyś ktoś mi powiedział, że musi być prawo ludzkie i rządy itp. bo byłaby anarchia.

      Tak mówią ludzie, którzy widzą haos a nie widzą Prawdy, że porządek już jest.
      Ten doskonały porządek można odczuć i żyć według niego a wtedy nie potrzebujesz kraść, stawiać krzywdzących budynków itd. Nikt cię nie zmusi byś napoił spragnionego albo przygarnął psa porzuconego a jednak to zrobisz.”
      jest przepiękny. Ależ Ci za niego dziękuję.
      Chciałabym żyć w takim świecie, gdzie czujny i mądry wewnętrzny kompas prowadzi ludzi bez zbędnych przepisów

  20. Oto moje zgłoszenie

    Zamierzam wybudować mały drewniano-słomiano-gliniany domek na środku hektara, bez fundamentów. Jeśli ktoś ma coś przeciw, niech się odezwie teraz albo zamilknie na wieki.
    Jeśli do miesiąca nikt nie wyrazi obiekcji, temat uważam za zamknięty i rozpoczynam budowę.

    Sławek

  21. Coś sobie jeszcze pomyślałem. Ani domek ani ogród nie są aż tak ważne, bo nie zabiorę ich ze sobą i kiedyś przyjdzie pora na to by się z nimi rozstać tak jak z ciałem.
    Więc o co chodzi? Może o wolność w wyrażaniu siebie? Co bym nie robił, niech to będzie tak jak ma być a nie tak że będę klęczał by zachować ciało albo skamlał by ktoś pozwolił mi mieć dach nad głową. To już lepiej niech mnie zabiją co nie będzie takie złe, bo zachowam wolność nawet jeśli bez ciała. A na co mi ciało i dom i ogród jeśli na duszy stratę poniosę? Jak to mówi nasz Przyjaciel Katolik.

    1. „To już lepiej niech mnie zabiją, co nie będzie takie złe”.

      Życie jest Piękne. Podziw PrzyRODy.
      Sławku, nie pisz takich słów. Słowo ma MOC, Fraktal słowo wyłapie❤️

      1. Tak, Życie jest piękne ale Życie a nie śmierć za życia jeszcze w ciele. Piszę tak bo właśnie zaczynam doceniać Życie, życie pełną piersią, nie ważne czy w ciele czy jako wolny Duch, ważne by Żyć i być szczęśliwym a klęczenie to nie życie i zginanie karku, bycie nieszczęśliwym, byleby zachować ciało, bo wtedy przestaje mieć sens taka wegetacja, śmierci za życia. Więcej życia może być w tych co z tąd odeszli niż w tych co mają ciała a nie żyją w pełni.
        Dziwnie gadam?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s