208 myśli w temacie “Stanowisko Episkopatu Polski ws. szczepionek

      1. Kochanski tlumaczy pokretnie, ale sam fakt przyznania, ze firmy farmaceutyczne wykorzystuja plody z aborcji, to juz jest cos. Ciekawe dlaczego wymienili tylko dwie firmy: Astra Zeneca i Johnson & Johnson.

      2. Większość zwykłych księży nie ma żadnej świadomości (jak większość zwykłych ludzi), więc „owczym pędem” gonią po własną utylizację.

        Zdecydowana mniejszość księży (np. mój proboszcz, gość z doktoratem) wie, że kurwozwid i preparaty to ściema dla prostego ludu.

        Mnie jednak interesują buskupi, bo to na nich zasadza się struktura KK w Polsce. Mało kto wie, że oni dostają tajne instrukcje z Watykanu poprzez ambasadę Watykanu (Nuncjatura Apostolska) w Warszawie.

        Jestem pewien, że niedługo przyjdzie do nich (jeśli już nie przyszedł) rozkaz obowiązkowych szczepień pod sankcją utraty władzy nad diecezją.

      3. Wreszcie problem zawital tam do gory, to zaczela sie panika. Po szczepionce zadna kasa i uklady ich nie ratuja, jak przy zwyklym wirusie, gdzie maja zakazane dla nas leki, a w ostatecznosci ECMO i przeszczepy pluc. A w sumie to dziwne, ze ich szef ich nie ratuje. Cuda przestaly dzialac, czy jak? Tylu tych swietych narobili i zaden nie pomaga? Nawet wybrancom?

      4. Przy VIP-ach są dyżury 24 h na dobę. Przy łóżku Nycza non stop siedziały pielęgniarki. Zmieniały się co 3 godziny.

        No i VIP-om respiratorów się oczywiście nie podaje. O kładzeniu na brzuchu nie wspominając.

      5. @TAW
        Ach, ci nasi nadludzie, ktorzy w rzekomej demokracji sa traktowani jak udzielne ksiazeta.

      6. Ciekawe, ilu z nich wybierze posłuszeństwo, a co za tym idzie cmentarz, a ilu zignoruje. Dla polskojezycznych papież nie jest autorytetem, wiec różnie siemę może zadziać. Jak się ma przywileje, władzę i majątek, to z padołu ciężko odchodzić. 😉

      7. Nawet jeśli Franciszek nie jest dla biskupów autorytetem, to i tak każdy z nich drży przed decyzją Watykanu, która może ich pozbawić władzy.

        Na ile wyczuwam mental biskupów, wybiorą utylizację niż odessanie się od swoich tronów.

      8. „Na ile wyczuwam mental biskupów, wybiorą utylizację niż odessanie się od swoich tronów”.

        Od swoich stolców… 💩😁
        Kiedyś mówiło się stolec biskupi.

      9. To, co w Polsce nazywa sie stolec, na Slowacji nazywa sie stolica. Slowacy maja niezly ubaw, gdy turysta z Warszawy mowi, ze jest ze stolicy 🤣

  1. Pewnie, że byłoby dobrze, jakby odeszli do swojego ojca lucka.

    Ale nie odejdą.
    Czują, że to już początek końca ich władzy, to raczej się ewakuują kolejno w stylu Kulczyka.
    Na z góry upatrzone miejsca wygodnego zamieszkania w krajach z dobrym klimatem.

    A u nas będą co najwyżej huczne pogrzeby. Worków z piaskiem.

    A nam miłego przedstawienia życzę.
    W końcu mamy darmowy ( ? ) teatr dla gojów.

      1. Jak juz beda mieli ich na miejscu i ich kase, to sami im dadza polatac z helikoptera. Po co ich potem maja utrzymywac. Tak samo skoncza Zaleszczyki, ktorzy uciekna z Polski z powodu wojny. Gdy juz nie beda potrzebni, pojda do utylizacji.

    1. Poniższy tekst mojego komentarza nie puścili na YouTubie, chabydłowe świnie.🤗

      Na pocieszenie powiem Wam: nie denerwujcie się, dzisiejsi rządzący z całego świata to przecież Chabydło o niskich wibracjach energetycznych.
      Nie mają więc żadnych szans przetrwania na Ziemi w wysokich energiach Światła, jakie napływa.

      Przeżyją tylko Istoty wysoko wibrujące.
      I takim sposobem wreszcie Ziemia pozbędzie się Chabydła.
      Wkroczymy w epokę Światła Światłości Źródła Wszechrzeczy, już bez gadów, chazarów i innych pozaziemskich stworów.

      My Prawdziwi POLACY będziemy żyć w świecie zgody, szczęścia, radości błogości i w DOBROBYCIE.

      Jeszcze tylko przetrwajmy ten obecny CHAOS pomiędzy starym odchodzącym światem, a nadchodzącym Nowym Światem Światłości Źródła Wszechrzeczy.

  2. „Pytania od zwierzaków”

    Co to jest kowidioza?
    Zapytała się mnie koza
    Czemu ludzi namawiają do szczepienia?
    To pytanie padło z ust jelenia
    Czemu ludzie wierzą politykom?
    Na to pytanie musiałem odpowiedzieć dwóm rosłym bykom
    Czemu ludzie robią testy na świrusa?
    To pytanie zadała małpa prowadząca busa
    Czemu ludzie noszą na twarzach maseczki?
    To pytanie zadała kaczka wychodząca z rzeczki
    Czemu ludzie chodzą do kościoła?
    To pytanie od bawoła 😁
    Czemu ludzie chcą siedzieć w domach, zamiast iść do lasu?
    To pytanie zadał miś z lasu

    Bezkompromisowy ViS

  3. @TAW
    To mam chodzic po sniegu idac tropem Twoich znakow🤣

    A tak przy okazji mam pytanie. Ktos wie, skad sie wziela data 5781? Wiem, ze Zydzi zajumali ja w Mezopotamii. Ale skad ta data? Skad rok 3760 pne? Byl wybuch gigantycznego wulkanu gdzies, czy upadek asteroidy, no i oczywiscie albo wielkie opady albo tsunami? Ktos cos wie?

      1. Ja tam szczypiorek spod sniegu dzis wyrywalam, a reszta na razie przykryta, choc pokrzywe widac, a kurdybanek wiem namierzyc.
        Mniszek dopiero liscie ma.

        TAWie, jakie ziola polecasz zbierac w kwietniu?
        Wiem, ze kora osiki. Co jeszcze?

      2. Dzieki za linki. A co do mniszka, to ciekawostka. Kiedys mnie zlapal bol woreczka zolciowego, a nigdy przedtem tego nie mialam. Spanikowalam, ale mialam ksiazeczke Treben o ziolach, a tam napisane, ze trzeba jesc lodygi od kwiatow. No, troche w strachu, bo ten sok wycieka, ale zjadlam. I cud. Naprawde pomoglo. Potem. Ktos mi mowil, ze jego znajoma zbiera sporo tego i mrozi na okres, gdy mniszka nie ma. Ja to robie prewencyjnie, choc na szczescie juz nie potrzebowalam.

      3. Arkaim 😘 wiedzę masz niesamowitą, dziękuję 💏 za Twoje cenne komentarze.
        Jeśli mogę coś zaproponować od siebie, to susz samych żółtych kwiatów mniszka, zbieranych w maju.
        Herbatka wspaniała i lecznicza, całą Zimę piłam codziennie, łącząc z kwiatami czarnego bzu.
        Niesamowity zdrowotny „pałer” 🙃🤣

      4. @Slowianka
        Dzieki dzieki, ale to nie wiedza, a koniecznosc zyciowa, gdy zdrowie zaczyna szalec, a nie masz wiedzy medycznej czy apteki w domu. Po prostu kupuje te male ksiazeczki po 2-3 zl o leczeniu ziolami i jak cos potrzebuje, to szukam. A niektore proste rzeczy znam z domu. Szukam tez tu w necie, w radach innych, dlatego to takie wazne, by ludzie pisali o sprawdzonych prostych kuracjach, ktore nie moga zaszkodzic, a moga poratowac człowieka w potrzebie.

        Czasami nawet w zwyklej beletrii mozecie natrafic na genialne leki. Wiecie, ze prawdziwy miod nalozony na rany chroni przed zakazeniem? To sposob komandosow.

        I dzieki za rade z kwiatami. Nazbieram wreszcie. Bo miod to planuje robic od wielu lat i jeszcze nie zrobilam😉

        Tawie, wiedzialam, ze czegos mi brakuje. Wlasnie dziurawca. Niestety saszetki sie skonczyly, a taki paskudny dzien, bylyby w sam raz.

      5. Jeśli mogę Was przestrzec, to nie kupujcie ziół w saszetkach, bo są trujące, lepiej kupować w papierowych torebkach i zaparzać w porcelanowych lub szklanych naczyniach.

      6. Nic nie zastąpi własnoręcznych zbiorów – w dniach księżycowej Pełni, gdy w Zielu największe stężenie Mocy 🔆

        Nic nie zastąpi Ziół zbieranych z miłością, z intencją, z Błogim Sławieństwem 🌻

      7. Warto mieć w domu buteleczkę Ziół Szwedzkich.
        Razem z Mniszkiem uratowały moją Mamę przed wycięciem woreczka.
        Piła Zioła i robiła z nich okłady.
        Już po paru godzinach poczuła znaczną poprawę.
        Od tamtej pory nie ma problemów.

      8. A syrop z kwiatów mniszka to już chyba klasyk. Na ból gardła, kaszel, ale też problemy żołądkowe.

      9. @Slowianka
        Niestety przewaznie innych niz saszetki nie ma. No i nie wszystko moge zebrac. Nie mam rumianku, dziurawca, głogu… Musze kupowac, jakie jest dostepne.
        Wiem, ze dziadostwo, ale co zrobic.

      10. Na allegro można kupić różne zioła nie w saszetkach, ale w foliowych torebkach z zamykającą struną. To na pewno lepsze rozwiązanie niż saszetki. Ja tak kupuję np. czystek.

      11. Arkaim, to przynajmniej wysypuj susz ziółek z saszetek i tak zaparzaj.

        Nie w temacie, ale zapodam sposób, jak ja robię miody z różnych ziół.
        Maceruję zioło, zalewam miodem i przetrzymuję tak długo, jak mi się podoba.
        Odcedzam miodzik ziołowy do słoika, a macerat wykorzystuję na herbatki.

        Najzdrowszy antybiotyk robię sobie sama: z czosnku, imbiru, kurkumy, cytryny i miodu.

        Jest niezawodny i niezastąpiony, ja od 18 lat nie miałam nawet kataru, inna sprawa, że od wiosny do jesieni chodzę po ogrodzie boso.

        Z serca polecam, Matka Natura i wewnętrzna radość dziecka w Nas jest najwspanialszym lekarstwem na wszystkie choroby świata.

      12. W marcu do głębokiego kwadratowego pojemnika po brzoskwiniach wysiałam nagietka lekarskiego. Ponoc nagietek nie za bardzo lubi pikowanie, ale nie mam wyjścia. Wysiałam także aksamitki i rudbekie (rudbekie w lutym albo w marcu). Przyciągają owady zapylające.
        Mam tez rudbekie w ogródku w ziemi, dwa rodzaje, ale nie wiem, czy przetrwały zimę. Na razie z ziemi wystają tylko suche badyle.

      13. Na Jasnotę purpurową to jest za wcześnie.
        Nie chce Ci tutaj jasnowidzieć, ale pewnie to Głowienka pospolita, bo ona właśnie masowo kwitnie.

      14. @Słowianka.
        Kiedys czytalam, ze w jakichs saszetkach z herbata znaleziono szkło, a z pewnoscia moga byc i inne zmiotki. Wole nie ryzykowac.
        A z rad chetnie skorzystam. Dzieki.

        @Adrem i inni. Adam i Ewa.
        Wiem, ze te date zrabali z Mezopotamii. Szukam tylko, czego ta mezopotamska „miedzypotokowa” (czyz nie przypomina slowianskiej nazwy?) data dotyczy. Czy aby wtedy dotarli tam nasi krewniacy znad Morza Czarnego, gdy po kolejnej katastrofie klimatycznej zalalo ich siedziby na amen? Szukam tej katastrofy.
        Niestety nikt mi nie potrafi pomoc. Jedni nie wiedza, inni uwazaja, ze data to bujda. Ja sadze, ze data dotyczy waznego zjawiska. Moze samo do mnie „wpadnie”. Jak to ktos tu sugerowal. Mnie tez czesto sie zdarza, ze czegos szukam i naraz w jakiejs gazecie czy internecie to znajduje. Musze sie uzbroic w cierpliwosc. Dziekuje wszystmim za chec pomocy.

      15. Kalinko, ja mam piękne żółte Rudbekie wieloletnie, rozsiewają się na potęgę.
        Staram się mieć jak najwięcej kwiatów wieloletnich, nie ma przy nich wiele pracy.

        Nagietek sam mi się rozsiewa, bo zawsze zostawiam parę kwiatów na nasiona.

        Jak dotychczas, to nie udało mi się wyhodować swoich Cyni, które uwielbiam.
        Najwięcej jednak mam Ciemierników w trzech kolorach.

      16. @Krysia.
        Teutoni nazwali siebie Germanami 🤣. A Germania to była ziemia Słowian.
        Co ciekawe, w Vedach GRAMAN to byl naczelnik rodu, a przeciez Słowianie i Ariowie indyjscy to kiedys byl jeden lud. U nas istnieje slowo „gromada”, a na czele mogl stac „graman” lub „grman”, błędnie zrozumiany przez Cezara. Sadził, ze grman to lud i tak zostalo. Np. u Słowakow czy Czechów istnieje podobnie Hromada, wiec moglo byc „hroman” czy „hrman” jako przywodca.

        A teraz imiona Herman czy German sa u Teutonow zwanych Niemcami.

        Zydzi tez przejeli cudze nazwy, cudze mity, cudzy jezyk i nadali slowom swoje znaczenie, a teraz nam wciskaja kit, ze wzielismy od nich. Ale slady naszych przodkow sa starsze niz ich poczatek swiata. A u nas jest wiecej AB Rh- niz liczebnosc ich „narodu”, czy jak tam te grupe kompletnie genetycznie roznych ludzi nazwac.

        @TAW
        Ty nie denerwuj ludzi, ze cie stac na mieszkanie w raju 😉, gdy my na biegunie marzniemy.

      17. Jak się Zioła kocha, wyrosną nawet spod śniegu 🐱👍🌱

        Prowansja może być nawet w 🌈Polsce🌊🏄‍♀️

        🐝🐝🐝🐝🐝🐝
        🌼Hi, honey!🌼
        🍯🍯🍯🍯🍯🍯
        🌼🌼🌼🌼🌼🌼
        🌱🍃🌱🌱🍃🌱

      18. „Nic nie zastąpi własnoręcznych zbiorów”.

        Nic nie zastapi, ale wiekszosc LUDA zyje po miastach, a zyc jakos trzeba, wiec lepszy Rydz niz Nic 😉

    1. Data być może stworzenia Adasia i Ewci, którzy sa pierwszymi stworami na Ziemi. Od nich i żymianie pochodzą, choć nie tylko oni.

      1. Żymianie (czyt. chazarzy) podpięli się pod żydowski judaizm, a ten z kolei w ortodoksyjnym odłamie przywłaszczył sobie nauki Jezusa, lokalizując Go w Jerozolimie.
        W końcu to naród wybrany 🙂 )
        Obecny hebrajski nie ma nic wspólnego z językiem starohebrajskim, w którym pisma – jak Septuaginta LX – stanowią o zupełnie innej historii.
        Dawni Judejczycy nazwali swój język hebrajskim, dokonując przekrętu wszechczasów, aby pozorować historyczny rodowód.
        To tak, jakby Niemcy nazwali swój język polskim i zaczęli być dumni ze swych korzeni sięgających tysiące lat wstecz.

        I tak Niemcy nam wiele nakradli, przypisując sobie niejedną spuściznę.
        Bodaj to nasz Devingo przytaczał dowody takowej grabieży (żałuję, że nie skopiowałam tych komentarzy).

        Takie grabieże występują wszędzie, na całym globie.
        Który naród, nacja nie chciałaby ogłosić światu, że to właśnie ona jest kolebką cywilizacyjną, rdzeniem ludzkości?
        To dlatego wiele odkryć archeologicznych, które mogłyby wykazać historię zbliżoną do prawdy, nie może ujrzeć i pewnie nie ujrzy światła dziennego.

        Wszyscy próbują pisać historię wygodną dla siebie.
        A między rzeczywistością i jej opisem niejednokrotnie istnieje otchłań wypełniona fałszerstwami i spekulacją.

        Patrzę przez okno na ten las porastający ziemię…, i myślę sobie:
        co naprawdę było tu tysiąc, dwa, pięć tysięcy lat temu…
        Ile cywilizacji żyło tu przez miliony lat?

        Najłatwiej zamrozić mózg zlodowaceniami…

        Miłego!

      2. Starożytny Sumer to Chaldeja, czyli my… Do pewnego momentu w historii, jeszcze niedawnej, nikt nie słyszał o cywilizacji Sumerów. Natomiast wszyscy wiedzieli, co to jest Starożytna Chaldeja, i nagle, pstryk, czarnogłowi przysposobili sobie, jak to mają w zwyczaju, dorobek innych… I już nikt nie wspomina Chaldejczyków, ciekawe dlaczego?

      3. @iw
        Swieta racja.
        I dodatkowo pisza Sumeryjczycy w domysle semici. Ale w naukowych pracach zdarza sie, ze pisza, ze sumeryjczycy naplyneli na teren semitow i ich zdominowali, ale sami semitami nie byli. I ze przybyli skads ok. 4300 pne w rejon Uruk. A tu, patrz, w roku 4300 pne wybucha wulkan Kikai w Japonii (tez gigantyczny wybuch), czyli ci Sumerowie/Chaldejczycy skads uciekli. Ja zakladam, ze z rejonu Morza Czarnego, bo wtedy moglo go juz kompletnie zalac.

      4. Podobno okolo 5 tys. PNE w okolicach Sri Lanki wyladowali przybysze z Kosmosu i zaczeli eksperymenty…

      5. Sam zbieram w miastach mnóstwo cudnych Ziół. Miastowym po prostu dupy się nie chce ruszyć, by poszukać. Nad rzekami rośnie cudna Wierzbownica Drobnokwiatowa, Żywokost, Arcydzięgiel, Tatarak, Podagrycznik itd. ….

      6. Uogólnię, ale trudno. Miastowi nie znają się na ziołach. Dobrze, jeżeli potrafią odróżnić miętę od rumianku.

    2. Arkaim, zajrzyj do Lalaka – możliwe, że tam znajdziesz odpowiedź na swoje pytania związane z katastrofą czy resetem, bo reset jest cykliczny. Pan Artur świetnie wyjaśnia datowania różnych cywilizacji i związane z tym przekłamania i nieścisłości, np. dotyczące wieku samej Ziemi. Wejdź sobie na materiał dotyczący Słowian… Rozmowy Lalak-Skwarek na YT.

      1. Poszukam. Kopię tez sama w tej sprawie. Dokopalam sie wlasnie do potopu 2300 pne.
        To ta franca Serro Blanco z And. 170 km3 materialu w niebo i 7 stopien VEI. A sadzilam ze Crater Lake.

        Najgorszy 8 stopien VEI to TAUPO, TOBA CZY YELOWSTONE. Ale te przyjemniaczki byly duzo dawniej.

      1. Są piękni, młodzi, bogaci i kochają Ludzi czystą miłością 🤣🤣🤣🤪

  4. Tytułem wstępu..

    „Pokazuje, w jaki sposób odczytywać treści ukryte w znakach i symbolach, opowiada fascynującą historię mistycyzmu. Od najdawniejszych czasów ludzie odczuwali pragnienie poznania i zrozumienia świata, poddania go swojej kontroli i zaprzęgnięcia jego niewidzialnych magicznych mocy do własnych celów. Liczące ponad 17 tysięcy lat malowidła naskalne w jaskini Lascaux we Francji, starożytne egipskie misteria Izydy, dziwne inskrypcje runiczne Wikingów i inne znaki i symbole są świadectwem nieprzemijającego pragnienia ujarzmienia niewidzialnych sił kosmosu. Dla człowieka współczesnego są często inspiracją, ale też budzą niepokój, wciąż fascynują i uwodzą swoją tajemniczością. Książka jest wspaniale ilustrowanym przewodnikiem traktującym o początkach, zastosowaniu, znaczeniu i celu stu starannie wyselekcjonowanych tajemniczych przedmiotów, emblematów, ikon i motywów, które pozwalają poznać i zrozumieć tajemnice wszechświata, w sposób, w jaki pojmowały je rozmaite kultury w różnych okresach historii”. ….

  5. ****** WAZNE *******

    Zona kolegi (lekko po 40tce) dwa tygodnie po pierwszej dawce astra zenecka wyladowala na intensywnej teraz w zeszla sobote. Objawy jak przy zawale, plus potworna migrena non stop i teraz najgorsze: paraliz lewej czesci ciala. Lewa noga i lewa reka. Przez te pare dni w szpitalu w tym tygodniu widzieli jeszcze 6 takich przypadkow. Teraz jest w domu.
    Kobita zdrowa, pracowita i non stop w akcji (nauczycielka). Jak bedzie dalej nikt nie wie. Migrena nie daje sie zabic zadnym przeciwbolem, od tygodnia non stop. Najgorsze, ze ten paraliz… oczywiscie lapiduchy nic nie wiedza. Kolega zarzadal, zeby bylo w protokole o szczepionce. Sami by pewnie nie napisali.

      1. Patrząc na niektórych nauczycieli, to ma się wątpliwości, czy oni są inteligentni.
        Prawdziwa polska inteligencja wymarla na różnych frontach II wojny światowej. Nieliczni ocaleli. Nieliczni, podkreślam.
        Dlatego teraz jest, jak jest.

      2. I wiedzieli, ze ci ludzie nie moga sie sprzeciwic, bo straca prace. Jesli sie ma konkretne wyksztalcenie, to taka praca to kaganiec i lancuch. Trudno znalezc nastepna, jesli sie nie mieszka w metropolii. A dobrowolnosc szczepien to tylko ladnie w mediach wyglada. De facto masz propozycje nie do odrzucenia i tyle. Latwo krytykowac ludzi, gdy sie ma tzw. wolny zawod lub nijaki zawod i sam decydujesz o sobie, jak nasza magnateria polityczna szczepiaca ciezko chorych seniorow, a sama unikajaca szczepienia siebie i bliskich.

        A przy okazji szkoly to mnie rozbawila ta walka uczniow i rodzicow o powrot do szkoly, i to u progu maja. Czy aby nie chodzi o „godziny policyjne” dla mlodych, bo nie moga sie szwedac po ulicach w czasie, gdy trwaja lekcje? W zimie o powrot nie walczyli. A po co maja wracac teraz? Chyba nadal klasyfikacja w srodku maja, a potem juz tylko wagary do konca czerwca. O jaka nauke wiec chodzi? A z kolegami moze sie spotykac do woli. Widze pelno mniejszych i wiekszych w okolicy. Normalni nawet maja wiecej czasu dla kolegow, bo odpada strata czasu na droge do i ze szkoly.

      3. Z tym przymusem to nie przesadzajmy. U koleżanki w szkole poleciała w podskokach większość, choć już trąbili o zakrzepach.

        Powtarzały się 3 powody:

        – boję się strasznej choroby i bez szczypawki nie wrócę do pracy, choćby potop;

        – jak nas zaszczepią, to szkoły otworzą i będzie normalnie;

        – chcę podróżować.

      4. ,, Patrząc na niektórych nauczycieli, to ma się wątpliwości, czy oni są inteligentni.”

        Jeśli to prawda, co mówi telewizornia, a mówi o pięciuset tysiącach ,,wyszczepionych” nauczycieli, co stanowi ok. 2/3 populacji belferskiej, to o jakiej inteligencji jest mowa…

        Nauczyciele, mając – jak rzadko kto – z racji swojego zawodu kontakt ze społeczeństwem – uczniowie, rodzice – mogliby w znaczny sposób przyczyniać się do podniesienia swiadomości ludzi.
        Jak choćby przez rozdawanie rodzicom skserowanych ulotek producentów preparatów, w których zawarte informacje jeżą włos na głowie. Lub choćby podawanie adresu źródła.

        Czy byłoby to przestępstwem? Absolutnie nie, ponieważ na stronach Ministerstwa Zdrowia również stoją jak byk wszystkie informacje, tyle że ludzie nie mają zielonego pojęcia o ulotkach.

        Jeżeli jakiś nauczyciel ,,wyszczepił się” w obawie przed utratą pracy, a wcześniej nie zapytał o podstawę prawną takich konsekwencji, to … szkoda słów.

        A w zasadzie dzieci…

      5. Teraz to sie szykuje zapaść w edukacji, o przepraszam, w szkolnictwie! Niedługo nie będzie komu uczyć pisać i czytać. Jakas część nauczycieli odejdzie w zaświaty, część niezdolna do pracy po powikłaniach, ostaną sie pewnie nieliczni.

      6. Nauczycielka mojej córki ostatniego dnia stacjonarnej nauki oświadczyła rodzicom, że jest już po pierwszym szczepieniu, za kilka dni będzie miała druga dawkę. Wyraźnie była zadowolona.

        Po cholerę się szczepiła, nie wiem, bo jakiś miesiąc wcześniej była na kilkutygodniowym zwolnieniu, jak się później okazało, że na srowid.

        Wyraziła nadzieję, że dzieci wrócą szybko do szkoły, bo ona zaszczepiona będzie mogła pracować. 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

        Strasznie się na niej zawiodłam, bo wydawała się być w miarę ogarnięta. Ale chyba, tak jak piszecie, głupki się same wyeliminują.

    1. Moje znajome i zleceniodawczynie, analfabetki prawie lub w całości, nigdy nawet nie pomyślałyby, by się szczepić. I jeszcze o niebezpieczeństwie szczepionek ostrzegają innych. Może nie mają wykształcenia, ale rozum mają.

      1. Nadal, a może jeszcze bardziej z każdym dniem, utwierdzam się w przekonaniu, że ten szczypawkowy obłęd napędza… hipnoza.

        Ci ludzie nie słuchają żadnych argumentów, ani nie robią na nich wrażenia oczywiste fakty, z którymi mają do czynienia.

        Ciekawe tylko, skąd te sugestie hipnotyczne płyną.
        Że z telavizji, to oczywiste, ale konkretnie w czym są ?

        Czyżby w reklamach leków ?
        A może jeszcze skądś ?

      2. „Ciekawe tylko, skąd te sugestie hipnotyczne płyną?”.

        Z umysłu zbiorowego (genetycznego) populacji, pod który podpięte jest ok. 95% społeczeństwa.

        Umysł zbiorowy (genetyczny) populacji to konkretna struktura energetyczna (którą można dowolnie programować) zawieszona kilkadziesiąt kilometrów nad nami. Bez zrozumienia tego fenomenu, nie da się pojąć sedna obłędu i amoku, który zewsząd nas oblepia.

        Niestety z tak zarządzaną zdalnie populacją rozmawiać się nie da, bo (w pewnym sensie) to już nie są ludzie.

        (Aby to pojąć, trzeba by się wczuć w to, co przeżywali Max i Albert po wyjściu na powierzchnię).

      3. Adrem …podprogowe przekazy…
        Ja nie ulegam żadnej percepcji …drażni mnie podprogowe i z podkładem niby muzycznym nieharmonicznym…

        Doszło do tego, że rozwaliłam tivi z wiatrówki.. i 2 dyski w laptopkach z pięści…

        Spokojna osoba może nie wytrzymać nahalstwa kłamstw..
        To już jest tak prymitywne, że bije po oczach… a ludki śpią, walcząc o pierdoły w kolejkach w biedroneczkach.. itp… itd…

        Chronię swój mir domowy i ni… wuja… podprogowych…

        Śniadanie na trawie i Dobra Książka …ZdRawiam

        https://www.google.com/search?q=podprogowe+przekazy&oq=podprogowe+przekazy&aqs=chrome..69i57j0j0i22i30l2.10546j1j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8

      4. [Justyna] Doszło do tego, że rozwaliłam tivi z wiatrówki..

        ———–

        Szacunek! 😂😂😂

    2. Może i ciężko uwierzyć, ale naprawdę większość uczniów chce powrotu do szkoły. Mieli swoje miłości, wygłupy na przerwach, samorządy, koła zainteresowań, imprezy, wycieczki. To fakt, że jest też sporo głupiej pamięciówy i niepotrzebnego wkuwania, ale do szkoły chodzi się dla przerw, a nie dla lekcji;))

      A ci tak wyszydzani nauczyciele naprawdę myśleli, że szczepiąc się, dadzą szansę na powrót do szkół.

      1. Witajcie kochani! Tak, TAW ma rację, nad Polską wisi taka jakby czarna maź, smuga, czy coś takiego, jest to cos energetycznego, bardzo zlego, co blokuje normalny przeplyw energii. Po drugie, tez uwazam, ze w reklamach uzywaja cos podprogowego, wedlug mnie sa to dźwięki o jakiejs czestotliwosci. Zauwazcie zachowanie dzieci, chetnie ogladaja reklamy, nie tylko zabawek, filmow nie chca ogladac, za to reklamy tak. Natomiast ja dostaje takiego nerwa, ze od razu wylaczam.

        Teraz jeszcze moje zdanie na temat zachowania wierchuszki koscielnej. No coz, jak statek tonie, to szczury spieprzaja, widocznie juz wladza Watykanu slabnie, wiec otwieraja geby, zeby zachowac twarz i wplyw kasy od owieczek, co jeszcze nie otrute.

        Podejrzewam, ze z czasem odlacza sie i stworza, albo dolacza do tzw. Kosciola Polskiego (wiem, ze taka formacja istnieje w Polsce). Darmo geby nie otwieraja, widocznie juz im nie zalezy na wladzy, bo wladza padala, ale juz na kasie tak, ta jeszcze jest w obiegu i w zasiegu. Teraz beda ostro plynac na fali jako zbawiciele, starym zwyczajem. Bo do tej pory, jak zdarzały sie POPIEŁUSZKI, to zaraz skutecznie ich uciszano. A tak na marginesie, to na razie nikt nie pokwapil sie wyjasnic, kto naprawde zamordowal ks. Popieluszke.

      2. A tak wracajac do Maksa i Alberta, haslem do otwarcia kopuly bylo przeciez kur.a mac, to po tym mniemam, ze bedziemy wnet wolni. Kur.a mac. Ha, ha!

      3. Popieluszko to swieta ofiara, by miec paliwo do przewrotu. Gdyby komus przeszkadzal, to zszedlby cicho na zawal. Jest tyle skutecznych lekow na to. A tu taki teatr. Zadna sluzba by tego tak nie robila. Zadna normalna, ktora chce sie pozbyc niewygodnego czlowieka. Wszak seryjny piatkowy samobojca dowodem…

        Jak widzimy, obecnie Popieluszko juz dla wladz niewazny, skoro maja nowy samograj do szczucia. Ba, nawet Katyn, Bykownia itd. nieważne dla wladz… Bo nawet w Bykowni nikt z establiszmentu nie byl na 10.

      4. Mam dziwnie silne poczucie związku między Popiełuszką a Bobolą – wychodzą na jaw kolejne informacje w sprawie śmierci Popiełuszki; od jakiegoś czasu wznawia się kult Boboli (wg ks. N., Bobola chce być głównym patronem Polski).

        Wydaje mi się, że to nie przypadek, że o tych dwóch postaciach mówi się coraz częściej.

      5. Chcą nas nadal trzymać w kolejnej już wersji paradygmatu męczeństwa.

        Ale ten numer już nie przejdzie, gdyż seniorzy wkrótce odejdą, a lechicka młódź już nie taka głupia (w tym momencie wychodzi u mnie Słońce) 🔆🌷

      6. Takie było moje pierwsze skojarzenie – urabianie męczeństwem.
        To jest tak wysłużona taktyka, że aż nudna.
        Teraz to widzę, wcześniej siedziałam w tym po uszy.

        Przypomniał mi się jeszcze Duda w Strachocinie. Podbił przekaz 😄

  6. Jak tak patrzę i obserwuję wariactwo tego świata, to jawi mi się to jako „Sen Psychola” 😁 To, ile jest zła, korupcji, niesprawiedliwości, łez na tej Ziemi, powoduje, że nawet się cieszę, że nie mam potomstwa. Miałem relacje intymne z kobietami i byłem zakochany wiele razy, ale nie zdecydowałem się wtedy na potomstwo i uważam, że to było dobre. Tak jak napisałem w innych komentarzach, cały czas kocham Jedną Kobietę i z Nią mógłbym mieć potomstwo. To wyjątkowa Kobieta. Jednak nie wiem, co przyniesie przyszłość. Ma Ona bogatych rodziców (Ona to taka współczesna Księżniczka), a ja to raczej skromnie żyję, pod względem materialnym.

    1. Jesli majetna kobieta nie szuka innego majetnego czlowieka, to znaczy ze Cie kocha. Na co wiec czekasz?
      Ona ma ci sie oswiadczyc? Jesli Cie kocha, to byloby to dla niej upokorzenie, ze musi zabiegac o faceta, tak jakby Cie chciala kupić. Bo przeciez u nas jest zwyczaj, ze to facet powinien zrobic najwazniejszy krok.

      Sorry, ze sie wtracam, ale tak to widze 😉

      1. Teraz nie ma już takiego sztywnego podziału. W moim przypadku to bardziej dziewczyny mnie wyrywały niż ja je. Zresztą, wszyscy wiemy, że tak naprawdę to Kobieta wybiera faceta, nie odwrotnie. Teraz Kobiety już nie są hipokrytkami i śmiało przystępują do akcji. A jeśli nie przystępują, oznacza, że nie są zainteresowane.

        *

        „Mnie interesują tylko te kobiety, które się mną interesują”.

        ~ Jan Nowicki

      2. Oj Tawie, zawsze kobiety wybieraly, choc dawniej nie robily tego tak ostentacyjnie, czy jak to nazwac, ale na koniec milo, gdy to mezczyzna zrobi najwazniejszy krok.

      3. Kobieta wybiera faceta? Gdzie tak jest u was? Czy zawsze musi być ważniejszy ktoś? A nie może być tak?:
        „I w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz”.

      4. Tylko człowiek to nie samiec i samica, a istota duchowa, a facet to nie towar na półce bez prawa głosu. No ale może nie wszyscy mają tak samo.
        Jak Ty to mówisz, wybrała i nie skorzystał to musi być nienormalny.
        Sorry, ale dla mnie coś innego jest w tym nienormalnego.

        Przypomniało mi się coś. Kiedyś dwie laski wziąłem na okazję i pytają, co chcę w zamian, czy może być w naturze?
        – macie podwózkę i jeszcze chcecie sex? a co ja mam mieć w zamian?
        Inna, o którą się chcieli pozabijać i poszła strzelanina z gazówek haha, rozłożyła przede mną nogi, a ja się spieszyłem do pracy i nie skorzystałem. Nie mogła chyba przeboleć koleżanka modelka i powiedziała, że jestem pierdolnięty.

      5. „Jak Ty to mówisz, wybrała i nie skorzystał, to musi być nienormalny”.

        Jeśli to do mnie, to ja nigdy czegoś takiego nie napisałem.

        *

        „Tylko człowiek to nie samiec i samica”.

        Tutaj mam zdanie odmienne. Istota człowiek jest jak najbardziej również bytem biologicznym. I dotyczą go wszelkie mechanizmy praw biologicznych.

      6. Nie no poprzestawiały mi się zdania. Ty mówisz że kobieta wybiera a ona uznała mnie za nie normalnego, bo powinienem skorzystać gdy ona wybrała.
        Pomieszanie wyszło w tamtym tekście.

        Ja uważam że każdy wybiera za siebie i kobieta nie wybierze za faceta, chyba że mi to odpowiada. Człowiek od zwierzęcia różni się tym, że dla jednego biologia jest jak jego wola i to nim kieruje, a człowiek może kontrolować swe pożądania.

      7. [TAW] samica wybiera, którego spośród licznych kandydatów dopuści do bliższej zażyłości. Pozostali po prostu odpadają.
        —————
        A co mówić o takim, co siłą weźmie „co jego”? 😉😂

      8. Chlopaki, chyba za powaznie podeszliscie do mojego wpisu. Wiadomo, ze obie strony musza chciec. Ja tylko pisze o tych subtelnosciach, ze kobieta woli byc zdobywana. Nie pisze o obojetnych sobie ludziach, tylko o tych, ktore jakoby „maja sie ku sobie”.

        Oczywiscie kazdy czlowiek ma inny charakter i inaczej patrzy na swiat, stad czasami trudno sie zrozumiec.
        Kobieta, ktora ciagle jest towarem, uwaza, ze kazdy ja tak traktuje; mezczyzna, który uwaza, ze to on powinien wybrac, a nie leciec na okazje, i wiele innych podejsc do stosunkow damsko meskich.

      9. Mnie chodzi tylko o rozbicie iluzji, w której żyje większość mężczyzn (że to oni rzekomo „zdobywają” Kobietę). Podczas gdy każda kobieta doskonale wie, że ostateczna decyzja należy do niej.

        💃💃😀💃💃

      10. ” „Tylko człowiek to nie samiec i samica”.

        Tutaj mam zdanie odmienne. Istota człowiek jest jak najbardziej również bytem biologicznym. I dotyczą go wszelkie mechanizmy praw biologicznych”.

        Nie wlaczam sie na ogol w tego typu wymiane zdan, ale teraz jakos tak trafilo… Wiec sie odezwe 😉

        Bytem to Czlowiek jest, ale 😉 owe „mechanizmy” sa duzo bardziej zlozone.

        Ot, taki przyklad :
        Dziesiec kobiet „wybiera” tego samego mezczyzne; I co ? I NICI !
        Bo „wystarczy” dla jednej, a dziewiec pojdzie z kwitkiem. Wiec moze byc samotna lub juz nie ma zadnego wyboru, ale jednak zaakceptowac cos bez wyboru (to bywa zwane para z rozsadku).
        Nie wspomne o porywaniach kobiet w jasyr. Ciekawe czy „wybieraly” na targach niewolnikow nabywce, ktory te kobiety kupowal. A czesto kupowali posrednicy.
        To nie ironia. To znajomosc dziejow.
        U zwierzat nie ma handlu.

      11. My tu mówimy o sytacjach wzorcowych, a nie o patologiach (wymuszania, porwania).

        Co zaś do bardzo hipotetycznej sytuacji „dziesięć panien na jednego pana”, to Bert Hellinger tego typu kwadratury koła rozwiązyawał z niezwykłą wprost finezją. Poleciłby temu szczęśliwcowi wymienić imiona tych Dziesięciu Panien, a sam uważnie patrzyłby Rycerzowi w oczy. Na koniec by oznajmił:

        „Szósta!, bo przy jej imieniu Twój wzrok zapłonął”… 😍

        Taki był Hellinger, tacy byli dawni Mistrzowie Wedy.

      12. To że facet zdobywa kobietę jest taką samą iluzją jak ta że to kobieta wybiera lub tworzy mężczyznę.
        Jeśli facetowi wydaje się, że ją zdobywa i okazuje zainteresowanie pierwszy, to ostateczna decyzja należy do niej. Ale jeśli to kobieta pierwsza zachęca, równie dobrze można powiedzieć, że ostateczną decyzję podejmuje facet.
        Uprzedmiotawiasz mężczyzn Tawie a chłop to nie pies, który leci jak cieczkę poczuje, chociaż ktoś tak się może zachowywać.

        Mieszają się i aspekty biologiczne i genetyczne i psychologiczne i egoistyczne a zupełnie czymś innym, czego nie uwzględniliśmy jest aspekt istynktu boskiego, którym można się kierować będąc w doświadczeniu zarówno kobiety jak i mężczyzny a w tedy nie ma mowy o jakiejś ważniejszej decydującej roli tej czy tej strony.

        Tak się złożyło że akurat trafił mi się fragment, zapewne nie przypadkowo, o związkach i chyba na czasie, bo zacząłem go rozumieć i z tego co widzę, większość związków nie ma nic z tym wspólnego o czym pisaliśmy, ani z biologią ani kierownictwem z ducha.

      13. Ja nie wartościuję („ważniejszej decydującej roli”) aspektów biologicznych, ja je tylko unaoczniam.

        Generalnie, jako społeczeństwo religijno-egregorowe, nie doceniamy (wyparcie) aspektów biologicznych w motywacjach i aktach międzyludzkich.

      14. „Czy widział ktoś Mędrca w szczęśliwym związku?”
        Nic tak nie rozbrajało kobiet jak te słowa: nie masz niczego czego mógłbym chcieć.
        Może brutalne
        ale dziś widzę, za byłem sam, bo już gdzieś w głębi pragnąłem innego związku, ze Sobą, ze swym Źródłem, z Bogiem Stwórcą.
        Tamte byłyby przeszkodą
        Lecz to nie odbiera prawa do wspólnego doświadczenia życia z kobietą ale już jakby na innych prawach, nie tamtych które proponuje ego.

        Najpierw wejdź do nieba i z niego stwórz związek, nie na odwrót 🙂
        Miłego 🌞

      15. W Indiach ciągle nadal, choć już się i to zmienia, są małżeństwa aranżowane. Są też i małżeństwa z miłości. Jak obserwuję od ponad 30 lat, te aranżowane są trwalsze niż te z miłości. Na ogół. Zdarzają się jednak małe odstępstwa od reguły.
        Jeśli chodzi o małżeństwa aranżowane kiedyś, to nie było możliwości ani sprzeciwu, ani wyboru.
        Dziś nawet, jak rodzina kogoś tam znajduje, to zanim się uderzy oficjalnie w konkyry to pyta się potencjalnych kandydatów, czy podoba im się ten czy ta.Jesli nie, to szukają dalej.
        Ludzie dają ogłoszenia do gazety, że dla swojego dziecka szukają odpowiedniego kandydata, piszą swoje wymagania i oczekiwania. I potem z nadsyłanych ofert wybierają. Są też ludzie, tzw swaci i swatki, którzy szukają odpowiednich kandydatów i kandydatek na mężów i żony dla swoich pociech. Dziś można powiedzieć tak lub nie, jak się ktoś nie spodoba. Kiedyś, to nie było odwołania.
        Pamiętam jak znajomemu ojciec z matką znaleźli żonę. On nie był zbyt zadowolony. Ojciec się zdenerwował i powiedział, że ma się ożenić z tą kobietą i tyle, bez dyskusji” Kto ty jesteś, maharadza, że kręcisz nosem? Żenisz się i już. W domu jeszcze 3 czeka na żeniaczkę i jak ty teraz odmówisz, to tamci nie ożenią się i nie wyjdą za mąż, bo pójdzie fama o tobie. ”
        Dziś to raczej rzadko ma coś takiego miejsce, choć czasem jeszcze ma.
        Chyba, że są to wybitnie biznesowe małżeństwa, w celu łączenia interesów i posiadłości.

      16. „Szósta!, bo przy jej imieniu Twój wzrok zapłonął”.

        TAWie, nie przeczytales uwaznie mojego komentarza. Tam nie chodzi kogo wybral mezczyzna, ale o to, ze tych 9 kobiet (mhMMM : Dziewiec…) ma przegrane.

        Wybraly i nici z tego wyszly, bo mezczyzna jeden.
        Wiec to nie jest prawda, ze kobieta wybiera 🙂
        Bo prosta sprawa, nie dla kazdej starczy.
        Ps. przeczytaj raz jeszcze uwaznie co jest napisane w powyzszym komentarzu.
        Moze wlasnie zrozumienie, ze gdzies tu jakas pulapka, pomoze kobietom dotrzec do mezczyzny, ktory jest na planecie Ziemia dla kazdej kobiety.
        Pan Hellinger nie dal zadnej wskazowki w tej sprawie.
        Pan Hellinger nie zna SLOWIANSKIEJ WEDY.
        Pani Morozowa, spadkobierczyni wielkich Wedun i Wiedunow wyjasnia (w wykladzie o telegonii, gdzies jest na YT), ze kazda Slowianka, gdy jako dziewczynka marzy o przyszlym mezu, wprowadza do RODU obrazowanie przyszlosci.
        I ta energia doprowadzi ja do spelnienia.
        W tych czasach, gdy tyle spraw i przeznaczen pomieszanych, to bardzo trudne… Popmieszano losy, wygnano ludzi poza energie Narodow, rzucono klatwy…czasami ludzie nieswiadomie rzucaja je, itd….
        Pani Morozowa przypomina : „Wszystko jest mozliwe dla Slowianskiej Kobiety na Slowianskiej Ziemi”.

        To WAZNY przekaz tego dziesieciolecia.
        A tu leca slowa : ZYJE MATKA SLAWA w piesni
        „HYMNA SLOVENSKEJ REPUBLIKY – METALINDA”

        .https://www.youtube.com/watch?v=FfUWm5bXG6A

      17. Przeczytałem uważnie, ale ja – jak zwykle – znacznie poszerzam nakreślane w komentarzach perspektywy w kierunkach, które uznaję w danym momencie za istotne.

        *

        Bert Hellinger znał słowiańską wedę lepiej od Słowian, bo 95% polskich Słowian bladego pojęcia nie ma o uniwersalnych zasadach dynamiki harmonijnego przepływu energii w RODach.

        *

        Co zaś do wyboru mężczyzn, to współczuję teraz Kobietom, bo mężczyzna po szczepionce nie będzie już niestety… mężczyzną…, a tych, którzy się nie zaszczepili, trzeba będzie niedługo ze świecą szukać.

      18. „a tych, którzy się nie zaszczepili, trzeba będzie niedługo ze świecą szukać”.

        To dziala w obie strony… kobiet bez „pod szczepien” jest prawdopodobnie taka sama ilosc jak mezczyzn : to zalezy tez od zawodow.
        Niektorym nie bardzo dawano wybor: mundurowi, medycyna, szkolnictwo, itp.

        Mysle, ze Zycie znajdzie jakas odtrutke. Mysle, ze szczepionych uratuje jakas roslina. Widze Ją, ale nie potrafie przywolac JEJ obrazu do tego wymiaru…

      19. „z zaszczepionym mężczyzną – niekoniecznie… ”

        Znaczy potwierdza sie, ze chodzi o wyludnienie Planety.
        Okolo 40 lat temu pisaly o tym osoby z „tamtych” kregow.

      20. *Mysle, ze Zycie znajdzie jakas odtrutke. Mysle, ze szczepionych uratuje jakas roslina. Widze Ją, ale nie potrafie przywolac JEJ obrazu do tego wymiaru…”

        Może i tak, czego życzę…

        Ale, ale…
        Ktoś z medycznego podwórka mi mówił, że wśród tych preparatów, co uchodzą za szczepionki, są ampułki z niczym, czyli czymś neutralnym. Eksperymentatorzy chcą zbadać, jak reagują osobnicy, którzy wierzą, że dostali szczepionkę.
        Życzę, żeby sporo ludziom tak się poszczęściło.

        A tak jeszcze Wam powiem, że w Niemczech są tajne restauracje, gdzie można dobrze zjeść. Coś tak jak za czasów prohibicji w USA, kiedy były tajne knajpy z wódencją lejącą się strumieniami 🌞😀 Poza tym atmosfera jest bardzo napięta, ludzie wkurwieni na maksa, że może coś wybuchnąć z wielkim hukiem.

      21. Co do „Vipow” to wiadomo, ale osoba, z którą rozmawiałam, mówiła, że zwykłym zjadaczom chleba w ramach eksperymentu też podają. Oczywiście nie wszystkim. Ale głupcy ponoć mają szczęście i im się upiecze…

      22. Powiem na większym poziomie ogólności (wykraczając poza przykry temat):

        Nikomu się nie upiecze, bo wszyscy niskowibracyjni i tak wkrótce odpadną z przestrzeni. To czysta fizyka.

        Psychopatom wydaje się, że technologią pogodową powstrzymają napływ nowych energii. Nie powstrzymają. Stary świat (istoty starego świata) padnie, bo musi paść. Czysta fizyka.

        Nawet jeśli komuś uda się uniknąć preparatu, a jest niskowibracyjny, to i tak coś go dopadnie. Choćby jego własne myśli, choćby jego własna nienawiść.

      23. PraWeda.
        Energie idą, nawet sztuczne zachmurzenie ich nie zatrzymuje.

      24. Z mojego najblizszego kręgu zostali zaszczepieni: kuzynka z Wloch (juz dawno), teściowa z demencja, szwagier (w sobote – 1 maja), znajomy Polak (o zonie i dzieciach nic nie wiem), bliska sasiadka, dalsi sąsiedzi z segmentu (cala rodzina – 5 osob). Nie wiem, jak rodzina i krewni z Polski. Jezeli moja mama to zrobi, to raczej mi nie powie.
        No wiec, po zaszczepieniu szwagra uslyszalam kąśliwe uwagi typu: Hahaha, kolo oka zrobił mi sie zakrzep.

        Moj maż cos tam znowu marudził w sprawie szczepien, a ja do niego krotko: „Pakować sie i wynocha a na cmentarz. Widac spieszy ci sie do piachu”. Polecial po cos do samochodu. Wraca uradowany po kilku minutach i mowi, ze akurat przechodzil taki a taki kolega z pracy z zona. Wywiązała sie krotka pogawędka. Kolega kategorycznym ponoc tonem powiedzial, ze oboje nie zamierzaja sie szczepic niezbadana substancja. I tu zaskoczenie. Moj maz sie ucieszyl, ze nie tylko my takie „dziwaki” 😉😁, ze nie zostaniemy „sami na tej wyspie”. Sami, czyli niezaszczepieni. On sie boi, ze bedziemy poddani ostracyzmowi i ze nie bedzie do kogo gęby otworzyc. A ja do niego… „Jak to nie bedzie do kogo geby otworzyc? Przeciez z wiewiorkami i ptakami caly czas gadamy!” 😛 No i atmosfera sie rozluznila.

      25. Mogę to osobiście potwierdzić, zaległości po latach dają o sobie znać, a ostatnie doświadczenia dobijają. Ja jestem z tych, którzy mogą nie dotrwać. Wiedza, siła, moc na nic się nie zdadzą, jeśli nie zmienisz swojego życia.

        Z fizycznych symptomów mogę wam powiedzieć, że coraz trudniej mi oddychać, ostatnio paskudnie mi się regenerowała jama nosowa, ni stąd, ni z owąd mi pękła jakaś tętnica w głowie idąca do nosa, a do tego jeszcze serce. Musze uważać, bo czysty gniew mi je może nieźle pokiereszować, a nawet zabić, bo to nie tylko gniew jest. Ja to nazywam „piekłem” i otworzyłem jego bramy.

        To demony żyją w piekle, ludzie co najwyżej żyją w koszmarze.

      26. Natura ukoi.

        Jesteś ewolucyjną isotą, a takie przetrwają. Choć końcowa faza przejścia przez Ucho Igielne łatwa nie jest. Wspieram wszystkich uczestniczących w tym procesie. Jest to kosmiczny proces ewolucyjny.

        W przypadku braku tchu warto od razu wziąć witaminę C oraz położyć dłonie i stopy na Ziemi na kilkanaście minut.

        Później najlepiej wtulić się w Drzewo na dłuższy czas. Pić dużo lekko osolonej wody (sól kłodawska w najgrubszego przemiału).

        Ćwiczyć równomierny, lekko pogłębiony oddech. Kto umie prawidłowo oddychać, sam wyjdzie z każdej dysfunkcji.

      27. NPM, mnie dwa dni bolala noga. Od pachwiny po stope. Skrzyzowanie bolu reumatycznego z kulszowym. Polozylam sie, zamknelam oczy, wzielam kilka glebokich oddechow i powiedzialam w myslac: uwalniam sie teraz, w tym momencie, ze wszystkich blokad i pozwalam na swobodny przeplyw energii w ciele. No i powtarzalam tak za kazdym razem, kiedy czulam bol albo dyskomfort. Po jakims czasie bol nie byl az tak dokuczliwy i w koncu ustapil. Moze i by ustapil i bez tej „formułki”😉, ale napisalam, jak zareagowalam.

      28. @NPM
        Probowales gotowanej marchwii z miodem? To ponoc dobre na pluca. Podjadac po lyzce co jakis czas.

      29. „Marchew ze sklepu” nie jest nawet slodka. Jest gorzka. Tyle toksyn zawiera! Zauwazyliscie?

      30. Jesli chodzi o smak warzyw i owocow, to moze i nawozy maja na to wplyw, jednak najbardziej zmienia to schladzanie produktow. Dzis owoce, truskawki, pomidory nie maja zadnego smaku, ale… Corocznie mam maly foliownik i pomidorki z niego sa super smaczne, to samo domowe poziomeczki czy truskawki. Jednak gdy tego samego pomidorka wloze do lodowki, to po wyjeciu ma taki sam beznadziejny smak co kupny. Gdzies czytalam, ze po obnizeniu temperatury ponizej 5 stopni po prostu wszystko „zywe” nieodwracalnie traci smak.

        Zreszta mozecie sami zrobic to doswiadczenie z produktami ze swojego ogrodka (bo kupne byly schladzane i juz na zawsze smak utracily).

  7. TAW ie
    Piękne zdjęcie Głowienki pospolitej dziś zrobiłeś..

    „Głowienka pospolita – zastosowania lecznicze i korzyści
    Głowienka pospolita była używana od wieków, jako ziele lecznicze. Stosowano ją jako rodzaj panaceum, ponieważ została uznana za leczenie wszystkiego, od drobnych skaleczeń, do krwawienia wewnętrznego aż po uzdrowienie. Używana jako alternatywna medycyna od stuleci na prawie każdym kontynencie na świecie, i na każde schorzenie znane człowiekowi.

    Roślina była stosowana tradycyjnie jako środek ziołowy w leczeniu biegunki, wysokiego ciśnienia krwi, gorączki, chorób serca i wątroby oraz wewnętrznego krwawienia.

    Badania naukowe na temat tego zioła wykazały, że posiada działanie antybakteryjne, które hamuje wzrost Pseudomonas (gram ujemnych biegunowo urzęsionych bakterii), E. Coli i Bacillus typhi (pałeczka duru brzusznego), a nadal trwają badania nad tym, czy to zioło można stosować w leczeniu cukrzycy, AIDS i raka.

    Jako maść znalazła zastosowanie w postaci ziołowego środka na krwawiące hemoroidy lub obrzęk żył odbytowych oraz ból i stany zapalne pochwy.

    Głowienka pospolita jest używana na zmęczone, spuchnięte oczy oraz jako skuteczne zioło w leczeniu zapalenia spojówek.

    Roślina sprawdza się jako płukanka do jamy ustnej i gardła w celu łagodzenia bólów gardła oraz zmniejszenia obrzęku jamy ustnej i węzłów chłonnych.

    Herbatę zrobioną z tego zioła stosuje się w leczeniu lęku, depresji i wahań nastroju.

    Dodatkowo stosowano głowienkę w leczeniu problemów związanych z wątrobą, nerkami i pęcherzykiem żółciowym. Obecnie nie ma badań naukowych w celu potwierdzenia skuteczności tych ziół w przypadku owych schorzeń.

    Można zastosować maść z rośliny w celu złagodzenia dyskomfortu związanego z wypryskami i łuszczycą. W przypadku otwartych urazów lub ran można zrobić okład bezpośrednio w miejscu urazu, ponieważ uważa się, że zmniejsza lub zapobiega infekcji”.

    https://www.stolicazdrowia.pl/2058/glowienka-pospolita-wlasciwosci-lecznicze-zastosowanie-sposob-uzycia/

      1. Ale ta głowienka ma rzeczywiscie głowę, a to od TAWa wyglada jak moja jasnota, ktora ma liscie, ale jeszcze nie kwitnie (u mnie na żółto). Liscie na przemian z kwiatami, a nie same kwiaty na głowie i łuski.

    1. Nieslychane !
      „Mysle, ze Zycie znajdzie jakas odtrutke. Mysle, ze szczepionych uratuje jakas roslina. Widze Ją, ale nie potrafie przywolac JEJ obrazu do tego wymiaru…”

      Czy to ONA, to nie wiem jeszcze, ale zbieg okolicznosci WIELKI <"
      🙂


      Na tej samej stronie, zaraz obok, a nie widzialam tego komentarza….
      "„Głowienka pospolita – zastosowania lecznicze i korzyści
      Głowienka pospolita była używana od wieków, jako ziele lecznicze. Stosowano ją jako rodzaj panaceum, ponieważ została uznana za leczenie wszystkiego, od drobnych skaleczeń, do krwawienia wewnętrznego aż po uzdrowienie. Używana jako alternatywna medycyna od stuleci na prawie każdym kontynencie na świecie, i na każde schorzenie znane człowiekowi."

      1. Czy patyczki do wymazow moga zawierac czipy? Zarazki tak, ale czipy?

      2. Gdy siostra dostala zapalenia pluc, lekarz kazal calej rodzinie zrobic testy na „kowida”. A ze moja mama byla wowczas u siostry, to ona takze poddala sie badaniu. Liczac wszystkich (w tym rodzine meza siostry), to bylo chyba jakies 10 osob. Tak wiec moze sie okazac, ze oni tez „zalapali” nano czipy. Czyzbym ja jedna z calej mojej rodziny miala sie ostac bez szczepienia? Ciekawe. Zobaczymy. Jak tak dalej pojdzie pamiatki rodzinne trzeba bedzie zapisac jakiemus archiwum.

      3. „zawierają w sobie czipa”

        Jaka jest zasada dzialania czypa, jak to dziala ?

      4. Obce ciało syntetyczne w ciele organicznym. Nanoimplant, za pomocą którego można wywołać w nosicielu dowolną dysfunkcję poprzez zdalną aplikację konkretnej częstotliwości. Każdy organ w ciele wibruje na określonej częstotliwości. Częstotliwość tę można zdalnie zakłócić za pośrednictwem nanoczipa.

      5. ”Każdy organ w ciele wibruje na określonej częstotliwości. Częstotliwość tę można zdalnie zakłócić za pośrednictwem nanoczipa”.

        Muzyka, SLOWA, Mantry, MODLITWY !

      1. Ja tego bloga ciągnę już tylko dla stałych Tawerniaków, bo odkąd Gugiel zaczął mnie blokować w wyszukiwarkach, to docieram teraz już tylko do garstki najwytrwalszych.

        A Tawerniaków uświadamiać już nie muszę, bo wiecie więcej ode mnie (ja już nawet nie śledzę bieżączki).

      2. W Operze wpisuję w Googla „pobódka Słowian” i pierwsze trzy pozycje to Twój blog się pojawia TAW.

      3. Witajcie.

        „Ja tego bloga ciągnę już tylko dla stałych Tawerniaków, bo odkąd Gugiel zaczął mnie blokować…”

        W wyszukiwarce DuckDuckGo jesteś na całej pierwszej stronie. Coraz więcej ludzi używa tej wyszukiwarki, ponieważ nie śledzi użytkownika.

        Sława!

      4. Blokują, czyszczą na bieżąco.
        Najczęściej w trakcie pisania znika cała stronka.
        Słowo klucz wyłapie system i czyści..
        TAW radzi zapisać. Nie zdąży się zapisać.
        Czyszczą też w trakcie /opublikuj…

        ZdRawiam

      5. Komentarz warto zapisać najpierw w notatniku. Dopiero później wkleić na bloga.

        Często przyczyna „znikania” komentarza bywa prozaiczna:

        przy wysyłaniu komentarza strona nie jest do końca załadowana.

        A bardzo długo się ładuje, bo jest przeciążona wysokojakościową (ogromne pliki) grafiką, o którą dbam szczególnie, gdyż grafika jest główną siłą nośną mego bloga.

      6. ,, A Tawerniaków uświadamiać już nie muszę, bo wiecie przecież więcej ode mnie (ja już nawet nie śledzę bieżączki).”

        Ktoś ustawił stoły i krzesła, otworzył drzwi i zaprosił do rozmowy, w której przekazujemy sobie wiedzę(poglądy, odczucia)
        To dzięki Tobie, Tawcio, mogliśmy i możemy spotkać się i rozmawiać.
        Nie mogę wyrażać poglądów za Was, Wszystkich Tawerniaków, ale ja dzięki Tawernie, którą kilka lat temu dostrzegłam na poboczu mojej życiowej drogi, zaczęłam stawać się innym człowiekiem.

        Poukładane dotąd, zdefiniowane, nabierające tzw. spokoju życie zaczęło stawać się iluzją, w której mózg-szelma tak dobrze się czuł.

        Jakiś wewnętrzny głos pytał:
        ,,Twoje życie być może jest piękne, lecz czy kolorowa szata utkana z tysiąca codzienności jest aby na pewno jego pełnią; czy raczej tylko życia powierzchnią? Co jest głębiej, gdzie ukryta prawda o istnieniu nie jest tylko prozaiczną płycizną, w której to słońce, to chmury odbijają się na przemian?”

        Pytania o prawdę, o istotę, sens szukały odpowiedzi, a te rodziły i nadal rodzą następne pytania z cyklu: jak to właściwie jest? dlaczego tak się dzieje?

        To po rozmowach z Wami siadałam(i nadal siadam) w ciszy, która już nie pusta, nie samotna, lecz pełna sensownych rozważań i odpowiedzi. Wiele już rozumień, a ile jeszcze do odkrycia!

        Czy wiemy więcej od ciebie, Tawcio – nie powiedziałabym.
        Nie o ilości, a o rodzaju wiedzy tu może być mowa.
        Zauważając bardzo ogólnie; my przekazujemy sobie wiedzę, wyrażamy odczucia, emocje.
        Ty, Tawcio, dla tych zachowań znajdujesz szerszy aspekt, wskazujesz na procesy za horyzontem naszego postrzegania.
        Umożliwia to rozumienie przyczyn tego, co się zadziewa, tego co doświadczamy, będąc kroplami w potężnym kosmicznym oceanie ewolucji.

        W Wielkim Kotle Kosmicznej Zupy – podoba mi się twoje określenie.
        Lubię je przytaczać, nie tylko tu.

        Teraz nasunęło mi się pytanie: kim byłabym bez Tawerny?
        Być bym była, ale jaka?
        Dlaczego właśnie ona(Tawerna) stała przy moim wędrownym szlaku?
        Dziś wiem, że nie ma przypadków.
        Czuję się wśród Was sobą.
        Choć tak bardzo bywamy różni, to właśnie te różnice pozwalają mi patrzeć na świat nie tylko swoją, ale wieloma parami oczu.

        Bycie sobą staje się szersze, wieloaspektowe, wielopoziomowe.
        Móc uczyć się ludzi to najcenniejszy przedmiot w szkole życia!
        A Tawerna jest częścią tej szkoły!

        Miłego!

      7. Ja jak juz kiedys wspomnialam,Tawernie zawdzieczam cala moja przemiane,a szkoda gadac,bez Tawerny bylabym w czarnej d… .A ja tylko szukalam informacji o wrotyczu.Tu kazdy cos wie i kazdy sie tym dzieli,a razem wiemy naprawde duzo.A dzieki temu dowiaduja sie inni,a co z tym robia to juz inna sprawa.Ale mysle ze i tak duzo dobra wyplywa z Tawerny dzieki TOBIE TAW-ie. U mnie raz swieci slonce raz pada snieg,a wieje mocno i ogolnie ziab.Zbieram i susze pierwiosnek lekarski(u nas mowia kurza stopa),teraz zaczyna sie mniszek,bedzie z niego i susz i syrop.Juz w spizarni 40butelek 0,7lsoku z brzozy i 3 male butelki syropku z fiolkow.A i pokrzyw tez troche narwalam na susz,a teraz po nowiu narwe duzo,bedzie dla nas i dla kur na zime.juz troche warzyw wsialam.I malo czasu i sil zostaje zeby udzielac sie na blogu.Zaraz ide ziemniaki kroic bo jutro ,pojutrze jak sie uda bedziemy sadzic. Przytulam Was do serca i blogoslawie.

      8. jak dla starych Tawerniaków to posłuchajmy starego drum ‚n’ bassu trochę nas rozrusza w ten pochmurny dzień 🙂

        Me: What kind of music shall I listen too?
        Youtube: Modern Jazz Drum’n Bass Turbo Funk?
        Me: Yes.

        .https://youtu.be/8voQp7KDsng

    1. To na pewno jest jasnota. To ziółko znam od dziecka 😅 Wysysaliśmy słodki nektar z kwiatów, choć jasnota biała miała go więcej 😁

      A w tym roku już początkiem kwietnia piłam herbatkę z jasnoty, pokrzywy i stokrotki 🌼

      Pozdrowienia dla wszystkich i ☀️życzę i Wam i sobie, bo dawno już go nie widziałam 🌨️🌧️

      1. Ja sobie hoduję głowienkę w ogródku i namiętnie popijam, więc potwierdzam, że na zdjęciu jest jasnota 🧐🙂

    1. Dziękuję! Właśnie zrobiłam pesto z pokrzywy. Pycha! A przedwczoraj jajecznicę z pokrzywą, dzięki wskazówkom Tawa. Kochani, za każdy komentarz, cenną wskazówkę – dziękuję!

      1. Pokrzywę płukam i zostawiam, traci wtedy swoje parzące właściwości. Miksuję z olejem, dodaję orzechy, czosnek, pestki, trochę cytryny i gotowe (można również parmezan).

      2. Dziękuję, Małgorzato 🐱👍

        No to nie uda im się jednak wywołać żywiołowej klęski głodu w naszym przepięknym kRaju… 🖐😄🌱🍄🌳🌼🌿☘🌻🍀

      3. Nie wiem jak wy robicie swoje Pesto, ja młode listki pokrzywy, czy też innych ziół maceruję blenderem ze słonecznikiem, oliwą z oliwek, sokiem z cytryny, pieprzem i solą, plus szczyptą cukru, ilości składników daję na tzw OKO 🤣
        Podajcie swoje przepisy, warto spróbować i innych sposobów.
        Dziękuję.💏

      4. Robiłam pesto, ale z Czosnku Niedźwiedziego – czosnek, oliwa, sól kłodawska, prażone orzechy włoskie.
        W tamtym roku dodałam surowe orzechy i pesto wyszło bardzo gorzkie.
        W tym roku wyszło idealne.
        Gotowe pesto przekładam do wyparzonych słoiczków, zalewam oliwą i przechowuję w zimnym miejscu. W zimie smakuje wybornie😋
        Przed podaniem można je wzbogacić twardym serem, świeżo zmielonym pieprzem, sokiem z cytryny.

        Już kiedyś wspominałam na Forum o pysznych liściach Chrzanu. Kusi mnie, żeby i z nich zrobić pesto.

        A na koniec polecam jeszcze cudowny Bluszczyk Kurdybanek, który m.in. oczyszcza organizm z toksyn i pomaga astmatykom.

        https://sekrety-zdrowia.org/bluszczyk-kurdybanek/

        Ściskam Was mocno i dziękuję, że jesteście🤗

      5. Dodaj swój komentarz…
        Pesto z czosnku niedźwiedziego, niebezpieczeństwo botulizmu, czyli zatrucia jadem kiełbasianym.

        .https://youtu.be/3JdyuM60_Ug

        Nieraz robiłam pesto z czosnku niedźwiedziego, ale teraz mam wątpliwości. Jem posiekany na kanapce.

  8. „Coś jest na rzeczy. Popatrzcie na wyraz oczu tych zahipnotyzowanych ludzi. ”

    Według mojego czuja, to Ludzie w maskach spełniają rolę też wampirów energetycznych. Mnie, widok takich Ludzi na ulicy, w sklepie, w lesie, często bardzo przygnębiał i przypominał o tej tzw. pandemii. Taka jest też ich rola niestety, aby zamaskowani przypominali reszcie, że jest pandemia, że jest świrus covid. To dlatego, jak ostatnio zobaczyłem w sklepie faceta bez maski, rozczuliłem się i cieszyłem, że nie jestem sam. Spotkałem normalnego człowieka i dostałem pozytywnej energii. Akurat w mojej rodzinie były ostatnio ciężkie chwile (rodzice rozważali, aby się zaszczepić i miałem z Nimi ostre starcia), więc widok tego człowieka mi pomógł – podniósł mnie Na Duchu.

    1. Czy ten świat jest normalny?

      Będąc dzisiaj na 3-godzinnym spacerze w lesie, wracając do domu, spotkałam po drodze matkę, która szła bez maski, i bardzo dobrze, ale 10 metrów za nią szedł jej może 5-letni synek w masce na twarzy i ze smartfonem w rękach.

      Mówię do niego: dziecko, zdejmij ten trujący kaganiec. Matka nawet nie zareagowała.

      Aż się boję dożyć czasu, gdy te Dzieci będą dorosłe, mając dzisiaj niedorozwiniętych rodziców, no bo jak inaczej nazwać taką matkę.

      A rządzący żymianie się cieszą, że tak łatwo udało im się zniewolić niemyślące Owieczki.

      1. Kler to może, ale ludzi niech ostawią w spokoju od siebie. Najlepiej wiecznym.

    1. Molestował ten klecha pono w przeszłości, Międlar opowiadał o młodym księdzu A. Wyszyńskim zniszczonym przez huć homolobby:

      „Przejdźmy do Pawła G. Był moim przeorem przez trzy lata w Łodzi. Z jego strony doświadczyłem poklepywania po tyłku, niby tak spontanicznie. Pewnego razu, jak gotowałem obiad, objął mnie w pasie i wykonywał ruchy frykcyjne, śmiejąc się, że „Kaczyński mnie dyma w dupę”. To cytat. Innym razem, tak dla zabawy, uderzył mnie patelnią po pośladku, pytając, czy mnie zabolało. Od razu ripostuję w tym miejscu oświadczenie prowincjała w mojej sprawie. Sprawę zgłaszałem mu dwukrotnie oraz rozmawiałem ze swoim kierownikiem duchowym – jezuitą, który skontaktował mnie z przełożonym ds. życia konsekrowanego. Opowiedziałem te sytuacje także przeorowi z Poznania Michałowi P. OP oraz trzykrotnie starałem się spotkać z arcybiskupem łódzkim. Moja Mama wykonała kilkadziesiąt telefonów, które nie poskutkowały”.

      http://jacekmiedlar.pl/2017/01/31/zniszczyc-wspolbrata-skandal-u-dominikanow-szokujacy-wywiad-z-o-adamem-wyszynskim-op/

  9. „Z fizycznych symptomów mogę wam powiedzieć, że coraz trudniej mi oddychać, ostatnio paskudnie mi się regenerowała jama nosowa, ni stąd ni z owąd mi pękła jakaś tętnica w głowie idąca do nosa, a do tego jeszcze serce. Musze uważać, bo czysty gniew mi je może nieźle pokiereszować, a nawet zabić, bo to nie tylko gniew jest. Ja to nazywam „piekłem” i otworzyłem jego bramy.”

    Nieśmiertelna Pieśń Mocy, mam dla Ciebie dużo sympatii. Fajny facet z Ciebie i chce abyś był Spełniony w Życiu. Jesteś mi bliski, o czym już kiedyś dawno na forum napisałem. W ciągu ostatnich dni ja również miałem jakieś bóle i kłopoty z oddychaniem. Nie jesteś sam w swych procesach. Błogosławie Tobie, chociaż jest to tylko wirtualnie na forum 🙂

    1. Ha, błogosławię i Tobie Wikingu. Chyba jednak winniśmy się zgadać kiedy na to piwo, jak przyjdzie czas. Kurde sobie tak myślę, że może chociaż na weekend, jeśli prognoza się nie zmieni, gdzieś się wyrwać i uwolnić na chwilę od tej codzienności tutaj, bo zaś później czeka mnie ciężka próba. No chyba, że źle ją sobie przeliczyłem 😛

  10. Wszyscy TAWerniacy są mi Bliscy w jakiś mityczny sposób – również Sławek, którego bardzo lubię i cenię (a przecież na początku nie przypadliśmy sobie do gustu i pewnie w czymś się nadal różnimy, bo mamy rożne doświadczenia życiowe), również Ci, z którymi miałem jakieś spięcia (być może to właśnie ja przesadzałem i byłem zbyt narwany). Sławek mądrze pisze o tych lustrach i pewnie my Wszyscy jesteśmy dla siebie takimi lustrami, kuźwa. Czuje, że my TAWerniacy jesteśmy dla Siebie wsparciem. To, że jesteśmy indywidualistami i nie zawsze się musimy zgadzać w postrzeganiu tzw. rzeczywistości, jest właśnie Piękne, Rozwojowe i Kreatywne.

    Szczególnie chcę Podziękować po raz kolejny Justynie, bo chociaż jestem „uparty” i Wierny Sobie bez względu na wszystko, to Justyna mnie Pozytywnie inspiruje.

    Informacja natury ogólnej: Cokolwiek napisałem komuś na forum przykrego, to jestem i tak Pozytywnie nastawiony. To jest taki paradoks, kuźwa, że czasem najbardziej się lubi właśnie tego, kogo się „tarmosi” i „poniewiera”.

    1. Drogi Vis-ie .. Kto się czubi ten się lubi..
      Bardzo sobie cenię krytyczne uwagi bo jakżeby inaczej .
      Gdyby nie Cenne u-Wagi to z pewnością wylądowałabym/byś w chmurach..
      Sprzeczka może wzmocnić relację i okazać się doświadczeniem bardziej budującym od pozornej zgody.
      Jak kłócić się pięknie?
      Zdecydowanie za mdło byłoby w Relacjach Międzyludzkich a zwłaszcza Międzypokoleniowych ..a cóż to tak..tak..nie..nie… ?jakby Dulski przechadzał się odrętwiony , przestraszony wokół stoła… bez życia …a jakże … poprawić ciśnienie krwi od czasu do czasu musowo ..ZdRawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s