88 myśli w temacie “Przemysł spożywczy jest ściśle związany z przemysłem pogrzebowym

    1. Medycyna Germańska , Prawa Natury , Pozytywne Myśli..

      Uwierz – Dla Nas Świat Jest.

      Niech będzie Jaśniej jak Przekazał nam Krzysztof Krawczyk

  1. A propos „przemysłu” pogrzebowego… Ponoć jest w sieci video z kierownikiem „domu” pogrzebowego (bodajże UK). Kierownik wypowiada się o zgonach na rzekomego kowida i pogrzebach. Ponoć twierdzi, że pogrzebów jest tyle samo, co w okresie sprzed „pandemii”. Jeżeli znajdę, to załączę.

  2. Pewnie, że tak !
    Stańcie na środku hipermarketu i rozejrzyjcie się.
    W zasięgu wzroku nic nie nadaje się do jedzenia.
    Bo albo zatrute chemią na etapie uprawy/hodowli, albo wypasteryzowane pare razy( przez co stało się trujące jak oleje, lub martwe jak warzywa) albo suto doprawione środkami biobójczymi znanymi pod eufemistyczną nazwą: konserwanty.

    Ciary mi chodzą po plecach, jak widzę rodzinę wykładającą na taśmę przy kasie pełen kosz tego ” jedzenia”. Do tego sporo czipsów , słodkich napojów i ” soków”. Płacą wtedy 400-500zł.

    A co tam, są po wypłacie, to ich stać !

  3. Przemysł spożywczy jest nie tylko powiązany z przemysłem pogrzebowym, ale przede wszystkim z przemysłem farmaceutycznym czy jak kto woli medycznym. Najpierw się nas truje badziewiem nafaszerowanym chemią, potem ludzie chorują, więc idą do lekarza. Ten diagnozuje im chorobę X i przepisuje różne prochy zwane dla zmyłki lekami. Ludziska to latami biorą i się jeszcze dodatkowo trują. W końcu organizm nie wyrabia i nieszczęśnik odchodzi z tego świata. Zatem zarabiają na takich nieświadomych przemysł nibyspożywczy (bo tak należy go określić) i przemysł nibymedyczny (bo przecież te „leki” nikogo z niczego nigdy nie wyleczą – pacjent wyleczony to klient stracony) i na końcu przemysł pogrzebowy. Ten ostatni najmniej, bo pogrzeb jest jednorazowy i kosztuje kilka do 10 tysięcy zł, a tzw. leki jakie bierze taki mugol przez niekiedy dziesiątki lat, to koszt co najmniej setek tysięcy zł (zwłaszcza tych refundowanych). No i przemysł nibyspożywczy też na pewno zarabia więcej niż przemysł pogrzebowy. Także akurat przemysłu pogrzebowego najmniej bym się czepiał. Ktoś musi w końcu grzebać tych nieświadomych ślepców.

  4. „bo przecież te „leki” nikogo z niczego nigdy nie wyleczą – pacjent wyleczony to klient stracony”

    Dokładnie! Ludzie pewnie w końcu zrozumieją, że firmy farmaceutyczne nie mają przecież interesu w tym, aby Ludzie byli zdrowi.
    Logiczne jest, że im więcej Ludzi chorych, tym więcej sprzedanych „leków”. To jest właśnie piekło i choroba tego świata.
    Niektórym Ludziom tzw. lekarze każą brać „leki” do końca życia.
    Chore? Chore.
    Tak samo ta plandemia. Jak ma się skończyć, skoro gady-srady-kebaby i inni zarabiają na tym?

    1. Właśnie, wróciłam od córki która jest aptekarą😄 i powiedziała mi, że wszystkie aptekarskie suplementy witaminowe są tylko Psu na budę.

      A te które trzymałam właśnie w ręce przeciw wypadającym u mnie włosom, mogę wyp….ć. 😁 Ot i cała prawda o fałszywej korporacyjnej farmacji, czyli farmie złodziei.

      Człowieku, jak byś się nie ustawił, to te cztery litery masz zawsze z tyłu. 😄😄😄😄

      1. Normalnie się odechciewa. W sklepie żarcie, bo jedzeniem tego nazwać nie można. W aptece same buble.
        W powietrzu syf.
        Jak żyć?!
        Dobrze że choć radość w sercach jest.

        Powiem wam że ostatnio myslałam o Kalinie i o tym jej „oby do wiosny”… tylko do której?

        Rok temu też czekaliśmy na wiosnę i na jesień i znów na wiosnę czekamy.

        U mnie znów sinusoida myśli, choc wit. C, D, MK-7 oraz CDB w użyciu ciągłym.

      2. Dziękuję 💏 Słowianie, takie coś dostałam w Klinice Włosa u Nas, wcieram, ale chyba teraz jest taki nadchodzący okres jesienny i może musi ich trochę wypaść.😄
        Córka mi dzisiaj powiedziała, że wszystkie wcierania z zewnątrz nic nie dają, i bądź tu mądry człowieku.😄

      3. A może macie jakiś sposób na siwienie? Ja nie mam 40-ki jeszcze i już mam chyba z połowę siwych włosów. Są niby jakieś szampony DX2 czy coś, ale nie przekonuje mnie to. Jakaś chemia pewnie. Z wypadaniem kłopotów raczej nie mam, choć wiadomo, że 20 lat temu miałem więcej włosów, ale i teraz nie narzekam. Jak byłem z pół roku temu u fryzjera z bujną czupryną, to na fotelu obok siedział jakiś mężczyzna po 60-ce na oko, który był pod wrażeniem moich włosów i mówił, że mam wyjątkowo bujne choć siwe.

      4. Zaczęłam siwieć w klasie maturalnej. W tej chwili korona mojej głowy jest biała, a tył ma czarnobiałe pasma i jest to mój kolor naturalny, bo od 6 lat już nie farbuję włosów 👩‍🦳. Nie wiem, z czym się to wiąże, u mnie w rodzinie ojca szybko siwieli, gdzieś przeczytałam kiedyś, że ma to związek z miedzią w organizmie, czyli jej brakiem. Mam 57 lat, jestem wiedźmą, czyli moja róża jest już czarna i mam burze siwych włosów na głowie. Nie sprawdza się u mnie teza, że z wiekiem rzednieją włosy u kobiet. Matka mojego ojca miała tak samo. Parę miesięcy temu traciłam włosy garściami, myślę, że było to związane ze stratą… Ma to potwierdzenie medycynie germańskiej. Teraz znów potrząsam siwą, lwią grzywą 😄

      5. Z bloga Wiesławy:

        „Zarost u mężczyzn na brodzie obejmuje centrum księżyca i chroni mężczyznę przed nadmiarem energii księżyca.

        Kości czoła u człowieka są porowate i mają zdolność do przesyłania światła do szyszynki, co oczywiście wpływa na aktywność naszego mózgu, tarczycę i hormony płciowe. Włosy są antenami, które gromadzą w sobie energię słońca i dostarczają ją do płatów czołowych i innych części mózgu, które są używane w czasie medytacji i wizualizacji.
        Te anteny jako kanały subtelnej energii wnoszą w nasze ciało większe ilości kosmicznej energii.

        Mało ludzi wie, że właściwe czesanie włosów poprawia wzrok jak również cykl menstruacyjny.

        Przedwczesne siwienie włosów jest oznaką nadmiernego ciepła w organizmie. Występuje nadmierne tempo metabolizmu w głowie. W takim przypadku zalecane są chłodzące pokarmy np. ogórek, seler, mięta, melon. Chińczycy rzadko przedwcześnie siwieją, ale w ich diecie jest sporo chłodzących ziół i potraw”.

        https://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_duchowe_znaczenie_wlosow.html

      6. Jeszcze cos znalazłam 😋

        Rozczesywanie włosów Kobiety jest korzystne dla Mężczyzny i RODu.

        Mąż rozczesując włosy żonie, otrzymuje od niej energetyczną ochronę.

        Włosy Kobiety to jej Moc, połączenie z Kosmosem, dlatego wcześniej były nazywane „kosmami”.

        Nasi przodkowie wiedzieli, że mąż czesząc włosy swojej żony, wzmacnia i chroni swoją RODzinę przed nieszczęściem.

        Całość tutaj:

        Coś w tym jest 🙂

      7. Ja mam 36 lat i też już pierwsze siwe włosy głównie na skroniach. Nigdy nie farbowałam włosów. Jak mnie czasem jakiś siwek wkurzy to go wyrywam 😜

    2. Od wielu wielu lat nie biorę też żadnych leków przeciwbólowych.
      Kiedy odczuwałem jakieś bóle, to sam sobie z nimi radziłem.
      Jakiś czas temu miałem kontuzję górnych części ciała (przez (pijaństwo na mieście i wydurnianie się) i prawie trzy tygodnie miałem różne bóle (nawet nie mogłem spać), ale nie wziąłem żadnego leku przeciwbólowego. Uparłem się, że skoro chce być twardszy, to muszę sobie sam z tym poradzić. Udało się i teraz wracam do ostrych treningów, ponieważ już normalnie mogę się poruszać.

      1. Mam dlatego nauczkę, aby nie pić zbyt dużo piwska i nie bawić się po piwie w spider-mana 😁 Na usprawiedliwienie powiem 😳😳😳😳, że to pierwszy w moim życiu taki „wyczyn” w stylu spider-mana. To co ja miesiąc temu wyczyniałem, to jakieś kuriozum kaskaderskie. Całe szczęście, że nie muszę nosić gipsu i nic sobie wtedy nie złamałem 😁 🤣🤣🤣

      2. Radku… ehhh no zdaza sie i to tez jest potrzebne, takie wyglupianie sie. 🙂 🙂 🙂 Sie usmialem 🙂 Miales szczescie Ci powiem, a teraz napewno sie dwa razy zastanowisz co 😀

      3. To podobnie jak ja, z tym, że ja piję alkohol rzadko i rzadko mnie coś boli. Ostatnio bolała mnie dość mocno noga po wywrotce na rowerze 3 lata temu i straciu kolana. Miałem przez jakiś czas problem z wchodzeniem po schodach. Brałem dużo witaminy C tej z dzikiej róży od Jerzego Zięby i mi po 2-3 miesiącach zupełnie przeszło. Miałem uszkodzenie chrząstki. Najprawdopodobniej się zregenerowała. Piwo piję nieco częściej, ale też niezbyt. A po obejrzeniu filmu Zygfryda gdzie mówił, że w piwie jest wysokie stężenie estrogenów i że pijąc stale dużo piwa, zamieniamy się w kobietę i niszczymy swój organizm, tym bardziej mnie do piwa nie ciągnie. Wolę zioła – czystek, pokrzywa, skrzyp.

  5. Pro…gramy Rolne.
    Wiado..mości z kilku dni nar…racje..

    Nieopłacalna pro…dukcja buraków cukrowych i rzepaku..

    Wniosek drożeje cukier i olej a za tym la…wina…dro…żyzny…

    ps. ucieka mi wpis ..pokazuje jakieś kodowanie…
    słowa klucze wyłapują..

    1. Podrożało ogrzewanie, przyszedł mi rachunek w wysokości jednego czynszu. Co roku miałam nadpłatę, a teraz to – no i od paru dni o 90 gr podrożał chleb i bułki też, zaczęło się…

  6. z komentarzy j.wyżej

    ”Czy wszędzie potrzebne są paragony? Idiotyzmem jest przymus używania kas online – wyłączą prądy, internety i co? Mam gotówkę a towar na półce więc nic i nikt nie powinien utrudniać sprzedaży. Zużycie papieru „nieekologiczne” a prąd do kasy i internetów już tak? Skąd sprzedawca będzie znał nr tel. do SMS-a? Za rok może od razu PESEL? „Ustawodawca dopuścił bowiem dowolną możliwość jego przesłania, byle w sposób uzgodniony z nabywcą…”

    1. No właśnie, a co jak internet padnie albo coś się stanie i nie będzie prądu. Jak wówczas sprzedawca będzie te paragony wystawiał? Przecież wymyślili jakieś kasy fiskalne on-line. Nie ma więc maszyny, tylko przez internet. Z tą elektronizacją to już jakaś fiksacja jest. Praca zdalna, zakupy zdalne, paragony zdalne. Może jeszcze wakacje zdalne i małżeństwa zdalne wymyślą?!

  7. „a teraz na pewno sie dwa razy zastanowisz co 😀”

    Tak, dostałem nauczkę i głupio się z tym czułem. Po prostu wstyd.

    Karą było dla mnie też to, że przez prawie trzy tygodnie nie mogłem trenować. Nie byłem w stanie trenować na worku treningowym, nie mogłem ćwiczyć hantlami, a nawet na mięśnie brzucha nie mogłem robić „brzuszków”, bo też czułem ból. Do sklepu spożywczego człapałem pomalutku, małymi kroczkami 🤣🤣🤣🤣, niczym jakaś japonka w kimono 😁 Najgorsze było dla mnie to, że gdyby ktoś mnie wtedy napadł na ulicy, to nawet chyba nie mógłbym się obronić 🤣 Miałem ramiona obolałe i w takim stanie, że nie mogłem wykonywać ciosów sierpowych, haków i innych technik ręcznych. Nawet nogi nie były zbyt mobilne i ledwo podnosiłem kończynę do low-kicka 🤣🤣🤣, nie mówiąc już o middle-kick, high-kick i innych kopnięciach z obrotu 😁 Ot, zachciało się po piwach Radziowi spider-mana, to miał swojego spider-mana 🥴😁 W nocy bolały mnie plecy i inne części ciała, ale celowo nie brałem leków przeciwbólowych, bo chciałem sobie sam poradzić z bólem.

    1. Jest coś takiego, jednak preferuje klimat tropikalny i subtropikalny raczej.
      Może być i nad Bałtykiem, ale…
      Myślę, że chodzi tu o nakręcanie spirali strachu. Z każdej strony straszą. Aż do zarzygania.

      1. Straszą, bo chcą ludzi wkręcić w stres. A stres zaczyna od wyłączenia układu odpornościowego i zdolności do samouzdrawiania.

    1. Ciekawe, sama ostatnio słucham alternatywy rosyjskiej, tyle ile zrozumiem to i tak dużo… Warto jak kto choć trochę zna język, bo nie wszystko tłumaczone jest. Co do treści filmu, hm… Opalanie węglem zaczęło się dopiero w XIX w. wcześniej opalano piece służące do różnych celów drewnem, w tym piece hutnicze. Z historii mojego miasta – osiemnasty wiek to rozwój hutnictwa – wytapiania cynku. Swego czasu 40% światowej produkcji pochodziła z tych terenów, Górnego Śląska! Oczywiście mam na myśli wiek dziewiętnasty, kiedy piece zaczęto opalać węglem. Ale na początku było to drewno, na przestrzeni wielu kilometrów wokół hut brakowało drzew… To tak przyszło mi na myśl, czym opalano piece do produkcji cegieł… Puszcze wszak były w Rosji ogromne…
      Reset, ostatni był wg Lalaka w 1348, to się zbiega ze słynnym powiedzeniem o Kazimierzu Wielkim, że zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną… Ciekawe kiedy zaczęto tak pisać, wszak kataklizm miał miejsce za życia Kazimierza, jaka była ówczesna Polska? Może była tylko wielkości kilku miast, w tym Krakowa? Czy murowana Polska to tylko kościoły i klasztory? Może tak właśnie! Wątpię, by dotyczyło to zwykłych miasteczek, takie Mysłowice mające kilkaset lat (właścicielami często byli panowie krakowscy, w tym Otto z Pilczy – ojciec żony Jagiełły), jeszcze w XIX wieku miały drewnianą zabudowę! Po resecie zawsze odbudowywano z pozostałych gruzów! O tym mówi Franc Zalewski choćby, czyli reset czymkolwiek był – BYŁ! Nie wiem, czy nasza historia ma 200 lat, wg mnie nie, myślę, że ma trochę więcej – choć niekoniecznie miliony, jak to wg teorii ewolucji sobie obliczono. Jedno co jest pewne to to, że historię wciąż się zakłamuje i nie tylko ostatnimi czasy.

      Dziś oglądałam rozmowę w TV Historia o prawdzie „Ogniem i mieczem” Sienkiewicza – i książki i filmu. Obecni historycy, i nie tylko, dowodzili prawdziwości przekazu obu dzieł. Pominąwszy parę filmowych fałszywek z Hoffmana, który w swoim filmie kłaniał się Ukraińcom, ponoć Sienkiewicz zaś Rosjanom (no ba, pisał w zaborze rosyjskim), to na filmie słychać Kozaków śpiewających i mówiących o wielkiej Ukrainie. Towarzystwo w studio ani razu nie podjęło tematu dotyczącego państwa Ukraina, które wszak wtedy nie istniało, a wspominano Wiśniowieckiego jako Wielkiego Kniazia ruskiego! Ukłon w stronę Ukrainy? A jakże! Nasze wnuki pewnie będą się uczyć w szkołach, że nie było Rusi kijowskiej, halickiej, a li i jedynie Ukraina od stworzenia świata…

      1. Z tymi cegłami to niezła rozkminka. Ja mieszkam niedaleko twierdzy Modlin, gdzie użyto 200 milionów cegieł, też zastanawiające, skąd te cegły albo architektura Malborka, a z tym Kazikiem to gdzieś czytałem, że on po prostu zrobił spis wszystkich zamków i budowli, które były przed Kazikiem.

      2. Moje wnuki będą się uczyć w domu. Chyba, że nastaną wolne szkoły.
        Znam ludzi, którzy nie chodzili do żadnych szkół, a są mądrzejsi od niejednego tfuprofesora i zaradniejsi od od tysięcy osobników chodzących po naszym pięknym kraju.

      3. Anamika – bo mądrość nie zależy od tytułów czy posiadania papierka. Mądrość zależy od inteligencji: albo się ją ma, albo nie. Moja prababcia np. miała skończoną tylko podstawówkę, ale czytała dzieła Tołstoja i wiele innych rzeczy, i z tego co mi mama opowiadała, to była bardzo mądrą i inteligentną kobietą. Zmarła jak miałem 6 lat, więc sam nie miałem możliwości tego ocenić.

      1. Jeśli Romanowych czyni się spadkobiercami Polan, no to dzięki. Lalak uważa, że wszystkie koronowane głowy to czarnogłowi, więc plemię żmijowe. Zresztą koronowane głowy w Europie to jedna rodzina, czyli niemiecka, mająca bodaj swoje korzenie w sasanidzkiej linii rodowej. Dlaczego Królewska nie pokazuje scytyjskich precjozów, czyli tzw. złota Scytów, które pokazują w muzeach Kijowa i chyba Petersburga, a zachwycają się jajami faberge?

      2. Rody królewskie to rody okupacyjne.

        U ludów Rdzennych nie było władców. Pojawienie się władzy jako takiej jest już wyznacznikiem okupacji.

        Wolni Ludzie nie potrzebują jakichkolwiek, pożal się boże, przywódców.

      3. Na pewno macie rację.
        Mnie chodzi tutaj najbardziej o kradzeniu tożsamości i o Nas, dlaczego byliśmy tak nagminnie dojeżdżani.
        Jakiś cel w tym był i chciałbym się dowiedzieć, dokładnie jaki.
        Słucham i oglądam wszystko, aby dowiedzieć się czegoś więcej o Nas.
        Tartaria, Lehia, Polanie, Szczyci…
        Rosji się dodaje, a nam się umniejsza.
        Temat Lehi pomija.
        Po coś były te rozbiory i wojny.
        Czy nie po to między innymi, by Nasze zawłaszczyć, a dać innym ?

  8. Ten wrzesień, to trudny dla mnie miesiąc 😁, bo chyba dziecinnieje 🤣🤣🤣🤣 Zanim stałem się ortodoksyjnym fanem Depeche Mode i zacząłem też słuchać heavy-metalu, to w szkole podstawowej słuchałem takiej cukierkowej muzyczki, jak ten utwór. Przypomniałem sobie siebie w mundurku szkolnym (za moich czasów były mundurki szkolne i worki na kapcie), z tornistrem i blond włoskach i jak chodziłem po ziemi, pytając się w myślach: „O co w tym wszystkim na tej planecie chodzi?😲😲😲”
    Dziwne, bo ten utwór nadal jednak lubię 😁. Po latach słucham dziś na YouTube. Mam sentyment, bo to lata mojej podstawówki, mundurka i tornistra, którego nie lubiłem, ale muzyka była czymś innym w szarości tamtych czasów 😁 🤣🤣🤣:

    .https://www.youtube.com/watch?v=kXQBY8T8pIQ

  9. „Jak żyć?!”

    Wydurniać się 🤪🤪🤪🙃😁 Od paru dni chodząc po ulicach Wydurniam się. Śpiewam przy Ludziach, śmieje się, nawet jak deszcz mi pada na głowę. Ten wrzesień to dziwny i trudny dla mnie miesiąc 🤣 Chyba mi poważnie odbiło 🥴😁

    1. Nie odbiło Ci, drogi Przyjacielu, robisz dokładnie to, do czego nawołuje Dieter Broers. Jesteś Radością – takie Twoje imię, a radość podnosi wibracje, radość, wdzięczność, miłość rzecz jasna… To jest piękne!

      „Uśmiechaj się
      Do każdej chwili uśmiechaj
      Na dzień szczęśliwy nie czekaj
      Bo kresu nadejdzie czas
      Nim uśmiechniesz się chociaż raz”,

      jak śpiewa Anna German😘

      1. Tak, ale mam jeszcze trochę brzydkich cech – niewzorcowych.
        Mam tego świadomość.
        18 września nie byłem całkiem sobą i przesadziłem w swoich paru komentarzach. Poszło poniekąd o szynki i kiełbasy, ale też o animozje z przeszłości i wizje Bezwarunkowego Dochodu.
        Przepraszam Krysie z lasu i Sławka.
        Ze Sławkiem już chyba nigdy się nie dogadamy, ale powinienem uszanować, że Sławek ma inny pogląd na świat, a ja inny.

        TAWie, ciągle rozważam odejście z forum, może mi się uda.
        Dla mnie „próbą bohatera” jest to, aby okiełznać swoje emocje, bo jak na razie kompletnie mi to nie wychodzi.
        Wiele moich komentarzy, tu na forum, mi się nie podoba.

      2. To nie my byliśmy dziećmi, które dręczyły Cię w dzieciństwie i nie my byliśmy starszą molestujacą siostrą.

        Śmiały się z Ciebie dzieci, bo chodziłeś w rajtuzach. Teraz chciałbyś, aby Cię podziwiali, bo opowiadasz ile to razy worek uderzyłeś, ale ci którzy coś umieją (sztuki walki), nie chwalą się tym.

        Nie byłeś wyśmiewany ani z tamtego powodu i nie będziesz podziwiany z tego.
        Im bardziej będziesz się z innych naśmiewał, tym większe prawdopodobieństwo, że sytuacje jak z dzieciństwa się powtórzą.

        Ja też z tego lekcję wyciągam i przeprosiny przeprosinami, ale wspólne piwo dopiero, jak uporasz się ze swoimi demonami.

        Dostałeś przyjacielskie wskazówki, jak możesz z tego wyjść. Nic więcej dla Ciebie zrobić nie mogę.
        Oczywiście nie musisz chcieć z nich korzystać ani też z jakichkolwiek od mądrzejszych ode mnie.
        Możesz się męczyć ze sobą, aż będziesz miał dość. Od luster w każdym bądź razie nikt nie ucieknie.

        Sam wchodziłem tu głównie z dwóch powodów. Przerabiałem swoje cienie i myślałem, że ktoś to zauważy i pomoże sobie.
        Raczej się myliłem i zaczynam tego żałować, a słowa o perłach i wieprzach nabierają sensu. Bez urazy, bo nikogo za wieprza nie mam, ale latarką nie świeci się tym, którzy chcą jeszcze pospać, więc dziś mam ochotę dołączyć do grupy zaglądających (w lustra) i nie komentujących, a przepracowujących swoje kursy brudów z pod pachy.

        Pozdrawiam Tawernę
        Cześć

      3. Jest Radość i coś czym próbujemy maskować nienawiść.
        To samo tyczy się wierszy, śpiewu, a nawet miłości matrixowej.
        Wszyscy żyjemy w zakłamaniu.

    2. „chodząc po ulicach Wydurniam się. Śpiewam przy Ludziach, śmieje się, nawet jak deszcz mi pada na głowę”

      To tak jak ja🌞
      Wczoraj ubrałam się na czerwono, wpięłam wielką czerwoną różę w kok i spacerując po ulicach i rynkach, śpiewałam różne kawałki.

      1. Nie zauważyłem że mi się nik zmienił ale to już bez znaczenia. Można odetchnąć, TAW też się ucieszy że odchodzę.
        Ale ja i tak Wam dobrze życzę
        Cześć

      2. Drogi S., pomiędzy mężczyznami nie chodzi o to, by się lubić, wystarczy szacunek dla czyjejś odmienności. Cenię Twoje komentarze, choć nie zawsze z każdym zdaniem muszę się zgadzać. Ale to dotyczy każdego tekstu, jaki czytam. Dotyczy to również moich tekstów, które nie każdemu muszą odpowiadać. Każdy tu w Tawernie jest w swoich własnych procesach duchowych. Cenię Ciebie za Twój szacunek do Natury i praktyczne jej umiłowanie.

    3. „Dostałeś przyjacielskie wskazówki, jak możesz z tego wyjść. Nic więcej dla Ciebie zrobić nie mogę.
      Oczywiście nie musisz chcieć z nich korzystać ani też z jakichkolwiek od mądrzejszych ode mnie.
      Możesz się męczyć ze sobą, aż będziesz miał dość. Od luster w każdym bądź razie nikt nie ucieknie”.

      Sławku, Ty również mnie się czepiałeś i obrażałeś, więc nie dziw się, że sympatii i zgody nie było.
      Sam kiedyś napisałeś, że moje komentarze wzbudzały w Tobie negatywne emocje (a nie były przecież do Ciebie). Drażniło Ciebie to, że trenowałem hantlami etc. Zmienianie nicków w celach ataków też nie było fajne. To nie było przyjacielskie. Dlatego przestałem Ci ufać.
      Nikt się ze mnie nie śmiał, jeśli chodzi o rajtuzy i wszyscy wtedy w rajtuzach chodzili.
      Co do molestującej Siostry, to z moją Siostrą wszystko sobie wyjaśniłem. To nie jest Twoja sprawa.

      Sam popracuj nad Sobą, Sławku, bo to nie jest tak, że jesteś kryształowy.
      Czemu z innymi TAWerniakami mam życzliwe stosunki, a z Tobą od lat nie mam?

      1. Kochani Chłopcy – jednego i drugiego z Was cenię, każdego za coś innego, nie umniejszajcie swojej roli w Tawernie, po co to? Wypowiadacie się tutaj jak każdy kto chce, macie różne poglądy na wiele spraw, a i macie gdzieś wspólne widzenie:) Niepotrzebnie wyolbrzymiacie różnice, czy nie lepiej spojrzeć w to samo Słońce i kurczę uśmiechnąć się jak nie do siebie, to do słońca właśnie. Odpuścić sobie, nie, nie sobie nawzajem, tylko samemu sobie właśnie – DOCENIĆ Istotę, jaką jest każdy z Was – a ja postrzegam Was MEGA i żadnych negatywnych odczuć nie mam, nawet wtedy, jak se nawrzucacie:) I nie zabierajcie swoich zabawek ze wspólnej piaskownicy, bo kto mi pożyczy wiaderko czy łopatkę, jak swojej mi braknie, hę?

      2. Tawciu, jak potrzeba, to przytulę obu urwipołciów do serducha i wytarmoszę za uszy (ponoć masaż uszu dobrze działa na cały organizm), jakem Iwona, ta co ma ten łuk cisowy:)

        Duchowo to przytulam każdego z Was i nie ma w tym żadnej cukierkowej słodkości z wysypem serduszek i buziaczków, jest w czystej postaci Miłość… I tam niewiele mnie obchodzi, czy ktoś mi wierzy, czy nie:) Jestem sobą i dobrze mi z tym, cenie siebie bardziej niż kiedykolwiek, czuję swą moc, to mnie bardzo cieszy, tzn. nie potrzebuję pocieszenia z zewnątrz, już nie, a dawniej bywało kiepsko z moim poczuciem wartości. Natomiast cenię sobie bardzo doświadczenie i Wedę innych, wszak ubogacamy siebie nawzajem, zawsze tak było, przypomnijcie sobie, przecież nie jesteśmy TUTAJ przypadkowo…:)

      3. „Sam kiedyś napisałeś, że moje komentarze wzbudzały w Tobie negatywne emocje (a nie były przecież do Ciebie). Drażniło Ciebie to, że trenowałem hantlami etc. ”

        Bzdura

        Zaczęło się od tego gdy pierwszy raz do mnie zagadałeś. Nie miałem ochoty udzielać drugi raz tych samych wyjaśnień i odesłałem Cię do innego mojego wpisu. To Cię widocznie zabolało, bo odpisałeś mi, że spróbowałbym tak do Ciebie się odezwać poza forum. Po takim zachowaniu chciałem Cię trzymać na dystans ale Ty się jeszcze bardziej nakręcałeś. Podobnie jak po ostatnim razie kiedy powiedziałem Ci byś szedł swoją drogą a ja swoją. Też tego widocznie nie mogłeś przeboleć i po paru dniach musiałeś pokazać chamstwo i wyładować się nie tylko na mnie z resztą jak widzę. I wydaje Ci się że po takich zagrywkach mam mieć do Ciebie sympatię? Gdy straszysz mnie podbiciem, niejednokrotnie? Chłopie, poza forum 10 razy byś się zastanowił co mówisz albo sam byś za takie teksty po pysku dostał więc się odpierdol raz a na dobre.

      4. A z Twojej mediacji IW gówno będzie, bo nie mam ochoty siedzieć dłużej przy tym samym stoliku z człowiekiem, któremu nic nie zrobiłem a przypierdala się od początku. Mówią by z pewnym gatunkiem ludzi nie rozmawiać, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Tak się właśnie stało. Nieeee, on mnie zaczepiał, eee tego dziwnie kurwa nie zauważył tylko to, że miałem po tym do niego niechęć i głupio zrobiłem, bo odpychałem go ukrywając się za nikami zamiast od razu zrobict co należało. Niech się cieszy, postawił na swoim, ja odchodzę. Bawcie się dobrze.

      5. Mówią też że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Chciałem dobrze ale widocznie się pomyliłem, bo wprowadziłem zamieszanie swoją osobą. Tak że wybaczcie drodzy czytelnicy i komentatorzy.
        Już to naprawiam

        Pokój z Wami

      6. Czyż nie po to między innymi odebrano słowiańskim kobietom Moc i godność, aby ich mężowie i synowie zaczęli bratobójczo wykrwawiać? Zatem Moc kobietom wraca, wróci i harmonia między mężczyznami.
        Brawo Iw. 🙂

      7. No pieknie Slawku. Masz nieporozumienia z jednym forumowiczem, a porzucasz wszystkich. Dzieki wielkie…

      8. Kochani nic na siłę, POZNANIE w nas jest – przyjdzie do Sławka i przyjdzie do Radka. Na żywo nic takiego by sie nie zadziało, słowo pisane i odległość dyskutujących to czasem bariera nie do przeskoczenia. Albo się co źle zrozumie, albo w przypływie złego samopoczucia napisze coś więcej, niżby się chciało, a do tego nie tak, jakby brzmieć miało, i nieporozumienie gotowe. To nieporozumienie właściwie nie jest prawdziwe, właściwie go nie ma – bo nie wypowiedziane i nie sprostowane, a na wirtualnym papierze… Jakże prościej pokłócić sie w realu i zaraz potem podać sobie rękę na zgodę… Bo kłótnia wszak konstruktywna ma być…

      9. Uwaga natury ogólnej.

        Przy tak zwanej kłótni tworzą się portale, poprzez które wnikają tu pewne byty i podkręcają obie strony sporu. Produkujemy dla nich lusz – ich ulubione papu.

        Każdy, kto obserwował mechanikę kłótni, wie, że w pewnym momencie sytuacja wymyka się spod kontroli…

    1. Frankfurt wysokie promieniowanie radioaktywne prawie bez przerwy. Obecnie chyba 2000 tych jednostek, co daje ponad 10 mikrosiwertow, czyli DUŻO. Co tam sie dzieje? Czy to z kosmosu, czy wojsko cos robi? A moze to jeden z nielicznych na Ziemi prawdziwych wskazan licznika geigera. Patrzac tez na rezonans Schummana, to nie ma sie co dziwic, ze wulkany aktywne…

  10. Czy ktoś z Was drodzy Tawerniacy zna może jakiś środek naturalny do usunięcia grzyba na ścianie lub Suficie?
    Rozszczelniła mi się ondulina na dachu i ucierpiał sufit.
    Lato było dość mokre i zanim sufit wyschnął, pojawiły się plamy.
    Nie wiem, co z tym zrobić.
    Nie chcę używać chemicznych środków:(

    1. Klejto, wiem jeszcze z domu rodzinnego i ostatnio miałam takie głębokie zabrudzenie ściany w kuchni tłuszczem i sokiem malinowym.
      Plamy zmoczyłam/mocno spryskałam wodą z dodatkiem sody i kwasku cytrynowego, następnie bardzo mocno ścierałam namoczone plamy ostrą gąbką używaną w kuchni, może też być papier ścierny.

      Po wysuszeniu suszarką do włosów, zdrapane miejsce pomalowałam trzykrotnie farbą, susząc każdorazowe malowanie suszarką.

      Ponieważ jestem niecierplewnikiem, 😁 nie czekałam aż samo wyschnie, tylko użyłam suszarki do włosów.
      Spróbować możesz, może też Ci się uda.
      Na pewno w sklepach są jakieś inne środki chemiczne, ale tego nie wiem, gdyż ja staram się korzystać tylko z naturalnych.
      POWODZENIA 🙏✌️

    2. Klejto, mój Tato czyścił sufit z grzyba sodą oczyszczoną i octem 25%, troszkę rozcieńczonym wodą.
      Potem czekał, aż wyschnie i malował.

      Jeśli chodzi o sufit w łazience, ważne, żeby zaraz po malowaniu nie zaparować pomieszczenia, bo robota pójdzie na marne 😄

      1. Bardzo Wam dziękuję za rady:)
        Wypróbuję Wasze metody, kochane dziewczyny.
        Uściski:)

  11. Iw, starałaś się nas pogodzić ze Sławkiem, ale jak widzę, po jego nowych wpisach do mnie, nic z tego nie będzie, bo się obraził.
    Co poradzę, skoro się obraził?

    Postaram się już nie czytać Sławka komentarzy.

  12. „z tego forum nie da się odejść. Nawet Ci, którzy udają, że zniknęli, nadal nas podczytują…”
    ————–
    TAWie, poczytac mozna, ale komentowac? Niekoniecznie.😁

  13. „Nieeee, on mnie zaczepiał, eee tego dziwnie kurwa nie zauważył tylko to, że miałem po tym do niego niechęć ”

    Kurwa, facet, zaczynasz mnie już naprawdę wnerwiać. Jeżeli pod byle pretekstem czepiałeś się mnie zmieniając nicki, to nie dziw się mojej reakcji. Kto pierwszy zaczął, to już i tak nieistotne. Przestałem wierzyć w Twoje huczne komentarze o wybaczaniu i pozbyciu się tzw. ego. Politykierzy też pięknie mówią.
    Sam napisałeś kiedyś, że zmieniałeś nicki, bo chciałeś sprawdzić reakcje ludzi na forum. Szkoda gadać.

    Muszę przestać czytać twoje zaczepne komentarze.

  14. Byłem wtedy mały, w szkolnym fartuszku i z workiem na kapcie. Rok 1985 i zakochałem się w tym utworze Depeche Mode. To był pierwszy ich utwór, który usłyszałem jako dzieciak i się zainteresowałem. Z czasem porzuciłem cukierkowy Modern Talking i właśnie słuchałem muzyki Depeszów. Zajebisty Depeche Mode. Mam płytę winylową z tym przebojem, o której mówił też Marek Sierocki:

    .https://www.youtube.com/watch?v=r_0sL_SQYvw

  15. Nikogo Vinca nie porzucam ale masochistą też nie jestem 🙂 Poszukiwałem szczęścia jak każdy i czasem je znajduję, czasem mi się wymyka ale nie ma go w pisaniu i szczerze wątpię, by moja obecność tutaj służyła budowaniu Nowej Ziemi. Myślę, że bardziej mogę się temu przysłużyć inaczej.

    Taw piszesz o szacunku i też masz mój szacunek.

    Przyzwyczaiłem się do ludzi i nie chcę zrywać kontaktu i chciałbym odnowić zerwane, więc jeśli ktoś ma podobne odczucia, Taw ma moją zgodę na udostępnianie maila z którego teraz piszę.

    Trzymajcie się 🌻

    1. Tak.
      Znajomy /zaszczypawkowany /mojej koleżanki miał operacje na nogę kilka miesięcy temu. Noga mu się nie goi.
      Znajomadziewczyna dostała wrzodów na rzoladku po szczypawce. Ciągle jest niedomagająca. Jej matka, również zaeliksirowana, ma sine plamy na ciele.
      Inna znajomą, zdrowa, poszła po eliksir. Po tygodniu zeszła na zawał.
      Koleżanka mojej koleżanki razem z mężem się zaszypawkowala, bo chcieli pojechać na urlop do Grecji. Mąż wrócił cało, ona w trumnie. Dostała wylewu we śnie.
      Przykłady można mnożyć. Nie jestem agencja leków, piszę to, co słyszę od ludzi. To się nie działo jakimś ludziom, tylko znanym mi, jeśli nie osobiście, to przynajmniej z widzenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s