123 myśli w temacie “Jasna wizja na jesień 2021

  1. „To kobieta tworzy mężczyznę”.
    ~ Monika Rajska

    To RACZEJ oczywiste. Kobieta stwarza, rodzi i kobietę i mężczyznę. Nie wiem, czy można poza tzw. ustrojowo… Nawet inVitro czy klonowanie też musi się skończyć porodem, RACZEJ

    1. Zaobserwowałem raczej niszczenie samooceny przez kobiety swoich partnerów, ale to chyba przez kodowanie telewizorem, bo każda namiętnie ogląda, oczywiście to działa i w drugą stronę.

      1. Kobieta „tworzy” mężczyznę w szerokim sensie tego słowa. Tworzy miłością albo: mniej lub bardziej podświadomą nienawiścią.

        To, jaki jest mężczyzna, zależy od Kobiety (niestety 😉), tylko większość Kobiet o tym nie wie.

        Bardzo wielopoziomowy i budzący wiele emocji temat. Kiedyś weźmiemy go na głębszy warsztat.

      2. Słowianin, w naszym domu to mąż ogląda tv, a ja internet. To prawda, że kobieta tworzy mężczyznę. Ale .. czasami „rynce opadają”.
        Tyle filmów, opinii, myśli, podsuwam, a on i tak wierzy bardziej ścierwomediom.

      3. Jeśli mężczyzna czuje miłość Kobiety, w końcu wyjdzie na prostą 😉

        (Ale każdy ma własne tempo; nie da się w sposób sztuczny przyspieszyć dojrzałości owocu, bo będzie niesmaczny) 😉

      4. Taw, gdyby tylko wszystkie kobiety o tym wiedziały, że są PIĘKNYMI ISTOTAMI STWORZONYMI DO MIŁOŚCI, byłoby pięknie.

      5. Czerwone Spódnice mają moc stopniowego wybudzania Śpiącej Królewny, czyli odprogramowania umysłu zbiorowego polskich Kobiet z narzuconych im obcych programów.

        A wybudzona Królewna wybudzi Króla.

        Wir Czerwonych Spódnic już powoli zaczyna wybudzać kRaj 🔆

        💃💃🔥💃💃

      6. No to Maryna wszystko w twoich rękach, myślę, że i twój owoc dojrzeje, jak to powiedział Taw 🙏😆.

      7. „To kobieta tworzy mężczyznę”.
        ~ Monika Rajska

        Aby kobieta mogła tworzyć mężczyznę, musi wpierw sama nią się stać.
        W przeciwnym razie owocem jej niedojrzałej kobiecości (braku równowagi pierwiastka męskiego i żeńskiego) będzie zniewieściały przydupas albo tyran.

        Do mnie przemawia raczej relacja damsko męska, w której proces kształtowania siebie jest wzajemny.

        Obecnie spotyka się trendy większej celebracji kobiety niż mężczyzny. Wydają mi się one eksponowaną (czasem nadmiernie) przeciwwagą dla schodzącego z piedestału patriarchatu.
        To poniekąd naturalny proces, w którym nieme przez wieki kobiety odzyskują głos.
        Oby ekstremalnie wychylona w swej amplitudzie sinusoida patriarchalna nie wychylała się do podobnego przeciwnego ekstremum matriarchatu.

        I patriarchat i matriarchat są destrukcją z góry skazaną na porażkę.
        Jedynie zrównoważona emanacja i wzajemny przepływ energii między potencjałami męskim i żeńskim jest twórczym impulsem wznoszącym każdy z tych potencjałów.

        Miłego!

      8. Wahadło nim się ustabilizuje, musi się pierwej odmachnąć 😉

        Teraz jest moment przełomowy w tym sensie, że mężczyźni ewolucyjnie zabrnęli w ślepy zaułek i planety nie wyzwolą. Zrobią to Kobiety (sobie znanymi sposobami 😉, bo mężczyźni nie znają tych sposobów. Stąd ewolucyjne „trendy większej celebracji kobiety niż mężczyzny”).

      9. Jednoherzowa (1 Hz) energia żeńska (Czarna Macierz, Czarna Madonna) jest kanwą, osnową Wszechbytu, Pierwotną/Macierzystą Pulsacją Tworzenia dalszego istnienia 🔆

        (Polscy Słowianie na Jasnej Górze Mocy podświadomie czczą właśnie tę energię Prapoczątku).

      10. „Do mnie przemawia raczej relacja damsko męska, w której proces kształtowania siebie jest wzajemny.”

        Każda Dusza stworzona na podobieństwo Stwórcy jest pełnią, nic jej nie brakuje. Może sama pogrążyć się w ciemność i sama z niej wyjść, bo nigdy nie została od Źródła oddzielona.

        Czy to facet czy kobieta, jeśli nie ma miłości do siebie i oczekuje jej od kogoś, to i będzie podatny/a na uczucia drugiej osoby, która będzie go windowała raz w górę, raz w dół.

  2. Odnoszę sie zamieszczonego przez TAWa zdjęcia ze ślimakiem.
    Ja natomiast widziałam ostatnio w ogródku winniczka. Pierwszy raz, odkąd tu mieszkamy, bo zazwyczaj mamy ślimaki bez muszli. W lesie widzieliśmy małego czarno-szarego węża. Sprawdziłam potem w necie. To był watersnake z rodziny zaskrońców. Na poręczy ogrodowego krzesła przysiadła cykada i siedziała tak dobrych kilka minut. Została uroczyście obfotografowana.

      1. Jeśli lubicie fotografować robaczki, a nie macie „specsprzętu”, to polecam nakładki na telefon, czyli soczewki powiększające.
        Koszt od 20 do 40 zł.
        Zdjęcia wychodzą ładne, pod warunkiem, że nie wieje 😄

      2. TAWie, na moje amatorskie oko, masz oko 👍
        Insta czeka 😄

        Ja nie mam fb, konta w banku, ale insta mam. Zalety:
        – możemy widnieć pod pseudonimem
        – nie trzeba się spowiadać przy rejestracji
        – dostęp do pięknych fotografii, ciekawych informacji.

        Coraz więcej pojawia się profili o tematyce słowiańskiej.

    1. Rozumiem.

      Dla mnie sztuka nie potrzebuje dyplomów i super sprzętu. Przykład – Nikifor.
      Można być nieprofesjonalnym i przy tym niepowtarzalnym.

      Foto z głównej jest świetne, można je czytać na wiele sposobów. I wcale nie przeszkadza mi w odbiorze, że jest „smartfonowe”.

      PS Fotografowie mówią, że bardzo dobre zdjęcie można zrobić nawet kalkulatorem 😉

      PPS Polecam łatwy w obsłudze, darmowy program do obróbki zdjęć Adobe Photoshop Lightroom.

      I już zamykam jadaczkę😋😄

    2. Ja jak byłem na Mazurach w lipcu, to ważka usiadła mi na ręce i siedziała sobie dobrych kilka minut, aż odleciała w końcu. Ja się starałem jak najmniej ruszać, będąc ciekaw, jak długo będzie siedzieć.

      1. Na szybko.
        Ważka – symbol nieskończoności, odnowy, aktywności. … Najczęściej kojarzymy ważkę jako symbol nieśmiertelności, odnowy po złych czasach, oznacza ona szybkość i aktywność.

      2. Ja ostatnio pływałam sobie łodzią po Narwi i tam jakaś szalona ważka doprowadziła do czołowego zderzenia.
        Już z daleka widziałam, że wali centralnie na mnie.
        Takiego buziaka mi dała, że aż zabolało🤪
        Jak nic niewidoma chyba była 🤣
        Albo to jakiś znak był 🤨

      3. Teraz są wojskowe lub kosmiczne drony w kształcie różnych dziwnych owadów. Mnie raz zamurowało, gdy podleciał do mnie pionowy (!) „owad”, zatrzymał się tuż przede mną, przeskanował mi trzecie oko i odleciał. Cuda niewidy.

      4. Na Narwi to chyba tylko z krążownika Enterprise mogli by takiego drona za mną puścić😁

    1. Dziewczyny to o Was.
      Co się z Wami dzieje jak zało…życie…czerwoną spódnice…sukienkę..

      ”5. Mężowi bardzo podobam się w sukienkach i o ile dawniej musiałam długo prosić o nowy sweter, to dziś on nieustannie pyta: „nie kupić ci jeszcze jednej sukienki? A może potrzebujesz nowy naszyjnik?”

      6. Mamy o wiele mniej sprzeczek, a kłótnie bywają o wiele lżejsze i szybciej mijają. Teraz o wiele łatwiej jest mi płakać podczas kłótni, a nie krzyczeć, tak jak dawniej. Pojednanie też przychodzi znacznie szybciej niż wcześniej”.

      Ściąga z..

      https://indianchinook.wordpress.com/2015/12/31/rok-bez-spodni-rok-cudow-i-nowych-przygod/

      1. Justyna, wiem, że to nie do mnie 😁, ale to powinno wisieć już nad kołyską i ja jak będę miał córkę, to postaram się wpoić tę wedę od małego.

      2. Ja chodzę w długich sukniach i spodnicach, kilkumetrowych, od 2.5 m do 9 m. Noszę też spodnie typu salwar, też szerokie raczej, od 2,5 do 6 lub 7 metrów. Chodzę też w sari, tylko 5,5 metrowych. Na południu Indii mają 9 metrowe. Takich długich nie chce mi się drapować.
        Nigdy nie nosiłam spodni.

      3. Spodnie generalnie są nienaturalne – nawet dla mężczyzn. Kto czuje energie, wie, o co chodzi. W spisku spodniowym chodziło dosłownie i metaforycznie o wzięcie ludzkości „za jaja”.

        Spodnie w wersji obecnej są stosunkowo młodym wynalazkiem.

      4. Tawie sprobuj bez spodni i reszty przejsc przez krzaki i pokrzywy. Zrozumiesz, po co je wymyslono 😉.. Gdy ubieram spodenki i wchodze w maliny, to zaraz mi sie to przypomina.
        Panowie na Nowej Gwinei nawet nosza pewne oslonki na pewne miejsca, bynajmniej nie ze wstydu.

      5. Myślę sobie, że spodnie zostały wynalezione odkąd człowiek zaczął dosiadać konia🤣

      6. Na przykład Kozacy nawet w wersji konnej nigdy nie mieli opiętego krocza. To samo dotyczyło i naszych strojów sprzed nieszczęsnej „reformy francuskiej”. Chodzi o swobodny przepływ energii. Obecnie nie dość, że jesteśmy niemiłosiernie opięci, to w dodatku najczęściej chińskim plastikiem, co nie sprzyja swobodnemu przepływowi energii po torusie naszego biopola.

      7. Ok, ale na oklep jajami nie stukano w grzbiet koński, zawsze to jakiejś „majtusie” być musiały, przeca by sie boraństwa obtarły… 😁

      8. E tam !
        Spodnie są fajne, dobrze się w nich chodzi.
        Tylko trzeba kupować luźne, a nie takie „na wcisk”.

        Teraz siedzę sobie w domku, mam na sobie bawełniane spodnie od dresów, tzw. „bajowe”, jeśli jeszcze ktoś pamięta, co to jest.

        Jest mi wygodnie, mięciutko, cieplutko.

        Pozdrawiam !

      9. Iw! 🤣🤣🤣🤣🤣🤣
        Ja tam zawsze mowie, ze przewiew najważniejszy. 😂😛

    1. Cała przyjemność po mojej i Tawerny stronie.

      W czasach chaosu i fake newsów Wasza działalność jest na wagę złota.

      (Przepraszam, że dopiero dziś zatwierdzam komentarz, ale system skierował go do spamu – i właśnie wyłowiłem. Przypadek? Nie sądzę).

      Zdrawiam Ciebie, Alex, i Dorotę.

      ~ TAW 👣

      1. Mam taką nadzieję Taw Nostradamus mówił też, że będziemy poić konie w Wiśle razem z Arabami ja osobiście znam wielu Afgańczyków bardzo życzliwi ludzie.

      2. (To nie są przypadkowe istoty, które tu trafiają).
        Mogłabyś sprecyzować trochę Taw.

      3. Wzrosnie ilość R1a1 w Europie 🙂

        Kiedys widzialam siebie z dziecinstwa na zdjeciu z Afganistanu z podpisem „dziewczynka z plemienia Pasztunow” 😃. Oczywiscie to nie bylam ja tylko moja kopia. Bylam zaskoczona ze wygladaja jak my, oczywiscie nie wszyscy.
        A tak na marginesie Afganistan ma tyle ludnosci co Polska. I kazdy przyjmowany di Europy powinien podpisywac deklaracje ze bedzie szanowal nasza kulture. Ci ktorym sie to nie podoba powinni byc odsylani do krajow gdzie panuje szariat. Po co wzniecac konflikty. Niech kazdy zyje w kulturze ktora wyznaje.

      4. Nie ma wojen religijnych tylko genetyczne. Jak patrze na twarze wielu Afganczykow widac w nich genetyke Aryjska . Polska nie jest ich celem i miejscem do zycia ..pojda dalej do cioci Angeli lub do skandynawi. Wojna z teroryzmem muzulmanskim azjatyckim sie skonczyla gdyz zaistnial teroryzm covidowy a terorystami zorbili sie antycovidowcy dlatego wojna na wschodzie sie zostala zakonczona.

      5. Tak zgadzam sie niektórzy pasztuni mają tak niebieskie oczy jak kryształy ale czy to oni przybędą do Europy wątpię

      6. „I kazdy przyjmowany do Europy powinien podpisywac deklaracje, ze bedzie szanowal nasza kulture”.

        Oczywiście na granicy obowiązkowy test na Słowianina:
        100 gram bimbru pod schabowego z ogórkiem kwaszonym
        i dopiero możesz miedzę przekroczyć kolego.

        XD

      7. Po 1979 roku, czyli w czasie wojny domowej i radzieckiej interwencji w Afganistanie, w Polsce było dużo Afgańczyków.
        W Warszawie byli bardzo widoczni.
        Pamiętam, bo mieszkali w kamienicy naprzeciwko.
        A jeszcze bardziej wryło mi się w pamięć to, że jeden dziarski Afgańczyk zmajstrował dziecko starszej siostrze mojej koleżanki mieszkającej w tejże kamienicy 😜

      8. A widzieliscie tego zastepce prezydenta? On bardziej przypomina Polaka niz caly polski establiszment rzadzacy tym krajem.

      1. Struktura etniczna (2016) Afganistanu

        Pasztunowie – 39,8%
        Tadżycy – 24,2%
        Uzbecy – 9,1%
        Hazarowie – 8,6%
        Turkmeni – 5,0%
        Aimakowie – 5,0%
        Persowie – 1,7%
        Beludżowie – 1,2%
        pozostali – 5,4% (w tym: Brahui, Pashayi, Kurdowie)

      2. Hazarowie to ponad 3 miliony. Wyglada na to ze na zlecenie Izraela PiS ich zwozi do Polski samolotami jak opetany. A teatrzyk na granicy to pokazowka bo tam chca wjechac zapewne aryjscy Afgani, ktorych beda blokowali.
        Patrzcie nawet Konfederacja udaje ze nie widzi inwazji lotniskami i odwraca uwage Polakow od prawdziwego importu powietrznego!!

  3. „Duchowy proces z Afgańczykami wyjdzie wszystkim na dobre, bo wszyscy rozpoczną teraz badania nad wspólnymi korzeniami Ariów…”

    Nie przykładałbym do tych korzeni wielkiego znaczenia.

    Wygląd niektórych z nich może świadczyć rzeczywiście o ich aryjskim pochodzeniu.

    I tylko tyle.

    Dalej to zostali opętani przez religię i dziką, superpatriarchalną wręcz tradycję.To zabiło ich człowieczeństwo.
    Raczej nieodwracalnie.
    Dlatego nie wpuszczać ani jednego.
    Teraz uciekają, ale jak staną w Europie, to zaczną odtwarzać u nas swoje islamskie piekło.
    Inaczej żyć nie potrafią.

    Może jest wśród nich jakiś niewielki procent względnie normalnych.
    Ale sądząc po tym, co się teraz tam dzieje, mają niewiele albo i nic zgoła do powiedzenia.

      1. „Cel jest tylko jeden: chcą wystraszyć Polaków.”,.

        Niemców też. W prasie widziałam dużo informacji i zdjęć w mającym siać przerażenie, tonie.
        Od razu przypominały mi się fake newsy z roku 2015 kiedy Niemcy zalała fala uchodźców.

      2. Czytałam komentarze tego chłopaka, który miał wywiad z Hanna Kazahari i z ich rozmowy wynika że Afgańczycy odzyskali swoje państwo. Piszą, że to nie są źli ludzie, cieszą się, że pogonili amerykanów ze swojej ziemi i być może właśnie ci radykalni islamiści, ci źli teraz uciekają do Europy, bo tam by życia nie mieli. Hm może się mylę, ale tam tak się kilkanaście osób wypowiada. Można sobie wejść na profil, jeśli ktoś ma fb Ra Vandal Velmagik. Pozdrawiam

      3. Moje osobiste zdanie i przekonanie na tematy nurtujące Nas ludzi w dzisiejszym czasie jest takie, że tylko indywidualna KONTROLA MYŚLI, EMOCJI i NASZEGO DZIAŁANIA daje nam MOC naszego przebudzenia i przejęcia kontroli nad tym co chcemy stworzyć, wykreować.

        Ludziom zaprogramowano, że do życia w radości musi być jakiś powód, a powody są ulotne i krótkie.
        Pojęcie promieniującej radości jako stałej jest trochę trudne do wyobrażenia, zwłaszcza gdy mamy tak wiele do „martwienia się”.🤣😟

        Martwienie się jest wibracją poczucia bezsilności. 😟
        Martwienie się jest nawykiem, który jest zaprogramowany w każdym ziemskim człowieku od urodzenia.
        Niestety, kiedy się martwimy, nie mamy kontaktu ze swoją mocą boskiego stwórcy swojego życia.

        Nasze zmartwienia łączą Nas z siecią masowej świadomości, która jest kontrolowana przez masmendia, sprzedajnych rządzących którzy kontynuują karmienie Nas ciągłym strachem, jest to szczególnie prawdziwe, widoczne i odczuwalne w obecnym czasie, kiedy ciemnym siłom pali się już pod ogonem i stopami🤣

        Kiedy jesteśmy w stanie zmartwienia, nie znajdujemy się w swojej BOSKIEJ MOCY i dlatego łatwo jest nami manipulować i kontrolować.
        Te wibracje zmartwienia są niską, gęstą częstotliwością, energią, która przez cały czas przepływa i zaniża NASZĄ BOSKĄ MOC KREOWANIA ŻYCIA TAKIEGO JAKIE MAMY W NASZYCH ŹRÓDLAYCH SERCACH.

      1. Taw ludzie się boją, bo wiedzą, jak się bawią muzułmanie ręką noga mózg na ścianie, a jeszcze ta medialna nagonka na terroryzm trzeba by się zastanowić jak im pomóc na miejscu i jaka jest prawda co tam się dzieje i czego oni oczekują jakiego rodzaju pomocy

      2. Ja też się nie boje, bo Polska będzie tylko poczekalnią w drodze na zachód, w tym zamieszaniu skorzystają Chiny już są przymiarki do wydobycia minerałów, a cel militarny osiągnięty, już w tv grodzimy granicę z Białorusią.

      3. Teraz sama przestrzeń każdy kolejny projekt matrixa i tak będzie wektorować na korzyść Wielkiej Zmiany.

        Choć nie mam TV i nie śledzę tego tematu w necie, to już po samych Waszych komentarzach wyczuwam, że temat jest bardzo drażliwy. Możecie spokojnie wpisywać tu swoje obawy – zrobimy małą narodową sesję psychoterapeutyczną 🤣

      4. Samym plusem jest już to, że tony heroiny przestaną płynąć z Afganistanu, a może teraz będzie tam lepiej i nikt nie planuje nawet zamienić nam bigosu na kebaba 😆.

      5. @Słowianin
        Nic się nie zmieni z tą heroiną. Uprawa maku i produkcja hery/opium trwa tam pewnie z 5000 lat. Zmienią się tylko mafie, które będą czerpać z niej zysk.

      6. Kiedy wiem że ktoś ma nie uczciwe zamiary, to go do domu nie wpuszczam i wcale lęku w sobie mieć nie muszę.

        Ale niech to nie zabrzmi tak, jakbym podejrzewał Afgańczyków o nieuczciwe zamiary. Nie podejrzewam. Ale też nie daję ręki.

        Też mam w tym pokój ale wiem, że coś tu śmierdzi. Nie wiem jeszcze co ale media prawdy nie mówią i w tym temacie też prawdy nie czuję. Propaganda. Chcą nam sprzedać jakaś swoją wersję a jaką, to się okaże.

        Może chodzi o Białoruś, o Rosję?
        Tak jak było to z tą białoruską sportmenką za którą tak się wspaniałomyślnie polski rząd wstawił. Swoich gnoją a po much tak dbają, myślałby kto. Była okazja oczernić Łukaszenkę więc to im było na rękę i teraz może być podobnie.

      7. „Jam zwyciężył świat 🌷
        JAM”

        Nabieram pewności, że JAM może zwyciężyć i roundap i szczepionki.
        Jeśli będę się przy tym denerwował to mogą zaszkodzić ale jeśli użyję ich i coś sobie wybaczę i po tym pozostanie czysty pokój, miłość jako nie zakłócone Jestestwo JAM, to nic nie będzie od tego silniejsze.

      8. By powiedzieć że JAM zwyciężył świat, trzeba najpierw pokonać tzw śmierć.
        I może dlatego ktoś dał się ukrzyżować.

      9. „Zburzcie tą świątynię a ja w trzy dni ją odbuduję”
        Po trzech dniach staje przed ludźmi i mówi: oto żyję, śmierci nie ma.
        Co za wspaniała lekcja, niesamowita.
        Zburzcie świątynię, publicznie, znęcajcie sią nad nią, tak by nikt nie miał wątpliwości, że została zburzona. Odczekajmy jeszcze kilka dni, by nikt nie mówił o śmierci klinicznej.

        Wiem że żyje, bo słyszałem jego głos, chociaż go nie widziałem.

      10. TAWie, przemawiasz jak papież.😂 Ja sie nie lękam (przynajmniej na tym etapie). Załuje natomiast, ze nie mam domu wolnostojącego i przyzwoitej wielkości kawałka ziemi. Mam mnóstwo pomysłów. Tyle bym mogła zrobić!
        Z drugiej strony…… Pomysły, to tez wizualizacja. Moze kiedyś cos z tego wyjdzie.

      11. U mnie temat uchodźców też nie wywołał strachu.

        Naszła mnie myśl, że te ich migracje naprawdę mogą okazać się korzystne.
        Skoro Polska nie jest dla nich obecnie atrakcyjna, i będą kierować się w stronę bogatszych państw, gdzie wiedzie prym kowidoza, to znaczyłoby, w dużym uproszczeniu, że będą zajmować miejsce tych, którzy odejdą po szczepionkach.

        Jeśli faktycznie by się tak stało, wyobraźcie sobie, jak moglibyśmy współtworzyć nowy Świat.

        Nie wiem, czy ci, co pociągają za sznurki wzięli to pod uwagę 😄

  4. blurppp.com
    Legendarne zdjęcia – Steve McCurry „Afgańska dziewczynka”
    czyli zielone oczy
    ”Portret dziewczynki o oczach jak ocean pełnych strachu i cierpienia.
    O oczach pokazujących cała rozpacz wojny.
    Zdjęcie trafiło na okładkę National Geographic w czerwcu 2005 roku.
    Właściwie w dniu publikacji stało się ikoną.
    Wielu nazywało go Moną Lisa XX wieku.
    Świat w zielonych oczach zobaczył ponownie tragedię Afganistanu.”

    https://blurppp.com/blog/legendarne-zdjecia-steve-mccurry-afganska-dziewczynka-czyli-zielone-oczy/

    1. Na tych 2 zdjeciach sa inne kobiety. Znam perypetie poszukiwan tej dziewczynki. Kilka osob sie podszywalo bo rodziny liczyly na kase. Dziewczynka ma inny nos i oczy. Kolor nie zmienia sie przez cale zycie. Moj ojciec mial tak zielone jak ta dziewczynka a ja juz np nie. (No chyba ze pierwsze zdjecie bylo kiedys retuszowane by osiagnac pozadany efekt wizualny).

      1. Z tymi oczami to ciekawe, ja za dziecka miałam piwne tęczówki, w tej chwili mam zielone – czyli po 50 latach. Mama moja miała oczy piwne, a ojciec błękitne wręcz, jak wszyscy w jego rodzinie – po mieczu i kądzieli – w tym włosy – przewaga szatynów, ale i blondyni. U mojej mamy za dziecka blondyni, z wiekiem szatyni. Ja byłam ciemną szatynką od urodzenia, bo teraz jestem białą szatynką🤣👩‍🦳. Moja siostra zaś jasną ze słonecznymi refleksami we włosach – oczy piwne. Dwoje z moich wnusiąt to blond kochane Istoty z niebieskimi oczami, Najstarszy – Trzeci wnusio to szatyn, też niebieskooki…

  5. Ad Słowianin na uchodźstwie,

    „Samym plusem jest już to, że tony heroiny przestaną płynąć z Afganistanu”

    A to , to dopiero czas pokarze.

    Teraz jak hamerykany odeszły, taliby dobiorą się do bogactw naturalnych. których tam jest bez liku. Zaczną od litu.
    Chińczycy już sa zainteresowani ( pewnie zgodnie z umową z USA teren przejmą do eksploatacji Chiny).
    Być może to sposób na amerykańskie gigantyczne zadłużenie wobec Chin. Zostawili im Afganistan.

    Ta piękna, afgańska ziemia jest bogata w zasoby a góry kryją wiele tajemnic z bardzo odległej przeszłości.

    1. Czy przez Afganistan nie przechodzi czasami jakis rot-szyldowy rurociąg? O ile dobrze pamietam tam sa tez kopalnie diamentow.

      1. Tym samym problemem jest nasza Lechia, jesteśmy najbogatszym krajem w Europie – jeśli chodzi o zasoby…

      2. Zapomnijcie o „zasobach”. Nie zostaną nigdy wydobyte.

        Pitolenie o „zasobach” to myślenie w gadzim paradygmacie łupieżcy.

        Nie ma żadnych „zasobów”, to jest przenajświętsze ciało Matki Ziemi – istoty żywej, świadomej i samoświadomej.

      3. i tutaj dochodzimy do blue beam/HAARP, co zbadali, ile Afganistan ma złóż i co posiada – jak Polska!

    2. Adrem głównym problemem tej pięknej krainy jest jej bogactwo. Podejrzewam, że Chińczycy już tam sam.

    3. A może ci tzw. „Taliby” z Afganistanu są tacy jak nasi partyzanci za okupacji? Massmedia kłamią, pokazują na to, co chcą, żebyśmy widzieli. Ja sobie pomyślałam, gdy słyszałam, że „talibowie” będą zabijać współpracowników NATO… a co robili nasi ze zdrajcami ojczyzny, współpracujących z okupantami??

      1. „A może ci tzw. „Taliby” z Afganistanu są tacy jak nasi partyzanci za okupacji?”

        Nie wiem czy Taliby ale ludzie broniący się przez najeźdźcami zostali nazwani terrorystami. Najpierw wymyślono terrorystów, później zaatakowano kraj i następnie broniących swego domu określono terrorystami. Mówił o tym nie jeden nawrócony żołnierz, który zmienił stronę i zaczął pomagać już bez munduru miejscowym.

        Wygodne określenie dla czyniących niegodziwość, określić terrorystami broniących swoich praw. Nie chcących dostosować się do chorych wymysłów obłąkańczym głów plandemonicznych przecież też zaczyna się już nazywać terrorystami.

        Kolejny przykład odwrócenia. Terroryści napadają i tłumaczy się to obroną demokracji a obrońców swych domostw nazywa terrorystami.
        Dawniej mówiło się „nie odwracaj kota ogonem”

      2. Od kiedyś tam twierdzę, że pewien hamerykansky kraj to największy terrorysta na tym świecie.
        Słyszałem z różnych źródeł i kto wie czy kiedyś tak nie będzie, że „siądą sobie na dupie” kiedy reszta świata pokaże im, gdzie ich miejsce.

    1. Ad eliksiow, skoro tyle ludzi się boi, to jakim „cudem” mają zostac podniesione wibracje i zatrzymane eliksiryzacje?!

      A poza tym jak wy „czujecie” ten FAKT, że UE zakupila tyle eliksirow, że starczy na ponad 8 porcji na łebka?

      Ja wierzę, że pozytywne myśli, wizualizacje itp pomagaja, ale jak to sie ma do w/w faktów? Myslicie ze góra odpusci taką kase i takie ilosci koktajli?

      1. Kto się boi, ten się boi. A kto nie, to nie.
        Gnojarze sa juz na końcowym biegu.
        Sami piszą w reklamach o ostatnim etapie. Chcą jednak naszkodzic, ile wlezie i ile się da.

      2. Aa jest też wielu ludzi, którzy się nie boją coraz więcej.
        Szczepionki 8 porcji na łebka kupione, czyli najważniejsze, że zapłacone, a czy użyją się okaże
        Myślę, że góra nie odpuści najważniejsze to mieć wyjeba… w to, moi znajomi poszczepieni albo zakupili certyfikat, a ja nadal mam w to wyjeban… i niech kupują po 20 dawek

      3. Codziennie 3 razy powtarzam: JA JESTEM TU I TERAZ – NEUTRALIZUJĘ WSZYSTKIE SZCZEPIONKI SKIEROWANE PRZECIW ISTOTOM ŻYWYM! Po 3 razie mówię – AKCEPTUJĘ!

    2. Potwierdzam komentarz Slowianina na uchodźstwie, że kto się naprawde szczypnął GMO to to zrobil, ale wiem od znajomych, że są tez i Ci, którzy ten matriksowy elixirowy proceder ominęli. Zresztą Monika Rajska wspominala w jednym z nagrań, ale nie pamiętam w którym, że tak naprawde nie jest duzo zapreparowanych Polaków. Zdrawiam

  6. Wglądy Duchowe
    Ćwiczenie wyostrzające zmysły

    „Rozpoczynamy kolejny cykl pracy z energiami do samodzielnego działania.
    Poniższe ćwiczenie jest z zakresu podstawowych wyostrzających zmysły.
    Skupcie się na swoich dłoniach. Skierujcie swoją własną energię do nich. Koncentrujcie tą energię w postaci kulki ograniczonej dłoniami. Utrzymujcie tę kulkę tak długo jak to możliwe. Na koniec należy wchłonąć energię z kulki z powrotem do swojego ciała.”

    1. Kalino, ja kilka dni temu miałam coś innego z dłońmi. Potarłam je o siebie i poczułam ogromną energię w nich. To nie były elektryczne iskry, jak się czasami zdarza przy potarciu czegoś, ale uczucie mocy i mrowienie w dłoniach. Przyłożyłam dłonie do nóg i poczułam tę energię przechodzącą z dłoni do nóg. To było niesamowite.

      1. TAWie, żeby to było takie proste… Trzeba by było się gdzieś nauczyć, jak te energie wykorzystać we właściwy sposób. Ale to mi się zdarzyło raz w życiu, choć moje dzieci mówiły, że gdy przykładałam im ręce, gdy ich coś bolało, ból mijał.

      2. Muszę poszukać. Może rzeczywiście coś z tego by wyszło. Dzięki za nakierowanie.

      3. „Kalino, ja kilka dni temu miałam coś innego z dłońmi. Potarłam je o siebie i poczułam ogromną energię w nich. To nie były elektryczne iskry, jak się czasami zdarza przy potarciu czegoś, ale uczucie mocy i mrowienie w dłoniach.”

        Lata temu, zanim zacząłem wchodzić na polskie strony „alternatywne”, znalazłem filmik gdzie właśnie w ten sposób uczono jak nauczyć się czuć energie, itp. Ponoć można kulę światła zrobić, ale mnie to jakoś nie wychodzi. 😛 Transmutuję u siebie energię w Żywioły, a i przy kreacji, manifestacji, i w zasadzie wszystkim innym używam rąk. Manipulacja energią bardzo łatwo mi przychodzi poprzez dłonie, szczególnie prawą. Lewą zauważyłem, że mogę pobierać z przestrzeni. Kiedyś poprosiłem Sosny po ścince o resztki ich energii i właśnie lewą mi naturalnie wpływała. Co chciały to dały, ale nie więcej. Teraz w tej pełni było dużo mocy, ale generalnie perspektywy u mnie liche. =_= Kiedyś jeszcze manifestowałem sobie przykładając dłonie do ust i wypowiadałem życzenie, tak z serca, używając energii, nie wiem jak to wam określić i potem puszczałem w przestrzeń.

        Mawiają, że aby lekarz mógł leczyć, sam musi się najpierw uleczyć. Dlatego ja się w leczenie nie bawię, ale matka zawsze chwaliła moje „masaże” po plecach, po kręgosłupie, siostra do pewnego stopnia też.

        Rękoma można mnóstwo rzeczy robić Ulu, naprawdę.

      1. To nie oko, a tęcza przypadkowo się „wślizgła”. Oko mam na WordPress, a Tęczę (trochę biedną, ale jednak) na googlach, przy puszczaniu komentarza nie zwróciłam uwagi, że się z googlami zamiast wordpressem zalogowałam tutaj… a nie chciałabym, żeby mnie ktoś posądził o podwójne życie (ha, ha, ha) dlatego napisałam wyjaśnienie. A 🙌 się zainteresuję. Może coś z tego wyjdzie. Wodę z witkami znajdywałam… kiedyś. 😉

  7. Czy wolni Lechici nie powinni odwoływać się do swoich tradycji RODOWych, które wywodzą się z wolnej prastarej Ojczyzny, a nie są osadzone w watykańskich, czarnogłowych strukturach? Jak nie Rota, to Bogurodzica, a ta ostatnia nie ma nawet źródeł lechickich, jak wykazuje Artur Lalak. I jeszcze jedno, co mi zgrzyta: dobrze, Grunwald – niech będzie, ale nawoływanie znów do daniny z krwi? Panie Olszański nie tędy droga, już nie!

    .https://www.youtube.com/watch?v=dXE__owMfrk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s