Ekipa Franciszka ma ewolucyjne zadanie rozmontowania struktury Kościoła katolickiego na naszej przepięknej planecie – i metodycznie robi to od początku obecnego pontyfikatu.

Metodyka jest zawsze taka sama i układa się w pewien zauważalny już schemat:

ktoś pisze tekst zmieniający odwieczną doktrynę Kościoła katolickiego (np. możliwość udzielania „komunii świętej” wiernym żyjącym w „grzechu śmiertelnym”, możliwość wyświęcania żonatych mężczyzn na kapłanów), nadaje mu tytuł „Adhortacja apostolska na temat…” – i przynosi go w czarnej teczce Franciszkowi do podpisu.

Dla zmylenia przeciwnika i uzasadnienia nowego dokumentu apostolskiego trzeba oczywiście w międzyczasie zorganizować jakiś event (synod, sympozjum, konferencja, spotkanie) mający imitować społeczną debatę w temacie.

Prawdziwe intencje najbliższego zgromadzenia w Watykanie, zwołanego na 14 maja 2020 r. pod tajemniczym hasłem: „Odbudowa globalnego paktu wychowawczego”, pozostają nieznane, gdyż oficjalne info na ten temat jest sformułowane na tak dużym poziomie ogólności, że właściwie może dotyczyć każdego tematu. Jedno jest pewne: szykuje się kolejny wyłom w doktrynie.

A więc coraz bliżej ogłoszenia formalnej schizmy (bo nieformalna istnieje już od dawna) w Kościele katolickim…

TAW

178 myśli w temacie “Metodyka rozmontowywania Kościoła katolickiego

  1. Krysiu z lasu – czy Twoj glos bazuje mocno na tonie podstawowym (troszke nizszym niz piszczace dziewczece glosiki) i ma potem zdecydowana druga harmoniczna? Z lekka chrypka? Teraz jak opisac o ssso choccii nie uzywajac terminow czysto technicznych…. mysle, ze masz dosc zdecydowany, nie za wysoki ton glosu z lekka chrypka, czy tak?

    1. Drogi Jasność, przepraszam za niegrzeczne pytanie, ale:
      Czyżbyś w Tawernie zamontował pluskwy i teraz chciałbyś głosy rozmów dopasować do treści pisanych komentarzy? 😀 😀 😀

      Tematyka poruszana(zainteresowania), sposób wygłaszanych myśli, ton, składnia zdań, rodzaj reakcji mogą sporo powiedzieć o osobowości, cechach charakteru, a nawet o zewnętrznych uwarunkowaniach.

      Byt nie kształtuje jedynie świadomości, ale też i byt, i świadomość rzeźbi z czasem zewnętrzne walory.
      O! bywa też odwrotnie: przenoszone geny również wpływają na sposób odbioru świata i relacje z nim, a zatem na całokształt istoty ludzkiej.
      Przyznasz, że człowieka jako całości nie da się zmierzyć jedną miarą. Można jedynie ,,rozbić” go na czynniki pierwsze i każdym zająć się z osobna 🙂
      Konkretne mówienie, że ktoś jest taki lub taki jest wielkim nieporozumieniem, ponieważ jesteśmy ,,bardzo złożoną instytucją” 😀

      Broń Boże nie posądzam cię o próby analiz socjotechnicznych 😀
      Skądinąd bardzo frapująca tematyka.
      Chętnie zaspokoję twoją ciekawość odnośnie ,, ilości strzałek i węzłów w moim tonie podstawowym” 🙂 , jeśli będę miała jasność 🙂 celu, dla jakiego służyć ma moja odpowiedź 🙂

      Ciekawą kwestię poruszyłeś 🙂

      Miłego!
      PS. Czasem to nie treść obrazu (dźwięku) lecz jego barwy są nośnikiem wrażeń i odczuć 🙂

  2. Krysiu z lasu
    Nie zaskoczylas mnie taka profesjonalna odpowiedzia, sie spodziewalem 🙂
    Zajmuje sie dzwiekiem od dziecka, najpierw hobbystycznie, teraz od dawna tez i zawodowo. Zawsze bylem przekonany, ze wszystko jest wibracja i dzwiekiem posrednio lub bezposrednio.

    Uwazam, ze ludzki glos daje bardzo duzo informacji o danym egzemplazu. Wiecej, niz sie wiekszosci moze wydawac.

    Barwy – dokladnie, czysto technicznie chodzi glownie o harmoniczne i ich rozklad wzgledem tonu dominujacego, czestotliwosci i energie w poszczegolnych nich przekazywana. Calosc tworzy przepiekne, trojwymiarowe chmury informacyjne (przynajmniej w mojej „glowie” sie tak dzieje jak konwertuje zmiany cisnienia w czasie na impulsy elektryczne i te podlegaja interpretacji). Swoja droga nasz narzad sluchu jest tak niesamowicie zaawansowany mechanicznie (a i elektrycznie tez), ze cos niesamowitego… ale opanuje sie, nie o tym, nie o tym…

    Dlaczego pytam? – sednem mej odpowiedzi byc powinno… bo czasami jak czytam tekst pisany przez osoby, z ktorymi rezonuje, to czytam ten tekst ich glosami. Jak znam kogos osobiscie to sprawa nie nabiera wymiaru malej schizofrenii, jednak jak nie znam osobiscie ( = nie slyszalem glosu) to bardzo czesto sie zdaza, ze trafiam „w glos”. Stad moje pytanie do Ciebie padlo takie troche moze bezposredniononszalancke 🙂 intencje ma czyste – czysta ciekawosc.
    (Oczwiscie nie da sie zliteryzowac glosu ale juz werbalnie ogolny charakter przyblizyc, tak).

    1. ,, … bo czasami jak czytam tekst pisany przez osoby, z ktorymi rezonuje, to czytam ten tekst ich glosami. ”

      To zdolność nielicznych, bo akurat zgłębiają temat swoimi predyspozycjami, talentem i rzecz jasna szlifem. 🙂
      Nie tylko potrafią z dźwięku stworzyć ,,akanty”, ale z takowych, zatrzymanych w rzeźbach kamiennych starożytnych(i nie tylko) sklepień budowli odtworzą dźwięk zapisany w kamieniu!
      Informacja dźwiękowa! A do tego matematyka i przekaz jak na dłoni!
      Zainteresował mnie tym tematem mój syn(kompozytor i pianista).
      To on pokazał mi jednię dźwięków Kosmosu i kompozycji człowieka jako tej, która poprzez nasze ucho czyni tegoż człowieka spójnym z wszechistnieniem.
      Słuchając jakiegoś utworu czuje się albo zamkniętą ,,bańkę” fonetyczną, albo rezonującą z Kosmosem przestrzenną muzykę.
      Ta druga to muzyka prawdziwa, wartościowa.
      Niestety większość tzw. jedno sezonowych muzyków to zbieracze kasy i kosiarze umysłów.

      Pewnego razu przeżyłam szok. Pewien akustyk(znajomy) spowolnił częstotliwość brzmienia odgłosów dochodzących z pszczelego ula.
      Drogi Jasność! To były odgłosy naszych, ludzkich rozmów!
      Wrażenie podobne do tego, gdy siedzisz w parku i z oddali słyszysz, acz niewyraźnie, odgłosy ludzi idących chodnikiem.
      Natychmiast zapytałam siebie: czy ludzkość jest dźwiękową pszczelą pasieką dla innych odbiorców?

      A ,,obróbka”dźwiękowa (nie fałszowana, bez dokładek elektronicznych) odgłosów Ziemi jako wirującej i wibrującej planety zatrzymuje serce tylko na ten odbiór. Buzia z otwartymi ustami to przy tym szczegół!

      Nasze, ludzkie widzenie, słyszenie to b. wąskie spektrum odbioru fal elektromagnetycznych.

      I dobrze! 😀
      Wyobrażasz sobie człowieka jako antenę przechwycającą większą ilość fal elektromagnetycznych?! w paśmie fal radiowych, tv również!

      To niesamowite móc badać szczeble drabiny, które już przeszliśmy( a mało o tym wiemy 🙂 , bo wspinaliśmy się ,,z watą w uszach” 🙂 🙂

      Dźwięk może tworzyć na membranie głośnika niesamowite struktury. Z wodą czyni podobne cuda!
      A może to dźwięk z ziarenek materii stworzył i podtrzymuje Wszechświat, skoro ,,na początku było słowo” , a Kosmos jest przestrzenną membraną?

      Świat dźwięków to pasjonująca rzecz, nieprawdaż?

      Miłego dnia!
      PS. Jeśli chodzi o mój głos, trafiasz w dychę. 🙂
      ,,Diagnoza” mojego syna i twoje przypuszczenie mają ,,wspólną harmoniczną” 😀 😀 ( bez krzyżyków! 😀 :D)

      1. Krysiu z lasu 🙂 nawet nie wiesz jak bardzo mi sie podoba co napisalas!

        Wiem jaki masz glos 🙂 Slysze Twoje literki! Na podstawie tego co napisalas wiem juz napewno dlaczego 🙂 Naturalnie nie da sie werbalnie glosu opisac, tak jak smaku cytryny chociazby.
        (Chyba sie juz kiedys spotkalismy…)

        Na poczatku bylo slowo – w naszym rozumieniu slowo jest dzwiekiem. Czyli wszystko jasne co jest rdzennym budulcem – dzwiek, wibracja… Calkowicie prawde prawisz – miejsca slychac. Czuje atmosfere miejsc. Czesto wchodze do kogos do domu i wiem co jest glowna wibracja rodziny. Nieraz sa to tez emocje, jednak te tak samo jak i kolory mozna slyszec. Wszystko sprowadza sie do dzwieku, ktory moze wywolac takze okreslone emocje – to sie przeplata, jest jakby jednoscia. Naturalnie mozna to tez rozwazac czysto matematycznie. Zloty podzial ma wiele wspolnego z komponowaniem.
        Ja takze dziele muzyke na wiele poziomow. Nie zamykam sie na zaden jej gatunek, wrecz przeciwnie. Dojrzalem do klasyki, dojrzalem do jazzu… chyba sie starzeje 🙂 Jednak jest olbrzymi obszar muzyki sztucznej, syntetycznej. Czesto sa w niej przekazy niesamowicie zniewalajace i nakazujace wrecz. Wbrew pozorom nieraz tez slucham syntetycznej ale tylko jesli jest zaawansowana i wywoluje u mnie odpowiedni, okreslony i akurat pozadany rezonans.
        Niemniej jednak istnieje nurt tej prawdziwej, ktora tak gleboko rezonuje ze wszechswiatem, ze jest niestrawna dla wielu osob (ktore sa w obszarze papki).

        A propos:
        Co Twoj utalentowany Syn mysli o strojeniu 440Hz? Mysle, ze jednoznacznie opowie sie za 432Hz… 🙂 🙂 🙂 i pewnie juz Ci o tym mowil…

        Jesli chodzi o obserwacje spektrum dla nas niedostepnego swiadomie, czyli np. przyblizanie algorytmow wspolistnienia fal elektromagnetycznych wysokich czestotliwosci poprzez spowolnienie nagrania do poziomu czestotliwosci slyszalnych przez nas (sa przeciez dostepne nagrania kosmosu lub pol magnetycznych planet, wlasnie w ten sposob zredagowane) to jest to ciekawy temat. Oczywiscie nie ma czegos takiego jak dzwieki kosmosu w doslownym rozumieniu – my slyszymy zmiany cisnienia medium powietrze w funkcji czasu. I to w relatywnie waskim spektrum. Naturalnie w prozni / prawie prozni nie bedzie dzwieku slyszalnego. Jednak ciekawym jest jak zaawansowane kompozycje wychodza po takim zabiegu spowalniania.

  3. „Toż to świat mój, jak i Twój. 🙂 Cóż zresztą z Lacha, który się nie gimnastykuje… ;))”
    Miałem taki okres, że na nic nie miałem ochoty, ale właśnie teraz w grudniu dostałem MOCy, że mi się chce:-) Czuje się jak ten zając z reklamy baterii ha ha 🙂

    1. To ja po prostu się ślizgam nieomal w poszukiwaniu momentu zaczepienia (dnia podwyższonej energii), ale jak już go chwycę……. ⚡⚡💪😁💪⚡⚡

      1. PRZESILENIE to starcie najwyższych i najniższych energii. Cztery razy w roku najwyższe energie przybywają, najniższe odpadają…

        Nowe energie zaczynają nabierać mocy od pierwszego nowiu po każdym Przesileniu.

      2. Dziękuję za wsparcie i czujność, Brachu. Istotne że każde przesilenie nie tylko nas pcha w marszu, ale w widocznym skutku zmienia mnóstwo u ludzi wokół. Procesy dają wielką zmianę. Gdyby tylko nie stawiać im oporu i choć w najmniejszym stopniu działać dla ich włączenia we własne korzyści transformacyjne (czyli korzyści wszystkich)… 🍃🍃🍃

  4. Oj kochani, co ja „narobiłam”, pod filmem na kanale Pana Brauna informującym o mszy w tradycyjnym rycie, który odbędzie się w najbliższą niedzielę w katedrze w Sandomierzu, która została postawiona jak Pan Grzegorz mówi za czasów ostatnich Piastów, albo wczesnych Jagiellonów, więc moim zdaniem musi stać na słowiańskim miejscu mocy. Czuję, że ta msza to ważne wydarzenie… Nie wiem czemu, bo mszy nie popieram… Coś się tam wydarzy?? Przodkowie zamanifestują Lehicką moc??,

    .https://www.youtube.com/watch?v=6L9KKj1LjMA

    Nic to, ja pod tym filmem popełniłam następujący komentarz:

    skoro miejsce w którym stoi katedra jest takie ważne, to oznacza, że została postawiona na świętym miejscu naszych przodków, jak większość katolickich świątyń. Szczególnie te postawione w czasie panowania Piastów. Wiem, że wrzucę kij w mrowisko, ale już Czas, żeby Polachom została odkryta prawda o okupancie z Watykanu, jak siłą zniewolił wolnych ludzi, robiąc z nich chłopów pańszczyźnianych (Piastowie wiedli w tym prym), jak przejął obrzędy, tradycje, kultywowane jeszcze przez wieki po „przyjęciu chrztu”i w związku z tym, że nie mógł ich zwalczyć, bo były zbyt ważne dla ludu, zrobił z nich „tradycje chrześcijańskie” (z których wiele znanych jest tylko w Polsce). Panie Grzegorzu z całym szacunkiem dla Pańskiej działalności, którą wspieram prawie całkowicie, łącznie z Pańskim „Szczęść Boże”; w jakimkolwiek obrządku, rycie będzie kultywowana jakakolwiek msza, jest to ryt, obrządek okupanta PoLachów. Wierzę w to, mam takie przeczucie, że Pan już to wie, ale „polityka” nie pozwala Panu jeszcze o tym mówić. Pan jest jednym z ogniw, bardzo ważnym w odrodzeniu Wolnej Polski. Niech Pan otrzyma łaskę przodków, która Pana powiedzie do odkrycia nam PoLachom prawdy o naszych korzeniach, podcinanych, podtruwanych, ale mimo to ciągle żyjących i puszczających coraz śmielej nowe pąki. Nas Polachów nie zmogły kilkusetletnie okupacje, próby wynaradawiania, teraz zaczynamy się odradzać. KK z Watykanu (Rzymu)jak wielu już wie, choć ciężko im to samym przed sobą przyznać, jest wrogiem Polski. To widać od wieków, ale ostatnie jawne działania hierarchów przeciw Polakom nie pozostawiają żadnych złudzeń. Nawet najbardziej zagorzali „wierni” muszą to przyznać. I nie ma tu wytłumaczenia, że kościół to „my” a nie hierarchowie itp. Bo w kościele panuje hierarchia, co powie biskup jest święte aż do najmniejszego robaczka uczestniczącego w tym… Więc każdy, kto wspiera w jakikolwiek sposób tę instytucję, wspiera jej antypolskie działania. Czy to jest biskup, proboszcz, wikary, czy wierny dający datki na działanie tej instytucji.

    Pozdrawiam Panie Grzegorzu. NIECH PRAWDA ZWYCIEŻY. CHWAŁA WIELKIEJ POLSCE. WOLNEJ POLSCE.

    1. Problem nie tylko w instytucjach kościołów Chrześcijańskich (sądzę że wszystkich kościołów, nie tylko KK) , skorumpowanych i wrogich wobec Polaków, Slowian a może też i ludzi w ogóle… ale też w samej doktrynie „zbawienia” która jest silną trucizną duchowa, a o tym dużo trudniej pisać, chociaż czasami warto spróbować. Pozdro, Heretyk

      1. To się już kończy.
        Ludzie już wiedzą,ze nie potrzebują ani zbawienia, ani mesjaszy.
        pozostaje jakieś 10-15 % czyli tyle ile ma podatność na uzaleznienia.

    2. Laszko nie dość,że z Ciebie najprawdziwsza Laszka to ja bym Ciebie nazwała Wielka Laszka I XXI wieku.
      Brawo 🙆💓👑

  5. Arcybiskup Vigano w otwartym liście do prezydenta Trumpa wyjaśnia obecna sytuacje w kategoriach duchowej wojny pomiędzy dziećmi ciemności (potomstwem WĘŻA) a dziećmi światła (potomstwem KOBIETY).

    […]”Panie Prezydencie, w społeczeństwie te dwie przeciwstawne rzeczywistości współistnieją jako odwieczni wrogowie, tak jak Bóg i Szatan są odwiecznymi wrogami. I wygląda na to, że dzieci ciemności – których możemy łatwo utożsamić z deep state, któremu [Ty] mądrze się przeciwstawiasz i który zaciekle toczy wojnę przeciwko tobie w tych dniach – postanowiły odkryć swoje karty, ujawniając swoje plany.
    Wydaje się, że są tak pewni, iż mają już wszystko pod kontrolą, że odłożyli na bok ostrożność, która do tej pory przynajmniej częściowo ukrywała ich prawdziwe intencje.[…]

    […]tak jak istnieje deep state, istnieje również deep church[…]
    I śmiem wierzyć, że oboje jesteśmy po tej samej stronie w tej bitwie, choć [każdy z nas] z inną bronią.[…]”

    —————————–
    https://www.wakingtimes.com/2020/06/30/a-spiritual-battle-catholic-archbishop-calls-out-deep-state-and-new-world-order-in-open-letter-to-trump/

    Uszy Duszy
    .https://www.youtube.com/watch?v=UTsMfLcg6Io

    6 czerwiec 2020 -list w .pdf

    Click to access Open_Letter_President_Donald_Trump.pdf

    1. Kalina zacytowala list Arcybiskupa Vigano do Prezydenta Trump’a:

      ”Panie Prezydencie, w społeczeństwie te dwie przeciwstawne rzeczywistości współistnieją jako odwieczni wrogowie, tak jak Bóg i Szatan są odwiecznymi wrogami. I wygląda na to, że dzieci ciemności – których możemy łatwo utożsamić z deep state, …”

      [advanced warning!]

      Vigano ma rację odnoście sytuacji politycznej która przejawia się frontalnym atakiem pasożytów Globalistów i administracji państwowych i korporacji przeciwko Trumpowi, który stoi im „kością w gardle” uniemożliwiając całkowitą kontrolę nad społeczeństwem.

      Natomiast całkowicie się myli wyjaśniając sytuację używając paradygmatu dualistycznego.

      1) Bóg i Szatan nie walczą że sobą a Szatan jest wyobrażeniem jednego z 3 filarów Wszechwiata, „Energii Siły i Prawdy” tzw Czarnobog z pradawnej teologi/filozofii Słowiańskiej opartej na koncepcji Trzygława. Pozostałe dwa filary Stworzenia to „Miłość i Światło (Biełboh), oraz Równowaga i Harmonia (Hamboh). Więcej można przeczytać szukając: #pagantrinty @stanbles na Twitterze oraz mój blog stan-heretic.blogspot.com

      2) Elita władzy jest opętana przez mysloksztalty, w ramach pewnego stowarzyszenia o naturze okultystycznej, które działa również wewnątrz KK, które prowadzą ich do samozagłady osobistej i instytucjonalnej wciągając w to również osoby postronne z nimi związane oraz prowadząc społeczeństwa którymi zarządzają do chaosu i samo-destrukcji. Vigano wspomina o nich mimochodem ale nie powiedział wszystkiego bo nie jest mu łatwo się odciąć (a sam byl czlonkiem)!

      3) Potomkowie „węża” jest znieksztalconą (przez pasożytów) aluzją do cywilizacji gadziej (a tak naprawdę hybrydy od dinozaurów) która pierwsza najwcześniej walczyła z atakiem pasożytów na Ziemię, i próbowali rasie ludzkiej pomóc bo są naszymi braćmi i są rasa starsza od nas, bardziej zaawansowana, ale nie zdołali bo sami mieli problemy. Nawet w legendach pozostał cień prawdy o tym jak „wąż” próbował pomoc ludziom (Adam i Ewa) odzyskać wolność od rasy bezwględnych okrótnych „panów” (Elohim/Anunaki) która ludzkość zniewoliła i kontrolowała. Kontakt z naszymi „zielonymi” braćmi zostanie ponownie odnowiony i razem powstaniemy z kolan!
      Heretyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s