159 myśli w temacie “NAJWIĘKSZA NA ŚWIECIE ANTYKOWIDIAŃSKA MANIFESTACJA WOLNOŚCI – BERLIN, 29.08.2020. NA ŻYWO

      1. Przy okazji robienia fak [tak „samo się napisało”] zwanych wymazów oraz innych dostępnych w szkołach „zabiegów leczniczych” istnieje ryzyko nadużyć, gdyż nikt nie może zagwarantować, co pod osłoną tych „zabiegów” może być faktycznie przeprowadzane…

        Na swojej „ostatniej prostej” matrix może być bezwzględny. Wymyślili pandemię, podkręcili posypkę, to mogą podkręcić wszystko.

      2. Powiedzcie mi, czy znacie jakieś zioła poza cbd i kocim pazurem, które oczyszczają organizm z toksyn i chronią przed dysplazją komórek? Pal sześć z tym covidem i zatraszaniem, ale pewnie jak im ta propaganda nie wyjdzie to będą chcieli faktycznie nam coś zapodać co uszkadza komórki w ciele. Kiedyś na http://www.konopiafarmacja.pl był artykuł o tym jak np. cbg działa na nieprawidłowy rozrost komórek i ,że go hamuje, czyli jest w sumie taką tarczą przed tym co mogą nam niechcianego podać. Jak wy to widziecie? osobiscie biorę to cbd przy czymś innym,ale tak profilaktycznie myślę,że z kocim pazurem mega warto, ale niestety nie każdy może koci pazur stosowac w przeciwienstwie do cbd.

      3. Warto dać oświadczenie z rezygnacji usług profilaktyki zdrowotnej, zgodnie z ustawą można to zrobić. Nie zgadzać się na obsługę pielęgniarki i przetwarzanie przez nią danych osobowych dziecka.itd.
        Ogólnie jednak mam wrażenie że większość tutaj komentujących, dzieci nie ma, bądź ma dzieci dorosłe i są jedynie teoretykami w zakresie tego co i jak można i jak to wygląda w szkołach.
        Specyficzny klimat TAWerny nastraja bowiem do wywodów o energiach, plejadach, matrycach i wibracjach, przewidywaniach, rezonansach, a nie do wymieniania się sposobami wyślizgnięcia się z systemu, kiedyz to system od urodzenia kładzie łapy na pięknych duszach (oczywiście nie dotyczy to porodów domowych gdzie w nieskalanej stresem atmosferze dzieci są chowane wśród miłości bliskich , uczą się od nich,bez papierów i szkół budują z owymi dorosłymi osadę wyjęta spod gadziego prawa morskiego). Ech…

      4. Suuper 🙂 Na ten system trzeba mieć papiery. Oni się boją papierow i magicznego „nie wyrażam zgody”.
        Boso o tak.. najlepiej po mokrej trawie, uwielbiam 😊

      5. Beato, tak sie sklada, ze ja mam dzieci w wieku szkolnym. I u nas w dwoch szkolach nikt nie sprawdza temperatury w wejsciu do szkoly, celujac dziecku w glowe, jak dramatycznie niektorzy pisza.

        Za to faktycznie prosza o zgode na pomiar temperatury, gdyby cos sie dzialo, ale do tej pory nie trzeba bylo tego na gwalt dostarczac. Każą szkole, to ma takie druki. Maja odzielna sale dla teoretycznie zakazonego, ale gdyby cos, rodzic bedzie zawiadomiony i obecny przy dziecku.

        W maseczkach maja byc na przerwach, ale gdy jedza i pija, moga nie miec. Czyli dzieci trzymaja w rece butelke i nikt nic nie mowi.

        W liceum wszystko odbywa sie normalnie, poza tymi maseczkami. Odwolali tylko wszelkie wycieczki i wyjscia, ale nauczyciele maja nadzieje, ze tylko czasowo. W podstawowce dzieci ucza sie w jednej sali, a nauczyciele przychodza do nich.

        Tez mam wrazenie, ze teoretycy maja wieksze obawy niz rodzice i dzieci. A z punktu widzenia dzieci siedzenie w domu i e-lekcje byly czyms okropnym.

        Tyle nasze doswiadczenia w tej sprawie.

      6. Beatko, ja też mam dzieci i również w szkole. A z tego, co pamiętam na forum, są też i tacy, którzy wnuki mają. TAW, zdaje się, ma siostrzenicę ulubioną.

        Zatem wszystkie komentarze i podpowiedzi, które mogą nam i im pomóc, mile widziane 🙂

        Mam już za sobą kilkukrotne składanie oświadczeń o braku zgody na opiekę pielęgniarki szkolnej nad dziećmi. Reakcje przeróżne. Jedna pielęgniarka tak bardzo nie mogła uwierzyć, że odrzucam „takie dobro”, że chyba z godzinę przekonywała mnie przez telefon, próbując również grozić mi m.in. koniecznością złożenia oświadczenia w obecności „pani dyrektor”. Inna powiedziała, że ona rozumie i że to w sumie o te pieniążki chodzi, które za dzieckiem idą, więc gdybym się zgodziła, żeby podpisać, to ona i tak „nie będzie się opiekować, jeśli nie chcę”……

      7. „…ona rozumie i że to w sumie o te pieniążki chodzi, które za dzieckiem idą”.

        I wszystko w temacie.

        Z tych samych powodów lekarze i pielęgniarki zmuszają rodziców do szczepień dzieci. Za każdą okaleczoną (szczepionką) ofiarę lekarz ma płacone…

        A za 💯-procentową wyszczepialność była dodatkowa premia. Teraz na szczęście ta hucpa już się skończyła. To znaczy 💯-procentowa wyszczepialność.

  1. Ciekawy wykład dała Ewa Pawela w niezależnatelewizja. Dotyczy masońskich rytuałów inicjacyjnych, z którymi powiązane jest właśnie noszenie masek i mycie rąk. Inicjacja ma na celu podświadomą transformację ludzkości. W pandemię mocno zaangażowane są firmy powiązane z „czarnym sześcianem”. Sześcian nawiązuje do kultu Saturna.

    .https://www.youtube.com/watch?v=sijYesNJ3rs

    1. Nie noszę maski, nie dezynfekuję rąk, nie trzymam dystansu.

      Kiedyś było trzy razy tak Polaka znak, a dziś 3 x nie, bo Lechita tak chce.

    1. Dużo efektywniejsze są Rośliny Mocy z naszego kręgu kulturowo-duchowego. A na terenie naszego kRaju rośnie wiele potężnych Roślin Mocy.

      Jedną z najpotężniejszych z nich jest Amanita Muscaria, ale ona nie jest dla każdego, gdyż potrzebny jest pewien klucz do umożliwienia kontaktu z pełnią Mocy tej Świętej Rośliny. Adepci bez niezbędnego przygotowania mogą sobie zrobić krzywdę.

      1. TAWie, stosowałeś Amanitę może i podzielisz się wrażeniami? Podjadam czasem niedużo przy bezsenności w środku nocy i poza rzeczywiście zaśnięciem nie widzę innego działania. Sama sobie to z tym zasypianiem po grzybku wgrałam i chyba działa jako placebo.

      2. Ja jeszcze nie dorosłem do kontaktu z kosmiczną Mocą Ducha Amanity.

        Mam co prawda ususzonych kilka słoików, ale dopiero się mierzę sam ze sobą…, bo kluczem jest drożne pole, czyli czysty, oczyszczony z programów umysł. Dopóki mamy śmieci w umyśle, to Amanita tylko je drastycznie unaoczni.

      3. No właśnie Tawciu mówił o naszych roślinach takich jak: jaskółcze ziele, lukrecja, koniczyna, ciecierzyca, borówka czarna, morwa czarna.

  2. Wszystko CACY, tylko organizacja tego protestu i tych wystąpień jakby zbyt bystra i zbytnio zalatuje sinokrwistą sprawnością i rozmachem. Z całą ludzką naiwnością kompletnie nie odnieśliście takiego wrażenia, a jednak… https://youtu.be/u2s1cMLXvjg

    1. Qurde. co można do tego dodać, ja też uważam, że te protesty są sterowane, przez kogo? Nie wiem, ale nie mam wątpliwośco, że to służby organizują. Ale… jak często ostatnio, to znowu wymyka im się spod kontroli. Chccieli ludzi zastraszyć, a coraz więcej osób zadaje pytania, widzi machloje. Te ich działania przyspieszają jedynie „świt”. ( w sensie pobudki)

  3. Kochani, relacja mojej ciotki mieszkającej od dość dawna z rodziną w Brisbane w Australii:

    *

    „Ten filmik z Japoni (mowa o .https://www.youtube.com/watch?v=XppZcVRxILw) nie pokazuje za wiele. Dziewczyny mialy za malo materialow na temat. Tutaj sporo ludzi poszlo, aby protestowac. W Adelajdzie bylo ponoc 9,5 tys., a i w Brisbane bylo nas bardzo wiele.

    Ja chcialam pojsc, ale W. nie bardzo mial chec. Wciaz ma nieprzyjmne wspomnienia ze strajkow za czasow komuny, w ktorych bral udzial. W Brisbane i Adelajdzie bylo bardzo pieknie i spokojnie, bez zadnych incydentow ze strony milicji, ale w Melbourne niestety milicja doslownie atakowala spokojnych ludzi, aby powlepiec kary i sie wykazac.

    Na dokladke aresztowli przed samymi protestami organizatorow. Na dzien przedtem protesty zostaly odwolane, wiec spora czesc ludzi dostala te informacje i nie poszla. Ot, i tyle… Ci, co zajmowali sie organizacja, maja zakazy takie, ze nic nie moga juz zrobic, pod kara wiezienia pewnie. Gdzie tu wolnosc. Fejs usuwa doslownie wszystko, razem z filmikami z protestow czy zdjeciami. Nie wierze, ze az tak daleko doszlo do tego w tym pieknym kraju, ale niestety dzieje sie to na naszych oczach. Coraz wiecej ludzi sie budzi, wiec to troche podnosi na duchu.

    Teraz kowidek dochodzi do nas, bo pojawiaja sie nowe przypadki, a dzis zamkneli 220 personlu szpitala, bo znalezli jeden przypadek i trzymaja ich w kwarantannie. W miedzyczasie pchaja biliony na szczepionke, i to w pare roznych miejsc. Chyba nie zostaje nic innego, tylko trzymac sie w wysokich wibrajach i wierzyc, ze to pomoze, zanim nadejdzie koniec tego swiata, w ktorym jestesmy obecnie”.

    Wysyłajmy pozytywną energię do Australii! 🔆🌈🔆

  4. Piękne są te relacje z marszu w moim kochanym Berlinie, słowiańskim grodzie na terenie Niemiec. Niesamowita sprawa. 12 września ogromna manifestacja w Warszawie. Kto wie, czy się nie wybiorę. Sława!

      1. Są też w Polsce miejscowości o podobnej nazwie, niedaleko mnie jest Bralin na przykład.

      2. .https://silverhand.eu/berlin-slowianskie-miasto/
        o pochodzeniu miasta Berlin
        proszę wziąć poprawkę na to, że w tekście Germanie występujący to nie my a właśnie Sasanidzi, więc jeśli Germanie to Słowianie to nie mogą być brani zamiennie z Sasanidami czyli czarnogłowymi, swoją drogą Mieszko I widzi się tutaj jako zdrajca Słowian

  5. Niemcy krzyczeli: „My jesteśmy narodem, My jesteśmy suwerenem”. „Pokój i wolność”, „Wstydźcie się”- to do policji! „Przyłączcie się” – też do policji. Ludzi, moim zdaniem, było jeszcze więcej. Policja poblokowała wiele ulic, które prowadziły na miejsce docelowe. Niektórzy tam nie dotarli. Byli tam lekarze, którzy na własną rękę badają COVID-19. Pewnie kojarzycie tę grupę niemieckich lekarzy.

    1. „Pewnie kojarzycie tę grupę niemieckich lekarzy”.

      Od nich zależy w tej chwili los Europy, bo polscy lekarze się nie ruszą.

      Niemiecki sąd powinien już ogłosić, wniesioną z ich powództwa, pierwszą Kowidiańską Rozprawę Demaskatorską…

      Los Europy w rękach niemieckiego sądu. Który jednak za bardzo chyba się nie spieszy. A FAKTY są oczywiste:

      NIE MA

      NA NASZEJ

      PRZEPIĘKNEJ PLANECIE

      ANI JEDNEJ

      PRACY NAUKOWEJ,

      KTÓRA BY UDOWADNIAŁA

      FAKT ISTNIENIA

      WIRUSA SARS-COV-2.

      Niewolnicy wegetujący na planecie Ziemia wierzą więc w fizyczne istnienie czegoś, co fizycznie nie istnieje…

      Matrix.

      1. TAWie, na niemieckie sądy bym zbytnio nie liczyła, bo one są całkowicie od rządu zależne. Chyba, że jakaś grupa sędziów się wyłamie. Zależy do jakiego sądu sprawa trafi, bo na przykład w sprawie noszenia masek przez dzieci w szkołach sąd w Bawarii na pozew rodziców odpowiedział, że nakaz jest zgodny z prawem, a w NRW, że nie jest z prawem zgodny. Ale w grubstych sprawach rozstrzygnięcia zawsze są zgodne z linią rządu, niezależnie od istniejącego prawa. Przykłady…

        odrzucenie pozwu przeciw Merkel w sprawie o złamanie przepisów w 2015, albo sprawa Pana Tendery przeciw ZDF… można mnożyć. Prawo prawem, ale rząd musi być chroniony, to jest motto.

      2. (NRW = Nadrenia Północna-Westfalia)

        No tak, to smutne. Zobaczymy, sam jestem ciekaw, bo mój czuj już od ponad tygodnia biegnie w stronę tego sądu, który ma rozstrzygać rzeczony pozew… Sąd ma w tej chwili niezłą zagwozdkę, stricte moralną, bo FAKTY są oczywiste. Część kumatych sędziów wie już, że za Oknem Dziejów Rozbłyska Nowy Promień… 🌈☀

        Wesprzyjmy swoimi Promieniami🌈☀ serca sędziów pozostałych:-) Mamy taką Moc. A czuję, że ci sędziowie są w tej chwili energetycznym Punktem Strategicznym w dziejach planety.

      3. ☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️☀️

      4. Nie wiem, czy ktoś już podawał link do tego filmiku Hanny i Fabioli …
        .https://www.youtube.com/watch?v=C89RIAJ0N80

        Dziewczyny przyglądają się operacjom fałszywej flagi poczynając od zburzenia WTC, próbując znaleźć jeden wspólny mianownik i znajdują go – to propagowanie strachu.

        Bardzo fajnie mówią też o nas ludziach jako o pojedynczych komórkach organizmu jakim jest społeczeństwo i o funkcjach / specjalizacjach , jakie w nim pełnimy.

        Nawiązując do tego, co wybrać – udział w proteście czy wyjście do lasu …
        Podsumuję to w ten sposób. Zadaniem jednych jest wykrywanie czy zwalczanie wirusa 😉 (protestujący, walczący z systemem w sposób bardziej otwarty) , a rolą innych może być utrzymywanie „homeostazy ” naszego społecznego organizmu (działanie z pola serca, medytacje, modlitwy, wizualizacje). Patrząc na to w ten sposób, każde z tych działań jest potrzebne i równie ważne. 🙂

    1. Iw, ta platforma to Polfejs. Wygląda na to, że została stworzona dużo wcześniej, a teraz jest reaktywowana.
      Ja mam problemy, żeby się na nią zalogować, bo przez moją przeglądarkę, Mozilla Firefox, to nie jest chwilowo możliwe. Będę próbować przez Google Chrome.

  6. Polecam artykuł:
    https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1489921,koronawirus-brak-maseczki-mandat-stanowisko-sadow.html

    Fragment wklejam poniżej:
    Profesor Michał Jackowski, wspólnik Kancelarii DSK z Poznania, sprawy związane z epidemią dzieli na kilka kategorii. Pierwsza to kary za naruszenia zakazów przemieszczania się. Są to, jego zdaniem, przepisy nie tylko niekonstytucyjne, ale również wprost sprzeczne z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Takie sprawy powinny zakończyć się każdorazowo uniewinnieniem obwinionego. ‒ Druga kategoria to mandaty za naruszenie precyzyjnych zakazów związanych z epidemią, takich jak wstęp do lasów czy parków, ale sprzecznych z przepisami innych ustaw (jak np. art. 26 ustawy o lasach). Sądy powinny rozstrzygać te sprawy na korzyść obwinionych, dostrzegając tę kolizję. Rozporządzenie nie może zmienić normy ustawowej ‒ podkreśla. Trzecia kategoria to naruszenie przepisów kolejnych dziewięciu rozporządzeń określających ograniczenia, nakazy i zakazy związane z wystąpieniem epidemii. ‒ Mam świadomość, że epidemia wymaga elastyczności przepisów oraz dość łatwej ich zmiany. Jednak aż taka blankietowość ustawy i przeniesienia całości nakazów i zakazów do rozporządzenia nie ma prawa obronić się przed sądem. A pamiętajmy, że sądy są upoważnione do odmowy stosowania niezgodnych z prawem przepisów rozporządzeń.

    – Dlatego radzimy, by w sytuacjach, gdy obywatel ma wątpliwości, nie przyjmował mandatu. Obrona przed sądem jest łatwiejsza niż uchylenie mandatu. Sędzia bada przepisy prawa, a obywatel może powoływać świadków, składać wyjaśnienia, powoływać biegłych ‒ dodaje Piotr Sobota z Biura RPO.

    Przypomina postanowienie Sądu Rejonowego w Kościanie, gdzie sędzia Agnieszka Olszewska postanowiła odmówić wszczęcia postępowania wobec obwinionego o wykroczenie z art. 54 k.w. Komendant powiatowy policji zażądał ukarania za naruszenie zakazu przemieszczania oraz niezastosowania się do obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscu ogólnodostępnym. Sędzia wskazała, iż art. 52 konstytucji reguluje wolność poruszania się, która stanowi przejaw ogólnej wolności osobistej. A art. 31 ust. 3 konstytucji mówi, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa. Kolejne rozporządzenia ministra zdrowia i Rady Ministrów nie mają więc delegacji ustawowej. ‒ Mając na uwadze powyższe ustalenia, brak jest podstaw prawnych umożliwiających ustanowienie zakazu przemieszczania się po terytorium RP bez wprowadzenia stanu nadzwyczajnego oraz umożliwiających ustanowienie powszechnego obowiązku zakrywania ust i nosa. W związku z tym należało odmówić wszczęcia postępowania – konkludowała sędzia Olszewska.

  7. Też się czegoś nauczyłem. Jeśli chcę rozpalić ognisko, to nie podlewam go wodą, tylko przykładam ogień.

    Myślę że ważniejsze od tego co robić, jest jak robić.

    Jeśli chcę na świecie pokoju, to myśli pokojowe będę zasilał i pokojem emanował i jeśli odnajduję to w lesie, mogę iść do lasu. Jeśli swoją postawą, uśmiechem i spokojem dam przykład zamaskowanym, że nie ma się czego bać i ten sam pokój będę miał w sobie, mogę iść na marsz pokojowy, śpiewać i tańczyć.
    Lecz jeśli zabiorę bunt ze sobą do lasu i z tamtąd będę dokładał do zbiorowej energii lęku swój lęk, lub pójdę na demonstrację w tej samej buntowniczej energii antysystemowej, wiem że będę powiększał ciemność na Ziemi.
    Pewnie nie tylko ja tak mam, że jak wchodzę w tłum nabuzowanych ludzi, to czuję to. Muszę być skupiony na utrzymaniu swej częstotliwości, bo inaczej poddaję się tamtej i zaczynam nadawać na podobnej fali.
    I tak sobie teraz myślę, że jak człowiek szuka błogości, to może iść do lasu i poddać się tej energii pokoju, dokładając do ogólnoświatowego pokoju swoją cegiełkę.
    A kiedy taką energię pokoju zaniesie do miasta milionowy tłum, to może być z tego coś fajnego, ale jeśli to będzie przesycone jąkąś niezdrową emocją, może się to udzielić miejscowym a także tym, przeciwko którym będzie to zorganizowane.

    Nie mam nic przeciwko ludziom chodzącym w maskach i już wiem, że gdybym miał, mój brak akceptacji byłby tą samą wodą na młyn, co ich lęk.
    Nie mam nic przeciwko demonstracją anty.
    Nie mam też nic przeciwko tym, którzy nie akceptują wyznawców kovidozy, szydzą z nich i skrytykują moją wypowiedź, bo tak samo zasiliłbym matrix.
    Pozostaje mi trwać w pokoju i akceptacji i pobłogosławić temu światu i działać gdy tak poczuję a życzę sobie, by zawsze moje trwanie czy działanie było to w energii zdrowej radości.
    Mam nadzieję, że i ta wypowiedź, przyczyni się bardziej do „rozpalenia ogniska” rozprzestrzeniania światła, nie ciemności.

    1. ,, … Pewnie nie tylko ja tak mam, że jak wchodzę w tłum nabuzowanych ludzi, to czuję to. Muszę być skupiony na utrzymaniu swej częstotliwości, bo inaczej poddaję się tamtej i zaczynam nadawać na podobnej fali.”

      Tak jest, a już bardzo ,,sympatycznie” jest znaleźć się w towarzystwie z lekka poróżnionym. 🙂
      Stare porzekadło mówi o wejściu do mieszkania, w którym ład, porządek i cisza, tylko czemu w powietrzu ta siekiera wisi. 🙂

      ,, I tak sobie teraz myślę, że jak człowiek szuka błogości, to może iść do lasu …”
      I tu kwestią jest, czy ma się ten las.

      To właśnie te tłumy ,,nabuzowanych Ludzi” próbują stworzyć dla nas możliwość wejścia do lasu, naszego, należącego do Narodu.
      W Niemczech nie wejdziesz do każdego lasu, tabliczki ,,stop, własność prywatna”.
      U nas, w Polsce już kilka razy nocnymi głosowaniami knesejmu otarliśmy się o sprzedaż lasów w prywatne ręce.

      Mamy czasy, w których, by pójść do lasu wolnego dla wszystkich, aby usiąść przed chatą w błogiej ciszy – musimy o to walczyć gniewem, oburzeniem, sprzeciwem.

      Nikt nikomu na tej Ziemi nie dał wolności, a już tym bardziej dobrobytu jednorazowym aktem, tym bardziej spisanym na wymyślonym przez Człowieka papierze.

      Przyroda, zwierzęta w każdej chwili swojego istnienia nie wyzbywają się czujności troski o wolność.
      Ludzie mają zrywy, między którymi śpią pod kołderką czczych obietnic. Wyborcze kołysanki do snu.

      Manifestacje, demonstracje, marsze są przekazem dla rządzących: umiemy się zorganizować, stanowimy siłę i wiemy o waszych niegodziwościach i kłamstwach.
      A jeśli pokojowy sprzeciw nie odnosi skutku, to lecą kostki brukowe.

      Gromadzące się tłumy są oznaką budzącej się świadomej odpowiedzialności za własny los, za godną przestrzeń życiową, do której wszyscy Ludzie mają na tej Ziemi niezbywalne prawo.
      Pełna miska, dach nad głową, zdrowie, moralność – zapewnianie (czasem walka) i dbałość o te priorytety, a dopiero potem myśli Człowieka są na tyle wolne, by móc zająć się rozwojem duchowym.

      Zrodziło się we mnie pytanie:
      Czy Ludzie, którzy ulegli i ulegają plandemii to Ludzie, dla których większość ich życia zajmowała(z konieczności) troska o podstawy egzystencjalne?
      Czy może kłamstwom świrusowym ulegali wszyscy; bez względu na to czy zmuszeni zostali do walki o przetrwanie, czy mając takowe mogli poszerzać swoje horyzonty?

      Miłego!

      1. ,, No co mogę więcej powiedzieć. Rób jak uważasz ”

        Uważać, to skupić uwagę – choćby chwilowo – na jednym kanonie, kierunku, przekonaniu, odczuciu…
        Myślę, że przez życie płyniemy na wielu łodziach, dla których z osobna poświęcamy szczególną uwagę.
        Przesiadamy się do coraz lepszych, naszym zdaniem, statków.
        Poszukujemy złotego rozwiązania, algorytmu, wzoru uniwersalnego, pod który podstawione ,,dane” życia Człowieka z całą paletą barw i wartości tegoż istnienia, dadzą odpowiedzi scalające dualizm, rozwój i filtry postrzegania.

        Cokolwiek, co ,,uważam” jest jednym z wielu spojrzeń pomocnych w zrozumieniu siebie i oczywiste, że poprzez to, pojęciu otaczającego świata.

        To trochę tak, jak wspinając się na szczyt, spoglądać w dół i widzieć ten sam pejzaż z coraz to innej perspektywy.

        Na początku wędrówki widzę siebie jako rzekę spokojnie, czasem wartko płynącą między brzegami wyrzeźbionego koryta.
        Z wyższej perspektywy zauważam dopływy zasilające nurt rzeki.
        Jeszcze wyżej odkrywam, że to ja jestem dopływem wpadającym do o wiele większej, szerszej wody(ludzkich myśli).
        Pewnie będąc już na samym szczycie ujrzę wielkie rozlewisko, którym rzeka wpływa do morza.

        Gdzie teraz jestem?
        W wartkim strumieniu wypływającym u podnóża góry?
        Rzeką z dopływami, a może dopływem, albo już niczym nie ograniczonym bezkresem morskich przestrzeni?

        Czy mogę być tylko w jednym, czy w dowolnym miejscu?
        Z jakiej perspektywy oglądam siebie?
        Czy szemrzę po górskich kamykach miłą dla uszu melodią, czy jestem wodnym krwioobiegiem Ziemi?

        U źródła marzę o morzu, a w nim…, czy pamiętam o źródle?, o całej przebytej drodze?
        Jaka pamięć jest zbędna, a jaka potrzebna?
        Poczekam do jutra; ono mi podpowie.
        Szczęśliwi zapewne ci, którzy już dziś wiedzą.
        Ale czy jutro nie zacznie rzeźbić nas na nowo?

        Miłego!

    2. ,, … Pewnie nie tylko ja tak mam, że jak wchodzę w tłum nabuzowanych ludzi, to czuję to. Muszę być skupiony na utrzymaniu swej częstotliwości, bo inaczej poddaję się tamtej i zaczynam nadawać na podobnej fali.”

      Tak jest, a już bardzo ,,sympatycznie” jest znaleźć się w towarzystwie z lekka poróżnionym. 🙂
      Stare porzekadło mówi o wejściu do mieszkania, w którym ład, porządek i cisza, tylko czemu w powietrzu ta siekiera wisi. 🙂

      ,, I tak sobie teraz myślę, że jak człowiek szuka błogości, to może iść do lasu …”
      I tu kwestią jest, czy ma się ten las.

      To właśnie te tłumy ,,nabuzowanych Ludzi” próbują stworzyć dla nas możliwość wejścia do lasu, naszego, należącego do Narodu.
      W Niemczech nie wejdziesz do każdego lasu, tabliczki ,,stop, własność prywatna”.
      U nas, w Polsce już kilka razy nocnymi głosowaniami knesejmu otarliśmy się o sprzedaż lasów w prywatne ręce.

      Mamy czasy, w których, by pójść do lasu wolnego dla wszystkich, aby usiąść przed chatą w błogiej ciszy – musimy o to walczyć gniewem, oburzeniem, sprzeciwem.

      Nikt nikomu na tej Ziemi nie dał wolności, a już tym bardziej dobrobytu jednorazowym aktem, tym bardziej spisanym na wymyślonym przez Człowieka papierze.

      Przyroda, zwierzęta w każdej chwili swojego istnienia nie wyzbywają się czujności troski o wolność.
      Ludzie mają zrywy, między którymi śpią pod kołderką czczych obietnic. Wyborcze kołysanki do snu.

      Manifestacje, demonstracje, marsze są przekazem dla rządzących: umiemy się zorganizować, stanowimy siłę i wiemy o waszych niegodziwościach i kłamstwach.
      A jeśli pokojowy sprzeciw nie odnosi skutku, to lecą kostki brukowe.

      Gromadzące się tłumy są oznaką budzącej się świadomej odpowiedzialności za własny los, za godną przestrzeń życiową, do której wszyscy Ludzie mają na tej Ziemi niezbywalne prawo.
      Pełna miska, dach nad głową, zdrowie, moralność – zapewnianie (czasem walka) i dbałość o te priorytety, a dopiero potem myśli Człowieka są na tyle wolne, by móc zająć się rozwojem duchowym.

      Zrodziło się we mnie pytanie:
      Czy Ludzie, którzy ulegli i ulegają plandemii to Ludzie, dla których większość ich życia zajmowała(z konieczności) troska o podstawy egzystencjalne?
      Czy może kłamstwom świrusowym ulegali wszyscy; bez względu na to czy zmuszeni zostali do walki o przetrwanie, czy mając takowe mogli poszerzać swoje horyzonty?

      Miłego!

  8. W kwietniu 2019 r. wprowadzili ustawę, w której jest zapis: „jeżeli rodzic lub pełnoletni uczeń nie zastrzeże, to…”.

    Rodzice składajcie do dyrekcji szkoły oświadczenia zastrzegające stosowanie wobec waszych dzieci niedopuszczalnych praktyk. Co za pokrętna ustawa. Jak nie zastrzeże. Oświadczenie jest na stop NOP. Lub samemu zredagować i zastrzec wszystko, co tylko Wam miłość do Waszych dzieci podpowie.

    1. Niestety pokrętnymi słowami dyrekcja odpowiada że jej rozporządzenie (będące copy wklej wszędzie) jest ważne dopóki organ prowadzący nie stwierdził że jest nieważne. Czyli idź człowieku kop się z biurokracja i papierami dalej.
      Ech….
      Dziś w przestrzeni już nie sennej, jeszcze nie świadomej, gdzie czasem błądzę, szukam, a czasem nawet znajduje, choć zazwyczaj to nie ja wybieram, a jestem raczej świadkiem bądź obserwatorem, zatem dziś usłyszałam wyraźnie: – koniec anglopana –
      I przyszło zrozumienie zmienil się zarządca PL

      A najlepsze że mając jeszcze moment owym „mówiącym” (nie wiem kto /co to,nazwę go skryba, bo tak mi się to pokazało) przeszło mi przez myśl że skoro on wie, skoro dostęp to może zapytam go coś jeszcze, wiecie przyszłość czy coś takiego i rozkminiajac słyszę: -mądre pytanie zadaj- (w domyśle że na głupie/banalne/proste nie będzie się fatygował odpowiadać)
      No i nie zadałam żadnego 🙄

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s