563 myśli w temacie “Po drugiej dawce…

    1. Choć nieco już się „wypaliłam” odnośnie „nawracania” kowidian (nie jestem z żalaza), to ten dokument filmowy dziś miałam okazję pokazać wprost dla kilkoro odwiedzających mnie ludzi („chodź, siadaj, popatrz to tylko minuta”).

      „O kurwa!” – mówi w pewnym momencie zacna, starsza pani, u której nigdy nie słyszałam przekleństwa…, i dodaje – „ja mam termin drugiej szczepionki na środę!”

      „To ją weź, zawsze byłaś słowna…, moooże nie zesztywniejesz, jak ta pani”. – odpowiedziałam (przepraszam za dosłowność w potocznej rozmowie).
      Jeżeli mnie coś zastanowiło, to mój stoicki spokój wobec gościa, którego zostawiłam i poszłam do „reszty swiata”.

      Odnośnie dokumentu filmowego.
      Zwróciliście uwagę na to, z jakim spokojem, wręcz taśmową rutyną lekarz stwierdza zgon.
      Dlaczego śmierć tej pani przypisuje od razu szczepionce, słysząc, że wzięła ją trzy dni temu?
      Przecież to mógło być wiele innych przyczyn.
      Czy lekarze są na co dzień świadkami coraz częstszego „standardu”?

      Mam nadzieję, że ten dokument, a w zasadzie jeszcze jedna śmierć biednej Pani, uratuje kilka osób.
      Choć jedno istnienie.

      1. Dokument ten udowadnia, że dopiero po ponad roku zmagań osiągnęliśmy Punkt Przesilenia we wiadomym procesie społecznym:

        OTO PĘKA WRESZCIE PONADROCZNA ZMOWA MILCZENIA wtajemniczonych w intrygę systemowych Pracowników Śmierci wobec niewtajemniczonych niewolników.

      2. Moje odczucie jest takie, że każde jedno posłane Słowo ratuje co najmniej jedną duszę, jedno Życie. Zawsze zatem warto. 🌱🙂

      3. Niektorym i tak ciągle mało. Mało i mało.
        Jak mówią na Matuszce Rosji, tylko mogiła ich przerobi.

      4. „OTO PĘKA WRESZCIE PONADROCZNA ZMOWA MILCZENIA wtajemniczonych w intrygę systemowych Pracowników Śmierci wobec niewtajemniczonych niewolników”.

        Tak, to punkt przesilenia.
        Żadne zjawisko, żaden proces społeczny nie może trwać w nieskończoność.
        Rozpoczyna się, nabiera energii, coraz więcej i więcej…
        W tym wypadku, „w wiadomym procesie społecznym” to energia kradziona, wysysana z potencjału przestrzeni ludzkiej.
        Dysonans, coraz silniejsze zachwianie stanu równowagi.

        Musi dojść i dochodzi do punktu, w którym pojawiają się kosmiczne siły równoważące.
        Najpierw rysa (np. spowiedź ratownika medycznego)…, mała szczelina (lekarz)…, a następnie coraz większe rozszczelnienie, aż do osiągu punktu krytycznego…

        Rzeczywiste, naturalne struktury osiągają swoją szczytową fazę, po której następuje proces zaniku.
        A co dopiero struktury (plandemia) stworzone na chwiejnej energii iluzji, które od samego początku cechowała niestabilność.

        Miłego!

        PS. Mam do Was, Kochani, pytanie trochę z innej beczki.
        Czy znacie sposób „zaprawienia” na zimę podagrycznika (albo czosnaczka) inny niż suszenie, kiszenie i mrożenie?
        Czy można go jakoś przechować w słoiczkach w piwnicy?
        Do tej pory nie miałam problemu; mroziłam, ale mi jedna zamrażarka (względnie nowa) siadła, a drugą (stary, zacny „Mińsk”, na ruski sprzęt nie ma mocnych!) mam zapchaną słoikami z pesto z pokrzywy.

        W internecie coś tam jest, ale nie ma to jak nasze, sprawdzone przepisy!

        Z góry dziękuję!

      5. „Moje odczucie jest takie, że każde jedno posłane Słowo ratuje co najmniej jedną duszę, jedno Życie. Zawsze zatem warto. 🌱🙂”
        tak, bo nie ma rozwoju zadnego Narodu bez Silnych Korzeni. A KORZENIE, to Nasi Przodkowie, nasza STARSZYZNA.
        Im dluzej zyja ludazie w Rodzie, tym wieksza energia dla przyszlych pokolen.
        Dlatego nawet rok wiecej , to Rok Lepiej… Dziesiec lat wiecej…to …nie wiem do ktorej potegi : POTEGI !!!!!
        To tak dziala.
        %Matematycy moze moga obliczyc 🙂
        Ja czuje, ze wzrost dlugosci zycia o 10 lat, to wzrost energii RODU sto, dwiescie, Tysiac…………………….. iles tysiecy razy !

        Blogoslawie Rod Moj i Rody Rodow Jego.
        Blogoslawie Rody Wasze i Rody Rodow Waszych ❤

      6. Dzięki Arkono kochana za błogosławieństwo – przepiękna jest jego forma – wzruszyłam się, błogosławię Ciebie i Ród Twój I RODY Rodów Jego!

      7. „Dzięki Arkono kochana za błogosławieństwo – przepiękna jest jego forma – wzruszyłam się, błogosławię Ciebie i Ród Twój I RODY Rodów Jego!”

        Dziekuje Kochana IW ❤

  1. Kontynuaotorzy praktyk doktora Mengle dostaja okolo 17 tys dolcow za kazdego przyklepanego kowidiana mery i kanskiego.
    Jakas taka moda wsrod zaszczepionych a moze to skutki szczepionki a mianowicie chec nagabywania i zaszczepienia wszystkich niezaszczepionych…to juz rozprzestrzeniajacy sie virus.

    1. ,, … a moze to skutki szczepionki a mianowicie chec nagabywania i zaszczepienia wszystkich niezaszczepionych…to juz rozprzestrzeniajacy sie virus. ”

      Tak, też to zauważyłam, a mianowicie jak wcześniej wolni od plandemii pytali kowidian czy się szczepili, to teraz wsie poszczepienne chcą wiedzieć(czasem wręcz nachalnie), czy stoi przed nimi ,,ziom- kowidianin”

      – ,,Szczepiłaś się?” – pyta poszczepienna.
      – ,, Oj! a mało to razy żeźwa się z mężem szczepili?!!!” – odpowiadam z nieskrywanym entuzjazmem, celowo podkreślając frywolność myśli. 🙂

      Śmieję się czasem z tego wszystkiego, a dlatego, że niektóre rzeczy nie mieszczą mi się po prostu w głowie.

      Miłego!

      1. , Oj! a mało to razy żeźwa się z mężem szczepili?!!!
        Blogoslawieni ktorzy w jednym Ciele Milosc przezywaja.
        Blogoslawie na spelnienie w jednym ciele samotnym !

  2. Nie mogę pojąć tego ”fenomenu” głupoty ludzkiej ..
    W dobie tylu możliwości w dotarciu do PRAWdy jest tylu ignorantów że mnie ręce opadają..

    ”Głupota jest niedostatkiem, kalectwem rozumu, brakiem rozeznawania – jak twierdził Immanuel Kant.
    Głupota jest niezdolnością do wychwytywania związków między przyczyną i skutkiem, brakiem bystrości, szybkości myśli, siły intelektu,…”czyt.dalej ..

    https://praweksiazki.pl/filozofia/4301-o-glupocie-9788375954920.html

    Тёмная ночь

    Тёмная ночь

    1. No cóż, już Churchil dawno powiedział, że demokracji odechciewa mu się po 5 minutach rozmowy z przeciętnym wyborcą. Miał rację. Dzisiaj to widać, ilu jest idiotów.

  3. Kochani
    Opowiem Wam Dzisiaj o Mądrej Kotce Mojej, która to 3 dni temu urodziła Dwa Śliczne Kocięta..🐈🐈

    Pościeliłam jej w wysokim kartonie – przykryłam kocykiem.
    Wychodzi oczywiście jeść, pić i za potrzebą…

    Jakież było moje zdziwienie, gdy wczorajszego ranka ujrzałam jedno kociątko w kartonie..
    Wyjęłam posłanie, przetrzepałam i nima..
    Jedno dziecko zostało..
    Ki czort. Jakże to tak?
    Pomyślałam, że pozbyła się jednego dziecka, wyrodna..
    Pokrzyczałam na Mamuśkę Kotkę …pogroziłam palcem..
    Jakie Ona wielkie oczy zrobiła.
    Skupiona z pokorą słuchała moich wyrzutów..
    Skutkiem tego po godzinie przyniosła dziecko kocie do kartona… w kuchni..

    Z początku moje wnioski były mylne, aż do dzisiaj rana, kiedy zajrzałam do mojego kantorka przy kuchni..
    Wszystkie książki z regałów porozrzucane na podłodze.
    Papiery, rachunki z biurka na podłodze..
    Aha.
    Posądzałam kochaną kotkę o to, że pozbyła się kociątka, a Ona chciała schować przed kocurem .🐈
    Kocur kręcił się koło domu ..i ona bidna chciała schować swoje dzieci..

    Wiem, że kocury wybierają kocurki płci męskiej z gniazda i eliminują (konkurencja).
    Posądzałam ją o pozbycie się dziecka, a Ona Ratowała,..

    Przyniosła kocię, jak pokrzyczałam.
    Żebyście widzieli jej wielkie oczy . Wszystko rozumiała..

    To JA, stara baba, dopiero po trzech dniach załapałam, że Ona Tymi Oczami Mówi, że schowała przecież..🐈

    Kochani, jaka rozumna Moja kotka. Młodziutka Mamuśka.

    🐈ZdRawiam 🐈
    Justyna

    1. No nie wiem, Justyno…
      Mielismy kiedys psa wychowanego od 1 tygodnia jego zycia. Mloda suka oszczenila sie u babci, miala 4 pieski, 2 szybko rosly, a 2 malutkie. Po kilku dniach w gniezdzie byly 2 wieksze. Po pisku znalezlismy 2 w pokrzywach, kilka metrow od jej gniazda. Wlozylismy z powrotem. Drugiego dnia sytuacja sie powtorzyla. Po prostu mloda suka wiedziala, ze 4 nie wyzywi, to mniejszych, czyli samcow wyrzuca z gniazda. A wiec jednego zabralam ja do rodzicow, a drugiego zabral znajomy. Twoja kotka chyba jednak chciala wyeliminowac mniejszego.

      1. Droga Arkaim.
        Też tak myślałam z początku, ale przypomniałam sobie, jak ktoś mówił, że kocury wybierają i eliminują męski rodzaj.
        Kręcił się kocur koło domu.
        Te oczy jej wiele mówiły..
        Przed chwilą podeszłam do kartonu, gdzie Kotka z małymi teraz jest. Karmi.
        Natychmiast podniosła nóżki i pokazuje mi, że są oba kocięta..
        Zrobiłam fotę.. Bez słów rozumie…

        ZdRawiam

      1. Oj, NPM, te Twoje wojownicze zaangazowania to chyba od tego orzecha. Ponoc nasi przodkowie przed wyprawami wojennymi zasiadali pod orzechem, jesli w poblizu debu nie bylo. Gdy chcieli prowadzic rokowania pokojowe, to tego unikali.

        A jesli chodzi o zdrowie, to drzewo to ponoc poprawia funkcjonowanie ukladow oddechowego i krwionosnego. Warto pod nim medytowac i sie do niego przytulac.

        TAWie, Ty gdzies opisales moce poszczegolnych drzew?

    2. „Przyniosła kocię, jak pokrzyczałam.
      Żebyście widzieli jej wielkie oczy. Wszystko rozumiała..”

    1. Monika Rajska wspominała ze na jesieni będą nagabywać do preparatu. Czy to oznacza że qrwidowy elixir będzie obowiązkowy czy źle zrozumiałam? Zdrawiam.

      1. Cały czas nagabują przecież. I prawem i lewem. Po prośbie i po groźbie. Za kasę, na litość, na szantaż. Próbują już wszystkiego.

      2. „Do jesieni to już padnie tyle trupa, że wapna gaszonego na zbiorowe mogiły nie wystarczy”.

        Chyba otworze zakład pogrzebowy.
        Mogę nawet wygłaszać pożegnalne mowy, jako świecka mistrzyni ceremonii.

      3. @TAW
        To jest genocyda. Usuwanie najbardziej bezbronnych i najslabszych, czyli emerytow oraz ciezko schorowanych w roznym wieku, ktorych pozbawiono opieki lekarskiej (ich leczenie za duzo kosztowalo…), kaska potrzebna kolesiom przyspawanym do zlobow oraz „nowym obywatelom”.

      4. Pozaziemskie rasy dogadały się co do sposobu stopniowej zmiany warty nad folwarkiem Ziemia. Systemowe metodyczne ludobójstwo, które od ponad roku obserwujemy, jest wypadkową pozaziemskich ustaleń.

        Mają z tego projektu wymierny uzysk zarówno rasy zstępujące, jak i rasy wstępujące. Pierwszym zależy na Har-Magedonie (i go mają), drugim również zależy na wycięciu jak największej ilości populacji – ale zwłaszcza tej nieewolucyjnej, gdyż na Ziemi będą wdrażane teraz bardziej zaawansowane projekty, do których jest potrzebna bardziej kumata część populacji.

        Krótko mówiąc, żadnej rasie nie zależy na życiu nieewolucyjnej części populacji – dlatego jest wycinana.

        A tak zwani politycy, tak zwani medycy i tak zwani dziennikarze – są tylko podrzędnymi wykonawcami nadrzędnych ustaleń.

        Czym naprawdę jest Projekt Kowid, opisałem tutaj:

        https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2021/01/25/specyfika-galaktycznego-procesu-wielkiej-zmiany-czyli-jak-przejsc-ponad-wysysajacym-wnerwem/

      5. TAWie, patrz na Schumanna. Idzie to, co mnie wczoraj meczylo…

      6. TAWie, bo ważę mniej od Ziemi. Mnie szybciej te czasteczki rozedrgaja niz kolosa Ziemie 🤣. A de fakto to najpierw przybywa jakas energia, neutrina czy czort wie co, i to organizm wczesniej wylapuje, szczegolnie moj 😒.

      7. Kiedyś zapisałam sobie poniższe wyjaśnienie, nie pamiątam już czyje:

        „Postępujące wnoszenie się energetyczne naszej Planety można obserwować w Rezonansie Schumanna. Na wykresie coraz częściej i na coraz dłużej widoczny jest kolor biały. Są to okresy kodowania świetlnego energiami 5D (dla zainteresowanych śledzeniem tego zjawiska dodam, że kolor zielony to oczyszczanie z energii 3D, zaś pomarańczowy wskazuje na podwyższoną gęstość energetyczną i/lub pojawiające się blokady. Jeśli zaś wykres ma postać niezakłóconą, niebieską, wtedy oznacza to równowagę energetyczną”.

        Jak jest biało, to fizycznie czuję się skrajnie różnie, ale jest mi zwykle dobrze tak w środku.

      8. @Arkaim
        pole magnetyczne Ziemi i jej atmosfera chronią lub są w stanie zatrzymać tylko część energii kosmosu. Reszta przeróżnych cząstek elementarnych przenika sobie przez naszą planetę i nas swobodnie, jakby jej nie było. Czy można to odczuwać? No tak, bo każda cząstka materii/energii to informacja, która chce być, więc jest. Skoro jest, to można ją odczuć lub poczuć.
        Jak energię tłumu na stadionie lub koncercie:)

      9. „do których jest potrzebna bardziej kumata część populacji”.

        Znaczy chca zniszczyc wszystkich kochajacych, wszystkich empatycznych, wszystkie osoby obdarzone wrazliwoscia, wszystkie osoby obdarzone : SERCEM !

        „Kumactwo” bez serca to tylko i wylacznie sztuczna inteligencja.
        Bioroboty, moze i ewolucyjne bioroboty, ale juz nie ludzie.
        Bez uczuc nie ma czlowieczenstwa.
        A bez czlowieczenstwa nie ma Czlowieka.
        Jestem przekonana, ze CZLOWIEK zostanie na naszej Ziemi i zadna obca rasa nie pozbedzie sie Czlowieka.

        A gdyby tak sie stac mialo, to ten niby ewolucjonizm jest zwyczajnym perwersyjnym ludobojstwem. Dusze ludzkie, Miriady dusz prawdziwe ludzkich na to nie pozwola.
        Jakie miejsce zajma kumate, wysoko wibracyjne, empatyczne, inteligentne, itd. osoby, ktore beda pomagac i chronic KAZDA istote ludzka ?
        To ci, ktorzy chronia, maja najwyzsze wibracje energetyczne, najjasniejsza aure, najwieksza mozliwosc uleczania, uzdrawiania, wyobrazni, itd.
        Ot i szkopul !

      10. „Znaczy chca zniszczyc wszystkich kochajacych, wszystkich empatycznych, wszystkie osoby obdarzone wrazliwoscia, wszystkie osoby obdarzone SERCEM!”

        Ludzie sami się niszczą, nikt ich nie zmusza do niebezpiecznych decyzji, choć usilnie nakłania. Ale nikt nikogo nie zmusza.

        A empatyczni nie idą z własnej woli na rzeź, na rzeź idą istoty zalęknione lub z przerostem ego („muszę podróżować!”), pozbawione głębszego czucia.

      11. „na rzeź idą istoty zalęknione lub z przerostem ego”
        ————
        Dorzucam dwie podgrupy zalęknionych:
        – podatni na wpływy i manipulacje
        – bezkrytycznie słuchający wszelkiej maści „autorytetów” (m.in. lekarzy, dziennikarzy)

      12. „A empatyczni nie idą z własnej woli na rzeź, na rzeź idą istoty zalęknione lub z przerostem ego („muszę podróżować!”), pozbawione głębszego czucia”.

        TAWIE, nie zalapales. Ja pisze o empatycznych, ktorzy z calej MOCY CHRONIA KAZDEGO, nawet nie kumatych !
        Empatyczni nie biora obcych cial do organizmu, ale z calej MOCY chronia tych, co wzieli.
        I ZADNA CENA NIE JEST WYGOROWANA, by ochronic KAZDE ZYCIE LUDZKIE !
        Jak sie domyslasz, tego typu swiadomosc, to swiadomosc Mistrza i kazdej BOSKIEJ ISOTY
        🙂

      13. „na rzeź idą istoty zalęknione lub z przerostem ego”

        ZYCIE CHRONI ZYCIE, nie wazne w kim sie ono przejawia.
        Poogladajcie i posluchajcie tej piesni, az ZROZUMIECIE nie tylko w umysle, ale tez i w Sercach waszych !


        Ewolucja kosztem umarlych NIE JEST I NIE BEDZIE NIGDY MOZLIWA !
        Tak BYLO, JEST i BEDZIE !

      14. „Na tę sprawę mam inne spojrzenie. Jak i przed czym można „ochronić” mutanta genetycznego?… 😵”

        Ja sie juz zastanawiam, co moze ich uleczyc ?
        Kto moze ?
        To nasi Bracia i Siostry ❤

      15. A ja dodam do tej listy eliksirowców jeszcze tych, którzy chcą jeździć po Francji rowerem, mimo że zjeździli ten kraj po 100 razy wzdłóż i wszerz. Dlaczego nie chcą jeździć po Polsce?

      16. „Ewolucja kosztem umarlych NIE JEST I NIE BEDZIE NIGDY MOZLIWA”

        Arkono
        To nie jest ewolucja kosztem umarłych. To jest ewolucja ale umarli umierają, bo wolą to niż ewolucję. Tak wybierają i mają takie prawo, bo każdy przyszedł tu w swoim celu. Jeden by ewoluować a drugi by doświadczyć mroku i nic na to nie poradzisz. I nie zmienisz tego choćbyś nie wiem jak chciała. Nikt tego nie nie zmieni, nawet Najwyższy, bo nie cofa raz danego słowa i Ty też nie możesz, bo to jest królestwo wolnej woli i nie możesz ochronić nikogo przed jego wyborem. Przy czym słowo ochrona nie jest tu nawet prawdziwa, bo Życie jest nieskończone, nie umieramy. Nie ma czego ochraniać i to nie jest stopień Mistrza ale człowieka wciąż zalęknionego, który myli JAM z ciałem.
        I tak jak pisze TAW, nikt tego na siłę nikomu nie robi. Sami to ludzie wybierają i jeśli nie zabije ich wirus, szczepionka albo zagrzybione od noszenia maski płuca, to wykończy ich, ich własny lęk, a choćby i lęk o tych których chcą uchronić przed ich własnymi decyzjami. Nikt nas nie może zmusić do odczuwania lęku. Mogą wymyślać i dziesiątą fale a ja im wypnę dupę.

      17. „Przy czym słowo ochrona nie jest tu nawet prawdziwa, bo Życie jest nieskończone, nie umieramy. Nie ma czego ochraniać i to nie jest stopień Mistrza ale człowieka wciąż zalęknionego, który myli JAM z ciałem”.

        Ha, ha, ha, mozesz sie obrazic 😉

        Widziales wojny ?
        Widziales dzieci bite, glodne ?
        Widziales… starszych samotnych ludzi…?
        I co ? Nie ma czego chronic ?
        Widziales rozjechane jeze, zaby, zabite sarny ? I co ? nie ma czego chronic?
        ITD.
        My widocznie nie z tej samej Planety ?
        Na mojej Zycie to Zycie.
        Twojej nie znam.

      18. „A ja dodam do tej listy eliksirowców jeszcze tych, którzy chcą”.

        A ja dodam tych, ktorych juz uratowalam.
        A co, komus to przeszkadza?

        No to trudno.

      19. Nikomu to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie: serdecznie Ci gratulujemy, Droga Arkono 🙏🌺

        Niewielu z nas ma taką Moc wpływu na przestrzeń. Ja nie mam. Nie znam nikogo, kogo bym uchronił. A pracuję nad tym 11 lat.

      20. Arkono, dziękuję, mam podobne wątpliwości. Choć akurat moi zaszcepieni znajomi nie chcieli innego rozwiązania.

      21. Mnie też to nie przeszkadza i również nie udało mi się nikogo przed niczym uchronić ani przekonać.

        Czasem wyczuwam potrzebę powiedzenia czegoś i np tutaj piszę coś w rozmowie z kimś i wiem, że ta osoba nie chce tej wiedzy ale może potrzebować ktoś inny kto to czyta i nawet się nie ujawnia. I jemu ta nuta ładnie gra i wiem, że tej osoby też przed niczym nie uchroniłem ani nie przekonałem, chyba że to już w nim w niej zaczęło dojrzewać. A jeśli tak się stało, to tamta osoba przyciągnęła do siebie potwierdzenie jej wewnętrznej wiedzy i mniejsze znaczenie ma to przez kogo Źródło jej to potwierdza, czy przeze mnie czy jakąś książkę, ale to ona to sobie zrobiła. Bez tej wewnętrznej gotowości mogę sobie gadać i gadać aż mi ktoś w końcu powie a weź spier.
        Jak to mówią „Kiedy uczeń jest gotowy, mistrz pojawia się sam”
        Lecz to ten człowiek ma być najpierw gotowy. Dlatego jak widzę pewnych ludzi mówiących że mamy się wszyscy zaszczepić, bo wszyscy umrzemy, i taka osoba nie jest gotowa na inne spojrzenie, to pozostaje mi tylko uśmiech i machnięcie ręką. Szkoda strzępić języka. Mnie szkoda. Jak ktoś ma inną potrzebę, to proszę bardzo.

        Czy jesteśmy z innych planet?
        Mówią że chłopy z Marsa a kobiety z Wenus 😉
        Na pewno patrzymy na świat inaczej Arkono ale to nie powód byśmy mieli się na siebie gniewać.
        Ty wierzysz, że niewinny może zostać zaatakowany i skrzywdzony a wtedy zrozumiałym jest powstawanie chęci ochrony tych, którzy sami się chronić nie mogą.
        Ja wierzę w prawo przyczyny i skutku. Tego że każdy jest kowalem swojego losu i że to zaczyna się od umysłu. Jak myślisz i czujesz tak ci świat się kreuję. A jako że nie mogę sprawić by ktoś myślał inaczej, nie mogę też sprawić by nie doświadczył skutków swego myślenia. Próbowałem bronić, chronić, czyli wchodzić pomiędzy stwórcę i jego doświadczenia i to jest jak wchodzenie między młot a kowadło. Parę lat pracowałem w ochronie droga Arkono i chciałem to robić właśnie dlatego by pomagać, chronić. I nawet mi się nie chce o tym gadać.
        Jeśli ktoś wewnętrznie dojrzał do zmiany i już jej chcę, to wtedy jak jest ktoś potrzebny by podać pomocną dłoń to ok i taki ktoś się znajdzie. Wtedy taka pomoc czy ochrona ma sens ale to i tak wpierw musiało zakwitnąć w samym zainteresowanym.
        Może Ty na takich ludzi trafiasz, to spoko i nie będę mówił byś tego nie robiła bo byłbym głupcem odradzając Ci to.
        A jeśli będziesz próbować chronić czy przekonywać kogoś kto tego nie chce i nie jest to jego czas, to też nie mam zamiaru Cię od tego odwodzić.

        Pozdrawiam

      22. Osoba sama otwiera się na wiedzę albo zostaję przy starym. Sama sobie pomaga albo szkodzi itd i to wszystko jest wewnątrz. Na zewnątrz to symbole tego co dzieje się wewnątrz i nic na zewnątrz nie dzieje się samo z siebie. Takie ruchome obrazy naścienne. Widziałem to dziś przez chwilę wyraźnie.
        Jeśli sam sobie pomogę i ma się to uzewnętrznić jako czyjaś pomocną dłoń, to ktoś to poczuje i ją do mnie wyciągnie ale nie on mi pomógł. No niby tak, też pomógł ale to już musiało stać się we mnie. Jeśli ktoś sobie tego nie zrobił, nie pomógł, to próbując takiej osobie pomóc na siłę, występujemy z pomocą płynąć na fali intuicji, porywu serca a pchani egoizmem i nas próbujących tak pomagać, zaboli
        Tak samo nas zaboli gdy chcemy kogoś ochronić albo przekonać, gdy nie robimy tego z pociągu wewnętrznego głosu serca a egoizmu (przekonań, programów).
        Kurde chyba nie da się tego wytłumaczyć. Widzę to a to co próbuję opisać, to taki marniutki przekaz jest. Ale to nic. Wiem jak to jest. Nawet za dziesięć lat jeśli ktoś to będzie miał a czytał te słowa, gdzieś indziej i jeszcze indziej i teraz ich nie łączy bo są opisywaniem słonia z różnych stron a słonia się jeszcze nie widziało, przypomni to sobie w nieoczekiwanej chwili. Uśmiechnie się i powie: acha, oni tedy szli, teraz to widzę, teraz to rozumiem i to będzie takie dopełnienie, jak upewnienie się że nie zboczyliśmy z drogi i jesteśmy na kursie 🙂
        Ależ to jest piękne
        Jakie wszystko jest piękne
        Dziś patrzyłem na trawę i nie mogłem się nadziwić jakie to wszystko cudowne
        Jaki oddech jest cudowny
        Życie takie zachwycające jest
        Mało, chcę jeszcze 🙂

      23. W skrócie, bo mi się to dopiero osadza i rozpisałem się

        Poczujemy że mamy pomóc, ochronić, przekazać informację, wykonać ruch, gdy ta druga osoba stała się gotowa.
        Jeśli nie jest, poczujemy by nie robić tego ruchu.

        Problem pojawia się, gdy osoba nie jest gotowa i my nie zwracamy uwagi na odczucie a kierujemy się samym umysłem, przekonaniem że przecież trzeba pomóc. Wtedy sami sobie stwarzamy piekiełko.

        Znajome?

      24. Więc jak teraz ktoś będzie mnie prosił bym komuś pomógł, wytłumaczył, a nie będę tego czuł (już tak miałem i głupi się zgodziłem i żałowałem) to niech sobie o mnie myśli co chce a ja pomyśle, że nie wiesz przyjacielu o co prosisz i pójdę za głosem swego serca.

      25. „Niewielu z nas ma taką Moc wpływu na przestrzeń. Ja nie mam. Nie znam nikogo, kogo bym uchronił. A pracuję nad tym 11 lat.”

        Każdy z nas ma MOC wpływu na Przestrzeń, jeśli jest ŚWIADOMY wpływu ma MOC jeszcze większą, zwłaszcza TU I TERAZ! A TERAZ budzimy sie, odnajdujemy na powrót TO co było i jest w nas od zawsze, cały POTENCJAŁ bogów, całe wyposażenie Narzędzi jakie mamy do tego by żyć i tworzyć.
        Taw jedenaście lat to dużo…I pewnie by się nazbierało niezłe grono, tych co zawdzięczają Ci OCHRONĘ…Nie neguj swej roli dla Przestrzeni…

      26. „Jeśli ktoś wewnętrznie dojrzał do zmiany i już jej chcę, to wtedy jak jest ktoś potrzebny by podać pomocną dłoń to ok i taki ktoś się znajdzie. Wtedy taka pomoc czy ochrona ma sens ale to i tak wpierw musiało zakwitnąć w samym zainteresowanym.
        Może Ty na takich ludzi trafiasz, to spoko i nie będę mówił byś tego nie robiła bo byłbym głupcem odradzając Ci to.
        A jeśli będziesz próbować chronić czy przekonywać kogoś kto tego nie chce i nie jest to jego czas, to też nie mam zamiaru Cię od tego odwodzić.”

        Tu na Blogu nie tak dawno niektore osoby w sposob okrutny i niesprawiedliwy mnie atakowaly.
        Malo kto probowal „te osoby” powstrzymac przed tym krzywdzacym atakiem.

        „Może Ty na takich ludzi trafiasz, to spoko i nie będę mówił byś tego nie robiła”
        Trafiam na roznych…

        Nie przestalam pisac, chociaz niewiele mam czasu.
        Wyslalam do „tych osob” piesni z obrazami szczesliwego spelnienia i pewne przeslania od Przestreni, by zrozumialy na czym polega pulapka w ktorej tkwia one , itd. I wiedze, ze kumaja 😉

        Mimo tego, ze bylo mi bardzo przykro i smutno, nie zaprzestalam porozumienia.

        Nie chodzi mi, by ktos sie od razu zmienial… Chodzi, by energia zniszczenia nie wziela gory nad energia Zycia.
        I wcale mi nie jest latwo.
        Ale mam wlasnie pachnace roze w dzbanku 🙂 🙂 🙂

      27. „Nie chodzi mi, by ktos sie od razu zmienial… Chodzi, by energia zniszczenia nie wziela gory nad energia Zycia.
        I wcale mi nie jest latwo.
        Ale mam wlasnie pachnace roze w dzbanku 🙂 🙂 🙂”
        A ja tracę wiarę w ludzi i chociaż powietrze powoli ze mnie schodzi bo właśnie narobiłem się w polu rękoma i oczywiście na boso i nerwy zeszły to chyba przestanę liczyć na swój gatunek. Nie wiem co się musi stać by ludzkość zmądrzała i czy musi się zmieniać? Ze zwierzętami będę żył a te dwunożne niech idą swoją drogą.

      28. „Trafiam na roznych…
        Nie przestalam pisac”

        No i właśnie to jest jeden z powodów, dlaczego obrywamy.
        Ty to miałaś. Ja to miałem. Uświadamiający szepionych to mają.

        Proszący, nawet bez słów ale wewnętrznie, energetycznie, szukający gdy gotowy, przyjmie z wdzięcznością. W przeciwnym wypadku może ta nie proszona pomoc zostać odebrana jako inwazja i złością potraktowana.
        Mówię z własnego doświadczenia obu stron, pouczanego i pouczającego.
        Dlatego mnie się to przejadło, takie pomaganie ale jeszcze nie czuję tego do końca i mylę się. Jak Ty nie masz dość i chcesz w to brnąć, to Twoje życie.

      1. Anamiko, były i są w Polsce kurhany choleryczne czy po dżumie, to będą i kurhany ofiar preparatu wersja oficjalna ofiar cov id…. smutne to… że jedni chcą żyć, a drudzy umrzeć za życia w imię fałszywego poczucia wolności.

      2. ,, Chodzi, by energia zniszczenia nie wziela gory nad energia Zycia.
        I wcale mi nie jest latwo.
        Ale mam wlasnie pachnace roze w dzbanku 🙂 🙂 🙂 ”

        Pięknie to ujęłaś, droga Arkono!
        ,, … nie jest łatwo…, ale mam właśnie…”

        Ziemia jest takim miejscem w Kosmosie, w którym w każdej sekundzie miliardy istnień rodzi się i rozpoczyna taniec Energii Życia!
        Pęka skorupka w gnieździe, motyl po wyjściu z kokonu prostuje w słońcu skrzydła, zdziwiony ich wielkością.
        W gęstwinie – pod osłoną nocy – wylewa się z wodami płodowymi cicha, chwilowa nieporadność, by zaraz potem podążać za matką.
        Pod stopami w ziemi miliardy nasion kiełkują przez czerń ku światłu…
        Nie ma ani jednego śladu stopy, pod którym nie tętniłoby życie!

        Unieś wyżej powieki, spójrz tylko wokół!
        Na Ziemi nigdy nie zabraknie Energii Życia!
        Jesteśmy zatopieni w Niej po czubek głowy!

        To tylko człowiek myślą swoją pustkę czasem tworzy, zwątpieniem chwilowym plecie kokon niebytu.
        Jak wieczny tułacz szuka sensu Życia, gdy ten wokół; przenika i ogarnia człowieka!

        Czymże jest myśl smutna wysłana nawet przez wszystkich ludzi naraz?
        Niczym wobec ogromu Impulsu Życia, jakim oddycha nasz Dom- nasza Gaja.

        Czy drzewo, rodząc nowe liście, pomyślało choć raz, że tego nie zrobi?
        Nigdy! A przecież jego liście to myśli! Opadają stare, rodzą się wciąż nowe Energią Życia przepełnione.

        Drzewo nie traci energii na wspominanie jesieni.
        To tylko człowiek podnosi stare, zbutwiałe liście, usilnie przyczepia je do konarów swojego życia, zasłaniając światło nowym pąkom – nowym myślom.

        Mówisz Arkono:
        ,, … mam właśnie pachnące róże w dzbanku… ”

        To one mi O TYM WSZYSTKIM OPOWIEDZIAŁY… 🙂

        Miłego dla ciebie i dla mnie życzyły…
        dla wszystkich, którzy pływając w oceanie Życia, zdają się o tym czasem nie pamiętać…

        Pozdrowienia!

      3. Inna perspektywa
        Jakis czas temu wysluchalam wartej zastanowienia wypowiedzi. Mniej wiecej tak….
        Wielu uduchowionych i „uduchowionych” nie moze sie doczekac, aby opuscic ziemie. Chca „do domu”. Wedlug autora wypowiedzi prawda jest jednak taka, ze tylko doswiadczanie zycia w ludzkich skafandrach w zgodzie z natura (zycia z wszystkimi jego blaskami i cieniami) popycha nasza ewolucje do przodu. I tylko tu na Ziemi my wszyscy jestesmy w stanie tego doswiadczac, bo tylko na planecie Ziemia przejawiaja sie (przejawialy sie) wszelkie mozliwe formy zycia; na zadnej innej. Potrafimy rowniez z latwoscia przeskakiwac z jednego stanu emocjonalnego do drugiego, czyli w mgnieniu oka podwyzszac lub obnizac swoje wibracje. Ponoc wielu „swietlistych” jest „pod wrazeniem”.
        Oczywiscie w tej chwili „wieki ciemnosci” wykreowane i zarzadzane przez wrogie nam rasy stanowia zaprzeczenie doswiadczania zycia; dla przytlaczajacej wiekszosci „zycie” stanowi pasmo udreki. Ten czas juz jednak powoli bezpowrotnie odchodzi, a Nowy Swiat, ktory sie wyloni, bedzie mial wszystkie potrzebne do harmonijnego rozwoju warunki.

        Zmiany i procesy, przez ktore teraz przechodzimy, najlepiej (psychicznie i fizycznie) zniosa ludzie, ktorzy stanowia integralna czesc Ziemi, ktorzy ja czuja, czyli rasy pierwotne (pierwsze, jakby powiedzial Jacek Sokal). Dla nich domem jest i zawsze byla Ziemia.

        Powszechnie uwaza sie, ze na planete Ziemia zsylano jednostki zdegenerowane. Wedlug autora pojawily sie tu jednostki silne, z ktorych wiele zdegenerowalo sie w mniejszym lub wiekszym stopniu dopiero z nastaniem tzw. Wiekow Ciemnych.

        Co o tym sadzicie?

    2. Tak, to nasi Bracia i Siostry. Zgadzam się z tym. Jest mi przykro, ale płakać nie będę. To ICH wybór. Wybrali ze swojego poziomu świadomości.
      Oni wybrali eliksir. Sami wybrali.
      Nawet nie mieli ochoty słuchać nikogo, ani czytać naukowych faktów na ten temat. Oni tak wybrali i są dumni z tego wyboru i cieszą się.

      1. Ja proponuję im przed zażyciem eliksiru przeczytanie wraz z dr mengele i jego asystentami uważnie ulotki i poproszenie zwyrodnialców o dokladne wyjaśnienia punkt po punktcie o co chodzi.

      2. Majku, nikt nie czyta żadnych ulotek, nikt o nic nie pyta, nikt nie czyta wyroków śmierci, które dają do podpisu. Ludzie podają ramię i w ciemno podpisują podsuwane papiery. Widziałam.

      3. Kolega z koszykówki oznajmił 3tyg temu ze idzie sie szczypawić. Najpierw zapytalem jakie kwiaty chce na pogrzeb. Później poradziłem przeczytać ulotkę z dohtorem. Na ostatniej nic nie mówił więc nie wiem jaki był skutek.

      4. Ja stwierdzam, że tym już zaszczepionym nie powinno się mówić co dali sobie wstrzyknąć, bo niektórzy jak np. moja bratowa wpadła w paniczny strach.

        Teraz to ja żałuję, że ją poinformowałam o skutkach tej cholernej szczypawki.
        Trzeba ich zostawić w spokoju, bo strach ich jeszcze bardziej dobija.

        W obecnej chwili, nawet w rodzinie nie ma już z kim porozmawiać, dobrze, że moja najbliższa rodzina wie co za truciznę niepolski nie-rząd nam serwuje za dopłatą.

        Przyjmuję codzienne życie tu i teraz, bez wchodzenia w tematy szczypawek, odpuszczam sobie wszelkie informacje w tym temacie, ponieważ mnie to nie dotyczy, no chyba, że ta banda Zmorawieckiego zacznie działać wymuszając zaszczypawkowanie, wtedy nie odpuszczę.

        Jak narazie, każdy z nas ma wybór, więc skłonna jestem uszanować wybory każdego, ponieważ nie mam wpływu na ich decyzję.

      5. Muszę dodać że Kolega był świadomy, że szczepionki mRNA probowali wykorzystać do walki z rakiem i jak sam powiedział po drugiej dawce były juz tylko zgony więc metode zawieszono

      6. Witajcie, jestem tego samego zdania co Ty Słowianko, tym którzy już to przyjęli nie ma co dokładać stresu i podsycać strachu. W mojej rodzinie też duży odsetek zaszczepionych, koleżanka również „dla świetego spokoju”… trzeba wziąć na to wszystko dystans i na chłodno przyjmować tego typu „nowiny” nie umniejszając nikomu, każdy ma prawo przeżyć życie w zgodzie ze sobą. Nam pozostaje trwać w szacunku do ich decyzji i zrozumieniu. Pokój z Wami wszystkimi ❤️

      7. Trzeba mówić prawdę nieświadomym.

        Kilka słów poświęcić abnegatom nic Cię nie kosztuje .

        Wielu abnegatów zarzuci/wmówi Tobie że nic nie mówiłeś..

        Trudno. Abnegaci wyrzekają się wszystkiego , ..

        Atakują mówiących .. Cóż.

        W dobie tylu możliwości zrozumienia i wiedzy
        coraz więcej abnegatów i to agresywnych..! ZdRawiam

      8. Teraz tylko jak ktoś mnie pyta, to odpowiadam. Nikogo nie informuję już sama z siebie.
        Zdarzają się czasem ludzie rozsądni i pytają i coś robią z informacją, której udzielam.

      9. „Teraz tylko jak ktoś mnie pyta, to odpowiadam. Nikogo nie informuję już sama z siebie.”
        —————-
        Ja tez. Czuje opor przed informowaniem kogokolwiek. Nie przestrzegam przed zastrzykiem, nie interesuje sie czy ktos sie zaszczepil, czy nie. Sadze, ze w glebi duszy kazdy juz podjal decyzje i przekonywanie, to strata energii.

      10. „Atakują mówiących .. Cóż.”
        Bo przekonywany może odebrać mówienie jako atak na swoją prawdę, na siebie i odpowiedzieć tym samym.

    1. Witajcie kochani. Jak wynika z wyliczen Matki Kurka, to na razie nie jest tak zle, bo jest nas 60%, albo i wiecej. Mlodzi tak bardzo sie nie garna do eliksiru. No juz Stalin ponoc powiedzial, ze jak umrze jedna osoba, to tragedia, a jak miliony to statystyka, no wiec statystycznie nie jest tragicznie. Nawet sie mi zrymowalo.

      1. Jesli to prawda ze zaeliksirowani przekazuja wirusa, to wkrotce mlodziez zostanie zainfikowana przez nauczycieli i powoli wszyscy beda mieli eliksir w swoich cialach. Przeciez rzad potrzebuje kasy, wiec trzeba eliminowac niezdolnych do pracy.

      2. Wg dr. Leonarda Coldwella (największego na tej planecie pogromcy raka) są tylko dwie przyczyny fizycznych dysfunkcji:

        – niedotleniony mózg

        – i zakwaszony organizm.

        Regularne chodzenie na bosaka 👣 eliminuje oba te zagrożenia.

        Chodzenie Boso jest filarem immunologii.

      3. „Chodzenie Boso jest filarem immunologii.”
        Jest nią najwyższa wibracja zwana miłością, lub pokojem, radością, wdzięcznością.

    2. „Witajcie kochani. Jak wynika z wyliczen Matki Kurka, to na razie nie jest tak zle, bo jest nas 60%, albo i wiecej”.

      Pani z radia ZET w rozmowie z p. Krzysztofem Bosakiem puszcza niechcący parę z gęby.

      Zaraz na początku wywiadu, od ok. 40 sekundy:

      ” ….ale wciąż mamy w Polsce bardzo mało osób zaszczepionych.
      To tempo nie jest zbyt imponujące, PONAD TRZY MILIONY OSÓB, TAK NAPRAWDĘ, ZOSTAŁO ZASZCZEPIONYCH PEŁNĄ DAWKĄ… ”

      .https://www.youtube.com/watch?v=jVHjkDBcJC4

      Babie się z pewnością oberwie za podanie faktycznych danych w stosunku do propagandowego pier………nia o ponad dziesięciu i więcej milionach zaszczepionych.

      A trzy miliony to lekko ponad 7%.
      Może i pierwszą dawką gmo dało się zaszczepić więcej, ale zbyt wiele już informacji poszło i idzie w świat (powikłania, zgony), by poszczepienni pierwszą dawką dali się tak samo ogłupić na drugie, dopełniające gmo.

      Zatem spokojnie.
      O ile przy tzw. zwykłej grypie szczepiło się 3-4% Polaków, to teraz przy miliardowych nakładach finansowych na potężną ogłupiającą propagandę udało się zmorom raptem jedynie podwoić ten procent.

      Nawet jeśli znajdą jeszcze ociemniałych i dobiją do 4 mln w pełni zaszczepionych (10%), to będzie wszystko.

      Też słyszę o 30, 40% poszczepiennych.
      Statystyki z doopy wzięte to najskuteczniejsze narzędzie propagandowe, nie mające nic wspólnego ze stanem faktycznym.

      Miłego!

      1. Już straszą czwartą falą we wrześniu, pewnie dlatego, że jakoś będą musieli usprawiedliwić coraz więcej poszczypawkowych zgonów…

      2. Ktos zrobil print screen jednej z amerykańskich gadzinówek. Wedlug niej zaszczepiono juz 150 mln Amerykanow. Jakos mi sie nie chce w to wierzyc.

      3. „Już straszą czwartą falą we wrześniu, pewnie dlatego, że jakoś będą musieli usprawiedliwić coraz więcej poszczypawkowych zgonów…”

        Przecież to logiczne, że „fal” według debili ma być kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt.

        Najprostsza na świecie matematyka:
        według oficjalnych danych (te za gazetą „Polska Times”) eurokołchoz kupił lub zabezpieczył (na razie!, a ile jeszcze zakupi?):

        Cytuję:

        „Do tej pory KE (komisja europejska) zabezpieczyła dawki od 8 firm farmaceutycznych.

        Szczepionki dla Unii Europejskiej – lista firm

        BIONTECH-PFIZER – do 600 mln dawek
        CUREVAC – do 405 mln dawek
        JOHNSON&JOHNSON – do 400 mln dawek
        ASTRA ZENECA – do 400 mln dawek
        SANOFI-GSK – do 300 do mln dawek
        MODERNA – do 160 mln dawek
        NOVAVAX – do – 100 + 100 mln dawek
        VALNEVA – do – 30 + 30 mln dawek”.

        To daje ponad dwa i pół miliarda! wkłuć.
        Po co tyle dawek już zostało zagwarantowanych?
        Przecież nie trudno zrozumieć, że debile mają w swoich psychopatycznych łbach plany dalekosiężne!

        W zaokrągleniu biorąc, ludność eurokołchozu jako pół miliarda, to każdy, dosłownie każdy, mógłby przyjąć pięć dawek gmo.

        Ale jeśli realia będą tak „optymistyczne”, że zdurnieje nawet 30%(150 mln), to dla nich wystarczy tych dawek na szesnaście „fal”.
        Oczywiście przy założeniu, że przy każdej „fali” kłuć się będą tylko jednorazowo.

        Z tej prostej matematyki widać, że debile zakładają wyszczepiania na kilka ładnych lat!
        Mało tego, wcale się z tym nie kryją.

        Ile będzie fal? Ano tyle, na ile narody sobie pozwolą!

        Jest też optymistyczny wniosek.
        Systemowe napuszczanie poszczepiennych na wolnych od plandemii jest być może zaplanowaną, następną fazą manipulacji, ale też jest oznaką, że cały ich plan się wali.
        Gdyby wyszczepiania preparatem gmo szły zgodnie z ich założeniami, nie byłoby szczucia. To proste.

        Ludzie mają być też skłóceni po to, by szczury zamieszane w worku zagryzały się nawzajem i nie dobierały się do dupy szczurołapa.

  4. Przez tą parszywą psychozę kowidową moja rodzina się rozlatuje. Właściwie to prawie jej już nie mam. Wszyscy się zaszczepili albo planują niedługo zaszczepić. A my z mamą jako jedyni nie zaszczepiliśmy się i nie zamierzamy tego robić. Jesteśmy traktowani jak czarne owce. Nie możemy z mamą wejść do domu babci, który formalnie należy do mojej mamy. Babcia się boi nas wpuścić do domu, a nawet na ogród (!), bo po sąsiedzku z nią mieszka mój wujek, a jej syn i on się zaszczepił dopiero jedną dawką Astry Zeneki i dopiero jak się drugą zaszczepi, będzie odporny i będziemy wtedy mogli przyjść babcię odwiedzić (o ile im się nie odwidzi coś). Mieszkam od babci jakieś 300 metrów, a ostatni raz byłem u niej prawie rok temu (raz w tym czasie rozmawiałem chwilę z babcią przy furtce). Moja mama szału momentami przez to dostaje. Raz pokłóciła się z babcią o to, że do swojego domu wejść nawet nie może przez strach jej brata – wykrzyczała do słuchawki, że powinien się na głowę leczyć. Dobrze, że przynajmniej nie bluzgała. Niestety to jeszcze nie koniec tego wariatkowa.

    2 czy 3 dni temu dzwoniła do swojej ciotki (84 lata), mojej babci młodszej siostry, żeby złożyć życzenia imieninowe (Zofia). Normalnie rozmawiały do momentu, aż pojawił się temat szczepień. Ciotka zapytała mamę, czy się szczepi, a mama, że nie, bo nie będzie się poddawać eksperymentom medycznym i to jeszcze za darmo (faktycznie to nawet płacąc za to, bo przecież ten „eliksir” był kupowany z podatków). Wtedy ciotka Zosia powiedziała, że oni się już zaszczepili, nawet jej niespełna 30-letni wnuk z żoną, i dzieci też itd., i że trzeba się zaszczepić, bo inaczej nigdy się ta pandemia nie skończy i normalnośc nie wróci. No i że nieszczepieni będą zarażać innych itp. Mama próbowała ciotce tłumaczyć, że to nieprawda, że to kłamliwa propaganda itp. Ciotka jednak nie chciała słuchać i powiedziała, że „Ty wiesz Krysiu swoje, a ja wiem swoje. Przepraszam, muszę kończyć. Do widzenia”.

    Mama się strasznie wkurzyła po tej rozmowie i zadzwoniła do babci i zaczęła pomstować na jej siostrę i rodzinę siostry i ogólnie, że ludzie to idioci i nie może zrozumieć, jak ludzie po studiach wyższych mogą być takimi ignorantami (u nas w rodzinie prawie wszyscy jakieś studia skończyli – moja mama chemię na UW w 1977 r.) i dawać sobie wstrzykiwać jakiś zajzajer i że my się szczepić nie będziemy dla reszty idiotów z rodziny i odłożyła słuchawkę. Masakra jakaś. Wariatkowo totalne.

    1. I o to chodzilo wampirom. W obozie koncentracyjnym musza byc kapo. A wiec mamy bogatych kapo od zabezpieczania terroru administracyjno-medialnego i biednych kapo od siania terroru na dole, wsrod rodziny i znajomych. Auschwitz 2.0 i juz nie wampiry sa zle, tylko Ci, co sie nie chca podporzadkowac wampirom.

    2. Ja już zapowiedziałam, że zrywam kontakty osobiste ze wszystkimi, którzy przyjęli lub przyjmą eliksir.

      Jest mi przykro, ale płakać nie będę.
      Szanuję ich Wolną Wolę.

      Nie będę już nic na ten temat pisać.

      1. Nie czynię tego że strachu, ale dlatego, że nie mam ochoty kontaktować się z osobnikami pozbawionymi Duszy.

      2. Syn wrócił wczoraj do szkoły (19 lat ) i mówi:
        Mamo,jest straszne parcie na szczypaniew szkole.
        ” Powiedzieli nam że zrobią segregacje szczepionych i nie szczepionych,przywileje dla szczepionych i zakaz chodzenia na stołówkę nieszczepionych”
        Ręce opadają.
        Nie należę do towarzyskich osób,ale sezonowe zajęcie powoduje że przebywam w bardzo zróżnicowanym towarzystwie. Nasunęły mi się dwa spostrzeżenia:
        – im człowiek bardziej wykształcony tym bardziej odporny na weryfikację swojej „wiedzy”
        – osoby które chcą się szczepić dzielą się na trzy grupy
        a)tych których w jakichś powodów przymusiła sytuacja(rodzina lub praca)
        b)osoby spragnione matrixowych rozrywek,które myślą że świat”wróci do normy”
        c)osoby które traktują zabieg jako swego rodzaju obowiązek.
        Ci są przerażający w swej niewiedzy .
        Przekonani o skuteczności preparatu celebrują wizytę ,chwalą się tym i są dumni że dostąpili zaszczytu…

        Najbardziej mi żal kolegów i koleżanek mojego syna.Młodzi ludzie,większość z nich z problemami przewlekłymi typu zaburzenia serca,hashimoto itp.
        To super ludzie i co z nimi będzie po strzale?

      3. Co z nimi bedzi? Będą bez Serc, bez Ducha. Wystarczy….

      4. Obfitość dyktatur. Poczytajcie..

        „Działa tu fizyczne prawo stosunku nacisku do oporu”.

        http://retropress.pl/wiadomosci-literackie/metamorfozy-lenina/

        „Zazwyczaj jednak celem dzisiejszych rządów dyktatorskich
        jest przeobrażenie psychiki mas,
        dla uczynienia z niej podatnego gruntu pod zasiew i wzrost nowych idej państwowych i społecznych.
        Nieuniknioną ochroną procesu
        tego przeobrażania jest tutaj terror,
        lecz jako faza przejściowa ubezpieczająca możność
        wdrożenia „nowych porządków”.
        Im wprowadzane w życie reformy są radykalniejsze,
        tem akcja przemocy jest bezwzględniejsza.

        Działa tu fizyczne prawo stosunku nacisku do oporu”.

        Kochani, to na starych patentach jadą …z dykta…tem…

    3. Przeczytałem Twój komentarz z uniesionymi brwiami.
      Zauważyłem, że obłęd dotyka coraz więcej ludzi. I tak mądrych na tym świecie było mało ale to szaleństwo przestaje być ukrywane. Jak ktoś był np chamem to teraz zaczyna się tym jeszcze chwalić. Rozdzielanie światów staje się coraz widoczniejsze. Wszystko zdaje się przyspieszać. Odliczanie finałowe rozpoczęte.

      1. Krysia z lasu pisze:
        18 Maj 2021 o 12:14

        Krysiu Droga.
        U onych tak jest, że nie pozwolą wypowiadać się ani synowym ani zięciom.. Znam .. Po śmierci RODziców razem zasiadają – najbliższe RODzeństwo i wara innym zięciom …synowym…

        U Nas po ślubie synowe i zięciowie rządzą i dlatego tak jest…
        a uczą tego w kościołach, że po ślubie więzy z RODziną masz rozluźnić.
        Sama byłam wepchnięta na tzw. nauki i osobiście słyszałam …
        Zawsze czułam, że to niezgodne z moim czuciem w sercu..

        Rozlużnić tak ale nie likwidować ..całkowicie..

        Struktury RODzinne ulegają rozluźnieniu, przebudowie,
        a w najgorszych przypadkach rozpadowi. Czuwanie nad Relacjami w RODzinie.. zaprzepaszczone..

        Pojawiają się dominujący zięciowie , synowe, teściowie i pozamiatane.
        Ja byłam synową ale nigdy nie wtrącałam się w RODowe sprawy/tajemnice.. ect..
        Trzeba mieć TAKT i wiedzieć kiedy usiąść z boku..
        Tak tracimy więzi z Mamą, Tatą …
        Dominuje któś, kto Lubi rządzić, a My nie lubimy się kłócić…

      2. TAWie Drogi . Zgoda .
        Z CAŁYM RODem ale nie może ustawiać RODu pod siebie.

      3. Doprecyzuję:

        Wziąć do serca cały RÓD partnera.

        Doprecyzuję:

        Wziąć do serca cały RÓD partnera nie oznacza polubić każdego, bo to niemożliwe. Nawet z własnego RODu nie da się każdego lubić. Chodzi o SZACUNEK i MIEJSCE W SERCU. Ta procedura już udrażnia harmonijny przepływ Energii Życia w związku.

      4. Dałam przykład jak ”ony” ” funkcjonują”.

        U Nas jest ciężka praca od podstaw czyli syzyfowa .

        Trzeba by RODzina szanowała tradycje i dorobek świadomie ..

        Dzisiaj Synowe, Zięciowie przychodzą i odchodzą
        i w dupie mają dorabianie i Szacunek dla Starszyzny..

        RODzina powinna się Trzymać Razem …i Szanować wzajemnie.
        TAWie Drogi Wiesz co chcę powiedzieć..

        Znasz przykład Jagny w Chłopach..
        Jak rozniosły RODzinę …w …

        Znamy przysłowie
        ”Łatwo przyszło Łatwo poszło”

      5. Mam rozkminy „panny na wydaniu”.

        Czy wraz z przejściem w nowy etap życia, bierzemy traumy rodowe swoich partnerów na siebie?
        Czy przyjęcie nazwiska ma jakieś znaczenie? Gdzieś czytałam, że ma i że lepiej dobrze się nad tym zastanowić.
        Ale…
        Skoro chcę podczas ślubu być tylko z Ukochanym, bez świadków, to taki ślub nie ma mocy prawnej.
        A więc, z jednej strony sprawa nazwisk się rozwiązuje, z drugiej zaś komplikuje pod względem prawnym, bo w Polsce uprzywilejowani są małżonkowie.

        A tak na marginesie, przyszło mi teraz do głowy, że chyba celowo określili tak brzydkimi słowami: konkubent, konkubina, konkubinat, ludzi, którzy żyją bez ślubu kościelnego, czy cywilnego.
        Używają tych określeń w reportażach, gdy informują o jakichś patologiach, zbrodniach. Konkubent = patol.

      6. „Czy wraz z przejściem w nowy etap życia, bierzemy traumy rodowe swoich partnerów na siebie?”

        Nie bierzemy na siebie czyichś traum. Można się przejrzeć w partnerze i uleczyć swoje traumy.

        Małżonkowie uprzywilejowani? Chyba w płaceniu alimentów i bycia odsuwanymi od dzieci w razie rozstań 😉

      7. Niskowibracyjne pojęcie „konkubent” to termin prawny, a obecne prawo jest okupacyjne (gadzie, drako-ńskie).

        *

        Gdy się w Słowiankach wyostrzy czucie, Kobiety Mocy będą czuły, czy nazwisko partnera wzmacnia czy osłabia ich energetykę.

        Dzieci na pewno powinny dumnie nosić nazwisko Ojca biologicznego, bo inaczej są pozbawione Kręgo-Słupa, a więc Kotwicy 🔆

        Dotyczy to również sytuacji poczęć przygodnych, „dyskotekowych”, kiedy Kobieta nie miała okazji poznać nawet twarzy partnera.

        Dotyczy to również dzieci poczętych w sytuacjach „raptownych”.

      8. Tak TAWie z Całym RODem z całym Jestestwem ale i z Miłością bez warunków jakichś …💑

      9. Dzięki S. 🙂
        Też za bardzo mi to nie pasowało.

        Co do papierka, mnie na nim nie zależy.
        Zastanawia mnie jednak, jak wygląda sprawa w praktyce. Różne rzeczy się słyszało, różne widziało.
        Nie chodzi mi o majątki, kredyty, itp., a o adopcję.

      10. Adopcje są zawsze niewzorcowe.

        W zdrowych słowiańskich RODach nie było sierot, bo była przewidziana instytucja Piastuna, który Piastował Pieczę nad osamotnionym członkiem RODu. Dziecko zawsze pozostawało pod opieką RODu.

        Okupacyjne Gady zniszczyły słowiańskie Uniwersalne Prawo Naturalne, Prawo RODowe 🔆

        Musimy je odbudować.

        U ludów Rdzennych nie ma „domów dziecka”.

      11. Dziękuję TAWie.

        Zastanawiałam się właśnie, czy rodziny dzieci odesłanych do domu dziecka nie mają, czy nie chcą mieć nic do gadania.

        Jeszcze wrócę do nazwisk.

        Czyli, jeśli urzędnik „wysysaczem” jest, i nie chcemy brać ślubu w jego towarzystwie, to tak naprawdę formalnie nie zmienimy nazwiska. Możemy jedynie same siebie tak nazywać i dopisać markerem nowe nazwisko na dowodzie 😄

      12. „Kobiety Mocy będą czuły, czy nazwisko partnera wzmacnia, czy osłabia ich energetykę”.

        A co z mezczyznami, ktorzy nosza nazwiska, no, „zabawne”, itd ?

        Jakos trzeba to „naprawic” ????

      13. Niezgwałcone mentalnie dzieci mają czyste spojrzenie. Od zerówki miałem kolegę o nazwisku Kutasiewicz. Dopiero gdy to dumne słowiańskie nazwisko zmienił, zacząłem się zastanawiać, o co mu mogło chodzić…

        Mieszkańcy tej planety są dziwni, nie rozumiem ich.

      14. „Adopcje są zawsze niewzorcowe”.

        Jest u Slowian zwyczaj przysposobienia.
        Nadanie rytualem cech genetycznych i energetycznych RODU.
        W szczegolnych sytuacjach tak sie dzieje…
        Ale tego tematu nie rozwine, wiec nie pytajcie.

      15. Zwyczaj ten jest niewzorcowy, więc musi pochodzić z późnego, już zdegenerowanego patriarchalizmem okresu słowiańszczyzny.

        „Nadanie rytualem cech genetycznych i energetycznych RODU” – rozumiem, że obcego Rodu, bo inaczej nie miałoby to sensu. To czarna magia. Brrr…

      16. „Mieszkańcy tej planety są dziwni, nie rozumiem ich”.

        Wiesz TAWie, sa bardziej „zabawne”.
        Znales kogos o nazwisku : Swinuch, itp. ?

        Ja nie pisze o latwych sprawach.

      17. „rozumiem, że obcego Rodu, bo inaczej nie miałoby to sensu”.

        Nie zalapales…
        Bywa, ze Rod nieznany.
        Ale, jak napisalam, to nie na blog temat. Odpowiedz jest w Sercu Oczyszczonym.

      18. „znany polski historyk literatury prof. Aleksander Fiut bardzo dumnie nosi swoje piękne słowiańskie nazwisko. 🙂”

        No coz, a czy sie zastanowiles, kto dawal nazwiska „swinuch”. Przeciez nie Slowianie.
        Znasz zasade nadawania niektorych nazwisk. To nie sa rodowe nazwiska.

      19. To, co teraz powiem, będzie kontrowersyjne, ale mam czuja graniczącego z pewnością, że ewolucja pójdzie w kierunku odchodzenia od nazwisk Rodowych. Ewolucja pójdzie – już idzie – w kierunku odzyskiwania imion duszy 🔆

      20. „U ludów Rdzennych nie ma „domów dziecka”. ”

        o ! Przypominam sobie podobne zdanie pare lat tem. Pisalam wtedy wiecej,
        Napisalam chyba takie samo 😉 😉 😉

      21. „To czarna magia. Brrr…”
        Mocnych slow uzywasz TAWie o rzeczach, ktorych przeciez nie znasz ???
        Ja tez nie znam. Osoba, ktora o tym wspomniala jest szlachetnym, szczodrym czlowiekiem.

        Nie tak dawno, tak samo jak Ty pewna osoba zareagowala odnosnie ustawin Pana Berta H „To czarna magia. ”
        Ta osoba uczestniczyla w stawieniach.

        Ni w tej, ni w tamtej sytuacji nie orzekam kto ma racje. Jedynie zwracam uwage, ze zbyt mocne slowa moga okazac sie : ZBYT mocne.

      22. Jeśli chodzi o nazwiska, to mam w nazwisku nazwę dzikiego zwierzęcia plus jedna literka i tym zwierzęciem mnie często nazywano. Mnie to akurat nie przeszkadzało.
        Pamiętam jak dzieciaki w podstawówce się zachowywały. Jak coś podłapały to koniec. Zostawało to na długie lata. Wygląd, nazwisko, cokolwiek. Rozumiem ludzi zmieniających swe nazwiska. Nauczyciel Korcipa zmienił na Korczyński. Kolega Samiec też zmienił. Jednego razu woła mnie koleżanka z recepcji, bo gość nie chciał podać nazwiska które miała wpisać w księgę gości. Bardzo się bronił by tego nie zrobić i nerwowy się zrobił, agresywny. W końcu wykrztusił: Dupczyński. Omal sam śmiechem nie parsknąłem. Dziś szkoda mi chłopa. Śmiesznie jest dopóki z nas się nie śmieją.

        Nigdy do nazwisk wagi nie przywiązywałem. Nie wszystkich ze wsi znam po nazwisku. Z imionami miewam problem. Wierzę że będziemy odchodzić od nazwisk rodowych. Dla mnie to jakoś nigdy nie było zbyt naturalne. Tak samo nie przywiązuję wagi do nazw ptaków, drzew, zwierząt. Niektóre znam ale wolę poznać Istotę albo imię przez nią samą wybrane.

        ***********

        To o rytuałach nadających cechy genetyczne i energetyczne rodu. Sorry Arkona ale mnie też to na magię wygląda jeszcze i czarną magię.

        Geny zmieniają się wraz ze zmianą świadomości, charakteru i energetyki ale samego zainteresowanego. Taka ingerencja z zewnątrz to jakieś straszne pogwałcenie praw.

        Ludzie mówią np że ktoś chorobę ma w genach. Twierdzę co innego. To wychowanie a raczej programowanie przejmujemy od rodziców biologicznych bądź nie i może coś z poprzednich tzw żyć i to jest w nas i energetycznie czy wibracyjne to kształtuje geny i one dalej ciało a może jeszcze coś.

        To tylko moje zdanie ale coś mi tu nie pasuje.
        Podobnie myślę o szczepionkach. Nie wiem jaki był zamysł i czy mają wpływać na geny ale stwierdzam, że to OSTATECZNIE ŚWIADOMOŚĆ ZASZEPIONEGO MA NA TE GENY DECYDUJĄCY WPŁYW i jeśli on pozostanie w pokóju, w wibracjach miłości to gówno mu ta szczepionka zrobi.
        A jeśli żyje w lęku itp to sam lęk mu szkodzi i kto wie, wtedy może i szczepionka dołoży swoje.

      23. I by było sprawiedliwie. Informacje o odłączaniu duszy za pomocą szczepionek albo nawet samą zmianę genów w pominięciu roli świadomości zaszczepionego, tak jak to wyżej ująłem, również uważam za magię.

        Na tym świecie już tak jest, że mnóstwo rzeczy zostało odwróconych i to co rzeczywiste magią opieczętowane a działania które nie mogą złamać boskich praw i są raczej magią, jakoś pospolicie przyjmowane.

      24. Chyba już wszyscy widzieli zdjęcia wody z eksperymentów Emoto albo z ryżem a może sami zauważyli jaki wpływ ich uczucia mają na zachowanie zwierząt, roślin.
        Myślicie że geny, tak ważna rzecz w ciele człowieka nie odbiera i nie kształtuje się odpowiednio do uczuć, myśli, świadomości tegoż człowieka?
        To już nie magia, to duchowość ale i fizyka, biologia. Nauka i duch spotkały się wreszcie. Żyjemy w fantastycznych czasach. To dar i błogosławieństwo móc teraz zapoznać się z badaniami Liptona, Wintera, Emoto i wielu wielu innych.

        https://dobrewiadomosci.net.pl/15631-potega-naszych-intencji-czyli-domowy-eksperyment-ryzem-ktory-otworzy-nam-oczy-spraw/

        Błogosławię Was 🌞

        *******

        Jak już człowiek ma jakąś taką świadomość, to już nie może się długo złościć, bo wie co tym sobie robi. Wiadomo że jeszcze się zdarzają chwile kiedy emocje biorą górę ale na krótko, bo nie można zignorować tego co juz się wie. Dawniej chodziłabym wkurzony miesiącami. Wczoraj nawet nie musiałem ze sobą walczyć ani zbytnio się starać. Po prostu wiedziałem że nie mam racji i że mogę tylko wybaczyć. I wrócił spokój ale jaki? Taka błogość przy której narkotyki czy sex to lipne podróbki.
        Tak było wczoraj ale wiem że to wróci i pewnego dnia już tak zostanie.

      25. „A jeśli żyje w lęku itp to sam lęk mu szkodzi i kto wie, wtedy może i szczepionka dołoży swoje.”
        Ktoś, kto jest pozbawiony lęku, ten nie przyjmie eliksiru.
        Ludzie przyjmują eliksir właśnie ze strachu. Boją się zachorowac, boją się stracić pracę. Boją się opinii innych. Boją się wszystkiego.
        Myślę, że eliksir nie działa, jesli ktoś odważny i o bardzo wysokich wibracjach został podstępnie zaszczycony eliksirem.
        Ja zjadłam kiedyś czekoladę z orzechami nafaszerowaną trucizna na szczury. Nic mi nie było. Ale zwymiotowałam wszystko.

    4. Drogi Pawełu, staraj się zachować spokój.
      Choć to tylko słowa, ale zrób to chociaż dla swojej Mamy.
      Starsza Młodzież ma już nieco zużyty system nerwowy, bardziej zatem odczuwa, przeżywa wszystko na sobie. Zwłaszcza w tak newralgicznej sytuacji, jaką są nadszarpnięte więzi rodzinne.
      Tłumacz jakoś Mamie, że to wszystko minie, żeby dała sobie na przeczekanie, żeby zobaczyła, co się dalej będzie działo. Jak chociażby to, że mendowy „lekarz” już w lutym nadmienił o prawdopodobnych następnych falach i trzecich dawkach gmo dla poszczepiennych już dwiema.

      Gdybym mieszkała blisko całej rodziny, tak jak ty, to byłoby pewnie podobnie.
      Ale choć nie mieszkam, to i tak się w rodzinie pop……ło.

      Nasz Tawcio kiedyś bardzo mądrze określił (nie pamiętam jak dokładnie) takie „oddalenia”, które, czy nam się podoba, czy nie, następują.

      Odnoszę wrażenie, że prędzej czy później i tak doszłoby do – jakby tu powiedzieć – do energetycznego rozdzielenia ludzi funkcjonujących na zróżnicowanych poziomach.

      Potrzebny jest tylko impuls. Np. jakaś nieuczciwość, jakaś posrana zawiść (w tym materialna), jakaś nagle z doopy wzięta wrogość, oczernianie itp.
      Gdzie wcześniej takie rzeczy też istniały, ale można je było zmiękczyć, rozpuścić w obopólnej chęci normalnego życia.
      Teraz to wszystko jest nad wyraz wyostrzone.

      Te zmorowe szczepionki są takim idealnym impulsem, by się rodziny, sąsiedzi żarli.

      Nienormalność życia od marca zeszłego roku też ma wielki wpływ na ludzkie zachowania. Niepewność jutra, stracona często cierpliwość, rozbicie emocjonalne, zainfekowana panika.
      Z tego, co słyszałam – i tu było wspominane – poszczepienni mogą wykazywać nadpobudliwość. W końcu organizm dostaje syntetyk genetyczny i może na niego reagować w sposób dla siebie dotąd nieznany.

      Nie dajmy się wciągać w chaos zainicjowany przez zmory.
      Często sobie to powtarzam i pozwala mi to stanąć spokojnie z boku całego tego goowna.
      Znalazłam się w cyrku i jakkolwiek reaguję na pewne numery ze zdziwieniem i wybałuszonymi oczami, to odbieram to jako część cyrkowej zabawy.
      Nigdy nie dać się wciągnąć na arenę w łapy tresera!

      To też stanowi swego rodzaju sprawdzian dla naszych postaw, reakcji, w konsekwencji odpowiedzi na pytanie: „jak ma wyglądać moje życie i co w nim jest dla mnie dobre?”.

      Trzymaj się Pawełku i tradycyjnie:

      Miłego!

      1. Joanna Rajska z Jackiem Czapiewskim oraz Szaman Tańcujący z Wiatrem już 10 lat temu zapowiadali nadciągający galaktyczny proces zzombienia ludów i narodów.

        I po 10 latach mamy to, co wizjonerzy widzieli dekadę wcześniej.

      2. Ja staram się zachować spokój i mamie mówię to samo, żeby zachowała spokój. Przez pewien czas się udaje, ale mama niestety zawsze miała dość wybuchowy temperament i jak coś ją ostro wkurza to wygarnia z grubej rury i nie patyczkuje się w konwenanse. Przez to jest uważana w rodzinie za konfliktową. A te rzekome konflikty zawsze wiązały się z tym, że mama po prostu mówiła prawdę i nie pozwalała sobie wejść na głowę innym. Nie podporządkowywała się innym, zwłaszcza jak ktoś ją wykorzystywał lub wiedziała że coś jest bez sensu.

        Tak widzimy rozdzielenie światów i to w szybkim tempie. Obłęd narasta gwałtownie. Nie wiem co będzie za rok. Może ci co przyjęli eliksir nie będą w ogóle rozmawiać z tymi co go nie przyjęli albo udawać, że ich nie widzą? Dożyliśmy ciekawych czasów. Ja mam momenty, że się po prostu śmieję z tego obłędu i totalnego matriksa jaki widzę. Moja mama jednak tak nie potrafi i żyje trochę jakby w sinusoidzie – wybucha, potem jakiś czas spokój, znowu wybucha, znowu spokój itd. Na szczęście okresy wybuchowe są dużo rzadsze niż okresy spokoju.
        Dziękuję Krysiu za rady. Pozdrawiam.

      3. „..nie dać się wciągnąć na arenę w łapy tresera!..”

        Wróciłem z lasu. Przyniosłem trochę grzybów majówek.
        I jeszcze coś przyniosłem. Pomedytowałem sobie i coś zobaczyłem.
        Jedno jest źródło telewizyjnej propagandy i większości teorii spiskowych.
        Wydawać się może, że to dwie odmienne strony ale kiedy nie dajesz się wciągać w ani jedną ani drugą, siedzisz sobie spokojnie na brzegu piaskownicy i obserwujesz jak dwie drużyny sypią sobie piaskiem po oczach. Wiesz że w końcu przyjdzie pani i powie, że ci co się nie umieją zachować, będą musieli opuścić piaskownicę.

        I na łodzi też tych ludzi zobaczyłem, co biegają stadnie jak barany od burty do burty a łódź buja się coraz bardziej. Jak tresowane. Gdyby tylko mieli swój rozum ale prawdy widzieć nikt nie nauczył więc beczą za głosem najgłośniejszego w stadzie. Całe życie uczyli powtarzać, kopiować i zapamiętywać. Im więcej skopiowane i im więcej zapamiętane matriksowych durnot, tym większa fantazja że się wie. A tu chłop bez szkoły więcej mądrości może mieć niż dochtór, bo jeden z Ducha treści dostaje a drugi powiela odwieczne głupoty. Kiedyś od takich jak on a teraz za ekspertami tv albo innymi guru, może być i internetowymi.
        I w zależności gdzie ucha nadstawi albo komu bardziej wierzy, tak będzie tańczył. Swojego rozumu jednak niet.

        Apeluje więc za Krysią z lasu: nie dajmy się zwariować, nie dajmy się wciągać na arenę, bo wylecimy z piaskownicy, łódź swoją zatopimy.
        To i tak nieuniknione. Kto ma odpuścić, zrobił to albo zrobi. Kto woli walczyć, ten zawsze znajdzie wroga i trafi do innej piaskownicy, gdzie przeciwników mu nie braknie. W tej zostają pokojowo nastawieni, przyjacielscy.

        Właśnie, zauważyliście że jak ktos szuka guza to znajdzie? Jak ktoś chce się pokłócić to też znajdzie i powód i kogoś do sprzeczki. Powód do narzekania tak samo nie ważny. Znajdzie się jeśli tylko chce się ponarzekać.
        A weź bracie wybierz pokój i pokój w sobie odnajdź a pokojowo sprawy się rozstrzygną, pokój w życiu zagości.

      4. S. zgadzam się z Tobą w pełni. W moim otoczeniu to wygląda inaczej. Kazdy ma swoje przekonania i współistniejemy. Wujek, który ma poważnie chore płuca, się zaszczepił i odżył – pozbył się tego okropnego, wtłoczonego z zewnątrz strachu. Co będzie dalej, się okaże. Wśród znajomych też zaszczepieni spotykają się z tymi, ktorzy nie chcą. Grunt to respektowanie wolnej woli innych.

  5. Dzwonił do pani Grażynki, a dodzwonił się do mnie… 👍

    – O, przepraszam, to chyba pomyłka, bo ja do pani Grażynki…

    – Nie ma przypadków, na głębszym poziomie musi to mieć swój głębszy sens…

    – Tak?… Być może… Pomyślę…
    W każdym razie przepraszam.

    – Nie ma za co. Miłego dnia 🙂

    *

    (Dosyć oczyszczony gość, nie miał w sobie społecznych zapór. Numer telefonu: w sumie Dziewiątka… – ciekawe. Gość z potencjałem).

    James Redfield twierdzi, że KAŻDA rozmowa to przekaz ważnej informacji dla obu stron.

    1. Witajcie kochani! U mnie dzis leje, leje, leje. Irysy dla Andy Choinskiego -zapodala dzis Hania Kazahari, a to z okazji jego urodzin, mysle, ze i My sie dolaczymy i Blogoslawimy panu Andy’mu, bo robi wielka prace.

      A teraz z innej beczki. NCzas podaje, ze pani Menda rozstala sie z panem Billem, bo ten ja zdradzal w swojej firmie MalyMiekki, a ona przez 27 lat byla biedna nieswiadoma tego, a teraz te panie ja oswiecily. Przy okazji takiego diktum pan Bill zrezygnowal z zarzadzania taka MalaMiekka firma. O, i tak to jest podobno. Wiec jednak cos sie dzieje.

      1. Pięknej Istocie jaką jest pan Andy życzę WSZYSTKIEGO co najpiękniejsze! U mnie jest teraz SŁOŃCE!!! Wyszło w momencie jak piszę życzenia dla Solenizanta😍

      2. Eee tam pewnie nie chce być łączona w zbrodnie Gates’a.

        A tak swoją drogą, taki pewien Brzozowski został przez wszystkie możliwe media wyrzucony do śmieci z powodu zapewne zadawania się z panią Górniak.

      3. Szukałam i znalazłam- chodziło mi o komentarz o urodzinach Andiego.

        Chcę wam Kochani oświadczyć, że jako- oczywiście przez przypadek, zrządzenie losu- osoba mająca kontakt(choć to za dużo powiedziane, raczej namiary) z Andym, pozwoliłam sobie w swoim i Waszym (Gospodarza Tawerny oczywiście też) imieniu, złożyć mu najserdeczniejsze życzenia urodzinowe.

        Andy jak na kulturalnego człowieka przystało podziękował, co wam tu niniejszym przekazuję.

        Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

  6. MIODUNKA PLAMISTA

    Oprocz innych ciekawych wlasciwosci leczniczych, ktore ta piekna roslinka z bialymi kropkami na lisciach ma, dobrze tez dziala na pluca.

    Wywar stosuje sie przy przewleklych niezytach drog oddechowych, krwiopluciu, chrypce i kaszlu. Jest skuteczny w leczeniu przewleklego niezytu oskrzeli, zapalenia pluc, astmy, rozedmy pluc.

    Roslina przyspiesza proces gojenia uszkodzonej tkanki pluc, dzieki czemu zwalcza zwapnienia ognisk gruzliczych, skutecznie rozrzedza wydzieline zalegajaca w plucach oraz oskrzelach….

    Itd.

    Pytanie, czy nie pomaga tez przy covidzie?

    Kupilam sobie Atlas roslin leczniczych i ziol (Fakt album) i odkrylam, ze moje kwiatki z ogrodka sa lecznicze!!!

    1. Jeszcze jak dobrze.
      Regeneruje nawet tkankę płucną uszkodzoną przez proces gruźliczy.
      Ciekawe, czy także zregeneruje płuca zniszczone przez grypowe zapalenie płuc (zwane teraz kowidem).

      1. Tez mne to zastanawia. Roslina wlasnie kwitnie, wiec mozna nasuszyc, bo potem to juz tylko duze liscie w kropki zostana. Te 12 zlotych na broszurke jednak dobrze wydalam.

      2. Albo popieszczenie przez broń mikrofalową najnowszej generacji jak w Indiach.

      3. ,, Ciekawe, czy także zregeneruje płuca zniszczone przez grypowe zapalenie płuc (zwane teraz kowidem).”

        Nawet nie musi być grypowe zapalenie płuc.
        Zaczyna pojawiać się coraz częstsze ,,nowe” schorzenie płucne.
        Mam znajomą lekarkę(normalną, z wiedzą rzeczywistą, a nie propagandową).
        Mówi, że coraz częściej zgłaszają się do niej pacjenci z problemami płucnymi. Analiza wyników badań wskazuje na zaawansowane grzybice płuc. Ona to nazwała fachowo(nie pamiętam tego medycznego terminu), wskazuje jako najbardziej prawdopodobną przyczynę takiego schorzenia nieprawidłowe oddychanie, blokowane przez maseczki(wyziewy płucne + nadmierna wilgoć z namnożonymi w maseczce drobnoustrojami z powrotem wracają do płuc).
        Zaczyna wychodzić szkodliwość ,,niewinnych” maseczek.

  7. Dziś mój szef w pracy powiedział, że w ostatnich dniach dużo osób z jego otoczenia, znajomych brata (ok. 40), znajomych rodziców i z Niemiec, i z Bułgarii poumierało po zaszczepieniu szczepionką Pfizer – Biontech. On sam nie jest antyszczepionkowy, uważa, że powinno się zaszczepić, ale nie tymi nowymi niezbadanymi szczepionkami, które są eksperymentem medycznym. Jego żona mówiła, że ktoś z jego rodziny pracuje gdzieś przy firmach farmaceutycznych, ta osoba powiedziała im, żeby się pod żadnym pozorem Pfizerem nie szczepili. „Gwiazda” ma być lepsza, bo to stary system, przebadany, przetestowany…

    Szef mówił dzisiaj, że o śmierciach wśród znajomych słyszy jedynie po Pfizerze, a w mediach negatywne informacje jedynie o „Astrze” są, że to przez cenę, bo astra tania, a pfizer drogi…

    No cóż, powiedziałam, że ja nie mam zamiaru się szczepić… choć mogłabym, bo:

    a) w Bawarii można już poza kolejką
    b) pracownicy kancelarii doradców podatkowych są w 3 uprzywilejowanej grupie.

    A ja im serdecznie dziękuję, bo nie potrzebuję, ani a), ani b).

    Choć w mojej rodzinie najbliższej właściwie sami „anty” są, to jednak mój starszy syn (jedyny z bliskiej rodziny) i jego partnerka się zaszczepili…

    No cóż, zostawię to bez komentarza, jedynie dzieci mi szkoda, kiedy im się coś stanie. Wnukowie mają: jeden prawie 8 lat, a drugi 3 latka…

    Rodzice synowej i jedna z jej sióstr też się zaszczepili…

    Próbowałam z synem rozmawiać, ale jak grochem o ścianę… cóż, jest dorosły, ma prawo do swoich wyborów, ale gdy coś mu się zacznie dziać, to nie omieszkam powiedzieć, że sam sobie winny.

    Zołza taka jestem. Serce się z jednej strony kraje, a z drugiej umysł spokojny… jak nie mam na coś wpływu, nie walczę z tym do upadłego. Zachowuję energię na ważniejsze sprawy.

    To tyle ode mnie.

    1. Cały czas staram się przekonać moją ciotkę do rezygnacji ze szczypawki. Mam sojuszniczkę w jej córce.
      Ale jej syn juz zaszczypany, bo pracuje w służbie zdrowia, to go zaszczypali.
      I on ją namawia na szczypawkę.
      Nie wiem, co z tego będzie.
      Na razie ciotunia ma termin na koniec maja.
      Ostatnio powiedziała, ze nie pójdzie, ale to nic pewnego.

  8. Rozmawiałam z moją znajomą, której pracodawczyni przyjęła drugą dawkę eliksiru. Kobieta ta stała się bardzo agresywna. Stale robi mojej znajomej jakieś zarzuty z powietrza wzięte. Mąż zaeliksirowanej jest przerażony całą tą sytuacją. Ludzie nie chcą dla niej pracować.

    Dziś z kolei moja przyjaciółka rozmawiała na głośnomówiącym telefonie ze swoją koleżanką ze stowarzyszenia. Ta koleżanka też jest już po eliksirze. Byłam przerażona, słysząc co drugie słowo kurwa i ten głos, agresywny i zły. Spotkałam kiedyś tę kobietę i zachowywała się normalnie i nie przeklinała.

    Jeden facet opowiadał o swojej żonie nauczycielce, która też po przyjęciu tego gównianego preparatu zrobiła się opryskliwa i wrzeszcząca. On nie może wytrzymać w chacie i robi nadgodziny, a ich córeczka ucieka z domu do kuzyna, bo boi się wrzeszczącej matki.

    Oto takie inosrane dzieło eliksirowe.

    1. Prognoza astrologiczna na maj 2021, całość czytaj w linku poniżej.

      „26 maja – Zaćmienie Krwawego Księżyca w Strzelcu
      Jedno z najważniejszych kosmicznych wydarzeń maja, jeśli nie całego roku! Księżyc przybiera krwawy kolor, gdy doświadczamy całkowitego zaćmienia Księżyca. Jest to bardzo silna energia i wskazuje na nadchodzące zmiany. Coś może nagle zniknąć z naszego życia lub możemy otrzymać ważne wiadomości. Zaćmienia Krwawego Księżyca to także potężne portale, które pozwalają nam wykonać kwantowy skok w wyższe stany świadomości. Mimo że mogą przynieść dużą energię, a może nawet wstrząsające wieści, wszystko to pomaga w ewolucji naszej podróży duszy.”

      https://kochanezdrowie.blogspot.com/2021/05/prognoza-astrologiczna-na-maj-2021-r.html

    2. Anamiko, Une Robią z zaszczypawkowanych bioroboty zmieniając ich charakter, dopasowując ich nastroje i zachowania do ichnich celów. Wyłączają myślenie, empatię i duchowość. Po preparacie nie ma człowieka tylko jest biorobot. Z ichnim oprogramowaniem. Podróba człowiekokształtna. Niedługo będą takich aktualizować co rok, jak system Windows. A jak padnie trupem, to i tak zgonią na qrwida.

      1. „A jak padnie trupem, to i tak zgonią na qrwida”.

        Padnięcie trupem to najlepsza opcja, bo zaraz z powrotem do koła wcieleń – i za 6 lat mamy już młodego zdrowego Huzara Lechitę 🔆

        *

        A co do aktualizacji, najdoskonalszą aktualizacją jest CODZIENNA BOSĘGA 🐱👣

        Gdyż za pośrednictwem Meridianu Nerki na stopie pobieramy z Jądra Matki Ziemi najnowsze algorytmy. Kto tak codziennie czyni, nie ma lęków, gdyż ma Wiedzę/Wiedę/Wedę, że wszystko zmierza w dobrą stronę. Oczywiście bez nas proces się nie sfinalizuje. Każdy z nas jest Najważniejszym Trybem w tym procesie. Gdyby każdy z nas to zakumał i założył własnego bloga lub kanał na YT, bylibyśmy już dużo dalej.

      2. „Gdyby każdy z nas to zakumał i założył własnego bloga lub kanał na YT, bylibyśmy już dużo dalej”.

        Ja chodzę i głoszę PraWedę na nogach.

      3. „Ja chodzę i głoszę PraWedę na nogach”.

        Godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, ale natura umysłu jest taka, że jednym uchem wleci, drugim wyleci. A wysokozaawansowana informacja podana na trwałym nośniku wibruje treścią przez lata – i mają do niej dostęp tysiące użytkowników dziennie.

      4. „Gdyby każdy z nas to zakumał i założył własnego bloga”
        To byłoby od pierona blogów a na nich sami admini 🙂

      5. Niektórzy mężczyźni przepięknie się starzeją: Clint Eastwood, Janusz Gajos, Roman Polański…

        Z kobiet Danuta Szaflarska jeszcze grubo po setce wyglądała jak jajcarska nastolatka.

      6. „To byłoby od pierona blogów, a na nich sami admini 🙂”

        😂👍

      7. „A wysokozaawansowana informacja podana na trwałym nośniku wibruje treścią przez lata – i mają do niej dostęp tysiące użytkowników dziennie.”

        A to jak będę mógł się podzielić jedynie wysokozaawansowaną informacją, to może tak zrobię, założę bloga albo będę opowiadał bajki w pięknym ogrodzie.

      8. „Niektórzy mężczyźni przepięknie się starzeją: Clint Eastwood, Janusz Gajos, Roman Polański”
        Albo taki Sean Connery

        Nie no przesadziłem, na zdjęciu mam może z 80kg a teraz 90 i mimo zbliżającego się półwiecza, podobno nie wyglądam na swój wiek. Jeszcze nie tak dawno młoda laska nie dowierzała, że chodziłem z jej rodzicami do podstawówki.
        No ale co młodość to młodość sama w sobie jest piękna.

        Inna też sprawa gdy porównać ludzi spracowanych na polu, na słońcu i wietrze, do siedzący całe życie w pomieszczeniach. Widzać po skórze różnicę, po postawie ale mimo zmian zewnętrznych i ważniejsze było coś w oczach tych ludzi, w uśmiechu.

        Pamiętam jak wynajmowałem mieszkanie Warszawie. Pojechałem je zobaczyć a kobieta która mi je wynajęła, powiedziała mi później, że zrobiła to, bo mi dobrze z oczu patrzyło.

        Więc coś musi być z tymi oczami, gdy mówicie że jakieś zimne i bezduszne jakby ktoś świeczkę zgasił.

        Pewnie się i trochę przechwalam ale chciałem też wystawić zdjęcie, by skrócić dystans, by te kontakty nie były takie zimne, ograniczone i by pamiętać, że po drugiej stronie nie jest nick i grawatar ale żywa czująca istota.

        Pozdrawiam wszystkie Istoty 🙂

    3. Czyli coś jest na rzeczy z wpływem preparatu na psychikę człowieka.
      Nie u każdego poszczepiennego musi ten wpływ się zaznaczyć, ale może.
      O takich skutkach ubocznych(oprócz wielu innych)
      jeszcze nie tak dawno mówili tylko specjaliści medyczni i naukowi niezwiązani z propagandą plandemiczną.

      Dzis mówią już o tym sami ludzie, którzy zauważają u swoich bliskich czy znajomych zmiany w zachowaniu.
      Ja też u niektórych ludzi zauważam – jakby tu powiedzieć – szybkie denerwowanie się byle czym, robienie z igły wideł, takie nastawienie bojowe.
      Mówię o osobach zaszczepionych, które wcześniej uchodziły za
      wzór stoickiego spokoju, wewnętrznego wyciszenia.

      Może takie zachowania miną wraz z karencją działania preparatu(mówi się o ok. 6 miesiącach).
      Oby.

      1. Zastanawiałem się nad tym. Co też ci ludzie z forum wypisują, jakie odłączenie duszy? Toż by jak kłoda bez Życia legło, bo Dusza to Życie a ciało samo z siebie ma życia tyle co gleba.
        No ale tego przecież nie wiem na pewno. Może coś w tym jest?
        Zadaję sobie pytanie, czy gdyby nie było szczepień, ci ludzie tak by się nie zachowywali jak to opisujecie? Albo gdyby tego nie oczekiwać, nie nastawiać się i nie doszukiwać. Wszak widzimy co chcemy widzieć.
        Ktoś mnie sztura patykiem i mówi: nie denerwuj się. W końcu jak mi będzie wmawiał nerwy to mnie może wkur..ć i mu pacne i co? Miał rację, ostrzegał.

        Ja ma na to swoje wytłumaczenie. Te dziwne zachowania może powodować przyrost Światła na Ziemii. Wzrost wibracji Ziemii i części społeczeństwa. Przyjmujesz, to robi ci się coraz przyjemniej. Trwasz uparcie przy starym swoim, wtedy nowe energie wywołują w tobie coraz większe rozdrażnienie, niekompatybilność i coraz głupsze działania. No popatrzcie na rządy i celebrytów jak oni się zachowują a mówicie że sami oszukują że szczepieniem.
        Znajomy (widywałem go w masce) i podejrzewam że się zaszczepił ale nie wiem co jest powodem jego zachowania – trzy dni jeździł jak opętany robiąc kilka kursów dziennie z opryskiem ciągnikiem. Nawet wczoraj gdy deszcz padał co jest bez sensu. Przechodziłem koło jego pola. Z dala myślałem: co on takiego pomarańczowego posiał? Z bliska zobaczyłem prawie całe zboże wypalone, zapewne tym opryskiem.

      2. „Co też ci ludzie z forum wypisują, jakie odłączenie duszy”.

        Chodzi o OPERACYJNY (możliwość wymiany informacji) kontakt z poziomem duszy. Zdecydowana większość populacji nie ma operacyjnego kontaktu nawet z poziomem jaźni (wyższe ja), o dużo wyższym (inna gęstość niż jaźń) poziomie duszy nie wspominając. Gdyby dana istota miała możliwość operacyjnego kontaktu z poziomem choćby jaźni, nigdy nie zdecydowałaby się na utratę tego kontaktu, idąc na genetyczną rzeź.

        A więc istoty idące na genetyczną loterię, już w momencie podejmowania decyzji nie mają OPERACYJNEGO kontaktu ze swoimi wyższymi aspektami, czyli są zwykłymi biorobotami z umysłem podpiętym na sztywno pod telewizor, a więc pod Umysł Zbiorowy/Genetyczny.

        (To oczywiście moja prywatna perspektywa).

      3. „A więc istoty idące na genetyczną loterię, już w momencie decyzji nie mają OPERACYJNEGO kontaktu ze swoimi wyższymi aspektami, czyli są zwykłymi biorobotami”.

        Z tym się zgodzę

        I tłumaczę to sobie tak
        W każdym wciąż tli się iskra ale połączenie ze Źródłem jest jakby zawieszone (serca skamieniałe – „nie mają operacyjnego kontaktu”) co objawia się martwym wzrokiem.
        A więc jednak oczy oknami duszy.

  9. Dla nadal wahajacych sie….
    O Modernie

    Departament Zdrowia stanu Connecticut oficjalnie opublikowal skladniki Moderny. Otoz szczepionka zawiera m.in. substancje chemiczna okreslona jako SM-102.
    Karta Charakterystyki i Bezpieczenstwa Materialu tej substancji ostrzega: „nie dla ludzi i nie dla zwierzat”.
    Wedlug producenta SM-102, Cayman Chemical Company, dlugotrwaly i wielokrotny kontakt z ta substancja powoduje uszkodzenie osrodkowego ukladu nerwowego, nerek, watroby, ukladu oddechowego.
    W artykule pelny sklad szczepionki.
    ——————————-
    The SM-102 Material Safety Data Sheet describes this chemical as „NOT FOR HUMAN OR VETERINARY USE”

    According to the manufacturer, Cayman Chemical Company in their filing with the Occupational Safety and Health Administration (OSHA), this chemical causes „Acute Toxicity „Fatal in contact with skin.”

    In that same OSHA filing, the manufacturer declares SM-102 „Causes damage to the central nervous system, the kidneys, the liver and the respiratory system through prolonged or repeated exposure.”
    ———————
    Connecticut Publishes Moderna COVID Vax Ingredients: DEADLY POISON „SM-102 – Not for Human or Veterinary Use”
    https://halturnerradioshow.com/index.php/en/news-page/world/breaking-news-urgent-connecticut-publishes-moderna-covid-vax-ingredients-deadly-poison-sm-102-not-for-human-or-veterinary-use

    1. Kochani,

      producent chemii aptecznej nigdy nie podaje pełnego składu preparatu!

      Z bardzo prostego powodu.

      Bo odpowiedzialność w matrixie jest (z pewnych powodów) zdywersyfikowana.

      Ostateczny producent robi mix z „podzespołów”, których składu nie zna – bo nie ma prawa znać.

      Żeby nie było, to samo dotyczy piekarzy, cukierników (syntetyczne dodatki do ciast na bazie „podzespołów” ludobójczej firmy Senomyx) oraz pozostałych producentów żywności.

    2. 😁😁😁😁😁😁😁😁
      Szczepionkowym zwolennikom, chcącym wyjechać na urlop, po wuj te informacje. Oni nawet nie chcą tego słuchać. Zatykają uszy, wyzywają mówiących o tym.

  10. „Co naprawdę robi ta szczepionka mRNA?

    💜 MISTRZ ST. GERMAIN:

    Wyjaśniono to w kilku zdaniach.

    Dzięki tej szczepionce do organizmu ludzkiego wprowadzane są bloki budulcowe sztucznej inteligencji.

    To początek przemiany człowieka w maszynę.

    Co więcej, organizm ludzki rozpoznaje ogromne zagrożenie w tych elementach budulcowych, tj. Zaczyna się od obrony, która jest tak radykalna, że ​​zabijane są również zdrowe komórki. Ciało jest w stanie wojny ze sobą.

    Naturalny układ odpornościowy organizmu ludzkiego nie jest w stanie zidentyfikować intruza i wymyka się spod kontroli.

    W rezultacie osoby te stają się podatne na choroby, które wcześniej stanowiły niewielki problem dla układu odpornościowego.

    I wreszcie najważniejszy punkt: te cząsteczki sztucznej inteligencji (AI) zapewniają, że połączenie między ludźmi a ich duszami jest przerywane i zakłócane. Jeśli kolejne szczepienia tego typu następują po pierwszym szczepieniu koronowym, jest to nieodwracalne.

    W wyniku tego szczepienia ludzie tracą wewnętrzne połączenie z boskością.

    Oznacza to, że kontakt i wymiana z ciałem astralnym, eterycznym i mentalnym są tracone. Stopniowo zanika duchowy punkt odniesienia w życiu – zrywa się duchowa pępowina prowadząca do Wyższego Ja i do duszy.

    Ta szczepionka oznacza przemianę człowieka z żywej istoty w nieożywionego robota.

    Osoba, która otrzymała szczepienie koronowe, nie może już się podnosić i pozostaje w zakresie drgań o niskiej częstotliwości przez całe życie.

    Wielu, którzy dali się już złapać systemowi, nawet tego nie zauważy.

    WIELKIE UMIERANIE

    Oczywiście to tylko dla ludzi, którzy są wyszkoleni, aby patrzeć za to. Zauważysz pierwszą zmianę w oczach zaszczepionych. Ich oczy tracą blask i stają się zimne. Poczujesz wtedy, że ci ludzie nie są już ożywieni ani zamieszkani. Czujesz się jak w domu, w którym nikogo już nie ma.

    Na poziomie ciała osoby zaszczepione zaczynają wykazywać dużą podatność na choroby. To wymaga dalszej terapii. Cykl toksyczny trwa – i na końcu dzieje się to, co nieuniknione: wielka śmierć.

    JJK: Ale ludzie po prostu tego nie widzą.

    Wierzą, że dzięki szczepieniom odzyskają bezpieczeństwo i wolność i ostatecznie stracą jedno i drugie.”

    1. „Bloki budulcowe sztucznej inteligencji”, czyli czipy (syntetyczne wszczepy). Czipy w szczepionkach. Cała szczepionka jest jednym wielkim syntetycznym obcym wszczepem w energetycznie wysublimowaną strukturę boskiej istoty ludzkiej. Alarmujemy tu o tym od 8 lat.

      Dopowiedzenie:

      Obecne preparaty to nie szczepionki. Ale syntetyczne czipy (wszczepy) w sobie zawierają.

  11. Ojej ostatnio jest bardzo ciezko. Chwilowo mnie targa.
    Z oczami to tak jest, w nich duzo widac. Tylko trzeba byc ostroznym, bo w sytuacji jakichs chwilowych przejsc ludzie bardzo jasni moga tez wygladac na pustkowie. To moze chwile trwac, wazne, zeby ostatecznie przeszlo i wrocilo do normy. Gorzej, jak u wielu nie wroci…

      1. Gajowiec zolty (jasnota zolta)
        I znow zaskoczenie. To tez roslina lecznicza. Hm to mam sporo ziol w swoim ogrodzie. Ale to tez kupiony kwiatek a nie miejscowy.

        „roślina wykazuje delikatne działanie wykrztuśne. Pomaga usunąć flegmę z organizmu w czasie przeziębienia, dlatego bywa stosowana w leczeniu kaszlu i nieżytów układu oddechowego. Polska medycyna ludowa kazała pić napar z ziela gajowca kobietom – miał pomagać w leczeniu dolegliwości ginekologicznych i faktycznie czasami się go wykorzystuje w tym celu, na przykład w czasie problemow z zajsciem w ciaze”.

      2. Vinco, a co to za broszura? Zainteresowałą mnie jej zawartość

      3. O to pytasz?
        „Atlas roslin leczniczych i ziol (Fakt album)”.
        Kupilam w kiosku z gazetami. Teraz wlasnie. Taki maly format mozna zabrac w teren, gdy sie idzie na łowy.
        Ale o jasnocie to szukalam w internecie.

    1. Zobaczcie, jaka propaganda…jako chwast i środki reklamują na jasnotę …

      https://sklep.swiatkwiatow.pl/jasnota-purpurowa/

      Już walczą z ziołami… nie kupuję w tej firmie.. bunt

      cyt. fragment..

      „Jasnota purpurowa (Lamium purpureum) to jeden z najbardziej charakterystycznych chwastów siedlisk ruderalnych, okazjonalnie występujący także na polach uprawnych i w ogrodach. Rosnąca często przy drogach, na obrzeżach lasów, w rowach i zaroślach, osiąga średnią wysokość 10-30 cm i cechuje się pokrojem wzniesionym, a przy tym wydziela silny, niezbyt przyjemny zapach…”.

      1. Justyno rozwinęłam ten opis, który wkleiłaś, na zalinkowanej przez Ciebie stronie, oto jego druga część:

        „Aby skutecznie się go pozbyć, sięgnij po środki ochrony dostępne w naszym sklepie internetowym. Zobacz, jak atrakcyjne ceny dla Ciebie przygotowaliśmy! Kupisz u nas tanio tak popularne herbicydy, jak m.in. Bayer Keeper, Effect 24H 680 EC i Roundup w formie wydajnego koncentratu w płynie lub żelu oraz gotowy do natychmiastowego użycia Roundup na chwasty w chodnikach, ścieżkach i podjazdach, sprzedawany w wygodnej butelce z atomizerem. Zaufaj naszemu wieloletniemu doświadczeniu w zwalczaniu chwastów! Zaopatrz się w preparaty do oprysku na jasnotę purpurową od znanych i cenionych marek, takich jak Target czy Bayer. Zamów dostawę do domu i oszczędzaj z nami zarówno pieniądze, jak i czas. Zapraszamy na łatwe i przyjemne zakupy online!”

        Ten opis to prawie jak „Arbeit macht frei” albo „łaźnia” w wiadomym miejscu…

        Tak jak myślałam, pod całkiem ładną nazwą „świat kwiatów.pl” kryją się gadziny pieprzone.

        Jakiś czas temu, szukając informacji na temat jakiegoś ziółka też trafiłam na tę stronę…która opisała mi jak się mogę pozbyć czegoś z czego chciłam lekarstwo przygotować.

        To można porównać do rzeźni o nazwie „przyjaciel zwierząt”
        jak te gady już mnie mier-zą. tyle gadają o różnych programach „narodowych”, to zróbmy im ściepkę „narodową na łanłej tiket (one way ticket), do gatesa…. niech wsiądą do rakiety Muska czy innego Besosa i wyp… rwą z naszej planety… To propozycja, bo niedługo będzie dla nich za późno… rakiety polecą bez nich.

      2. Droga Laszko
        Zniechęcają do ziół w perfidny sposób. Aż mną drgnęło…
        Jem jasnotę prosto z pola .. Jakie piękne dywany, teraz purpurowe, kwitnące się ścielą.. Cudne

      3. Parę dni temu wkleiłam mieszankę Ziół dra Różańskiego na wzrost leukocytów (ważne po przebytej chorobie).
        Składa się ona z Ziół określanych na wielu stronach chwastami, które koniecznie trzeba wytępić, by cieszyć się pięknym trawnikiem…

        Zioła te rosną w wielu ogrodach. Nie trzeba szukać daleko, by pomóc sobie i bliskim.

        A tak na marginesie, najbardziej śmieszy mnie, gdy widzę, jak ktoś w ogródku Zioła niszczy, a w aptece kupuje lek z wyciągiem z tego samego Ziółka i jeszcze sobie kiwa głową, że lepsze, bo „naturalne”.
        Nie ogarniam tego i pewnie nie ogarnę 🤷‍♀️

      4. Jest to uderzenie w kobiecość. Jasnota jest podstawowym kobiecym ziołem, przede wszystkim na dolegliwości kobiece, dobrze o tym wiedzą….

    2. Piękne dywany tworzy Jasnota a nie chwast,…
      ja to jem i do surówek.
      Dopiero Wyjałowią ten Glob Ziemski..
      Wyjałowili zwierzęta .
      Sztucznie inseminator zapładnia i z roślinami to samo..
      Co to będzie…?
      Toż tylko Gienio z Plutycz ma Byki słynne na Całą Polskę..
      Tylko ..

  12. Tawie mam zaobserwowałam coś, co potwierdza Twoje słowa o pokazywaniu Bloga w „googlach”. Wystukałam dziś na wyszukiwarce w komórce (też google) pełną nazwę czyli „Tajne archiwum watykańskie) i co? Zdziwienie.. zawsze jako pierwsza pozycja wskakiwał blog (mam tą nazwę też w pamięci, więc nie muszę całej wystukiwać), a dziś, najpierw linki do księgarni (szt 2) do książki o takim samym tytule, potem jakieś filmy z youtube, i gdzieś na końcu przewijanej strony blog.

    Gadziny…pieprzone…

      1. WielBLAD! Gugiel wykorzystuje popularnosc Twojego bloga by reklamowac inne rzeczy. Mnie tez wielokrotnie podrzuca te rozne linki gdy wpisuje Twoj blog.

      2. ,, Tak, Gugiel nas wyp…

        Dlatego namawiam wszystkich do zakładania swoich blogów i kont na YT, bo ten ma już coraz mniejszy wpływ na przestrzeń.”

        Według mojej babskiej logiki jest na odwrót.

        ,, Gugiel wykorzystuje popularnosc Twojego bloga by reklamowac inne rzeczy.”

        Skoro gugiel wkleja gdzieś swoje reklamy, to z myślą o tym, by dotarły do jak największej liczby odbiorców.
        A jeśli to robi na blogu naszego zacnego Admina, to oznacza, że blog ma bardzo wielu odbiorców.
        Odbiorców nie tylko reklam, ale przede wszystkim ODBIORCÓW TREŚCI NA BLOGU ZAWARTYCH.

        A logiczne, że przekłada się to na coraz większą edukację w coraz szerszej przestrzeni.

        Jeśli gugiel z naszego bloga, a w zasadzie bloga Tawcia, tworzy sobie platformę reklamową, to póki co ręka rękę myje.
        Gugiel znalazł sobie bibord reklamowy w ,,bardzo uczęszczanym przez ludzi miejscu, a my tymczasem możemy rozsiewać wici.

        Na mój babski rozum system wie o wszystkich o wiele więcej, niż nam mogło by się wydawać.
        Mecenas Jacek Wilk sygnalizował o dwunastu inwigilacyjnych służbach w naszym kraju, o istnieniu których przeciętny Polak nie ma zielonego pojęcia.

        O nas tu piszących też wiedzą wszystko.
        Wiedzą, że w dużej mierze udziela się tu ,,starsza młodzież”, która może sobie pogadać, ale większego wpływu na realne sytuacje nie ma.
        Na zasadzie: ,,niech sobie babcia z dziadkiem pogadają o ziółkach i ponarzekają na system”

        Ale myk tego bloga polega na tym, że treści w nim zawarte – o ile w mniejszości umieszczane przez ludzi młodych – o tyle właśnie ogromna większość młodych ludzi czyta te treści.

        Wiem choćby z własnego podwórka. Cała moja rodzina czyta TAWa. Niemalże każda nasza rodzinna dyskusja zawiera ,,epokowe” pytanie: ,,Co słychać u Tawa?” 🙂

        Zalatani, zaganiani młodzi nie mają okazji na częste spotkania, ale znajdują o wiele więcej chwil na to, by przeczytać co też tam mama, babcia wraz ze swoimi ,,ziomalami” wypisują na blogu.

        STARSI PRZEKAZUJĄ SWOJE MĄDROŚCI MŁODYM!
        TO RZECZ BEZCENNA!

        Z co najmniej dwóch powodów: starsi nie zabiorą do grobu swoich mądrości(głupot – potyczek, błędów życiowych również), a młodsze pokolenie może skorzystać z tej wiedzy.

        Dziś atomizuje się rodziny, rozdziela starszych od młodych, by ci ostatni nie wyposażani w wiedzę przodków mogli być łatwiej ogłupiani przez system.
        Blog taki, jak nasz, niweczy plany systemu.

        Przetrwanie Rodziny, Narodu to nie tylko fizyczna egzystencja, lecz przede wszystkim wciąż żywe wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie!

        Miłego!

      3. „Przetrwanie Rodziny, Narodu to nie tylko fizyczna egzystencja, lecz przede wszystkim wciąż żywe wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie!”

        Tak właśnie jest, jak pisze Krysia, największą wartością RODów jest przekazywanie WEDY Życia z pokolenia na pokolenie, bo jeśli nie, to ten Piękny Świat zginie w mrokach serwowanego matrixa.

      4. „„Przetrwanie Rodziny, Narodu to nie tylko fizyczna egzystencja, lecz przede wszystkim wciąż żywe wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie!””

        Bez meza nie ma dzieci, bez Dzieci nie ma RODU !
        Bez zony nie ma dzieci, bez dzieci nie ma RODU !
        I Koniec. Gady wygrywaja.

        Mozna sobie GAD ac, a jak komu zniszczono przeznaczenie, to i tak przegrane.

        Wojownicy Swiatla zaryzykowali, niektorzy przegrali. I wciaz sa Wojownikami Swiatla, bo to Ich Natura.

        BOZE, pomoz tym, ktorym pomoc chcesz. Zobacz, Twoje Dzieci tutaj opuszczone.
        Twoja Moc jest nieograniczona. Dzisiaj jeszcze zamien to, co odmieniono !

        O!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        W piesni slowa : OZYWAJU ! ❤

        .https://www.youtube.com/watch?v=O9ctKbsz2uY

    1. „Przetrwanie Rodziny, Narodu to nie tylko fizyczna egzystencja, lecz przede wszystkim wciąż żywe wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie!”

      „Tak właśnie jest, jak pisze Krysia, największą wartością RODów jest przekazywanie WEDY Życia z pokolenia na pokolenie, bo jeśli nie, to ten Piękny Świat zginie w mrokach serwowanego matrixa.”

      Przekazywanie WEDY Życia z pokolenia na pokolenie …
      no i jeszcze umiejętności kulinarnych odnośnie pierogów i krokietów!

      Ciekawe ile przedrostków ,,pra” stało przed Babciami z naszych Rodzin, w których po raz pierwszy jedna ulepiła pierogi, a druga usmażyła krokiety?

      Może by po żarciu dojść Rodowodu?
      A gdyby tak poszperać, może doszło by się do najgłębiej w historii znanej rodziny, w której i pierogi, i krokiety preferowano jednakowo?

      1. @Krysia
        Kapucha i ziemniaki ratowaly naszych przodkow przez 300 lat od smierci glodowej. A mnie juz kapuchy nie wolno. Zostaja sloiki z innymi warzywami. No to juz chyba zaczne od truskawek, a potem jedno za drugim…

  13. Aż mi się gęba uśmiechnęła, dostałam „smutną” wiadomość, o prawdopodobnym sukcesie „antyszczepionkowców”: aż 21 milionów Polaków nie chce z „dobrodziejstwa” skorzystać. Nie umiem na komórce linka zamieścić, więc stronę skopiowałam, bo radością trzeba się dzielić:

    Nowy raport MZ i niepokojący sukces antyszczepionkowców

    Dominika Borkowska
    20.05.2021
    2 086 nowych zakażeń i 250 ofiar śmiertelnych COVID-19 – to najnowsze dane opublikowane przez Ministerstwo Zdrowia. Mimo rządowych akcji zachęcających do szczepień, wciąż 21 milionów Polaków nie zarejestrowało się na przyjęcie zastrzyku. Czy zanosi się na triumf środowisk antyszczepionkowców?

    ➡️ Od wczoraj przybyło 2 086 nowych zakażeń koronawirusem. Najwięcej w woj. wielkopolskim (274), śląskim (238), mazowieckim (236) oraz dolnośląskim (206). Zmarło zaś 250 pacjentów, to o 79 mniej niż wczoraj.

    ➡️ Pacjenci zakażeni koronawirusem zajmują obecnie 9 713 tzw. łóżek covidowych w szpitalach. To o 621 mniej niż dobę wcześniej. 1 309 chorych jest podłączonych do respiratorów – o 68 mniej niż wczoraj.

    Ile zajętych łóżek i respiratorów? Sprawdź
    wydarzenia.interia.pl
    ➡️ Ministerstwo Zdrowia przekazało, że koronawirus przyczynił się do śmierci m.in. 222 lekarzy, 167 pielęgniarek, 48 dentystów, 21 położnych, 18 farmaceutów, 6 ratowników, 5 diagnostów i 4 fizjoterapeutów.

    222 lekarzy i 167 pielęgniarek. Koronawirus przyczynił się do śmierci medyków
    rmf24.pl

    ➡️ Wiceminister zdrowia Anna Goławska zapowiedziała, że do 25 czerwca Polska będzie członkiem unijnego systemu zielonych cyfrowych certyfikatów, potocznie nazywanych paszportami covidowymi. W praktyce mają to być kody QR dostępne w specjalnej aplikacji lub w formie papierowej, poświadczające np., że dana osoba zaszczepiła się, jest ozdrowieńcem lub ma negatywny wynik testu na COVID-19.

    Jak będzie wyglądał „zielony certyfikat”? Wiceminister zdrowia wyjaśnia
    polsatnews.pl
    ➡️ Gaśnie entuzjazm Polaków do szczepień. 21 mln osób nie zarejestrowało się na zastrzyk, choć mogły to zrobić w każdej chwili przez telefon, internet albo w lokalnej przychodni. W pełni zaszczepionych jest blisko 4,8 mln osób.

    Sondaże o szczepieniach nie mówiły prawdy. Zanosi się na zwycięstwo antyszczepionkowców
    wiadomosci.wp.pl
    ➡️ Rząd planuje wyraźnie przyspieszyć akcję promocyjną szczepień – donosi w czwartek „Rzeczpospolita”. Eksperci podkreślają, że potrzebny jest solidny system zachęt, jak np. w Wałbrzych, gdzie wprowadzono m.in. tańsze bilety do kin, teatrów, basenów czy innych miejskich atrakcji dla osób zaszczepionych.

    ➡️ Niewykluczone, że już w połowie czerwca Europejska Agencja Leków dopuści szczepionkę firmy Pfizer dla dzieci od 12. do 15. roku życia.

    Szczepionka Pfizer dla młodzieży od 12. roku życia? Decyzja EMA możliwa w połowie czerwca
    forsal.pl
    ➡️ W środę rząd ogłosił, że zamknie tymczasowy szpital na Stadionie Narodowym w Warszawie. Warto jednak podkreślić, że nadal będzie tam działał punkt szczepień i ich harmonogram się nie zmieni.

    Szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym zostanie zamknięty, ale punkt szczepień wciąż pracuje
    wiadomosci.gazeta.pl

    1. Nie powinno być ani jednego zgonu …że też lampka w mózgu przysłowiowa się nie zapali…

      Tyle informacji dostępnych i jest tyle ignorancji odnośnie własnego zdrowia…

      Zajmowanie się byle czym zastępuje ludziom PRAWdziwe Życie..

      ZdRawiam

    2. W Wałbrzychu szczepienia są nieobowiązkowe. Oto mówią tutaj.
      .https://youtu.be/g681-Jm-BWE

      Co tam zachęty i przywileje. Ludzie mają powoli tego wyżej dziurek w nosie.

      Wiedzą, że to koniec, dlatego szaleją.
      Najciemniejsza godzina jest tuż przed świtem.

    3. „Ministerstwo Zdrowia przekazało, że koronawirus przyczynił się do śmierci m.in. 222 lekarzy, 167 pielęgniarek, 48 dentystów, 21 położnych, 18 farmaceutów, 6 ratowników, 5 diagnostów i 4 fizjoterapeutów”.

      222 lekarzy. Doba ma 24 godziny, a oni by się nachapać, biorą dyżur za dyżurem. Większość lekarzy umiera z przepracowania. Niektórzy nie schodzą z dyżurów. Śpią w szpitalu.

      1. [18.05.2021]
        Wedlug oficjalnej statystyki zaszczepionych (przynajmniej jedna dawka) jest 9% mieszkancow planety Ziemia.

        Zaokrąglając:
        – Ukraina 2%
        – Bialorus 3%
        – India 10 %
        – Russia 10%
        – Norway 29%
        – Chechia 30%
        – Poland 31%
        – Francja 31%
        – Hiszpania 34%
        – Germany 38%
        – Kanada 47%
        – USA 47%
        – UK 54%
        – Izrael 63%

        https://ourworldindata.org/covid-vaccinations?country=FRA

      2. przerażające…!

        Co robic ?
        MNISZEK LEKARSKI, Kurki, medytacje i modlitwy, PISNI, odpowiednie piesni, mantry, energia FORM (muszle Swietego Jacka, pewnie tez wiele mineralow (ale nie znam, ktore)…
        Naprawiaja uszkodzone geny.
        Nie wiem, do jakiego stopnia ?

        W piesni akurat SLOWA : ROSNIE ROZCHODNIK !
        Uprawiajcie rozchodnik w ogrodkach (kamienie, sucha ziemia, murki, itp). czuje, ze to piekne Ziele ma MOC.

        .https://www.youtube.com/watch?v=O9ctKbsz2uY

      3. U mnie Rozchodnik rośnie na stosie żwiru, dzielnie towarzyszy Pigwie 🙂

        *

        Władysław Broniewski

        W POCIĄGU

        Spójrz, rozchodnik i macierzanka
        biegną — kto szybciej? —
        aby pachnieć nam na przystankach
        szczęściem i lipcem.

        Wychyleni, jak z troski w radość,
        z okna pociągu,
        na to szczęście nie mamy rady:
        w siebie nas wciąga.

        Tajemniczo i niespodzianie,
        w słońcu południa,
        puste serce, tak jak mieszkanie,
        radość zaludnia.

        Cisza w sercu. Jakże ją łatwo
        spłoszyć lub zatruć.
        Weź tę chwilę w dłonie, jak światło,
        osłoń od wiatru.

        .https://youtu.be/pU9mAlN2gtc

        (W archiwach Polskiego Radia zachował się ten utwór, lirycznie i metafizycznie czytany przez samego Autora. Kto go wyciągnie z archiwum i wrzuci na jutuba?).

    4. „jak np. w Wałbrzych, gdzie wprowadzono m.in. tańsze bilety do kin, teatrów, basenów czy innych miejskich atrakcji dla osób zaszczepionych”

      hi, hi
      jak to takie dobre, to dlaczego placa, by to brac ?

      1. No właśnie. Mało kto się zastanawia, dlaczego tak prą na ludzi, by to łajno brali.

    5. ,, Eksperci podkreślają, że potrzebny jest solidny system zachęt, jak np. w Wałbrzych, gdzie wprowadzono m.in. tańsze bilety do kin, teatrów, basenów czy innych miejskich atrakcji dla osób zaszczepionych.”

      Chuje bose!
      Poczynają z Rodakami jak gestapo z Żydami przed i w czasie okupacji!
      Skończyło się szczucie Polaków w podziałach partyjnych, to zaczynają skłócać preparatem inżynierii genetycznej.

      My będziemy się żreć między sobą, a chamstwo będzie nami nadal zarządzać jak bezmózgowcami!
      Po to też zmory wymyśliły polski wał.
      Sk….
      Dobra, już nie klnę

      1. Krysiu:
        Próbują nam złamać kręgosłup.

        Z jednej strony wakacje, z drugiej tańsze bilety, z trzeciej paszport szczypawkowy, ciekawe co jeszcze ?

        Ile osób odda życie za wakacje ?

        Jak ktoś napisał: Jesteśmy na ostatniej prostej, trzeba wytrzymać do jesieni.
        Mnie się jednak zdaje, ze to na przełomie lipiec/sierpień wyszczypywacze połamią zęby.

        Gromadźcie tłuszcz w słoikach, najlepiej słoninkę i smalec.
        Olej jest z glifosatem.
        Natura da nam jedzenie, jeśli znasz się na roślinach.
        Ale zimą potrzeba sporo tłuszczu, aby jedzenie grzało.
        Same roślinki nie wystarczą, nawet orzechy.

        My już zaplanowaliśmy beczułkę kiszonej kapusty na tę zimę.
        Zacząłem suszyć szczypiorek, bo mamy dużo cebuli która kiełkuje. Posadziłem już sporo a w poniedziałek posadzę resztę.

        Mam dziwne sny w zimowej scenerii.
        Coś się tej zimy lub późnej jesieni zdecydowanie rozstrzygnie.

        Dzisiaj we śnie widziałem watahę wilków galopującą przez głęboki śnieg, a raczej nad śniegiem, jakby zawieja je niosła.
        Ja stałem jakby wyżej, przelatywały obok nie zwracając na mnie uwagi.
        Były tych wilków setki…
        Ale słyszałem wtedy jakby grzmoty zbliżającej się za nimi burzy.

        Czułem się bezpieczny w miejscu, gdzie stałem.
        Byłem jakby od tego wszystkiego bezpiecznie oddzielony…

      2. „Były tych wilków setki…
        Ale słyszałem wtedy jakby grzmoty zbliżającej się za nimi burzy”.

        ————

        Sztorm idzie!

      3. „Dzisiaj we śnie widziałem watahę wilków galopującą przez głęboki śnieg, a raczej nad śniegiem, jakby zawieja je niosła.
        Ja stałem jakby wyżej, przelatywały obok, nie zwracając na mnie uwagi.
        Były tych wilków setki…
        Ale słyszałem wtedy jakby grzmoty zbliżającej się za nimi burzy”.

        Bardzo dobry sen.

        Wilki sa uosobieniem PRAW NATURY !

      4. „Jesteśmy na ostatniej prostej”
        pół warszawiwu oplakatowane ze sportowcami z tym hasłem + „szczypawkujemy się”

      5. ,, Gromadźcie tłuszcz w słoikach, najlepiej słoninkę i smalec.”

        Ale trafiłeś w dychę!
        Wczoraj zrobiłam 18(część rozdaję) ćwiartkowych słoików; kiełba z dzika lekko przesmażona z dużą ilością cebuli i to na gęsto zatopione w smalcu.
        Do zup, które lubią towarzystwo kiełby, na jajecznicę.
        A teraz na chleb swojski i w łapkę ogórek małosolny – żarcie iście z pańskiego stołu!

        ,, My już zaplanowaliśmy beczułkę kiszonej kapusty na tę zimę.”

        Plus tego świrusa jest taki, że wszyscy zaczęli wcinać o wiele więcej witamin naturalnych niż wcześniej.
        U mnie też nastąpiła metamorfoza.
        Nie bardzo mogłam jeść surową, kiszoną kapuchę.
        Trochę była dla mnie za ciężka.

        Chyba psychika zadziałała, bo od jesieni wtrząchnęliśmy z mężem pół beczki kapuchy na surowo.
        W marcu się skończyła. Kupiłam wiaderko w sklepie – to absolutnie nie to samo co swoja kapusta.
        Dokisiliśmy 20 kg.
        Codziennie do obiadu, lub jako surówka dyżurna: wyciśnięta tylko z soku kapusta z czerwoną cebulą lekko podsmażoną(z surową cebulą nie postoi kilku dni w lodówce).

        No…, pojedliśmy, Adremku, i idziemy dalej do ogrodu 🙂
        Ja kończę koszenie trawy, a ty?

        Pierwszy raz w tym roku kosiłam, więc pozostawiałam mnóstwo naturalnych klombów z łąkowym kwieciem.
        Gdy wciąż kosimy trawę na jeża, nawet nie wiemy jakie bogactwo roślin, kwiatów kryje w sobie tzw. trawnik.
        I dla zdrowia, i dla oka.

        Miłego!

      6. „pozostawiałam mnóstwo naturalnych klombów z łąkowym kwieciem”

        Ja też. Idą nowe trendy 🌱🌱😀🌱🌱.
        Pozostawiam kępy dla Kotów, by miały schronienie, gdyby przypadkiem nasi „opiekunowie” postanowili włączyć opcję „sahary” 🐱👍

      7. „Jesteśmy na ostatniej prostej”
        pół warszawiwu oplakatowane ze sportowcami z tym hasłem + „szczypawkujemy się”

        Tak samo w Poznaniu. I nie tylko sportowcy.
        I jeszcze prezydent tego miasta obraża ludzi świadomych i nazywa ich cymbałami, bo nie chcą się truć eliksirem.
        Powiedział, że nie będzie przyjmował niezaszczepionych petentów. Czego się boi, przecież rzekomo już jest po przyjęciu eliksiru.

      8. Moja teściowa, która zniechęcałam do szczepień, na początku obiecywała, ze tego nie zrobi i bach.. pewnego dnia dzwoni ze jest już po. Przy drugiej dawcęe ta sama sytuacja.. a teraz dzwoni do męża i się wypytuje, czy czekam na nią, czy się przygotowuje na jej przyjazd. Ostrzega mnie, że teściowa jedzie i czy jestem gotowa. To prawda, co piszecie, po szczypawce zrobiła się arogancka, beszczelna i agresywna. Nawet do swojego syna, czuję, że będzie się rządzić jak kilka lat temu, ale jej zasadzę kopa w d… to z płaczem wróci do siebie. Jeśli to prawda z tą trucizną, to ja właściwie nie mam już rodziny, wszyscy po. Nawet wojna nie zabiła tylu, ilu ich teraz padnie, a szczypawki się wszyscy, z którymi nie dało się już wcześniej nic zrobić zgodnie, wspólnymi siłami, wiec może to jest oczyszczenie z tych, którzy blokują połączenie do wspólnego celu – wolności i wszystkiego co dobre. Dokonali samozaparcia dla nas po tych wszystkich latach męki z nimi?

      9. Moja teściowa też już po, ale bała się przyznac, bo zna zdanie mojego męża i moje na ten temat. Dowiedzieliśmy się od osób trzecich.

      10. „Wilki sa uosobieniem PRAW NATURY !”
        Zapewne
        Widziałem jak kilka wilków zagryzło psa pilnującego podwórka.
        Może prawa natury matrixu ale czy prawa miłości?
        Kto silniejszy, kto liczniejszy ten lepszy, ten ma prawo do życia.
        Tym samym prawem kierowali się ludzie doprowadzając świat na krawędź zagłady a nie dojdzie do niego tylko dlatego, że młodzi nie mają ochoty powielać durnoty. Co innego szacunek dla starszych a co innego powielanie schematów prowadzących do wojen, gwałtów, morderstw. Konserwatyzm wyrzuciłem na śmietnik i pomników historii stawiał nie będę.
        Mój nowy świat nie powstaje ze starego. Jest przypomnieniem tego co było zanim nastało stare.

        Oto mój manifest

      11. W podstawówce nauczycielka poprosiła byśmy na pierwszej stronie zeszytu do języka polskiego zapisali dowolny wybrany przez siebie cytat
        Wybrałem ten
        „Chodzi mi o to aby język giętki powiedział to co pomyśli głowa”
        Dziś widzę że brakowało mi do tego odwagi. Nie chciałem by ludzie źle o mnie przez to myśleli. Czasem lepiej jest przemilczeć ale kiedy jest wymagane powiedzenie prawdy, to tak trzeba zrobić. Słabiutki miałem w tym kręgosłup. Wolałem milczenie albo przytakiwanie głupocie, by mnie myślącego inaczej głupim nie nazwano.
        Teraz mam to gdzieś.

        I to Ty się możesz obrazić Arkono ale cieszę się z tego co wyżej napisałem i jeszcze chcę coś dopowiedzieć w temacie który kiedyś poruszyliśmy a którego nie miałem okazji skończyć.

        Próbowałaś mnie wtedy przekonać o potrzebie wspomagania studentów.
        Powiem to tak.
        Każdy ma wolną wolę w tym komu oddaję swoją energię i co zasila. Nic mi do tego jeśli oddasz jej część na studentów ale mój czas, moja energia, nie podlega głosowaniu i sam zadecyduję komu pomogę.

        Na pewno nie pomogę tym, którzy moją energię wykorzystają to wybicia się wyżej w matrixowej piramidzie wyzysku, by zająć nic nie znaczące stanowisko, często nic nie dające społeczeństu a nawet na nim pasożytujące.

        Pomogę, jeśli zobaczę, że to jest dobre i moja praca zasila coś co nie służy egoizmowi jednostki a całemu społeczeństwu, przyrodzie.

        Z wyrazami szacunku S

      12. To samo co napisałem o studentach, myślę o wojsku, politykach, służbie chorób, kościele k, nauczycielach i milionach innych matrixowych instytucji.
        Dam grosza kiedy to będzie służyło Życiu a nie śmierci.

      13. I nawet nie chodziło o to co sobie o mnie pomyślą inni, tylko o to że wtedy się odsuną i nie będę mógł im pomóc. Tak jakbym mógł pomóc komuś kto tego nie chce. I jeszcze głupi maski zakładałem i nadal próbowałem. Oj jednak dobrymi chęciami piekło jest wybrakowane.

      14. Niech się odsuwają, przynajmniej czas oszczędzę 🙂
        A zostaną albo przyjdą ci dla których jest sens buzię otwierać.

    6. „Niewykluczone, że już w połowie czerwca Europejska Agencja Leków dopuści szczepionkę firmy Pfizer dla dzieci od 12. do 15. roku życia” – chyba sobie kupię jakiegoś czarnoprochowca 🤔🤔

      1. ,, … a teraz dzwoni do męża i się wypytuje, czy czekam na nią, czy się przygotowuje na jej przyjazd. Ostrzega mnie, że teściowa jedzie i czy jestem gotowa. …”

        Każdy lekarz, przynajmniej ci wszyscy , których znam no i plus nawet pseudo lekarz- płatny doradca zmory mówią jednogłośnie:
        zaszczepiony może (nie musi) zarażać innych w swoim otoczeniu.

        To czy jest w danym momencie rozsadnikiem wszczepionej dawki ,,choroby” zależy od tego, na jakim etapie zwalczania tejże jest organizm zaszczepionego.
        Proces ten szacuje się czasowo na trzy do pięciu tygodni(potencjał sił organizmu do zwalczenia ,,choroby” i wytworzenia przeciwciał.

        Stąd po pierwszej dawce po trzech tygodniach druga-przypominająca, co by organizm nie padł przy zbyt dużej kumulacji.

        Celowo używam określenia choroba w cudzysłowie, ponieważ nie wstrzykują bezpiecznej dla organizmu dawki wirusa jako takiego , bo go nikt na świecie nie wyizolował, a jedynie rozpoznano jego fragment – białka.
        Oczywiście oprócz substancji na bazie takowego białka wprowadzany jest do organizmu bonusik – syntetyk inżynierii genetycznej, który(według chociażby danych, jakie przedstawia p. Jerzy Zięba) wpływa na zmianę informacji zawartej w genotypie ludzkim. I to zmianę, której medycyna i nauka nie może jasno przewidzieć, bo po prostu jej nie zna.

        To dla tego bonusa zorganizowano plandemię; za darmo ,,szczepionki” i olbrzymie kwoty pieniężne dla podwykonawców planu.

        Wracając do teściowej.
        Może nie podchodzę tak restrykcyjnie(narazie!) jak nasza Anamika, która oznajmiła zerwanie kontaktów z poszczepiennymi(o ile dobrze zrozumiałam), ale w dużej części podzielam jej zdanie.

        Ja, wiedząc, że przykładowa teściowa (każdy inny) szczepiła się ,,chorobą”+ bonusik i jest w okresie tych 3-5 tygodni, nie przyjęłabym do chaty na dłużej. np. z noclegiem.
        Nikt się nie zesra, gdy wizyta będzie odłożona na późniejszy czas.

        To nie są moje wymyślone obawy, czy jakieś straszenie. Powtarzam tylko to, co sądzą lekarze w kwestii możliwości zarażania przez poszczepiennych.
        Logiczne, że zarażania ,,czystą grypą”, a nie bonusikiem.

        A tak w ogóle to teściowa(inny poszczepienny) nie boi się przyjechać i kontaktować z nieszczepionymi?
        Przecież teraz – w ramach perfidnej nagonki – wmawia się poszczepiennym, że to ludzie bez wstrzykniętego gówna są zakałą tego świata.

        Taka narracja(choć z dupy wzięta) może powstrzymać ,,dokształconych poszczepiennych” przed niechcianą ich wizytą.

        Nie byłabym sobą, gdybym nie dopowiedziała 😀 :
        ,,A mamuśka nie obawia się, że ja nie zaszczepiona eliksirem zdrowia mogę mamę zarazić jakimś badziewiem?!”
        😀 😀 😀

        Czasem bez śmiechu nie da się ogarnąć tego co się dzieje. 🙂
        Zgodnie z dewizą: trzeba wariować, żeby nie zwariować.

        Miłego!

      2. ,, Tak jakbym mógł pomóc komuś kto tego nie chce. I jeszcze głupi maski zakładałem i nadal próbowałem. Oj jednak dobrymi chęciami piekło jest wybrakowane. ”

        Wybrakowane, czy wybrukowane?
        Jeśli to nawet literówka, to wybrakowane ma o wiele głębszy, ciekawszy sens 🙂

        Tak,… i to piekło, które tworzymy na własne życzenie.
        Z tymi maskami i dalszymi próbami trafiasz w sedno.
        Siebie człowiek nawet sprzeda, byleby tylko…
        Pakuje się pod prąd, a rzeka coraz bardziej rwąca.

        Spotyka człek wokół siebie wielu serdecznych ludzi, sam reaguje serdecznością. Nabiera przekonania, że świat cały taki.
        Że to normalne i naturalne jak woda i powietrze potrzebne do życia.
        Że nie ma innego stanu.
        I nagle pac; przychodzi nauczyciel i mówi:
        ,,Czas na przypomnienie definicji serdeczności, co by spotkawszy ją znów, cieszyć się jej obecnością, tym razem z rozchechłaną gębą”

        Nic nie może spowszednieć.
        Normalność też.

        Miłego!

      1. Przepraszam, Aniu, ale bez oceny się nie da…
        Dla osób, które mają dobre wyczucie taktu w Relacjach z Innymi,
        to jest oczywiste, że nie narzucamy swojego zdania ani nie wymuszamy niczego..
        Polakom brak Asertywności.
        Za mówienie Nie byliśmy karceni.
        Tutaj włazi z buciorami osoba/osoby, które za nic mają prywatność/granice.
        Zdaje się savoir-vivre to jakoś reguluje/definiuje. Zdrawiam

    1. A mnie dzisiaj odwiedziła przyjaciółka, która jest zaszczepiona już dwoma dawkami, od pierwszej minęło 7 tygodni.
      Poobserwowałam ją, i rzeczywiście oczy ma zimne, puste jakby martwe.

      Czułam od niej dziwny chłód, nie potrafiłam się z nią przywitać poprzez przytulenie.

      Zapytałam, czemu to zrobiła, przecież tyle jej tłumaczyłam, ale odpowiedziała, że rodzina jej to załatwiła poza kolejnością, i nie wypadało jej odmówić.

      Jak sobie pomyślę, że banda Zmorawieckiego nakłoniła do zaszczepienia już 12 milionów Polaków, idiotów, bo tak pozwolę sobie ich nazwać, to wszystkie noże w kieszeni mi się otwierają. 🤣 i szlag mnie trafia.

      1. „Zapytałam, czemu to zrobiła, przecież tyle jej tłumaczyłam, ale odpowiedziała, że rodzina jej to załatwiła poza kolejnością, i nie wypadało jej odmówić”.

        Bez komentarza…

      2. Wczoraj znajoma powiedziała, że się zaszczepiła, bo jak niedługo będą dzieci szczepić i jej córkę zaszczepią, to żeby nie była sama. Matka wzięła temat na klate i poszła na pierwszy ogień. 🤦‍♀️

      3. „Jak sobie pomyślę, że banda Zmorawieckiego nakłoniła do zaszczepienia już 12 milionów Polaków, idiotów, bo tak pozwolę sobie ich nazwać, to wszystkie noże w kieszeni mi się otwierają i szlag mnie trafia”.

        Od kilku miesięcy mój mózg-szelmę drąży pewna kwestia.
        Zawsze ten mózg chciał być mądrzejszy ode mnie, na wszystko znalazł odpowiedź, wytłumaczył po swojemu i wpychał mi rozwiązanie.
        A teraz, ku mojej uciesze, mózg zdurniał, nie ma jasnej odpowiedzi.
        A mianowicie pytam go: tyle było podziałów ludzi na biednych, bogatych, na zwolenników partyjnych, przeciwników i mających w dupie politykę. W sporcie się żarli, w pracy awansami rzucali sobie po klatach, w domu przy stole biesiadnym poróżniali się, kto wie więcej.
        A teraz Bóg, Kreator Życia wszystko wyrównał. Zaginęły wszelkie dotychczasowe podziały. Kreator wszystkich ludzi wyrównał – postawił przed jednym tylko wyborem, którego może dokonać każdy człowiek bez względu na to kim, czym jest.
        Egzystencję ludzką zniżył do wyboru u elementarnych podstaw.
        DLACZEGO?

        Jakże się cieszę! Mózg-szelma zdurniał, do dziś nie ma odpowiedzi.
        A ja mam!
        Odkryłam, że mózg we mnie to urządzenie, które owszem poza świetnymi informacjami, jakie dla mnie zdobywa, ustawia mnie, rządzi mną, manipuluje.
        To zniewalający mnie pośrednik – sługus okupanta zewnętrznego.
        Narzuca mi swoje myślenie.
        Milionom narzucił swoje durne myślenie.

        A przecież mózg to nie wszystko, czym człowiek istnienie swe zaznacza.

        Z mózgiem jak z pieniędzmi: łatają życie, lecz życiem nie są.

        Ot, i takiego odkrycia dokonałam … 🙂

        Wszak tysiąc odkryć dokonanych przez innych ludzi nigdy nie zrówna się z tym odkryciem, jakiego człowiek sam dokonał.

        Miłego!

      4. Może zaszczepieni czują, że coś z nimi się dzieje i stąd ta inność ich zachowania i przerażenie.

      5. Zaczepieni nic nie czują …
        Puste żarcie 30 lat wpierdzielają bez witamin … to efekty są.
        W ogóle nie myślą. jedyne myślenie to a zrobię na przekór..
        Cóż ?
        Nabili statystyki . Tyle mieli do zrobienia i wy..konali zadanie.

  14. Kochani Wczoraj byłam cały dzień w Puszczy Goleniowskiej
    i w Wolinie. Czułam się wspaniale. 💑

    Czułam się Wolna od Wszelkiego Badziewia.

    Nie było takiej siły która kazałaby mi się dołować..

    Na sekundę nie przyszły ze świata zewnętrznego żadne niepokojącce kwestie..

    PrzyRODA jednak Dominuje .. 💑

    Nie dopuszcza żadnych czarnych smutnych myśli.

    Słonko grzało . Dzień przepiekny.
    Teraz gęba mi się uśmiecha na wspomnienie.. 💑
    Będę częściej tam zaglądać.

    Puszcza Goleniowska 630 km²

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Puszcza_Goleniowska

    Wysyłałam do Tawerny Dobre Energie z Puszczy wczoraj.
    💑 Buziak 💑

    💑

    1. Ja jestem Wolna, gdziekolwiek jestem.
      Jechałam pociągiem, pełnym zamaskowanych ludzi. Co pięć minut ze szczekaczki nakazywali założenie sraski i częste dezynfekowanie rąk. Byłam jedyną niezamaskowana osobą, ale nikt nie odważył się zaproponować mi założenie maski.

      1. Jak ktoś wpuszcza do swej fortecy domokrążców, sam sobie funduje problem.

        Tutaj są zaprezentowane darmowe patenty, jak się nie uwikłać w kontakt z gadem. Czyli pani Ania potwierdza mego czuja sprzed kilku miesięcy, by nie wchodzić w kontakt z gadem. Pisałem wówczas, by nie wysyłać żadnych oświadczeń, bo to wchodzenie w ich grę.

        .https://youtu.be/HeNUMd2Wn4c

      2. Nie wiem gdzie to było a podałeś coś o tym że za chłodno dla pomidorów. Domyślam się że ich nie hartujecie? Przyzwyczajane stopniowo do warunków zewnętrznych jeszcze w doniczkach zmieniają kolor i sztywnieją i nie straszne im chłody prócz przymrozków w momencie wysadzania. Moje stały w doniczkach od kilkunastu dni na dworze dzień i w nocy.

      3. My mamy taką nalepkę na szybie drzwi wejściowych: „No agents, peddlers and solicitors” (Żadnych pośredników, domokrążców, doradców). Był czas, ze nie mozna sie bylo od nich opędzić.
        Inne rozwiązanie, tabliczka: „Uwaga! Zly pies, ale właścicielka jeszcze gorsza”. Jest takie zdjęcie w necie. 😂

      4. ,, Mamy jakieś ciekawe pomysły na przyjęcie tych urzędników ?”

        No jasne.
        ,,Wy……..ać podżegacze śmierci! Ile żydowskich srebrników dostałeś, by pomagać w zabijaniu Rodaków?!”

        I nie napisane na tabliczce. W tym wypadku to chowanie głowy w piasek.

        To wypada, tego nie wypada. Nie mówmy NIE głośno, a już broń Boże z epitetami – to brak kultury, ogłady, inteligencji…
        Taka właśnie postawa pozwala złu panoszyć się w naszym życiu.

        I dobro, i zło musi przejawiać swoje istnienie siłą, mocą jakie posiada.
        Ckliwe dobro oddaje swą siłę złu.

        Dlaczego tzw. dobrzy ludzie liczą na to, że zło kiedyś dostanie za swoje?
        Dlaczego tzw. źli ludzie nie mają takich oczekiwań w stosunku do dobra?
        Tu jest chyba tajemnica coraz większego wynaturzania się każdej cywilizacji, która w końcu upada.
        Póki co nie znam z historii dziejów takiej cywilizacji, która przejrzała by na oczy i swoje istnienie zamieniła w raj.

        Miłego!

    1. Z linku zapodanego przez Anię:

      ,, – Już dwa tygodnie temu zwróciliśmy się do ministra z pomysłem utworzenia funduszu, który miałby być wykorzystany do promocji akcji szczepień. Trzeba zapukać bezpośrednio do drzwi Polaków – tłumaczy”

      … utworzenia funduszu …,
      następna armia podwykonawców, tym razem podżegaczy do śmierci zacznie obławiać się w kasę.
      Potem zmory wpadną na pomysł opłacania rodzinnych i sąsiedzkich kapo (takich najlepiej poszczepiennych, z wypranymi mózgami), którzy otrzymywać będą trzydzieści srebrników od sztuki przekonanej do pójścia na rzeź.

      I tak się naród sqrwi żądzą mamony.
      Bajki?
      Jeśli bajki, to też nie powinniśmy wierzyć, że wśród pracowników śmierci (lekarze, pielęgniarki) panuje hasło ,,pandemio trwaj” i nie powinniśmy dać wiary w info, jakie cytuje nasza SłowiAnka, o dodatkach za plandemiczne dyżury.

      Sprytny plan: z naszych pieniędzy pochodzących z coraz bardziej zaciskanej na szyi narodu pętli podatkowej i drożyzny mają być opłaceni pracownicy i agitatorzy zabijania.
      Czym to się różni od denuncjowania ludzi w czasie II wojny?

      Czy kiedykolwiek w dzisiejszych czasach coś zdrowe, dobre i pożyteczne dla człowieka było darmowe, albo bardzo tanie?
      Wystarczy popatrzeć na ceny ekologicznego żarcia lub suplementów diety pozbawionych korporacyjnej chemii.

      Ale cóż, taka dedukcja ugotowałaby mózg ,,12 milionów Polaków, idiotów”, jak słusznie ich określa nasza Ania(SłowiAnka).

      Miłego!

  15. Krysia z lasu:
    A ja siedzę przy kompie, muszę zrobić parę rzeczy na jutro.

    Poukładałem trochę drewna, dosiałem marchewki, bo dzisiaj i jutro dzień na siew warzyw korzeniowych.
    Trawy ciąć jeszcze nie mogę, bo czekam, aż liście krokusów trochę zaczną żółknąć.
    Pomidory mam już do połowy okna w kuchni. Trzeba je będzie sadzić poziomo.
    Ale w taki ziąb ich i tak nie można posadzić.

    Ciekawe, czy będzie jakieś lato, czy od razu jesień przyjdzie…

    1. U nas na naszej ziemi wszystko wcześniej. Ta wiosna jest mokra ale w pozostałych pietruszka by o tej porze nie wzeszła. Z ogórkami też bywał problem bo siejemy po przymrozkach majowych a wtedy już bywały susze. Mam taką ziemię, że jak tylko się da to od razu póki jest jeszcze wilgoć. Mnie już wzeszła fasola, marchew, buraczki czerwone. Wschodzą dynie, cukinia i pokazują się ogórki. Rośnie rukola, sałata, bób. Część zieleniny przezimowała jak pory, seler, siedmiolatka czy rukolą i cebula. Arbuzy sadziłem wczoraj. Kapustę też już wysadziłem z kalafiorem. Kalarepa też już wzeszła. Dziś wysadziłem pomidory i przed nimi paprykę. Chłodów się nie boję dla pomidorów tylko deszczowych dni. Zobaczymy jak będzie. Będzie dużo wilgoci to mleko i drożdże w ruch.

  16. Rozmawiałam z koleżanką-pielęgniarką.
    Dowiedziałam się, że szykują się do strajku. Dołączają do nich inni pracownicy szpitala.
    Chodzi oczywiście o pieniądze – chcą im odebrać to, co dostali parę lat temu – jakiś dodatek do podstawy, nie pamiętam jak się nazywa.

    Myślę, że w związku z tym, niestety dopiero w związku z tym, wypłynie wiele informacji.

    1. Oni umarli z przepracowania. Za świrusowe dyżury dostają krocie. Żal iść do domu. Siedzą na dyżurach, ile się da. Niestety organizm nie jest z żelaza. Niektorym lekarzom ciągle mało i mało. A potem padają na pyski. Znam lekarza co non stop na dyżurze. Do tego stale jeździ w pogotowiu. Udziela też teleporad, ma też prywatnych pacjentów. Doba ma tylko 24 godziny. Jego rodzina nie widuje go tygodniami. Jak długo można tak tyrać?

      1. APEL do Tawerniaków! Potrzebuję pilnie pomocy od osoby która ma ziemię i pobiera dotacje unijne, chodzi mi o informacje. Gdyby ktoś chciał pomóc będę wdzięczna🙏🏻

      2. Tzw. Dotacji Świadomi nie biorą.
        Są Haki..
        Coś za coś ! Parę groszy dadzą z Naszej Kiesy – powtarzam, z Naszej, po to, żeby później zabrać….
        Zabrać pod postacią rozmaitych przymusów…
        Musisz..! Tak, musisz wykonać to i tamto i owo, a jak se podliczysz, to zmarnujesz cały rok na papierologię i już jesteś w ich systemie, jak piesek na zawołanie…..
        Dodam od Siebie, że i usługodawcy oszukują ..
        Wykonawcy usług takiej kasy żądają, że litości!

        Wydaje się ludziom, że dostaną kasę ..
        Jutro oddasz z nawiązką..!

        Aha ..i jeszcze na chemię musisz wydać..
        Wygogluj, jakie obwarowania są !
        Ganianie się jak piesek za własnym ogonem.. /Kocham Pieski/

        Dopóki się nie przewrócisz, to się nie nauczysz !

        ZdRawiam

      3. Justyno, dziękuję za komentarz, ale nie wiesz o co chodzi. Wiem, że ludzie biorą również dotacje na uprawy ekologiczne😁

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s