Światowy Dzień Bez Piersionosza – Słowianki, uwolnijcie swoje Piersi!

Drogie Kobiety, okazji Światowego Dnia Bez Piersionosza naszło mnie kilka refleksji, którymi chciałabym się podzielić 😉 Kobiety, kochajmy swoje Piersi bez względu na to, jakie one są…, bo są piekne, niepowtarzalne i boskie.
Dzięki nim karmimy nasze Dzieci. Przy tworzeniu pokarmu dzieje się w nich prawdziwa alchemia – nasza szkarłatna krew przemienia się w biały pokarm. Dzięki nim odczuwamy przyjemność zmysłową i dajemy ją naszemu Mężczyźnie. Wtedy niejako „widzimy” sutkami.
Odwdzięczmy się naszym Piersiom, one kochają swobodę i wolność. Jeżeli musimy nosić Piersionosz, to wybierajmy w miarę możliwości taki bez fiszbin i z naturalnego materiału. Piersionosz (szczególnie z metalowymi elementami) blokuje swobodny przepływ energii w ciele. Wtedy tworzą się zastoje. Utrudnione krążenie energii w ciele jest szczególnie niebezpieczne dla kobiet, ponieważ to baza dla tworzenia się zgrubień i guzków. Dlatego ważne jest, abyśmy regularnie masowały Piersi. Jeżeli może to robić nasz partner – cudownie. Jeżeli nie mamy takiej możliwości, róbmy to same! Niech stanie się to naszym rytuałem.
Fantastycznie jest wykorzystywać do tego olejki kwiatowe (szczególnie różany), które wspierają swobodną cyrkulację energii i karmią kobiecą Duszę.
Polecam też praktykowanie gimnastyki starosłowiańskiej dla Kobiet. Dzięki niej Piersi zachowują zdrowie, jędrność i kształtność.
Kochajmy swoje piersi. 🌹
autor: Wiedźma

Pamięci ks. prof. Wacława Hryniewicza OMI (1936-2020)

Odchodzą moi dawni mistrzowie. Dziś rano w Lublińcu przeszedł na inne gęstości mój krajan z Podlasia, ks. prof. Wacław Hryniewicz ze zgromadzenia księży oblatów – niepokorny teolog, mistyk, niezwykle płodny naukowiec (wieloletni profesor KUL), charyzmatyczny mówca, poliglota, pasjonat i znany międzynarodowy ekspert w dziedzinie ekumenizmu oraz teologii prawosławnej, wieloletni konsultor przeróżnych watykańskich komisji teologicznych, gorliwy krzewiciel wczesnochrześcijańskiej idei apokatastazy, czyli nadziei powszechnego zbawienia. Miłośnik przyrody ojczystej i Świętego Gaju, lubił powtarzać, że Las jest jego ósmym sakramentem…

W naszych czasach lubelskich byliśmy sąsiadami, nasze wieżowce dzieliła urocza ścieżka natury. Często w drodze na zajęcia spotykałem go na niej lub w pobliskim Małpim Gaju, nie mówiąc już o kontaktach w obrębie samej uczelni.

Poza uczelnią nigdy nie odważyłem się go zagadnąć, bo wyczuwałem bogate życie wewnętrzne Profesora (zawsze mówiłem, że on nie chodzi, lecz kroczy…), jego asertywność i umiłowanie mnisiej samotności wypełnionej medytacją oraz tytaniczną pracą (wydawał nieraz po kilka książek w roku) – mieszkał samotnie w małym, zawalonym księgami mieszkanku w bloku.

W pewnym momencie mojego rozwoju wezbrało we mnie i odważyłem się wparować do Profesora na jego zamknięte seminarium. Powiedziałem, że również od zawsze żyję organicznym przeczuciem nadziei powszechnego zbawienia i bezczelnie zapytałem, czy mógłbym uczęszczać na jego seminarium, choć jestem z zupełnie innego wydziału. Popatrzył na mnie przenikliwie tym swoim słynnym plutoniastym roentgenem w oczach, zlustrował mnie do szpiku, aż mi ciary w pięty poszły i… zgodził się bez wahania, co w jego przypadku – każdy, kto go znał, wie, że – nie było to takie oczywiste. Byłem niezmiernie podekscytowany i szczęśliwy, że nie muszę odwoływać się do protekcji jednego z jego niezwykle uzdolnionych uczniów.

Tego dnia odpłynąłem…, bo na tapecie Profesora była analizowana przez niego wers po wersie… moja od dziecka ulubiona… księga Apokalipsy…

Wcześniej znałem już wielu uczniów Profesora, więc raźno zasiadłem pomiędzy nimi w grupie 🙂.

Hryniewicz był charyzmatycznym mówcą, na jego niedzielne homilie w KUL-owskim kościółku ściągały tłumy (z magnetofonami kasetowymi) nie tylko z Lublina, ale i z całego województwa – zjawisko bez precedensu w historii Kościoła katolickiego w Polsce (może poza równie charyzmatyczną postacią ks. Jerzego Popiełuszki).

Na śpiewany przez niego tubalnym głosem w Triduum Paschalne „Exultet” – ze słynną, przeszywającą duszę do kości frazą: „o, błogosławiona wino!” (w momencie, gdy to piszę, pojawiła się zupełnie nieoczekiwanie ogromna czereda ptaków wyraźnie coś mi przekazujących…) – czekało się cały rok…

Mnie i moich znajomych ze środowiska studenckiego fascynowała duchowa niepodległość ks. Hryniewicza, jego cywilna niezłomność oraz ogromna odwaga teologiczna (olbrzymi ożywczy ferment w Kościele katolickim na świecie wywołała jego, wydana w 1989 r., słynna „Nadzieja zbawienia dla wszystkich: od eschatologii lęku do eschatologii nadziei”). Nie był doktrynerem, był mistykiem.

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że profesor Wacław Hryniewicz nie lubił Watykanu i oficjalnie podważał prymat św. Piotra, a więc zwierzchnictwo papieża nad pozostałymi biskupami świata. Na seminariach wypowiadał się na ten temat bez ogródek. Niezwatykanizowana (niezwasalizowana) teologia prawosławna była dla niego o wiele bliższa. Oprócz wschodnich Ojców Kościoła (Grzegorz z Nyssy, Izaak z Niniwy, Maksym Wyznawca) jego mistrzami byli Fiodor Dostojewski, Siergiej Bułgakow, Nikołaj Bierdiajew oraz Marian Zdziechowski.

W życiu prywatnym nigdy nie nosił sutanny ani koloratki, swoją niezależność korporacyjną ksiądz Hryniewicz manifestował jak najbardziej cywilnym ubiorem: garnitur i biała koszula.

Pomimo swojego nonkonformizmu Profesor miał niekwestionowany międzynarodowy autorytet w dziedzinach, które zgłębiał. Był konsultorem wielu watykańskich komisji teologicznych – wielokrotnie z nich wywalany i ponownie zapraszany… 😉

W swojej bibliotece mam grube tomiszcza spuścizny duchowej Profesora i od czasu do czasu coś tu może zapodam.

Przy całej sile swojej osobowości był to Niezwykle Skromny Człowiek.

Zmarł miesiąc po swoim uczniu, ks. prof. Walerianie Bugelu.

Bez kontaktu z postacią ks. Hryniewicza nie byłbym dziś tym, kim jestem. Rola jego wpływu na moją dzisiejszą energetykę jest więcej niż ogromna.

Księże Wacławie, dziękuję Ci za Twoje życie i jego wpływ na moje.

autor: TAW

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wac%C5%82aw_Hryniewicz

*

Przykład oratorskich oraz erudycyjnych darów prof. Hryniewicza:

.https://youtu.be/hZjgfZ4QhwY

Zwróćcie, proszę, uwagę szczególnie na fragment wystąpienia nt. energetycznej dynamiki materii [od 38. minuty].

System babiloński za pomocą niegroźnego wirusa zacieśnia kontrolę człowieka – Kazik Staszewski

Moim zdaniem ten wirus jest dosyć mało groźnym wirusem, który tylko wstrzelił się w taką sytuację, gdzie system babiloński może wykorzystać i stestować cały magazyn instrumentów kontroli człowieka.

Ludzie ze strachu dają sobie odbierać bardzo ogromne połacie wolności.

autor: Kazik Staszewski

źródło: https://youtu.be/Ka1HhN8ciLk [słuchaj od: 26:23]

*

Komentarz TAW:

Na matrycy sztucznego świata, jaki zafundowano mieszkańcom naszej przepięknej planety, zostały zamontowane pewne hipnotyczne kody werbalne mające zadanie usypiania populacji w momentach sprzyjających wybudzeniu z matrixa, a powyższa rozmowa szansą na takie właśnie wybudzenie niewątpliwie jest.

Zwróćcie, proszę, uwagę na prowadzącego wywiad, który jawnie przyznaje, że „się zgubił”…

Po prostu go „wycięło” od momentu usłyszenia przez niego kodu: „system babiloński”.

W momencie kontynuacji przez gościa w studiu jego wywodu zakończonego dosyć prostą metaforą, ofiara programowania była już na tyle przesunięta w fazie percepcji (przesunięcie fazowe), że nie była w stanie jej przyswoić.

Symptomatyczny przykład „z życia wzięty” na opisanie pewnych mechanizmów kontroli umysłu zbiorowego populacji na fraktalu funkcjonowania umysłu pojedynczego człowieka.

Oczywiście są to mechanizmy działające automatycznie, całkowicie poza świadomością ofiary hipnozy babilońskiej.

autor: TAW

*

„Twój ból jest lepszy niż mój” – utwór promujący najnowszą płytę Kazika – „Zaraza”.

.https://youtu.be/-YSE87c5LoY

*

Czytaj również:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2018/10/28/system-sie-pali-i-wali-przepowiednia-kazika-staszewskiego-z-1983-r/

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2018/10/29/system-sie-wali-i-pali-upada-kolejny-egregor-religijny-mlodzi-judaisci-nie-chca-juz-chodzic-do-boznic/

Obecny system edukacyjny blokuje rozwój uczniów

.https://youtu.be/pfsA7sU9N1o

Spotkanie z Igorem Witkowskim.

*

Pink Floyd – Another brick in the wall (1979) 

Ty!
Tak, ty!
Stój nieruchomo, chłopcze!

Gdy dorośliśmy, poszliśmy do szkoły,
Byli tam pewni nauczyciele, którzy
Ranili dzieci, jak tylko mogli.
Wylewając kpiny,
Na wszystko, co robiliśmy,
Obnażając każdą słabość,
Jakkolwiek skrzętnie ukrywaną przez dzieciaki.

Lecz w miasteczku dobrze wiedziano.
Że gdy powrócili do domu wieczorem,
Ich tłuste, psychopatyczne żony
Zwymyślały ich doszczętnie!

My nie potrzebujemy (takiej) edukacji.
My nie potrzebujemy kontroli myśli
Ani mrocznego sarkazmu w klasie.
Nauczyciele zostawcie dzieciaki w spokoju
Hej, nauczyciele zostawcie dzieciaki w spokoju!
Ostatecznie jesteście tylko kolejną cegiełką w tym murze
Ostatecznie każde z was jest tylko kolejną cegiełką w tym murze.

My nie potrzebujemy (takiej) edukacji.
My nie potrzebujemy kontroli myśli.
Ani mrocznego sarkazmu w klasie.
Nauczyciele zostawcie dzieciaki w spokoju
Hej, nauczyciele zostawcie nas – dzieci w spokoju!
Ostatecznie jesteście tylko kolejną cegiełką w tym murze
Ostatecznie każde z was jest tylko kolejną cegiełką w tym murze.

Jeśli nie zjesz kotleta, nie dostaniesz budyniu!
Jak można dostać deser, jeśli nie zje się obiadu?

autor: Roger Waters

.https://youtu.be/YR5ApYxkU-U