Szczepionkowa propaganda napotyka wreszcie opór

„Ale nowina! Leć, kto może!
Chooooooooj zdradziecki Morawiecki łaskawie obwieścił, że będą szczepienia dla wszystkich chętnych” (~ Anamika).

To dobra wiadomość, ponieważ – na mojego logicznego czuja – kończą im się spędowe „roczniki”. Ludobójcza propaganda do kogo miała dotrzeć, to dotarła, i na tym koniec.

Ilość zmanipulowanych zaczyna być liczbą zamkniętą, po której nie tak łatwo znaleźć następnych zaczadzonych, a preparaty, testery i łapówki mają jeszcze napływać…

To jasno wybrzmiewa choćby z tej wypowiedzi:

„Minister Michał Dworczyk poinformował też, że od jutra zmienią się przepisy – zgodnie z nimi, jeśli będzie NIEBEZPIECZEŃSTWO ZMARNOWANIA SZCZEPIONKI, będzie mogła zostać nią zaszczepiona każda osoba powyżej 18. roku życia”.

A srają się z majowymi datami; byle by przed latem, bo latem Polacy – jak Polska długa i szeroka – spotykają się, kursują, wymieniają doświadczeniami i opiniami.

Jasno widać, że szumowinowe wyszczepianie dobiega końca.
Kończy się ludobójczy preceder zmor rządowych, kończy się dobra passa dla lekarzy morderców z hasłem na ich ryjach: „pandemio trwaj”.

Oczywiście, że jak w każdym ewolucyjnym procesie, w którym nic nie następuje z dnia na dzień, będą ociemniali chętni, którzy skorzystają z okazji „dobrowolnego” zapędzenia siebie do zagrody, ale to już będzie coraz mniej liczne echo ludobójczej propagandy.

Przepraszam, że takich słów używam wobec moich Rodaków, lecz gdy chodzi o zagrożenie zdrowia i istnienia, wszystkiego człowiek próbuje…
Z nadzieją, że może dotrze, może uratuje jedno chociaż zdrowie, jedno istnienie…

Miłego!

autor: Krysia z Lasu

385 myśli w temacie “Szczepionkowa propaganda napotyka wreszcie opór

      1. Nie ma obowiązkowych szczepień, nigdy nie było i nigdy nie będzie. Bo któż może zmusić mnie, Wolną Kosmiczną Istotę, do skorzystania z gadziej medycyny?…

        Dla mnie osobiście problemu szczepień nie ma i nigdy nie było.

        Problem mają tylko – powiem to delikatnie, językiem hioerfizyki – precorsupy 😄

      2. Zapodają o obow….wiązkowych żeby lud powtarzał jak mantrę i wklepał sobie do mózgów. …a cyt..”lud głupi wszystko kupi”

      3. No dobrze, a co robic konkretnie… ?
        Poki co, strasza…
        Nic chyba nie wiadomo o jakimkolwiek dekrecie poza straszeniem ?
        Mam na mysli prcujacych, podrozujacych, itp.
        Klawiatura sie zacina, myszka sie zacina…

        Czy ktos cos czuje o zmianie w czerwcu ?
        Czy odpuszcza naciski ?

  1. Pelnia księżyca i od razu wysyp snow. W poprzednich snach rowery, a teraz tramwaj.😁
    ————————————
    Sen o tramwaju
    Jedziemy z mężem wrocławskim tramwajem do jakiegoś mieszkania w bloku. Mamy ze soba walizki. Próbuję rozpoznać trase, ulice i dzielnice, ale niestety nic nie kojarzę. Nie znam nawet numeru tramwaju, którym jedziemy, ale czuje, ze przejechaliśmy przystanek, na którym powinniśmy byli wysiąść.
    ***
    Sen o „szczepionce”
    Znajomy podaje mi buteleczkę “szczepionki” na covid albo ktoś nieznajomy mi ja podaje, a wspomniany znajomy stoi akurat kolo mnie. Nie pamiętam tego momentu. Trzymam buteleczkę w dłoni i próbuje przeczytać informacje na nalepce. Niestety nic z tego nie pamiętam. Po chwili z buteleczki zaczyna sie sączyć roztwór. Przez moment odczuwam niepokój, ze te wszystkie trucizny przenikną przez skore, ale zaraz przychodzi mi myśl, ze niekoniecznie, ze może to placebo. Niepokój znika.

    1. Też miałem dość dziwny sen. Generalnie domyśliłem się w końcu o co chodzi, ale pewne rzeczy są dla mnie niezrozumiałe.

      Nasze gospodarstwo. Ktoś jeździł po naszym kawałku lasu 30-tka z opryskiwaczem. Ojciec powiedział, że sprzedał kawałek lasu takiej jednej babie. Ja się wkurzyłem, bo chce przecież odziedziczyć, a ojciec się śmieję, jak to on. Tej części właśnie nie rozumiem.

      Dalej ten sam sen. Zasiałem groch na kawałku pola, jedna morgę może. Rośnie sobie, urósł ładnie, można zbierać. Nie było chyba motywu, że nie mogę zebrać czy coś, ale były myśli, że chcę zebrać plon. Pojawiła się szarancza. Żre sobie trochę na tym grochu, a groch wysoki jak kukurydza. Żółta ta szarancza, nawet się jej przyjrzałem, siedziała mi na palcu u lewej ręki. Nie wydawało się, żeby mocno mi plon wyżarła, no ale była. Dalej się sen chyba już skończył. Nie zebrałem plonu. Piękny dojrzały, żółciutki groch był, a przynajmniej takie było wrażenie we śnie. I wysoki.

  2. „Nie ma obowiązkowych szczepień, nigdy nie było i nigdy nie będzie. Bo któż może zmusić mnie, Wolną Kosmiczną Istotę, do skorzystania z gadziej medycyny?…

    Dla mnie osobiście problemu szczepień nie ma i nigdy nie było”.

    Dokładnie. Człowiek myślący i obserwujący rzeczywistość „musi” w końcu zdecydować, czy jest dla niego ważniejsze Zdrowie i Życie, czy ważniejsza jest praca, podatki, podróże itd.

    Wiem, że niektórzy mają dzieci i myślą o ich przyszłości, ale „na litość Boską”. Czy chcecie dla swych dzieci życia w ziemskim piekle? Dzieci powinny się rodzić w Pięknym-Wzorcowym Świecie.

      1. A po cóż mi decyzja Rady Europejskiej w tej sprawie, skoro ja nie uznaję gadziej medycyny, bo korzystam ze słowiańskiej? Nie mogę przecież korzystać z obu na raz, bo zachodziłaby oczywista niezgodność fraktalna na poziomach Prze-JAWI-enia boskiej istoty ludzkiej, co skutkowałoby oczywistą destrukcją poziomu (fraktala) boskiego Ciała ludzkiego.

        Dla mnie to są sprawy oczywiste, gdy tymczasem większość Słowian nie posiada i nie stosuje kosmicznej Wedy o konieczności zgodności fraktalnej w Prze-JAWI-eniu w celu możliwości osiągnięcia Dobrostanu 🔆

        (Większość istot własną decyzją się autodekonstruuje. Mam przyjaciela, który miesza chemioterapię z Ziołami. Totalny schiz).

      2. Jolu, Ty mi się Duchowo podobasz 🙂 Jesteś moją Duchową Oblubienicą 🙂 Nie ma w tym nic złego, bo to jest rezonans Bratersko-Siostrzany. Podoba mi się Twoja postawa.
        Moi rodzice też nie chcą się już szczepić. Walczyłem o nich i cały czas opiekuje się Nimi Duchowo. Mama obejrzała dr. Hałata i teraz przyznała mi racje, że bardzo dobrze, że ją ostrzegałem przed tzw. szczepionką.

        PS. Dziękuje TAWie, że przypomniałeś mi o dr. Hałacie.

      3. Gadzia idea szczepień jest fałszywa i niewzorcowa już u samych podstaw.

        Aż dziw, że wolni niegdyś Słowianie połknęli tak prymitywną przynętę. Przecież ta idea kupy się nie trzyma – przy Wbudowanych w Samą Boską Istotę Ludzką megamożliwościach Naturalnej Boskiej Kosmicznej Autoimmunologii. To nie wiara, to Weda/Wieda/Wiedza (póki co, tajna).

        *

        „Oni wiedza że juz ich plany się nie zweryfikują i straszą bo chcą jeszcze coś ugrać. To przypomina ostatnie tchnienie gada”.

        Tak. No i teraz, kiedy już nie mają nic do stracenia, rzucają na stół całą prawdę. Bo do tej pory to za gładką potoczystą retoryką gadających głów sprytnie ukrywali swoje plany. Teraz już walą po całości… 😄

      4. Będą obowiązkowe, czy nie będą. Już mnie to wali.
        Bo obowiązki są dla niewolników. Jest tu jakiś niewolnik?
        Już mi powiedzieli: masz obowiązek nie oddychać i umrzeć i w ch. ich mam.
        Tak samo jak ich obowiązkową spowiedź.
        Idę kopać bez pozwolenia. Wy..ne mam już na zakazy i nakazy i rozkazy i niedokazy.

      5. „nie muszę nigdzie latać, bo nie muszę”

        Są, co muszą.
        Latwo pisac, jak kto ma latwiej. A jak znalezc wyjscie z tego obledu dla tych, co maja trudno.
        Tok ot np. rodzine w Irlandii, prace w Niemczech, a narzeczona we Wloszech ?
        Przyklady w nieskonczonosc.
        Szukajmy sposobow dla tych, co maja trudniej, a czasami bardzo trudno.

      6. https://legaartis.pl/blog/2021/02/04/szczepienia-na-covid-nieobowiazkowe-jest-decyzja-rady-europejskiej-w-tej-sprawie/

        Odpowiedz

        Tajne Archiwum Watykańskie pisze:
        27 kwietnia 2021 o 10:04

        „A po cóż mi decyzja Rady Europejskiej w tej sprawie”.

        TAWie, Tobie na nic, ale dla tych, co maja prace w instytucjach, dzieci na utrzymaniu, rodzine do wsparcia, braci za granica, itd. ta decyzja Rady Europejskiej moze uratowac Zycie, i to nieraz doslownie uratowac.

        Mysle, ze warto zastanowic sie i podawac rady pomocne w konkretnych trudnych sytuacjach.
        Bez kromki chleba i oplaconego czynszu daleko nie ujedziesz.
        A wielu z nas musi pracowac na kromke chleba i czynsz…
        Takich jest wiekszosc i takie sa realia.
        Nawet jak ta kromka z maslem, na szczescie i dzieki Bogu i pracy, a w mieszkaniu przyjemnie.
        Szukam konkretnych rad, jak sie bronic przed opresja.

      7. Każdy pracuje, każdy ma Rodzinę i kowidowe zidiocenie wokół siebie, ale nie każdy od razu panikuje. Istoty Mocy zawsze wiedzą, jak się zachować w życiu, które kłopotów nie oszczędza.

        A istoty zewnątrzsterowne (termin z psychologii) zawsze będą zwalać winę na innych, wpędzać innych w poczucie winy oraz szukać motywacji z zewnątrz.

        Każdy bierze teraz totalną odpowiedzialność za własne wybory, gdyż sprytni zbrodniczy podżegacze odpowiedzialności nie ponoszą.

        Czasami niestety musimy stanąć przed dylematem: praca czy życie, możliwość podróżowania czy życie…

        Tego typu wybory bezlitośnie weryfikują nasz status aksjologiczny.

      8. „To nie wiara, to Weda/Wieda/Wiedza (póki co, tajna)”.

        Zadna tajna, ale co powiesz istocie z maczuga, ktora jest pod wplywem psychodelikow ?

        Pytanie jest, jak uniknac maczugi ?

      9. „Tego typu wybory bezlitośnie weryfikują nasz status aksjologiczny”.

        Tego typu wybory bezlitosnie weryfikuja, jak bardzo brak jest solidarnosci, wsparcia, wyrozumilosci, przyjazni, zwyczajnego ludzkiego ciepla, a nawet podstawowego czlowieczenstwa itd;
        I przy tego typu wyborach widac jasno, kto obok nas jest prawdziwym przyjacielem, a czesto prawdziwym czlowiekiem;
        Moze sie okazac, ze nikogo nie znajdziemy obok siebie, poza, oczywiscie Matki Natury Istot Niewidzialnych. I wtedy wlasnie czujemy Ogromna Moc!!!
        I straszny smutek, ze jestesmy sami, ze zadnej istoty ludzkiej obok. Bo Czlowieczenstwo jest miara solidarnosci.
        Sa dwie drogi : serca i umyslu.
        Jam nie zadem Prorok, ani zaden ze mnie Medrzec.
        Ot, Dziecko kochajace i kochane Matki Ziemi.
        W Swiecie, ktory sie zaczyna, umysl jest weryfikowany przez Serce.

      10. „Każdy przyciąga doświadczenia na bazie własnej wibracji (świadomej, ale najczęściej podświadomej)”.

        Mnie interesuje, jak pomoc temu „kazdemu”.

        Zaden ze mnie Wielki Wolchw, ale szukam sposobow, jak pomoc. Taka juz rola Wolchwa… taka rola szamanów, uzdrowicielek, szeptuch, znachorow, itd.
        To, że ktos cos przyciaga na bazie wlasnej wibracji, to problem, jesli przyciaga problemy; naszym zadaniem jest odkrecac zakrecone zyciorysy, odplatywac zaplatane przeznaczenia, wspierac slabszych, karmic ducha zagubionych, pokazywac sciezki zablakanym, i tak dalej.

        Gdy jedzie do szeptuchy kobieta, bo meza nie ma jeszcze, to szeptucha jej nie mowi, ze „wibracja nie w porzadku”.
        Ale patrzy na wibracje, takze rodowe, sprawdza, czy ktos klatw i klamer nie zalozyl (moze wieki temu), czy ktos maagii nie czynil, itd. I pomaga odplatac, oczyscic, wyjasnic. Takze doslownie wyjasnic.
        Czasem sie udaje, czasem nie. Ale zadna prawdziwa szeptucha nie odsyla nikogo bez pomocy.
        Zaden prawdziwy Wolchw nie odsyla nikogo bez pomocy; Chyba ze ktos przychodzi prosic o sprawy „niszczace”. Ale to nie o pomoc, a o zniszczenie.
        Zobaczcie film „Kozacka Milosc”. Tam sporo wyjasnione.

        „A istoty zewnątrzsterowne (termin z psychologii) zawsze będą zwalać winę na innych, wpędzać innych w poczucie winy oraz szukać motywacji z zewnątrz”.

        TAWie, zaden Wolchw nie odsyla ludzi bez pomocy. Gdy pomoc nie umie, bo bywa, ze nie umie, to mowi, ze nie wie jak. Jesli zna kogos, kto umie, to podaje namiary, a jak nie zna, to mowi po prostu :
        Blogoslawie Ciebie i Rod Twoj i prosze Wszechmocnego Boga o pomoc dla Ciebie.

        A ze tematy trudne sa przywolane, i ze pomoc byc moze nie umiemy, to i ja tak mowie dla Ciebie, TAWie, dla kazdego Czytelnika bloga i dla siebie tez :

        Blogoslawie Ciebie i Rod Twoj i prosze Wszechmocnego Boga o pomoc dla Ciebie.

      11. Ja takich dylematów nie mam, bo ja na odległość nie pomagam, bo nigdy do końca nie wiadomo, kto zacz.

        Co innego, gdy kto o co pyta osobiście. Jedno spojrzenie w oczy – i widać, na czym się kto zaklopsował i jakie motywacje nim kierują.

    1. „i widać, na czym się kto zaklopsował i jakie motywacje nim kierują”

      I tu nieraz bywa, ze nie wiadomo, co robic. Czuje podpowiedz, by powtorzyc po trzykroc !

      Blogoslawie Ciebie i Rod Twoj, Bogoslawie Was i Rody Wasze, Blogoslawie Siebie i Rody Moje i prosze Wszechmocnego Boga o pomoc.

      Blogoslawie Ciebie i Rod Twoj, Bogoslawie Was i Rody Wasze, Blogoslawie Siebie i Rody Moje i prosze Wszechmocnego Boga o pomoc.

      Blogoslawie Ciebie i Rod Twoj, Bogoslawie Was i Rody Wasze, Blogoslawie Siebie i Rody Moje i prosze Wszechmocnego Boga o pomoc.

  3. Miejmy nadzieję, że temat Polakom już zbrzydł. I tego się trzymam. Samego DOBRA w ten piękny i słoneczny dzionek. Kos mi śpiewał dziś za oknem podczas lekcji online. 😉

    1. Drogi Turysto.

      Turysta pisze:
      29 kwietnia 2021 o 15:15

      Piszesz o dylematach.. „bo praca za granicą… narzeczona we Włoszech” ect..
      Zapytam, po co ludzie tak kompli..kują swoje życie.. ?
      Czy tak trudno zrozumieć plan dla Nas…
      Planowali o Nas bez Nas..
      Hurraoptymiści wyjeżdżali za „chlebem”… czyt.. blichtrem..
      często zostawiając tutaj swoje dzieci ..u krewnych..

      Ktoś przysiadł na krześle i przemyślał, jak się będzie czuł?

      „сядьте на стул перед поездкой”

      Bez emocji ktoś wyjechał..? Toż to pospolity spontan był…

      Przysiadłam pod Gruszą. Warto było..

      1. Dziekuję, Droga Justyno, za wlaczenie sie do tego tematu.
        Jestes osoba o pieknych wibracjach. Czasami troche surowo piszesz o ludzich, co zyja inaczej niz Ty. A tu chodzi nie o to, kto ma racje, ale jak wzajemnie znajdowac droge do Harmonii i Spelnienia. Tobie na wsi, komus w miescie. Tobie w pracy przy Matce Ziemi, komus na poczcie czy w szkole. Kazdy jest wazny i potrzebny.

        „Zapytam, po co ludzie tak kompli..kują swoje życie.. ?”

        Justyno, wazne jest, jak odkomplikowac.
        Mnie interesuje, jak rozwiazac zawiazane, wyprostowac zagiete, itp. Widzialas film : „Znachor” – Doktor Wilczur ?
        Co robic, gdy juz skomplikowane ?

        Mnie interesuje, jak „odkomplikowac”.

        Gdy ogromny statek wzial kurs, to zmienic kurs nagle, znaczyloby : zatonac.
        Takie sa prawa losu i zeglugi.
        Nie da sie zmienic kursu nagle, bo to moze byc niebezpieczne. Im wiekszy statek, tym zmiana kursu dluzsza. Mala lodke latwo przekrecic, parowiec wymaga dlugiej trasy i pomyslnych wiatrow…

        „Planowali o Nas bez Nas..”

        Tak, planowali o nas bez nas.

        I wplatali nas w rozne pulapki. Jak ktos siedzi we wnyku, to bez pomocy z niego nie wyjdzie. Co zalezy od istoty we wnyku.
        Szukam, jak te wnyki zdjac, Jak sie wyplatac i wyplatac tego i owego.

        „Bez emocji ktoś wyjechał..?”

        Justyno, wyjezdzali ludzie ot na studia, na stypendia, na kontrakt, czasami wcale nie z wielka „emocja”. Po prostu „tak sie skladalo, tak wychodzilo, mysleli wracac za miesiac, za rok…”.
        A potem sie budzili : w pulapce.

      2. Drogi Turysto . Puść Wolno co Cię pęta ..
        Rozumiem bez słów. Zawsze są pułapki . Taki plan..
        Puść. Też trwało zanim puściłam pętle.. wiele pętli..
        Przestałam karmić rekinki …pełno rekinków podczepków..
        Jakie malutkie te pijawki dopiero zrozumiałam jak poczułam się na wolności..
        Drogi Turysto . Piszę surowo -radykalnie – konkretnie bo też puściłam . Pilnuję teraz żeby nie było powtórki z rozrywki..
        Pilnuję żeby nie zarzucili sieci.. znów.. jak zapodali w pewnej książce ”wypłyń na głębię.” …i realizują..
        Kochani .
        Dotychczas mieli ony bekę z Nas..

        Cóż Różne są możliwości zawinięcia do Portu ..
        Jestem zwolenniczką radykalnych cięć ..albo albo.
        Nie można być w rozkroku.. bo cierpisz.. a życie ucieka..

        Męską decyzję trzeba podjąć we Dwoje i nie wracać do tematu.
        Nie winić się nawzajem..
        Miłość przezwycięży wszystkie udręki ,upadki.
        ZdRawiam

      3. „Justyno, wazne jest, jak odkomplikowac.
        Mnie interesuje, jak rozwiazac zawiazane, wyprostowac zagiete..” Turysta

        „Drogi Turysto . Puść Wolno co Cię pęta ..” Justyna

        To samo Ci powiem Turysto. Puść wszystkie problemy. Puść i pozwól by Bóg/Bogini się tym zajęła. Zrobi to, tylko pozwól Jej jak Matce, rozwiązać problemy dziecka. Dla Ciebie to węzeł gordyjski ale nie dla Niej.
        Puść, tak po prostu droga Turysto.

      4. Toś szczęśliwa, Droga Justyno, ale nie wszystkim tak się udało.
        Zgadzam się, że wiele osób miało w Polsce dobrze, a nawet bardzo dobrze, ale chcieli mieć jeszcze lepiej. I dlatego wyjechali.

        Byli i tacy, co wyjechali na studia albo za mężem czy żoną.

        Znam jednak sporo osób, które nie miały wyboru i były zmuszone wyjechać. I w niczym nie zawiniły takiego losu. Zanim wyjechały, próbowały wszystkiego. Niestety, nie udało się im.

        Kiedy słuchałam opowieści tych właśnie ludzi, to płakałam jak bóbr.
        Dlatego też, między innymi, nie narzekam, bo wiem, jak ciężko i źle mają inni.

        Daruję sobie te opowieści, bo dość dołowania ze wszystkich stron.
        Każda z tych osób, gdyby tylko mogła, to wróciłaby chociaż na piechotę, gdyby choć była nadzieja na własny kąt, na pracę, na życie.

        Życzę, by wszystkim wyprostowały się ich ścieżki, by zaświeciło im w końcu Słońce, by byli ze swoimi na swoim.
        A tym, którym dobrze, niech jest jeszcze lepiej 😘❤️🌞

        Tego życzę wam Ja, Anamika

  4. Można? Można!
    Wczoraj spotkałam bardzo sympatycznego i ogarniętego pana, który pracuje jako mobilny pielęgniarz (odwiedza pacjentów w domu) w prywatnej firmie, w Niemczech oczywiście. Zespół liczy 30 osób.

    Właścicielka firmy zażądała, by się zaszczepili. Następnego dnia znalazła na biurku 30 wypowiedzeń pracy.

    Po tym fakcie o nakłanianiu do szczepień nie było więcej mowy.

    Ten sam pan powiedział mi, że wśród jego pacjentów jest pewne starsze małżeństwo, które ma syna profesora medycyny na jednym z najlepszych uniwersytetów medycznych w Niemczech. Kiedyś, jak ten pielęgniarz był z serwisem (kąpiel, podawanie leków, itp.) u tych staruszków, spotkał właśnie tego syna profesora, który specjalnie przyjechał do rodziców, aby im zakazać zaszczepić się. To nie była prośba, by tego nie robili, ale stanowczy zakaz. Dostarczył im też odp. dokumenty, aby nikt, wykorzystując ich bezradność, nie zaszczepił ich podstępem czy coś w ten deseń.

      1. Kłamstwo goni kłamstwo. Mordercy działają legalnie i póki co, nikt ich nie powstrzymuje.

      2. Wiem, Justynko, że programują na potęgę. Swoją drogą zgonów może być więcej z powodów już niezależnych od samego świrusa, a z przyczyn innych. Ponad rok te „przyczyny” pęczniały i nabierały „ważności”… Sto tysięcy zgonów pozaświrusowych coś mówi.

      3. A teraz zgony związane z BRAKIEM POMOCY będą podciągać pod swiroze i bańka nadal będzie pompowana. Ci wszyscy ludzie którzy przez 1,5r zostali bez opieki medycznej, bez pomocy, z przerwanym leczeniem i nie potrafiący poradzić sobie metodami alternatywnymi oraz ci wszyscy zaszczypawkowani wkrotce podniosą statystykę zgonów :(. A przekaz będzie taki że to wszystko przez tych niezaszczypawkowanych.

      4. „Mordercy działają legalnie i póki co, nikt ich nie powstrzymuje”.

        No wlasnie.
        Jak powstrzymac zbrodnie ?
        To jest wlasciwe pytanie, jak w kazdym przypadku, gdy jest wykroczenie przeciw czlowieczenstwu.
        „Zbrodnia” moze byc metafora.
        Zabic drzewo, to tez zbrodnia. Oszukac uczciwego, to tez zbrodnia, itd.

  5. Pamiętacie Marka Podleckiego? Pewnie, że tak… Na kanale Nwk24 – Portal informacyjny wspomina go Michał Żulikowski… Czy Marek udaremnił szczypawki w 2009? Czy jego mamę przejęli obcy? W dalszej części filmiku przekaz – komunikat od przedstawiciela obcej rasy albo kogoś, kto się pod niego podszywa. Przekaz droga radiową? Zobaczcie sami…
    .https://www.youtube.com/watch?v=dFb3wxyhwuA

  6. Kiedy Ludzie zrozumieją, że pod wpływem eMOCji, stresu, traumy, ponaglania zachowują się tak jak pod wpływem alkoholu albo innych używek…

    Każdemu, kto na mnie wywiera presję, mówię spokojnie :

    ”daj pozbierać myśli”..

    ..”przemyślę i za parę dni dam odpowiedź..”

    Oczywistem jest, że ponaglający już nie pyta o decyzję, odpowiedź… moją..

    ZdRawiam

    1. „Każdemu, kto na mnie wywiera presję, mówię spokojnie: „daj pozbierać myśli”, „przemyślę i za parę dni dam odpowiedź”. Oczywistem jest, że ponaglający już nie pyta o decyzję, odpowiedź moją”.

      Dziękuję. Bardzo mądra – bo skuteczna – technika wektorowania manipulatorów!

    2. „Oczywistem jest, że ponaglający już nie pyta o decyzję, odpowiedź… moją..”

      A co odpowiadasz ludziom, ktorzy przychodza za pare dni ?

      Bo wtedy przychodza jak po zycie.
      Gdy sie szybko odpowie, zawsze mozna powiedziec: „no, nie przemyslalem”.
      A gdy przyjda za pare dni i zapytaja, czy juz znasz odpowiedz ?
      A tu chodzi o zycie.

      1. Kochany Turysto – nie daj się poganiać.
        Pamiętam -zawsze będę pamiętać jak KORA śpiewała..
        ”Nie poganiaj mnie bo stracę Oddech…”

      2. Kochany Turysto. Nie o to chodzi żeby komuś odpowiedzieć –
        to nie ten przypadek.
        To dwie różne kwestie..

        Jak widzę namolne atakowanie mnie żebym podjęła szybko ważną decyzję Życiową .. pod presją.. np ..
        żle zarządziła swoim majątkiem.. czasem wolnym ..ect..
        To jest jak wymuszenie haraczu a to jest karalne..

        To na Ten moment masz zbyć Nachalnego/ą..
        Bez kłótni można zbyć nachalnych…chcących wcisnąć Ci czego nie potrzebujesz..

        Mnie jest łatwiej ze wzgl na wiek..
        Zawsze się chwalę że nie umiem nic a nic na kompie..

        Dobra zasada . Nigdy się nie chwal ile umiesz..
        Śpisz spokojnie …
        …bez przymusu zrobienia komuś przysług na wczoraj.
        ZdRawiam

        Drogi Turysto .
        Przemyśl ile razy dałeś się zmanipulować
        nachalnym i w związku z tym podjąłeś decyzje ze szkodą finansową i zdrowotną dla Ciebie i Twojej RODziny. ?

    3. „przemyślę i za parę dni dam odpowiedź”

      Ja znow o konkretach, ot, takie przyzwyczajenie czlowieka konkretu 🙂
      Justyno Bliska Ziemi, znasz to : krowa ryczy, trzeba napoic, kura gdacze, trzeba nakarmic, zboze suche, trzeba kosic, itd.

      Ktos przychodzi i mowi : mam czas do dzisiaj wieczor, co mam robic ?
      Ktos przychodzi i mowi, mam czas do jutra po poludniu, co mam robic.
      Tu chodzi czesto o konkretne sprawy, konkretne terminy (nieraz prawne), konkretne daty, ktore warunkuja czas do namyslu.
      Aa ten czas bywa nieraz bardzo krotki.
      Na tym polegaja wlasnie pulapki, ze czas daja krotki.
      Gdyby sie mialo rok na dzialania, to mozna rozpytac wszystkich specjalistow, ale nieraz decyduja godziny,

      To juz dobrze, jak ma sie pare dni na decyzje…
      My tu sobie gawedzimy, a za drzwiami ciezka rzeczywistosc.
      Blog mi sie przypomnial dzisiaj.
      Nie bardzo wiem, dlaczego. Przestrzen wie. Mysle, ze Przestrzen oczekiwala Trzch Blogoslawienstw. Mysle, ze to po to 🙂

    4. Ale numer !
      Kobieta obok wypowiedziala na glos pewne zdanie i :
      to zdanie jest jak odpowiedz na nasza rozmowe 🙂

      1. Drogi Turysto.
        Zapamiętaj to zdanie, które wypowiedziała Kobieta obok.
        To nie Przypadek.. 😉

        Każdy z Nas ma Inne Doświadczenie Życiowe.
        Inny Styl Życia. To jest Piękne. Jesteśmy Różni, ale Równi.
        ZdRawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s