314 myśli w temacie “Zaćmienie Księżyca

  1. Dla tych co, czują od jakiegoś czasu, że są nie z tymi, co mają być..I męczą się…

    „Wielu partnerów boskich mężczyzn będzie teraz zestrajać się z bratnimi duszami o wyższej częstotliwości, co umożliwi uwolnienie wielu boskich mężczyzn, którzy zostali uwięzieni w związkach karmicznych o niskiej częstotliwości.

    Wielu z tych mężczyzn musi obecnie przetwarzać uczucia wstydu i winy, co sprawiło, że bardzo trudno jest im opuścić te toksyczne związki. To dlatego wszechświat zainterweniował i rzeczywiste karmiczne kobiety są teraz zestrajane z partnerami duszy o wyższej częstotliwości, co sprawia, że zmiana jest znacznie łatwiejsza dla boskich mężczyzn.

    W miarę jak zbliżamy się do przesilenia letniego na półkuli południowej, będziemy słyszeć o bezprecedensowej ilości bliźniaczych płomieni dochodzących do rozpoznania i zjednoczenia. Bardzo ważne jest, jeśli czytasz te słowa, abyś zachował wiarę i skontaktował się telepatycznie ze swoim bliźniaczym płomieniem i wysłał mu lub jej dużo miłości i powiedział mu, że myślisz o nim i głęboko go odżywiasz.”

    Coś w tym jest. Widzę to i czuję. Po ludziach.

    Blog tamar102

    1. Tak, tegoroczna Noc Kupały będzie wyjątkowa pod każdym względem. To Moment Przeogromnej Kosmicznej Mocy 🎇💥🌄

      Tych, którzy wiedzą, jak wykorzystać ten Szczególny Moment Mocy, zachęcam do śmiałych projektów 🔆

      1. Tak, to prawda, kreować jednak możemy tylko to, co śpi, tkwi i rodzi się w NASZYCH SERCACH.
        Więc mamy jeszcze trochę czasu na czyszczenie naszych Serc z nagromadzonych czasem brudów.😄

    2. Tjaa i teraz kazda zona, co to przeczyta bedzie sie zamartwiac i podejrzewac swoich niczemu niewinnych mezow o chec dania drapaka a kazda ich znajoma o polowanie na jej meza…

      1. Co ma być, to będzie. Wszystko się prostuje i rozjaśnia.
        Ja się akurat nie zamartwiam. Płynę na fali.
        Oczywiście kocham mojego męża. Jednakże dlatego, że Go kocham niczego od niego nie oczekuję , ani niczego na nim nie wymuszam.

      2. Facet też może o to samo podejrzewać żonę. Tylko że ślub to nie jest dowód zakupu 😉 i jak komuś od dawna nie trybi to co lepiej się rozejść i by obie strony były szczęśliwe obojętnie czy pojedynczo czy w nowych parach? Czy udawać że jest dobrze i zatruwać się nawzajem?
        Taki czas rozpadów sztucznych związków czy partnerskich czy przyjacielskich, rodzinnych, zawodowych. Na siłę nikt nikogo nie uszczęśliwi czyż nie?
        Rozpadów sztucznych nikomu nie służących połączeń by zrobić miejsce dla nowych dających radość albo ogólnie dla wolności i szczęścia.

        Są jeszcze dzieci i jak byłem mały to mocno przeżyłem kłótnie rodziców i numery jakie ojciec odstawiał ale teraz sobie myślę, że kto wie czy nie byłbym szczęśliwszy widząc oboje rodziców uśmiechniętych żyjących obok siebie niż przeżywać kłótnie, krzyki, bijatyki, nienawiść i jeszcze wpiepszajacą się rodzinę i zawistnych sąsiadów dla których zabawą było napuszczanie rodziców na siebie.
        Oj jeszcze bym tego sierpa nie odkładał 😁
        Kolejny temat do wybaczenia…

      3. @S
        Masz sporo racji. Moje obiekcje byly do tego terminu, a nie do naturalnego rozpadu zwiazku. Oczywiscie sa czasami pary niedobrane i gdy sie rozchodza, to nie zawsze jest to zle, ale obrzydliwe jest, gdy ktos bedac w zwiazku, juz szuka kogos innego na zapas. Tym sie brzydze i to potepiam.

      4. „obrzydliwe jest, gdy ktos bedac w zwiazku, juz szuka kogos innego na zapas.”
        Nie osądzam tego ale wiem o czym piszesz. Miewałem tak że interesowała się mną dziewczyna i mówiła gdy pytałem czy ma kogoś – że nie na stałe.
        Dla mnie to był jakiś kosmos. Nie rozumiałem tego. Jak to nie na stałe, no to jak? Na razie aż znajdę lepszy materiał? Zwiewałem wtedy aż się kurzyło. Nawet mi nie przyszło do głowy by powiedzieć, rozstań się to będę zainteresowany. Nie, już było po sprawie.

      5. „gdy ktos bedac w zwiazku, juz szuka kogos innego na zapas. Tym sie brzydze i to potepiam”.

        Ja tego nie rozumiem. Niestety, znam kilka kobiet, które całe swoje życie tak postępują.
        Znam też takie, które mają facetów, mężow, chłopaków, i są właściwie zadowolone, ale mają kogoś na boku, kto im daje to, czego nie dają im ich mężczyźni.
        Dla mojej głowy to za dużo nawet o tym myśleć. A dla tych paniuś to norma.

      6. @S
        I slusznie. Po co sie zadawac z ludzkimi pchlami skaczacymi ciagle na „lepszy towar”, gdy sie tylko nadarzy okazja. Przeciez za chwile to Ty mozesz byc tym gorszym wartym porzucenia.

        @Anamika
        A dla nich partner to dostarczyciel kasy, emocji i zabezpieczenie przed samotnoscia. Milosci zero bo milosc to nie tylko seks, emocje i przywiazanie, ale tez szacunek do drugiej osoby.

    3. Cyt: W miarę jak zbliżamy się do przesilenia letniego na półkuli południowej (…)
      Ale dlaczego na półkuli południowej przesilenie letnie? Na północnej przecież zbliża się lato.

      1. Tekst był pisany dla tamtejszych ludzi. To przedruk.
        Oczywiście na naszej obecnej części też będzie Przesilenie 💃🔥

  2. Odpowiedź dla S
    Niby każdy związek jest inny (własne doświadczenia), ale jednak pod pewnym względem taki sam.
    Związek się kończy, gdy kończy się zaufanie.
    Potem on niby jeszcze trwa, czasem do końca życia, ale jest to raczej „spółdzielnia małżeńska”, czyli związek finansowo-majątkowy.
    Rodzina dalsza (rodzice, teściowie) zadowoleni. Dzieci cierpią i są wychowywane w toksycznej dla nich atmosferze, choć niekiedy nie mają poczucia, że coś jest nie tak.
    Raczej uznają, że „tak już jest”.
    Będą odtwarzać kiedyś we własnych związkach takie same toksyczne sytuacje, choćby bardzo się starały tego uniknąć.

    Dlatego właśnie dla dobra dzieci lepiej się rozstać, zanim wzajemna nienawiść osiągnie etap „na noże”.
    Bo wtedy jeszcze można rozstanie przeprowadzić w sposób możliwie mało raniący i małżonków i dzieci.

    Ale jak już się stało i wyrosło się w takiej raniącej rodzinie, to wybaczanie należy zacząć…. od siebie.
    Tak ! NAJPIERW WYBACZ SOBIE !
    Najpierw wybacz temu dziecku, którym byłeś, że nie mogło sobie poradzić z tą raniącą sytuacją. TO NIE TWOJA WINA.
    Że to oczywiste ?
    Dla Ciebie dorosłego !
    Ale tamto dziecko sprzed lat, którym wtedy byłeś, nadal pewnie czuje się winne.
    Więc pozwól mu sobie wybaczyć, mówiąc po prostu: wybaczam sobie, że nie potrafiłem poradzić sobie gdy…………………………………… i tu wstaw, co trzeba.
    Po kilku razach ulga ogromna !

    A co z wybaczeniem innym ?
    Wybaczenie to proces.
    Zajdzie samoistnie, jak przyjdzie na to czas.

    Nie zmuszaj się do wybaczania innym.
    Nie słuchaj tych, którzy powiedzą, że coś z Tobą nie tak, że nie chcesz wybaczyć.
    Wybaczanie z obowiązku to dalsze krzywdzenie samego siebie.

  3. „Ja tego nie rozumiem. Niestety, znam kilka kobiet, które całe swoje życie tak postępują.
    Znam też takie, które mają facetów, mężow, chłopaków, i są właściwie zadowolone, ale mają kogoś na boku, kto im daje to, czego nie dają im ich mężczyźni.
    Dla mojej głowy to za dużo nawet o tym myśleć. A dla tych paniuś to norma”.

    Może jeden ma kasę i zapewnia tzw. wygodne życie bez trosk, drugi jest temperamentny, tornado, czy wulkan w łóżku, trzeci ma duże i grube prącie, czwarty jest przystojniaczek, a piąty dostarcza emocji 😲? 🤣🤣🤣

    A tak na serio, to mam do Ciebie Anamiko Wielki szacunek, zwłaszcza po tym Twoim komentarzu, bo jesteś Kobietą w porządku. Jesteś żywiołowa, radosna, ale masz też zasady. Masz dobry charakter – nie jesteś wyrachowana. Taką kobietę to trzeba Miłować.

    1. Dziękuję z całego ❤️Radku.
      Między innymi, również dlatego, że nie jestem wyrachowana, mój mąż oświadczył mi się. Nie był to warunek nr 1, ale bardzo ważny, zwłaszcza w Indiach.
      Lubie pracować, ale bez przesady. Za moją pracę chce otrzymywać godne pieniądze, ale zarabianie kasy nie jest moim celem życiowym i nie za wszelką cenę. Nigdy nie interesował mnie tym bardziej skok na kasę jakiegoś mężczyzny czy czyjąkolwiek.

      1. Eh Anamiko. Miec tak Twoja wiedze, poswiecilabym reszte zycia, by odnalezc pole Kurow z Mahabharaty (tu chyba opisano te slynna wojne).
        Wedlug mnie ona nie byla w Indiach, bo wiele opisow tam nie pasuje. Ariowie musieli przyniesc legende z naszej wspolnej przeszlosci (Ariow i Slowian) gdzies z polnocy.
        Jest rzeka Kura pod Kaukazem. Tam mogli sie ratowac przed potopem w 2300 pne. Jednak ja stawiam na jeszcze starszy okres i Kotline Peczory na Uralu, gdzie jest i Otorten (ta z przelecza Datlowa i legendami Chantow i Mansow o wielkiej bitwie. Jest tam i ta dziwna gora przypominajaca piramidy i te 7 „ostancow” Man Pu Puner…. Np i fakt, ze mityczny Skanda ma gory w Europie, czyli Skandynawie, swiadczy ze ten Bog byl wspolny…
        Tyle pytan o nasza przeszlosc i na razie bez odpowiedzi… Szkoda. Tu musi byc ktos, kto zna obie cywilizacje i legendy, by to rozwiklac.

      2. Do Vin¢a.
        Ja wiem, gdzie jest to pole Kuru, gdzie odbyła się ta bitwa.
        Jak jechałam z domu do Delhi i z powrotem, to zawsze przejeżdżałam przez miejscowość Kurukszetra – miasto w stanie Hariana; Kurukszetra dosłownie znaczy Pole Kuru. Tam się odbyła ta bitwa, a Krishna wypowiedział zasady zawarte w Bhagawadgita. Chodziłam tam często na obiad. Jak jechałam autobusem albo samochodem, to robiliśmy przerwę.
        Jak tam byłam czy przejeżdżałam, to myślałam właśnie o tej bitwie.

      3. Kurukszetra dosłownie znaczy to kraj klanu Kuru, komorka mi wpisała sama pole Kuru.

      4. @Anamika
        Ja niestety nie znam tego dziela, wiec nie jestem w stanie z Toba polemizowac, ale podobno jakis Hindus badajacy je twierdzil, ze wiele wskazuje na to, ze opisuje kraj daleko na polnocy, gdzie wystepuja inne drzewa. Chyba Basham w „Indiach” o tym pisal. I jesli w tym dziele opisuje sie Himalaje od morza do morza, to nie zgadza sie geografia. Himalaje na pewno nie opieraja sie o zadne morze, a tym bardziej ktos 4 tysiace lat temu nie mial pojecia, co jest na ich wschodniej stronie. Ale ok, ja sie nie znam, nie dam rady drazyc tematu.

        Ale mam inne pytanie. Jest wiadomo, ile jest w Indiach tych studni/zbiornikow wody w ksztalcie odwroconych piramid?

      5. @Anamika
        Powinnas wiedziec, ze jestem amatorskim poszukiwaczem naszej przeszlosci. Uwazam Slowian, Hindusow i Indian za najblizszych krewnych. Z Indianami rozstalismy sie w rejonie Bajkalu, choc nie wiem kiedy. Ostatecznie rozdzielil nas upadek tej asteroidy ok. 13 000 lat temu (zreszta opisany w hinduskich legendach i wierzenich (bo niestety slowianska historia zaginela). Z Hindusami nasZymi bracmi rozdzielil nas olbrzymi potop 2300 lat pne (moja hipoteza), to bylo po wybuchu tego gigantycznego wulkanu w Ameryce Poludniowej. Probuje rekonstruowac historie, poslugujac sie tym, co zawarte w legendach tych 3 megaludow. Niestety nie znajac dobrze angielskiego itd., jest to tylko amatorskie poszukiwanie dla wlasnej przyjemnosci. Ot, tyle o mnie.

      6. Do Vin¢a
        Ja słyszałam o dwóch studniach w kształcie odwróconych świątyń, ale było ich kiedyś dużo. Tak budowali, by woda szybko nie wyparowywała.

      1. Mój mąż zakochał się we mnie. Ale oświadczył mi się, jak zobaczył, że nie jestem wyrachowana i umiem zarabiać.
        Wszystkie małżeństwa z miłości i rozsądku oraz z rozsądku, które znam w Indiach, trwają do dziś. Te zawarte, jak było mówione, z miłości, już się niestety rozleciały… Przykre, ale to fakt.

      2. „Wszystkie małżeństwa z miłości i rozsądku oraz z rozsądku, które znam w Indiach, trwają do dziś. Te zawarte, jak było mówione, z miłości, już się niestety rozleciały… Przykre, ale to fakt”.

        Dodam jeszcze jeden rodzaj małżeństw…, z przypadku. 🙂
        Ten też wie, co to miłość.
        O drugiej w nocy uczyłyśmy się z koleżanką do egzaminu.
        Skończyły nam się fajki. Zeszłam w akademiku piętro niżej, gdzie odbywał się „dżampres”.
        Fajkami poczęstował mnie łepek (nie z naszej uczelni).
        Do dziś jesteśmy ze sobą.
        Bez względu na pogodę i kaprysy życia 🙂
        Nigdy nie lubiłam czytać powieści…, ale tą tak.

  4. „Rząd chce masowo ściągać cudzoziemców. Przyjadą całymi rodzinami.
    Chcemy, by cudzoziemcy mieli łatwość przyjazdu do Polski, rozpoczęcia tu pracy, zwłaszcza w zawodach, w których brakuje nam rąk do pracy – powiedziała wiceminister rozwoju, pracy i technologii Iwona Michałek. Szczegóły zmian w zatrudnianiu cudzoziemców są w trakcie opracowywania”.

    I nikt nie pyta, czy przyjęli eliksir, czy nie…

    1. „Szczegóły zmian w zatrudnianiu cudzoziemców są w trakcie opracowywania”.

      I nikt nie pyta, czy przyjęli eliksir, czy nie…”

      To ostatnie dogrywki planu wymieszania społeczeństw, kultur i tradycji. Osłabienie tożsamości, przynależności, więzi – w efekcie zanik siły.

      1. No tak, bo trwa wymiana populacji.
        To nas ma nie być. Ukry zostają.

  5. Dziękuję za ciepłe przyjęcie, nie spodziewałem się. Czuję, jakbym znał wszystkich od dawna, bo uwielbiam czytać wasze komentarze.

      1. WitaMY Wędrowcze Serdecznie W DOM
        ZdRAwiam

        Łąki Łan – LASS

      2. WitaMY Słowianinie Serdecznie W DOM
        ZdRAwiam . ❤️ ❤️ ❤️
        Za podmiankę Imion przepraszam –
        jednakże witamy Wędrowców Słowiańskich Ziemi Matecznej.

    1. Nie pisałem nigdy o technologii do skłócania liderów, tylko do ich „neutralizowania”. Dlatego w Polsce poznikały protesty.

      Natomiast zjawisko zwane „naturalne ego lidera” jest osobnym tematem. Ale pojawiają się już pierwsze drobne jaskółki prób współpracy pomiędzy liderami i łączenia projektów. To dobrze wróży na przyszłość.

  6. Po dłuższym niebycie nawiedziłem dziś miasto. Generalnie energie cmentarne. Po drodze mijałem pogrzeb. Młoda stanowcza pani Weterynarka nie chciała mnie wpuścić bez kagańca – nawet po tym, gdy równie urzędowo zakomunikowałem jej, że mam „przeciwwskazania”…

    Dopiero później – głupi! – zakumałem, że u Wetrynarza kaganiec jest raczej na miejscu. Czekajcie, muszę zerknąć w lustro, a może moja gęba wilczura już przypomina??!… Ależ tak! Dawno siebie nie lustrowałem, a w międzyczasie wyglądam już jak prof. Wilczur!… 🐺

    *

    Jak myślicie, ilu jest kumatych lekarzy w Polsce?

  7. Lechistan jest zaśmiecany.
    France dostają nagrody, bo przykładają łapy do zachwaszczania Kaju Lechitow.
    Pora położyć temu kres.
    Dość obcych szatańskich wtretow na naszej Świętej Matce Ziemi.

    https://www.onet.pl/?utm_source=detal_viasg_wiadomosci&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne&srcc=ucs&pid=5b15a02f-c708-4323-8a44-4568d961c466&sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&utm_v=2

    Olać to, a w zamian stworzyć fundację Pro Lechistan i promować nasze Wartości, a nie rzymianskiecwartosci rodem z usa.

    1. A Morawiecki znowu obiecuje dobrobyt 🥴🥴🥴😱 Jest artykuł na Onecie o nowych obiecankach Pinokiowego stwora, ale nie chcę wklejać, aby nie robić reklamy Mateuszowi M 😁

      1. Nos to już mu wyrósł od kłamstw, jak stąd do wieczności.
        Blaga goni blagę.
        Rząd czy nierząd, niczego nie może dać, bo nic nie ma. Może tylko obiecywać. To nic nie kosztuje.

      2. @Anamika
        Moze brac pozyczki ile zapragnie pod zastaw majatku narodowego i sprzedazy nas, a szczegolnie mlodych w niewole jakiej swiat jeszcze nie widzial.

      3. Rząd sam w sobie jest problemem i tego problemu nie rozwiąże, bo niby jak? Powie ludziom: nie jesteśmy wam potrzebni?
        Tak samo jak ksiądz.
        Więc wymyślają problemy, jeden straszy piekłem i sądem a drugi pandemią i kreują siebie na wybawicieli od problemów które tworzą, uzasadniając tym swą potrzebę istnienia, potrzebę wyborów na przykład.

        Jeden taki prezes partii mówi o krojeniu tortu, dzieleniu się nim z innymi partiami.
        Tym tortem mamy być my, wytworzone dobra materialne, zasoby naturalne.
        Jest już tak opętany rządzą, że nawet nie zada sobie trudu, by udawać przed ludźmi że jest wybrany dla ich dobra, tylko wali prosto z mostu, że jesteśmy jego tortem do pokrojenia.

        Trzaby uja za nogi złapać, zakręcić i wyrzucić na pustynię niech se wydmy kroi.

    1. Kliknelam na Twoj nick i znalazlam wątki o Atlantydzie. Tak, Atlantyda istniala. Nie tam, gdzie wskazano. NIE. Semici nie sa potomkami Atlantow. Absolutnie nie sa.

  8. Zaczynają „sprzątać”?

    „W wypadku na działce w miejscowości Zajezierce (woj. podlaskie) zginął ceniony lekarz i naukowiec, prof. Tadeusz Łapiński z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku i jego żona”.

    „Do zdarzenia doszło w środę wieczorem na jednej z posesji w miejscowości Zajezierce.

    WIADOMOŚCI LOKALNE
    Zajezierce: Dwa ciała na działce. Policja wyjaśnia okoliczności

    O godzinie 20.25 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadzwonił mężczyzna z prośbą o pomoc – czytamy w „Kurierze Porannym”. Jak powiedział, ratował żonę, która topiła się w basenie, udzielał jej pierwszej pomocy.

    Po przyjeździe służb medycznych na miejsce okazało się, że nie żyją dwie osoby”.

    https://wydarzenia.interia.pl/podlaskie/news-podlaskie-prof-tadeusz-lapinski-nie-zyje-zginal-z-zona-w-tra,nId,5274683

    Może przypadek, nie można tego wykluczyć, ale…

    To słowa pewnie pracownicy szpitala:

    Pan Profesor Tadeusz Łapiński był niezwykle cenionym specjalistą i jest to olbrzymia strata dla naszego szpitala i całego środowiska akademickiego. Stał na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem, cechowała go empatia, był mocno zaangażowany w leczenie pacjentów, zawsze był blisko nich, podobnie jak jego żona, która także pracowała na oddziale covidowym.

    Obydwoje pracowali na oddziale covidowym….

    RIP

    Niech im ziemia lekką będzie.

    1. W basenie pływała? W takie zimno i jeszcze wieczorem?
      Zupełnie bzdurna ta informacja, kupy się nie trzyma.

      1. No coz, byl wieczor przed dlugim weekendem, gdy sledczy nie pracuja. Wtedy cuda sie dzieja. Teraz juz nie tylko piatki, ale i srody sa niebezpieczne. W zeszla srode odszedl ten lekarz niemiecki…
        A rzadzacy udaja, ze wszystko OK, czyli to juz nie nasi sludzy, ale kogo innego…
        Ktos gdzies wpisal w komentarzu, ze moze porazenie pradem…

      2. Basen mógł być w pomieszczeniu, ale na działce? Raczej nierealne… do tego Pan ratuje żonę, dzwoni po pogotowie i do przyjazdu ratowników sam nie żyje? Mnie to wygląda na „seryjnego”. Nie twierdzę, że mam rację, ale lekarz specjalista od covida, jego żona także, choć może to były zatory, wylewy po szczepionkach? Kto wie… Pewnie się nie dowiemy.

        Dodam, że akcja „zachęcająca” do przyjmowania eliksiru trwa w najlepsze. Jak już nieraz pisałam, mój ślubny ogląda Fakty na TVN i ja, siedząc w pokoju razem z nim, mimo woli też usłyszę cokolwiek z przekazywanych „informacji”. Wczoraj i dzisiaj zwróciłam uwagę, że pokazują znowu relatywnie długie opowieści o konkretnych ofiarach kowida z oczywistą informacją o zasadności strzyknięcia. Aż się rzygać chce. Wczoraj cud, kobieta w ciąży zagrożonej zachorowała, trzeba było wcześniej ciążę rozwiązać, żeby można było jej przeszczepić płuca… wszystko „dobrze” się skończyło, ale pani świszczy przy wciąganiu powietrza i oczywiście coś o szczepionce wspomniała… bla, bla, bla.

        Dzisiaj z kolei było o zmarłej młodej (ok. 40 z tego, co pamiętam) pielęgniarce, która na dwa dni przed przyjęciem eliksiru (pod koniec marca) dowiedziała się, że ma kowida… oczywiście nie przeżyła.

        A ja się pytam, czy oni ludzi za idiotów mają? Przecież służby medyczne szczepione były od stycznia, Pani nie zdążyła się do marca zaszczepić? W marcu już pierwsi nauczyciele walczyli ze skutkami ubocznymi, przez co całe szkoły były zamykane, lekcje odwoływane… Ale nie, nie pytam czy, tylko stwierdzam, że oni mają ludzi za debili….

        Ale ja to smolę, żyję w swoim świecie, choć moje ciało musi do tego ichniego czasami zaglądać…

        Dziś w drodze powrotnej z lasu zajechaliśmy do „mlekodajni”, tzn. miejsca przy oborze, gdzie można mleko prawie prosto od krowy kupić. Wzięłam kilka litrów, postawiłam na kwaśne. Zajechaliśmy też na plantację truskawek, gdzie je można samemu zbierać, albo kupić w kiosku już uzbierane. Jest tam też restauracja „polna” i plac z „klockami” z siana, po których dzieciaki mogą skakać. Nie było gdzie auta zaparkować, tyle ludzi… Życie trwa, mimo ichnich ograniczeń.

        Ale co też zauważyłam, to niebo zasnute mleczną powłoką. Ostatnie ponad dwa tygodnie było czyściutkie, z pięknymi chmurkami, a od soboty znowu posypane, choć samolotów nie widać, i w sumie samych smug jest też niewiele, to jest jakby mleczna kula nad powierzchnią ziemi. Niby jej nie widać, ale „wprawne” oko widzi różnicę w odcieniu niebieskości nieba.

  9. Oglądam dzisiaj całą serię Genesis Moniki Rajskiej, jakoś do tej pory nie umiałam tego słuchać, męczyło mnie. Dziś poszło gładko, Monika w 6 odcinku, dzisiaj wstawionym, mówi krótko o Chrystusie, o jego ukrzyżowaniu, powiedziała dokładnie, że według jej wiadomości nie było „tak”, ale nie chce o tym mówić, a jeśli ktoś chce mieć informacje od niej na ten temat, to może to zrobić prywatnie (ok. 7 minuty):

    1. Monika wie, że Jezus (o ile w ogóle istniał), nie został ukrzyżowany. W każdej epoce jest wielu wędrownych nauczycieli. I jednego z nich cesarz Konstantyn postanowił uczynić jednym z bogów, by uratować swoje rozpadające się królestwo.

      Co zaś do głoszonych nauk owych nauczycieli, tak naprawdę nie wiemy nic, bo dyktafonów cyfrowych wówczas nie było.

      1. Czy Monika kiedykolwiek wspominała o tzw. twarach – ludziach bez duszy, syntetykach? Nie ukrywam, że ten temat mnie bardzo interesuje i szokuje zarazem. Podobno ponad połowa ludzi na Ziemi nie posiada duszy, SłowiAnka chyba też wspominała o tym.

      2. Stwory z in vitro jej nie posiadają.
        Nie mają jej również ci, co ją sprzedali za profity.
        Eliksir owcy też tracą swoją duszę.
        Mam czas, to badam i obserwuję ludzi i ludziopodobnych.

      3. Lucky, możesz zadać pytanie Monice. Na Facebooku, na youtube, albo u niej na stronie.

    1. Poczytałam komentarze, ten mi się najbardziej spodobał:
      niejaki ~agf pisze:

      „No patrzcie dzieci, jak ludzie po dwóch szczepionkach tracą rozum, NOP jak nic”.

      Inni piszą, że pewnie chciał wygrać na loterii wiadomej…

      Głupich nie sieją… rodzą się… nawet z niegłupich matek… cóż zrobić. Samo życie.

  10. https://architekturaosobowosci.wordpress.com/2021/05/31/raport-energetyczny-czerwiec-2021-nowe-wartosci-i-poczatek-wspolpracy-ludzi/

    A ja już jestem w RAJu ❤
    albo wreszcie ☺ zamiast "już"
    opuściłam betonowe miasto, które było tylko moim krótkim etapem przejściowym i teraz śpiewają mi ptaszki najpiękniejsze koncerty a przyroda zachwyca rozmaitością zapachów i barw

    Energie wibrują tak, że czuję ciepłe i radosne drgania w ❤
    🌳🌳🔆🌳 🌳

  11. Bylismy teraz w parku narodowym w Eifel na kampingu, nad rzeka Rur. Od srody do niedzieli szum wody i widok na drzewa i skaly. Proste jedzenie, powietrze, ze mozna je kroic nozem i jesc.

    Mialem kurde sen w ostatnia noc, ze zostalo mi 2, gora 3 tygodnie. Strasznie smutny sie obudzilem w niedziele. Nie wiem co o tym myslec. Czy to tylko gadzie ksiezycowe sranie, zeby zburzyc odbudowana harmonie, czy… hmm…. Ostatni czas dla mnie byl dosc kompleskowy. Bardzo smutny jestem nadal.
    To by oznaczalo 6.06.2021 plus 14 to 20.06.2021 albo gora 21 czyli 27.06.2021.

  12. Hania Kazahari jest w Polsce. Będzie ja można spotkać, między innymi, na harmonii kosmosu.
    Uwielbiam ją za optymizm, poczucie humoru, wiedzę, odwagę i niezłomność.

    1. A ja skończyłam 8-y z 9-ciu cykli Życia i wiem, że ten ostatni będzie najpiękniejszym, najszczęśliwszym i najbardziej twórczym w moim życiu, tak codziennym, jak i duchowym, bo radość i optymizm mnie po prostu rozpiera.

      Życzę Wam Wszystkim Iskrom Źródła samych radości i szczęścia, błogości i dobrobytu, i tak się STANIE, gdy tylko tego i Wy zapragniecie.
      💏☕🍰

      1. „Ci, którzy ufają Sobie i Źródłu, będą mieli skrzydła jak orły.
        Będą biec, nie znużą się i nie osłabną.
        Rzeczywiście, będą latać coraz wyżej i wyżej, do nowego wcielenia i Nowej Ziemi”.

        I ja tak właśnie się czuję.🤗🤗🤗

      2. I to, co poniżej napisane, według mnie jest PRAWDĄ PRAWD.

        „Wszyscy Ludzie istnieją na różnych stopniach bycia. Każda z prawie 8 miliardów różnych Świadomości Ludzkich oscyluje w różnych tempach częstotliwości i zmienia te tempa szybciej i wolniej, w zależności od tego, jak postrzegają to, co dzieje się w ich doświadczeniu. Używanie terminów takich jak „wyższy” czy „przebudzony” oznacza mentalność „lepszego niż”.
        Żadna istota nie wibruje na wyższym poziomie i wszyscy są równi Jedynce.
        Nawet Inny byt, Zero, jest nieskończenie więcej niż niczym.
        Wszystkie istoty są przebudzone i nie muszą być przebudzone.
        Każda z nich zwiększy swoje oscylujące tempo Świadomej Częstotliwości, kiedy będzie na to gotowa.
        Wszystkie rzeczy oscylują z różną częstotliwością i nic nie jest lepsze od niczego innego.
        Wszystkie rzeczy istnieją z jakiegoś powodu i pełnią określoną funkcję.

        W miarę jak wzrasta nasza częstotliwość, rośnie też nasz poziom mocy.
        Ta moc przychodzi w formie jasności. Nasze szybsze tempo Świadomości dostrzega więcej z tego, co faktycznie dzieje się dla naszego dobra, w przeciwieństwie do tego, co myślimy, że dzieje się z nami. Im bardziej klarowna jest nasza wewnętrzna wizja, tym szybciej rozwiązuje się dysonans.
        Zamiast być zdezorientowanym, stajemy się bardziej spokojni.
        Każde bolesne doświadczenie, które nas spotyka, może zakłócić nasze dobre samopoczucie.
        Jeśli jesteśmy cierpliwi, kurz opadnie i znów będziemy mieli jasną wizję.
        Kiedy decydujemy się pozostać zdezorientowani lub źli i próbujemy dostrzec światło, zanim nasze pole widzenia stanie się jasne, próbujemy nadać czemuś sens, nie pozwalając sobie na otrzymanie wszystkich informacji.
        Widzimy tylko część historii, a nie widzimy całego obrazu.

        Z szybszym tempem Świadomości przychodzi rozszerzenie Świadomości. Jeśli nasza Świadomość jest tym, Kim jesteśmy, to nasza Świadomość jest tym, Czym jesteśmy.
        To, czym jesteśmy, jest tym, dlaczego tu jesteśmy, ponieważ wszystko, co postrzegamy, opiera się na tym, jak się z tym czujemy. Jeśli czujemy się spokojni, jesteśmy naturalnie skłonni docenić to zdarzenie.
        Jeśli czujemy się radośni, cieszymy się tym doświadczeniem. Jeśli się czegoś boimy, mamy tendencję do opierania się temu wydarzeniu, ale złościmy się, kiedy niepokojące uczucia utrzymują się.
        Jeśli zwrócimy uwagę na te niepokojące myśli, które pojawiają się w naszych umysłach i irytujące rodzaje emocji i dowiemy się czegoś nowego o sobie, staniemy się bardziej świadomi.
        Nie musimy lubić tej części procesu, ale możemy ją przynajmniej szanować. W miarę jak uczymy się, że tego typu doświadczenia są bardzo pouczające, zaczynamy doceniać te próby.
        Z tymi trudniejszymi i bardziej bolesnymi doświadczeniami, stajemy się bardziej świadomi, jeśli zaakceptujemy informacje jako prawdziwe.

        Naturalnie cieszymy się, kiedy łączymy się z tymi, którzy rezonują z nami świadomie.
        Ten rezonans jest odczuwany poprzez wibracje, które są Dźwiękiem. Jest podwójne znaczenie w Byciu Dźwiękiem.
        Być Dźwiękiem to być spokojnym.
        Być Dźwiękiem to świadomie stawać się tymi częstotliwościami Dźwięku.
        Stać się bardziej świadomym to pozwolić sobie na odczuwanie Dźwięku.
        Kiedy rezonujemy z inną Istotą, stajemy się ponownie połączeni ze sobą. Stajemy się Jednością z sobą nawzajem.
        Nasze częstotliwości harmonizują z innymi, kiedy oscylują w podobnym tempie.

        Żadne dwie rzeczy nie oscylują w dokładnie tej samej częstotliwości, ponieważ każdy kwant Energii, który pojawił się po tym, jak wydarzył się pierwszy kawałek istniejącej materii, zaczął istnieć po tym, jak poczuliśmy ten pierwszy spokój.
        Wszystkie inne kolejne cząstki, które powstają, nie mogą zajmować tego samego punktu w Przestrzeni.
        Nawet jeśli powstają w tym samym dokładnym momencie w Czasie, to z powodu zbieżności kontinuum czasoprzestrzennego, istnieje percepcja częściowej separacji w częstotliwości. Percepcja ta jest iluzją kontrastu w ruchu.

        Iluzja Rzeczywistości ma za zadanie przyciągnąć naszą uwagę, abyśmy stali się bardziej świadomi tego, że nasza Świadomość jest w stanie przyjmować informacje z większej ilości zmysłów.
        Jesteśmy uwarunkowani, żeby wierzyć tylko w to, co widzimy i słyszymy.
        Kiedy zachowujemy otwarty umysł i uczymy się, jak uzyskać dostęp do większej ilości informacji, które są oferowane w każdym zdarzeniu, stajemy się bardziej świadomi, ponieważ nasza Świadomość oscyluje w szybszym tempie.
        Tak jak rozszerzyliśmy naszą technologię, aby móc zmierzyć pełne spektrum Energii Elektromagnetycznej, możemy wykorzystać nasze 3 Zmysły Duchowe (Przestrzeń, Ruch, Czas), jednocześnie wykorzystując 5 Podstawowych Zmysłów.
        Kiedy używamy więcej niż tylko Zmysł Wzroku i Dźwięku, czujemy pełniejszą wizję informacji.

        Wszyscy ludzie mają możliwość rozwijania tych zdolności.
        Jedynym aspektem naszej istoty, który jest wymagany do poprawy tych umiejętności jest aktywna Wyobraźnia. Pięknym sposobem na ocenę poziomu Twojej Świadomości jest to, jak spokojny się czujesz.
        Pamiętaj… nie musisz oceniać uczuć, przekonań czy działań innych, ponieważ jesteś odpowiedzialny tylko za swoją Świadomość.
        Złapiesz się na tym, że jesteś osądzający, kiedy stajesz się poirytowany, sfrustrowany, zły lub przestraszony działaniami lub słowami innych.
        Czasami jesteśmy zdezorientowani przez jakieś zdarzenie w naszej Rzeczywistości. Wszystkie te inne niż spokojne uczucia, które nas spotykają, mają swój powód. Otrzymujemy przyjazne przypomnienia, że mamy stać się bardziej świadomi.

        Bycie świadomym naszych uczuć nie ma nic wspólnego z inteligencją.

        Znam Istoty Ludzkie z trisomią 21, które są głęboko spokojne, podczas gdy inne, które mają genialne IQ są całkiem nieszczęśliwe.
        Twierdzę, że każda Istota, która jest spokojna, szczęśliwa lub radosna, oscyluje w szybszym tempie Świadomości.
        Mogą niekoniecznie być w stanie opisać słowami, jak bardzo cieszą się życiem, ale wyrażają swoją wdzięczność po prostu śmiejąc się i uśmiechając.
        Każda Istota, która jest spokojna, będzie dzielić się tą Energią swobodnie.
        Niektórzy oddają się Wszechświatowi wyrażając się artystycznie, podczas gdy inni są po prostu szczęśliwi, gdy idą przez swoje codzienne życie.
        Jeszcze inni są bardzo szczęśliwi, że mogą dzielić się tym, czego się uczą”.

      3. Dużo spełnienia i najradośniejszej kreacji, Przyjaciółko Rodu ❤️❤️❤️❤️❤️

      4. Witajcie, kochani. Witaj piekna SłowiAnko, żeby Ci sie spelnilo, co dla Ciebie najlepsze. Dolaczam do zyczen, a jakze, dziekuje za to, ze jestes.

    2. SłowiAnka – jestem na etapie porzucania genialnych IQ i kompleksowych mysli, ktore sa o „kant dupy roszczasc”. Czasem mam ochote zepsuc sobie mozg. Demon myślenia musi zostac pokonany. Przestalem czuc na rzecz myslenia, bo tak sobie zrobilem.

      Ciesze sie ludzmi z szeroka swiadomoscia i jednoczesnie pelnia spokoju. Spokoju sie zaczalem dopiero uczyc…

  13. Kochana SłowiAnko, niech Ci się darzy:) Jesteś jedną z najjaśniej świecących Iskier Źródła i wytrwale obdarowujesz nas swoim optymizmem i radością życia 🙂 Dziękuję Ci za to!

      1. Aniu Droga Niech Ci się Darzy w Zagrodzie w Stodole Na Stole.
        Zdrówka. Dzięki, że Jesteś Rozsiewaczko Miłości . 💓😘

      1. Aniu, wszystkiego naj, naj, naj, naj – dopisz to, czego sobie życzysz. 🙂 Błogosławię Ci.

  14. Nie wiem jak inni, ale ja od jakiegoś czasu czuję się bardzo świątecznie.
    U mnie zawsze jest nastrój wyjątkowy i świąteczny, ale ostatnio to aż mnie zatyka, że mi tak bardzo jest świątecznie i wyjątkowo.
    Tworzę sobie co rusz nowe kubraczki. Teraz właśnie jestem przy jednym w kolorze starej róży. Wszystkie oczywiście barwne i ozdobne. Jak idę ulicą, musi być mnie widać 😛😁
    Sama zrobiłam żółty, błękitny, biały, czarno biały z iryzujacymi cekinami, czarno magentowy. Z Bhutanu mam piękny zielony, jak czakra serca, a z Birmy czerwony tradycyjny.
    Jest czas świąteczny, trzeba się odświętnie przyodziać. I tańczyć i śpiewać z radością
    💃💃💃💃💚💃💚💃💃💃💃

    1. Bo Ty, Anamiko, jesteś Jedyna Taka 😀 Drugiej takiej Dziewczyny na tej planecie nie ma.

      Zastanawiałem się ostatnio, czy dobrze robię, tak Ciebie wychwalając 😉, ale mnie się Twoja Radosna, żywotna energia „cholernie” podoba. Ty i ja mamy odmienne zdania w innych kwestiach, ale są rzeczy, które mamy akurat wspólne.

      Nie znam Ciebie prywatnie, a jedynie z forum, ale swoim radosnym podejściem do Życia rezonujesz ze mną.

      1. Radku🙏❤️😘
        Po prostu jesteśmy Radosni. Ty z imienia i natury, ja z natury i wyboru.
        Jak mam do wyboru buczeć czy radować się to wybieram radowanie. Nieraz to tak się śmieje, że aż mi łzy lecą i nawet duszę się. Powiedzenie umrzeć ze śmiechu ma jednak jakąś tam więc genezę. Ale jak to się slyszy: umrzeć ze smiechu🌞😁na pewno lepiej niż umrzeć ze zgryzoty.

  15. Na mojej Lini czasowej.
    Chciałam być asystentką Jamesa Bonda, a jestem asystentką jego dziewczyny 😁😛
    Od rana do wieczora, z przerwami na pracę, siedzę w ogrodzie i upajam się widokiem i zapachem róż. Ten zapach róż, oszałamiająco piękny🌹🌹🌹🌹🌹🌹róże wszelkiego rodzaju, koloru i zapachu. Czuję się jak w Chandigarh, w Rose Garden.
    „Bądź piękna i milcz” był taki film, czy coś w ten deseń. Ja jestem piękna, ale muszę gadać. I to dużo. Jak papuga. Mam nawet ubrania w papuz ich barwach.
    Najbardziej lubię rozmawiać z Różami. Postawiłam na nogi a raczej na korzeń wiele krzewów, które zmarniały. Fajna robota, co się nie kurzy. I pachnie🌹🌹🌹🌹🌹

    1. Wracając przed chwilą z polnego ogrodu poczułem jakiś przyjemny zapach. Pomyślałem o różach. Sto metrów dalej w naszym przydomowym ogrodzie zakwitły róże. Wczoraj na polu też z jakiś stu metrów poczułem truskawki. No tak, myślę sobie, przecież mamy truskawki, chociaż nie w naszym, przez nas sadzone i zdziczałe.
      A zdziwiło mnie to że nie ruszane i wyczułem nosem tak jak dziś róże wśród innych zapachów z dość daleka.
      Wczoraj po południu słabo się czułem i jakieś lekkie drgawki ale to chyba nie covid bo zapach mi się wyczulił jak kiedyś słuch.
      Trza te srajfony odstawić to i może wzrok się wysokoli 🦅

  16. Zbliża się, zbliża Noc Mocy, Noc Kupały, Sobótka 🔥🔥🔥🔥🔥🔥

    „Gdy słońce Raka zagrzewa,
    A słowik więcej nie śpiewa,
    Sobótkę, jako czas niesie,
    Zapalono🔥🔥🔥🔥🔥 w Czarnym Lesie”.
    I ja zapalę i będę tańczyć.

    Mam las za ogrodem.
    Sąsiedzi uprzedzeni, że zapłonie ogień do samego Nieba 🔥

      1. Tak zrobię🔥
        Dzięki TAWie za poradę🙏
        Ja uwielbiam taką pogodę, jedyna pogoda, kiedy czuję się znakomicie bez zakładania tony szali i chust.
        Najęłam się do pracy w ogrodzie, bo Niemiaszki nie wytrzymują takiej temperatury, a ja owszem, a ja tak. Jestem Dzieckiem Słońca🌞, Córką Ognia🔥.

      2. Płacą, płacą. Niejednemu już Powiedziałam, że roboty przymusowe skończyły się w 45.
        Jak nie robię, to nie robię, ale jak już przystępuję do pracy, to sobie każę zapłacić. I jeszcze dostarczyć wodę, herbatę, soki i szwajcarską czekoladę.

      3. NOC KUPAŁY

        A ja w tę Świętojańską Noc przesilenia
        Stworzę obrazy z jedynego pragnienia,
        By Chabydło zechciało opuścić nasz kraj,
        Byśmy odzyskali Lechicką wolność i Raj.

        Bo jest nam to przynależne z urodzenia,
        I od zawsze była i będzie to nasza Ziemia.
        Tego pragnę dla wszystkich nas Lechitów,
        To się stanie, pomimo lania przez nich kitów.

        Weszliśmy przecież w Erę Miłości Wodnika,
        Który obmywa wszystko i ciemność znika,
        Nadchodzi czas realizacji naszych marzeń,
        Nowych, miłych i przeszczęśliwych zdarzeń.

        Nadszedł koniec bardzo złego świata starego,
        Jesteśmy przygotowani do pięknego nowego,
        Twórzmy go więc w SERCACH, piękny i zdrowy,
        Świat marzeń i naszej wewnętrznej odnowy.

      4. „2021 jest 21 rokiem stulecia ustanawiając potrójny 21:21:21 kod Prawdy.

        Przesilenie 21 czerwca
        W 2021 r.
        W 21 wieku

        Każdego czerwca przesilenie wyznacza półmetek naszego naturalnego cyklu rocznego. Jest to szczególny czas w roku, aby zyskać odnowione życie, gdy Słońce rzuca na Ciebie światło reflektorów.

        Dodatkowo, aktywowany jest kolejny ekscytujący kod przygody i wolności 5:5:

        Dla tego przesilenia uniwersalna data 6.21.2021 sumuje się do 14/5.
        Rok 2021 jest rokiem uniwersalnym 5.

        5 prosi Cię o bycie elastycznym i zdolnym do adaptacji, ponieważ zmiana i transformacja otwierają Twoje serce i umysł na przyjęcie zupełnie nowego sposobu życia, uwolnienie starych nawyków i otwartość na przyjęcie nieznanego.

        Dokładnie w momencie, kiedy Słońce wejdzie w Raka, Księżyc (władca Raka) będzie w Skorpionie tworząc piękny trygon do Słońca.

        Poczujesz się szczególnie wrażliwy, kochający i intuicyjny.”

        Więcej tego dziś na blogu tamar102

    1. „Dodatkowo, aktywowany jest kolejny ekscytujący kod przygody i wolności 5:5:”
      Anamika

      Wczoraj gdy poczułem się już inaczej, lżej, no i taki bardziej wolny, zerknąłem na telefon i zobaczyłem pięć piątek. Od dłuższego czasu widywałem czwórki, czasem trójki a teraz pokazały mi się piątki i wiedziałem, że otwiera się coś nowego. Dopiero po jakimś czasie skapowałem, że jestem urodzeniową piątką, nr domu 25, imieniny 5ty i urodziny 25ty i teraz jakbym doczłapał do momentu, gdzie no coś nowego, coś co miałem spotkać, takie założenie duszy.
      Teraz tak mi na myśl przychodzi, że czwórki symbolizują okres przejściowy z trzeciego do piątego, z mentalnej i doświadczanej niewoli do bycia wolnym, z nie życia do życia.

      Nie nakręcam się, że niby nie mam już nic do zrobienia, bo mam, ale to nic. No czuję różnicę. Jest wspaniale i coś mi się zdaje, że czeka mnie wiele zmian. One już są, bo widzę inaczej, ale będzie jeszcze coś, nie wiem co, może pustynia się zazieleni.

      Wiem już też, że nie muszę ciężko pracować, by żyć. Wystarczy tego niewolnictwa. Otwieram się na nowe, nieznane.

      Pięknego weekendu i Wam życzę 🙋

  17. Tawie! Czy ja dobrze kombinuję? Jak Pluton wejdzie do Wodnika, w Polsce masę ludzi umrze? Aż się tego boję. Czemu? Nie lubię, jak ludzie umierają. Po prostu. Niby umierają zawsze. Jednak masowe śmierci to koszmar. W szkole wyraziłem się głośno na lekcji po tym, jak uczniowie jednej z klas powiedzieli mi, że mieli jakiś wykład o szczepionkach na kowid w auli. A ja wtedy: „No to szkoła zeszła na psy”.

      1. Wszelkie łgarstwa na wierzch wylezą jak Oliwa .
        Już wyłażą ..

        Kochani weżcie poprawkę na to że tzw. ”rodzinka ” poprowadzi na szczypawki starych słabych..
        Usuwają przeszkody , zawlidrogi… Taki chów..

        Z doświadczenia wiem że kto pod kim dołki kopie….
        a i niewolnicza praca w niwecz się obraca ..ZdRawiam

      2. Justynko Kochana, Praweda, teraz wychodzą wszystkie łgarstwa i odsłaniają się głęboko skrywane tajemnice.

      3. „To będzie dojmujący, bardzo głęboko transformujący czas dla Polski”.
        TAW

        Też tak czuję

        „Transformacja to nie czarna wizja, to oczyszczenie”.
        Anamika

        Tak, to tzw. czyściec, te czwóreczki.

        „a i niewolnicza praca wniwecz się obraca”
        Justyna

        Wydzwania mi tu cały dzień kolega, chcąc mnie dziś zwerbować do niewolniczej pracy. Nie ma czego tłumaczyć. Skończyłem z niewolniczą pracą. Kto chce, niech haruje. Ja się już wyleguje.

    1. Mój sąsiad jedzie dziś dobić swoją matkę drugą dawką jakiegoś gówna. Rozmawiałam z nim i jego żoną, bo matka nie ma nic do gadania.
      Żonę przekonałam i nie przyjmie eliksiru. Wahała się, ale teraz już wie, że nie przyjmie.
      On sam jest wielkim zwolennikiem eliksirowania. Słyszalam dziś rano, jak mówił do matki, że dziś będzie już w pełni bezpieczna i odporna. A za mamą jego już śmierć chodzi. Ona widzi swoich zmarłych bliskich. I cały czas mówi o odejściu do lepszego miejsca. Ona ma otwarte okno w swojej chacie, jak siedzę w różach, to słyszę, co gada.

      Dobry omen. Ktoś wyrwał z betonem drogowskaz wskazujący punkt powszechnej eksterminacji i wrzucił w krzaki. I pogiął sam szyld drogowskazu. Chwała mu! Co z oczu, to z serca.

      1. A ja wczoraj porozmawiałem chwilkę z grupą kumatej Młodzieży wiejskiej. Byli zdruzgotani decyzjami dziadków. Patrzyli na zarośniętego Bosego Dziada Kalwaryjskiego jak zahipnotyzowani… 🤣🤣🤣🤣👍

        Nie chciałem ich długo męczyć swoim polem, więc szybko umknąłem… 🤣🤣🤣🤣

      2. Ludzie zwariowali. Nadal nie mogę zrozumieć mojej koleżanki, która sie „zaszczepiła”. No. Ma dokument i tyle. Myślałem, że jednak do tego się nie posunie. Nie ukłuła się, ale weszła w to w jakimś sensie. Nie? Pozdrawiam!

      3. A juści, dachy ludziom odjechały na całego. Ten wspomniany przeze mnie sąsiad, to niby mądry, a taki głupi, jak tabaka w rogu. Cóż, zostawi zamożną i fajną wdowę. Ktoś się ucieszy i ją pocieszy, skoro mężuś prze do eliksiru.

      4. Dziękuję 🙏

        To największe na naszej przepięknej planecie spotkanie istot przebudzonych. Losy galaktyki w dużej mierze zależą od tego, co się wydarzy lub nie wydarzy na tym spotkaniu…

        Obserwuj spodki nad Wami (zakamuflowane chmurami). Rób foty „dziwnych chmur”.

      5. Jak było na HK? Inaczej niż 2 lata temu. Zawsze pierwszy raz jest najlepszy. Różnica była w tym, że spotkałem świadomą kobietę, którą znam z fb. Zrobiłem sobie sweetfotkę z Justyną Sochą. Podpisałem sprzeciw wobec szczepień. Wracałem autem z panią psycholog, która na HK grała na bębnach. Byłem na wielu wykładach. Chyba zbyt wielu. Przede wszystkim się wyciszyłem, uspokoiłem i utwierdziłem w tym, że trzeba być tu i teraz i nie karmić hydry. Byłem na odczycie Tomasza Kierzkowskiego i Tomasza Truszkowskiego od Human Design. Dowiedziałem się, że jestem projektorem, a moja żona generatorem. Mam swój profil na HD. Era Wodnika nastąpi ponoć w 2247 r., natomiast w 2027 będzie początek nowego krzyża inkarnacyjnego i pojawi się nowa rasa: rave. Teoria HD tzn. mój profil pasuje do mnie idealnie. Tak jak w astrologii ważna jest godzina, data i miejsce urodzenia. Dopiero to poznałem. Zobaczymy, co z tym zrobię w przyszłości. Było bardzo dużo ludzi, chyba więcej niż dwa lata temu. Dużo było o śmiercionkach. Nie słuchałem, bo temat jest mi już zbyt dobrze znany. Główny efekt po spotkaniu: SPOKÓJ. Pozdrowienia! Aha. Najaktywniejsze ptaki na HK to: kos i kapturka( pokrzewka czarnogłowa).

      6. Podejrzewam pare dalszych znajomych pracujacych w branży medycznej o to, ze „wyrobili sobie dokument”, aby jezdzic za granice na wakacje. Teraz ponoc wyjechali. Corce zakazali sie szczepic.

      7. Anamiko, dwa tygodnie temu chcieli dobić moja 95-letnią babcię. Zagroziłem rodzinie, że już nigdy mnie nie zobaczą, jeśli to zrobią. Na razie się udało. Babcia po długich rozmowach sama na szczęście powiedziała, że ona pier….oli tego wirusa, bo przeżyła wojnę, to i z tą okupacją sobie poradzi.

      8. Brawo, Słowianinie na uchodźstwie, Sława i Chwała Twojej dzielnej Babci.🙏👍❤️👌

      9. Dziękuję wam bardzo. Babcia to jeszcze bardzo energiczna kobieta🙏

      10. Teraz przebąkują, że przeziebienie chroni przed Covidem. No heureka. Mnie przeziebienia chronily przed grypami. Czyli dlatego na Covidka pomogly mi przeciwprzeziebieniowe „leki”, czyli gotowane mleko razem z cebula i maslem, imbirek, rumianki, czosnki itd. plus witamina D, ktorą w ostatecznosci duza dawka zoltek mozna zastapic. Rosolek z przypalona czerwona cebula, napary nad wrzatkiem z ziolami …

        I brawa dla rozsadnej babci. Nastepna, co nie wierzy, ze ludzkosci rozerwal sie wirusowy worek Pandorry po tylu dziesiatkach lat bez powaznych epidemii.

  18. „Jestem Dzieckiem Słońca🌞, Córką Ognia🔥”.

    Anamiko, ja właśnie Ciebie tak postrzegam.

    Jesteś Gorąca i jak kwiat róży pachnąca🌹
    Kiedy tańcujesz i podskakujesz 💃
    Piękny Świat budujesz
    Przez swą Radość, którą Nas obdarzasz,
    Ten świat z plugastwa odkażasz
    Jesteś jak Słońce 🌞
    Ciepłe, ale nie raniące
    Aż człek chce leżeć na łące 😀
    Jesteś lepsza od piwa i do tego Uczciwa

    Wojownik Radek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s