Istota ewolucyjna nie boi się kończyć nieewolucyjnych związków. W tym szczególnym czasie przełączeń na pierwotną matrycę życia – w sposób jak najbardziej naturalny – odpada mnóstwo związków z naszej przestrzeni. Ja sam w ciągu ostatnich dwóch miesięcy w sposób radosny zakończyłem znajomość z prawie dziesięcioma znajomymi.

Na ich miejsce od razu wskakują nowi – radośni i kolorowi 🌈😀👍.

Monika Rajska tłumaczy ten ewolucyjny proces głębiej, językiem hiperfizyki. Zapraszam na jej najnowszy wykład 😀👍.

Od 5:45 https://youtu.be/etdHmjvGiHk

Nie spinajmy się, bądźmy wolni

~ TAW

414 myśli w temacie “Istota ewolucyjna nie boi się kończyć nieewolucyjnych związków

  1. Kochani,

    mam najnowszy odczyt, że od niedawna czyta nas regularnie któryś z młodszych biskupów…

    Ekscelencjo, zapraszam do komentowania, bo obecna Transformacja naszej Ojczyzny-Matczyzny jest naszą Wspólną Sprawą. Nie jestem antykościelny, gdyż wiele lat tkwiłem w Łonie KK. Teraz jest taki moment dziejów, że wszyscy razem musimy wyprostować ewolucyjne nieciągłości… 🙂

    1. O! To ważna i dość niespodziewana chyba wiadomość. Blog negujący ukrzyżowanie Chrystusa i twierdzący, że religie to kontrola umysłów, wysysanie energii i zniewolenie ludzi czyta jeden z hierarchów tego zniewalającego ludzi i kontrolującego ich umysły Kościoła.
      Ja antykościelny też nie jestem, nie czuję nienawiści do Kościoła, ale prokościelny też nie jestem i nigdy nie byłem. To pewnie dlatego, że siostra zakonna naderwała mi ucho podczas przygotowań do I Komunii Świętej. To mnie skutecznie wyleczyło z katolicyzmu chyba. Poza tym nigdy nie czułem sacrum będąc w kościele i najczęściej byłem tam tylko ciałem, a nie duszą. Wychodząc po mszy z kościoła bardzo często nie pamiętałem niczego z kazania czy tego jaki fragment Pisma Św. ksiądz odczytywał. Za to rękę Boga czułem zawsze w dziełach natury – drzewach, strumieniach, górach, krajobrazach, zwierzętach itp. Las zawsze bym miejscem które bardzo lubiłem i gdzie czułem Stwórcę. Już jako nastolatka mnie ta sprzeczność nurtowała: jak to jest, że w miejscu kultu Boga go nie czuję, a w naturze i owszem. Nie mówiłem jednak nikomu o tym bo i tak nikt by mnie nie zrozumiał. To chyba był taki malutki początek mojego przebudzenia. W liceum byłem niby ateistą, ale pobyt w lesie i widok pięknych starych drzew, zwłaszcza dębów mi to wszystko mącił. Cóż zawsze byłem uważany za dziwaka, miałem i mam mało kolegów, przyjaciół i znajomych. Jako dziecko ratowałem różne kwiatki. Kiedyś jak miałem chyba 7 czy 8 lat i szedłem ulicą z babcią uparłem się widząc wyrwane z korzeniami irysy rzucone na chodniku. Babcia musiała je wziąć i zasadziliśmy je u niej w ogrodzie, bo powiedziałem że bez nich nie pójdę. Rosły potem w ogrodzie babci jeszcze z kilkanaście lat. Nigdy nie pasowałem do tego świata i go nie rozumiałem. Tak jakbym był z innej planety.

      1. O ja tez mam podobnie. Nie pałam nienawiścią do KK a po wizycie w kościele nigdy nie wiedziałam o czym była mowa. Tak jakbym była obecna tylko ciałem a duchem zupełnie gdzie indziej

      2. Wszystkie religie, jakby piękne one nie były i jakich pięknych ideałów by nie głosiły, mają swoje źródło „tam u góry”, a nici wydarzeń tych religii przędą nieprzyjazne istoty, którym zależy tylko na dojeniu energii i wprowadzaniu hipnozy, rozmycia, mydlenia oczu.

        Siła płynie z wnętrza.

      3. Ja chodziłam spać do kościoła. Znajdywałam sobie kolatorskie stalle i tam sobie smacznie i błogo spałam. Za moich studenckich czasów koscioly były otwarte non stop.

      4. Latają tam małe i duże „dziady”, które robią „kiełbe we łbie”, samo przebywanie może zrobić mentalne kuku 😛

      5. Kochany Słowianinie, a może Ty jesteś reinkarnacją mojego Pradziadka? Wypisz wymaluj to zdarzenie z kwiatami, ta wrażliwość to On…Niesamowite:) Dziadziuś zmarł przed II wojną, to miał się szanse wcielić znów:) Pozdrawiam serdecznie

      6. iw – kto wie bardzo możliwe. Nie znam niestety moich poprzednich wcieleń, więc Ci nie odpowiem. Z tego co piszesz być może tak jest. Może kiedyś się dowiem.
        A co do spania w kościele – ja nieraz też przysypiałem. Zdarzało mi się nieraz, że oczy mi się zamykały i musiałem uważać, żeby nie zasnąć. Tak pasjonowały mnie te rytuały i kazania. Iw – a Twój pradziadek był religijny czy nie? Wiesz coś na ten temat?

    2. Religia nie jest zła jeżeli prowadzi do głównego stwórcy, co innego jeżeli została tak przeinaczona że zamiast Stwórcy oddaje się cześć jego przeciwieństwu. Wszelkie religie i kulty kiedy powstawały zostały zmienione dla korzyści „wtajemniczonych”, nie ma nic złego w wierze o ile nie składa się ofiar z człowieka (makabryczne rytuały, pedofilia, itp). Nieśmiertelne pokolenie głownie za to odpowiada i ono zapłaci bo zatracili się, pochłonęła ich żądza władzy i oddali się mroku. Obecnie wszystko się wymieszało, powstała masa teorii/hipotez, a prawda leży na wyciągnięcie ręki i nie jest skomplikowana, dawniej znano Stworzyciela, jeszcze można znaleźć trochę o nim między wersami starożytnych pism.

  2. „Z wiatrem we włosach – zazdroszczę!!!!!! Też bym tak chciała z kimś.
    U mnie to chyba niemożliwe.”

    Życzę Tobie, Droga Kasiu, abyś znalazła Cudownego, Kochającego Mężczyznę 🙂
    Czuje, że znajdziesz takiego.

    1. Myślisz?
      Skoro tak, Radku, to i ja tak myślę.
      To będzie ciekawe doświadczenie.
      Jestem monogamistką, więc poprzeczka ustawiona jest wysoko, he he

      1. Ja też jestem monogamistka! Uda Ci się, skoro i mi się udało! I wielu innym❤️

      2. Mimo moich niektórych rubasznych komentarzy na forum, to jestem mężczyzną dość Romantycznym, w takim „staromodnym stylu”. Uważam, że tylko jedną Kobietę można Kochać , swoją „drugą połówkę” 🙂 Jednocześnie jestem normalnym samcem, któremu kobiety się po prostu podobają. Byłbym obłudnikiem i hipokrytą, gdybym napisał, że jestem obojętny na urodę kobiet.

      3. Mnie faceci, którzy idą ze swoją kobietą, a ich głowa kręci się we wszystkie strony, drażnią.
        Nie wyobrażam sobie iść z facetem i „rozdziawiać gębę ” na każdego przystojnego gościa. To nietaktowne i nieeleganckie. Brak kultury.

    2. Prośba o Cudownego, Kochającego Mężczyznę:
      ✨✨✨❤✨✨✨
      Moja Wyższa Jażni pragnę być ze swoim ukochanym
      ✨Jestem z nim, a on ze mną✨
      Niech mnie usłyszy i niech mnie odszuka.
      ✨Usłyszał mnie i odszukał✨
      Niech mnie odnajdzie i połączy się ze mną.
      ✨ Odnalazł mnie i połączył się ze mną✨
      Jestem gotowa na spełniony i szczęśliwy związek ze swoim Ukochanym.
      Ufam Ci Moja Wyższa Jażni.
      Wierzę, że nas połączysz.
      Niech tak się stanie !
      ✨Niech droga naszej Miłości będzie wolna, prosta i świetlista✨✨✨
      Droga naszej Miłości JEST wolna, prosta i świetlista✨
      Tak właśnie jest.

      Ps.
      Dziękuję Wam kobietki z bloga za Wasze piękne historie…
      Bardzo lubię Was czytać.

      Emuszko super dziewczuszko – Tobie też dziękuję – wiesz za co 💕

  3. „Na dziś mogę napisać tylko tyle, że nie wytrzymały tego i wszystkie poległy w ciągu kilku dni. To było dla mnie szokujące.

    A była zima, więc co kilka dni musiałem ryć szpadlem w twardej Matce Ziemi…”

    Napiszę coś bardzo osobistego dla mnie. Kiedyś, kiedy byłem młodym chłopakiem, był taki dzień kiedy psychicznie nie dawałem rady wytrzymać różnych upokorzeń w szkole i nagromadzonych przez lata rozczarowań i braku wsparcia od bliskich.
    Czułem się cholernie samotny i zdradzony przez ludzi. Miałem myśli samobójcze od jakiegoś czasu i kiedy wróciłem do mieszkania, to się bardzo rozkleiłem (pierwszy raz w życiu byłem w takim opłakanym stanie Ducha, jak ludzki wrak). Czułem się wtedy przegrany. Położyłem się na łóżku w pozycji embrionalnej i szlochałem jak dziecko. Jest to krępujące dla chłopaka, że można się znaleźć w takim stanie… Dostałem jakiegoś ataku, bo cholera nie mogłem przestać ryczeć. Byłem wtedy mięczak, po prostu kapeć. Wtedy mój piesek, jamniczka, przyleciała do mnie do pokoju, wskoczyła na łóżko i z Wielką Miłością i Empatią patrzyła mi w oczy. Wyczuwałem to! Automatycznie się uspokoiłem, przestałem się mazgaić jak beksa i przytuliłem pieska. Wzruszyłem się, że jamniczka przyszła mnie pocieszyć. Moja jamniczka jest już w innym lepszym świecie, a ja ją nadal Kocham. To było Piękne!

    1. Raduś, łzy nie oznaczają słabości, to co czułeś w związku z nimi to program jaki od wieków wtłaczano w rodzaj męski od urodzenia. A przecież łzy to oczyszczenie, to błogosławieństwo. to wzruszenie i miłość. Kiedy odczuwam MIŁOŚĆ, nie potrafię powstrzymać łez. Fremeni kiedy płakali robili to z szacunku dla tych, których cenili, zazwyczaj kiedy chowano zmarłych. Dla ludu pustyni, kiedy każda kropla wody, przy jej deficycie, była na wagę złota, to niesamowicie cenny dar ofiarowany dla drugiej istoty. Tak, nasze łzy to DAR duszy dla nas …Przytulam Cię mocno mój dzielny:)

    1. Może Ci się widzenie naprawia, a może to coś innego, kto to wie. Co czujesz?

      Możemy spodziewać się odczuwania i widzenia nietypowych rzeczy, przenikanie się różnych światów niedługo się zacznie. Serducho się już raduje, jak 5-latek na lizaka 😀

    2. Kazimierz pisze… Kazimierzu, zamknij oczy i sprawdź, czy nadal widzisz tę poświatę… jeśli tak, to choroba oczu..

      1. Nie, jak zamknę oczy, to nie widzę. I poświatę widzę tak jakby przemijająco, nie przez cały czas, z takim jakby lekkim otumanieniem 😛 zawrotem głowy.

      2. Nie szukaj chorób tam gdzie ich nie ma 🙂

        Widzę coś podobnego, kiedy patrzę na zestawienie białych i niebieskich pasków, jakby bijące światło od tego wzoru.

        Może coś Ci się odblokowuje, zaufaj swoim odczuciom, dopóki nie czujesz, że to coś złego, szkodliwego to tak jest. Może jak zbadasz sprawę to ustalisz i podzielisz się z nami 🙂 ?

      3. Tak Kazimierzu . To Dobrze ..Widzisz zapewne Fraktale tak jak ja widzę Fraktale i Błyski wokół mnie ..Pisałam wcześniej…

        Pojawiają się na chwilę lub dłużej do kilku-kilkunastu minut…
        Coś Pięknego TO Jest….ale wyciszenie daje możliwośc złapania tego zjawiska…
        Ktoś w chaosie matriksa nie nadąża i nie wyłapie..Pozdrawiam

        https://www.google.com/search?sa=N&source=univ&tbm=isch&q=fraktale&ved=2ahUKEwiiq6fxyJjtAhXiyYUKHZ4XAKY4ChDsCXoECAoQRw&biw=1366&bih=625

    3. Nie nie szukam choroby tylko dziele się tym co dziś odczuwam ponieważ wcześniej nic takiego nie miałem Ale może z Was ktoś, coś 😀

  4. A u mnie się chyba zaczynają dziać przełomy pandemiczne 😛 akceptacja , strach przed mówieniem tego co się naprawdę myśli, strach że się kogoś skrzywdzi gdy się wypowiesz mając inne zdanie, w zasadzie każdy ważniejszy no i autorytety. Czytając tu pewne rzeczy na różne tematy minn gwałty które się tu i przez innych przejawiły , żale pretensje , nienawiść . A moja Dusza tak siedziała i krzyczała gówno prawda, zanim wypowiecie się na czyjś temat oraz jak dana osoba do tego powinna podejść , może byście ją/ jego wpierw zapytali jakie zdanie ma ta osoba , walczący za dzieci ? ilu z was zapytało co to dziecko czy już dorosła osoba ma w tym temacie do powiedzenia ? ilu ? a jak już to ilu z was zaakceptowało prawdę danej osoby , że nie czuje się skrzywdzona !!!! i dlaczego kiedy ma odwagę to powiedzieć robicie wtedy z takich osób nienormalnych bo coś się nie godzi z waszym światopoglądem!!!! narzucacie jak ma się czuć ktoś według waszej chorej patologicznej zakodowanej podświadomości , bo każda taka jest. Uczycie innych kłamstwa. Albo w mawiacie miłość do kata. A teraz coś zacytuję.

    *

    „Posłuchaj co mówią ludzie, którzy przeszli przez tragiczne doświadczenia. Najczęściej mówią, że dzięki temu odnaleźli prawdziwy sens życia. Że są wdzięczni za to co ich spotkało, bo dzięki temu odnaleźli prawdę.

    Ze mną było tak samo.
    Ludzie dziwią się że mogę otwarcie bez wstydu i bez bólu , mówić o tym , że zostałam zgwałcona. Tak mogę. Dlatego że z mojego punktu widzenia fakt, że zostałam zgwałcona jest dziś mało ważny, najważniejsze jest to, co dzięki temu udało mi się zrozumieć o sobie !!!!!! A zrozumiałam wtedy że byłam jak ćma , która tak bardzo pragnie bliskości drugiego człowieka, że będzie się pchała nawet w ogień, byle tylko poczuć się przez chwile bezpiecznie.

    Czy jesteś gotów na to, żeby skonfrontować wszystko co wiesz o sobie, z tym jaki jesteś naprawdę ?

    – No, tylko po co ? – zapytasz pewnie.

    A ja odpowiem, bo każdy fałsz, który nosisz w sobie, doprowadzi cię do katastrofy.

    Życie nie znosi kłamstwa”.

    ~ Beata Pawlikowska, „W Dżungli Podświadomości”.

    Wpis jest ogólnikowy, poczułam, żeby to napisać i tak zrobiłam, bo macie prawo do życia ze swoim wrogiem, który jest tylko wewnątrz – nazywa się podświadomość, macie do tego prawo, ale nie macie prawa zmuszać innych do kłamstwa, bo coś nie godzi się z waszym światopoglądem.

    Miłego Dnia Wszystkim.

  5. Wielu PO…WIE i Ja po ..wiem bo Wiem …
    Osiągnęłam Wolność i Świadomość kiedy dotknęłam DNA…
    Wiele Osób Wam to PO…Wie…

    Będąc wepchniętym na Dno Człowiek potrafi tak się OD…BIĆ
    że wcześniej nie uwierzy w TĘ Swoją MOC….

    1. Moja Mama wraca, a raczej odwiedza mnie, po tym, jak odeszła za Tęczowy Most. Mój Tato ostrzega mnie z tamtej strony, jak ma się coś wydarzyć, na co powinnam uważać i przygotować się. Wiem, że są ze mną i za mną.

  6. „Kobieta nie musi być silna. Ja nie jestem, nie rozwinęła się u mnie również intuicja, tak jak u kobiet, które urodziły dzieci.
    Każdy jest, jaki jest. Nikt nic nie musi. ”

    Tak, nie ma co generalizować. Są kobiety z silną psychiką i też mężczyźni silni psychicznie, którzy przeszli przez piekło, ale wygrali niczym mityczni Herosi. Płeć tu nie ma nic do rzeczy.
    Ludzie są różni. Są też kobiety słabe psychicznie i słabi psychicznie mężczyźni. Mężczyzna nie może być słabiakiem, bo go „zjedzą” 😀

      1. Piękne zdjęcie, z którego faluje cudowna energia Miłości.
        Dziękuję 😘 Justynko.

      2. Justynko, dziękuje za Twoje Pozdrowienia. Mam dużo wad i nie wiem czy idealnym mężczyzną kiedykolwiek się stanę. Staram się być po prostu Sobą. Korzystając z okazji, Dziękuje Tobie za Twoją Pomoc, bo wiele razy mi tu na blogu Pomogłaś. Twoje komentarze, rady, zdjęcia, były dla mnie bardzo pomocne i odkrywcze. Bardzo to Doceniam.

      3. Tak Aniu w Sile Mężczyzny jest pokazana jego czułość, miłość , oddanie , odpowiedzialność…i Potęga wszystkich tych uczuć..
        Powiem Wam w tajemnicy Kochani że Mężczyżni są
        Bardzo Wrażliwi… Pst… 😛

    1. WIS Drogi- Fota Mówi…Ochrona i Uległość..
      Miłość i Troska aż kipi z tej Foty… Piękny Obraz…❤ 💗 💛 💚 💙

      1. „Ps…dziwiłam się mężczyznom bo szkaradna była…ale za to komplementami urabiała mężczyzn…
        Nawet siostrze rozwaliła RODzinę….”

        Znałam taka kobietę. Zniszczyła życie i opinię przynajmniej dwóm facetom,moze było ich więcej, a ja o tym nie wiemCi faceci byli wolnego stanu, bardzo dobrzy z natury, szczerzy i prostolinijni. Żadnemu z nich nie przyszło do głowy, że są manipulowani przez te kobietę. Jeden umarł, drugi skończył w mamrze. Obydwu oszukiwała i napuszczała jeden na drugiego. Podejrzewałam, że była psychicznie chora. Nikt normalny nie prowadzi takich niebezpiecznych zabaw. Na szczęście dla kolejnych ofiar, powinęła się jej noga. Czas mija, ale nie leczy ran. Tylko ludzi i koni żal.

      2. ,, Powiem Wam w tajemnicy Kochani że Mężczyżni są
        Bardzo Wrażliwi… Pst… 😛”

        Myślę, droga Justynko, że w kwestii wrażliwości wszyscy jesteśmy tacy sami.
        Różnica polega jedynie na odbiorze zewnętrznym.
        Wrażliwa kobieta rozgłasza całemu światu o wzniosłych uczuciach.
        Mężczyzna z reguły milczy(po co o tym mówić?, nie wystarczy, że są?)
        A ponadto, gdyby i kobiety, i mężczyźni byli tak samo ,,wylewni” i szczebioczący, czy znalazł by się ktoś na świecie, kto chciałby ich wysłuchać 🙂 🙂

        Przecież Ziemia okazałaby się wówczas jednym wielkim, hałaśliwym jarmarkiem! 🙂

        To dzięki mężczyznom kobiety mogą poznać ciszę i odczuć ją…
        By…, chwilę później zagłuszyć tę ciszę milionem słów; jaka to ona piękna 🙂 😀

        Niech mężczyźni nie zmieniają się, niech zostaną tacy, jacy są, bo tylko przy nich słowo ,,kobieta” brzmi dumnie. 🙂
        Mężczyzna w 100% odpowiadający kobiecie przestaje nim być. 🙂
        Coś o tym wiem.
        Kiedyś próbowałam swego mężczyznę przerobić na moją modłę.
        Jasne, że się udało(co prawda na krótko 🙂 😀 ) i co stwierdziłam?
        Że na przeciwko mnie siedzi baba!!!

      1. Wolni Słowianie…
        Natura stworzyła i działa aby kobieta dała życie i wychowała…

        Nie każda kobieta ma ten Instynkt…
        Znam takie które podrzucają jak kukułki…i żądają…
        wymuszają i w takim kierunku szkolą dzieci….

      2. „Znam takie które podrzucają jak kukułki…i żądają…
        wymuszają i w takim kierunku szkolą dzieci….”

        Justyno, dlaczego o kobietach, które nie posiadają instynktu macierzyńskiego, wypowiadasz się w sposób pejoratywny?
        Ja należę do takich kobiet.
        Nie jestem ani zła, ani gorsza.
        Jestem kobietą bez instynktu macierzyńskiego . To wszystko.
        Piszemy tu dużo, by nie oceniać ludzi. Właśnie to zrobiłaś.
        Kobieta nie musi rodzić dzieci.Może, ale nie musi.
        Jeżeli mężczyzna pragnie dzieci, to wiąże się z kobietą, która również tego pragnie i tyle.
        Kobiety, które nie chcą mieć dzieci nie mogą być, w żaden sposób, napiętnowane.
        To już mi zalatuje inkwizycją.

      3. Do Katharos…
        Mnie się teraz uczepiłaś…? Czego Ty szukasz kobieto…

        Przeszłam gehennę z podrzucanym bachorem jednej bratowej mojego męża…byłego z Onych….

        Każde wakacje do mnie w pociąg ładowała wyszkolonego gówniarza i rozkazywała jak ma niszczyć mój dom…
        Doszło do tego że ściany gównem mazał. a ta zwana matka zwyzywała mnie na zwróconą uwagę….

        Ulęgła bachora po czterdziestce….i podrzucała jak kukułka…napiszę ci sto i tysiąc razy …jak kukułka z krzykiem podrzucała…. z żądaniami….

        Podrzucała pod stacją cpn …i kazała gówniarzowi iść do mnie bo było blisko….a sama jechała z dupą do kolejnego kochanka…żonatego zresztą….
        Dzisiaj zgłosiłabym policji…i szybko zrobiłabym porządek….

        Odczep się od LUDZI….

        TAW Ci nie odpowie na twoim poziomie…ale trafiłaś na mnie…

        Przeżyłam gehennę…cierpiałam….i nie pozwolę aby ktokolwiek zarzucał ocenę…

        Oceniasz to ty nie ja….

        Fakty podaję…Fakty….

        ”Nie każda ma instynkt…”
        .gryzmolisz…to niech żyje sobie i da żyć innym…

        Ta historia jest szersza…kilku facetów szantażowała że powie żonie….i co osiągnęła ?…ano zbierała ”alimenty” od czterech szantażowanych….
        Każdy siedział cicho i nie robił badań żeby tylko RODzinę uratować…!

        Ps…dziwiłam się mężczyznom bo szkaradna była…ale za to komplementami urabiała mężczyzn…
        Nawet siostrze rozwaliła RODzinę….

        Nie oceniaj nie krytykuj …Żyj jak chcesz i nie mów mi jak ja mam żyć….
        Negujący mają mankament …feler…i czepiają się…
        Zepsułaś mi cały dzień….i nie odpisuj…

        Tę historię opisałam ok 3 lat temu ku przestrodze….
        Ta historia niech otworzy oczy mężczyznom czytającym….

        …a ta wykorzystywaczka sama jak palec opuszczona….teraz…

        Pozdrawiam Tawernę

        ps…Trzeba było zapytać a nie oceniać….szok …!
        Łapanie za słówka ma swoją definicję w psychologii…

      4. Prawda taka, że dzieci nie są dla wszystkich. Nie czujesz tego, twój zegar nie tyka, to sobie nie rób. Bo zrobisz krzywdę i sobie i innym.

      5. Justyna szkoda nerwów na Katharos. Ona ma swój świat a Ty swój. Ja też raz się z nią ściąłem w sprawie piątki dla zwierząt. Nie rozumiem ludzi, zwłaszcza kobiet, które kochają zwierzątka, a nie lubią dzieci. A jeszcze bardziej nie mogę pojąć, wręcz nie znoszę osób, dla których uderzenie zwierzęcia czy jakakolwiek krzywda zadana zwierzęciu to niemal zbrodnia, a zamordowanie dziecka w wyniku tzw. aborcji to nic, a wręcz jak niektórzy twierdzą prawo człowieka. Ciężko takich ludzi nie oceniać. Organizatorka strajku „wściekłych macic” niejaka Marta Lempart mówi to samo co Katharos – dzieci nie lubi, nudzą ją, nie ma instynktu, a kocha psy. Cóż niektórzy tak mają i tyle. Pewnie z poprzednich wcieleń to wynika.

      6. Wolni Słowianie, odnoszę wrażenie , że miałeś konflikt również z TAWem.
        Głowy nie daję, mogę się mylić , kojarzy mi się jednak jakaś różnica zdań.
        Podkreślam – mogę się mylić.

  7. ”Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają… Słynna metafora Szekspira, który postrzega ludzi jako aktorów, a świat jako scenę, odbiera człowiekowi nadzieję na samostanowienie o swoim losie. Również Epiktet rzekł: … A teatr życiem płacony.”

    1. Po wierzchu wszystko ok.
      W Indiach 90% społeczeństwa upper i middle class tak żyje.
      Sami aktorzy i aktorki.
      Dziwne uczucie, kiedy prawie wszyscy wokół ciebie grają.

      1. ,, Sami aktorzy i aktorki.
        Dziwne uczucie, kiedy prawie wszyscy wokół ciebie grają.”

        Wiedzieć, że się jest publicznością na sztuce wokół rozgrywanej to doświadczać swojej autentyczności.

        Autentyczności ale tylko w stosunku do sceny.
        Z chwilą, gdy gasną światła na scenie, zapalają się na widowni. 🙂
        To, co wydaje się nam autentycznością jest również sztuką, tyle że z udziałem bardziej prawdziwych aktorów.

        Wszak, przywodząc na myśl zacnego, uczciwego, szukającego prawdy człowieka, i o nim zwykliśmy mówić, że ODEGRAŁ lub nadal ODGRYWA bardzo ważną ROLĘ w życiu…
        Wszystko wokół(łącznie z nami) odgrywa jakąś ROLĘ…
        Ciekawe, nieprawdaż?

        Autentyczność to wciąż teatr, lecz bliższy naturalności…

        Być prawdziwym, autentycznym to wielka SZTUKA!
        Znamiennym jest, że tzw. zwyczajne życie wypełnione jest tyloma terminami scenicznymi; sztuka życia, ważność ról, jakie odgrywamy, mądrości(albo głupoty) których uczymy się na pamięć i je recytujemy, sceneria w jakiej żyjemy, sprawy pierwszo lub drugo planowe etc.

        Co było pierwsze; scena życia, czy teatr?
        A może to jedno i to samo?
        Różnią się tylko odległością od tego, co nazywamy naturą, rzeczywistością…

        Życie lubi grać sztukę, bo może w niej dowolnie zmieniać role 🙂

        Miłego!

      2. Wyżej nie ma miejsca…więc tutaj zapodam…

        Katharos pisze o braku instynktu macierzyńskiego …

        Droga Katharos opowiem … wiele…kobiet i wielu
        mężczyzn…Instynkt Macierzyński i Tacierzyński -od Taty…

        Instynkt Rodzi się wraz z Urodzeniem Dziecka…
        Moment ten różnie RODzi się …raz już w ciąży… lub w momencie poczęcia… nawet wcześniej na etapie marzeń o dziecku zarówno u Kobiet jak u Mężczyzn…

        Napisałam wyżej o Kukułkach żeby ostrzec Chłopaków…oraz Dziewczyny…Taki Los mnie spotkał…Cóż…

        Uważajcie bo zadaniowe Panie i Panowie działają…nieustannie…
        Rozwalają domy…Rodziny z uśmiechem na ustach…
        Łatwo ich rozpoznać … Komlpe-….menty …tak tak…
        Zadaniowi…opłacani…
        Tupet wielkości Himalajów…i nie odpuszczają…

        Droga Katharos…Otwórz się na Miłość…Otwórz się na Mężczyzn
        Powtarzałam jak mantrę …zasługuję na MIŁOŚĆ…zasługuję na DOBRO…zasługuję na Szacunek…
        Uczmy się Miłości i szacunku do siebie…a zasłużymy sobie…

        Droga Katharos …trochę niefortunnie zapodałam przykład ale to naprawdę się dzieje…takie kobiety kukułki są i bądżcie czujni…one są w służbie…i działaja… Pozdrowienia Tawerno

        Instynkt Macierzyński Piękny i Bezwarunkowy nie zależy od Płci i Gatunku…

        Tutaj RODZI się INSTYNKT…Bezwarunkowy….

      3. Justyna, ja się cały czas uczę, szczególnie od osób, które mają inne zdanie, niż ja.
        Może nieco przesadziłam, reagując na Twój wpis.
        Masz rację – kochać należy się uczyć, jak czytać lub pisać. Niektórzy mają większy talent w tej materii, inni mniejszy, a niektórzy nie mają go wcale.
        Deficyt instynktu macierzyńskiego rekompensuję sobie kochając zwierzęta.
        A co do mężczyzn – masz rację, nie jestem na nich otwarta, ale to nie wzięło się z niczego, wiadomo. Tatuś pokazał mi, jaki potrafi być mężczyzna i nie był to przykład pozytywny.
        Najważniejsze to wyjaśnić sobie niesnaski i nie brnąć, zawzięcie, w konflikt.
        Tylko spokój może nas uratować ☻
        Pozdrawiam Cię, Justynko, serdecznie.

      4. Justyna: jest dokładnie tak jak napisałaś! To należy zawsze powtarzać, bo ludziom się wmawia autorytarnie, a wielu w to wierzy, że tylko jedna że stron jest „nieczysta”. Religie monoteistyczne insynuują że to kobiety a „postępowa” lewica że to mężczyźni (i to wyłącznie „biali”). Obie frakcje propagują bullshit!

        Nawiasem pisząc o czymś innym, polecam przygotować się na transformację mentalną którą nazwałem „Siedem Dni Prawdy” która może się zacząć (lecz nie musi) 13/14-go Grudnia, do 20-go. Pozdrawiam, Heretyk

    2. Justyna – fascynujaca historie opisalas (do Katharos). Tutaj gdzie mieszkam w Kanadzie okolo polowy kobiet (i mezczyzn) to takie wlasnie wojujace lewicowe nieudacznice-feministki wsrod kobiet, Jak sie raz taka kobieta raz naciela na jakiegos „h..a” to potem sie msci na wszystkich mezczyznach. Wsrod mezczyzn, ta sama choroba – syndrom tzw „burakow”. (English – „Jocks”) . zaczynaja jak pojebani „alpha-males” posiadajacych cale „haremy” dziewczyn a potem zostaja sami, jak juz ludzie sie na nich poznaja. Tez mnostwo przykladow moge podac. Wszyscy oni koncza samotnie bo jak w koncu zrobia w konia wszystkich znajomych to ludzie i ich rodziny unikaja ich potem jak zarazy.

      1. Drogi Paganheretic …Tak zostają sami i często umierają przed terminem….Podczepy ich męczą …
        To są te Typy chowane bez uczuć …”róbta co chceta”’iii
        „starych nie ma, chata wolna”….
        Obcy nam CHÓW …
        Istnieje coś takiego jak awans w duchu i jednym z owoców, charakteryzujących go jest zdolność do posiadania i wychowywania dzieci …
        Zazwyczaj mamy do czynienia z dwoma podstawowymi modelami opieki: chowanie i wychowywanie…

        Zaangażowanie się na poziomie Duchowym daje prawdziwą zdolność do Miłości ….

        Śmiało twierdzę że już nie ”chowamy”’ zwierząt jak kiedyś …
        zob…”CHÓW ZWIERZĄT…”

        a kochamy i wychowujemy…bo otwieramy się na Miłość…
        i…nie jem bo KOCHAM…❤ 💗 💛 💚 💙 💜
        Potęga MIŁOŚCI to nie Tajemnica….ani wiedza tajemna….

        ❤ 💗 💛 💚 💙 💜

      2. Katharos dzięki że się odezwałaś…
        Tak uniosłam się bo to co mnie spotkało to prawda…dlatego emocje biorą górę…bo cierpiałam i nie będzie drugiego razu…

        Droga Katharos Małżeństwo to PodRÓŻ Życia i nikt nie powie Tobie że będzie łatwo…
        Małżeństwo to …Diament szlifowany nieustannie..
        Dom…RODzina to Ludzie…

        Droga Katharos – Równowaga w Braniu i Dawaniu…
        Potrafisz dawać bez oczekiwania wzajemności?
        Równowaga i umiejętność w braniu i dawaniu jest podstawą pięknych relacji.
        Kiedyś starszy mężczyzna tłumaczył mnie ….naucz się brać…
        nie możesz tylko dawać…
        Zatem Otwierajmy się na Branie samych Dobrych .. bez poczucia winy…bo zasługujemy na samo DOBRO…
        Wiecie jaką Radość daje Nam Dawanie…?!
        Otwórz się na Radość Brania…!!
        Serdeczności na Miły Dzień❤ 💗 💛 💚 💙 💜

      3. Tak Justynko, trzeba pracować, nad sobą, nieustannie.
        Co do unoszenia się – to normalne, a jak widać, tamta sytuacja, wyszła nam na dobre i to najważniejsze 🙂
        Wszystko dobre, co się dobrze kończy.

        Nikt z nas, piszących u TAWa, nie należy do zawziętych , zawistnych ludzi. Jesteśmy pozytywnie nastawieni do siebie nawzajem i do świata, a konflikty , od czasu do czasu, muszą zaistnieć , ponieważ oczyszczają atmosferę i wyjaśniają wiele niedopowiedzeń.

        Również życzę Ci, Justynko, miłego dnia.

      4. Tak paganheretic

        Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gówno prawda

        Józef Tischner, Historia filozofii po góralsku

      5. Uważasz, że podejmujesz racjonalne decyzje?

        Jesteś w błędzie – rządzą tobą emocje!

        Wiesz, że czegoś lepiej nie robić, ale i tak się na to decydujesz.

        Zamartwiasz się tym, na co nie masz wpływu.

        Potajemnie zerkasz na wyświetlacz komórki partnera.

        Wydajesz więcej, niż zarabiasz.

        Tak samo jest, kiedy potrzebujesz odmiany w życiu – wiesz, co trzeba zrobić, próbujesz, ale nic się nie zmienia. Wpadasz w te same pułapki: chcesz zmienić swoje działania, a nie jesteś świadoma, że to twoje emocje ostatecznie decydują.

        Możesz to zmienić!

        Przeczytaj tę książkę, aby:

        okiełznać swoje emocje i nauczyć się je obsługiwać,
        rozpoznać szkodliwe schematy i się od nich uwolnić,
        w końcu skutecznie realizować swoje plany.
        Naucz się odróżniać to, co wiesz, od tego, co ci się wydaje, a twoje życie stanie się prostsze!
        https://www.empik.com/gowno-prawda-jak-nie-wpadac-w-pulapki-myslowe-reinwarth-alexandra,p1246196070,ksiazka-p

  8. Pewien Starszy Mężczyzna – znajomy – wykładowca…socjologia…psychologia…z tytułami…
    kiedyś zapytał mnie jak się czuję …czy czuję balast życia na sobie …. czy czuję się jeszcze młodo i beztrosko….
    Odpowiedziałam bez namysłu że balast…życie/cwaniaki/ tak mi dokopało że czuję że więcej nie zdzierżę….i nie pozwolę na więcej i nie będę pytać KTO…zacz…tzn kogo walę…

    Odpowiedział z uśmiechem…o To Jesteś Dojrzała….Masz Dość….

    …a innym wciąż mało….i mało…

    1. Ależ Katharos też jest Mamą.
      Mamą swoich kotów.

      Tak jak moja koleżanka mająca obecnie trzy koty (miewała nawet pięć).
      Opiekuje się nimi, karmi je, nawet z nimi śpi. Nie może wyjechać na dłużej, bo ma koty. Musi wrócić na czas do domu, bo koty czekają…
      Mieszka w mieście, w kawalerce, a jej koty zdominowały całkowicie całą przestrzeń. Nie ma tam za bardzo miejsca dla Mężczyzny.
      (mężczyzna może drażnić, może zranić, coś powiedzieć itd…, a koty nie)
      Jednak w odróżnieniu od Katharos moja koleżanka (która jest po różnych doświadczeniach) ma dobre zdanie o mężczyznach…ponieważ wie, że nie ma reguły. Ma kolegów, przyjaciół.
      Ponieważ wie, że mężczyżni są różni, tak samo jak kobiety.

      1. Tak, Wolna Wiązko Światła!!!!!!! Pięknie to ujęłaś.
        Dokładnie tak jest – zwierzęta to obowiązek i wiele wyrzeczeń. Koty to dzieci, tylko kocie dzieci. A teraz moje.
        Faktycznie – nie można wyjechać na dłużej, należy wrócić na czas do domu itd.
        No w punkt.

        A co do mężczyzn – uważam, że to roboty.
        Nie wszyscy, ale większość.
        A nie, przepraszam – potrafią kochać. Siebie.
        Zdarzają się wyjątki, no niestety rzadko.
        Kobiety są bardzo uczuciowe , ale tu również zdarzają się wyjątki, wiadomo.
        Chociaż – widziałam na filmie, kiedyś gościa, który mieszkał sam i opiekował się dwoma, czy trzema leniami w kształcie kotów , heh
        To chyba mają uczucia…………

  9. „Mnie faceci, którzy idą ze swoją kobietą, a ich głowa kręci się we wszystkie strony, drażnią.”

    Tak, to jest nieeleganckie i brak kultury. Jak byłem kiedyś zakochany, to cały świat mi zasłaniała tylko Jedna kobieta 😀

      1. Dlatego tak bardzo pociągają mnie faceci w okolicy 50tki. Najlepszy wiek dla mężczyzny 50 i w górę 🙂

  10. „No, to jest postawa godna gentlemana 😉”

    ha ha, gentelmenem też nie jestem 😜 Jestem jedyny w swoim rodzaju 😁 Lubię się wymykać różnym kanonom.

      1. Mam własną filozofię i tego się Trzymam, rękami, nogami i innymi członkami 😁 Jak trzeba, to jestem słodki jak wanilia. Innym razem ostry jak chili. Bywam też zimny i szorstki, ale też gorący jak wulkan 🤣 Lubię łączyć różne rzeczy i czasem iść na totalny spontan 😛

  11. „Oprócz rąk i nóg, te inne członki , to co to takiego? 😂”

    Cholerka, zapomniałem 😲 🤔 😁 Prawdopodobnie jem za dużo masła i to skleroza 😜

      1. Dzięki. Mam oczywiście świadomość tego, że bycie takim Członkiem Populacji Ziemian, to Odpowiedzialność 😳
        Postaram się zatem stanąć na wysokości zadania 🤣🤣🤣😁

    1. Ludowe powiedzenie mowi….
      „Za mlodych lat wszystkie członki miękkie, z wyjątkiem jednego,
      Na stare lata wszystkie czlonki sztywne z wyjatkiem jednego”
      😉
      czy jakos tak…

  12. „Niech mężczyźni nie zmieniają się, niech zostaną tacy, jacy są, bo tylko przy nich słowo ,,kobieta” brzmi dumnie. 🙂
    Mężczyzna w 100% odpowiadający kobiecie przestaje nim być. 🙂”

    Piękne, Krysiu.
    Mężczyzna też nie może pozwolić, aby mu niewiasta weszła na głowę. Chyba, że w sypialni wejdzie na głowę okrakiem 😁 Wtedy to jest bardzo miłe 🤣🤣🤣

  13. Nawet i ja zakończyłam albo zawiesiłam wiele znajomstw. Odpuściłam sobie kontakty z jęczy bułami i czarnowidzami. Jak zostaną optymistami, przywitam ich znów w gronie znajomych i podzwonię im.

  14. Jakub Ławniczak na swoim kanale na you tube pisze w poście:

    „W najbliższych miesiącach ludzie mocno będą się oczyszczać z programów przywiązania i przynaleźności. Będziemy mogli stopni obserwować zmiany ludzi i siebie w postrzeganiu siebie, a także powrotu ludzi do siebie. Więcej uwagi będziemy kierować na to jacy jesteśmy. Wiele znajomości wytworzonych na bazie instynktów i niskich wibracji po prostu się zakończy, a ludzie zaczną po prostu się jednoczyć i rozpoznawać na bazie tego jak się czują i czują w głębi siebie. Wiele związków karmicznych ostatecznie się rozpadnie i powstawać będą nowe w oparciu o pokrewieństwo dusz.

    21 grudnia 2020 puls Ziemi przekroczy częstotliwość 30Hz i przez to Nasza planeta po długim oczekiwaniu wejdzie do Piątego Wymiaru. Do końca 2024 roku ostatecznie wejdzie ona na częstotliwość 40Hz.
    Natura już się budzi i w naturalny sposób się oczyszcza. Może to skutkować dziwnymi zjawiskami pogodowymi, jak dziwne wichury czy anomalie pogodowe. Po prostu nadszeł okres wyzwolenia. Nie ma już prezyzwolenia na Matrix. Ludzkość sama w sobie zbiorwo znajdzie się na częstotliwości powyżej 30Hz w maju przyszłego roku (obecnie jest to około 24-26Hz). Już teraz widać wyraźne zmiany w postrzeganiu rzeczywistości przez ludzi.

    Na początku to ludzie w kooperacji z pozaziemskimi cywilizacjami świetlistymi podjęli się zadania wyzwolenia tej planety spod wpływu pasożytniczej świadomości, jaką są pewne algorytmy, tworzące Sztuczną Inteligencję. Działo się toi stopniowo. Ziemia podjęła decyzję o Wzniesieniu. Dzisiaj planeta wskutek połączenia ze Źródłem intensywnie oczyszcza się z ciemnej energii i przez to można zaobserwować pewnego rodzaju chaos. Istoty świetliste zgromadzone na statkach dookoła Ziemi asystują w tym procesie jednocześnie samą obecnością budząc ludzi i podwyższając wibracje.
    Będziemy mogli także zaobserwować nie tylko przebudzenie ludzi, ale przede wszystkim upadek Matrixa w pełnej krasie. W to wpisują się aresztowania członków Kabały na różnych szczeblach, upadek wielu państw, a także reset na wielu płaszczyznach. Zaobserwujemy także podział ludzi pomiędzy tymi, którzy będą bronić aresztowanych wskutek zainfekowania kontrolą umysłu i ich trudnościami w ignorowaniu jej (3D) i tych, którzy zdadzą sobie sprawę z tego o co chodzi (5D). W skrócie Ziemia wchodzi w Złotą Erę i nikt ani nic nie jest w stanie tego powstrzymać.

    Obecnie ludzie powinni przede wszystkim być zdecydowania bardziej uważni. Wszechświat każdemu z Nas coś pokazuje i dla każdego ta droga jest trochę inna. Przestają stopniowo działać podświadome programy w umysłach ludzkich, co ma bezpośrednie przełożenie na zwiększający się poziom świadomości. Stara matryca już upadła. Teraz stopniowo tworzona jest nowa rzeczywistość oparta o jedność, harmonię i miłość.

    Czas porzucić poczucie przywiązania i poczucie przynaleźności do Matrixa! :)”

    1. Skad te dane odnosnie czestotliwosci? Dowody prosze, pisanie o jakichs czestotliwosciach mnie ostatnio zaczelo wkurwiac!!! Jesli mowimy o czestotliwosciach to jeszcze nalezy podac czego sa to czestotliwosci. To sa fizyczne rzeczy. Istnieja realnie i mierzalnie. Pola elektromagnetycznego? Wibracji? Dupa sie trzesie 26 razy na sekunde?

      SKAD sie wziela teraz jakas moda na pisanie o jakichs czestotliwosciach non stop, 30Hz, a czemu nie 159,2Hz??? (to akurat czestotliwosc drgania talerzyka kalibratora akcelerometrow, i ma 10m/s2 RMS – to jest pelna informacja). Ludzie w 92% nie wiedza co oznacza slowo czestotliwosc i co ten pan Herz mial na mysli w ogole. Ja juz takie bzdety czytalem, ze glowa mala. Juz lecialy 70Hz, lecialy i wyzsze czestotliwosci ale jakos nikt nie potrafil powiedziec co drga… blagam, jesli sie cos mowi takiego to niech to ma jakies rzetelne pokrycie, inaczej to zwykle pierdolamento.
      Techniki pomiarow, kto jak czym mierzyl… jesli sie mowi o rzeczach fizycznych to z pelna odpowiedzialnoscia.

      1. Temat jest złożony, ale jeśli mówimy o częstotliwościach rezonansu Ziemi, to trzeba rozróżnić częstotliwość bazową, która od lat się prawie nie zmienia i cały czas oscyluje w granicach 8,1 Hz, od częstotliwości widma, która to częstotliwość jest zależna praktycznie od wszystkiego: zarówno od Wiatru Słonecznego, jak i od mocy np. naszego wkurwu powszedniego. 😉

        (nie będę rozwijać tematu; chciałem tylko dać kontekst)

      2. Do autora tekstu można napisać. On chętnie się wypowie odnośnie tego, co napisał. Jakub Lawniczak ma swój kanał na you tube stronę w internecie. Nie jest anomimowy. Pod wszystkim podpisuje się swoim imieniem i nazwiskiem a nie żadnym pseudonimem. No i pokazuje swoją twarz.

      3. A może i nawet przydało by się. Ale jak ktoś chce zapytać o coś tego konkretnego człowieka, to może też to zrobić, zamiast zarzucać komuś, że bierze coś z powietrza, czy coś w ten deseń.

      4. Nikt nikomu tu nie zarzuca, że ktoś coś bierze z powietrza. Jasność po prostu (zapewne, jako i my, zmęczony ciągłym żonglowaniem alternatywnymi danymi) zapytał o doprecyzowanie.

        Kto pyta, nie błądzi,
        pytając, nie sądzi.

      5. Ja też tylko 😁 napisałam, do kogo o wyjaśnienia można się zgłosić, bo wiem, że ten człowiek chętnie to zrobi 🌞

      6. ,, SKAD sie wziela teraz jakas moda na pisanie o jakichs czestotliwosciach non stop, …”

        O 21 grudnia sporo czytałam, zarówno wypowiedzi entuzjastów, sceptyków i przeciwników.
        Zwolennicy tychże postaw mają jednakowo wiele do powiedzenia.
        A, że prawda zazwyczaj oscyluje wokół środka, wielce ekscytującą zapowiedź przyćmiewa fakt, że grudzień to najczęstszy miesiąc, na który(prawie co roku) ,,ogłaszane” były końce świata. Różnica w br. polega na tym, że to nie koniec, a początek czegoś pozytywnego. No właśnie: tylko dla kogo?

        Gdyby prześledzić całą literaturę popularną z domieszką pozornej naukowości, to końców świata można by było zliczyć do tej pory ok 160.

        Po nieudanych ,,końcach świata” wskazywano na mnóstwo przyczyn; min. źle wyliczona data, przesunięcie w czasie w stosunku do innych kalendarzy, brak kompilacji odpowiednich warunków etc.

        Obecny ,,koniec świata” charakteryzować ma się przejściem z 3D w 5D.
        Zastanawia mnie gdzie podziała się faza przejściowa 4D.
        Mówiąc językiem sceptyka ludzie oświeceni(znikomy procent, jeśli nie ułamek) będą żyć i to w warunkach zbliżonych do raju, a resztę szlak trafi.
        Zatem dla większości ,,będzie” to i tak tradycyjny koniec świata.

        Zwolennicy nadejścia ,,nowego świata” mówią wprost, że ludzie jeśli nie zweryfikują swoich wibracji(?) i to w przeciągu kilku miesięcy(niektórzy wymieniają kilka lat), to po prostu będą umierać.
        To można uznać za zapowiedź depopulacji jeszcze większej niż czyta się w teoriach spiskowych matrixa!
        W końcu tzw. przeciętna Ludzkość to ponad 90%.

        Ziemia ponoć ma wejść w bardzo wysokie częstotliwości(czego?)(każdy jej atom).
        Co zatem stanie się, gdy takie ,,buraki”(też się do nich zaliczam) zjedzą marchewkę z podniesionymi w jej atomach drganiami, zwiększoną być może prędkością elektronów wokół jądra, a same ,,buraki” będą jeszcze ,,jechały” na niskim biegu?

        Co się stanie, gdy taki(jak ja), nazwijmy, przeciętniak napije się wody z ujęcia podziemnego?
        Że o wciągnięciu w płuca powietrza z atmosfery ziemskiej o wyższym lewelu nie wspomnę.

        Dlaczego nie ma mowy o florze i faunie, a jedynie człowiek ma tu problem do rozwiązania? – pytają przeciwnicy ,,grudnia”

        Z punktu widzenia nauki to się nie trzyma kupy, ale w świecie duchowym wszystko jest możliwe.
        Nauka wie, duch wierzy.

        Ponadto dlaczego nauka o tym milczy?
        Skoro są już dowody na tak subtelne zjawiska jak fakt, że obserwacja może zmienić stan nanocząsteczki, to dlaczego w świecie mierzalnych częstotliwości promieniowań i wibracji nikt nie wspomina o 21 grudnia i zmianach w polu elektromagnetycznym Ziemi, którego to pola fluktuacje mają wymierny wpływ na organizmy?

        Owszem, w Kosmosie dzieją się różnego rodzaju zjawiska, jak choćby odkryty w zeszłym wieku tzw. pierścień światła wokół gwiazdy zwanej słońcem centralnym.
        Wejście Galaktyki(w tym Ziemi) w pas podwyższonych wibracji odnotowywali Starożytni(Złoty Wiek), ale samo zbliżanie się do tego pasa światła trwało wieki, wchodzenie nie mniej lat ziemskich, a przechodzenie kilka tysięcy lat.

        Nie dzieje się to na przestrzeni kilku lat, jak sadzą entuzjaści.

        Dlaczego nauka o tym milczy? Bo religie upadną?
        Akurat nauka kroczy swoją drogą i nie brak na niej niezależnych, obiektywnych empiryków. Choćby jakieś przecieki, a tu cisza.

        ,, Będziemy mogli także zaobserwować nie tylko przebudzenie ludzi, ale przede wszystkim upadek Matrixa w pełnej krasie. ”

        Pomijając brak oszacowania czasu, w jakim to może nastąpić(5 lat, czy 50) zdanie p. Ławniczaka jest chyba odpowiedzią.

        Znienawidzonej, odczłowieczonej dekadencji cywilizacyjnej życzy się rychłego upadku, na którym wśród zawirowań wyrasta nowe, lepsze życie.

        To daje po trosze samospełniającą się wizję odmiennego świata.
        Szkoda tylko, że tak niewielu jest w to wtajemniczonych.

        Jedno jest pewne: samodzielne, odkrywcze myślenie, uwrażliwianie, poznawanie energetycznych procesów, tym samym poznawanie siebie i innych w relacjach, patrzenie na rzeczywistość z pozycji zdrowo pojętej miłości, oraz poszukiwanie sensu istnienia w Dziele Stworzenia – to cechy, które każdy człowiek powinien w sobie rozwijać, by móc się nazywać człowiekiem.

        O tym właśnie mówią zwolennicy grudniowych wydarzeń i tu koresponduję z nimi w pełni.

        O matko! Przecież już grudzień!
        17 dni zostało!
        Do czego?, nie za bardzo wiem. Jakiś rozbłysk na Słońcu ma być.
        Z resztą to nic nowego, jest ich mnóstwo.
        A jak nie będzie, to znowu kapłani egipscy próbowali nam wcisnąć kit o boskiej karze podczas zaćmienia łysego 🙂 😀

        Miłego!

      7. <A, że prawda zazwyczaj oscyluje wokół środka, wielce ekscytującą zapowiedź przyćmiewa fakt, że grudzień to najczęstszy miesiąc, na który (prawie co roku) „ogłaszane” były końce świata. Różnica w br. polega na tym, że to nie koniec, a początek czegoś pozytywnego. No właśnie: tylko dla kogo?

        WSZYSTKIE KOMUNIKATY SĄ WYDAWANE POPRZEZ ZŁYCH DLA ZŁYCH.

        WSZYSTKIE tzw. neSSary są dla ZŁYCH, jako ZNAKI ICH ZWYCIĘSTWA nad DOBREM.

        „KOŃCE ŚWIATA” to (ogłoszony poprzez Nazguli Sarumana (sahendryn abraham/maryi) czas, kiedy WRESZCIE MASHIACH zejdzie z nieba i ZAKRÓLUJE nad światem, dając żydostwu GŁOWY GOJÓW na TACY, czyli GLOBALNE AUSCHWITZ aka neSSara, AGENDA 2030 etc.

        Ale ZŁO jest nieustannie POWSTRZYMYWANE w swoich PLANACH, stąd KOLEJNE DATY…. przy CAŁKOWITEJ NIEWDZIĘCZNOŚCI tym, jakim DOBRO DUPY RATUJE.

        patrz
        „Tajne Archiwum Watykańskie pisze:
        3 grudnia 2020 o 09:25

        Apokaliptyczny plan rzeczywiście został zmieniony, ale nie przez Jezusów ze spodków, lecz przez kilka wyewoluowanych istot z Polski.”

        to ta ZAJEBISTA PRZESTRZEŃ, o jakiej NIEWDZIĘCZNICY tak kochają gadać

      8. Ktosiu, ta „ZAJEBISTA PRZESTRZEŃ” i tak zaistnieje, czy się to komuś podoba, czy nie, i czy będziemy o tym rozkminiac, czy nie.

        Jest bowiem Czas siewu i Czas żniw, i ten CZAS żniw właśnie T R W A!
        A kogo i czego to każdy widzi i czuje w swoim domu/Sercu.

      9. Jeszcze dodam dla KTOSIA.🤗

        Miejmy wiarę i nie oczekujmy zbyt wiele i zbyt szybko, bo wszystko przyjdzie w odpowiednim czasie.
        Plany na przyszłość zostały w Przestrzeni już ustalone, zapisane i z pewnością podniosą one ponure i pesymistyczne prognozy, aby przywrócić światło do Naszego życia, a które utraciliśmy nie z naszej winy.

        Stary Świat manipulacji Nami odchodzi do przeszłości i nicości, to się właśnie zadziewa Tu i Teraz na naszych oczach.

        W rzeczywistości bardzo niewielu ludzi na tym etapie ma jakiekolwiek pojęcie o tym, co nas czeka, ale bądźmy nastawieni pozytywnie, że to na co oczekujemy bardzo Nam się spodoba.
        I tego sobie życzmy.

      10. @Taw emanujesz wielkim spokojem i zrozumieniem. Nie było tego wcześniej.

        Pisałem, że im bardziej ściągną w dół, tym wyżej przestrzeń pociągnie w górę.

        Miłego dnia w pięknej przestrzeni 🙂

      11. Daruj sobie takie teksty, bardzo Cię proszę.
        My się tu wszyscy szanujemy.

      12. Ktoś widzę, że mianował się imperatorem swojego światło-poglądu 🙂

        To co piszesz nas nie dotyka, to inny,
        niezgodny świat.

        Jak to mówią szczekają, a karawana jedzie dalej.

        Jak widzisz Twoje próby ewangelizacji tego co wydaje Ci się słuszne, co powinniśmy, co możemy, na nikim nie robią wrażenia.

        Odrzuć moralizowanie i usiądź z nami przy stoliku, jeśli masz ochotę i odwagę.

      13. „Szkoda na was starań”

        Na nas ani na nikogo nic nie szkoda.
        Jesteśmy wszyscy warci wszystkiego najlepszego i to otrzymujemy.

      14. Ktosiu, zastanów się nad tym czego Ty potrzebujesz i na co oczekujesz.
        Nie wywieraj iluzorycznej presji na innych, każdy z nas ma swój odbiór i wolną wolę jak postępować zgodnie ze swoim sercem.

      15. SłowiAnka pisze:
        5 grudnia 2020 o 21:15

        Ktosiu, zastanów się nad tym czego Ty potrzebujesz i na co oczekujesz.

        tylko i aż tego byście ZADEMONSTROWALI, iż NIE JESTEŚCIE tylko czy aż BŁĘDNĄ DROGĄ w EWOLUCJI..

        że jest w WAS coś więcej niż „MOTYLKI” i „SARENKI” wcielone w NIE SWOJE POWŁOKI.

        że, poza bełkotliwą nowo-ezo-mową, są jeszcze jakieś OKRUCHY CZŁOWIECZEŃSTWA. Napisałbym, że OGNIA ale wam to nawet ŻAR trzeba dosypywać SZUFLADĄ z ZEWNĄTRZ coby móc patrzeć (i czytać) na coś więcej niż bez-ezo-wną ciemność, na Plugawą Otchłań udającą Duszę. Że ZASŁUGUJECIE na kolejny SIEROCINIEC zwany RAJEM.

        Bo jak ten koleś z linku, niedaleko od niego większość z was upadła.

        ORDO ab CHAO – slogan o DWÓCH bogach. Slogan oddający ich wieczny TANIEC ŻYCIA. Czym ich PRZEKUPICIE… ?

        …NIE MAJĄC NICZEGO CENNEGO w sobie ?

        PS.
        zaprzedanka na te czasy, jedni dla stołków, inni dla ołtarzy inni dla rytuału „z 12 kotów”dla błyszczenia cudzym blaskiem..
        Dziadku, gdzie byłeś jak wprowadzali niewolnictwo?

        http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=29804&Itemid=47

  15. Anamika oj moglo tak zabrzmiec, ze ja do Ciebie uderzam. 🙂 Nie nie nie, jak TAW pisze zmeczonym po prostu tymi coraz to ciekawszymi danymi jestem i tak jakby do tego goscia-autora pod Twoim postem napisalem.
    Osobiscie na przyklad nie podaje dalej takich wypowiedzi bez rzetelnosci zwiazanej z fizyka bo z gruntu takie bez podstaw zaczynam olewac. To co sie teraz wypisuje to no nie wiem… jest jakas moda chwilowo o pisaniu o czestotliwosciach 🙂 Masakra.

    1. Jasność🌞 – jak Twoja Godnosc mówi, lubisz wszystko jasne. Nie odebrałam tego jako picia do mnie. To jest, nomen omen, jasne jak Słońce, że chce się WIEDZIEĆ, skąd ktoś wziął swoje dane, które upowszechnia. Dlatego podałam, gdzie i u kogo można zapytać. Epoka wiary już się skończyła. Teraz ludzie chcą wiedzieć. Więc najlepiej zapytać bezpośrednio u źródła. Podałam tekst w cudzysłowu i kto to napisał. Jak podał też Nasz Wielki Gościnodawca w TAWernie, można śledzić, co podają naukowcy z Tomska.
      Pisząc o Jakubie, zaznaczyłam, że jest to konkretną osobą z imienia i nazwiska, bo obecnie jest wielu prowadzących transmisję na you tube czy gdzie indziej, którzy działają tylko pod pseudonimami i często pokazują jakieś obrazki, i nie wiadomo, kto zacz. Zupełnie inaczej podchodzi się do osób konkretnych, znanych z imienia, nazwiska, wyglądu, do których można dotrzeć,by podyskutować i zadać pytania do podawanych informacji.
      Ja też jestem poniekąd znużona wszelkmi, jak to mówią na Rosji, pizduncami czyli fałszywymi wiadomościami, które że wszelkich stron ktoś puszcza 😁🌞

    2. ,, … , ta „ZAJEBISTA PRZESTRZEŃ” i tak zaistnieje, czy się to komuś podoba, czy nie, i czy będziemy o tym rozkminiac, czy nie.
      Jest bowiem Czas siewu i Czas żniw, i ten CZAS żniw właśnie TRWA!”

      Vadim Zeland określa to jako działanie Równoważących Sił Kosmicznych.
      Jeszcze inni używają nazewnictwa dotyczącego transformacji przestrzeni do stanu pierwotnej wzorcowości.

      Wszyscy jednakowoż, choć z pozoru inaczej, mówią o tym samym.
      To dobrze, bo i sposobów odbioru jest wiele.

      Przestrzeń wzorcowa.
      Na mojego czuja taka przestrzeń istniała od zawsze, to ona wyłoniła z siebie Wszechświat(y).
      Wzorzec, prawo, zasada, reguła – to algorytmy warunkujące istnienie Porządku wyłonionego z Chaosu.
      Nie ma tak, że huzia na Józia, róbta co chceta 🙂 😀

      Wszechświat(Dzieło Stworzenia) nie jest wartością constans, lecz oscylującym wokół tej wartości procesem, zwanym życiem.

      A skoro oscylującym, to też ulegającym odchyleniom(tworzeniu innych przestrzeni energetycznych) poza stan równowagi – stan przestrzeni wzorcowej, zapewniającej stabilność.
      Nadmierne odchylenia ,,muszą być korygowane”, w przeciwnym razie nastąpiłby powrót do Chaosu.

      Wracając na naszą Ziemię- kropeczkę w nieskończoności Wszechświata, a konkretnie do Ludzkości.
      Dlaczego cywilizacje ginęły jak muchy; jedna po drugiej, a na ich miejscu powstawały wciąż nowe i nowe?
      Można to przyrównać do wcieleń człowieka, który prędzej czy później osiąga stan oscylujący(własna przestrzeń) blisko przestrzeni wzorcowej.

      ,, Jest bowiem Czas siewu i Czas żniw, i ten CZAS żniw właśnie TRWA!”

      Myślę, Kochana Aniu, że czas siewu i żniw ma miejsce od początku Wszechświata.
      Sieje i zbiera człowiek, sieje i żniwuje cywilizacja, sieje i zbiera plony Astral i wszystko inne podlegające prawu przyczyny i skutku.
      Siejemy w zgodzie z przestrzenią wzorcową, ale też kreujemy energie zbyt odbiegające od pierwowzoru, naturalności.

      Jakkolwiek by nie nazwać procesy obecnie(i kiedyś) zachodzące, bardziej przemawia do mnie myśl, że prawa Kosmosu zwane przestrzenią wzorcową istniały od zawsze.
      To człowiek odchyla się(z różnych powodów) od algorytmów pierwotnie stwórczych i to on, czy mu się podoba, czy nie, zaczyna podlegać siłom równoważącym, dzięki którym powróci do naturalnej przestrzeni.

      Cos w stylu; las nie przyjdzie do człowieka, to on musi do niego wejść 🙂

      Miłego!

      PS. Ostatnio powiedziałaś (a nawet dwukrotnie! 🙂 ), że możemy do ,,naszego” tematu powrócić.
      Bardzo bym chciała!
      Może mi się uda, o ile ktoś mnie nie uprzedzi! 😀 😀 😀
      Przepraszam, ale pomimo szlachetności tego ktosia, chyba tu działa prawo dżungli ; kto pierwszy, ten lepszy … 😀 😀 😀
      Cuda na kiju! 😀

      1. No to moja droga MBD, muszę tu na forum Ciebie troszkę 🤗” opinkolić” tak po wiejsku jak to baba ze wsi, z której mam zaszczyt pochodzić.😆
        Dzwoniłam do Ciebie 2 razy( słownie dwa razy), ale nie odebrałaś i nie oddzwoniłaś.🤔😆
        A nasz temat do dalszego rozkminiania czeka.🤣🤣🤣🤣

      2. ,, No to moja droga MBD, muszę tu na forum Ciebie troszkę 🤗” opinkolić” tak po wiejsku jak to baba ze wsi, z której mam zaszczyt pochodzić.😆
        Dzwoniłam do Ciebie 2 razy( słownie dwa razy), ale nie odebrałaś i nie oddzwoniłaś.🤔😆
        A nasz temat do dalszego rozkminiania czeka.🤣🤣🤣🤣”

        Już żeźwa to sobie wyjaśnilim 😀 😀 😀

        Wczoraj rozłączyłyśmy się(po godzince 🙂 😀 ), bo ktoś się do mnie ,,dobijał”. Pamiętasz…
        To nie był ktoś z ,,dziewięćdziesiątką”(wiesz o co chodzi), to żona skorzystała z jego telefonu i zadzwoniła w bardzo WAŻNEJ sprawie:
        chciała doprecyzować swój przepis na galaretę 😀 😀 😀 😀 😀 , który kilka dni temu mi podawała 😀 😀 😀
        No powiedz; czy nie kochana dziewczyna…

        Nasz temat do rozkminy
        przełożony niestety,
        nad nim wyższość wzięła
        sprawa galarety…

        🙂 😀 🤣 😁 😂

        A!…, zapomniałabym…
        Co teraz będziesz robić po przeczytaniu mojego wpisu???
        ( no i z czego się waść tak śmieje?)

        Proszę odpowiedzieć, bom ciekawa…
        Jasno, prosto i, co ważne 😀 , bez ogródek!

        Miłego!
        PS. Siedzę przy kompie i czekam na odpowiedź!
        Nie każ mi tu zgnić na werandzie…
        Gaaaary czekajo! 😀 😀 😀

      3. Krysiu, odpowiadam Ci skrótowo, bo nie wypada na forum używać kuchennego języka.
        AGCTO.🤗😂😂😂😂😂😂

  16. „A co do mężczyzn – masz rację, nie jestem na nich otwarta, ale to nie wzięło się z niczego, wiadomo. Tatuś pokazał mi, jaki potrafi być mężczyzna i nie był to przykład pozytywny.
    Najważniejsze to wyjaśnić sobie niesnaski i nie brnąć, zawzięcie, w konflikt.”

    Droga Kasiu, sądzę, że Ciebie rozumiem. To działa w dwie strony. Znałem przypadek mężczyzny, którego matka zostawiła kiedy był dzieckiem. Nie chce pisać publicznie o nim, ale dużo wiem o tym Człowieku i dlatego Błogosławie Mu z Całego Serca. Chce aby spotkał Ukochaną Kobietę i zaznał Prawdziwej Miłości.

    Kasiu, mi kiedyś kobiety dały ostro w kość.
    Przez dłuższy czas byłem zamknięty na kobiety i bałem się zaufać. Bałem się zaangażować uczuciowo, bo byłem poraniony duchowo. Mężczyźni, którzy w przeszłości zaufali kobietom, które ich zawiodły, potrzebowali czasu. Byli tacy co popełnili samobójstwa….Siostra mi mówiła, że byłem za dobry dla Dziewczyn. Sądzę, że Siostra miała racje. Sam też przechodziłem katusze, kiedy kobieta którą kochałem podle ze mną postąpiła. Z czasem zacząłem się zmieniać mentalnie i poznawałem bardzo fajne Dziewczyny, przy których byłem Sobą. Znałem nieszczęśliwe samotnie kobiety i samotnych nieszczęśliwych mężczyzn (zbyt wrażliwych na ten Matrixowy Gadzi świat). Czuje empatie dla takich Ludzi.
    Chce aby każda Kobieta i Mężczyzna byli Spełnieni i aby nikt nie był samotny.

    Kasiu, Życzę Ci Miłości – Błogosławie

      1. Kalino, chodzi o to, aby Kobiety i Mężczyźni przestali ze sobą wojować. Okupant świata celowo namieszał i napuścił jednych na drugich. Kiedyś na internetowych forach czytałem komentarze kobiet „mieszających z błotem” facetów, a na innych forach czytałem jak mężczyźni pisali, że kobiety są podłe, wyrachowane i kochają tylko pieniądze.
        Wszystko to wynika ze złych doświadczeń i poranień. Poranione kobiety i poranieni mężczyźni do chu…a Pana. Mnie osobiście bolało Serce, kiedy widziałem swojego kolegę ze smutkiem w oczach (pierwszy raz w życiu widziałem tak smutnego faceta). To był tak dobry chłopak, że aż mi się płakać chciało.
        Gady, srady czy politykiery skłóciły obie płcie.
        Chce świata w którym każda Kobieta i Mężczyzna są Spełnionymi.

      2. ViS pisze : ” Okupant świata celowo namieszał i napuścił jednych na drugich.”
        Nie wolno nam się dać manipulacjom gadów.
        My Kobiety i Mężczyźni jesteśmy sobie nawzajem przeznaczeni i potrzebni, ciężko jest żyć w samotności, bez bliskiej osoby, nie ma z kim dzielić radości i smutków.

        Pozostaje tylko „lustro” i gadanie do siebie, ja jestem prawie 3 lata sama po śmierci męża, wprawdzie lubię samotność, ale są chwile gdy chciałabym się zwyczajnie przytulić do miłej mi osoby i porozmawiać tak od serca.

        Jest mi wtedy smutno, że ja jestem taka samotna, a na świecie żyje prawie 8 miliardów ludzi, pozostaje mi wtedy tylko cichy płacz, czasem nawet głośny, pocieszeniem są moje częste rozmowy ze Źródłem Wszechrzeczy, Miłości mojego życia.

        Wtedy jestem radosną i szczęśliwą, ale są też chwile smutne bo samotne aż do bólu.

        Wiem jednak, że szczęście i radość jest jeszcze przede mną, ale i przed Nami wszystkimi Iskrami Źródła Wszechrzeczy i tego nam wszystkim życzę z głębi mojego serca.💞🤗🌹💏💓💓

      3. Kalino, pisałaś niedawno o piecu, który udało się naprawić. Ja dzisiaj naprawiłam swoją pralkę. Od jakiegoś czasu ciekła z niej woda, ciągle mówiliśmy z mężem, że trzeba ją wysunąć ( stoi w kuchni pod blatem) i zobaczyć skąd cieknie. Ale jak zwykl czas szybko mija i nie myśli się o tym… aż trzeba prać. Dziś zauważyłam, że panele się odrobinę od wody wygięły, wkurzyłam się, wyciągnęłam ją spod blatu (stoi na końcu, więc nie było to bardzo trudne, a że nie ma górnej płyty, to widziałam szlauchy doprowadzające wodę, okazało się, że jeden był poluzowany, i z niego ciekła woda) z pomocą kombinerek udało mi się go mocniej przymocować, puściłam dwa prania i nie cieknie. a już oglądałam się za nową pralką, nie wiedziałam jak mocne jest uszkodzenie, a naprawa w Niemczech niestety droższa niż nowa pralka. Ale udało się. Od razu pomyślałam o Tobie, że i Ty i ja zaoszczędziłyśmy i pieniądze i oszczędzilyśmy środowisko. Jestem z siebie dumna.

        Potem poszłam na spacer i idąc po leciutko ośnieżonym parku poczulam potrzebę pomaszerowania na bosaka. Weszlam na trawę, ściągnęłam buty, skarpetki i…. super uczucie. Niedawno jeszce było ciepło, dziś ziemia i trawa z lekka przymarznięte, miejscami cieńka warstwa śniegu… przeszłam tak kilkaset metrów, trawnik nie jest duży, a po alejkach asfaltowych nie miałam ochoty bosakować. Gdy czyściłam nogi i ubierałam buty jedna Pani idąca alejką powiedziała mi, że to odważne tak na boso chodzić, odpowiedziałam jej: tak, ale jakie przyjemne. Inne przechodząc uśmiechnęły się. A ja zadowolona i szczęśliwa pomaszerowałam dalej.

        Nie wiem dlaczego od jakiegoś czasu nie opuszcza mnie uczucie bycia szczęśliwą, pomimo tego, że straciłam pracę, pomimo samotności „w zwiazku”, czuję się szczęśliwa sama ze sobą. Mąż czasami pyta czemu się tak ciągle uśmiecham, z czego się cieszę, odpowiadam: z życia.

        I tego samego życzę wszystkim dobrym ludziom na świecie.

      4. „czego się cieszę, odpowiadam: z życia.”

        Piękne to i prawdziwe.

    1. Radku, gratuluję , że się przełamałeś i Twoje nastawienie do płci przeciwnej jest , aktualnie, pozytywne.
      Liczę na to, że ze mną będzie tak samo.

      1. Katharos, Kasiu❤
        Przeczytałam Twoje ostatnie wpisy…
        Jakże piękna łagodność przez Ciebie przepłynęła…
        Jaka cudowna, kobieca miękkość.
        *
        Przytulam Cię.

        **
        Myślę o Tobie…
        Może powinnaś usiąść sobie spokojnie i zastanowić się dlaczego tak żle myślisz o mężczyznach…
        Co o nich myślisz (?) dlaczego (?)
        I najważniejsze – jak się czujesz z takimi myślami (?) Dobrze się czujesz (?) Wątpię…
        *
        I dalej – kogo przyciągniesz myśląc w taki sposób (?)
        *
        Nie chcę Cię pouczać.
        Chciałam Ci to wcześniej napisać i wiele więcej, ale…się Ciebie bałam. Ciągle atakowałaś, ciągle byłaś na nie.
        Ludzie pięknie Ci odpisywali, a Ty nadal swoje.
        Viking stawał na głowie, tłumaczył wszystko tak wspaniale, a Ty dalej swoje…
        Teraz jest inaczej.
        💞
        Wspieram Cię w Twoich procesach.

      2. Wolna Wiązko Światła, przecież ja nie znalazłam się tu przez przypadek!!!!!
        A to, że bałaś się odpisać świadczy o tym, że nie jest dobrze.
        No cóż – i takie kobiety, jak ja, chodzą po świecie.
        Pracuję nad sobą. Właśnie Wasza postawa – łagodna i pełna empatii utwierdziła mnie w przekonaniu, że tylko spokojem można osiągnąć zamierzony cel.
        Agresja rodzi agresję, a łagodność przynajmniej wstrzemięźliwość.

        Oczywiście, z dnia na dzień, nie stanę się oazą spokoju, a drzazga wbita w serce nie zniknie, ale będę się starać.

        Przecież wiem, że świat pełen jest dobrych, wrażliwych mężczyzn, jednak w tym momencie nie trafię na nikogo takiego, ponieważ mogłabym skrzywdzić takiego człowieka.

      3. Katharos – Dzięki – 💕💖

        Uwierz w Siebie i działaj…

        Moja jedyna Wiara to WIARA w SIEBIE ….i WEDA.. Wiedza..

        💕💖

      1. Moje kochane Dziewczyny, jakże wspaniałą żeńską energię emitujecie w Przestrzeń, zdajecie sobie sprawę? Kochane jesteście WSZYSTKIE! No i naszym drogim Mężczyznom co nas wspierają w transformacji(wszak energia żeńska ocala w tej chwili świat) – duża buźka i czuły przytulas!

      2. Droga Iw, Ty również tę piękną kobiecą energię emanujesz ❤️
        Czytam Twoje wpisy z zaciekawieniem i podziwem 🌸🌸🌸 i wiele się od Ciebie uczę.

      3. Ech, a ILE ja się uczę od Was, jesteście tak piękni duchowo, że tylko skakać i tańczyć w świetle słońca i wciąż powtarzam, że ZNAMY się z innej przestrzeni, tak czuję a i miałam taki sen… Kiedy Taw zakładał bloga – ja miałam sen… Kiedyś tu o tym pisałam, napiszę jeszcze później, bo dzisiaj u mnie Mikołaj bez Mikołaja… Dzieciaki się zjadą i powspominamy jak to drzewiej bywało w Mikołaja?

        „Mikołaju świenty pocałuj mie w pienty, a na drugi roz pocałuj mie w nos” – miłego dnia Kochani.

  17. SłowiAnka – „My Kobiety i Mężczyźni jesteśmy sobie nawzajem przeznaczeni i potrzebni, ciężko jest żyć w samotności, bez bliskiej osoby, nie ma z kim dzielić radości i smutków.

    Pozostaje tylko „lustro” i gadanie do siebie, ja jestem prawie 3 lata sama […]”

    Aneczko, wiem co czujesz…. 💗

    Ja już 11

    Wszystko jest takie mocno filozoficzno-duchowe:
    kochaj siebie, bo tylko w ten sposób możesz obdarzyć drugiego miłością, bądź ze sobą i w sobie / w sensie w samotności … i/lub też w związku/ itd…

    ok!

    Ale tak bardzo człowiek potrzebuje rozmowy, dotyku, czułości, jakiejś akcji, ładnie po psychologicznemu mówi się – interakcji międzyludzkiej i tego wszystkiego, co daje drugi, żywy obok Ciebie człowiek i któremu też możesz dać wiele

    Ten czas samotności był mi (teraz to wiem) bardzo potrzebny, pewnie, będąc z kimś nie miałabym tyle czasu na zgłębianie interesujących mnie tematów, a może i nie?
    „Przerobiłam” to i tamto, ale już dość!

    To jest takie bliskie nagrody i kary. Przerabianie własnych boleści… zamiast cieszyć się życiem lekkim, łatwym i przyjemnym, bo o to chodzi. Bo tak nam trzeba ŻYĆ!

    Już nić mi się nie chce przerabiać.
    Żyję. Sama, bo sama, ale żyję pięknie 🙂

    ps. Ale wiem, że jeszcze będzie przepięknie
    prawda SłowiAnko? 🙂 🙂

    1. Lelu, ja wiem że niedługo będzie dla Nas Iskier Źródła PIĘKNIE i SPRAWIEDLIWIE, nawet teraz w czasie tego oczyszczającego Chaosu i upadającego Starego Świata mamy przecież piękne chwile.💏🌞

      Ale ten Czas, który przecież nie istnieje, my ziemianie odbieramy czasami jako coś dłużącego się w nieskończoność, a zwłaszcza w chwilach odczuwania samotności.

      Ja jestem z natury człowiekiem bardzo radosnym i szczęśliwym, ale czytając wczoraj zwierzenia osobiste niektórych komentujących, dopadła i mnie taka chwila, że poczułam się bardzo samotna.

      Ta chwila już minęła, WIDAĆ jednak, że była mi potrzebna, bym znowu wróciła do SIEBIE i swojego pięknego wewnętrznego spokojnego Świata w swoim własnym domu …..SERCU.

      Życzę Nam wszystkim, by takich smutnych i samotnych chwil w naszym życiu było jak najmniej, albo nawet wcale, bo My Iskry Źródła zasługujemy na WSZYSTKO co najpiękniejsze i najlepsze…czyż nie tak?
      PRZYTULAM WAS WSZYSTKICH BARDZO MOCNO.💏💏

      1. Aniu, myślałem wczoraj wieczorem o Tobie i Błogosławiłem Ci.
        Chcę, abyś była Spełniona i Szczęśliwa. Tego samego chcę dla Kasi, Leli i innych.

      2. CUDowne SŁOŃCE dziś wstało 🔆
        Bardzo mocno świeci
        Coś pięknego!!!

        Dobrego dnia dla wszystkich !

      3. Kochana SlowiAnko, dołączam się do treści Twojego zwlaszcza ostatniego akapitu ❤️

      4. SłowiAneczko Cudna, BUZIACZKI I DO PRZESŁUCHANIA PRZY KAWCE 🙂

        pobrany z kanału Tomasz Kierzkowski.
        Zderzacz hadronów, możliwy rozbłysk słoneczny 21 grudnia 2020? Wywiad z Dieterem Broers #4 FKMO

        Wywiad skopiowany z innego kanału YT, autor przeprowadził fascynującą rozmowę z fizykiem kwantowym, ktory łaczy nauke z duchowoscią !

        „POLACY TO NARÓD BARDZO UDUCHOWIONY”

        .https://www.youtube.com/watch?v=vjWqq5YfarA

        O ZBLIZAJACYM SIE ROZBŁYSKU I Rezonansie Schumanna

      5. KSIĄŻKA Dieter Broers’a (PRZETŁUMACZONA NA POLSKI)
        „Umysł ponad materią – wiara przenosi góry”.

        „Zwykło się mówić, że wiara przenosi góry, ale czy mamy pełną świadomość, jak wielka i potężna prawda kryje się w tak prostym stwierdzeniu? Dzięki tej książce możemy wreszcie zgłębić ogrom możliwości tkwiących w naszych mózgach. Dieter Broers przeanalizował nie tylko powiedzenia dotyczące pozytywnego myślenia, ale przede wszystkim działanie ludzkiego umysłu i dokonał zaskakujących odkryć. Udało mu się zarówno poznać pełen potencjał naszego intelektu oraz emocji, jak i dowiedzieć się, w jaki sposób nasz duch jest w stanie wpływać na materię. Autor przypisuje umysłowi właściwą siłę tworzenia. Dzięki takiemu podejściu możemy w pełni świadomie kreować naszą rzeczywistość. W tej książce znajdziemy również dowody na to, że mózg jest najważniejszym organem w ciele człowieka. Dogłębna analiza jego funkcji i możliwości pozwoliła Dieterowi Broers wyjaśnić istnienie cudów. Okazało się, że przy odrobinie silnej woli i konsekwencji dosłownie każdy człowiek może zostać cudotwórcą. Dzięki odkryciom Autora Twoim oczom ukaże się zupełnie nowy obraz świata – takiego, na który masz wpływ i który dostosowuje się do Twojej woli. Niezbitych dowodów potwierdzających opisane w tej publikacji tezy dostarczają najnowsze zdobycze fizyki kwantowej. Ponieważ nasz naturalny potencjał umysłowy wzrasta wraz z wiekiem, nigdy nie jest za późno, by zacząć z niego korzystać. Rusz głową – zmień świat”.

    1. Znam takie sprzed wieków cyt..”wiara czyni cuda…cuda..”’
      Tak Tak …cuda…cuda…ogłaszają…”
      Brzmi znajomo?
      Wiedza …czyni Wolnym…

      1. Justyno, czy z tym tekstem to jakaś aluzja do mnie?
        Możesz wyjaśnić o co Ci chodzi?
        Leli życzę jak najlepiej i napisałem szczerze.
        To co napisałem, nie ma nic wspólnego ze ślepą wiarą (To było Błogosławieństwo), więc to jest Wiedza.
        Justyno, jeśli się mnie w czymkolwiek czepiałaś, to Przestań to Robić, bo inaczej się wkurzę i będziemy Wrogami.

      2. ,, Znam takie sprzed wieków cyt..”wiara czyni cuda…cuda..”’
        Tak Tak …cuda…cuda…ogłaszają…”

        Od zarania czasu wiedziano, że wiara czyni cuda…
        Gdyby tylko jeszcze tę wiarę rozszerzono na wiele innych aspektów…, na człowieka i w człowieka również.

        ,, Wiedza …czyni Wolnym…”

        A drogą do wolności jest wiedza o wierze w siebie…
        Myślę sobie; co to znaczy uwierzyć w siebie?
        Co jest mną, a co tylko sztucznie stwarzam?

        Miłego Justynko!

  18. Dziękuję 😘 ❤️ 💏 Wam, kochani TAWERNIACY, za to przede wszystkim, że jesteście i za atmosferę/energię Naszych dyskusji tu, w tej wirtualnej Kawiarence, gdzie czasem pijemy ze sobą wirtualną kawę.

    Gdzie możemy podyskutować o tym, co się dzieje w kRAJu, na świecie i wokół Nas, ale i też czasem o sprawach osobistych, czasem smutnych, czasem wesołych, i to jest według mnie nam potrzebne, a zarazem piękne.

    JESTEŚMY JEDNYM, JESTEŚMY SOBIE POTRZEBNI NAWZAJEM i to w tym jest NAJPIĘKNIEJSZE, a powiedziałabym, że Cudowne.

    Od dzisiaj już nie będę oczekiwać na MISIA PRZYTULISIA, bo Was 💏 wszystkich 💏 PRZYTULAM, więc jesteście moim Jedynym Wielkim Misiem Przytulisiem.🐨🐼🐻🐹

      1. TEKST PIOSENKI
        MESAJAH: OGIEŃ

        ”Pal w sobie ten ogień… Cały czas!
        Póki masz go w sobie… ❤️
        Niech nie mąci w twojej głowie…
        Gdybyś tylko chciał rozpalisz go w drugiej osobie! /x2” ❤️
        ….
        Oczyszczający Ogień w Domu to Świętość…
        Palę drewnem i koksem w piecu wielkim chlebowym…
        Cały dom wypełniony ciepełkiem …miłym ciepełkiem..

        Pamiętam Przysłowie Amerykanów…z lat sześćdziesiątych ub.wieku….”Nie kupuj Domu bez Kominka…” ❤️
        ”Święty Ogień w Domu”…Na straży Domowego Ogniska”
        Piece , Kominki kochane, czczone, … Stanowi kwintesencję domu rodzinnego, z którym wiążą nas najcieplejsze …wspomnienia…
        …a na dachu-kominie Gniazdo Bocianie dopełniające Szczęśliwości Domostwa – Jestestwa…
        Na samo wspomnienie o piecu..kominku
        Ludziom Cieplej..na Serduchu… ❤️
        Bocianom nie przeszkadza dym z komina …też ciepełko lubią…
        https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ46OI9Wix3GD9mTZnd_v6BeHMTdLLL0LoZiA&usqp=CAU

      2. Myślę, że 5G to ściema, bo wyrzut energii jaki ma nastąpić pośle w Kosmos to diabelskie ustojstwo! Burza magnetyczna roku 1859 tzw. WYDARZENIE CARRINGTON

        ,,Między 28 sierpnia a 2 września 1859 obserwowano liczne plamy na Słońcu. Tuż po jedenastej 1 września angielski astronom-amator Richard Christopher Carrington zaobserwował rozbłysk[1], który, jak wiadomo z badań współczesnych, utworzył wówczas koronalny wyrzut masy (CME). Obłok dotarł do Ziemi po 18 godzinach, gdy zazwyczaj czas ten wynosi 3–4 dni[2]. ”

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Burza_magnetyczna_roku_1859
        ,,Zagrożenie
        W raporcie National Research Council of the National Academy of Sciences (Amerykańska Akademia Nauk) naukowcy ostrzegają, iż burza podobna do burzy z 1859 roku dzisiaj mogłaby spowodować globalną katastrofę. Szybkie zmiany pola magnetycznego na dużym obszarze podczas burzy magnetycznej powodują indukowanie się siły elektromotorycznej w przewodnikach, która może spowodować zniszczenie transformatora wysokiego napięcia, co zdarzyło się w 1989 roku. Według NASA nieco większa burza, taka jak w 1921 roku, zniszczyłaby w samych Stanach Zjednoczonych ok. 350 transformatorów i lokalnych stacji elektroenergetycznych, dostarczających energii dla 130 milionów osób[6]. Burza wielkości tej, która wystąpiła w 1859 roku mogłaby zniszczyć cały system energetyczny krajów uprzemysłowionych. Spalone transformatory nie mogą być naprawione, trzeba je wymienić na nowe, a czas produkcji jednego wynosi ok. 12 miesięcy, pod warunkiem, że fabryka ma zapewnione dostawy surowca i energii, na co w takich warunkach trudno liczyć. Zapasów transformatorów prawie nie ma. Sieci energetyczne w Europie są ze sobą mocno powiązane, co grozi reakcją łańcuchową – awaria części sieci pociąga za sobą przeciążenie innych fragmentów i kolejne awarie. Ochronę mogą stanowić systemy wczesnego ostrzegania oraz kondensatory zabezpieczające transformatory energetyczne. Obecnie jednak system wczesnego ostrzegania posiada tylko USA i jest on zużyty, a żadna inna ochrona nie jest stosowana”

      3. TAW napisał: TAW perfekcyjnie czyści niedrożne Rury Dziejów i chętnie się (tanio) wynajmie do kominiarskich ewolucyjnych usług… – chętnie skorzystam, a napowaznie i z innej beczki: prośba – pomóż mi w operacji pobudki Polaków i Niemców! obydwa narody są genetycznie prawie identyczne, obydwa narody są >50% słowiańskie, i żyliśmy do tysiąca lat temu w jednym państwie-konfederacji (Lechia = Reich). Obydwa narody zostały przeprogramowane , nasze korzenie zostały ukryte i byliśmy napuszczani wielokrotnie, jedni na drugich.
        Ten przekręt tysiąclecia trzeba natychmiast zakończyć i doprowadzić (projekt bardzo długoterminowy!) do: (1) odkrycia prawdziwej naszej historii, oraz (2) do ponownego odtworzenia Konfederacji Lechickiej z czasów Pogańskich, obejmującej również a może przede wszystkim Niemcy! Szukam jakiegoś forum ażeby ten temat zasiać. Stan (Heretyk)

      4. Niemcy to bioroboty, więc z tym pokoleniem będzie trudno. Trzeba uderzać do młodzieży. Co też nie będzie łatwe, bo oni myślą tak, jak im smartfon każe myśleć, o czuciu już nawet nie wspominając.

        Sprawa jest długoterminowa. Najpierw muszą wymrzeć bioroboty, by mógł Zstąpić Duch Ziemi. Tej Ziemi.

      5. No chłopaki, toście mnie zaskoczyli. Jeśli coś takiego powstanie, bardzo chciałabym w tym uczestniczyć. Mam jakąś zadrę z Niemcami w historii RODu. Moja droga życiowa potoczyła się tak, że teraz nie dość, że mieszkam w Niemczech, to moje osobiste wnuki, czyli osoby, które kocham najmocniej na świecie przez lenistwo mojego syna posługują się językiem niemieckim, mieszkają za daleko, widujemy się zbyt rzadko, żebym ja mogła ich języka polskiego nauczyć, choć robię co mogę i coraz więcej i rozumieją i mówią, ale dla mnie zbyt mało. Niedawno doszłam do wniosku, że to moja lekcja do odrobienia, żebym zrozumiała, że Niemiec to niekoniecznie wróg. Ze ja też mogę osoby niemieckojęzyczne kochać. Nie wiem jak to dokładniej wytłumaczyć.

        A na dodatek już zaczęłam, choć skromnie i rzadko rzucać te tematy np na youtube, pod filmami o tematyce Słowian i Germanów, nawet kiedyś przy dyskusji z kimś, gdy podawałam fakty z genetyki, historii, która wychodzi na jaw, ktoś zadał pytanie czy w takim razie Germanie to Słowianie? Ja odpisałam buźką z uśmiechem.

        Dajcie znać jeśli coś się ruszy, i jak mogłabym pomóc, wchodzę w ten temat w ciemno. Sama nic nie rozpocznę, bo mam zbyt małe umiejętności techniczne i w necie, ale z chęcią mogę zostać nawet „prawą ręką22” Tak mi się napisało, to zostawiam.

      6. TAW napisal „Niemcy to bioroboty, więc z tym pokoleniem będzie trudno. Trzeba uderzać do młodzieży. Co też nie będzie łatwe, bo oni myślą tak, jak im smartfon każe myśleć, o czuciu już nawet nie wspominając. Sprawa jest długoterminowa. Najpierw muszą wymrzeć bioroboty, by mógł Zstąpić Duch Ziemi. Tej Ziemi.” – zgadzam się ,tym niemniej nie wszyscy, a wśród Polaków i innych narodów u których pozniej gościłem jak z Polski wyjechalem, też jest podobnie. „Bioroboty” może nie jest to zbyt dokładne, ja ich określam jako istoty głęboko uśpione. https://paganheretic.wordpress.com/2020/05/05/hildegard-von-bingen-and-project-europe/

      7. TAW napisal: Czuję głęboką więź duchową z Hildegardą. Czuję, że przegadalibyśmy tysiące nocy przy wybornych naleweczkach…” – I ty też TAW’ie! [Zamieściłbym ikonę kciuka w górę oraz serduszko ale to nie działa na moim zalogowaniu, nie wiem dlaczego, pewnie jakiś bug w wordpress’ie].

        Zauważyłem że Hildegarda już od wielu lat przekazuje komunikaty Niemcom i Polakom ale idzie to trudno bo większość Niemców jest uśpiona materializmem i zamknięta na przekazy channeling’owe, a większość Polaków jest z kolei zablokowana katolicyzmem. Np. Próbowałem kiedyś dotrzeć do Pani Ewy Rumian z Radia Wnet która również otrzymała komunikaty od Hildegardy, ale ona niestety wyfiltrowala z nich tylko ziołolecznictwo i zupełnie odrzuciła wszelką inną wiedzę (również ode mnie) która wychodzi poza kanon kościelny. Takie postawy są bardzo typowe.

      8. Ula-Laszka (i inni którzy chcieliby się do tej akcji przyłączyć) -najlepiej otwórz grupę na „fejsbuku” po Niemiecku zatytułowaną:
        „Hildegard von Bingen – Heidentum und deutschslawische Wiedervereinigung” czy jakoś tak. Ja tego sam nie jestem w stanie zrobić bo po Niemiecku piszę bardzo słabo, mieszkam w Kanadzie a ostatni raz mówiłem w tym języku tylko przez 3 lata 35 lat temu. Jak sądzisz że jest to dobry pomysł i otworzysz swoją stronę/grupę, to się chętnie przyłącze (ale będę pisał po Angielsku).

      9. Nie chcę siebie teraz wynosić na piedestały, nie, żeby to tak zabrzmiało, ale może właśnie po to „los” rzucił mnie do Niemiec? A do tego TAWie pamiętam jak mi na początku mojej aktywności w Tawernie napisałeś, nie pamiętam dokładnych słów, ale coś na temat, że ja coś za dwa, trzy lata zrobię. Nie pamiętam dokładnie, ale, że odegram jakąś rolę w sprawie Lechii ( tak mniej więcej zostało mi to w pamięci). Może nadszedł czas?. Myślę, że tak. Myślę też, że moja siostra mi w temacie pomoże, a syn pomoże ogarnąć technikę, jeśli nie dam rady.

      10. Napiszę jeszcze coś co mnie dziś spotkało. Byliśmy dziś u dzieci, przejeżdzaliśmy jak zwykle w pobliżu klasztoru benedyktynów originalna nazwa: „Benediktinerabtei Plankstetten” coś przyciągnęło moją uwagę tam dzisiaj.. miałam nagle potrzebę puszczenia w kierunku klasztoru dobrej energii, z przeświadczeniem, że zrobię tym coś dobrego. Ale…. nagle poczułam, jakby ktoś/coś ze mnie energię pociągnęło, poczułam dreszcze, i takie nieprzyjemne uczucia, najsilniejsze było uczucie nienawiści, potem złości… obrzydzenia, nie potrafię tego określić. Ale było to moje uczucie, które ze mnie wypłynęło, nie, że je „dostałam”. Jak to się zaczęło poczułam dreszcze, na całym ciele. Trwało to chwilkę. Miałam wrażenie, że siłuję się z kimś, kto chce ze mnie energię wyssać, wyciągnąć. Zaczęłam od razu to odcinać, otuliłam się moim kokonem. Udało się. Nie straciłam energii, ale czułam, że jestem za słaba na to coś, co tam jest. Miałam wrażenie, że akurat dzieje się tam coś złego, dlatego podświadomie poczułam potrzebę to przerwać. Ale byłam za słaba. Choć myślę, że coś tam przerwałam, zakłócilam. Było to koło odz 9 rano. Bardzo nieprzyjemne uczucie. W drodze powrotnej po 14 już tego uczucia nie miałam. I nigdy wcześniej tego nie czułam.

      11. Postaram się, choć mój niemiecki nie jest perfekcyjny. Gdzie znaleźć materiały na ten temat? Bo choć o Hildegardzie słyszałam, ale tylko o ziółkach. Możecie mi coś podpowiedzieć?

      12. Hildegarda miała ogromną Wiedzę kosmogoniczną, zostawiła po sobie wielki dorobek intelektualny. Przydałoby się polskie wielkie krytyczne wydanie jej dzieł, ale nie widzę gotowości w polskich rozlazłych uniwersytetach, które zajmują się pierdołami.

        Nie wiem, czy istnieje krytyczne, kanoniczne wydanie dzieł Hildegardy po niemiecku.

        Książki po polsku, pisane jakoby przez nią, wydają mi się mocno podejrzane. Przypuszczam, że są to wypisy z wypisów.

        Przynajmniej księgę „Liber Divinorum Operum” należałoby jak najszybciej przetłumaczyć na polski.

        http://www.hildegard-society.org/p/liber-divinorum-operum.html

        https://www.cuapress.org/search-results/?keyword=Hildegard

        https://pl.m.wikiquote.org/wiki/Hildegarda_z_Bingen

      13. Ale zadanie przede mną, chyba znalazłam to dzieło po niemiecku. Jest nawet wydanie 10 części. Pytanie tylko, czy tłumaczenie na niemiecki jest wiarygodne? najlepiej byłoby z oryginalów tłumaczyć. Ale najpierw zamówiłam biografię Hildegardy von Bingen, napisaną przez Panią urodzoną w tym samym roku co ja a nazywającą się Heike Koschyk. Zacznę od bibliografii o tytule ( w tłumaczeniu ” Hildegard von Bingen życie w świetle”. Zobaczę czy mnie to wciągnie. A tak na marginesie, bardzo to dziwne, moje dzisiejsze przeżycie przy klasztorze benedyktynów i ten temat, bo Hildegard von Bingen jak czytam była benedyktynką. Przypadek? Ponoć nie ma przypadków. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Moje „bezrobocie” też musi mieć jakiś cel.

      14. Ula-Laszka napisala: ” A tak na marginesie, bardzo to dziwne, moje dzisiejsze przeżycie przy klasztorze benedyktynów…” – mam wrażenie że jest to sprawa związana z pamięcią (stąd zainteresowanie Hildegardą!) i bardzo personalną historia. W związku z tym, ponieważ jest to sprawa osobista, nie bardzo chciałem w to głębiej wchodzić (zwłaszcza że nie jestem w tym jeszcze profesjonalistą). Natomiast bardzo polecam przeprowadzić regresję hipnotyczną przez kogoś kto to zrobi profesjonalnie, np. kogoś przeszkolonego w metodzie Dolores Cannon/QHHT. Pozdrawiam!

      15. paganheretic to zainteresowanie Hildegardą nie wyszło odemnie, wyszło przy waszym pisaniu z TAWem o konieczności zaczęcia uświadamiania tubylców po obu Odry stronach o wspólnych korzeniach. Właścicie to Ty napisałeś, że Hildegarda byłaby właściwą osobą, która mogłaby być podstawą pojednania. TAW temu przytaknął. Ja bardzo niewiele wiem o tej mistyczce, ot parę razy słyszałam, trochę poczytałam, ale to jest tyle co nic. Masz może jakieś linki, albo cokolwiek co mówiłoby o jakichkolwiek powiązaniach Hildegardy ze Słowianami? Lechitami? Może mógłbyś coś zapodać?
        To co mnie zdziwiło wczoraj, to to, że miałam takie przeżycie związane z klasztorem Benedyktynów, a po południu wyszedł tu temat Hildegardy, która była właściwie założycielką żeńskiej odnogi Benedyktynów. Nie czuję z nią związku jakiegoś, ale wiem, że mam w sobie ogromną niechęć do Niemców, na tyle dużą, że gdy próbowałam zrobić medytacje oczyszczania linii rodowych prowadzonych przez niemieckojęzyczną Panią, zatrzymałam się, gdy doszła do tematu II WS i zaczęła mówić o traumie Niemców z nią związanej. Do tego momentu dobrze szło, odprężyłam się, wyobraźnia podsuwała mi całe obrazy związane z moją rodziną, i nagle trach… kuniec… zamiast odprężenia prawie wk.rw. Już dużo z tego tematu przepracowałam, nie reaguję tak emocjonalnie, ale nie potrafię się powstrzymać gdy ktoś o traumie Niemców, o skutku mówi pomijając przyczynę. Na dzień dzisiejszy jest ona taka, że Niemcy dali się zwieść mrzonkom o swojej wyższości nad innymi i wymordowali miliony ludzi. Nie zaprzeczam traumie ludności cywilnej, czy tym wyjątkom przeciwnym Hitlerowi, czy tym, którzy musieli uciekać z Prus wchodnich, czy ze Sląska, o strasznych rzeczach, które ich spotkały. Ale po niemieckiej stronie brakuje mi zawsze przy mówieniu o skutkach, kilku słów o przyczynie, czyli napaści na sąsiednie kraje. Mimo, że ten temat już mnie tak nie uwiera, jak jeszcze kilka miesięcy temu, prawie wcele mnie właściwie nie uwiera, to jakaś malutka drzazga jeszcze gdzieś w okolicy sercowo-żołądkowej siedzi. Niemcy jeśli już mówią o przyczynie wojny, to powielają Goebelsa. Mówią, że przyczyną było ich położenie po I WS i to, że musieli reparacje płacić, a do tego stracili na rzecz Polski „swoje” tereny… Ale nie zyczynam tego tematu, czuję niechęć do niego. Pozdrawiam.

      16. Najlepiej byłoby przetłumaczyć to dzieło z oryginału, albo z pierwszych odpisów. Nie wiem czy to oryginal, księga wygląda na starą, jest pod zakladką „pismo ręczne” tu link

        https://hlbrm.digitale-sammlungen.hebis.de/handschriften-hlbrm/content/structure/449618

        Ale tych liter to nawet dokładnie odczytać nie umiem, pewnie łacina. Ale może kogoś, kto zna ten jężyk zainteresuje.
        Ze zbiorów biblioteki Uniwersyteckiej i krajowej:
        Hochschul- und Landesbibliothek RheinMain.

      1. 🌈👣 👍 ✋ 👏 💰 🌲 🌻
        Pięknie Witam I Zdrawiam Droga Ja
        Zdrawiam…Ozdrawiam…Uzdrawiam … coraz częściej widzę w komentarzach…Chłopaki zalecają taką formę … bez po…

      2. „Ja” – dzięki, myślę także i co dzień błogosławię WSZYSTKICH WAS! Jak myślę o Tawerniakach to mi się japa śmieje a także często się wzruszam – przytulam

      3. Dużo Mocy. 🙂 Znaki na niebie, ziemi, w studniach i fusach wskazują, że jeszcze w grudniu piramida mafii covidowej zawali się z rumorem – to oznacza rzeczywiste „wesołych świąt”. 😉

    1. SlowiAnko, ja w tysiącach szali i swetrów wyglądam jak prawdziwy miś przytulis🐻❤️❤️❤️❤️😁😁😁😁
      Miłego weekendu wszystko. TAWerniakom❤️

      1. Elaszka pisze (na temat Carrington Event 1859) […] : To jest absolutnie kolosalny temat na który warto by podyskutować ale nie chce się tutaj za bardzo rozpisywać bo forum na WordPressie jest technicznie bardzo niedoskonałe i trudno jest pewne tematy pobocze dyskutować, bo to ginie zalane w kupie różnych innych komentarzy, tak jak wrzucone do jednej zupy. Np. ten „thread” jest tylko jednowymiarowy liniowy i nie mogłem ci pod twoim komentarzem odpowiedzieć, mogę to napisać dopiero na samym końcu. Czy masz jakiegoś bloga żebym mógł ci bezpośrednio odpisać? Nawet Scheissebook byłby wygodniejszy. Stan (Heretic)

    2. ,,23 lipca 2012 r. na Słońcu doszło do największego wybuchu, jaki kiedykolwiek wykryły sondy. Naukowcy z Amerykańskiej Akademii Nauk uważają, że w każdej chwili może dojść do silnej burzy słonecznej, która „zresetuje” naszą cywilizację.”

      KLATKA MATRIKSA ZOSTAŁA OTWARTA!

      1. Pospacerowałam po polu…. wiatr przewiał chmury…
        Widzę na czystym Niebie Jowisza i Saturna blisko siebie…

      1. Ten buziak miał być pod wpisem Słowianki, a wylądował w dziwnym miejscu

      2. Piękna 💃kwiatowa panienko, buziaczki są zawsze miłe, ale milsza dla mnie jest Twoja cudna energia która w Tobie i od Ciebie wibruje i płynie .
        Dziękuję 😘 i PRZYTULAM 💏.💓💓💓💓🌹🐀

  19. Droga Aniu …jak spojrzę wstecz to widzę jak bardzo się poświęcałam w życiu i jak byłam wykorzystywana i ile cwaniaków płynęło na mojej ciężkiej pracy…
    Jest takie powiedzenie…”przyczepiło się g…no do okrętu i krzyczy płyniemy” i taki balast , podczep ciągniemy…aż padniemy…
    Nie …Nie musi tak być… 🌺🌺🌺

    ”Autorka tej książki także pewnego dnia poczuła, że poświęcanie się i spełnianie cudzych oczekiwań to droga donikąd. Miała odwagę, by przyjrzeć się temu, co czuje, co myśli i czego chce – serce, umysł, ciało. Kierunkowskazem w jej poszukiwaniach były i są balans, bycie wystarczającym i po prostu radość życia.”

    https://www.empik.com/miej-wyje-ne-bedzie-ci-dane-o-trudnej-sztuce-odpuszczania-czyz-katarzyna,p1248132881,ebooki-i-mp3-p 🌺🌺🌺

    Słoneczka na Miły Dzień
    🌺🌺🌺

      1. Dzięki Wolna Wiązka Światła

        …poświęcanie się i spełnianie cudzych oczekiwań to droga donikąd.
        Tego nie rozumiałam pomagając że wykorzystywania nie ma końca…a jakie oburzenie jak powiesz stop…

        ZAWSZE działa to…cyt”Pomaga się Ludziom Podobnym Sobie”

    1. Słowo i działanie pod nazwą poświęcenie lubię w stopniu zerowym. Sama się nie poświęcam i nie oczekuję tego od nikogo.

      1. Anamiko 😘, poświęcenie nie jest cnotą, a raczej wymuszeniem czegoś na kimś.
        Czyńmy DOBRO dla innych tylko dobrowolnie, nigdy pod przymusem, bo wtedy to nie jest DOBRO.

    2. Justynko 💏 ja przez całe swoje życie uwielbiałam i nadal lubię czynić DOBRO DLA NAS PRAWDZIWYCH ISKIER ŹRÓDŁA, i nigdy nie oczekuję wdzięczności, bo nawet nie umiem JEJ odbierać, czuję się wtedy dziwnie zażenowana.😔

  20. .https://www.youtube.com/watch?v=L4yMsW2USM4

    WOJCIECH MŁYNARSKI

    „Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę”

    Niech powie ktoś, komu się zdarzy
    Napotkać wiosną me spojrzenie:
    Co ja mam w twarzy,
    No co ja mam w twarzy?
    Cierpienie, cierpienie, bezdenne cierpienie…
    Lecz przy księżyca bladym sierpie
    W noce kwietniowe i majowe
    Nie sam przecież cierpię,
    Nie sam przecież cierpię,
    A zatem, a zatem śpiewajmy, panowie:

    Dziewczyny!
    Bądźcie dla nas dobre na wiosnę!
    Dziewczyny!
    Skończmy już te „Kobry” miłosne!
    Nikomu
    Niechaj nie zagraża rozłąka,
    Gdy wiosną
    W rytmie naszych marzeń po łąkach bąk brzdąka, bąk brzdąka…
    Dziewczyny!
    Lubcie wy nas wiosną, oj, lubcie!
    Dziewczyny!
    Krzywdy biednym chłopcom nie róbcie!
    Niech kpiny Wasze nas nie bolą zbyt liczne!
    Dziewczyny!
    Teraz będzie solo muzyczne, a ja będę przeżywał!

    Samotnie
    Niech się nikt nie snuje przez gąszcze,
    Gdy wiosną
    Dojrzewają tuje i w trzcinach brzmią chrząszcze, brzmią Chrząszcze…
    Niech prośba moja
    Was – dziewczyny – nie dziwi,
    My wiosną
    Strasznie się robimy wrażliwi…
    Popatrzcie,
    Kwitnie już maciejka i czosnek,
    Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre,
    Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre,
    Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre
    Na wiosnę!

    9
    Seweryn Krajewski – Wielka miłość

    .https://www.youtube.com/watch?v=wJElyE4j1Y0

    ….poniżej …komu przeszkadzają mężczyżni…
    in vitro jest po co…?

    https://wolnemedia.net/bialy-mezczyzna-jest-dzis-nikim/

  21. „Powiem Wam w tajemnicy Kochani że Mężczyżni są
    Bardzo Wrażliwi… Pst… 😛”

    Justyno, oby tak nie było. Mężczyzna nie może sobie pozwolić na Wrażliwość w tym Zdeformowanym świecie (nawet jeśli by tego pragnął). Lepiej być zimnym draniem, bezwzględnym 😉 Kobiety na forach piszą, że lubią wrażliwych, ale co innego myślą. Z moich obserwacji wynika, że ci wrażliwi kończyli na śmietniku w obszarpanej koszuli i w niedopranych slipach, a także z rozdziawioną buzią. Nie ma opcji, aby mężczyzna był zbyt wrażliwy na tym świecie, bo wtedy to jest takie babowate.
    Jeden z moich dawnych kumpli, który był nawet elegancki i przystojny (i do tego pracowity, ho ho, chociaż nie dorobił się wtedy kiedy go znałem), był taki milusi dla dziewczyny (gentleman pełną gębą, który wchodził w pupę dziewczynie bez wazeliny już od rana i bez porannej kawy), że ona go w końcu olała. Znudziła się nim, jak lalką z Pewexu 🤨

    Chodzi o to, aby być Sobą i nie starać się przypodobać komukolwiek, nawet Kobiecie o długich nogach i roztańczonych biodrach, która nawet nie chodzi po ziemi, ale płynie. Znałem faceta, który tak się zakręcił w tym wszystkim, że kiedyś sobie nawet nogi ogolił. Zrobił to dla kobiety-masakra, żałość i kuriozum. Coś dla fanów Gender i tęczowej flagi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s