Odlot Żurawi…

Akurat byłem za zewnątrz, nagle słyszę dziwny dźwięk, który mnie z miejsca porwał i obezwładnił. Po chwili na niebie – tuż nade mną – ukazała się cała eskadra Żurawi…

Klangor taki, że dreszcz po plecach… Nie zapomnę tego nigdy. Stałem oniemiały i głęboko wzruszony…

Mistyczne doświadczenie.

Zanim chwyciłem smartfona, one były już daleko.

Czytelnikom bloga oraz wszystkim RODakom przesyłam orgazmiczną energię klangoru tych Zwierząt Mocy.

~ TAW, 14 września 2021, 17:35

ps. Słaba jakość zdjęcia, bo robione smarfonem z marną matrycą, poza tym przeleciały dość szybko i w pośpiechu nie udało mi się ustawić ostrości.

*

Próbka klangoru boskich Żurawi:

https://youtu.be/E__vpRdBDqY
https://youtu.be/TEclRmuZhwQ

36 myśli w temacie “Odlot Żurawi

  1. Piekne V zaczynaja tworzyc te zurawie. Na razie nie czyste V ulatwiajace lot, bo albo startuja, albo prądy powietrzne zaburzaja szyk. Tak naprawde tylko pierwszy ptak wykonuje ciezka prace, bo reszta jest tak ustawiona, ze powietrze stawia maly opor. To instynkt stada. Silni na poczatku, slabi tam, gdzie latwiej leciec, jakby na holu.

    1. Gratuluję ci, Tawcio, tak spektakularnego podejrzenia Przyrody!
      Rzeczywiście, odgłosy Żurawi mają tak niespotykane brzmienie i barwę; zdają się swymi okrzykami przecinać przestrzeń, by uczynioną w niej szczeliną dźwięk popłynął i rozległ się jak najdalej.

      Tak, Żurawie wydają okrzyki.
      Od kilku lat obserwuję dwoje tych dostojnych ptaków nad morzem.
      Na rozległych łąkach i sąsiadujących z nimi polach uprawnych, które zdają się być również żerowiskiem dla tych ptaków.

      Wczesnym rankiem, kiedy jeszcze słońce zastanawia się czy podnieść gęstą ciężarem mgłę, czy położyć ją rosą na ziemi, rozlegają się metaliczno studzienne okrzyki.
      Już wiem! Żurawie tną na kawałki mgielny woal, by słońcu pomóc.

      W mowie tych ptaków jest jeszcze coś…
      Dziwnie nostalgiczna nuta, którą się nie wyczuwa w samym okrzyku, lecz chwilę po nim, gdy dźwięk przeszywa – tak to dobre określenie – przeszywa okolicę odgłosem nawoływania…
      I to właśnie doznanie porusza człowieka najbardziej.
      W ułamku sekundy pierzchną wszystkie myśli, oczy nagle wpatrzone w martwy punkt – tylko cisza i ten pogłos…

      Wczoraj, drogi Tawciu, aż podskoczyłam z radości.
      Patrzcie! Patrzcie! Na Tawie to widziałam, a teraz na własne oczy!
      (ktoś zapytał ,,na jakim Tawie?”, ktoś inny mu odpowiedział ,,Taw to taki świat Krysi” 🙂 )

      Nad jeziorem przelatujący klucz żurawi…, wiele żurawi! (podobnie jak na twoim zdjęciu w czołówce).
      Ptaki jednak nie leciały w szyku. Wyglądało na to, że chwilę wcześniej poderwały się z ziemi, a teraz w locie formowały klucz; tył tworzył już regularną linię ,,jedynki”, ale przód zdawał się być jarmarczną plątaniną odgłosów.
      Tylko pozornie chaotyczną. Porozumiewały się, by zająć właściwe dla siebie miejsce.
      A że wśród skrzydlatych mogły znaleźć się przekorne(szczególnie młode), którym przypisane miejsce chwilowo ,,nie odpowiadało „, to tego też nie można wykluczyć ( ? 🙂 ).
      Młode niedoświadczone jeszcze podróżami muszą tyle w lot pojąć!

      Wolna bezwietrzna przestrzeń nad jeziorem wraz z taflą wody odbijającą okrzyki Żurawi wzmacniały siłę ich odgłosów, co jeszcze bardziej czyniło moje przeżycie wspanialszym.

      Życzyłam ptakom przyjaznych wiatrów i szczęśliwego powrotu do nas, za rok…

      Miłego!

    1. Odsłuchałam oba filmiki z panem Sławkiem – mega ciekawe, potwierdza się teoria Wielkiej Ziemi, czyli Tiamat, która uległa wybuchowi, to co głosi Lalak na podstawie mitów, Mars miałby być jej księżycem, świetnie opowiedziane, jak kto nie ma czasu, by czytać czy słuchać wielu materiałów na tematy ujawnienia, tu podane jakby w pigułce, fajnie sie słucha… O niesamowitych technologiach kosmicznych itd…

    1. Robercie, nie poddawaj się, 💏 kreuj dla Siebie i dla Nas taką Zimę, jaką chcielibyśmy mieć, a na pewno taką będziemy MIEĆ.

      Słoneczko ☀️☀️
      Bosakowanie 👣👣
      Piwny grzaniec z imbirem 🍻
      I z górki Polaku na pazurki ⛷️⛷️
      🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗

      Radości, szczęścia, spokoju, błogości i dobrobytu życzę z SERCA Nam Polakom przede wszystkim.💓💓

  2. Dziś wujostwo sypie na potęgę w Poznaniu. Nie chcą, by promienie pobudki docierały do Ziemi. Ale im się tylko wydaje, że można je zatrzymać.
    „Ziemia to Łono. Wszystkie schematy płoną.
    Samostanowienia to jest czas.”

    Wuje, zegnam ozięble.

    1. ”Wygenerujemy zapotrzebowanie na opryski na niebie
      – paszarnie zamiast targowisk
      -wszechobecne korporacie
      -wszędzie we wszystkim we wszystkich
      – wygenerujemy zapotrzebowanie wdzięczności niewolnika
      – tak jak przymusowe szczepienie niemowlęcia tuż po urodzeniu –
      właściciel egzekwuje swoją władze na tym co zaszczepil
      – jak się urodzilo wygenerujemy zapotrzebowanie niewolnika
      – żeby był nieustannie głodny wdziecznosci ….”

      Jest zapotrzebowanie na ww – jest podaż..

      ps. zwłaszcza na paszę …

  3. Zima może być wczesna.
    Dokładnie 10 sierpnia w lesie na Pomorzu, zobaczyłem kwitnące wrzosy. To tak o miesiąc za wcześnie.
    Brzozy żółkną warkoczami. Więc będą bardzo mroźne okresy tej zimy.
    Trza opał przygotować…
    I nalewkę na przeziębienie, żeby kowida nie wmówili jakby się człowiek zaziębił.

    1. Mam podobne odczucia. Wiosna była lekko spóźniona ale okres letni był jakiś przyspieszony. To znaczy rośliny, grzyby, dużo wszystkiego i wcześniej. Jakby Ktoś poprzez przyrodę chciał nam coś zakomunikować. Zobaczymy.

      1. Kwestia perspektywy. Tam są cztery plany. Gdybym trepy dał na pierwszym planie, napisałabyś, że je buchnąłem guliwerowi 🤣
        Wniosek: Tak zwana prawda jest względna, gdyż tworzy ją Oko Obserwatora. Fizyka kwantowa udowodniła to już sto lat temu, a Kościół nadal z uporem maniaka głosi niezmienność jedynie słusznej nauki.

      1. Leczo minimum (rozgotowane pomidory z kawalkami papryki) idealne dla leniwych kucharek. Mozna dodac do wszystkuego 🤣. A dodatkowo podgotowana papryka nie traci witaminy C, a rozgotowane pomidory to dobroczynny likopen. Lenistwo tez czasami ma swoje plusy.

      2. Lenistwo nie istnieje. To słowo wymyśliły gady, by ujarzmić Wolnych Niegdyś Słowian, którzy Odwiecznie Żyli w Swoim Własnym Rytmie Czucia Przestrzeni.

        Vinca, gdy mię kurwid ucapi, bezczelnie wpraszam się na Twoje Leczące Leczo 🤣👍

      3. TAWie to doloze jeszcze nalewke z malin, bo uzbieralam teraz ponad litr 😀. Jesli nie przyjdzie mroz czy ulewa to malin bedzie jeszcze sporo

      4. Tawcio Ty wez nalewke z jarzebiny 😋. Po co nosic maliny do maliniaka. Mam tyle krzaczorow kolo domu, ze szok, ale latem szpaki obzeraja. Teraz na szczescie juz ich nie ma.

      5. Mam to samo odczucie, od dawna, Brachu. Nie ma lenistwa. Ono jest tylko fałszywie i chytrze zaciągnięte na dwa stany człowieka:
        – rezygnacja i wyczerpanie
        – błogość kontemplacji Życia i świata

  4. Kupilam sobie Ludowe recepty wrzesniowy numer a tam. Tez o dziurawcu i nalewce na zapalenie jelita grubego (lyzka suchego dziurawca zalac pol litrem 40%spirytusu itd), koktajl na grype dla mezczyzn 🤣 czyli surowe jajko, lyzka cukru i 100 g wodki. Wymieszac i… Ciekawe czy covidek tez po tym padnie? Ale tez inne rady na wylacznie meskie przypadlosci. W sumie 4 zl dobrze wydane bo sa i innne dobre rady.

      1. To pisze na wodce woda😂. Jesli juz taki abstynent jak ja zaczal robic nalewki, to chyba kazdy moze. Mnie czesc po 2 latach wietrzeje 🤣ale zapas mam

      2. Zamawiam te, które jesteś pewna, że zwietrzeją Vinca 🤣🤣🤣🤣👍.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s