70 myśli w temacie “Bliźniacze Płomienie – najlepszy w sieci wykład na ten temat

  1. Oglądałam, ciekawa jestem co w środę powie…

    A z drugiej strony, słuchając tych różnych „mówiących” o zmiananch, przejściach mam wrażenie, że to o czym mówią jakiś czas temu przeżyłam, i coraz mniejszą ochotę mam tego wszystkiego słuchać… 😉

    1. Majątek NaRODowy odzyskamy, ale powrotu do świata przemysłu już nie będzie.

      Tymczasem twórzmy nowe. A jak tworzyć? Zacząć od siebie. Poczuć swój wpływ na kształt przestrzeni.

      (Pytanie konkursowe dla wszystkich: jakimi kolorami ciuchów programujemy swoją przestrzeń?)

      1. Odpowiadam,

        noszę albo jesienne kolory ziemi i natury, brąz, beż, szary, albo pastelowe różowy, turkusowy, błękitny.
        🙂

      2. Wszędzie chujowo qurwidowo, więc ja ubieram się kolorowo. Moje ulubione kolory to czerwień, zieleń butelkowa, seledyn , żółć, pomarańcz, błękitny, niebieski królewski, złoty, srebrny, magenta. Noszę wielobarwne szale kaszmirskie i chusty kwiecisto turecko wzorzyste, barwne i wesołe. Widać mnie z daleka.
        Niedawno jakieś młode panny zapytały mnie, czy sprzedaję dywany. I czy mam też w ofercie latające.

      3. Ja nieustannie – szmaragdowo-rubinowy – kolory przestrzeni „serca i „mateczki” (macicy)😊

      4. ,,Jakimi kolorami ciuchów programujemy swoją przestrzeń”

        Otóż (według KOMPASU KI) każdy z nas posiada swój osobisty kolor Mocy.
        Oraz inne kolory odpowiedzialne za różne kwestie w naszym życiu.

        Ja ostatnio przez kilka lat lubiłam zwłaszcza jeden kolor i okazało się, że w ogóle nie powinnam go nosić ani otaczać się nim w jakikolwiek sposób.

        Weżmy np.kolor pomarańczowy – uważany za kolor optymizmu, szczęścia i radości.
        Nie dla każdego ten kolor jest dobry. Dla niektórych osób kolor ten może mieć bardzo złe, problematyczne działanie.

      5. Ja odkąd pamiętam, lubiłam czerwony. A ostatnio nadużywam 🤣 noszenia nowego, kaszmirowego sweterka (oczywiście czerwonego) z ciucholandu.

    2. Wysłuchałam i obejrzałam cały program Olszańskiego.
      Bardzo ważne informacje, właśnie budzące młode pokolenia i wielu z nas, do odpowiedzi na pytanie:
      Czy chcemy tworzyć sobie iluzoryczny świat dobro-szczęścia bez podstaw, bez których nie ma dobrostanu, czy się ogarniemy i zrozumiemy, że zabawa w umysłowe szczęście jest możliwa tylko wtedy, gdy ciało i mózg mają się dobrze?

      Jest taki punkt w życiu obecnych czasów pt. wszystko mi jedno.

      Gdyby nasi Przodkowie (bez względu na wiek) tak myśleli, dziś słowo Polak byłoby artefaktem.

      1. Ludzie pracuja coraz dluzej i wiecej za coraz mniej.
        Poniewaz ludzie sa zaganiani to i nie maja czasu na analizowanie umow,regulacji i prawa ustanawianego przez politykow , lobystow na zlecenie bankow .
        CZY tak naprawde jest ciezko ogarnac ta sytuacje i zapanowac na przyszloscia czy tez wsyzstko stracone????

      2. Devingo. Tak właśnie jest, jak piszesz. Ludzie nie czytają umów i dają się dymać.
        Moja znajoma pracowała jako zleceniobiorca w pewnej renomowanej firmie. W tej firmie bazuje się na tym, że 90 procent osób dla niej pracujacych nie czyta umów. Na tym robi się kasę. Do tego dochodzi manipulowanie zleceniobiorcami przez etatowych pracowników. Nieliczni ludzie, którzy mają rozum i odwagę bronić swoich interesów są traktowani z lacza i robi się wiele, by się ich pozbyć, mimo, że są wartościowymi zleceniobiorcami.
        Znajoma mi opowiadała, że w ciągu roku 4 razy zmieniali im umowę, niby że firma zmienia nazwę, ale jak mówiono, tylko nazwę. Proszono ludzi o podpisanie nowych umów. 90 procent ludzi podpisało te umowy, a nie przeczytało całych wmów. Nazwa firmy się zmieniła ale i zmieniły się warunki współpracy. I to na niekorzyść zleceniobiorców.
        Barany są w tej firmie ukochani. Nawet od czasu do czasu głaszcze się je i rzuca jakiś kasek.

      3. Nie musisz czytać umowy.. Jak mówi że okazja to już wiadomo dla kogo okazja..
        Zapytaj dla kogo ta szczęsliwość..tę…telefonistkę to natychmiast wyłącza się.. 😁 😂

        ZdRAwiam

  2. „PRZESTRZEŃ UWIELBIA PARZYSTOŚĆ”.

    🔥🔥

    czyli to, co ja powtarzam od kilku lat, że ✨będąc w parach✨ (unikam słowa – związki od związywania, przywiązywania),
    ✨rozwijamy się o wiele szybciej✨
    🔥🔥

    „PRZYJAŻŃ JEST NAJWYŻSZĄ FORMĄ RELACJI”.

    🔥🔥

    Dziękuję, Moniko 💚 – całe życie na to czekałam, żeby to usłyszeć.

    🔥🔥

    Ps. Nie przepadam za Twoimi sztucznymi rzęsami i nazbyt perfekcyjnym makijażem-kamuflażem (zaraz pewnie mi się za to oberwie 😉), ale od dziś normalnie będę częściej słuchać tego, co masz do powiedzenia i szczerze to tu wyznaję.

    💚💚

    Dziękuję Wszystkim Bliżniaczym Płomieniom w moim życiu.

    1. Mówiłem Ci, Melisso, byś się nie fiksowała na tych rzęsach. 🤣

      Swoją drogą, gdyby Kobiety wiedziały, że mężczyźni w ogóle nie widzą różnicy pomiędzy Kobietą umalowaną a sauté

      Ale malunek ciała ziemskiego jest formą twórczości. Tak to postrzegam.

    2. Melissko pozwolę się odnieść do tego kamuflażu ? Że co bóg jest ślepy i nie widzi ? Wszystko jest w oczach. A zabawa ciałem to zabawa ciałem , ja też lubię się bawić w malowanie od czasu do czasu , tragedia jest w tedy gdy kobieta musi się malować bo nie akceptuje swojego wyglądu , mi to lotto potrafię chodzić jak na wiosce w szlafroku i pidżamie cały dzień i nawet tak bym wyszła do sklepu a w sumie to i wychodziłam, ale w tym zakresie dbałości o wizerunek też przechodziłam rożne etapy , aż zaczęłam z tego wyrastać . Rzęsy rzęsami ma niesamowicie piękne oczy . 🙂

  3. Czuję się przywołany do tablicy, tymi ostatnimi tematami i tym filmikiem, bowiem właśnie to com znalazł jakiś czas temu, to chyba mój bliźniaczy płomień. Trochę mi to zajęło, ale okazało się, że to nie pierwszy raz jak ją znalazłem.

    1. Musiałbym się trochę poradzić w pewnej rzeczy. Mam pewną umiejętność, która wychodzi sama z siebie, naturalnie, zapewne nazywa się Zdalnym Widzeniem, ale nie mam tego ogarniętego, nie kontroluje tego jako tako. Potrafię patrzeć poprzez czas i przestrzeń, a nawet dotknąć tak jakby. Dawno jednak mi się to nie zdarzało i nie wiem, czy nie jest to jakaś moja własna wkrętka. Przez kilka ostatnich dni ja widziałem, dwa razy (możliwe tego samego dnia) była zapłakana i wyciągnąłem do niej rękę, potem, następnego dnia, gdy u niej był ranek, widziałem ja uradowaną, uśmiechnięta i taką ją widzę od tamtego razu. Tak jak pisałem, nie mam jednak pewności, czy sobie tego nie wkręciłem, dawno nie miałem z tym do czynienia.

      1. Świetnie, nasze super / magiczne zdolności będą się powoli ujawniać 🙂

      2. Nadal nie ogarniam. Cierpliwość teraz to podstawowa rzecz, której się uczę, ale obawiam się, może i czasami realnie boję ingerencji (wczoraj chyba jakąś wyczułem, rzecz jasna całkiem opanowany kazałem wypierdalać), ponieważ jedyny kontakt jaki mogę z nią, to ten, hmm, subtelny, na odległość, energiami, ale niezbyt to ogarniam. =_=

      3. Stary 99% globu nie ogarnia, a reszta w większości się dopiero uczy, wrzuć na luz 😀

  4. AGAPE!

    Pisałam o rezonansie . Czyli czym wibrujesz takie treści do siebie przyciągasz , oczywiście to też należy nauczyć się odróżniać , z mojej perspektywy , bo umysł też będzie przyciągał takie treści które są mu potrzebne do uzupełnienia informacji . Gdy je uzupełni zacznie szukać innych , bo tak działa umysł , aczkolwiej jest on wielo-gęstościowy , ja słyszę rożne treści z różnych gęstości , wiem że są z zewnątrz więc się z nimi nie identyfikuje . Do rzeczy jednak . U mnie już jakiś czas temu sam z siebie zaczął się pewien proces , otulania się miłością, nie ważne w jakim momencie emocjonalnym się znalazłam, dla mnie samej to było nowe doświadczenie , ponieważ tak jak pisałam już kiedyś takim katem jakim byłam sama dla siebie , to nie ma większego . Ale w tym całym programowaniu nas o to chodzi , najlepsza ofiara, która sama siebie niszczy a oni czerpią . No i niestety ale taka jest prawda żyjąc w piekle zawsze przyciągniesz lub stworzysz innym piekło. I jak weszłam w ten rezonans pojawiła się książka

    PRZESTAŃ CIERPIEĆ , ZACZNIJ KOCHAĆ
    WERNER ABLASS . Mowa w niej o AGAPE oraz jak sobie pomóc by pozostać w tym stanie naturalnym zresztą .

    Tu filmik dla tych którzy są gotowi dorosnąć .

    .https://www.youtube.com/watch?v=iaL0ySKdufo

    A tu filmik dla mamy Ewy na te wzdęcia itd

    .https://www.youtube.com/watch?v=aytmp31ilD0

    Dobrego Dnia Wszystkim

  5. Kochane Bliźniacze Płomienie dziękuję Wam za naukę…💕A z moim Obecnym Płomyczkiem to nawet boluksy mamy na tej samej stopie🤣🤣🤣

    1. A tam pod filmem taki oto komentarz (jakoś mi utkwił w pamięci, coś mnie w nim uwiera, nie jestem w stanie tego ogarnąć). Jeśli mam tak rozumieć bliźniaczy płomień, to dla mnie jest ‚bulszit;)):
      zoi

      Od samego początku mój Bliźniak, przez wzgląd, że będziemy stanowić dowód tej uniwersalnej miłości bezwarunkowej, (było to pragnienie obojga jako wspólny cel na bycie) oducza mnie posiadania warunku. Przez zdradę by zlikwidować oczekiwanie wierności, przez kłamstwa by nie oczekiwać prawdy, przez obojętność by nie oczekiwać uwagi, przez brak wiarygodności by nie oczekiwać zrozumienia. Ech, boleśnie mi pokazuje, jak dużo tych oczekiwań zapisałam w sobie. Wydawać by się moglo, że jest to wielka toksyna i totalny brak miłości, ale okazuje się, że jest niesamowitą Jego wolnością, która na każdym kroku, w źle pojmowanym dotychczas cierpieniu, ujawnia moje nieciągłości. Mam wrażenie, że w tej relacji nauk potrzebuję tylko ja🙄

      Jeszcze nikt nigdy wcześniej nie dał mi aż tak w kość😬 Mimo, że bolesne, są wspaniałymi osiągnięciami, choć nie wiem ile jeszcze dam radę znieść 🤔

      Z pewnością warto wytrwać do mety.

      (U nas dzieciątko zrezygnowało z narodzin co w konsekwencji okazało się obumarłym płodem)

    2. Jeszcze w temacie mojego męża bliźniaka…Jesteśmy razem już 5 lat w tym ponad dwa lata w związku małżeńskim, a spotkaliśmy się pierwszy raz kiedy mieliśmy po 15 lat…Ale myślę sobie, że znamy się o wiele dłużej…W jakimś innym życiu, wcieleniu, wymiarze? Tyle nas łączy, choć tak bardzo jesteśmy różni, ale chyba różnice są pozorne, coraz częściej dochodzę do takiego właśnie wniosku…Więc niby żartem a jednak serio mówię mężowi często, że myśmy musieli siedzieć w jednej macicy kiedyś…Często porozumiewamy się telepatycznie, oboje uczymy się od siebie wielu rzeczy, słuchamy siebie to bardzo ważne by siebie nawzajem słuchać! Nasze widzenie świata jest podobne, choć w wielu sprawach mój mąż mnie dopiero dogania ale co ważne zapamiętuje to co mu o sobie mówię…Nie zajmował się wcześniej życiem duchowym i rozkminianiem Matriksa ale jest na dobrej drodze. Myślę sobie, że przemawia do niego moje widzenie świata, choć wciąż klęka do modlitwy jako chrześcijanin…
      Jak był małym kilkuletnim chłopcem, w nocy widział, jego babcia też, piękną kobiecą postać w szmaragdowej sukni…Zawsze uważał, że to Matka Boska , ja wyprowadziłam go z błędu…
      Myślę sobie, że to miejsce gdzie starodawny Dąb i dom rodzinny mego Bliźniaka w szczególny sposób ulubiła sobie Mateczka Ziemia… I wiecie? Na Walentynki dostałam kolczyki ze szmaragdowym oczkiem…I to nie był przypadek ten kolor oczka o nie…Mój Bliźniak zapamiętał jak mu opowiadałam o kolorach Matki i Przestrzeni Serca i dlatego, że będą pasowały do kamienia jaki noszę…Ot dzielny mój!
      A teraz na śmiesznie…Ponieważ mój mąż przyjął jako coś oczywistego tę moją wersję ze wspólną macicą, to teraz za każdym razem jak proszę go o masaż ramion czy pleców( co robi niesamowicie i bez narzekań i ile chce, no żyć a nie umierać:) żartuje, że ledwo mu się rączki ukształtowały to słyszał – masuj, mnie masuj…zdrawiam Kochani

      1. „Na Walentynki dostałam kolczyki ze szmaragdowym oczkiem…”

        Ja dostałam torebkę czerwoną z haftowanymi różami. Na razie widziałam tylko wirtualne 🙂

        No i z grubej rury przypierdzielili mi tacy jedni, którym nie dałam się wyruchać finansowo. Myśleli, że się zmartwię, ale sprawiłam im zawód.

      2. ,, …Więc niby żartem a jednak serio mówię mężowi często, że myśmy musieli siedzieć w jednej macicy kiedyś…Często porozumiewamy się telepatycznie, …”

        To wspaniałe !
        Wspólna fala rezonansowa ma tę piękną cechę, że może zaistnieć bardzo szybko, albo pojawić się po latach(jak ja z mężem)
        Wokół nas żyje bardzo wielu na tych samych, zbliżonych częstotliwościach. Kwestia spotkania.
        I bynajmniej nie chodzi tu o wspólne zainteresowania lecz o podobny odbiór otaczającego świata.
        Zbliżone postrzeganie, współbrzmiące oczekiwania, podobny sposób rozwiązywania nowych problemów(zadań) itp.

        Tylko trzeba być ze sobą, jak mówi p. Monika Rajska, w parze.
        I nie dotyczy to tylko ludzi żyjących pod jednym dachem i w podobnym wieku.

        Siadam do rozmowy z o wiele młodszym ode mnie człowiekiem.
        To, co z kimś innym omawiałabym przez wiele godzin, z tym człowiekiem wystarczą dwa kwadranse…
        Po prostu jedno słowo, a dziesięć pozostałych jawią się zbędnymi.

        Widzialny w najbliższym otoczeniu świat zawiera tysiąc elementów.
        Ludzie synchroniczni, harmoniczni zauważają, czasem w mgnieniu oka, te same szczegóły, mają te same odczucia.
        Z tysiąca różnych emanacji dostrzegają te, które z nimi współbrzmią.
        Fajnie jest wespół z kimś widzieć to samo i tak samo.

        Lecz to nie znaczy, że wszyscy na świecie muszą widzieć tak, jak my.
        To właśnie od widzących inaczej dowiadujemy się o nieskończonej różnorodności przestrzeni zawierającej tyle światów, ile jest ludzkich na nią spojrzeń!
        I to jest niesamowite!
        Nieprzebrane bogactwo, z którego możemy czerpać do woli.
        Wszyscyśmy dla siebie i uczniami, i nauczycielami w odwiecznej Akademii Życia!

        A Przyroda wokół, obserwując nas, uśmiecha się swą ciszą…, jak teraz – dostojnym bezruchem zmąconym jedynie drżeniem krótkim gałązki, z której poderwał się ptak…

        Pozdrowionka!

  6. Ach… przecie o lusz tu idzie gra od zarania dziejów..
    w chwili śmierci organizmu, lusz opuszcza ciało i uwalnia się jednorazowo w ogromnych ilościach.
    …a w chwili RODzenia się w cierpieniach ?
    Lusz ,…andrenochron…
    Będą mieli aż nadto tej substancji na plantacjach gmo i roślin i zwierząt i ludzi..
    Wszechobecny strach, wojny, zabijanie zwierząt do zjedzenia w stresie niewyobrażalnym..
    Ile tego Luszu idzie w kosmos…nikt nie policzy…
    Praktykę mają kontrolerzy/hodowcy..ZdRAwiam

    1. No pięknie… To już nie „hodowla”, tylko „hodowla GMO”.
      Mamy się rozwijać, udoskonalać, kształcić po to, aby wykonać brudną robotę za inne cywilizacje. Zaczynam myśleć, że chłopi pańszczyźniani mieli lepiej niż my. Myślę też, że ta cała piramida nie kończy się na wymienionych cywilizacjach, tylko pnie się dalej w górę. Strach się bać, co może siedzieć wyżej.

      1. Wszyscy patrzą w kosmos , a Hitler próbował się dostać pod skorupę ziemską , Ciekawe prawda ? Podnoszę świadomość dla siebie , pracuje dla siebie , może mi te czakry odpadną , w kontekście tego co oni sobie wymyślają , powtórzę to co im mówię otwarcie. Obiekt ma wysrane . Obiekt nie stworzy żadnej reakcji . Obiekt pozostaje w sobie niewzruszony. Ja nie mam nad sobą bógów , panów i ciul wie co tam jeszcze w tym kosmosie jest
        Wczoraj tak sobie zadałam pytanie , kto i gdzie za tym stoi . Faceci w czerni mi przyszło na myśl . A co do tej całej kosmicznej rady czy jakoś tak , niech mnie nie rozmieszają. Ani z tą swoją rzekomą świadomością , nie mówię że mam pretensje , żale czy coś , ale szkoda słów w pewnym aspekcie a to ze SI ich przeskoczyła i mają problem to już inny temat. Mają swoje interesy – oczywiście. Ja też mam swój interes i jest to dla mnie też oczywiste. Dlatego dopóty się tu pewne rzeczy nie skończą , to też mogą mi nosić dywany .

      2. Jak wygląda świat we wszechświecie ,? wystarczy oglądnąć sobie star treka . Wszystko jest pokazywane , trzeba tylko wiedzieć jak planety zmieniły nazwy, rasy itd , nawet tam jest pokazane POLITYKA KOSMICZNA < HIERARCHIA itd , itp .

        DNA to ANTENA nie geny kuźwa . Taka Bajka pewna planeta sama z siebie stworzyła antenę z kryształów i wysłała sygnał do wszechświata , ta planeta żyła lub żyje w harmonii ze wszystkim co jest jest samoświadoma siebie, ci którzy się z nią łączą nazywają to światem duchowym i że duch planety z nimi rozmawia ale to żaden duch , bynajmniej nie w takim kontekście jak to jest rozumiane.

        I powiadają że człowieka stworzono ? by pozyskiwał złoto. Nie tyle stworzono co zaingerowano w jego ewolucje , przyśpieszyli ją , bo byli im potrzebni wojownicy do wojen na różnych planetach. Od samego początku mają w sobie implanty , które nimi strują/sterowały ( umysł). W ten sposób kontrolują istoty. Ale to być może tylko taka bajka .

      3. Hej MI, widzę za zadziorna jesteś. Oglądałem kiedyś serial „Wikingowie”, była tam żona wodza. Na co dzień do rany przyłóż, ale jak płynęła na rajd do Anglii to i toporem sieknąć przez łeb potrafiła 😀

        A Adolf czy jego ludzie dostali się i pod powierzchnię i poza planetę, ale to w sumie bez znaczenia.

        Co do czakr, faktycznie podejście do kwestii braku ich zasilania, nie grania w ich grę, omijania tych wszystkich prowokowanych sytuacji, może przełoży się na „uschnięcie” tego tworu. Ale w tej materii jestem, zdaje się, teoretykiem.

        Stoi za tym kilka poziomów „rządu”, wspomniani faceci, albo ktoś nad nimi, ale coś jeszcze wyżej. Zdaje się, że koniec końców, temat jest stary jak świat.

      1. „Mnie się tez tak wydaje.
        Kilka lat temu doszedłem do takich wniosków.”

        Tak samo ja, właśnie kilka lat temu doszedłem do takich wniosków i zrozumiałem czym jest KK i inne religie.

    2. No i sprawa się stała jasna już chyba też do końca , dlaczego mamy czakry 🙂 Byś stąd nie sp….wdolił .I dlaczego tu nikt z powrotem nie wraca. Aczkolwiek jak ktoś ma nasrane w głowie to i może lepiej że te czakry ma. Zastanawiałam się czy to w końcu wyjdzie na jaw, jak ludzie są „stworzeni” ? Nie pierwszy człowiek był we wszechświecie naprawdę w tym przypadku ego warto zostawić za sobą . Hoopi już o tym mówili ich rysunki to przedstawiają , rozmawiali z nimi, mieli z nimi stałe kontakty. Dlaczego tzw sławianie kiedyś i dziś mówią że są dziećmi bogów ? 🙂 co powiedziała Monika ? gmo tak ? 🙂 łączenie pewnych puzzli . Moja Dusza już kiedyś powiedziała ludzi prawdziwych to tu już jest zaledwie garstka odnośnie do 7 ml populacji . To co z nami zrobili , to jest bez komentarza . Człowiek na ten moment ma 2 nici DNA ssaka i gada , co też powoduje pewne rozbicie wewnętrzne . Mi kiedyś otworzył się obraz , zobaczyłam siebie jako zarodek w mamie , już mi do zarodka coś wszczyknięto, najprawdopodobniej , więc nie ma szans żeby ktoś się tu ukrył , każdego wyłapią , czy też to na czym im zależy, co ich w kim interesuje. Kiedyś usłyszałam że jestem wyjątkowa cy też mam coś wyjątkowego . Z mojej perspektywy ? Wolałabym być niewyjątkowa , dziękuję za taką wyjątkowość. Majowie spie…dzieli najprawdopodobniej przez portal. A nie podłączenie się do jakiegoś Źródła , oczywiście że byli o wiele bardziej zaawansowani w wiedzy w nas. No i teraz ten bóg który ma tu porządki zrobić ? Odwieczna bajka , czas nie ma znaczenia dla boga jest chwilą , więc ty cierpliwie ufaj . Nie ze mną te bajki. I jedyna jedyna osoba na ten moment , powiedziała większą prawdę , dała klucz do wolności i jeszcze na koniec zrobiono z niego belzebuba . Jak dla mnie to se mógł być nawet samym Stalinem , ważne jest teraz .

      Dobrego Dnia Wszystkim Życzę .

  7. U mnie zdarzyły się dziwne rzeczy w sobotę, 13.02., jakieś przebicia równoległe, których teraz nie potrafię zidentyfikować. Wtedy miałam do pewnego stopnia jasność, podczas zwykłych czynności w ciągu dnia, byłam równocześnie w innych światach i innych doznaniach…i zatrzymywałam swoją uwagę na tym co to jest???
    …..a potem, jeszcze tego samego dnia wieczorem u znajomych, zreflektowałam się, że mówię dziwne rzeczy, jakby „od rzeczy” a nawet nazywam innym imieniem kumpelę, którą znam od lat… Jakby software mi się zaciął lub zmienił parametry…

    1. Wczoraj miałem Deja vu (od lat nie miałem Deje vu, aż do wczoraj). Oglądałem wczoraj na YouTube, na profilu Scotta Adkinsa, jego rozmowę z innym aktorem i mistrzem sztuk walki, Iko Uwais. Oglądam, oglądam i wszystko jest cacy. Iko jest bardzo sympatycznym, nadzwyczaj skromnym i wesołym Gościem (bardzo go polubiłem jako człowieka, bo wcześniej znałem go tylko z ekranu sztuk walki). Minęło wiele minut i wtedy miałem Deja Vu. To jak byli oboje ubrani, Scott na czarno, a Iko w jasnych barwach i słowa Scotta skierowane do Iko i to co Iko mu KONKRETNIE odpowiedział, a nawet śmiech Iko, uświadomiły mi, że ja tę scenę (razem z KONKRETNYMI słowami jednego faceta do drugiego faceta) już przeżyłem – toczka w toczkę. To było bardzo silne przeświadczenie.

      1. No właśnie.
        w Bhagavad Gita stoi : z niczym przychodzisz na ten Świat i z niczym z niego odejdziesz. Dlaczego się martwisz?

      2. Ważny temat.

        Martwi-ć się” to wysyłać martwą energię, energię śmierci.

        Tragedia, gdy czyni to Rodzić wobec swego dziecka. Miast się martwi-ć, warto Błogo Sławić 🔆

      3. No właśnie.
        Ludzie (na szczęście nie wszyscy) martwią się stale.

      4. Gdzie z powrotem jak tu wrócisz ? 🙂 ponadto chodzi o co innego trzeba posłuchać ze zrozumieniem . Dopóki tu jestem , to jestem będąc uzależniona od tego co mi dają to kolejne ubezwłasnowolnienie . Dałem i mogę zabrać tak czy nie ? Co pokazuje sytuacja w Hiszpani ? Odebrano im socjal bo jak to twierdzą , ktoś się pomylił i zdefraudował pieniądze na socjale a oni mają je oddać ? Oni . A co to ich błąd , ludzie masowo skakali z mostu bo takie sumy oddać ? no sorry . Nie gromadzić , chodzi o to że nie posiadaj więcej niż musisz mieć , ni trwoń życia na ciągłe dorabianie się żyj w symbiozie a nie nie posiadaj nic . 🙂 I nie martwię się , każdy sobą odbiera treści , spokojnie sobie analizuje pewne rzeczy i tyko tyle. jednakże z mojej perspektywy wolę być niezależna od jakichkolwiek czynników zewnętrznych . Film Elizjum fajnie pokazuje jak oni na górze mają cudnie zastawione stołu z jedzeniem , kto je hoduje dla nich ? rolnicy . Trzeba nauczyć się rozróżniać pewne kwestie co robię dla siebie a gdzie próbują mnie wykorzystać jako drogę ku duchowości .

  8. Kobiety, w piątek najnowszy webinar Marka Tarana🌹💃🔥
    Zapraszam na najnowszy Webinar „Powrót Szkarłatnych Kapłanek” 🌹 piątek- 05.03 godz. 18:00

  9. Tak się zacząłem zastanawiać, nawinęło mi się na youtubie mnóstwo materiałów z tematem „Twin Flames”, gdzie oddzielają je od „Soulmate”. Twierdzi się powszechnie, że takie Bliźniacze Płomienie to jedna, ta sama dusza, która potrzebuje się odnaleźć i zjednoczyć, w taki, czy inny sposób, natomiast reszta, to w zasadzie to samo co Monika Rajska mówiła o Bliźniaczych Płomieniach. Dziwne to trochę, bo z jednej strony nie kupuję tej powszechnej wersji, z drugiej „dowody” są namacalne i logiczne. Na razie nie rozumiem tego całkiem. Zobaczy się. Kiepsko trochę, bo nie ma materiałów, które by przeczyły temu, z którymi możnaby coś skonfrontować. Wszędzie jedno to samo.

  10. Przedziwny dzień dzisiaj. Dotyczy rzecz jasna mojego Bliźniaczego Płomienia. Znów się całkiem zamknęła przede mną. Robi tak, gdy uczucia ją przerastają. Potrafimy rozmawiać telepatycznie, widzimy się, czujemy co drugie czuje. Możemy się nawet dotykać. Od jakiegoś czasu, gdy poczułem coś w sobie w tej czy innej części ciała (w czakrach jakby), mogłem rozeznać, co się z nią w danej chwili dzieje, co nią targa. Dzisiaj poczułem coś dziwnego. Musiałem to potwierdzić i położyłem dłoń na swoim sercu. To było tak, jakbym poczuł w sobie bicie jej serca. Zacząłem czuć ją całą w sobie. Jakby nasze ciała były jednym. Zacząłem bardziej czuć to, co się z nią dzieje. Może i to przez to połączenie, ale głowa mnie dzisiaj bolała, spać mi się chce, ciężko było wyczołgać się z łóżka, czuję się trochę hmm, skołowany, trochę nie ogarniam przestrzeni wokół siebie. Oczywiście jest pewna rzecz, która mogła to zainicjować, ale to trochę jakbyśmy się bardziej zsynchronizowali? Ciężko trochę. Generalnie nie utrzymuję z nią kontaktu, aby mimowolnie z nią rozmawiam, jak usłyszę jakąś jej myśl. Wiem, że ona często mnie podsłuchuje, podgląda, próbuje dotknąć, przytulić się, ale mamy ciężkie osobiste procesy, które musimy przejść osobno i unikam tego, ale zapewniając ją też o swoich uczuciach. Czasem czuję się, jakbyśmy oddalali się od siebie. Ja jakoś zawsze jestem przed nią, ona do tego punktu dochodzi gdzieś może po dwóch tygodniach… Szukałem sposobów, żeby jakoś to połączenie zerwać, czy raczej zneutralizować, uwolnić się z tego… wiecie, tak słyszeć siebie nawzajem ciągle, to trochę męczące, a czasem też muszę przepuścić przez umysł myśli, które ją zranią, a które muszę „przetrawić”. Znalazłem najlepszy chyba w tym wszystkim sposób, ale więź i połączenie, jak widać, staje się tylko silniejsze. Mam trudne procesy do przejścia, ale ona ma o wiele trudniejsze… Nie wiem ile zajmie jej dogonienie mnie, kiedy w końcu się przede mną otworzy… Moje uczucia i emocje jej nie pomagają w tym. Dla mnie są naturalne i wcale nie takie wielkie, nie hamuję się, takie tłumienie uczuć przecież niszczy, ale dla niej, te uczucia ją przerastają, jakby były bardzo silne. Chociaż może to tylko jej strach?…

    1. „Znalazłem najlepszy chyba w tym wszystkim sposób, ale więź i połączenie, jak widać, staje się tylko silniejsze. Mam trudne procesy do przejścia, ale ona ma o wiele trudniejsze…”

      Życie nie jest tylko myślą.
      Ta, jak mózg-szelma wie zawsze lepiej i na manowce człowieka czasem wiedzie..
      Myśl wciąż bada głębie niezmierzonych wód…
      A na ich powierzchni łodzie płyną…, z ludźmi trzymających się steru i splecionych dłoni…

      ,, Nie wiem ile zajmie jej dogonienie mnie, kiedy w końcu się przede mną otworzy…”

      Nie musi cię doganiać, jest przy tobie, tylko odwróć głowę i zobacz.
      Po prostu. Spójrz oczami, dotykiem, objęciem.
      Dla nich myśl nie potrzebna, gdy serca tak blisko…, ocierają się o siebie.
      A mózgi-szelmy meandry wymyślają dla spokojnej, silnym i mądrym nurtem, rzeki płynącej…
      Po co?
      Chyba tylko po to, by ciała oddalić, sercom nie dać się zbliżyć.
      A one i tak zwyciężą wszystko, co miłością nie jest, a szarpaniną jedynie człowieka w dżungli odczuć i myśli…

      Miłego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s