131 myśli w temacie “Nadchodzi kara dla Wielkiego Babilonu…

      1. 1) Śmierć nie istnieje, gdyż dusza jest nieśmiertelna.

        2) Sąd szczegółowy kapturowy mamy nad sobą codziennie z oprawczych rąk naszych rodzin, przyjaciół, znajomych, rodaków bliższych i dalszych oraz bogów (Elohim) wszystkich generacji.

        3) (jak w komentarzu powyżej).

      2. „Niebo lub piekło mamy już tutaj”.

        No cóż, znowu się wyłamię. Taka postać się trafiła 🙂. Oczywiście szczęśliwym można być wszędzie, nawet w piekle, kwestia tego, co komu daje szczęście i tylko tyle lub aż tyle.

        Piekło to nic innego jak KOŁO SAMSARY i w nim powstała ideologia iluzyjnego poczucia szczęścia. Po co? No, żebyś się czasem nie skapł/a, że żyjesz w słoiku. I każdy tu myśli za ciebie, tworzy świat za ciebie, wpiendala ci swoje ideologie, narzuca, jak masz czuć, co masz czuć, jak masz postrzegać, jak się wyrażać. A najlepsze jest to: KAŻDY CI MÓWI, ZA CO MOŻESZ, A ZA CO NIE MOŻESZ SIEBIE KOCHAĆ, I W TEN SPOSÓB TWORZY SIĘ TOTALNY ABSURD W POJĘCIU, CZYM MIŁOŚĆ JEST, A CZYM NIE. I KAŻDY, ABSOLUTNIE KAŻDY STARA SIĘ SPROSTAĆ DEBILNYM WYMOGOM. EGOIŚCI, O KURCZE, CO TO ZA DIABELSKIE 😉 NASIENIE. ONI MAJĄ W DUPIE, CZY ICH SPOŁECZEŃSTWO KOCHA, CZY NIE. CZY KOCHAJĄ ICH RODZICE, CZY NIE.

        PIERWSZY KROK DO WOLNOŚCI TO NIE BYĆ UZALEŻNIONYM OD CZYJEJKOLWIEK MIŁOŚCI.

        WŁĄCZYĆ SOBIE ZDROWY EGOIZM. I NIE UZALEŻNIAĆ INNYCH OD SWOJEJ MIŁOŚCI, A PRZEDE WSZYSTKIM NIECH KAŻDY PRZESTANIE UCZYĆ INNYCH, CZYM MIŁOŚĆ JEST, A CZYM NIE.

        Wracając do koła Samsary, czy też słoika 🙂

        Fizyka kwantowa W SŁOIKU – KAŻDA WIARA została zamknięta w ramach 🙂 czyli kara/nagroda, sprawiedliwość/karma, no, i tak to się kręci. Fizyka Kwantowa nie mieści się w żadnych ramach, jest ZMIENNA, dlatego Fizycy mają z nią taki problem.

        A teraz pokażę wam, jak wygląda słoik. Zwróćcie uwagę na koło, czyli STER, kto steruje poza kołem?, oraz na absurd pt. ZOBOWIĄZUJĘ SIĘ.

        .https://pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9Bmioraka_%C5%9Bcie%C5%BCka

        Czego się boją? Że ktoś znajdzie wtyczkę zasilającą zagrodę słoika i owce się uwolnią. Bo zagroda to też technologia.

        Epoki to nic innego jak zmiana Pana, czyli Władza, którą się podzielili między sobą. W samej Biblii jest napisane, iż dojdzie do momentu, w którym każda Religia upadnie !!!!!! 🙂

        No tak, bo epoka się kończy i czas na nowego Pana, kimkolwiek on Jest.

        Dobrego Dnia Wszystkim

    1. Katoliku, kara dla wielkiego babilonu z tekstu Kazika to kara dla kosciola katolickiego – wspolczesnego kontynuatora i reprezentanta babilonu. Znamienne, ze akurat pod tym utworem objawiles sie znowu. Albo czaisz baze, albo przestrzen podaje juz prawde drzwiami i oknami.

      1. Śmierć nie istnieje? Widać nigdy nie byłeś na cmentarzu. Codziennie umiera tysiąc ludzi w Polsce a na świecie kilkdziesiąt tysięcy.
        Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz także i złe duchy wierzą i drżą.
        ( Jk 2:19)
        „Mniemasz, że żyjesz, a umarłym jesteś” Ap 3:1

      2. katoliku, tak często cytujesz biblię, a skąd Twoja pewność, że te pisma nie zostały zmanipulowane?

      3. Oczywiście, że śmierć nie istnieje. To iluzja, jak wszystko inne.

        To, co Ty nazywasz śmiercią, to przebudzenie.

      4. [MI] Epoki to nic innego jak zmiana Pana, czyli Władza, którą się podzielili między sobą.
        ————————-
        Co epoka, to nowy „porzadek” Swiata. Napisalo sie z malych liter wiec niech juz tak zostanie.

      5. Drogi Majku Serdecznie Ci dziękuję 🙂

        *
        Kalinko

        Trafnie to określiłaś nowy porządek świata . A teraz wrócę do relig i ich cwaniactwa . Świadkowie Jechory ( tak się napisało) mają swoje broszury . Jedna z nich nosi tytuł Przebudźcie się !- Oficyna wydawnicza Świadków Jehowy – Towarzystwa Strażnica , jak sama nazwa wskazuje Strażnicy 🙂 Ciekawe treści w niej były minn o Nowym Porządku Świata . Czyli przyleci Jezus z Nazaretu i nas wyzwoli . Posługują się rycinami w której jakaś osoba jest zawieszona na Palu . Czyli innymi słowy Jezus nie umarł na krzyżu tylko na palu. Przypadkowym przypadkiem trafiłam kiedyś na książkę historyczną w której była owa rycina . Kiedy poinformowałam pewną osobę .iż jestem w stanie jej to udowodnić i że nie jest to jezus tak znikli z mojego życia . Najciekawsza jednak jest ta teoria a kto umie myśleć nich myśli, ponieważ żadna wiadomość do mnie nie dociera przypadkiem nawet jeśli zrozumienie tego przychodzi wiele lat później .

        Po Nowym Porządku Świata 🙂 ludzie będą odnawiać Ziemię przez 1000 lat 🙂 wspólnie i to będzie ost ich szansa na życie wieczne w Niebie .Po tym okresie przyleci nie wiem chyba wysłannik Jezusa i zapyta czy ktoś chce żyć w Niebie czytajcie słoiku czy Nie . Ci którzy odpowiedzą że Nie czeka ich chyba unicestwienie . Bogowie od dupy strony 😂 Nie zmienia to faktu iż ludzkość jest w tej chwili w bardzo ciekawym położeniu . 🙂

        Dobrego Dnia Wszystkim

    2. A jesli jestem bogiem i uswiadomilam to sobie, jak namawial do tego inny artysta, to moja łaska do mojego zbawienia mi wystarczy? A jesli zamiast jakiejs mszy trydenckiej wymysle inny jedyny srodek do zbawienia? Powaznie uwazasz, ze jest na swiecie tylko jeden srodek do zbawienia? A co z tymi, co boga katolickiego nie znaja, bo np. w buszu cale zycie siedza?

      1. Kiedyś zastanawiałem się nad tym, większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że siłą owczego pędu są wpychani w te czy tamte wierzenia.

        Wszystko odbywa się bezrefleksyjnie, ponieważ zanim jednostki zaczną samostanowić już są nauczeni mantrowania kanonu (czytaj wtłoczeni w ramki „bo tak trzeba”)

      2. Zbawienie tylko w Kościele przedsoborowym, bo posoborowa organizacja to Wielka Nierządnica, bo wierzy w wiele religii i wielu bogów.

    3. Zdaje sie, ze katolccy ksieza wierza w pieklo, dlatego grzesza wiecej niz inni, bo maja rozgrzeszone. No, ale kto by ich tam smial osadzac.

    4. Katoliku, ludzi świadomych nie nabierzesz na straszenie ich piekłem, które zakodowałeś w swoim umyśle.

      Bowiem piekło i niebo to tylko stan Twojego umysłu.

      Zostaw innych w spokoju, zadbaj tylko o siebie.
      Bo wszystko we wszechświecie jest tak proste, że aż trudno niektórym to pojąć.

      PO PROSTU WSZYSCY JEDNO JESTEŚMY, NIEŚMIERTELNI, JAK NASZ OJCIEC/ŹRÓDŁO.

      1. Katoliku, myśl, nie poddawaj się ICH praniu mózgu, a tak się zachowujesz, wierzysz we wszystko, co Ci podadzą jedni, dlaczego więc nie wierzysz tym drugim? Tak samo „mocne” argumenty w ich rękach… Dlaczego mam uwierzyć w „piekło” jednych, a w piekło drugich nie? Obie strony na swoje poparcie mają tak samo „przekonujące” materiały! Jesteś jak zaprogramowany, człowieku, wszyscy tutaj to widzimy! Przejrzyj na oczy, patrz sercem!

      2. Katoliku, obejrzalam fragment filmu zamieszczonego przez Ciebie. Jasno widac, ze Twoja [katolicka] wiara nie jest oparta na milosci do BOGA, ale na strachu przed nim. Zastanow sie wiec. Do jakiego BOGA sie modlisz? Do jakiej ISTOTY?
        Nie, ze sie czepiam, ale czym szybciej to ujrzysz i odpuscisz, czyli dasz sobie spokoj z religia i straszeniem ogniem piekielnym, tym lepiej dla Ciebie.

      3. Zobacz, jak wygląda piekło.”

        tak myśląc z pewnościa „tam ” wyladujesz….i odczujesz tak jak zostało Ci wtłoczone do umysłu/.

        „Zapytałem Światło: „Co tu się dzieje? Proszę, Światło, wyjaśnij mi, kim jesteś. Chcę wiedzieć, co jest rzeczywiste”. Nie potrafię przytoczyć dokładnych słów, bo to był rodzaj telepatii. Światło odpowiedziało, przekazując mi informację, że to, co dzieje się, kiedy spotykamy się ze Światłem, zależy od naszych poglądów.

        Jeśli jesteś Buddystą, Katolikiem lub Muzułmańskim fundamentalistą, to dostajesz to, w co wierzysz. Masz szansę, by przyjrzeć się temu i zbadać to, ale większość ludzi z niej nie korzysta. Gdy objawiło się Światło, uświadomiłem sobie, że w rzeczywistości widzę matrycę Wyższego Ja.

        Mogę tylko powiedzieć, że przybrało postać matrycy, mandali ludzkich dusz, i ujrzałem, że to, co nazywamy Wyższym Ja, jest matrycą. Jest to również nasze złączenie ze Źródłem; każdy z nas pochodzi bezpośrednio ze Źródła, jest jego bezpośrednim doświadczeniem. ”
        https://nnka.wordpress.com/2020/08/07/swiatlo/

      4. ,, Dopóki człowiek odtwarza programy, nie ma fizycznej możliwości ulokować świadomości w polu serca. Mechanika przestrzeni ma swoje prawa.”

        A więc zmienić świadomość, przekształcić jej parametry na rezonujące z polem serca.

        Wszyscyśmy umoczeni w jakichś religiach, programach.
        Jeśli religia to wierzenia, a ich budulcem są informacje usłyszane, przeczytane i uznane za prawdę, to człowiek był, jest i będzie auto programującą się istotą.

        Wyzbywanie się, weryfikacja wcześniejszych wierzeń zastępowane jest auto programowaniem bardziej kompatybilnym, szerszym horyzontem widzenia i pojmowania rzeczy.
        Skąd biorą się nowe informacje? Ano są to również słowa zasłyszane, przeczytane i uznane za prawdę.
        Zatem jedne wierzenia zastępują inne.

        To nie programy tworzą wierzenia, lecz wierzenia programują człowieka.
        I to wcale nie chodzi tylko o religie, ale o wierzenia ludowe, kanony tzw. normalności grupy, społeczeństwa, przekazywane przez Rodziców zwyczaje, tradycje i sposoby na życie.

        To wszystko uznane za prawdę czyni wierzenie.

        Nasz kochany pan Katolik znów wywołał ożywioną dysputę, co oznacza, że takowa jest potrzebna.
        I by najmniej nie tyle w kierunku wzajemnego ,,nawracania się”, co utwierdzania we własnych wierzeniach.

        Człowiek bez drugiego człowieka nie jest w stanie zaprogramować się na jakiekolwiek wierzenia, nie jest w stanie weryfikować ich i utwierdzać się w przekonaniu, że to ostatnie wierzenie, któremu aktualnie podlega, to już na prawdę jest ostateczne, najprawdziwsze.
        Tyle, że spojrzenie wstecz wywołuje uśmiech; w czym pokładana była wiara dziecka, dorastającego, a teraz.
        I to ,,teraz” jest wciąż żywe, nabiera różnych barw.
        Nie ma miesiąca, abyśmy nie odkrywali czegoś nowego.

        Wciąż poszukiwany uniwersalizm modyfikuje wierzenia i te, co przyjdą mogą być zaskoczeniem.
        Kto powiedział, że aktualne wierzenia są prawdą?
        To też tylko słowa zasłyszane, przeczytane…
        Bo człowiek czuje?
        Wszystkie wierzenia oparte są na emocjach, wywołują uczucia.

        Dzisiejsze wierzenia uwiarygodnia się dowodami naukowymi.
        Komu służą i dla kogo pracują naukowcy skoro na ziemi istnieją technologie, które będą ujawnione za sto lat jako przestarzałe?

        A nowa światowa religia kowidowa, też oparta na bojaźni.
        Proszę zobaczyć ilu wiernych pozyskała.
        Ludzkość z chwilowa pustką po odrzuceniu konwencjonalnych (różnych) wierzeń staje się łatwym łupem.

        Każdy ma prawo żyć w swoim świecie wierzeń, przyglądać się innym światom, być może je zmieniać.
        Na cóż mi moje wierzenia(te najprawdziwsze), jeżeli mój świat uznam za lepszy?
        Dla innych też mogę się wydać zagorzałą fanatyczką swojego, hermetycznego świata.
        Żyjąc w moim świecie wierzeń winnam równolegle żyć ponad wszelkimi wierzeniami, a wtedy ujrzę i odczuję Człowieczeństwo w każdej istocie Ludzkiej.

        Miłego!

      5. Katoliku, wierzysz w piekło, więc je masz, bo taka jest Twoja wiara.

        Nikt Cię z niego nie uwolni, tylko Ty Sam.
        Ot, i cała prawda.

      6. Światło dużo mowy o świetle . Ale to jak ze złotem , Jest złoto i podróba złota .

        Dawni Mistrzowie , posiadający? być może wiedzę , o kole samsary , umierając powtarzali mantrę , nie idź w stronę światła idź w stronę ciemności . Uczniowie czy też uczeń który zajmował się Mistrzem zapamiętał te słowa . Z nich też potem oczywiście zrobiły się pewne Ideologie , człowiek który szuka Boga poza sobą i wiecznie się zastanawia co było pierwsze Kura czy jajko może nigdy nie być gotowym na poznanie całej Prawdy . Ale za to pięknie jest pokazane to ”

        Jeśli jesteś Buddystą, Katolikiem lub Muzułmańskim fundamentalistą, to dostajesz to, w co wierzysz”

        Jest tak jak wierzysz że jest , Fizyka kwantowa wpływająca na materię która jest jak plastelina , stworzy każdy wytwór swej wiary , w tym Boga w którego wierzy .

        Dobrego Dnia Wszystkim

      7. Katoliku 10:01

        Dziękuję ci czułam że te liczby , które narzucają nam jakąś kolejną ideologie to lipa sterowana przez Matrioks .

        Życzę ci RADości i wolności bez strachu , lęku obrazów, ciemnych , złowrogich i tworzących w twym umyśle Piekło

        Bo wszystko zaczęło się w Umyśle i wszystko się tam Kończy

    5. Katoliku!
      Przykro mi , że ciągle się zmagasz z wirusem umysłu, zainstalowanym Ci w dzieciństwie, zwanym programem religijnym.
      Ja nigdy tak nie miałem, u mnie wirus religijny się nie przyjął, mimo że wyrosłem w bardzo katolickiej rodzinie.

      Od dziecka zadawałem mnóstwo pytań.
      Więc już w wieku 8-9 lat wiedziałem,ze pytań na tematy religijne lepiej nie zadawać, bo się oberwie.

      Za to Bóg ( Boskość, Absolut, Najwyższy Stwórca , wszystkie te nazwy są właściwe) obdarzył mnie darem UWAŻNOŚCI .

      Dość szybko przeczytałem Ewangelie i… nie miałem z kim porozmawiać, bo:
      1. byłem jedyną osobą w rodzinie, która je przeczytała.
      2.zwracałem uwagę na brak konsekwencji i logiki w tych tekstach.

      W Liceum przeczytałem wszystkie księgi ST wchodzące w skład pięcioksięgu Mojżesza (?). i sporo innych tekstów.

      I wtedy zrozumiałem czym jest starotestamentowy Bóg zwany obecnie Panem . A tak naprawdę to od 2008r imię katolickiego Boga to Adonai.

      Ty też przeczytaj, zwłaszcza Księgę Wyjścia, Księgę Josuego oraz Księgę wojen Jehowy.

      Jak przeczytasz to się zastanów, czy chciałbyś spędzić wieczność w pobliżu tej istoty.

      Program religijny , który masz w podświadomości ( tam instalują się programy religijne ) ma zabezpieczenia na emocjach. Silnych, negatywnych emocjach: strachu, złości, wściekłości, które u niektórych łatwo przechodzą w agresję.
      Od kilku lat nazywa się to: urażone uczucia religijne.

      Nikt z zewnątrz raczej nie może Ci pomóc.
      To możesz zrobić tylko Ty sam.
      Są ludzie, którzy z programem wygrali i pozbyli się go.
      Ale to ciężka praca i przykre doświadczenie.
      Przez kilka lat egregor religijny mocno ci przywala we wszystkich dziedzinach życia. Jakby świat się na głowę walił.

      A potem wszystko się uspokaja. Egregor rezygnuje, nie opłaca się inwestować dalej w zmuszenie bateryjki do powrotu.

      I zostaje spokój, radość życia, poczucie Boskości wewnątrz siebie i świadomość ciągłej obecności dobra w życiu.
      Ale najpiękniejsze podobno jest poczucie wolności.

      1. ,, Ale to ciężka praca i przykre doświadczenie.
        Przez kilka lat egregor religijny mocno ci przywala we wszystkich dziedzinach życia. Jakby świat się na głowę walił.

        A potem wszystko się uspokaja. Egregor rezygnuje, nie opłaca się inwestować dalej w zmuszenie bateryjki do powrotu.

        I zostaje spokój, radość życia, poczucie Boskości wewnątrz siebie i świadomość ciągłej obecności dobra w życiu.
        Ale najpiękniejsze podobno jest poczucie wolności.”

        Tak.
        Choć poczucie wolności, jak w każdym aspekcie życia, nie jest dawane raz na zawsze. Trzeba się o nie troszczyć, czasem nawet zawalczyć.

        Miłego!

      2. Tak właśnie jest Adremie, zostaje spokój, radość, szczęście i uczucie Źródlanej błogości, które człowieka unosi na wyżyny szczęścia bycia Tu i Teraz .
        Człowiek staje się WOLNY bo pozbywa się strachu o cokolwiek, przed kimkolwiek i przed czymkolwiek, bowiem żyje tylko każdą chwilą dnia.

        Religie stworzyli nadzorcy Ziemi, by było właśnie tak jak jest jeszcze obecnie, czyli strach, skłócenie, przemoc, zwyrodnialstwo każdego rodzaju, bo to właśnie propaguje, nakazuje Pan tych wszystkich religii.

        Każdy kto wyzwoli się od wkodowanych religii, pozbywa się strachu i wtedy wewnątrz staje się WOLNY tą prawdziwą wolnością, spokojem, bo nie żyje już przeszłością ani przyszłością, żyje Tu i Teraz, a to jest sednem naszego życia na tej Przepięknej Błękitnej Planecie Ziemi.

      3. Mnie najbardziej zdumiewa ze ludzie nie widza ze te matrixowe wiec i katololickie ksiegi sa tak niespojne czy brak tam logiki. Mowia z jednej strony o milosci a z drugiej zabijaja synow pierworodnych
        Balwochwalstwo to zlo i wisi sto obrazow i 20 figur stoi roznych swietych.itd. ale wlasnie to polega na niemysleniu i niezadawaniu pytan. Zreszta sama wyroslam w katolicyzmie. I na pytanie czemu slyszalam bo tak jest i ma byc. Przeciez ludzie klepali po lacinie modlitwy nie wiedzac co powtarzaja. Jest wielki egregor niezadawania pytan. Pytania rodza wrecz agresje. Przynajmniej moi rodzice i ich pokolenie tak reagowali. Dowiesz sie jak dorosniesz, bo ja tak mowie, to nie dla smarkaczy itp az dziecko da sobie spokoj z mysleniem. Ludzie z duza akademicka wiedza tez tak funkcjonuja nie tylko ci niewyksztalceni. Zreszta to nastepny egregor wiedza z uczelni.

      4. Mnie najbardziej zdumiewa ze ludzie nie widza ze te matrixowe wiec i katololickie ksiegi sa tak niespojne czy brak tam logiki. Mowia z jednej strony o milosci a z drugiej zabijaja synow pierworodnych
        Balwochwalstwo to zlo i wisi sto obrazow i 20 figur stoi roznych swietych.itd. ale wlasnie to polega na niemysleniu i niezadawaniu pytan. Zreszta sama wyroslam w katolicyzmie. I na pytanie czemu slyszalam bo tak jest i ma byc. Przeciez ludzie klepali po lacinie modlitwy nie wiedzac co powtarzaja. Jest wielki egregor niezadawania pytan. Pytania rodza wrecz agresje. Przynajmniej moi rodzice i ich pokolenie tak reagowali. Dowiesz sie jak dorosniesz, bo ja tak mowie, to nie dla smarkaczy itp az dziecko da sobie spokoj z mysleniem. Ludzie z duza akademicka wiedza tez tak funkcjonuja nie tylko ci niewyksztalceni. Zreszta to nastepny egregor wiedza z uczelni.

      5. Pięknie napisane, wszystko na temat. Podpisuje się całkowicie. Podobne mam doświadczenia i z nich wnioski, z tym, że ja przerobiłem jeszcze z pełnym oddaniem ministranta, lektora, kantora i dobrą znajomość z czarnymi. Hmm.. A i z biblią na tamten czas byłem na bieżąco – nawet całą. Uwolnienia dostąpiłem przerabiając jeszcze po drodze max zaangażowanie w ruch protestantyzmu łącznie ze szkołą teologiczną. To była jazda, czasem do łez komedia, jak spoglądam na to teraz. Ten przebudzony, tamtego prowadzi duch święty, ale potem nagle mu odjebało, albo demon go opanował, czy skoki w bok wielkich „mężów bożych” zostawiając żony z dziećmi, chaos i lenistwo i z chwilowymi zrywami jakiegoś przebudzanie, które kończyło się finałem jak każde nasze narodowe powstanie. Można, a jakże wiele pozytywnych, cennych dla siebie rzeczy wyciągnąć, byłbym niesprawiedliwy walić tylko negatywami, ale w rozrachunku człowiek całkowicie oddaje kontrole nad swoim życiem jakiemuś bytowi i za wszystko, co go w życiu spotyka zwala na niego winę lub mu dziękuję. Samowolka na max. To takie trochę dla miernot życiowych. Do Boga, Stwórcy Naszego? To nie tak.. Ciężko mi było się odciąć i wiele bolesnych lekcji musiałem odrobić, bo wiele decyzji bardzo ważnych, życiowych podjąłem, bo w to wierzyłem szczerze. Zresztą, po co to piszę.

      6. ,, … wierzysz w piekło, więc je masz, bo taka jest Twoja wiara.

        Nikt Cię z niego nie uwolni, tylko Ty Sam.
        Ot, i cała prawda. ”

        Głęboki, dostojny, majestatyczny ukłon mój w stronę Twojej mądrości, Aniu.
        Tych słów mi było potrzeba.

        I tych też, od naszej MI:
        ,, Światło dużo mowy o świetle . Ale to jak ze złotem , Jest złoto i podróba złota . ”

        Cały Blog TAWA to Księga Mądrości.
        Gdy wiatry żywiołem groźnym łodzią miotają, żagle nadziei rwą na strzępy…
        Otwierasz Księgę, nie patrząc na numery stron.
        Dostajesz to, czego ci najbardziej trzeba było.
        Wiatr cichnie, w oddali ląd stały oczom się ukazuje.
        I już tam myślą biegniesz, cumy na brzeg wyrzucasz…
        Siły odzyskujesz, by życie zacząć na nowo.
        Życie z wiarą w dobro.

        Miłego!

    6. Katoliku, durniu, bo już nie mogę ścierpieć tego Twojego pierdolenia co rusz, obejrzałem sobie właśnie bajkę o tym Twoim piekle, które ściągasz na siebie samego nieuchronnie jeszcze tu na ziemi. Cały ten kanał i dorobek publikacyjny chorego, opętanego demonami psychola w postaci 3ch wytworów, foto-montaży z filmów sf zgłosiłem do yt. To, że TAW daje Ci możliwość publikacji na Jego stronie, a raczej Twojego nieustającego straszenia tu przebywających czytelników traktuj jako wielki zaszczyt i przywilej. Ty dalej jeszcze wierzysz, że ktokolwiek tu traktuje Cię poważnie? Czytanie Cie i poświęcanie cennego czasu jest jak odskocznia, chwilowy odpoczynek od poważnych tematów, jak wstąpienie do kina na komedie, czy też przymusowe oderwanie się od fascynującej lektury na toaletę w kiblu. Piźnij się w łeb, co?

    7. Niebo jest wyborem. Błogość to wybór.
      Można wybrać już teraz.
      Można W I E R Z Y Ć że aby osiągnąć ten stan, należy uczestniczyć we Mszy św. albo zdobyć 1ha ziemi, chodzić boso, pozbyć się 5kg sadełka, mieć trochę grubszy portfel.
      Wiara w myśli tworzy potrzeby, by coś dodać, zmienić, ująć, gdzieś pojechać, wypełnić, zastosować, by osiągnąć niebo a jest tym co przemienia niebo w piekło.
      Niebo dostępne jest już teraz dla każdego i jest kwestią wyboru.

      Jeśli wierzysz, że coś ci pomoże, w osiągnięciu tego stanu np uczestnictwo we mszy, przytulenie się do drzewa albo wejście na szczyt jakiejś góry, staje się to religią.
      Robisz to i to ci pomaga. Lecz nie to konkretnie lecz twoje założenie. Uważajcie w co wierzycie, bo ta sama wiara staje się źródłem cierpienia gdy np brak 1ha ziemi albo sąsiad chodzi w masce.

      Niebo jest wyborem teraz, nie jutro i nie po jakiejś tam gdzieś zmianie.
      Jest Tu i Teraz.

      1. SI, masz rację, Niebo i piekło jest wyborem Tu i Teraz, jest to bowiem stan naszego umysłu i serca, czyli Naszego wnętrza.

        Jak wewnątrz, tak i na zewnątrz. Jeżeli ktoś wewnątrz ma ciemność, a na zewnątrz udaje radość, to tylko gra.
        Bo ciągle w samotności boksuje się sam ze sobą, gdyż nie potrafi pokazać siebie takim, jakim jest faktycznie, a taka gra-sztuczność to już jest hipokryzja.

      2. Masz rację, SI. Szukamy caly czas czegos na zewnatrz i biegamy za tym. W tzw. swiatku alternatywnym tez to jest na calego. I wmawianie: musisz marzyc, spelniaj marzenia, realizuj sie itd. To nastepny program bycia caly czas zajetym. A tu i teraz umyka w pogoni. Podobno nikt nie wytrzyma 15 minut, nic nie robiac. 5 minut to maks. Chomiki w kolowrotku. O juz moj umysl na sama mysl nicnierobienia wpada w panike ☺

      3. „Uważajcie, w co wierzycie, bo ta sama wiara staje się źródłem cierpienia, gdy np. brak 1 ha ziemi albo sąsiad chodzi w masce”.

        Ja nie widzę związku, 1 ha Ziemi rzecz nabyta, sąsiad może nawet nosić wiadro na głowie.

    1. To ja dorzuce swoje. Tak matriksowo, bo o pieniadzach, ale dla porownania. Zyjemy przeciez w czasie przejsciowym.

      Z lokalnej ontaryjskiej gazety:
      „Parlamentarny urzad nadzorujacy realizowanie budzetu w Kanadzie policzyl, ze dochod gwarantowany (BI-basic income) dla niezamoznych Kanadyjczykow kosztowalby mniej niz zasilki wyplacane osobom tracacym prace podczas pandemii COVID-19.[…] W szacunkach przyjeto 3 scenariusze. Kazdy model bazowal na zmniejszaniu dochodu gwarantowanego w zaleznosci od dochodow z pracy.[…] Basic income likwidowalby wszystkie inne formy pomocy socjalnej.”

      Osoba samotna otrzymywalaby $17-18 tys CAD rocznie brutto (para $24-26 tys.) minus polowa osiagalnego dochodu z pracy, jezeli takową by miala. Dodam, ze czynsz kawalerki w duzym miescie w zwyklym bloku ksztaltuje sie w granicach $900-1000. Artykul mowi o osobach, ktore stracily prace albo pracuja nadal wykonujac zajecia niskoplatne, prace dorywcze, czy na pol etatu. Ciekawe, czy warunkiem pozyskania BI bedzie nieslawna „karta szczepien”.

      Z takim dochodem, uboższym nadal pozostaje tylko wynajecie pokoju w sutenerze przy ruchliwej ulicy; tym bardziej, ze z miesiaca na miesiac ceny ida w gore. Tak wiec na razie o skromnym, ale w miare wygodnym zyciu dla wielu, chyba nie ma mowy.

      1. Dochód bezwarunkowy to radosna ewentualność.
        Mieć za co żyć, zajmując się tylko swoimi sprawami i sobą.
        Ale…
        Być może to są miłe złego początki.

        Wielu ludzi i tak pracować będzie, aby być niezależnymi.
        Ale i wielu nie będzie pracować, żyjąc skromniutko z tego, co dostaną.
        I wtedy wystarczy im ten dochód od byle pretekstem zabrać…
        N.p. za brak szczepień. Ale może być wiele innych powodów.
        Ogólnie za nieposłuszeństwo wobec władzy, która przecież karmi.

        I tak mamy posłusznego, wystraszonego, pozbawionego jakichkolwiek kwalifikacji zawodowych ( bo po co, jak dają pieniądze) niewolnika.

        Co innego, gdyby ten dochód podstawowy był dla każdego, niezależnie od zarobków. Wtedy każdy mógłby w razie potrzeby, np. rok sobie nie pracować. I jechać w podróż dookoła świata, albo do babci na działkę, żeby złapać świeży punkt widzenia na życie.
        Ale coś czuję, ze temu dochodowi podstawowemu przyświeca jakieś podstępne , przewrotne draństwo.

      2. Mogliby na przyklad lasy sadzic w sezonie, zbierac smieci po lasach. Byloby z tego wiecej pozytku niz z wytwarzania plastikowych gówienek w jakichs tam fabryczkach.

  1. Co sądzicie o tym ?
    1. Wszechświat stworzony przez Boga, bez kosmitów, z aniołami i demonami, z Szatanem. Po śmierci trafiamy do Nieba albo Piekła. (opis biblijny – religijny wersja chrześcijańska)
    2. Wszechświat bez Boga, bez Szatana, bez sfery duchowej, tylko fizyczny. Rodzimy się a później umieramy, bez dodatków ezoterycznych, duchowych, religijnych, poza zmysłowych. (opis ateistyczny)

    3. Wszechświat powstał samoistnie w procesie naturalnego bytu. Możliwe, że ma swój początek i będzie mieć koniec. Możliwe, że istnieje nieskończenie. Świat(Ziemia) stworzony lub dostosowany przez kosmitów – Najwyżej Rozwiniętą Cywilizację lub Niżej Rozwiniętą Cywilizację, w procesie naturalnych lub sztucznych procesów. (Najwyżej Rozwinięta Cywilizacja może być określana dobrym bogiem w religiach a Niżej Rozwinięta Cywilizacja Szatanem, złym bogiem)

    4. Wszechświat istnieje nieskończenie. Nie wiadomo nic poza tym co widziałeś, doświadczyłeś, usłyszałeś osobiście, bez przekazu kogoś kto miał w tym interes. Czyli obiektywne informacje, bez ideologii. Czyli zasadniczo Wszechświat to nie to co ci przedstawili na grafice lub opisali w matematyce,fizyce czy innej dziedzinie nauk, a to co widzisz przed sobą gdy się obudzisz.

    Rozwinięcie 3. :

    a. Naturalna Ziemia z naturalną linią czasu
    b. Naturalna Ziemia ze sztuczną linią czasu
    c. Sztuczna Ziemia z naturalną linią czasu
    d. Sztuczna Ziemia ze sztuczną linią czasu

    komentarz:
    a. Ziemia powstała naturalnie w procesie tworzenia się układu Słonecznego w sposób bez ingerencji kogokolwiek, życie na Ziemi powstało w sposób naturalny, bez ingerencji z zewnątrz
    b. Ziemia powstała naturalnie w procesie tworzenia się układu Słonecznego w sposób bez ingerencji kogokolwiek, natomiast życie na Ziemi zostało dostosowane przez kosmitów (poprzez manipulacje genetyczne lub przywleczone (np. w celu uratowania innej cywilizacji z katastrofy planety pierwotnej)
    c. kosmici odkryli w przestrzeni kosmicznej jakieś skały wokół danego słońca z których można było ukształtować planetę i dostosowali te skały aby móc stworzyć planetę, przywlekli życie ze swojej ‚naturalnej’ pierwotnej planety, bez manipulacji genetycznych.
    d. Kosmici stworzyli nową planetę ze skał, które znaleźli wokół danej gwiazdy, i poprzez manipulacje genetyczne dostosowali życie ze swojej planety do życia na tej nowo stworzonej.

    Oczywiście można wymyślić wiele szerzej rozbudowanych opisów, ale to taki mój główny pogląd.

    Natomiast jestem za opcją Sztuczna Ziemia ze Sztuczną Linią Czasu.

    Zasadniczo to podejrzewam, bo nie jestem tego w stanie zweryfikować na chwilę obecną, że ziemia to statek kosmiczny.
    Zarządza naturą – ludźmi i zwierzętami super komputer ukryty na Antarktydzie pod lodami w jakimś pomieszczeniu. Oprogramowanie to sztuczna inteligencja grająca nami w program/grę typu The Sims. Ludzie i zwierzęta to klony (bio-roboty), a życie na naszej ziemi to po prostu odtwarzane na żywo w jaźni ludzi i zwierząt nagrania w plikach zapisanych uprzednio z pierwotnej planety, gdzie życie się na prawdę wydarzyło. Możliwe, że to dotyczy również roślin, ale w opcji zarządzania wzrostem i rozmnażaniem, a nie przesyłaniem jakiś plików.

    W skrócie to jesteśmy bio-robotami z odtwarzanymi w jaźni plikami z głównego komputera.

    Nie wykluczam innych możliwości, ale mam taki pogląd po przemyśleniach.

    —-
    Myśli to odtwarzane na żywo w jaźni w mózgu człowieka pliki z komputera, który nami zarządza.

    Mózg a właściwie miejsce gdzie się odtwarzają myśli to miejsce jak „monitor” myśli bądź wyświetlacz „hologramu” myśli. Oczy to kamery, usta to głośniki, uszy to mikrofon, węch to czujnik wykrywający zapach, odczucie smaku to czujnik wykrywający smak, w skórze są czujniki temperatury i inne. Oprócz tego serce i mózg wytwarzają fale elektromagnetyczne i możliwe, że inne o których nie wiemy. Możliwe, że uczucia, emocje to fale wytwarzane przez mózg bądź serce.
    Nasze życie jest odtwarzane z pliku zapisanego na kompie. Plik ten, zawierający wszelkie zachowania, myśli, głosy, wspomnienia, całe życie człowieka, został nagrany na podstawie zachowania prawdziwego człowieka na pierwotnej planecie gdzie wszystko się wydarzyło.

    1. W skrócie to jesteśmy bio-robotami z odtwarzanymi w jaźni plikami z głównego komputera.”

      ja tak pisał już dawno tylko, że wtedy nikt nie wziął tego poważnie.
      A wnioski wypłnęły z moich doświadczeń .

      1. błąd–pisałam -nie, pisał / ucięło mi w dziwny sposób po puszczeniu komentarza /

  2. „Przykro mi, że ciągle zmagasz się z wirusem umysłu”.

    Adrem, świetne określenie i komentarz.

    Och, jak mi przykro widzieć różne-przeróżne *wirusy umysłu* u innych ludzi, a zwłaszcza u tych mi bliskich oraz w rodzinie.

    A o tych wirusach można by było pisać i pisać – do wyboru ich i koloru…

  3. Zastanawiacie mnie troche. PO CHOLERE w ogole dyskutujecie z niki(e)m „katolik”? Wlaczcie mu „ignora”, przeciez to jakis opetany gosc, ktory tylko czeka na reakcje… i Wasza energie. Z egregorem religijnym KAZDY musi poradzic sobie SAMEMU. Wychwalam dzien, kiedy oficjalnie podpisywalem w sadzie akt wyjscia z KaKa. Jednak bez pracy ze soba samym to by nie nastapilo chocby mnie tam zaciagneli z lufa przy skroni. Niech czyta co tu piszemy i w koncu dysonans poznawczy zrobi swoje.

    Jestem przekonany, ze nastapi wyrownanie. Istoty swiadomie czyniace zlo stana przed Prawda i sami siebie osadza w rozny sposob. Niektorzy beda musieli sie zdeaktywowac nawet.
    Poczucie czasu jest tutaj takim „jakby problemem”. Czas tutaj jest iluzja, „zycie jest krotkie ale dlugie w przezywaniu”. Troche sie niecierpliwie w tej kwestii jednoczesnie doceniajac wiele aspektow – takie troche chce juz opuszczac cialo ostatecznie ale sobie na to nie pozwalam. 🙂

      1. Taaaaa ale żeby nie było wszyscy jesteśmy Jednością … do momentu w którym ktoś spełnia nasze oczekiwania . 🙂 Brak akceptacji dla innej części mnie samej to nic innego jak wyparcie się siebie samego, oczywiście ludzie chodzą na rożnych algorytmach , programach a przede wszystkim są hipnotyzowani rożnymi sztuczkami . Moja Dusza mówi tak :
        Kura też wierzy ze lampa to słońce
        No i mamy przecież Duchowość , która mówi jesteśmy dziećmi tego samego Boga , owszem do momentu którego ktoś spełnia nasze oczekiwania , i takie pytanie retoryczne , może te osoby których nie akceptujemy są po prostu wypartym w nas hologramem , który sami tworzymy poprzez emocje i uczucia. Czyli lustro .

        Palenie w centralnym słońcu to jak ten bóg z KK

        Kocham cię ale jak zrobisz coś wbrew mojej woli to cię unicestwie.

        Gady Szaraki i inne pierdy . Przyszło wam kiedyś do głowy że my ich stworzyliśmy ? Czy komukolwiek przyszło coś takiego do głowy ? To raz a ponadto może lepiej skupić się na tym co my tu robimy i jak trafiliśmy do jednego kotła z nimi zamiast na nich .

        W matriksie jest taka fajna scena ( jest biały pokój i nic więcej ) co stworzysz w swoim umyśle to staje się rzeczywistością.
        Każda Gra komputerowa ma dobrych i złych którzy odwiecznie ze sobą walczą . Wypisz wymaluj nasz świat

      2. Oczywiscie, ze nie jest przez przypadek tutaj. Jednak mam mocne poczucie, ze lepiej byloby jakby sobie czytal i nawet pisal swoje prawdy objawione ale bez wiekszego echa. Akceptacja to jedno, karmienie trolla to co innego. Jesli tutaj wlazl to cos mu w tej egregorskiej ukladance nie pasi i wlasnie to jest dla niego dobre, ze im wiecej bedzie czytal, tym bardziej bedzie „mu nie pasi” – i oby nastapil punkt przegiecia i uwolnienie z KaKa. Wtedy zapewne zacznie pisac sensownie 🙂 Ostatnio bardzo uwazam na „akceptacje” – bo wlasnie nie wszystko powinienem akceptowac (bo ktos „ma prawo” do czegos bla bla). Wrecz mocniej – mam prawo i obowiazek nie akceptowac pewnych rzeczy.

      3. Ależ, ależ nie o katolika tu chodzi (bo on tylko „strzela z automatu”, znika i ma nas gdzieś).

        Chodzi o nasze mądre i cenne komentarze, tak wiele mówiące i wyjaśniające.

        Gdyby nie katolik, to np. nie byłoby komentarzy *areckir*.

        Ktoś wejdzie na bloga i będzie nas czytał – to, co mamy do powiedzenia i przekazania.

        To skarbnica wiedzy i swoich przeżyć, doświadczeń…

        Sama od Was dowiaduję się wielu rzeczy.

        Dziękuję 🌻

      4. MI, kochana, tez tak uwazam. Ale czy tak robie na co dzien, to juz inna inszosc. Nasze umysly tez lubia miec zabawe i takie polemiki sa dla nich super sprawa. A przy okazji moze ktos zrozumie, co mu bylo potrzebne, by isc dalej. A juz pisac nawet o zrodle bogu, czy jak zwal, jest lepsze niz dawac sie wkrecac w sprawy codzienne matrixa. Taka odskocznia. A jak Katolik napisze, to jest z kim polemizowac. Bo tak sobie przytakiwac, gdy sie zgadzamy, to nudno ☺

      5. Dziękuję Alu i ślę całuski.

        Rozwinę jeszcze jeden temat , oczywiście to jest coś do czego doszłam ja w procesie badań i absolutnie nikomu tego nie narzucam jako wizji jedynej prawdziwej .

        Źródło to Umysł , dlatego mówimy że Źródło jest czystą energią w której nie ma nic , żadnej myśli , myśloształtu . Oczywiście mogę nadać mu formę , wizerunek, cechy , osobowość , itd .
        Nie zgadzam się również z tym że Gady i Szaraki unikają karmy bo ona zwyczajnie nie istnieje.

        Akceptacja siebie to akceptacja innych a świadomy brak akceptacji jest tylko informacją dla mnie że jakiś proces w moim życiu się zakończył i nie chcę w czymś brać udziału albo iść nadal tą samą drogą . I w momencie w którym większa część osób zmienia swoją drogę , to chcąc nie chcąc stara droga umiera śmiercią naturalną . Dlaczego ludzie walczą w sobie bo nie są w stanie udźwignąć tego co poniekąd sami stworzyli nie wiadomo kiedy ( bo czasu nie ma) a teraz jest zderzenie z betonem jak ja to mówię .

        Nikt nikomu nie broni wyjść z tej Gry , zabezpieczenia są pewnym sprawdzianem czy dojrzałeś/łaś do skończenia jej w swoim życiu , czasami też się śmieje do nich a czasem nie że ich poogniam z każdej strony , jednakże mam tą ŚWIADOMOŚĆ ŻE NADAJE IM MOC JA KIEDY JEJ NIE NADJE IM NIE MAJĄ MOCY .
        W książce projekt camelot padają takie słowa :
        – Dlaczego wcześniej o tym nie mówiłem ? bo mnie nikt o to nie pytał 🙂
        Dlaczego ludzie maja czakry ? bo być może nikomu nie przyszło do głowy to że wystarczy im po drugiej stronie je zdjąć , czyli w ich języku , nie prosiłeś o to wcześniej .

        No i taka kwestia rozum . Czym Karmi się rozum ? INFORMACJĄ

        Dobrego Dnia Alu

      6. ,, Oczywiscie, ze nie jest przez przypadek tutaj. Jednak mam mocne poczucie, ze lepiej byloby jakby sobie czytal i nawet pisal swoje prawdy objawione ale bez wiekszego echa. ”

        Wydaje mi się, moi Drodzy, że echo zawsze będzie, nie tylko w stosunku do komentarzy naszego Katolika.
        Bez ,,echów” ten blog nie istniałby. 🙂

        Kwestią jest czy echo powtarza (czyt. upodobnia się) do zawołania rzuconego w stronę ściany lasu, czy echo jest zgoła przeciwnym odgłosem wobec zawołania.
        Tak w jednym jak i w drugim przypadku to całkiem naturalna rzecz w relacjach międzyludzkich.

        Jeżeli temat rezonuje z naszym światopoglądem, to z satysfakcją zbieramy i zliczamy swoich zwolenników, co daje nam poczucie większej pewności naszych przekonań.

        I tu słowa MI wpasowują się idealnie:
        ,, Taaaaa ale żeby nie było wszyscy jesteśmy Jednością … do momentu w którym ktoś spełnia nasze oczekiwania . 🙂 ”

        Nosz właśnie na tej podstawie buduje się grupowe twory; organizacje, ruchy, wyznania, partie i …, grillowe towarzystwa wzajemnej akceptacji 🙂
        A co po niektórzy zagorzali przyjmują postawę: ,,nie jesteś z nami , to jesteś przeciwko nam!”

        I tu, gdy w taką już sporą adoracyjną grupę wetnie się jednostka o skrajnie przeciwnych poglądach, musi liczyć się(o ile celowo tego ,,wcięcia” nie robi dla własnej zabawy) z burzą niezadowolenia i sprzeciwu.

        Może to dla obserwatora z zewnątrz przypominać sytuację jaką wywołał lis wrzucony w sam środek kurzej fermy.

        Do czasu, kiedy nasze przekonania tak na prawdę nie są w 100% wykrystalizowane, będziemy je szlifować.
        Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy są w tym pomocni; zwolennicy przytakują, cieszą się z wzajemnej adoracji, przeciwnicy natomiast ,,sprawdzają” siłę, pewność naszych przekonań.
        I w przypadku tych drugich nie wystarcza już słowo ,,nie”, tu wyciąga się argumenty; zazwyczaj ukazujące negatywizm poglądów przeciwnika.

        Człowiek na 100% pewien swych przekonań i poglądów nie potrzebuje ani zwolenników, ani przeciwników.
        Ogarnięty jest wewnętrznym spokojem i takowym emanuje na zewnątrz.
        Nie zwraca uwagi na zwolenników, są już mu zbędni tak samo jak przeciwnicy.

        Szanuje z wdzięcznością wszystkich bez wyjątku, bo wie, że każda istota, którą spotkał w swoim życiu pomogła mu znaleźć się w tym miejscu, w jakim obecnie się znajduje.
        Czasem takich ludzi nazywamy mędrcami.

        A że do mędrców nam daleko, to wciąż dyskutujemy, szlifujemy siebie wzajemnie.
        Kiedyś zrozumiemy, że tak na prawdę wszyscy byliśmy i jesteśmy sobie bardzo potrzebni.
        Bez względu na jakość naszych poglądów i przekonań, które stanowią o człowieku, lecz nim nie są.

        Miłego!

    1. Mam podobne odczucia jak Ty, Jasność.
      Wchodzenie w interakcje z katolikiem są bezcelowe dla nas, a celowe dla niego. Zignorowanie jego komentarzy to najlepsze rozwiązanie, bo każda próba podejmowania dyskusji z nim to zasilanie egregora, którego jest orędownikiem.

      Zresztą, on nie wchodzi w dyskusje, jest odporny na wszelkie argumenty, on tylko głosi swoje „prawdy”.

      W sumie, współczuję mu. Katolik tak mocno tkwi w okowach KaKa, że uwierzył, iż ma moc zbawiania innych. A nie ma.

      On realizuje swoją misję i wydaje mi się, że nikt go od niej nie odwiedzie.
      No cóż, widać taki jest jego sposób na doświadczanie w tym wcieleniu … 😉

      1. Ogólnikowo

        Wiecie co ja polecam wam książkę .

        Projekt Camelot

        Co prawda zburzy was cały światopogląd ale może warto , cały czas szukałam zrozumienia czego doświadczyłam a ja weszłam w przestrzeń kwantową .
        Czy wiecie że nim powstała energia już Istniała Suwerenna Całość ? czy wiecie że Astral to program wgrany w umysł ? Czyli Iluzja , zresztą co tu nie jest Iluzją …. 🙂

        Może warto poznać inną możliwość czy też inną teorie od wszystkich . W której brak jakiejkolwiek wiary .

        A co do technologi obcych , kto ją im udostępnił ? Taki Pan na T w zasadzie może był geniuszem ale nie aż takim jak widoć

      2. A w zasadzie, że jo jestem Zołza i niechaj tak pozostanie 🙂 to odniosę się jeszcze do Pana Katolika i rożnych reakcji 🙂

        Jo najgorsza z najgorszych, bo mówiłam religiom nie, nie ochrzciłam dziecka itd., zakała narodu 🙂, a potem ta część narodu przestała chodzić do kościoła i zaczęła walić w drugą stronę 😀

        Innymi słowy zapomniał wół, jak cielęciem był, ilu z was było Katolikami. 🙂 Ach, ta Miłość od Dupy strony 😀

        To taka luźna myśl w kontekście tematu, nic do nikogo osobiście, ale może warto zastanowić się lub dostrzec pewne kwestie w sobie.

        Miłej Nocy Wszystkim

    1. O kontaktach z Zeta Reticuli wiadomo od dawna, bo stamtąd pochodzą tak zwane Szaraki 👽.

      Prezydent Eisenhower sprzedał Szarakom Ludzkość (eksperymenty genetyczne) w zamian za antyludzką technologię.

      Teraz jego wnuczka „pokutuje” za swego dziadka…

      https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2020/04/17/prezydent-usa-dwight-eisenhower-mial-liczne-kontakty-osobiste-z-cywilizacjami-pozaziemskimi-laura-eisenhower/

  4. Napisałam ,,Sama od Was dowiaduję się wiele rzeczy”

    Haha.
    A ode mnie można dowiedzieć się – jak to jest być w szpitalu psychiatrycznym.
    W życiu mym (ktoś mógłby powiedzieć dosyć trudnym – sama wiele radziłam sobie na wiele sposobów, żeby tylko nie zwariować) udało mi się uniknąć takich wizyt.
    Natomiast mój przyjaciel uznał, że ma coś w sobie z wariata. Zadzwonił do siostry i ona zawiozła go do szpitala psychiatrycznego.
    To się stało tak nagle.
    Trafił tam na własne życzenie.
    Brał już minimalne dawki leku, ale odstawił – nie wiedziałam o tym odstawieniu.
    Nic nie wskazywało, że coś jest z nim nie tak…a rozmawialiśmy ze sobą godzinami…
    Potrafił mi opowiadać i opisywać miejsca i sytuacje w których jest, ale uznawałam to za zupełnie normalne. Niektórzy mają takie zdolności (np.nasza Słowianka)
    Zazdrościłam mu nawet, że on tak potrafi.
    Ja czasem też sobie coś tam pofantazjuję, no ,ale z umiarem ☺
    Nic, ale to nic mnie nie zaniepokoiło.
    Raczej niepokoiły mnie osoby wokół mnie, a to zajęte świrusomanią lub fanatyzmem religijnym…
    Owładnięte wirusami swojego umysłu.

    Paweł zadzwonił do mnie piątego dnia pobytu w szpitalu z izolatki (zabrali mu telefon).
    Tak bardzo się ucieszyłam.
    Ale jego głos – spowolniony, zmęczony, a on nafaszerowany lekami.
    Powiedział, że bardzo dobrze się czuje, dobrze śpi i ma przepiękne, błogie sny.
    Pierwsza rozmowa była dosyć ciężka, ale podczas drugiej to już rozmawialiśmy jak gdyby nigdy nic.

    Dziś mija tydzień.
    Jutro będzie mógł wyjść z izolatki.
    Teraz to ja czytam mu przez telefon…
    Książkę ,,Życie według Kota” Astrid Eulalie
    Najpierw przeczytałam mu opis umieszczony na tyle okładki i…tak się przy nim śmiałam, że tamtego dnia dalej nie mogłam czytać.

    Oto on:
    ,,Nie wiesz, co zrobić , żeby móc cieszyć się życiem ?
    Masz już dość wszystkich terapeutów i poradników ?
    To spójrz na swojego kota (jeśli go masz).
    Albo (jeśli go nie masz) wyobraż sobie kota w twojej sytuacji.
    Jeśli nikt do tej pory ci nie pomógł to przekonaj się , że ostatnia i najprzyjemniejsza szansa na szczęście to kot”
    Itd.
    Książkę czytam…jest cudooowna ❤ i to czytanie Pawłowi jest takie cudowne.

    Oto jam Królowa Kleopatra śpiąca na łóżku Faraona z kotem Ozyrysem, którego muszę sobie wyobrazić ☺ ,bo go nie mam.

    Piosenka dla Pawła ❤
    Oczywiście nie mogę jemu jej wysłać, bo cały czas muszę uważać na każde wypowiadane słowo i czuwać w razie potrzeby nad ściąganiem go na Ziemię.
    Tomek Budzyński ,,Luna”
    .https://youtu.be/jEsWE_BErgc
    Pamiętaj o mnie ❤

  5. Pisarz Krzysztof Varga na łamach „Dużego Formatu” chazarskiej Gazety Wyborczej szydzi ze Słowian, że w dobie „pandemii” zapomnieliśmy o Wielkiej Lechii…

    Ma pan pecha, panie Krzysztofie, bo nie zapomnieliśmy. I nie zapomnimy. A miłym panom Chazarom dziękujemy, że sami nam przypominają o tym, o czym pamiętać zawsze należy.

    1. swoją drogą przy okazji ostatnich przemarszów anty-zarazowych widziałem dwie relacje z wyborczej, które były po prostu relacjami. Bez oceniania, bez przytyków, napisali co było, jak i gdzie. Trochę mnie to zdziwiło, bo na innych poczytnych portalach sprawa opisana była z przekąsem. Może chcą się przymilić?

  6. Myśląca Inaczej – sukcesem jest wyjscie z egregora programowanego od malego dziecka przez rodzine, wylamanie sie i przeciwstawienie temu. Nie wyobrazasz sobie jakie to moze byc trudne i jak wielkiej sily woli wymaga. Ktos, kto tego dokonal i sie calkowicie uwolnil ma o wiele szersze pole widzenia w tej sprawie.

    Ogolnikowo tez Ci cos powiem: ostatnio sie strasznie tutaj rzucasz. Czegos Ci brakuje. Najgorsze, ze popadasz w stan „jak wam cos powiem to wam zniszcze swiatopoglad”. Przeczytalas ksiazke – wow. lol. Troche pokory Kobieto. To jest bardziej seksi.

    1. Jasność coś Ci powiem

      Nie masz pojęcia jak to jest być przeklinanym przez tak zwanych ludzi którzy siedzą w egregorze , straszonym piekłem , szantażowanym emocjonalnie , fizycznie i duchowo wyzywanym od diabła , od tego że cię szatan 🙂 opętał od tego że demoralizujesz innych , bo miałeś odwagę coś zauważać i mówić o tym głośno. Jedno dziecko a przeciw niemu , no cóż 🙂 Długo zajęło mi zrozumienie pewnych kwestii jednakże nie po to szukałam odpowiedzi by nie zrozumieć pewnych mechanizmów , wokół mnie , w mojej RODzinie są nadal ludzie żyjący w egregorze z którymi miałam na prawdę ciężkie przeżycia, jestem bardzo Hipersensytywna Jasność 🙂 czasami rozmawiając z ludźmi w egregorze chcąc otworzyć ich na inne kwestie czuję to całą sobą , ten lęk ….. wtedy się wycofuję bo wiem , że nie jest to dla nich dobre .

      Co do mojego Panoszenia się okey skoro tak mówisz , niechaj tak pozostanie 🙂

      I wrócę do Astrala bo wiem że to walneło niektórych po mózgach bo ich oczy są ślepe a uszy głuche .W swojej przestrzeni próbując zrozumieć czego niech będzie doświadczam , zaczęłam rozróżniać pewne rzeczy że jest mi to wyświetlane 🙂 co miało za zadanie mnie wystraszyć , skłócić z innymi , stać się podejrzliwą itd itp ,jednakże jak złapałam w ręce to co złapałam okazało się to być tym czym jest (hologramem) 🙂 Wiele osób opisuje ze w Astralu wyświetlają ci twoje lustra strażników itd , ale nikt ci nie powiedział wcześniej że jest to iluzją i projekcją w graną ci w umysł.

      Życzę ci Cudownego Dnia , oraz no wszystkiego tego czego i Ty sobie Jasność Życzysz . Na tym jeśli pozwolisz zakończę temat . Dziękuję

      I innym również życzę Cudownego Dnia

      1. Myśląca Inaczej – a Ty myslisz, ze jestes z tym sama? Przeszedlem i nadal (choc juz dali za wygrana niektorzy) przechodze takie rzeczy jak Ty. Ostatnio takie ataki oslably bo przeszedlem na zupelnie inny poziom i ich juz nie przyciagam, w razie dyskusji bardzo szybko takie przypadki przestaja ze mna w ogole rozmawiac. Przestalem tez dyskotowac w ogole poki to nie jest absolutnie konieczne. Jesli nadal masz wokol siebie zawieruche to moze jeszcze cos trzeba uciac – nie wiem, nie moge Ci nic doradzic, sama wiesz co i jak. Z mojego doswiadczenia: poki nie poucinalem dokladnie wszystkich macek atakowano mnie, teraz to w zasadzie zupelnie ustapilo czego Tobie mocno zycze. W ogole Ci wszystkiego co dla Ciebie dobre zycze! Wiesz, ze byl czas, ze ta moja ultrasensytywnosc przeklinalem?

        Poruszylas mocny temat z tym astralem. Z racji, ze mialem takie wyjscia i sa one przezyciem, no powiedzialbym „bardzo mocnym”, zastanawialem sie jak to sklasyfikowac. Jestem zdania podobnego po latach przemyslen, ze to jest jakas projekcja. Jest ona jednak tak hardkorowa, ze nie daje sobie 100% pewnosci co to tak naprawde jest.
        Jesli to jest jakis projekt nam narzucony w ramach matrixa to sie zastanawiam jaki on ma miec sens – skoro tak malo ludzi tego doswiadcza i o tym w ogole „wie”… Raz podczas wyjscia zostalem ostrzezony, ze ten kto tutaj sie znalazl (gdzie mnie akurat teleplo) bedzie obserwowany. To mi dalo do myslenia troche.

      2. Jasność absolutnie nigdzie nie napisałam że jestem taka jedna jedyna i doskonale zdaję sobie sprawę z tego że nie ja jedna to przechodzę, zastanów się jednak dlaczego jedni to przechodzą a inni nie ? Pomyśl Głęboko a dojdziesz do pewnych wniosków.

        Tak jak Katolicy będą bronić swojego świata ( strach przed zburzeniem murów) tak pewne osoby będą bronić astrala jej wiedzy oraz że są uduchowieni 🙂 i wiedzą lepiej .

        Inni będą bronić czakr 🙂

        Dopóki ktoś chce wierzyć że lampa to słońce nic nie wskórasz , możesz zostawić tylko informacje , wiele osób mówi o Astralu ale skąd mają tą wiedzę ? T.O STWIERDZIŁ KIEDYŚ ŻE ASTRAL ZOSTAŁ ZAMKNIĘTY 🙂
        Ja nie umarłam i tam się znalazłam ja doświadczyłam tego żyjąc 🙂 tylko mam taki kierunek w sobie jaki mam , badam aż się upewnię. Wszyscy mamy Implanty w sobie w nich są zapisane pewne programy , gdy próbujesz się stad uwolnić zostaje uruchomiony owy program i widzisz projekcie tego co ci wgrywają . Jedni będą widzieć Jezusa inni jakiś opiekunów i cuda nie widy . Opuszczenie ciała też nic nie daje bo te implanty nie są w ciele. Nie przejmuj się mną im więcej rozumiem tym lepiej dla mnie . I sobie radę dam , jednakże dziękuję i Tobie też życzę Wolności Jedynej Prawdziwej Jaka Jest . Wszystkim nam jej życzę .

      3. „Raz podczas wyjscia zostalem ostrzezony, ze ten kto tutaj sie znalazl (gdzie mnie akurat teleplo) bedzie obserwowany. To mi dalo do myslenia troche.”

        Wszyscy są obserwowani , za wyjątkiem tych którym udało się być może nie wejść w system , jednakże rzekłabym iż niektórzy są po ŚCISŁYM ICH NADZOREM . Czasami to aż krzyczę tak czuję się osaczona . Której nocy zasypiam już prawie i słyszę

        ” ku…wa gonić go spier….lił z astrala ” to też mi dało do myślenia 🙂

    2. „Jesli to jest jakis projekt nam narzucony w ramach matrixa to sie zastanawiam jaki on ma miec sens – skoro tak malo ludzi tego doswiadcza i o tym w ogole „wie”… Raz podczas wyjscia zostalem ostrzezony, ze ten kto tutaj sie znalazl (gdzie mnie akurat teleplo) bedzie obserwowany. To mi dalo do myslenia troche.”

      MI, Jasność, przepraszam, że odważę się zabrać głos w kwestii przez Was poruszanej, sama przez to dawno, dawno temu przechodziłam, i teraz po wielu latach analizowania tej kwestii, powiem od siebie tak jak ja to widzę.

      Ataków ze strony astralnych demonów doznają Iskry Źródła ZIEMIANIE, którzy są bardzo wrażliwymi Istotami, i którzy postąpili w zwyż na drodze Światłości i Świadomości.

      Bo takie Istoty tzw przebudzone są zagrożeniem dla matrixowych ciemnych demonicznych sił.

      Takich doznań nie mają Iskry Źródła jeszcze bardzo śpiące i zatopione w matrixie, gdyż One wykonują wszystko posłusznie co matrix im przed nimi postawi i zaproponuje, gdyż ich poziom Świadomości jest jeszcze na zbyt niskim poziomie, by mogli zobaczyć pełny rozmiar prawdy.

      Poprostu wyznają zasadę ” jakoś to będzie”

      Żeby dalej uśpić czujność Ludzkości, ogłoszono Koronoświrusa, w którego przecież większa część Ludzkości wierzy, więc ONI śpią nadal.

      Dla matrixowych ciemnych gadów zagrożeniem są przebudzone ISKRY Źródła.
      Dlatego w obecnym czasie jest taki rwetes i CHAOS na Naszej Przepięknej Błękitnej Planecie Ziemi.

      Te WREDY będą z nami walczyć do ostatniej chwili, chociaż i tak wiedzą, że są PRZEGRANI.

      NASZYM OBOWIĄZKIEM JEST JEDNOCZENIE SIĘ RAZEM W SERCACH, BO WTEDY NASZA MOC JEST NIE DO POKONANIA.

      KOCHAM WAS I TĄ PRZEPIĘKNĄ PLANETĘ.💏

      1. Tak Aneczko wiem że jesteśmy atakowani z różnych stron , głównie technologią , którą tu rozkminiam se po kolei a teraz coraz więcej osób mówi o tym o czym ja pisałam starając się to zrozumieć . Nie mam ochoty ani zamiaru czegoś udowadniać , sprawdziłam wiele kwestii i astral to program w umyśle i warto to być może zapamiętać gdy ktoś znajdzie się po tamtej stronie że to bzdura Umysłu / projekcja /Iluzja

        Odkąd to rozkminiałam mam spokój .
        Pewnie że damy Radę . Każdy na swój sposób . Grunt to pamiętać
        Nie my jesteśmy Wrogami i im więcej rozumiemy im więcej wiemy tym większe szanse na przejęcie słoika 😀 I wykopanie ich stąd … no właśnie jeszcze nie wymyśliłam gdzie 🙂

      2. Bzdura, iluzja, projekcja. Okej, ale prędzej nie naszego umysłu, tylko na naszej mapie genetycznej musiało być coś zmanipulowane. Z umysłu każdego kolejno by się to nie brało. Jeśli jest to jakaś takowa siatka działająca jak inny wymiar, to musiałaby być związana z wibracjami z naszego genomu. No chyba że jakoś źle to pojmuje.

    3. jasnosc nie podskakuj i nie rob z siebie takiego macho, co kreca cie pokorne kobietki? czemu blokujesz komus bycie soba? po co oczekujesz, ze kobieta ma byc seksi moze dla ciebie?? a ty co reprezentujesz, ze nadajesz sobie prawo strofowania innych ?

      1. Dziękuję 🙂 :*

        Tak na bycie Pokorną kodują mnie od dziecka , ciężkie kody do przełamania bo wywołują poczucie winy i słabości . Nie chodzi mi o to by wywoływać tu nie potrzebne nam kłótnie tylko zostawiam Informacje czym jest kodowanie kobiety na bycie pokorną i uległą .

        Randomie

        Chyba się nie rozumiemy jednak . O kurcze ludziom ciężko zrozumieć że tzw rozum to komputer co w niego wsadzisz to będzie odgrywał , wiem grałeś w gry komputerowe ? okey

        A więc tworzysz postać , i nadajesz jej rożne cechy czyli wsadzasz jej programy oraz jej predyspozycje . Zabezpieczasz swoją postać przed tym aby się nie uwolniła spod twojej kontroli.
        Tym zabezpieczeniem jest pewien program , który uaktywnia się w momencie w którym zaczynasz pojmować że jesteś w grze i chcesz się z niej uwolnić .

        I teraz

        Jeśli jesteś wyznawcą jakiejś Religi to odpalają ci się programy twojego Mistrza który ci mówi o nie eee Randomie nagrzeszyłeś musisz wrócić na ziemię i odpracować swoje grzechy .

        Ktoś miał Traumatyczne życie więc cię wkręcają akcja Misja Ratunek Ziemi itd itp

        A jak wszystko zawiedzie to zaczynasz widzieć stworki potworki i inne rzeczy . To jest zabezpieczenie abyś nie wyszedł z tej gry .

        Ja doznałam połączenia czy też bardziej nazwiemy to doznaniem jakimś mistycznym poprzez pustkę , ciemność , nicość . Ludzie się jej boją prawda ? jesteśmy kodowani ciągle by bać się ciemności i wszystkiego co jest z nią związane . Od tamtej pory zauważyłam nasilone na mnie ataki . Więc to tylko luźna myśl , uważam że weszłam tam gdzie nie powinnam była wejść i od tamtej pory blokują mnie na różne sposoby .

        Genetyka to jest zupełnie inny temat .

      2. O juz ktos pisze nie ze swoich niczkow :=) I to jeszcze po glebszym widze 🙂 Prosze spojrzec na odpowiedz dla Maryny. Moja intencja nie jest wszczynanie klotni ani obrazanie kogokolwiek. Jesli odbieram jakis wpis niepozytywnie to tez o tym pisze. Moze komus pomoze, moze nie – intencja byla czysta.
        Nie napisalem MI, ze uwazam, ze jest zarozumiala, tylko spostrzezenie, ze wyczuwam w Niej jakis zamet ostatnio co przejawia sie Jej wpisami. Tyle.

        Swoja droga tutaj jest spora grupa glaskajacych sie nawzajem, jak tylko ktos powie cos „nieteczowego” od razu pojawiaja sie takie wpisy bezimienne. Slabe to jest.

        Macho? 🙂 hahaha to ostatnia rzecz jaka bym od Kobiety mogl uslyszec. Sie usmialem 🙂 No dziekuje, jeszcze tego nie slyszalem.
        Nikomu nic nie blokuje – teraz to mnie sie probuje blokowac 🙂 To dziala w dwie strony. Piszcie dalej kontry i sobie za nie dziekujcie.

    4. Jasność – wymieniacie swoje doświadczenia, fajne to jest, tylko nie rozumiem Twoich złośliwości w stosunku do MI. ? Czytamy i staramy się zrozumieć „ten inny świat”, tylko każde przytyki w stosunku do innej osoby to, moim zdaniem, świadczy o wywyższaniu się i jednak jakimś programie w umyśle – np. braku empatii –

      1. Maryna – teraz dopiero zauwazylem Twoj wpis. Odebralem MI tak wlasnie jak ten odbior skomentowalem. W momencie pisania nie bylo w tym zlosliwosci tylko bardziej zdziwienie, ze MI w ten sposob pisze. Zero intencji obrazania kogokolwiek mialem i mam nadal. Czasem tylko zadzieram troche kiedy wyczuwam jak ktos troszke mocno cisnie w strone „jak cos powiem to ci swiatopoglad zniszcze” – to tez moze byc program. Takich programow nie lubie.
        A brak empatii – wiesz, sa czesto chwile, ze bylbym szczesliwszy jej majac tak z 400% mniej, przez pare chwil chociaz.
        A dzieki, ze zwrocilas uwage bo moglem zabrzmiec nie tak jak intencja chwili chciala.

  7. SłowiAnka – tylko Ty nie przepraszaj jak cos piszesz bo uwielbiam czytac co piszesz! Jesli chodzi o ataki ogolnie mowiac „duchowe” to no niestety, jest jak mowisz. Nastepuje jednak taki punkt w rozwoju, taka twarda stabilnosc, ze przestaja stosowac te niskopierdne ataki bo im „strzaly” nie dolatuja. Tylko trzeba przetrwac ten okres nim sie do tego dojdzie, co moze wielu sensytywnych zniszczyc :/ mnie prawie rozwalilo w procesie. Na szczescie prawie 🙂

    Dobrze, tylko czym jest astral tak naprawde?

    1. Czym jest astral? Jasność odpowiem Ci czym jest tylko z mojego punktu widzenia i moich wglądów.

      Astral to tak jak nasz ziemski areszt tymczasowy, gdzie nie ziemscy ” klawisze „przechwytują Dusze Iskier do klatek więziennych, a w ziemskie opuszczone skafandry Iskier Źródła wtłaczają sztuczne dusze hybrydowe.

      Jest też tam mamienie Dusz Iskier, że wszystko czego zapragną w tym więziennym astralu materializuje im się w pewnym sensie mentalnym, gdyż jest to wymiar mentalny.

      Tak kuszone Dusze nie myślą już o tym kim naprawdę są, pogrążając się w mentalnym bogactwie, które jest ich przekleństwem, gdyż wpadają przez to w krąg inkarnacyjny.

      Stąd na Ziemi jest niemal 3,5 miliarda hybryd, które wykonują wszelkie polecenia nadzorców Naszej Planety, którzy nie mają możliwości przejawienia się na Ziemi w Ludzkim Ciele.

      Człowiek wrażliwy, sensytywny o czystym pięknym Sercu wyczuwa kto jest hybrydą, a kto Iskrą Źródła.

      Nie wiem czy Wy tak macie, ale ja jak spojrzę w oczy takiej hybrydy, odrazu mam odrzut od takiego niby człowieka.😆
      To są tylko moje odczucia i wglądy, nikogo nie zmuszam by w to wierzył, dzielę się tylko moimi odczuciami, z góry przepraszam.

      1. Pare razy spotkalam istoty ludzkie, ktore mialy jakby puste oczy. Bardzo zimno i nieprzyjemnie przebywa sie kolo takich „ludzi”. I powtarzali bezosobowo to, co mieli do powiedzenia, nie bylo szans do nich dotrzec. Pomyslalam, ze sa jak roboty (oczywiscie o kazdym odzielnie). Brrr, niemile to spotkania.

      2. „Jest też tam mamienie Dusz Iskier, że wszystko czego zapragną w tym więziennym astralu materializuje im się w pewnym sensie mentalnym, gdyż jest to wymiar mentalny.”

        Dobrze Aniu rozważmy pewną opowieść aczkolwiek w każdej opowieści jest część prawdy

        Anu który zorientował się ,że ludzie zapomnieli kim są wykorzystał to na swoją korzyść i tak oszukał ludzi , mianował się bogiem świata , inni ponoć zwariowali i chcieli mu dorównać no i zaczęła się kołomyja. Jednakże ciekawa jest kwestia mówiąca o tym iż ludzie już nie mieli pełnej pamięci lub połączenia . A jak było no może w końcu się objawi , Anu podobno nie ma już wpływu na ziemie czyli przeszła pod innych bogów ale to co narobił technologicznie ciągnie się do dziś . Ciało inżynieryjne i programowanie czyli podzielenie Istoty Suwerennej która jest całością , no jak się połączy w pełni

        Człowiek umysłem jest wstanie wpływać na materie , nie wiem po co miałby ktoś ich kusić w Astralu bogactwami mentalnymi skoro to nasze Umiejętności . Kolejna rzecz żadna istota wchodząc w rzekomy astral nie ma pojęcia o implantach , programach itd . Na ziemi są już ludzie którzy potrafią myślą zmaterializować np auto ale muszą się ukrywać z tym . To jest normalne czy też było normalne że myślą potrafiliśmy natychmiast wprowadzić coś w materię , żadne cuda , żadne zło nic z tych rzeczy . Dlaczego tego teraz nie umiemy ? bo nasze umysły są przejęte , brak wiary w nas samych , rozerwane nici DNA. Są ludzie którzy w ogóle nie jedzą bo pozbyli się tego PROGRAMU .

        Jak wchodzą byty do pomieszczeń ?, pokazują się takie nazywam to świetlikami widzę je w różnych kolorach to są portale dla nich i nie tylko , więc astral im do tego nie potrzebny .

        Mówisz ze jest 3,5 ml Hybryd są tacy którzy mówią, iż prawdziwych ludzi jest niewiele . No cóż każdy ma swoje teorie .

        Dobrej Spokojnej Nocy Wszystkim

      3. Dzieci są Aniołkami, a potem tylko matrixowymi ludzikami, by na starość po szkole życia znowu stać się Aniołami.
        Oczywiście że nie wszystkich to dotyczy, bo są Dzieci jak dorośli i dorośli jak Dzieci, a Świat i tak się kręci na matrixowej karuzeli życia.😂
        Być zawsze w zgodzie z Sobą, to wielkie wyzwanie i bardzo trudne zadanie.

      4. Aneczko ja wiem że jesteś Cudnym Aniołkiem który pragnie dla każdego tego czego Pragnie 🙂
        Jednakże czy wiesz że człowiek osiąga tzw dorosłość po 300 r życia ? 😀 znaczy jesteśmy niemowlaczkami 😀

        Powtórzę po raz kolejny cały Matriks opiera się na wierze jest tak jak wierzysz że jest . Jeśli wierzysz że Twoje życie to szkoła to ciągle będziesz odrabiać jakieś lekcje . 🙂 Bo Twoja wiara będzie na to nastawiona .

        Duchowość którą mamy dookoła to nic innego jak globalne przeprogramowanie PODŚWIADOMOŚCI .

        Nie mówię że to jest złe ani dobre .

        Kim Jestem? Kimś dla kogo żadne Granice nie Istnieją bo granice kończą się tam gdzie kończy się wiara czyli moja niemożność .

        Są ludzie którzy przestali oddychać i żyją pod wodą ? Jakim cudem żyją nie oddychając ?

        PODŚWIADOMOŚĆ to zbiór wszelkich śmieci kodów najczęściej niemożności wszelkiej . Kolejny problem ona nie rozumie słowa NIE . Można powiedzieć że wykonuje dany rozkaz i nie zastanawia się nad tym czy to jest dobre czy nie.

        No i teraz mamy globalne przebudzenie w kontekście Jedzenia kolejne kody .

        NIE JEDZ BRZOSKWIŃ BO SĄ ZATRUTE

        PODŚWIADOMOŚĆ SŁYSZY TO TAK

        JEDZ BRZOSKWIŃ BO SĄ ZATRUTE

        Moja Mama pali papierosy około 40 lat , po ost badaniach płuc lekarka się zdumiała bo ma czyste płuca , dla niej to jest zdezo a ja wiem o co chodzi , zawsze mówiła że w to nie wierzy aby papieros jej zaszkodził 🙂 i tak jest .

        Jak znajdę takie faje filmiki prosto pewne rzeczy tłumaczące i na pewno lepiej ode mnie to wkleję 🙂

        I jeszcze taka kwestia wszyscy mówią że Matka Planeta Ziemia jest Jedna i choćby nie wiem jakie kto miał wglądy to ja wiem że planet Matek jest więcej i nikt mnie w tym temacie nie przekona .

        Dobrego Dnia Wszystkim

    2. Jasność – „Nastepuje jednak taki punkt w rozwoju, taka twarda stabilnosc, ze przestaja stosowac te niskopierdne ataki bo im „strzaly” nie dolatuja.”

      jasność, zgadzam się z Twoim stwierdzeniem!

      Tyle, że nie wiem czy jestem przed czy po, ale równocześnie uważam, że nie ma tu reguły. Nawet jeśli przeszłam to prawie „bezobjawowo” nie znaczy, że nie przeszłam. Nie musi być wielkie bum! Może odczułam to inaczej, ale cały czas czuje, że jestem w drodze, nie stoję w miejscu, że nie dziwią mnie, nie przerażają tym bardziej, Wasze wnioski rozmaite, albo, że je całkowicie rozumiem i w tym samym czasie spoglądam zdecydowanie, ale nie naiwnie, w jasną stronę MOCY i w niej się znajduję całą sobą. 💗 💗

      1. Lelu, proszę, abyś zrozumiała te słowa bez odbioru osobistego.

        Ich interesują tylko i wyłącznie ci, którzy są dla nich zagrożeniem. Tylko
        Reszta idzie wedle ich programu, więc zagrożenia nie stanowią.

        Ściskam Mocno

  8. „Raz podczas wyjscia zostalem ostrzezony, ze ten kto tutaj sie znalazl (gdzie mnie akurat teleplo) bedzie obserwowany.”

    Tak, jesteś obserwowany.
    Bo jak wyszedłeś za zasłonę , to znaczy, że już się budzisz.
    Więc należysz do grupy zagrażającej matrixowi.

    Ja też zostałem w pewnym sensie ostrzeżony w takiej sytuacji.

    Kiedyś, we wczesnej młodości zdarzały mi się spontaniczne wyjścia z ciała podczas snu.
    Poczyniłem trochę obserwacji nawet co do sposobu poruszania się w astralu i możliwości zaglądania w inny czas. Tzn kilka dni do przodu, albo do tyłu.
    Tylko ja nie znałem wtedy pojęcia oobe. Nazywałem to sobie : moje dziwne realistyczne sny.
    Aż kiedyś, bedąc poza ciałem trafiłem na coś w rodzaju windy.
    Jeszcze nie pomyślałem gdzie chcę być i co zobaczyć ( przedtem tak mogłem), a znalazłem się całkiem niespodziewanie w jakimś obiekcie. Tak jakby było to przeniesienie automatyczne.

    Betonowe, szare, ale bardzo gładkie ściany, oświetlone jakby same z siebie. Znalazłem się w korytarzu , dość obszernym, ale bez okien ani widocznych źródeł światła. Po obu stronach regularnie rozmieszczone były dość szerokie drzwi.
    Pamiętam,że zwróciło to moją uwagę, bo w naszych obiektach drzwi sa zwykle węższe. Te miały coś z 1,5 m szerokości ( tak na oko). Wszystkie były zamknięte, ale na końcu korytarza, czyli na wprost mnie, jedne były dość mocno uchylone. Znalazłem się natychmiast przed nimi, jak tylko o tym pomyślałem.
    Stanąłem w progu i w głębi sporego pokoju zobaczyłem dwie istoty, mężczyznę i kobietę. Byli humanoidami ale nie wiem, czy ludźmi.
    To był moment i oni tez podnieśli głowy znad jakiegoś urządzenia na stole, przy którym stali i spojrzeli na mnie.
    I w tym momencie zalała mnie fala ich uczuć skierowanych do mnie. Była to złość, wstręt i obrzydzenie !
    Spojrzeli na mnie jak na szczura, który właśnie wylazł z kanalizacji!

    Tak się wystraszyłem,ze natychmiast znalazłem się w ciele.
    Ale coś poszło nie tak.
    Cały dzień miałem jakieś koślawe ręce i nogi.
    Potykałem się co chwila, przedmioty wypadały mi z rąk.
    Miałem trochę zdrętwiałe palce.
    Tak jakby moje ciało astralne zostało źle rozmieszczone w ciele.
    Na szczęście na drugi dzień wszystko minęło

    Od tamtego razu ani razu nie zdarzyło mi się wyjście z ciała.
    Pewnie mógłbym się tego tym razem świadomie nauczyć, ale zupełnie nie mam na to ochoty.

    Wielokrotnie wracałem myślą do tego wydarzenia.
    Zastanawiałem się, gdzie był ten obiekt, który odwiedziłem i dlaczego w ogóle się tam znalazłem.
    Na wyczucie: to nie było na Ziemi, ale gdzieś w pobliżu.

    Zastanawiałem się też, dlaczego ci ” ludzie ” mnie widzieli.
    Przecież moje śpiące ciało leżało w sypialni.
    Czyli mieli umiejętność widzenia ciała astralnego i zdaje się nie byłem pierwszym, którego widzieli.
    Nie wyglądało też na to, aby nas lubili.

    1. Zasłona matrixa jest już pęknięta, a nadzorcy Ziemi dwoją się i troją byśmy MY Iskry Źródła ZIEMIANIE tego nie mogli zobaczyć, tylko głupki nie wiedzą, że my mamy Oczy Duszy, które widzą i to co jest zakryte.

      Nie ma już odwrotu, od tego co się zaczęło, Słowiański Kołowrót został uruchomiony tchnieniem Ducha Tej Ziemi, i wymiata z niej wszystko co nie jest wzorcowe.

      1. Kochana Słowianko: to miód ma moją duszę:)❤
        Czas nadzorców kończy się, oby jak najszybciej stąd odeszli. Jest mi obojętne czy do Centralnego Słońca, czy na inną planetę o niższej wibracji.

    2. Adrem, trochę przerażający ten Twój opis. Powiem Ci, ze kiedyś miałam lekkiego stracha, bo mój kilkuletni syn mial sny takie, ze wiedział, ze to jest sen. Przez pewien czas w realu widzial jakies postacie.

      Po Twoim opisie cieszę się, ze go nie zachecalam do dalszych eksperymentów.

  9. Ale ciekawe komentarze napisaliście.
    Świetnie Was się czyta 🌻

    Wczoraj mój kolega przyszedł do mnie…zaczeliśmy rozmawiać i opowiedzial mi swój sen. I nie mogłam uwierzyć – mi przyśnił mi się tej samej nocy! prawie, że identyczny sen.
    Różnica tylko w szczegółach.
    Niesamowite.
    Mieliście kiedyś coś takiego ?
    Potem znowu zaczął umówić o swoich urojeniach i halucynacjach jakie miał ( 3 miesiące spędził w szpitalu psychiatrycznym. Od dwóch lat bierze leki)
    Mówił o telepatycznym porozumiewaniu się z ludżmi (oczywiście to wszystko działo się w jego głowie), o nieustannej jedności z ludżmi, o rozmowach z demonami i snach z kosmitami.
    Wszystkiego prawie ustąpiło kiedy zaczął brać leki.
    Opowiadał o swojej lekarce o o tym jaka jest wspaniała, że dała mu podwójną dawkę antydepresantu.
    Dzięki temu całkiem dobrze funkcjonuje.
    I wtedy uświadomiłam sobie, że dla mnie on jest najnormalniejszy wśrod ludzi wokół. Jest prawdziwy i szczery. Zero jakiegokolwiek udawania. Nie obawiam się go jak to niektórych ,,normalnych” i przy nim jestem w pełni sobą.
    Po prostu fajne uczucie.

    Opowiedział mi też o swoim koledze, który od 10 lat (a ma zaledwie 30l.) bierze leki, które nie pomagają mu tak jakby wszyscy chcieli.
    Kolegę tego ciągle odwiedzają kosmici, porywają go. On z nimi rozmawia, rozmawia z różnymi demonami i bogami…
    Jego umysł jest całkowicie przejęty.
    Smutne to bardzo.
    Ech. Ile tego syfu wszędzie.

      1. TAW no co Ty – nikomu nie będę mówiła, żeby leki odstawiał.
        Ponieważ to jest bardzo śliski temat.
        Widzę jak ktoś funkcjonuje będąc na lekach (ten mój kolega- który już po kilku dniach nie brania wpadłby w ciężki, depresyjny stan) i bez leków (dziewczyna, która zaniedbana błąka się po mieście mówiąc sama do siebie)
        Ale koniec już o tym.
        Monotematyczna się stałam.

      2. Wiem, co znaczy Moc Sugestii niektórych Silnych Przebudzonych Kobiet. Bywają takie Zdarzenia, że facet na fali sugestii (służącej Życiu) Silnej Przebudzonej Kobiety potrafi cudów dokonać…

        Ale to rozległy temat, i chyba jeszcze nie na dziś.

        *

        Tak zwane leki w dzisiejszych czasach naprawdę nikomu nie służą. Najczęściej działają po prostu jak placebo, bo desperat w nie wierzy. Równie dobrze niektóre Kobiety z Mocą potrafią umiejętnie podać sugestię służącą Życiu 🔆🌳

      3. To, że „leki” to placebo, mogę potwierdzić ja sama i mój syn też tak ma. Kiedyś, jak jeszcze bóle głowy miewałam, przestawała mnie boleć zaraz po połknięciu tabletki. Tabletka jeszcze nie zdążyła dobrze do żołądka dolecieć, nie mówiąc już o rozpuszczeniu się i dotarciu do miejsca bólu, a ból mijał… u mojego syna działa to tak samo…

      4. PS. A propos niepochlebnych komentarzy nt. Katolika, świat (ludzie)… wszystko jest takie, jakie jest (ani dobre, ani złe). Jak coś mnie w kimś wkurza, to wiem, że mam temat do przepracowania 🙂 Szczerze.. już „nie mam siły” (w sensie pozytywnym) na irytację na tzw. ego, więc po prostu to puszczam i staję się coraz bardziej tylko obserwatorem.

    1. Hej, Ja z lubą miałem nie tak dawno taki sen, a ja raczej świadomy sen albo wyjście w OBE (?), ale była to też miłosna interakcja między nami .. 🙂

      Mój kuzyn w dzieciństwie opowiadał mi, że razem z kolegą w klasie śnili ten sam sen. A jeśli ten kolega będzie chciał pogadać, to może się do mnie skontaktować. Trochę mam ‚doświadczenia’ w tych tematach 🙂

      Czuję, że mogłaby być to ekscytująca rozmowa 🙂 Niestety dużo młodych ludzi, potencjalnie nie skażonych przez pokolenie apteczne, dało się pochwycić we wkrętkę antydepresantów.

      PS. A co do „piekła”, to jako 6-latek miałem obsesję na punkcie życia po życiu i np. swoją babcię pytałem: a jak to było prez urodzeniem? Teraz obserwuję nieskażony doktrynami Dumny Słowiański Nowy NaRÓD (tj. dzieciaków w rodzinie 😉), które to nie zapomniały wszystkiego, zanim się urodziły, i pobierają już pierwsze lekcje bioterapii :D.

      Słowo na Niedzielę, polecam wszystkie filmy Pana Bielaka:

      .https://www.youtube.com/watch?v=8q2RF8Wr_H4

  10. Nawet nie wiecie jaka radosc mi sprawiliscie tak mocnym odzewem! 🙂 Cos wspanialego.

    Lela – przeszedlem do tego nowego stanu dosc plynnie i nawet nie zauwazylem dokladnie kiedy ustopily ataki itp. To nie musi byc „cyk” i juz, to moze sie rozciagnac na dluzszy czas i automatycznie mysli sie na innym poziomie, jakby tej trudnej przeszlosci nie bylo wcale.

    Adrem – teleplo mnie raz do miejsca podobnego do takiej troche dekadenckiej knajpy, gdzie znajdowalo sie wiele roznych ludzi – astralnie naturalnie. Niesamowitym zawsze jest to jak porozumiewasz sie telepatycznie i nie ma miejsca na zadne klamstwo czy niedomowienie, przeinaczenie, jednym slowem nie ma aktorzenia i nie ma nieporozumien. Wszyscy tam byli na zasadzie „ha ha wyrwalismy sie na chwile”. Swobodnie i tak troche dekadencko. Jedna dziewczyna mnie wlasnie wprost ostrzegla nim wyszedlem.

    Raz mialem wejscie w taki gleboki, jak mi sie na poczatku wydawalo, stan, gdzie juz bylo rozrzedzone wszystko, po czym tapnelo jeszcze raz i wszedlem na plaszczyzne prawie w ogole niematerialna tylko w odcieniach szarosci. Spotkalem dwa „obloki”, jakies istoty, ktore powalily mnie swa glebia i generalnie rozwojem. Telepatycznie wrazenia kontaktu z czyms dla mnie niepojetym. Pierwszy raz mialem takowe. Juz sie tak latwo nie dalo komunikowac – przekazaly mi, ze mi pomoga. W czym, nie wiem… Tapnelo i wrocilem na poprzednia plaszczyzna zdziwiony, ze nie w ciele, po czym jak z ogromnym pierdyknieciem wrocilem do ciala to az podskoczylem, tak hardkorowe to bylo. Zapewne da sie znacznie glebiej…

    Bylem na Marsie. Uczucie pustki i nie czerwone kolory, wiele odcieni brazu i szarosci. Pustynia…

    Bylem raz nad Oceanem tak pieknym, ze nie da sie opisac. On zyl calym soba i kolory nieziemskie, czesciowo z widma nie widzianego normalnie.

    Las tak cudowny, ze nie do wiary. Zyl caly, wszystko ze wszystkim w symbiozie i czulem to wszystko na raz, nie do opisania werbalnie.

    To wszystko i jeszcze wiecej moglbym zwalic bardzo latwo na karb projekcji, implantow itd.

    Jest jedna rzecz, o ktorej juz wspominalem: raz wyszedlem i wpatrywalem sie w gleboko blekitne oczy dziewczyny, ktora wiedzialem, ze znam. Ona przeslala mi taki spokoj i czyste uczucie milosci, ze moglbym tak juz sobie zostac. Nie dawalo mi to spokoju, wiedzialem, ze to ktos mi bardzo bliski. Przez przypadek dowiedzialem sie, ze mialbym siostre, tylko no nie „przyjelo” sie to wcielenie. Nikt o tym nie wiedzial oprocz moich Rodzicow… meczylem temat i w koncu mi powiedzieli.
    To bardzo utrudnia mi jednoznaczne zakwalifikowanie tego zjawiska.

    Rekordowo mialem 7 wyjsc nad ranem w rozne lokacje.
    Nigdy nic mnie nie gonilo ani nie straszylo. Jesli spotkania z kims to bardzo intrygujace. Wiele lokacji wspanialych, nie do opisania.

    Z malo spektakularnych – raz chodzilem po sypialni, troche inaczej odbieralem pomieszczenie ale przechodzac przez sciany stwierdzilem, ze odczuwam je jako plynne.

    Jak to sie zaczelo? Nie mialem pojecia o terminach typu OoBE itp. Po prostu postanowilem sam dla siebie, ze jesli da sie opuscic cialo to ja chce, zeby to sie stalo. Kazalem sobie i pozwolilem sobie na to. Pewnej nocy obudzilem sie nad ranem i wibracje, kontynouwalem az do momentu prawie wyjscie i wtedy konfrontacja ze strachem przed nieznanym. Jak trudno ta bariere przekroczyc! Po ktoryms razie sie udalo, z poczatku tylko sypialnia, bardzo blisko, potem juz poszlo. Poczytalem o technikach, ktore automatycznie stosowalem duzo pozniej, pomogly wychodzic glebiej…
    Od dluzszego czasu, po intensywnej eksploracji, nie wychodze, nie odczuwam takiej potrzeby.

  11. Światłoczuła w końcu zmienia temat 😊

    ,,MOJE TROCHĘ BARDZIEJ KOCIE ŻYCIE

    ŻYJĘ W POCZUCIU WDZIĘCZNOŚCI ❤

    Umiejętność mówienia ,,dziękuję” to klucz do zdrowia emocjonalnego.
    Ten czyn na ogół tak prosty, wzbudza prawdziwy dobrostan, odsuwając z głowy czarne myśli.
    Cieszę się tym co przeżyłam wcześniej: wczoraj, przedwczoraj, trzy miesiące albo dziesięć lat temu.
    Proszę trenuj swój umysł we wdzięczności, a może nawet w odczuwaniu szczęścia.

    *Piszę list z podziękowaniem do kogoś, kogo lubię, kto wiele dla mnie znaczy…i potem wysyłam go do adresata albo -lepiej- czytam go na głos osobie, do której skierowałam te słowa.

    * Mówię ,,dziękuje”.
    Kupuję jakiś ładny notesik. Na pierwszej stronie starannie wypisuję:,,Mój notes podziękowań”. Co wieczór przed snem zapisuję w nim pięć podziękowań z całego dnia. Poczynając od drobnego szczegółu, który spawił mi przyjemność , po najbardziej zwiariowane wydarzenie dnia- za wiele rzeczy można powiedzieć:
    DZIĘKUJĘ”

    ,,ŻYCIE według KOTA”
    Astrid Eulalie

      1. Ja wczoraj podziękowałam jabłoni za jej pyszne i piękne jabłka…Nazbierałam dwa kosze rozkoszy:)
        A w niedzielę byłam z mężem i wnukiem najstarszym nad małym leśnym stawem…Towarzyszyły nam lazurowo-zielonkawe ważki, inne z pomarańczowo-czerwonymi odwłokami także i nawet ważki galaktyczne, które widział tylko mój wnuk, czarno-fioletowe z domieszką niebieskiego i w białe kropki, wyglądały jak elfy, było ich bardzo dużo, towarzyszyły nam jak jechaliśmy na rowerach i nad stawem. Mały niepozorny staw po jakimś wyrobisku pokryty był nenufarami w kolorze fuksji. Takie jak na moim kamieniu, który nosze na sercu…Uczta dla oczu i duszy…A na koniec zostałam poczęstowana leśnymi jeżynami…Podziękowałam wzruszona Matce Ziemi…

    1. Znalazłaś zdecydowanie najlepszy sposób na przywołanie do swojego życia pozytywnych zdarzeń.

      Kiedyś z dobrym skutkiem przećwiczyłem sposób podobny.

      Przez kilka lat, a może i więcej niż kilka miałem pod górkę.
      Co bym nie zaczął, wszystko szło jak po grudzie, mimo inwestowania w to wielu sił i środków.

      A prac zarobkowych miałem kilka. I coraz niższe dochody, za to już nie miałem kiedy spać. I ciągle nie byłem zadowolony.

      Z dzisiejszej perspektywy widzę , co robiłem źle.

      Oczywiście, ze przy takim trybie życia ciągle byłem zmęczony i sfrustrowany. Ciągle analizowałem swoje porażki, niedociągnięcia i tego ciągłego pecha.

      Aż w końcu miałem dość.
      Zwinąłem wszystkie przedsięwzięcia, zawiesiłem budowę domu.
      Zostawiłem tylko jedną pracę zawodową, która dawała tylko tyle dochodów. aby skromnie utrzymać rodzinę.

      Czemu tak zrobiłem ?
      Ano bo już nie miałem siły.

      Przypomniałem też sobie kiedyś przeczytane powody, dla których mogę się czuć szczęśliwy :
      1. Nie jestem w szpitalu – więc jestem zdrowy
      2. Nie jestem we więzieniu – a więc jestem wolny.
      3. Nie jestem głodny, a gdybym był, to mogę zejść do kuchni do lodówki – to znaczy , że mam lodówke i stać mnie na jej napełnienie.

      Na resztę położyłem na razie laskę.

      Wkrótce, jak się już wyspałem i odpocząłem psychicznie, wieczorem spontanicznie zacząłem sobie przypominać , co fajnego przyniósł bieżący dzień. Zauważyłem pojawiające się po takim podsumowaniu poczucie wdzięczności ( ciekawe, bo nie skierowane do nikogo). To fajne uczucie, dawało poczucie stabilizacji i bezpiecznego spokoju.

      Nie były to sprawy jakiejś ogromnej wagi. Np : poczułem radość i wdzięczność, kiedy przyjęły mi się dwie wisienki, posadzone jesienią. To samo, kiedy znalazłem zgubione dawno klucze od garażu. Takich spraw , za które odczuwałem radość i wdzięczność zaczęło być coraz więcej.

      I w końcu zajarzyłem o co chodzi.
      Jak cieszę się z drobiazgów i pojawia się to uczucie wdzięczności, to wszystko idzie coraz lepiej.

      Jak ciągle skupiam się na problemach i porażkach, ciągle na coś narzekam , to wszystko idzie coraz gorzej.

      Wnioski są takie : Trzeba się cieszyć z każdego pozytywnego zdarzenia . Nawet w takich niezbyt pozytywnych szukać dobrej strony. Kluczem jest ta wdzięczność za wszystko, co mamy i co do nas przychodzi.

      Jednej rzeczy nie wolno : nie wolno narzekać !
      Jak zaczniesz narzekać, sprawy zmieniają się ze złych na gorsze.

      1. Adrem ~ „Jak cieszę się z drobiazgów i pojawia się to uczucie wdzięczności, to wszystko idzie coraz lepiej.

        Jak ciągle skupiam się na problemach i porażkach, ciągle na coś narzekam, to wszystko idzie coraz gorzej”.

        Prosta i skuteczna recepta na życie, prawda?
        Zmień siebie, a reszta zmieni się sama.

        Nie muszę czekać, aż świat się zmieni, by odczuwać szczęście.
        Ono jest wyborem, jak guzik, który gdy naciskam, powoduje, że zaczynam odbierać fale pod tytułem szczęśliwe życie.

        Dziękuję Wam za świadectwo i przypominanie o praktykowaniu wdzięczności.

      2. Adrem – mysle, ze moglbym sie od Ciebie sporo nauczyc. Dzieki, ze sie tym podzieliles!

  12. Jasność – ok. wyjaśnione. Oprócz katolika to wszystkich tu odbieram pozytywnie. Niektórych spraw i osób tu piszących co prawda nie rozumiem do końca, ale biorę to na karb swojej niewiedzy.

    1. Maryna – wspaniale. Ciesze sie, ze mnie zrozumialas. Dzieki.
      „ale biorę to na karb swojej niewiedzy.” – przemawia przez Ciebie Madrosc Zyciowa. To wiecej warte niz sama wiedza.

  13. iw i Adrem piękne wpisy ❤❤ aż się wzruszyłam…

    Dziękuję 🌻🌻

    ,,Podziwiam wschody i zachody słonca.
    *(kocia łapka)
    Znajduję sobie idealne miejsce na chwilę kontemplacji (niezbyt odległe od domu i przyjemne)
    *Kiedy mam już takie miejsce, chodzę tam jak najczęściej, aby podziwiać wschody i zachody słońca
    *Oglądam je w milczeniu, jak długo chcę
    *Zamykam oczy , oddycham głęboko, otwieram oczy i rozglądam się dookoła. W myślach notuję wtedy co widzę, co czuję w sobie i na skórze, co słyszę.
    *Znowu zamykam oczy i je otwieram
    *Uświadamiam sobie, jaki piękny jest świat

    Uruchamiam wszystkie zmysły, kiedy jestem na łonie natury.
    *Gładzę…
    …kamienie
    …korę drzew
    …liście
    *Słucham…
    …skrzypienia śniegu pod nogami
    …trzeszczenia gałązek na ziemi
    …nocnej ciszy
    *Czuję zapach…
    …ziemi po deszczu
    …każdego kwiatka napotkanego w ciągu dnia
    …sosnowej żywicy
    *Oglądam…
    …wschody i zachody słońca
    …odcienie barw w naturze
    ..maleńkie owady
    *Rozkoszuję się…
    …wodą z górskiego żródła
    …kąpielą w miejscu niestrzeżonym
    …jadalnym kwiatkiem (dzięgielem, ogórecznikiem, bławatkiem…)

    W milczeniu obserwuję swój dom i to , co mnie otacza
    *Promyk słońca, który przecina kuchnię póżnym popołudniem
    *Fałdy zasłon w sypialni
    *Nowe kwiatki w ogrodzie
    *Deszcz bębniący po dachach podczas burzy
    *Chmury przepływające po niebie

    Siadam i po prostu patrzę.
    Wystarczy przysiąść gdziekolwiek …i po prostu patrzeć , czuć to wszystko, co jest wokół mnie.

    Przyglądam się moim bliskim kiedy śpią.
    Mojemu mężowi, dzieciom…i widzę ich inaczej, a może takich, jacy są naprawdę.
    Odkrywam (a raczej odkrywam na nowo) wzruszający pieg na nosie, refleks we włosach….

    ,,Życie wg Kota.
    Rozdział: ,,Mój kot żyje chwilą obecną (akt 2)”

    1. oho, to się „nasze władzie” posrają… kto ich będzie przed „złym” Ruskim bronił?

      Ciekawe, jakie drugie dno ma pozytywny covid u Trumpa… pobyt w szpitalu… przed czym się schował?

      Wrogowie w mediach pieją z zachwytu nad tym, że mogą teraz Trumpowi wytknąć, jak to się mylił, lekceważąc covida.

      Niemieckie media wiodą prym ogólnie w wyśmiewaniu, krytykowaniu Trumpa, niezależnie od sytuacji, a teraz są w siódmym niebie.

    2. Moga wyjsc tylko jak przekonaja te 327 milionow mery-kanow do zakasania rekawow i wziecia sie do roboty czyli produkcji i to za grosze aby to bylo oplacalne.Co moze wiec oznaczac ,ze wychodza ze wszystkich ukladow?jedynie moze oznacza zainstalowanie komunizmu ,bo niby jak poslac nygusow na notorycznym kredycie do produkcji na tasmie a jeszcze najpierw musza sobie te fabryki i tasmy zainstalowac.Poki co aby przezyc silniejsze gospodarki musza krasc , bo swoich produkcji nie maja ,wiec jak juz okradna wszystkich to najpierw padna sami bo nie bedzie na kim zerowac a wtedy dopiero mozna bedzie zaczynac wszystko od zera..jesli przezyjemy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s