237 myśli w temacie “Drodzy RODzice, czytajcie uważnie dokumenty podawane wam do podpisu w szkołach

    1. I bardzo dobrze. Precz z tymi parszywymi eliksirami. We Francji podobno Macron zarządził obowiązkowe szczepienia dla służby zdrowia pod groźbą kar i zwolnienia z pracy. 1/3 ludzi poszła na zwolnienia, a inni sami się zwolnili.

  1. Nieświadomy, że był na gorącym mikrofonie i był transmitowany na żywo w stacji telewizyjnej, izraelski minister zdrowia Nitzan Horowitz przyznał, że paszporty szczepionkowe dotyczyły przede wszystkim zmuszenia sceptyków do otrzymania szczepionki.

    „Nałożenie zasad „zielonej przepustki” w niektórych miejscach jest potrzebne tylko po to, by wywierać presję na członków społeczeństwa, aby zaszczepili się, a nie z powodów medycznych” – powiedział w niedzielę izraelski minister zdrowia Nitzan Horowitz przed cotygodniowym posiedzeniem gabinetu – donosi Jewish News Syndicate:

    infowars.com/posts/hot-mic-catches-israeli-health-minister-admitting-vaccine-passports-are-about-coercion

    1. Bandytom doslownie ziemia pali sie pod stopami i szybko chca sie schowac w tunelach (Putin juz nawet kwarantanne wymyslil, reszta po prostu znika i pojawia sie epizodycznie na powierzchni udajac ze wszystko OK). Musza nas zaczipowac by nas śledzić. W koncu ktos (tlumy) moze sie dorwac do wejsc do tych tuneli i wyciagnac ich na zewnatrz. Zaczipiwanych moga nas sledzic i dezaktywowac jak sie tylko zblizymy nie tam gdzie trzeba. No a przy okazji szczepien wielu zejdzie z tego swiata i to tez im na rękę… Rzekomo obcy przedmiot w organizmie nie szkodzi a niby skad odszkodowania za wadliwe implanty piersi, stawow, rozrusznikow serca itd i skad odszkodowania za szkodliwe leki jak te co wywoluja narodziny kalekich dzieci? Szczepionka podawana od 8 miesiecy i sa pewni ze nie szkodzi… Jak widziny nie szjodzi politykom i ich rodzinom. Czyzby placebo?

      1. A takiego wała! Nie dam się zaczipować choćbym musiał użyć siekiery i by to miała być ostatnia rzecz jaką w życiu zrobię. I myślę, że znajdzie się mnóstwo osób nie tylko w Polsce ale i na świecie które też się nie dadzą zaczipować. Jeśli się chowają pod ziemią to znaczy, że czują że ich reżim upada. Niech zdycha jak najszybciej i niech nastanie wolność. Tego życzę sobie i nam wszystkim.
        Świadomość ludzi się zmienia. Może nie tak szybko jakbyśmy chcieli ale jednak. Napisałem niecałą godzinę temu na interii komentarz w odpowiedzi na komentarz kogoś o nicku „obywatel” który pytał kim jesteśmy dla rządu. Napisałem o capitis de minutio maxima i o dowodach III RP z imionami i nazwiskami pisanymi wielkimi literami jako o dowodach niewolnika i o tym że nie mają podpisu organu wydającego. Napisałem też że Polska jest firmą zarejestrowaną w USA „Poland Republic Of”. Wspomniałem też o prawie naturalnym i morskim i żeby ludziska poszukali o co chodzi i że osoba fizyczna to sztuczny twór omijający prawo naturalne, aby nas pozbawić praw do decydowania o sobie.
        Sądziłem, że większość uzna to co piszę za bzdury albo uzna mnie za wariata i że będzie większość ocen mojego komentarza negatywnych. Okazało się, że jednak nie i że większość oceniających dała zieloną łapkę w górę. Czyli ludziska zaczynają w końcu myśleć.

        https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-francja-od-srody-obowiazek-szczepien-pracownikow-sluzby-zdro,nId,5482271

      2. Vinca, w naszym kraju jest zaczopowanych, tak mi się napisało, widać tak to należy rozumieć.🤣 czyli zutylizowanych w czasie ( ? ) 18,5 mln.

        Plan niejakiego gej-tsa🤣 przewidywał już w czasach odległych, dla Polski 18 mln mieszkańców, więc widać że został osiągnięty.

        Nie przewidział jednak ów stwór, że jego eliksir zażyją tylko Mugole, więc wynika z tego że przy życiu pozostaną tylko myślący, czyli ISTOTY ŚWIATŁA ŹRÓDŁA, a z tymi on nie wygra, bo Światło zawsze gasi ciemność.

        Tak sobie to wydedukowałam, oczywiście żal i współczucie mnie ogarnia, ale każdy zrobił to co zrobił z własnej nie przymuszonej woli, no oprócz dzieci, bo tu winę ponoszą nieodpowiedzialni rodzice
        W jakże strasznych czasach matrixowych globalistów przyszło nam żyć, serce pęka z bólu, a równocześnie noże 🔪🔪 się w kieszeni otwierają.

      3. @Wolni Slowianie
        Widocznie platne trolle nie mialy wtedy dyzuru. Tam przewaznie nie ma glosowania. Wynajete trolle stawiaja hurtem lapki zgodnie z linia portalu. Jesli masz za duzo plusow, to wkleja dwa razy tele minusow, by Twoj komentarz nie pojawil sie na czele najlepiej ocenionych i byl niewidoczny.

      4. Vinca ty o tych tunelach tak ciągle… Jestes przekonany, że będą potrzebne? Że coś pierd… a gadziory się poukrywaja w tunelach?

        Też tak kiedyś myślałam i pasowało mi wszystko. Schrony dla bogatych, chipy żeby wyłączyć nieposlusznych lubewentualnie ich kontrolować już po tym co pierd…

        Tyljo wiesz Vinca co mi nie pasuje? Ta cholernie duża niezachipowana grupa przebudzonych. Xobaczmy to na przykładzie Polski. Załóżmy ze (patrzac na statystyki) jest nas tych oswieconych TYLKO 5 mln (choc wg mnie 20, ale ok przyjmijmy 5). W tym są staruszkowie, dzieci (normalnych rodziców). I ile z tych 5mln ma warunki i szansę przeżyć wielkie pierd… 1-2% (biorąc pod uwage jakies to mega wypasione bunkry maja gadziory z wentylacja, jedzeniem, woda i czym tam jeszcze). A skoro tak to na cholerę byłoby to całe przebudzenie i wzrost świadomości.

        Gdzieś w tym miejscu nie potrafię połączyć kropek. Albo czegoś nie widzę!

        Nie wiem czy skladnie sie wyraziłam ale chodzi mi o to, ze jezeli bedzie tak jak opisalam to przezyje 95% gadow i 1-2% wolnych ludzi bez zadnej obrony przed tymi 95% najedzonych, bogatych i kontrolujacych wszystko gadami to ja nie rozumiem opcji przebudzenia i pokolenia przejsciowego.

      5. O tym ze kopia tunele pisalo wiele mediow juz kilka lat temu. Kopia nawet na Nowej Zelandii(miliarderzy). Ale te tunele to im przedluza zycie co najwyzej o kilka lat i tyle.
        My sie juz nie mamy o co martwic. Po prostu zyjmy i nie pozwolmy sobie odebrac wolnosci. Z reszta nic juz nie mozemy zrobic. Spedzajcie jak najwiecej czasu z bliskimi. Trzeba zyc pelnia zycia nie ganiac za kasa i zaszczytami. Nie warto.

      6. „Nie wiem czy skladnie sie wyraziłam ale chodzi mi o to, ze jezeli bedzie tak jak opisalam to przezyje 95% gadow i 1-2% wolnych ludzi bez zadnej obrony przed tymi 95% najedzonych, bogatych i kontrolujacych wszystko gadami to ja nie rozumiem opcji przebudzenia i pokolenia przejsciowego.”

        Nie będzie, tak jak opisałaś….
        Ziemia podnosi wibracje.
        Gady jako niskowibracyjni nie przeżyją.
        Dlatego jest wściek dooopy…
        Ziemia poradzi sobie.
        A świetliści razem z nią.

      7. W radyju dziś podawli, że certyfikat na eliksir zgodnie z ustawą jest ważny tylko 12 miesięcy, więc jak się skończy, zaliczysz kolejną serię.

  2. „Jakie jest twoje MIANO? Pytała moja babcia… Tak, jeszcze ja pamiętam, jak pytano – GODNOŚĆ pan/pani?”

    Iwonko, wszystko Najlepszego dla Ciebie i Twojego RODu.
    Myślałem o Tobie i o tym o czym napisałaś ostatnio.
    Życzę, aby z Twoim Ukochanym mężem wszystko się ułożyło jak najlepiej.

    1. Oj, Kochany Radosławie, tyle RADOŚCI mam TU od Ciebie, nawet o tym nie wiesz, DZIEKUJĘ! Błogosławię Tobie i RODOM Twym! ❤

  3. „Gdzieś w tym miejscu nie potrafię połączyć kropek. Albo czegoś nie widzę!”

    Aa, najlepiej słuchać tylko siebie. Przestałem już dawno słuchać tych „rewelacji” o podziemnych tunelach, o Supermanie Trumpie, o tym, że gady, srady, Alibaby, kebaby odchodzą (tylko jakoś, to odchodzenie im opornie ku.wa idzie 😁)

    Nikomu nie daje wiary na słowo, bo dla mnie liczą się namacalne fakty. Alternatywnych telewizji już praktycznie nie słucham, ale Monikę Rajską oglądam.

    1. Ja też.
      Podzieliłem się nawet kiedyś swoimi wątpliwościami, wywołując …niedowierzanie, że tak myslę.

      Od Trampa coś mnie odpycha.
      Chciałbym się mylić, ale chyba jest to ich „plan B”

      Jak na razie, rewolucja istnieje tylko w sieci.
      W realu nic specjalnie się nie zmienia. Sypią , jak sypali.
      Niszczą gospodarkę dział po dziale.
      Ceny windują, te najistotniejsze czyli energię i nośniki energii.

      Ale ludzie się trochę zmienili. Coraz więcej bez namordników.
      Dobre i to. I brak, póki co, chętnych na szczypawki.

      Tylko niestety, jak głośniej tupną, postraszą mandatami, wywalaniem z roboty, wszystko wróci do poprzednich ustawień…

      A może i nie ?

  4. Zapamiętajmy nazwiska poyebów dyrektorów szkół:

    Dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Osięcinach chciał zachęcić uczniów do szczepień przeciwko COVID-19. Opublikował specjalne zarządzenie, w którym zapisano, że zaszczepiony uczeń otrzyma dodatkowe 20 punktów z zachowania. W planach było też zorganizowanie dyskoteki tylko dla osób, które przyjmą szczepionkę. Pomysł dyrektora Andrzeja Polaszka nie zyskał pełnej aprobaty i szybko zaczął być krytykowany.

    https://demotywatory.pl/5091469/Tymczasem-w-Osiecinach

    1. To nie jest najlepsze rozwiązanie. Jako, że zabronione jest ustawowa promocja środków medycznych w szkołach, sugeruję by nadgorliwego dyrektora od razu zgłaszać do prokuratury. I gwarantuję, że jak się o tym dowie, to zaraz zmięknie 🙂

    1. Nie brakuje takich „samozwańczych”…

      znałam w życiu wielu „kozaków”, którzy głośno darli japę, że cyt. „….ja tu stanowię prawa…

      ale…ale tupnij nogą, to spieprzy w tri miga…

      Nigdy nie wezmą odpowiedzialności za swoje wypociny o „nakazach”..

    2. Daj kurze grzędę, a ona: wyżej siędę.
      Przysłowie to stosowane jest, aby określić człowieka, który coś w życiu otrzymał. Nie wypracował tego, ale dostał i ciągle mu mało, chciałbym otrzymać/dostać jeszcze więcej.

      Takich kozaków nadgorliwych nie brakowało nigdy..
      Myślący CzłoWiek nie poniży się do takiej zuchwałości..

      Zuszki, kow..boje takich nazywaliśmy samozwańców..
      Kow…Boje…. / bojne dupki..

    3. Dowiedziałam się, że nauczyciele codziennie muszą wypełniać ankiety.
      Ankiety dotyczą liczby dzieci w szkole i liczby dzieci gotowych do szczepienia – każdego dnia jakieś dziecko może mieć 12 urodziny…

    1. Naucz się kobieto języka polskiego, nie ma w słowniku polskim słowa ,,zdrawiam”, ale jest pozdrawiam, jakiś idiota coś wymyśli, a reszta baranów za nim powtarza.

      1. Aszlam język polski i nie tylko, nieustannie sie rozwija, przekształca. Jest coś takiego jak słowotwórstwo, prym wiodą w tym przeważnie poeci, na przestrzeni dziejów…Co to znaczy mówić poprawnie po polsku? Jak Ci napisze coś moją tak przez lata tłamszoną przez „Polaków” gwarą śląską, to pewnie też będzie niepoprawnie? A gwara śląska to najstarszy polski język, oczywiście pomijam germanizmy i czechizmy w tej gwarze. Do dziś w niej występują tak stare polskie słowa jak np. „brusić’ i są w użyciu! Podczas gdy w polskim tzw. języku współczesnym zostały już dawno zapomniane i wyparte pewnie przez wszędobylskie anglicyzmy…Język polski jest żywy, żyje! Nie jest czymś statecznym i nie do ruszenia i wiele tzw. polskich słów ma obce pochodzenie, np. łacińskie, francuskie, niemieckie czy właśnie angielskie, nie mówiąc o takich słowach, które to stworzyli właśnie Poeci np. wymyślili imiona, taki choćby Mickiewicz wymyślił Marylę i? I dobrze mi z TEM…

      2. Aszlam witaj🙋‍♀️. „Naucz się kobieto języka polskiego, nie ma w słowniku polskim słowa ,,zdrawiam”, ale jest pozdrawiam, jakiś idiota coś wymyśli, a reszta baranów za nim powtarza.” Słownik języka polskiego… A może warto byłoby wyjść poza ramy słownika języka polskiego? Słownik to dla Ciebie wyznacznik czego? Życia, drogi, prawdy? Z języka polskiego zawsze miałam 5 jak w podstawówce tak i w liceum ogólnokształcącym. Byłam tak” bystra”, że do matury ustnej z polskiego wcale się nie przygotowałam bo wiedziałam, że nie będę musiała jej zdawać. Wystarczyło, że w 3 klasie na koniec roku miałam pięć, w 4 pięć i maturę zdam na pięć. I co z tego? Na studiach ballada „Pani Twardowska” Adama Mickiewicza, doktor tak nam przedstawił, że jest inna „opcja” interpretacji niż ogólnie przyjeta w szkole, „że kopara opadła”. Nie bądź zamknięty w myśleniu. Zastanów się nad językiem polskim… nad słowami, co czujesz w sercu myśląc, mówiąc? Jak czujesz, pozdrawiam, że dla Ciebie jest ok, to ok. Ale co Ci mówi że to jest ok? Słownik języka polskiego? To jest Twój wyznacznik? A gdzie Twoje Serce co Ono mówi?
        Baran-piękne zwierzę – siła woli i wytrwałości, siła przebicia, nowego początku, energii ognia. Aszlam wszystkiego dobrego dla Ciebie🌹

      3. Aszlam widzę, że Ci nasze lwice już wyjaśniły na przyszłość pytaj grzecznie.

      4. Jakim prawem „informujesz” w tak chamski sposób zwracając się do kobiety. ? Skąd ta buta? Kim trzeba być żeby się tak zachować?

      5. Lechici -Słowo Lah/Leh, obecnie pisane jako Lech i jest utożsamiane z naszym Państwem od starożytności.
        Starożytna nazwa grecka naszego Państwa to Lachia (kraj Panów), po ukraińsku nadal zwie się nas Lachami, stąd powiedzenia: “Strachy na Lachy” .
        Litwini, mimo osiemsetletniej indoktrynacji chrześcijańskiej oraz pięćsetletniej wspólnej państwowości z Polską,
        nigdy nie zmienili nazwy Polski na chrześcijańską
        i do tej pory Polska po litewsku to Lenkija (Lęchija),
        a Polak to Lenkas.
        Węgrzy zwą nas Lengyel i jest to połączenie dwóch słów: Lech i Angyel (Pan i Anioł), a nasze państwo zwą Lengyelorszag,
        co dosłownie oznacza Państwo Panów Aniołów.
        Ważne jest, by zrozumieć, że są to wszystkie narody ościenne Polski, które nie były chrześcijańskie w momencie zmiany nazwy Lechia na Polska i właśnie z tego powodu jej nie zmieniły. ”

        W świecie nazwa Lechia pozostała do dziś u narodów niechrześcijańskich. I tak po turecku Polska to Lehistan, a po persku i arabsku to Lahestan. Warto zauważyć, że słowo “stan” oznacza po persku po prostu “państwo” (i w tej formie przeniknęło do innych języków) i jest dość popularne w regionie: Kirgistan, Pakistan, Uzbekistan, Afganistan, Kazachstan, Turkmenistan itp. Zawsze składają się z części oznaczającej naród + państwo np. Turkmenistan to Państwo tureckich mężów, a Lehistan oznacza państwo Lachów.

        Warto tu zaznaczyć, że Turcja NIGDY nie uznała rozbiorów Rzeczpospolitej i do 1918 roku, podczas spotkań międzynarodowych na jej terenie, było przygotowane miejsce (pusty fotel).
        Podczas rozpoczęcia każdego spotkania mówiono:
        “Poseł z Lahestanu jeszcze nie przybył, ale zjazd należy już zacząć”.

        Starożytna nazwa naszego państwa przetrwała do dziś w lingwistyce. Zatem ZdRawiam po Starosłowiańsku..
        Taka Tradycja Nasza Lasza
        Justyna Z LechiStanu…

        czyli ku zdrowiu , na zdrowie..a nie po..zdrowiu..

      6. Naucz się kultury, kulturalny człowiek nie wpada do kogoś obrażając przy tym gości. Nie podoba się „zdrawiam”? Nie musi… ale pozwól innym decydować co piszą i czy im się jakiś słowa podobają. Jesteś tu gościem, więc się zachowuj.

        Proszę…..

    1. Przepiękne! ❤. Dawno temu pracowałam w poradni życia rodzinnego, namawiałam mamy do karmienia piersią na żądanie 😁

    2. Dziewanno, a czym się różni taki obraz, od tego na którym wirus zabija?
      Na pewno chcesz się na to programować?
      Nie wiesz, że nie ma nic silniejszego od miłości?
      Ci co wierzą w pandemię, właśnie tak myślą, że są rzeczy nad nią, nad miłością, i może dlatego padają jak muchy od tego co na tym zdjęciu?
      Chcesz ich i siebie w tej wierze umacniać?

      Spytałaś co my na to, to Ci odpowiedziałem.
      Ale Ty rób, jak uważasz.

      1. Widzisz, Sławku, jak się szybko w życiu zmienia.
        Dzisiaj nie napisałabym o ulotkach, dziś zdają mi się nieodpowiednie.
        Ale plakaty nie byłyby złe, tak sądzę.

        Rozumiem o czym mówisz.
        Nie chcę niczego nikomu narzucać, sama tego nie lubię. I się wtedy jeżę. Ja, córka 🦔

        Głośno się zastanawiałam nad tym, po prostu. Byłam po rozmowach ze znajomymi matkami, no i cóż, nawet jak o coś zapytałam (niczego nie sugerując) z pozycji tej no, niedoświadczonej, bo mamą nie jestem, to zachowywały się jak obrażone noblistki. „Lekarze mówią…”
        „A co Ty możesz na ten temat wiedzieć?… ”
        Dałam sobie spokój.

        Napisałam o przychodniach, szpitalach, bo są dla mnie kontrastem dla tych obrazów.
        Znam dziewczyny, które na okrągło latają z dziećmi do takich miejsc. A dzieci ZDROWE.
        Cały czas coś im wyszukują, dopłacają za „lepsze” szczypawki, itd.

        Na tych obrazach widzę czyste Piękno. Potęgę Życiodajnej Miłości.
        Na pierwszym cudne barwy podkreślające magię tej chwili, feerię uczuć, ciepło, bliskość, na drugim widzę ciszę, kosmiczny wymiar Miłości, intymność.
        Dzieci, ich błogostan, ufność… Można patrzeć i patrzeć 🙂

        Jeszcze jedna kwestia.
        Rozumiem, gdy Mamy nie mają pokarmu, wiem jak potrafią być zdeterminowane, żeby choć kilka kropel…
        Jeśli to czyta jakaś Mamusia w takiej sytuacji, to wysyłam jej swoje wsparcie 😘
        Nie wiem jak się ma ta sprawa w ujęciu Totalnej Biologii, jeszcze niczego nie znalazłam.
        Może Panie Monika i Renata coś na ten temat niebawem powiedzą.

        Ja zrezygnowałam z pokarmu mojej Mamy bardzo wcześnie. Bardzo to z Tatą przeżywali. Potem się z tym pogodzili, znaleźli inne rozwiązanie.

        Obserwuję, co się dzieje, tyle matek odrywa od piersi maleństwo, bo kariera czeka, bo jak ona będzie wyglądać; 3 miesiące i wieje z domu, bo nie wysiedzi.
        Zarabiają krocie, płacą za wypasione żłobki, a potem nie poznają własnych dzieci. Krewni znajomych zapomnieli o własnym dziecku. Przyjechali do domu po pracy, zajęli się starszym synem. Otrzeźwił ich telefon opiekunki, 3 godziny po zamknięciu żłobka.
        Znam ojca, który pytał mnie, na poważnie, ile lat ma jego syn…
        Nie ma więzi, nie ma na to czasu.

        Nie chciałam i nie chcę nikomu zachodzić drogi. Nie miałam tego na myśli.
        Czasem subtelna podpowiedź skłania do refleksji, głębszej analizy tematu.
        A ten obraz wyżej zapada w pamięć. Wielka jego siła ❤

        A tak na marginesie, nie potrzebuję, byś odpowiadał publicznie:
        Stoisz na zakręcie. Wiesz, że zaraz za nim jest przepaść. Widzisz zmierzającego tam ślepego. Co robisz?


        Przepraszam za chaos, nie jestem w formie 😄
        Zmarzły mi dłonie, przy pisaniu posta, lecę zrobić rozgrzewającą herbatę z jakim wynalazkiem 😄 🔥🍵🍓🍷🍋

        Zdrówka!

      2. Zastanawiałem się nad pytaniem o ślepego na zakręcie. Lub ogólnie, czemu nie ma jednego schematu i raz jest dobrze przejść obok a innym razem wyciągnąć rękę.

        Wydaje się proste
        Jeśli jadę na programie, to będzie mnie ciągnąć do reakcji ale najprawdopodobniej się pomyślę, bo wtedy nigdy nie jestem zdenerwowany z powodu o którym myślę (o lustrze) a powód jest we mnie i mogę sobie nazywać działanie jak chcę np pomocą ale będzie to atak.

        Gdy program zostaje usunięty, wtedy wiemy, czujemy, czy mamy coś powiedzieć, zrobić, czy przejść obok i zostawić człowieka ze sobą.

      3. Doskonale ujął to Jezus w słowach o belce w oku którą ma „pomagający”, „lekarz dusz”, któremu ta belka przesłania widok.

      4. Słyszałem od człowieka, który próbując wyciągnąć drzazgę z oka brata swego, sam omal wzroku nie stracił.
        Bo nie wiedział, że belka którą próbuje usunąć, tkwi w jego własnym oku.

        Dlatego coraz bardziej przekonuję się do przebudzenia kierowanego przez Źródło, bo ono wie, że najpierw musisz poznać podstawy. Zawsze chodzi o tego który patrzy. Lekarzu ulecz najpierw siebie. Lekarz jest pacjentem. Nauczyciel jest uczniem. Siebie widzimy w lustrach.

        Więc kiedy nie znając podstawy, sami bierzemy się za udoskonalanie, wyszukiwanie coraz bardziej zaawansowanych metod leczenia, bardzo szybko możemy nimi zrobić ale sobie krzywdę, jeśli chcemy je stosować na lustrach.
        I to nie ma nic wspólnego z miłością a raczej z demonizmem.

        Dopiero po tym, gdy usuniemy belkę ze swego oka, możemy dostrzec, czy drzazga w oku brata tam jest naprawdę i jeśli jest, będziemy wiedzieć czy i jak działać. Będziemy to czuć. To uczucie jest wtedy oczyszczone.

        Gdy mamy belkę (program) to nie jest czyste uczucie i jesteśmy zwodzeni. Wydaje nam się że idziemy za czujem a poddajemy się emocją

        Cieszę się, że mi się to wyjaśniło i że mogłem się tym z Wami podzielić.

      5. Jeszuo, zwany też Jezusem. Jak na człowieka, który nigdy nie istniał, podobno, bardzo dużo mądrości przekazałeś.
        Dziękuję Przyjacielu

      6. Zapomniałam napisać, ze moja młodsza córkę karmiłam piersią półtora roku, oczywiście miałam ten komfort, że nie musiałam pracować, mój wybór i nie jest to zarzut do pracujących kobiet. państwo opiekuńcze powinno matkom umożliwić pozostanie w domach w takim jakże ważnym dla dziecka i matki okresie, tak nie jest niestety…

    3. Jest jeszcze inny aspekt ale nie chciałbym byś brała to osobiście, bo ja mam to samo i dotyka to wielu z nas.
      Właściwie to mi przyszło przy Arturze ale to ten sam temat i zrozumiałem, że ja też głupio robiłem.

      Czasami zachowujemy się tak: Wchodzimy do czyjegoś domu bez pytania i bierzemy się za przestawianie mebli.
      I tu by można było zakończyć, bo reszta sama się dopowiada.

      Gospodarz ma prawo się oburzyć a my co? -jak sobie tego nie rzyczysz, to niech się tak stanie.
      A może wypadałoby najpierw SPYTAĆ?

      Spytać? Nie, przecież my wiemy lepiej a on/ona nie widzi, więc czujemy się zobowiązani do „pomocy”.
      Nie pomagamy, terroryzujemy. Nie szanujemy innego zdania, gustu. Chcemy dobrze ale co jest tym dobrze? A jeśli się mylimy i ktoś ma ustawione meble tak że jemu jest dobrze albo jego dusza chciała właśnie takiego ustawienia, bo chciała czegoś takiego doświadczyć? Tu nie ma dobrze ani źle. Tu jest inaczej niż u nas. I to jest tym źle.

      A my? No my przecież chcemy tylko dobrze. Więc nie poddajemy się i gdy stwierdzamy, że nie jest w porządku przestawiać komuś beble bez jego zgody, bo np nie chcielibyśmy by nam tak robiono, to rozważamy wrzucanie mu ulotek przez okno z informacją, jak szkodliwe dla niego jest ustawienie jego mebli.
      A może nie jest? A może jest? I co z tego?

      A jeśli tym daję światu zgodę, na zasypywanie mnie meilami, smsami i ulotkami o szkodliwości nieszczepienia albo chodzenia bez maski?

      To nam robi ignorancja, brak tolerancji. Ale skąd one się biorą? Z pychy? No ok a ona to co? Aaaaa to brak wiedzenia Prawdy. Jakiej prawdy? Może takiej, że nie wszyscy przychodzą tutaj aby się przebudzić? Albo że by ktoś mógł się przebudzić, musi się oparzyć?
      Jednemu wystarczą trochę bólu, by wybrał inną drogę a inny musi być przyparty do muru. Skąd wiemy z kim mamy do czynienia? Nie wiemy ale porównujemy drogi cudze do swojej a przecież każdy idzie niepowtarzalną, więc tylko Źródło wie co komu i jak.

      Ja nie wiem nic, więc wszystkiego tego co sobie sami życzycie i róbta co chceta 🙂
      Idźcie swoją drogą, która jest równie dobra jak moja.

      1. „Skąd wiemy z kim mamy do czynienia? Nie wiemy ale porównujemy drogi cudze do swojej a przecież każdy idzie niepowtarzalną, więc tylko Źródło wie co komu i jak. ”

        Sławku, jesteś mi Bardzo Bliski. Bym Ciebie Serdecznie uściskał za te słowa, bo napisałeś, to co ja również Czuje.

      2. „A gdybym napisał inaczej?”

        Tak samo bym Ciebie objął po Bratersku.
        Chyba żebyś mnie atakował agresywnie, to wtedy Przyjacielskie uściski byłby nie na miejscu. Wiadomo, że chodzi o symbiozę energii żeńskiej i męskiej. Trzeba wiedzieć, aby nie dać sobie wejść na głowę, czyli być asertywnym. Twoim wrogiem nie jestem – jeśli o to Ci chodzi.
        Nie posądzasz mnie Sławku chyba o złe intencje?
        Nie dajmy się zwariować temu matrixowi.

        Trzymaj się:-)

      3. Jak już o pomaganiu piszemy, to j ja młoda staruszka 💃😄 opowiem jeden z moich przypadków pomagania.
        Stojąc onegdaaaaj 😄 w kolejce w sklepie, stojący przede mną mężczyzna, nie wyglądający na brudnego ochlaptusa, odwrócił się do mnie i zapytał czy bym mu nie dała 50 groszy, bo brakuje mu do zakupu piwa.

        Najpierw konsternacja z mojej strony, a potem zaproponowałam mu , że ja kupię dwa piwa, o ile wypijemy je razem na ławce parkowej koło ratusza naszego miasta.
        O dziwo facet wyraził zgodę, i tym sposobem miałam okazję zajrzeć do małego skrawka swiata z życia osób tzw z pod budki z piwem. 😄

        Jak się okazało człowiek ten był profesorem historii w jednej ze szkół.
        Jego ścieżki życiowe tak się poplątały, że piwem starał się łagodzić swój ból..

        Dzisiaj wiem, że mieszka we Włoszech i nie pije, jest w rodzinie swojej córki, która jak się okazało jest żoną syna mojej koleżanki z niegdysiejszej pracy.

        Dużo można by było pisać, ale chciałam tylko na marginesie zapodać, jak to nasze drogi życiowe mogą być pokręcone.

        Jak to mawiał aktor Kobiela, w jednym z filmów, ucząc jazdy na nartach ⛷️” jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz, bęc, następny proszę.😂😂🙃
        I tak to się przewracamy, uczymy albo i nie…….i następny proszę.😂😂😂😂

        Miłej zabawy przy niedzieli.😘🐀

      4. „Dużo można by było pisać, ale chciałam tylko na marginesie zapodać, jak to nasze drogi życiowe mogą być pokręcone.”

        Ja wyglądam jak uchodźca zenskiego rodzaju.
        Bardzo dużo ludzi chce mi pomóc, jak widzi, że dokądś przemierzam ścieżki górskie. Dziękuję za serce i pomoc, i mówię, że jestem domokrążcą i udaję się do kolejnej pracy 🌞😀

      5. „Dużo można by było pisać, ale chciałam tylko na marginesie zapodać, jak to nasze drogi życiowe mogą być pokręcone.”

        Czasem życie ma swoje zakręty i pokręcone życie. Tak jak napisałaś Aniu, że alkohol jest czasem uśmierzaczem bólu egzystancjalnego.
        Zresztą każda używka tym jest. Bardzo dobrze, że ten profesor odnalazł cel w życiu i Piękna sprawa, że się z nim wtedy na ławce napiłaś.

        Pokręcona historia, czyli Twisted Story:

        .https://www.youtube.com/watch?v=pB8jH9-bXXM

    4. Pokarm matki – drzewo życia…Nie mam zamiaru sie wymądrzać, mądra jestem li tylko doświadczeniem własnym. Tak jak ryją berety nam teraz, tak swego czasu zryli berety matkom by zapomniały o matczynej intuicji, by nie karmiły na „czuja” czy na wezwanie jak ich prababki. Zrobiono to pewnie w takim samym celu jak teraz gdy każą nam nosić zamordniki nie mówiąc o gorszych rzeczach. Nasze prababki karmiły na żądanie, nosiły dzieci blisko serca zapakowane w chusty – pisałam tu o tym kiedyś. Nawet jak same niedojadały miały pokarm, bo pokarm wytwarza odruch ssania dziecka, oczywiście, że trzeba dużo pić(matka) ale niekoniecznie mleka, bawarki czy tym podobnym – cuda na kiju. A wody ci u nas jeszcze dostatek…Wielkość pierwsi nie ma znaczenia, może brodawek, bo jak są płaskie to problem ma niemowlę no ale na to dziś już są sposoby. Nie ważne, ważne jest to by robić coś tak naturalnego jak karmienie właśnie zgodnie z naturą a nie z wymysłami chorych lekarzy takich jak niesławny np. dr Spock, wg którego dziwnych rad wychowywałam swoje pierwsze dziecko-karmienie co 3 godziny, w między czasie jak dziecko głodne czy spragnione – napoić wodą z cukrem lub herbatką. Gdy dziecko pojedzone, ma sucho, nic je nie boli a płacze – zostawić aż samo sie uspokoi, broń panie boże by za wiele nie nosić na rękach – tak taki jaki mądrala był z tego pana…Cztery lata później drugą córkę traktowałam w przeciwny sposób. Karmiłam na żądanie(przez to prawie nie wychodziłam z domu na więcej niż pół godziny bez dziecka) – tak przez pół roku o samym tylko cycku i to w okresie letnim, wierzycie? Tak, była głodna – pierś, chciała pić – pierś, chciała sie przytulić – pierś! Jaka wygoda! Żadnych herbatek, wody itp. SAMA CYCKOWA ESENCJA RODOWA!😂 Potem zaczęłam pomału wprowadzać soczki, jeszcze później zupki – a jaki tłuściutki był z niej bobas! No i obyło sie bez smoczka – uspokajacza…

      1. Iwonko, 💏 ja też karmiłam swoją śliczną córeczkę do półtora roku na jej żądanie, 😄 od szóstego roku dostawała zupki, codziennie gotowane przezemnie.

        Nie było bowiem jeszcze tzw zupek słoiczkowych 😄 a nawet tzw krupiczkę dla niemowląt kupowało się w Czecho-słowacji.😄

        W pewnym sensie były to czasy jak mawiał mój Tatuś „siermiężne” co by to
        miało znaczyć, ale ja wolałabym żyć w
        tych miłych dla mnie „siermiężnych” niż
        obecnych ” rozwiniętych zachodnich” które ja nazywam pokręcone i zdegenerowane.
        Na dzień dzisiejszy, żyję w swoim pięknym wewnętrznym świecie, bo już mam ten komfort emerytki, a z tego matrixowego biorę tylko to co współgra
        z odbiorem mojego SERCA.

        Życzę Wam pięknej niedzieli i radosnego, szczęśliwego każdego dnia po Niej tj Niedzieli.🤸⛷️💃🏇🍯🧀🌠

        Jak wytrzymamy do 3 grudnia do godziny 23:35 to Przestrzeń nam poluzuje, wektory się odwrócą, i to Ciemne szatańskie siły będą dostawać kopy w dupy🏃😄 co się im od dawna słusznie należy.

    5. Dziewanno, nie przyjrzałem się tym zdjęciom. Przyzwyczajony do straszenia szczepionkami, pomyślałem, że są w tym właśnie temacie. Nie wiem jak mogłem się tak pomylić. Coś mnie zaślepiło.

      A na pytanie o ślepego na zakręcie, pewnie że bym chciał go przestrzec.

      1. Kiedyś interesowała mnie sztuka, malarstwo, rzeźba. Sporo rysowałem i malowałem. Naturę, modelki, przyrodę, a z czasem obrazy abstrakcyjne. Byłem pacyfistą 🤣 Łucznictwo czy walka wręcz była mi obca, za to miałem kilka pędzli, o różnych wielkościach i rozmiarach 🤣. Jednym z artystów, którego do tej pory lubię jest Edgar Degas.
        Degas miał hopla na punkcie tancerek. Piękne to:

      2. Radku moze bys tak swoje prace udostępnił? Masz kanal wiec w czym problem zrobic filmik ze zdjeciami obrazow ktore malowales?

  5. „A juz myslalam, ze to Anamika”.

    Też myślałem, że to Anamika na tym pierwszym zdjęciu.
    Nie mam pojęcia jak Anamika wygląda, ale tak mi się skojarzyła.

    1. To masz dobre skojarzenie, Radziu. Kocham tańczyć i śpiewać.
      Chodzę po górach i dolinach i śpiewam.
      No i tancze💃

    1. Miłochno 💏 poprostu ciężkie ENERGIE tak Nas dołujące odpadną, a będzie się zadziewć tylko to co indywidualnie będziemy kreować w swoich Sercach.💓

      Przecież każdy z Nas indywidualnie tworzy swoją RZECZYWISTOŚĆ w SWOIM SERCU, tylko tyle, nikt za Nas nic nie zrobi, bo to MY JESTEŚMY ISKRAMI ŹRÓDŁA I KREATORAMI SWOJEGO ŻYCIA ZEWNĘTRZNEGO A KTÓRE JEST ODZWIERCIEDLENIEM WEWNĘTRZNEJ KREACJI.
      Tylko zechciejmy WRESZCIE to Sobie uświadomić.

      1. Myślę, że „słupy” niczego nie zrozumiały – po prostu grają na zwłokę i że celowo nie przyjmowano pacjentów w zeszłym roku, zresztą co się zmieniło w tym? BAGNO – od szpitali z daleka, choć może teraz prawdziwie oddanych lekarzy krzywdzę, ale myślę, że takich jest garstka w morzu potrzeb.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s