Apel do służb w mundurach wszelakich – Ula-Laszka

APEL

do służb w mundurach wszelakich, do policjantów, strażaków, księży, służb medycznych.

Przecież wy wiecie, że to ściema, przecież wy wiecie, że ludzie są wykańczani chorymi regulacjami, procedurami, przepisami.

Mam pytanie w związku z tym: czy możecie się zorganizować?

Znacie siebie, wiecie, co kto myśli. Możecie się zebrać do kupy i jednocześnie wypowiedzieć posłuszeństwo tym, którzy was zmuszają do łamania prawa.

Księża, zbierzcie grupę, napiszcie list otwarty do biskupów, o biskupach i przeczytajcie go o 12 na mszy. Powiedzcie ludziom w końcu prawdę o tym, jak są okłamywani. Jeśli to zrobi jeden ksiądz, to go od razu wywiozą na zadupie, ale gdy to zrobi tysiąc księży na raz? Biskupom nie wystarczy tych zadupi, żeby was tam wysłać, ale… choćbyście nawet tam wylądowali…, czy nie po to szliście do seminarium, żeby głosić słowo Boże? Czy ludzie na „zadupiu” go nie potrzebują, waszym zdaniem?

Lekarze… Pojedynczym, mówiącym prawdę, starającym się leczyć, zostaje odbierane prawo do wykonywania zawodu… A gdyby tak tysiąc, tysiące lekarzy stanęło po stronie ludzi… Wszystkim wam nie odbiorą prawa do wykonywania zawodu. W Polsce są już metody umożliwiające leczenie ludzi. Naprawdę odpowiada wam pozycja wypisywacza recept? Nie wolelibyście naprawdę leczyć, stać się pionierami na świecie?

Policjanci, wielu z was wkurza, że dostajecie rozkazy każące wam gnębić Rodaków… Widać po waszych oczach, że wstydzicie się tego, co wam każą robić. Macie przyjaciół, kolegów w swoim środowisku, zbierzcie się i na którymś z protestów, które macie pacyfikować, zerwijcie maski, zerwijcie kaski, stańcie po stronie ludzi…

ZOSTAŃCIE BOHATERAMI !!!!!

autor: Ula-Laszka

fot. Forum

Przed chwilą zaprzyjaźniłem się z Władkiem z Kazachstanu

Od kilku lat obserwuję gościa o bardzo wysokiej energii, który mi miga w przelocie przez moją wieś. Gościa z Otwartym Polem Serca, co zdarza mi się dwa-trzy razy w życiu. Dziś odważyłem się wejść z nim na bardzo wysokie tematy.

Przedstawiliśmy się sobie i uściskaliśmy się serdecznie. Okazało się, że to Polak z Kazachstanu. W latach 90. dotarł z żoną do Polski. Cudem oboje uzyskali polskie obywatelstwo. Patriotyczny RÓD mój był na zsyłce w Kazachstanie.

Właściwie to porozumiewaliśmy się bez słów. Byłem tak wzruszony, że czakra gardła mi się zablokowała. Szokujący kontakt. Kupiłem od niego wojskowe ruskie skórzane buty z cholewkami, na gwoździach, z demobilu i nowe crocsy na bieżący sezon.

Powiedziałem mu, że ma tatarskie geny. Potwierdził.

Umówiliśmy się na wspólnego grilla latem.

~ TAW