27 myśli w temacie “Dr Olga Malinkiewicz – polska wynalazczyni, która jednym kopem wiedzy wysłała na śmietnik historii klasyczne farmy fotowoltaiczne

  1. Pomysł z tymi panelami jest super, jeśli jeszcze dopracują ich żywotność, to zapewne wyprą te ‚tradycyjne’.

  2. Ostatnio zastanawiałem się, dlaczego fotowoltaika jest tak nachalnie, można by powiedzieć, „wpychana” klientom. Gdzie jest haczyk? Producencji chcą się pozbyć przestarzałej technologii?

    1. Żeby zarobić dwa razy. Wcisną Ci FV, później podniosą ceny energii i instalacja nie będzie opłacalna. Ale co sprzedadzą to ich.

    2. Przestrzeń wkręciła mnie w ten temat. Przez ostatnie lata straciłem mnóstwo energii na użeraniu się z przekupionym przez wielkie korporacje wójtem i Radą Gminy. Chcieli mi walnąć taką hektarową farmę W BEZPOŚREDNIM SĄSIEDZTWIE mojego Siedliska!

      Chazarskie prawo jest skrajnie antyludzkie, nie przewiduje minimalnej odległości takich farm od siedzib ludzkich.

      Fotowoltaika wiąże się z pojęciem tak zwanej „brudnej energii”. Farmy fotowoltaiczne są bardzo niebezpieczne: emitują szkodliwe dla zdrowia ludzkiego INFRADŹWIĘKI. W grę wchodzi zdrowotne zagrożenie miejscowej ludności, z rakiem włącznie. Są na ten temat rzetelne raporty amerykańskich instytucji. Polski internet został totalnie wyczyszczony z tej wiedzy. Jednym z niewielu obecnie rzetelnych źródeł wiedzy w temacie w temacie szeroko pojętej bioenergii jest opublikowana przez Instytut Spraw Obywatelskich „Czarna Księga Bioenergii”.

      https://instytutsprawobywatelskich.pl/czarna-ksiega-bioenergii-wreszcie-po-polsku/

      W każdym razie okazuje się, że „green power” to kolejny z niebezpiecznych mitów matrixa.

      1. Dokładnie, przez chwilę i ja dałam się wkręcić w tę zieloną energię.. Trzeba szukać innej drogi do samowystarczalności.

      2. TAWie, kiedys pytałeś mnie nt farm foto, nie jestem jakimś tam hura optymistą fotowoltaiki, ale skąd wg Ciebie infradźwięki się biorą w farmie foto ? jedynie z inwerterów, ale tam to raczej ultradźwięki… chyba że wiatr hulający pod konstukcjami wpadałby w wibracje infradźwiękowe. Innych opcji tam nie widzę..

      3. To była wiedza na podstawie amerykańskiego raportu, który w wersji polskiej niestety znikął już z netu – dziwnie krótko po tym, jak się z nim zapoznałem. Nie pamiętam teraz pełnej treści, więc nie upieram się, być może była tam mowa również o ultradźwiękach. Ja zapamiętałem, że wielkie farmy fotowoltaiczne wydają charakterystyczne, bardzo niskie dźwięki buczące, a więc idące jednak w stronę infradźwięków.

        Podkreślam, nie mówię tu o panelikach na dachu, mówię o wielkopowierzchniowych ogromnych przemysłowych farmach fotowoltaicznych, bo takie były badane i omawiane w tym raporcie.

        Może wśród Czytelników znajdzie się jakiś nieprzekupny ekspert od tych spraw, bo polski net pełen samych zachwytów dla tej nieewolucyjnej technologii.

        *

        Na razie znalazłem takie info:

        „Badania Mike’a Greene’a wykazały, że ogniwa fotowoltaiczne wytwarzają infradźwięki i hałas o niskiej częstotliwości, który jest znacznie poniżej słyszalności”.

        https://pl.lipsumtech.com/infrasound-phobia-spreads-solar-energy-cells-whats-next-271540

        *

        A tutaj interpelacja posła dr. Jarosława Sachajki dotycząca infradźwięków emitowanych przez farmy wiatrowe.

        https://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=09F77577

      1. Po kilku latach trzeba utylizować i wymieniać panele.
        One się zwijają jak klisza fotograficzna i do wymiany.
        Niekończąca się …….wątpliwa inwestycja. Żaden zysk.

      2. Mogę się wypowiedzieć tylko na temat farm wiatrowych. Informacji trzeba szukać na stronach skandynawskich, gdzie jest mnóstwo publikacji o szkodliwości farm wiatrowych właśnie z powodu infradźwięków. Jest też mowa o tym, że (uwaga) w krajach skandynawskich (!) był przez długi czas zakaz mówienia w mediach publicznych o (potencjalnej) szkodliwości farm jako, że był to biznes narodowy tych krajów a kraje te promowały go intensywnie w środowisku międzynarodowym.
        Dopiero od niedawna można usłyszeć co nie co o szkodliwości infradźwięków emitowanych przez farmy wiatrowe w mediach.

  3. „Zielona energia”

    Pamietam, jak mieszkancy Ontario protestowali przeciwko instalowaniu farm wiatrowych. Nic nie pomoglo. Chcieli, to zainstalowali. Smigla zabijaja ptaki. Setki ich leza pod wiatrakami. Ponadto ruch powietrza w jakis sposob powoduje u nich dezorientacje w przestrzeni. Ludzie natomiast skarza sie na migreny, szumy uszne, zaburzenia rownowagi, rozdraznienie. Cala ta maszyneria emituje halas (jednomiarowy stukot), o czym sie wcale nie mowi, wiec mieszkanie w okolicy do przyjemnych nie nalezy.

    1. Głównym niebezpieczeństwem związanym z wiatrakami są INFRADŹWIĘKI, które niszczą psychikę i mogą być przyczyną samobójstw. Wiatr Halny też emituje INFRADŹWIĘKI.

      Zwierzęta żyjące w Naturze uciekają od wiatraków na kilkanaście kilometrów.

      Znałem działaczkę samorządową z Wybrzeża, która zgłębiła ten temat do imentu. Odkryła, że za procederem stoi m_a_f ija j_a_p_0_ñ_$_k0-niemiecka.

    2. Wiatraki, fotowoltanika, a słyszeliście o samochodach? Podobno mnóstwo zwierząt ginie w starciu z tymi monstrum. A jaki toto hałas robi, a jaki syf po sobie zostawia. Widział ktoś samochód?

      1. Kiedy takie kilkunasto- lub kilkudziesięciotonowe bydlę CZOŁGa się przez moją wieś, to mi talerze pękają w szafkach. Takie gabaryty na wiejskich drogach powinny być zakazane.

      2. Miałem to samo ale dom przy drodze zburzony i sypiam w podwórzu.
        Na wsiach to oprócz zakazu dla takich kolosów, jeszcze bym pierwszeństwo dla pieszych wprowadził.
        Na zachodzie drogi po wsiach są dla mieszkańców a nie tranzytu. No ale nie chciałbym by mi autostradę przez ogród w polu pociągnęli.
        Najlepiej na rowery się przerzucić i jakieś latające spodki nie kopcące i nie pierdzące.

      3. „przez moją wieś, to mi talerze pękają w szafkach”
        ————————
        Moze sie to zmieni, gdy dokoncza Via Carpathia

  4. Ja siedziałam latami przy świecach wieczorami. Za dnia miałam Słoneczko.
    I było mi bardzo z tym dobrze.
    A wodę miałam ze źródła. Krystalicznie czystą i pyszną.
    I

    1. Przed chwilą zajrzałam do Jonny, dawno tego nie robiłam, byłam ciekawa, co u niej…. Nieustannie mnie zachwyca i to, jak żyje, co robi – budzi mój zachwyt… Nie dziwie się, że jest szczęśliwa… Tak żyli nasi przodkowie… Myślę, że Jonna jest Lechitką, bogowie byli jasnowłosi, niebieskoocy!
      Miasta zalane betonem zabijają lechicką duszę… Namiastka zieleni, takiej dzikiej, takiej uprawianej przez człowieka ostatecznie też, ratuje zmysły… Drzewa za moim balkonem, ptaki wijące gniazda w sąsiedztwie mego mieszkania, ich śpiew… Mój drugi dom z ogrodem i Dębem, ze studnią, skąd woda z głębokości 7 m jest źródlana, choć miasto tuż tuż…. JESTEM SPOKOJEM I CISZĄ… O tym mówi Jonna… CISZA ma wielka moc, wyleczyła mnie z lęków… Ciekawe, że mój ślubny jej nie lubi, bo mu dzwoni w uszach, mnie jego nieustanna paplanina przestrzeni przeszkadza. Dobrze, że mam takiego faceta u boku, co szanuje moją przestrzeń i potrzeby, i niczym mnie nie terroryzuje. Ja staram się dawać mu to samo – szacunek i miłość, radość bytu jest ich dzieckiem ❤

  5. Ja słyszę wyczuwam infradżwięki – buczenie z farm volt aniki
    i z farm wiatrakowych.
    Nie mam radia w samochodzie ani w domu.
    Nie rozprasza mnie bele co..
    Wystarczy się wyciszyć i słyszysz.

    Pod Wolinem wiatraków ci setki hektarów .
    Słyszę buczenie i czuję poddenerwowanie wokół Wolina. Dziękuję. ZdRawiam

  6. Jeśli chodzi o infradźwięki, to wywołuje je każdy duży transformator. Przy fotowoltaice dźwięk wytwarza falownik.

    „Głównym źródłem hałasu infradźwiękowego w środowisku pracy są: maszyny przepływowe niskoobrotowe (sprężarki, wentylatory, silniki), urządzenia energetyczne (młyny, kotły, kominy), piece hutnicze (zwłaszcza piece elektryczne łukowe) oraz urządzenia odlewnicze (formierki, kraty wstrząsowe), urządzenia systemu klimatyzacji i wentylacji, urządzenia związane z siecią informatyczną transformatory i pompy zlokalizowane w budynku, maszynownie i pracujący zespół napędowy dźwigów (wind). Ponadto taki hałas dociera także z zewnątrz – pochodzi głównie od ruchu komunikacyjnego, szczególnie w przypadku ciężkiego ruchu drogowego oraz pojazdów szynowych, a także od zlokalizowanego w pobliżu placu budowy”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s