291 myśli w temacie “Świat taki się otwiera, jaki tworzony jest przez tego, co patrzy

  1. Refleksje,
    Anamika pisała o postawieniu się głupim wymogom.

    Zauważyłem pewne trendy, które kreowane są przez postawy. Brak stosowania masek wpływa na pewne miejsca ich uwalnianiem. Wówczas obsługa i wchodzący widzą, że da się inaczej. Niektóre miejsca pozostają również wolne przez postawę ich właścicieli.

    Mentalne bariery, stawiane mury chroniące świadomość, trzymają bardzo mocno i ciężko je przebić. Warto mieć to na uwadze.

    Odczuwalny jest brak wpływania na organizm sieci wifi, prawdopodobnie też części innych sieci o podobnych zakresach. Prawdopodobnie szkodliwa / mącąca moc tych sieci nie ma już przełożenia lub jest ekranowana przez któreś z ciał.

    Szaman mówi o zostawieniu starego, stare odpuszcza. Puszczają przyzwyczajenia i nałogi, zrywają się więzi, tworzą nowe połączenia. Prawdopodobnie część z was to odczuła.

    Tutaj pojawia się data końcówki 20-25 grudnia, jako bardzo istotnej daty dla procesu. Widzę „oczami wyobraźni” 24 grudnia jako dzień oznaczony ramką. Co stanie się wtedy i po drodze, nie wiem. Wiem, że trzeba mocno stać przy swoim.

    Odwagi 🙂

    1. „Odwagi”

      Tak! I zaufania do Życia. Całe życie stąpam po linie nad kanionami jak w Kolorado. Zachowuję równowagę, patrzę w górę, albo przed siebie. W razie czego pamiętam, że przecież mam skrzydla🤪🤪🤪🤪🤪

  2. Wczoraj koleżanka powiedziała mi, że odeszedł, tj. umarł ojciec jej dwójki dzieci.
    Miał schizofrenię, poza tym był biedny i wychudzony.
    Dzieci nie miały z nim kontaktu ponad dwa lata, bo on nie był w stanie się z nimi spotkać.
    Ok. miesiąca temu koleżanka zawiozła je do niego i spędziły z nim trochę czasu.
    Dobrze, że się z nim spotkały.

    Koleżanka po powrocie poznała mężczyznę i razem z nim planuje swoją przyszłość.
    Jest szcześliwa. Odnalazła też swoje miejsce na tej Ziemi. W końcu.
    Mówiła mi, że tak naprawdę nadal kocha tatę swoich dzieci.
    On odszedł, umierając, by zrobić miejsce nowemu partnerowi – a nic o nim nie wiedział.
    By zrobić miejsce
    Nowemu.

    Dokładnie o tym pisze Bert Hellinger.
    Przeczytałam o tym, a następnego dnia dowiedziałam się o śmierci taty dzieci koleżanki.
    Niesamowite!

    Napisałam o tym Zuzi oraz to, by powiedziała te oto słowa:

    „Oddaję Ci cześć. Masz należne miejsce w moim sercu”.

    Bardzo ważne też by dzieci zawsze wiedziały i pamiętały o tym, kto jest ich ojcem.
    Jak podrosną – powinny powiedzieć, każde z osobna: „Pozostawiam przy was waszą winę, bo ja tu jestem tylko dzieckiem”.

    „Wykluczeni zostają uczczeni, a ci, którzy przychodzą póżniej, mogą pozostawić winę i jej skutki tam, gdzie jest ich miejsce.
    Odchodzą z pokorą od tego, co było, przynosząc tym samym pokój i uznanie wszystkim bez wyjątku”.

  3. Mój sen z poprzedniej nocy… oczywiście całego nie pamiętam, ale główne wątki:

    jestem z jakimiś dziećmi „na mieście”, wiem, że te dzieci mają MOC. W pewnym momencie dziewczynka wyciąga rękę i sprawia, że latarnie uliczne zaczynają płonąć. Powiedziałam jej, żeby jeśli może, anteny 5G spaliła, zaczęłam szukać tych anten, żeby tej dziewczynce pokazać, co ma niszczyć, ale ich nie było…

    Potem byłyśmy w banku, przed bankomatem, dziewczynka wypłaciła pieniądze, wiedziałam, że nie należą do niej, ale z drugiej strony były jej. Byliśmy tam w 3 osoby, nie wiem, kto był tym trzecim…
    Dziewczynka wypłaciła 600 zł i dała mi 200…, tej trzeciej osobie 200 i sobie zostawiła 200… powiedziałam jej, że zatrzymam te pieniądze na chwilę, żeby jakąś sprawę, którą miałyśmy załatwić, doprowadzić do końca, a potem dostanie je z powrotem, ale ona powiedziała, że nie muszę jej tych 200 zł oddawać, że mam je zatrzymać.

    I to by było na tyle.

  4. Komuś kiedyś było za wiele, że się serdecznie śmieję.
    A tu dziś wpadł mi w oko taki cytat:

    „MOŻESZ wtedy śmiać się z demonów, a one kurczą się, ponieważ nawet śmiech ma wyższą energię niż cokolwiek, co mogą zebrać podczas rytuałów. WYGRYWASZ”.

    I dlatego będę się śmiać, bo taka jest Moja WOLA 😁

    1. Piękne. Ja widzę Syrenkę z dymu. Z tarczą, która może być głową Anioła trzymającego w ręku szpikulec, włócznię, unoszącego się nad ogniem.

      1. Ula, a ja teraz zobaczyłam medytującą istotę odwróconą do ogniska plecami – tzn. w tym dymie widzę:)

    1. aby uwolnić resztki złości: zdrajcom narodow slowianskich- wypie…..
      A teraz już bardziej na spokojnie:
      Na Uwolnienie i odnalezienie zagubionych dusz
      Uświadomienie wolności i mocy własnej
      I Czyste serca
      I w intencji takiej aby kobiety przypomniały sobie o mocy kreacji jaka w nich jest!

    2. Żeby dusza 18letniego S. z Berlina, który ponoć przez przypadek przedawkował koktajl różnych medykamentów i dopalaczy odnalazła szczęście i harmonię (dziś było jego pożegnanie). Byśmy uwolnili się od matrixowych obciążeń (u nas np kredyt), czego życzę całej Tawernie ☺️🙏☺️

    3. To ja napisze w intencji bliskiej mi osoby.

      Niech moja przyjaciółka zrozumie wreszcie, kim jest i jaką ma moc.
      Niech egregor KK przestanie jej mieszać w głowie, bo żadnego krzyża nosić nie musi.

      Niech oczyści swoją przestrzeń z wykorzystujących ją pasożytów.

      I niech tak się stanie 🙂

      1. Żeby Ludzie przestali marzyć, wciąż uciekając od chwili, w której SĄ, czyniąc ją ciagłym dyskomfortem.
        Żebyśmy zrozumieli, że mgnienie oka, spojrzenie dziś, rzuca na ekran naszej przyszłości o wiele więcej, niż marzenia, ponieważ to nasze dziś tworzy jutro.

        Całujące się kamienie w ognisku?
        Ja widzę je w gorącym uścisku…
        Gdy popatrzę godzinę, dwie,
        Usłyszę od kamieni: kocham cię! 🙂 🙂

    1. .https://www.siepomaga.pl/eryczka
      Tak w temacie MIŁOŚCI! Przed chwilą na TVP3 obejrzałam końcówkę dokumentu o tej wspaniałej dziewczynce i jej rodzinie, na koniec ta niesamowita ISTOTA, która nie ma rączki, ma za krótkie nóżki by sprawnie się poruszać, mówi, że właściwie czego może chcieć? Ma wszystko a w ogóle to najważniejsza jest MIŁOŚĆ!
      O tak! Bo MIŁOŚĆ załatwia wszytko! Jest PANACEUM na każdy nieład, nierówność… Jest ODPOWIEDZIĄ na każde pragnienie z głębi duszy… Ale przecież tę MIŁOŚĆ każdy z nas ma w sobie! Trzeba tylko to odkryć, wszak z NIEJ zostaliśmy zrodzeni i w NIEJ zanurzeni jesteśmy, ONA otacza nas i wypełnia, ONA po prostu nas tworzy, odżywia i daje nam MOC. To nie jakieś tam cukierkowe, przesłodkie rozemocjonowanie – to GŁĘBIA, tak – zaskakująca GŁĘBIA, im bardziej w Nią wchodzisz tym więcej ODKRYWASZ…:)
      Dawno, dawno temu (to brzmi, jakby to było w epoce kamienia łupanego, o tak, chyba tak było rzeczywiście) była we mnie ogromna tęsknota za miłością, stąd – kierunek Jezus, kierunek – mężczyzna, który mnie będzie bezwarunkowo kochał, o jakże tęskniłam… Uzależniałam mój stan szczęśliwości od KOGOŚ z zewnątrz. I kiedy tej miłości nie dostawałam, byłam pusta w środku i nieszczęśliwa. A przecież w dobie apokalipsy już wiem, JA, KTÓRA JESTEM W POSIADANIU ŁUKU Z DRZEWA CISOWEGO (prawda, że trochę przydługie imię? Ale jakże wymowne), wiem, że mam w sobie TĘ, za Którą tyle lat tęskniłam, i nie muszę JEJ od nikogo dostawać. Świadomość bycia JEDNYM wystarcza mi za odpowiedź, zanurzona w Oceanie MIŁOŚCI STWÓRCY – unoszę się spokojnie na krystalicznej powierzchni, a czasem NURKUJĘ… To jest NIESAMOWITE!!! Lela, przytulam:*

      1. ,,Znaczną częśc życia poświęciłam na poszukiwanie miłości – tak bardzo jej pragnęłam.
        W końcu uświadomiłam sobie, że sama jestem miłością i że ona jest właśnie tu we mnie.
        To było zwyczajne doświadczenie tej ogromnej miłości”

        Z jakiejś tam książki…napisanej przez kobiety.

      2. Jest sobie taki mężczyzna bez rąk i nóg – Nick Vujicic.
        Wspaniały mężczyzna , który żyje pełnią życia.
        Ma piękną żonę i chyba dwójkę dzieci.
        Napisał książkę ,,Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń”
        oraz ,,Miłość bez granic”
        Niezwykłą historię ich miłości.
        Oraz
        Jedną z najpiękniejszych książek jakie w życiu czytałam.

        Krótką książkę pt.,,Przytul mnie”

        Podarowałam ją swojemu prawie wtedy 30 letniemu bratu na urodziny.
        Napisał mi póżniej, że pod wpływem tej książki uruchomiło mu się takie łzowe oczyszczenie jak nigdy.
        Podarowałam ją póżniej córce na urodziny – również z dedykacją.
        Też jej się bardzo podoba ta książka.
        Polecam ją wszystkim.
        No i wiadomo
        Przytulajmy się 💕

      3. „No i wiadomo
        Przytulajmy się 💕”

        Mnie przytulił i pocałował w czoło kiedyś Anioł na Garbarach w Toruniu.
        Przywrócił mi życie, bo byłam w stanie agonalnym z powodu niezliczonych ciężarów życiowych.

      4. ,, ,,Znaczną częśc życia poświęciłam na poszukiwanie miłości – tak bardzo jej pragnęłam. …”

        Swego czasu, gdy siedzieliśmy 🙂 w Tawernie przy piwku – pamiętam, że było już dosyć późno – rozmawialiśmy o pragnieniach i ich spełnianiu.
        Może to tylko ja naszą rozmowę uznałam za arcy ważną … 🙂

        Ktoś powiedział, że nie należy zbytnio pragnąć.
        Silne pragnienie czegoś jest tożsame z okazywaniem relatywnie silnego braku.

        Energie przestrzeni wzmocnią każdy wykreowany stan.
        Stan braku może okazać się o wiele bardziej silniejszym impulsem niż pragnienie, o czym z resztą kreator może nie mieć pojęcia.
        Pragnąc nawet się nie zastanawiamy, że emanujemy uczuciem braku tego, co pragniemy.
        Stan ,,chcę mieć” zahaczony jest w nieistniejącej jeszcze przyszłości, stan ,,nie mam” jest realną rzeczywistością.

        Lepiej więc – ktoś tu mówił – widzieć, czuć przede wszystkim siebie pozytywnie w zmianie, jaka ma nastąpić, tak jakby się już dokonała.
        Jutro umiejscowić w tu i teraz, wysyłając impuls uczuć spełnienia. Obrazowanie jest drugorzędne, jest jedynie kanwą dla uczuć – to one zawierają w sobie moc sprawczą.

        Obraz w galerii jest martwy, to odczucia nim wywołane są żywym, płynącym w przestrzeń impulsem.
        No jasne, że istnieje jeszcze energia kształtów.

        Pamiętam, że ta nocna dysputa o pragnieniach wywarła na mnie wielkie wrażenie.
        Tyle mamy w sobie jeszcze do odkrycia…

        „Poznaj samego siebie, a poznasz cały świat i wszystkich jego bogów”.
        ∼napis na świątyni Apollona w Delfach

        Miłego!

  5. No tak, a ja dopiero teraz poczytałam, że to o intencje chodzi, ale może tak to ujmę, nawiązując do wcześniejszego…

    NIECH WSZYSCY STWÓRCY POCZUJĄ SWOJĄ MOC I NIECH WRÓCI IM PAMIĘĆ TEGO, KIM SĄ!!! I NIECH TWORZĄ MIŁOŚĆ, TAK JAK U ZARANIA TEGO, CO JEST!

  6. I jeszcze praca (tu książka mówiona na portalu BezChaosowania) dr Jana Sasa Zubrzyckiego – niesamowitego znawcy i badacza Sławiańszczyzny – zastanawialiśmy się niedawno, czy Słowianie nie są czasami Sławianami, a dlaczego są tymi drugimi, a nie pierwszymi uzasadnia pan Zubrzycki, niesamowita postać skądinąd – rok wydania książki 1926… Ku SŁAWIE Ariów-Sławian!

    .https://www.youtube.com/watch?v=MA85u21BTBY

  7. Oj miśki, idzie dobre.

    Spłynęła na mnie właśnie bardzo energiczna i ciepła / przyjemna / moc po kontakcie z którą poczułem się lekko.

    Coś jak przepływająca / czyszczą fala, przepływająca z góry w dół.

    Od razu poczułem potrzebę napisana o tym. Sytki się czyszczą, kanały odblokowują, będzie tego więcej!

  8. „Pragnąc nawet się nie zastanawiamy, że emanujemy uczuciem braku tego, co pragniemy.
    Stan ,,chcę mieć” zahaczony jest w nieistniejącej jeszcze przyszłości, stan ,,nie mam” jest realną rzeczywistością.”

    Każdy nadmiar lub niedomiar jest potencjałem, który wytarza energię, wahadło, w jedną lub drugą stronę. Najlepsze jest uczucie równowagi i harmonii oczywiście w tu i teraz.
    Również samo „pragnienie” niesie w sobie zbyt duży ładunek emocjonalny. Wolę je zastąpić „potrzebą”, jeśli już.
    Wszyscy potrzebujemy czegoś, np. miłości, o której tu mówimy.
    Kwestia najistotniejsza, to uświadomienie sobie, że mamy ją w sobie i że wszystko jest miłością!

    ❤ ❤

    ale….. 🙂 czasem fizyczne ramię drugiego człowieka jest bezcenne, czyż nie?

      1. Oj tak, kupa to dobro. Są tacy, co jej nie mogą zrobić i bardzo cierpią z tego powodu.

    1. Lelu, bezcenne jest wtedy, gdy na tym ramieniu możemy się bezpiecznie wesprzeć. 💏

      Przyjaciele

      Ramię przy ramieniu, dłoń w dłoni,
      Ciepło w obu sercach, to zawsze Oni
      To dwoje przyjaciół sercami złączeni,
      Pomimo innych zdań, dalej będą nimi.

      Czyż przyjaźń nie trwalsza od Miłości,
      Bo gdy miłość minie, ona nadal gości,
      W naszych sercach na stałe przebywa,
      Jest zawsze, gdy jedno z nas ją wzywa.

      Pielęgnujmy czule te Nasze przyjaźnie,
      Gdy ich zabraknie, możemy być na dnie.
      To przecież One rozświetlają nasze dni,
      Rozmawiając nawet o tym, co im się śni.

      Dwie piękne Dusze przyjaźnią złączone
      I w kłopotach nie będą sobą zmęczone,
      Jedna drugą bez słów przecież rozumie
      Gdyż jednością są i to w nich nie minie.

      SłowiAnka

    2. ,, Każdy nadmiar lub niedomiar jest potencjałem, który wytarza energię, wahadło, w jedną lub drugą stronę.”

      O! Cieszę się, droga Lelu, że podobnie jak ja, szukasz wyjaśnienia relacji człowieka z Kosmosem przy pomocy m.in. modułu wahadła, czy też wirów.
      To pojęcia, które stworzył człowiek, by lepiej zrozumieć kto i po co zaprosił go na imprezę zwaną życiem.

      Czy myślisz tak jak ja, że nasze jestestwo to sinusoida wokół osi równowagi, która też nigdy nie jest oscylacją przy linii prostej?
      Ciągły balans, wciąż w nowych warunkach; słów, myśli, czynów, sytuacji, zdarzeń.
      Też tak to chwilami odbierasz?

      No, dosłownie pojawia się chwila i masz nowe wyzwanie!
      I to kiedy się pojawia?
      Dokładnie wtedy, gdy już myślisz, że wiesz, że masz ułożone, rozwiązane, przyszłość względnie przewidywalną czyli szablono spokój.
      Gdy z satysfakcją kaligrafujesz już tylko odpowiedź pod rozwiązanym zadaniem…, zaczynasz widzieć treść następnego. 🙂
      Czy tak nie jest?

      I rzecz nie w najzwyklejszych w świecie obowiązkach, podczas których np. przy obieraniu kartofla zatniesz sobie palucha.
      To pikuś.
      Przestrzeń ma ciekawsze ,,prezenciki”.
      A może to my siebie nastawiamy na rolę obdarowywanego? 🙂
      Czy ten, kto nic nie chce od życia, ma tzw. święty spokój?
      A co na to życie?

      Człowiek to dziwna istota; gdy tylko monotonia zaczyna mu doskwierać, zabawia się w kaskadera. 🙂 😀

      Miłego!

    1. Wolę myśleć, że mam jeszcze pół szklanki wody, niż że mam tylko pół szklanki wody. Ta pierwsza myśl mnie uszczęśliwia a druga przyprawia o doła, a ja wolę być szczęśliwy niż się złościć.
      Negatywne emocje mają swe cielesne skutki, więc to mówi samo za siebie.
      Takie pragnienie na przykład. Mogę mieć depresję i złościć się myśląc, że nie mam tego czego zapragnąłem. Mogę też napełnić się radością, wiedząc, że „to” już jest, gdy jest pragnienie a jedynie czas oddziela to od przejawienia, jeśli nie odwołam.
      Usłyszałem historię o kimś kto miał pragnienie ale nie poszedł w jego kierunku i zachorowała na kolana.
      Miałem podobnie.

  9. Tawerniane Ognisko Przesileniowe – dzień trzeci.

    W tle koniunkcja Księżyca z Jowiszem.

    PRZESILIŁO SIĘ.

    Dzisiejsze Ognisko jest szczególne. Pojawili się bardzo mili Sąsiedzi z wielkim Białym Psem – niesamowita fraktalna synchronia, bo jesteśmy obecnie w majańskiej (kalendarz Tzolkin) Fali Białego Psa…

    W mocy Przesileniowego Ognia 🔥 pogawędziliśmy o wielu Ważnych Sprawach, m.in. o nowej ogólnoświatowej religii – kowidianizmie. Mąż jest wyznawcą, choć nieortodoksyjnym (maskę zakłada tylko z konieczności), żona jest zdrowomyśląca i na logikę rozebrała przy mnie cały absurd tej nowej religii.

    1. Mi od razu „rzuciła się w oczy” postać człowieka w tle, jakby za ogniskiem, siedzącego bokiem z przechyloną głową i przypatrującego się płomieniom.

  10. Ja dziś wybrałam się na spacer. Było wietrznie i zawinęłam się w olbrzymi kaszmirowy szał, który służy mi w Indiach za okrycie jesienno-zimowe. I w Germanii też. Chodzę też po mieście w klapkach na bosych nogach, nawet jesienią i zimą w Indiach a w Europie, jak długo się da. Jakaś starsza kobieta widząc mnie, zapytała, czy jestem Matka Boska, bo wyglądam jak MB.
    Akurat przechodziłam przez ulicę, jak mnie dopadła. Nie zdążyłam jej nic odpowiedzieć, bo nadjechał jakiś samochód i musiałam odskoczyć, by mnie nie przejechał. Za to dzielna kobieta puściła rolatror i piescia pomachała do szybkiego kierowcy: jak jezdzdz człowieku, gdzie tak ci się spieszy? Prawie byś Matkę Boska przejechał!
    Kobieta zrobiła mi popołudnie. Śmiałam się do wieczora.

    1. Sutryk. Kto zacz? Wiem, na jakim stanowisku został osadzony. Chodzi mi skąd jego ród. Po nazwisku to mi żyzna ziemia ukrainna pachnie. Tam mają takie dziwne nazwiska.

      1. Dziś Ludziska migracyjnie tak się pomieszały, że małżeństwo psa z kotem nie dziwi 🙂
        Pewnie i to ma wpływ na istniejący chaos.
        Pokończyły się tzw. linie rodowe, pod jednym dachem łączą się różniste tradycje, zapatrywania, odmienne historie…
        Może i to doprowadza do zaniku tradycji jako takich.
        Ich miejsce zajmuje tolerancja czyli wszystko i nic.

    2. Droga Urszulo…
      Złudzenie porządku i dobrobytu..
      Pytać się ile i kto zapłaci za utrzymanie betonów…?

      W Świnoujściu,Dziwnowie i wszędzie. Zadania , zadaniowi.
      Mamy na szczęście plaże ,lasy gdzie możemy się do woli uziemiać.
      Korzenie Drzew załatwią porządek…
      Obrazki takie widzieliście nie raz …
      Dawniej korzenie drzew trzymały drogę w masie …ha …
      gdy były zbudowane z naturalnych materiałów…
      ba..na gałęziach dębowych budowano drogi na terenach podmokłych…i trzymały wieki…

  11. Dzisiaj po przebudzeniu zobaczyłam obraz kolorowej kuli z iskier we wszystkich kolorach świecących.
    Wszystko było w nieustannym ruchu.

  12. Ostatnio śledzę doniesienia o UFO nad Polską, informacje na ten temat u Zagórskiego, poniżej streszczenie z rozmowy między Corey’em Goode’m a dr. Sallą o trudnych pertraktacjach między Deep State a Sojuszem, która odbyła się w sierpniu tego roku, która to rozmowa naświetla w jakiś sposób to, co się dzieje na polskim niebie.

    https://kosmiczneujawnienie.com/2020/08/25/corey-goode-w-rozmowie-z-dr-michaelem-salla-trudne-pertraktacje-miedzy-deep-state-a-sojuszem/

      1. o to to, przypomniała mi się Magdalenka, to samo w skali micro:) Jacyż oni nudni, jak zdarta płyta.

      1. Ok, wszystko w temacie, a w temacie podsumowania tego, co tu śledziliśmy od wiosny, ciekawi mnie jednak to, po co ten teatrzyk na niebie, bo to, że ludzie COŚ widzą, to ja w to wierzę, każdy z nas COŚ widział dziwnego, łącznie z moim małym dyżurnym Star Warsem:)

    1. Czy podłe, to nie wiem, ale dziś było dużo wypadków samochodowych w Monachium i okolicy. Ja wracając z pracy, 2 widziałam, a w radio mówili o przynajmniej 5 w najbliższych okolicach.

      1. TAWie, ale są też dobre informacje. Oburzeni dziennikarze TVNu i politycy tzw opozycji, oznajmili dziś, że rząd zamiast zajmować się tym czym się zajmuje (ale nie wyjaśnili, czym się ta grupa trzymająca władzę zajmuje) powinien w końcu zadbać o zdrowie Polaków, bo: szczepionek przeciwko grypie nie ma i nie będzie!!!!

        A jakiś wice z ministerswa zdrowia (czyjego?) oznajmił, że rząd zapewnia szczepionki, one są, ale odpowiedzi na pytanie „ile i gdzie” nie udzielił zasłaniając się tajemnicą jakąś…

        Nasuwają się pytania, wycofują się z szczepień, czy nie mają pieniędzy na zakup? Ja typuję to drugie.

        PS: TAWie pisałeś kilka dni temu, że projekt „szczepienia” się kończy.

      2. Tak jak zapowiadałem, nie będzie już szczepień. Zapowiadałem też od lat, że będą zbiorowe pozwy o ludobójstwo wobec konkretnych polskich lekarzy i pielęgniarek. Oni muszą imiennie karnie odpowiedzieć za śmierć i kalectwo milionów istnień ludzkich na przestrzeni klikunastu-kilkudziesięciu lat prowadzenia swoich ludobójczych działalności. Przed słowiańskimi sądami nie będzie tłumaczenia: „myśmy tylko wykonywali rozkazy”…

        To samo dotyczyć będzie konkretnych polskich pilotów posypujących populację Polaków substancjami ludobójczymi (chemtrails) oraz „polskich naukowców” uczestniczących w tajnych ludobójczych eksperymentach na polskiej ludności cywilnej.

        Zapowiadałem to od lat, był czas się wycofać.

        Oni też to wiedzieli od lat: polskojęzyczny nierząd sukcesywnie od trzech lat potajemnie wycofuje środki ludobójcze z polskich aptek – wie o tym każdy polski aptekarz, chociaż nie mówią o tym klientom.

      3. Tawie czujesz, a może wiesz, czy ten brak szczepionek, to nakaz od zarządcy, czy brak pieniędzy w kasie? Pytam, bo w Niemczech jest teraz wariacja na temat szczepionek, wszędzie mówią, żeby się szczepić, ale też o tym, że szczepionek jest mało i jako pierwsi zostaną zaszczepieni ludzie pracujący w „ochronie zdrowia” policji itp…a do tego dochodzą chyba te same wytyczne, które w Polsce „naukowcy” i „rządzący” otrzymują. Dzień po ogłoszeniu w Polsce uzyskania „leku” z osocza ozdrowieńców, w Niemczech ogłoszono dokładnie to samo. Co ciekawe został wyizolowany w klinice Charité w Berlinie, tej samej, którą dofinasowuje Bil Gates, a w której pracuje naczelny Wirusolog niemiecki Drosen, ten który daje rządowi wszystkie informacje dotyczące covidu.

        Do tego dochodzi powrót Kaczyńskiego do rządu.. ma być misnistrem od kilku ważnych ministerstw. Chazastwo traci wpływy w Polsce? Choć Kaczyńskiego nie uważam za Polaka patriotę… zobaczymy co najbliższy czas przyniesie.

        A ja prywatnie upiekłam dziś dwa chleby orkiszowe na zakwasie. jeden pełnoziarnisty i jeden z ziarnami dyni, słonecznika i siemienia lnianego. Wieczorem przygotuję następne dwa na drożdżach do pieczenia jutro… i delektuję się spokojem mimo, że wokól mnie nie jest całkiem spokojnie. Ale przestrzeń jest taka, jaką ja tworzę….

      4. Ulu-Laszko, wiesz przecież, że kasę to oni mają, bo sami ją drukują, więc tu nie o kasę chodzi, a o odgórne ustalenia pomiędzy rasami okupacyjnymi, co na naszym ziemskim fraktalu skutkuje konkretnymi „decyzjami politycznymi”…

        Skoro w Polsce od trzech lat potajemnie opróżniają apteki z substancji ludobójczych, to teraz kolej na wycofywanie megatrucizn szczepionkowych…

        Niemców najwyraźniej chcą „zredukować”… Na Ukrainie palą się unym dupy, w Polsce im się nie udało (już wiedzą o tym), więc najprawdopodobniej Nową Chazarię zaplanowali założyć na terenie Niemiec…

        Ale ten numer też im się nie powiedzie, bo to jednak słowiańskie ziemie…

        *

        Pan Kalkstein rodem z chazarskiej Odessy jest najbardziej tragicznym „bohaterem pseudoromantycznym” w historii Polski, bo dał się uwieść oprawcawcom własnego brata…

        Jego „powrót” do nierządu nie zmienia nic z tego, co czynił dotychczas. Cały obecny obóz okupacyjny przejdzie w wielkiej niesławie do najnowszych dziejów kRaju.

      5. Tawie coś w tym jest, co piszesz: „Niemców najwyraźniej chcą „zredukować””, w Niemczech jest ostatnio nagonka na „Rechtsextremisten” (prawicowych eksremistów) w niemieckiej policji, wojsku.

        Merkel praktycznie w mediach nie widać, ale chyba przedwczoraj „wystąpiła” do telewdzów z krótkim przesłaniem, które można tak streścić: „teorie spiskowe są rozprzestrzeniane, nie wierzcie im, słuchajcie głównych mediów, lekarzy, bójcie się, wirus jest groźny, zabija, nie możecie przestać się bać”, a mówiła, a właściwie czytała to jak automat, bezpciowo, bez emocji…

      6. ,, … szczepionek przeciwko grypie nie ma i nie będzie!!!! …”

        Daleko mi do umiejętności skutecznego przewidywania, jaką posiada nasz Tawcio, ale odnośnie szczepionek wystarczyło włączyć logiczne myślenie.
        Od wiosny żadnej grypy tylko świrus, a na jesień – o czym niedawno pisałam – nagle kurwizja i radio namawiają do zakupu szczepionki przeciwko, uwaga, zwykłej grypie 😀 😀 – koń zerżał by się ze śmiechu na suchy wiór.
        Jeśli to prawda, że ,,jakieś” szczepionki – 2,5 mln – zakupili i sprzedawali, to kto je kupił i co sobie dał zaaplikować?
        Może substancję wysuszającą mózg.

        ,, A jakiś wice z ministerswa zdrowia (czyjego?) oznajmił, że rząd zapewnia szczepionki, one są, ale odpowiedzi na pytanie „ile i gdzie” nie udzielił zasłaniając się tajemnicą jakąś…”

        No bo co ma debil powiedzieć, jeśli była to tylko następna metoda zastraszania tych, którzy pod wpływem propagandy zechcieli ,,wyszczepić” się, a tu ni ma czym, bo nie wiadomo przeciwko czemu 😀

      7. Służba zdrowia otrzymała szczepionkę przeciwko Grypie ale tylko dla pracowników służby zdrowia.
        Apteki otrzymały do sprzedaży po pięć sztuk szczepionek, a zapytań i zapisów są setki.

        Zawiść i gniew są zabójcami DOBROCI SERCA.

      8. Rodziny mają zamiar skarżyć doktorów Mengele:

        „Dziennikarze „Głosu Wielkopolskiego” i „Superwizjera TVN” wspólnie zajęli się sprawą eksperymentów medycznych w Szpitalu Przemienienia Pańskiego w Poznaniu. Pacjentom z zakrzepicą kończyn dolnych przez lata podawano preparat Actilyse, niezarejestrowany w Polsce do tego schorzenia. – Nie wiedzieliśmy, jak dawkować ten lek. Dochodziło do powikłań, do krwotoków, także do zgonów pacjentów – powiedział nam jeden z lekarzy pracujacych w poznańskim szpitalu przy ul. Długiej. Reportaż o sprawie w sobotnim „Superwizjerze TVN”, o godzinie 20.00 w stacji TVN24.

        O tej niecodziennej historii zaczęliśmy pisać w zeszłym roku. Po naszych artykułach i pytaniach, prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zgonów „co najmniej 23 pacjentów”. Śledztwo dotyczy eksperymentów medycznych na pacjentach bez zgody i wiedzy chorych, poddawania ich terapii podciśnieniowej, przeszczepów żył oraz fałszowania dokumentacji.

        Sprawą zajęliśmy się wspólnie z „Superwizjerem TVN”.

        26.09.to dziś.

      9. Opowiem Wam, co spotkało moją mamę u lekarza.

        Pani doktor po cichutku jej powiedziała, że ona wie doskonale, że świrus to pic na wodę. Ma córkę na zakaźnym i kompletnie nic się tam nie dzieje. Ale najciekawsze jest to, że powiedziała, że nie to jest najgorsze, tylko to, że przychodzą do niej ludzie starsi i matki z małymi dziećmi, chcąc się szczepić na grypę. A ona, owszem dostała szczepionki, ale z Chin! I jak przeczytała ich skład, to włos się jeży na głowie, a na koniec pyta: i co ja mam, proszę panią, zrobić? Chyba nadszedł już czas, aby lekarze, którzy nie zaprzedali się całkiem mamonie, powiedzieli dość. Nie pojedynczy lekarze, tylko wszyscy ci, którzy mają pojęcie, co się naprawdę dzieje, i ci, w których zrodziły się wątpliwości, czy aby jeszcze na pewno są prawdziwymi lekarzami.

    1. Bardzo ciekawy wykład, w którym nauka wchodzi do świątyni i zaczyna głosić empirycznie udowodnione prawdy o istnieniu Boga, wypierając tym samym skostniałe, nieweryfikowalne dogmaty będące w dużej mierze efektem li tylko ludzkiej wyobraźni.
      Kończy się wiara na słowo, a zaczyna wiara w dowody.
      A te z biegiem czasu przyczynią się do zaniku, nie religii jako takiej, lecz wszelkich manipulacji z nią związanych.
      Przestrzeń nauczania o Bogu zaczyna wypełniać nauka, co fakt istnienia Uniwersum, Wyższej Inteligencji czyni coraz bardziej niepodważalnym.

      Religia, nieodłączny aspekt życia duchowego społeczeństw przybierze nową postać wzbogaconą o rzetelną prawdę.
      A ta przecież czyni człowieka wyzwolonym…

      Miłego!

    2. ,, Służba zdrowia otrzymała szczepionkę przeciwko Grypie ale tylko dla pracowników służby zdrowia.”

      Nie ma czegoś takiego, jak szczepionka na grypę.
      Grypą określa się zespół dolegliwości organizmu wynikający z faktu obrony tegoż organizmu przed infekcją wirusową.
      Infekcję może wywołać jeden z wirusów, a ZNAMY ICH TRZYSTA.
      Szczepionka to nic innego, jak kontrolowane zakażanie organizmu, aby ten wytworzył przeciwciała, którymi organizm rozpozna wirusa w przypadku, gdy ten zaatakuje z ,,powietrza, ziemi i wody”.

      Gdyby istniała szczepionka na grypę(cholera wie jaki wirus grypy pojawi się teraz, za pół roku), to musiała by zawierać patogeny od trzystu wirusów, że o ich mutacjach nie wspomnę.
      I to nie jest tam żadna wiedza medyczna; akurat z tej lekcji biologii nie zwiałam na wagary 😀 😀 😀

      Ludzie słuchając medialnych debili mówiących o szczepionce na grypę, myślą, że jak kupią coś, co nazwano szczepionką na zwykłą grypę, to nabędą odporności na trzysta wirusów.
      Uniwersalny lek!

      Uniwersalna to jest tu kasa zbijana na nieświadomych ludziach, którym ich opłacone rządy wciskają kit(im większy tym lepsze zyski)
      Tylko kwiecień i maj br. wyłonił ,,dzięki” plandemii ok. 500 świeżo upieczonych miliarderów na świecie.
      Nie są potrzebne wojny, ponieważ takie ,,akcje zdrowotne” przynoszą o wiele większe czyste zyski i to globalnie.

      ,, … przychodzą do niej ludzie starsi i matki z małymi dziećmi, chcąc się szczepić na grypę. A ona, owszem dostała szczepionki, ale z Chin! I jak przeczytała ich skład, to włos się jeży na głowie, …”

      Dwa lata temu mój znajomy, młody 30 letni, silny mężczyzna ledwo uszedł z życiem(dwa tygodnie szpitalnej walki o zdrowie) po tym jak zaszczepił się na grypę. Do dziś ma trwały uszczerbek na zdrowiu, ale na szczęście powoli z tego wychodzi.
      Starszy człowiek pewnie już by nie żył.

      Nabywajmy odporność tradycyjnymi metodami i wizytą, choćby od czasu do czasu …, w Tawernie!!!

      Miłego!
      PS. Aniu, jesteś dzisiaj w chacie? 🙂

      1. Krysiu, a gdzież ja mogę być w tych niepewnych niczego czasach.💏🙃🤣
        Tylko w domu, przecież wiesz, że robię za trzeciego psa 😂😂 tej posesji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s