Próby związane z wprowadzeniem 4-dniowego tygodnia pracy na Islandii zakończyły się sukcesem. Jak przekonują naukowcy zaangażowani w badanie, skrócenie czasu pracy nie wpłynęło na wydajność pracowników, a w niektórych przypadkach nawet ją poprawiło.

Jak informuje BBC, w latach 2015-2019 na Islandii przeprowadzono badania związane z wprowadzeniem 4-dniowego tygodnia pracy. Zatrudnione osoby pracowały krócej za takie samo wynagrodzenie jak wcześniej. Eksperyment realizowany przez rząd i Radę Miasta Reykjavík objął ponad 2500 pracowników, czyli około 1 proc. aktywnych zawodowo Islandczyków. Dotyczył osób pracujących w sektorze publicznym – urzędach, przedszkolach, szpitalach czy punktach usługowych.

Wprowadzenie 4-dniowego tygodnia pracy na Islandii zakończyło się sukcesem

Okazało się, że skrócenie czasu pracy w większości miejsc nie wpłynęło na wydajność pracy, a w niektórych doszło nawet do jej poprawy. Jak wykazują naukowcy z brytyjskiego think tanku Autonomy i Association for Sustainable Democracy (Alda), wyniki badania sprawiły, że wielu pracodawców zdecydowało się na skrócenie 40-godzinnego tygodnia pracy do 35-36-godzinnego.

[…]

Całość czytaj na:

https://tech.wp.pl/islandia-wprowadzila-4-dniowy-tydzien-pracy-wyniki-sa-zaskakujace-6658660514839072a

43 myśli w temacie “Szok dla Polaka: Islandia wprowadziła 4-dniowy tydzień pracy

  1. Dla mnie nie szok.
    Ja pracuję tyle, ile chcę. I nie za dużo, oczywiście. Życie jest po to, aby żyć, a nie pracować. Już sama nazwa mówi Zycie❤️❤️❤️❤️❤️❤️

  2. Dzieje się jak za powiadano… Uwolnienie od pracy rabującej czas i energię potrzebne dla skupienia na Dzieciach i sprawach rodowych, na kreowaniu i spełnianiu, na kontemplacji i ćwiczeniach – oto jest wyzwolenie, do którego rwie się dusza Lacha.

    1. Nie ma potrzeby, by Ludzie ciężko pracowali w dobie, kiedy ujawniono wiele zdobyczy nauki i techniki.

      1. hmm, to powiedz to mechanikowi, dekarzowi i innym z zawodów takich, w których jak nie zrobisz, to nie będziesz jadł….. i wcale nie mówię tu o ciężkiej pracy, tylko o pracy, z której ma sie chleb dla rodziny.

      2. Mechanik. Tak. Korzystam z obsługi mechanika.
        Zbudował obok nowy warsztat z podnośnikami, ogrzewaną
        podłogą, narzędziami, które odkręcają śruby bez wysiłku …
        Myjnie samochodowe. Sama w 3 minuty myję samochód.
        Można? Można. ZdRawiam

  3. Najceniejszą rzeczą po zdrowiu i rodzinie dla nas jest czas, ktory jest nam kradziony poprzez zarządcow. Przy pomocy czasu, ktorym manipuluja nami, okradaja nas z czego tam sobie chca.. i ustawiaja nam nasze zycie pod swoje potrzeby.

  4. Reptylki, czy ćwiczenia sił antyreptylskich?

    Atak hakerski w byłym NRD (Anhalt-Bitterfeld). Padly wszystkie komputery w urzędach obejmujących swoim zasięgiem 160 tys. mieszkańców obszaru wiejskiego. Z uwagi na atak hakerski czasowo wstrzymano wypłacanie zasiłków.

    *** Pamietam, ze Krystyna ze Stanow na kanale Ziggiego albo Andy’ego wspomniala, ze niedawno siadł system komputerowy jakiejs sieci sklepow w USA.

    https://7news.com.au/news/crime/first-german-cyber-catastrophe-declared-c-3366726

  5. Nawet jeśli to przejdzie, to skorzystają tylko świadomi, moim zdaniem. Mowie tak, bo jakiś czas temu, pracując dla korporacji, ludzie się zabijali o sobotę, żeby pracować. Wielu zaślepionym mamoną to się nie spodoba. Ja bym chętnie skorzystał.

      1. „Trumna nie ma kieszeni”
        ————-
        Niektóre maja klimatyzacje. 😂😂😂

  6. Oczywiscie, ze jest efektywniej 4ry dni w tygodniu.
    Sam marnuje sporo czasu na byciu w pracy, moglbym to samo zrobic w 3 dni, co robie w tydzien. Zreszta jestem sam „jendym dzialem”, wiec w sumie to moglbym jeden dzien w tygodniu pracowac, zeby bylo „sprawiedliwie”. W Japonii to, co robie sam, robi caly sztab ludzi. No ale oni to juz maja tak powalone, ze swego czasu nie szanuja w ogole.

    1. Japończycy to specjalna rasa biorobotów. Podejrzewam, że mogliby pracować bez jedzenia przez tydzień non stop.

      *

      Już dawno rozkminiłem, że w pracy zawodowej, regulowanej przez Kodeks Pracy, nie chodzi wcale o efektywność (bo rzeczywiście można w dwa dni zrobić to, co się chałturzy przez pięć), lecz o wysys energii z niewolnika (energia luszu dla bytów z 4. gęstości).

      1. https://www.onet.pl/informacje/onetbialystok/ksiadz-jest-szara-eminencja-w-lasach-panstwowych-do-jego-fundacji-trafiaja-duze/htzq50m,79cfc278

        Tam! Tam w onej księdze są nakazy dla „niewolników”.

        Tam jest cały plan zniewolenia NAS!
        Przeczytałam 300 razy.. pokreślałam (mowa o tzw. biblii).

        Podarowałam Niewolnikom, ale nikt nawet joty nie przeczytał!
        Tamże jest hydra.. zniewolenia!

        https://milionerstwo.pl/drodze-zniewolenia-ii/
        ZdRawiam

        niedostępna, ale jest w PDF:

      2. TAW, spedzilem miesiac w Japonii, pracujac z nimi w ich systemie. Tego sie nie da opisac. Mowie o dziale testowym, jak jest na budowie, sobie moge wyobrazic tylko. Moja natura zupelnie nie pasuje do tych biorobotow. Te ich uniformy, brak indywidualizmu, jakies chore podejscie w ogole… Apele, mantry dziwne (zero akcidento josz!), a sproboj wyjsc sam z siebie z biura jak nie lecial przez glosniki gong (10 minut o 10tej i potem obiadowa 45 min i 10 minut o 14tej). Jak pala papierosy, to widzialem przypadki, ze koles dwa na raz palil, bo sie musial przez te 10 minut napalic. Maja Karoshi – smierc z przepracowania. Wielka akcja ruszyla w zeszlym roku. Maja zakaz nadgodzin do jakiegos limitu, to sie wysteplowuja i pracuja dalej i licznik nie leci. Urlopu im dali przymusowo wiecej – oddaja „na chwale firmy”. Gong na fajrant – nikt nie wstaje.

        To taki kolektywny borg jest. Mnie by spalili na stosie centralnie, jakbym byl zupelnie soba i mowil, co mysle. Hierarchia jak skurwysyn.
        Automaty z zimnymi i cieplymi napojami – kawa z butelek takich, tak mocna, ze mozna dostac zawalu. No ale sie musza jakos nakrecic, nie?
        Samemu ogarniam laboratorium akustyczne w filii w DEU. Japoncy maja caly sztab ludzi. Nie wiadomo po co. Kazdy ma co robic, nawet jak spi przy maszynie. Ale fizycznie jest obecny. Zero spontanicznosci i samodzielnego dzialania. Efektywnosc lezy. No na koncu jak jedno i to samo sprawdzaja sto razy, to moze i efekt jest, jednak bezwlad decyzyjny nie do opisania. Ja nie wiem, jak doszli do tego poziomu technicznego. Nie wiem.
        Okresleni w wiekszosci jako buddysci. Klamia na potege, nie mowisz o problemach, to ich nie ma. Oszukuja w pomiarach, byle bylo na prosta. Ktos cos kiedys postanowil, to nie odkrecisz tego, bo dlaczego nagle cos moze byc lepsze? Moglbym ksiazke napisac…

      3. Pracowałem trochę z Koreańczykami w LG, nawet kobiety stoją przy taśmie 24 h, trzy zmiany. Widziałem na własne oczy, jak padają na taśmach z wycieńczenia. Potwierdzam, to roboty i nikt nawet z nich nie napomknął o wodzie do picia oddalonej od taśmy. Tak, to roboty.

      4. „Potwierdzam, to roboty i nikt nawet z nich nie napomknął o wodzie do picia oddalonej od taśmy. Tak, to roboty”.

        Wystarczy spojrzeć na twarze. Bez wyrazu.
        Nie wiesz, kiedy smutni, kiedy weseli. Zawsze jednacy.

        Kiedyś w Niemczech była afera. Z Chińczykami. Na paszport jednego gostka wjechało 35 innych facetów.
        Niemcy się nie rozeznali. Wpadl ten, co pożyczał paszport przy innej okazji i sprawa ujrzała światło dzienne.

      5. „Wystarczy spojrzeć na twarze. Bez wyrazu. Nie wiesz, kiedy smutni, kiedy weseli. Zawsze jednacy”.

        Tak, nawet jak dostawali od Koreańskiego brygadzisty tak zwanego plaskacza, to twarz ta sama, aby ruchy szybsze 😁

      6. Tak Taw, między ki_tajami często dochodziło do rękoczynów, na Polaków bali się spojrzeć, chyba że na kobiety. Taw, między nami bojkot będzie trudny, pewnie mało kto ma tv w domu 😁

      7. Ważne, że w świat poszło info:

        zyski koncernu LG generowane są poprzez łamanie prawa pracy przy wykorzystywaniu niewolniczej pracy zatrudnionych.

        Myślę, że podobne praktyki stosowane są na co dzień w większości azjatyckich koncernów. Czas, by Wolni Ludzie upomnieli się o Naturalne Prawa Każdego Mieszkańca Ziemi. Tej Ziemi.

      8. O tak Tawie, w pozostalych firmach jest to samo. Pracowałem tam jako kontroler jakości i chodziłem po mniejszych firmach produkujących podzespoły do LG. Jest to wyzysk. U mnie mówimy na LG „lichy grosz”, ale najgorsze tam jest znęcanie psychiczne.

      9. Nie, nie miałem, ale często krzyczałem i się kłóciłem z brygadzistami, bo żal mi było ludzi. Szybko mnie zwolnili, Tawie, bo nie chciałem pracować 7 dni w tygodniu i nie reagowałem na próby zastraszania. Brygadzisci często dostawali co sobota, bo ruszali w miasto, a w poniedziałek oczy podbite i wyżywali się na swojej rasie lub kobietach bez ochrony.

      10. „Ja nie wiem, jak doszli do tego poziomu technicznego”.

        Kiedyś czytałem w gazecie jakiś wywiad z Japończykiem. Pamiętam jak mówił że oni niczego nie wymyślają tylko dopracowują. Siedzą w tym i grzebią tak długo aż robi się dopieszczone ale najpierw muszą mieć co udoskonalać, bo sami z siebie nie umieją czegoś wymyśleć i za to podziwiają Europejczyków, np. Niemców, z którymi się skumali parę dekad temu.

        Mam taką swoją teorię, że aby coś wymyśleć, trzeba sobie na to pozwolić, na czas dla siebie, dla medytacji, może być i w pracy. Dać dojść do głosu Duchowi bo mówi do nas cały czas ale my nie zawsze mam czas albo chcemy Go słuchać.

        Ps. Jak przestanę się odzywać, to możliwe, że i telefonu się pozbyłem.

      11. Taw, Azjaci przyjmują pokornie i nie ma opcji, żeby oddał. Oczywiście łowcą był Polak, sytuacja działa się lub dzieje w Polsce, strasznie się rozpanoszyli na nie swojej ziemi.

      12. Ja w drugim tygodniu nowej pracy czuję się (na razie) jak w filmie. Wszyscy mili, ludzie (wszyscy pracownicy poświęcają mi ok 30 minut, żeby opowiedzieć i pokazać, co robią) zachwyceni tym, co robią. Fascynacja bije z każdego słowa. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałam. W mojej nowej pracy będę pracować 11 godzin tygodniowo, mniej niż w poprzedniej stałej (bo w międzyczasie miałam jeszcze jedną, ale tylko na chwilę). Zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale jeśli zostanie tak, jak jest, to będzie świetnie. Pieniędzy trochę mniej niż na pełny etat, ale da się wytrzymać. Pieniądze to nie wszystko.

      13. Teraz nie wiem czy sie komentarz pojawi w odpowiednim miejscu, nieistotne klikam jak jest.

        TAW – wiem, ze mnie juz od lat obserwuja. Nawet dostalem jasne ostrzezenie w czasie jednej podrozy w astralu. Nie mam zludzen, nie tylko na planie 3D jestem na podgladzie. Tyle klikow z JPN to juz naprawde jednoznaczny dowod, ze globalnie tutaj zagladaja.
        Jesli chodzi o „gospodarke energia” w takich systemach to do klepania po ryjach sa coraz wyzszsi w hierarchi, tego na samej gorze leja podobni mu w „radzie nadzorczej”. To juz etap zupelnych psychopatow.
        O firmie LG slyszalem tylko zle rzeczy. Jeden znajomy Niemiec sie zwolnil dosc szybko, mimo, ze mial sporo kasy i „swobody”.

        Slawek – tak jak mowisz. Japoncy bardzo cenia Niemcow. A ja nawet wiem za co najbardziej (sie nikt nie przyzna) – starzy wyjadacze wiedza, co niemole byli w stanie wyprodukowac w czasie II wojny. Ile stworzyli morderczego zelastwa. Jesli mozna wpasc na pomysl i wyprodukowac „Schwerer Gustav” w kilku egzemplarzach w tak krotkim czasie to… A sprawdzcie jakie mieli plany z czolgami – czolg Maus (188ton) powstal w 2 chyba proto, jednak plany byly ciekawsze: Ratte P1000 i czolg P1500. Tak, megalomania do tego stopnia, ze mieli w planie czolg 1500 ton. Nie wspominam o tajnych projektach Viman… to inna historia jest, zreszta potencjalnie strasznie gleboka.
        Poza tym teraz mlodzi Japoncy podniecaja sie nadal niemieckimi samochodami. To, ze nie ma ograniczen predkosci na ustostradzie ich tak podnieca, ze sie nie da opisac. W ich swiecie to jest abstrakcja. Jezdza 100kmh. Robia auta po 600koni i jezdza te 100kmh. Czasem driftuja „nielegalnie” w gorach.

        Ich system polega nie na pojsciu jedna wyznaczona droga i pokonywaniu kolejnych punktow (czyli mamy kolejne etapy projektu i jesli jest klopot na jednym to meczymy poki znajdziemy rozwiazanie, zeby isc dalej). Japoncy ida rownolegle wieloma drogami, z czego wiekszosc nasza mentalnosc okreslilaby jako bezsensowne i w ogole marnujace zasoby i energie. Jednak oni ida rownolegle i czasem znajduja inne rozwiazanie, ktore dziala, a dla nas jest malo logiczne lub zbyt angazujace. Caly proces wymaga poswiecenia czasu i energii o wiele wiekszych ilosci ludzi niz nasza mentalnosc by zaplanowala.

        Mentalnosc sluzenia calym soba w imie idei, w imie szefa – byle nie we wlasnym imieniu. To jest tak gleboko zakodowane, ze w zasadzie poki co prawie nie do ruszenia. Przyklad kamikaze jest chyba dosc wyjasniajacy. Najmlodsze pokolenia powoli przelamuja to. Juz sie czesciej zdaza, ze ktos zmienia prace. Tak, oni przewaznie jak wchodza w korpo to zostaja w nim do konca, jeszcze im pogrzeb firma funduje. Przewaznie dzieki tej firmie dosc przedwczesny. Zyja generalnie cielesnie dluzej – bo maja nadal bardzo wysoka jakosc jedzenia. To musze przyznac. I maja bardzo stabilny rozklad dnia. Poza tym jako bioroboty musza jednak dzialac…

        Baza 731. Czy trzeba cos dodawac? Pod przykrywka zawsze milych i usluznych, pomocnych tambylcow kryje sie baza 731. Takich baz maja wiecej. Pojebane, brutalne mangi czy ichniejsze dziwne fetysze to tez dobry przyklad co sie kryje pod maska. Ogladaliscie japonskie horrory? Masakra.
        Gejsza – … chyba bardziej nie mozna sprowadzic kobiety na parter niz przez ta wlasnie instytucje. Bo to juz nie tylko sprzedawanie ciala jest.

        Wielu sie podnieca Japonia jako super zorganizowana i zaawansowana kultora, ktora jest inna od calej reszty. Ja poznalem tylko czesc, jednak dzieki empatii i wgladam w ludzi pozbylem sie jakichkolwiek zludzen na temat Japonii.

    2. O, tego nie wiem, Taw, może prezes Samsunga, ale oni po wszystkim jakby nigdy nic, prawdziwy reżim. Miałem znajomego, który polował sobotami na brygadzistów.

      1. „Miałem znajomego, który polował sobotami na brygadzistów”.

        Azjata czy Europejczyk? Chodzi mi o to, czy sami regulują przepływ energii wewnątrz rasy, czy też do mokrej roboty wynajmują zewnętrznych podwykonawców?

  7. Pracuję dwa dni w tygodniu. Kokosów nie zarabiam, ale mi wystarczy. Wcześniejsza praca na etacie wykończyła mnie psychicznie i fizycznie. Mimo, że jestem młoda… Nie dałabym rady pracować w tym systemie całe życie. To nie dla mnie. Co nie znaczy, że jestem leniem. 😉

      1. Justyna, książka „Droga do zniewolenia” jest dostępna na Ceneo.

  8. Pełna miłości iw aż kipi ze złości, na moich oczach sroki dobijają młode wędrownych gołębi, parę dni temu były dwa, jeszcze godzinę temu był jeden, bo drugi już pod drzewem martwy… Kiedyś patrzyłam, jak zabijają młode turkawek, nienawidzę srok, coś ze mną nie tak?

    1. Ten świat tak został stworzony, gdzie nawet drzewa walczą ze sobą o pokarm z ziemi, o wodę, o dostęp do światła i zagłuszają tych co niżej.
      Nawet gdyby ludzkość przebudziła się całkowicie, to i tak nigdy nie będzie to miejsce w którym chcielibyśmy zostać na zawsze, bo i nie po to ono powstało. Z resztą, wątpię by było czymś rzeczywistym, bo co powstało w czasie, w czasie ma swój koniec a co ma koniec, może nigdy nie było rzeczywiste.

      1. Mam podobne zdanie do Sławka, co do tego świata. Kiedy moi rówieśnicy, nastolatkowie, chodzili na imprezy, to ja analizowałem świat, nocami i dniami 😁 😁

        Nie mogłem się pogodzić i zaakceptować okrucieństwa i tego, że jest tzw. zło. Chodziłem do kościoła i zadawałem w rozmowach prywatnych pytania różnym kapłanom (księżom i zakonnikom).
        Czemu świat został tak stworzony? Po co rzekomo wszechmocny Bóg stworzył sobie oponenta w postaci tzw. szatana? Dla mnie osobiście to jakaś bzdura. Po co piekło? Czemu rzekomo dobry Bóg dopuścił do obozów koncentracyjnych? Zadawałem wiele niewygodnych pytań, również po co właściwie został stworzony człowiek. Po jakiego wu….a?

        Księża i kapłani odpowiadali mi, że to jest wielka tajemnica i umywali ręce niczym Piłat, a potem sobie szli na kolacje z chlebkiem, masełkiem i szyneczką 😁

        Po odmawianiu paciorka czytałem grzeczniutko Biblię w łóżeczku 😁 i „popisy” Jahwe, od których włos się jeżył na głowie 😮😱 To pewnie dlatego mi wtedy włosy stały „na jeża” 😁 i miałem fryzurę w stylu Depeche Mode 🤣🤣🤣

        Religia katolicka wydawała mi się taka głupkowata – wypaczana, że w końcu odszedłem z KK.

        Prawdopodobnie ten świat powstał dla luszu. Jest to matrix, wypaczony świat. Osobiście uważam, że to nie jest świat dla Ludzi nadwrażliwych. Dlatego nie lubię zbyt dużej ckliwości i egzaltacji 😁 Monika o Rajskich oczach często mówi o „próbie bohatera”. Ja to nazywam żartobliwie „próbą Rottweilera”, ponieważ się ładnie rymuje 😁 „Próba bohatera” jest w swej istocie „Próbą Rottweilera”, ale o tym się głośno nie mówi 🤣 Dla niektórych może nawet „Próbą Pitbulla” czy „Próbą Jamnika” 🤪😉 Jamniki są kuźwa uparte. Miałem kiedyś jamniczki, haha.

    2. Wiem, wiem, czasami trudno zrozumieć prawa zwierząt, nie mówiąc o ludziach… Jeszcze mogę zrozumieć takie zachowania, jak zwierzę poluje dla pokarmu, ale po to, by zabić, bo mało mu miejsca? Te sroki przypominają mi pewną nację, wypisz wymaluj… Myślę sobie, po co to pisklę jedno czy drugie się wykluło? By chwilę potem zginąć…W sumie to takie już obrosłe w piórka pisklaki, zdążyły ładnie podrosnąć, nie widzę rodziców, może opuściły gniazdo? Pierw pomyślałam, że to może nie sroki, że rodzice lub drugie pisklę – silniejsze – wyrzuciło z gniazda to drugie, ale przed chwilą był zmasowany atak dziesięciu srok, nie mam odwagi spojrzeć, czy pisklak żyje…

      1. Nic nie przydarza nam się przypadkowo.
        Ja nie przypadkowo przeczytałem. Ty nie przypadkowo to widziałaś. I każde z nas może nadstawić ucha – co to dla niego znaczy?

        Nawet liść nie spada przypadkowo i dla tego, który jest tego świadkiem, to coś znaczy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s