„Usłyszałem ich głos, spojrzałem w niebo, szybują. Coś się i we mnie podniosło, odlecieć zapragnęło” (~ S.). Lubimy przyglądać się ptakom szybującym po niebie. Ciekawość, sentyment nas ogarnia, a i czasem jakaś dziwna tęsknota cichym dzwoneczkiem w sercu zadzwoni.

Ptaki to dusze nasze; też szybują po niebie, wolne są.
Jak wolne marzenia unoszone na ich skrzydłach…

To myśli nasze, czasem ciężkie chwilowym zwątpieniem, sznury plotą, duszę trzymają na uwięzi tysiąca ziemskich spraw.
Dusza wolnością jest i prędzej czy później upomina się o nią.

Przez chwilę tylko słucha głosu człowieka, by ten pojmować zaczął, że nie on jest w posiadaniu duszy i iść winien za jej głosem.

Myśl miła, dobra, lekka przychodzi; duszy wolność daje.
Z nią razem skrzydła rozpościera…
Tym razem człowiek patrzy na ptaki z radością, z piersią przepełnioną zachwytem, już bez tęsknoty…
Bo wolnością razem z ptakami szybuje po niebie…

A tam…, w dole…, ziemskie troski, z wysoka widziane, mniejszymi się wydają; głazy stają się kamykami, kamyki z oczu znikają…
Kręta droga gubi ostre zakola – teraz wstęgę falującą przypomina.

Ech…, ileż marzeń i myśli pięknych przywodzą ptaki…
Od zarania dziejów wyśpiewują ludziom pieśń wolności.
A ludzie wciąż się w nią wsłuchują…

Miłego!

autor: Krysia z Lasu

83 myśli w temacie “Ptaki, ptaki nieboskrzydłe…

    1. Pewnie coś jest na rzeczy z tymi inżynierami bez emgieera.
      Niech sobie kwiecień przeplata, ale zastanawia mnie nieco szybkość, z jaką zachodzą zmiany pogody i to na diametralnie różną.

      Wczoraj w ciągu dosłownie godziny spada temperatura z 17 do 8 kresek na plusie. Co ciekawe przy lekkim wiaterku.
      Dziś istne pogodowe szaleństwo. Niemalże w ciągu kilku minut niebo zasnuwa się ołowianymi chmurami, leje deszcz na przemian z gradem, by za kwadrans słońce mogło opromieniać czyste, błękitne niebo.
      I za chwilę powtórka ,,polskiej kroniki filmowej” 😀 😀

      Zauważyła to również Ania, z którą chwilę rozmawiałyśmy, spoglądając za swoje okna, które – było nie było – dzieli odległość co najmniej 500 km.

      Ania podała ciekawostkę; właśnie padał u niej żółty śnieg.
      Zaczęłam kombinować, że to od pyłków kwitnących sosen, że to piochu z Afryki nawiało…

      Jaka jest prawdziwa przyczyna dziwnego koloru śniegu? – nie wiadomo – chyba trzeba będzie to dogłębniej rozkminić 🙂
      Ania odkryła przyczynę, iście kosmiczną…, nooo…, nie powiem…, całkiem realną 🙂
      Nie mogę jej podać, bo dzieci jeszcze nie śpią 😀 😀

      Co do ,,inżynierów”, no niestety tu też nie wypada cytować przydomków, jakimi ich ubogaciłyśmy 😀 😀 😀

      Miłego!

      1. A ja, Krysiu, odpowiem, powiedziałam, że Księżycowy pan pewnego plemienia zesrał się na żółto ze strachu, gdyż dotarło do niego, że skończył się czas panowania jego samego i jego plemienia.🤣🙃

      2. U mnie temperatura w granicach 14-16 C, w nocy zazwyczaj 5-8 C, choc dwa dni temu zapowiadali -11 C i sztorm śnieżny (5-10 cm). Owszem, kilka centymetrów napadało, ale mimo minusowej temperatury, śnieg szybko stopniał. Ziemia już wystarczająco nagrzana.

      3. A parę dni temu obserwowałam halo na Słońcu… Chmurzyska dziwne i ciekawe, jak pióropusze w rozłożonym przede mną wachlarzu plus chmury jak u Magritta, takie cieniowane szarością…

      4. @iw
        Bo pare dni temu pole magnetyczne Ziemi szalalo. Tak pokazywal miernik tu, na blogu TAWa. Stad te zjawiska.

      5. Krysiu z lasu – przepięknie wyraziłaś TO, co poczułaś … dziękuję z Serca 💚

      6. „Bo to starcie Natury z geoinżynierią. Zobaczymy, kto wygra”.

        Pytanie z rodzaju merytorycznych.
        Nie z taką cywilizacją niejedną Natura sobie poradziła.
        Dla dobra następnych rezydentów 🙂
        Różnica między Naturą a człowiekiem polega na tym, że Ona jest Łonem Twórczym dla istoty zaproszonej tchnieniem życia na Ziemię, a człowiek jedno, co może, to wdzięczność wyrażać za gościnę…

        Bez Ziemi człowiek oddechu nie ma. I tego, gdy po raz pierwszy w dniu narodzin krzykiem dziecka oznajmia swe przyjście, i tego, gdy pierś chłodem lasu wypełnia w dzień upalny.

        Ziemia oddycha wolniej…, między gośćmi zapraszanymi.
        Sprząta po jednych, by drugim Dom czysty, piękny i dobry dać do zamieszkania.
        Tak czyni od człowieczych milionów lat…

        Ziemię – jak Boga – nie interesują rozmowy hotelowych gości.
        To ich rzecz, czy ciszą błogą siadają przed chatą, czy człowiecza matka żegna syna wyruszającego na wojnę, ludzką wojnę.

        Gaja nigdy nie prowadziła wojen z człowiekim.
        Nie ma potrzeby, bo życie mu daje…
        To człowiek walczy…, wygraną, przegraną przypisuje Naturze.

        Natura nie zna tych pojęć…
        Pewnie dlatego jest wieczna.

        Miłego!

    2. Jeśli geoinżynieria, to odkąd? Od jak dawna? Bo wszak jeszcze w maju są trzej ogrodnicy do 15 znamionujący zimne dni…? Dzieckiem będąc, pamiętam śnieg w maju i maj zimny, a skąd przysłowie, że kwiecień plecień? Toć to stare jak my, a myślę, że jeszcze starsze… Nie „umniejszając” osiągnięć, ha ha geo tego czegoś, to myślę sobie, że pogoda jest taka jak zwykle… No, prawie😛

      1. e tam, mam za sobą 1/4 Lalakowej „biblii” (pierwszego tomu), nic mnie nie jest w stanie zdziwić😂

      2. „Jeśli geoinżynieria, to odkąd? Od jak dawna? Bo wszak jeszcze w maju są trzej ogrodnicy do 15 znamionujący zimne dni…? Dzieckiem będąc, pamiętam śnieg w maju …”

        Tak naprawdę, to nic nie wiemy o pogodzie, klimacie.
        Przyglądamy się im od… raptem dwustu lat, a dla Ziemi jest to czas mgnienia oka.
        Tysiące lat obserwacji mogłyby coś powiedzieć o zmianach klimatu, jego cykliczności.
        To, co się teraz zadziewa, może być naturalnym cyklem.
        Nie zmienia to faktu, że obecny człowiek wtrąca się w Naturę i długo nie będzie czekał na skutki swych działań.

      3. Geoinżynieria to fakt. Człowiek próbuje manipulować pogodą, ale nie rozumie, że w taki sposób niczego nie może kontrolować, a jedynie pogarsza sprawę.

        I faktem jest, że od zawsze rośliny wrażliwe na mróz wysadzaliśmy po ok. 15 maja, a dzieckiem będąc, pamiętam, że w ocienionej części podwórka śnieg do maja leżał często.

        Na siłę sensacji nie szukam, bo można pierdolca dostać i zacząć głupoty opowiadać, z czego mało rozgarnięci będą mieć darmową uciechę.

      4. „Wykpić można wszystko..” – miałem to napisać.
        Głupi i z mądrości się zaśmieje, a dla owładniętego lękiem, boskie diabelskim wydać może.

      5. No każdy temat jest ważny jeśli akurat do świadomości dociera. Tylko ja wolę by duch mnie w tym prowadził.
        Jak to Krysia ujęła, nie dusza należy do ciała a ciało do duszy.

      6. Ja pamiętam ze 25 lat temu jak byłem jeszcze dzieckiem pojechałem z rodzicami na weekend majowy na Mazury. Mieszkaliśmy w domku kempingowym. Woda była tylko w wiadrach jak się ją przyniosło. Rano się budzimy, a woda w misce zamarznięta. To raczej nie był efekt geoinżynierii.

  1. „A tam…, w dole…, ziemskie troski, z wysoka widziane, mniejszymi się wydają”
    ————–
    Mam dokładnie takie odczucie lecąc samolotem. Ja się bardzo dobrze czuję w samolocie.

    1. Ja z ptakami więzi nie czuję, a samolotami wolałbym nigdy nie musieć latać, kiedyś miałem silny lęk wysokości, teraz trochę to ogarnięte. Ja wolę wodę. Głębię. Myśli. Emocji. Uczuć. Tu czuję wolność i swoją duszę. Długopłetwce to moje najbardziej ulubione wieloryby.

    2. Jeśli mówimy o odczuciach, to chciałam zapytać, czy ktoś z Was odczuł w sobie w dniach 19 i 20 kwietnia niesamowitą błogość wewnątrz Siebie, bo ja siebie nie poznawałam.

      A sprawką tego odczucia, jak dzisiaj przeczytałam była prawdopodobnie energia słoneczna, na Słońcu bowiem wystąpił umiarkowanie silny rozbłysk słoneczny o sile M1.1 w punkcie szczytowym.
      Zjawisko rozpoczęło się 19 kwietnia o 23:19 i zakończyło o 23:59 UTC.
      Z tym zdarzeniem była związana duża emisja plazmy w przestrzeń kosmiczną czyli koronalny wyrzut masy, który został wytworzony po rozbłysku.

      1. „Choroba zakochania” 🤣

        Ja niestety bylam strasznie zmeczona.
        No a przedtem pole magnetyczne Ziemi cos bylo wzburzone, czyli Slonce cos emituje, zanim rozblysnie. Trzeba to zbadac.

    3. Ja lubię jeździć autobusem i pociągiem. Ale w Indiach. Można tam jechać na dachu. Albo się uczepić z boku lub z tyłu. Uczepiona nie jechałam, ale na dachu autobusu tak.

      Jechałam kiedyś pociągiem bez okien, tylko były kraty, by ludzie nie wypadli. Na jakiejś stacji pękła rura z wodą i jak pociąg przejeżdzał na tej stacji, woda dostała się przez okna do środka i wszyscy pasażerowie byli mokrzy. Ja śmiałam się jak szalona z tego nieoczekiwanego prysznica.
      W Indiach latem jest tak gorąco, że zaraz mokre ciuchy wyschną. Takie sytuacje z wodą zdarzają się często na dworcach.

      1. Z powodu świrusa indyjscy robotnicy sezonowi wracali do swoich wsi. Autobus, który ma normalnie 70 miejsc siedzacych, został zapakowany od środka, na dachu i z boków 300 osobami. Po drodze był wypadek… Niektórzy jednak nie dojechali do swoich wsi:

        .https://youtu.be/jvSV2-b3KZI

      2. Jak donoszą, w i na tym autobusie było 350 osób. 3 osoby zginęły w wypadku.

  2. Nie tylko troski mniejszymi się wydają. Granice zacierają, punkty widzenia znikają. Na ziemi w jednym miejscu masz bohatera, a przejdziesz za linię i banderowcem się staje. Z tej strony patriota, a z drugiej już terrorysta. Zależy kto i na kogo patrzy, tak widzenie powstaje.
    Nasze ataki? – zawsze usprawiedliwione. Przecież ze złem walczymy, więc tylko się bronimy.
    A druga strona? – ona nigdy się nie broni. Nawet przez myśl nam to nie przeleci, bo i przed kim? My przecież niewinni.
    Szaleństwa umysłu w stronniczość zatopione, historyjki tworzy, kłamstwem przepełnione.
    Więc wzbijaj się wyżej i zostaw racjowanie. Ku prawdzie jedynej obłędem nie opieczętowanej.

    1. „Nasze ataki?
      – zawsze usprawiedliwione.
      Przecież ze złem walczymy,
      więc tylko się bronimy.

      A druga strona?
      – ona nigdy się nie broni.
      Nawet przez myśl
      nam to nie przeleci,
      bo i przed kim?

      My przecież niewinni.

      Szaleństwa umysłu
      w stronniczość zatopione,
      historyjki tworzy,
      kłamstwem przepełnione.

      Więc wzbijaj się wyżej
      i zostaw racjowanie.
      Ku prawdzie jedynej
      obłędem nie opieczętowanej”.

      Autor: S

      Przepiękne!
      Po tych słowach mózg szelma się zawstydził, umysł z roli adwokata zrezygnował, a serce cicho otworzyło drzwi, opuściło salę dysput…, wyszło na drogę, którą zawsze podążało …

      Dziękuję!

      1. Wczoraj usłyszałem, nie ważne od kogo, czucie potwierdza, że cała zmiana świadomości na Ziemi ma się dokonać w jednym pokoleniu. Tysiące lat programowań mamy odkręcić. Jest co robić.

      2. Starajmy się być skupieni na swoich odczuciach i spostrzeganiach w każdej możliwej chwili tu i teraz.💓

        „Typowe objawy wyższej świadomości
        Doświadczenie poza ciałem,

        Jednym z symptomów wyższej świadomości jest doświadczenie poza ciałem. Kiedy jesteś oddzielony od swojej fizycznej świadomości, możesz eksplorować inne wymiary – wyzwalacze mogą pomóc ci przygotować się na energetyczne przejście do innych rzeczywistości.

        Odgłosy
        Jeśli słyszysz brzęczenie, buczenie lub dźwięki elektryczne, ale nie możesz znaleźć źródła dźwięku – innym przykładem jest sen i możesz usłyszeć dźwięki elektryczne, które brzmią jak komunikacja.

        Słuchanie dźwięków bez fizycznego źródła może sugerować, że masz podwyższone poczucie świadomości.

        Mrowienie
        Inną oznaką wyższej świadomości jest uczucie mrowienia w ciele – na przykład włosy stojące na końcach lub gęsia skórka.

        Słyszenie głosów
        Jeśli słyszysz głosy, śpiew, śmiech lub twoje imię zostanie wywołane, ale nikogo nie ma w pobliżu.

        Tonące uczucie
        Innym objawem wyższej świadomości jest to, że czujesz, że toniesz lub rozszerzasz się. Wiedz, że to raczej wyczuwasz, niż masz fizyczne objawy.

        Drętwienie lub paraliż
        Czujesz drętwienie lub paraliż w swoim ciele.

        Uczucie nieważkości
        Poczucie nieważkości lub uczucie, że lewitujesz, uczucie lekkości rozprzestrzeniające się po całym ciele.

        Wibracje
        Czujesz wewnętrzne wibracje poza normalnością.

        Impulsy
        Wyczuwasz impulsy energii.

        Obecność
        Słyszysz kroki lub czujesz obecność.

        Wewnętrzne kołysanie
        Czujesz wewnętrzne kołysanie, wirowanie lub ruch.

        Podnoszenie ramion
        Twoje ręce lub nogi unoszą się podczas snu.

        Przypływ energii
        Czujesz przypływ energii przepływającej przez twoje ciało.

        Usłysz odgłosy
        Słyszysz odgłosy, które są poza normą, muzykę, dzwonki itp.

        Pachnie
        Przyjemne zapachy, kwiaty, zapach itp.

        Zdolności psychiczne
        Twoje zdolności parapsychiczne zaczynają się rozwijać; twoja aura zaczyna się zmieniać.

        Wzory liczbowe
        Zaczynasz widzieć synchroniczne wzorce liczbowe, gdy jesteś dostrojony do uniwersalnych wibracji.

        Jak możesz reagować na objawy
        Istnieje wiele teorii na temat przyczyny i natury wibracji związanych z doświadczeniami poza ciałem.

        Zwykle jest to bezpośrednim skutkiem przesunięcia nie fizycznego ciała o wyższej częstotliwości w fazie z rzeczywistym ciałem fizycznym. W większości przypadków intensywność wibracji szybko maleje po oddzieleniu.

        Podstawowe doznania decydują o tym, czy można osiągnąć oddzielenie od ciała. Uważam, że poniższe wskazówki są dobrą wskazówką, w jaki sposób można reagować na stan wibracyjny.

        Pomogłoby, gdybyś zawsze zachowywał spokój. Wibracje, drętwienie, dźwięk to normalne doświadczenia. Gdy wibracje rozprzestrzeniają się po całym ciele, powinieneś się zrelaksować i cieszyć się nimi. Zawsze dobrze jest pamiętać, aby nie ruszać się ani nie myśleć o swoim ciele fizycznym. Każdy ruch może przerwać proces wibracji.

        Pozwól, aby wszystko cię otoczyło, dźwięki, odrętwienie i wszystko, by się rozszerzyć. Możesz pozwolić, by rozprzestrzeniło się w twoim istnieniu bez żadnego osądu.

        Powiedz wszechświatowi, że akceptujesz to, co dzieje się w twoim ciele, przyzwalaj na to i witaj.

        Wpuść to wszystko i pozostań uziemiony. Niewielka zmiana w sposobie myślenia może wpłynąć na wibracje twojego ciała, więc uważaj na to.”

      3. Te wszystkie „sadzonki” promowane przez miasta trzeba „przebadać”, czy nie są modyfikowane, gdyż Drzewa niestety również podlegają „szczepieniom”. Na przykład Oryginalne Drzewo Owocowe powinno wyrosnąć z pestki (uprzednio poddanej procesowi stratyfikacji). Ale to wielki temat.

  3. Zamienię się w Żar Ptaka i polecę do domu.

    W Indiach prawdziwe „dożynki”.Ludzkie.
    Fałszywe diagnozy, fałszywe testy…
    Mordowanie ludzi trwa.
    Narracja jakbym tych pajaców w Niemczech i Polsce słyszała.
    A ludzie jeszcze mniej świadomi niż w Polsce.
    Kto po oświecenie jedzie do Indii? Tam go już nie ma…

    1. A ja, będąc 12-letnim podlotkiem 😄🙃, nie zapomnę, z jaką dumną mocą 👊💪 i dziwną energią w sobie recytowałam na kółku recytatorskim wiersz W. Broniewskiego „Bagnet na broń”.

      BAGNET. NA. BROŃ

      Kiedy przyjdą podpalić dom,
      ten, w którym mieszkasz – Polskę,
      kiedy rzucą przed siebie grom,
      kiedy runą żelaznym wojskiem
      i pod drzwiami staną, i nocą
      kolbami w drzwi załomocą –
      ty, ze snu podnosząc skroń,
      stań u drzwi.
      Bagnet na broń!
      Trzeba krwi!

      Są w ojczyźnie rachunki krzywd,
      obca dłoń ich też nie przekreśli,
      ale krwi nie odmówi nikt:
      wysączymy ją z piersi i z pieśni.
      Cóż, że nieraz smakował gorzko
      na tej ziemi więzienny chleb?
      Za tę dłoń podniesioną nad Polską-
      kula w łeb!

      Ogniomistrzu i serc, i słów,
      poeto, nie w pieśni troska.
      Dzisiaj wiersz – to strzelecki rów,
      okrzyk i rozkaz:
      Bagnet na broń!

      Bagnet na broń!
      A gdyby umierać przyszło,
      przypomnimy, co rzekł Cambronne,
      i powiemy to samo nad Wisłą”.

      Dzisiaj powinniśmy głośno krzyczeć, by żymianie to usłyszeli i odczuli naszą Lechicką siłę w słowach „BAGNET NA BROŃ” i WON STĄD Szatańskie plemię.

    2. Une zawsze chcieli naszej krwi, to zawsze trwa dokąd pamięć nasza sięga, a krew nasza boska jest bezcenna! WARA im od krwi bogów!

  4. El condor pasa… Piekna melodia. Z tym mi sie zawsze kojarzy lot ptaka.
    A zeszlej jesieni mialam piekne widowisko. Prawie nad moim domem utworzyl sie komin powietrzny i odlatujace bociany tu krazyly, by dostac sie do wyzszych czesci atmosfery. Cos pieknego. I taki smutek, gdy obraly kierunek na poludnie, jeden po drugim.

    1. Ostatni sejmik odlotowy zrobiły nieopodal mojej Bosej Ścieżki. Nie chciałem czekać do finału, bo i tak gulę w gardle poczułem.

      Pobłogosławiłem na Drogę i pomknąłem swoją trasą.

      Czasami kosmiczne trasy Wędrowców tej planety się przecinają tu i ówdzie.

      1. A inna wersja z magicznym Macchu Picchcu
        Mrowie po plecach gdy czlowiek widzi prostokatne budowle i trojkatne szczyty domow takie jak u, naszych przodkow i te wspaniale kanaly i ujarzmienie gor i wody. I te ponad 300 slow w jezyku keczua przypominajacych slowa slowianskie (podobne nazwy dla tych samych rzeczy) . Czy to nasi krewniacy z cywilizacji Vinca tu zawedrowali kilka tysiecy lat temu i mieli wplyw na rozwoj cywilizacji Ameryki

  5. Trwa burza magnetyczna. Czy juz byl wybuch na Sloncu, czy dopiero bedzie? A moze to Dragon wywolal te burze, bo go chyba wczoraj wystrzelono? Moze jankesi znow jakies eksperymenty robia.

      1. Ja sie czuje fatalnie. Nie jestem w stanie nic robic. Zero sil. Ale u mnie to moze byc pogoda. Mnie to juz nawet nie wnerwia, bo zdarza mi sie to czesto.

      1. Nie Tawie, chodzi o to, kiedy Jowisz, jest najblizej Słońca. Np. Ziemia jest najblizej ok. 22 grudnia.

        Jowisz obiega Slonce w cyklu 11-letnim i chodzi mi o to, kiedy jest najblizej gwiazdy. To tez ma zwiazek z cyklami aktywnosci Slonca.

        Natomiast to, ze Ziemia, Slonce, Jowisz i Saturn, byly na jednej linii w grudniu, to teraz mamy te czeste trzesienia i wybuchajace wulkany.

      2. Ostatnie peryhelium Jowisza miało miejsce w marcu 2011 r.

        Ja jednak nie badam układów planet i gwiazd heliocentrycznie, lecz geocentrycznie, czyli z punktu widzenia obserwatora znajdującego się na Ziemi. Czyli dla mnie większe znaczenie mają aspekty kątowe planet i gwiazd obserwowane z Ziemi.

        Ostatnio dochodzę jednak do prywatnego wniosku, że jeśli chodzi o aktywność wulkanów 🌋, bardziej istotną od układów planet zmienną jest wytrzebienie populacji Wielorybów 🐋🐳 na naszej przepięknej planecie.

      3. Dzieki, TAW.
        Mnie bardziej interesuje astronomiczne polozenie cial. Co do wulkanow i trzesien ziemi, to mam dodatkowa teorie. Pobudzaja je tez asteroidy przelatunace w poblizu Ziemi. Ostatnio sie nawet posprzeczalismy z Opolczykiem o to. On sadzi, ze to nie ma zadnego znaczenia, bo obiekty sa za male w stosunku do Ziemi. Ja jednak obserwuje to od wielu lat i widze duza zaleznosc, bo wedlug mnie te asteroidy zaburzaja rownowage kier skorupy ziemskiej. Gdy cos przelatuje nawet dalej niz Ksiezyc, to zawsze jest jakies dosyc silne trzesienie lub wybucha wulkan. Chyba dlatego tych trzesien sejsmolodzy nie sa w stanie przewidziec, bo tego czynnika nie biora pod uwage. Ostatnio jednak zaczeli obserwowac „promieniowanie Ziemi” i moze do czegos dojda. To „promieniowanie” moze byc pobudzane przelatujacymi Obiektami (moja teoria).

      4. Do Japończyków powraca i będzie powracać „karma” za okrutną rzeź Wielorybów 🐋🐳

        Ale te bioroboty i tak tego nie zakumają.

        (Oczywiście znam kilku porządnych Japończyków, ale to mistrzowie zen).

      5. @TAW
        Kiedys po polnocy, kilkanascie lat temu ogladalam reportaz, gdzie byli japonscy zolnierze opowiadali o tym, co robili z Chinczykami. To bylo tak koszmarne, ze tylko Wołyń moze temu dorownac. Tak na zimno opowiadali o swoich bestialstwach… Od tego czasu zadna Hiroszima mi lzy z oka nie wycisnie. Wiadomo, zdarzaja sie i normalni, ale ilu ich jest, skoro sie z rzezi wojennych nie rozliczyli i udaja poszkodowanych?

  6. Coś się dzieje, bo pogoda od trzech dni wariuje. Pochwaliłem rano piękny słoneczny dzień ze śpiewem ptaka, a tu od godziny pochmurnie i deszcz. Wczoraj i przedwczoraj było to samo. No i moja główka te zmiany tez odbiera. Nie boli bardzo, ale dziwna jest. Uśmiechu wszystkim! Słuchajcie ptaków! Mają coś ważnego do przekazania.

    1. A w moim ogrodzie pojawił się dzięcioł zielony, który jest symbolem ochrony i opieki sił wyższych oraz zwiastunem szczęścia.
      Krótko piszą w necie:
      „Dzięcioł zielony – Wskazuje na potrzebę oczyszczenia, przywrócenia w naszym życiu i otoczeniu naturalnych energii matki Ziemi, kontaktu z naturą i moc uzdrawiania. Być może to właśnie czas abyśmy oczyścili naszą aurę oraz aurę w naszym domu.”
      Ten dzięcioł zielony gościł u mnie cały dzien.
      Był piękny.
      Moje ulubione kolory!

    2. No tak, dziś jest 14 stopni w Małopolsce, a w Słońcu może i więcej, a na noc zapowiadane przymrozki czy nawet mrozy do -7!
      Czy to normalne?
      Czy geoinż?

      1. U mnie przy lipcowym dziś Słońcu jest taki ziąb, że musiałem założyć zimową kurtkę puchową. To nie jest naturalne zjawisko. Zmiany na Ziemi obserwuję od lat i potrafię rozróżnić mróz technologiczny od mrozu naturalnego.

      2. A u mnie już zakwitła Nektaryna i Śliwka Dąbrowiecka, i też zapowiadają temperatury w nocy minusowe.
        Mam nadzieję, że minie mój ogród, bo nie życzę sobie żadnych minusów temperatury.🙃🤗💪☀️☀️🌞🌞

      3. Zarzadzajacy jankesowem Nadludzie chca wywolac dobe lodowa w Europie i na Syberii. A jest to bardzo proste. Po to sie zima ogrzewa Arktyke a na wiosne i latem sypie nasze niebo, by ciagle byl chlod i nic nie roslo. Wtedy beda zyli z dostaw zywnosci i paliw, a nas beda mieli, a niewolnikow calkowicie od nich uzaleznionych. Jak tylko zaczyna sie ocieplac, to na niebie pojawiaja sie samoloty i kratownica smug. Za dzien-dwa znow ochlodzenie i opady. I tak krok po kroku. Teraz jeszcze scypionki „najzdrowsze dla schorowanych. Mlodych, co przezyja, zamkna w obozach gdzies pod ziemia i beda na nich pracowali. Juz sa przeciez plany budowy podziemnych blokow, bo tak sie zaoszczedzi na ogrzewaniu.

  7. A propos NIEBA, opowiem Wam mój dzisiejszy niezwyczajny sen:

    Jestem u mojej „cioci”, bo wiem, że muszę jej pomóc. Wiem, że udaje „psychiczną”, bo czegoś się obawia, że coś mają jej zabrać, a gospodarstwo, że hoho: zabudowania, ciągniki i czerwone piękne pnącza kwiatów, chyba róż (tyle widzę). Zabieram ją do jakiejś hali, w której stoję boso w wodzie i rozmawiamy. Jest normalna. Wtedy słyszę mojego syna, żeby uważać, bo kamery nas rejestrują!!!
    Potem widzę biegnące kobiety/dziewczyny głównie, wszystkie tak samo ubrane w plisowane krótkie spódniczki. Wiem, że są robotami, hybrydami. Ukrywam się nieco w sieni, żeby sobie przebiegły dalej.

    Aż wreszcie jestem w amfiteatrze pod gołym, czystym NIEBEM i widzę na tym NIEBIE odwrócone boisko zielone, po którym chodzą jacyś ludzie (albo nieludzie), dla nas oglądających z ZIEMI, chodzą do góry nogami przyczepieni do murawy, coś tam robią, pakują jakby i wsiadają do dużego helikoptera, lecą w linii prostej kawałeczek i na tej samej wysokości NIEBA wysiadają i schodzą schodkami/drabiną na ZIEMIĘ….

  8. Dlaczego starożytne budowle najczęściej miały formę piramid? Wielkie konstrukcje odzwierciedlają podstawową strukturę Wszechświata a grawitacja, wpłynęła i ma wpływ na bieg historii. Architektura…nomen omen…Archi..tektura …jest jak Podpis a budujemy MY za Nasze … a wszystko to grwitacja..

    ZdRawiam

    Kochani . Archiwizujmy Swoje Prace. Nasz Dorobek .
    Nasze Myśli Wynalazki. Nie dbamy o To a potem dziwimy się że przejęte…w dziecinny sposób zajumane..

  9. Oto stoję i patrzę na czystą Ziemię, świętą, jak wszystko, co na niej. Widzę szczęśliwych i uśmiechniętych ludzi, a obok nich zwierzęta i przyrodę. Jedno prawo, które wszyscy chętnie przestrzegają. Uczciwość i szacunek dla Życia. Przyjazna technologia i świętowanie istnienia.
    Tęsknię za tym i nie chce mi to z głowy wyjść.

    1. ,, Oto stoję i patrzę na czystą Ziemię, świętą, jak wszystko, co na niej. ……”

      Skąd wiemy, że taka Planeta może istnieć?
      Czy tylko puszczone wodze wyobraźni tworzą przeciwieństwa dla wielu niewłaściwych rzeczy tu zastanych?
      A może to nie praca wyobraźni, a coś więcej?
      Co, jeśli dla jednych Planet ich świętość jest przeszłością, na drugich to stan obecny, a dla jeszcze innych to przyszłość?

      A co, jeśli te trzy światy równoległe dzieją się jednocześnie w jednym miejscu?

      Co spowodowało, że znajduję się w tym, a nie innym świecie, w którym już nie jestem otchłanią ciemności i jeszcze nie jestem światłem?
      Z ciemności ku światłu …
      Kto wytyczył taki kierunek dla życia istniejącego po środku?

      Czy światło wzięło swój początek z ciemności, czy ciemność zrodziła się ze światła jako jego brak?

      Co wie pamięć duszy, jeśli to ona chce doświadczać(zbierać informacje) z tego, a nie innego świata?
      Dlaczego rodzi w umyśle tęsknoty za lepszą, świętą Planetą?
      Czy ją zna?
      A może już na niej była? I to wiele razy?

      Czy dusza jest wieczna?
      Jeśli tak, to czy w niewyobrażalnej dla człowieka percepcji czasowej(lub w ciągłym tu i teraz) dusza mogła przejść już całą drogę z ciemności do światła?

      Czy mogła, stając się światłem, powrócić znów do ciemności, by się z niej na powrót wyłaniać ku światłu?
      Czy mogła to czynić już wiele razy, by impulsem oddechu Wszechświata wypełniać akt swego istnienia?

      Czy dowodem na ciągłe powroty tych samych dusz (pakietów energii??) w ,,niższe światy” i dążenia ku ,,najwyższym” może być skończona pełnia materialna(atomy) i energetyczna Wszechświata(tów)?
      Wszak naukowcy ,,są pewni”, że istnieje skończona ilość atomów; pojawienie się lub zniknięcie jednego byłoby katastrofalne.
      Czy to samo dotyczy ilości energii tworzącej Wszechświaty, dla istnienia których konieczny jest stan równowagi?

      Dlaczego nigdy nie mówi się o narodzinach nowych dusz, a raczej tylko o ich wcielaniu się i wędrówkach?
      Czy poprzez nasze oczy dusza ogląda malutki fragment jednej z milionów wędrówek po oddechach Boskiego Uniwersum?
      Z ciemności ku światłu, ze światła w ciemność, z ciemności ku…..

      ,, Oto stoję i patrzę na czystą Ziemię, świętą, jak wszystko, co na niej. ……”

      Po raz który?

      Miłego!
      PS. Czy jakieś z powyższych pytań ma jednoznaczną odpowiedź?

  10. Ile wiedźm się zebrało! Jacek Sokal gra na gitarze, reszty nie znam.
    ———————–
    Pieśń Wolnych Ludzi

    Ja i Ty chcemy tańczyć tak jak tańczył Świat
    Tworzyć własne myśli w głowie
    Móc decydować znów o sobie!
    O o o o o
    W harmonii żyć ,
    Pełną piersią oddech brać
    Tak po prostu radować się
    Aż zawibruje z nami cały Świat.
    Jesteśmy jak wędrowne ptaki szukające swej wolności, I właśnie po to Tu jesteśmy!
    By Światu dać wolność pieśni.
    I tańcem też wam pokażemy
    Że milczenie się skończyło i nie wróci to co było, Bo ta prawda krzyczy w środku nas
    Że to już jest najwyższy czas
    Aby Jedność odtąd żyła w nas
    Gdy z ekranów znów nadają,
    Ci co fałsz nam swój podają, możesz tylko uśmiechnąć się, Mówiąc że to nie dotyczy mnie,
    Bo ja już prawdę o was całą wiem.
    „Dobra”, które nam podano przy okazji oszukano, Że „Porządek nowy” musi być
    Lecz my wiemy jak TU chcemy żyć,
    Konsumpcjonizm z naszej Ziemi zmyć
    My już wiemy kim jesteśmy,
    tę świadomość w sobie nieśmy i nie dajmy dalej siebie zwieść,
    By sztuczkami graczy lękać się,
    Próżno podsycacie podział serc.
    Więc musicie zmienić dietę, lub opuścić tę planetę, Bo karmienia strachem nastał kres.
    Przebudzenia fala niesie się !
    Z błyskiem Słońca już w nas teraz jest!
    ———-
    .https://www.youtube.com/watch?v=bSVx8d6SCT0

    1. Ale czad! 😃👍

      Pan Jacek jest charyzmatyczny gość – zgromadzić tyle Wiedźm w jednej twórczej przestrzeni!

      💃💃🔆💃💃

      Tańczmy więc i Śpiewajmy, Czcigodni Bracia i Siostry 🌺

      (ps. Czy ja tam widzę Violę Kołakowską?…)

      1. Viola jest, i o ile się nie mylę, pan Tomasz Kierzkowski 🙂

      2. Zauważyłam też inną aktorkę. Anna Oberc, to ta blondynka w rudym „futerku”.

  11. Odbiegnę od tematów, wstawię trochę polityki. Prof. Banaś wskazuje w raporcie NIK o nieprawidłowościach w przygotowaniu ubiegłorocznych wyborów prezydenckich, tych, które się nie odbyły.

    Ciemne (może już czarne) chmury nad Morawieckim i Dworczykiem? Bo Dworczyk miał mieć ekspertyzy prawne, których nie przekazał dalej?

    Możliwe wnioski do prokuratury przeciwko obydwóm, bo nie dość, że zarządzenie wyborów korespondencyjnych nie było zgodne z prawem, to udostępnienie poczcie danych potencjalnych wyborców łamało prawo o ochronie danych osobowych.

    cytat z artykułu:

    „NIK skierowała zawiadomienia do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy Poczty Państwowej i Wytwórni Papierów Wartościowych”.

    https://wydarzenia.interia.pl/polska/news-raport-nik-ws-wyborow-korespondencyjnych-wnioski-do-prokurat,nId,5229016

    Przypomnę, że kilka dni temu Ziobro u Roli nie wykluczył trybunału stanu dla kłamczucha krzywoustego.

    Muszą być ostre tarcia na górze.

    Ziobro i Banaś przeciwko Morawieckiemu…

    A w komentarzach:

    „Ksiądz wini pana, pan księdza, a nam biednym zewsząd nędza”.

    Ludzie nie wiedzą, że są kreatorami… żadni panowie ani księża nie są nam potrzebni.

      1. Powiadają :jak kraść to miliony, jak kochać to księżniczki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s