391 myśli w temacie “Metody ochrony i trzy dni ciemności

  1. Gdzie ta Dziewanna? Ty dziewczyno piszesz, że gdybyś wiedział, że to taką burzę wywoła, to nie rozpoczynała byś tematu, a ja Ci chciałem jeszcze raz podziękować, bo mnie to było bardzo potrzebne. Mogę udawać spokój ale siebie nie mam już po co oszukiwać i gdy tylko sobie uświadamiam, że gdzieś miałem emocje, znaczy się jest sprawa do załatwienia. Tak łatwo się wybacza a jednak latami nie mogłem tego zrobić.
    Zaprosiłbym Cię na śliwki w podzięce ale już obleciały 🌼
    Jak będziesz kiedyś w pobliżu, tak samo i każda osoba o czystych intencjach może czuć się zaproszona. Cztery ławki w sadzie już są a i jeszcze dach się zmontuje i ścianę, to będzie gdzie usiąść, ognisko rozpalić, ziemniaka upiec a i drzewa się ucieszą, kiedy gość posmakuje i zostawi w ogrodzie dziękuje.

    1. Sławku uwielbiam śliwki a Twoje wpisy są dla mnie bardzo cenne, o żeby tak kiedyś można było wiec tawerniany urzeczywistnić przy świętym ogniu, gdzieś pod gołym niebem w pobliżu zacisznego domostwa…Moglibyśmy potem spać pod gołym niebem albo i rozmawiać do świtu…:)

      1. Jak się tu nagadam, to poza forum będę się tylko uśmiechał i mogę ognia przypilnować, a Wy będziecie rozmawiać do rana.
        Może się i kiedyś spotkamy w takim miejscu, kto wie co przyniesie jutro.
        Widzę zamieszkałe pola i łąki i pustoszejące miasta, więc takich miejsc będzie mnóstwo. Cała Ziemia może się stać hotelem i przyjaznym miejscem sprzyjającym podróżnikom i ludziom dobrej woli, żyjącym w zgodzie z sobą i całą przyrodą. Ach.
        To chyba u Zarębskiego z Cankowem w jednej z hipnoz słyszałem o miejscu pięknym nie podobnym do Ziemii, które jednak okazało się Ziemią i to w niedalekiej przyszłości. Jezus również w jednym z przekazów mówił o tym, że część z nas ujrzy Nową Ziemię.

      2. Mam taką samą wizję. 🙂 A Twoje Słowa zostały okraszone godziną 22.22, S. 🙂

      3. Ziemię uprawia się nie tyle przez nawóz, ale przez Miłość,
        Głęboką Miłość ku Ziemi Ojczystej i Wszystkiemu Temu,
        co Ją Stanowi. Zdrawiam

      4. https://rewasz.pl/piesn-o-ziemi-naszej.html

        Wincenty Pol

        Pieśń o ziemi naszej

        80 stron formatu A5 (15 x 21,5 cm).
        15 ilustracji w tym 8 Juliusza Kossaka. Oprawa twarda. Spółka Wydawnicza w Krakowie, 1896 r. Reprint: Ruthenus, Krosno 2017
        ISBN: 978-83-7530-474-9

        A czy znasz ty, bracie młody,

        Te pokrewne swoje rody?

        Tych Górali i Litwinów,

        I Żmudź świętą i Rusinów.

        A czy znasz ty, bracie młody,

        Twoje ziemie, twoje wody?

        Z czego słyną , kędy giną,

        W jakim kraju i dunaju?

        A czy znasz ty, bracie młody,

        Twojej ziemi bujne płody,

        Twe kurhany i mogiły,

        I twe dzieje, co się śćmiły?

        Wyleć ptakiem z tego gniazda,

        Miłać będzie taka jazda,

        Spojrzeć z góry na twe ziemie,

        I rodzime twoje plemię…

        „Pieśń o ziemi naszej” – lektura obowiązkowa w szkołach powszechnych w latach 20. zeszłego stulecia.

        „Pieśń o ziemi naszej” – poemat drogi każdemu, komu bliska jest Rzeczpospolita Obojga Narodów, komu bliskie są tradycje rycerskie i sarmackie.

        „Paść może i Naród Wielki, zniszczeć nie może, tylko nikczemny!…”

        Stanisław Staszic

      5. Justynko dziękuję 💏 za przypomnienie, recytowałam te cudne słowa na moim ulubionym Kółku recytatorskim w szkole podstawowej.
        Poniżej tylko moje wewnętrzne odczuwanie.

        A czy znasz ty bracie młody,
        jakież kręte i krwawe drogi,
        miały twoje stare Rody.

        Ja odpowiem swoim słowem,
        które moja Dusza mi przypomina,
        i każda inna Dusza Rodu wspomina.

        Choć krwawe i smutne to dzieje,
        ale zapisane w pamięci Duszy RODU,
        każą nam zawsze iść odważnie do przodu.

      6. „Istnieje wiele innych teorii i przesądów na temat tego, co oznacza godzina 22:22, np. w niektórych krajach zauważenie takiej godziny to moment w którym powinniśmy pomyśleć życzenie”.

        Czcibor i Dobromiła, no to swe życzenia już zamanifestowane ujrzeliśmy w nowym świecie.
        Tego właśnie życzę ludziom, wolności a nie uzależnienia od rządu. I taki wolny naród widzę rozsiany, pomiędzy którym chodzą sarenki i się nie boją.

        A tak prywatnie to marzę o domku kopułowym z naturalnych materiałów np z bloczków konopno wapiennych. Podobno mocniejsze to jest kilka razy od betonu. Czyste i zdrowe i w pełni biodegradowalne. Oczywiście od wewnątrz tynk gliniany, regulujący wilgoć, niwelujący zapachy, nie podatny na pleśń i grzyba. Od zewnątrz się zobaczy. Kopuły mogą być obsypane ziemią albo stać na powietrzu. Ściana z takich bloczków izoluje latem od upału sa zimą od mrozu. Na razie takie bloczki są kilka razy droższe od zwykłych materiałów budowlanych, które już skoczyły cenowo o 100% w górę. Podobno inflację robi wpompowanie w gospodarkę pustego pieniądza. A gdyby to robić stale, to może co kilka lat trzeba by wymieniać banknoty, bo jak za komuny, zera by się plątały.

        Wiatr kopuły nie zdmuchnie, dachu nie poderwie. Drzewa zostały by oszczędzone, bo konstrukcje dachowe by odeszły. Widzę wszędzie takie domki kopułowe i stać by było na nie każdego. Tanie i zdrowe budownictwo, piękne i przyjazne otoczeniu, a w razie potrzeby łatwe w rozmontowaniu. A niech ktoś rozbierze i przestawi żelbetonowe konstrukcje.
        Czasem jak jadę z kolegą autem i przelatują nam domy przed oczami, to mówię mu, że są po prostu brzydkie. Przyzwyczailiśmy się do nich, do takich kształtów z rogami, z kątami, ale nie pasuje mi to i nie komponuje się z przyrodą. A ile w tym energii się chowa po kątach.

        Trzeba pomyśleć nad własną produkcją takich bloczków konopnych.

      7. „Ziemię uprawia się nie tyle przez nawóz, ale przez Miłość”

        Dlatego takich rolników nazywam biznesmenami rolnymi, ale kiedyś i oni się przebudzą, może część jeszcze w tych czasach.

        Czasem ktoś mnie pyta, dlaczego się męczę kosą i nie wjadę kosiarką. Bo nie mogę, bo widzę, co kosiarki robią z Życiem w trawie. Tak samo trudno mi używać otwartego ognia. Najpierw robiło się kopki perzu albo traw czy liści, w nie się chowały różne stworzonka, jeże, myszy, jaszczurki itd a człowiek to później podpalał, by mieć z głowy.

        Miałem kolegę który mi tak ciągle doradzał, bo on tak robił. Ja to wolę na kompost albo zostawić niech się ściółka ze skoszonej trawy robi, innym razem pod drzewka albo warzywa podścielę. Trochę więcej pracy, ale i radość przy tym większa. I procentuje taka praca.

        Ten kolega od podpalania żalił mi się, bo mu się dziecko poparzyło. I od razu przypomniało mi się, jak palił kopki naci po ziemniakach, ale nic mu nie powiedziałem. Bo to było za wcześnie wtedy dla niego. Nie czułem, by się odzywać.

        Mnie też się czasem wydaje, że Życie daje popalić, ale gdy zaglądam w to coraz głębiej, nie widzę przypadków i wszystko wskazuje na to, że co innym robimy, co innym życzymy, myślimy, głównie myślimy – tego sami doświadczamy.
        A myśli są kochające albo atakujące. Te atakujące są podstępne i wyglądają jak wilki w owczej skórze.

        Więc jeśli widzę, że forma rozdawnictwa rybek przez rząd uzależnia, to nie mogę tego nikomu życzyć, ale wolności już tak. Wolności, radości, spełnienia 🌻☀️🍀🙂

      8. Sławku, i moim jedynym prywatnym marzeniem jest Domek Kopułowy, nawet na niezbyt dużej ale własnej działce, bylebym mogła tylko uprawiać warzywa i owoce dla potrzebujących.
        Ja narazie robię to co lubię, ale czuję się tylko Isaurą 😄😄 pracując na nie swoim kawałku ziemi.
        Nieładnie zabrzmi, ale czasem zazdroszczę i złoszczę się na tych co mają ziemię i możliwości, ale nic nie uprawiają, mam nadzieję, że wrócą, wrócą Stare prawa natury….✌️✌️🌍🌎🌏🐀🐤🦃🐂🐈🐕🐏🐇🐴🐋🦅

      9. 🌻 🌼 🌷 🌹 🌺 🍀 🍁
        Aniu , Sławku ❤ 💗 💛 💚 💙 💜
        🌻 🌼 🌷 🌹 🌺 🍀 🍁

  2. Ile ludzi, tyle dróg a każda inna, niepowtarzalna, bezcenna i dobra.
    To ja miałem klapki na oczach i chciałem drogi innych osób równać do swojej.
    Brrrrr koszmar jakiś. Dobrze jest się z niego obudzić

  3. „Mam Siostrę w Anglii, która mnie zaprasza, dotąd odmawiałem, ale już mam dość. Po półtora roku zmasowanej okupacji po prostu już wysiadam.
    To nie jest kRaj dla WWO”.

    A nie myślałeś TAWie o Rosji? Wiesz, długonogie i długowłose Rosjanki mogą wprowadzić kolorytu do matrixa i rozjebać system 😀

  4. Sławku, nie wiem co powiedzieć, widocznie tak miało być 😄

    Pieczonego ziemniaka i serdecznej rozmowy nigdy sobie nie odmówię 👍😄

    Wszystkiego Dobrego 🙂

  5. „Zanim zacząłem się uniezależniać od systemu, od „dupy i pieniądza”, które ponoć rządzą światem (nieświadomym)”

    W tym akurat się zgadzamy, Sławku Drogi. Też tak uważam, że to chodzi o świat nieświadomy.

    1. Ten inny kanał to kanał Michała Żulikowskiego – wtedy pani Dorota uczestniczyła w rozmowach z „Istotą”, nie wiem czy miała osobne sesje bez Istoty ale z jakichś przyczyn zerwała współprace z Michałem…

      1. Odsłuchałam o kształcie i wielkości Ziemi, czyli kolejne potwierdzenie, że żyjemy w kraterze jak i na większej Ziemi, potwierdzenie, że Ziemia jest Istotą żywą i potwierdzenie, że żyjemy pod kopułą. Na tych kanałach rosyjskich na które ostatnio zaglądam wszyscy przebudzeni są przekonani, że żyjemy pod kopułą.

      2. „zerwała współpracę”
        W jednym z nagrań na kanale Wglądy Duchowe mówi oględnie dlaczego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s