Trwa niezwykle ważne dla Polski spotkanie Artura Pawłowskiego z generałem Michaelem Flynnem

Artur Pawłowski w drodze na spotkanie z gen. Michaelem T. Flynnem oraz na urodzinowe 🎂 spotkanie z Donaldem Trumpem:

120 myśli w temacie “Trwa niezwykle ważne dla Polski spotkanie Artura Pawłowskiego z generałem Michaelem Flynnem

  1. Właśnie wróciłam z pracy i oglądam. Dzieje się historia. Pastor „Pawlosky” „Artur” z generałem… niejeden światowy polityk marzy o takim spotkaniu…. ochhhhh… ale czasy wybrały nasze dusze do życia.

      1. Prezydent polachów konwersuje z tym obleśnym typkiem, to tylko potwierdza fakt, po której stronie pan Duda stoi i dlaczego dozwolono na eksperymenty szczypawkami na lechickich dzieciach! Chce mi się „jechać do Rygi…”

      2. Dudus to pacynka. Luzowanie obostrzeń to dla jego pomiotu, bo ma mieć wesele. Ponoć i Jonny Daniels ma się żenić. I podobno w Polsce. To dla nich ten luz blues

      1. Łał, to jest jak film. A dzieje się naprawdę. A my w jakiś tam sposób jesteśmy tego częścią. Mam nadzieję, że nie przegapię kolejnych filmików, YouTube nie wysyła powiadomień. A ja też nie cały czas siedzę przy monitorze.

        Trzymam kciuki za spotkanie. I za nas. 🙂

        PS. Dzisiejszy dzień ciągnął mi się jak flaki z olejem, czuję się zmęczona dzisiaj…. u nas sypią okropnie od ponad tygodnia. Dużo ludzi na gardło choruje.

      2. Tyle już wytrzymaliśmy, to i te ichnie ostatnie wybryki wytrzymamy, ale za to, to co przed Nami, to było warto i to przeczekać.
        Natomiast ich los, tzn. ciemnych sił, nie jest do pozazdroszczenia, niechaj się kąpią w tym, co sobie nawarzyli.
        Mnie ich wcale nie jest żal, zbierają tylko swoje zbiory, które posiali. 😆

      3. Ulu-Laszko, u nas też sypią, szczególnie dzisiaj i ja non stop mam chore gardło. Już nie wiem, co robić. Kiedyś to zapalenie gardła było raz na kwartał, obecnie non stop już drugi rok. Nie wiem, jak się tego cholerstwa pozbyć;((

      4. Lucky,
        Iwan Nieumywakin podaje trzy sposoby na zapalenie gardła.

        Pierwszy:
        • pół łyżeczki sody
        • łyżeczka soli
        • 3-5 kropli 5% roztworu jodu na alkoholu

        „W szklance gorącej wody o temperaturze 80°C rozpuścić sól i sodę, dodać alkoholowy roztwór jodu lub 15-20 kropel 3-procentowego nadtlenku wodoru (wody utlenionej). Przygotowaną miksturą płukać gardło 3-4 razy dziennie. Kuracja trwa do całkowitego wyzdrowienia”.

        Drugi sposób (inhalacja):
        • łyżka stołowa sody oczyszczonej
        • litr wody

        Wodę zagotować, rozpuścić w niej sodę i oddychać oparami przez 15-20 minut. Po inhalacji nie należy wychodzić na zewnątrz, dlatego najlepiej przeprowadzić ją przed snem.

        Trzeci sposób:
        • 2 łyżeczki sody
        • szklanka wody

        „W szklance gorącej wody starannie rozpuścić sodę, ostudzić i płukać gardło oraz jamę ustną do 5-6 razy dziennie”.

      5. Jeszcze dodam, że zaczyna kwitnąć Jaśmin, który też uzdrawia gardło 🙂

      6. ODPUŚĆ SOBIE ZMARTWIENIA

        „Martwienie się to używanie wyobraźni do tworzenia czegoś, czego nie chcesz”.

        Wiele osób napisało w ciągu ostatnich tygodni, że o coś się martwią.
        Więc naprawdę to weź. Martwienie się to używanie wyobraźni do tworzenia czegoś, czego nie chcesz.
        Kiedy martwisz się, że coś się wydarzy lub coś w przyszłości, skupiasz się na tym.
        Wibrujesz tę myśl i to uczucie. I to właśnie umieszczasz w polu kwantowym.
        Tak więc martwienie się jest w rzeczywistości tworzeniem rzeczy, o które się martwisz.

        A potem, oczywiście, kiedy to się dzieje, umysł mówi: „Widzisz, miałem rację. Dobrze się martwić”. Wzmacniasz swoje zamartwianie się.
        Zrozum proces tworzenia.
        Twoje myśli i uczucia są wibracjami, na które reaguje Pole Kwantowe.
        Pole kwantowe przynosi wtedy sytuacje, które odzwierciedlają twoje myśli i uczucia.
        Wszyscy mamy pragnienia, które pragniemy stworzyć w naszym życiu.
        Są różne dla każdego z nas, ale wszyscy mamy poczucie, że chcemy żyć w obfitości.
        Chcemy żyć w miłości. Chcemy mieć pięknych przyjaciół.
        Chcemy mieć fajną, satysfakcjonującą i kreatywną pracę.
        Wszystkie te rzeczy są w pewnym sensie podobne. I wielu, wielu ludzi pragnie przeżyć takie doświadczenie.

        Ale jeśli tworzysz tę energię martwienia się, tworzysz te rzeczy, których nie chcesz.

        https://tamar102a.blogspot.com/2021/06/odpusc-sobie-zmartwienia.html

      7. „Rolnicy i sadownicy skarżą się na dziwne, nowe rodzaje parchów na roślinach”.

        Co roku wspominam o nowych chorobach drzew i nie tylko w sadach. Nie zawężę tematu jedynie do posypek, bo wszyscy (możee z wyjątkami) mamy na to wpływ. Ostatnio słuchałem całkiem rozsądnej wypowiedzi na temat alergii powiązanych ze spalinami z silników Diesla.
        Zatruliśmy środowisko i siebie i możemy szukać winnych nie wiadomo gdzie, tylko po co? Dla chwilowej ulgi lepszego samopoczucia? Każdy osobiście musiałby wziąć za to odpowiedzialność i dokonać zmian u siebie.

        ******

        Siekiery same w nas nie lecą – jest tego jakiś powód.

        Lęk, smutek, opór, walka – powodują ciągłe odtwarzanie tych samych schematów latających siekier.

        W pokoju, w tej wysokiej wibracji pokoju, powody znikają, a z nimi siekiery.

        I ani myślenie życzeniowe nie pomoże, bo jak ściśniesz osę, to i martwa się zwinie i użądli.
        Takie myślenie nie pomaga, bo nie zmienia przyczyny. My jesteśmy przyczyną latających siekier.
        Szukanie pozytywów też, czemu? Bo jak szukasz pozytywu, to energetycznie już jesteś ustawiony na poszukiwanie z pozycji negatywu.
        Jak szukam dobra, to równie dobrze mogę krzyczeć w kosmos: nie ma we mnie dobra.
        Jak ciągle zaglądam w przepowiednie, a kto się z kim spotkał, a co powiedział, o nowe ślady zmian – sam staję się dowodem że jest mi źle, nie mam pokoju, nienawidzę własnego stanu życia – i to do siebie przyciągam.

        Odpuścić, przyjąć to co się stworzyło, wybaczyć, wyluzować, pokój mieć – jedno się zmieni a inne nie, na pewno zmieni się spojrzenie na świat i zacznie się widzieć małe cuda a może duże.

      8. Mnie kiedyś dawno lekarz, jak miałem zapalenie gardła, zalecił płukać gardło naparem z szałwii. I faktycznie zadziałało, więc polecam tę metodę.

      9. Jak ktoś ma migdały w gardle zawalone flegmą, to trzeba płukać herbatą z dziurawca. Dziurawiec ściąga flegmę i oczyści, wszystko zejdzie.

    1. U-Laszko, u mnie dzisiaj sypią, jakby sraczki ze strachu dostali. 😄🙃
      I cieszę się, że mają pełne pory tej strachowej sraczki. 🤣😆 Bo wiem, że to jest ich koniec na tej przepięknej Planecie Ziemi, Naszej Matki Ziemi, oni są tylko wrzodem na dupie, który już odpada.💏

      1. u mnie od ponad tygodnia mleczna powłoka na niebie. Z wzorkami wszelakimi…

      2. U mnie też sypią jak dawno nie sypali, tak grube krechy na niebie i tak gęste, że podejrzewam dziejowe zmiany!

      3. Witajcie kochani! Tak z tym sypaniem, ja caly dzien pracowalam przy sianie,i tak patrzylam troche z przerazeniem na niebo, chyba ze 3 rodzaje tych posypek. Nawijali caly dzien, az niebo zasnulo sie taka maczna mgla, przy zachodzie slonca zrobily sie slupy teczowe. Jak to zaczelo opadac, to czulam w ustach taki dziwny posmak, a po chwili jezyk dretwial. I choc bardzo zmeczona jestem, to pomyslalam, ze to Wam napisze, wchodze, a tu wszyscy to samo. Cos jest na rzeczy. Zdrawiam.

      4. Zmienili skład posypki. Od jakiegoś czasu czuję jakieś nieprzyjemne ścierwo na podniebieniu. Polecam na to ocet jabłkowy.

        Przy okazji publicznie dziękuję Córze SłowiAnki (naturoterapeutce) za wspierające konsultacje. 🙏

      5. U mnie też sypią, i wydaje mi się, że wyjątkowo nisko nad Ziemią…
        Znów przytępiło mi węch.
        Wiele osób narzeka na nagły ból gardła i dziwną chrypkę.

      6. Wszystkim, którzy obecnie cierpią na bóle gardła i krtani, polecam płukanki solne, inhalacje solne i nawilżanie poprzez picie ciepłej herbaty z prawoślazu.

        W obecnym sezonie, gdzie sypią na nas zewsząd trucizny, w żadnym wypadku nie stosować leczenia apteczną chemią.

        Nawet jednorazowe gardłowe płukanie roztworem solno-wodnym przynosi natychmiastową ulgę od bólu.

        Podam wam mój przepis na ustąpienie bólów reumatycznych stóp, ramion i wszystkich stawów, grzybic stóp i wielu innych bólowych niedogodności zdrowotnych łącznie z uspokojeniem systemu nerwowego.

        W 2 litrach gorącej wody rozpuścić 15 dkg soli Kłodawskiej, można też zastosować morską, ja jednak ufam niezatrutej Kłodawskiej, dodać pół szklanki octu jabłkowego lub innego owocowego.

        W tym roztworze moczyć stopy, można też dłonie, codziennie przez 2 tygodnie po co najmniej 25 minut, ja tak stosuję 😄
        Wszelki ból w organizmie znika, tak było i jest w moim przypadku.

        Dla mnie sól, wrotycz, pokrzywa, ocet jabłkowy i oliwa z oliwek to podstawowe składniki, z których wytwarzam sobie wszelkie leki i smarowidła dla siebie.

        Od kiedy zamieszkałam, tj. od 2003 roku, na peryferiach miasta, nie korzystam z usług lekarskich konowałów.

        Mam swoje ziołowe „opodyldoki” 🤣 lecznicze, które stosuję i czuję się wyśmienicie, nawet w moim „bardzo młodym wieku” 27/72. 🤣🤣🤣🤣😄😄😄😄😄😄😄💃💃💃💃🐀

        Nasza sól Kłodawska jest dzieckiem Matki Ziemi i ma niesamowite moce i właściwości lecznicze niemal wszystkich chorób i dolegliwości.

        Nie DAJMY SIĘ SIŁOM CIEMNYCH, mamy przecież DARMOWE DARY MATKI ZIEMI w postaci ziół i soli Kłodawskiej.

        To MY LECHICI ISKRY ŹRÓDŁA JESTEŚMY ZWYCIĘZCAMI nad ciemnymi mocami, i tego się trzymajmy. 💏💪💪💪

      7. Potwierdzam. Pomaga płukanie gardła roztworem z soli kłodawskiej. Napar z babki lancetowatej (do picia) też zdziałał cuda. Przetestowaliśmy.

      8. ,, U mnie tylko dziś sypali, ale to 💩 wygląda jak welony na wietrze.”

        Dokładnie to samo wczoraj wieczorem obserwowałam na wybrzeżu Bałtyku.
        Smugi nie rozszerzały się jak dotychczas na całą szerokość, ale w jedną stronę, z wiatrem. Tworzyły postrzępione pióropusze, które podświetlone na różowo zachodzącym słońcem wyglądały bardzo dziwnie, nienaturalnie.
        Wyglądało to tak, jakby silny wiatr gdzieś wysoko rozwiewał chmury.
        Tylko wyglądało, ponieważ wiatru prawie zero- mały zefirek.

        Ania pisze:
        ,, … u mnie dzisiaj sypią, jakby sraczki ze strachu dostali …”

        Może i dostali, ale póki co ta sraczka spada na ziemię, na wszystko co żyje i to nie od wczoraj, a od ładnych kilku lat i nie słychać na świecie, przynajmniej ja nie słyszałam, by ktoś zajął się tymi posypkami na poważnie.
        Jak na przykład na poważnie specjaliści zajęli się szkodliwością preparatów.
        Jeśli dobrze pamiętam, swego czasu ktoś w naszym sejmie podniósł temat posypek, lecz bez żadnych dalszych skutków.

        Może i gady kończą się, ale dlaczego przy tym nas wykończają?
        Rolnicy i sadownicy skarżą się na dziwne, nowe rodzaje parchów na roślinach.
        Nie kojarzą tego z posypkami, które mogą mieć na to wpływ, ale z następnymi zakupami detergentów, które walą na uprawy.

        ,,Jakie te jabłuszka w sklepie śliczne!” – i tu zamyka się ,,kółko rolnicze”.

        Dziś niebo czyste. Pytanie do kiedy?
        Zaciekawiło mnie, że wielu z nas zauważyło jednocześnie właśnie wczorajsze rozpylanie trucizn.
        Z komentarzy wynika, że akcja była szeroko zakrojona.
        Nie tylko na terenie Polski.

        Ciekawe, czy te opryski(bo, nie oszukujmy się, jesteśmy opryskiwani niczym uprawy) mają na celu powolne niszczenie organizmu biologicznego, czy też mają wpływ na otumanienie mózgów ludzi, o którym mówi Neli.

        ,,Będę w wysokich wibracjach, to nic mi się nie stanie”(coś w tym stylu) – Neli przytacza kuriozalne wypowiedzi niektórych ludzi, nie szczędząc przy tym ostrych słów.
        Może i te opryski + zatruta żywność wpływają na naszą trzeźwość umysłu.

        Pozytywne myślenie, owszem, poprawi nastrój, widzenie i odbiór świata, pomoże w uzdrawianiu, lecz nie zatrzyma siekiery lecącej w naszą stronę (szczepionki, opryski, zatruta żywność itp.)
        Tu potrzebna jest racjonalna wiedza, jak tej siekiery uniknąć, lub w jaki sposób zutylizować rzucającego.

        Wypowiedź Neli o tyle jest ciekawa, że jej autorka – zazwyczaj spokojna, opanowana – teraz wręcz wkurzona na brak racjonalnego myślenia u ludzi.

        Miłego!

      9. Krysiu, bo te trujące posypki na nas i na Naszą Karmicielkę Ziemię mają za zadanie uśpić ludzkie myślenie.

        Jak wynika ze statystyk podanych dzisiaj przez chazarski nierząd Zmorawieckiego, zaszczepiono, czyli stworzono LUDZKIE ZOMBI, już 20 mln? Polaków.

        A przecież ZOMBI nie myśli, bo jest zdalnie sterowane poprzez chazarskie pomioty m.in. poprzez posypki, szczypawki i innego rodzaju trucizny typu TVP info.

        Zatem trzymajmy i wspierajmy się MOCNO WSPÓLNIE, to i nikt Nas Polaków nie ciulnie. 🙏💪💪👩‍❤️‍💋‍👩😆

      10. A propos problemów z gardłem.
        Pojawiają się, jak z jakiegoś powodu czy powodów, nie możemy albo nie chcemy wypowiedzieć tego, co byśmy naprawdę chcieli mówić i robić.

      11. Dlaczego na jedych te posypki działają bardziej, a na innych mniej? Ja mam notoryczny ból gardla, kaszel i katar, choć się suplementuję (D, C, czarnuszka), nawadniam i dotleniam. A np. mój mąż kaszle raz na rok.

      12. U was sypią, a u mnie nie. Wczoraj siedziałem sobie po południu na tarasie i było całe niebieskie niebo. Zrobiłem 2 zdjęcia, ale nie wiem, jak tu je dodać.

      13. Wgraj do Galerii swego bloga, a tu wklej linka.

        Niebo bez jednej chmurki, które u mnie zdarza się tylko kilka razy w roku, nie jest nigdy do końca idealnie błękitne, zawsze jest lekko mleczne, czyli jednak emulsyjne.

  2. Byłam na wschodzie Polski przez kilka dni. Niebo jak pamiętam z dzieciństwa, obłoczki czy chmury frontowe naturalne i przewidywalne. A u nas dziś niebo całe zaciągnięte jakby za zasłoną.
    Myślicie, że Trumpek coś jeszcze zmieni? Nie czuję tego faceta kompletnie.

    1. ,, …. Jak wynika ze statystyk podanych dzisiaj przez chazarski nierząd Zmorawieckiego, zaszczepiono, czyli stworzono LUDZKIE ZOMBI, już 20 mln? Polaków.”

      Żeby się ta zmora nie zesrała z tymi liczbami.
      Za parę dni będzie musiał uważać jak kłamie z tymi statystykami, bo walnie liczbę przekraczającą ilość mieszkańców kraju.
      Jak do tej pory zgłupiało 4,5 mln ludzi.

      Znam takich, którzy przeszli kowida, zaraz po nim zaszczepili się frajerem, trzy dni temu druga iniekcja i …, pakują mi się na posesję…, a paszoł won!

      Jak słusznie zauważa Marta; nie wiadomo czym ,,prątkują”.
      A skąd ma być wiadomo, skoro mini- ster ,,uspokaja”, mówiąc, że moderna trzecią fazę badań zakończy w grudniu 2022! roku, a frajer w 2023! roku.
      No przecież nie na myszach, tylko na dwunożnych…Ha, ha, ha!

      Już się, Aniu, nie chce o tym gadać, ale z drugiej strony nie możemy pozwolić, aby kłamstwo powtórzone przysłowiowy tysiąc razy stało się prawdą.
      Powtórzę: są trzy rodzaje kłamstwa:
      kłamstwo, ohydne kłamstwo i statystyki.

      ,,Zatem trzymajmy i wspierajmy się MOCNO WSPÓLNIE, to i nikt Nas Polaków nie ciulnie. 🙏💪💪👩‍❤️‍💋‍👩😆 ”

      Otóż to!
      Na blogu Naszego Szanownego Admina Tawcia rozmawiamy.
      Nie chodzi tu tylko o zdobywanie wiedzy, co bardzo istotne, ale o coś więcej.
      Czujemy więź człowieka z człowiekiem, czujemy się MOCNO WSPÓLNIE!
      Poczucie bycia razem, nie tylko w rodzinie, ale poczucie większej, WSPÓLNOTY to najwyższa i najważniejsza wartość ludzka budująca siłę.

      Trzymajmy się mocno wspólnie,
      razem!, jak do tej pory,
      a zwyciężymy wszystkie
      chazarskie zmory!
      no!

      Miłego!
      PS. Chyba nam się upały na koniec tygodnia szykują.
      Nad morzem już zdrowo przygrzewa.
      Z łąki powiewa zapachem wyschniętego siana.
      Jak tam z aurą na południu?
      Czasem bywa całkiem odmiennie.
      Na południu cieplutko, a u nas ziąbica; lub na odwrót.

      1. Na południu ciepło i śpiąco. Wczoraj chmurki przeszły obok ale śpiąco ostatnio mam w każde południe. Tak mi się jakoś porobiło. Do południa w słońcu popracuję, na południe zjem obiad i drzemka.

        Dziś tak się zapatrzyłem, aż w pustej głowie przepis na obiad zobaczyłem. Tak się zdarza gdy mama u lekarza albo na jakieś wycieczce, to wtedy robię obiad. Cebuli u nas sporo idzie. Co roku jej brakowało więc w ubiegłym tyle nasadziłem, że trzy skrzynki zostały z której mnóstwo szczypioru wyrosło. Michę naciachałem tego szczypioru, jajek i bułki tartej dodałem. Solą i pieprzem przyprawiłem, ziołami posypałem i kotlety zrobiłem. Pychota.
        Ostatki marchwi i pietruszki zostało, bo reszta już zgniła, utarłem, dodałem jabłko i kiszoną kapustę i szczypiorek i podlałem woda z kiszonych pomidorów. I tyle i nic więcej. Super wyszła, soczysta, lekko kwaśna w sam raz na taką pogodę.
        Ziemniaczki chociaż z ubiegłego roku, naturalne bez chemii, nie zamieniłbym na żadne inne młode sklepowe, takie smaczne, koperkiem oprószone ze śmietanką.

        A teraz czas na drzemkę 🙂

  3. Wielkie manifestacje i protesty odbywają się na całym Świecie.
    Stąd też może i mój szczególnie świąteczny nastrój, bo dzieje się tak dużo wielkich wydarzen.
    Polak Artur Pawłowski. Kłaniam Mu się nisko.

    1. Ja w tych dniach czuję się błogo i szczęśliwie, nie odczuwam żadnych przykrych ucisków.
      Mam po prostu blogi spokój.💏🤣🐀

      1. Błogi spokój… też często tak mam… wczoraj na przykład przy zrywaniu pysznych czereśni…

      2. I on się udziela duszom, które mają dostęp do Twego serca 💓😀🔥☯️

  4. Poczuję się lepiej jak będzie tak?
    Poczuję się gorzej jak będzie tak?
    Olewam to
    O już mi lepiej 🙂
    Idę na dzikie tróskawki 🍓

  5. Nawet jak człowiek za bardzo chce by było dobrze, to już się spina i z samego tego robi mu się niedobrze. Pierdolić to 🐎 icha

    1. ,, Tak bardzo chciał być zdrowy aż od tego zrobił się chory 😅😆😃🙂😉”

      Oj niejeden chceniem zmienił życie na jeszcze gorsze.
      Mówić ,,chcę być zdrowy”, to w rzeczywistości wysyłać sygnał ,,jestem chory”.
      Mówić ,,jestem zdrowy”, to podtrzymywać stan zdrowia, włączać samoleczenie.
      Prawda stara jak świat.

      A czy prawdą jest, że nasza podświadomość nie zna zaprzeczenia w postaci słowa ,,nie”?
      Czyli ,,nie kradnę” notowane jest jako inicjowanie stanu ,,kradnę”?
      Gdzieś mi się o uszy obiło, że dekalog zawierał jedynie pozytywne wskazówki dla życia.
      Zmieniono go, wstawiając słowa ,,nie” przed negatywami, co w efekcie ma odwrotny wydźwięk.

      Ciekawa rzecz; klepiemy różne formułki, wypowiadamy różne słowa, nie zdając sobie sprawy z rzeczywistych skutków.

      Miłego!

      1. Kradnij albo nie kradnij – energia skupiona na kradzieży.
        Podobnie jest kiedy np walczymy z otyłością albo innym własnym problemem.

        Może lepiej myśleć o zdrowiu i zdrowie stwarzać.

        Ale kiedy odwracając wzrok od choroby, nie możemy się pozbyć myśli o chorobie, alkoholizmie, posypkach itd. to siłowe przerzucanie uwagi na coś innego będzie ucieczką od nierozwiązanego problemu.
        Wtedy lepiej PATRZEĆ aż nastąpi zmiana w świadomości. Wtedy te myśli same odchodzą i naturalnym staje się, jeśli myślenie, to o zdrowiu.

        Albo jakoś tak.

      2. I nie przyglądam się siekierę. Nie wybieram tego. Patrzę i tyle, na to co się pojawia albo na nicość, albo na swe odczucia. Jestem, jestem „nicością” patrzącą ale nie ustalającą na co ani po co ani jak. Czyste zapatrzenie 🙂 To jest takie Boskie 🙂 leczące, rozwiązujące, z wzorcowoscią synchronizujące.

  6. Ciekawe zajawki z tajnego posiedzenia (i według całej opozycji bezsensownego) knesejmu… Pan Korwin-Mikke powiedział po posiedzeniu, że za kilka godzin albo za kilka dni ciekawe rzeczy wypłyną, tu jego słowa:

    „Spędzono nas tutaj nie wiem po co i istnieje podejrzenie, że w najbliższych dniach czy godzinach wyciekną jakieś prywatne, seksualne czy inne afery, żeby przekonać ludzi, że sprokurowane są przez Rosję”.

    https://www.o2.pl/informacje/jest-podejrzenie-ze-wyciekna-seks-afery-posel-po-obradach-sejmu-6651346390801312a

  7. @UlaLaszka
    Pisalas w innym miejscu, ze zastanawiasz sie nad zalozeniem bloga z receptami itd. i nie wiesz jak „zaczac”…
    Nie znam formuly tego bloga, ale na innej robilam kiedys tak, ze jesli przy zakladaniu trzeba bylo juz ustanowic dzialy, a ja nie mialam koncepcji, to po prostu zakladalam x1, x2, itd., a dopiero w przyszlosci nadawalam im inne nazwy. Ty mozesz zrobic podobnie. Na serio zalozyc dzial z receptami itd., a co do reszty, to kiedy Ci sie wyklaruje, co jeszcze na tym blogu chcesz miec. Czasami jak sie juz zacznie, to samo zaczyna sie klarowac cala wizja tego, co chcesz robic.

    Naprawde brak jednego miejsca gdzie moglyby trafic recepty i rady i mozna by je bylo znalezc, gdy ktos potrzebuje. Jesli znajdziesz czas, by takie miejsce stworzyc i prowadzic, to wiele osob bedzie Ci wdziecznych.
    Pozdrawiam 😘

    1. Na ile wyczuwam przyszłe potencjały Uli-Laszki, taki blog jedynie rozpraszałby jej cenną skumulowaną energię w kierunkach pobocznych.

      Dziś zasoby netu są już tak bogate, że każdy może z ławością wyłuskać info na interesujące go tematy.

      Np. na stronie poradnikzdrowie.pl jest praktycznie wszystko. Kopalnie Wedy to również kanały np. Adolf Kudliński, Sebastian Szaman 21 Wieku czy Wedrussa Pokska.

      .https://youtu.be/Rhcc1ieTqGs

      https://facebook.com/pages/category/Health-Beauty/Wedrussa-Polska-698240443622336/?locale2=pl_PL

      1. @TAW
        Niestety ja uzywam jakiegos innego jezyka, bo widze, ze czesto jestem zle rozumiana. Szkoda.
        Jest prawda, ze nie znam Uli. W koncu czytalam tylko kilka jej wpisow, ale ja nie chce, by robila cos wbrew sobie. Te przepisy i rady, o ktorych pisze, to mnie chodzi o te od forumowiczow sprawdzone i dzialajace, a nie jakies tam od kogos innego z innych portali. A zreszta dzial z radami moglby byc tylko malym ulamkiem jej bloga, a zarazem magnesem do zdobywania czytelnikow.
        Nie chcialam na nikogo naciskac ani obrazic. Sorry

      2. Ostatnio Jerzy Zięba wydał 3. część „Ukrytych Terapii” w 2 tomach. Jeszcze nie czytałem, ale patrząc na spis treści, jest to kopalnia wiedzy prawdziwie medycznej. W sumie ponad 700 stron.

    2. 🙂 zaczynam od uśmiechu 🙂

      Nie wiem, czy dam radę, myślałam po prostu o podzieleniu się z ludźmi kilkoma przepisami, które ja lubię. Przede wszystkim na chleb. Ale ja sama mam je z netu, w rodzinie nie przetrwały. Jeśli do tego dojdzie, nie będzie to blog kulinarny, jakich wiele, a to też z tego powodu, że kucharka ze mnie średnia, a i w sumie nie przepadam za gotowaniem.

      Muszę powiedzieć, że te chlebki, które piekę, są dla mnie jak członkowie rodziny? ciężko to opisać, ale czuję coś do nich, jestem dumna z ich zapachu, wyglądu, jestem dumna z siebie, że mi się chce i że daję radę.

      Pożyjemy, zobaczymy…

      Muszę w końcu siąść do nauki tego, co zaczęłam prawie rok temu, a przez zawirowania życiowo-zawodowe odłożyłam „na chwilę”.

      Od lipca unormuje się mój dzień, tydzień pracy. Będę miała (mam nadzieję) więcej czasu na rzeczy, które chciałabym zakończyć.

  8. Ja tak szybko dopiszę, że u mnie na Mazurach ze 2 dni temu sypali, ok. 6 rano charakterystyczna smuga, ale jakoś nie przynosi to rezultatu, bo niebo jest normalne, nie zauważyłem zamgleń..

    1. Zgadza się, to teatr dla gojów wysysający energię. Już dawno o tym pisałem u siebie na blogu po obejrzeniu na ten temat materiału Andrzeja Tomickiego. Sport wyczynowy powinien zostać zlikwidowany.

      1. Trzeba odciąć laseczkę od „d” i resztę przełożyć na początek wyrazu, czyli:
        hazard
        d-l=c
        c+hazar=chazar

      2. Etymologia słowa hazard:
        franc. hasard → przypadek, traf < arab. اَلزَّهْر (az-zahr) → kostka do gry, gra w kości.

        "Hazard był obecny we wszystkich starożytnych cywilizacjach. O wartościowe rzeczy i niewolników grano w Chinach już około 2300 lat p.n.e., w Tebach około 1500 lat p.n.e. Dowody na gry hazardowe są obecne m.in. w inskrypcjach na piramidzie Cheopsa lub w Biblii, rzymscy żołnierze grali o szaty konającego na krzyżu Chrystusa.

        Prawo rzymskie traktowało długi z gry jako zobowiązania naturalne”.

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Hazard

  9. Wzruszył mnie telefon od Dawida – rolnika – młodego człowieka – 26 letniego, którego pasja jest rolnictwo wg starych zasad naszych przodków – DAWID, JESTEŚ WIELKIM LECHITĄ, BŁOGOSŁAWIĘ CIĘ I RÓD TWÓJ! Rozmowa ok. 11:40 w materiale (teraz na żywo) jeszcze inne tematy.

    .https://www.youtube.com/watch?v=DSRIHJTgACg

    1. No tak, to było na żywo u Osy (Jabłonowski pojechał po bandzie – chodziło o szczypawki – było ostro – jeszcze go takiego nie słyszałam), telefonowali słuchacze, niezwykły młody rolnik zadzwonił, który został na gospodarstwie sam i opowiadał o swojej PASJI, jaką jest rolnictwo, bardzo sie wzruszyłam, był niesamowity! Szkoda.

  10. Amerykanskie media alternatywne sugeruja, ze latem tego roku wystartuje platforma medialna Trumpa.

    Pamietam, ze o tym wlasnie wspominala Monika Rajska po „wygranej” Bidena, a takze dwie Amerykanki z mediow alternatywnych (nazwisk nie pamietam).

  11. Tawie, dopiszę tutaj, tak niebo wygląda u nas od ok. 2 tygodni. Raz trochę cieńsza, ale częściej taka gruba pokrywa. A samoloty z „ogonami” jeden za drugim latają. Nie wychodzę na spacery, nie mam ochoty pod takim niebem. Choć organizm domaga się uziemienia. Po ostatnim bardzo się uspokoił. W następnym tygodniu nad Renem nadrobię.

  12. Wczoraj, wracając z pracy, „usłyszałam” myśli w głowie. Ni stąd, ni zowąd myśl o trzech osobach. Pastor Artur, Prezydent Trump, Prezydent Potocki. A sprecyzowało to się w ten sposób, że Pastor mógłby pośredniczyć w tym, żeby Prezydent Trump w imieniu wolnego USA uznał II RP z prezydentem Potockim, a Prezydent Potocki, jako prezydent wolnej Polski uzna Trumpa prezydentem wolnych Stanów Zjednoczonych…

    Bo w sumie Duduś Juduś, zwany Endriu lub Adrian, nie jest prezydentem według prawa. Bo tzw „wybory” odbyły się w niekonstytucyjnym terminie.

  13. Nierządnicy rządzą naszym krajem przez maile.
    Wypływa coraz więcej na powierzchnię.
    Widać coraz bardziej, jaka to wszystko ściema.
    Słuchajcie i Oglądajcie, nie wierzcie nikomu. Sami wyciągajcie wnioski z tego, co słyszycie i widzicie.

    Chata Polska
    .https://youtu.be/jpG2Ms-WQ8g

    1. „Sami wyciągajcie wnioski z tego, co słyszycie i widzicie”.

      Nie ten temat, ale wniosek wyciągnięty po zjedzeniu pomidora ze sklepu. Wysypka na obu dłoniach. Jedyny dziś posiłek to obiad, a w nim jedyny dodatek spoza własnej hodowli to pół pomidora w surówce. Kilka dni temu miałem podobnie i podejrzewałem pomidora, ale dziś nabrałem pewności.

      1. Włos się jerzy po tym, co napisałeś TAW pod tym linkiem.
        Ala pisze tam „Czyli bio i liczne certyfikaty to tylko sciema, zeby wyrwac wiecej pieniedzy z ludzi”.
        W Szkocji słyszałem, że bio to najgorsze gofno. Dawno to było i to bio nawet nie robiło na mnie wrażenia. Wręcz odwrotnie, kojarzyło mi się z genetyczną niedojrzałą zabawą. Widać nie daleko byłem od prawdy. Masakra jakaś.

        Jak napisałem komentarz o pomidorze, to zaraz przyszedł kolega, a ja zacząłem się drapać po całych nogach. No i co, to samo mówił.

      2. Moja znajoma pracowała przy pomidorach.
        Mówiła, że nie ma żadnego podziału na lepsze i gorsze. Nie ma wydzielonych terenów, osobnych szklarni.
        Są tylko dwa rodzaje pudełek – bez i z naklejką BIO.
        Wieczorem pomidory były zielone, a następnego dnia gotowe do zbioru.

        Mówiła też, że jak już kupujemy pomidory, to koniecznie z gałązką.
        Te sprzedawane luzem są dodatkowo opryskiwane.

    2. Przecież Polska (III RP) to firma zarejestrowana w USA w rejestrze Security and Exchange Commision (nr 0000079312), więc wcale mnie to nie dziwi. To pseudopaństwo to jest twór z dykty, a obecni niby rządzący tylko wykonują rozkazy które odbierają z USA, Izraela czy czort wie skąd.

  14. Opiszę Wam co mi się dziś przytrafiło. Wiem że wielu już to widzi i nie jestem pierwszy. Inni zaczynają widzieć a kolejni zaczną ale chcę to napisać. Może ktoś myśli że jest w tym sam, ku pokrzepieniu serc albo cuś.

    Wczoraj przyszedł do mnie kolega z prośbą bym mu pomógł dziś bądź jutro przy sianie. Prośba wydawała się ok ale ja tego nie czułem, pojawił się opór. On, co zaraz okaże się znaczące w tej opowieści poskarżył się na ból który go dopadł, w kręgosłupie.
    Po chwili zawołał nas na wódkę mój sąsiad z którym w ubiegłym roku miałem spięcie o opryski. Nie chciałem pić tej wódki ale poszedłem, żeby była zgoda.
    Rano obudziłem się z bólem kręgosłupa. Przed chwilą wróciłem z pola.
    Idąc w pole, poprosiłem Górę o wsparcie, rozwiązanie problemu, bo nie chciałem iść do tego siana i nie wiedziałem jak się zachować, jak odmówić, skłamać, coś zmyślić?

    Gdy zacząłem kosić w tym polnym ogrodzie, zaczęły mnie nawiedzać takie myśli:
    Komu to służy? Ta prośba, bo są tylko dwa kierunki:
    * Służysz Bogu/sercu/wzorcowości/świadomości
    * Służysz diabłu/nieświadomości/ego

    Już wiele razy czytałem o tym, że ból kręgosłupa jest zwiazany z poczuciem braku wsparcia ale nie widziałem tego tak jak zobaczyłem to dziś. I nagle mnie oświeciło.

    Ten kolega co mnie o tą pomoc prosił, on wcale tego nie chce robić, jest totalnie, naprawdę gdybym Wam opowiedział co ostatnio u niego na własne uszy słyszałem, brrr, nie do uwierzenia, więc jest zdominowany przez matkę i siostrę. Święte posłuszeństwo ma być bo tak religia każe. On nie chce a siostra wychodzi i mówi D…. ty nie rozumiesz co ja do ciebie mówię, mama kazała.
    I koniec rozmowy. Zero dyskusji a facet kawaler lat 50.

    Więc zobaczyłem jasno i wyraźnie, że rozbolał go kręgosłup bo robi nie to co czuję z serca, nie idzie drogą serca, tylko żyje według oczekiwań innych.

    A co ja lepszy? Iść pić wódkę bo tak sąsiad chcę? Taka sama głupota i dlatego też odczułem to w krzyżu.
    Od dziecka nie robiłem tego co kochałem, nie grałem w piłkę z innymi dziećmi tylko zapierdalałem w polu albo stałem przy oknie i nasłuchiwałem czy właśnie ojciec mnie nie woła do jakiejś roboty, bo jak nie usłyszę to wpadnie i będzie opierdol i jeszcze kop w dupę.
    To jaki miałem mieć kręgosłup?

    Widzenia przychodziły dalej

    Jeśli idziesz drogą serca, czyli robisz to co kochasz a więc spełniasz wolę Boga, to jesteś zdrowy a gdy byłeś chory to zdrowiejesz i widzisz cuda, doświadczasz ich na każdym kroku. Pojawia się ogromną wdzięczność i czujesz że Bóg cię wspiera, że Świat cię wspiera, że Wszystko Co Jest cię wspiera.

    Gdy nie idziesz tą drogą, to Źródło też cię wspiera ale chorobami, wypadkami, tzw kłodami pod nogę
    I uwaga, w tej samej chwili gdy to zobaczyłem, złamała mi się kosą! Nie że pękła albo się wyszczerbała, rozpadła się na dwie części.

    Znak
    Zatrzymałem się z otwartą buzią zadymiony
    A o co tu chodzi? Pomyślałem
    Po kilku minutach, wracając do domu już wiedziałem
    Wcale nie chcę kosić. Na pewno nie teraz. W miejscu w którym kosą się rozpadła kilka metrów po jednej stronie w ubiegłym roku miała gniazdo kuropatwa a po drugiej bażancica. Będą siedzieć na jajkach do końca lipca i ja tego nie chcę robić ale robię, bo co? Bo wymogi uni.

    Piepsze to
    Bo?
    Bo mam wybór, iść za głosem serca i być szczęśliwy
    Albo robić co ego każe, bo diabełek straszy – i cierpieć
    Dziś już wybrałem. Usiądę w cieniu i będę słuchał śpiewu ptaków, kontemplował Życie i cieszył oczy pięknem przyrody.

    Miłego dnia Przyjaciele

    1. W mojej najbliższej rodzinie, tylko ojciec nie miał problemów z kręgosłupem. Nic dziwnego skoro wszyscy musieli naginać swoją wolę do jego, to wszystkim powyginały się kręgosłupy a jemu siadło od rozkazów serce. Jest po osiemdziesiątce i ma rozrusznik i parę lat temu lekarze powiedzieli mu, że nie wiedział że miał zawał. Jego brat a mój chrzestny taki sam rządziciel, przez co zerwałem z nim kontakt, i też po zawale.

      Ale wcale nie byłem jego, ich ofiarą. Pamiętam dokładnie pewien sen, który jak wspomnienie traktuję. Moment w którym moje tamto ciało pada na ziemię a ja patrząc na to krzyczę, że to nie może być prawdą, że to musi być sen.
      Tak zgadza się, to wszystko są jak sny bo w Rzeczywistości tak chore rzeczy się nie dzieją. I w tamtym odcinku snu o czasie to ja byłem rządzicielem i naginałen wolę innych do swojej przez co wysiadło mi serce i zszedłem na zawał w dość młodym wieku.
      To nie karma ani kara. Nie przebudziłem się wtedy więc w następnym odcinku zacząłem doświadczać drugiej strony medalu, dualizmu, żeby zobaczyć jak to jest.
      Wybaczam i jednocześnie nie mam czego komu wybaczać. Po prostu już mnie ta gra nie kusi.
      Wybrałem wolność dla wszystkich i dla siebie.
      ☀️🐢🌳🌹🐅🌞

    2. A to o to mi chodziło gdy powiedział, że nie można służyć dwum panom jednocześnie i że służąc jednemu drugiego będzie się nienawidzić.
      To te dwie drogi o których wyżej wspomniałem ale nienawidzić? Kogo Boga? A na kogo tak naprawdę narzekamy, na rządy, na sąsiadów, na pogodę? A może tego co to wszystko rozpoczął?
      Tak, narzekamy na Pierwotne Źródło. Ale jaja, i nie ważne że wytykany przy tym palcem jakiegoś „gada”.

      Odnośnie imienia Jezus/Jeszua.
      Gdybym posługiwał się imieniem Jan w Polsce, to też bym wolał, by tak na mnie mówiono a nie Dżon.
      Jezus to imię rzymskie i z tego co mi wiadomo Jeszua posługiwał się językiem aramejskim.

      1. Zawsze powinniśmy pamiętać, że tylko ZJEDNOCZONA WIĘKSZOŚĆ jest w stanie tworzyć nową RZECZYWISTOŚĆ.

        Więc nawet jeśli rzeczy wyglądają fatalnie, pamiętajcie, że jesteśmy twórcami i jesteśmy w wielkiej współpracy, rosnąc, rozszerzając się i tworząc nowy sposób życia na tej pięknej Ziemi, LUDZIE ZJEDNOCZENI POPRZEZ WSPÓŁCZUCIE, ŻYCZLIWOŚĆ i MIŁOŚĆ.

        http://tamar102a.blogspot.com/2021/06/nadchodzace-zestawy-fal.html

      2. „ZJEDNOCZONA WIĘKSZOŚĆ”

        W tym świecie, by zjednoczyć ludzi, ktoś musiał narzucić swą wolę komuś. Większość mniejszości, rząd narodowi, rząd światowy państwom. To jest ten ostatnio promowany nowy ład pod dyktandem kogoś, czyniącym niewolników z reszty świata.

        Ja widzę inny. Taki, w którym nikt nikomu niczego nie narzuca i w którym w 100% każdy się spełnia, jest sobą, idzie swoją drogą. Jeśli to jest czyste i szczere, nikt nikomu w drogę nie wchodzi, a jeśli takie drogi się łączą, to wzmacniają.
        W takim zjednoczeniu każdy ma prawo do szczęścia i swym szczęściem pomnaża szczęście Całości.

      3. A jeśli Źródło chce zrobić coś, co wykracza poza siły jednostki, to jednoczy tyle istot, ile jest do tego potrzebne, ale to wciąż jest 100% serca każdej jednej i pełna zgoda.

        Na narzucanie, przekonywanie czy pójście choćby za najbardziej popularną osobą albo uznaną za świętą i wspaniałą kiedy mi nie po drodze, będę mieć wyje..e chociażby cel wydawał się nie wiem jak szczytnym i zmuszał do ugięcia się chociażby w 0001% swej woli czy też głosu serca.
        Bo nie można służyć dwum panom jednocześnie 🙂
        Jeśli się już nie ma lęków w sobie, rzecz jasna 😉

      4. „pójście choćby za najbardziej popularną osobą albo uznaną za świętą i wspaniałą, kiedy mi nie po drodze”

        Zabrzmiało to jak część proroctwa o antychryście, który zwiedzie wielu i za którym pójdą ludzie. Miałem zapytać, czy już się ktoś taki pojawił. A jakże i to nie jeden, a nazwiska się różnych takich przewijają to tu, to tam. Tak jakby ugięcie karku przed jednym było lepsze od ugięcia karku przed innym.

    1. „W Stanach Zjednoczonych Sąd Najwyższy anulował powszechne szczepienia. Bill Gates, US Chief specjalista chorób zakaźnych Fauci i Big Pharma stracił pozew w Sądzie Najwyższym USA, nie udowadniając, że wszystkie ich szczepionki w ciągu ostatnich 32 lat były bezpieczne dla zdrowia obywateli! Pozew został wniesiony przez grupę naukowców pod przewodnictwem senatora Kennedy’ego”.

      http://tamar102a.blogspot.com/2021/06/sad-najwyzszy-odwoa-powszechne.html

    2. Dziękuję IW

      Sumując wszystko, co dziś tu przelałem

      Dostajemy dokładnie tyle czasu i energii do tego, by zrobić to, co potrzebujemy do szczęścia. Jeśli wydaje nam się, że czegoś nam brakuje, czasu, siły, energii, pieniędzy, i chcielibyśmy do tego zaangażować rodziców, dzieci, znajomych, nieznajomych, zwierzęta, rządy, to się pomyliliśmy i próbujemy odebrać komuś jego czas. Bo nawet jeśli jest to ich czas na odpoczynek bądź kontemplację, to po tym, wtedy kiedy mają pójść zrobić coś u siebie, może im zabraknąć sił na to, co da im szczęście i powiększy szczęście ogółu.
      W interesie Całości jest by najmniejsza jej część była wolna i doskonale szczęśliwa. Nie poświęca żadnej swej części, nie czyni bardziej świętą, nie wynosi i nie wyszczególnia. Nie czyni wyjątkową, mniej ważną. Nie sponsoruje jednej kosztem drugiej. Wszystko kocha jednakowo, gdyż jest tym wszystkim i we wszystkim.

      I tej doskonałej wolności, błogości i pokóju Wszystkim dziś życzę.

  15. Oglądam właśnie dokument na TVP1 o orłach. W ich świecie nie ma miejsca na litość. Rzadko się zdarza, by dwa orlątka wychowały się razem w gnieździe. Zazwyczaj większe zabija mniejsze, a matka się temu przygląda i nie reaguje.

    Kiedyś znajoma powiedziała mi, że nie lubi kotów, bo te zjadają ptaki. Pomyślałem po tym, że są ptaki co zjadają ssaki. Taki orzeł i kozicę zrzuci ze skał, ale bratobójstwo? I to siostra? bo okazuje się, że samica zazwyczaj u orląt jest większa wśród maluchów. Albo źle zrozumiałem i tylko w podanym przypadku.

    Chm i my mamy orła w godle. Już mi się to nie podoba. Nie orły, ale jako godło. Wzór? Nie mój.

    Kurde znowu się rozgadałem. Dużo mnie tutaj, co? Trza zrobić miejsca mądrzejszym. W końcu nie jestem u siebie. Sorry TAW

    1. Tak naprawdę to wiele na to wskazuje, że Polanie mieli w godle sokoła, a nie orła.
      Dopiero od Piastów (nie naszej krwi ?) zaczęły się te godła z orłami.

    2. Taka myśl mnie naszła na temat Antysłowianskiego rządu i Nas Lahów… Że „Kurwa robi tyle, na ile pozwoli PAN”. Dlatego Tyle, ile damy, to wezmą. Spokojnego weekendu Wszystkim! Dzisiaj coś duży przypływ MOCY 💪Piona!!! Lahy My! 💥💥💥

      1. Sluszna uwaga, MorazPWS… ludzie sami pozwalaja sobie na sranie na leb i wysysanie z siebie aktywow przez rzekome elity. Nie pilnujemy swoich praw i nie egzekwujemy, dajac sobie wmowic, ze wladza robi dla Polakow, co moze, i wypruwaja flaki z siebie.

      2. Devingo, to ja im szczerze życzę, by te ichnie FLAKI do Warszawskiej oczyszczalni kloaki 🤣🤣 czym prędzej wraz z nimi spłynęły. 😄😄😄

    3. @S
      A ja lubie czytac Twoje komentarze.
      A TAW zawsze ma alternatywe w postaci przycisku kasuj 🤣 (jesli go wkurzamy).

    4. Mówi się piastowski orzeł, czyli piastunów naszych – dozorców, pasterzy „owieczek” – czarnogłowych, czyli Sławku masz dobrego nosa, orzeł nie jest lechicki wg mnie, być może właśnie rzymski

    5. „Kurde, znowu się rozgadałem. Dużo mnie tutaj, co?”

      Wedle mnie to akuratnie 🙂 🙂 ,
      ……. bo ja czuję się pewniejsza 😀 😀 😀
      A jak nas „dwóch”, to myślę, że nasz Tawcio nie będzie miał sumienia takiego tłumu naraz „zbananowywać” 😀 😀 😀

      Miłego!
      PS. Ludzie, ale upał!
      U was też?

      1. Krysiu, u mnie wczoraj w cieniu było 37 stopni, oczywiście gorąca, 🤣oprzytomniałam dopiero, jak mi węża ogrodowego wody wyrwało z końcówki prysznicowej.
        Taki haust zimnej wody na rozgrzane ciało może człowieka katapultować wysoko nad ziemię. 🙃🤣

  16. Jakie piekne zachody slonca ostatnio.
    Kocham naszego Swarozyca, szczegolnie gdy Matka Ziemia chroni nas gruba otulina atmosfery rano i wieczorem. W poludnie nie jestem w stanie byc na zewnatrz. To przez te leki.

    1. Ciekawa ta dyskusja. Jednak ciagle mnie zastanawia, czemu oni nie poruszaja tematu gigantycznej eksplozji koronarnej na Proxima Centauri byc moze w 2012, bo pierwsze sygnaly doszly do Ziemi chyba w 2018, a teraz bedzie dochodzic cala energia, choc nie wiem, z jaka predkoscia sie szerzy. Taka energia dziala nie tylko na nas, ale i na Slonce, czyli pobudza jego aktywnosc. A oni milcza. Mowia tylko o jakims niekonkretnym promieniowaniu kosmicznym.

      I dziwna sprawa z tym Tomskiem. Gdy klikam na innym portalu, moj komputer krzyczy, ze polaczenie nie jest prywatne (czyli strona zhakowana). No i satelity wylaczaja jankesi. Tam juz nie da sie bajek tworzyc, ze zly Putin ich zhakowal.

      Najciekawsza jest szybka wedrowka bieguna polnocnego. To niestety wyglada jak zabawa z polem magnetycznym Ziemi. I tego tez nie moga robic Rosjanie, bo wykracza to poza ich terytorium z 2 stron. Jedna w Kanadzie, a druga w rejonie Mayotte w poblizu Madagaskaru.

  17. Tawie przyszła mi teraz do głowy myść, że może Artur spotkał się z Trampem, ale o tym nie mówią?

    Bo po co wspominaliby, że Tramp nalegał na spotkanie? Nie pokazywali przekazu na żywo cały czas… A takie spotkanie które według filmu miało się „jutro” odbyć, mogło być na tyle ważne, że upublicznienie informacji o nim, mogłoby czemuś, jakimś planom zaszkodzić?

    Artur (pozwolę sobie go tak nazywać, bo z każdym, z którym rozmawia, czy to na wizji, czy to na żywo, przechodzi od razu na Ty) mówił w jednym z filmów, że Polskę musi na razie zostawić, że teraz musi się zająć Kanadą i USA.

    To nie są jego dokładne słowa, ale ja to w taki mniej więcej sposób zrozumiałam.

    Skoro miał być na urodzinowym obiedzie, to może był? Tylko nie może o tym mówić?

    Pewnie kiedyś się dowiemy.

      1. ”Taktyka spalonej ziemi, metoda spalonej ziemi, polityka spalonej ziemi, strategia spalonej ziemi, zasada spalonej ziemi..”

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Taktyka_spalonej_ziemi

        Sterowana pogoda elektromagnetycznie ..
        ..ktosiu pogrywa na klawiaturze jak na Fortepianie,…

        Bałtyk jak jezioro .
        Woda stoi ewentualnie kręci się wkółko
        tj widać ruchy wibracyjne wody spowodowane wiaterkiem leciutkim we wszystkie strony..
        Mamy zastój taki że aż czuję To !

        Temp.do 40 ..Patelnia ..

        Siedzę w wannie zimnej wody.. ZdRawiam

  18. Poradnik Duchowy – [zmieszczony w komentarzach] – na obecne czasy –
    Spis treści
    1 – Przebudzenie
    2 – Wygląd duszy ducha
    a – Serce – b – Zagrożenia
    3 – Energia seksualna
    4 – Totalne zwiedzenie
    a – wahadełko – b – Jestem – Bogiem – Stwórcą – Źródłem ?
    c – Jestem Bogiem – kocham siebie ?
    d – Niema dobra ani zła ? – e – Nie oceniaj ?
    5 – Przebudzenie energetyczne
    6 – Podnoszenie swoich wibracji – energii
    7 – Wewnętrzny i zewnętrzny uśmiech
    8 – Cisza umysłu
    9 – Nadzieja
    10 – Korzenie
    11 – Podsumowanie

    https://niezaleznatelewizja.pl/index.php/2021/04/30/mandale-drogi-do-duchowych-transformacji-30-kwietnia-2021/#comments

    1. Tak było, informowalem, że kontaktowałem się z wydawnictwem, ale żona Pana Pająka jest chora i książki muszą poczekać, tak więc dzięki dzięki za wrzutkę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s