280 myśli w temacie “A wiecie, dlaczego Polacy mają, jak mają?

  1. Przeżywasz jakiś swój wew. bunt. (?) Coś w Tobie pękło, pęka (!) Może przekształcasz ,transformujesz swój blog w coś zupełnie innego. (?) Lub może chcesz go zamknąć, i uwonić się…
    (z obserwacji wiem, że stać Ciebie na takie działania. Na każde z nich)

  2. Także czasami zastanawia mnie – Dlaczego Polacy mają tak źle?
    Przychodzi mi tylko jedna odpowiedź, wciąż ta sama, zwasze ta sama. To samo co z Tybetańczykami…
    Ale, o tak złego zrobili Tybetańczycy, choćby w dalszej prehistorii, , że spotkało ich to co spotkało od Chininy?
    Nas od Germany
    Może Lehici zrobili im coś na tych terenach ze 2-3 tysiące laty Temu? Coś strasznego? Mieli ich w niewoli z tysiąc albo dwa tys. lat? No i role się odwróciły….
    Nie wiemy co było, popalono księgi. Do końca nie wiemy co dawno temu przez długi czas, mogło się dziać wtedy.
    A pamięć w zapisie BigInfoCHmury pozostaje na wieczność. I odziałuje, i zmierza w swej Naturze d równowagi…sprawiedliwości. Naturalnej sprawiedliwości z Prawa Naturalnego Przyrody
    No bo jak inaczej to wszystko co się dzieje rozumieć?!
    No jak?!…
    …Inaczej to wszystko totalnie nie ma sensu!
    I ostatnie zapytanie: Co Ty, co ja, w tym wszystkim robimy? Co i po co tu coś, to coś robimy? (!)

    1. Grześek, jak odzyskasz pełnię swojej świadomości, to zaraz będziesz wiedział po co tu przyszedłeś, ale to jest właśnie ta droga którą każdy z Nas indywidualnie przechodzi, by odzyskać SIEBIE dla SIEBIE.

      Po drugiej stronie nikt naszej DUSZY na siłę tutaj nie kieruje, to DUSZA wybiera, że chce być Tu i TERAZ właśnie w tym ciężkim okresie powrotu do PIERWOWZORU ZAISTCH NIENIA Iskier Źródła Wszechrzeczy.
      Takie jest moje zdanie, przekonanie i doświadczenie.
      Porozmawiaj ze swoją Jaźnią, a dowiesz się PRAWDY o Sobie.

      1. SłowiAnko, dlugo myślałam dlaczego moja dusza chciała tu być własnie teraz. I jeszcze tego nie odkrylam. Czy jestem „młodą i głupią” duszą i nie wiedziałam w co się pakuje czy „starą i mądrą” i mam w rym jakiś cel? Kiedyś na pewno się dowiem ;).

        Ale co z duszami tych nieobudzonych, niereformowalnych, zagorzałych Szczepanów? Takich co prawdy nie przyjmą choćby im ją wydrukować na czole? Czy ich dusze też wybrały żeby tu teraz by byc? A jak tak to po co? I czy jak dusza wybiera że się po raz kolejny inkarnuje na Ziemi to „planuje” że się obudzi wtedy, a wtedy?

      2. ..maja jak maja… nie maja zle, a to kwestia stanu umyslu i postrzegania, aby zrozumiec, ze une nas sie boja i to od bardzo dawna… dlatego tak gnoja slowian, Polakow ….to kwestia genow, ktore zagrazaja unym. Jestesmy w stanie wojny genetycznej, ktora trwa od pokolen, a dzieki pamieci genetycznej po przodkach w ogole jeszcze o tym mowimy i rozgryzamy. Poki co, spokoj, praca organiczna oraz nad swiadomoscia oraz zachowanie materialu genetycznego, to najwazniejsze dla Slowian. Nie wdawac sie w zadne rozróby i burdy.

    2. Dlaczego Polacy maja tak zle? 1. wpuscili UNYch na swoja ziemie 2. zapomnieli kim sa. A za UNYmi zawsze szla i idzie niska energia.
      Oczywiscie, to taki uproszczony obraz, ale cos w tym jest.

    1. Teraz mamy czas i emocjonalną przestrzeń, aby rzeczywiście zająć się duchowymi rzeczami, takimi jak CEL ŻYCIA, albo inne rzeczy, które pomagają nam odkryć, kim jesteśmy.
      Malowanie, pisanie, podróże kosmiczne, odkrywanie, medytacja, i tak dalej, to wszystko, co pomaga nam poznać samych siebie, czynności, na które nigdy wcześniej nie mogliśmy poświęcić czasu, ponieważ ZARABIALIŚMY na ŻYCIE. 🤣

      Gdyby świat funkcjonował prawidłowo, nie byłoby potrzeby „ZARABIANIA na ŻYCIE”.

      W wyższych wymiarach nikt nie „ZARABIA na ŻYCIE”.

      Życie nie powinno wymagać zarabiania, i to niedługo się urzeczywistni, jestem o tym przekonana. 🤗

      1. Ale teraz to mi zaimponowalaś SłowiAnko 👍 Będę to powtarzał ludziom tak prosto to wytłumaczyłaś

      2. U mnie już. Ja po prostu bawię się. Dziś poszłam w długiej szyfonowej sukni i w klapkach chodzić po górach, a wczoraj siedziałam ze zwierzętami przy drodze do Italii.

      3. Anamiko, w Zakopanem nie jedna weszla na Giewont w japonkach, ale źle na tym wyszla. 😂

      4. A mój siostrzeniec całe wakacje poświęcił na kurs maklerski – będzie grał na giełdzie, jak mu dobrze pójdzie i jak rzekła moja siostra z całkiem innej bajki – będzie zarabiał dla mamusi pieniążki…Ot priorytety…🤔

      5. Ech… ja szukam pasji, dzięki której mógłbym coś zarobić. Póki co różne dziwne rozkminy mam związane z astrologią, umysł nie lubi pustki, a gdy jest paliwo to jara się aż uszami się kopci.

  3. Drugi Raz piszę. Znika..hm…

    Ludziom na Świecie nie tylko Polakom wszystko spowszedniało…

    …a mogłoby być tak Pięknie ..od…Świętnie..
    Dla mnie taki jest Każdy Dzień..

    Jak mam dość to Śpiewam/krzyczę refren ten..

    ”Mogło być inaczej tak jak kiedyś było
    Mogliśmy odnaleźć naszą wielką miłość
    Mogło być inaczej, już się nie udało,
    Tobie wszystko spowszedniało już ”

    Brawo dla Ady. 4 Oktawy

    .https://www.youtube.com/watch?v=sNuAl88t8xU

    Ada Rusowicz & Niebiesko-Czarni „Mogło być inaczej”

    ..i wciąż nic się nie zmienia….
    Wczoraj kilku narzekającym zacytowałam…

    ”Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów ”– powiedział kiedyś Albert Einstein.

    1. Trochę przydługie, ale te mądrości każdy powinien przeczytać i wziąć pod uwagę.🤗

      „OTO NAJBARDZIEJ ZNANE I POSZERZAJĄCE ŚWIADOMOŚĆ LEKCJE RUMIEGO:
      1 – „Tam, gdzie jest cierpienie, pojawia się okazja do wzrostu i zdobycia prawdziwego szczęścia. Nie unikaj złych rzeczy w życiu, bo ominą cię dobre”.
      Jest to jedna z ważniejszych lekcji, zwłaszcza we współczesnym świecie, nastawionym na hedonistyczne przyjemności i szukanie często pozornego szczęścia.

      Cierpienie i trudne chwile bywają potrzebne, bez nich nigdy nie docenimy pojawiającego się później spokoju oraz szczęścia. Stają się one podwójnie cenne, kiedy pojawiają się po trudnych czasach. Oczywiście, nie chodzi o to, aby w życiu celowo cierpieć. Ostatnio pod jednym postem na fanpage’u Głęboka Świadomość (jeśli jeszcze Cię tam nie ma to zapraszam – codzienne nowe, duchowe inspiracje) wywiązała się ciekawa dyskusja na ten temat, którą chciałabym tu przytoczyć, aby zachować pełen ogląd sytuacji:

      Sylwester skomentował ten cytat Rumiego takimi słowami:
      ,,Cierpienie rodzi się przez pragnienie. Panowanie nad pragnieniem eliminuje cierpienie. Cierpienie więc oznacza naszą nieświadomość a nie szansę rozwoju.” I ja się z tym zgadzam! No… to jak w końcu? Cierpienie jest potrzebne, czy nie?

      Ja widzę i czuję to tak:

      ,,Tak, tyle że to właśnie cierpienie jest często tym pierwszym bodźcem, który skłania nas do uważnej obserwacji i eliminowania przyczyn, czyli do rozwoju, absolutnie zgadzam się z tym co napisał Sylwester, jednak, aby dojść do tych wniosków wpierw musimy znaleźć się w niekomfortowej dla nas sytuacji oraz mieć gotowość to zrozumieć i przyjąć – jeśli zdamy sobie sprawę z naszej nieświadomości możemy poczynić kroki w kierunku pogłębienia naszej świadomości i eliminowania pragnienia”.

      2 – „Nie wystarczy żyć. Sam fakt twojego istnienia to nie wszystko, co ma znaczenie. Liczy się to, w jaki sposób żyjesz” .
      Bycie to nie wszystko, życie, oddychanie to nie wszystko. Każdy ma tylko określony czas i powinien wykorzystać go jak najlepiej.

      Realizowanie swoich pragnień jest bardzo istotne dla komfortu własnego istnienia. PAMIĘTAJ! Nie jesteś tu po to, aby się uczyć – Twoim zadaniem jest kreować swoją rzeczywistość!

      Posiadasz w sobie Boski pierwiastek i Tworzysz swoje życie w każdej sekundzie! Nie chodzi tu o bierną egzystencję, lecz w pełni świadome kreowanie.

      3 – „Nigdy się nie poddawaj się. Cokolwiek robisz, jakiekolwiek poniesiesz porażki – nie wątp w siebie i swoje możliwości” jest lekcją trzecią.
      Po porażce zazwyczaj ma się ochotę odpuścić, nie próbować więcej, wątpi się. Rumi zachęca, żeby nie poddawać się takim uczuciom. Wykorzystuj swój boski potencjał i kreuj! Wszechświat Cię wspiera – wybieraj nieustannie ten sam cel, tak czynili Mistrzowie. Po jakimś czasie zacznie Ci wychodzić!

      4 – „Skarby, które można znaleźć w świecie (czyli na zewnątrz siebie), nie mogą równać się ze skarbami, które znajdziesz w sobie”.
      Ludzie szukają na zewnątrz wszystkiego, co ma im dać szczęście, mądrość, bogactwo. Zapominają, że poszukiwania trzeba zacząć od siebie, od tego co kryje się w środku. Odnalezienie swojej wewnętrznej MOCY pomaga w budowaniu świadomego życia.

      5 – „Przestań zachowywać się, jakbyś nic nie znaczył. Jesteś całym wszechświatem. Bóg działa przez ciebie – twoimi rękami buduje, twoim sercem kocha, twoimi oczami obserwuje”.
      Ludzie mają tendencję do umniejszania siebie samych we własnych oczach. To powoduje kompleksy, przekonanie o braku umiejętności i nadwyręża wiarę w siebie. Najwyższy czas zmienić to podejście i docenić niezwykłość we własnym wnętrzu.

      Tak jest, Kreatorze! Nie zapominaj o tym kim jesteś!

      6 – „Gdy podejmujesz się zrobienia czegoś – zaangażuj się w to całym sercem. Nigdy nie działaj na pół gwizdka.”
      Pasja, zaangażowanie, zarówno w drobiazgi, jak i w większe projekty to klucz do sukcesu oraz zadowolenia. Daj całego siebie, kiedy coś robisz, a nie pożałujesz. I pamiętaj, skoncentruj się na wybranym celu, bądź skupiony i wytrwały, a osiągniesz to, do czego zmierzasz!

      7 – „Na poziomie duchowym, wszyscy jesteśmy jednością. Tak naprawdę nie ma między nami żadnej odrębności. Różnice religijne to iluzja zrodzona z głupoty lub ślepoty”.
      Mistrz Rumi wspomina także o podziałach. Często ludzie są w nich wychowani, często sami separują się od innych jako gorszych, odrębnych, nie zgadzających się z nimi. Jednak pod tymi fałszywymi przekonaniami okazuje się, że wszyscy jesteśmy tacy sami. Wypełnia nas ten sam duch, ta sama potężna miłość i pole kreacji.

      8 – „Myśl mniej. Więcej odczuwaj”
      Zdanie krótkie, acz dosadne.

      Myślenie jest pożyteczne, choć czasami może nas sprowadzić na manowce. Czucie to prawdziwe przeżywanie rzeczywistości. Zdaj się na to, co niewidoczne, a odczuwane. Czasami przynosi to więcej korzyści, więcej zrozumienia dla otaczającego świata.

      9 – „Nie poprzestawaj na słuchaniu opowieści o tym, jak potoczyły się losy innych ludzi”
      Korzystanie z doświadczenia innych bywa cenne, jednak nie można dać się zatrzymać na oglądaniu historii innych, przeżywać ich życia. Warto iść własną ścieżką, poznawać, błądzić, napisać własną historię zamiast powielać cudzą.

      10 – „Wczoraj byłem bystry i chciałem zmienić świat. Dziś jestem mądry, więc zmieniam siebie”
      Czy możemy zmieniać świat? Jasne, że tak! Jednak ta zmiana może nie wyjść, jeśli nie zacznie się od siebie. Od swoich poglądów, swoich zachowań, myśli… Jesteśmy Wszechświatem w skali mikro. To co zmieniamy w sobie wpływa na kształt otaczającej nas rzeczywistości.

      Podnosząc naszą świadomość bezpośrednio oddziałujemy na poziom świadomości całej Planety Ziemia i kolektywnej świadomości istot ją zamieszkujących. Tak to działa! Dlatego też jest to mądre i sprytne, aby zmiany zacząć od siebie.

      11 – „Nie smuć się. Wszystko, co tracisz, powróci do ciebie w innej formie”
      Utrata bywa bolesna i zasmucająca. Jednak często oznacza tylko zmianę. To, co tracimy może okazać się konieczną stratą. Zwolnieniem miejsca na NOWE.

      12 – „Jeśli irytuje cię każde potarcie, jak masz zostać wypolerowany?”
      Rumi zdaje sobie sprawę, że ludzie nie chcą przeżywać chwil smutku, cierpienia, bólu, że nie chcą być ranieni. Jednak jest to naturalny element życia, który kształtuje charakter i nie należy przed nim uciekać. Proces przebudzenia duchowego i konfrontowanie się z ,,niewygodną” prawdą na swój własny temat, bywa… nieprzyjemny. Tak jak diament, który pierwotnie trzeba oszlifować, tak my, zrzucając rozmaite uwarunkowania, zbliżamy się do doskonałej formy.

      13 – „Każdy został do czegoś stworzony i pragnienie robienia tego tkwi w sercu każdego z nas”
      Ludzie jednak zadają sobie kłam, skupiając się na robieniu rzeczy dla pieniędzy, nie dla satysfakcji.

      Zamiast robić to, co kochają, co czują że jest ich przeznaczeniem, wybierają prace intratne, lecz nie dające satysfakcji. Z czasem powoduje to frustracje, ból, smutek spowodowany brakiem samorealizacji.

      14 – „Twoje serce zna drogę, podążaj za nią”
      Warto zaufać intuicji. Nieraz czujemy, co zrobić, dokąd iść, co wybrać, ale nie słuchamy. Rumi zaleca wsłuchanie się w siebie, aby podjąć mądrą decyzję.”

      1. 🙏 🙏 🙏
        “Największą sztuką jest ujarzmienie wroga bez walki, Światło jest właśnie taką sztuką.”
        „Życie zmienia się nieodwołalnie i musisz naprawdę wykorzystać swoją odwagę, aby poradzić sobie z tym, co się dzieje. Stajesz twarzą w twarz z cierpieniem, globalną dewastacją. Bądź świadkiem tego wszystkiego, ale pamiętaj, że odpuszczenie jest jedyną opcją, jaką masz teraz. Bo teraz właśnie, nasza Święta Jaźń wyłania się w coraz większym stopniu, w ludzkim doświadczeniu.

        Teraz zakorzeniamy się głębiej, aby osiągnąć wyższe stany koherencji i twórczego przepływu. W miarę jak stare przekształca się ze stresu w siłę, my przygotowujemy się do ekspansywnego przepływu twórczego. Zawsze pamiętajmy – mamy GŁĘBOKIE korzenie! Jest to potężne Światło.”

        https://wewnetrznywymiar.com/index.php/2021/07/19/najwieksza-sztuka-jest-ujarzmienie-wroga-bez-walki-swiatlo-jest-taka-sztuka/?unapproved=35273&moderation-hash=e9b4e0b72a295fb45cd3261de2984a32#comment-35273

      2. „Największą sztuką jest ujarzmienie wroga bez walki”.

        Od dawna już to stosuję.
        Doszłam kiedyś do wniosku, że szkoda prądu na walkę.

      3. Od dawna odpu…szczam sobie ..

        a w PWN jest taka mi.n wykładnia..

        cyt”3. «ogrzać i następnie ostudzić metal w celu częściowego zmiękczenia go» – mówi Wam to coś? ZdRawiam

    1. Pawełku, posłuchaj tego: – Dr Hałat i mocne słowa podczas debaty na temat obecnej sytuacji #stopcenzurze

      .https://www.youtube.com/watch?v=4smcpRituOo

      i wazne, bo wojsko się budzi i wynika z tego przesłuchania, że bardzo mało – mimo tak wielu nacisków – żołnierzy się zaszczepiło!
      Presja w armii na podawanie preparatu? „Umarł żołnierz” (27.07.2021)
      27 lipca 2021 roku zebrał się Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa
      Szczepień Ochronnych Dzieci i Dorosłych. Podczas posiedzenia głos zabrał Porucznik Szymon Fijał. Przesłuchanie prowadzi GRZEGORZ BRAUN.

      .https://www.youtube.com/watch?v=QMmbKkTtaN8&t=1s

  4. Witam wszystkich mam info na temat aktu urodzenia. Spotkałem dziś RODaczke pani adwokat weszliśmy na ten temat bo miała właśnie praktykę że wypełniała akty urodzenia. Zapewniła mnie, że orginały są w Polsce, ale żeby je zdobyć, to kiedy udamy się zrobić kopię z oryginału, należy wyrwać tę kartkę po prostu samemu, policja nic nie zrobi, bo to wasz dokument, powiedziała mi wprost, bo zna temat. Porozmawialismy o Słowianach i 2 RP była w lekkim szoku ale obiecała zbadać wszystko pod kontem prawnym (dowody 2 RP). Po całej rozmowie sądzę, że przeciągnąłem tę Kobietę o wielkiej mocy na naszą stronę, czas pokaże 🙏

    1. To byłoby super. Jak będziesz się z nią widział jeszcze to zapytaj o akty urodzenia suwerena II RP jakie zaczęły być wydawane. Czy mając taki akt urodzenia suwerena II RP w ogóle potrzebny jest akt urodzenia z III RP? Na tym akcie urodzenia II RP jest wyraźnie napisane Dane dotyczące dziecka żywego – a więc nie niewolnika firmy III RP jak rozumiem.
      Mi odpisali po prawie miesiącu z USC, że kopie poświadczone za zgodność mi wydadzą (muszę zapłacić 15 zł) i że mam prawo do wykonania fotokopii z księgi, ale tylko tak że daję aparat i oni robią zdjęcie a nie ma możliwości fizycznego kontaktu z księgą.

      1. Ok, widzę się z nią w środę, bo oczywiście zaproponowałem remont 😁

      2. No właśnie. Albo robią oni kopie za poświadczeniem oryginału, albo człowiek robi sam zdjęcie, ale w ich obecności. Niektóre USC odmawiają. Wiem to od osoby, która nie może wydobyć swoich dokumentów.

      3. Ja im w piśmie, w którym zażądałem wydania dokumentów dotyczących aktu urodzenia, napisałem, że odmowa wydania jest przestępstwem – nadużyciem uprawnień urzędniczych – art. 231 kk i podałem jeszcze parę innych artykułów. Napisałem też że można ich nawet zaskarżyć wtedy do Sądu Arbitrażowego ONZ czy World Court w Hadze. Może to podziałało i dlatego nie odmówili.

      4. Porucznik Szymon Fijał. LECHITA Z JAJAMI „Człowiek honorowy i prawdziwy Oficer!!! Takich ludzi nam potrzeba. Brawo Panie poruczniku!!!”
        Prawdziwy oficer wojska polskiego, szacunek dla pana🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱❤️❤️❤️❤️🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱

        WARTO POSŁUCHAĆ – WOJSKO SIĘ BUDZI!
        Presja w armii na podawanie preparatu? „Umarł żołnierz” (27.07.2021)

        .https://www.youtube.com/watch?v=QMmbKkTtaN8&t=1s

        PRZESŁUCHANIE Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Szczepień Ochronnych Dzieci i Dorosłych PROWADZĄCY GRZEGORZ BRAUN
        Sergal DMT

        „2 godziny temu
        Mój były dowódca. Świetny porucznik. Po tej wypowiedzi mam jeszcze większy szacunek do Pana”.

        Katarzyna Kate
        „NAJDZIELNIEJSZY żołnierz polskiej armii
        Wielkie brawa i szacunek🌷

        Andrzej Wiśnieski

        „Panie Poruczniku proszę się mieć na baczności. Tym co pan robi, wsadził pan kij w żmijowisko. Niech dobre duchy czuwają nad panem, to niebezpieczna gra. Szacunek dla pana z odwagę jest pan dobrym Polskim Oficerem, więcej takich!”

      5. ” Wolni Słowianie” rozmawiałem z panią adwokat nikt nie może odmówić wydania aktu urodzenia jeśli nie możesz mieć kontaktu fizycznego z aktem to tylko droga prawna można też zrzec się obywatelstwa wtedy niszczą twoje matrixsowe dokumenty ale jesteś wtedy bez państwowy . Co do dowodu trudno powiedzieć ale powiedziała że warto go zrobić i sprawdzać w realu jak na niego reagują w Polsce samemu . Podobno w polskim prawie jest taki burdel że musi to sprawdzić pod kątem prawa międzynarodowego ale sama rozważa wyrobienie dowodu 2 RP. Będę informował na bieżąco

    2. Wolni Słowianie „odmowa wydania jest przestępstwem – nadużyciem uprawnień urzędniczych – art. 231 kk”

      Dziękuję. Właśnie w mojej sprawie otrzymałam odmowę z urzędu i już miałam poszukiwania zacząć co by tu im odpisać, a tu masz, podpowiedź od Ciebie od razu się nasunęła.
      W sprawie dzieci na razie otrzymałam to, co się dało. Czekam na decyzję odmowną w sprawie oryginałów (o które również poprosiłam) lub odmowę wszczęcia postępowania – tak wynikało ze wstępnej rozmowy z Miłą Panią z urzędu.

  5. …. kłamcy udało się uśpić naszą świadomość Pra-wedy, w zamian dał nam poczucie winy, PRA-GRZECH (pierworodny) – brak świadomości jedności z MIŁOŚCIĄ (Ojcem, Bogiem )…. jak to zrobił ?…. dostarczył nam w tej kreacji tylu rozrywek że roztrwonilismy na zabawę cały „majątek” otrzymany od „OJCA” przy opuszczeniu Naszego Domu Rodzinnego, a wstyd który przyszedł z powodu utraty naszej osobistej suwerennosci, został wykorzystany do udowodnienia Nam winy…. jest czas DZISIAJ, którego kłamca nie zdołał przewidzieć, w „Synach Bożych” odzywa się głos podyktowany skruchą
    za domniemany „GRZECH „………Łk 15… już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników.”…… nie przewidział też odpowiedzi OJCA….. Łk 15 ….”A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go.”…..Łk 15…. „ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”……. Kim jest „kłamca”?….. jhwh = zdrada… ten który Naszym kosztem chce na tym placu zabaw pozostać bogiem na zawsze….. „Polacy” dzisiaj przypominają sobie Dom Rodzinny….. jest kwestią krótkiego czasu kiedy uświadomimy sobie że ta niewola jest fikcyjna, i nie jesteśmy nikomu nic winni……. wracamy…. kłamca „spali” się ze wstydu, pozostawiony samemu sobie… tak czy owak będzie musiał przejść przez ten OGIEŃ, ogień miłości……

    1. Veslav, dobrze napisałeś.

      „Polahy” dzisiaj przypominają sobie Dom Rodzinny…

      Nasz Czas Nadchodzi
      Słychać i Czuć
      Wracamy do Korzeni .

      Pozdrawiam!

      1. Cytuję:
        Do sieci trafił teledysk muzyczny stworzony przez pochodzące z Rzekunia rodzeństwo Białobrzewskich. To klip do utworu „Reborn z ep void” autorstwa Tastetones – czyli Mikołaja Białobrzewskiego najmłodszego z braci. Wideo kręcone było w Rzekuniu, Dzbeninie, a także w lesie Kabackim w Warszawie.
        Teledysk jest inspirowany słowiańską mitologią i nawiązuje głównie do postaci Jaryły i Marzanny.

  6. Dlaczego Polacy mają, jak mają? Na przykład dlatego, bo nie wiedzą, że nie pomaga się na siłę.

    Sobieski z Husarią pod Wiedniem rozgromił Turków, a parę lat później Austra odwdzięczyła się Polsce rozbiorem.

    Teraz odchodzą ludzie po szczepionkach. Kolejna osoba po zatorze żylnym. Z mojej rodziny, przed czterdziestką.

    Dlaczego miałbym ludzi za wszelką cenę bronić przed szczepionką? By za kilka lat wybrali jeszcze bardziej porąbany rząd, który nie da ludziom żyć?

    To nie szczepionki są problemem, a świadomość ludzi.

      1. Nie długo problem zniknie zostaną aby świadomi

    1. Co za zbieg okoliczności kolega rano przysłał mi Marsz triumfalny Sobieskiego pod Wiedniem odpisałem mu żeby sobie przypomniał jak się nam odwdzięczyli Austriacy

      1. ..to jest ciekawe Slowianinie ,ze wlasnie niespelna 100 lat od odsieczy Austryjacy wygasili z Rosjanami ostatnia twierdze konfederacji barskiej i odrabili pierwszy rozbior Polski….jak to sie kur…stalo tego nie ogarnia do dzis nikt.

      2. Mieliśmy ciotę na tronie Devingo i byliśmy już otoczeni ze wszystkich stron też często rozmyślam nad tym i nie wiem jak dopuściliśmy do tego

      3. August drugi Mocny a pozniej juz z gorki to cesarstwo swiete za zachodu nas dogrilowalo czyli gadzi system opresyjny do grilowania Lechitow…wojna genetyczna w pedzie.

      4. Oczywiście Devingo, wobec Lechitów musiała być użyta taktyka gotowanej żaby. Inaczej byłoby im trudno Nas podejść

    2. „Oni należą do systemu, czyli są wrogami. Musisz pamiętać, że oni na ogół nie dojrzeli do wolności. Niektórzy są tak bierni, uzależnieni od systemu, że będą go bronić”.

    3. Jaques Attali podobno powiedział kiedyś (nie wiem czy to prawda), że na świecie jest za dużo pasożytów – ludzi starych, chorych i i idiotów. Jak rzekomo powiedział pewne grupy społeczne trzeba będzie zlikwidować. Oczywiście nie będzie to robione w komorach gazowych, przez egzekucje czy w obozach koncentracyjnych. Zostanie to zrobione tak, że będą oni przekonani, że to co robimy jest dla ich dobra. I ufając nam odejdą z tego świata. Do tego celu może posłużyć np. globalna pandemia.
      No i proszę cóż za zbieg okoliczności. Mamy właśnie plandemię i szczepionki i właśnie tym starym, chorym i bezmyślnym wmawiają że powinni się zaszczepić dla ich dobra i dla dobra innych. I to robią i giną. Na razie nie masowo, ale za kilka lat jak grafen i trujące biało S ich wykończą będą masowe zgony. I będzie to co mówił (albo i nie) Jaques Attali.

      1. Każdy, kuźwa, chce naszego Dobra. A juści. Może chcieć. Ale my nie mamy woli dać.
        Śmieszy mnie to ich pizdzenie o robieniu czegoś dla czyjegoś dobra. Brać truciznę dla czyjegoś dobra. A wuj wam w dooope, kanalie!

    1. Aniu, Ty Anielico 😀 wszystkiego Najlepszego z okazji Twoich imienin 🙂 Jestem dziś ogolony i gładki jak jakaś lala z Pewexu 😁, więc masz całusa 😘 😁

      1. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 Dziękuję 💏 PRZYTULAM Cię, bo ogolony nie kłujesz. 😄😄😄😄😄😄😄

    2. Wszystkim Annom – dziś moja młodsza córka ma imieniny wraz z wnusiem urodzinowym Lwem – życzę SPEŁNIENIA DOBRA WSZELAKIEGO!!! SłowiaAnko, przytulam mocno i całuchy ślę:)

    3. Dobrze TAW-ciu, żeś przypomnial. Hanuś, żeby Ci sie dzialo w zyciu wszystko, co dla Ciebie najlepsze. Mowia ze od św. Hanki zimne wieczory i ranki, czyli lato po półmetku.

      1. Aniu – przytulam … każdego dnia -radosnego spełnienia 🙏

  7. Alpy to nie Himalaje, ale lepszy rydz niż nic. Siedzę całymi dniami w górach. Zdrawiam Was, Kochani TAWerniacy 🙏🌞

    1. Anamiko, a ja ZDRAWIAM Ciebie i wszystkich Tawerniaków znad Jeziora Firlej 🐱👍

      *

      Nasza Kochana Justynka wyczaiła tu fajną miejscówkę pod Tawernę, ale pan Jan nadal bawi się z nami w ciuciubakę 🤣🐱👍

      1. Dzięki Taw moja babcia jest z Kocka nie daleko Firlej 👍

      2. Dziękuję Bracie. Pomyślałem teraz że wybiorę się tam na jakieś wakacje na których nie byłem od dawna .
        Dziękuję za przypomnienie mi tego regionu z którego moje korzenie 🙏

      3. Bronisława Wajs /Papusza. Urodzona Poetka. Wielki talent Bogiem dany.
        Cała była wielka Wrażliwością.
        Chwała Ci Wieczna, Papuszo!

    2. „Alpy to nie Himalaje” ważne , że jesteś tam szczęśliwa. Zdrawiam🙏

      1. 🙏Dzięki. Nie mam wyboru na ten moment. Biorę, co się napatoczylo😃Mogą być Alpy😁

      2. Uwielbiam każde góry, chyba duchowo jestem góralką:) Więc Alpy – cudownie! Miłego Anamiko!

      1. Paweł, u mnie też tego gówna nie ma, bo też ułożyli światłowody, nie znam się na tym, więc nie wiem czy te światłowody są bezpieczniejsze dla Nas i Natury.

      2. Aniu, światłowody są dużo lepsze i bezpieczniejsze. Nie emitują promieniowania elektromagnetycznego. Informacja jest przesyłana za pomocą lasera w małych przewodach z włókna szklanego. Dopiero po dojściu w domu do routera sygnał świetlny jest przetwarzany na elektromagnetyczny.

  8. „Gdy umysł przejmuje władzę nad wszystkimi aspektami życia i zaczyna decydować nawet o naszych związkach z ludźmi i przyrodą, staje się potwornym pasożytem, który – jeśli go się nie powstrzyma – może z czasem zniszczyć wszelkie życie na Ziemi, a w końcu sam także się unicestwi, zabijając własnego żywiciela […] Zauważ: umysł jest wspaniałym narzędziem, jeśli ktoś odpowiednio się nim posługuje. Gdy jednak zastosowania są niewłaściwe, narzędzie zaczyna działać strasznie niszczycielsko. Mówiąc ściślej, nie chodzi o to, że robisz z umysłu nieodpowiedni użytek: zazwyczaj w ogóle go nie używasz. To on używa ciebie. I na tym właśnie polega choroba. Wierzysz, że jesteś swoim umysłem. A to już jest urojenie. Znaczy, że narzędzie przejęło nad tobą władzę. Umysł cię używa. Bezwiednie utożsamiasz się z nim, więc nie zdajesz sobie sprawy, że tkwisz w jego niewoli. To prawie tak, jakbyś był opętany, nic o tym nie wiedząc, i uważał, że dybuk, który cię opętał, jest właśnie tobą. Wolność zaczyna się od uświadomienia sobie, że nie jesteś dybukiem – czyli myślicielem”.
    Eckhart Tolle – „Potęga teraźniejszości”

      1. SłowiAnko, to jest STRASZNE co napisałaś. Straszne x2, bo po pierwsze świadomość tych, których spotkałaś na swojej drodze, jest żadna i to boli, a z drugiej świat dobitnie zmierza do tego, że bez szczepana nic nie kupisz/sprzedasz/załatwisz.

        I co będzie wcześniej: całkowite zniewolenie czy calkowite wyzwolenie.

        No chyba że ja jestem tak bardzo do tyłu, bo dla mnie np. uwolnienie 12 helis DNA to wiedza tajemna…

      2. Trzeba się zadeklarować jako wolny człowiek albo mieć dowód suwerena II RP. W Polsce już są autonomie, gdzie „prawo” III RP nie sięga. Trzeba takich autonomii tworzyć jak najwięcej. Ci, co już ogłosili deklarację wolności na You Tube, działają w kierunku uwolnienia się na tyle, ile się da. Np. planują założyć sklep internetowy, gdzie będzie można kupić zdrową żywność, gdyby wymyślili, że bez szczepienia do sklepu nie wejdziesz. Świadomi sobie poradzą, a śpiący będą mieli przechlapane. Prawo naturalne stoi nad wszelkim prawem i jak nie jesteś niewolnikiem III RP, to muszą respektować Twoje prawa. Świadectwo tożsamości człowieka, jakie potwierdza że jesteś żywym, wolnym człowiekiem (odpowiednik dowodu osobistego niewolnika III RP) podobno zostało już uznane przez policję, straż miejską i sąd.

      3. „Świadectwo tożsamości człowieka, jakie potwierdza że jesteś żywym, wolnym człowiekiem (odpowiednik dowodu osobistego niewolnika III RP) podobno zostało już uznane przez policję, straż miejską i sąd.”

        Mam już wszystkie papiery, by to zrobić, ale w dalszym ciągu mam wątpliwości, co do sposobu, by to zrobić. Szukam prawnika prawa, Naturalnego, co mi pomoże to przeprowadzić. Na razie jestem w Alpach i wszystko mi dynda jak mirinda. Cieszę się górami, łąkami i krowami z dzwoneczkami 🐮🐂🐃🐂🐮🐮🐂🐂🐃🐄🐄🐄

      4. Tak, Majku, pozdrowię! Dzięki w imieniu krówek 🐄🐄🐄🐄

      1. Ale tuby propagandowe !.
        Jak długo żyję takiego kła…mania nie było/…
        Zawody im zrobić jak mają żyłkę do kłamstwa …
        Takie nachalne powtarzanie kłamstw to już natręctwo ,
        niezrównoważenia , mania a tu już psychika siada..
        Nie czytam . Na…główek wystarczy…
        Fiś ! Kołowacizna !ZdRawiam

      2. „W dniu pogrzebu chętni mogli przyjąć preparat w czasie uroczystości. Z takiej możliwości skorzystały trzy osoby”.

        A już myślałam, że hulajnogi dla szczepów to ostatni z zabawnych pomysłów.
        Wszystkie te „niusy” idealnie wpisują się w poziom percepcji serialowców, siedzących przed telewizornią z pięcioma opakowaniami chusteczek, co by łzami nie zalać pilota.

        Jeszcze tylko brakuje rzetelnych informacji o tym, że w przekazach zza światów płyną prośby o szczepy – już słysze te zidiociałe czeleningi. No tak, kto w nie wierzy, to da wiarę i czem prędzej w kolejkę. Jak tu nie przeżyje, to tam przynajmniej nie będzie dyskryminowany.

        Nie śmieję się z ludzkich tragedii, które mają też miejsce wokół mnie (i to coraz częściej), ale śmieję się, bo nie mogę pojąć ludzkiej głupoty – sprzedawanej i kupowanej.

        Niedawno ktoś tu, w Tawernie (bodaj to był nasz Słowianin na Uchodźstwie) dokonał idealnego podziału ludzi odnośnie ściemdemii. Na ludzi mądrych, idiotów i bandytów zarabiających na globalnym kłamstwie. Trafione w dychę.

      3. Świadomość życia ewoluuje i ciągle się poszerza.
        My i Gaja nie stoimy w miejscu.
        Ciągłe przemieszczanie się całych układów słonecznych, w tym i Naszego, sprowadza nas w inną gęstość, a co za tym idzie,
        rozwój świadomości jest nieunikniony..
        Dlatego teraz dali na przyspieszenie i przytła…czają Nas, aby zająć nasze serca i umysły chłamem i szlamem.
        Kto Świadom, ten Wie..
        Nie czytajmy. Na…główki wystarczą …ZdRawiam

        Dokonałam wyboru od mojego urodzenia.
        Chcę chcę świadomie uczestniczyć w procesie własnej ewolucji.

      4. Justynko, ja każdej wolnej chwili, żeby nie zajmować myśli duperelami, aktywuję i uwalniam wszystkie dwanaście helis mojego DNA i otwieram pełnię swojej Źródlanej pierwotnej świadomości, i to naprawdę działa.

        Tak samo aktywuję i uwalniam moje komórki macierzyste i uzdrawiam wszystkie niedoskonałości w moim fizycznym ciele, i to działa.

        A teraz wam opiszę mój dzisiejszy dzień, pojechałam na umówioną wizytę do gabinetu pani technik dentystyczny, żeby mi dostawiła dwa zęby, które musiałam usunąć w dolnej szczęce.
        Po krótkim wstępie rozmowa zeszła na obecny szał szczepienny, po moich słowach, że tylko covidoidoci się szczepią, pani zapytała mnie, czy jestem zaszczepiona.

        Jak usłyszała moje słowa, ależ skąd oczywiście, że nie, wstała i powiedziała: proszę wyjść natychmiast z mojego gabinetu i nie będę dla pani nic robić, i tak skończyła się moja wizyta.

        Następnie wsiadłam znów do taksówki, żeby wrócić do domu, i znów spotkałam też covido-idiotę zaszczepionego, który sobie nie wyobraża, że można być niezaszczepionym, bo przecież on wozi pasażerów, musi się więc chronić.
        Pierwszy taksówkarz, który wiózł mnie do miasta, tak samo, młody oczywiście zaszczepiony podwójną dawką i najlepszą szczepionką powiedział Pfeizera, więc już na ten temat z nim nie dyskutowałam.🤣

        A jak zapytałam, czy wie, co to są te szerokie białe smugi nad nami, to powiedział, że to nic takiego, bo każdy samolot takie pozostawia na niebie.
        Jak mu powiedziałam, że to są trujące chemiczne posypki, które nam zrzucają ciemni na nasze głowy i trują nas tak samo jak teraz szczepionkami, którymi się niektórzy na razie dobrowolnie szczepią, to i skończyła się nasza gadka, bo mnie wyśmiał.

        Tak więc dzisiejsza przygoda kosztowała mnie 56 zł na taksówki i wyrzucenie z gabinetu od pani techniki dentystycznej.
        Na pocieszenie odebrałam wygraną trójkę w Jack Jockera Lotto 76 zł, za co kupiłam sobie czereśni i przyjechałam do domu, żeby to wszystko przemyśleć, w jakim my żyjemy świecie covido-idiotów.

        A na dokładkę, to wam powiem, że warto wizualizowac, bo na dzień dzisiejszy wszystko się sprawdza i realizuje.

      5. Dzięki Aniu.
        Pierwotne Kody Żródła powtarzam jak Mantrę i to
        mnie ratuje przed cur…vicą . Buziak . ZdRawiam

      6. Witaj w klubie, SłowiAnko. Ja ostatnio prawie się pobiłem z taksówkarzem 😁 i też mam problem z zębem i tak chodzę już pół roku przez tych idiotów 😁

      7. „A na dokładkę, to wam powiem, że warto wizualizowac, bo na dzień dzisiejszy wszystko się sprawdza i realizuje”.
        Dlatego wizualizuję cuda wianki.
        I myślę o niebieskich śrubkach.

        Ja na szczęście jestem wolna od cov idiotow..

      8. Myślę że dentystka odmówiła obsługi nie dlatego, że jesteś nie zaszczepiona SłowiAnko a dlatego, że nazwałaś ją idiotką (covidiotą).

        ********

        Nawet gdybym odpuścił i wziął odpowiedzialność za to, że ktoś mnie obraża i stwierdził, że sam to sobie zrobiłem, trzymałbym taką osobę od siebie na dystans, póki się nie zmieni. Na pewno nie poszedłbym z nią na piwo.

      9. Ja myślę, że dlatego, że nie jest zaszczypawkowana. Covidioci to są dopiero idioci. Miałam z takimi do czynienia. Widziałam ich w akcji. Takich to dopiero mogiła przerobi.

      10. Wierzący w covid są jacy są, nie mnie ich oceniać ale wiem jedno, że jak spodziewam się najgorszego po kimś, to prędzej dostanę od niego kopniaka niż przysługę.
        Tak widocznie działa Prawo stwarzania ale dla ego będzie to dowód, że ten człowiek jest po prostu zły.

        A co dopiero gdy nazwę go idiotą. Poważnie? Uważacie że nazywając kogoś idiotą, ta osoba będzie dla Was miła i uczynna, obojętnie czy jest spod znaku covida? SłowiAnko, Ty byś była?

      11. No chyba że źle odczytałem to słowo „covidoidoci” i jeśli jest napisane poprawnie i nie chodzi w nim o idiotę, to pomijam całą wstawkę z nazywaniem kogoś idiotą, ale część wypowiedzi podtrzymuję. Tą, że prędzej oberwiemy od kogoś od kogo spodziewany się rzeczy złych i w drugą stronę też to działa. Wiem o tym z doświadczenia a i nie raz słyszałem o tym od innych.
        Myślę że warto się nad tym zastanowić ale każdy niech robi jak uważa.

      12. „A co dopiero gdy nazwę go idiotą. Poważnie? Uważacie że nazywając kogoś idiotą, ta osoba będzie dla Was miła i uczynna, obojętnie czy jest spod znaku covida?”

        Nie przesadzaj S. Co już, kuźwa, nie można nazywać rzeczy po imieniu? Najlepiej buźka w ciup, a rączki w małdrzyk.
        Rzeczy należy nazywać po imieniu. Jak komuś nie pasi, nie musi.
        I nie będę wchodzić w dyskusję.

      13. Zgadzam się z tobą Anamiko, czasem trzeba się wkur…ić. A z tego co pamiętam, to „S o” ostatnio chciał traktorzystę koso poczęstować 🤣🤣🤣

      14. Ktoś ma prawo nazwać rzeczy po imieniu, inny ma prawo odmówić usługi. Wszystko byłoby ok, gdyby w tym wszystkim była zwykła życzliwość wobec sióstr i braci. Zarówno jedna jak i druga strona wzajemnie obrzucją się błotem, oskarżają uważając za gorszą, a to tylko z powodu czerpania informacji z innych źródeł. Obie strony siebie warte. Człowieczeństwo nie polega na dzieleniu na lepszych i gorszych. Człowieczeństwo polega na wzajemnym wsparciu i akceptacji. Teraz już wiem, że to nie „oni” nam to robią. Sami to sobie robimy.

      15. Ja jestem życzliwa. Podałam nawet łapę eliksirowców bez mrugnięcia i komentarza. Jako ratownik medyczny udzieliłam pomocy kowidowej panience. Nikomu nie spuściłam manta, bo szczypawka, ale mam prawo sądzić o covidovcach, co sądzę i mam prawo też wybierać z kim jem obiad na chodniku. Jak ktoś maskowy, może jeść w gospodzie, nie mam nic przeciw. I nawet mu jęzora nie pokażę. To jego wybór. A mój taki i jest mi z tym dobrze.

      16. „z tego co pamiętam, to „S o” ostatnio chciał traktorzystę koso poczęstować 🤣🤣🤣”

        To źle pamiętasz

      17. Pisałem, że byłem w trakcie koszenia i dlatego trzymałem kosę w ręku a na zagrywki znajomego nie reagowałem.

        Drugi raz Słowianie na uchodźctwie wyjeżdżasz mi z chorą zagrywką. Pierwszy raz myślałem że to przypadek ale widzę że Arkona miała co do Ciebie rację.

      18. „Nie przesadzaj S. Co już, kuźwa, nie można nazywać rzeczy po imieniu? Najlepiej buźka w ciup, a rączki w małdrzyk”.

        Pewnie że można ale ma to swoje konsekwencje. Ja właśnie o nich napisałem. Nie mogę? Bo co? Bo mam inne spojrzenie od tutaj przyjętego?
        Wam wolno a mnie nie?

        Może szkoda czasu na komentarze jeśli inny punkt widzenia wywołuje tak fanatyczne reakcje.
        Szkoda energii mojej i waszej…

        Miłego weekendu wszystkim

        Bez odbioru

      19. Ostatnio zauważyłam, że bardzo dużo ludzi widzi to, czego nie ma, a nie widzi tego, co jest.

        Idę w góry. Ahoj, przygodo!

      20. Nie wiedziałem że liczysz S o . Traktujesz każde słowo personalnie nie czujesz nawet żartu stary . Nie interesuje mnie zdanie innych na mój temat a ty wyluzuj mogę mieć inne zdanie . Wierzących w covid nie tobie oceniać ale mnie już można? Czy ty też nie tworzysz podziałów? 🤣

    1. To idzie dalej… pracodawca będzie miał dostęp do info, czy jego pracownik jest dźgnięty czy nie…

      Mało tego coraz głośniej mówi się o „naciskach” pewnych grup zawodowych na szczepana. W woju to już nawet oficjalnie…

      1. Aa, nic nie będzie miał, bo cały ten covidowy sztuczny ambaras w sierpniu i we wrześniu tak pierdyknie, że Zmorawieckiego nierząd zęby potraci, waląc chazarskimi łbami po betonie.
        Co daj Boże jak najszybciej. 🤗🙏🙏🙏🙏

      2. Święty Piotr do nowoprzybyłego do niebiańskich wrót:

        – Paszport covidowy jest?
        – Tak, godzinę temu się zaszczepiłem.

      3. Dziś przeczytałam taki „dowcip”:

        – Jaka jest różnica między teoriami spiskowymi a rzeczywistością?

        – Od 6 do 12 miesięcy.

      4. „cały ten covidowy sztuczny ambaras w sierpniu i we wrześniu tak pierdyknie, że Zmorawieckiego nierząd zęby potraci, waląc chazarskimi łbami po betonie.
        Co daj Boże jak najszybciej”

        Tak sobie pomyślałam, że ile to już „sierpniów i wrześniów” było, ile innych „miesiąców”, które miały nadejść i jeśli nie dokonać zmiany, to przynajmniej stać się zaczynem czegoś innego.

        Ciągle podtrzymujemy się nadzieją, że teraz, w tym roku; za miesiąc, dwa, że tej jesieni to już na pewno.

        W latach przed kowidiozą, o której nikt jeszcze nie miał pojęcia, gadaliśmy podobnie.
        Rzucaliśmy szumne wyzwoleńcze hasła „zima wasza, wiosna nasza!”, a jak wiosna nie wyszła, to już jesień na pewno miała wyjść na dobre.
        I co?
        Mijały miesiące na naszych radosnych okrzykach i co przyniosły?
        Ano jeszcze większe gówno.
        Ileż to my się narozprawialiśmy o naszym mądrym, walecznym słowiańskim narodzie, który nie da sobie w kaszę dmuchać.

        Jakiekolwiek wytykane nasze wady narodowe odbierane czasem były jako narzekanie, a nie widzenie faktów.
        Nastała kowidioza i wraz z założeniem szmat na buzie maski mentalne opadły.

        Jasne, że należy być dobrej myśli i widzieć przyszłość pozytywnie, ale jak się okazuje, samo widzenie nie wystarcza.

        Daleka jestem od bycia malkontentem, ale faktów się nie oszuka.
        Kiedy kilkanaście razy słyszę, że na wiosnę to już na pewno, a jak mija wiosna, to na jesień na mur beton (i oczywiście sama się w to wkręcam radośnie i twórczo) i nic się nie dzieje tak ważnego, jak było wieszczone, to zaczynam zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa przewidywać, że i tym razem zakończy się płonnymi nadziejami i biciem piany.

        Oczywistym jest także, że kiedyś ktoś trafi z proroctwem, bo w końcu dojdzie do jakiegoś bumu, a wtedy ten ktoś powie:
        „A nie mówiłem!!” 😀 😀

        Miłego!

        Ps. A ja mam wrażenie, że to będzie listopad. Choć ten miesiąc nie bywał w kosmogramie korzystny dla Polski, to też w nim zadziewały się ważne i wielkie wydarzenia.
        Mówię listopad, ale nie podaję roku, co by nie wyjść na niesłownego wizjonera. 😀 😀 😀 😀

      5. Ano mam podobne zdanie do Krysi, tylko jako ta najmniej obudzona z Was, głosząc tę tezę, wyszłabym na niedowiarka.
        Choć marzę o tym, by wreszcie zaczęła się prawdziwa WOLNOŚĆ, boję się, że mogę jej nie doczekać.

      6. Nie ma czegoś takiego jak „najmniej obudzona”, gdyż proces pobudki jest rzeczywistością dynamiczną – idzie w rytmie dwa kroki 🐾 do przodu, jeden do tyłu. Zdecydowana większość z nas tu, łącznie ze mną, jak i większość środowiska alternatywnego jest aktualnie w fazie regresu (co bardzo wymownie obrazuje retrogradacja Jowisza, który wyraźnie stracił impet) – i to jest najzupełniej naturalne.

        Proces pobudki jest w swej istocie procesem wiecznym, nie ma nigdy końca, gdyż naturą Wszechbytu jest wieczna transformacja.

        *

        „marzę o tym, by wreszcie zaczęła się prawdziwa WOLNOŚĆ”

        Wolność jest w nas. Tylko siebie możemy zmienić. NIKT Z ZEWNĄTRZ nie poda nam wolności na złotej tacy, sami musimy ją w sobie ciężko WYPRACOWAĆ. A ludkowie wolą się szprycować, niż nad sobą popracować.

  9. „SłowiAnko, to jest STRASZNE, co napisałaś. Straszne x2, bo po pierwsze świadomość tych, których spotkałaś na swojej drodze, jest żadna, i to boli, a z drugiej świat dobitnie zmierza do tego, że bez szczepana nic nie kupisz/sprzedasz/załatwisz”.

    Jeżeli dojdzie do tego, że bez szczepienia się nic nie kupi i nic nie załatwi, to będę używał „argumentu siły” i żaden oprych/ochroniarz sklepowy mnie nie zatrzyma, do ch.ja Pana 😠 💪 😁

    Byłem dzisiaj na zakupach w dużym markecie i sporo Ludzi było bez masek. Doznałem pozytywnego szoku.

    Coś się Dobrego dzieje! RODacy się autentycznie budzą!
    Ludzie nie dają się już nabrać na pierdolenie Niedzielskiego i wystruganego na szybko Morawieckiego. Jest progres.

    1. Rado, to ja cię do mnie na zakupy zapraszam ;). Zwiewna to może nie jestem, ale mieć takiego bosa za plecami, to by bylo coś.

      Ps. Ostatnio też zauważyłam, że procz mnie i (o dziwo) sporej grupy sprzedawcow, czy to na bazarku, czy w dużych sklepach, wielu klientow jest bez kaganców!

      1. Aaaa i żeby nie było, żem wyrachowana z tą ochroną, to na kawę po zakupach zaproszę 😉

      2. U mnie na targu koło domu, gdzie zwykle robię zakupy, z 70% ludzi co najmniej bez szmat chodzi. Ci starsi, bardziej bojaźliwi chyba, jeszcze je noszą.

    2. Moi pracodawcy mówią, że każdy sam decyduje, czy chce przyjąć eliksir, czy nie.
      Ja już na dzień dobry powiedziałam, że absolutnie nie jestem zainteresowana tym 💩, nie testuję się i nie noszę sraski. Jak im odpowiadają moje warunki, to się przyjmuję do roboty, jak nie, to nie.
      Lubię jasne sytuacje. Od początku.

      1. Dziękuję pięknie ❤️, nie wiedziałam, że mam imieniny. 😅 Pamiętam tylko o tych zaraz po urodzinach, w lutym.

      2. Babciu Marysiu, podobało mi się bardzo! Ogólnie kocham góry, a Pieniny z widokiem na Tatry są niesamowite. Rano budziło mnie muczenie krów, mgła… A te stare, drewniane chaty to coś pięknego. Dużo jeszcze ich tam macie, zazdroszczę.
        A kajakowy spływ Dunajcem to była walka o życie… 😅

  10. „Witaj w klubie, SłowiAnko. Ja ostatnio prawie się pobiłem z taksówkarzem 😁”

    Kickboxing, MMA, czy Taekwondo ITF? 😀

    1. Nie No co ty Radek, miałem przygotowany słowiański cios w nos 🤣🤣🤣

    2. Słowianinie, oczywiście ITF, to jest International Taekwon-Do Federation.

      Chodziło mi o turnieje Taekwondo organizowane przez ITF.

      Zamiast Niedzielskim, Morawieckim i tego typu personami, to wolę się takimi rzeczami interesować jak sporty walki, trening ducha i trening ciała. 😁
      Mam dość covida i plandemicznej hucpy 😁

      Cieszy mnie, że w sklepach coraz więcej spotykam Ludzi bez masek 👍
      To jest kolosalny progres.

      1. Dzięki za wyjaśnienie Radek na temat ITF. I bardzo dobrze, że nie tracisz energii na tych kasztanów z wiejskiej. Maseczkowcy zostaną na zawsze chyba w Anglii nie ma wymogu maski, a i tak jest 50 na 50 i jeszcze ludzie agitują, że masz założyć maskę

    3. Radku, ja nie umiem takich walk, jakie Ty ćwiczysz, ale słownie panu taksówkarzowi dowaliłam, bo powiedziałam mu, że pierwszy i ostatni raz z nim jadę.
      Że jest naciągaczem i nierzetelnym człowiekiem.
      Jadąc do miasta taxi Okey, zapłaciłam 19,00 zł, a ten drań zażądał 31,00 zł. 😄

    4. Dziekuje ze, Ci sie podobalo i ze odpisalas. Pieniny sa piekne, ja mieszkam w Szczawnicy, tu juz krowy nie spotkasz. Mnie przeraza, ze wszystko jest zabudowywane, to straszne, niedlugo bedzie kurnik, a nie Pieniny.

      To dzielna jestes, jak pontonami plynelas, kolega mojej corci to prowadzi. Dunajec zdradliwy i piekny. Szkoda, zesmy sie nie spotkaly, fajnie by bylo przytulic Tawernianke. Zycze wszelkiego dobra i przytulam. Ha,ha.

      1. Jesienią ubiegłego roku byłam w Czorsztynie. Faktycznie pięknie tam u Was 🙂

      2. Babciu Marysiu, następnym razem jak zawitam w Pieniny na pewno dam znać. 😊
        Byłam w Szczawnicy, przed napływem turystów musiała to być przepiękna miejscowość… Unikam właśnie takich ‚kurortów’ ze względu na wieczny tłok. Wolę jak budzą mnie owce albo krowy a nie hałas ulicy.

  11. „Aaaa i żeby nie było, żem wyrachowana z tą ochroną, to na kawę po zakupach zaproszę 😉”

    Sądzę, że jako Twój ochroniarz, to i tak bez kawy będę pobudzony i ożywiony 😁, więc jeśli już, to coś zimnego poproszę 😁 🤣🤣🤣

  12. Kochani, przetłumaczę wam (oczywiście przy pomocy tłumacza googla, bo nie chce mi się całego tekstu pisać, więc kopiuję, wklejam w tłumaczu, potem znowu kopiuję polski tekst i wklejam (po prawkach, bo głupoty wychodzą) tutaj.

    Tekst o sytuacji w miejscu powodzi w zachodnich Niemczech wzięty dziś z kanału fuf media z telegramu (telegrama?).

    Wszędzie w mediach doniesienia z rejonu katastrofy w Bad Neuenahr i okolicach są obecnie bardzo rzadkie. Na Spiegel online dzisiaj – dopiero po długim przewijaniu pojawia się film reportażowy pod tytułem „Życiem po powodzi”, poza tym nic, nic i znowu nic o obszarze katastrofy.

    Już samo to pokazuje, że Głębokie Państwo chciałoby jak najszybciej usunąć to wszystko ze świadomości ludzi. Tak więc coś się dzieje, lub wydarzyło się tam na dole i prawdopodobnie mamy rację w naszych przypuszczeniach. Po pierwsze, jest tam o wiele więcej zwłok niż zgłoszono, a po drugie, są ukrywane informacje o tożsamości zmarłych. Otrzymaliśmy już poważne raporty o odnalezieniu ponad 200 ciał niemowląt. Wiemy o ludziach z poważnymi problemami psychicznymi, którzy nie potrafią przerobić tego co widzieli (chodzi o ciała zmarłych) i nie słyszymy o tym absolutnie nic w mediach.

    A potem fakt, że w każdej innej katastrofie grupy poszukiwawcze z psami ratowniczymi są natychmiast wysyłane w rejony katastrofy. Bez względu na to, gdziekolwiek się coś wydarzyło, pierwszą rzeczą, jaką widzimy, są grupy, zajmujące się poszukiwaniem ocalałych. Grupy pszukiwaczy z psami informują potem o swoich sukcesach, lub słyszymy o coraz mniejszym prawdopodobieństwie znalezienia ocalałych. A jak jest tutaj? Czy ktoś w ogóle widział psa ratownika w choć jednym z setek filmów? Czy był choć jeden raport, że jakiś ocalały został uratowany z beznadziejnej sytuacji?

    Gdzie są doniesienia o dwóch kempingach, z których mam relacje z pierwszej ręki? Gdzie są wywiady z ludźmi, którzy desperacko próbowali ratować innych ludzi i nie udało im się, bo musieli ratować siebie? Słyszałem dokładnie takie doniesienia z pierwszej ręki lub od partnerów życiowych osób, których to dotknęło. W mediach? Nic z tego! Czemu?

    Wiemy też z wiarygodnego źródła, że ​​ludzie na kempingach nie byli ostrzegani i zostali uwięzieni przez masy wodne. Dopiero gdy było już za późno, próbowali się ratować. Wielu z nich zostało po prostu zmytych i nie mogli się uratować. Ilu? Nie wiemy, ale w niedawnym wezwaniu do ewakuacji jednego z obozowisk zwrócono uwagę, że podczas prac porządkowych można spodziewać się znalezienia wielu martwych.

    Więc co się tam dzieje?

    1. Ula-Laszka, gdzieś czytałam, że niektóre z tych powodzi zostały spowodowane spuszczeniem wody ze zbiorników retencyjnych. Ich twórcy nie przewidzieli ponoć takiego ogromu wody i wybrali wg nich „mniejsze zło”.
      Nie jestem pewna, czy ta informacja dotyczy Niemiec, bo wtedy czytałam o różnych powodziach, gdyż zainteresowało mnie, że powodzie zaczęły się dużo wcześniej, już wiosną (np. w Omanie).
      To jest ogólnie bardzo dziwny rok, jeśli chodzi o dezinformacje. Trzeba by spędzać całe dnie na weryfikowaniu sprzecznych info. Pozdrawiam

    2. W ogóle z tymi burzami i deszczami w Germanii to jest dziwna sprawa.
      Kilka dni temu, po sprawdzeniu prognozy pogody oraz po obejrzeniu nieba, które było czyste, błękitne i bezchmurne, w dodatku świeciło 🌞,pośmigalam w kierunku gór. Nagle ni z gruszki, ni z pietruszki, pojawiły się dziwne chmury, nie wiadomo skąd i zaczęło lać. Ja dałam szybkiego dyla do domu. To nie padał deszcz, to lały się ściany wody, jakby tama pękła. Błyskało, niebo było rozświetlone na maksa, były jakieś pomruki, ale nie waliły żadne pioruny. Te błyskawice wyglądały, jakby je ktoś wyświetlał na niebie.

      1. W Dolnośląskim w tym roku podobnie. Występują nagłe bardzo gwałtowne opady zamieniające małe strumyczki w porywiste rzeki, zalewając przy tym okoliczne domy.

      2. W górach często się zdarza, że bezchmurne niebo potrafi w ciągu pół godziny zamienić się w kocioł burzowy. Swego czasu też podobną sytuację przeżyliśmy na granicy polsko czeskiej.

        A w Germanii rzeczywiście dziwnie to wygląda z tą tragiczną powodzią.
        Bardzo skąpe informacje. Kiedy pytamy ludzi mieszkających w Niemczech o szczegóły, praktycznie wiedzą bardzo mało.

        W dniu kiedy dowiedzieliśmy się o powodzi(tu, z TAWa, chyba Ula-Laszka podała) dzwoniliśmy do ludzi w Germanii.
        My tu w Polsce już wiedzieliśmy, a oni jeszcze nie!
        To jest zastanawiające, że w dobie takiej technologii, gdzie informacja może dotrzeć w kilka sekund ludzie nie wiedzą, a jeśli coś wiedzą to informacje są na tyle sprzeczne, że nie wiadomo co się naprawdę wydarzyło i na jaka skalę.

        A jak rząd o czymś nie informuje dokładnie, to można przypuszczać, że macza w tym palce i być może jest tak, jak mówi nasza Klejto o spuszczaniu wody ze zbiorników retencyjnych.

        Pamiętacie ,,słynny” sylwester w Kolonii?
        O tym co tam się stało dopiero po kilku dniach świat się dowiedział z nagrań, które dotarły do polskich mediów niezależnych.

        Z tą powodzią też za jakiś czas prawda wyjdzie na jaw; czy były to tylko ekstremalne zjawiska pogodowe, czy też udział człowieka.

        Faktem jest, że klimat europejski zmienia się na bardziej ciepły i suchy, co w konsekwencji powoduje gwałtowne zjawiska pogodowe.
        Wyschnięta suszą ziemia nie przyjmie wody.

        Meteorolodzy obserwując zmiany klimatu wieszczą, że w Europie coraz częściej dochodzić będzie do ekstremalnych zjawisk. Burze, tornada, które już się obserwuje, ostatnio w Czechach.

        Tak na prawdę to gówno wiemy o klimacie i jego zmianach.
        Może na Ziemi cyklicznie np. co tysiąc lat zachodzą takie zmiany i są czymś naturalnym.

        Inną rzeczą jest, że technologia też może mieć swój negatywny ,,wspomagający” wpływ.
        Dziennie nad Europą dziesiątki tysięcy maszyn powietrznych ,,mieszają” atmosferę(w tym wszechobecne opryski ch… wie czym).
        Tyle samo nadajników fal elektromagnetycznych(sztucznych generatorów) zakłócających naturalne zjawiska elektryczne Ziemi.

        Czy w tym temacie robione były jakiekolwiek badania?
        Przynajmniej ja nie słyszałam.
        Wciska się tylko ludziom jakiś durny efekt cieplarniany służący ściąganiu haraczy od rządów, czyli podatników, podczas gdy pomysłodawcy tego haraczu nie płacą ani grosza.

        Miłego!

  13. Fajny wierszy ktoś napisał w komentarzu do ucieczki ministra chorób Niedzielskiego przed Grzegorzem Braunem i mieszkańcami Jeżowa:

    Gdy otoczyły Adama damy – dał głos ochroniarz*no uciekamy**!
    A sam Niedzielski wciąż nie dowierza,że wszedł w te sprawę, trafiła *na jeża
    Tak to już właśnie było w JEŻOWIE ,że sam Niedzielski dostał po głowie !!
    Zrejterowali radni w gromadzie i lud pogonił zebranie gadzie !!**

      1. Dochody przy okazji depopulacji.
        Ja cały czas dziwię się, chociaż jam nie Dziwisz, że ludzie przyjmują eliksir nie zapytawszy się, co to za 💩. No i dziwię się, że podpisują w ciemno zgodę na przyjęcie tego 💩 NIKT nie czyta, co podpisuje. A to wyrok śmierci

      2. Bo własną szczepionka to jest biznes i już się nie kryją ,ciemny lud to i w ciemno podpisują😁😁

      3. Dziwy.
        Z dalekiego , ”boga…tego” kRAJU upominać się od biednych posz…kodowanych POLAKÓW jakichś od..sz…kodowań…
        No tak już jasne- Rachunek prawdopodobieństwa pomaga obliczyć szansę zaistnienia pewnego określonego zdarzenia.
        Po ichniemu rachunek prawdopodobieństwa brzmi
        ”co się zdarzyć może to się zdarzyć musi”ZdRawiam

      4. Anamiko Droga .
        Wprost powiedziane. pan…demon.
        Bardziej wprost w twarz nie da sie.

      5. Jak miały nie przebic, jak my juz AWANSEM zakontraktowalismy kolejne 100 mln dawek, za które ktos musi zapłacić.
        I teraz co? 18 mln teoretycznie jest juz u(nie)szczesliwionych, to dla kogo te 100 mln???
        Dla tych, dla ktorych ustanowia przymus z interwalem powtarzalnosci co 6 mcy…

        Ps. A wiecie, jaka jest różnica pomiędzy teorią spiskową rzeczywistością?
        Odp. Jakieś 6-12 mięsiecy.

      6. W Niemczech też ludzie nie chcą przyjmować świństwa, i te niewykorzystane fiolki będą wysłane do krajów trzeciego świata.

  14. Kolejna pseudo gwiazda, niejaka Gosia Socha reklamuje eliksiry.
    Kiedyś sprzedajnym piczkom golono głowy albo w imieniu Polski Podziemnej rozwalano te glupie łby.

    Czyżby ci zabrakło na kawior albo na wyjazd na Malediwy?

    Wstyd, sprzedajna Gosiu Suko. Miało być Socho.

    1. Patyczki i testy są produkowane w Indiach i dzieci siedzące w brudzie i kurzu, niemytymi rączkami pakują je do sterylnych 🤣🤣🤣🤣 opakowań, by w Europie ludzie się testowali.

    1. Dziekuję Pawełku za informacje z pierwszej, rzetelnej ręki.
      Im więcej wiemy prawdy, tym bardziej możemy – podając innym te wiadomości – przeciwstawiać się kłamstwom.
      Uratować w ten sposób chociaż jedno zdrowie i życie.

      Odnośnie patyczków już na samym początku tego wynalazku pytałam: po co pakują aż prawie do mózgu taką szprycę, kiedy wymazy można zrobić innymi bezpiecznymi, nieinwazyjnymi metodami, np. ślina lub krew.

      Teraz jest jasne, po co były dwudziestocentymetrowe patyki, z których wymaz poddany testowi w 95% był i tak oszustwem, bo testery wykazywały to, co chciały, czyli wynik dodatni.
      A co jeszcze wprowadzano ludziom (kierowcom na granicach, odpłatnie – 50 zł) oprócz tlenku grafenu, to też dowiemy się niebawem od coraz prężniej działającej na świecie społeczności prawdziwych lekarzy i naukowców.

      Dziękuję wszystkim, którzy tu podają jakiekolwiek prawdziwe wiadomości dotyczące tego, co tak na prawdę zadziewa się obecnie na świecie. Nie tylko w kwestii ściemdemii.

      Kłamstwa podawane przez ludobójców też trzeba znać, aby wiedzieć, w co wierzą ludzie i móc tym kłamstwom lub niedoinformowaniu przeciwstawić fakty i dowody.
      Tylko tak można obalić oszustwo i nie pozwalać na pogłębianie się podziałów wśród ludzi, gdzie nieświadome lub potencjalne szczepy celowo są nastawiane przeciwko antyszczepom.

      Nie jest to łatwe, ponieważ zarówno jedni, jak i drudzy chcą chronić swoją psychikę.
      Zaszczepieni wolą wierzyć (wiem, bo rozmawiam z takimi) w zbożność preparatu (dla nich szczepionki), nie chcą słyszeć o ludobójczej truciźnie, by nie zwariować, wiedząc, że ją dali sobie wszczepić.

      Ludzie zaeliksirowani zaczynają słyszeć o szkodliwościach preparatu, masek, szpryc, ale na zasadzie naturalnego wyparcia nie chcą o tym wiedzieć.
      To podświadoma obrona.

      Ci z nas, którym od samego początku plandemia śmierdziała oszustwem, chcą na różne sposoby argumentować swoją postawę – stąd poszukują rzetelnych, sprawdzonych informacji.

      Taka jest różnica między jednymi a drugimi.
      Nie jest i nie będzie łatwo ją zlikwidować, bo w grę nie wchodzi tylko zwykła zmiana poglądu, ale rzecz dotyczy zdrowia, co do którego ludzie podjęli decyzje zgoła przeciwne.

      – Zaszczepiłam się – mówi znajoma – teraz jestem pewna, że nie umrę, ale obawiam się zarażenia mutacjami wirusa, które są jeszcze groźniejsze, o czym mówił profesor Horban, dlatego noszę maseczkę.

      I co powiesz takiej pani?
      Odeślesz do informacji odnośnie wirusów i maseczek, niech sobie sama poczyta, posłucha.
      Bo jeśli taka pani widzi w profesorze ludobójcy swoje wybawienie, to prawda będzie jej największym wrogiem. Stąd trzeba pomału.

      Poniżej następny idiotyzm, próba szantażu.

      (A swoją drogą nie zazdroszczę rodzicom dzieci w wieku szkolnym, którzy muszą najbardziej efektywną, chłonną, twórczą część dnia dziecka oddać w ręce bezmózgich nauczycieli, którzy jak się słyszy, są grupą wyszczepioną w najwyższym procencie.
      To dopiero rozumna elita narodu polskiego.)

      https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,prof–horban–obowiazkowe-szczepienia-dla-medykow-niemal-pewne—co-z-nauczycielami-,artykul,39981113.html

      1. „I co powiesz takiej pani?”

        A po co?
        Dlaczego miałbym jej cokolwiek mówić?

        Są zawsze dwa rodzaje działania:
        1. Z Ducha, czytaj Serca
        2. Z umysłu, kiedy rządzi ego

        Więc jeśli taka osoba jest w momencie zmiany świadomości, to może Duch intuicyjnie czy też mówiąc potocznie od serca pchnie mnie by jej coś powiedzieć.

        Jeśli tego nie ma, to po co?
        Czego oczekuje ego, albo czego się boi i co chce uzyskać?

        Samo uchronienie kogoś przed szczepionką, nie na sensu jeśli nie idzie za tym zmiana świadomości. Jeśli szczepionka miałaby być formą oddzielenia nieświadomych, to dla mnie jest ok, bo dla ego jedna osoba uratowana to powód do dumy albo jakiegoś innego poczucia spełniania ale kiedy ten jeden głos przeważy nad ponownym wyborem pana „drugi sort”, „miski ryżu” albo „syntezator mowy” to lepiej mi nie pomagać i dać się pokierować od Serca, od Ducha, bym nie musiał później żałować.

      1. ,, … Są zawsze dwa rodzaje działania:
        1. Z Ducha, czytaj Serca
        2. Z umysłu, kiedy rządzi ego … ”

        Tak.
        Jednakowoż wyszczególnienie dwóch rodzajów działania nie czyni ich rozdzielnymi.
        Człowiek to nierozłączna kompozycja ego i ducha.
        O każdą chwilę istnienia, w jakiej tworzone jest bezpieczeństwo przetrwania troszczy się ego, które bez przerwy – w tym podświadomie – dokonuje analizy bodźców zewnętrznych(np. zagrożenie zdrowia i życia) lub koniecznych do przeżycia impulsów biologicznych(pokarm, schronienie).

        Bez ego, czyli krótko mówiąc bez bazy danych gromadzonych i przetwarzanych od czasów jaskiniowca człowiek nie istniał by jako forma biologiczna.

        Dopiero wówczas, gdy zapewnione jest przetrwanie, do głosu dochodzi Duch mogący rozwinąć życie w wyższych aspektach, np. kultura.
        Co w pierwszej kolejności wybierze człowiek głodny i zziębnięty, mając do wyboru pożywienie, schronienie i słuchanie muzyki ?

        Ego nastawione jest na pozyskiwanie energii(tzw. brutalny świat zwierzęcy), Duch(wyższa grzęda) nastawiony jest na świadomą wzajemną wymianę energii np. w dziedzinie kultury czy wierzeń.

        Zrównoważone współistnienie ego i ducha tworzy harmoniczne brzmienia w kompozycji, jaką jest człowiek.

        Współczesne czasy charakteryzują się sztucznym kreowaniem dysonansu w tej kompozycji; z jednej strony nadmierny materializm i konsumpcjonizm podnosi poprzeczkę dla iluzorycznych, zbędnych potrzeb przetrwania(ego), a z drugiej strony rozpasana pseudo duchowość wręcza berło dla ducha.
        Przynajmniej tak sądzi pseudo duchowość; że ma do czynienia ze światem Ducha.

        Albo ludzie biorą udział w wyścigu szczurów, pogoni za karierą i pieniądzem, ulegają materialnemu stylowi życia, albo popadają w pseudo duchowość, której przejawem jest – nazwała bym – magiczne myślenie.

        Dziś magiczne myślenie jest dużo większe niż sto lat temu.
        Jest to po części azylowa ucieczka od świata rzeczywistego, w którym trudno odróżnić fakty od fikcji, jakimi okazuje się większość informacji.
        Magiczne myślenie potrzebuje paliwa, stąd taka mnogość wszelkiej maści przekazów mędrców i guru, którzy jeszcze nigdy nie podali ani jednego rozwiązania problemu.

        Magiczne myślenie staje się sferą wierzeń przypominających jako żywo religię, bo pewność informacji i w magicznym myśleniu, i w religii opiera się na zawierzeniu osobie przekazującej takowe informacje, których prawdziwość nikt nie zweryfikował, ani nie udowodnił.

        Człowiek, którego psychika wprzęgnięta jest w magiczne myślenie mylnie je interpretuje nazywając rozwojem duchowym.
        Czym innym jest wzrastanie w sferze psychiki, poznawanie algorytmów jej działania, a czym innym jest sfera Ducha.

        Miłego!

      2. Krysiu, wszystkie Iskierki Źródła Wszechrzeczy najpierw są z Ducha, potem z przemijającego Ciała.
        Gdy ciało znika bo umiera, Dusza nadal żyje, więc każdy z Nas powinien wiedzieć o co zadbać w pierwszej kolejności.
        Na chyba, że wielkie Ego zasłoni Duszy wybór, to wtedy nie ma już zmiłuj się, jesteśmy przegrani.
        WYBÓR NALEŻY ZAWSZE DO NAS INDYWIDUALNIE.

  15. Na jesieni schodzimy do podziemia i działamy w konspiracji.
    Hasło jak zawsze, bez zmian: w Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣😉

  16. Wiec poparcia dla pani mecenas Katarzyny Tarnawy-Gwóźdź.

    Przed budynkiem Okręgowej Izby Radców Prawnych w Katowicach zebrało się w czwartek kilkadziesiąt osób wspierających mecenas.
    Katarzynie Tarnawie-Gwóźdź zarzuca się kierowania gróźb pod adresem lekarzy.
    Na wiec poparcia zapraszał Jan Pospieszalski, były dziennikarz TVP.

    https://tarnogorski.info/katowice-przesluchan/

    1. iw ja również chciałbym Cię wesprzeć w Tej walce pamiętaj, że po twojej stronie są bracia i siostry słowianie w tym trudnym czasie. Ja też walczę o siostrę 🙏

  17. Zastanawiam się, czy moje małżeństwo jeszcze istnieje? Mój mąż powiedział mi wczoraj, że postanowił się zaszczepić (podejrzewam, że za namową szwagra i podejrzewam, co gorsze, że już jest po pierwszej dawce, co rzucił w moją stronę, jakby badając moją reakcję). Decyzja męża związana jest z jego poszukiwaniem pracy… Najbardziej mnie wnerwia i smuci fakt, że kilka miesięcy temu ostrzegłam go, że jak się zaszczepi, nie będzie między nami intymności… Ta sfera życia jest dla mojego męża bardzo ważna, więc jak jej zabraknie, nasza małżeńska wspólnota weźmie w łeb…

    Rozdział postępuje… Jak szybko się zmienia postawa ludzka pod naciskiem gadzim. Jeszcze niedawno na oświadczenie siostrzenicy, że się zaszczepiła, mój mąż stwierdził, że to jej sprawa i że on ma inne zdanie, a tu postawił mnie przed faktem chyba dokonanym, jakbym była koniem pociągowym, co to jego zdanie się nie liczy, a przecież są koszta utrzymania i skądś na to trza brać.

    Moja córka pracuje w sieciówce i też się boi, że straci pracę… Kula się toczy…

    Coraz częściej z różnych powodów ludzie dają za wygraną i idą się szczypać. I nie ma tu żadnej argumentacji. Mój „dzielny” Lechita, którego nazywam teraz niewolnikiem, zgadza się z tym i przyznaje mi rację. Atakowany wizją śmierci odpowiada, to trudno – podatki trzeba płacić!!! I to oczywiście ja go nie kocham, a nie na odwrót…

    Jak mówię „po moim trupie” i że wolę umrzeć z głodu niż od szczypnięcia, to patrzą na mnie z niedowierzaniem i politowaniem… Ciężko jest… Mimo to jak zwykle, o dziwo (tak czuję od lat), mam wrażenie, że jestem gdzieś obok, ponad to, jakbym równocześnie była w innym wymiarze i ta rzeczywistość mnie nie dotyczyła… Jest SPOKÓJ, choć wnerw też, spokój jest o wiele głębszy, coraz mniej mnie co rusza do stopnia wytrzymałości. Wiem, że jestem TU I TERAZ i PO COŚ… To wystarczy. Możliwe, że mam świadomość powtarzalności cykli próby bohatera, więc TO, co się dzieje, nie robi na mnie wrażenia, bom zatwardziała w BOJU ❤

      1. Kochana Marysiu, na razie przyglądam się sytuacji i rozważam w sercu, nawet nie wiem czy jestem zła, właściwie chyba nie, jest to jakby poza mną? Pażywiom-uwidzim, jak mawiał znajomy kapitan wojsk sprzymierzonych:) dzięki za PROMYCZEK! :*

      1. Czytają wszyscy lecz nie wszyscy czytać potrafią…
        Słuchają wszyscy lecz nie wszyscy słuchać potrafią…
        Herbatę piją wszyscy lecz nie wszyscy pić ją potrafią..
        Droga iw. Sercem wspieram.
        ..

    1. Iw, wspieram Cię🌷
      Kieruj się sercem i bądź dobrej myśli🌞
      Moja siostra jest w podobnej sytuacji. Jej mąż zaszczypawkowany podwójnie, bo praca i bo tak trzeba😉 ona i dwójka dzieci nie i nie ma zamiaru…

    2. „Mój mąż powiedział mi wczoraj, że postanowił się zaszczepić (podejrzewam, że za namową szwagra)”

      ———————–

      Tak, potwierdzam. Namawiają.
      Kilka miesięcy temu znajomy zasugerował mojemu mężowi, aby ten zaszczepił się bez mojej wiedzy. Znajomy zaszczepiony z całą rodziną. Mąż odpowiedział… jego własne słowa.. „nie, tego mojej żonie zrobić nie mogę”. No i dobrze, bo by zamieszkal w garażu.😉 A tak na poważnie… Oczywiście przysiąc nie moge, ale on kłamać nie potrafi i nie lubi, po jakims czasie sam się plącze, wiec sądzę, że bym się zorientowała, że się „dziabnął”. Na razie mam spokój. Obejrzał nawet z zainteresowaniem film z Hałatem, Sośnierzem i Ziębą. Ja do połowy (bo wiem, o czym mowa), on do końca.

      Zaszczepiła się córka naszych polskich znajomych z tej samej ulicy, studentka. Za plecami rodziców. Przyznała się po tygodniu. Matka niezadowolona.

      Szwagier poszedł po drugą dawke fajzera. Fajzera nie mieli. Chcieli mu dać coś innego, więc odmówił. Teraz czeka na dostawę. No cóż. Zmienią nalepkę i fajzer się znajdzie.

      Takie sarkastyczne powiedzenie krąży po Ameryce:

      „No jab, no job”

      (jab = ukłucie; bez ukłucia nie ma pracy)

      1. Dziękuje Wam Kochani za wsparcie, jesteście niesamowici!!! – dobrze że mamy siebie:) BŁOGOSŁAWIĘ WAS I RODY WASZE!

    3. Iwonko, przesyłam uściski. Bardzo, bardzo Cię wspieram duchowo, abyś zachowała spokój i równowagę.
      Niedawno miałam podobną sytuację, kiedy po wizycie rodziny, mój mąż oznajmił, że planuje się zaszczepić…..
      Na szczęście na razie tego nie zrobił. Ale przeżyłam to bardzo.
      Byłam naprawdę zaskoczona.
      Tym bardziej, że nasza zaprzyjaźniona lekarka, z którą czasami się konsultujemy w trudnych sprawach, mówi o szczepieniach, że „za dużo wątpliwości”.
      Iwonko wspieram Cię całym sercem.

    4. IW, tak mi smutno się zrobiło z Twojego powodu…
      Ogromnie mi przykro, że Ci się sypie to, co miało być cudowne.
      Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że tak jak mówi TAW, jesteś już tak wyewoluowana, że to wszystko uniesiesz!!!

    5. Iw przesyłam wsparcie, i pomysł. Choć wiem, że nie możemy ingerować w decyzje innych, choćby nie wiem jak bliskich ludzi, ale może spróbuj „pogadać” z podświadomością Twojego męża. Telepatycznie. Bo przekazy, które idą z TV są podprogowe, działają na podświadomość. Nie każdy wytrzymuje takie ataki. Zdarzają się też we śnie. Ja tak miałam, śniło mi się, że się zaszczepiłam i poczułam taki błogi spokój, wszechogarniające szczęście… uczucie to pozostało we mnie przez jakiś czas po obudzeniu… ale ja się domyśliłam, zorientowałam, że to forma jakiegoś (zamierzonego, czy nie) ataku na moją podświadomość i nie dałam się nabrać na „nieśmiertelność” poszczepienną. Przesyłam wsparcie… myślę, że mój ślubny, gdyby miał inną kobietę niż ja, już by się zaszczepił. Bo jest bardzo podatny na wpływy. Mój syn już się zaszczepił, jego partnerka, matka jego dzieci też. Dziewczyna drugiego syna także, a on też o tym wspominał… powiedziałam mu dosadnie, co o tym myślę… nie wiem czy to zrobi, zrobił… ale podchodzę do tego tak jak Ty, jestem jakby w innym wymiarze i mam wrażenie, że to mnie nie dotyczy… to nie jest tak, że się poddałam, ale doszłam do wniosku, że to są dorośli ludzie i na swój sposób świadomie podjęli decyzję. Nie chcą naszych argumentów przyjąć do wiadomości, uważają je za głupoty. Cóż, to jest ich wybór, choć nie w pełni świadomy, bo uwierzyli w zakłamaną propagandę, uwierzyli sprzedajnym kur…. lekarzom, dziennikarzom, politykom… A ja mam swoje życie, oni mają swoje. Jak nic nie mogę zrobić, to odpuszczam. Ale zanim odpuszczę, walczę. Próbuję.

      Trzymaj się. 💖

      1. Dziękuje raz jeszcze – nie ja jedna przechodzę pewnie takie dylematy, wiele osób w tych czasach jest rozdartych w sobie, niepewnie się czujących. Dobrze jak WEDĄ coś więcej – gorzej jak żyją li i jedynie matriksową rzeczywistością…
        Ula spróbuję:* Przed WSZYSTKIMI WAMI chylę czoła w szacunku do WEDY i DUCHA Waszego – jesteście Kochani!

      2. Droga IW,
        w związku z sytuacją, w której się znalazłaś
        (a podobna dotyczy chyba wielu z nas w obecnych zwariowanych czasach), powiem tylko tak.

        Miłość przezwycięży wszystko, co miłością nie jest.
        A z pewnością miłością nie są nasze warunki, jakie stawiamy sobie nawzajem.
        Miłość obojga ludzi nie zna warunków, a jeśli takowe czynimy(a często to robimy), to tylko po to, aby miłość poddać próbie słów i zdarzeń.
        Świat może się i wali, bo do takiej oceny dochodzi nasz mózg-szelma, ale nigdy serce, do którego należy pierwszy i ostatni głos.

        A to, co się czuje w sercu, nigdy mózg-szelma nie jest w stanie zniszczyć; może uśpić, ale tylko na chwilę.
        Tylko na chwilę…

        A chwile są po to, by je przetrwać, by po nich z jeszcze większą siłą przytulić miłość do miłości.

        Miłego!

    6. „Wiem, że jestem TU I TERAZ i PO COŚ… To wystarczy. Możliwe, że mam świadomość powtarzalności cykli próby bohatera, więc TO, co się dzieje, nie robi na mnie wrażenia, bom zatwardziała w BOJU ”

      👍 Też mam ostatnio notoryczne „próby bohatera” (od rana do wieczora) ale się cieszę z nich.

    7. „Coraz częściej z różnych powodów ludzie dają za wygraną i idą się szczypać.”

      Trzeba być bezwzględnym i upartym jak ch.j, nawet za cenę śmierci głodowej i utraty pracy.
      Nawet jeśli by trzeba było „zdychać” z głodu, lub się powiesić, skoczyć z mostu, uciąć komuś łeb, być kloszardem, lub patrzeć na śmierć bliskich.

      W ciągu ostatnich trzech dni właśnie zrobiłem się takim Radykałem. Być może zwariowałem?

      W moich osobistych „próbach bohatera”, które ostatnio doświadczyłem, zrozumiałem: Koniec z Kompromisami!
      W pewnych sprawach już nie można iść na kompromisy.

      1. To prawda, w tych czasach pójście na kompromis oznacza zaszczep się, to będziesz coś tam mógł.
        Zero kompromisów i niech spieprzają z tym swoim dobrobytem

  18. Nie jestem zwolennikiem szczepień. Nie jestem zwolennikiem przeciwników szczepień ani przeciwnikiem przeciwników szczepień.
    Uważam że każdy ma prawo decydować za siebie. Łatwo przekroczyć granicę i zacząć walczyć. Jaki sens ma celowość tej walki? Może komuś chodzi wyłącznie o walkę? Nie o cele, szczytne bardziej albo wcale tylko o konflikt. Jak to napisała MI o stawaniu się fanatykiem. Ach, nie chciałbym być walczącym z walczącymi. Nie chcę być wśród walczących. Chcę być wśród budujących.

    Tylko co budować? Może zacząć od budowania pokoju?

    Pomyślałem sobie, że ktoś może próbować mnie obrażać ale ja nie muszę się obrażać. Jeśli się obrażam, obniżam wibracje do poziomu atakującego.
    Podobnie z innymi zaczepkami. Dając się w nie wciągać, zaniżamy loty i dopiero po zrównaniu poziomu do zaczepiającego, możemy zostać z energii ograbieni.

    Co z istotami przebudzonymi, ich na tym planie nie ma ale mogą nas widzieć. Dlaczego my ich nie widzimy? Może nie chcą być widoczni, może nie chcą się zniżać do naszego poziomu i czekają aż to my się podniesiemy?

    Co z braćmi z kosmosu nastawionymi do nas pozytywnie? Może na podobnej zasadzie, wolą poczekać aż my wyjdziemy z energii walki?

    Nikt nie musi nie lubieć drugiego człowieka, by nie chcieć się z nim kumać.
    Jesteś nieświadomy, w porządku, ale zabawa z tobą nie sprawia mi przyjemności, więc poczekam.

    Zawsze to niższe ma się podciągać do wyższego. Co jeśli ktoś nie chce się wznieść i nie chce by Ziemianie się wznieśli, uciekli im z tej częstotliwości? Oj będą mieszać i napuszczać na siebie wyszukując przeróżne ideologie na które złapie się ludzki umysł. Nieważne jak wzniosłe i jak upadłe, może to tylko różnica spojrzenia, ważne by był konflikt, ważne by wahadło poszło w ruch, by nastąpiła utrata pokoju.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s