Szczepionkowa propaganda napotyka wreszcie opór

„Ale nowina! Leć, kto może!
Chooooooooj zdradziecki Morawiecki łaskawie obwieścił, że będą szczepienia dla wszystkich chętnych” (~ Anamika).

To dobra wiadomość, ponieważ – na mojego logicznego czuja – kończą im się spędowe „roczniki”. Ludobójcza propaganda do kogo miała dotrzeć, to dotarła, i na tym koniec.

Ilość zmanipulowanych zaczyna być liczbą zamkniętą, po której nie tak łatwo znaleźć następnych zaczadzonych, a preparaty, testery i łapówki mają jeszcze napływać…

To jasno wybrzmiewa choćby z tej wypowiedzi:

„Minister Michał Dworczyk poinformował też, że od jutra zmienią się przepisy – zgodnie z nimi, jeśli będzie NIEBEZPIECZEŃSTWO ZMARNOWANIA SZCZEPIONKI, będzie mogła zostać nią zaszczepiona każda osoba powyżej 18. roku życia”.

A srają się z majowymi datami; byle by przed latem, bo latem Polacy – jak Polska długa i szeroka – spotykają się, kursują, wymieniają doświadczeniami i opiniami.

Jasno widać, że szumowinowe wyszczepianie dobiega końca.
Kończy się ludobójczy preceder zmor rządowych, kończy się dobra passa dla lekarzy morderców z hasłem na ich ryjach: „pandemio trwaj”.

Oczywiście, że jak w każdym ewolucyjnym procesie, w którym nic nie następuje z dnia na dzień, będą ociemniali chętni, którzy skorzystają z okazji „dobrowolnego” zapędzenia siebie do zagrody, ale to już będzie coraz mniej liczne echo ludobójczej propagandy.

Przepraszam, że takich słów używam wobec moich Rodaków, lecz gdy chodzi o zagrożenie zdrowia i istnienia, wszystkiego człowiek próbuje…
Z nadzieją, że może dotrze, może uratuje jedno chociaż zdrowie, jedno istnienie…

Miłego!

autor: Krysia z Lasu