431 myśli w temacie “Jesienne Przesilenie 2021

      1. Vinca, nie patrzyłam bez przerwy na niego, co chwilę wchodziłam na tę stronę. Ostatni raz widziałam go, gdy zbliżał się do Algieru. Potem zniknął. Przypuszczam, że wyłączył transpordery, bo wylądować by nie zdążył. Zbyt krótko byłam „gdzie indziej”.

    1. Jest zbyt tłoczno, by ustalić pozycję – zobaczyć ..
      Ależ ciasno. Przyjdzie walec i wyrówna /rozbłysk silniejszy/.
      Pospadają na nas jak meteoRyty.. Zdrawiam

    1. Maniek💏, też oglądałam, i czułam cudowną atmosferę i energię na tym spotkaniu, wystarczyło by wspaniały Polak prezydent Siemianowic wyszedł na mównicę, a za nim dr Hałat i inni mądrze myślący Polacy, by i na widowni wytworzyła się ta radosna, podnosząca na Duchu energia SERCA.

      Bo to Nasze Lechickie czyste SERCA są zapalnikami do czynienia tylko DOBRA.

      Rządzący, czyniący tyle zła i cierpienia, są tak jak pisał Nasz narodowy wieszcz, Adam Mickiewicz : „bez Serc, bez Ducha, to szkielety ludów, ” czyli hybrydy, dzieci szatana jak określił ich Jezus.
      A My LECHICI, ISKRY ŹRÓDŁA z dziada pradziada Sól tej Ziemi, nie rzucimy ziemi skąd nasze RODy , nie damy ukraść mowy i wiary, (ale nie tej fałszywej, katoli, tylko rodzimej) próżne zakusy istot złych, i próżne ich zamiary.

      Wiem, że powrócą Nasze Dzieci z tułaczek wygnańczych, zapełnią Nasz kRAJ energią radości, szczęścia i błogości, bo ten ciemiężony przez ciemne szatańskie siły Nasz kRAJ, jak żaden inny zasługuje na to w pełni.

      Takie jest moje wewnętrzne pragnienie i odczuwanie Serca, i to się narazie powoli, ale już w przestrzeni zadziewa.

      1. Wiem, że powrócą Nasze Dzieci z tułaczek wygnańczych, zapełnią Nasz kRAJ energią radości, szczęścia i błogości, bo ten ciemiężony przez ciemne szatańskie siły Nasz kRAJ, jak żaden inny zasługuje na to w pełni.

        SlowiAnko dobrze czujesz ja na pewno w przyszłym roku wracam na lechicką ziemię przodków ❤️👍

      2. A ja mam zagwozdkę, bardzo chciałabym wrócić, ale…
        1. Dzieci są tu, gdzie jestem
        2. w tej chwili nie mam możliwości, bo miejsca nie mam, ani funduszy na to miejsce
        3. Przecież tu gdzie jestem, to też lechickie ziemie…

        🙂

        Miłej niedzieli wam wszystkim. Trzymajcie kciuki, idę na 14.05 na test covidowy, pluciowy, bo pluję na to wszystko.

        I mam znowu dylemat co chcę, negatywny, czy pozytywny, bo:
        1. negatywny, będę miała spokój dzisiaj i mogę jutro do pacy wrócić
        2. pozytywny, będę miała 6 miesięcy spokój, bo według gadzich przepisów będę tzw. „ozdrowieńcem”.

        Zdaję się na Źródło, co będzie, to będzie.

        Chora nie jestem (choć mam trochę kataru, czasami kaszlnę, bo mnie w gardle coś zasmyra). Za to mąj syn i jego partnerka, mimo szczepień zachorowali i testy im wyszły pozytywne, jeśli chodzi o dzieciaczki, to się cieszę, że przy tym przeziębieniu miały testy pozytywne, bo jako ozdrowieńcy nie zostaną zaszczepieni, jak gady dopuszczą szczepionkę dla mniejszych dzieci. A syn i synowa, gorączka, bóle mięśni, stawów (do 40 stopni-on) problemy z oddychaniem (ona). On Astra, ona Pfizer…

        Pozdrawiam.

      3. Wiem TAWie. I nie będę tej decyzji uzasadniać, tłumaczyć bo cokolwiek bym nie napisała, będzie jedynie głupim tłumaczeniem, może też siebie przed sobą, bo dylemat ciągle mam. Ja czasami prowokuję los, podejmuję wyzwania, ryzyko… A teraz zdaję się na los. Zobaczymy. Na końcu i tak my wygramy.

      4. Ja kategorycznie pod groźbą natychmiastowego z mojej strony opuszczenia pracy odmówiłam robienie sobie jakichkolwiek testów w Niemczech.
        Powiedziałam, że po pierwsze nie ma na co, po drugie są zafałszowane. A poza tym, jestem poza tym bajzlem i mają wszyscy się ode mnie odpimpac. Nie wyrażam na nic zgody, co ogranicza moje prawa jako Człowieka. Nikogo nie krzywdzę i nie pozwalam siebie krzywdzić.

      5. Mnie też Siemianowice podniosły na duchu.
        Niech się dzieje i niech się stanie DOBRO.

      6. Tawie a niby co ma zrobic Ula Laszka skoro do pracy jej nie wpuszcza? Musi zrobic test. Z czrgo bedzie zyc gdy straci prace. Dobrze sie nam mowi gdy nikt testow od nas nie wymusza. A nasze DNA i tak maja bo kazdy robi jakies tam badania krwi.
        Ula trzymam kciuki za Was. Oby rodzina syna zmadrzala i zaczela sobie pomagac naturalnymi lekami.

      7. Ja nikomu nie mowię, co kto „ma zrobić”, ja mówię tylko, czego ja sam bym nigdy nie zrobił, choćbym miał żywić się tylko kartoflami i cebulą (co zresztą robię codziennie). Nie wchodzę z okupantem w jego grę. Dotyczy to również tak zwanego spisu powszechnego, czyli wymuszania naszych danych wrażliwych.

      8. Jak Nas przejmą to jakoby Nas już nie było ….

        ”Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,
        Moja droga Orszulo, tym zniknienim swoim.
        Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
        Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.”

        Ulu-Laszko Zdrawiam -serdeczności – Błogo-Sławię

      9. Słowianinie, daj znać, jak postawisz stopy na NASZEJ Lechickiej Ziemi, a przywitam Cię w staropolskim obyczaju chlebem, który sama upiekę, i solą.
        A jak zechcesz, to i naleweczkę ze schowka wyciągnę.🍾😄😄😄

      10. SłowoAnko trzymam za słowo z tym chlebem 🤣🤣🤣👍.
        Mieszkam
        na granicy Mazur z Mazowszem.

      11. Taw podzielę się nalewka i wezmę coś od siebie🤣🤣🤣

      12. To ja chyba będę musiał przygotować wątrobę na powrót. 🤣🤣🤣👍

      13. Takie nalewki to ja lubię, dziadek takie robił, ale Weda przepadła, przy okazji się nauczę Lechickich nalewek 👍👍💪.

      14. Nalewki nie są lechickie. Słowianie raczej nie konserwowali Darów Matki Natury w wysokoprocentowych płynach. Natomiast faktem jest, że wysokoprocentowe płyny doskonale archiwizują informację zawartą w Darach Matki Natury.

      15. Chętnie zgłębię wiedzę zarchiwzowaną w Darach Matki Natury pod postacią nalewki.

      16. TAWie, ależ się odgryzłeś, czyżby Ci 🐅 Tygrysie zębokły wyrosły? 😁😁😁😁

      17. Tawie, ale gdy owoce sfermentowaly, to byl dobry napitek. Moj ojciec to „bimber” nazywal. Maliny, jablka itd. Zamiast kompotu slaby alkohol oczywiscie niezamierzony alkohol lub ocet, bo pierwotnie mial byc kompot 😁.

        @Ula
        Jak tam testy? Kiedy wyniki?

      18. „Moje nalewki są zaprogramowane na Zdrowie i Lechicką Krzepę 💪😃👍”

        Taaaaa, 😁 nie tylko Twoje, bo każdy z Nas TAWerno-Lechita przy robieniu nalewek korzysta ze swojej MOCY Serca i tylko tak je programuje.

        Jak po próbujemy to się przekonamy i ocenimy czyja naleweczka jest najlepsza, a na razie to się możemy tylko wirtualnie licytować, 💪💪 o ile wszystkich nie wypijemy do czasu dokonania degustacji. 😁😁😁😁🐅😁

      19. Moje są jedynie dla zdrowotności:

        malinowa
        mniszkowa
        z kasztanów
        z wrotycza
        z czystka
        z zielonego orzecha
        robi się gruszkowa
        no i oczywiście propolis.

        Wszystko w dawkach terapeutycznych zażywane (czasami), oprócz czystkowej, bo ta oczywiście do użytku zewnętrznego.

        Czy wytrzymają? Jak nie, to zrobimy nowe. 🙂

      20. „Tak, Słowianinowi polewasz, a przede mną zakręcasz kurek 🤣🤣🤣🤣”.

        Ale jesteś kłamczuch, 😀 dostałeś przecież malinóweczkę, a i poczęstunek też był.
        Ćwicz mój drogi oddech kwantowy, bo Cię coś pamięć zawodzi. 🤕🤕🤕🤕🤕😂😂

      21. Do Vinca,

        wyniki testów negatywne.

        Opisałam na dole tej strony, jak to wyglądało. 🙂

    2. Polacy są zapalnikiem zmiany. Nie chodzi o liczby w czymś takim, lecz siłę jednostek tworzących małe grupy dużej Mocy. Można to porównać do siły komanda na tle armii regularnej. Może inne nacje są widoczne na ulicach, tocząc heroiczne boje ze strażami zamkowymi gadzich rządów, ale my – w rosnącej liczbie i Mocy kreacji – tworzymy mentalne i energetyczne podwaliny nowego świata. I coraz więcej projektów wolnego życia.
      Szczepionkowy taśmociąg zaciął się u nas, w miejscu największych traum i programów, to ma swoją wymowę.

      1. Czcibor i Dobromiła – Tak- Nieuświadomione i nieprzepracowane traumy dają znać w obliczu kolejnych urazów..
        Czara goryczy musi się przelać – oczyścić Przestrzeń.

        Pozytywnie – Po Burzy SŁOŃCE wychodzi zza chmur
        i nad Nami zaświeci zNów..Zdrawiam

      2. Witajcie kochani! O tak, Czciborze, tez tak mysle, liczy sie jakosc, bo zazwyczaj ilosc idzie za jakoscia. Hej chlopaki Tawerniaki, a co, Babcia Marysia to naleweczki nie ma? A no ma i do naleweczki przegryzka tez by sie znalazla. Hej, ale fajnie nam w tej Tawernie. Ciekawe, jakby my tak wszyscy sasiadami byli, czy by tez tak fajnie bylo. Mysle ze dalibysmy rade. Najczesciej sa klotnie o dzieci i kury, dzieciaki nabroja, kury zgrzebia, a my w wiekszosci dzieci mamy dorosle, a kury w ogrodzeniu, albo wcale. Ha, ha. Calusy.

      3. Osady Lechickie, umownie nazywając, byłyby czymś zdrowym – krąg domów zamieszkanych przez tak samo wibrujących, rezonujących Rodaków (Rody), ot, Towarzyszy Tej Samej Drogi. Ależ by to stworzyło serdeczną aurę, piękne gniazdo radości i ochrony dla Dzieci, nadzwyczajnie cieszące „dzień dobry” każdego kolejnego dnia – i jeszcze pole siłowe nad osadą zbiorowej ochronnej Mocy.
        Ot, takie marzenie. Niech się dzieje. 🙂

      4. Mi się ciepło koło serca zrobiło na samą myśl, że Tawerniacy mogliby być moimi sąsiadami. Pięknie by było.

      5. A więc jedźmy do Pana Jana, oczywiście z nalewką! 🤣

        SłowiAnka weźmie malinową na serca ogrzanie…
        Vinca i Ula-Laszka zawiozą mikstury na kości łamanie…
        TAW podaruje podlaski bimberek na od ucha do ucha śmianie…

        Babcia Marysia ma syrop fijołkowy…
        Kalina – eliksir mocy, kurkumowo-miodowy…

        Oczywiście, na pusty żołądek lać Panu nie wypada…
        Anamiko, Krysiu z Lasu, S. … Mistrzowie patelni… Nakarmić Jana, no trzeba, by pamiętał o dzielni…

        Justynka wartościową książkę sprezentuje…
        Słowianin dom kopułowy w miniaturze zbuduje…

        Rado zagra, rozśmieszy…
        Iwonka serdecznością rozczuli…
        Czcibor i Dobromiła Wedą się podzielą…
        Wolni Słowianie prawo objaśni…
        Myśląca Inaczej ciemność rozjaśni…

        TAWERNIACY… Być wszyscy musimy …
        W końcu ktoś musi nakreślić istotne dziedziny…
        Życia codziennego, twórczego, radosnego..
        Życia wg boskiego Prawa Naturalnego.

        TAWie, no powiedz, że mamy szanse? 🤣

        Jest jeden szczegół…
        Kto zna adres?

      6. No właśnie – co z tego że we Francji czy Australii albo w Niemczech ludzie wychodzą na ulice i biją się z policją? Wywalczyli coś? Nic. Zamiast tego powinni po prostu masowo nie wykonywać zarządzeń okupanta, albo ogłosić ogólnokrajowy strajk ale tego nie robią. Zatem ich przebudzenie jest nieefektywne. Potrzebny im taki Pitoń jak u nas.

      7. Dziewanna, jeśli o mnie chodzi, to mogę zbudować dla każdego dom kopułowy za trochę strawy, tylko uciekło mi gdzieś, kim jest Pan Jan 🙄🤣🤣🤣👍.

      8. I jaja robisz sobie że Slowianina Taw 🤣
        🤣🤣🤣🤣👍

      9. Oby nie kolejne zwiedzenie ludzi na manowce. Ale oczekujemy w napięciu. Pan Jan mógłby incognito może jakąś myśl podsunąć, jak można by choć trochę ten czas przyspieszyć… bo ta sztuka, choć w napięciu trzyma, to nudna się robi. Przynajmniej dla tych, co choć oko lekko otworzyli z ciemnego snu.

      10. Ok poczekam na tę niespodziankę, trzeba Pana Jana pospieszyć, bo ja strasznie niecierpliwy 🤣🤣👍.

      11. Słowianinie, mój mąż nas nie czyta, ale z pewnością przy budowie by pomógł. A i coś ugotować potrafi, ja też, choć doprawiać każdy by sobie musiał. 🙂 Jestem za to dobrą organizatorką, i w trudnych czasach nie tracę głowy, a biorę się za rozwiązywanie problemu. Melduję gotowość, czekam na wici.

      12. Ula, wszystkie ręce by się przydały do pracy, a z taką organizatorka jak Ty, to byśmy w miesiąc postawili cała wioskę, a później byśmy zrobili wieńcowe 😉👍

      13. Chyba masz rację Dziewanno trzeba zacząć budować ojczyznę.

      14. A mnie się marzy zamieszkać w takim Kopułowym domku, byle była chociaż 10-arowa działeczka, żebym sobie mogła uprawiać wszystko do wykarmienia siebie i trochę na rozdawnictwo, no i robiłabym to, co uwielbiam robić.🤗
        Na razie jestem w fazie marzenia i pragnienia, zobaczymy co Czas i życie przyniesie.

      15. Kupmy sobie wioskę na Podlasiu😄
        Zrobimy ściepę na zrzutka.pl🤣Może i Pan Janek grosza dosypie 😋

        Bo ja to lubię Podlasie.Jako dziecko bywałam często w wakacje.
        Jak tu nie lubić Podlasia skoro w miasteczku do którego jutro jadę szczypło się kilkanaście %.
        Mimo tej całej pobożności baby i chłopy z Podlasia mają jeszcze chłopski rozum🙂

      16. Nigdy nie byłam na Podlasiu, a myśl, żeby zrobić ściepę i coś kupić, też mi przez głowę przeleciała. 🙂

      17. No i widać od razu jakie radosne Towarzystwo żyłoby w takowym kręgu lechickim! 😃 🤸‍♂️

    3. „Inauguracja ruchu „Polska Jest Jedna” odbyła się w Siemianowicach Śląskich w ostatni weekend. Rafał Piech, prezydent tego miasta, jest głównym założycielem organizacji. Wśród twórców ruchu znaleźli się też m.in. posłanka PiS Anna Maria Siarkowska, były poseł Ligi Polskich Rodzin Jan Łopuszański, były Główny Inspektor Sanitarny Zbigniew Hałat oraz dziennikarz Jan Pospieszalski”.

      „Posłanka Anna Maria Siarkowska przekonywała natomiast, że Polacy są „wewnętrznie rozgrywani”, dzieleni na zaszczepionych i niezaszczepionych. Ci drudzy — jak twierdzi — pozbawiani są praw obywatelskich.
      – Nie możemy pozwolić na to, żeby zrobiono z nas niewolników w naszym własnym kraju. Od 1,5 roku jesteśmy poddawani presji, wprowadza się segregację sanitarną, manipuluje się obywatelami. My Polacy nie jesteśmy populacją do wyszczepienia, jesteśmy wolnymi ludźmi, którzy sami decydują o tym, co jest dla nich dobre, sami decydują o własnym zdrowiu, w ramach własnej wolności i odpowiedzialności. To musi być nasz wolny wybór – dodawała posłanka PiS”.

      https://wiadomosci.onet.pl/slask/polska-jest-jedna-piech-pospieszalski-i-poslanka-pis-tworza-ruch-antyszczpionkowy/ct26yry

  1. Miałem dziwny sen. Zamiast potu, wypływało z ciała, głównie z rąk, coś ciemnego. To samo gdy odkaszlnąłem i splunąłem. W formie kropel albo większych plam, gdy patrzyłem na to, to zaczynało się poruszać po podłodze jak robaki i uciekać. Miałem odczucie że się z czegoś oczyszczam.

    Dziś mija trzeci tydzień jak jeszcze kaszlę, głównie po nocy gdy się flegmy nazbiera a w nocy zdarzają się poty.
    Może ciało się po prostu oczyszcza?
    Może dostosowuje się do zmian wewnętrznych jeśli takie są?

    Najpierw myślałem że chorujemy. Później że choroba to zewnętrzny objaw energetycznego zakłócenia.
    A jeśli są i inne opcje, gdy ciało przystosowuje się do wyzszysz energii, może przechodzi różne tzw stany chorobowe, które nie są chorobą a wydaleniem pozostałości różnych nagromadzonych niskich energii?

    1. Albo najprościej, nagromadziło się w ciele sporo czegoś obciążającego i nie służącego dobremu funkcjonowaniu i ciało rozpoczęło proces oczyszczania.

      1. Jak dla mnie, to najlepsze oczyszczenie organizmu z wszelkich toksyn i zanieczyszczeń daje picie herbatki z naszej słowiańskiej POKRZYWY.
        PICIE przez 6 tygodni codziennie , ja wypijam 1/2 litra daje pozytywny efekt, bo czuję się błogo, młodo i zdrowo pomimo młodego wieku (27)72 latek.💃💃💃😄🐀

    2. Sławku, tak właśnie się dzieje, nasze ludzkie ciała czy tego chcą, czy nie, muszą się dostosować do wibracji Matki Ziemi, jeśli nie to zmuszone będą odejść, opuścić skafander.

      Dlatego w tych ostatnich dniach i miesiącach tego roku jest takie nagminne oczyszczanie naszych ciał właśnie poprzez różne dziwne dolegliwości.
      To nie są choroby, to są pewnego rodzaju zabiegi zdrowotne powrotu do wzorcowości naszych ciał/ja ich nazywam ziemskie skafandry Duszy.

      BĘDZIE DOBRZE, BO NIE MA INNEJ OPCJI.
      WRACAMY DO PIERWOTNEJ WERSJI, MATRYCY, POSTACI NAS.

    3. Do : S

      Miałem niedawno nieco inny sen, ale jakoś podobny do Twojego.

      Stoję w naszym domu na parterze ( szumnie nazywamy to pomieszczenie salonem) a po pokoju krząta się jakiś jegomość mocno starszy i niechlujnie ubrany w jakieś łachmany.
      Wyciąga z zakamarków i kątów jakieś szmaty, brudne, szare, podarte, po prostu łachmany.
      Patrzę zdziwiony, skąd to się u nas wzięło.
      Nazbierał całą stertę, zawiązał w taki wielki tobół i wytaszczył to przed dom. Potem zarzucił ten tobół sobie na plecy, posłał mi złośliwy uśmieszek i poszedł.
      Z ulgą zamknąłem za nim furtkę na klucz…

      Po przebudzeniu byłem nieco przygnębiony. Nie wiedzieć czemu…

    4. Slawku, potwierdzam za Vincą. Przetestowaliśmy. Babka lancetowata pomaga w bólach gardła i ogólnie przy nieżycie górnych dróg oddechowych; m.in. usuwa nadmierny śluz.

    5. Dziękuję Wam wszystkim za odzew. Kaszel nie jest mi problemem. Jeśli coś tam odkaszlne, idzie ładnie. Wystarcza mi nawadnianie organizmu ciepłą wodą do picia. Może zdrowe komórki zastąpiły chorobowe, martwe, zużyte i tyle ile miało trwać ich wydalanie, tyle trwało, ile trwała ich wymiana?

      Generalnie łączę fizjologię ze strefą emocjonalną (umysłową) i ciekawie o tym mówią Bogna, Dominika i Toma,

      .https://youtu.be/TvfcIV15wto

      którzy na co dzień pracują z obiema sferami.
      Oni też potwierdzają, że sama fizjoterapia byłaby jak branie tabletek i problem by wrócił, jeśli nie oczyścimy tego co głębiej, energetycznie. Ciekawe co mówią o uszkodzeniach ciała po wypadkach, że to nie jest tylko związane z wypadkiem i to też trzeba oczyścić w emocjach. Ogólnie czułem podobnie, bo wypadki nie są przypadkami.
      Fajnie, że Polacy się budzą i jest coraz więcej osób mówiących inaczej.

      1. I jakby to było, gdyby się okazało, że strefa duchowa, emocjonalna, ma wpływ na fizyczną, również energetyczną, rozciągając się nie tylko na nasze ciało, ale wszystko czego doświadczamy?

  2. A dziękuję TAW, i nawzajem.
    Obfitości serdeczności i miłości dla wszystkich RODaków bo tylko Miłość zmienia przestrzeń ja na to mówię
    „Ja i mój wszechświat”.
    Ogień jest świety, lubię rozpalać ogniska i skakać przez ogień boso, jest MOC.
    Sława BOGOM Sława ROD.OM
    Zdrawiam was

      1. Nasze wiewiórki oczywiście są ładniejsze, wydają się dzike, ale łatwo je oswoić, aby trochę orzechów.

    1. U mnie tez sa szare. No i czarne. Rudych w Kanadzie chyba nie ma.
      Rude sa najladniejsze; ponoc bardziej dominujace niz szare i czarne.

    1. Ja też wybrałem się do lasu dzisiaj i na polance siedziałem z pół godziny na Słońcu. Bose stopy miałem na trawie. Bardzo przyjemnie było. Było wokół dużo ludzi, palili ogniska.

      1. Ja pół dnia siedziałam nad jeziorem i wśród brzóz. Grzałam w Słońcu obolałe z zimna kości. A potem, zupełnie niespodziewanie, znalazłam się na zamku Anny Wazówny. Na zasadzie: mówisz i masz. Wypada mi to mówisz i masz na zacne masz spożytkować. I Wszechświatu w ucho posłać 🌞

    1. Od lat czuję falowanie, jakbym pijana była.
      Idąc, muszę się zatrzymać, bo tak mnie ciągnie w prawo albo w lewo.
      Sprawdzam: gdy mnie ciągnie w prawo, zawracam i ciągnie w lewo. Tak mocno ciagnie mnie, że muszę zatrzymać się, żeby nie upaść. Nasiliło się ostatnimi laty i nasila się coraz bardziej.
      Czuję się jak na karuzeli.

      Tam, gdzie żyły wodne, tam zapewne czuję bardziej to Falowanie.

      Zdrawiam

    2. Schumman 80. Jeszcze bardziej imponujaco wyglada to na tej kolorowej planszy.
      To poklosie tych ponad 2000 jednostek czegos tam mierzonych we Frankfurcie 1-2 dni temu i tego olbrzymiego pomiaru w Miami. Ciekawe ile grzalo w Australii, ale tamte mierniki to chyba fikcje bo nic nie pokazuja. Moze tez troche i dlatego zamykaja ich w domach a troche wykorzystuja okazje by siac terror i niby sa kryci ze niby dbaja o ludzi.

      1. Jesli ktos chce wiedziec, jakie sa objawy choroby popromiennej, niech poszuka w necie.

        Trzeba pamietac, ze nawet niewielkie dawki promieniowania, ale regularne, mogą być niebezpieczne dla zdrowia.

      2. Tajemnica radiacji jest taka, że radiacja jest wzmacniaczem treści. Radiacja jedynie wzmacnia to, co kto ma w sercu. Jeśli kto ma czyste serce, nic mu nie grozi.

        Radiacja jest energią Rdzenia wszechbytu i można z nią rozmawiać.

        Jeśli kto ma silnego Urana w kosmogramie urodzeniowym (a takich większość w Tawernie), nie ma się czego obawiać.

      3. Taw, a bez godziny urodzenia można policzyć ten kosmogram urodzeniowy.

      4. Nie wiem, jak to rozumieć Taw czy mam szukać takiego, czy mam z takim do czynienia teraz?

      5. Myślałem, że musi być dokładna datą co do minuty, bo od Mamy wiem, że po południu, ale nie byłem pewien, czy to wystarczy.

      6. Ok dzięki Taw postaram się dowiedzieć dokładnie i policzę też przybliżoną datę.

      7. Urzędy stanu cywilnego też mają w archiwach czas urodzenia. Pewnie nie do minuty, ale podany ze szpitala. U mnie i mojej rodziny się zgadzało z grubsza.

      8. To w moim mieście są miłe Panie, bo uzyskałam te dane bez problemu i „łapówek” (choć bombonierkę mogłam dać – zawstydziłeś mnie teraz :), ale w sumie nie pamiętam, czy coś daliśmy, czy nie) byliśmy w 3. Moja siostra, mój mąż i ja. Pani nie miała czasu od razu, a my wyjeżdzaliśmy nazajutrz do Niemiec, ale pozwoliła nam zadzwonić do siebie za dwa dni i podała przez telefon te dane. Ja swoje znalam z historii rodzinnej, i się zgadzało. Moja najmłodsza siostra też niedawno zapytała i okazało się, że w mojej głowie dobrze to się zapisało. (miałam 11 lat)

      9. Vinca, kiedyś pisałaś o promieniowaniu w Krakowie, teraz w Miami, i mi się skojarzyło, że tam jest coś na podobne czakramu Wawelskiego może to, dlatego 🙄.

      10. @Slowianin
        Chyba nie o to chodzi bo ja tych miejsc mam duzo wiecej i duzo wyzsze liczby niz w Krakowie. To bombardowanie z kosmosu. Niestety teraz prawie wszystkie mierniki wylaczyli i sa tylko szczatkowe dane a reszta wyglada na atrapy. Chodzi o ukrycie skali zjawiska. Schumman troche zdradza ile fejkowych pomiarow moze byc bo z 2 strzalow z kosmosu Ziemia nie jest w stanie tak, drgac jak, dzis. Co przed nami ukrywaja?
        .https://www.gmcmap.com
        .https://radmon.org/index.php
        Jest wiecej tych stron

      11. Vinca, co oznaczają te dane? Te miajsca w których można zobaczyć cyfry, to jakieś stacje pomiarowe? Sprawdziłam , jedna jest kilkaset metrów od miejsca w którym mieszkam. A inna o bardzo wysokim wskaźniku w niedalekim mieście w pobliżu przedszkola.

      12. Ulu gdyby te wszystkie dane byly prawdziwe oznaczalyby promieniowanie kosmiczne jakie laduje w danym miejscu. Trzeba patrzec na daty i historię. Dla mnie dosyc miarodajny jest Frankfurt stacja „Belial”(jest prawie zawsze na czerwono a 22 pokazywala po 2000 jednostek (a dzis widzielismy wysoki rezonans Schummana). Wydaje sie prawdziwa rowniez Wolfsburg obok Villach (jakies prywatne centrum pomiarowe). Ja to sledze na biezaco.
        To Miami tez byly wysokie pomiary jeszcze chyba 2 dni temu no i takie olbrzymie zobaczyl tez w rejonie Jaroslawia w Rosji chyba w srode. Ostatnie 2 stacje z tej innej strony.
        Wiesz ja te pomiary sledzilam w 2019 i to byly MILIONY w niektorych miejscach. Kompletnie nie rozumialam O co chodzi. Kilka miejsc bylo w rejonie Alp, w rejonie Barcelony i w Usa. Ale nie ma sladu po tych pomiarach (no chyba ze byly w innych jednostkach a moze im sztucznie obcieli po 3 zera?) Jest slad przy Barcelonie, Vancouver i Florencji. Reszta pomiarow zniknela. Sa ale nizsze.

      13. Tawie ja z tego gaszczu fejkow staram sie wylowic prawdziwe dane. Niestety duzo stacji prawdziwych nie udostepnia historii i widzisz wynik tylko live. Gdy widze wysokie dane czekam czy Schumman to potwierdzi za kilka czy kilkanascie godzin.
        Taka Australia chyba wszystko ukrywa. Mpze dostaje radioaktywny lomot. Wuhan tez nie stac na geigera, stacji badawczych w rejonach bieguna rowniez… itd…

      14. Tak, wiarygodnych danych fizykoradiochemicznych w internecie praktycznie nie ma. Co jest jawnym dowodem na okupację naszej przepięknej planety.

        W normalnym świecie każdy uniwersytet powinien udostępniać takie dane.

      15. Już pół roku temu ostrzegano nas przed mocnym słońcem-promieniowaniem z Kosmosu i wtedy pisaliśmy tutaj by przyjmować płyn Lugola i by uważać na Słonce tego lata…A mój wnusio wrócił z poniedziałkowej wycieczki do Krakowa jakiś niezdrów, był osłabiony, bez apetytu, ale też mało co pił, bolała go głowa. Po wypiciu pół szklanki wody zwymiotował i taki był ospały. Pół dnia spędziły dzieci na powietrzu w jakimś parku z atrakcjami- dokładnie nie wiem jaki to park, no ale były na zewnątrz, ciekawe czy to ma związek…

  3. Czytam terra dzieje bizancjum .
    Zapodają mapę j.niżej sprytnie zasłaniając Słowian legendą-

    Legenda mapy – objaśniający tekst dołączony do mapy, zawierający informacje o wykonaniu mapy oraz niezbędny do jej prawidłowego odczytania, opis …

    TAWie Drogi jak zaczęłam Cię czytać pamiętam że na głównej widniała

    1. Ta mapa to fałszywka. Wskazuje na to choćby to, że napis Austrasia jest częściowo zamazany na niebiesko i widać tylko Austra. Na oryginalnej mapie jest duży biały obszar i napis Slavic People.

  4. Piel-G-Rzym..
    Programowanie …

    Szukam mapy Słowian wielkiej na Ścianę ale nima..

    Trzeba będzie wydrukować. Ma Mnie programować.

  5. Piękna przyjaźń 😲. Tę trójkę przyjaciół różni prawie wszystko 😁. Pochodzą z różnych warstw społecznych 😐. Mają różne doświadczenia życiowe 🤨, odmienne poglądy na świat, a nawet każdy z nich jest innego wyznania 😄🤣🤣🤣🤣 Nikt z nich nie pracuje, nie płaci podatków, a nawet jeden z tych nicponi swego czasu zalegał z alimentami 😁🤣 To była głośna sprawa 🤣 Żyją jednak we własnej komunie-wspólnocie i nie zawracają sobie głów polityką i tym, co się dzieje na świecie. Można? Można 😁

    .https://www.youtube.com/watch?v=NGjXUMQd84c

  6. Kochani doniesienia z linii frontu. Testy negatywne u mnie i u męża. Jako, że robiłam testy plute, nie pytałam o skład patyczków, ale zapytałam młodego człowieka robiącego test. co się dzieje z materiałem przetestowanym. Ale najpierw wyglądało to tak, napluliśmy do takich małych papierowych woreczków, Pan pobrał z woreczka patyczkiem odrobinkę śliny, umieścił na teście. Test leżał w koszyku plastikowym, do tego koszyka włożył też kod kreskowy, który dostaliśmy przy wejściu. Papierowe woreczki/pojemniczki z resztą śliny zostały wyrzucone do kosza na śmieci. Na pytanie, co się dzieje z testem, po pokazaniu się wyniku, oznajmił, że po wprowadzeniu wyniku do komputera, jest wyrzucany do śmieci plastikowych, (bez komentarza)…. wygląda na to, że wszystkie są wrzucane do jednego kubła, więc dopasowanie testu do osoby byłoby raczej ciężkie, a Pan robiący testy był taki jakiś chaotyczny, w sumie nie był chyba pewny pewny w którym koszyku leży mój kod kreskowy, w którym ten mojego męża. Byliśmy pierwsi, a za nami było kilka osób.

  7. Wiekszosc patyczkow itd. w centrach testowych jest wywalane jak leci po tescie do kosza. Problem jest tylko taki, ze nie wiadomo czy wszystkie. Moim zdaniem oczywiscie zbierali DNA tak czy siak bo takiego biznesu by nie przepuscili, zeby za „darmo” zebrac tyle danych. Systemy wiedza kto, kiedy i jak byl testowany tak czy siak…
    A po co? A po to, zeby wiedziec:
    – jak wyglada mapa genetyczna spoleczenstwa,
    – jakie sa mocne i slabe punkty w spoleczenstwie patrzac na geny (tutaj mozna mega duzo stwierdzic o kazdym),
    – mozna takim DNA pieknie handlowac (ktos „zniknie na organy” nagle na przyklad podczas spaceru),
    – wojskowe projekty broni biologicznych (dzialajace na przyklad na jedna grupe, a na inna nie itp.),
    – mozna kazdego wrobic w dowolne przestepstwo podrzucajac probke DNA na miejsce zbrodni itp.,
    – pewnie jeszcze masa innych opcji, o ktorych lepiej nie myslec nawet.

    Kilka lat temu bylem jeszcze na tyle debilny, ze sam wyslalem probke swojego DNA bo zglosilem sie na dawce szpiku (sobie pomyslalem, ze moze komus faktycznie pomoge). Teraz nie wiem czy mi przyslali jakis list, ze mozna potencjalnie w ten sposob komus pomoc itd., czy moze gdzies cos widzialem po prostu – no jakos mnie zwabili. Takze jesli o mnie chodzi to na bank maja mnie po calosci w bazach danych juz bez kurwidostwa dzieki naiwnej mej glupocie.
    ————————————————————
    ————————————————————
    Opowiem Wam teraz cos smiesznego i czesciowo zahacze o przemyslenia a propos oczyszczania sie cialek przy przesileniu. Konkretnie to bede sie smial z siebie bo to moj ulubiony objekt do smiechu jest 🙂
    Wstepna informacja:
    Najmlodsze nasze wcielenie mialo w piatek operacje. Lapiduchy monitowali od urodzenia nerke bo tam mial cos powiekszone. Miewal straszne ataki kolkowe i podejrzenie bylo wlasnie tam, w czasie ostatnich takich akcji stwiedzili, ze jednak jakas zyla uciska na nerw kolo pecherza moczowego i to bedzie przyczyna. Okazalo sie, ze rzeznik zauwazyl, ze jeden moczowod ma przewezenia i to naprawil, ta zyle tez tam przesunal i poukladal. Ostatecznie sie udalo wszystko wg nich, ja tam do tej branzy nie mam w ogole zaufania, gorzej nawet – mysle, ze to mordercy sa i to pelni indolencji wszelkiego typu (sa wyjatki… moze).

    Ale o co ooo cooo! Ano w piatek bylem zestresowany, przyjechalem na czas operacji do kliniki i siedzielismy chwilke „zabijajac czas”. Juz rano mi sie cos (przy okazji przesilenia chyba) kotlowalo w brzuszku. Ostatecznie wracalem pelen watpliwosci co do stabilnosci ukladu trawienia na parking. Wiecie jaki to jest rodzaj stresu? Ja to nazywam stresem egzystencjonalnym. To jest tak, ze planujesz pierdnac ale wiesz, ze sie raczej zesrasz. Doznalem stresu egzystencjalno-decyzyjnego najwyzszego poziomu. Czy puscic srake na klatce schodowej parkingu, czy moze dam rade dojechac do domu. Popuscilem pasek. Bulglo ale… ale. Aleeee. Jak wsiadlem do auta to tak siedzialem dosc „mocno”. Dalem rade ostatecznie dojechac ale wlasnie to smieszne nadchodzi. Pomyslalem sobie, ze mialbym wspanialy pretekst to stare male autko zmienic jakbym jednak wykonal plan „pan chcial pierdnac ale….” w aucie. To mnie tak rozbawilo, wizja mnie wysiadajacego z tej potencjalnej obory na kolkach :D, ze smialem sie z tego szczesliwie wirtualnego obrazu pol dnia potem 🙂 Czy musialem sie podzielic z Wami ta historia? Otoz nie musialem ale chcialem, wiec zapewne teraz czesc jest zniesmaczona nieco przez mnie 🙂

    1. Miłość, śmierć i sraczka przychodzą znienacka. Jak mówi stare polskie przysłowie. A przysłowia są mądrością narodów.

      1. Gdybym miała wybierać, to wybrałabym śmierć znienacka, bo nie trzeba cierpieć i sprzątać po sobie, bo inni posprzątają, a po sraczce jednak pranie, sprzątanie, kąpanie i w dodatku smród.😀😀😀😀
        Kiedyś oglądałam filmik z Berlina, jak muzułmanka w swoim długim habicie stała przed marketem, napinając mięśnie twarzy, po czym szybko odeszła, zostawiając na chodniku zrobioną kupę 💩 😀😀😀😂😂😂😂

    2. Stara historia. Moj szwagier nie doniósł i na spacerze narobił w kalesony. G… wpadło do skarpetek.😂😁 Kalesony jak widać sie przydały. A buty? Buty czyste.

    3. Tak naprawde Jasnosc ,to w Twojej opowiesci najwazniejsze jest zdrowie Twojego dziecka,blagoslawimy Wam,i otulamy pieknym krysztalowo-zlotym promyczkiem Wasze dzieciatko.Zeby zdrowe bylo i roslo na chwale i pozytek RODu.

  8. Cyprian Kamil Norwid, właściwie Cyprian Ksawery Gerard Walenty Norwid herbu Topór (ur. 24 września 1821 w Laskowie-Głuchach, zm. 23 maja 1883 w Paryżu…

    ”Ojczyzna – to wielki zbiorowy obowiązek. Polacy są wspaniałym narodem i bezwartościowym społeczeństwem. Heroizm nie jest w samych bitwach, ale na wszystkich polach życia i nieustannie. Owszem bitwy dlatego tylko bywają, iż heroizm nie bywa pierwej na polach życia praktykowany.”

    ps.
    ”Naród – wspólnota ludzi utworzona w procesie dziejowym na podstawie języka, terytorium, życia społecznego i gospodarczego, przejawiająca się w kulturze i świadomości swych członków.”

    ”Społeczeństwo – podstawowe pojęcie socjologiczne, jednakże niejednoznacznie definiowane. Terminem tym tradycyjnie ujmuje się dużą zbiorowość społeczną, zamieszkującą dane terytorium, posiadające wspólną kulturę, wspólną tożsamość oraz sieć wzajemnych stosunków społecznych.” Zdrawiam

  9. .https://www.youtube.com/watch?v=mW11Bvmyigo

    Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
    Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
    Dla darów Nieba….
    Tęskno mi, Panie…

    Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
    Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
    Bo wszystkim służą…
    Tęskno mi, Panie…

    Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
    Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
    „Bądź pochwalony!”
    Tęskno mi, Panie…

    Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
    Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
    Równie niewinnej…
    Tęskno mi, Panie…

    Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
    Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,
    Bez światło-cienia…
    Tęskno mi, Panie…

    Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
    I tak być musi, choć się tak nie stanie
    Przyjaźni mojéj…
    Tęskno mi, Panie…

    1. Wzruszyłam się, piękny wiersz jak i cała poezja Cypriana…Niedawno minęło 200 lat od jego urodzin…Piękna Dusza…💖

  10. Tawie dzis znow naplywaja duze dawki Twojej boskiej kosmicznej energii… 😛. Szczegolnie w Piereslawlu obok Jaroslawia, Wolfsbergu i San Diego..

  11. Jak tam nastroje przed 30 września?
    U mnie w domu panika, boi się bardzo jedna osoba. Kłótnia wisi w powietrzu.

    Zabroniłam podawania moich danych.

    Nikt mi nie uwierzył, że nie będzie żadnych konsekwencji 🤷‍♀️

    1. Witaj w klubie Dziewanna:)
      Mój ojciec poszedł do swojej siostrzenicy „na komputer”żeby mu wypełniła.
      Niestety bez naszych danych nie da rady.
      Zobaczymy jak miną te trzy dni:)
      Trzymaj się moja droga:)Damy radę!

      1. Dziękuję Kochana Klejto 🙂
        To będą ostre 3 dni.
        Ale damy radę! 🙂

        Wczoraj się zdenerwowałam, ale chyba nie na darmo 😄
        Rodzina wycofała się ze spowiedzi. Nawet byli zszokowani rodzajem pytań, że to aż tak!
        Tata myślał, że to taki spis, jak, o ile się nie mylę, 27 lat temu.

        Dziękuję Aniu i Ulu-Laszko, za pomoc, porozsyłałam od Was linki 🙂
        Teraz pozostaje przemóc strach.

        Ciśnienie wzrasta, a więc życzę nam wszystkim dużo sił, spokoju… 😄
        i… mocnych argumentów 😄

        Trzymajcie się, buziaki 😘

    2. Ja niestety się spisałam… Rachmistrzyni dopadła mnie przez telefon… Nie odbierałam, bo nie odbieram nieznajomych telefonów. Po chwili przyszedł sms, że to GUS i że mam oddzwonić… Zanim zdecydowałam, co mam zrobić, ta pani zadzwoniła do mojego zięcia (skądś wzięła telefon, chyba z danych ze spółdzielni mieszkaniowej, tak mniemam) i pytała go o mnie i dlaczego nie odbieram telefonu… Zięć był poza domem (mieszkamy razem) i jak wrócił do domu, to pani zadzwoniła ponownie (bardzo miła zresztą pani z Katowic) i spisała nas wszystkich… Zaszczytny obowiązek zarachowania mam za sobą:/

  12. Koleżanka pożaliła mi się że nie czuje zapachu ani smaku …ha..

    Odpyskowałam jej bez zastanowienia…a jak masz czuć smak i zapach czegoś co nie jest jedzeniem .
    Żresz karmę ze składaków/czyt . tzw. marketów -zamarkowanych /
    markujących , naśladujących odżywianie ..
    ale dżywianiem to nie ma nic wspólnego..

    ——————————————————————-
    …markować coś..
    /) pozorować coś, jakąś czynność albo stan: (1.2) naśladować coś
    ——————————————————————–
    Zawsze mi się kojarzyły markety z markowaniem
    a supermarkety to już Himalaje markowania..

    Substytut nie ma zapachu ani smaku..
    Wniosek ?
    To stąd niewątpliwie tylu z tzw.choro…bą..bo nie czują .
    Jak ma czuć coś czego nie ma…Zdrawiam
    ps.
    Dzisiaj szczawiowa ze szczawiu zbieranego na polu
    a jutro czosnkowa z czosnku niedżwiedziego z lasu .
    Będzie pachniało w całej okolicy..
    Zdrawiam

    1. Tak, ja tez wielokrotnie slyszalam dyskusje o jedzeniu z marketow, np. o „plastikowych” pomidorach, co to nie maja ani smaku, ani zapachu.

  13. Jestenne Przesilenie.
    Po podwójnej szczypawce u prezydenta. Pewnie w ramach reklamy i pewnie nie darmowej.

    „Prezydent Białegostoku poinformował w poniedziałek na Twitterze, że jest w szpitalu z powodu COVID-19.
    „Drodzy białostoczanie, COVID-19 nie ominął także mnie. Od wczoraj jestem w szpitalu. Zapewne dzięki pełnemu zaszczepieniu choroba przebiega łagodniej. Dbajcie o siebie, szczepcie się i pozostańcie zdrowi” – napisał Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.”

    1. Tak łagodnie przebiega, że w szpitalu wylądował, no chyba, że asekuracyjnie gdyby jeszcze łagodniej przebiegać miała…

      1. No pewnie. Jak dostał witaminkę, to na mur tak będzie. Po soli fizjologicznej to może pobiega do Wacusia i Celinki opróżnić pęcherz.

    1. Iwonko, 💏 ja też czuję, że przed nami ten ostatni kwartał roku będzie ciężki, ale czy sprzątanie brudu gromadzonego latami jest łatwe?
      Jako gospodynie domowe, my kobiety, no może niektórzy mężczyźni sprzątający, dobrze wiemy o tym, że to nie jest ulubiona nasza praca w domu, a którą należy robić, by się dobrze czuć w CZYSTYM DOMU.

      Przyrównajmy Świat do domu i odczujmy ulgę, bo i to sprzątanie brudu gromadzonego latami na tej Przepięknej Błękitnej Planecie Ziemi też przetrwamy i żyć będziemy w radości, szczęściu, zdrowiu, miłości, przyjaźni i DOBRO-BYCIE.☀️🌹

      1. Aneczko, ja mam takie poczucie MOCY w sobie jak nigdy przedtem – to rodzi spokój we mnie i pewność, że JEST DOBRZE! Nie ma lęku, nie ma niepewności. WIEM, że jestem we właściwym miejscu i cała potrzebna mi WEDA spłynie na mnie we właściwym momencie – tak jak do tej pory – wszystko co się już zadziało, ma teraz sens, nawet to, co wg niektórych standardów było złe, było po coś dla TERAZ, tak że nie przejmuję się zbytnio niczym. Nie troszczę się zbytnio o jutro… ŻYJĘ😘

      1. Tak, bo to jedna rodzina, a dla archeologów wpływy kulturowe

      2. Tak NPM, chodziło mi, że my w mowie mamy zawarte pochodzenie Etrusków, nie trzeba badań, według mnie Słowianie zajmowali cała Europę.

      3. To tak jak z Hellenami, których dziedzictwo przejęli czarnogłowi Grecy a Hellenowie to ta sama haplogrupa co my😁

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s