Fraktalne odzwierciedlenie obecnego starcia matrixa z Naturą… Finał starcia jest oczywisty…
Rdestowiec ostrokończysty, czyli dziki bambus. Roślina na dziś! Doskonale oczyszcza gleby silnie skażone roundupem oraz metalami ciężkimi z samolotowych oprysków – rdestowiec ostrokończysty łatwo akumuluje te toksyny w swoim organizmie

Dzika róża (Rosa canina) gotowa do tegorocznego Rytuału Zbioru…
Czyż może istnieć na naszej przepięknej planecie większa, dostępna człowiekowi moc niż osobiście otrzymana z rąk Natury naturalna witamina C ?… Czy istnieje na naszej przepięknej planecie roślina bardziej zasobna w nauralną witaminę C niż Dzika Róża (Rosa canina)?…

1 199 myśli w temacie “Jeden spacer – setki przekazów…

  1. „BRAK TOTALNY EMPATII sa wiekszym zaporem w obudzeniu niz „programy”.”
    Duchu Terenu, zgadzam się z Tobą, ale ten właśnie brak empatii, może też być zagłuszany przez „programy”. Być może się nie znam na tym, ale uważam, że „programy” tkwiące w podświadomości są Bardzo Istotne. „Dobry człowiek”, ma Empatię, ale poprzez mind control, może być to w nim w jakimś stopniu zagłuszane. A propo „programów”, to w KK, jest „Program Ofiary”, która ma nieść krzyż. Jak kiedyś łaziłem do kościoła, to na kazaniach słyszałem „piękne nauki” o tym, aby człowiek niósł krzyż jak Chrystus i że człowiek został powołany do niesienia krzyża. Kapłani bredzili, że mamy cierpieć jak Chrystus. Słyszałem też „Mądrość Nad Mądrościami”, że Bóg zsyła cierpienia na tych których najbardziej kocha. Zaiste, dziwna to „miłość”. Ludzie, przecież To Jest Chore!!! Według mnie, Jest to mentalne Sado-Maso, okraszone kadzidłami, smutnymi śpiewami, z dużą ilością zimna i wilgoci, a także gromnicami ustawionymi w specyficzny sposób, a także „obietnicą” nagrody po śmierci. 😀 😁 😂 🤣

    1. W dobrym kierunku V&S myślisz.
      „Ludzie, przecież To Jest Chore!!! Według mnie, Jest to mentalne Sado-Maso…”
      Chodzi o odebranie ludziom Energii i Mocy. Słaby człowiek da się ujeżdżać jak stara szkapa, że nie wspomnę o kasiorrze, co mogą od niego wydębić.
      „Gdy człowiek bać się zacznie, źle robi wszystko i opacznie.”

      1. „Słaby człowiek da się ujeżdżać jak stara szkapa, ”
        No wlasnie, a ludzie nie powinni zadawac cierpienia zwierzetom…
        Konie, tak jak ludzie, maja prawo do emerytury !

    2. „. Być może się nie znam na tym, ale uważam, że „programy” tkwiące w podświadomości są Bardzo Istotne. ”
      Caly Twoj komentarz, to Madrosc w czystej postaci ViS 🙂

  2. Taka mysl mi przyszla do glowy. Mowimy ze nasz Narod nieobudzony, bezwolny itd. A mnie ciekawi ile z tych ludzi to faktycznie Rodacy? Przeciez to ze ktos tu mieszka i ma swojskie nazwisko nie znaczy ze Lach. I czlowiek rowniez.

    1. Dobra myśl przyszła Ci do głowy Droga Alicjo.
      „Przeciez to ze ktos tu mieszka i ma swojskie nazwisko nie znaczy ze Lach.”
      Zwłaszcza po drugiej wojnie namnożyło się nam „rodaków.” A i teraz dzięki handlowi Kartą Polaka też pojawili się „nowi polscy” :p

    2. Otóż to Alu większość w naszym kraju, czy tego chcemy czy nie to przechrzty zwane dwużydzianami, którzy nie sieja, nie orzą a żyją z lichwy i rządzenia nami,
      Oby ich wiatr Wielkiej Zmiany jak najszybciej w jakikolwiek sposób wywiał z naszego Lechickiego kRAJu, tego im z głębi serca życzę rozpościerając przed nimi dywan, w ich ulubionym czerwonym kolorze

    3. Takim się ktoś czuje, jak mu serce i rozum podpowiada.
      A co, droga Alu, jeśli serce ucichło, bo rozumowi kazano uwierzyć, że nie potrzebna jest ojczyzna, tradycja, Rodzina, bliscy, przyjaciele i więzi między nimi?
      Z pamięci rozumu można to wszystko wymazać, lecz nigdy z serca.
      I na szczęście istnieje jeszcze coś takiego jak wzorcowa pamięć DNA.
      Należało by zatem spytać:
      Ilu z naszych Rodaków nimi nie jest, a ilu tylko zapomniało?

      Miłego!

  3. Drogi TAWie, mam dylemat. Mam pewne watpliwosci, ktorymi chcialam sie z Toba podzielic. Wczoraj poprosilam JAZN o pokazanie mi roli Jerzego Zieby w transformacji. Rano, juz podczas mycia zebow, ukazal mi sie taki obraz.

    Znany plakat Lenina przemawiajego na wiecu, tyle ze w mojej wizji troche inny (od razu weszlam na internet, aby porownac). Lenin na mownicy, mniej wiecej od bioder w gore. Widze tylko jego. Patrzy [w swoja] w prawa strone i do [wyimaginowanego] tlumu wyciaga prawa reke (cos jak na zdj nr 1). Dlon jest jednak otwarta jak na zdjeciu nr 2. Zadnych fabryk, zadnych ludzi. Lenin, mownica i jasnoszare tlo. Na tle szarego nieba fragment czerwonej tkaniny (pewnie sztandar). Dwa kolory: szary i czerwony.

    Nr 1

    Nr 2

    Wizja wprowadzila mnie w stan konsternacji. Moze ten obraz nie pochodzi od mojej JAZNi? Moze pochodzi od jakiegos bytu, choc zawsze zwracam sie do JAZNi? No bo, czy to jest normalne? Lenin i krwawa rewolucja na jednej szali z Zieba. Rozumiem, ze rola JZ jest przeprowadzenie rewolucji, ale porownywanie go do GADA jest juz co najmniej nie na miejscu. Co Ty o tym myslisz? Nie wiem, czy jest sens, aby umieszczac ten wpis na blogu, ale jezeli uznasz, ze jest, zamiesc. Moze komentujacy sie wypowiedza. W kazdym badz razie uczciwosc wobec czytelnikow i Ciebie nakazala mi opisac moje rozterki.

    Zapytalam tez moja JAZN o wskazanie mi mojego kierunku w nadchodzacych przemianach. No i na mysl przyszlo mi jedno krotkie zdanie, ze jestem potrzebna tu, gdzie jestem. Doslownie takie slowa przyszly mi na mysl. Bez zadnego wyjasniana po co i dlaczego. Bylo cicho, zadnego rozpraszania, wiec tym razem moze to od mojej JAZNi.

    1. Kalina
      Z tego co piszesz, nie zobaczyłaś krwawej rewolucji. Ją umysł połączył z postacią później.
      Możesz zwrócić się do Jaźni raz jeszcze o wyjaśnienie, bo może tu chodzić o jakiś symbol, relikt, cokolwiek.
      Kolejne wizję mogą to objaśnić.
      Nie radzę samemu analizować, angażować ego umysłu, ale można rozwijać ten obraz, pozwalając ujrzeć sobie jeszcze więcej.

    2. ,, … . Rozumiem, ze rola JZ jest przeprowadzenie rewolucji, ale porownywanie go do GADA jest juz co najmniej nie na miejscu…”

      Myslę, że w twoim obrazie nie chodzi o ,,gada”, (i jak historia pisana ludzką percepcją zweryfikowała niejedną wielką postać), lecz o ogromną energię potężnego Narodu Rosyjskiego uwolnioną z carskiego ucisku, a jednocześnie zogniskowaną w punkcie – osobie, wodzu.

      Dr. Jerzy Zięba nie stanie się przywódcą na miarę Lenina, ale może stać się jedną z kanw dla wolności, jakie z czasem wyklują z siebie postać, w idee której uwierzy niezbędna dla zmian większość.

      Wizje bazują na energetyce i poprzez takową tworzą obrazy.
      Przyczyna ,,zagęszczająca” energie do obrazu wizji posługuje się energiami. Obce są dla niej osądy i kalkulacje.

      Tak to odbieram.

      1. Tak, chodzi o (r)ewolucję mentalną NaRODu. Nikt tak sprawnie i powszechnie, jak JZ, nie zwektorował starych algorytmów niewolnictwa w umyśle zbiorowym NaRODu w kierunku Wielkiej Zmiany 🔆

        Charyzmatyczny wpływ JZ na NaRÓD jest dla wszystkich widoczny i oczywisty. Dlatego System skazał go na banicję, z której triumfalnie powróci w większej chwale niż piewien pan w 1918 r.

      2. „z której triumfalnie powróci w większej chwale niż pewien pan w 1918 r.”

        Źródłu w ucho Twoje słowa TAWie ❤

      3. ,, Tak, chodzi o (r)ewolucję mentalną NaRODu. Nikt tak sprawnie i powszechnie, jak JZ, nie zwektorował starych algorytmów niewolnictwa w umyśle zbiorowym NaRODu w kierunku Wielkiej Zmiany 🔆”

        Prób obudzenia Ducha Narodu, podniesienia go z kolan podejmowała się również p. Beata szydło. W każdym wystąpieniu mówiła o dumnym, bogatym w wartości i tradycje Narodzie, który nie musi cały czas dopasowywac się do zdania innych. Budziła uśpionego Ducha.
        Beata Szydło została również uciszona…

        To dowodzi jak wielką rolę może odegrać jedna osoba(np. J. Zięba, B. Szydło)
        W istocie to właśnie zogniskowanie potężnych energii Mas wokół jednej idei jest w stanie przekuć te energie na plan fizyczny.

        Jest to swego rodzaju medytacja wielomilionowego organizmu skupionego na jednym nadrzędnym celu.
        Energie nie mają ,,innego wyjścia”, jak tylko spaść rzęsistym deszczem na ziemską materię wprawiając ja w ruch nowych emanacji!

        Wielcy tzw. wodzowie, przewodnicy narodu zestrajają miliony brzmień w jedną tonację, w Jedną Narodową Trąbę, jak to napisała Anamika.

        Dziś w dobie celowo atomizowanego społeczeństwa nie łatwo jest zaistnieć jednemu wielkiemu Mężowi Stanu, dla którego dobrostan Narodu jest priorytetowy.
        Kilku wyznających tę samą ideę jest w stanie sprostać wachlarzowi różnorodności, stworzyć Jedność!

        Jak powiedział p. Witold Gadowski odnośnie posłów Konfederacji; ,,jedenastu rewolwerowców jest w stanie o wiele więcej zdziałać niż dwustu, trzystu baranów”(cyt)

        Być może to oni, jako jedyni antysystemowcy zaczną podnosić Naród z kolan.
        Chociaż zadania podejmują się niebotycznego.
        Bez wsparcia Narodu nie zagra pieśń Suwerena, Polskiego Suwerena.
        Wielkie ognisko rozpoczyna się od małej iskry!

        Miłego dnia!

      4. No to jeszcze Wam napisze jak „widze” KK.

        Na tle zachodu slonca (prawie zmierzchu) czarna polyskujaca piramida (wypolerowany onyks?, szungit z polyskiem?); na gorze zatkniety ciemny (czarny?) drewniany krzyz.

        *** sciany piramidy nie sa gladkie, widac cegly/megality

    3. I uwierz w siebie.
      Każdy może rozmawiać ze swą Jaźnią, Źródłem. Nikt nie jest od tego oddzielony.
      Wystarczy zagłębić się w ciszę. Wewnętrzną ciszę.
      Możesz To testować, na to czeka. Zadawać więcej pytań i obserwować swoje odczucia. Czy to wywołuje w tobie lęk, czy uczucie spokoju, radości. Czy odpręża się przy tym ciało czy spina?

      Jak chcesz, możesz wstawiać pomiędzy Was pośrednika i pytać o zdanie innych, co o tym sądzą.
      Nikt nie objaśni ci tego lepiej, o czym chce ci powiedzieć twoje wyższe Ja. I nikt nie otrzyma twojego zrozumienia.
      Opinie postronne, są przy takich rozmowach bez znaczenia.

      1. Obserwować uczucia przy odpowiedzi Jaźni.

        Z tego jak zrozumiałem twój wpis. Sam obraz Lenina jeszcze emocji nie wywołał ale dopiska ego o krwawej rewolucji już tak. To wywołało lęk i postanowiłaś zaczerpnąć rady.

        Po emocjach, spinaniu się ciała i po rozluźnieniu ciała, czucia jakby radości w każdej komórce, rozpoznaję z kim rozmawiam.
        Nie ważne czy jest to ego moje czy czyjeś, czyjaś wkrętka.
        Podobnie w rozmowie ze Źródłem. Odpowiedź może paść bezpośrednio, może to być od tzw Aniołów.
        Serce, ciało nie kłamie. Ono powie skąd przychodzi odpowiedź.

        Prawda zawsze wyzwala, daje pokój i radość.

        Obdarzanie wiarą iluzji, burzy pokój, przynosi lęk.
        „Jestem poruszony, ponieważ widzę coś czego nie ma” – iluzję, matrix

        Tak więc uczucia wskazują drogę.

        ————-
        To samo jest z czytaniem tekstów. Sam tekst może zainicjować wewnętrzny pokój, ciszę, w której pojawiają się obrazy, poznanie z Głębi.

        A może wywołać lęk gdy dołączy się do czytanego tekstu ego komentator. Wtedy lęk pojawić się może na skutek obdarzenia wiarą tych ego myśli a nie samego tekstu.

        Samo przebywanie ze swoimi myślami wywołuje pokój albo go burzy.
        Jeśli nie ma pokoju, nie warto obdarzać uwagą takich myśli.
        Lepiej się od nich odłączyć i zapaść w ciszę. To jak spojrzenie w oczy Boga.
        A objaśnienia które wtedy się pojawiają, zawsze przynoszą pokój.

        Prawda=pokój

        Nieprawdą=niepokój

        No proszę ale to proste.
        To mi się wyjaśniło.

        I powiem ci Kalina, że nawet gdy odpisuję tobie, nie myślę o tym co mam napisać, w pewnym sensie się wyłączam, spoglądam w ciszę bez nacisku i przepisuję co mi się wyłania.
        Przy okazji ucząc się samemu. Więc dziękuję że mogłem się przy tobie czegoś nauczyć.

        Zawsze kiedy piszę, mówię, postępuję zaczynając od ciszy, widzę że jest to dobre, widzę tego następstwa, przynajmniej te bezpośrednie.

        Kiedy kieruje mną ten umysłowy cwaniak, to zawsze wywołuje konflikt. I wewnątrz i na zewnątrz.

        A to co ma początek w wewnętrznej ciszy która łączy się z pokojem, objawia się pokojem tak wewnątrz jak i na zewnątrz.

        Nie można użyć ego do poskromienia ego. Ego jest konfliktowe i narzuci coś siłą ale nie uzyska prawdziwego pokoju ani wewnątrz ani na zewnątrz.

        Pokój jest możliwy przez odłożenie ego na bok.
        Tak jak pisze Justyna, kiedy robi to co niektórzy nazywają „izolacją”.

        Sporo się dziś nauczyłem. Dziękuję Źródło, dziękuję wam.

      2. „I uwierz w siebie.”
        Zaraz po przekazie Justyny wzrok widzi zdanie powyzej… 🙂

        Ktokolwiek Bracia, zobaczyl to zdanie dzisiaj, mysle, ze dostal osobisty List 😉
        Tak jakos czuje !

    4. A kiedy zastanowiłem się, co oznacza ta wizja. Usłyszałem że mam to zablokowane, ponieważ kusiło by mnie, by o tym napisać.
      I że dobre jest dla ciebie, by cię w tym nie wyręczać, byś sama usłyszała więcej jeśli zechcesz.

    5. A to co napisałem o krwawej rewolucji jako dołożeniu czegoś od ego. Wcale tak nie musi być.

      Kiedy mędrzec wskazuje palcem niebo, jedni patrzą na palec, inni na gwiazdy.

      Myślę że postać Lenina nie wskazuje tłumu lecz idee.
      Idee które łączą ludzi we wspólnej inicjatywie. Może to być krwawa rewolucja albo pokojowe przedsięwzięcie.
      J Zięba jest człowiekiem rozpoznawalnym.
      Może już mieć realny wpływ i inni mogą pójść za jego palcem.

      Kiedy czytałem komentarze o braku jedności w polskim narodzie, nasuwała mi się myśl o wspólnych ideach, które zaczną się pojawiać gdy ludzie pojednają się że Źródłem.
      Te pomysły nie będą ze sobą walczyć lecz wspierać się, uzupełniać. Przy nich będą się jednoczyć ludzie o podobnych poglądach, pchani wewnętrznym impulsem, zainspirowani ideą.

      Tam gdzie rządzicieli sześć, tam gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść.
      W tej chwili wielu chce rządzić i ci u steru i ci od miotły.

      Gdy ego zostanie odłożone na bok, ludzie raczej będą chcieli sobie służyć, pomagać a wtedy będą się dopiero mogli dogadać. Może wtedy będzie Polska miała „rząd” który chce służyć, nie zarządzać.

      Są idee łączące i pomysły dzielące. Nawet jeśli jednoczymy się przeciwko wspólnemu wrogowi jak stado rybek przeciw dużej rybie, nie jest to idea łącząca a dzieląca. Tak jak krwawa rewolucja przy której łączą się rewolucjoniści nie jest ideą łączącą lecz dzielącą. Obiema kieruje lęk.

      Nie chcę tutaj niczego insynuować odnośnie J Zięby. Nigdy specjalnie nie interesowałem się jego osobą. Widziałem tylko jeden cały jego wykłady w którym mówił o roli wybaczania.
      W każdym bądź razie życzę mu samych pomysłów wprost że Źródła, by te ideę jeśli mają połączyć ludzi, łączyły naprawdę i nie dzieliły.

      1. [Wedrowiec] Sam obraz Lenina jeszcze emocji nie wywołał ale dopiska ego o krwawej rewolucji już tak. To wywołało lęk
        ————————
        Nie, to nie tak. To nie byl lęk, raczej niemile zdziwienie, ze JZ, skadinad czlowiek przyjazny i zyczliwy, jest w jakis sposob przyrownany do Lenina, ktory jest symbolem brutalnej i demonicznej rewolucji w Rosji.

        Oczywiscie. Jezeli JZ wywola „burze spoleczna”, to bedzie ona miala podloze mentalne/swiadomosciowe.

        Chyba, ze tak…. jeszcze jedna interpretacja…. Moze to bedzie przewrot na miare rewolucji pazdziernikowej, bo co by nie mowic (czy nam sie podoba, czy nie) zmienila ona bieg historii, ale tym razem proludzki i osiagniety droga pokojowa. No i sylwetki dwoch przywodcow, dwoch skrajnie roznych istot energetycznych daja do myslenia. Jeden niszczyl, drugi bedzie budowal.

  4. „Gdy sie rodzili, to Matka sie cieszyla, a jak nie Matka, to babcia, a moze dziadek, a moze braciszek czy siostrzyczka…
    A co sie potem stalo ?

    Wielu bylo zbyt wrazliwych, wielu Spirytusy zawladnely…
    i tak to zostaja przegrane przeznaczenia.
    Kto z Was Czytelnicy umie, pomozcie Braciom sie wyzwolic od spirytusow.
    Tu nie chodzi o dyche na butelke; tu chodzi o OBRAZOWANIE kazdego czlowieka w pelni S- PELNIENIA i kazdego uzaleznionego nawet tego w rynsztoku jako szczesliwego, zamoznego, otoczonego miloscia, rodzina, Czlowieka.

    Jednosc w Energii Serc, to jednosc z kazdym.

    Arkona”
    Arkonko, ja Ciebie kocham.

  5. Odnośnie Związków i bycia z kimś, napisze coś, czego wcale nie odkryłam wczoraj ani nawet przedwczoraj. Jeśli człowiek nie potrafi być sam i być szczęśliwy ze sobą, to niby jak miałby być szczęśliwy, czy też tworzyć coś z kimś? Nie ma takiej opcji. To jest uzależnienie, pogląd, że muszę być z kimś, aby być szczęśliwa/wy, a ja KOCHAM SWOJĄ SAMOTNOŚĆ! Nie pojmuję, jak w ogóle można nudzić się samemu ze sobą. Jak? eee 😛
    Bliźniacze Dusze to troszkę inny temat, ponieważ jak one się spotkają, powstanie iskra, a potem zapłon. I wcale nie oznacza to relacji damsko-męskiej. https://www.youtube.com/watch?v=aMiFGjTEncc

    Dobrego Dnia Wszystkim

    1. „Bliźniacze Dusze to troszkę inny temat, ponieważ jak one się spotkają, powstanie iskra, a potem zapłon. I wcale nie oznacza to relacji damsko-męskiej.”
      Tak i owszem, to Prawda.
      Jest pewien tajnik w tej sprawie 😉

      Przekazanie Zycia !
      Samemu sie nie da, a z „przypadkiem” to nie jest godne Bytu Swiadomego.
      Dlatego wrogowie Ludzkosci pogmatwali Zyciorysy.
      Aby sie wlasciwi Ludzie ze soba nie spotykali.
      A jak sie losy pogmatwaly, to… nie napisze, bo zaraz ktos wskoczy, ze „smutkuje”.
      A to tylko Prawda, po prostu Prawda.
      A prawda jest dla Bohaterow, bo niektorzy by sie JEJ przestraszyli.
      A czy partyzanci, ktorzy szli do lasu, znali przyszlosc ?
      Nie znali, ale dzialali, aby byla Prawdziwa i Wlasciwa.
      Tyle w temacie !

  6. Jeden spacer, setki przekazów.
    Dziś też wybrałam się na wirtualny spacer :-p i natrafiłam na taką pełną MOCy tekstową perełkę, która wyszła spod pióra Beaty Kiewisz, znanej mi osobiście bardzo pozytywnej uroczej kobiety. Taki tekst przyda się na pewno komuś, wiele osób wchodzi tu do TAWerny przecież.
    Oto recepta, jak wyjść z tzw. ” Czarnej Dupy.” Jest na pewno wiele innych recept również, ale ta jest niezgorsza:

    Pojawiające się tu imię Andzia jest przypadkowe, choć tekst jest adresowany do konkretnej osoby, ale pasuje do wielu.

    „Nie znam uniwersalnego zaklęcia, który otwiera wiezienie pod nazwą „Czarna Dupa”, ale mogę Ci zdradzić, co zadziałało u mnie. Czasem ten klucz pasuje do zamków innych ludzi i im również udaje się uwolnić.

    To co DZIAŁA to podniesienie wzroku wyżej. Jak patrzymy w ziemię to się zapadamy, bo tam idzie energia. Jak patrzymy w niebo to rośniemy bo stamtąd jesteśmy. To nasz Dom.

    Co to znaczy praktycznie?
    To znaczy, ze tak długo jak koncentrujemy się na przetrwaniu będziemy się o nie martwić. Tak długo jak martwimy się o rachunki, zakupy, kredyty, o to żeby starczyło do pierwszego to tak długo rzeczywistość podsunie więcej zmartwień, rachunków, kredytów i potrzeb.
    Wiec co zrobić?
    Trzeba przestać wkładać energię w przetrwanie, w dramatyczne i desperackie ruchy typu kto kupi moją suszarkę bo to do niczego nie prowadzi i nie rozwiązuje żadnego problemu.
    Cóż tego ze się uda jak za to nie zapłacisz nawet rachunku za prąd. To strata energii, której i tak w trudniej sytuacji mamy mało. Trzeba ja w sobie zebrać. Każde polanko wiary, nadziei i miłości wychuchac, oczyscic i ustawić w sztosik i cała mocą swojego serca dmuchnąć w niego miłością żeby zapłonął bo tylko ten ogień może przynieść odmianę. Czyli mówiąc prosto: trzeba cała mocą swojej siły woli podnieść wzrok z problemów i rachunków wyżej – na to co piękne, dobre, wieczne, obfite. Skoncentrować uwagę nie na tym jak „zarobić pare groszy do pierwszego” ale jak zarobić 100.000 służąc ludziom ze swojego najwyższego potencjału.
    Umysł zawsze robi to co mu powiemy. Jak dasz mu pytanie: jak przetrwać? Powie – sprzedaj suszarkę. Jak zadasz mu pytanie: jak zarobić 100.000 po chwili zawieszenia i komunikatów: error! Nie da się! ruszy do roboty i podsunie Ci pomysły na zarobienie 100.000. Możesz zacząć od 10.000 żeby go nie zabić na początek. Ale im wyżej postawisz poprzeczkę (w granicach zdrowego rozsądku) i
    szybciej zaczniesz skupiać się na Życiu jakiego pragniesz, a nie na przetrwaniu, tym szybciej Życie zacznie Ci pomagać.
    To tylko błąd w myśleniu. Nic wielkiego. Życie jest sprawiedliwe. Nie ma Ci za złe ze myślisz to co myślisz i tworzysz to co tworzysz. Tak samo chętnie da Ci to czego pragniesz jeśli skupisz na tym uwagę i zaczniesz działać z pozycji what if… Mierz wysoko, w gwiazdy, bo nawet jeśli Ci się nie uda upolujesz księżyc. Jak mierzymy nisko to jak nam się nie uda zostaje tylko dół. Nikt Cię nie uratuje bo nie jesteś biedna. Po prostu zapomniałaś Kim Jesteś Naprawdę i szukasz tego w rowie. Tam dowiesz się kim nie jesteś. Nie jesteś dżdżownica ani ślimakiem. Nie urodziłaś się po to żeby się czołgać. Wiec podnies glowe. Podnieś głowę. I zobacz niebo. Bezkresne jak możliwości.Jak potencjały. Jak obfitość. Nie musisz zasłużyć. Nie musisz się zmagać. Nie musisz walczyć. Możesz się odważyć popatrzeć na siebie i życie inaczej. Uznać swoją wartość i godność. Swoją prawdziwa naturę. Nie jesteś biedna i niekochana i spłukana. Jesteś mistrzynią kreacji życia. Boginią. Stworzyłas brak to i stworzysz obfitość. Dokładnie w ten sam sposób. Tak jak mówiłaś o braku, bałaś się go, drżałas przed nim, myślałaś o nim, działałas z niego sprzedając za grosze sprzęty domowe tak po prostu zrób dokładnie to samo tylko koncentrując się cała sobą na Obfitości. Myśl o niej, ze ja masz, mów o niej, czuj ja, bądź za nia wdzięczna, dziękuj, dzislaj z niej. Pomysl odważnie, daleko – nie co mogę dostać? Kto mi da 100 zł na przetrwanie ale jaka wartość mogę wnieść do Życia innych ludzi, ze zdecydują się mi zapłacić 10 tys w tym tygodniu? Jak bardzo mogę im służyć? I życiu? Co dobrego mogę dać z siebie? I przyczep do tego metkę: to daję i to kosztuje tyle i tyle w energii pieniędzy. I udźwignij ze przyjdą ludzie i powiedzą: „Hej! Ty chcesz kasę?! Wstydź się! Jesteś chciwa i chodzi Ci tylko o jedno.”

    I to będzie cudowny moment, bo pójdą sobie Ci, którzy Cię nie szanują i nie są skłonni do uczciwej wymiany energii. A Ty zostaniesz i dalej będziesz robić swoje – dawać najwartościowsze co masz tym, którzy to widza, czują i umieją docenić. I Ci zadbają już o to nie tylko żebyś przetrwała, ale oni Cię nakarmią, bo Ty nakarmiłas ich. Głęboko. Takich ludzi wypatruj. Tak. Więcej jest tych co chcieliby na all inclusive za darmo. Tym pozwalasz odejść z ich wyobrażeniem Ciebie. Ty robisz swoje – dajesz wartość, rozwiązujesz problemy dając ludziom narzędzia żeby sobie sami poradzili. Dajesz im młotki i wędki.
    przypominając, że przez cały czas je mieli przy sobie.

    I im bardziej oni sobie radzą tym lepiej dla Ciebie bo oni mówią kolegom – słuchaj, nie mecz się, zrób to co ja, jest taka Anka i dzięki niej zrozumiałem, ze przez cały ten czas siedziałem na młotku. I robota nie szła i dupa bolała! Ale jak wstałem i ona mi powiedziała: „Hej, rozejrzyj się czy nie siedzisz czasem na młotku!? No i wiesz, taka historia, ze ja akurat siedziałem! No uwierzysz w to?!”
    Tak działaj. Z pełni. Z obfitości. Z pamiętania ze nie jesteś mala, biedna Andzią, której wiatr w oczy tylko mocarną boginią która przypomina sobie ze przez cały ten czas siedziała na młotku! 😂

    Wiec wstań, złap go i pracuj nim przypominaj ludziom ze i oni mają przy sobie swój skarb, swój młotek, swoją furtkę do wolności i Życia pełnia życia. ❤️

    1. stres dla mozgu wynika z judo-chrzescijanskiej religi ktora uczy sie bac .Stad nasze rozterki aby przetrwac jak najdluzej gdzyz tak naprawde to boimy sie smierci .Nie uczy nas nikt jak jest naprawde ,ani o polu akaszy,ani o reinkarnacji co dalo by nam power do odrzucenia obaw i strachow o przetrwanie ,o smierc itd.
      Do tych obaw przykul nas komunizm i to bardziej niz sredniowieczne praktyki inkwizycji czy chrzest za ocalenie glowy. Komunizm miedzy innyni spowodowal skierowanie glow w strone kosciolow ,ktore i tak byly przejte przez wall street przy pomocy NKWD co zreszta wylazi obecnie drzwiami i oknami kosciolow przy jendoczesnym zaprzeczaniu biskupow.

      Systemy religjno-ideologiczne potrzebuja nas a nie my ich ,to oni potrzebuja zastraszonych ofiar aby egzystowac po przez pasozytnictwo a my mamy zachowywac sie jak osobnicy ze syndromem sztokcholmskim.Mamy sie obawiac naszych ciemiezcow przy jednoczesnej bezsilnosci i nie odwazyc sie odciac od nich .Im wiecej nas zniewalaja i obiecuja oraz gnoja ,tym wiecej stajemy w obronie ciemiezcow i nie wyobrazamy sobie zycia bez owego systemu religi i ideologi.
      Slyszalem nawet niedawno od jednego klienta ,ktory mowila jak smutne zycie byloby bez bankow i parti politycznych.Znamy rowniez wsrod rodzin osobnikow ktorzy nie wyobrazaja sobie zycie bez kosciola.
      Odcieci sie od tych pasozytow to krok w swiadomosci ale na to potrzeba lat albo resetu przez kataklizm.Wyglada na to iz persfazje i uswiadamiania nie pomoga.

      1. Może masz rację, Devingo, że pozostaje tylko reset albo kataklizm.
        Zawsze jednak powinniśmy szukać dróg jak najmniej szkodliwych i destrukcyjnych dla nas samych.

        Wszystkie możliwości są i tkwią tylko w nas i w każdym z osobna, takie jest moje zdanie i przekonanie.

      2. Taka jest Prawda, Aneczko, żaden system, żadno niebo ani żadno piekło nie zmieni człowieka, dopóty to on nie pojmie, że świat to on i wszystko musi zaistnieć w nim.

    2. „.Nie uczy nas nikt jak jest naprawde ,ani o polu akaszy,ani o reinkarnacji co dalo by nam power do odrzucenia obaw i strachow o przetrwanie ,o smierc ”
      Jacwingowie znali powrot Duszy i byli bardzo odwazni, niestety, wiekszosc polegla. To byli wielcy odwazni wojownicy i znachorzy.

      Mysle, ze niektore Dusze jacwieskie wrocily.

      A gdy pisze ten komentarz, widze owo zdanie z poprzedniego Anamiki :
      „Z pamiętania ze nie jesteś mala, biedna Andzią, której wiatr w oczy tylko mocarną boginią która przypomina sobie ze przez cały ten czas siedziała na młotku!”

      No, jak na przypadki, to cos duzo w pare minut 😉

      ❤ ❤ ❤

    1. Jak się ogląda tę sondę, to można się załamać, ale ja się śmiałem.
      Stan świadomości RODaków. Te wypowiedzi ludzi mnie rozśmieszyły.

  7. Zacząłem znowu przytulać się do drzew, a właściwie jedno drzewo sobie upatrzyłem w lesie i do niego się przytulam.
    Mówię do niego „stary”, jak do kumpla, i czuję, że to jest facet:-)

      1. Dzięki Ewo. Sympatyczna para. Panna młoda bardzo ładna.
        Facet ma gust jeśli chodzi o kobiety 🙂 👍
        Moi pradziadkowie akurat pochodzili z Danii, a to Dania jest głównie uznawana za kolebkę Wikingów.

    1. Pół żartem, pół serio a propos pis

      Słownik turecko – polski – można sprawdzić sobie w internecie, gdyby ktoś mi nie wierzył:

      pis – brudny · brudzący · niechlujny · nieczysty · pierdolony · k@rewski · j@bany · plugawy · podły · odrażający ·obrzydliwy ·podły · nikczemny · cholerny · haniebny · niegodziwy · śmierdzący · paskudny i wiele, wiele innych podobnych znaczeń.

      Gdyby ludziska uczyli się języków obcych, choćby dlatego, by ćwiczyć pamięć i chronić się przed panem, który wszystko zapomina, ucząc się np. tureckiego, szczerze powstrzymaliby się od zagłosowania na tę partię, bo skojarzenia byłyby jednoznaczne. I zgodne z PraVedą !

      1. Nie wszystko jest jednoznaczne:

        Wyniki wyborow w Polsce sa komentowane w niektorych srodowiskach alternatywnych na Zachodzie jako zwyciestwo idei narodowych, uczciwych, ludzkich przeciwko mondialistycznym zakusom niejakiej Malgorzaty i tego, kogo reprezentuje jej formacja.

        Tak wiec z perspektywy poza granicami, Sily Zycia wygraly przeciwko tym innym silom.
        Punkt widzenia zalezy od perspektywy, z ktorej sie patrzy.

      2. „pis” to też siku 😉
        A słynny „manneken pis” to postać chłopca, która wisi na drzwiach tak wielu toalet….
        Hmmmm niech każdy sobie zinterpretuje to we własnym zakresie 😉

      3. „Hmmmm niech każdy sobie zinterpretuje to we własnym zakresie ”

        Do wyboru byl Jarek i Malgoska.
        Jaro Slaw czy Malo Goska ?

        Co wolicie ?

        Nie wszystko jest takie, jak sie wydaje w pierwszym spojrzeniu.
        A sprawy tocza sie dalej.
        Kucie oreza to jeszcze nie bitwa.

    1. Żywotność wierzby jest zadziwiająca. Coś wiem na ten temat, bo moja działka leży na ciężkiej, gliniastej, wilgotnej glebie, którą wierzby bardzo lubią. 😉
      Pomysł zbudowania takiego kopułowego domku / namiotu z wierzbowych gałązek jest rewelacyjny – nie trzeba długo czekać na efekt końcowy!
      Dzieciaki będą miały frajdę spędzając czas w takim zdrowym, naturalnym, zielonym środowisku 🙂

  8. Znów na spacerze. Ktoś właśnie mi podesłał takiego posta:

    ” Pamiętaj, że Ziemia jest okrągła. Co od Ciebie wyjdzie, okrąży Świat i albo kopnie Cię w dupę, albo przytuli. Wybór należy do Ciebie. ”

    Po czym poznać prawdziwego WŁADcę? A po tym, że tworzy ŁAD i dba o swoich ludzi, jak o dzieci. Pod jego wŁADaniem jest w kRAJu raj już na Ziemi.
    Cała reszta królów czy królików, co mają w nosie albo tam, gdzie plecy kończą swoją szlachetną nazwę, dobro swoich poddanych, niech wraca do talii tart albo za drugą stronę lustra.

  9. Ziarenko..frajda dla dzieci ale i zdrowo…Pobyt dzieciaków pod Taką kopułą zdrowotny…
    Wierzba oczyszcza glebę,wody,powietrze.. darmowa aspiryna i inne antybakteryjne właściwości..
    Fajnie że ktoś w Bielsku pomyślał i takie ALTANY ŻYWE budują…

  10. Na pytanie o przyszle marzenia i plany zwiazane z polityka Pawel Skutecki odpowiedzial tak:

    [12:40] Marze o tym, aby kiedys moc kandydowac na rzecznika praw dziecka, na rzecznika praw obywatelskich. Marze o takiej zmianie tej dziadowskiej konstytucji, aby ci ludzie, ktorzy bezkompromisowo stoja po stronie obywateli mogli byc wybierani przez obywateli, a nie przez partie.
    .https://www.youtube.com/watch?v=8cs8WHNjwd8

    1. Wyniki wyborow w Polsce sa komentowane w niektorych srodowiskach alternatywnych na Zachodzie jako zwyciestwo idei narodowych, uczciwych, ludzkich przeciwko mondialistycznym zakusom niejakiej Malgorzaty i tego, kogo reprezentuje jej formacja.

      Tak wiec z perspektywy poza granicami, Sily Zycia wygraly przeciwko tym innym silom.
      Punkt widzenia zalezy od perspektywy, z ktorej sie patrzy.

  11. Dziś zmodyfikowałem swoją stałą bosą trasę spacerową. Przedłużyłem ją znacznie, dotarłem do miejsca, w którym nigdy wcześniej nie byłem. Odkryłem tam Wiejską Przestrzeń Wspólną z piękną drewnianą Wiatą, stałym Grillem, a co najważniejsze: z miejscem na Wielkie Lechickie Ognisko… 🔥

    Czuję, że otwiera się dziś przede mną Jakiś Nowy Ważny Proces… 🔆

    1. [TAW] Czuję, że otwiera się dziś przede mną Jakiś Nowy Ważny Proces… 🔆
      ————————
      U mnie tez sie otworzyl. U mnie oczyszczanie, oczyszczanie, oczyszczanie. Koncze sezonowe odrobaczanie polaczone z okresem niejedzenia (2 dni na herbatkach ziolowo-owocowych, trzy dni jedzenia, znowu dwa dni na herbatkach). Teraz przymierzam sie do glodowki, bo na glodowce nalezy pic tylko wode, a ja pozwolilam sobie na herbatki owocowe, tak wiec ten okres niejedzenia sie nie liczy, traktuje go jako przygotowanie do glodowki.

      Acha! Udalo mi sie kupic wrotycz firmy Dary Natury. Co prawda suszony, ale jednak jest.

      1. Głównie nie na planie fizycznym.
        Nikt nie jest winny ale jeśli na białej kartce świadomości napiszemy, winny.
        To trzeba ten napis zetrzeć, inaczej zawsze będzie niósł cierpienie.

        A tą winę projektujemy na zewnątrz np na rząd.
        Więc dopóki widzimy w nim winę, dopóty utrzymujemy na sobie zapis winy.
        Puścić wolno, puścić wolno winę rządu, oczywiście bo jest urojoną i dlatego nie ma czego wybaczać.
        A co daję to dostaję. Dając winę, sam ją w sobie zachowuję. Wycofując, u siebie ją wykasuję. Proste? Proste a jednak mało kto może to zrozumieć…

        I dopiero jak zostanie w sobie wymazany zapis o winie, wtedy nie ma się ochoty obwiniać w tym wypadku rządu. I wtedy jest mowa o prawdziwym wybaczeniu, przepraszam, wybaczeniu+.
        I wtedy skutki winy zastępowane są skutkami niewinności. Zmiana wewnątrz wywołuje zmianę na zewnątrz. Cuda? Zwykła mechanika.

        No to biorę się do WYBACZANIA
        czy to się komuś podoba czy nie.

        Miłego wszystkim

    2. ,, Czuję, że otwiera się dziś przede mną Jakiś Nowy Ważny Proces… 🔆”

      Parę kroków dalej 🙂 i…, wita cię nowa, fascynująca, kusząca przygodą poznawczą przestrzeń.
      Widzisz, Tawcio, jak to jest…, poraz setny dowiadujemy się, że trzeba dorosnąć 🙂 , dojrzeć 🙂 , a czasem tylko ,,dojść” 🙂
      Fascynacje Twoich dotychczasowych, cudownych, bosakowych wycieczek musiały się zamknąć, dopełnić, byś ,,żadnym starym” wrażeniem nie karmił tego, co się zaczyna…
      Oj, a się zaczyna!
      I to uczucie! (aż sobie teraz westchnęłam; wiem 🙂 , tchnęłam w siebie 🙂 )
      To uczucie nie ma porównywalnych!
      Szerokiej i ciekawej drogi!

      Co ja mówię?!
      Tylko szerokiej, bo twoja ciekawość już jest tak samo wielka, jak drogi, która się wreszcie ciebie doczekała!

      Miłego!

  12. Hej Kalinko – a kiedy chciałabyś zacząć głodówkę ?
    i ile miałaby ona trwać ?
    Trzymam za Ciebie kciuki i masz ode mnie mega wsparcie 🙂
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    Melissa 🙂 – obecnie obżerająca się czekoladą,
    zostałam nawet nazwana bardzo ładnie – Kazimierą Wielką Półtłustą 🙂 – jakie to miłe 😉

    1. Melisso, glodowke rozpoczelam dzisiaj. Nie wiem jak dlugo bedzie trwala, bo nie wiem jak dlugo wytrzymam. Idealem dla mnie byloby wytrzymac 10 dni na wodzie, ale jestem „osoba poczatkujaca” w przedsiewzieciu, wiec niewykluczone, ze przerwe po 2-3 dniach.
      Jest mi latwiej, bo w okolicach 20 wrzesnia przeszlam na diete keto (nie wiecej niz 50 g weglowodanow netto dziennie), nie jem w ogole pszenicy (jezeli juz, to jem chleb zytni) i nie odczuwam az tak bardzo glodu. Dieta keto jest mi znana. Juz kiedys schudlam na niej 8 kg (wlasciwie byla to mieszanka diety keto i niskoweglowodanowej-70 g weglowodanow, bo jak nie moglam wytrzymac, to po prostu jadlam kawalek chleba; i tak chudlam), potem w ciagu kilku miesiecy przybylo mi 2 kg, teraz (od 20 wrzesnia) schudlam prawie 5 kg. Ponadto podczas ostatniej diety keto dokonalam sezonowego odrobaczania.

      Tak wiec 3 kroki do przodu, jeden do tylu, potem znowu do przodu. 😁

      A wyobrazcie sobie, ze przytylam po tzw. leku nowej generacji, ktory swego czasu bralam. Cierpialam na bezsennosc. To byl lek na sen i niepokoj, jak glosila ulotka (wiadomo o jaki rodzaj leku chodzi). Wedlug producenta lek nie powodowal tycia. Do tego czasu moja waga byla idealna, oczywiscie 1-2 kg wiecej po swietach sie nie liczy, to mozna bylo latwo zrzucic. Sprawdzilam ten lek na forum. Prawie wszyscy przybierali na wadze 20 kg w ciagu pierwszych 6 miesiecy. Lek odrzucilam, mimo zalecen lekarza, waga zostala. Tragedii nie ma. Jest lepiej niz bylo, nie wygladam jak wieloryb, ale jeszcze jest co zrzucic. I powiem Wam szczerze. W moim przypadku nie pomagalo zadne liczenie kalorii ani spacery, ani „rowerek” (mam w domu maszyne typu cardio). Owszem chudlam jakies 2-3 kg i na tym koniec. „Z kopyta” ruszylo dopiero po odrobaczeniu i na diecie keto. Wiaze jedno z drugim.
      Jeszcze mam zamiar zamowic zestaw Huldy Clark na oczyszczenie nerek i watroby.

      1. Moje doswiadczenie ze wspomnianym psychotropem. Moze sie komus przyda.

        Powiadomilam lekarza, ze rzucam lek. Przez kilka dni bylam na zmniejszonej dawce (a mialam na niej byc 2 miesiace), po czym lek calkowicie odrzucilam. Po odstawieniu, przez pierwsze kilka dni (pierwsze trzy byly kluczowe) mialam ataki paniki. A objawialo sie to tak. Ot, taki przyklad. Prowadze samochod (sama, bez pasazera) i nagle ogarnia mnie niesamowity lęk, ze cos zlego sie stanie ze mna albo z rodzina, wrecz strach, ktory „chwyta za gardlo”. Mam ochote wyjsc z samochodu, a stoje na czerwonym swietle. Gleboko oddycham. Po jakichs 10 sekundach przechodzi, doslownie jak „reka odjal”. Czuje sie dobrze, jade dalej. Za jakas godzine znowu mnie nachodzi, po kilkunastu sekundach znika. Szybko zrozumialam w jaki sposob moj organizm reaguje na odstawienie leku i nie panikowalam, tylko staralam sie ten lęk obserwowac. W sumie szybko wrocilam do siebie. Nie mialam zadnych fizycznych dolegliwosci typu kolatanie serca, dusznosci, trzesawka, chec powrotu do leku. Jak odstawilam, tak odstawilam. Jak dlugo bralam? Chyba rok z kawalkiem.
        Wiecie jaka byla mowa lekarza…. A bo to tak szybko nie dziala, trzeba poczekac minimum pol roku, zobaczyc, moze dawke zwiekszyc (nawet mi zwiekszyl odrobine), ot nie mozna tak sobie rzucic itp

        To byl lek na bezsennosc, ktory bezsennosci u mnie nie wyleczyl. Na poczatku wydawalo mi sie, ze nawet pomaga, ale szybko pozbylam sie zludzen.

      2. Kalino – głodująca dziewczyno…
        dasz radę 10 dni, jestem tego pewna.
        Masz już dobre wcześniejsze przygotowanie, a to jest bardzo ważne.
        Jednak ! najważniejsze jest wychodzenie z głodówki, by nie za szybko…
        Ja w zeszłym roku przeszłam przez 10 dni głodówki, najgorszy był dla mnie szósty dzień, bo tego dnia dostałam niespodziewanie miesiączki…, a 3. dnia pamiętam, że było mi strasznie zimno (mimo, że był to sierpień).
        Na wiosnę marzy mi się 14-dniowa głodówka, a potem 21-dniowa, a potem… to tylko światło 😉
        Natalia Kukulska „Piosenka światłoczuła” https://www.youtube.com/watch?v=sUNeDMNTaI0

        „Światło w sobie masz
        W tobie cudowny dar
        Światło w sobie masz
        Światło moje mieszka w tobie”.

      3. No i po glodowce. Tym razem wytrzymalam ok. 40 godzin (na samej wodzie). Przerwalam ze wzgledu na silne palpitacje serca i mdlosci. Co ciekawe, nie odczuwalam potrzeby jedzenia, nawet glowa mnie tak bardzo nie bolala. Moze przesadzilam. Dni „herbatkowe”, a krotko po tym glodowka. Jak wiadomo zbyt „radykalne rewolucje” nie sa wskazane. 😉 Sprobuje za jakis czas.
        Podsumowujac moje ostatnie poczynania…. jak na amatora to i tak niezly wynik. Teraz powracam do diety niskoweglowodanowej, ewentualnie keto.
        Dziwne, bo palpitacji nie doswiadczylam „na herbatkach ziolowych”, wowczas pilam rowniez plyny z elektrolitami (bez cukru oczywiscie).

        Co mi najbardziej doskwieralo? Palpitacje i uczucie przejmujacego zimna. Lodowate rece i stopy. Picie cieplej wody nie pomagalo. Opatulilam sie „trzema swetrami” i kocem.

        U nas temperatura 2-5 C, nowicjuszom trudno juz chodzic na boso po trawie😁, choc jak sie ktos uprze, to moze.
        Trzymajcie sie! 😃

  13. Zobaczcie, jaki piękny teledysk:
    zespołu mojego ulubionego 🙂 MASTERS „Mazureczka” https://www.youtube.com/watch?v=-TBiFbMue68
    Dedykuję ją moim trzem wspaniałym, niezawodnym Przyjaciółkom – życzę Wam wszystkiego najlepszego i chłopa wspaniałego dla każdej z Was, bo bardzo na to zasługujecie 🙂
    I dzięki Wam za wszelkie datki na me nowe ząbki 🙂 to jest mega miłe 🙂

  14. Czy człowiek który mówi, że należy mu się jabłko albo inny który mu współczuje mówi że temu jabłko się należy sam mu przyniesie? Czy krzyknie w stronę rządu i powie, jabłko potrzebne. Ale rząd jabłek nie ma. Więc wyznacza człowieka który musi jabłoń zasadzić, wyhodować, jabłko zerwać i dostarczyć. Na taki rząd smakosz jabłek zagłosuje. A skoro mowa o współczuciu, gdzie współczucie dla drugiej strony jeśli ona nie dostanie wynagrodzenia i stanie się niewolnikiem?
    A może sama to sobie robi bo jedzie na tej samej energii wskazując palcem rząd jako dostarczyciela energii ludzkiej pracy w postaci kolorowych metalowych krążków albo papierków?

    Haha już to widzę, jak każdy biorca jest poproszony o wskazanie palcem swego darmowego dostarczyciela i tego co uważa że mu się należy.
    Bo krótkowzroczność człowieka zatrzymuje się na rządzie jakby nie chciał wiedzieć i widzieć z drugiej strony okradanej osoby, zabijanego zwierzęcia, wyciętego lasu, zanieczyszczonego powietrza, zatrutej rzeki.
    Mnie się należy i już.

    A ja piendole. Koniec z dotacjami. Koniec z płaceniem haraczy. Podatki zusy krusy ubezpieczenia. Koło dupy mi to od dziś lata i niech się dzieje co chce.

    Jeśli prawdą jest że co dajesz to dostajesz,
    to dając innym swoją rękę w ich kieszeni albo dając im do kieszeni rękę człowieka którego wybieram, okradam i robię z niewolnika tak naprawdę siebie.
    Jeśli mówię że komuś coś się należy, żniwo którego nie zasiał, to raczej na pewno będzie moje żniwo zabrane na poczet czego jeszcze ktoś inny nie zasiał.

    Dziękuję wysiadam

    Ps. A jak ktoś chce jabłko, może orzecha, temu pozwalam przyjść do sadu i je sobie zerwać i zjeść, jeśli drzewa dorosną.

    1. Więc rządy to pośrednicy, najemnicy którzy okradają dla mnie sąsiada. Później sąsiad najmuje tych samych najemników albo innych (inna partia) i okrada mnie.
      Przy każdym łupie najemnik się bogaci a zleceniodawcy biednieją zrzucając winę na najemników a nie chcąc zastanowić się nad swoim postępowaniem.

      Tyle dziś do mnie dotarło
      I nie będę mówił co kto ma zrobić ze swoim sumieniem

      Ja najemników więcej nie potrzebuję
      Jabłkiem się podzielę ale jak ktoś przyjdzie je zrabować to pszczołami poszczuję 😁

      1. Z tymi pszczołami to żart, bo jak ktoś mi przyjedzie coś zrabować, znaczyć może że wciąż nie odrobiłem lekcji.
        Po prostu nie wierzę że jest możliwe, by złodziej mógł wejść w moje pole bez mojej świadomej bądź nieświadomej zgody.

        Wyciągając rękę po cudze, a choćby jedynie mówiąc że coś należy się komuś od kogoś, już taką zgodę daję.
        Bo należy się w takim zrozumieniu to jak rządać i może stąd mamy rządy a nie służbę ludzkości.

        Dla wyjaśnienie. Nie uważam że każda ulga czy rządanie musi dotyczyć czyjegoś rabunku.
        Mogę przecież rządać wolności ale jeśli jej nie mam (teoretycznie) to powinienem się wtedy zastanowić nad sobą, nad swoimi myślami, przekonaniami, czy któreś aby nie są przeciwko wolności.

        Bo i nie ma znaczenia czy myślę o sobie, sąsiedzie czy chociażby bezdusznej hybrydzie. Moje myśli stają się prawem w moim świecie. Nimi tworzę swój świat wirtualny, swój własny matrix.

        Albo mogę je puścić i pozwolić miłości płynącej przeze mnie przynosić myśli nie z tego świata i być uczestnikiem tworzenia nieba na ziemi.
        O właśnie, oto zadanie mam na dziś.
        Czas na nowe 🙂

      2. I w tym świecie wszyscy znajdą pomoc i opiekę. Ale wymuszanie jej na innych kosztem utraty czyjejś wolności (a więc i swojej) no nie tędy droga. A ile krwi na takiej wymuszonej pomocy, ile osób odebrało sobie życie gdy im odebrano ostatni grosz?
        Tak jak mówię, chętnie się podzielę ale siłą?
        A po co nam takie rządy jak nie po to by narzucić coś siłą? To chcemy sobie dawać?
        Tylko nam się wydaje że możemy zebrać co nie zasialiśmy. Za wszystko przyjdzie nam zapłacić i to z nawiązką.
        Nie lepiej się dogadać, pomagać, wymieniać?
        Słowo proszę nie chce przejść przez gardło, a dawaj, należy mi się, z tym nie mamy problemów.
        Zbyt dumny by poprosić ale nie, by ukraść.

        I chyba nie tylko ja tak mam.

        A jeśli najemnik okrada dla mnie, to czy obaj nie jesteśmy złodziejami?

        No to ładnie, to my (no nie wszyscy, może tylko ja 😜) też złodzieje, nie tylko rządy haha ale jaja.

        No to teraz można pedałować do przodu…🙂
        Przecież robiłem to nieświadomie. Więc winny się nie czuję i winy w nikim za to widzieć nie chcę.
        W zamian tego proszę Wyższą Jaźń (tak, tak, nie ma wyższej i niższej, to też matrix) o nawiedzenie mnie i obdarzenie nowymi ideami tak by wilk był syty i owca cała. By każdemu pole rodziło obficie. By artyście pędzel jak wariat latał. No byśmy siali z głową i zbierali obficie i w zadowoleniu i by nikt nie musiał rządać poświęcenia dla siebie od nikogo i by sam do takiego poświęcenia nie był zmuszany.

        A później kto wie, może wyczaruję jabłko 🙂 wodę w wino? Haha

      3. „Z tymi pszczołami to żart”.

        Z moimi wężami to serio 🙂 … ale nie możliwe. Byłabym była musiała je zabrać dziecku, które uwielbiało się z nimi bawić :p

      4. ” i by nikt nie musiał rządać poświęcenia dla siebie od nikogo i by sam do takiego poświęcenia nie był zmuszany.”

        NIECH SIE STAJE ! ❤

  15. Dopadł i mnie smutek….

    Słoneczko świeci, piękna pogoda,
    a moja Dusza, choć ciągle młoda,
    dzisiaj się coś niezbyt dobrze czuje,
    niczego już nie chce i nie poszukuje.

    Czyżby wyczuwała, że coś się psuje?
    bo obrazy smutku w sercu mi maluje,
    nie widzę dziś piękna nawet w ogrodzie,
    smutek łzy mi wyciska i ból w sercu bodzie.

    Nie wiem, czy to tylko chwila nietrwała,
    przygnębiająco tak dziś na mnie działa,
    nie chcę, by takie chwile mnie nawiedzały,
    wolę już chyba przespać dzień ten cały.
    https://www.youtube.com/watch?v=jA6s_4tul34

    1. SłowiAnko, z przespaniem dnia całego to dobry pomysł … może coś cudownego przyśni Ci się?Życzę Ci z całego ❤

      Ja czasami jestem melancholijna, ale jak ta duerrerowska Melancholia. Właśnie jak TA konkretna. Albo jak jesień, złota polska jesień.

    2. SlowiAnko, zaakceptuj, poplacz sobie, jutro albo pojutrze poczujesz sie lepiej. 😘🌞
      Najwazniejsze, aby tego typu uczucia nie zdominowaly naszego zycia, a takie stany doswiadczane co jakis czas, to wedlug mnie normalka, przynajmniej w tzw. okresie przejsciowym. Kazdy z nas ich doswiadcza, tyle, ze jeden sie nimi podzieli, a inny zmilczy.

      1. Emocjonalne jazdy są teraz, w tym szczególnym okresie, normą.

        Nasze ciała, nasze pola, nasze emocje są teraz skrajnie przeciążone. Tylko bosy👣 kontakt naszych pól osobistych z elektromagnetycznym polem Matki Ziemi może nas skutecznie ustabilizować. Ale jest to, póki co, Weda Tajemna, którą obczajają na razie nieliczni…

  16. Czy zostanę po dzisiejszych wpisach znienawidzony? Chyba nie bardziej niż po poprzednich.
    Ale super pogoda. Trzeba by się gdzieś wybrać.
    W ubiegłą niedzielę byłem na Łysej Górze w świętokrzyskich i wchodząc od strony Nowej Słupi musiałem kupić bilet a później lukając na gołoborza drugi bilecik. Zgroza.
    Dobra wybaczymy to, albo puścimy, a niech to, wymyślę nową nazwę na własną technikę sprzątania, budzenia 😁

      1. Niemen, to muzyk o otwartym muzycznie umyśle, ponieważ grał na syntezatorach i jako jeden z pierwszych w Naszym kRAJu docenił te instrumenty.

      2. Niemen był i jest dla mnie moim ulubionym muzykiem, nie każdemu musi się przecież podobać to co mnie i całe szczęście, że jesteśmy różni, bo w przeciwnym przypadku byłoby nudnie na tym pięknym i zarazem strasznym świecie.

        Miłego popołudnia mój drogi Lechito, czekam zatem na jakąś Twoją nową pięknie brzmiącą kompozycję.

        Siedzę sobie na zwalonej przez wiatr kłodzie sosny, w moim Dąbkowym Lasku do którego udaję się na rozmyślania, wyciszenie i medytację i rozmawiam z Wami poprzez energię przestrzeni.

        Las mnie uspokaja, wycisza , tak było od dzieciństwa i trwa nadal, nie wyobrażam sobie Matki Ziemi bez lasów, bowiem las i ja to najpiękniejszy tandem jaki mnie mógł spotkać.

        Cud jest życiem, a życie jest cudem…..moje 🙂

      3. Ja myślę, że do Niemena trzeba dorosnąć, ja jako młoda kobieta, nie lubiałam jego „wycia”, ale w okolicach trzydziestki zaczynało to się zmieniać, najpierw „Sen o Warszawie”, „Pod papugami”, a potem „Dziwny jest ten świat”. Zaczęłam rozumieć o czym śpiewał.

      4. A we wsi, z ktorej pochodzi, jest jego muzeum. Mieszkancy zapraszaja Polakow, aby odwiedzali ❤

        Hold dla Niemena – podroz do jego wsi.

        Piekne
        Praktyczne
        Ozywi zycie we wsi, a moze i cos da zrobic mieszkancom, by nie musieli opuszczac rodzinnej ziemi.

  17. Niemen wizjoner..tak ambitny że nie chciał być idolem mas…
    Robił swoje..wyprzedzał epokę…
    Dorobek Niemena tylko Świadomi ogarnęli..
    …taki..Bonus dla świadomych…
    No cóż …wodnik przecie tak ma…że wyprzedza epoki…i nie baczy na boki…

      1. Aniu zasuwam boso od rana do wieczora a teraz moczę stopy w wodzie żródlanej z solą kłodawską..i czytam sobie..Pozdrawiam

    1. Justyna pisze : „Aniu zasuwam boso od rana do wieczora a teraz moczę stopy w wodzie żródlanej z solą kłodawską.”

      Justynko ja po powrocie z mojego Dąbkowego Lasku też moczę nogi w wodzie z sola kłodawską, i czuję jak lecznicze prądy rozchodzą się po moim ciele, a moje serce się raduje.
      Tak mało nam do szczęścia potrzeba, jak śpiewała Eleni….troszeczkę słońca, troszeczkę nieba…itd.

      Najpiękniejsze chwile z naszego życia zostają zapisane w naszych sercach, i będą tam żyć, dopóki ono będzie bić, i taka jest nasza ziemska rzeczywistość.

      Bądźmy zawsze dobrzy dla siebie i innych. ❤

  18. „Miłego popołudnia mój drogi Lechito, czekam zatem na jakąś Twoją nową pięknie brzmiącą kompozycję.”
    Moja nowa kompozycja już praktycznie ukończona, ale jeszcze ją „obrobię” w programie muzycznym na komputerze.
    Jednak „boję się” Aniu ją Ci zaprezentować, bo to taka „zadziorna i mało romantyczna” muzyka w szybkim tempie. Nazwałem ją Wild, Dziki.
    Taki okres teraz przechodzę ha ha, i miałem chęć nagrać taki zadziorny utwór;-)

  19. „No to jeszcze Wam napisze jak „widze” KK.

    Na tle zachodu slonca (prawie zmierzchu) czarna polyskujaca piramida (wypolerowany onyks?, szungit z polyskiem?); na gorze zatkniety ciemny (czarny?) drewniany krzyz.

    *** sciany piramidy nie sa gladkie, widac cegly/megality”.

    Bardzo ciekawa wizja, Kalinko.
    KK, jak też inne religie, powstał na bazie starych kultów, również z czasu megalitów. Podejrzewam, że w tej wizji chodziło o to, że KK zostanie obnażony z tego, jaka jest jego prawdziwa geneza.
    Zmierzch w tej wizji jest bardzo Wymowny.

    1. Polski sąd vs. Guy Verhofstadt
      https://www.tvp.info/44955006/mowil-o-marszu-60-tys-nazistow-polski-sad-chce-uchylenia-immunitetu-verhofstadtowi
      https://www.tvp.info/44955635/sedzia-waldemar-z-wyglosil-manifest-polityczny-sa-konsekwencje
      PiSowskie kombinatorstwo i tajemnicza śmierć radnego z PiSu
      https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Polityka/Stanislaw-Karczewski-o-sytuacji-w-Senacie-i-o-tym-czy-marszalek-bedzie-z-PiS-czy-z-opozycji
      https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Polityka/Wybory-parlamentarne-2019/PiS-wnosi-kolejny-protest-wyborczy.-Chce-kontroli-kolejnych-okregow-w-wyborach-do-Senatu
      https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2019-fakty/wybory/news-pis-sklada-dwa-protesty-wyborcze-nie-wyklucza-kolejnych,nId,3289167
      https://wiadomosci.wp.pl/krakow-miasto-nie-zamierza-sprzedac-kosciolowi-dzialek-o-ktore-wystapil-abp-marek-jedraszewski-6437460533175937a
      https://wiadomosci.wp.pl/kto-to-widzial-zeby-internet-byl-joachim-brudzinski-kpi-z-artystow-6437421760525953a
      https://wiadomosci.wp.pl/tomasz-jedrzejczak-nie-zyje-byl-radnym-pis-z-powiatu-zgierskiego-6437448683071617a?&utm_source=radio-zet&utm_medium=partner&utm_campaign=odeslanie-redakcyjne
      https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Polityka/Tomasz-Jedrzejczak-radny-PiS-nie-zyje.-Kim-byl-Jak-zginal
      https://wiadomosci.wp.pl/stanislaw-piotrowicz-jednak-bedzie-poslem-pis-znalazlo-sposob-6437482891389057a
      https://www.tvp.info/44953386/bezbolesne-szczepionki-przeciw-grypie-dostepne-w-aptekach
      Według Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w naszym kraju przeciwko grypie szczepionych jest 1 proc. dzieci do 14. roku życia czyli wciąż zbyt dużo .
      https://www.tvp.info/44952015/44latka-spodziewa-sie-22-dziecka-poprzednie-urodzila-w-grudniu-wideo

    2. Wtedy i ja wam opowiem swój sen.
      Tak coś sprzed 5 lat.
      Jestem w mieście, w którym się urodziłem.
      Jest ranek.
      Rodzice idą do kościoła i ja oczywiście też, choć jak zwykle nie mam na to ochoty. Ale idę z nimi.

      Kiedy dochodzimy już do kościoła, naraz idę sam, rodzice gdzieś się zapodziali. Mam wrażenie, że już sa wewnątrz.

      Wchodzę przez główne drzwi, ale nie są takie jak zwykle, tylko zbite z desek, jak wierzeje do stodoły.
      W środku półmrok jakiś dziwny, jakby naraz się zdążyło zciemnić na dworze.
      Jest dziwnie cicho, kilka świec pali sie przy ołtarzu.
      W ławkach siedza ludzie, ale nie widzę żadnej twarzy. Rozglądam się w poszukiwaniu rodziców. Podchodze boczną nawą aż pod ołtarz, ale ich nie ma.
      Wtedy odwracam sie przy tym ołtarzu i patrzę w stronę drzwi.
      I widzę z przerażeniem, że to nie ludzie w ławkach siedzą, tylko ludzkie szkielety w ubraniach , siedzące na ustawionych w rzędy trumnach, mocno już zbutwiałych. Zamiast kamiennej posadzki jest piach.

      Na szczęście budzę się w tym momencie.

      1. Ciekawy sen. Mi religia katolicka źle się kojarzy, bo właśnie z trumnami, przemijaniem, z pogrzebami i mrokiem.
        Mój Ojciec, który chodzi do kościoła, powiedział mi ostatnio, że coraz mniej ludzi do kościoła chodzi i tym mnie ucieszył:-)

      2. [ViS] Mi religia katolicka źle się kojarzy, bo właśnie z trumnami, przemijaniem, z pogrzebami i mrokiem
        ———-
        mnie jeszcze z cierpieniem, umartwianiem, poczuciem winy, niemoca

        Adrem, Twoj sen jest niezwykle ciekawy

      3. Zaskoczę Was, Kochani…

        Dziś postanowiłem pójść na mszę świętą…

        No i byłem na mszy świętej…

        Było fajnie…

        Fajne kazanie Młodego Lechity – piękna czysta dusza…

        *

        No dobra, byłem na pogrzebie Ważnej Dla Mnie Postaci.

        Przyjaciel RODziny.

        Mama mego Przyjaciela przyjaźniła się z moją Bosą Babcią.

        Spotkałem się przy okazji z moim Przyjacielem – księdzem z Wieliczki.

        Homilię głosił z kolei Czysty Młody Lechita – przepiękna dusza.
        Mówiąc krótko, wniosek jest jeden: można zachować Człowieczeństwo nawet w tej instytucji…

        Jestem dobrej myśli, da się uratować wielu Wkręconych w egregor 🙂

        A w ogóle, mam zaproszenie do Wieliczki…

        Sól Ziemi.

        Tej Ziemi 🔆😀

      4. [TAW] A w ogóle, mam zaproszenie do Wieliczki…
        ——-
        Spotkane „po latach”. „Odzywaja sie” starzy znajomi. Skoro w Tym Waznym Czasie wasze drogi sie krzyzuja, to znaczy, ze musi byc w tym jakis cel. Zycze milego pobytu i przelomowych rozmow. 🚌🌞

      5. „Odzywaja sie” starzy znajomi”

        „Wszystko to, co bylo poczete z kruszcu szczerego (z czystego tworzywa), PRZETRWA i zawsze bedziesz mogl do tego wrocic.”

        Za P. Coelho

  20. Wchodziłem tutaj jeszcze tylko dlatego, że były głosy bym nie odchodził. Tylko dlatego. Ale chamstwa tolerował nie będę, które jak mniemam bywa dopuszczone gdy ktoś osobiście nie chce sobie rąk brudzić. To też rozumiem i to że moje słowa mogą wielu boleć. No cóż, taką wybrałem drogę i może się mylę, może można było inaczej. Może.
    Czasu jednak zostało niewiele.
    Bywajcie

    1. Hej Wedrowcze. Zobacz jak ego Toba rzadzi kiedy ktos Cie atakuje. Ja w wiekszosci zgafzam sie z Toba i wiem o czym piszesz. To tez info dla ego. Ale ono jest nasza czescia i jest potrzebne. Dla mnie Twoje wpisy sa cenne tak jak wszystkie. Nawet jesli z kims sie nie zgadzam. Wszystkiego dobrego jesli sie juz nie przeczytamy☺

    2. ,, Ale chamstwa tolerował nie będę, które jak mniemam bywa dopuszczone gdy ktoś osobiście nie chce sobie rąk brudzić.”

      Jeśli dobrze rozumiem to zdanie…
      To nie jest tak(albo przynajmniej bywa), że w każda sprzeczkę powinien wejść mediator pokoju i załagodzić, przerwać, skaczące sobie do łbów obydwie strony doprowadzić do sytuacji, w której padną sobie w ramiona w miłosnym uścisku.

      Np. w rodzinie. Jeśli dwoje ludzi sprzecza się, podchodzisz do nich i od razu przyjmujesz rolę rozjemcy?

      Najgorsze co może być, to właśnie to czynić, przynajmniej na początku.
      W rodzinie, w gronie znajomych są różne charaktery, poglądy, filtry postrzegania. Ma ktoś tzw. ,,dzień” i to taki, że nie podchodź.
      Dochodzi np. do tzw. konfrontacji dwojga ludzi.
      I dobrze, bardzo dobrze, bo ileż mogą zbierać w sobie jakieś posrane aluzje. Albo po prostu mając zły dzień, zły nastrój szukają wentyla, by siebie rozładować.
      Normalka. A my nie mamy? Nie mamy bezprzyczynowego wkurwa? No hej!

      Taka sprzeczka dla ludzi z boku to cyrk, dla ,,zainteresowanych” poważna arena i tylko czekają, aby ktoś z ,,publiczności” stanął po ich stronie.
      Znam takich, którzy uwielbiają kłócić się w towarzystwie innych.
      Odgrywają swoje być albo nie być na jakże starej w slogany, zdartej scenie i czekają na reakcję publiczności. A tu wielka czarna dupa słonia. Słonia z tych co to ,,we czterech” płaską Ziemię podpierają… 😀 😀 😀

      Dlaczego tu, w Tawernie, mamy być inni niż w prawdziwym życiu? Sztuczni, iluzyjni, cukierkowi, obwieszeni samymi ochami i achami? Przechadzać się li tylko po ukwieconych słowem ogrodach i wzdychać do kwiatków, ba! mdleć na ich widok i zapach 😀 😀 😀
      Dlaczego tu nie możemy się posprzeczać i dalej żyć jak w normalnej Rodzinie?

      Różnica zdań chce sobie coś wyjaśnić, zrozumieć, nauczyć siebie wyższych idei, jakie budują Rodzinę(grono znajomych, czy przyjaciół, którym też nie są obce poróżnienia).
      Czy zawsze w rodzinie panuje wersalska elokwencja, literacki język i wszyscy nawzajem trzepoczą powieczkami z zachwytu?

      Jeżeli ktoś mi powie, że właśnie w takiej Rodzinie żyje, to albo uznam go za hipokrytę, albo usłyszę po raz pierwszy o Rodzinie z Nie z Tej Ziemi.(cuda się zdarzają, ale i na nie trzeba zapracować)

      Pozdrowionka dla Wszystkich Tawerniaków!

      PS. A jeśli chodzi o Tawcia, który już bardzo wiele razy odgrywał rolę ojca sprzeczających się dzieci, to mam wrażenie, że po prostu już mu się nie chce i ma to gdzieś, bo ileż można…
      Zwłaszcza, że średnia wieku ,,jego dzieci” z Tawerny, to podejrzewam gruba dwucyfrówka ponad wiek małolatów 😀 😀 😀 😀
      Miłego!

      1. A tak w ogóle lechiccy junacy to krewkie chłopaki, o zapał-zapalnik nietrudno 😉 Pozdrawiam Cię, Krysiu znad kawki-oprzytomki 😀☕

      2. Podobno „Każdy z Nas w takiej rodzinie żyje, jaką sobie sam uszyje.” ja bym tu jednak postawiła znak ??????????????? 🙂

      3. „Jeżeli ktoś mi powie, że właśnie w takiej Rodzinie żyje, to albo uznam go za hipokrytę, albo usłyszę po raz pierwszy o Rodzinie z Nie z Tej Ziemi.”

        Ja żyję TERAZ w takiej Rodzinie, ale, ale zanim do takiego stanu doszło, fruwały krzesła, noże, siekiery i wychodziło się przez zamknięte drzwi razem z nimi 🙂 Bywało ostro i iskrzyło niemiłosiernie. Kosztowało nas to wiele pracy, kompromisów, zrozumienia i Miłości indywidualnie i razem wzajemnie.
        Na wszystko sobie trzeba zapracować i nic nie jest samo przez się.

      4. ,, A tak w ogóle lechiccy junacy to krewkie chłopaki, o zapał-zapalnik nietrudno 😉 Pozdrawiam Cię, Krysiu znad kawki-oprzytomki 😀☕”

        Ja tobie też, Czciborku, przesyłam serdeczności!
        Pierwszy łyk kawki minutę przed siódmą to faktycznie oprzytomka. Zastanawiam się jak określić moją kawę(o ile to kawa; 3łyżeczki na 1,5 litrowy termos 😀 ), którą zaczęłam pić o 11! 🙂
        Chyba też stawiająca do pionu dzienne życie…, bo gdy jeszcze z poziomu dostrzegłam jednym okiem zegarek, była 10! 😀 😀

        No co!? Od 1.30 do 10.00 to dobry czas snu.
        Wiem, że to głupota. Sto razy zdrowiej jest zażywać snu co najmniej już od 23 i budzić się tak, jak ty!

        Wiesz, Czciborku? Odkryłam przyczynę takiego ,,celowego” nocnego markowania (czasem, rzecz jasna) i wstawania o której chcę.
        Całe życie pobudka o 5.30! Bez względu na to, o której szło się spać 🙂

        5.30!?
        Przypomniała mi się żołnierska piosenka(ile myśmy tych piosenek śpiewali na sąsiedzkich imprezach! Słowa znaliśmy od dechy do dechy! A dziś młodzi klikają w plastikowe g….. i to g…. ma za nich śpiewać! 😀 😀 Takie czasy, Panie Dzieju! 🙂 😀 )

        Wiem, że wielu z nas nie czyta słów tej piosenki, a śpiewa ją! 😀
        ,,
        Godzina piąta, minut trzydzieści,
        Kiedy pobudka zagrała,
        Grupa rezerwy, szła do cywila,
        Niejedna panna płakała,
        Grupa rezerwy, szła do cywila,
        Niejedna panna płakała!

        Niejednej pannie, żal się zrobiło,
        I serce z bólu zadrżało,
        Że jej kochanek, szedł do cywila,
        A jej się dziecko zostało.
        Że jej kochanek, szedł do cywila,
        A jej się dziecko zostało!

        Na Dworcu Głównym, w mieście Krakowie,
        Wszystkie się panny zebrały,
        Z kamieniem w ręku, z dzieckiem na ręku,
        Na rezerwistów czekały.
        Z kamieniem w ręku, z dzieckiem na ręku,
        Na rezerwistów czekały!

        Lecz to nie honor, dla rezerwisty,
        By na peronie z panną stać.
        Wsiadł do pociągu i trzasnął drzwiami,
        Tak się pożegnał z pannami.
        Wsiadł do pociągu i trzasnął drzwiami,
        Tak się pożegnał z pannami!

        Wsiadł do pociągu, usiadł przy oknie,
        A pociąg ruszył z łoskotem,
        A wszystkie panny, głowy spuściły ,
        Poszły do domu spowrotem.
        A wszystkie panny, głowy spuściły,
        Poszły do domu spowrotem!

        Nazajutrz rano, poszły do sztabu,
        Pytać o adres miłego,
        Szef sztabu na to, im odpowiedział,
        U nas nie było takiego.
        Szef sztabu na to, im odpowiedział,
        U nas nie było takiego,

        Poszły do domu, siadły w kąciku,
        I tak cichutko płakały:
        „Synu ach synu, ojciec w cywilu,
        A jego adres nieznany.”
        „Synu ach synu, ojciec w cywilu,
        A jego adres nieznany!”

        😀 😀

      5. ,, Ja żyję TERAZ w takiej Rodzinie, ale, ale zanim do takiego stanu doszło, fruwały krzesła, noże, siekiery i wychodziło się przez zamknięte drzwi razem z nimi 🙂”

        Oj tak, oj tak, droga Anamiko!
        U mnie też tak bywało! 😀
        Teraz się z tego śmiejemy, opowiadamy ,,starym” dzieciom.
        A co? Niech wiedzą, że ich rodzice mieli iście artystyczną wenę na niepowtarzalne sposoby ,,miłych rozmów” 😀 😀
        A oni dziś niech nie idą na łatwiznę i wymyślają lepsze, bardziej finezyjne utarczki! 😀 😀 😀 😀 😀

        Nie mogiem! Muszem przestać, bo się ześmieję na suchy wiór! 😀 😀

        Kiedyś…, w dzień poprzedzający wyjazd na wesele do mojej Rodziny…
        Rano mąż je spokojnie śniadanie, a ja szukam dymu, coraz bardziej wyprowadzając go z równowagi. Długo chłop wytrzymywał, ale ileż można!
        Jak nie pieprznie talerzem o podłogę!
        A ja, oj durna, czekałam tylko na ten ,,topór” 😀
        Zaczęłam wywalać talerze z szafki i też tłuc!(wybierałam takie stare talerze, więc jak szybko musiałam myśleć!! 😀 😀 😀 )
        Podłoga w kuchni pokryła się niezłą warstwą.

        Co z weselem? Oczywiście, że ,,Jedź sobie sama!”
        I pojechałam! Zapakowałam dzieciaki w samochód i po drodze wymyślałam ,,miłe usprawiedliwienie” dla męża 😀

        Wracam po trzech dniach i co zastaję?
        W kuchni, między dalej leżącymi ,,odłamkami wojennymi” zrobiona jest tylko ścieżka transmisyjna z dostępem do płyty i do stołu 😀 😀 😀
        Jeszcze kilka miesięcy potem znajdowałam kawałki, które wcisnęły się gdzieś głęboko pod szafki 😀

        Oj, ludzie! Jaki człowiek był durny!

        By rzec:
        ,,Czego to ludzie nie wymyślą!” – powiedział plemnik spływając po brodzie. 😀 😀 😀 😀

        Miłego dnia!
        PS. A u was, Kochani? Tez macie się dziś z czego pośmiać? 😀
        Moja sąsiadka na takie pytanie zawsze mawiała: ,,O! Co to, to nie! U nas zawsze żyliśmy w pięknej zgodzie, nigdy się nie kłóciliśmy…”
        Tak, to można powiedzieć wszystkim, ale nie sąsiadom zza płotu, tym bardziej zza ściany… 😀 😀 😀

      6. ,, Podobno „Każdy z Nas w takiej rodzinie żyje, jaką sobie sam uszyje.” ja bym tu jednak postawiła znak ??????????????? 🙂”

        Jasne, Aneczko, że nie można wszystkiego generalizować.
        Ale też nie trzeba w Rodzinie chodzić w ubraniach ,,uszytych” przez innych lub kazać im nosić ciuchy, które nam odpowiadają, które mają nasz ,,krój” 🙂
        Na to jednak potrzeba czasu, bywa, że liczonego w latach spędzonych w ,,zakładzie krawieckim”! 😀 😀
        Szczerze mówiąc, to i my i Oni tak kombinujemy przez całe życie.
        Bez tego nie było by spotkań, rozmów, wygłupów i żartów, czasem łezki uronionej na czyjejś piersi.
        A najbardziej tej głębokiej serdeczności i więzi, o których się raczej nie mówi, a je sobą pokazuje (szczególnie w chwilach trudnych; a takie miewamy i Nasi też miewają)

        Wszyscy w Rodzinie to krawce lansujący własną modę. 🙂 😀
        Jest kolorowo!
        Szczególnie podczas pokazów, na wybiegu! 😀 😀

        Miłego dnia!

      7. ,, Podobno „Każdy z Nas w takiej rodzinie żyje, jaką sobie sam uszyje.” ja bym tu jednak postawiła znak ??????????????? 🙂”

        Zniknął mój komentarz do ciebie, Aniu!
        Jeszcze przed chwilą był z nagłówkiem o zatwierdzeniu!
        Ni ma!
        Chyba się z tobą ,,zmówię” na koszenie! 🙂
        Czyli to zniknięcie to nomem omen dobry znak! 🙂

        Miłego!

      8. Krysia pisze :”Zniknął mój komentarz do ciebie, Aniu!”

        Krysiu nie zniknął, on sobie tylko chciał odpocząć 🙂 i skrył się przez chwilkę przed Tobą, chciał Ci zrobić psikusa.
        Inna sprawa, że w dzisiejszych czasach wszystko nam znika, albo się coś przed oczami nam pojawia, po prostu jaja na kółkach. 🙂

        U mnie wczoraj ze smartfona wyfrunęła dziwna galaretowato przezroczysta mgiełka, niby nic takiego, ale dało mi to coś do myślenia, że dziwne rzeczy ostatnio nam się przydarzają.

        Na przykład wczoraj był poniedziałek, a dzisiaj już jest piątek, nie wiem jak i kiedy umknęły mi wtorek, środa , czwartek, tak ten czas który nie istnieje przecież, a zapierdziela jak mały samochodzik, no to są już jaja jak dynie. 🙂

        Zamawiam za tym na dzisiaj koszenie, tylko nie zapomnij mieć przy sobie kabla do kosiarki. 😀 😀 bo u mnie już chłodzi się w lodówce. 🙂

      9. ,, Zamawiam za tym na dzisiaj koszenie, tylko nie zapomnij mieć przy sobie kabla do kosiarki. 😀 😀 bo u mnie już chłodzi się w lodówce. 🙂”

        Aneczko, bardzo cię przepraszam, lecz dziś wieczorem ,,urwanie d….”
        Jakiej i komu; jutro ci opowiem.
        Dzwoniłam przed chwilą 22.54, ale o tej porze Normalni Ludzie nie odbierają telefonów ( nota bene dopiero teraz byłam ,,wolna” od rodzinnych spraw.)
        Wszystko wyjaśnię.
        Piszę teraz, ponieważ jesteś rannym ptaszkiem i być może dojrzysz moje nieudolne przeprosiny 🙂 , podczas gdy ja ,,gramolić się” będę do dziennego życia 🙂

        Wszystkiego dobrego MBD!

      10. „Chyba się z tobą ,,zmówię” na koszenie! ”
        Koszenie ?
        mialo nie byc u lechitow, aby nie niszczyc obszaru zycia dla owadow, zab, jaszczurek i wszystkich dzieci Matki Ziemi ?

    3. W tej chwili mi tu wracaj na Blogu! Bez żadnych fochów!
      Kur…a mać!, facet, bądź sobą z pełną przyłbicą, nawet, jeśli my się prywatnie nie lubimy 😉 Oboje przecież wiemy, że nie przepadamy za sobą, więc po co takie mdłe pieprzenie i obrażanie się.

      1. Nie zrobiłeś niczego, czego sam bym sobie nie zrobił, bo tylko ja jestem twórcą swoich doświadczeń.
        Obrażanie się nie ma tu nic do rzeczy.
        W tym kręgu, znajdowanie potwierdzeń swoich racji jest silniejszą potrzebą od poszukiwań prawdy (chyba że się mylę i nie pomyliłem się wchodząc tu po raz pierwszy). Nie widzę w tym nic złego ale mnie to nie interesuje.
        Nie jest więc nam po drodze.
        Trzymaj, trzymajcie się.
        Do następnego.

      2. Wedrowcze. Tu jest wiele kregów, choć może nie wszystkie tak wyraźne. Jest również krag tych, którzy cenią Twoją obecność.

      3. ,, Wedrowcze. Tu jest wiele kregów, choć może nie wszystkie tak wyraźne. Jest również krag tych, którzy cenią Twoją obecność.”

        Podpisuję się pod tym stwierdzeniem całą sobą!
        Jak to miło ,,widzieć” cię, drogi Wędrowcze choć przez chwilę.
        Nie odpisujemy sobie wszyscy na wszystkie umieszczane tu wpisy, lecz chcę, abyś wiedział, że twoje komentarze były i są dla mnie wielkim studium inspirującym do głębszych przemyśleń.
        Do wchodzenia czasem na tak osobliwe ścieżki, o których wcześniej nie miałam pojęcia, że istnieją.

        Cieszę się, że jesteś!
        Miłego dnia!

      4. Wędrowcze, jesteś już za wysoko, by dotyczyło ciebie ego tego, który zaledwie wczoraj był mchem na kamieniu. Rozkminiam Twoje wpisy wielokrotnie i cieszę się jak dziecko, gdy wiem, że wiem. Pisz!

      5. Kłaniam się Jedynej Pierwotnej Mądrości
        Kłaniam się Mądrości Prawdziwej przez wieki
        Kłaniam się Prawdziwej Mądrości
        Kłaniam się wielkiej niewidzialnej Mądrości

    1. Już nie milczą. Dzisiaj w pisowskich Wiadomościach na jedynce była mowa o zamieszkach w Chile z powodu dużego rozwarstwienia społecznego. Prezydent obiecał że wprowadzą płacę minimalną w wysokości ok. 500 $. Chilijczycy jednak nie wierzą w to i dalej protestują.

  21. Mechanizmy/Podświadomość

    Agresja, Krzyk, Kłótliwość, Gniew, Obrażanie się.

    Kiedy przechodzi się traumy w dzieciństwie i nie tylko zresztą , stwarzamy mechanizmy obronne . Dziecko się broni tak jak potrafi aż wchodzi to w nawyk , nawet gdy jesteśmy już dorośli,
    Podświadomość jest jak dziecko , które stara się nas bronić . Przed lękiem , strachem , bólem , bliskością . I wtedy walimy deską w pysk na różne sposoby . Wszystko jest zapisane w podświadomości i trzeba z nią nawiązać kontakt .
    Tu jest podany jeden z wielu możliwości. https://www.youtube.com/watch?v=ifuxSq9I0Vw

    „Każde dziecko nosi w sobie Boga nasze próby urobienia go przemieniają Boga w Diabła”.

    Dobrego Spokojnego Dnia

    1. To jest w formie pisanej.

      Dlaczego nie powinniśmy grabić, wyrzucać i palić liści? Powód jest ważny
      21 paź, 11:30

      Tematy: Ogród, Kompostowanie, Jesień, Zwierzęta, Gleba
      Jesienne liście, które leżą pod drzewami czy na ścieżkach najczęściej postrzegamy jako śmieci. Trzeba się ich jak najszybciej pozbyć – zgrabić, zapakować do foliowych worków, spalić. „To jest największe nieporozumienie. Liści nie powinno się wywozić i broń Boże palić”- mówił w DDTVN przyrodnik Marcin Kostrzyński. Usuwanie jesiennych liści z parków czy ogrodów niesie za sobą konsekwencje. Niestety mało kto zdaje sobie z nich sprawę. Pora to zmienić.
      Jesienne liście – dlaczego nie powinniśmy ich usuwać
      „Liście to nie są śmieci – podkreśla Marcin Kostrzyński – One są tak samo potrzebne na drzewie, jak i pod nim. Dlaczego? Jesienne liście, które opadną z drzew chłoną wodę uniemożliwiając później jej wyparowanie i przesuszenie gleby – to pierwsza korzyść. Druga to taka, że za jakiś czas, za kilka lat, dzięki żyjącym wśród liści mikroorganizmom, zawarte w nich substancje odżywcze z powrotem wrócą do ziemi (gleba będzie żyzna) i w konsekwencji do drzew.
      Warto wiedzieć, że jesienne liście są doskonałą warstwą izolacyjną dla roślin – chronią od spadków czy wahań temperatury. Dlatego dobrze jest pozostawić je na zimę między roślinami na rabatach (liście muszą być zdrowe).
      Z izolacyjnych właściwości jesiennych liści korzystają też zwierzęta – jeże, borsuki nawet niedźwiedzie, które zapadają w zimowy sen.
      Inną kwestia jest to, że wiele zwierzątek w liściach chowa swoje zapasy. Gdy grabimy je i usuwamy – rujnujemy cały ich świat.
      Dlaczego nie wolno palić jesiennych liści
      Warto pamiętać, że palenie liści w przydomowych ogródkach (jak również w kominkach czy kotłach centralnego ogrzewania) jest zabronione. Grozi za to kara grzywny. Jest jeszcze inny powód, dla którego lepiej powstrzymać się od palenia liści. „Niemal przez cały rok liście chłonęły smog i wszystkie zanieczyszczenia – zwraca uwagę Marcin Kostrzyński. Paląc je, uwalniamy te wszystkie trucizny z powrotem.
      Co zrobić z jesiennymi liśćmi? Najlepsze rozwiązanie – kompostownik
      Najlepiej zostawić liście tam, gdzie są, ew. zgarnąć je na bok. Dla osób, które nie akceptują takiego rozwiązania, dobrym pomysłem będzie stworzenie w rogu ogrodu miejsca, w którym zgromadzimy zgrabione liście czy gałęzie i pozostawimy do następnej wiosny. W ten sposób przyczynimy się do zachowania bioróżnorodności – w stercie liści zamieszkają m.in. dżdżownice, jest duże prawdopodobieństwo, że pojawią się jeże, ropuchy czy jaszczurki.
      Wiosną liście z jesieni przerzucimy na kompost. Gdy się rozłożą, utworzą próchnicę (humus), dzięki której rośliny będą zdrowe i odżywione, a gleba przewiewna i pulchna. Aby przyspieszyć rozkład liści, warto je rozdrobnić i przesypać dodatkiem azotowym (obornikiem lub skoszoną trawą).
      Do kompostowania możesz użyć liści niemal wszystkich drzew i krzewów pod warunkiem, że są zdrowe. Do przygotowania nawozu nie zaleca się jednak liści kasztanowca, dębu i orzecha włoskiego.

      1. Wszystko to święta PraVeda o tych liściach. Nigdy ich nie wyrzucałam, co najwyżej odgarniałam z drogi.

        „… pojawią się jeże, ropuchy czy jaszczurki”

        Kocham jaszczurki. Mam ich pełno w domu. Chowają się po kątach, pod obrazami, za meblami. Uważam tylko, by nie weszły do garderoby. Kiedyś jedna weszła jakimś cudem i ukryła się w kieszeni spodni mojego męża 🙂

      2. No to miał ubaw, radochę, a może i coś więcej, jak mu po włożeniu spodni gonić zaczęła. 😂😂

      3. Dobrze, ze sprawa chronienia zwierzatek, ❤ ktore sie chowaja w lisciach jest coraz bardziej naglasniana.

        Znaczy to, ze wielokrotne fotografie, ktore tu na blogu zamieszczalam i Apele o ochrone JEZY, ZABEK, JASZCZUREK, i innych stworzonek poplynely Przestrzenia i rozbudzaja Serca i Umysly oraz Swiadomosci.
        Bede jeszcze bardziej pogodna, gdy fala apeli i akcji jak ta Pana Marcina Kostrzyńskiego i Twoja SlowiAnko poplynie w eter, na Blogi, do gazet, na prywatne adresy wirtualne, itp.
        Robimy co mozemy i na ile czasu starcza i sil, by uwrazliwic jak najszersze KREGI Ludzi i aby tak sie stalo, potrzeba, aby ta paleczka byla podawana jak najszerzej i jak najdalej !

        Arkona

        "Uwaga na jeże!
        2014-10-10
        Wrocławscy ekolodzy ostrzegają! Podczas jesiennych porządków w ogródkach czy na działkach uważajmy, aby nie zrobić krzywdy jeżom. Zwierzęta te chowają się w stosach liści i gałęzi.

        Grabienie, zamiatanie, zbieranie gałęzi i liści i palenie ognisk. Typowe, jesienne prace na działkach, w ogródkach czy polach. Okazuje się jednak, że mogą być zabójcze dla jeży. Te sympatyczne i pożyteczne zwierzęta chowają się właśnie w stertach liści, mchu i gałęzi. Zakopują się w nich, aby przespać zimę. Poszukiwania zimowego legowiska zaczynają właśnie w październiku. Podpalając takie sterty zielska, możemy skazać jeże na straszliwą śmierć. Przyrodnicy apelują o uwagę, bo co roku setki jeży giną w płomieniach. Warto więc, przed podpaleniem ogniska, sprawdzić, czy nie ukrywają się w nim te kolczaste kulki. Jeśli znajdziemy śpiącego jeża, należy go na wszelki wypadek dobrze przykryć mchem i liśćmi. W ten sposób damy mu szansę na przetrwanie.

        Bej"

        https://www.wroclaw.pl/jeze-masowo-gina-w-ogniu

      4. JEŻ–ZAGROŻENIA ORAZ METODY CZYNNEJ OCHRONY

        Jak pomóc jeżom?
        PRIMUM NON NOCERE … – PO PIERWSZE
        NIE SZKODZIĆ
        …o nie poić jeży mlekiem – nie trawią laktozy
        o nie karmić chlebem, biszkoptami, solonymi orzeszkami
        o nie podawać słabej gatunkowo karmy dla psów czy kotów – powoduje otłuszczenie wątroby
        o nie puszczać psów bez opieki i nadzoru
        o wieczorami i nocą prowadzić samochód ze szczególną ostrożnością (JEZE GINA POD KOLAMI CYNICZNYCH KIEROWCOW BEZ SERCA )
        o złagodzić strome brzegi oczka wodnego !!! (aby mogly pic i sie nie topic !!!)
        o ostrożnie używać kosiarek i podkaszarek (wiele jezy ginie rozszarpanych na kawalki przy koszeni trawnikow)
        o nie palić stert liści i gałęzi
        o dokładnie obejrzeć kłody drewna przed spaleniem w kominku

        http://naszejeze.org/zdjecia/salon/20091207145333475140.pdf

      5. „Jeże potrzebują pomocy

        Będące pod ścisłą ochroną jeże tracą swoje naturalne środowisko bytowania i trafiają w pobliże siedzib ludzkich, w tym do miast. Są tam narażone na liczne niebezpieczeństwa. Bez pomocy ze strony człowieka w Polsce może zabraknąć jeży. !!!!!

        […]
        Żyjąc w pobliżu człowiaka, jeże narażone są na wiele niebezpieczeństw. Ogromna ich ilość ginie pod kołami samochodów. Kolejne zostają ranne lub zabite przy koszeniu trawników oraz innych pracach ogrodowych. Jeżom zagraża wypalanie traw. Wiele z nich ginie podczas palenia liści oraz gałęzi w ogrodach. Bezpieczeństo jeży jest kolejnym argumentem na rzecz zaprzestania tych praktyk. Założenie kompostu będzie przysługą dla jeży, gdyż lubią się w nim zagrzebywać na zimę. Dlatego wymagana jest czujność przy przewracaniu kompostu, gdyż można się w nim natknąć na śpiące zwierzątko. Jeże giną również od trucizn stosowanych przez człowieka m.in. przeciwko ślimakom. Jeż, który zjadł żywego ślimaka, który wcześniej miał kontakt z truciną, ginie w ogromnych męczarniach.
        Zagrożenie dla jeży stanowią również psy.
        Trudno w to uwierzyć ale zdarza się również, że ludzie celowo robią krzywdę małym kolczastym zwierzętom.
        Śmierć samicy jeża, mającej młode, prowadzi również do zagłady małych jeżyków, niezdolnych do samodzielnego życia.

        (…)
        Jak jeszcze można pomóc jeżom?
        Kluczowym elementem ochrony jeży jest zachowanie ich naturalnych siedlisk oraz ich odtwarzanie. Wszelkie działania w tym kierunku przyczyniają się do tego by jeże nie wyginęły. ❤ Podobnie jak zwracanie uwagi ludzi na trudną sytuację tych zwierząt. ❤ Organizacje zajmujące się opieką nad jeżami potrzebują wsparcia finansowego. ❤ Wpłaty na ich konta pozwolą im dalej nieść pomoc zwierzętom. ❤ Organizacje te często poszukują wolontariuszy oraz opiekunów jeży. Aktualnie można m.in. zgłosić się do stowarzyszenia „Nasze Jeże”.

        Organizacje pomagające jeżom ❤
        Na ich stronach można znaleźć wiele informacji na temat jeży. Można tam również szukać pomocy w nagłych przypadkach. Warto pamiętać, że organizacje te potrzebują wsparcia finansowego.

        Fundacja Igliwiak

        Polskie Stowarzyszenie Ochrony Jeży „Nasze jeże”

        Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt „Ekostraż”

        Pomoc weterynaryjna dla jeży
        Pogotowie dla małych ssaków i ptaków 
tel. 605 78 22 14

        Całodobowa klinika weterynaryjna Arka (Kraków)

        Lecznica dla zwierząt Vet Care (Kamieniec Wrocławski) 
ul. Wrocławska 94, tel. 071 381 90 55, 602 715 240

        Lecznice na terenie całej Polski polecane przez Stowarzyszenie „Nasze Jeże”

        Wiecej tutaj :
        https://uslugiekosystemow.pl/2017/07/14/jeze-potrzebuja-pomocy/

        Ps. Za pisanie o jezach i umieszczanie ich obrazow juz mi sie na tym Blogu "oberwalo". Ciekawe dlaczego komus przeszkadzaja jeze ????

  22. „PS. A u was, Kochani? Tez macie się dziś z czego pośmiać? ”
    Ja miałem wczoraj ubaw razem z dziewczynami pracującymi w knajpie z kebabami.
    Zamówiłem sobie tam piwo z nalewaka. Dziewczyna mi nalała tak dużo, że aż pianka prawie się wylewała. Powiedziała mi:
    „Zaraz panu opadnie”, a ja na to: „Po piwie na pewno mi opadnie” 😀. Cała nasza trójka się serdecznie śmiała. Obie dziewczyny jeszcze długo się chichrały, a jak jadłem kebaba, kiedy jedna z nich przechodziła koło mnie, to puściłem jej oko z dwuznacznym uśmieszkiem 😁

    1. hi hi, to była właśnie ta, co mi piwo nalewała. 🙂
      Dzisiaj byłem znowu w tej knajpie ( właśnie wróciłem ), ale były inne dziewczyny.

      1. ,, hi hi, to była właśnie ta, co mi piwo nalewała. 🙂
        Dzisiaj byłem znowu w tej knajpie ( właśnie wróciłem ), ale były inne dziewczyny.”

        No przecież mogłeś zapytać ,,inne dziewczyny” jaki mają grafik.
        Mnie tam ,,nic za tym, ani po tym”, ale puszczone oczko musi wrócić 🙂
        No jak? Chcesz z jednym oczkiem być? 🙂 😀

        A odnośnie kebaba- pisałam o ,,nim” do Gmosia – a ty potraktowałeś to dosłownie (skąd z resztą mogłeś wiedzieć?!), to śmiałam się przez pół godziny, w zasadzie trzy z przerwami 😀 😀
        My z Gmosiem już sto lat temu kebabem nazwaliśmy księżycowego jahwe 😀 😀

        A ty, drogi Vikingu piszesz, że zjadłeś dwa! 😀 😀

        Z małych nieporozumień powstaje czasem kupa śmiechu! 😀 😀

        I tak trzymajmy!

        Miłego!

    2. „„Po piwie na pewno mi opadnie”
      Ano fakt, faktem, po piwie jurnosc spada.
      Piwo zawiera wiele hormonow zenskich.
      Chociaz to obecne to juz nie bardzo wiadomo co zawiera, bo robione sztucznie.
      Sprawa prosta, chcecie zachowac jurnosc, ostroznie z piwem;
      A jak juz, to niech to bedzie naturalne i od swieta lub w upal, ma w sobie, a i owszem, niektore witaminy.
      Przodkowie pijali piwo nieskoprocentowe 2 do 3% i swieze.

      1. Piwo piwem, w wiecie skad ta nazwa ?
        Pitnaja Woda
        I to byly wywary z ziol!

        A przy okazji posluchajcie, bo piwem tez mozna otumanic i doprowadzic do braku plodnosci (To Ciebie Anamiko nie dotyczy, ale czy wiesz, ze okolo 20 % malzenstw w Polsce ma problemy z poczeciem ? Dla tych Rodakow Zycie to cierpienie, ktore nie mija… Kto im potrafi pomoc??? )
        (Pary zyjace bez slubu nie sa brane pod uwage, wiec procent moze byc wyzszy, niestety).

        .https://www.youtube.com/watch?v=lWIpFvGrNak

        Jak napaść na państwo (całość) Jurij Bezmienow

        JARUHA – Seksualizacja Słowian
        .https://www.youtube.com/watch?v=QprNpNwqOH8

    1. Vikingu, dorzucę do Twojego wkurzenia moje, dziś rano przeczytałam na pasku niemieckich wiadomości informację o organizacji „Original play”, organizacja ta zajmuje się organizowaniem „szkoleń” w przedszkolach, szkołach, na których dzieci „grają” z dorosłymi w przełamywanie barier. Wiąże się to z kontaktem dotykowym, osoby dorosłe przytulają się z dziećmi, turlają, wygłupiają. okazało się, że w Niemczech i w Austrii członkowie organizacji (wolontariusze) są podejrzani o molestowanie dzieci. W Hamburgu 3letnia dziewczynka powiedziała mamie po zajęciach, że ją pupa boli, od kolca, potem dopowiedziała, że jeden z panów z tej organizacji wsadzał jej penisa do pupy. W 2018roku dochodziło do przynajmniej 6 molestowań. Bawarskie władze powiedziały, że na Bawarii ta organizacja nie ma czego szukać. Coraz więcej polityków, psycholodzy, żądają zakazu działalności tej organizacji. W austriackim materiale zobaczyłam, że ta organizacja działa również w Polsce, tu artykuł po niemiecku:
      https://kurier.at/chronik/oesterreich/vorwuerfe-gegen-verein-einladung-zur-uebergriffigkeit-an-kindern/400657157

      Teraz chciałam zobaczyć, czy coś po polsku w tej sprawie pisze, ale nic poza feklamą (tak się napisało, miało być reklamą) tej organizacji nie znalazłam.

      a tu strona internetowa:

      http://www.originalplay.pl/

      Przecież to musi się rozwalić, jak długo jeszcze będą takie rzeczy się działy???

      ja dojrzewam coraz mocniej do rewolucji……

      1. Dobrze, że jestem daleko, bo osobiście zrobiłabym temu kolcowi kuśkinu mać. Jestem spokojnym człowiekiem, ale jak ktoś za bardzo poleci po bandzie, to nie ma zmiłuj!

      2. Laszko, weszłam na ten link. Komu to potrzebne? To prawdziwa ch8-[ jnia na postnym maśle. Nóż się sam otwiera w kieszeni. Nie wolno krzywdzić dzieci.

      3. „ja dojrzewam coraz mocniej do rewolucji……”
        Laszko, właśnie wyobraziłem sobie Ciebie w zbroi 😀

      4. ,, „ja dojrzewam coraz mocniej do rewolucji……”
        Laszko, właśnie wyobraziłem sobie Ciebie w zbroi 😀”

        Był czas, że my, Polacy, zachłystywaliśmy się kolorowymi reklamami zachodu i nim samym.
        Na szczęście polski konserwatyzm nie pozwalał tak szybko wnikać zachodniej posranej kulturze-wynaturze, na którą reagują szczególnie młodzi.
        Trendy tzw. zachodnie sporo uczyniły złego; odludziły wielu, ale w porę spostrzegliśmy co się wyprawia np. w Niemczech( bezasymilacyjni emigranci) i dalej na zachód – Francja, czy na północ-Szwecja na przykład.

        Niedawno wpadł mi ,,w ręce” artykuł niemieckiego dziennikarza( nie mogę znaleźć tego tekstu), który wręcz prosi Polaków o zachowanie swoich konserwatywnych wartości, ponieważ , jak pisze, w Niemczech mało jest już do uratowania, jeśli w ogóle.
        Odnośnie Polski używa określenia ,,jeszcze naród”, odnośnie swoich rodaków ,,bezimienne społeczeństwo”

        Jak znajdę tę art., to go u nas, na blogu wkleję.

  23. Kocham kobiety, bo jestem pod tym względem normalny facet, sami wiecie, że jestem bezpruderyjny, ale ci, co chcą deprawować dzieci, to są wyjątkowi dranie.

  24. Anamiko, na moim kanale YouTube zniknęłaś mi z subsykrybcji.
    Chodzi mi o to, czy sama usunęłaś swoje konto. Mam nadzieje, że ja po pijaku tego nie zrobiłem ha ha.

      1. A ja już myślałem, że faceci nieważni. Feminizm jednak nie jest taki silny. I świetnie. Ważne są kobiety i ważni są mężczyźni. Dobrego dnia. W Lublinie cudowny dzień. Rano szpaki gwizdały i śpiewały na całego, a już myślałem, że odleciały. Nie odleciały. Dobrze im. Ciepło, słonecznie. Babie lato. SŁAWA!

      2. Masz rację, Ziarenko

        On i ona to już jest całość,
        W pojedynkę tylko małość,
        Pustka, żal i samotność dnia,
        A razem to szczęścia pełnia.

        Samego piękna Ci życzę i spełnienia w całości. ❤

    1. SpecBabka – Klaudia Pingot brała niedawno udział w tygodniowych warsztatach uzdrowicielskich dr J. Dispenzy w USA, o których opowiada w jednym ze swoich filmików. Jednym z typów medytacji, jakie codziennie praktykowali była medytacja koherencji serca i mózgu / umysłu, o której ja pisałam po seminarium z Greggiem Bradenem.
      SpecBabka przygotowała dwa filmiki na jej temat – w pierwszym mówi ciekawie o znaczeniu koherencji serca i przeprowadza tę medytację w formie prostego ćwiczenia.
      W drugim jest już tylko medytacja – ze zmienionym podkładem muzycznym i w poszerzonej formie.
      Moim zdaniem warto obejrzeć obydwa. A potem ewentualnie wybrać sobie wersję prowadzenia medytacji (mniej lub bardziej rozbudowaną), która bardziej nam odpowiada.
      Cieszę się, że zrobiła tę medytację. Znacznie łatwiej jest medytować, zwłaszcza osobom początkującym, z osobą prowadzącą. 🔆
      SpecBabka to w ogóle fajna Babka! Mądrze mówi!

      Dla zainteresowanych podaję linki:

      .https://www.youtube.com/watch?v=qtacstMGz0w

      .https://www.youtube.com/watch?v=xsa9wYXglpo

    2. MI, dziękuję Ci, mój Ziemski Aniele,
      Który z serca dajesz nam tak wiele.
      Może się zatem dzisiaj powtórzę,
      Przesyłam Ci wirtualnie tę RÓŻĘ.
      🌹

  25. „A odnośnie kebaba- pisałam o ,,nim” do Gmosia – a ty potraktowałeś to dosłownie (skąd z resztą mogłeś wiedzieć?!)”
    Wcale nie potraktowałem tego dosłownie, bo wiedziałem, że nie chodzi o kebaba do jedzenia;-)

    1. ,, Wcale nie potraktowałem tego dosłownie, bo wiedziałem, że nie chodzi o kebaba do jedzenia;-) ”

      A to przepraszam cię. Chochliki siedzą nie tylko w internecie, ale czasem też w naszych głowach 🙂

      Tak sobie teraz pomyślałam: co by to było, gdyby ludzie znali na wzajem swoje myśli? Czyli taka stuprocentowa telepatia…
      No właśnie! A jak to jest z bytami ewolucyjnie wyższymi?
      Ponoć porozumiewają się za pomocą energii myśli…, głosami w głowach(?).
      Czy zatem znają wszystkie swoje intencje?
      [Jakoś nie dociera do mnie ,,fakt”, że tzw. byty światła nie mogą ingerować w niecne zamiary tych ,,spod ciemnej gwiazdy”
      W Apokalipsie czterej jeźdźcy nie są przedstawieni jako ,,jaśni” czy ,,ciemni”, a raczej jako wojownicy. Bez nocy nie ma dnia, bez dnia nie ma nocy.]

      Ludziom też ponoć mogą takie głosy przekazywać…
      Wśród nas istnieje też telepatia, ale z tego co słyszę m.in. na naszym blogu, telepatia w formie szczątkowej- pozostałość po tym, jak ograniczono zdolności gatunku ludzkiego.(co do tego mam wątpliwości, ale to inna bajka)

      Są już urządzenia odczytujące myśli.
      Pod pozorem niehumanitarnej ingerencji w prywatność nie znajdą powszechnego zastosowania.
      Jak byk z tego wynika, że zastosują je kontrolerzy.
      Już kamery skanują twarze przechodniów przekazując dane o nich.
      Nie po to, aby ludzkość zmobilizować do pozytywnych intencji, ale dla pełniejszej kontroli umysłu.

      To znamienne! Wszyscy chcą przejąć kontrolę nad umysłem.
      Pojedynczy człowiek dla własnego rozwoju…
      Kontrolerzy nad całymi społecznościami dla blokowania procesu rozwoju przy jednoczesnym zwektorowaniu na interes własny.

      Na czyją szalę, jak do tej pory(od wieków), przechyla się zwycięstwo?

      A może w Kosmosie rzecz dotyczy jedynie stanu równowagi, od którego zbyt eksponujące się energie są niwelowane Kosmicznymi Siłami Równoważącymi?

      Miłego dnia!

      1. „A może w Kosmosie rzecz dotyczy jedynie stanu równowagi, od którego zbyt eksponujące się energie są niwelowane Kosmicznymi Siłami Równoważącymi?”
        Szczerze mówiąc, to ja im więcej „wiem” to już nic nie wiem.
        Słuchałem kiedyś programów o fizyce kwantowej, między innymi Johna Veto. Czytałem książki na ten temat. Oglądałem na YouTube dwóch panów z „Tresury Matrixa”, szczególnie lubiłem Olega Pawliszcze, bo jego doświadczenia życiowe były podobne do moich. Poza tym zdaje się, że Oleg też trenuje sztuki walki. Oglądałem filmy pana Witolda Tylkowskiego, wcześniej obejrzałem też film „Sekret”. Dzisiaj znowu zdałem sobie sprawę, że programy w moim umyśle-w mojej podświadomości, są cholernie silne.
        Staram się z nimi „walczyć”, ale co przyniesie przyszłość to nie wiem. Staram się „żyć tu i teraz”.

      2. „Tak sobie teraz pomyślałam: co by to było, gdyby ludzie znali na wzajem swoje myśli? Czyli taka stuprocentowa telepatia…
        No właśnie! A jak to jest z bytami ewolucyjnie wyższymi?
        Ponoć porozumiewają się za pomocą energii myśli…, głosami w głowach(?).”
        Miałam okazję spotkać takie osobistości w liczbie 2.

        Telepatycznie porozumiewają się też z naszym wymiarem ci, którzy już zostawili swoje ziemskie skafandry.

      3. ,, Szczerze mówiąc, to ja im więcej „wiem” to już nic nie wiem.”

        Kiedyś też miałam taki mętlik w głowie.
        Doszłam do wniosku, że wiedzę należy dozować jak wodę do kwiatka doniczkowego.
        Wchłoniesz, przetrawisz, zasilisz swoje życie, poczekasz aż się wszystko ułoży.
        Poczujesz potrzebę(głód) na ten a nie inny kierunek wiedzy – wchodzisz.
        Nie inaczej. W przeciwnym wypadku mózg-szelma zapcha cię wiedzą w nadmiarze. A jakże! Samymi mądrościami!
        Czyż woda nie jest życiem dla kwiatka w doniczce?
        Jest, ale jej nadmiar spowoduje, że zgnije.

        Nieprzetrawiona w mądrość wiedza to jeden z powodów obstrukcji umysłu, któremu mózg walił będzie dalej, niczym węgiel szuflą do pieca. A ten też ma swoją moc spalania.
        Za dużo, to j….nie.

        Zrozumiałam wtedy też, że wiedza to tylko informacja, a nie mądrość.
        Stawianie między tymi pojęciami znaku równości to błąd, który jest zwyczajowo popełniany.
        [Siedzą ludzie w towarzystwie i ten uchodzi za mądrego, który najwięcej informacji z mózgu odtworzył. Czym mnie ubogacił? Encyklopedią?]

        Nie można najeść się na zapas.
        Podobnie z informacją. Zapamiętana wiedza nie oznacza przyswojona, przetransformowana z korzyścią dla stanu, w jakim obecnie jestem.

        Słowo ,,wiem” też ma różny wydźwięk.
        Wiem, bo mam info.
        Wiem, bo jestem przekonany, wewnętrznie to czuję, na stan tej chwili to moja racja, racja mojego stanu.

      4. „Miałam okazję spotkać takie osobistości w liczbie 2.”

        Czy była to ciągła (brakuje mi lepszego słowa) relacja?
        Jadąc kiedyś pociągiem, obserwowałam dwóch panów (prawdopodobnie ojciec i syn).
        Grali w szachy. W myślach. Słychać było od czasu do czasu ich rubaszny śmiech, podczas którego czasem padła nazwa jakiejś figury.

        Mój syn z kolei nuci w myślach początek melodii.
        Ja trafnie odgaduję tytuł i piosenkarza.
        Ale jest to dalekie od czytania myśli w ogóle.

        „Znamy się jak łyse konie” – często się mawia.
        Albo ludzie rodzą się „na podobnych falach”, albo po latach dopasowują częstotliwość.

        Wydaje mi się to jednak odległe od pełnej zdolności czytania myśli drugiej osoby.

        Pozdrowionka!

      5. Oj, Krysiu, gdybyś wiedziała, jak TO już jest blisko Nas, albo nawet już w Nas, tylko jeszcze nie wszyscy wiemy, gdzie znajduje się ten pstryczek 🙂 do włączenia TEGO.

        „Szukajcie, a znajdziecie,
        proście, a będzie wam dane,
        pukajcie, a drzwi otworzone wam zostaną”.
        Nie ma innego wyjścia, tylko poprzez SERCE.

        Miłej niedzieli po dłuższym spaniu. 🙂

      6. Kochana Krysiu z lasu, te 2 osobistości, które miałam szczęście spotkać, były to zupełnie obce osoby. Jedną z nich, spotkałam tylko raz, drugą parę razy, ale jak zwykle, była to za każdym razem słuczajnaja wstriecza 🙂 Osobę, którą widziałam raz, była starsza kobieta, kilka razy spotkałam młodego człowieka, którego nazwałam na swój użytek Panem Niebieściutkim. Na marginesie dodam, że nie wypowiedziałam nigdy na głos tego nadanego mu imienia, ale on to zrobił i powiedział, że bardzo mu się ono podoba.
        Przebiegi tych spotkań chciałabym zachować dla siebie, powiem jednak, że są dowodem na to, że nie ma rzeczy niemożliwych. Wierzę w cuda, a zwłaszcza cuda umysłu.

      7. „Nie ma innego wyjścia, tylko poprzez SERCE.”
        Wlasnie tak, obudzenie umyslow jest wazne, ale nie wystarczy
        Viking i Scyta pisal o tym bardzo ladnie pod ktoryms z komentarzy o Energii Serca.
        Moze to bylo przy Czakrze Gwiazdy ?

        A przez Serce, to przez EMPATIE ! Czyli wspolodczuwanie.
        Zostawienie w samotnosci Brata lub Siostry w RODZIE, to niezrozumienie podstawowej WEDY w przejsciu na wyzszy wymiar wibracyjny.

        Ps. ile Braci i siostr zostalo sam na sam i odeszli z bloga ???

        Pozdrawiam Ciebie Aniu o obrazku w formie haftu. ❤
        Pozdrawiam Ciebie Roni07, niech sie Tobie WieDzie !
        Pozdrawiam Ciebie Szczesliwa…badz Szczesliwa ❤ !
        Pozdrawiam kazdego, ktorego Zycie nie jest takie, jakie mialo byc, bo Byty zazdrosne, (szacunek wszelako Bytom kazdym nalezny przysluguje) popsuly Spelnienie…
        *

        Badzcie pozdrowieni i chociaz juz tu nie piszecie, niech moje mysli do Was doplyna, a z nimi Energia Serca ❤
        Moze dzisiaj sie cos komus spelni ❤

      8. ,, Oj, Krysiu, gdybyś wiedziała, jak TO już jest blisko Nas, albo nawet już w Nas, …”

        Co do tego, to pełna zgoda.
        Podczas ,,aktualizacji danych światowych” telepatia u nas to pikuś 🙂
        A i zdań opisujących ,,wdzięki” niektórych z naszego przewielebnego otoczenia też nie mamy potrzeby wypowiadać w pełni 😀

        Nooo, chyba że ta sanatoryjna pani, która już pierwszego dnia kurortu uzdrawiającego zauważyła mnie prowadzającą się za rączkę z facetem 😀 😀 😀

        Tak, Aniu. Nie rób tego pierwszego dna! 😀 😀
        Jakaś przyzwoitość i powściągliwość jest w dobrym tonie 😀 😀

        To żem się uśmiała!!

        A co tam! Opowiem ludziom tu na blogu 🙂

        Parę lat temu pierwszy raz w życiu pojechaliśmy z mężem do sanatorium.
        Zapoznaliśmy fajne dwie panie (przyjeżdżały już kilka razy jako psiapsiółki).
        Jako stałe bywalczynie obserwowały nowicjuszy, którzy błądzili niczym owce po przybytku, starając się rozeznać w całej sytuacji.

        Po kilko dniach znajomości z tymi paniami jedna z nich w luźnej rozmowie opowiedziała, do jakiego wniosku doszła, widząc mnie nazajutrz po rozpoczęciu turnusu.
        Cytuję:
        ,,Patrz!, jaka kurwa!” – mówi do przyjaciółki – ,,Już pierwszego dnia prowadza się za rączkę z facetem!”

        😀 😀 😀 😀 😀 😀

        Miłego dnia!

  26. Kiedyś tego utworu nie doceniałem, a teraz uważam, że jest to jeden z najlepszych utworów Tej grupy. Podoba mi się ta gitara, połączona z syntezatorami, tekst, melodia, barwa głosu wokalisty (szczególnie dzięki tej barwie głosu jest to moja ulubiona kapela od lat) i całość mnie „porusza w środku”. Dawno nie słuchałem tego nagrania i dziś do niego wróciłem: https://www.youtube.com/watch?v=6G4KRZodPgM

    1. Nigdy w życiu nie spalałam opadłych jesienią liści, gdyż w moim, nie moim już ogrodzie, są one ściółko-nawozem dla drzew i mieszkaniem dla mamy Jeżowej, wraz z jej młodym Jeżykiem, i schronieniem dla innych żyjątek 🙂 z ogrodu.

      Co roku mama Jeżowa ma tylko jednego dzieciaczka Jeżyka, jak czasem wychodził on na taras, zaraz mama Jeżowa wołała go jej tylko znanym językiem, czasem jak jej nie słuchał, sama wychodziła i swoim noskiem popychała go w stronę jej tylko znanej kryjówki.

      Niemiłym dla mnie gościem jest Kret? Nornica? Ja go nazywam podziemny restaurant, gdyż wciąga w całości moje warzywa pod ziemię, jakby tam prowadził swoją prywatną restaurację. 🙂 😀

      A dzisiaj wyszłam rano na obchód i co zobaczyłam? Nakopane cztery ogromne kopce, niczym piramidy z Gizy.
      I co ja mam z nim zrobić? Jak rozgrabię, to robi nowe, taki uparciuch z niego.

      Na razie Go powiadomiłam, że te cztery kopce zostawiam, byleby już nie kopał nowych 🙂 Czy mnie posłucha, tego nie wiem.

      I tak to już w tym życiu bywa, że jakiś paskudnik, a może tylko podziemny przyjaciel, daje mi znaki, że on obok mnie żyje i czuwa. 😀 😀

      Miłego dnia życzę ja Wam, TAWerniacy,
      Czy jeszcze w pracy, czy już po pracy,
      Jeśli już po pracy, na kawkę zapraszam,
      Którą pysznym ciasteczkiem zakąszam.

      Wędrując wczoraj po moim mieście,
      Obkupiłam się w śliweczki w cieście,
      Dzisiaj od rana do kawusi przygryzam,
      TAWerniaków do smakowania przyzywam.

      Słucham sobie pieśni Barda Kondraka,
      I jesień staje się piękna, nie byle jaka,
      Szkoda, że taki cudny talent muzyczny,
      Został uznany przez mendia jako piwniczny.

      Miłego dnia. ❤

  27. Czy my, Iskry Źródła, nadal chcemy żyć w tak okrutnym świecie? ….
    Ja mówię stanowczo NIE ! i wiem, że moje, i nie tylko moje, pragnienie serca się spełni, bo już się spełnia. Ja nie wyrażam zgody na wojny, głód i cierpienie Nas, Iskier Źródła. Chcę szczęścia, radości, dobrobytu i pokoju na naszej Przepięknej i Cudownej Matce Ziemi.

    Wielka Zmiana dokonana się staje,
    Bo już łączymy się my ludzie i kraje,
    Perwersyjne ciemne rządy i agendy,
    Już odchodzą i to biegiem w te pędy.

    I my wytrwajmy, bo jesteśmy naRODy,
    Prawe, mężne, zawsze dążące do zgody,
    I żadne wrogie nam szatańskie plemię,
    Nie jest zdolne unicestwić Nas i Ziemię.

    Prawo skutku i przyczyny zawsze działa,
    Ciemna zaraza zbiera już to, co posiała,
    My, DZIECI tej Ziemi, tylko wytrwajmy,
    I energie dobra z serc w eter podajmy.

    Oto cała prawda o kulturze śmierci promującej programy antyduchowe, opracowane społecznie przez satanistyczne elity władzy, służące obcym opiekunom poza planetami.

    **********************************
    Cytat z Agendy antyludzkiej satanistów.

    „Sataniści utknęli w czasie i przestrzeni ciała Ziemi, które nie są w stanie rozwijać się poza kontrolowanym przez ich podstawowe impulsy, jak wampiry próbujące ugasić ich niekończące się pragnienia, jak każdy narkoman.
    W miarę jak nadal pogrążają się w tym nałogu, wpadają w otchłań korupcji.
    Jest to sytuacja przegrana i wiedzieli o tym od samego początku.
    Widzimy tylko ostatnie chwytanie oddechu od tych psychopatów”.

    „Ta kultura śmierci odnosi ogromne korzyści z cierpienia tego programu.
    Organizacje warte wiele miliardów dolarów, takie jak pornografia dziecięca i handel dziećmi, niewolnictwo seksualne, pedofilia i wykorzystywanie wszelkiej działalności przestępczej, które nie są ścigane na drodze prawnej, a uniknięcie wszelkiej odpowiedzialności wynika z tej kultury.
    Widać to wyraźnie na przykładzie bardzo niskiej jakości ludzkiego samopoczucia, które nęka nasze społeczeństwo. Znaczenie, ubóstwo, niewolnictwo, narkomania, handel dziećmi, gwałt, pedofilia, udręka, depresja, samobójstwo i masowe morderstwa”.

    Całość czytaj na:
    http://tamar102a.blogspot.com/2019/10/agenda-antyludzka.html

    1. „Chcę szczęścia, radości, dobrobytu i pokoju na naszej Przepięknej i Cudownej Matce Ziemi.”
      Ja też CHCĘ ❤
      Żmije zachłysną się swoim własnym jadem. Ich dni są już policzone. Wszelkie degeneracje upadają szybciej niż można się spodziewać – vide imperium rzymskie.

  28. Zadziewają się rzeczy niepojęte:

    podczas porannej medytacji na moim kolanie przysiadła Sikora…

    Potem chwilę krążyła w pobliżu, przysiadając to tu, to tam w promieniu dwóch metrów ode mnie…
    Następnie podleciały kolejne i chwilę towarzyszyły tej najodważniejszej… 😉🐦
    Nigdy w życiu nie dotknął mnie żaden ptak (nie licząc potyczek z groźnym indorem czy kogutem w dzieciństwie 😉)…

    PrzyRODa się budzi…
    Źwirzory podchodzą coraz bliżej…

    1. Chyba nie tylko przyroda się budzi, bo właśnie przed chwilą po przeczytaniu TAW Twojego komentarza o Sikoreczce, nagle o obok mnie na biurku włączyła się sama drukarka , której od miesięcy nie używałam i w najlepsze wydrukowała pustą kartkę ?
      Nie wiem co to miało znaczyć, przecież nie naciskałam żadnego guzika w laptopie, bo sobie tylko czytałam najnowsze komentarze…..normalnie zadziewają się rzeczy dziwne , po prostu jaja 🙂

      1. 🐞🦄

        🐞 🦄

        🦄🐞

        🐞 🦄

        🦄🐞
        Ta istotka przy Jednorozcu „sie sama zaprosila „do wklejenia.

        Co to znaczy ?

        Nie usuwam z komentarza, ale sle Jej Zyczenia Dobra ❤

      2. Oznacza to co chcesz by oznaczała wiesz po tej żabce pomarańczowej zaczęłam na drodze znajdować smoczki niemowlęce wow . Macierzyństwo mam za sobą tak jakby , słuchaj a tu zgubione smoczki 🙂

    2. „Chcę szczęścia, radości, dobrobytu i pokoju na naszej Przepięknej i Cudownej Matce Ziemi.”
      Ja też CHCĘ ❤
      Żmije zachłysną się swoim własnym jadem. Ich dni są już policzone. Wszelkie degeneracje upadają szybciej niż można się spodziewać – vide imperium rzymskie.

      1. Raczej nie Zmije od Zmiji, ale Ci „tamci”.
        A moze Zmije od Zmija czyli Smoka ? ?

        Bo Zmija, to wszak Ona roztoczyla baldachim nad medytujacym Budda 🙂
        By „sie napisalo” wiecej, ale czy tak jest ?

      2. Anamiko miło Mi cię poznać , choć z przykrą sprawą . Prawda zawsze Wygra . Dziękuję że jesteś . Piękna , Szczera , Wolna .

        Szczery Pokłon

      3. Bo Zmija, to wszak Ona roztoczyla baldachim nad medytujacym Budda

        Budda o ile był w ogóle płci męskiej PRZEBUDZIŁ SIĘ JAKA ŻMIJA ? SKĄD ZNASZ BUDDĘ Z KSIĄŻEK CZY Z PATRZYSZ A DALEJ NIE WIDZISZ

      4. Arkono Szanowna,
        Miałam na myśli pewne plemię, pełne jadu. Żmija, co ochroniła Buddę i chroni innych Buddów, jak słusznie zauważyłaś to Żmij czyli Smok.

      5. Plemię pełne jadu poniekąd nie rozumiem nadal jak można nie rozróżnić , gdy człowiek się „przewróci” gdzieś tam w środku to wie , czy czuje żal do świata , jasne aż dojdzie do siebie . Czy to plemię podchodzi tak samo do życia ? No nie , Poważnie czy to jest tak ciężkie do zaakceptowania i ze spokojem do rozłożenia im Czerwonego dywanu ?

      6. MI 🌹to lotto, czy czerwony dywan, czy złoty pociąg. Każdy sam sobie kowalem swojego nieszczęścia czy szczęścia. Zamiatam przed moją chałupą, niech każdy robi to samo przed swoją, a wtedy cały Świat będzie czysty. Żmije mogą robić to samo, kto bogatemu zabroni?

      7. Skoro są takie rozbieżności i w lewo i w prawo, może najlepiej napisać po prostu „samiwieciekto” ? Wtedy Żmije ( od Żmija ) się nie obrażą?

      8. Anamiko 🌹 zgadzam się kto bogatemu zabroni , nikt, czasem ciężko przekonać biedaków że owo” bogactwo ” to nie bogactwo. Sprzątam na bieżąco każdy kurz , widocznie po coś był . Jeśli kurz wzbogaca Twą Duszę to emanuje Pięknem Jeśli Pretensją, Gniewem , Żalem to emanuje” Brudem „.

      9. „Skoro są takie rozbieżności i w lewo i w prawo, może najlepiej napisać po prostu „samiwieciekto” ? Wtedy Żmije ( od Żmija ) się nie obrażą?”

        W moim mniemaniu nie ma kogoś takiego jest takie uczucie albo mu się poddasz albo nie . Ludzi niszczą pragnienia a potem szukają winnych a to zupełnie i dosłownie inny temat. To czy ktoś mnie lubi czy nie jakie to ma dla mnie znaczenie ? żadne ważne czy ja lubię siebie , świat uczy Cię nie lubić siebie . proste Jestem Diabołkiem bo ? bo Kocham siebie ! nie ma w tym nic złego więc o co chodzi światu ? Żmije te prawdziwe to inny temat jednakże niech i im będzie miękka trawa , kto wie co poczują gdy będą na nią opadać wolni w promieniach słońca .

      10. MI:
        Ach …” nikt tego nie wie, jak ja kocham siebie …”
        Jak nie będę tego robić ,to nie będę w stanie nikogo pokochać.
        W samolocie też mówią: załóż sobie maskę tlenową ,a potem dziecku … logiczne. Wszystko zaczynamy od siebie …

      11. ” SKĄD ZNASZ BUDDĘ Z KSIĄŻEK CZY Z PATRZYSZ A DALEJ NIE WIDZISZ”

        MI, odpowiedziala tobie Szanowna Anamika 🙂

        „Arkono Szanowna,
        Miałam na myśli pewne plemię, pełne jadu. Żmija, co ochroniła Buddę i chroni innych Buddów, jak słusznie zauważyłaś to Żmij czyli Smok.”

        Jak widzisz MI, Przestrzen natychmiast zareagowala na Twoje watpliwosci 🙂 ❤
        I odpowiedz dala za mnie 🙂 😉 ❤

      12. „Żmija, co ochroniła Buddę i chroni innych Buddów, jak słusznie zauważyłaś to Żmij czyli Smok.”

        ” i chroni innych Buddów, ”
        Dziekuje Anamiko <3. Wiem, ze wiesz 😉

        "Temat jest otwarty, a badania trwają."

        Sa Smoki i sa Gady. I sa nawet inne rozne…
        Pojecia, jak wiadomo przeciez, po upadku ARKAMU "ktos" pomieszal.
        Potem wielu Wolchwow przyszlo do Arkony.
        Wiele Slow zostalo zachowanych.

        W legendach Smoki (jakie jest ICH Prawdziwe Imie ? ) chronia skarbow, ale czy o kosztownoci to chodzi czy o WIEDZE ❤ .

        Kto ma KSIEGE ?
        W filmie mowa o "Chaldejskiej Ksiedze Liczb"
        Ale jest INNA Ksiega ❤

        Kobieta na filmie mowi o Ksiedze.
        Mowi tez o DAGONACH jako o wrogach i Ludzi i Drakonow.
        M%owi tez o filmie "Awatar".( % samo wskoczylo)
        Pamietajcie ?
        Ah! Mialo byc bez "j" : pamietacie ?
        A to "j" samo wskoczylo !!!
        Znaczy : PAMIETAJCIE !

        Mowi sie, ze Jednorozec walczy ze Smokiem.
        Ale z "ktorym"?

        Walczy czy nie walczy ?

        Oczywiscie wiele powaznych osob czytajac i patrzac na te obrazy powie, ze to "tylko" bajki dla Dzieci 😉

        A gdziez to Przodkowie zachowali WEDE ?
        Jak ja przekazywali i ukrywali przed obcymi ?

        https://www.google.com/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&ved=2ahUKEwjI4YS2pL3lAhUjxoUKHXMcDE8QjRx6BAgBEAQ&url=https%3A%2F%2Fzszywka.pl%2Fp%2Fsmok-d-7928302.html&psig=AOvVaw3gwgYKNRGWWfv6xY6VgaU5&ust=1572294721936985

      13. MI:
        „Ach …” nikt tego nie wie, jak ja kocham siebie …”
        Jak nie będę tego robić ,to nie będę w stanie nikogo pokochać”

        Zgadzam się ponadto kto wie ode mnie samej jak Miłować siebie. 🙂 jednakże niestety od już zbyt długiego czasu „pozwalane” jest na za dużo we „wszechświecie” ale tak to jest że jak ktoś nie szanuje swojej przestrzeni to i ma w dupiu przestrzeń innych . Czasem tak jest że trza wziąć gruby szpachel i pokazać co i jak :). W imię co dajesz to i otrzymujesz .

        Dobrej I Spokojnej Nocy

    3. Symbolika sikorki – Ted Andrews – Mowa ( symbolika) ptaków

      ” Przez jej uroczy śpiew sikorka stała się symbolem radosnej, nieskrępowanej i autentycznie szczerej autoekspresji.
      Jest nauczycielem dobrej w działaniu i pięknej w formie komunikacji ze sobą i ze światem…
      Szczególnie, gdy uświadomimy sobie, jak skutecznie ten maleńki mówca przyciąga swoim monologiem uwagę wszystkich dookoła 🙂

      Jej charakterystyczny czarny kapturek wiąże symbolikę sikorki z procesem myślenia, wyższym umysłem, intuicją i percepcją. Czerń sygnalizuje, że sikorka pomoże odkryć tajemnice tkwiące w głębi naszego umysłu, odkryć prawdę w mroku podświadomości, obudzić zrozumienie przekazów płynących od naszego wyższego ja…

      Podróżujące w grupie sikorki – przypominają o radosnym współuczestnictwie, a także o odwadze… są bowiem towarzyskimi i nieustraszonymi ptaszkami, mimo niewielkich rozmiarów.

      Nazywana ptakiem prawdy, będąc jednocześnie symbolem komunikacji, szczerości, radości i współuczestnictwa – sikorka skutecznie uczy jak przekazywać prawdę w taki sposób, by nią nie ranić, a leczyć, otwierać i wprowadzać do czyjegoś życia utraconą równowagę…
      Sikorka jest więc doskonałym przewodnikiem dla uzdrowicieli, szczególnie tych posługujących się słowem – terapeutów, psychologów i coachów…

      Sikorki są też bardzo ciekawskie i kochają buszować po swoim terytorium. Są pierwszymi ptakami, które znajdują nowe karmniki w okolicy i ta ich radosna eksploracja jest również symbolicznym wsparciem dla wszelkiego rodzaju terapii. Przypominają o tym, że prawdziwa, wewnętrzna siła nie zależy od zewnętrznych okoliczności. Bierze się zarówno z radości, otwarcia na świat i innych, jak i głębokiego zrozumienia dla samego siebie.”

    4. Tak, takich malych milych CUDOW sa dziesiatki dziennie 🙂

      Nie ma czasu, aby je opisywac czy o nich informawac.
      Ale dla ciekawosci : bardzo duzo jest miejsc, gdzie sa Jednorozce : na rysunkach, na plakatach, na filizankach, chodza dzieci ubrane w bluzy w ksztalcie Jednorozca, itp. ❤

      Nasila sie takze nawal … Dinozaurow, Smokow i innych z tej RODziny : wszedzie je widac : na plakatach, na filmach, na rysunkach… ?
      Czyzby jakis energetyczny pojedynek ???
      A wiadomo, ze "Smok" to nie zawsze "ten Smok".

    5. Do mnie Sikorki zaglądają już chyba od tygodnia właśnie im szykuje ala karimidło na balkonie bo czegoś tam chyba szukają .

      Chcemy więc tak się stanie , czekając na nie wiem co to można i no . Właśnie jestem w trakcie wielkiego porządkowania gratów 😀 faktycznie włączył mi się chyba Świadomy Reset i to jest boskie . Polecam . Wiosną już natura będzie przebudzona w Pełni od jakiegoś czasu dłuższego to czuje . A więc nadchodzi wyczekiwane .

    6. Aczkolwiek nim pojawiły się Sikoreczki , wcześniej pojawiły się wróbelki od lata krążą po balkonie a dziś pijąc kawkę z gwiazdami obserwowałam Wrony i co najdziwniejsze wróble i sikorki nie uciekały przed nimi jakby świat się ze sobą Jednał 🙂

      1. „To nie Przyroda się budzi, kochany Tawciu.
        To ty swoim jestestwem wchodzisz w naturalne wibracje Przyrody”

        Krysia nie no Ty to masz ten …… bajer 😂 😂 😂
        Nie no żartuje oczywiście , teraz mamy proces Umierania każdy kto nadal chce żyć w Iluzji – wedle jego życzenia bo ŻYCIE CIĘ KOCHA BEZWARUNKOWO CO CHCESZ TO OTRZYMUJESZ proste . Już słyszę że co ???????!!!!!!!!!!!!!!! odpowiem PODŚWIADOMOŚĆ I WSZYSTKO JASNE 🙂

      2. „Już słyszę że co ???????!!!!!!!!!!!!!!! odpowiem PODŚWIADOMOŚĆ I WSZYSTKO JASNE ”

        Skarbie Myśląca Inaczej, ale Ty zapominasz, ze podswiadomosci jest wiele. To znaczy zapominasz, ze podswiadomosci (i swiadomosci) istot nieprzyjaznych, zazdrosnych, zawistnych, wrogich, perwersyjnych, itd (potrzebne wstawic) ) tez wplywaja na Przestrzen.
        „Co wyobrazisz, to otrzymujesz”.
        Szanowna Myśląca Inaczej, z calym szacunkiem i uznaniem dla Ciebie, ale chyba nie zauwazasz, ze mimo wyobrazania i czynienia dobra, dobrzy Ludzie w tym systemie maja niespelnione Zycia. A jak sie komus cos tam uda, to dla wielu przyszlo za to placic duza cene. A dla wielu innych nawet za cene bardzo duza, malo co sie udaje.
        Zyja godnie, jak przystalo na istoty o wysokich wibracjach, czasami sa to Anioly, ale czyz nie znasz sytuacji, ze nawet Aniolom zniszczono Zycie.
        Nie wiem czy Aniola mozna zniszczyc ?
        Mysle, ze nie, ale w Zyciu zniszczyc Mu duzo chyba mozna ???
        Po Ziemi chodzi setki tysiecy smutnych Aniolow. Sa smutne i chronia sie, jak potrafia, od rozpaczy.
        Wypelniaja z godnoscia, odwaga, madroscia, oddaniem, uczciwoscia, itd., zadanie, jakie maja do wypelnienia : Milosc, Dobroc, Madrosc, Piekno, Pomoc, Nauczanie, Uzdrawianie, itd.
        Ale czy wiesz, Droga MI, jakie jest Ich tu Zycie ?
        Przeciez wiesz !
        I wiesz, ze wcale tak nie jest, ze „ŻYCIE CIĘ KOCHA BEZWARUNKOWO CO CHCESZ TO OTRZYMUJESZ”.
        Bo w takim razie jak to jest, ze malo kto otrzymuje to, czego pragnie ? A nawet zauwazam taka korelacje : Im bardziej piekne Dusze, tym mniej tu otrzymuja.
        Im wiecej Energii daja Istoty z Wysokich Wymiarow (tak , owszem, przyszly TU swiadomie ), tym wieksze nierownowaga sie tworzy, bo ta energia nie wraca, ze tak powiem, proporcjonalnie.
        Czy te Istoty przestana dawac ?
        Nie przestana, ale nie jest prawda, ze „CO CHCESZ TO OTRZYMUJESZ”.
        Viking i Scyta pieknie i wzruszajaco pisal, ze On chcialby Swiata Wzorcowego, gdzie nie bedzie samotnosci, niesprawiedliwosci, oszustwa, kradziezy energetycznych, itp. (Nie jest to cytat, wiec moze jest jakas niescislosc w wypowiedzi ?)
        MI, ja tez pragne, aby nastal Tu i Teraz Swiat w ktorym CO CHCESZ TO OTRZYMUJESZ.

        I ciezko nad tym pracuje.

        Kiedy TEN Swiat ?
        Czasu malo, coraz mniej !
        Byc moze komentarz jest smutny, ale jaka bywa sytuacja ? Komentarz jest opisem tego, co bywa w wielu sytuacjach.

        Zycze wszystkim Dobra i Radosci ❤

        Zycze Tobie NAJLEPSZEGO Droga Myśląca Inaczej ❤

      3. O nie Pani Anioł ? pewne kwestie się skończyły właśnie dzisiaj . Jakie życie jest ? Obyś Pani na Ego nie przegrała w końcu. Wiem jakie jest życie niestety i stety za bardzo ,aż za bardzo . Z głębi Serca to ja życzę co noc w ciszy . Jednakże chcesz pani żyć to musisz wpierwiej umrzeć . Mam taki niesamowity „Dar” prędzej czy później dostrzegam Prawdę i Kłamstwo.
        Dziękuję za ❤ wystarczy Mi moja własna Prawdziwa , Uczciwa w stosunku do siebie i innych nawet jeśli czasem czupurna , bo chyba tak czasem trza . Mózg się lasuje Pani Anioł od narkomaństwa wszechświata. Smutek ? a wiesz pani jak to jest czuć to wszystko ? czuć całą sobą ? Ckliwość nie dla mnie , ja to prosta baba ze wsi . Czująca .

      4. ” Obyś Pani na Ego nie przegrała w końcu. ”

        Nie ma juz nic do „przegrania”.

        „Jednakże chcesz pani żyć to musisz wpierwiej umrzeć .”

        Umiera sie wielokrotnie, ale i to nie daje zadnej gwarancji.

      5. Jeśli twój wpis, droga MI, uznam za laskę dynamitu włożoną w moje myśli, to komentarz Anioła nazwać powinnam bombą. 🙂

        ,, … bo ŻYCIE CIĘ KOCHA BEZWARUNKOWO CO CHCESZ TO OTRZYMUJESZ proste .”

        Cokolwiek chcąc, stawiam warunki, tworzę je.
        Bez uwarunkowań nie ma nic.
        Np. wyobrażam sobie z detalami pomyślne rozwiązanie sytuacji.
        Załóżmy, że życie ,,widzi” jednak, że to rozwiązanie nie jest dla mnie dobre i nie sprzyja takowemuż zgodnie z moim pragnieniem, obrazowaniem etc.
        Życie kocha mnie bezwarunkowo i …, stwarza inne warunki, w których MOŻE(nie musi) sytuacja być rozwikłana?
        Bezwarunkowa miłość tworzy warunki(?)

        Mówi się : ,,kocham cię, że jesteś, kocham cię takim, jakim jesteś”.
        A bycie to nie przyczyna, obiekt, warunek?

        A czy samo pragnienie(chcenie) nie jest warunkiem umożliwiającym?

        Tak,… że pojęcie ,,miłość bezwarunkowa” jest pojęciem bardzo nieprecyzyjnym, ponieważ warunki zawsze istnieją. 🙂
        Można mówić o minimalizacji warunków, lecz nie o bezwarunkowości.

        A samo życie?
        Życie to nie tylko ja, jako kanał przepływowy i moje odczuwanie, to też milion uwarunkowań wokół mnie. Mój stan w danej chwili to wypadkowa 1000 001 stanów energii.
        Bezwarunkowo to tylko mogę kochać siebie :), jako istotę przejawu życia, w którym zanurzona jestem niczym ziarnko grochu w kotle zupy żołnierskiej 🙂 ; w danej jednostce wojskowej, na określonym poligonie, kraju, planecie, galaktyce itd. , czyli kuńca nie ma 🙂 A te wszystkie sfery zawierają się jedna w drugiej…

        Otrzymujesz co chcesz: następna wątpliwość. 🙂
        Czy ziarnko grochu może swym chciejstwem ogarnąć cały kocioł zupy?
        Nawet jak by się zes…..ło, to nie jest w stanie narzucić swojego ja dla tak wielkiej przestrzeni, która jest z nim w ciągłej interakcji i ma ,,swoje widzimisię”.
        Zapominamy, że wszyscy i wszystko wokół nas coś chce.
        A świat jest tylko jeden 🙂

        ,,Oj, Krysia wydziwiasz!!”
        Może i tak, ale słowa, pojęcia definiujące bywają tak wieloznaczeniowe, tak powierzchowne, że trudno mówić o precyzyjnym oddaniu istoty rzeczy.
        A to wiatr w żagle dla różnego rozumienia.

        Miłego!

      6. ,, … dobrzy Ludzie w tym systemie maja niespelnione Zycia. ”

        Jak sięgnąć okiem historii, na przestrzeni wszystkich systemów istniały niespełnione życia.
        Czasy, w których my, drogi Aniele, żyjemy pod wieloma względami niczym się nie różnią od wieków wcześniejszych.

        Niespełnione życie…
        Czy należy to tylko przypisać oprawcom rządnym władzy, wobec których dobrzy ludzie domagają się uczciwości i godnego życia?
        (Czy Dusza ,,schodząca” w materię o tym decyduje?)

        Czy niejeden los dobrego człowieka został skrzywiony i nakierowany na bardzo wyboistą drogę tylko dlatego, że ten człowiek znalazł się w nieodpowiednim środowisku, otoczeniu, rodzinie itp. ?
        ( Czy ma na to wpływ Dusza, wybierając ponoć miejsce i środowisko ludzi?)
        Jeśli wierzyć w reinkarnację, to tysiące wcieleń człowieka, już wydawałoby się wysokowibracyjnego, napotyka wciąż na przeszkody, które z jego ziemskiego istnienia czynią co rusz życie trudne do wytrzymania lub wręcz pasmo niepowodzeń.
        ( Czy Dusza o tym ,,wie” wcześniej? A jeśli tak, to w jakim celu chce przeżywać niepowodzenia, przed którymi nie chroni ogarnięty ewolucyjnie umysł dobrego człowieka?)

        Co tak na prawdę chce doświadczyć Dusza?
        Człowiek zadaje sobie pytanie:
        ,,Dlaczego mnie to spotyka? Przecież jestem, staram się być dobrym człowiekiem, emanującym miłością!”

        Czy tzw. dobrego człowieka niepowodzenia spotykają w mniejszym stopniu, niż ludzi o przeciwnych cechach charakteru?
        Czy chciwemu, zaborczemu cwanemu egoiście żyje się gorzej?

        Z pozycji obserwatora można stwierdzić, że niegodziwca i prawego człowieka w równym stopniu dotykają niepowodzenia.
        ,, Niegodziwość doczekała się kary!” – powie ktoś uczciwy.
        A czego doczekał się tzw. dobry człowiek, gdy świat wali mu się na głowę? Oto pytanie!

        Ludzkość szuka różnych wytłumaczeń takiego stanu.
        Powiada się, że tzw. człowiek dobry, aby za takiego się uznawać, odbija swój pozytywizm od zła, zwracając na nie uwagę, tym samym przyciągając niskie wibracje.
        Mówi się też, że człowiek dobry ma bardzo rozwinięte poczucie winy – na wypadek gdyby uczynił coś źle – a jak poczucie winy, to i kary.
        Niezasłużone trudne życie tłumaczy się także efektem zmanipulowania, indoktrynacji, fałszywych wierzeń, w wyniku których wieczne oczekiwanie na błogostan w przyszłości jest wiecznie nie zaistniałym skutkiem.
        ,,Będzie dobrze”, ,,jest nadzieja” , ,,przyszłość będzie lepsza” itp.

        To życzenia stworzone jedynie w umyśle człowieka, nie mające zahaczenia w rzeczywistości. Ta stwarza siebie z rzeczy w istności obecnej, a nie w bliżej nieokreślonej przyszłości.

        Co ciekawe, ludzie dobrzy(?) o wiele częściej rozprawiają o domniemanych przyszłych miejscach szczęśliwości(np. niebo), w których kiedyś się tam znajdą, ALE JEDNOCZEŚNIE głęboko wierzą w istnienie miejsca kary, cierpienia(niektórzy nazywają to piekłem), w którym to miejscu już podczas swojego życia ,,umieszczają” tzw. złych.
        Człowiek tzw. dobry potrafi nawet domniemać cierpienie kogoś, jego zdaniem, niegodziwego i już ubolewać nad tym!

        Niespełnione życia Aniołów, spełnione oczekiwania niegodziwców…
        Jak na tą chwilę mam jedną, logiczną odpowiedź.

        ŻYCIE ZBIERA INFORMACJE, PRZECHODZĄC NA WYŻSZE POZIOMY. INFORMACJE Z NIEZNANEGO DOTĄD DOŚWIADCZENIA.

        Szczęście, radość (ma je złodziej i człowiek uczciwy) to moim zdaniem dążenia spełniające naturę ludzką. Dla życia najistotniejsza jest informacja o nim samym. To wyjaśnia dlaczego radości i niepowodzenia stają się udziałem wszystkich.

        Wyższe poziomy nie zawsze oznaczają lepsze; w rozumieniu ludzkim.
        W wyższych lewelach(zgodnie z naszą wiedzą?, wiarą) istnieją wszak i siły światła, i siły ciemności.
        I jedne, i drugie istnieją przecież dzięki zgromadzonym energiom(informacjom)

        Jasne, że należy podkreślić, iż takie nasze rozumienie astralu może być też całkowicie błędne, ponieważ tworzymy je przez pryzmat ziemskiego dualizmu.
        Prawa jakie rządzą światem duchowo materialnym służą tylko takiej strukturze.
        Nikt absolutnie nie jest w stanie udowodnić, że astral pozbawiony materii rządzi się podobnymi prawami, jakie istnieją w ziemskiej duchowości będącej w silnej interakcji z materią.

        Przez pryzmat swoich duchowych doświadczeń możemy jedynie domniemać i wyobrażać sobie.
        A wyobraźnia, szczególnie zbiorowa, jest w stanie tworzyć bardzo realne światy.
        Czyż sen nie jest tego dowodem?(polecam film ,,Incepcja”)
        Skąd bierze się w nim skąpana słońcem łąka, po której biegamy?
        Skąd bierze się to światło, kolory?

        Dlaczego świat ze snu nazywamy widzeniem sennym, a obrazy powstałe w umyśle podczas np. medytacji uznajemy za inny realny świat?
        Co ciekawe, w snach, głębokich medytacjach widzimy tylko to, co jest w stanie pojąć nasz umysł; albo rzeczy poznane w ziemskim realu, albo te, do których zaprowadziła nas wyobraźnia.

    7. ,, PrzyRODa się budzi…
      Źwirzory podchodzą coraz bliżej…”

      To nie Przyroda się budzi, kochany Tawciu.
      To ty swoim jestestwem wchodzisz w naturalne wibracje Przyrody.
      Źwirzory odczuwają to swoim intuicyjnym polem, którego nigdy nie zatraciły.

      Tak przynajmniej myślę. 🙂

      Sikoreczka na kolanie…
      To musiało być piękne, niesamowite przeżycie…
      Cieszę się twoją radością!

      Miłego!
      PS. A z lekka parafrazując to ,,spotkanie”…
      Pomału czas na wystawienie karmników, nie ma już w polu nasionek, muszki i robaczki też się poskrywały w zimowych szczelinkach… 🙂
      Może i to też chciały ci sikoreczki powiedzieć…

  29. Tak…Tak TAWIE …to się dzieja naprawdę…
    Tylko nieliczni potrafią sczytać mowę Ptaków…
    Zatrzymać się na chwilę …i już łapiesz …

    Nie trzeba zaglądać do słownika by zrozumieć śpiew słowika…

    Ptaki śpiewając , ćwierkając rozmawiają z nami Ludżmi …
    Tylko Nieliczni rozumieją mowę Ptaków – ćwierkanie , świrgolenie,kukanie,,trzepotanie, kukurykowanie…kokokoszenie
    itd….https://poezja.org/wz/Tuwim_Julian/22811/Ptasie_radio

    https://www.youtube.com/watch?v=A9epL5zIVP4

    ps..trzymam w kuchni kulawą kurkę którą lis próbował ukraść..
    Ta to dopiero gada ze mną…
    Cały dzień na zewnątrz ale wieczorem wchodzi do kuchni…i w kartonie koło pieca śpi…a w ciągu dnia ok. 12 przychodzi znieśc jajko…/ Kury zazdrośnice włażą też do kuchni i znoszą jajka w tym kartonie jej…
    No tak ale jak była Zośka z nimi to ją dziobały…
    Wiele osób to widzi i mówią…”gdybym nie widział../nie widziała to bym nie uwierzył../.ła….

    1. Droga Justyno,kury są dla mnie niesamowite.Mój sąsiad zawsze miał kury,dwa lata temu była taka jedna, która przychodziła na moje podwórko lub do ogrodu i normalnie ze mną rozmawiała po swojemu:)To w ogóle była niezwykła kura, przysiadała na ziemi i czekała żeby ją pogłaskać, co też często robiłam.Czasem, w pogodne noce nie wracała na swoją grzędę ,tylko spała na ławce przed moim domem.

      1. Vikingu, jeśli zechcesz przyjąć moją radę-prośbę, to w dzisiejszych dniach lepiej nie oglądać filmików z Yutuba, bo to są tylko wkrętki działające na naszą podświadomość, wprowadzając nas w niepotrzebne energetycznie emocje.

        Lepiej pójść sobie do lasu , leśna prana pięknie wyrównuje nasze energie, uspokaja , wycisza i daje nam moc na przetrwanie mocnych uderzeń transmutacyjnych na nasze ciała fizyczne i psychiczne samopoczucie.

        Trzymam za Ciebie kciuki byś zawsze był na fali pięknej energii serca. ❤

    1. Aha, Kochani, zanim pójdę sobie spać do łoża 😀 BARDZO WAŻNA SPRAWA ! Jeżeli chcecie trenować techniki nożne, to róbcie rozgrzewkę i rozciąganie. Na YouTube jest masa filmów z rozciąganiem. Nawet jeśli się nie trenuje sportów walki, to rozciąganie jest dobre na gibkość 😉

      1. Dzielny Wojowniku Lechii, Czciborze. My Polacy nie gęsi, swoją sztukę walki też mamy 🙂. Już kilka lat temu wiedziałem o tej sztuce walki (autor, który ją Stworzył, twierdzi, że jest to nie tyle Sztuka Walki, co System Bojowy), ale ostatnio sobie o niej przypomniałem, bo w ostatnim czasie coraz bardziej interesują mnie sztuki walki z różnych części świata. Pustynni mają swoją Krav Mage, Rosjanie mają swoją Systeme, a My Lechici mamy Combat 56. Bardzo mi się podoba ten System Bojowy, bo jest skuteczny i efektywny. Bez jakiegoś pitolenia się i tańcowania, jak w Brazylijskiej Capoeira, która nie wiadomo, czy to taniec, czy sztuka walki 😉 (chociaż jest też bardzo niebezpieczna i skuteczna). Jednym z moich ulubionych Systemów Bojowych jest od dziś Nasze Polskie Combat 56. Podaję trzy fajne filmy: https://www.youtube.com/watch?v=7UHb-RhAPeY

        .https://www.youtube.com/watch?v=Fx9z42IWzMc

        .https://www.youtube.com/watch?v=wvTDg7-RAW4

  30. Jak „widze” siebie w obecnym CZASIE. To z pewnoscia dotyczy kazdego z nas.

    Widze siebie z tylu. Jestem zawieszona w czarnej przestrzeni. „Stoje” w rozkroku na dwoch identycznych kulach ziemskich wielkosci pilek futbolowych. Obraz oddala sie i zamienia w czarny trojkat z dwiema kulkami u podstawy przy wierzcholkach.

      1. Wiem TAWie. Chcialam sie tylko podzielic swoja wizja. Wiem rowniez, ze nic orginalnego nie opisalam. Wiele osob ma podobne wizje/sny. Zastanawia mnie tyko jedno. Stara i nowa ziemia wielkosci pilek futbolowych, a ja przy nich jak olbrzym. Moze to oznacza, ze ludzkosc jest silniejsza/mocniejsza niz jej sie wydaje?

        Zauwazylam rowniez, ze wiele symboli widze w czarnych barwach albo zmieniajacych kolor na czarny. Zdaje sie, ze kiedys pisales, ze czern jest kolorem pierwotnej wzorcowej matrycy. Moze to o to chodzi w moich „czarnych” snach/wizjach….. moze chodzi o to, ze predzej, czy pozniej wszystko wroci do swojego stanu wzorcowego.

      2. Tak, czerń ma wartość jednego herza (1 Hz) – jest Pierwotną Macierzą, Łonem Tworzenia, Matką/Matrycą Boską. Stąd powszechnie czczona na słowiańskiej Jasnej Górze Mocy Czarna Madonna, czyli Boska Macierz, Wzorcowa Matryca Życia, z której wszystko powstaje… 🎆

      3. „powszechnie czczona na słowiańskiej Jasnej Górze Mocy Czarna Madonna, czyli Boska Macierz, Wzorcowa Matryca Życia, z której wszystko powstaje… ”

        Opisywana przez Poetów starożytnych i współczesnych.

        „Ukochana Mojżesza

        wyszła z morza
        jak kiedyś życie
        Czarna Madonna Pustyni
        z miłości poczęła przywódcę
        mężczyznę kochała
        jak każda Córka Ziemi
        …………………………………………..
        koloru nocy którą
        śpiewał Orfeusz „początek
        wszystkich rzeczy” i nazywał Wenus
        hojna jak czarnoziem
        Sefora”

        http://pbc.biaman.pl/dlibra/docmetadata?id=31798&from=&dirids=1&ver_id=&lp=6&QI=

        Str. 38.

  31. ” bo w styczniu przyjdą nowe rozkazy zza oceanu – i w jednej chwili się wszystko Odmieni… ”

    ” … Dni zimowe szybko miną, wiosna majem wróci…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s