207 myśli w temacie “Rozpoczynamy cykl ujawnień cudów życia…

    1. Jednych i drugich wygoniono z ich własnych domów! Ogromnie im współczuję! Lata tęsknoty za domem rodzinnym, poczucie niesprawiedliwości…Najbardziej wkurzające jest to, że obcy ludzie przejmowali dorobek życia innych i dotyczy to obu stron i Polaków ze wschodu i Niemców z Ziem tzw. odzyskanych. To co się stało na ziemiach zachodnich nie powinno miało mieć miejsca. Zniszczenia jakich dokonali niestety Polacy na tych ziemiach i to grubo po wojnie są denerwujące. Jedno trzeba przyznać, że Śląsk był bogaty nie tylko w dobra naturalne czyli węgiel czy rudy, ale przede wszystkim był to przemysł na skale światową. Niektóre pionierskie pomysły racjonalizatorskie szły w świat ze śląskich kopalni i hut, takie Mysłowice było potentatem w produkcji cynku w pierwszej połowie XIX w. Nie dziwię się władzom ludowym, że Śląsk był dla nich łakomym kąskiem. Odzyskanie tych terenów nie miało nic wspólnego z powrotem dawnych ziem piastowskich do Macierzy, to był czysty geszeft jak zwykle…A cierpieli na tym JAK ZWYKLE zwyczajni zjadacze chleba, czy to polscy czy niemiecki co za różnica…Rodzice mojej teściowej uciekali ze Lwowa i zatrzymali się w Mysłowicach, w przedwojennym Lwowie mieli duże mieszkanie w kamienicy z nowymi meblami itp. Kiedy władza radziecka wyrzucała ich z mieszkania pozwolono im zabrać prócz podręcznych rzeczy jedynie kołyskę dla najmłodszej latorośli…
      Jest tu mowa o szabrownictwie. Ale nie zawsze tak było, że można było sobie wejść do poniemieckiego mieszkania i zabrać co się chciało. Mój dziadek KUPIŁ poniemieckie meble od miasta, mam na to papiery(mój dziadek pochodził z terenów GG, jak wspominałam Mysłowice to miasto przygraniczne i geograficznie i politycznie, natomiast rodzina babci to wszystko volksdeutsche – myślcie sobie co chcecie bo nie było to takie proste jak się niektórym zdaje)Więc dziadek był hm, Polakiem bronił z karabinem wejścia tłuszczy do poniemieckiego sklepu jak ruskie weszły ha ha, tak wcale to nie było takie śmieszne, straszna jest wojna Kochani…
      Jest taki piękny park w Świerklańcu, za Piekarami Śląskimi…Była to posiadłość rodziny Donnersmarck z pięknym pałacem wzorowanym na Wersalu, żołdacy radzieccy pierwsi dokonali zniszczeń ale późniejsze władze PRL rozmontowali ruiny pałacu i zamku ostatecznie…Tak jak wywożono cegły do ważniejszcy miast polskich niż poniemieckie, tak też rozszabrowano do różnych części Polskich miast ich muzeów itp poniemieckie dobra. W tym władze PRL nie różniły się od złodziei niemieckich, radzieckich czy hamerykańskich….Łupy wojenne kurka wodna…:/

      1. Droga Iw, polecam… jak zdobywano dziki zachód..

        .https://www.youtube.com/watch?v=dRsg089MN80

        Republika partyzancka

        https://www.google.com/search?q=republika+partyzancka&oq=republika+partyzancka&aqs=chrome..69i57.10727j1j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8

        Kawał Wolnej Polski w czasie I i II wojny… Hardy NaROD.. Niezłomny…
        Dziadkowie z dziećmi przyjechali na tzw. dziki zachód…
        po pacyfikacji wsi i miasteczek …
        Ruiny.. gruzy…
        Pisałam wiela tutaj.. Wychowałam się na gruzach ..
        Dzieciństwo mam przed oczami …Domy wybudowaliśmy sami..
        Tak jak tak w Kieleckiem Dziadkowie mieli kawałek ziemi i dom,
        tak i tutaj wybudowaliśmy… nikt niczego nie dał… a w tzw. komunalnych to nie żyliśmy…
        Kupa gruzu pamiętam… i zbiórki na odbudowę Warszawy.. obowiązkowe..

        .https://www.youtube.com/watch?v=bseWmC-z4iU

        Tyle się dowiesz, ile Ci odtajnią po 60 latach i podadzą swoją wersję…

        ZdRAwiam

      2. Dziękuje, Justynko, bardzo lubię „Prawo i pięść” – świetna obsada i przepiękna ballada w wykonaniu pana Fettinga. Czasy wojenne i powojenne są trudne dla wielu Polaków, do pewnych niesławnych działań naszych rodaków (choć to w sumie mocno wątpliwe, czy to Polacy byli, ale sługusów unych też było sporo i tak jest i dziś) nie przyznaje się współczesna historia do dziś. Dalej zafałszowuje się współczesną jej odsłonę i to nie tylko tę, dotyczącą spraw żydowsko-polskich czy Wołynia, a właśnie dotycząca ziem odzyskanych czy Śląska… Na Ślązaków np. patrzono nie jak na Polaków, a na Niemców… Wielu z nich trafiło po wojnie do obozów lub zostało wywiezionych w głąb Rosji. Tak samo traktowano ludność tych ziem i ziem zachodnich jak tereny wroga, czyli każdy własność autochtonów była traktowana jako zdobycz, trofeum wojenne. Oczywiście, że ludzie byli i są różni, nie wszyscy Rosjanie, a raczej ludzie radzieccy to gwałciciele czy nieokrzesańcy, bo okazuje się, że swoi bywali jeszcze gorsi. Znam z opowieści rodzinnych pozytywne postawy Rosjan, na szczęście nie znam tych złych o Polakach, ale wiem, ze po wojnie Ślązacy musieli zmieniać i niemiecko brzmiące imiona jak i nazwiska, nie pozwalano nom „godać”, tępiono gwarę i to ostro… Długo o Ślązakach mówiono, że to volksdetsche, a nie wgłębiano się w istotę rzeczy dlaczego i po co… Pamiętam, jak jeździłam latem do Rzeczki pod Wielką Sową. Tam co lato przyjeżdżał Niemiec z rodziną do swojego starego domu, gdzie Polak ze swoją rodziną ze wschodu przybywszy mieszkał i „pilnowal” za marki Niemcowi jego odwiecznego miejsca na Ziemi… Ot los… Ciekawa jestem, czy ci Niemcy tam zamieszkali lub ich potomkowie. Wtedy w 1987 nie było to możliwe… jeszcze…

  1. Cuda zdarzają się zawsze i wszędzie.
    Tęskniłam za Aniołem z ulicy Garbary w Toruniu.
    I wyobraźcie sobie, że pojawił się tu gdzie teraz jestem 🌞❤️💚🌞

  2. ,, bądż przy mnie blisko
    bo tylko wtedy
    nie jest mi zimno

    chłód wieje z przestrzeni

    kiedy myślę
    jaka ona duża
    i jaka ja

    tego mi trzeba
    twoich dwóch ramion
    zamkniętych
    dwóch promieni
    wrzechświata”
    Halina Poświatowska

    1. To samo trza zrobić z nierządem. Zobaczycie, świrus zniknie a Kraj będzie się rozwijał. W polskim rządzie mają być Lechici, Slowianie. I tyle.

      1. Popieram 😘 bo ten kRAJ i ta Ziemia do Lechitów należy, a nie do chazarsko-szatanskiego plemienia.
        Źródło Wszechrzeczy miej w OPIECE Nasz kRAJ ciemiężony jeszcze narazie przez chazarskie bydło.

    2. TAK PAWEŁKU BUDZĄ SIĘ RYCERZE, A MARCIN PO WYGRANEJ Z ANIMEX DOSTAŁ WIATRU W ŻAGLE 👍 ✋

      A jednak dzieje się:
      Dzisiaj, 24 stycznia (06:48)
      ,,W wyniku operacji, która rozpoczęła się 11 stycznia, uratowano 33 dzieci

      ,,W wyniku zmasowanej operacji policji i FBI odnaleziono w Los Angeles 33 dzieci, które zostały niegdyś uznane za zaginione. Kilkoro z nich było wykorzystywanych seksualnie. Jedna osoba została aresztowana za handel ludźmi.”

      https://wydarzenia.interia.pl/swiat/news-usa-odnaleziono-ponad-30-zaginionych-dzieci-wielka-akcja-pol,nId,5006442

      ,,Oleśnica: Zgon mężczyzny krótko po przyjęciu szczepionki. „Był bardzo schorowany”

      W najnowszym raporcie NOP z 23 stycznia znalazła się informacja, że 20 stycznia w Oleśnicy odnotowano zgon mężczyzny. W opisie tej informacji wskazano, że pacjent miał: „gorączkę, spadek ciśnienia tętniczego, tachykardię, trzy razy wzywano ZRM (Zespół Ratownictwa Medycznego – red.)”. Zaznaczono, że pacjenta nie hospitalizowano, nastąpiło zatrzymanie krążenia, a w konsekwencji zgon.

      https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-olesnica-zgon-mezczyzny-krotko-po-przyjeciu-szczepionki-byl-,nId,5006646

      UJAWNIENIE NASTĘPUJE – TERAZ DUŻO SIĘ MÓWI O KLONACH BIDENA, ITP.
      Reset 2024-Alfred Hitchcock przedstawia-GADY.
      .https://www.youtube.com/watch?v=7AGMwar7RF4

      CZOŁOWI POLITYCY ZASTĄPIENII KLONAMI LUB TECHNOLOGIĄ CGI – OBRAZY GENEROWANE KOMPUTEROWO – JAKI CEL?
      .https://www.youtube.com/watch?v=O_0Z7HNHa3g&t=962s

      SZTORM: KOSMICZNA INTERWENCJA, SOJUSZ ZIEMSKI, NOWA RZECZYWISTOŚĆ
      JAKUB ŁAWNICZAK
      .https://www.youtube.com/watch?v=4h1nLR6syuA

      1. Odnalezienie tych dzieci świadczy o tym, że niedługo może pojawić się rozwinięcie historii. A mianowicie informacja o tym, gdzie je znaleziono. Cały brud musi zostać ujawniony.

      2. Dokładnie ŁUKASZU 🙂
        Znany działacz Marcin Bustowski wygrał w Sądzie z korporacją.Gdzie zarzucał Jej trucie Polaków!

        Marcin Bustowski Działacz Związku Zawodowego Rolników RP oskarżał spółkę w mediach społecznościowych o wprowadzanie do obiegu szkodliwej żywności, w której stwierdza przekroczenie norm azotynów i azotanów. Wg spółki były to opinie krzywdzące, nieprawdziwe, nierzetelne i zniesławiające. Sąd ostatecznie opowiedział się po stronie Bustowskiego.

        Marcin Bustowski, jawnie informował w mediach społecznościowych iż wyroby mięsne wytwarzane przez producenta min.parówki Berlinki,oraz schab zawierają przekroczone normy zawartch w nich konserwantów azotyn oraz azotan „TRUJĄ” konsumentów a w szczególności dzieci,przez co stwarzają zagrożenie dla zdrowia oraz życia konsumentów i co najgorsze wywołują choroby nowotworowe.

        Animex twierdził iż działania p.Bustowskiego narażają spółkę na utratę zaufania konsumentów. Animex próbował twierdzić iż takie działania i twierdzenia Marcina Bustowskiego nie są zgodne z prawdą,ponieważ wszystkie produkty spełniają wszystkie normy.

        W minioną środę na w jednym z sądów w Warszawie była procedowana sprawa Animexu przeciwko Marcinowi Bustowskiemu. Towarzyszyło mu ok. 250 osób, wspierających jego działania. Sąd postanowił, że pozwany jest niewinny zarzucanych mu czynów. – Sąd orzekł, że moje działania odbywają się w interesie społecznym, profilaktyce zdrowotnej i ochronie narodu polskiego. Takie było stwierdzenie sądu. Cieszy, że w Polsce są jeszcze polscy sędziowie, choć spodziewam się, że Animex odwoła od tego wyroku. Sąd w swoim orzeczeniu w dużej mierze opierał się o raport Najwyższej Izby Kontroli, który mówi o znacznych przekroczeniach szkodliwych dodatków do żywności. Zaczyna się zresztą debata na ten temat, o czym może świadczyć posiedzenie niedawnej senackiej komisji rolnictwa. Jak to się wszystko ma w kontekście wypowiedzi byłego ministra rolnictwa, Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który po moich publikacjach zwołał konferencję prasową i przekonywał jaką to mamy zdrową i bezpieczną żywność w Polsce. Wyrok sądu temu zaprzecza. Przecież jeden z senatorów PiS powiedział, że Polacy są truci. Jeszcze nie mam wyznaczonych terminów rozpraw, ale czekają mnie kolejne rozprawy w podobnej tematyce. Jedna, to kolejna z Animeksem, a druga z Agri Plusem – mówi Marcin Bustowski, komentując środowe orzeczenie warszawskiego sądu.
        https://jelonka24.pl/wiadomosci/pokaz/200,znany-dzialacz-marcin-bustowski-wygral-w-sadzie-z-korporacjagdzie-zarzucal-jej-trucie-polakow?fbclid=IwAR3rLNbd4RYU8E61SzsiMgiY-VIpMf57TGB2xletbWCx-GcUz2E-9hqLE4Y

        https://jelonka24.pl/wiadomosci/pokaz/199,kalifornijski-departament-zdrowia-wydal-nakaz-wstrzymania-szczepien-szczepionka-moderna

        Siedmiu zaszczepionych medyków z regionu tarnopolskiego zarażonych koronawirusem. XD!
        Pytanie: czy zarazili się przez szczepionkę, czy też szczepionka nie działa? 🤔

  3. Witam Was serdecznie! Długo już bardzo obserwuję sobie co tu się dzieje, wchodzę do tawerny praktycznie codziennie, na chwilę przycupnę i ruszam dalej z mocą do działania. Chyba potrzebowałam kopa żeby się odważyć i napisać coś wreszcie. Niestety kop ten jest bardzo smutny, bo dziś odeszła moja kochana kotka. I może nie było by nic w tym dziwnego gdyby nie to, że jest to 3 kot w ciągu 7 miesięcy. Dwa kocrurki które się do nas przybłąkały jak były jeszcze kociątkami – jeden z nich, rudy, zaginął około czerwca (miał 3 lata), córce się śniło, że leży gdzieś pod tujkami, wstaje i do niej podbiega; drugi czarny (4,5), znalazłam go nieżywego w garażu, jakby czymś się zatruł. Pomyślałam, że ktoś w okolicy wykańcza koty, bo w listopadzie u sąsiada znaleźliśmy kolejnego nieżywego kota, który czasem przychodził i gnębił nasze. Ale dziś odeszła kotka (8,5) która była niewychodząca. Była z nami najdłużej. Pierwszy raz przeszła mi taka myśl przez głowę: „coś nam wybija ochronę, teraz już jej nie ma” – zawsze miałam takie przekonanie że koty w domu ochraniają ten dom i domowników. Chciałam Was prosić o poradę i podzielenie się własnym doświadczeniem, albo poprostu dobrym słowem, co można zrobić w takiej sytuacji, Jak się ochronić żeby nie wykańczało nam zwierząt? Przytulam mocno.

    1. Opisywałem już na forum, jak pewnej zimy pochowałem kilkanaście kotów. Padły jeden po drugim w ciągu kilku tygodni. Towarzyszyły mi w najtrudniejszym okresie prowadzenia bloga.

      Koty zmieniają wibrację przestrzeni, w której przebywamy.

      Paulina2110, wspieram Cię w procesie żałoby 🌺🔆🌳

      1. Kochane Kotki zbierają całą brudną energię z Nas i wokół Nas.

        Moje trzy koty w ogółe nie wychodzą na dwór od 3-4 miesięcy..
        Taszczę im piach do kuwet.. Wyczuwają energię na zewnątrz ..
        takie są …taka ich rola.. Moje kury też na chwilę tylko wychodzą i uciekają do kurnika.
        A Łosie , Dziki i Sarny wiele zwierząt dlaczego garną się do ludzkich domostw.?
        Wyczuwają energię w przestrzeni wyrażnie widać przez Ich Zachowanie..
        Paulinko Współczuję ❤ 💗 💛 💚 💙 💜

      2. Coś jest na rzeczy z tymi kotami.
        U nas na osiedlu jest wiele kotów. Rozróżniam z 15 i wiem czyje one są. Bywają u nas w ogrodzie. A od tygodnia nie widziałem żadnego.

        Gdzieś przepadły też ptaki.
        Do karmnika przychodziło codziennie kilkanaście sikorek bogatek i kilka kosów.
        Wczoraj przyszła jedna sikorka.
        Dzisiaj widziałem jednego kosa. Usiadł w karmniku i zjadł wszystko, co było.
        Dosypałem słonecznika, ale nie ma ani jednego ptaka.
        To się zimą nie zdarza.

    2. Nie wiem Paulina jak chronić zwierzęta. U nas na wsi dużo psów było i w ciągu kilku lat zginęło nam 8 kotów. Wychodzą i nie wracają. Inne odchodzą na podwórku ale za młode by „naturalnie”. Pies żaden nie dożył starości. Ostatni otruty. Też to bardzo przeżyłem bo nie miałem wcześniej takiego przyjaciela. Z resztą po lotach też był żal. Wszystkie są drogimi przyjaciółmi jeśli im na to pozwolić no a jakoś tak od kilku lat zwierzęta zaczynam traktować jak brać i może dlatego jest trudno gdy odchodzą. Po koniu płakałem gdy ojciec ostatnią klacz sprzedawał i po krowie też chociaż to już trochę temu było. Po piesku ostatnim miałem przerwę i zarzekałem się że jedynie przyjaźń z dzikimi zwierzętami, obcymi a na niby własność nie chcę ale 23 grudnia gdy byłem na spacerze przybłąkał się taki młody mały w łatki psinka. Cały był oblepiony w dziadach. Ponoć błąkał się tak kilka tygodni. Ktoś go wywiózł i porzucił. Nie jego pierwszego. No i pogłaskałem psinkę. Już mnie nie odszedł na krok. Schodziłem lasy i pola a on za mną i dostał nową rodzinę na święta. Są z nami jeszcze dwa koty i jeden też przyszedł gdy był mały a drugi się tu urodził z matki również przybłąkanej. Ona w pole ze mną chodziła gdy piesek odszedł ale i ona przepadła niedawno.
      Nie wiem jak je chronić i czy można ani jaki to ma sens ta obecność zwierząt w naszym życiu. Wiem tylko że mają zdolność pomagania nam byśmy stawali się lepsi, bardziej serdeczni. Tak przynajmniej to wygląda w mojej rodzinie.
      ———-
      A ptaki do nas zlatują się gdy śnieg spada. Pokarmu szukają. Zrobiłem na polu karmnik kuropatwy i bażantom, bo te na podwórko nie przylecą. Na ziemi żerują. Nasypałem tam zboża ale jeszcze ruchu nie widzę a co lato mają u mnie gniazda.
      Teraz myślę narobić na palach karmniki i budki lęgowe bo drzewka jeszcze zbyt młode by na nich coś kombinować.
      Tego lata podeszła do mnie na polu sarenka młoda na 5 metrów. Właściwie nie do mnie tylko drzewko śliwkowe skubać. Nie doświadczyłem jeszcze takiego cudu i stałem naprzeciw niej z 10 minut i nie mogłem oczu nacieszyć aż śmiać się zacząłem dając znak że tu jestem i by sobie za dużo nie pozwalała.
      Ale i obcowanie z zaskrońcami, mrówkami, psami i innymi bardzo mnie cieszy. Tak jak z drzewami czy krzaczkiem dzikim.

      A miało być o kotach.
      Trzymaj się Paulina

    3. Paulinko Droga dwa tygodnie temu odeszła Kotka Perełka mojej Sąsiadki- też nie wychodziła z domu, ale też Koty podwórkowe bardzo kichają!

      Mieliśmy Kotkę tez Perełkę- jako maluszek weszła pod maskę znajomego, który właśnie przyjechał, dopiero po kilku dniach poszukiwań okazało się, ze silnik bardzo uszkodził Perełkę i znajomy przywiózł Maluszka do nas z sąsiedniej wioski! Przez wiele miesięcy chorowała- nosiliśmy Perełkę na rękach, bo była tak poturbowana, ale udało się wyzdrowiała! Potem mnie leczyła- kładła się na ramieniu i przytulała do bolącego zęba 🙂
      Gdy odeszła dwa lata temu byliśmy poturbowani, a na dodatek odszedł nas ukochany Reksiu! Wtedy powiedzieliśmy sobie- żadnych Kotków juz nie chcemy, ale tak sie stało, ze mamy toćka w toćkę taka samą ubarwioną kolorową Perełkę!

      Planetą Kotów jest Słońce, dlatego tak lubią się wygrzewać w Jego promieniach- Koty muszą się uziemiać!

      Paulinko 🙂 BARDZO TRUDNO JEST POZBIERAĆ SIĘ PO STRACIE TAKICH PRZYJACIÓŁ! WSPOMNIENIA ZOSTAJĄ I LECZĄ PUSTKĘ! Tulinki 💗 💛 💚 💙

    4. Zwierzęta żyją i umierają. Mam podobne doświadczenia do ZP25, ale to tak jest na wsi, na gospodarstwie. Tego lata lis upolował pięknego, dużego, rudego kota, z którym wiele czasu spędziłem, bardzo lubił leżeć na mojej (prawej chyba) nodze, na kolanie, często jak mnie bolało, a i w innych dziwniejszych przypadkach nawet nie mógł się powstrzymać, by wskoczyć mi na plecy i leżeć na karku albo na łopatce. Miał zdaje się 7 lat. Urodził się od kotki szaroburej, z małą rudą plamką na grzbiecie chyba, a „pochodziła” od kanapowców chyba, bo nie miała w nawyku chodzić i szukać myszy, łapała tylko ze mną, dopóki nie urodziła Rudiego i jego brata, który przepadł jak miał może niecały rok (albo wsiadł na wóz i pojechał w siną dal :/). Ona bardzo zapadła mi w pamięć, bo była bardzo przytulaśna, pierwszy raz chyba w życiu miałem taki kontakt z kotem, czy może nawet ze zwierzęciem. Lubiałem jej mrauczenie, nauczyłem ją wskakiwać na człowieka, co lubiła robić, pracowałem z nią na plecach (plecy cierpiały przez to =_=). Próbowała wskakiwać na innych, mraucząc przed zbliżeniem się i skokiem, przez co ja i mnie „przeklinali” :P. Umarła w cierpieniu. Nadepnęła ją kobyła, gdy czatowała na mysz przy żłobie. Dała radę jeszcze wyskoczyć przez boks na 1,7 m gdzieś i schowała się za takimi drzwiczkami opartymi o ścianę, gdzie zdechła. Miała może ze 2-3 lata… Pozostał wtedy mi po niej Rudi, miał może rok niecałe, ale dopiero kilka lat później się zakolegowaliśmy. Kotka była dość mała, mieściła się bez problemu na barku i mogłem z nią tak chodzić, ale Rudi potrafił zająć cały bark i ramię, i jak tu z takim chodzić. xD Kilka dni po tym jak Rudi zginął, pojechałem po kotkę do oddania. Jest trójkolorowa, na grzbiecie szarobury i rudy, trochę w paski poukładany jak tygrysek, a reszta biała. Jest jakoś agresywna, nieraz mam całą dłoń w ranach przy, hmm, „zabawie”. Jak się kiedyś okoci, to nie podchodź bez grubej rękawicy. Mamy jeszcze dwa koty (ojciec je wykastrował), ale trochę mniej przystępne. Bardzo lubią moje głaskanie mimo to. Wygląda na to, że mam „magiczne dłonie”, bo matka i siostra chwalą sobie drapanie/masaż, ale i kota też uwiodę swoją ręką :B.

      Psów nie lubię, ale jakoś lgną do mnie, głównie dlatego, że z większością bawiłem się, jak były szczeniakami, a potem urosły i nie bardzo się z nimi bawić, no i już nie są takie „fajne”, jak gdy były szczeniakami. Teraz od kilku lat nie bawię się z żadnymi szczeniakami, ale jak widzą starszego psa, który nie rozumie, że nie chcę się z nim bawić, no to cóż… W ogóle, tak osobiście, to nie znoszę zapachu psów, wolę zapach kotów, a nawet smród myszy, niż psa.

    5. Paulino,
      O tym co się dzieje po śmierci kota i o kotach jest sesja hipnotyczna:
      .https://youtu.be/3oyraT8pQxo
      Wysłuchała jej moja przyjaciółka kociara.

      Na urodziny podarowałam jej super fajną książkę ,,Tydzień z kotem Jaśniepanem” Magdaleny Gałęzi.
      Jest to komikso- kolorowanko- książka.
      Do poczytania, pośmiania się i pokolorowania.

      Jedną z najlepszych książek jakie przeczytałam w życiu jest książka:
      ,,Życie wg kota” Astrid Eukalie
      Polecam ją każdemu 😻
      Miauuu 😽

    6. Paulinko współczuję straty…Znam ten smutek…Kocham koty i w ogóle zwierzaki lubię. Tak, koty są wyjątkowe i to, że są blisko nas to niesamowity dar…Od dwóch dni na posesji pod Dębem nie widać naszej „Mamy” – kotki dzikuski co przychodzi na wyżerkę, a i Dżindżerek gdzieś przepadł (mąż się z kocurem niesamowicie zaprzyjaźnił, głaszcze go na obie ręce a wcześniej kot nie pozwał do siebie podejść bo dziki) Mam nadzieję, że nic złego się im nie stało. Ta dwójka nie chce przebywać w domu bo nie jest nauczona, no trudno, są wolne. Latem ale i teraz Dzindżer nie odstępuje męża na krok w ogrodzie rzecz jasna a nawet jak wejdzie do domu za mężem to szybko wychodzi, nie zagrzewa miejsca, szkoda, bo by miał ciepło w chacie…Przytulam mocno Paula, trzymaj się

      1. Moja siostra tez miala dzikie „udomowione” koty. Juz odeszly w zaswiaty. Ale tak jakos jest, ze jak jeden odchodzi, to nastepny juz czeka w kolejce. A to zadzwoni weterynarz, ze ma jakies „znajdy”, a wie, ze rodzina lubi zwierzeta, a to ktos podrzuci, a to znajda przy rowie. Te dzikie koty tez nie lubily przebywac w domu, ale zima chetnie pomieszkiwaly w garazu. Owszem, daly sie poglaskac, ale daleko im bylo do „misiow-przytulisiow”. Te nowe, chowane juz w domu, cenia sobie wygode. W jednym okresie czasowym mieli jednoczesnie 4 koty i 4 psy, nie liczac tych calkowicie dzikich przychodzacych tylko „na sniadanie”. Co ciekawe, wszystkie zwierzeta jakos tolerowaly „intruzow” i pozwalaly im jesc. Nawet juz nie licze ile tych kotow sie przewinelo przez ich dom. Trace rachube.

  4. „Wszystko to doi energię, zasilając obcą sprawę i rodzi nadzieje, wiarę, zasilającą kogoś lub coś.

    Wczoraj dotarło do mnie, że wszystkie media, małe czy duże, alternatywne czy nie, przeważnie zasilają właśnie takie „twory” nadziei lub wiary. Kiedy pękają to ktoś ma żer.

    Teraz wbija się w głowy „reset”, im więcej osób tym żyje, tym bardziej zasila ten twór.

    Im bardziej filtrujemy, ograniczamy liczbę informacji z którymi się stykami, tym więcej energii pozostawiamy samym sobie.

    Zaufaj sobie, zanim zaufasz innym.”

    Łukaszu, mam takie samo zdanie co Ty, ponieważ też tak to czuje od pewnego czasu ( już od dawna ), że w świecie kwantowym Chodzi O Energię – o lusz. Dlatego już mało oglądam polityki i mediów alternatywnych – jedynie Naszego Zacnego patriotę Sebastiana Pitonia i innych Dzielnych Ludzi, którzy robią konkretne namacalne rzeczy. Nasi przedsiębiorcy i górale to Ludzie czynu, którzy się zbuntowali przeciw nielegalnym obostrzeniom.
    Zgadzam się również z Tańczącym z Drzewami i też mam dość obiecywaczy i tego „pierdolenia” od lat. Z całym szacunkiem dla Hanny Kazahari ( nic do niej nie mam ) i innych „entuzjastów”, ale nie mam ochoty już oglądać ich filmików. Robię swoje i tylko sobie ufam 🙂

    1. @VIS
      Pamiętasz film Merlin z 1998 z genialną obsadą (Sam Neill, Helena Bonham Carter, genialny Martin Short jako Frik 😀 i cała masa innych)? Jest tam scena gdy aby pokonać złą Mab – siostrę Pani Jeziora – wszyscy po prostu się od niej odwracają plecami i zapominają…
      Sądzę, że to co robią teraz przedsiębiorcy jest wg. mnie fajnym urzeczywistnieniem tej sceny. Nie protestując paląc opony itd, nie walcząc zbrojnie, ale robiąc swoje. Odwrócili się plecami i „zapomnieli” o nierządzie, pseudo-zakazach. A prawo stoi po ich stronie.
      Genialne, pokojowe rozwiązanie.

      Nawet udało mi się znaleźć ten fragment 😀
      .https://www.youtube.com/watch?v=LxiLUEgN6vQ

      1. Dokładnie. Protesty nie wiele pomagały i tzw rząd „olewał” Ludzi i złośliwie czasami nawet nasilał represje – policja (raczej milicja) z gazem, pałami i strzelanie gumowymi kulami. Natomiast przeciwstawienie się obostrzeniom to Jest Piękna Sprawa.

        PS. Nie kojarzę tego filmu. Być może kiedyś oglądałem.

      2. Vis, ja tak mam od zawsze, mnie żadne nierządy nigdy nie były potrzebne do niczego.
        Ja zawsze żyłam i żyję po swojemu w swoim własnym pięknym świecie, który sama siebie stwarzam.

        Inna jest sprawa, że tego samego chciałabym dla wszystkich Iskier Źródła Wszechrzeczy, do których należy ta Przepiękna Planeta Ziemia.

        Dlatego wkraczając od czasu do czasu w chore matrixowe progi, głoszę wszem i wobec i czynię co mogę, by choć parę śpiących, zakodowanych w matrixie obudzić.

        To mi się udaje, ale nie w takim stopniu, w jakim bym sobie życzyła.
        Wiem, że głową muru nie przebiję, 🤣 więc zatwardziałych zostawiam i próbuję dalej.

        Wiem, że się powtarzam, ale życie jakie mamy na zewnątrz, jest odzwierciedleniem NASZEGO ŻYCIA WEWNĘTRZNEGO.

        Miłej niedzieli życzę Wszystkim Iskrom Źródła 💞💓🐀 i idę do lasku na spacer, bo u mnie jest piękna, ciepła i słoneczna pogoda.🌞🌞

  5. „I to jest właśnie istota rzeczy.”

    Lubię Ludzi, którzy dewastują system Matrixa, również poprzez podchodzenie do życia luzacko i „robienie sobie jaj” ze wszystkiego. Nie uleganiu konwenansom, bycie odważnym i niczego się nie banie.
    Tacy Ludzie mają fajną energię w sobie, dlatego bardzo lubię Dzikiego Trenera, a teraz odkryłem Lukas TV, gdzie facet „robi sobie jaja” na ulicy, nawet z policjantów. Uśmiałem się 😁:

    .https://www.youtube.com/watch?v=a4HB0koIXhg

    Tu drugi film:

    .https://www.youtube.com/watch?v=dkhR9l7Tats

    1. Ja od maleńkości robiłam sobie jaja😄
      Wszystkie nowonarodzone dzieci były łyse, a ja urodziłam się z długimi włosami i takimiż rzęsami 😛

      1. Emuszko, ja w zasadzie teraz też mam się za umiarkowaną jajcarę, ale czasem jeszcze jadę po bandzie 😛🤣 że aż furczy.

      2. Żegnaj Stare,witaj Nowe?

        Żegnaj mój świecie, który ja znałam,
        Witaj więc Nowy, czy ja cię chciałam?
        To się niebawem wkrótce i tak okaże,
        Czy cię zaakceptuję, nie wiem, może?

        Żegnaj więc życie które już minęło,
        Wiem też, że warto spróbować było,
        Choć wiem, że nie takiego chciałam,
        Jednak sama go przecież wybrałam,

        Czy chcę zaczynać życie od nowa,
        Czy jestem na niego teraz gotowa,
        Napewno się nad tym zastanowię,
        Zanim sama sobie na to odpowiem.

        Przeszłość zostawiam za sobą już,
        Nowe niewiadome jest przecież tuż,
        Jednak się mocno już zastanawiam,
        Czy ja po nowemu żyć postanawiam.

        Niech więc Serce moje zadecyduje,
        Bo przecież Ono właściwie to czuje,
        Czy ja jeszcze chcę żyć tu na Ziemi
        Czy może jednak w innej Przestrzeni.

        Zanim Serce powie to mojej głowie,
        Może mi jeszcze ktoś coś podpowie,
        Przemyślę wszystko i przeanalizuję,
        Zanim na nowe życie się zdecyduję.🤣

      3. SłowiAnko, a moje serce mi mówi, że jesteś i owszem, radosną częścią Nowego Świata. 😉

  6. „Teraz od prawie dekady nie biję się 👍🌞”

    Ja również z nikim się nie bije, bo po co? 😁
    To, że trenuje ostro na worku treningowym (nie oszczędzam się) i trenuje urozmaicony trening z hantlami, wynika z mojej pasji/hobby. Sprawia mi to niesamowitą frajdę (czasem większą od komponowania muzyki), poprawia kondycje, siłę, zwinność, refleks, uczy precyzji i traci się kilogramy. Bardzo lubię tego faceta (mam dużo sympatii dla Niego). Jest jednym z moich ulubionych aktorów kina akcji/sztuk walki. Gość ma już 57 lat, a nadal trenuje. Ten filmik działa na mnie uspokajającą i odpręża mnie. Ja akurat trenuje bardziej agresywnie od Niego, ale jestem przecież młodszy, bo mam 43 lata. Kurcze, jak ja lubię ten filmik:

    .https://www.youtube.com/watch?v=wax5vz3XKgA

  7. MILCZENIE „owiec”?

    Kiedy zamknęli nam firmy, milczeliśmy.
    Kiedy zabronili oddychać świeżym powietrzem, milczeliśmy.
    Kiedy zamknęli szpitale przed chorymi, milczeliśmy.
    M
    Zamknęli nam cmentarze
    Skazali na śmierć przewlekle chorych
    Zabraniają spotkań w święta
    Zamknęli nasze dzieci w domach
    Zamknęli seniorów
    Zabronili odwiedzać w szpitalu krewnych i bliskich
    Zabronili matkom dostępu do dziecka po porodzie
    Zabronili rodzicom odwiedzać chore dzieci w szpitalach

    Zakładamy dzieciom szmaty na twarz generując choroby i hamując rozwój mózgu.
    Niszczymy im psychikę zabraniając wychodzenia z domu do godz. 16ej, pozbawiając kontaktów z rówieśnikami, ucząc, że nie wolno zbliżać się do ludzi, nie wolno ich dotykać.
    Brak dotyku to zniszczenia w psychice.

    Zabronili spotkań.
    Ustalili za nas, że będą wstrzykiwać chemię do naszych organizmów
    Wprowadzili bezprawie
    Pozbawili prawa do bycia PODMIOTEM prawa
    Pozbawili człowieczeństwa
    Pozbawili godności

    A MY SIĘ NIE OBUDZILIŚMY

    Naiwnie wierzymy, ze to zaraz się skończy. Wbrew logice wierzymy notorycznym kłamcom, że kolejny raz nas nie oszukają.
    Negujemy fakty.

    Ileż razy pisałem, że będzie drugi lockdown na jesień, że będzie trzeci na wiosnę. Nie wierzyliście. Drugi już jest. Trzeci będzie. Potem czwarty.
    Cały następny rok będzie taki sam jak obecny.
    A potem kolejny.

    A Wy będziecie sią nadal łudzić, że tym razem to już ostatnie zamknięcie.

    Wyłączcie telewizory.
    Posłuchajcie mediów niezależnych. Poszukajcie materiałów. To wszystko jest zaplanowane od dawna.

    FAŁSZYWE TESTY = FAŁSZYWA PANDEMIA
    Fałszywa pandemia = zasłona dymna dla wprowadzania NWO

    Możemy to powstrzymać masowymi gigantycznymi protestami. W przeciwnym razie będzie dokładnie to, co przewiduje scenariusz.

    W skrócie – wszystko co ważne na świecie jest ustalane przez światowe agendy, których nazwy ładnie brzmią, a które tak naprawdę służą do realizacji celów ustalonych i finansowanych przez globalistów. Oczywiście zawsze musi być jakaś zasłona dymna dla odwrócenia uwagi.
    Kluczowe agendy to Grupa Bildenberg (steruje politykami i mediami), Bank Rozrachunków Międzynarodowych (co dwa tyg. spotkania szefów banków centralnych w Bazylei), Światowe forum ekonomiczne, Światowe forum żywności, Światowa organizacja zdrowia. Wszystkie te agendy opłacane są przez Fundacje Rotschildów, Rokefelerów, Gatsa, Morgana, Sorosa itd.
    Wystarczy poczytać, posłuchać, jakie tematy na tych agendach są poruszane.

    I tak w telegraficznym skrócie

    1. Fundacja Rokefelera – rok 2010 – dokument „Scenariusze przyszłości technologii i rozwoju międzynarodowego” – scenariusz LOKSEPS przewiduje
    a. Światowa pandemia
    b. Wzmocnienie władzy wykonawczej
    c. Regularne szczepienia
    d. Całkowitą kontrolę społeczeństw przez państwo
    e. Maksymalną redukcję własności prywatnej
    f. Przejście na pracę zdalną i nie wychodzenie z domów
    g. Dochód gwarantowany w zamian za umorzenie długów (po upadku firm)
    h. Całkowity upadek branży turystycznej
    I ostatni punkt bardzo ciekawy w tym scenariuszu a mianowicie:
    i. JESZCZE WIĘKSZY UCISK ze strony rządów po zakończeniu pandemii

    2. Światowe Forum Ekonomiczne założone przez Klausa Schwaba. Co Schwab postuluje?
    a. Scanowanie mózgów jako warunek podróżowania
    b. Wszczepianie czipów współpracujących z mózgiem
    Facet mówi o tym i na forum i napisał książkę w roku 2019 „Czwarta rewolucja przemysłowa”

    3. Jakie były główne tematy Światowego Forum Ekonomicznego w tym roku (lipiec 2020)
    Wielki reset żywności do roku 2030. Czyli co konkretnie?
    a. Żywność modyfikowana genetycznie
    b. Wycofanie mięsa i produkowanie sztucznego mięsa i białek
    c. Wspomaganie lekami i chemią przemysłową oczywiście dla wspierania zdrowia

    Może w kontekście tego lepiej zrozumiecie ten cały ruch na temat wycofania hodowli bydła, norek nie tylko w Polsce ale i w Danii, w Norwegii, zamykanie już w ty,m roku w Chinach wielkich farm hodowli zwierząt dzikich (aż 45 gatunków)
    Chodzi o całkowite uzaleznienie czlowieka od sztucznej żywności, ktora jest wlasnością globalistow.
    Oczywiście to wszystko dla „naszego dobra”i dla „ratowania planety”
    Zabawne – sto lat temu Rokefeler i sp-ka doprowadzili do zakazania konopii (na których cały świat się opierał – leki, odzież, zywnośść, tlen z lasow konopnych) żeby zasypać świat plastikami i lekami na ropie i zamisat wycofać ten syf, ta sama zgraja proponuje sytntetyczne jedzenie i jeszcze wiecej chemii „dla ratowania świata”

    4. Co mówi WHO. Co chwila mówi cos innego, niejednokrotnie sobie zaprzecza, ale taki ma cel – dezinformować. Ale uważny obserwator wyłapie to co istotne.
    Pomimo szczepionki nie zmieni się system obostrzeń – to w ubiegłym tyg
    W tym tygodniu jeden z dyr. zapowiedział trzecią falę covidu, a więc mamy już potwierdzenie tego, co w maju mówił Soros ( że będzie trzecia fala) czyli trzeci lockdown na wiosnę. Któż może to lepiej wiedzieć niż pomysłodawcy i twórcy pandemii?!

    5. Wielki reset.
    Na wiosnę wszyscy krzyczeli, że to teorie spiskowe. Dziś o wielkim resecie mówią wszyscy – reset gospodarki, reset systemu finansowego, reset żywności, reset cywilizacji i kultury bycia i zachowań międzyludzkich.
    Nie będzie własności prywatnej, obywatel będzie własnością państwa, nie będzie rodziny, o dzieciach decydować ma państwo – po to od lat 90 promuje się LGBT i rozbijanie rodzin. Mamy setki artykułów i postów a nawet książek w tym temacie

    6. Czy teorie spiskowe.
    a. W Chinach testuje się obecnie system totalnej kontroli obywateli przez 24h/ dobę – po co?
    b. Elan Musk wyprowadza na orbitę kilkadziesiąt tysięcy satelitów dla sieci 5G i kontroli każdego cm Ziemi
    c. UE ogłasza Biometryczny Cyfrowy Dowód Tożsamości oparty na technologii blockchain tej samej od kryptowalut i technologii 5G
    d. Coraz więcej informacji o tym, że bez szczepionki obywatel straci możliwość korzystania z komunikacji (kolejne linie lotnicze, ale to pójdzie dalej)
    e. W UK pojawiaj się informacje coraz częściej o tym, że „dwukrotny negatywny test na covid wykonany w tygodniu” będzie przepustką do wolności

    Rozumiecie to? Wykonasz dwa testy i oba wyjdą negatywnie to będziesz mógł wyjść z domu! I naród Jeszcze pewnie będzie dziękował władzy za przywilej wyjścia z domu
    Czy Wy rozumiecie co się dzieje?!

    f. E. Musk pracuje nad technologią Neuraling – czyli połączenie czip – mózg (dokładnie to proponuje wspomniany wcześniej Klaus Schwab)
    g. MFW (ten sam, który zapłacił państwom za wprowadzenie lockdown) poinformował na swoich stronach, że koniec pandemii nastąpi 31 marca 2025r
    Zwróćcie uwagę na ten fakt i przestańcie się łudzić, że za miesiąc lub dwa ten obłęd się skończy

    Śpijmy dalej.

    Zamiast wyjść z d..y, w której jako społeczeństwo się znaleźliśmy, szukajmy dalej jak się w niej urządzić.

    Czytam co chwila nawoływania w stylu „kupcie coś na wynos i wesprzyjcie restauratorów” , „kupcie znicze i wesprzyjcie … „. A ja się pytam, czy restaurator zapłaci czesne w zamkniętym przedszkolu, czy ten od zniczy kupi bilet do zamkniętego kina, żeby wesprzeć właściciela?

    Ludzie – OBUDŹCIE SIĘ. TO WSZYSTKO SIĘ DZIEJE NAPRAWDĘ.
    Najwyższy czas stanąć w obronie wolności.

    Właściciele hoteli, restauracji, kin, dyskotek, ftness, przewoźnicy – branża turystyczna ma przestać istnieć.
    Ile lokdownów w kolejnym roku przetrzymacie? I będziecie za każdym razem prosić rząd o jałmużnę? Nie macie jaj? Nie macie godności?
    Nie macie ODWAGI CYWILNEJ? Boicie się ruszyć tyłek na protest? Będzie Wam lepiej jak zbankrutujecie?
    Nauczyciele – boicie się kuratorium?!
    Lekarze – boicie się Izby Lekarskiej?
    Prawnicy – boicie się Ziobry?
    „Kowalski z Nowakiem” – boicie się madatu?!

    Jako ludzie – jako CZŁOWIEK – nie macie swojej godnosci?!
    My nie mamy dziękować za to że „poluzowali ” i dali nam trochę swobody …mamy BYC WOLNI.
    TO NASZE NIEZBYWALNE PRAWO

    Czy Wy nie rozumiecie, ze swoim dzieciom szykujecie niewolnictwo, że działacie przeciw sobie?!

    Kiedyś wasze wnuki zapytają każdego z Was/ Nas – „dziadku, gdzie byleś jak wprowadzali niewolnictwo?!’

    1. „Kiedyś wasze wnuki zapytają każdego z Was/ Nas – „dziadku, gdzie byleś jak wprowadzali niewolnictwo?!’

      Jak tak dalej pójdzie, jak idzie, tzn. jak długo ludzie będą urządzać się w czarnej dupie, to nie będzie żadnych wnuków.
      Właśnie nie chodzi o żadne luzowanie, ale o WOLNOŚĆ.

      1. Piszę dalej, bo mi coś obcięło.

        Tak długo, jak ludzie będą siedzieć cicho albo wybierać tzw leninowskie mniejsze zlo, to będzie 💩. Zło jest złem. Małe czy duże. Chodzi o to, by było Dobro.
        Nie ma żadnych kompromisów ze złem.
        Nie ma co się układać z 💩jadami. Oni mają iść precz.
        Ludzie się podniecają, bo nierząd im daje 5000 zł bezzwrotnego wsparcia za lokdown. Walczą o bezzwrotne pożyczki i dotacje. Skoro walczą, to niech walczą o koniec tego cyrku i tyle. Ci walczący o te pożyczki i dotacje zaraz poleca się szczepić, bo chcą pojechać na wakacje za granicę. Może nie wszyscy, ale wielu z nich.

    2. Ograniczenie informacji pomaga się otrząsnąć z transu w jaki wciąga jedna czy druga strona konfliktu.
      Wsparcie jest prze ogromne, wystarczy tylko umieć spojrzeć.
      Stare odchodzi z hukiem. Nowe przychodzi w ciszy.

      1. Chodzi o przukuwanie uwagi na podstawionym czymś, zamiast na swoim wnętrzu, pracy nad sobą.

        Karmienie strachu czy konceptów nie pomaga istotom, tylko tym konceptom.

        Pisała Słowianka i nie tylko, że jak ogarnie się kwestie miłości, serca, to życie staje się piękne. Strach wówczas nie ma dostępu. Można to też nazwać podnoszeniem wibracji.

        Coś odblokowałem i zaczynam sobie przypominać / widzieć pewne istotne rzeczy. Inni też widzą, jest ich coraz więcej.

      2. Małe addendum, czy te wszystkie puntky okupanta przeszkodziły w powstaniu i rozwijaniu inicjatywy Veta, konceptu zdalnej ochrony, zatrzymaniom obywatelskim, sabotażowi w fabryce?

        System nie będzie pokazywał swoich słabości i potknięć. Wystarczy go nie wspierać, a sam padnie przez jedną noc.

        Jeśli ktoś może i chce, może go jak potrafi demontować. Nie każdy walczy na lini ognia. Czasem wystarczy wsparcie.

    3. Drogi Devingo,

      doszukiwałam się jakiegoś aspektu w twojej charakterystyce tego, co się dzieje obecnie, a który to aspekt mógłbyś pominąć – nie znalazłam.
      Pigułkę, w jakiej ująłeś obecną rzeczywistość trzeba walnąć przed oczy tylu ludziom, dla ilu się da.

      Wkurza mnie, jak słyszę, gdy Polacy (tu w Polsce) na określenie postępującego zamordyzmu, ucisku, zaciskania pętli na szyi używają języka kolonizatorów.
      Miast swoim językiem nazywać rzeczy, my, Polacy, jak gęsi powtarzamy za Zmorawieckim i jego bandą gadającą do mikrofonów.

      Obce określenia nie przemawiają wprost do mózgów myślących po polsku. To też celowa taktyka.

      Śledzę, co się dzieje.
      Dlaczego już ,,mówi się’ o trzecim, czwartym i logiczne, że powiedzą o piątym i dziesiątym zamordyzmie?
      To socjotechnika. Następny etap.
      Dostali zmęczenie materiału (czyt. beznadzieję). Stan, w którym młody słoń jest bity dotąd, aż złamie mu się psychikę. Po tym pęknięciu staje się bezwolnym zwierzęciem do wyzysku lub do likwidacji w razie nieposłuszeństwa.

      I tu powiem ci, drogi Devingo, że słoń zaczyna się wkurwiać, ale też znając zamierzenia oprawcy, odbiera mu możliwość manewru.
      Orzeczenie sądu w Opolu: rozporządzenie (wydane przez opłaconych debili) o zamykaniu działalności nie ma podstawy prawnej w RP.

      Góralskie Veto zainicjowane przez p. Pitonia rozlewa się powoli na Polskę i Europę.

      Świetną reklamę zrobiły mendia dla inicjatora Góralskiego Veta:

      .https://www.youtube.com/watch?v=AlQE6B2il5s

      Przedsiębiorcy nie tylko w Polsce otwierają hotele, restauracje, wyciągi narciarskie, kluby, wielkie kompleksy turystyczne.

      „My jesteśmy na prawie (konstytucja RP), to rząd jest rebeliantem” – te słowa Pitonia obiegły niemalże świat (Reuters np. wyraża się b. pochlebnie, a to otwiera oczy).

      Zobacz, drogi Devingo, co się zaczyna dziać (a może już o tym wiesz)
      W Polsce, gdzie dla przykładu te dwa nagrania(poniżej) otworzą oczy; po pierwsze tym przedsiębiorcom, którzy się jeszcze boją, po drugie tym z sanepidu i z policji, którzy nie wiedzą, że są narzędziem ucisku w rękach przestępców.

      1. Sanepid, Jelenia Góra, obywatelskie aresztowanie dyrektorki.
      Policja odstępuje od interwencji:

      .https://www.youtube.com/watch?v=s9XHpF7d2WE

      2. Restauratorka żąda tylko podstawy prawnej, na kanwie której nie może mieć otwartego lokalu(dzieje się to w lokalu z klientami)

      https://www.temi.pl/portal/sanepid-zastrasza-restauratorke-bo-tak-zobacz-wideo/

      To tylko dwa przykłady, ich jest więcej, coraz więcej i mnożą się.
      Są nagrania(np. Weto Poznańskie), na których już nie jednokrotnie SŁUŻBY MUNDUROWE w postaci WOJSKA POLSKIEGO są po stronie przedsiębiorców, a więc i ludzi przez nich zatrudnionych.
      Wojsko pojawia się tam, gdzie otwierany ma być lokal i spokojnie czeka na przyjazd policji z sanepidem.
      Obecność wojskowych wspierających Polaków to bardzo jasny przekaz.

      Wymawianie posłuszeństwa bezprawnym rozporządzeniom zatacza coraz szersze kręgi, a to dlatego, że ludzie z małej i średniej przedsiębiorczości są na skraju bankructwa, a jednocześnie dowiadują się, że prawo jest po ich stronie; to rząd jest buntownikiem dążącym do przejęcia własności przez korporacje.
      Ludzie przestają się bać wyroków sądowych, bo te, które ostatnio zapadały(np. w Warszawie) świadczyły na korzyść przedsiębiorców.

      Ulice wymyślili ci, którzy mają mównice i media.
      Ulica nie odbiera własności(z reszta zagrabionej) rządowym przestępcom i ludobójcom, tak jak oni to robią, niszcząc miejsca pracy i ludzkie życie.
      Dlatego czuli się bezkarnie.

      ,, Jako ludzie – jako CZŁOWIEK – nie macie swojej godnosci?!
      My nie mamy dziękować za to że „poluzowali ” i dali nam trochę swobody …mamy BYC WOLNI.
      TO NASZE NIEZBYWALNE PRAWO”

      I to prawo zaczyna w praktyce(nie na wiecowych sztandarach, które rząd ma w dupie) rozumieć i wdrażać w życie coraz więcej ludzi; nie tylko w Polsce.
      Nikt nie zatrzyma tej fali.
      To nie jedno dniowa demonstracja, to proces (efekt kuli śnieżnej), który napędza się już własną siłą.
      Odwaga jednych staje się przykładem dla następnych, a rzecz rozbija się o godne życie (nie za 500+ czy jakiś żebraczy dochód gwarantowany – z nadrukowanych pieniędzy – na miskę ryżu).

      Wyzbyć się lęku to pierwszy warunek WOLNOŚCI.
      Polacy(i nie tylko) przestają się bać – pada misterny, przestępczy plan budowany na zastraszaniu.

      A na rozliczenie marionetek plandemii (w tym ludobójczych szczepień) też przyjdzie czas. I to szybciej, niż można się spodziewać.

      Serdecznie pozdrawiam!

      1. W Niemczech też jakiś sąd zasądził, że lokdown był sprzeczny z konstytucją. Na blogu tamar102 też mignęło mi, że o tym stało.
        Ludzie chcą żyć i tworzyć. I nie dają się.
        Jest wiele negatywów, ale coraz więcej i pozytywów. Zwracajmy na te pozytywne aspekty nasza uwagę, to będą wzrastać.

        Strach rodzi się w głowie, ale odwaga też tam się rodzi.
        Wybierajmy odwagę ❤️

      2. We Wloszech ludzie poszli do ostentacyjnie otwartej restauracji i wygonili policjantow. Tzn. policjanci sami sobie poszli, gdy konsumenci zgodnie zaczeli skandowac: Wynocha! Wynocha! Niektorzy przypomnieli policjantom, ze pensje dostaja „z naszych podatkow”. Tylko czekac, co nowego wymysli rezim. To znaczy, wszystko juz dawno ustalone (wymyslone), kwestia czasu kiedy wprowadza do gry kolejny wariant.

      3. „We Wloszech ludzie poszli do ostentacyjnie otwartej restauracji i wygonili policjantow. Tzn. policjanci sami sobie poszli, gdy konsumenci zgodnie zaczeli skandowac: Wynocha! Wynocha!”

        A może pójdźmy pod siedzibę naszego nierządu i też zacznijmy skandować : Wynocha! Wynocha!
        Ale czad byłby jakby tak z milion ludzi to zrobiło!
        Możemy też dodać, że ich pensje też z naszych podatków…

      4. Krysiu bardziej bym się skłaniala doversji Devingo. Póki ludzie COŚ mają będą tego bronić. Dopiero jak się im zabierze wszystko to straci się nad nimi kontrolę.

        Tylko przy wizji Devingo momentu, w którym się ludziom zabierze wszystko i całkowicie ich zniewoli nawet nie załapią!

        Zgadzam się z wami w 1 punkcie TERAZ jest ten ostatni dzwonek…

      5. A we Francji ludxie wszystkie urzędy nadal oblewają płynnym, mniej lub bardziej krowim nawozem. Całe cysterny i kontenery zwożą te rarytasy dla nierzadnikow.

    4. 100/100. Nic dodać nic ująć.

      Tylko my się nakręcamy, że sami się wyzwolimy… Tych co się wyzwola zamkną w rezerwatach, z których potem zrobią getta…

      1. Napisałem coś brzydkiego, ale system tego nie przełknął 😛

        Krótko, będzie pięknie, już widać zalążki, ogniska nowego świata.

      2. Ludzie maja prawo do zycia, do oddychania, do opiekowania sie swoimi dziecmi, do wykonywania pracy zarobkowej ..nikt nie moze im zakazac tego i jesli sami nie ogarna tematu, aby to wszystko nie bylo im zabronione, to jak daleko zajda?

        To wszystko ostatecznie nie jest chyba takie trudne do ogarniecia, aby zrozumiec, ze zawsze gdzies do gory usadawia sie jakas „elita”.. tak siebie nazywaja (elita z dupy wzieta) lub kasta najwyzsza.. i ich zadaniem i „praca”, uf jakie to ciezkie i niebezpieczne… musza wmawiac ogolowi, iz dla ich dobra sprawuja owa wladze i dokonuja regulacji prawnych.. to tez ciezka praca i mozna sie spocic (niebezpieczna zapewne)…. owe pasozyty maja tylko tyle do przepracowania, a pozniej juz tylko zarzadzac wypracowanymi dobrami ogolu i ich kapitalem, tak aby ogol myslal, iz jest niegodziwy korzystania ze swoich owocu owej pracy…no i musi sie jeszcze ogol bac tej wladzy …ale to urabianie to juz nalezy do tych z poziomu kultury i religi … to pion propagandy i imaginowania rzeczywistosci …to chyba tyle co do naszej kultury judo-chrzescijanskiej.

        Czy to wszystko jest trudne do zmian? tu nalezy poprostu robic swoje jak Piton mowi …ci od tej wladzy niech sobie robia swoje dalej z tymi ktorzy beda ich sluchac i sie bac…tu nie potrzeba karabinow, osadow i rewolucji ani protestow… to chyba powoli ta masa o ktorej mowilismy zawsze..

    1. No proszę, jednak pozostał człowiekiem. Ta ustawka i tak by nie przeszła. Ale dobrze, że Andrzej się zaczyna stawiać. Pogłębi to rozłam.

      1. Taki bodziec nie podniesie tłumu. Musi być hardkorowy, jak wspominane trupy po szczepieniu. Coś czarno na białym pokazujące , że świat który przedstawiają w ekranie nie jest taki jak rzeczywiście.
        Ten niedoszły zakaz to tylko test na jak dużo mogą sobie jeszcze pozwolić.

        Czy to będą trzy lata? Nie wiem, wolałbym nie. Ale widać, że te zakazy siedzą tylko w głowie. Można je często ignorować bez konsekwencji.

      2. Wiesz co Łukaszu, mnie tak zaczęło świtać, że jak człowiek nie ma grama winy w sobie, to świat mu kwiatkami drogi ściele a kiedy nosi w sobie winę, która może się ciągnąć od bardzo bardzo dawna, z poza tego wcielenia, to świat odpowiada takiemu potępieniem i toporem.
        Jest przyczyna to i jest skutek.
        Można próbować usunąć skutek ale jeśli nie zrobi się nic z przyczyną, to będzie jak ucinanie głowy hydrze i po każdym razie tych głów odrasta coraz więcej. Ucisk na Ziemi rośnie i urośnie do takiego stopnia, że już przestaniemy mieć możliwość odcinania tych głów. Uważam że to już się dzieje. To ten czas o którym pisano, że będzie ucisk jakiego nie było od początku.
        Zostanie w końcu jedyne wyjście, zwrócenia się do wewnątrz i usunięcia przyczyny, odnalezienie tam Boga. Wtedy na zewnątrz wszystko się zmieni. Do tej pory nie ma szans. Mówię o skali globalnej.
        Zdaję sobie też sprawę, że nie wszyscy się do tego skłonią i część pójdzie w zaparte. I odejdzie czy to w walce czy w chorobie.
        Twierdziłem i twierdzę że najciemniejszy punkt nocy dla Ziemian tuż przed świtem wciąż przed nami.

    2. ,, To wszystko ostatecznie nie jest chyba takie trudne do ogarniecia, aby zrozumiec, ze zawsze gdzies do gory usadawia sie jakas „elita”.. tak siebie nazywaja (elita z dupy wzieta) lub kasta najwyzsza.. ”

      A jaki problem ustanowić i usadowić na tzw. dole własną elitę, która będzie organem doradczym i zarządzającym?
      Własnych(bo znanych), prawdziwych ekspertów od handlu, ekonomii, rolnictwa, przemysłu, zdrowia, kultury etc.

      Niech sobie przestępcza elita z dupy wzięta ożyna nadal tzw. ociemniałych nierozsądnych.

      Myślę kosmicznie?
      A czy niegdysiejsza dziesięcina(10% podatku dla pana) zamieniona obecnie na pięćdziesięcinę (50% podatku dla pana) nie jest kosmosem?

      Naród może nie płacić haraczu do centrali, może sam gospodarować się na swoim terenie i odciąć w ten sposób centralnych oszustów.
      Nie utrzymywać milionów biurokratów i politykierów z głębokimi kieszeniami, do których wpada niemała część naszych wypracowanych środków.

      Nowy Jork; 10mln ludzi zarządzany jest przez 18 radnych, to u nas powinno być na cały kraj najwyżej ok 100 sejmowców.
      Z tego co pamiętam, bodaj w Holandii przez dwa lata był ,,kryzys” rządowy. Nie mogli wybrać ,,elity” i okazało się, że bez tej posranej elity kraj rządził się bez złodziejskiej centrali, a dochód narodowy wzrósł dwukrotnie.

      ,, Czy to wszystko jest trudne do zmian? tu nalezy poprostu robic swoje jak Piton mowi …”

      Tak, robić swoje i w końcu dla siebie.
      Już ludzie docelowo łączą się w lokalne grupy wzajemnego wsparcia, będąc na prawie otwierają swoje interesy i wy…….ją sanepidy, polincję próbujące blokować normalne życie.
      Przy okazji dochodzi do spotkań właścicieli firm ze ślepymi pracownikami sanepidów w asyście policji, gdzie ci ostatni coraz liczniej odstępują od wykonywania rozporządzeń przestępczych.

      To początek kształtowania się świadomości narodu, który własne życie bierze w swoje ręce.
      Inicjatywa p. Pitonia(i pewnie wielu z nim współpracujących ludzi) pod hasłem ,,OtwieraMy” nie tylko przynosi zmiany w praktyce, ale też zmienia mentalność narodową; z biernej, służalczej, zastraszonej paragrafami na odpowiedzialne myślenie twórcze i we własnym interesie.
      A to bardzo istotne, ponieważ ukazuje bezcelowość istnienia tabunów darmozjadów żerujących na pracy uczciwego człowieka.

      Zgodnie z kosmiczną równowagą przestrzeni powoli role zaczynają się odwracać.
      To nie naród będzie kopał rowy, ale darmozjady będą pracować na miskę ryżu w kamieniołomach. I to z tępym kilofem.
      A! , żeby się wzajemnie nie pozarażali to ich łaskawie , za darmo wyszczepimy. A na co? Dokładnie na to, przed czym ludzi kłamliwie ostrzegali w propagandowej telewizorni.

      Pozdrowionka!

      1. Ponieważ mam dzisiaj bardzo wesoły dzień, dzięki Jasności, to zapytowywuję się Krysiu, w którym dniu tygodnia będzie pracował u Ciebie za miskę ryżu Zmorawiecki, bo mnie by pasowało, żeby u mnie był w środy.
        😄🤣😂🤣😄😄😄🤣😂😄😄😄🤣🤣💏

  8. Dobra, moj post o wkurzeniu mnie nie przeszedl.
    Bylo w nim o tym tez, ze tak duzo sie wcale nie dzieje z tego co sie o tym mowi, ze niby szumowiny aresztuja, ze w tle sie jakies porzadki odprawiaja.

    A nic sie nie odprawia.

    Chce widziec owoce.

    Lokdauny beda trwaly minimum 3 lata bo to jest okres potrzebny, zeby wiekszosc zapomniala jak bylo przedtem. Wtedy bedzie mozna przejsc z ta masa na nastepny etap… smutne to.

      1. Anamika Kali – no ja tez jestem taka kropelka i mam ostatnio wrazenie, ze draze kamien normalnie. Twardy kamien…
        Niby Ruhrpott i zroznicowane ludzie ale myslenie „niemieckie”… ciezka masa.

    1. Wszędzie ludzie budzą się. Mendia gównego ścieku ani o tym nie zapisną. Ludzie, coraz więcej ludzi wychodzi na ulice. W Europie. Na you tube są kanały, co to pokazują, ale stale 💩jady blokują te wieści.

      Kto siedzi cicho, ten siedzi i tylko sobie szkodzi, kto się budzi lub obudził i działa, ten żyje i żyć będzie. Każdy niech robi, co może. Ja robię, co mogę, ale robię.

      1. Nawet jeśli jestem kroplą, to z takich kropli połączonych zrobi się potężna fala i podmyje każdy mur, rozwali każdy szklany sufit. Róbmy swoje 👍

      2. Amaniko: ostatnio poznałam bardzo sympatyczną istotę, co prawda związaną mocno z KK, ale pod kątem nauk Chrystusowych. Ta osoba wie bardzo dużo – rozmawiamy o partiotycznym postępowaniu – sama stwierdziła, że wg niej to przykład codzienny, jednoznaczna postawa względem systemu, spokojna, ale zdecydowana. Mimo, że owa istota zdaje sobie sprawę z roli KK w procesie niewolenia nadal w nim uczestniczy . Zna zasadę przyczyny i skutku, ale nadal ma ochotę oddawać swoją energię.
        Takie postępowanie mnie bardzo dziwi…

        Czy ktoś ją nadal zwodzi? W takim razie dlaczego stawia się systemowi? W życiu nie daje sobą pomiatać, to czemu zgadza się na oddawanie energii?
        Staram się jej podsuwać pewne okruchy, mimochodem, delikatnie. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

      3. „W życiu nie daje sobą pomiatać, to czemu zgadza się na oddawanie energii?”

        Może musi dojrzeć jak owoc, żeby spaść /odpaść od tej organizacji?

        Ja rozgrzałam wiele tzw religii i żadna nie przekonała mnie, by do niej przystąpić.

        Ja nie wierzę w Boskie Źródło, ja wiem, że Ono jest. I do kontaktu nie potrzeba mi żadnych pośredników, którzy chcą się żywić moją Energia i jeszcze chcą podbierać mi siano.

      4. Emuszko, zamiast rozgrzałam winno być rozgryzłam. Poprawna pis ownia się znów wtrąciła 🤣🤣🤣🤣🤣

      5. Anamiko: ciekawe czy jej wiara wytrzyma konfrontację z wolnościowcem z serca i przekonania ufającym tylko swemu sercu? 😉
        Ergregor próbował mnie do Istoty zniechęcić, co odczuła dotkliwie moja nadal trochę fioletowa stopa hihi 😉.

  9. Emuszko !
    To zjawisko stare jak ludzkość.
    Nazywa się uzależnienie.

    Znam alkoholika dość dobrze wykształconego.
    Wódki nie pije, Przestał kilka lat temu, jak mu się całe życie zawaliło. Niby to rozumie, co się stało i mówi ” wódka to zło”

    Ale wali po 4-6 piwek dziennie, bo ” piwo to nie alkohol”.

    Jasne, że chodzi codziennie od rana trochę ubzdryngolony.

    Jego umysł wymyślił taką kombinację, żeby mógł nadal pić.
    Nadal nie ma pracy a rodzina nie chce go znać.
    Ale on tego nie widzi….

    1. Myśl lokalnie, działaj globalnie:
      czyli o pewnym rozumieniu rozwoju
      społecznego w dobie globalizacji…dziękuję …postoję..

      Oczywistym jest że zawsze działało się i tyrało na Lokalnym Rynku…
      Doba Globalizacji brzmi jak programator…

  10. Wg Wikipedii

    Rewolucja rumuńska – seria chaotycznych walk i protestów pomiędzy 16 i 27 grudnia 1989 roku, w wyniku której obalono reżim komunistyczny Nicolae Ceaușescu. Proces rozgrywał się na dwóch płaszczyznach – ludzie protestowali na ulicach, a w tym samym czasie wojsko, policja i część polityków organizowali naprędce zamach stanu. Zamach zakończył się pokazowym sądem oraz szybką egzekucją dyktatora i jego żony Eleny.

    1. 😘💕 Witaj Melisso – potęga myśli kłania się.
      Ilekroć czytałam Twoje Wypowiedzi zawsze czytałam jako Melissę..
      Melissa jedno ma Imię. Synonimów Brak.

      1. Ciekawe. Dla mnie Melissa zawsze była i jest Melissą. Jakkolwiek by się podpisywała ❤️

      2. Och przesadziłam!
        Tak napisałam jakby mnie co najmniej miesiąc nie było.
        Dziękuję Wam za miłe słowa 🌱
        Nawet Adolf Kudliński zrobił o mnie film…w sensie o Melisie 😅
        Sadżcie ją zatem i spożywajcie 🌱🌱🌱🌱🌱🌱🌱🌱

        Widzisz Justyno – gdzieś tu niedawno umieściłaś okładkę książki ,,Radykalne wybaczanie”…

        Chciałam dodać jeszcze, że jakoś ponad rok temu w rozmowie z moją Przyjaciółką wypowiedziałam się o osobie, która mnie skrzywdziła, że jest taka i owaka.
        Powiedziałam wszystko…Wygadałam. Uwolniłam zalegające.
        Potem za jakiś czas ta osoba ku memu zdziwieniu (konkretnie mężczyzna) zadzwonił do mnie i…prosił mnie o wybaczenie tego co zrobił.
        Zaczął też tłumaczyć się dlaczego to zrobił.
        Pisałam o tym tu na blogu.
        Oczywiście mu przebaczyłam i nie robiłam z tego nie wiadomo czego, porozmawialiśmy jeszcze chwilę, nawet się pośmialiśmy sekund kilka.
        I on poczuł ulgę i ja poczułam.

  11. „Rozpoczynamy cykl ujawnień cudów życia”.

    Takim cudem jest natura. Żyjąca. Pulsująca.
    I jej wszelkie przejawy…

    🌱

    Jestem. Wrócę troszkę do komentowania 😃

    i wracam tu do swojego pierwszego „imienia”, czyli do Melissy – kilka osób mnie tak dalej mnie nazywa… zatem tak wracam.

    Melisa Lekarska (imię i nazwisko) 😁
    Czyż nie brzmi pięknie ?

    Ludowe nazwy to:
    Rojownik, pszczelnik, matecznik, starzyszek, cytrynowe ziele 😍
    Rodzina: Jasnotowate.
    Pasuje mi to wszystko.

    Zaczęłam słuchać tzw. uzdrawiającej muzyki.
    Poniżej utwór, który bardzo mnie zachwycił i dotknął całe moje ciało i duszę:

    .https://youtu.be/qyhPjRWaKOQ

    Tutaj na blogu jest też Dziewanna 💚 więc będzie mi raźniej 😘💕
    A może dołączą do nas też jakaś Malwa, Jagoda, Malina, Jasnota… itd. itd.
    I oczywiście męskie rośliny…
    Równowaga w przyrodzie musi być zachowana 😃

      1. Melisso💛
        I Tobie raźniej, i mnie 🙂

        Dla wspomnianej równowagi w przyRODzie, proponuję jakże wdzięczne nazwy:
        Wielosił, Dziewięćsił i Twardostój 😁O, ręczę, że jakiś Twardostój objawi się w Tawernie jeszcze dziś… 🤣🤣🤣🤣

      2. „O, ręczę, że jakiś Twardostój objawi się w Tawernie jeszcze dziś… 🤣🤣🤣🤣”

        Dopisek nie mój.

        No ale, czekamy, czekamy… 🤣

    1. W sumie to chciałam napisać tutaj o moim doświadczeniu z wybaczaniem.
      Miałam to co napiszę umieścić pod wpisem: ,,Przebaczysz ojcu – wystrzelisz w życie”, ale widzę, że wybaczanie nie jest modne (teraz jest modne morsowanie😅
      A jest tak bardzo ważne.
      Bert Hellinger twierdził, że ludzie wolą umierać na raka w cierpieniach niż przebaczyć, a raczej uszanować swoją matkę czy ojca.
      Napiszę o tym bardziej w kontekście cudu…

      Dobra krótko i na temat:
      Wczoraj obejrzałam filmik
      ,,Radykalne wybaczanie. Dlaczego warto wybaczać? Romuald Kosznik

      .https://youtu.be/-uKb-n_fjqQ

      I powiem Wam, że jak zaczęłam oglądać to ,,szczęka mi opadła” z wrazenia jakie to WARTOŚCIOWE jest.
      Wiem, że takie wybaczanie było tu krytykowane i to zniechęciło mnie niestety do tej metody.
      A szkoda. Bo nawet się z nią nie zapoznałam – tylko uwierzyłam komuś. t
      Wczoraj obejrzałam ten filmik (należy go obejrzeć w całości – od początku do końca).
      I zrozumiałam, że nie o wybaczanie tu przede wszystkim chodzi tylko o
      UWOLNIENIE. WYRZUCENIE Z SIEBIE WSZELKICH NEGATYWNYCH EMOCJI.
      Wszystkich i to ile wlezie !!!
      Tego całego zalegającego brudu w nas.
      Często nawet całe życie…

      Ważne jest też to by nie mówić osobie, której się wybacza o tym, że się jej wybacza. Nic, a nic.
      Podczas robienia tej metody nie należy też przebywać w pobliżu tej osoby.

      I ważne, żeby za nic nie obwiniać się podczas robienia tej metody.
      A jej następstwa mogą być różne…
      R.Kosznik wymienił trzy:
      1) przemiana osoby, której wybaczyliśmy.
      (ofiara zawsza potrzebuje oprawcy-kata i odwrotnie) Te role znikają. Co więcej ta osoba może stać się naszym najlepszym przyjacielem.
      2) odejście od nas od tej osoby – przerwanie z nią więzów (Kosznik mówi tu o więzach karmicznych)
      3) odejście tej osoby tj jej śmierć (po prostu, ale nie z naszej winy)

      Na początek wybrałam sobie taki wiecie 😅 łatwiejszy przypadek do wybaczania…
      Zrobiłam to tak jak zalecił R.Kosznik, krok po kroku.
      I minęło zaledwie trochę czasu ,a ta osoba odezwała się do mnie!
      Z życzliwością, troską i ciepłem 😍
      Mamy teraz ze sobą wspaniałą relację.
      Co ważne! – ona nie wie o tym, ze jej wybaczyłam tj.z siebie to wszystko wyrzuciłam i nie odczuwam też z jej strony takiego zadośćuczynienia.
      Po prostu ona też jakby została obmyta tą uzdrawiającą wodą.
      Widzę jej piękno i jej prawdziwą naturę
      I to jest ten cud o którym chciałam tu napisać.

      Mam tu taką prośbę – jeśli ktoś chce wypowiadać się na temat tej metody, to proszę niech będą to osoby, które zastosowały tę metodę, ale wiecie tak bardzo porządnie. Tak jak należy.
      A ja… wkrótce zabiorę się do tych o wiele cięższych przypadków w moim życiu.
      Życzcie mi powodzenia 🌱
      Jako i ja Wam życzę z całego mojego serca ❤
      Dziękuję za uwagę ☺

      .

      1. Ja wybaczyłam wszystko, wszystkim, łącznie z samą sobą. Zrobiłam to dla SIEBIE.

      2. ❤Wybacza się tylko raz. chowanie urazy jest męczące i wyczerpujące..
        Wybaczam żeby być WOLNYM//Ą….❤

        Jeśli wybaczam to nie wracam do tego tematu …
        kto zrozumie będzie Wolnym od utraty Energii.. ZdRAwiam

  12. ,,❤Wybacza się tylko raz.
    chowanie urazy jest męczące i wyczerpujące..
    Wybaczam żeby być WOLNYM//Ą….❤

    Jeśli wybaczam to nie wracam do tego tematu …
    kto zrozumie będzie Wolnym od utraty Energii.. ZdRAwiam”

    Nic dodac nic ująć!

    Temat przebaczania był kilkakrotnie poruszany tutaj na blogu…
    ✨Każdy zrobi jak uważa✨
    Ja napisałam o swoim doświadczeniu…
    Ot i tyle.
    Przede mną (znając siebie zostawię to na sam koniec) najważniejsze-najtrudniejsze – wybaczenie samej sobie.
    To dopiero będzie wyzwanie, wyczyn…

    A tak poza tym:
    Korzystając z okazji – cudownego korzystania z uroków zimy Wam życzę ❄⛄❄⛄❄
    Idę na spacer.
    4 km w zaspach i śnieżycy, ale pewnie dam radę ❄❄❄

    1. Potępiając kogoś, przypierdzielamy sobie a wybaczając komuś, wybaczamy sobie. Wszystko co czynimy innym – czynimy sobie.
      Jak w górze, tak i na dole. Jak na zewnątrz, tak i wewnątrz.

      Dlatego nie da się wybaczyć sobie, nie wybaczając komuś a wybaczenie komuś jest tożsame z wybaczeniem sobie.

      Wybaczenie = wolność

      Taki klucz do wyjścia z matrixa

      Jakiekolwiek uciski z zewnątrz, choroby, wypadki, wszystko co mnie rani jest skutkiem potępienia kogoś lub siebie. To jest tożsame. To tworzy winę która domaga się kary.

      Wybaczenie jest usunięciem przyczyny wszelkiego cierpienia. Nie ma niczego, czego moglibyśmy chcieć (przy zdrowych zmysłach) a czego nie mogłoby dać wybaczenie.

      To jest naprawdę wielka sprawa.

      Inną rzeczą są techniki, pułapki, by to się nie udało. Ale koniec jest pewny. To jest przeznaczeniem wszystkich Dzieci Światła.

      🌞

  13. „Wyzbyć się lęku to pierwszy warunek WOLNOŚCI.
    Polacy(i nie tylko) przestają się bać – pada misterny, przestępczy plan budowany na zastraszaniu.”

    To jest właśnie Piękne, że RODacy przestali się bać. Polacy już dość wycierpieli w historii. Koniec z byciem „zasmarkanymi chłopcami do bicia”. To raczej okupant powinien się Nas bać 🙂

  14. Nie wiem, czy to już było. Pracowałem kiedyś z gościem, który był w Azji. Opowiedział o napoju, który nazywają Imbirową Herbatą.

    Sprawa banalnie prosta, 5-6 (dla hardkorów więcej) plasterków imbiru zalewamy wodą około 90-95 stopni. Po chwili woda staje się nieco mętna od soków z imbiru. Można po ostudzeniu dodać miód, zbija trochę ostry smak, ale też właściwości.

    Bardzo dobrze czyści usta, przełyk, żołądek z różnego rodzaju dziadostwa, np. podczas przeziębienia.

    Efekt działania to często uczucie rozgrzania, pobudzenia. Przy pierwszych użyciach, po chwili często wymuszona jest też dodatkowa, oczyszczająca kupka 🙂

    Zdróweczka!

  15. Dziś od samiutkiego Ranka cudnie, prawdziwie świeci Słoneczko, oko dnia pięknego. Niebo jest bajecznie błękitne, jak nie wiadomo co. Jeżeli takie Niebo i Słońce będą zawsze, jeśli czasem pojawią się prawdziwe chmury, to będzie prawdziwy znak, że wuje i chmuje poszli na zawsze spać.
    Po prostu, wystarczy obserwować Niebo.

      1. Taw: ale też u siebie na północy obserwuję zmienność w czasie – bywają dni czystego nieba. W listopadzie i grudniu było bardzo smutno i szaro. Teraz mimo opadów śniegu widać, co pewien czas idealny błękit i czuć MOC słonka :)💗🌞

      2. Tak. Dlatego jak będzie czyste Niebo nad nami, to będziemy wiedzieć, że poszli w chuj i nie wrócą w piątek.

      3. Wiatry Wywieją i Przywieją.

        Wiatr przemawia swoją siłą ..natężeniem..
        Nauczyłam się ”czytać” wiatr i wyczuwać kiedy nadchodzi
        wichura i sztorm wiele godzin wcześniej..

        Drzewa mówią. Nauczyłam się sczytywać mowę drzew.. to znaczy jak szumią ..drżą gałęzie… drżą listki…
        Tak – drzewa mówią, ale przy pomocy STRZYBOGA..

        Zanim nadejdzie wichura znad Sarmackiego Morza przemawia do mnie stuletni Świerk …
        Jak Świerk zaczyna szumieć, już wiem: nadchodzi sztorm…
        i za godzinę …dwie albo 3 mamy sztorm z połamanymi gałęziami…
        Natura Ostrzega, że zaraz zacznie sprzątanie…

        Sprawdzone..ZdRAwiam .❤.❤.❤

      4. Dopowiem do wpisu z g.15/00

        Świerk inaczej szumi na każdą inną Aurę i wiem jakiej się spodziewać..
        Wyobrażcie sobie cisza przed burzą jak makiem zasiał .
        Wiatru nie ma . Nadejdzie za pół godz wichura ale na razie cisza jak makiem a Świerk stuletni szumi …bez wiatru jego gałązki – szumią – jego igiełki -wielkie szyszki szumią…
        Bez ruchu szumią . On Mówi do mnie . Zaobserwujcie..
        ZdRAwiam Kochani 💗🌞

  16. „Badają historie i ujawniają utrwalone wzorce, abyśmy mogli zrozumieć na głębszym poziomie, co znaczy być człowiekiem. Dzięki takiemu zrozumieniu poszerza się nasza świadomość. A wraz ze świadomością pojawia się uwolnienie i świadomy wybór”.

    https://bialywiatr.com/wp-content/uploads/2014/05/konstelacje-archetypowe-dr-joy-manne-600×600.jpg.webp

    https://bialywiatr.com/produkt/konstelacje-archetypowe-joy-manne/?gclid=EAIaIQobChMIg5-EwpXi7gIVG-3tCh3Vpg13EAQYBCABEgIUo_D_BwE

    ❤.❤.❤
    Kochani, poGoda mi sprzyja … Zasypałam się książkami… i chcę się podzielić

    ZdRAwiam ❤.❤.❤

  17. Kochani, dziś też u mnie piękne błękitne Niebo i Słoneczko radośnie świecące każdemu. I nam Ludziom i wujom 🌞😄
    I zero chmur. Nawet prawdziwych nie ma.

  18. Codziennie brakuje mi dawnych 6 godzin. Widzę to po mojej pracy. Wykonuje koronki i wiem, ile czasu zajmuje mi zrobienie poszczególnych elementów. Po tej robocie obliczyłam, że brak mi właśnie te 6 godzin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s