Fraktalne odzwierciedlenie obecnego starcia matrixa z Naturą… Finał starcia jest oczywisty…
Rdestowiec ostrokończysty, czyli dziki bambus. Roślina na dziś! Doskonale oczyszcza gleby silnie skażone roundupem oraz metalami ciężkimi z samolotowych oprysków – rdestowiec ostrokończysty łatwo akumuluje te toksyny w swoim organizmie

Dzika róża (Rosa canina) gotowa do tegorocznego Rytuału Zbioru…
Czyż może istnieć na naszej przepięknej planecie większa, dostępna człowiekowi moc niż osobiście otrzymana z rąk Natury naturalna witamina C ?… Czy istnieje na naszej przepięknej planecie roślina bardziej zasobna w nauralną witaminę C niż Dzika Róża (Rosa canina)?…

1 199 myśli w temacie “Jeden spacer – setki przekazów…

  1. Jeden z moich kolejnych „majakow”….

    Jaskinia w ksztalcie tunelu? Kopalnia? Wielkie igly wbite w podloze i polaczone sznurowymi mostami wiszacymi (kladka z desek). Przechodze przez kolejne ucha igielne i mosty. Naliczylam trzy, ale czuje, ze jest ich wiecej. Tunel zaczyna lekko skrecac……. dalej juz nic nie pamietam.

      1. Generalnie, próby odnalezienia się w przestrzeniach opartych na nowej już mechanice. Próby odnalezienia się w Nowym Wszechświecie 🔆

        Metafora ucha igielnego oznacza portal z Krainy Materializmu do Przestrzeni Wzorcowej (Królestwo Niebieskie).

      2. [TAW] Próby odnalezienia się w Nowym Wszechświecie
        ————-
        Cieszy mnie, ze chociaz staram sie podejmowac takie proby 🙂

        MI, lapie sie na tym, ze spogladam na dzieci, czy to w sklepie, czy na spacerze i zastanawiam sie jaka role odegraja w Budowaniu Nowego gdy dorosna. 🙂

      3. „Próby”, gdyż wszyscy dopiero próbujemy. Byliśmy przez eony „zamknięci w słoiku” (ukłon w stronę Myślącej Inaczej za tę celną metaforę 🙏), więc dopiero teraz uczymy się prawdziwego życia… 🙂

      4. Moment, w tym basenie były jakby korytarze i trzeba było poczekać chwilę przed skokiem, by zachować ostrożność bezpieczeństwa, a jak się obudziłam, to wiesz, jaką miałam myśl ? Ciekawe, co się śniło Kalince y ? .
        Jo się nie zastanawiam, bo chyba wiem, jak wielką rolę odegrają te dzieci.

      5. „(ukłon w stronę Myślącej Inaczej za tę celną metaforę 🙏)”
        ni ma za co jak to powiadają i ślepej kurze trafi się czasem Ziarno 😛 😛 😛 🙂

        Dobrych Snów Wszystkim

        ja chcę na swój basen z powrotem 😂

      6. Od kilku miesiecy co noc sluchamy nagran z gongami i wszelkiej masci misami. Tak na zmiane.

        Dzis mi sie snilo, ze ktos puka do drzwi. Budze sie, a tu cicho sza. Pewnie „odwiedziny” z astrala. 😁

      7. Ojej, mialam napisac, a nie napisalam. Moze te wibracje z nagran powoduja, ze mam takie dziwne sny/obrazki.

        N przyklad taki. Lezy sobie ciemnozielona szklana pusta butelka, taka jak po piwie, tyle, ze zielona, a ja wchodze do niej, rozgladam sie i wychodze. Zapachow zadnych.

      8. Nie słucham Kalinko żadnych bębnów , Ufam przede wszystkim i swojej Intuicji ( czyli idę swoją drogą ) astral pada , tyle że Kochana nie wszyscy podpina -cze są w astralu . Wcale nie . Ale co do drzwi to słuchaj . Dwie Noce wcześniej po raz któryś już raz pakują mi się na chatę , wywalam w końcu wsio za drzwi i nagle słyszę i widzę taką postać czarną kościstą i krzyczy CHCĘ ROSOŁU ! CHCĘ ROSOŁU ! i naparła z taką siłą na drzwi wejściowe że dość dużej siły potrzebowałam aby je utrzymać i zamknąć . W końcu dało się zakluczyłam na wszystkie strony . Po czym myślę se w tym śnie co to kurna było ? Acha żarcie energii i się obudziłam 😀 Kurnaś Rosołem zostałam 😂

    1. A ja Kalinko miałam fajny sen właśnie . Byłam na basenie odkrytym i se skakałam do tej wody , fruwałam nad nią i opadałam jak ptak w ogóle było bosko. Bawiłam się jak dziecko . Idąc ścieżka spotkałam dziewczynkę , która była troszkę smutna? zapytałam czemu się smuci? Odpowiedziała iż z powodu braku takiego basenu w jej mieście , bo gdyby był to miała by się gdzie bawić ze swoimi przyjaciółmi cały czas . Pomyślałam sobie może to jest powód abyś zmieniła coś w swoim mieście gdy będziesz dorosła , stworzyła takie miejsce skoro macie ciulowego burmistrza . Cóż za myśl Orła normalnie :D:D:D

      1. Sen o krokodylu. Draznienie gada.

        Mąz stoi gdzies na skarpie w bezpiecznym miejscu, krokodyl w rzece w dole na plyciznie. Maz macha mu przed nosem jedzeniem. Gdy krokodyl podnosi sie lekko i otwiera paszcze, cofa reke, aby gad nie mogl tego zlapac. I tak kilka razy. Gad coraz bardziej rozdrazniony i agresywny, a maz ma ucieche. W koncu odchodzi. Wola go brat.

        No i jak to mozna zinterpretowac? Maz karmi „swojego gada” energia, choc zdaje sie, ze gad powoli traci do niego dostep.

  2. Taw wlasnie weszlam na strone ariowie.com i przegladajac ich artykuly zobaczylam zywcem sciagniete od Ciebie. Np tekst Pałki pałki lub o slubie slowianskim lacznie ze zdjeciami. Bez podania skad sa te teksty. Tak informacyjnie o tym pisze jakbys nie wiedzial. Pozdrawiam

    1. Spojrzałam tam, wprawdzie nie ma wzmianki o źródle, ale jest odnośnik doźródła, który przekierowuje na stronę TAW. Jest też informacja, żeby się skontaktować, jeśli prawa autorskie zostały naruszone.

  3. Zapodam swoje spostrzeżenia odnalezienia się w tej kosmicznej boskiej mechanice.

    „Co potępisz, to potępi ciebie” – Rozmowy z Bogiem
    Sprawdzone na własnej skórze. Prawda.

    A inne z KC
    „Co dajesz to dostajesz”

    Można dawać potępienie i dostawach je.
    A można dawać miłość i otrzymywać ją.

    Czego uczy Oddech miłości?
    Praktykuje przyjmowanie miłości Boga do serca i rozsyłania jej z tamtąd do umysłu i dalej na świat.
    Czego uczy wybaczanie?
    Przemienia nienawiść do świata w wdzięczność, w miłości.
    Czego uczy błogosławieństwo?

    Zawsze mamy wybór. Narzekać albo pochwalić.
    Osądzić albo okazać wyrozumiałość.
    Nienawidzić albo kochać – i dokładnie to do nas ze świata wróci.
    A chodzi tak naprawdę tylko o to, bo miłość może wrócić w różnych formach: podaniu ręki, zatrzymaniu się auta gdy chcemy przejść przez jezdnię, pouczeniu policjanta zamiast wlepienia mandatu, czeku zamiast rachunku, obfitości zbioru zamiast klęski itd.

    Zakochanie w drugim człowieku nie musi być miłością lecz chorobliwym pożądaniem więc tu następuje wyjątek, gdyby się komuś nie zgadzało.
    W pozostałych wypadkach, tak to dziś, teraz mnie „uderzyło”. Przebudziłem się w nocy dosłownie i umysłowo ale i ciało to poczuło.
    Wiem że to jest prawda.
    To jest klucz do szczęścia.

    Co dajesz to dostajesz.
    Ale nie koniecznie materialnie. Tu możesz coś komuś dać i pożałować albo potępić.
    Daj miłość a świat ci ją wróci z nawiązką 🙂
    Daj miłość swemu ciału, a odpowie ci zdrowiem 🙂

      1. Jeśli intuicja podpowiada mi: uciekaj, to zła istota -odsuwam się od niej.
        Pytasz jak ją pokochać?
        Nie można pokochać kogoś, kto nawet jeśli nie zachowuje się jak my, jest symbolem, tym na kogo projektujemy to czego nie rozumiemy w sobie i co dlategoż nie kochamy.
        Zrozumieć siebie to zrozumieć tą drugą istotę. A zrozumieć to pokochać siebie i drugiego.

        Mam wrażenie, może się mylę, że łączysz tu dwa różne doświadczenia.
        Bo jeśli kogoś nie znam i nie mam osądu o niej i nie współdzielę z nią jakiegoś cienia, to będę miał tylko intuicyjne odpychanie i takie właśnie: uciekaj od niej.
        Wtedy lepiej dla mnie nie wchodzić z nią w bliższy kontakt.

        Ale pytanie jak pokochać, i zła istota, to już mi się nasuwa że chodzi tu o kogoś kogo się zna i to będzie to co napisałem powyżej.
        Jak człowiek pokocha siebie to i drugiego.
        Jak za coś nienawidzi siebie i trzyma to w podświadomości, to nawet nie będąc tego świadomy na powierzchni, projektuje to na zewnątrz i tam kieruję nienawiść, w rzeczy samej do samego siebie.
        Dlatego by zacząć kochać siebie, pomocni mogą być właśnie ci których nienawidzimy.
        I tak naprawdę sedno tkwi nie w tym że ich nie kochamy tylko że siebie za coś nie kochamy.
        I możemy się oszukiwać mówiąc że siebie kochamy a kogoś nie. Nie możliwe jest siebie kochać w pełni a odmawiać jakiejś części świata miłości.
        Jeśli nie mam jej dla całego świata, nie mam jej dla całego świata wewnętrznego.

  4. A to co wraca, zawsze jest wzmocnione.
    Dlatego kto sieje wiatr, zbiera burze.
    Więc Błogosławię Was Miłością Bożą i Całemu Światu 🙂

    1. Dziś mam takie widzenia od rana, że to się chyba stanie moim hobby, rozsyłaniem miłości na świat.
      Kiedy bóle kręgosłupa wykluczyły mnie z pracy zawodowej, wtedy postanowiłem zająć się ziemią. Ludzie mówili mi że tam nie urosną rzadne drzewa prócz orzechów. Rosną młodziutkie i wiele różnych gatunków. Ojciec krzyczał na mnie bym dawał nawóz, bo nic mi tam nie urośnie. Odmawiałem co skutkowało konfliktami na lata. Ale nic to. Uczyłem się przemieniać w sobie nienawiść do świata w błogosławieństwo, w miłość. Nie było łatwo. Mróz, susze i dzikie zwierzęta niszczyły sadzonki. Uprawiałem też warzywa i zboża. Dziś ta klasa 6-ta ziemi wydała piękne urodzaje. Zaraz idę pozbierać jeszcze czerwone pomidory z pola, chociaż w nocy mieliśmy mróz. Rodzice też sadzili pomidory i im już dawno uschły albo zniszczyła zaraza, a rosły w pobliżu moich. Ojciec w dodatku sadził pomidory i warzywa w sadzie przydomowym gdzie klasa ziemi pierwsza. Też już dawno zmarnialy. Marchewki na tej dobrej ziemi ma cienkie jak wkłady od długopisów. A na polu klasy 6tej jak butelki porosły. Bez nawozów i oprysków. Kolega gdy mi kosił kombajnem pszenicę, był zdziwiony że tyle jej było i na tą suszę jak u nas, niezła była.
      I ja kiedyś w sadzie przydomowym warzywa sadzilem to mama pytała jak to zrobiłem że nie pryskany bób nie robaczywiał.
      I dziś zaczęły mnie nachodzić myśli o tym jakie i w jakim czasie miałem nastroje i wszystko się zgadza.
      Dziś stwierdzam, że nie ma nic potężniejszego we wszechświecie niż miłość.
      Wiem że ta ziemia została mi dana w opiekę po to bym na niej się nauczył i ujrzał działanie miłości. Czuję to. I staje się to moim chobby, fascynacją, by błogosławić z serca światu, każdemu krzaczkowi i kamykom. Błogosławić ptaszkom i owadom. Błogosławić wodzie, ogniu, wiatrowi, słońcu i księżycu, ziemi. Błogosławić wam i nam. Jeszcze tych pieronów polytyków się nauczę błogosławić 😁
      Nie usiedzę, lecę w pole błogosławić trawie i rosie i niebu.
      Będę błogosławił sąsiadów. Pobłogosławię co się da bo jestem spragniony cudów..

      1. A ja błogosławię Ciebie, Wędrowcze ❤ , jak też Gospodarza Tawerny oraz wszystkich Komentatorów i Czytelników tego Bloga. Niech cuda dzieją się nam wszystkim!
        Dobrego dnia! 🙂

      2. „Dziś stwierdzam, że nie ma nic potężniejszego we wszechświecie niż miłość.”

        Ja od zawsze to mówię, propaguję i rozsyłam do każdego zakątka Ziemi miłość jaka w moim sercu kiełkuje i żyje, za co jestem wyśmiewana , a i nieraz tu na blogu mi się za to dostało, że jestem „cukierkowata” ale to nie ja mam z tym problem, tylko jeszcze ci co mnie wyśmiewają. 🙂

        Bowiem MIŁOŚĆ to jest to, co pozostaje, gdy zabrane zostało nam już wszystko, nawet nadzieja, bo MIŁOŚĆ to ja, gdyż z miłości ŹRÓDŁA zostałam zrodzona.

        Nie istnieje nic takiego w całym wszechświecie co by pokonało MIŁOŚĆ SERCA czyli DOBROĆ.

        Pięknego tygodnia Tobie Wędrowcze i Wam TAWerniacy życzę z głębi serca pełnego ŹRÓDLANEJ MIŁOŚCI .

      3. Dziękuję Wszystkim za błogosławieństwa i odwzajemniam ze szczerego serca ❤ Niech się nam Wszystkim darzy w każdej dziedzinie życia ❤

      4. Jakieś 10 lat temu lekarze wszelkiego kalibru nie dawali mi nadziei i mówili o wózku inwalidzkim. Nie ufam im już. Dziś żyję bez bólu i poradziłem sobie bez pomocy z zewnątrz, chociaż do pełnej sprawności jeszcze mi brakuje.
        Jeśli ten pan nie potrafi czynić cudów jak np odrośnięcie uciętej ręki, to dziękuję. Zaufam swojej intuicji i będę kroczył tą samą drogą, bo tylko cud może przywrócić pełną sprawność temu ciału.

      5. Gratuluje plonow! 🌞Wedrowcze, Twoj wpis o uprawach bez sztucznych nawozow moze byc zacheta dla wielu.

        Jeszcze tylko przypomne, ze jakis czas temu podalam link do NTV (kilkuminutowy) o sadzeniu drzew, w tym owocowych na jalowej (kamienistej) ziemi. Dol na jakies poltora metra, potem 40 cm zrebkow, na to ziemia i drzewko. Co to daje? Prochnice i wilgotnosc. Prawie wcale nie trzeba podlewac. Wytrzymuje okres suszy. Sadze, ze ten pomysl mozna wykorzystac sadzac inne rosliny. Troche wiekszy dolek niz zazwyczaj, zrebki, a potem krzak albo jakas roslina wieloletnia. A moze i mozna w ten sposob uzyznic sobie spory kawalek ziemi a nie jakies tam pojedyncze „dolki”? Tyle, ze koszt bylby wiekszy.

      6. Dziękuję, Kalino, to kluczowe dla epoki Wielkiej Zmiany info 🌳🔆

        Kilka lat temu ktoś tu podawał link na ten temat. Facet, bodaj z Holandii, ciekawie o tym opowiadał, oprowadzając wycieczki po swoim ogrodzie.
        Jeśli ktoś w temacie, proszę o info. Dziękuję 🙂

      7. Kalino, plony to myślę że zasługa intuicji i tego skąd się ona bierze. A ja staram się słuchać nie cwaniakować, bo na początku to nic mi nie rosło 😄

      8. „Nie istnieje nic takiego w całym wszechświecie co by pokonało MIŁOŚĆ SERCA czyli DOBROĆ.”

        No wlasnie, wlasnie.
        A z niej wyplywa empatia, wyznacznik czlowieczenstwa.

        A to cennosc, ktorej wszedzie brakuje.

      9. „No wlasnie, wlasnie.
        A z niej wyplywa empatia, wyznacznik czlowieczenstwa”

        jest takie powiedzenie każdy widzi sobą , być może prawdziwe

        Lubie obserwować i co widzę ?
        Ludzi mówiących do ptaków , zwierząt , karmiących ich , dających pić itd itp .
        Czy ktoś ich do tego zmusza ? 🙂 Nie
        Dobro w ludziach jest cały czas , patrzysz widzisz .
        Oczekujesz -zawodzisz się .

      10. Pozwól komuś być sobą a pokaże Ci swoje piękno
        Oczekuj a stworzy otoczkę „diabła” by się chronić
        Proste jak 2+2 że jest 5 a nie 4
        Oczekiwania , oczekiwania i jeszcze raz oczekiwania .
        Największa choroba umysłowa 21 wieku która zabija RADość na każdym zakręcie . U mnie przestaje do działać na ” szczęście”

        Dobrego Dnia Wszystkim

      11. „Dobro w ludziach jest cały czas , patrzysz widzisz .
        Oczekujesz -zawodzisz się .”

        MI blyskotliwa Strazniczko, policzylas bezdomnych, ktorych wygnano z Dworca Centralnego ?
        Patrzysz ! Widzisz !
        Oczekujesz ? Na kogos, kto otworzy oczy i zobaczy… nie, nie oczy otworzy, ale Serca !
        Nie oczekuje 😦

        Rozdaje kanapki i napoje !

      12. „Lubie obserwować i co widzę ?
        Ludzi mówiących do ptaków , zwierząt , karmiących ich , dających pić itd itp .”
        I wlasnie dlatego, ze to widze i rozstawiam latem garnki z woda dla bezdomnych psow, widze takze zwierzeta wiezione do ubojni, psy bezdomne na miejskich chodnikach…

        Piekno Swiecacego Slonca z rownym Swiatlem ogarnia piekno lasu, martwego czlowieka czy ranne cierpiace zwierze.
        Czy zachwyt nad lasem pozwala nie widziec czlowieka i zwierzecia ?

  5. Nawiązując do zdjęcia w czołówce …
    Kilka razy śniło mi się, że unoszę się nad ziemią jak ptak. 🙂
    Widziałam osoby próbujące mnie dosięgnąć czy złapać, ale to im się nie udawało, ponieważ wtedy unosiłam się wyżej, a obniżałam lot gdy ich mijałam.
    Nie czułam strachu. Byłam spokojna, ponieważ wiedziałam, że jestem bezpieczna. 🙂

    1. Pamiętam że jako dziecko i później też śniło mi się kilka razy że latam. Ostatnio kilka lat temu, ile nie pamiętam, ale doskonale pamiętam to, że w tym śnie wiedziałam że śnię i za każdym razem zastanawiałam się, dlaczego na jawie tego nie robię, skoro ” jest to takie NATURALNE”. I do teraz pamiętam to uczucie jak tak po prostu, chcę się unieść to się unoszę i już. Tak jak tu, chcę iść w prawo idę w prawo, chcę w lewo, skręcam w lewo, tak samo w tym śnie było z lataniem. To było ” po prostu”.
      Gdy śnił mi się zmarły tata to ze dwa razy pytałam go jak to możliwe, że nie żyje przecież a my się widzimy i rozmawiamy. Tylko się uśmiechał. Za trzecim razem już nie pytałam, to we śnie było dla mnie już „naturalne”. Tak, jak by we śnie to był nie sen a inny świat do którego w czasie snu się przenoszę…
      Ale takie sny niestety mam rzadko😔

      1. Pałki Pałki, z tym lataniem miewam podobnie. A kiedy jestem świadomy że śnię, chcę sobie latać póki śnię.
        Ze zmarłymi też mam tak samo, tylko z czworonożnymi przyjaciółmi, bo bliskich dwunożnych wciąż mam na tym świecie.
        A niedawno miewałem takie jakieś odlotowe jakby sny na jawie, takie niby marzenia ale nie marzenia, że biegam po wodzie i ślizgam się na niej a ludzie stoją i się gapią i przecierają oczy.
        Już nie długo haha

      2. To nie są sny. Twoja Dusza udaje się do innego wymiaru, a tam WSZYSTKO jest MOŻLIWE. Po wielu latach i doświadczeniach wiem, kiedy śnię, a kiedy bywam w innym wymiarze.

  6. Krowy i byki: co by nam powiedziały?

    …gdyby umiały mówić….
    …ależ one mówią…jakże to tak nie rozumieć mowy ciała..
    …wyrazu oczu…przytulenia…miauczenia…szczekania…ucieczki…

  7. Oj życie, życie trudne czasem jest, ale jak żyć bez Ciebie moje życie? Staram się jak najpiękniej, ale przychodzą też chwile zwątpień.
    Nie dać się im obezwładnić to dzisiaj sztuka nie lada, można te chwile przespać i niech sobie kto co chce gada. 🙂

    WIEM, ŻE CZASEM …

    Wszechobecnym zwariowaniem Ciebie witam
    Życie moje – czarnosinych barw miraże
    W plotkach o nas, jakaś prawda jest ukryta –
    Niech plotkują, ważne że jesteśmy razem.

    Życie moje, no bo czyje, jak nie moje?
    Nie ulotnij się przedwcześnie z mego tchnienia
    Niechaj widzą jak najdłużej nas we dwoje
    Daj mi skończyć, co mam jeszcze do skończenia.

    Daj mi zacząć co mam jaszcze do zaczęcia
    Ja nie proszę Cię o jakieś wielkie cuda
    I zegarów tak starannie nie nakręcaj
    Może jakoś czas oszukać nam się uda?.

    Wiem, że czasem jesteś życie nie do życia
    Po swojemu życie mi nie dajesz żyć
    Ale przecież znamy siebie nie od dzisiaj
    Wiem Ty ze mną, a ja z Tobą pragnę być.

    Ja przyrzekam, że Cię będę życie chronić
    Każdy dzień jest przecież dla nas wspólnym świętem
    A gdy przyjdzie z końcem końców na nas koniec
    Daj zaśpiewać życie – śmierci tę piosenkę.

    Niech zazdrosna się poczuje, nie proszona
    Niech zapłacze, że tak durną ma robotę
    A Ty życie jeszcze raz mnie weź w ramiona
    I zapomnieć na śmierć daj, co będzie potem.

    Wszechobecnym zwariowaniem Ciebie witam
    Życie moje – czarnosinych barw miraże
    W plotkach o nas, jakaś prawda jest ukryta –
    Niech plotkują, ważne że jesteśmy razem.

    Wiem, że czasem jesteś życie nie do życia
    Po swojemu życie mi nie dajesz żyć
    Ale przecież znamy siebie nie od dzisiaj
    Wiem, Ty ze mną, a ja z Tobą pragnę być.

    Krzysztof Cezary Buszman

  8. Hej,
    Dość długo nie odzywałem się nigdzie w necie dając sobie czas na uporządkowanie wielu spraw w głowie i w realu. Mam wewnętrzną potrzebę podzielenia się tym co się w ostatnich miesiącach u mnie zadziało i jaki finał wszystkiego mnie spotkał (chociaż nie finał.. bo jak ktoś kiedyś mówił.. w końcu wszystko się ułoży.. jak się nie układa, to znaczy że to jeszcze nie koniec).
    W okolicach przesilenia wybraliśmy się z żoną za granicę. Odpocząć i (tutaj ja) poukładać ostatecznie wszystkie klepki po przeprawach w korpo. Bardzo długo mi zajęło dojście do siebie i sporo czasu sobie ten czas układania wypominałem, ale przyszło też takie małe olśnienie – tyle czasu byłeś kim innym.. zmuszałeś się do bycia kimś innym niż jesteś naprawdę..to pozwól sobie wrócić do siebie prawdziwego. Odpuściłem. Spacerując sobie na boso wśród drzew (wielkie cedry i pinie) i odwiedzając miejscowych artystów powróciło do mnie pragnienie pracy w drewnie/z drewnem. Z najmniejszego kawałka drewna można wydobyć tyle piękna, co z drogiego kryształu. Od dziecka fascynowały mnie drzewa (dopatrywałem się w sękach i pęknięciach kory twarzy danego drzewa 😉 „wyobrażałem sobie” a może i czułem relacje między danymi drzewami w lesie czy na działce) a drewno traktowałem jako niesamowity budulec do wszystkiego. Odnawialny (może nie tak szybko odnawialny jak konopie itd ale zawsze eko), ciepły energetycznie, zdrowy. Poszła intencja w kosmos. W ogóle rzeczy, które działy się na wyjeździe też były kosmiczne. Pamiętacie tekst o czarnej pszczole? Na 99% właśnie tam ją widziałem. Ukazała się podwójna tęcza, oraz zachód słońca tak piękny, jakiego nigdy w życiu nie widziałem. Zdjęcie zrobione telefonem wyszło niczym okładka z national geographic (nigdzie go na razie nie publikowałem bo nadal jestem w stanie „przepracowywania” tego co tam siedziało).
    Poznaliśmy wspaniałych ludzi, w tym artystę który wykorzystywał nawet popękane kłody drewna aby z nich wydobywać niesamowite kształty a zarazem funkcjonalne przedmioty.
    Po powrocie do domu zająłem się znowu moimi pomidorami, które niczym dżungla przejęły taraso-balkon, oraz starałem się jak najbardziej odgonić myśli od otaczającego mnie betonu. Wytchnienia dostarczały wypady na działkę do lasu, jednak wracać trzeba na noc, bo warunków do nocowania na razie nie ma (generalne odświeżenie domku, działka zarośnięta, drzewa za blisko domu – aż strach jak wieje – ale krok po kroku jest coraz lepiej niż było 5 lat temu).
    W sierpniu postanowiłem, że sam z ciężkimi rozkminami sobie nie poradzę, a prowadziły one do hurtowego wręcz spożywania piwa dla zagłuszenia bezsensownych wywodów w głowie. Wyrzucałem sobie czas stracony na korpo, potem czas stracony na zbieranie się do kupy, miałem mega flash-backi z dzieciństwa, analizy sytuacji rodzinnych itd itp. Krok do szaleństwa. Wtedy trafiłem na informację o Kudzu. Raz kozie śmierć. Kupiłem suplement. Miał pomóc. Kupiłem też dostępny legalnie susz z CBD na zastopowanie kołowrotu myślowego. Wolałem w ten sposób zadziałać, niż uzyskiwać pomoc od osób trzecich – zawsze samemu wolałem rozwikłać sprawę czy to o podłożu fizycznym czy psychicznym.
    Otóż jak to się potoczyło dalej. Kudzu sprawdzało się rewelacyjnie. Ma związek z wydzielaniem serotoniny i rzeczywiście wprowadza w stan psychiczny „jak po używce”. Czyli czujesz się uspokojony jak byś zapalił czy wypił browara czy sześć, jednak nie odczuwasz zatrucia nikotyną czy alkoholem. Dla mnie wyjście rewelacyjne. A CBD wyciszało tornado myśli i pozwalało skupić się na jednej konkretnej „nitce od kłębka”.
    Trafiła się też możliwość wyjechania na chwilkę w najukochańsze Bieszczady gdzie wrotycz dopiero dawał czadu (w centrum kraju końcówki marne) i mogłem go nazbierać cały plecak, i najeść się tarciuchem z grzybami pod sam korek (w kwestii dialogów z „menelami” które to były wzmiankowane we wcześniejszych wpisach – polecam Opowieści z Siekierezady na ich stronce. Jest tam opisanych wiele… serio wiele żywotów ludzi spisanych na straty przez tak zwaną współczesną cywilizację.. a którzy mieli w sobie tak jak tutaj pisaliście szczerość. Wielu się przekręciło na amen jest jednak też kilku, którym się udało podnieść)
    Chwilę potem przy tylu zbiegach okoliczności ile tylko jest w stanie człowek sobie wyobrazić znalazła się oferta pracy.
    I tutaj zaczyna się etap, nad którym teraz najbardziej rozkminiam. Zbiegi okoliczności takie, że byłem wręcz oszołomiony jak szybko i łatwo można znaleźć pracę o jaką mi chodziło. Miałem pracować z drewnem, wspólne tematy, zainteresowania itd. Jednak wyszło jak wyszło i po miesiącu odszedłem. Czułem się tam po prostu źle. I to do tego stopnia, że jestem w szoku jak takie przesłanki „TAAK TO TWOJA PRACA MARZEŃ” mogły się okazać niezłym kotłem psychicznym i kolejką górską emocji (po angielsku to rewelacyjnie brzmi , po naszemu mniej obrazowo ;P ).
    Teorie są dwie – totalny pech, lub (i do tego bardziej się skłaniam) najzwyklejsza w świecie pułapka w którą miałem wpaść dla pożywiania się moją energią podczas wywoływania stresu czy podczas zaognionych kłótni.
    Żałuję, że tak się zakończyła moja przygoda (pierwsza 😉 bo tematu nie odpuszczę i w drewnie nadal będę robił) bo okazało się, że praca fizyczna (serio czasami bardzo ciężka) to dla mnie najlepsze wyjście przy myślówie i przy trybie życia w mieście (na razie chociaż mam nadzieję na szybką ewakuację na stałe na działkę) gdzie człowiek w domu głównie siedzi. Pomimo wstawania ino świt (a lubię pospać dłuuugo) i ciężkiej pracy po 8 godzin dziennie czułem się tak spełniony jak nie wiem kiedy. Zasypiałem jak niemowlaczek, nie musiałem doić tyle piwa, miałem cel i do tego to co robiłem było wymierne. Widziałem co robię. Miało to sens.
    Dlatego też teraz mocno przepracowuję to dlaczego sama praca jako praca była rewelacyjna, jednak kontakt był totalnie irracjonalny. Odbierałem to jako ciągłe szukanie konfliktu i ciągłą chęć rywalizacji. Ja w takiej atmosferze nie potrafię pracować. Można raz na jakiś czas się sprawdzić ale kurde nie non stop chodzić najeżonym jak dwa szczekające na siebie psy. No po co tak tracić energię? Drogi się rozstały.
    Czemu tak dużo nagle o tym napisałem? Nie wiem. W środku aż pchało mnie do klawiatury od kilku dni a dzisiaj znalazłem chwilkę to i piszę. Może komuś coś się rozjaśni, może komuś kto nawet tutaj nie pisze a czytuje polepszy sie humor porównując moją historię do jego przeżyć. Ja natomiast po przerobieniu nie wiem ilu kilogramów grzybów (żona wiezie i już ostrzegła, żebym miejsce w kuchni robił bo jest tego DUŻO).. rozejrzę się na mieście za Kudzu i za nową pracą. A przeczucia (bo kurde miałem.. miałem przeczucie że coś nie do końca gra – tak w środku .. ten splot słoneczny, który nigdy sie nie myli) będę traktował super serio – bardziej serio od „przypadków” które mogą być jak podsuwany cukierek dla psikusa 😉
    Ufajcie temu co czujecie w splocie. I nie dajcie po sobie jeździć jak na łysej kobyle. Miejcie swoją godność.
    Sorry TAWciu, że tak przydługo, przymierzałem się do tego swojego bloga, ale na razie jeszcze nie jest ten czas 😉
    Pozdrawiam!

    1. „Ufajcie temu co czujecie w splocie. ”
      Manipura – czakra splotu słonecznego.
      Nie na darmo po niemiecku ( das )Bauchgefühl ( dosłownie czucie brzucha ) – przeczucie, intuicja …
      U mnie działa bez zarzutu, polegam jak na Zawiszy.
      Dodatkowo przed oszustami strzeże mnie odruch wymiotny.

      1. „Dodatkowo przed oszustami strzeże mnie odruch wymiotny.”
        Czytałem o tym w Twoich poprzednich wpisach i powiem Ci, że może nie jest u mnie aż tak hardkorowo, ale w takich sytuacjach dostaję nagłych duszności i nabieram nienaturalnej chęci wyjścia z danego pomieszczenia hen hen daleko. Takie hmm mentalne zapieranie się rękoma przed kimś „nope nope .. idź pan w ch..” 😉
        Bauchgefuhl.. to jeszcze w miarę ładnie brzmi.. nie to co ich motylek 😉 🙂 🙂

      2. [B] w takich sytuacjach dostaję nagłych duszności i nabieram nienaturalnej chęci wyjścia z danego pomieszczenia
        ———————-
        Ja reaguje podobnie. Od razu robi mi sie goraco. Chce wyjsc i juz nie wrocic. Tlum tez tak na mnie dziala, dlatego kiedy tylko moge nie chodze do pewnych sklepow i galerii handlowych. Nie biore tez udzialu w paradach, a tu, gdzie mieszkam, jedyne parady, to parady gejowskie. 😁 Zartuje, nie jedyne, ale najwiecej jest gejowskich.

      3. W pewnych sytuacjach, tam gdzie idę dla mnie najlepszą drogą, czuję delikatne pulsowanie w splocie słonecznym.
        Na odruchy wymiotne nie zwracałem uwagi ale mam też coś podobnego w sumie. I takie idź pan w h.
        I dawniej chociaż źle się czułem, poddawałem się zewnętrznym naciskom, poradom. Ale nie teraz. Jeśli się pomylę, to się pomylę, to się nauczę.

        Dawniej przy takim uczuciu na nie, kiedy jednak poddawałem się zewnętrznym sugestiom, oni później mówili, że nie musiałem ich słuchać albo ciągnęli dalej i proponowali to, śmo, i jeszcze to, żeby nie wyszło że nie mieli racji. A ja miałem co? Przeświadczeniem że się mylili? A na h. mi to kiedy ja za to płaciłem nie oni. Myl się na sobie nie na mnie. Więc wolę doświadczać swoich pomyłek nie cudzych jeśli już a ktoś niech się uczy na sobie nie na mnie.

        Każdy powinien słuchać swego serca, swej intuicji bo to są wskazówki dla niego. I przychodzi moment kiedy człowiek uczy się odmawiać stanowczo, jeśli ma, miał z tym problem.

      4. Jest też prawdą, że gdybym nie próbował nakłaniać innych do pójścia moją drogą, nie doświadczał bym tego z drugiej strony i nie bywał podatny na sugestie uważających, że wiedzą lepiej. Anomalia została wykryta i poddana naprawie 🙂
        Robiliśmy to sobie nieświadomie zapominając o głosie intuicji, głosie własnej duszy.

        Jeśli chodzi o oszustów i przebywanie w tłumie np galerii, mam podobnie. Zauważyłem że trzymam się z dala od miasta i gdy pojadę tam raz na róski rok, zaraz skupiam się na tym by jak najszybciej się z tamtąd wydostać.
        A już myślałem że ze mną coś nie tak.
        I próbują mnie czasem znajomi namówić na wypad na jakąś masową imprezę, czy to dyskoteka czy zlot „duchowych” ludzi, wszędzie czuję ten sam opór. I tu też myślałem że mam coś do przerobienia, a może nie koniecznie.

      5. A najlepiej czuję się w lesie i na polu wśród posadzonych drzewek.
        Wyrzuca nas z pewnych wibracji czy jak?
        Dziękuję że o tym napisaliście. To mi pomaga i otwiera na coś oczy.

        Drzewa – strażnicy wibracji życia na Ziemi.
        Tak mi przyszło.

        W takim razie na odwrót może też to działać i kogoś może wyrzucać z lasu i ciągnąć np do galerii.

      6. W temacie tego co czuję w splocie albo ogólnie tego co czuję.
        Np źle się czuję po fakcie, gdy pomagam tam gdzie nie jest to potrzebne. Nie to miejsce, nie ta osoba albo nie ten czas. Po tym zawsze czułem się źle i mam teraz na myśli to co robiłem tutaj na forum.
        I zapewne z drugiej strony, ktoś też nie czuł się wtedy komfortowo.
        To może być propozycja nie na miejscu, porada nie w czasie. Nawet uśmiech nie do tego adresata.
        Wiem że gdy człowiek staje się kanałem dla miłości, ona np poprzez intuicję coraz trafniej go prowadzi.
        Więc pracuję nad tym.
        I całkiem możliwe że dlatego będę tu wciąż zaglądał albo jutro z tąd zniknę. I nie dlatego że strzelę ego focha.
        To ostatnie ma związek właśnie z pomaganiem pod kierownictwem ego, gdzie nie jest potrzebne takie działanie i gdzie przynosi konflikt zamiast pokoju.

  9. Miałem te myśli już wcześniej a teraz połączyły się z tym wyrzucaniem nas z pewnych wibracji i ciągnięcia do podobnych swoim.

    Jeśli wysyłam na świat, na ziemię miłość, jeśli robię to np przy osobie próbującej mnie zdominować, jeśli utrzymam swoją wibrację, z racji że miłość nie ma przeciwieństwa, nie ma na nią siły, to ta osoba będzie musiała ją przyjąć i odwzajemni ją, albo ucieknie gdzie pieprz rośnie, bo tego nie wytrzyma. Będzie się po prostu czuła źle.
    Więc wojny nie potrzebujemy. Było by to przyjęcie wibracji tych co chcą utrzymać stary porządek. Lepiej ich błogosławić. Wybór od takiej chwili należy do nich. Uschną albo spierdzielą, chyba że będą chcieć i będą zdolni przyjąć nową wibrację.
    Rany ale proste i oczywiste 🙂

    Mała porada. Jeśli atakuję kogoś miłością w celu wykurzenia go, to warto przyjrzeć się swoim emocjom, czy nie jest to właśnie atak z pozycji nienawiści, braku przebaczenia jakiemuś aspektowi siebie, nieuzdrowionemu. Bo wtedy tylko sami siebie uoszukujemy i nie podnosimy się z matriksa a wciąż go zasilamy.

    Miłość powinna być raczej rozsyłana bezwarunkowe, bez stawiania oczekiwań, jej i temu gdzie, komu ją wysyłamy. To ma być na zasadzie akceptacji wolnej woli.

    1. O ja cię kręcę. Przecież na tej zasadzie działa wybaczenie, po którym wpuszczam w jakieś doświadczenie światło, miłość. Wtedy ja podnoszę swoje wibracje i druga osoba dzieląca ze mną to matrixowej doświadczenie, ma szansę też przyjąć miłość i podnieść się wyżej albo odejdzie. Albo mnie odepchnie.
      Jeśli na Ziemi tego światła miłości przybywa, to w pewnej chwili ci co nie będą mogli go przyjąć, będą musieli odejść a jeśli tego nie zrobią, ich ciała nie wytrzymają takiej energii.
      Widzicie to?
      Na tym forum widzicie to też?
      Jeśli ty wzrastasz, twoje otoczenie również!

      Niektórzy musieli o tym wiedzieć i wylewali dużo wody na miejsce o którym mieli informacje że rozbłyśnie świętym ogniem, światłem miłości.
      Wiedzieli że jeśli światło zostanie zakotwiczone np w jednym punkcie, wcześniej czy później, rozejdzie się na cały glob. To się stało już dawno. Już dawno wiedzieli że będą musieli stąd odejść. I już dawno wiedzieli o takich miejscach jak Polska.
      Nie odpłacę im nienawiścią lecz błogosławieństwem 🙂

  10. W niedzielę znowu mamy powtórkę z pseudowyborów, chyba każdy z Nas ma dylemat: iść, czy nie iść. Jeśli tak, to na kogo zagłosować, wybór i tak jest między złem jednym a drugim, między szaleństwem a zgrozą, i bądźcie tu mądrzy ludzie w tej i tak ułudzie.
    Można zapłakać 🤣, a można i zaśmiać się wesoło 😁

    *

    MIĘDZY DŻUMĄ A CHOLERĄ….

    I znowu nadchodzą kolejne w kraju wybory,
    Czy jest może ktoś wśród nas do nich skory,
    Kłótni, wodolejstwa i brudu wiele się wyleje,
    I tak nic dobrego po nich się znów nie zadzieje.

    Będzie, jak zwykle bywa, powtórka z rozrywki,
    Przedstawią nam – „gawiedzi” – te swoje rozgrywki,
    Bo przed nimi się głosi : będzie sielsko i anielsko,
    A już po nich wyjdzie, jak to zwykle, tylko zielsko.

    Czy można wybrać między jednym a drugim Złem,
    I jak żyć później, panie premierze, w bagnie tym,
    Pseudowybory to strata cennego czasu każdego,
    A koszty to marnotrawienie majątku narodowego.

    Czy przed, czy po wyborach nikt tu nie jest wolny,
    Każdy rząd i tak robi, co chce, i czuje się swawolny.
    Profesor Lange powiedział był kiedyś takie słowa,
    „Polityka to kurwa, a politycy kurwiszony” – i to jest mowa!

    SłowiAnka

    1. Brawo, Aniu! 💛
      Doskonale uchwyciłaś kwintesencję tej wyborczej farsy … 🙂

      Publiczna chłosta moralna?
      Dla tak dzielnej i nieustraszonej Lechitki – Patriotki o Niezłomnym Sercu jak Ania to mały pikuś 😀 😁 😁

    2. Hej Aniu, nieźle się uśmiałam 😀
      Chyba ujęłaś w słowa to, co czuje tutaj większość z nas……
      No właśnie: iść czy nie iść? Oto jest pytanie….
      A może iść i oddać nieważny głos? Tez jakiś pomysł, choć także nie satysfakcjonujący.

    3. Już jutro opuszczam Polskę, a tam gdzie jadę, nie ma gdzie głosować, więc nie mam dylematu…. Ale, ale …
      mam podobne uczucia, jak powyżej w Między dżumą a cholerą.
      Wybór między mniejszym a większym złem, to nie wybór. Zło jest zawsze złem, mniejsze, czy większe. Lenin kochał to powiedzenie „mniejsze zło”, ale to żaden autorytet.

      „Można zapłakać 🤣, a można i zaśmiać się wesoło „. Tu to jest alternatywa. Wybieram zatem wesoły zaśmiech 😛

      1. Ja też będę poza miejscem mojego zamieszkania w niedzielę. Myślałam, że nie pójdę na wybory, że los tak chciał, ale okazało się, że w miejscowości w której będę jest też punkt wyborczy. Zarejestrowałam się dzisiaj. Nadal nie wiem czy pójdę, z tych samych powodów co wy, ale nie chcę żałować, że zaniedbałam rejestrację, gdybym jednak zdecydowała się iść na wybory. żadna z partii nie przemawia do mnie w pełni, a głos przeciw jakiejś partii, na mniejsze zło? To mnie nie przekonuje. Jeśli pójdę, to zagłosuję na Pana Skuteckiego. Nie na partię, nie na listę, ale na konkretnego człowieka.

    4. Oj, dobrze to ujęte! 😀😁 Ale jakieś tam opcje wyboru w tym imadle mamy: nie iść czyli odciąć się od systemu lub – zagłosować na konfederatów z MOCNĄ INTENCJĄ wysłaną w przestrzeń, aby okazali się siłą wspierającą przemiany i rozbiórkę parlamentu. 😉

      1. [Wedrowiec] Jeśli politycy to kurwiszony a rządzący są odbiciem świadomości zbiorowej narodu, to jak to o nas świadczy?
        ———————-
        Ales mnie rozsmieszyl! 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣

        Bodajze Pilsudski: Narod wspanialy, tylko ludzie k…..
        Zaznaczam. Nie jestem jego fanka. Za patriote uwazam Dmowskiego. Oczywiscie patrzac z perspektywy 3d….

      2. „Polacy są wspaniałym narodem i bezwartościowym społeczeństwem”
        ~ Cyprian Kamil Norwid

        „Wspaniałym narodem”, bo NaRÓD to dziedzictwo duchowe, łączność z Duchem;
        a „bezwartościowym społeczeństwem”, bo od tysiąca lat Polacy są rozgrywani jak dzieci przez nieprzyjazne nam siły, byśmy nie mogli się ze sobą dogadać.

        *

        Co innego odcięte od matrixa społeczeństwo Islandczyków…

        „Islandczycy mają bardzo silne poczucie wspólnoty. Lokalne społeczności są ważnym elementem życia tego wyspiarskiego kraju, co sprawia, że osoby, które znajdą się w trudnej sytuacji, nie zostają zepchnięte na margines życia społecznego. Otrzymują wsparcie niezbędne do ponownego stanięcia na nogi, są włączane w funkcjonowanie lokalnych struktur.

        Także wskaźnik zaufania społecznego jest tu bardzo duży. W kraju nie musisz obawiać się, że gdy twój samochód zakopie się w śniegu, utkniesz na zawsze w białym puchu. Tu zawsze znajdzie się ktoś, kto ci pomoże. Innymi słowy, szczęście to tak naprawdę w Islandii projekt i wysiłek zbiorowy. Który świetnie się sprawdza”.

        https://turystyka.wp.pl/szczescia-ucz-sie-od-islandczykow-6063489805538433a

      3. Zgadza się. ☺ Potwierdzają to sytuacje kryzysowe (wojny, kataklizmy), podczas których Polacy wychodzą z wgranych schematów, postępują solidarnie, wielkodusznie, działają instynktownie, naturalnie, NIEKALKULACYJNIE. Sława nam, sława. 🌳🌳🌳☺

    5. I czy cała ta gadka o wyborach, politykach, nie jest politykowaniem a więc polityką?
      Nie daje się czasem człowiek babrającym w bagnie w to bagno wciągać kiedy wmawiają jakiś chory obowiązek babrania się w tym szambie?

      Każdy zbiera co zasieje i żaden polityk tego nie zmieni.

      A może chciałby zebrać czego nie zasiał, albo by ktoś inny wziął na siebie burzę, kiedy sieje wiatr.

    6. Tak jak księża chcą byśmy wierzyli, że są pośrednikami pomiędzy Bogiem a człowiekiem i byśmy wierząc w to, utrzymywali ich;
      Tak samo politycy chcą byśmy wierzyli, że są pośrednikami pomiędzy Świadomością a doświadczeniem, człowiekiem a jego szczęściem, i byśmy wierząc w to, utrzymywali ich.
      Tak samo potrzebujemy do Nieba na Ziemi jednych jak i drugich.

    7. Kto sieje pokój, temu armia nie potrzebna, nie musi pracować na zbrojenia.
      Kto sieje wiatr, tego żadna armia przed burzą nie uchroni.

      ———
      SłowiAnko
      To nie bezpośrednio do ciebie
      Jak już tu zacząłem, to nie chcę rozrzucać

  11. No właśnie co do tych nieszczęsnych wyborów – jak się Wam wydaje? PiS znowu będzie mieć większość czy Konfederacja jednak wejdzie do Sejmu i będzie koalicja PiS- Konfederacja? Nie jest to opcja moich marzeń, ale na nic lepszego obecnie liczyć nie można. Jeśli PiS będzie mieć większość to zaraz zaczną płacić haracz Żydom, a tak jest szansa że tak nie będzie. Dlatego ja choć ze średnim entuzjazmem zagłosuję jednak na Konfederację. Niestety Skuteczni Liroya okazali się nieskuteczni.

    1. i czy to cos zmieni Slowianinie, ze zaglosujesz??? Zapewne bedziesz mial sumienie czyste ,ze spelniles obowiazek ale stwierdzisz po fakcie, ze znow cos nie udalo sie. One i tak robia nas w ciula jak chca utwierdzajac nas o mozliwosciach wyborow i wolnosci, ktora nam podobno daj lub na ktora pozwalaja. Czyz to nieprawda ,ze to rzady juz sa korporacyjne a politycy i partie sa produktami tych korporacji ???My sami raczej jak tak dalej poglosujemy bedziemy pilnowani jak szczury w klatce przez korporzady za pomoca technologi za ktora placimy sami . Czy znow zaburzylem komus wibracje lub ich podnoszenie?? Pozdrawiam

      1. WSZYSTKIE WYBORY PO 1945 BYŁY REGULARNIE FAŁSZOWANE.

        TE RÓWNIEŻ BĘDĄ.

        UCZESTNICTWO LUB NIEUCZESTNICTWO W WYBORACH NIE MA NAJMNIEJSZEGO WPŁYWU NA KOŃCOWY WYNIK WYBORÓW.

        WYNIK TYCH WYBORÓW JEST JUŻ DAWNO ZAPROGRAMOWANY NA ODNOŚNYCH SERWERACH, KTÓRE MOGĄ ZNAJDOWAĆ SIĘ NIEKONIECZNIE NA ZIEMI…

        *

        NA SZCZĘŚCIE TA KADENCJA NIE DOTRWA DO KOŃCA…

        *

        Szykują się gigantyczne zmiany na planecie. Następuje zmiana pana.

        Kosmiczny kierunek na najbliższe lata:

        – utylizacja plastiku i aluminium;

        – stopniowe zalesianie planety;

        – zastopowanie produkcji wołowiny z powodu metanowego zagrożenia dla planety;

        – zmiana paradygmatu w energetyce: likwidacja wydobycia paliw kopalnych (ropy naftowej, węgla kamiennego), likwidacja farm wiatrowych (zdrowotna szkodliwość infradźwięków) i farm fotowoltaicznych (emisja szkodliwej dla zdrowia „brudnej energii” oraz emisja związków fluorowych, które powodują efekt cieplarniany);

        – wycofanie szczepionek i stopniowa likwidacja leków chemicznych;

        – zastopowanie „spisku żarówkowego”, czyli zaprojektowanej awaryjności produktu;

        – wydajne technologie grafenowe w urządzeniach mobilnych (przedłużenie żywotności baterii) oraz w medycynie (okulistyka);

        – docelowa likwidacja wszelkich korporacji, które są wrzodem rakowym na naszej przepięknej planecie;

        – wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego dla każdego mieszkańca planety (likwidacja bezdomności) 🔆

        (W najbliższych miesiącach pojawią się i zostaną wdrożone kolejne kierunki).

      2. TAWie możesz coś więcej powiedzieć o fotowoltaice? Budujemy dom i chcemy zainwestować w ogrzewanie elektryczne do tego fotowoltaika na dachu… Czemu nazywasz ją brudną energią? Będę wdzięczna za każdą informację.

      3. To, co napisałem, dotyczy wielkopowierzchniowych i wielomegawatowych FARM fotowoltaicznych, których budowy prawo nie reguluje i które zaczynają powstawać już w pobliżu siedzib ludzkich.
        Kilka paneli na własnym dachu to zupełnie inna bajka.

      4. Wszystko się zgadza, drogi Devingo.
        Przed każdymi wyborami 50% Narodu ożywia się, stając przed dylematem; iść, nie iść na wybory.
        Wybory fałszowane; dla wszystkich wydaje się to rzecz oczywista. Lecz czy ta właśnie oczywistość nie jest ludziom wtłaczana po to, aby nie poszli?
        Taka interpretacja jest też możliwa.

        Dla wrogów ojczyzny najbardziej sprzyjającą sytuacją jest ta, w której nikt nie pójdzie na wybory.
        Bezwolną masą można zarządzać niczym stadem bydła.

        Sama chęć pójścia na wybory mobilizuje do zainteresowania się ,,rzondzoncymi”.
        A to pierwszy krok do otwierania oczu.

        Jak ślepcy mogą zobaczyć, zorganizować się i przeciwstawić.
        Jak ślepcy mogą podążać za tymi, którzy już się przeciwstawiają?
        Ślepy Naród nie zobaczy zbliżającej się pętli, ani kajdan.
        Nie robiąc nic sam je na siebie zakłada.

        Serdecznie pozdrawiam!

      5. „UCZESTNICTWO LUB NIEUCZESTNICTWO W WYBORACH NIE MA NAJMNIEJSZEGO WPŁYWU NA KOŃCOWY WYNIK WYBORÓW.”

        Ma, TAWie, ma…
        Zapomniales o MOCY wyobrazni.
        A serwery? Mozna na nie wplynac;
        Mozna nie znaczy, ze Ludzie potrafia.
        Serce ma wielokrc potezniejsza energie niz umysl.
        Na ile SERCA sie obudza ?
        OTO JEST PYTANIE !!!

        Ps. Sie poawiam, bo „COS” mnie do klawiatury przyciagnelo i widze teraz „CO” ?

      6. Cieszę się, że ktoś mię tu w końcu dziarsko oprotestował… 😁😍

        W omawianej materii kierujmy się swoim własnym czujem.

        Przez trzydzieści lat wierzyłem w siłę wyborczego głosu. Od niedawna mam Wedę, że wybory to ściema – jak wszystkie główne filary matrixa.

        A wiecie, Mili moi, że już sam tytuł „Gazeta Wyborcza” jest tak naprawdę drwiną z tubylców?…

        *

        Tak, siłą oczyszczonego umysłu można wpłynąć na serwery, ale znacie kogoś z porządnie oczyszczonym umysłem?…

      7. „Dla wrogów ojczyzny najbardziej sprzyjającą sytuacją jest ta, w której nikt nie pójdzie na wybory.
        Bezwolną masą można zarządzać niczym stadem bydła.”

        Krysiu, sluszna uwaga.
        I uwaga dla Ciebie. Jesli pozwolisz 😉

        Staraj sie, jesli Twoja wola pozwoli, nie uzywac Slow w stylu „bydlo” przy slowach takich jak Ojczyzna, Narod, Ludzie, Polacy, itd.
        Umysl ma swoje prawa i ci, ktorzy programuja, je znaja.
        A wielu skadinad uczciwych Ludzi, ponawia te schematy programowania i „energia zniewolenia” kraci sie…

        Ps. Rogacizna to przyjazne Czlowiekowi Istoty : karmia, poja, ubieraja… kochaja.
        Widzialas Lzy w oczach krowy, ktorej odbieraja cielaczka na rzez ?

      8. Byc moze sytuacja w Polsce zmieni sie dopiero wowczas, gdy prezes PiSu zakonczy swoja „misje” na Ziemi i odejdzie do innego wymiaru. Charyzmatycznego zastepcy brak. Partia rozpadnie sie natychmiast. Dla zwolennikow PiSu wpatrzonych w prezesa, to by byla niepowetowana strata.

      9. „Sama chęć pójścia na wybory mobilizuje do zainteresowania się ,,rzondzoncymi”.
        A to pierwszy krok do otwierania oczu.”

        Brawo Krysiu !!!

        Niech zyje Ojczyzna !

      10. „A wiecie, Mili moi, że tytuł „Gazeta Wyborcza” jest tak naprawdę drwiną z tubylców?…”
        Wiemy i dlatego jej nie czytamy.
        A propos oczyszczonych umysłów na maksa. Bywają takie …

      11. WYBORY WYBORY WYBORY
        Czy zmiana przepisów np zmieni człowieka czy coś wymusi ? Pytanie retoryczne
        Dużo myślałam o pewnych kwestiach , rozwiązanie zawsze było takie samo , wszystko musi zacząć się od siebie samego . ŚWIADOMOŚĆ I JUŻ Każda zmiana musi zajść w człowieku sama i wtedy staje się Prawdą . Ty jako Źródło znajdujesz się wszędzie dosłownie , czy musi zmienić się miejsce czy Ty ? oczywiście są to pytania ogólno- retoryczne nie mające nikogo na myśli. A teraz wyobraźmy sobie taką sytuację, że świadomość dociera do każdego w każdym miejscu gdzie jest i zaczyna się medytacja wszędzie. Czy świat zewnętrzny nadal wydaje się być taki wrogi ? czy świat zewnętrzny nadal ma kontrolę ? czy świat zewnętrzny nadal czerpie z Ciebie energię ? Jak to powiedział jeden z mądrych Mistrzów ” ŚWIADOMOŚĆ ŚWIADOMOŚĆ I JESZCZE RAZ ŚWIADOMOŚĆ „

      12. „– wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego dla każdego mieszkańca planety (likwidacja bezdomności) ”

        Niechaj się stanie jednakże czy ta ustawa zmieni człowieka i przestanie wydawać te pieniądze na alkohol np .

        Powtórzę żaden system niczego nie rozwiązał i nie rozwiąże bo to system .

        A więc ŚWIADOMOŚĆ , ŚWIADOMOŚĆ I JESZCZE RAZ ŚWIADOMOŚĆ

      13. Pamiętajmy, że zanim na naszej przepięknej planecie nastąpi Pełna Wzorcowość, musimy jakoś przebrnąć przez Okres Przejściowy (który się właśnie rozpoczyna) pomiędzy matrixową kalijugą a pełną Wzorcowością.

        Rozwiązania, jakie wymieniłem, dotyczą Okresu Przejściowego.

        Wiadomo, że na Ziemi Wzorcowej nie będzie państw, granic, korporacji ani pieniądza.

      14. Pamiętam
        Po prostu czasem samo z siebie mogłabym rzec co zaistnieje a potem jakoś tak odkrywam że ma to głębszy sens . Każdy robi swoje .

        Po pierwsze nie jestem w stanie ani nawet nie chcę brać czyjejś odpowiedzialności na siebie ( przerobiłam program jezusa z nazaretu) 😛
        Po drugie to i tak są zmiany jakieś terminowe na wielu płaszczyznach tutaj i jakiś czas to pewnie zajmę .

        Wypowiadam się ze swojej perspektywy że zmiany są w nas a nie poza nami (system) i tylko tyle nic więcej , nie mam wpływu na daną jednostkę , bez niej nie stanie się nic. Jeśli ktoś będzie gotowy to Świadomość dotrze i dla mnie to jest proste .

      15. „Wiadomo, że na Ziemi Wzorcowej nie będzie państw, granic, korporacji ani pieniądza.”
        A propos pieniądza …
        Kochani, bez pieniądza można żyć. Piszę to z mojego doświadczenia. Kilka lat mieszkałam w pewnym państwie w Azji Mniejszej. I w tym czasie nie wydałam ani grosza. Wodę miałam ze źródła, drewno było przynoszone z gór – uschłe, spróchniałe drzewa – do gotowania i ogrzewania zimą domu. Prądu nie potrzebowałam, bo nie oglądam telewizji. Radio – bo słucham muzyki było na baterie, a baterie dostałam za cukier, którego nie używam. Świece do oświetlania dostałam od wędrownego handlarza w wyniku handlu wymiennego za płody rolne i ich przetwory. W ten sam sposób nabywałam również odzież, materiały na ubrania, olej, mydło itp. rzeczy. Ludzie płacili mi w podobny sposób za moje usługi: leczenie, korepetycje dla dzieci, pisanie pism, tłumaczenia, wyroby wełniane, koronki. Ktoś u mnie pracował w polu, ja pracowałam u kogoś. Można? Można!

      16. Nie chodzi o to by brać odpowiedzialność za kogoś, za jego życie. Chodzi o to by wziąć odpowiedzialność za swoje życie, swoje doświadczenia, bo jakaś osoba, właśnie ta, nie pojawia się przypadkiem w naszym życiu i akurat w tej chwili.
        Jezus nie brał odpowiedzialności za cudze życie. Tak uczy kk ale czy tak było?

        Wzór kwiatu życia oddaję to idealnie.
        Jeśli inne koło wchodzi w pole mojego koła to mamy część wspólną. Biorąc odpowiedzialność za swoje życie, biorę odpowiedzialność również za tą część wspólną, ze swej strony. Nie biorę odpowiedzialności za drugie koło ani nawet za tą część wspólną która należy do niego. Biorę odpowiedzialność za część wspólną która należy do mnie. Obie części się nakładają, to współdzielony sen. Mamy tendencję do obwiniania drugiego koła za tą część, lecz kiedy bierze się odpowiedzialność za swój sen, wtedy dopiero można zobaczyć, czym tą część, w jaki sposób wytworzyłem. Po tym można podjąć inną decyzję i nie współdzielić snu. Wtedy drugie koło nie mając części wspólnej z moim, nie wejdzie w moje pole. Niezgodność wibracji na to nie pozwoli. Więc nie ma się czego obawiać, ani Reptilków ani „złych” ludzi.
        Może się tak zdarzyć, że wpuszczając światło w część wspólną, zarazi się nim drugie koło. Tak rozprzestrzenia się przebudzenie.

      17. Jak to było na matematyce?
        To co jest w polu wspólnym AB jest i w polu istoty A i w polu istoty B.
        Więc ludzik A nie bierze odpowiedzialności za ludzika B, tylko za to wspólne doświadczenie.

        Jak wyleczył oddział psychicznie chorych kryminalistów dr Haw Lew od Hooponopono?
        Powiedział, że skoro ci ludzie znaleźli się w polu jego świadomości, to musi wziąć za to odpowiedzialność. Odszukiwał w sobie tą wspólną część, leczył ją a oni zdrowieli.
        Na tej samej zasadzie działa wybaczenie.

        Ja to widzę po zmianach w tym co mnie otacza. Jedno koło się zmienia, drugie się odsuwa. Ale to zawsze działa.

      18. Krysia z Lasu pisze
        „Nie robiąc nic sam je na siebie zakłada.”
        Nie robiąc nic, nie robię nic.
        Próbując założyć kajdany komuś, zakładam je sobie.
        Skąd wogóle pomysł, że nie biorący udziału w grze mogą przegrać?
        I skąd pomysł, że wszyscy mają bawić się w tą samą grę?
        Jak chcecie, to się bawcie, ja się z Wami nie bawię.
        Czy jeśli ja i kolega zabawimy się w grę pod tytułem, Kogo zjemy dziś na kolację,
        I wybierzemy Krysie z Lasu jako danie główne, to czy Krysia z Lasu będzie sama sobie winna nie głosując, by zjeść kogoś innego?
        Pewnie uzna, że nie ma obowiązku brać udziału w chorej grze i uzna nas za wariatów. Gdyby jednak zagłosowała, przyjęła by zasady gry i mogła zostać zjedzona, lub zjeść kogoś z uczestników gry.
        Gra w którą się bawicie pod tytułem Narzućmy innym swoją wolę jest równie chora.
        Życzę opamiętania

      19. Kto uważa, że ci co tą nieszczęsną grę ciągle wygrywają -oszukują; ma prawo odejść od stolika i nie grać z oszustami.

        Ale i ci, którym ta gra się nie podoba, mają prawo w nią nie grać.

        Ci którym się wydaje, że wszyscy uczestniczą w ich grze, nawet jeśli mają ją gdzieś -im się wydaje.

        I nikt nie musi zagrać w grę która mu się nie podoba, dodatkowo wygrać z oszustami, by jako zwycięzca ogłosić, zmiany zasady tej gry, lub zaproponować inną grę, Wolność.

        Ja odchodzę od gry Zniewolenie i chcę się zapisać do gry pt. Wolność, do której serdecznie zapraszam zwolenników Wolnej Woli.
        Jest jeden wymóg, trzeba się obudzić.

      20. „Wiadomo, że na Ziemi Wzorcowej nie będzie państw, granic”
        A NARODY ?

        No bo zaniku narodow chca „ci” wlasnie od zniewalania. To cos tu nie gra baco na tej kobzie.

      21. A w którym miejscu napisałem o „zaniku narodów”?…

        Bardzo proszę nie nadinterpretowywać moich wypowiedzi, ani nie przypisywać mi swoich własnych urojeń.

        NaRODy są rzeczywistością wzorcową, organiczną, rdzenną (pochodzącą z Rdzenia Wszechbytu),

        państwa są strukturami sztucznymi i opresyjnymi, tworami matrixa, projektami zaprogramowanymi do kontroli NaRODów (a więc w świecie wzorcowym są skazane na utylizację, zanikną).

        Stali Czytelnicy bloga powinni już sprawnie rozróżniać tak podstawowe pojęcia jak NaRÓD i państwo.

      22. „Tak, siłą oczyszczonego umysłu można wpłynąć na serwery, ale znacie kogoś z porządnie oczyszczonym umysłem?…”
        Ja tam nie wiem…
        W niedziele palilem Ogien Swiety i u nas Winnicki przeszedl.

        To moze dlatego, ze akurat bylo bardzo duzo plakatow.

      23. Drodzy NaRODowcy, nie stójcie w miejscu, dokształcajcie się, czytajcie teksty Romana Dmowskiego o Unii Wszechsłowiańskiej!…

        Roman Dmowski był Mężem Stanu – pokażcie mi dziś na świecie męża stanu (oprócz Viktora Orbana oczywiście) – i wielkim wizjonerem, ale jego spuścizna intelektualna jest w Polsce kompletnie nieznana.

      24. „ani nie przypisywać mi swoich własnych urojeń.”
        No coz, no coz…
        Nie chodzilo o nadinterpretacje a tylko o zwyczajne pytanie.

        A odpowiedzi w takim tonie spodziewac sie bylo trudno.

        Patrze w niebo i sie usmiecham.

        🙂

        Witaj Slonce
        🙂

    2. TAW, aby zmienić świat na lepszy, musi obecna cywilizacja kupiecka oparta na długu, lichwie, religii, itd. SKASOWANA.

      (jestem zdecydowanym przeciwnikiem depopulacji do której dążą aktualnie okupanci „elyty”).
      Musi się ludzkość obudzić, zmienić, odrzucić zmanipulowaną, fałszywą świadomość wgrywaną od wielu, wielu lat.

      1. Na polskiej scenie oprócz wielu ruchów wolnościowych pojawiła się opcja: Polska wolna od korporacji.

        Ocenę pomysłów powstałego Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych (NISS) pozostawiam Tawerniakom https://youtu.be/AZALtiB1yvo

        P. Mateusz dał się poznać z wypowiedzi, jako przedstawiciel społeczny, na rządowej na komisji w sprawie 5G. https://youtu.be/wJJBM6lyeqY

        Pozdrawiam serdecznie Gospodarza, Isorna i pozostałych komentujących.

      2. Tak naprawdę w ramach procesu planety odbywa się depopulacja niezupełnie zgodna z planami iluminatów czy jezuitów. Odpadają istoty niesynchronizujące się z nowym światem. Właśnie odszedł były minister Szyszko. Są sygnały że ktoś mógł mu w tym „pomóc”. Może TAW dobrze wyczytał, że nie był to człowiek zły, podczepiony pod demony, ale raczej sterowany, manipulowany, straszony, zmuszany. Nie wiemy w jakich rozterkach i udrękach kończył życie, ale opuścił Ziemię z dużym ciężarem odpowiedzialności.
        Dobry omen jest taki, że na lokalnych forach widać rosnące zmiany świadomości ludzi w kwestii drzew czy betonowania miast, tylko systemowe urzędy jeszcze to ignorują. Jeszcze. 🌳

      3. „Musi się ludzkość obudzić, zmienić, odrzucić zmanipulowaną, fałszywą świadomość wgrywaną od wielu, wielu lat.”
        To sie da, jesli Serca sie obudza.
        A One w wiekszosci spia…
        Umysly sie budza, Ludzkosc jest calkiem, calkiem niezle obudzona, ale ZNIECZULICA, Egoizm, Obojetnosc, samopromowanie sie, BRAK TOTALNY EMPATII sa wiekszym zaporem w obudzeniu niz „programy”.
        „Oni”maja silne umysly i inteligentne.
        Serce ma Miliony razy wiecej ENERGII :
        ALE ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????………………………………… ???????????????????????????????????????????????????????
        KTO MA OBUDZONE SERCE ???

        NIESTETY, sprawdziany empatii i solidarnosci wypadly smutno, bardzo smutno !

        Zobaczcie po raz ktorys film „Piaty czynnik”.
        Tam jest odpowiedz. Sa odpowiedzi i gdzie indziej, jak ktos chce szczerze i uczciwiue zrozumiec.

      4. ,, Staraj sie, jesli Twoja wola pozwoli, nie uzywac Slow w stylu „bydlo” przy slowach takich jak Ojczyzna, Narod, Ludzie, Polacy, itd. ”

        Tak, masz rację, drogi Duchu Terenu.
        Z jednej wypowiedzi, a nawet kontekstu umysł koduje zarówno słowa wielkie, wzniosłe, jak i te negatywne, które pomniejszają wartość energetyczną tych pierwszych.

        Ciężka sprawa, zwłaszcza w przypływie emocji, ale postaram się tych dwóch przeciwstawnych brzmień nie łączyć, a jeśli już użyję, to rozgraniczając większą przestrzenią w wypowiedzi.

        Zwróciłeś uwagę na bardzo istotną rzecz!

        Pewnie nie od razu nauczę się tej ważnej zasady(jak przystało miernemu uczniowi 🙂 ), stąd proszę o zwracanie mi uwagi 🙂 , tak po prostu; ,,Krycha! znowu popełniasz błąd!”

        Mam nadzieję, że nie nadwyrężę twojej cierpliwości 🙂 😀

        Miłego!

      5. Duchu… Piąty Element 😉 Ten film chyba miałeś na myśli (to o czym piszesz od razu mi się z nim skojarzyło).

      6. Jak slucham prezesa ,ktory klaruje swojej kascie ,ze wlasnie tworza nowe elity ekonomiczne to zastanaiwam sie jak ludzie moga sie na to wszystko jeszcze nabierac i popierac ..nawet w jakichkolwiek wyborach.

        Moja nauczycielka od matematyki w liceum mawiala ze”w przyrodzie nic nie ginie tylko zmienia wlasciciela”

        O kascie rzadzacej juz slyszelismy,takze o soli tej ziemi i elitach rowniez a TY obywatelu masz brac udzial w budowaniu biznesu ,ktorego pojac nie mozemy gdyz jest to one way business czyli z kieszeni obywatela do kieszeni kasty zarzadzajacej. https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=NkvYxVrsvzM

      7. „KTO MA OBUDZONE SERCE ???”

        Każde serce budzi się w swoim tempie , jakby można było coś na nim wymusić , powtórzę już to co pisałam kiedyś „nie można ” Dla mnie nikt nie wypada słabo każdy jest jaki jest doskonały w takiej formie jaką przejawia na chwilę obecną . Czasami można tylko pokazać komuś to czego być może sam w sobie nie zauważa i to z wielkim być może. Napiszę iż tak człowiek jest już kompletny , mogę to napisać ponieważ kilkakrotnie doświadczyłam tego uczucia/odczucia coś w stylu masz już wszystko /jesteś całością . Jedyne co tak naprawdę zrobiłam to wybrałam swoją drogę która była ponad wszystkim i w sumie nic więcej nie robię w tym temacie , idę krok po kroku drogą która prowadzi od momentu TAK znalazłam właściwą ścieżkę

      8. Naród lechicki powstanie w pełni mocy otwartych i poszerzonych czakr serca. Wspólnota Słowian rozkwitnie w harmonii porozumienia na poziomie serc.

      9. Drogi Czciborze, jedna dobna uwaga: ośrodka serca, nie czakr.
        Bo czakry są obcym implantem energetycznym zamontowanym w polu istoty ludzkiej w celu jej kontroli. Czakry są energetyczną obrożą trzymającą ludzkość w niewoli wcieleń, niepozwalającą wyjść poza matrix.

        Na szczęście wchodzimy już w taki etap ewolucji, że czakry zaczną w końcu same odpadać. Oczywiście dotyczyć to będzie nielicznych.

      10. Tak, oczywiście Bracie! 😀 Użyłem liczby mnogiej w odniesieniu do nas wszystkich, ale mam na myśli jedną właściwą czakrę czy istotnie lepiej rzec ośrodek – serce. ❤ Układam już w głowie artykuł, bo na większości słowiańskich forów widzę wciąż popularyzowaną wkrętkę New Age. 😉 Serce, serce, to dopiero CUDOWNOŚĆ…! 💟

      11. „Serce, to najpiękniejsze słowo świata
        Serce, najcudowniejszy w życiu skarb
        Serce, miłości hymn, co w słońce wzlata
        To baśń skrzydlata
        To szczęście i zaklęty czar”.

      12. „Wspólnota Słowian rozkwitnie w harmonii porozumienia na poziomie serc.”

        Milo mi Bardzo Czciborze, ze podzielasz obrazowanie i przekaz, ktory tu zamieszczam.

        I podwojnie ciesze sie, ze przekaz jest juz w urzeczywistnianiu 🙂

      13. „Oczywiście dotyczyć to będzie nielicznych.”

        Gdy pewna ilosc Serc juz bedzie otwarta, to ICH ENERGIA otworzy Wszystkie SERCA, ktore sa w stanie kochac.

        Nie wiem czy beda to wszystkie Serca na Ziemi ?

        Energia Otwartego serca jest potezna.
        Dziala !

        Pare dni temu wystarczylo wkleic tu na blogu kilka obrazow symbolu tej energii pod postacia dwoch trojkatow. I oto temat wibruje w Przestrzeni.

        Ps. Dodam, ze zdarzyl sie pewiem niezwykly zbieg okolicznosci.

        W dniu, gdy wkleilam obrazy, wieczorem dwie osoby podarowaly mi rysunek i list z :
        DUZYM CZERWONYM SERCEM OTWARTYM JAK ZAMEK BLYSKAWICZNY na pieknym Zielonym i Rozowym tle.

        List jest napisany na NIEBIESKIEJ kartce 🙂

        I oto co wskoczylo przy powyzszym obrazie !

        http://www.swiatduchowy.pl/artykul/vishuddha-czakra-gardla,102
        Badzcie blogoslawieni Przewodnicy, Przyjaciele, Mistrzowie ❤

        Szukam wiec dalej i :

        https://feelingwellbeing.wordpress.com/2013/08/30/czakram-gardla-ja-mowie/

        "Tworzę, bo jestem. Mówię, to co chcę. Mówię jasno i wyraźnie. Odważnie wyrażam swoje zdanie. Moja własna opinia jest ważna. Jestem zawsze wysłuchany i zrozumiany. W swoim życiu wybieram ludzi, z którymi mam dobrą komunikację, którzy szanują to, co wyrażam oraz słuchają mnie uważnie. Moje słowa zawsze znajdują wydźwięk, więc używam ich z całą odpowiedzialnością. Wiem, że mój głos ma siłę przebicia i zawsze jest słyszany jako naturalne odzwierciedlenie boskości, z której się wydobywa – czyli mnie."

      14. Czakra Gardła
        Kiedyś już dawno temu wspominałam o tym iż dźwięki potrafią wiele oj wiele , owszem czakra Gardła musi być odblokowana .
        Wiele osób ma ją po blokowaną, w imię zasady dzieci i ryby głosu nie mają . Jeśli nie można wyrażać swoich odczuć uczuć pojęć , to wraca do gardła , to jakby wam ktoś czymś lutną w gardło . Ach no i te wycinanie migdałków . Oczywiście wszystko idzie odbudować , przykładem jest choćby Witek o ile dobrze pamiętam imię .

  12. Szukaliście prostych narzędzi do budzenia się i zmiany świata?
    Oddech miłość działa rewelacyjnie!
    Sprawdzone. Polecam. Nie wiecie co tracicie.

    1. „Oddech miłość działa rewelacyjnie!”

      ojej !!!
      😉

      A mi sie tu wlasnie przed paroma minutami przestrzen gardla/oddechu pojawila ❤ przy temacie Serca

      🙂

      1. A ja w logo nr telefonu i na watsapp niedawno ustawiłem grafikę obraz symbolizujący energię serca, zieloną 🙂

  13. Miłość, Bóg, niewidzialna ręka przesuwajaca figury na szachownicy dzięki której nie ma haosu na planszy świata.
    Figury bez połączenia ze Źródłem, bez miłości, pod kierownictwem ego, wierzą w haos i narzucają sobie prawa organizujące haos, stając się niewolnikami tych praw a także ludzi te prawa ustanawiających.

      1. Tak o ten.

        Stosując różne techniki: dwu punkt, hooponopono, wybaczenie, oddech miłości,
        zrozumiałem co jest ich wspólnym mianownikiem, kiedy działają.

        W każdym razie chodzi o odsunięcie na bok bełkoczącego, wątpiącego, oskarżającego ego umysłu i pozwolenie zajęcia się problemem -miłości.

        Umysł ego jest jak sztuczne ubranie blokujące częstotliwości, zakłócające równowagę, tworzące chorobę. Zdjęcie butów jest jak powrót do czystego przepływu energii.
        Wejście w pole serca, pole miłości jest powrotem do wzorca boskiego tworzenia a to co na zewnątrz nie będzie miało wyboru i dostosuje się do wewnątrz.

        W miejscu gdzie ego odciąga nas od serca dając atakujące myśli którym dajemy wiarę, w tym miejscu nie mamy wzorca miłości i to odgrywamy na zewnątrz.

        Jeśli ktoś potrafi chodząc boso uwolnić się od ego umysłu i wypracować w sobie to uczucie UWOLNIENIA, odpuszczenia, luzu, puszczenia, i uwierzyć że to działa, myślę że będzie równie dobre dla niego.

        Sednem jak uważam dziś jest uświadomić sobie że to My jesteśmy Miłością. Miłość nas stworzyła i stworzyła nas z tego samego „materiału” czyli siebie. I nic nie muszę robić by uleczyć swoje ciało, oświecić umysł czy uzdrowić kontakty. Chodzi o to że ego umysł wprowadza zakłócenie a odebranie mu władzy i oddanie sercu, to pozwolenie na powrót do Wzorca Boga w nas. I tyle 🙂 i wszystko się naprawia.

        Tam gdzie jest próbowanie, staranie, opór, nacisk, siła, wszystko inne niż puuuuuszczenie, tam może być ego i zakłócenie a więc choroba, cierpienie, jednym słowem piekło.

        Puszczenie swobodne powietrza z płuc przy tej technice oddechu miłości symbolizuje i pomaga wprowadzić w stan puszczenia ego myśli, ego staranu i objawia się puszczeniem kontroli również w ciele.

      2. Przemek na nagraniu o swoich przemyśleniach o oddechu miłości (inne nagranie) mówi coś takiego, bo on tam chyba proponuje swoją jakby wypracowaną technikę, i mówi że ona nie jest dla każdego. Dzisiaj myślę że to tak właśnie jest że można je stosować od pewnego stopnia świadomości. Kiedy przypominam sobie, że ja to wszystko stworzyłem, to tak jakby już było pozamiatane. Ale kiedy człowiek jest przekonany że jest ofiarą świata który widzi to podchodząc do tych technik, zachowuje się jak człowiek który siada na rower i chce pedałować do tyłu po czym mówi że rower jest popsuty.
        Więc nie proponuje i nikomu na siłę. Kto będzie gotowy, to sam się do tego przekona albo wypracuje własną technikę.
        Ja w sumie też mam swoją i nie jest identyczna z żadną z podawanych. To swoista mieszanka na podstawie własnych wglądów uzupełniona po trochu o różne których próbowałem.
        I zmienia się w zależności jak opór maleje. Coraz mniej formy a coraz więcej świadomości.

  14. A ja mialem sen, ze mowilem do kogos , kogo nie pamietam , nie znam, ze nie ma juz cienia, i tej osobie pokazuje, ze faktycznie juz brak cienia. A ona prawi: nie ma cienia, a co jest?
    Arcyciekawe.
    Pomine wglad w brak, oslabianie, nikniecie matriksa, bo to wiadoma sprawa.
    Uparcie czekam na wsparcie Zrodla/Wszechswiata, bo sobie ostatnimi czasy nie radze. Zbyt duza energia zmian lata, jak dla mnie.
    Sle Wam pozdrowienia.
    😊

    1. A próbowałeś bosęgowania? Matka Ziemia bardzo ułatwia przejście przez ten ekstremalny czas.

      Poza tym wszystkim polecam picie Soli Kłodawskiej (najgrubszy przemiał), która zawiera ok. 80 minerałów, w tym tak rzadki, a potrzebny teraz Selen.

      Wszystkim też przypominam o końskich dawkach witaminy D3 (aż do kwietnia), gdyż Polacy generalnie mają jej drastyczny niedobór.

      Poza tym dużo ruchu (np. spacery z kijkami), ruch ułatwia uwalnianie z naszych pól nieewolucyjnych treści. Ja wczoraj zrobiłem 20 km boso z kijkami 🙂

      1. Ja nie zrobiłam wczoraj żadnej wędrówki boso, gdyż przypadł mi w udziale inny rodzaj pracy 😀 👨‍🌾

        Ale za to miałam przepiękną noc z cudowną wizją nowej Ziemi, widoki i odczucia powalały mnie z błogiej radości.

        Jak długo żyję, czegoś takiego nie doświadczyłam. To, co zobaczyłam, przechodzi wszelkie kryteria szczęścia i piękna.

        Wiem już, że dożyłam momentu, kiedy stary brudny Świat odchodzi z hukiem, a to, co nadchodzi, jest piękne.

        Nie wszyscy z nas żyjący na tej Przepięknej Planecie to odczują, ale taki był ich wybór.

        ŹRÓDŁO jest zawsze z tymi, którzy tego pragną i chcą.

      2. [SlowiAnka] Ale za to miałam przepiękną noc z cudowną wizją nowej Ziemi, widoki i odczucia powalały mnie z błogiej radości.
        ——————
        Piekne. SlowiAnko, ciesze sie Twoim szczesciem.

      3. „Wiem już, że dożyłam momentu, kiedy stary brudny Świat odchodzi z hukiem, a to, co nadchodzi, jest piękne. ”

        O O i O co prawda nie miałam pięknych snów albo ich nie pamiętam że miałam 😀 ale poczułam jakiś czas sobą że ha dożyłam tego , patrzenia jak ich świat pada . Jak chciałam tak się stało .

        Dobrego Dnia Wszystkim

      4. TAWie mam pytanie odnośnie kopalni w Kłodawie. Ciągnie mnie tam od ponad roku. Jak by stamtąd takie zielone, pozytywne wibracje się rozchodziły (nie wiem czemu niby spod ziemi a zielone). Mamy tam jakiś czakramik?
        Co ciekawe.. od Wieliczki mnie z drugiej strony odpycha, jak by kopali tam wcale nie po sól…
        Sól oczywiście wcinamy z żoną tylko z Kłodawy (no bo jak przyciąga to trzeba korzystać 😉 ) ..do kiszenia, na kanapki, do zupy itd.
        No i trzeba by się tam w końcu wybrać. Obadać te zielone fale 😉

      5. Sól to kryształ, a kryształy to żywe istoty posiadające ogrom informacji kosmicznych, nie tylko z poprzednich obiegów ewolucyjnych… 💎🔆

        Spożywając Sól Kłodawską (gruby przemiał), łączymy się ze Źródłem Praistnienia…

      6. A to ciekawe . Byłam w Kopalni Bochni i tam czułam się dobrze ? tak pozytywnie i dostałam nawet kawałek bryły Soli . Wieliczka sama w sobie jest ciekawym miejscem do zwiedzenia ale samo przebywanie tam zbyt długo jest męczące , a te wszelkie rytuały KK bardzo widoczne i odczuwalne .

      7. Myśląca Inaczej – może to właśnie mnie odrzuca i odpycha. Mam wielki nieprzepracowany program odnośnie religii katolickiej (w ogóle odnośnie religii, ale katolickiej głównie). Kiedyś wkręcony i wpuszczony bardzo bardzo blisko tej instytucji.. potem klapki odpadły i jak zobaczyłem ogrom krzywd, hipokryzji, zakłamania to nadal nie potrafię opanować negatywnych emocji, które we mnie wzbierają jak choćby o tym myślę. Bardzo ciężki program z poprzednich wcieleń zapewne…

      8. Religie jako tako odrzucały mnie od dziecka aczkolwiek sami do tego dołożyli rękę mi to akurat myślę wyszło na dobre natomiast długooooooooo zajęło pojęcie mi tego dlaczego ludzie tak za tym idą, aż kawałek po kawałku pojełam chyba już wszystkie mechanizmy sterownicze . Fakt w Wieliczce jest tego taki przesyt że odrzuca po prostu odrzuca aczkolwiek jest tam piękny obraz z soli 3D ostatniej wieczerzy. Co do samej religii ujmę to tak jak już nie raz mówiłam . Nigdy się z niczym nie kryli to ludzie tak naprawdę żyli w ostatnich latach i żyją w hipokryzji . Miałam moment że tupałam w ich stronę ale to z powodu niezrozumienia pewnych kwestii . Ale Świadomość jednak to Świadomość i od dawna ja już bynajmniej posyłam taką intencje by dotarła wszędzie i docierała tak długo aż się przebije do kogoś w każdym zakamarku jak ja to sobie mówię. Bo wiem że to rozwaliło by system w 3 sekundy od środka .

        Z serduszka życzem Ci co by jak najszybciej poodpadało od Ciebie i Nas wsio .

      9. Kalinko, opiszę tak, jak potrafię, bo nie jestem dobrą pisarką ☺
        Gdybym była malarką, to pewnie namalowałabym piękny obraz, ale też nie oddałby on tego piękna, co widziałam.

        Były dwie Ziemie, na jednej stałam ja pośród wielu ludzi i prosiłam, by zeszli ze mną na tę drugą, którą ja widziałam, ale oni mówili, że jej nie widzą.

        Między jedną Ziemią a drugą była ogromna przepaść, i nikt nie chciał do niej wpaść.

        A ja z lekkością, jakbym nie miała ciała, przeniosłam się na tę kolorową, zieloną i pachnącą, cudownie unoszącej się mgiełki mieniącej się kolorami tęczy.

        Po przejściu na tę nową Ziemię odczuwałam taką błogość i radość nie do opisania, ale czułam też smutek i żal, że jestem tu sama, a oni smutni stali na tej starej.

        Będąc na tej starej, czułam ciężar w ciele przy oddychaniu, a na tej nowej nawet nie czułam potrzeby oddychania, tak byłam lekka i radosna.

        Kalinko, chciałabym piękniej oddać w opisie to, co widziałam i odczuwałam, ale nie potrafię.

        Było i pozostanie jako niezapomniane cudowne przeżycie dla mnie.

        Miłego wieczoru.😘

      10. „A ja z lekkością, jakbym nie miała ciała, przeniosłam się na tę kolorową, zieloną i pachnącą, cudownie unoszącej się mgiełki mieniącej się kolorami tęczy.”

        Proszę jak na zawołanie wczoraj wyszłam na balkon a przed moimi oczami Tęcza taka żywa Tęcza , to już trzecia którą widziałam w przeciągu roku ale ta wywołała we mnie coś takiego że se aż na łóżku poskakałam , dobrze iż nie mam stelaża sprężynowego bo nie dość że łeb i tak zdarty to jeszcze przez sufit mógłby zostać otarty 😀

        Dobrego Dnia Wszystkim

    1. Farmy fotowoltaiczne nie są „zieloną technologią”, to żadne „green power” czy „eco”.

      Czytajcie o „brudnej elektryczności” i związanych z nią zagrożeniach dla zdrowia ludzkiego, z rakiem włącznie…

      W polskiej sieci praktycznie nie ma relacji z badań na ten temat, ale po angielsku jest dużo materiału.

  15. Ludzkie serca nie produkują miłości.
    Patrząc wzrokiem fizycznym, albo szkiełkiem badacza, zauważamy tylko ten fragment rzeczywistości i tak to może wyglądać.
    To się zaczyna już wcześniej. Serce fizyczne jest przekaźnikiem tej energii, nie stwórcą.
    Wątpię by miłość ograniczała się jedynie do formy energii. To raczej energia, jest jej formą w tym świecie i różne jej odmiany ale mniejsza o to. Miłość nas stworzyła, nie my ją. To kolosalna różnica. Bo kiedy miłość stworzyła nas, uczyniła nas, jej przekaźnikami.
    Kiedy wierzymy, że to my ją tworzymy, wtedy chcemy przy jej pomocy kontrolować świat. Właściwie umysł, który jest narzędziem, bierze się za rządzenie. Ego próbuje używać mocy Boga, wprowadzając zakłócenie, tworząc wypaczenie, chorobę itp.
    Kiedy ma się świadomość że miłości nie można kontrolować, umysł może jedynie zostać odłożony na bok. Znikają oczekiwania co to skutków, doświadczeń, organizacji świata przez miłość. Kiedy znikają oczekiwania, znika zawód i związana z nim irytacja przeradzająca się w agresję.
    O to chodzi w technikach które budzą, uzdrawiają, oświecają. By puścić kontrolę i pozwolić miłości przez nas się rozprzestrzeniać. Tak byśmy byli współtwórcami i doświadczali błogości z bycia w tym procesie stwarzania.
    To człowiek wprowadza zakłócenie, doświadcza tego zakłócenie w formie utraty pamięci o tym kim jest i cierpienia które
    w taki sposób wywołuje.
    Puszczając kontrolę ego umysłu, wszystko wraca na swoje miejsce, pamięć o sobie, zapomniane umiejętności, zdrowie fizyczne i psychiczne, zdrowie w relacjach między ludzkich, prawidłowa umysłowość, klimat na ziemi jeśli to będzie dotyczyć ogółu. Ogólnie wróci raj na ziemi.
    Jakie to proste.
    Więc zgadza się, tylko miłość uzdrawia.
    Jeśli będę miał sięgnąć po nać pietruszki by ją zjeść to tak się stanie i to będzie wtedy najlepsze dla mnie w danej chwili i zrobię to pod wpływem impulsu od miłości. Nie ego. Ono może tylko ten proces zakłócić mówiąc że wie lepiej.
    Więc zapewne tak jest, że lepiej słuchać głosu swego serca niż zapewnień kogoś kto mówi że wie czego potrzebuję.
    Ja nie wiem czego potrzebujecie.
    Więc nikomu nie narzucam praktyk ani diety. Róbcie co uważacie. Napisałem co do mnie przyszło i co mnie do pisania zainspirowało.

    1. „To się zaczyna już wcześniej. Serce fizyczne jest przekaźnikiem tej energii, nie stwórcą.
      Wątpię by miłość ograniczała się jedynie do formy energii. To raczej energia, jest jej formą w tym świecie i różne jej odmiany ale mniejsza o to. Miłość nas stworzyła, nie my ją. To kolosalna różnica. Bo kiedy miłość stworzyła nas, uczyniła nas, jej przekaźnikami.”

      Tak Wedrowcze, jast to zapisane we Wszechswiecie i ktos tu na Ziemi tez to zapisal.
      Przyjda czasy…

  16. „..22 lipca 2013 roku papież ogłosił koniec praw suwerena dla Watykanu.
    Od tej chwili, wszystkie rządy, jednostki administracyjne, sądy i armie działają bez umocowania prawnego, czyli bez ochrony. Każdy urzędnik, generał, prokurator czy sędzia odpowiada prywatnie za swoje czyny i szkody, które wyrządza innym. Nie ma znaczenia, czy o tym wie, czy nie. Fajnie byłoby, gdyby nasze zakute pały z dobrej zmiany uświadomiły sobie konsekwencje własnych czynów…
    ..Wizja Nostradamusa, przetłumaczona w 2013 r. przez Rosę Stern zawierała niebywale dokładne opisy zdarzeń ze szczegółami broni i konsekwencji ich uzycia.

    Służyć temu miały różne środki: coraz to nowe infekcje wirusów, coraz groźniejsze szczepienia, wprowadzenie obowiązkowych szczepień, chemtrailsy, opryski żywności, toksyczne opakowania, fluorowanie wody pitnej, wojny lokalne z próbami odpalenia wojen globalnych, wielokrotne zamachy jądrowe, czy wreszcie oczipowanie ludzkości, wprowadzenie 5G, manipulacje pogodą i opadami deszczu. Tu proszę zwrócić uwagę, jak aktywnie i z jakim zapałam nasz rząd wprowadził wszystkie te elementy podczas nocnych głosowań w Sejmie, poza salą główną….
    Planowano zredukować ilość ludzi do 300 mln….. Każdym możliwym sposobem. Temu miały służyć przepowiednie, filmy… człowiek miał sobie wizualizować własny koniec i do niego podążać. Najintensywniej pracowano nad rasą białą – najinteligentniejszą i najgroźniejszą dla okupantów. W ostatnich 100 latach zredukowano białą rasę z 32% do zaledwie 12% na Ziemi. Po planowanym wymieszaniu milionów uchodźców w Europie zachodniej, wprowadzeniu wirusów śmiertelnych dla Słowian (wyhodowanych w Gruzji), planowano całkowitą eliminację białej rasy.

    Ciekawostką jest, że plany wladcy były ludziom pokazywane, a brak reakcji i zainteresowania nimi był tłumaczony jako akceptacja tych zdarzeń.

    ..Cały system na Ziemi został tak stworzony, abyśmy my jako ludzie działali dla spółek handlowych z własnej woli. Czyli, jak narodzi się dziecko, idziemy do urzędu i zapisujemy je na całe życie do pracy w spółce o nazwie: Republika Federalna Niemiec, USA, itd. Otrzymujemy numer identyfikacyjny, akt urodzenia i jesteśmy do końca życia prowadzeni przez system. Podobnie z religią, która jest częścią tego systemu: akt chrztu jest w zasadzie aktem sprzedaży własnego dziecka do kościoła, a ten przekazuje człowieka jak niewolnika do pracy w systemie i pobiera za to bardzo wysoką prowizję.
    Później uczą nas, że państwo jest konieczne dla naszego bezpieczeństwa, że bez pracy niczego nie osiągniemy, że kościół nas zbawi i wszystko to co znamy ze szkół, telewizji, prasy, książki….

    Ogólnie można powiedzieć, że do tego systemu na Ziemi należy około 6000 nazwisk, ale tylko ostatnie 300 jest nam znane jako politycy, czy przedsiębiorcy i bankowcy – jak Rotschildowie, czy Rockefelerowie. Prawdziwych zarządców ludzkość nie zna, a ich nazwiska i imiona są ukrywane.
    Nie wszyscy z pozostałych 5700 osób są ludźmi i nie wszyscy są aktualnie obecni na naszej Planecie.
    Można śmiało powiedzieć, że nasi politycy i nasze ziemskie „elity” są jedynie małymi pionkami na większej szachownicy, muszą wykonywać polecenia i są twardo rozliczani z ich wykonania. Cały system działa jak piramida, na której szczycie stał Marduk i to on zarządzał praktycznie całym pieniądzem na świecie.
    W roku 2007naczelny nakazał wszystkim swoim trastom oddanie wszystkich walorów do trastu głównego. Odebrał wszystkim – nawet takim Rotschildom – wszystkie walory i zakazał im drukowania pieniędzy bez żadnego pokrycia w jakichś wartościach. Zarządził jak najszersze zbieranie wartości i odstawianie ich do głównego trastu. Można powiedzieć, że zostawił swoje sługi jak śmierdzące g… na lodzie.

    Planem naczelnego okupanta i jego podwładnych było zgromadzenie całego majątku wypracowanego na Ziemi w jednej ręce. Problemem Marduka było to, że Ziemia pracowała jako zespół spółek, a trasty były tylko zarządcami ich majątku. Aby przejąć majątek spółek, należało usunąć ich właścicieli. Właścicielami są ludzie, narody. Planem byłe eliminacja ludzkości, która miała nastąpić w latach 2007-2012.

    Wychodzi na to, że sami z własnej woli uczestniczymy we wszystkim, co znamy… gorzej modlimy się do Marduka i prosimy go: daj nam chleba naszego…. (bo sami nie umiemy go upiec) zbaw nas….(bo sami nie umiemy się bronić, niech będzie wola twoja (bo my nie wiemy czego chcemy) Itd., itp.
    A skoro prosimy, to musimy zapłacić. Tyle że kiedyś człowiek handlował z tzw. bogami. Mówił: ja ci zarżnę bawoła i 3 kozy, oddam ich krew i wątroby, a ty mi załatw wygraną walkę, czy dobre plony. A dziś przybrało to tak śmieszną formę, że człowiek ma same obowiązki: chodzi do kościoła, daje na tacę, oddaje energię i może się modlić (nikt nie słucha)… a w zamian nie dostaje nic…

    Ziemia stale podnosi swoje wibracje. Jeśli sprawdzicie, co działo się z naszym polem magnetycznym choćby tylko w tym roku…. Musimy zadbać, aby podnieść własne frekwencje. Musimy rozwijać się, otwierać się i przyjmować to co przychodzi. Siły zła nie mają szans na przetrwanie w podniesionych wibracjach nowej Ziemi.

    Najważniejsza w tym wszystkim jest własna pozycja. Nie musimy nikomu wierzyć. Nie musimy niczego się bać. Patrzmy głęboko we własne serca, one nam powiedzą co jest dla nas dobre. Zadbajmy o miłość do siebie samych, do naszych najbliższych. Okażmy szacunek sobie i naszemu środowisku.

    Zrezygnujmy ze spożywania mięsa cierpiących zwierząt – to podniesie Wasze wibracje i wyeliminuje potężne plantacje modyfikowanych roślin produkowanych dla bestialsko hodowanych i mordowanych zwierząt.

    Pomagajmy sobie nawzajem, łączmy się i wspólnie budujmy nasz świat. „”

    Niejaki Mateo Morawiecki wypowiedzial sie zakulisowo, iz Polacy powinni kopac rowy za miske ryzu a drudzy powinni te rowy zasypywac .Chodzi o wytwarzanie energi ,ktora bedzie sie odsysac ustawicznie i jednostajnie. Czy o taka przyszlosc nam chodzi?

    1. Devingo rok 2012 za nami a my nadal zyjemy. Wiec albo cos im nie pyklo albo nie tak duzo moga jak glosza. Wiesz sa tez takie glosy ze specjalnie sa rozglaszane info jakie to gady nie sa potezne a my mali. Ale to oni sie chowaja przed nami. Moga tyle na ile im pozwolimy w swojej nieswiadomosci. A i nieswiadomym wiele nie uczynili bo ludzie nadal istnieja. I to oni sa od nas zalezni bo bez naszej energii padna. W sumie to biedne zalosne istoty ktore znaja tylko mrok.Inna sprawa ze ludzie powinni sobie uswiadomic swoja moc. I moc wspoldzialania dla dobra wszystkich. Pozdrawiam

      1. „Inna sprawa ze ludzie powinni sobie uswiadomic swoja moc. I moc wspoldzialania dla dobra wszystkich.”

        Bardzo dobra idea. Robić samemu i instruować innych.

    2. To wszystko są jak to się mówi strachy na Lachy. Może i takie mieli plany, ale jak widać niewiele z nich wyszło, bo mimo szczepień, oprysków, masztów komórkowych, chemicznego jedzenia wciąż na Ziemi jest ponad 7,5 miliarda ludzi i wbrew ich knuciom liczba ta rośnie, a nie maleje. Ja już od jakichś 2-3 lat wyszedłem z etapu rozwoju pt. zagłada nadciąga i nic nie możemy zrobić. Nie czytam już takich rzeczy, bo na mnie to już nie działa. Wiem że myśli kreują rzeczywistość i że ludzie choć strasznie wolno jednak się budzą. Będzie dobrze nawet jak jeszcze parę lat syjonistycznej okupacji będzie trzeba przecierpieć, aby naród bardziej dostał w d… to wtedy zmądrzeje. Cóż innego rozwiązania niestety póki co nie widać.

      1. „To my, Ludzie, musimy uporządkować wszystkie wewnętrzne sprawy. Otrzymaliśmy pomoc w wyeliminowaniu niewidocznych przeszkód. Odebrano naszym wrogom najważniejsze narzędzie, zrównano szanse. Ale to my sami musimy wziąć teraz sprawy w nasze ręce i doprowadzić naszą planetę do porządku. Jak i kiedy to zrobimy pozostaje w naszej gestii. My też podlegamy prawom nowego traktatu. Otrzymujemy czystą kartę i sami musimy ją zapisać.
        Siły zła, w postaci DS działają dalej i robią wszystko, aby utrzymać swoje wpływy. Im szybciej pozbędziemy się ich, tym szybciej będziemy mogli zająć się usuwaniem szkód i organizacją nowego Świata.
        Celem sił zła jest doprowadzenie do krachu gospodarczego połączonego z wojną atomową na całym świecie.
        Celem KIM jest łagodne przejście na nowe systemy, które sami wypracujemy. Jednak celem jest również zniszczenie obecnego systemu bankowego.
        Dopiero te banki, które w pełni przyjmą nowe zasady pracy, otrzymają dostęp do pieniędzy.
        Po przejęciu ludzi pełnej kontroli na polityką i gospodarką, zrozumieniu przez nich ich własnej pozycji, cały majątek Ziemian zostanie przekazany im do dyspozycji.”

        ..no i jak tu odniesc sie do ludzi ,ktorzy twierdza ,ze ojciec dyrektor to opatrznosc dla Polski albo kto inny jak nie PIS musi wygrac wybory ;bo to 500+ zagrozone bedzie,bo to sie migranty przemyca do Polski plus choroby zakazne itd itp.Ciagle jakies zastraszanie, ktore powoduje paraliz swiadomosci u wiekszosci ludzi i brak mozliwosci samodzielnego ogarniecia tematu. Slyszalem tez taka teorie, iz banki upasc nie moga ,bo co to za zycie bez bankow i kredytow.No pewnie niech banki sie pasa dalej na nas ale nie upadaja.Poprostu dupa do kwadratu i bledne kolo jesli z tego myslenia i strachu ludzkosc sie nie uwolni.

      2. ,, Ja już od jakichś 2-3 lat wyszedłem z etapu rozwoju pt. zagłada nadciąga i nic nie możemy zrobić. Nie czytam już takich rzeczy, bo na mnie to już nie działa.”

        Pamiętam dokładnie ten grudzień 2012 roku. 🙂
        Dla pełniejszego ogłupienia ludzi podano nawet dokładną godzinę.
        Kwadrans przed zadzwonił do mnie mój serdeczny kuzyn.
        ,,Jeśli ma nastąpić koniec świata, to porozmawiajmy, Krysiu, ostatni raz!” 😀

        Gadamy, gadamy i nagle on zauważa:
        ,,O! już dwadzieścia minut temu miał się świat skończyć, a my nadal jesteśmy na linii!” (tu śmiech)
        ,,Tak, kochany, jesteśmy na linii.” – wyjaśniałam bardzo poważnie – ,, Ale od dwudziestu minut rozmawiamy mentalnie w astralu!
        W astralu, podobnie jak w twoim śnie, wszystko wydaje się tak samo realne”
        😀 😀 😀

        Ech te końce świata! – wciąż jeszcze najbardziej popularne ruchome święto! 😀
        Każdy wieczór jest końcem.
        Co rano budzę się w nowym świecie, w nowej rzeczywistości.
        Nigdy przecież nie jestem taka sama, jak byłam!

        Ktoś, kto wymyślił sen, był łebskim facetem(ką)!
        Każdy sen kończy stary świat i zaczyna nowy!

  17. TAW:
    „Wiadomo, że na Ziemi Wzorcowej nie będzie państw, granic, korporacji ani pieniądza”.

    Jeszcze raz wszystkim polecam wraz z Ziarnem i Justyną (które też pisały o tym filmie) film „ZIELONA PIĘKNOŚĆ”.
    W nim wspaniale ukazane jest przejście we Wzorcowość, o jakiej pisze wiele razy TAW.
    Każdy Ziemianin powinien obejrzeć ten film, każdy z nas.

  18. Anamiko – dziękuję za Twój wpis o tym, jak żyłaś bez pieniędzy.
    Tutaj mężczyzna żyjący prawie bez pieniędzy.
    To dzięki niemu m.in. poznałam film „Zielona Piękność”…
    Dzięki niemu mój wzrost wszelkiej świadomości wzrósł wielokrotnie, co tam – dopiero przy nim się zaczął i błyskawicznie się rozwinął.
    Michale – dziękuję < https://www.youtube.com/watch?v=6zJoQFneKmY

      1. Dopóty istnieją w tym kRAJU haracze za domy mieszkania , kupowanie ziemi jakby natura kazała sobie płacić , to patrzmy troszkę realistycznie , nie można żyć kompletnie bez pieniądza. Sam pieniądz też nie jest takim problemem , a pragnienia narzucające ceny. I w ten sposób dochodzi się po trupach do celu. Mogę coś mieć ale nie muszę , mój świat się na tym nie skończy . Nadal będę oddychać , żyć i być jeśli skończy się jutro kawa . Jednakże na chwilę obecną jest jak jest . Cieszę się natomiast że komuś udało się z tego obłędu wyjść .

      2. I ja Dusza wędrując po tym świecie, staram się żyć pięknie, ubogo i do niczego co jest mi obce się nie zmuszać.
        Żyję więc skromnie i bogactwa ziemskiego nie posiadam, ale tylko dlatego szczęśliwa jestem, bo z moją Duszą sobie cały czas gadam.
        Nie mając nic co ziemskie, uboga nie jestem, bo moim bogactwem jest mój Świat wewnętrzny.

        Choć przyznać się muszę, że pragnienie dla siebie mam na tym łez padole, mały domek na jednym hektarze w lesie.
        Z tym jednak zaczekam aż spełni się moje główne pragnienie dla mojego kRAJu i Świata.

        Wędrowne Dusze

        Ty jesteś „krzokiem” a ja tylko suchym badylem,
        Ja nie potrzebuję materii, bo czuję się motylem,
        On tak jak My nie potrzebuje materii zbyt wiele,
        Ważne, że My Dusze czujemy radość w serca ciele.

        Motyl zawsze lata sobie jak tylko ma na to ochotę,
        A my mamy w sercu ciągłą za pięknem tęsknotę,
        W marzeniach jednak przecież bez skrzydeł latamy,
        I wcale się nie boimy się że w przepaść pospadamy. 🙂

        Nasze Dusze jak wiatr latają, fruwają sobie tu i tam,
        Nigdy nie wiedzą do końca co w życiu zmieni się nam,
        Dusze latają sobie między kwiatami na zielonej łące,
        Skaczą nad przepaścią jak kicające piękne zające.

        Czują lekką ciepłą bryzę nad górskim strumieniem,
        I słyszą z jej środka pieśń co jest cichym brzmieniem,
        Szepczą nam sekrety w niezrozumiałym ich języku,
        I radują nas skrzydła Dusz, bardzo miłe w dotyku.

        Czujemy ich ciężar, gdy smutek nas chce dopadać,
        Lubimy wtedy czytać poezję i przy kominku siadać,
        A One hulają z liśćmi między drzewami w ogrodzie,
        I Twoja i moja choć zmienne, żyją ciągle w zgodzie.

        Każą nam się śmiać, cieszyć, a czasem nawet płakać,
        Cała istotność naszych Dusz to szybować i wzlatać,
        Dusze nasze pełne są marzeń, pożądań i miłości,
        Pełne współczucia, nie mające nic w sobie złości.

        Piękno natury, którą nasze Dusze zawsze były,
        Gdziekolwiek się pojawiały ,tam już tylko żyły,
        Zawsze musiały wstać i przejść przez życia wiatr,
        Bez względu czy wiał mocno od morza czy od Tatr.

        Wiatry się ciągle zmieniają, my spokojnie oddychajmy,
        W Duszach spokój,miłość i piękno tylko odczuwajmy,
        Nie bójmy się, że wiatr zapędzi nas w śmierci ramy,
        Bo w nas to COŚ mieszka, że MY nigdy nie umieramy.

        SłowiAnka

      3. „Motyl zawsze lata sobie jak tylko ma na to ochotę,
        A my mamy w sercu ciągłą za pięknem tęsknotę,”

        Łotóż to 😀

        Dlatego ja powiadam Mój Prawdziwy skafander mi oddawać!
        Bo jak się w Miłości wkurzę to zrobię im przestrzenną burze
        Jak Dusza która chce latać ma cholera nogami człapać ?
        W tyłku mam ten ich skafandrowy niewypał
        Oddawać mój albo będzie lipa

      4. „Motyl zawsze lata sobie jak tylko ma na to ochotę,
        A my mamy w sercu ciągłą za pięknem tęsknotę,”

        Nooooooooooo 😉
        Wkleilam przed chwila dla Wedrowca piesn ” Motyl usiadl, zapachnialo” a tu o motylu !

        I dzisiaj tak juz raz ktorys sie tematy spotykaja.

      1. Wyborcza farsa już za nami, ale czy to ma oznaczać, że my PRAWDZIWI POLACY się poddamy?

        Ja na pewno nigdy nie zegnę kolan przed władzą sprzedajnych obrzezańców, prędzej wolę zginąć na barykady szańców.

        Mam swoją SŁOWIAŃSKĄ godność i dobroć dla wszystkich dobro czyniących, a pozostałych zostawiam do oceny ŹRÓDŁU.

        Pomimo tej farsy wyborczej i smutnych nastrojów życzę wszystkim TAWERNIANYM Lechitom szczęścia radości i w sercach ŹRÓDLANEGO spokoju. 😘

      2. Wiadomo było, że sfałszują.

        Nikt inteligentny nie wierzy w taki wynik „lewicy”. Wynik PO jest jeszcze do uwierzenia, bo nienawiść do PiS-u jest potężna w szeregach ich wyborców, ale wyborcy lewicy dawno nie żyją, więc kto – u diaska – na lewicę „głosował”?…

      3. Kochani, wynik był przewidywalny, przecież wiedzieliśmy kto te głosy liczy.
        Nie da się wygrać gry, której zasady ustalają oszuści, co zobrazował Wolność Kocham i Rozumiem.
        Dlatego wypisałam się z tej gry …
        W moim domu nie padło ani jedno słowo na temat wyborów, partii, polityków, tak jakby to nie istniało.
        I tak właśnie chcę. Bo to nie jest mój świat.

        Róbmy swoje, kochani. Nie zasilajmy oszustów swoją uwagą, swoją bezcenną energią.
        Kierujmy ją w stronę naszej Nowej, Jasnej Rzeczywistości. 🙂
        Matrix musi paść, nie ma innej opcji.
        To tylko kwestia czasu, a dla nas to trudne wyzwanie, by zachować spokój i cierpliwość. Albowiem cierpliwość, jak powiedział Antoine de Saint Exupery, jest ostatnim kluczem, który otwiera drzwi. 🙂

    1. Cudowny wiersz, Aniu, inspirujący…, zastanawiający…

      Pozwól, kochana SłowiAneczko, że spojrzę z innej strony…

      ,, Motyl zawsze lata sobie jak tylko ma na to ochotę,
      A my mamy w sercu ciągłą za pięknem tęsknotę, …”

      Motyl żyje dwa ludzkie dni.
      Jego machnięcie skrzydłami to nasz jeden tydzień.

      Pewnie dlatego motyl nie ma czasu na rozkminianie swego życia. 🙂

      ,,Nasze Dusze jak wiatr latają, fruwają sobie tu i tam,
      Nigdy nie wiedzą do końca co w życiu zmieni się nam, …”

      Nie wiedzą(celujesz w dziesiątkę!), bo… jest im to nie potrzebne.
      Człowiek jest ,,zbieraczem” informacji.
      Stawia na zdobywanie wiedzy. Po co ją zbiera; szuka, układa, dopasowuje?
      Bo czuje się szczęśliwym, że to czyni?
      Uczucia szczęścia, zadowolenia, spełnienia, zrozumienia nie wydają mi się celem samym w sobie – choć tak myślimy – a raczej nagrodą za zebranie informacji ,,jak to jest być szczęśliwym, zadowolonym, smutnym, rozbitym itp.”

      Po co, dla kogo ta wiedza?
      Dla duszy, której istnienie jest wieczne – taką przynajmniej mamy wiarę.

      Jak się to pięknie układa w logiczną całość.
      Wszechświat istnieje dzięki genotypowej informacji zaznaczanej różną formą bytu. Doświadczanie jest niczym innym jak emanacją informacji. I żeby było ciekawiej wszystkie informacje od zawsze istniały w ,,Kosmicznej Bazie Danych”.
      Zdobywanie wiedzy nie oznacza jej wymyślania, a raczej odkrywanie już istniejącej.
      I nie ma znaczenia czy to gwiazda w efekcie kolapsu staje się super nową, czy człowiek doświadcza relacji z drugim człowiekiem; znaczenie ma powstająca w tym doświadczeniu informacja…

      Nie wzloty, nie upadki, nie ekstazy, nie cierpienia, lecz informacja o ich przeżyciu jest nieśmiertelna.

      Ktoś powie: łatwo ci się mówi, gdy bomby nie lecą na twój dom, kraj.
      Gdyby ludzkość przyrównać do jednego organizmu, jakim jest człowiek, który z niewiedzy popełnia błędy i krzywdzi siebie, to ta ludzkość jako twór złożony, ale w pewnym sensie stanowiący całość, sam sobie zapewnia pełen wachlarz doświadczeń.
      Jeden człowiek może być zniewolony przez drugiego człowieka,
      naród przez rząd, a świat przez agresywnie nastawione inne kraje.

      Czy taki stan rzeczy zrządza Bóg?
      On(użyję tu formy osobowej) nie ma z tym nic wspólnego, choć często człowiek wyrzeka się istnienia Boskiej Emanacji, która jakoby miałaby być odpowiedzialna za zło.

      To tak, jak by przestać wierzyć, wiedzieć że istnieje rzeka, bo ktoś się w niej utopił.
      To tak, jak by mieć pretensje do morza, na którego bezkres wywiódł nas okręt z podziurawionym dnem, a kapitan statku wcześniej określił się naszym przewodnikiem życiowym.

      Pretensje można mieć do kapitana(innego człowieka, instytucji, własnej ignorancji), lecz nigdy do morza, do Boskich Energii, które nas otaczają i których jesteśmy cząsteczką.

      Miłego dnia!
      PS. Dziękuję Aniu za to, że pochyliwszy się nad twoim słowem, mogłam odkrywać nieznane przestrzenie 🙂
      A tyle jeszcze przed nami!

      1. Aniu Kochana uśmiechnij się ❤ i spójrz na to z innej strony- w tym politycznym gownie choć na najnizszym szczeblu byłam i wiem jak to funkcjonuje- załozenie partii bardzo trudne, wiec wielu sie przysłowiowo pozytywnych ,,przykleiło'' jak KUKIZ DO PSL- taki przykładzik 🙂
        pis, ko i inni to zbieranina wielu partii w jednej nazwie i wynik pojedyńczy poszczególnych partii – nie jest juz tak oczywisty i pozytywny!
        Natomiast Konfederacja sama pozyskała bardzo piękny zadowaląjacy wynik ( mimo Korwina i Brauna i odejścia Liroya) i wciąż im rosnie!

        BIORAC POD UWAGĘ CO PIS REPREZENTUJE W MEDIACH GŁÓWNEGO NURTU TO PIEKNI WALCZĄCY O DOBRĄ ZMIANĘ I dla tych co nie znaja drugiego ich oblicza to wrecz bogowie przyzwoitości- troszczą się o RODzinę ( a po cichu pozwalaja na sprzedaż POLSKICH DZIECI)

        Polskie dzieci są wywożone nielegalnie z kraju. SKANDAL!
        .https://www.youtube.com/watch?v=lW7XHPdzwLU&t=195s

        wygrana PIS DOPIERO TERAZ OTWORZY POLSCE OCZY, bo pójdą juz na całość bez owijania i lepiej byc nie mogło, ze wygrali, bo u mnie we wsi było tak samo – WYGRALI I DOPIERO TERAZ SIĘ OKAZALI I OSTATECZNIE PRZEGRALI I TO SROMOTNIE!

        POLSKA "PAŃSTWO PIRAMIDA" – KOLEJNE SZOKUJĄCE UJAWNIENIE – Sławomir Archacki© VTV
        .https://www.youtube.com/watch?v=gb_NzSDh8P4

        Morawiecki przyznał, ze nawet POGODA IM SPRZYJAŁA- jedna wielka manipulacja!

        Słonecznie pozdrawiam TAWernę 🙂

      2. ,, Nikt inteligentny nie wierzy w taki wynik „lewicy”. Wynik PO jest jeszcze do uwierzenia, bo nienawiść do PiS-u jest potężna w szeregach ich wyborców, ale wyborcy lewicy dawno nie żyją, więc kto – u diaska – na nich „głosował”?…”

        Dobre pytanie.
        Cofnijmy się 5, 10 lat wstecz. Ilu z nas tu komentujących, omamionych kiełbą wyborczą, głosowało raz na pis, raz na po?
        Czyli w gruncie rzeczy na to samo.
        Dziś wiemy, że to był wybór, jak to ktoś tu napisał, między dżumą a cholerą.
        Ile procent Polaków siedzi przed telewizornią, w której tv1, 2,3, 4, tv republika, polsat i tvn nadal propagują wybór między dżumą a cholerą?

        Propełowcy mogą nie żyć, ale żyją – jak słusznie zauważasz – przeciwnicy pisu i nie oglądając mediów niezależnych, postępują, jak my przed laty.

        Kto dał taki wynik dla pisu?
        Odpowiedzi i to w dodatku nigdy nie dających się zweryfikować, może być kilka.
        -Telewizornia zauroczona propagandą sukcesu. (plan Morawieckiego to niewypał, polska gospodarka cofa się)
        -Pińcet plusowcy widzący w pisie dobrego wujka, a nie zauważający, że pińcet to już tylko 150(wzrost cen) i żaden przyrost dzietności.
        – Trzynaste emerytury; jednorazówki wyborcze.
        – Serwery zagraniczne zaprogramowane na sukces pisu już dawno przed wyborami przez faktycznie rządzących Polską, czyli kneset obradujący(czyt. knujący) na krakowskim Wawelu.

        Na dziesięciu ludzi zapytanych przeze mnie ,,co to jest kneset?”, trzech nie miało pojęcia o czym mówię, a sześciu marszczyło brwi, udając mądrą zadumę, po czym odpowiedziało, że to taka religia (???)
        O czym rozmowa!

        Gdy mówimy o fałszerstwach wyborów, zakładamy, że ludzie mądrzy i zorientowani wybierali kogo należy, a zakłamano ich wybór.
        A co, jeśli fałszerstwa wcale nie musiały być tak pokaźne w obliczu zmanipulowanego, nieświatłego społeczeństwa?

        Co drugi Polak wziął udział w wyborach, co oznacza, że co czwarty oddał głos na pis.
        Jeden wyborca wskazał ,,świetlaną przyszłość” dla trzech pozostałych.

        Gdyby nawet podwoić liczbę ludzi głosujących na Konfederację, to mamy w Polsce jedynie dwa miliony ludzi, którzy sprzeciwiają się systemowi, tzw. bandzie czworga.
        Może to być, moim zdaniem, probierzem światłości społeczeństwa.
        Mam nadzieję, ze konfederaci nie podzielą losu Kukiza, nie zje ich system i głos narodu usłyszany w telewizorni(chociażby z sejmu) zacznie otwierać ludziom oczy.

        A! Oczy ludzie to już otworzą w pierwszych miesiącach rządów prezesa i spółki, gdy zostaną uwolnione ceny energii elektr., co z resztą naczelnik państwa był łaskaw już wcześniej zapowiadać, mówiąc o zamrożeniu cen energii do końca tego roku.

        Te wybory nie pokazały nic złego. Pokazały jedynie, że transformacja polskiego Narodu to proces bardzo długi.
        Oby tylko nie na tyle wydłużony w czasie, w jakim Polska zamieni się w Polin i spełnią się zamierzenia Morawieckiego, w których ludzie za miskę ryżu będą kopać rowy, a drudzy za nimi będą je zasypywać.

        Myślę, że Rodacy obudzą się szybciej niż się tego mogą sami spodziewać. A pis, paradoksalnie, przyczyni się do tej pobudki.
        Całkiem realnie widzę przypuszczenia TAWa o ,,niedokończonej” kadencji.

        Miłego!

      3. [Krysia z Lasu] Te wybory nie pokazały nic złego. Pokazały jedynie, że transformacja polskiego Narodu to proces bardzo długi.
        ————-
        Jackowski tez mowi, ze Polacy nie obudza sie tak szybko, ze to bedzie dlugi proces. Szkoda. Nie mam juz 20 lat. No, ale moze jakies cuda sie zadzieja.

        Szaman TzW widzi na potencjale, ze w ciagu 20 lat ludnosc Polski moze zmniejszyc sie o polowe. Mam nadzieje, ze przynajmniej zostana ci, ktorzy nosza w sobie najwiecej slowianskich genow.

        Ot, takie tam moje przemyslenia…
        Nie jestem zdziwiona wygrana PiSu. Jeszcze jakies 2-3 miesiace temu ludzilam sie, ze do pazdziernika 2019 obudzi sie „krytyczna masa narodu” i ze Konfederacja bedzie pelnila role „jaskolki zmian”, ale po uwaleniu przez SYSTEM Zieby, Czerniaka i Majki pozbylam sie zludzen. Ciekawe dlaczego UKLAD nie wyeliminowal Konfederacji. Jesli wierzyc oficjalnej prasie na Konfederacje glosowalo ok. 35% mlodych (18-24 lat). Pomijajac program wyborczy, a traktujac te formacje jako pewien klin wbity w Stary Uklad sadze, ze zmiany beda mogly zajsc, dopiero wowczas, gdy odejdzie skostniale mentalnie pokolenie Kaczynskiego. No chyba, ze zdarzy sie cud.

        Z Konfederacji do sejmu wchodza: Braun, Korwin, Bosak. Inne nazwiska nic mi nie mowia. Socha, Sachajko, Skutecki chyba nie przeszli. Chce zobaczyc jak GB mowi w sejmie o kondominium rosyjsko-niemieckim pod wiadomym zarzadem powierniczym oraz o starszym sierzancie sztabowym Jonny Danielsie. 🤣🤣🤣 No, chyba, ze GB zlagodzi retoryke.

        Zauwazcie! Nie wszedl nikt, kto podnosi kwestie szczepionek, GMO, zdrowej zywnosci. W gadziej ambasadzie wiadomego narodu strzelaja korki od szampana.

      4. Stawiałbym że PiSowi doklejono z 10% a Konfederacji odjęto z połowę. ☺️ Co prawda masa naszych Rodaków tkwi w programie kontroli umysłu, ale przecież nie wszyscy poszli na wybory. Bioroboty dzielimy na aktywne i zdezaktywowane, ot, podstawy funkcji i przyjemności życiowych. Cóż, wyraźnie widać, że trzeba nam Lachom wspierającego łubudubu zza oceanu. Kiedy zakończą się negocjacje amerykańsko-chińskie, to kwestie resetu finansowego i upadku Chazarów powinny rozegrać się błyskawicznie. W tym czasie zwyczajowe roboty „polskiego Podziemia” nie śpią… 🌱😉🌳

      5. Czcigodny Czciborze:
        „Stawiałbym że PiSowi doklejono z 10% a Konfederacji odjęto z połowę. ” też tak czuję po kościach w ten deseń.
        Lewiźnie też troszku dodali, tudzież peowcom.
        To były prawdziwie (do)wolne wybory. Dowolne w sprawie przydzielania głosów. Eskimoski super serwer jednemu weźmie, drugiemu da. Taka amerykańska gra 😛

      6. Anamiko, dziękuję za podanie artykułu. 😉
        Cóż… powiem Wam tak – mimo oczywistego rozedrgania Rodaków i przestrzeni po wyborach – czuję spływający SPOKÓJ NIEPOWSTRZYMANEJ PRZEMIANY. Spokój… idzie MOC I NOWE. Jest dobrze… 🙂

      1. Zabieram się z wami… kit z prądem .. oni mają najlepszy na świecie brązowy ser! Mniam! 😀 O rety ale bym znowu północ pozwiedzał… (nieskromnie powiem, że widok słońca równo o północy jest rewelacyjny 😀 ) aaleś TAWie narobił… takie energie uruchomiłeś jednym słowem.. ha! Ostatnio miałem takie dziwne smutne poczucie, że mało osiągnąłem, że tutaj mieszkając nic nie da rady dla siebie zrobić w taki spokojny, szczery chociaż by pół-wzorcowy sposób.. A wspomnienia wyprawy, którą nie wiem nawet jakim cudem udało się rozpocząć i zakończyć (8000km dookoła Bałtyku na motocyklu – spanie w lesie, itd) dodały mi niesamowicie pozytywnej energii.
        Siedzę nad tym postem i główkuję czy wkleić tu pewien link czy nie.. ale kit z tym.. wklejam 😉 Pomimo, że tam moja twarz i w ogóle wizerunek. Filmik jak i cała relacja była robiona po to, aby ludzi rozbawić, wzbudzić jak najbardziej pozytywne emocje. Jakość słaba, bo wszystko na kanał wrzucaliśmy na darmowym wifi w hotelach i stacjach benzynowych. Kiedyś to wszystko uporządkuję i posklejam w jedną długą relację.. a teraz macie. W ten dziwny dzień 😉 na koniec epoki 😛 https://www.youtube.com/watch?v=v2SIZDK9XYI
        P.S.
        W sumie jak tak na siebie patrzę, to oprócz brody i włosów.. sporo kilogramów mi przybyło hahaha 😀 😀

      2. B., cel Waszego filmiku osiągnięty! 👍 👏
        Ubawiłam się serdecznie! 😂 😂 😂
        Mieliście chłopcy fantazję i dobrą zabawę, super! 😀

      3. B, swietny ten filmik! 😂😂😂

        Gdy mialam jakies 20 lat jechalam tego typu motorem. Gdy dojechalismy kierujacy stwierdzil, ze woli wozic worki kartofli niz mnie.😂No bo tak sie kurczowo chlopiny trzymalam, ze nie mogl motorem manewrowac. Pretensji oczywiscie nie mialam! Bylam zadowolona, ze „cala i zdrowa” moge wrocic autobusem. 😁 Jazda na motorze nie dla mnie.

    1. ,, Jackowski tez mowi, ze Polacy nie obudza sie tak szybko, ze to bedzie dlugi proces. Szkoda. Nie mam juz 20 lat. No, ale moze jakies cuda sie zadzieja.”

      Jak np. cud, że TAW zwiększy z dnia na dzień swoją dotychczasową ,,oglądalność” do 2-3 milionów dziennie i ludzie zaczną uświadamiać sobie, co dzieje się w naszym kraju i z naszym krajem faktycznie.
      Lub inny cud. Od jutra wszystkie niezależne telewizje finansowane z datków dostaną pieniądze z budżetu(nota bene nasze pieniądze).

      Żartuję sobie oczywiście, bo , póki co nic takiego się nie wydarzy.
      Mamy w tych wyborach jak na dłoni pokazaną siłę mediów gównego nurtu, siłę czwartej władzy.

      ,, Nie jestem zdziwiona wygrana PiSu.”

      To by dopiero ludzie byli zdziwieni, gdyby wygrali pełowcy!
      W dzisiejszej rzeczywistosci inne partie nie miałyby szans.

      ,,Jeszcze jakies 2-3 miesiace temu ludzilam sie, ze do pazdziernika 2019 obudzi sie „krytyczna masa narodu” i ze Konfederacja bedzie pelnila role „jaskolki zmian …”

      Też się łudziłam, a raczej patrzyłam przez pryzmat; ja wiem o co chodzi w tej polityce, to inni też wiedzą lub dowiedzą się jutro.
      Konfederacja jako jedyne antysystemowe ugrupowanie właśnie z chwilą dostania się do sejmu pełni rolę jaskółki zmian.
      Nie ma innej możliwości, jak poprzez ogólnodostępne media dotrzeć do ludzi z wiedzą inną niż propaganda rządowa.

      Wielu mówi, że politykę mają gdzieś. Tak się składa, że państwem nie zarządza nikt inny jak tylko polityka(mądra lub łajdacka)
      Jak ludzie pojmą, że każda złotówka podatku i każda złotówka oddana w sklepie to efekt polityki, dopiero wówczas można będzie powiedzieć, że Naród jest świadomy i odpowiedzialny za własny byt.

      1. Pojawiaja sie glosy (TAW, Jackowski, zwykli analitycy matriksowej rzeczywistosci), ze z jakiegos powodu PiS nie ukonczy II kadencji. Jezeli zwykli publicysci nie majacy wgladow tez maja takie odczucia, to znaczy, ze rzeczywiscie COS musi wisiec w powietrzu. Na temat ostatnich wyborow wypowiedzial sie rowniez T. Owsianko. Widzi nute zapowiadajaca przebudzenie, rozblysk.
        [1:30:00]
        .https://www.youtube.com/watch?v=w8OHKt9vFVc
        ————————————————-
        Poprosilam swoja JAZN o pokazanie mi sytuacji po wyborach. Nie wiem, czy to od mojej jazni, ale dostalam taki przekaz.

        Karuzela lancuchowa sredniej wielkosci ustawiona dosyc blisko starego muru albo sciany kamienicy. Karuzela zaczyna sie powoli krecic. W siodelkach kobiety w żakietach, spodnicach i szpilkach, mezczyzni w garniturach i krawatach. Wszyscy w srednim wieku, „dobrze po piecdziesiatce”. Ubrani odswietnie, rozesmiani. Karuzela prawie nieodczuwalnie przyspiesza, ale szarpniecie powoduje, ze niektore rozhustane siodelka (z ludzmi) obijaja sie o sciane. Ludzie w tych rozhustanych siodelkach jakby nie reagowali, nadal dobrze sie bawia. Karuzela znowu niezauwazalnie przyspiesza. Siodelka z ludzmi mocniej uderzaja o sciane powodujac u rozesmianych siniaki: a to ramie, a to reka, a to bark. Ci znowu nie reaguja. Zadowoleni i szczesliwi, jakby nie zauwazyli, ze karuzela zaczyna obracac sie coraz szybciej.
        Koniec

        Nie wiem jak to odczytac. „Wesole miasteczko”, nie takie znowu wesole. Moze co niektorzy wyjda niezle poobijani po ukonczeniu kadencji. 😁

      2. Chyba Dalajlama powiedzial ze nie ma co sie przejmowac rzeczami na ktore nie mamy wplywu bo nasze martwienie nic nie da. A rzeczy z ktorymi da sie cos zrobic zamiast o tym mowic trzeba robic i tyle. Tez sie kiedys przejmowalam roznymi sprawami. A dzis wole im nie dawac swojej energii. I dziwie sie ze Wy sie dziwicie wynikom wyborow. Byly oczywiste. Wole wypuszczac konstruktywne mysli w swiat bo tak dodaje tej pozytywnej energii. I nie grac w ich gry znaczonymi kartami. I nie dziwic sie potem ze przegralam. W tym systemie nic sie nie da. Zmiana systemu na np walne wiece jak u naszych przodkow to zmiana. A tak to tylko zapasy w blocie. No chyba ze ktos lubi sie bawic w roztrzasanie i dzielenie wlosa wtedy to jego wybor. Pozdrawiam

      3. [Ala] No chyba ze ktos lubi sie bawic w roztrzasanie i dzielenie wlosa
        ———————–
        Widocznie taka jest sciezka duchowa niektorych z nas. 😁😉Pozdrawiam.

      4. Jeszcz cos. Przekaz T. Owsianki byl dla mnie interesujacy jeszcze z jednego powodu. Omawia tu wizje z czarno-biala szachownica, a ja pamietam, ze u TAWa zamiescilam kiedys wizje, czy sen z czarno-biala szachownica i pionkami albo krązkami. Byla to rozpoczeta gra w warcaby (nie szachy) na bialo-czarnej szachownicy, o ile dobrze pamietam. W kazdym badz razie z zainteresowaniem wysluchalam interpretacji T.O.

  19. Wszyscy czytający !!! oraz komentujący –
    załóżmy kącik ogłoszeń tzw. handlu wymiennego 🙂
    Wymieniajmy się wspólnie rzeczami, przedmiotami, w miarę możliwości również usługami…
    Mogę zacząć pierwsza 🙂
    Z przyjemnością oddam nową książkę: „Mamo, tato – dlaczego nie jemy zwierząt? Czyli o tym, jak dzieci ratują świat” – Donata Marfiak, Jerzy Rey,
    w zamian za… hmmm… dobrą liściastą herbatę 🙂

    1. Wspaniały pomysł!

      Woła mnie dzieło Drunvalo Melchizedeka „Pradawna tajemnica kwiatu życia”.
      Czy zechciałby ktoś mi pożyczyć/ wymienić się za wyrzeźbiony w drewnie kwiat życia albo swarożycę? 🙂

      Zachęcam wszystkich do otaczania się Świętą Geometrią oraz własnorecznego rysowania.

      Przy okazji, wstawiam link do inspirującej rozmowy pięknych istot nt. Świętej Geometrii: https://youtu.be/olRf9rj1WXc

      Pięknego dnia życzę wszystkim ☀️🌲🌳.

      1. Saro, jestem właśnie w trakcie czytania „Pradawnej tajemnicy kwiatu życia”, a konkretnie dobrnęłam do końca pierwszego tomu.
        Jeśli chcesz, to mogę Ci podesłać ten pierwszy tom teraz, a drugi za jakiś czas, bo nie jest to powieść sensacyjna, którą się pochłania w jeden czy dwa wieczory. Jest w niej sporo informacji, które trzeba „przetrawić”. 😉
        Jeśli Cię zadowala takie rozwiązanie, to daj znać.
        Pozdrawiam ☀️ 🙂

        PS. TAWie, proszę przekaż mój adres e-mailowy Sarze, jeśli wyrazi taką potrzebę. Dziękuję. 🙂

    2. TAW prad za free tez mozemy miec za darmo .Nie musimy nigdzie wyjezdzac . To energia oglonodostepna i nalezaca do wszystkich ludzi. Technologia Tesli moze byc wdrozona w kazdy zakatek.
      Energia jest nasze cialo i dusza,nawet tarcie naszych wlosow wytwarza energie i poruszanie sie galzi na drzewach oraz tarcie traw jedna o druga. Energia jest do okola nas w przestrzeni i mozna to wykorzystac ,tylko najpierw nalezaloby pogonic pasozytow i nierobow zerujacych na spoleczenstwach i wmawiajacych nam koniecznosc uzywania starych technologi .

    3. ,, Karuzela lancuchowa sredniej wielkosci ustawiona dosyc blisko starego muru …”

      Dla mnie twoja wizja, Kalinko, jest również bardzo czytelna.
      Stary mur od razu skojarzyłam z ideą socjalizmu, którą od kilku lat sukcesywnie wprowadza pis.
      Uśrednienie wszystkich warstw społecznych do roli bezkreatywnych biorobotów, których pozbawia się 70% ich wypracowanego dochodu(dziesięcina w obecnych czasach to marzenie).
      Trzeba być ślepcem, by nie zauważyć, że nadrukowane (niewypracowane) miliardy złotych wprowadzone do obiegu napędzają konsumpcjonizm powiększający dług publiczny, którego masa krytyczna została przekroczona.
      Karuzela w twoim obrazie już się nie zatrzyma.

      Jako żywo przypomina mi to chwilowy gierkowski dobrobyt oparty na zadłużeniu, po którym z dnia na dzień zawitał do Polski kryzys. Naturalna konsekwencja złej ekonomii.

      W bezdyskusyjnym realizowaniu zaleceń usraela nie chodzi, moim zdaniem, nawet o Polaków, lecz o ziemię, na której mieszkają. Multikulturowość -miliony jawnej i niejawnej migracji ściąganej do Polski przez pis – w bezpośredni sposób na to wskazuje.

      Karuzela łańcuchowa – jakże wymowny obraz.
      Już więcej w swojej proroczej wizji nie musiałaś, Kalinko, widzieć.
      Łańcuchy karuzeli coraz bardziej zbliżać się będą do muru pewności niezachwianej władzy.

      Rozpasana propaganda dobrobytu, jak każda nadmiernie nadmuchiwana iluzja, zmierzy się z rzeczywistością.
      I nie trzeba być żadnym filozofem czy wizjonerem, by dostrzec naturalną kolej przyszłych wydarzeń.
      Oczywistym jest, że przyszłe sytuacje, w jakich znajdzie się Naród zależne będą w dużej mierze od jego postawy.

      1. W tej wizji mur nie peka, natomiast „pomocnicy matriksa” przywiazani kajdanami/sznurami zaczynaja powoli dostawac w d… Co ciekawe, w tej wizji pamietam twarz jednej kobiety, tlenionej blondynki o wlosach do ramion, ktora zostala najbardziej poobijana oraz twarz mezczyzny z profilu, reszte „weselnikow” widzialam z oddali.

    4. ,, Chyba Dalajlama powiedzial ze nie ma co sie przejmowac rzeczami na ktore nie mamy wplywu bo nasze martwienie nic nie da. A rzeczy z ktorymi da sie cos zrobic zamiast o tym mowic trzeba robic i tyle.”

      Z pewnością masz wiele racji, droga Alu.
      Rządy nad Narodem, a w tym nad pojedynczym człowiekiem, nie zależą od ludzi tworzących Naród.
      Jednak myślę, że nie do końca tak jest.
      Gdyby faktycznie Naród nie miał wpływu na politykę i zarządzanie państwem, bezsensowne byłoby uświadamianie ludzi w wielu kwestiach.
      Budzenie się ludzi rozumiem jako budzenie się człowieka-jednostki, ale też człowieka wchodzącego w skład społeczeństwa. Życie każdego z nas jest wielopłaszczyznowe.

      Podnoszenie poziomu świadomości społecznej może mieć wpływ na zmniejszenie manipulacji(np. bezsensowne ustawy, nielegalne podatki), na zwrócenie uwagi w stronę zakulisowych działań tzw. władzy, której interes nie zbiega się z dobrem Narodu.

      Oczywiście , ,,siedząc na samym dole” struktury państwowej nie należy polityką wypełniać sobie całego życia.
      Powinniśmy robić swoje, działać w przestrzeni bezpośrednio nas dotyczącej, jednak jakieś tam pojęcie o ,,rzondzoncych” powinniśmy mieć. Polityka może nas nie dotyczyć, ale ustawy i regulacje wynikłe z tej polityki i owszem.
      Tak mi się wydaje, może się mylę.

      Miłego dnia!

  20. Moi drodzy, jak postanowilam, tak zrobilam. Pawel Skutecki dostal moj glos. I jeszcze sie staralam, aby dlugopisem nie wyjechac poza ramke! Wlasnym dlugopisem (na wszelki wypadek). Moj maz jeszcze rano zastanawial sie, czy zaglosowac na Skuteckiego, ale stwierdzil, ze go nie zna (mimo moich „wykladow” o Skuteckim) i zaglosowal na prezesa partii wiodacej, bo „zyje skromnie, tylko z kotem i biedniejszym rodzinom pomaga”. Rece opadaja! A moze to i dobrze. Jezeli prezes dostanie skumulowane glosy, to chcac nie chcac wyeliminuje inne pisiaki z tej samej listy.😁
    Bez wzgledu na to, czy Skutecki przejdzie, czy nie, wyslalam intencje w przestrzen. I byla to intencja zmiany i przemiany (nie mylic z „dobra zmiana”). 😁
    Co do listy senatorow….. „Krzyzyki” na wszystkich, czyli zaden z nich, czyli glos niewazny. Moglam wrzucic pusta kartke, ale tak jakos wyszlo, ze z rozpedu odhaczylam kazdego z osobna.

    1. Moje wrazenia z glosowania w konsulacie w Toronto. Pierwszy raz wyrobilam polski paszport za granica i pierwszy raz zaglosowalam za granica.

      Troche dezorganizacji, ale atmosfera pozytywna. Ludzie w kolejce sympatyczni, a kolejka dluga, naprawde dluga. Wlasciwie byly dwie, ale…. bez zbednych szczegolow. Stalismy okolo godziny. I tak to jest, ze swoj ciagnie do swego. I tak ja wdalam sie w dyskusje z panem swiadomym politycznie, ktory czytuje Gazete Warszawska, i ktory zamierzal glosowac na Konfederacje, aby wbic klin w UKLAD, a moj maz wdal sie w dyskusje ze zwolennikami PiSu uwazajacymi PiS za partie patriotyczna. Przekroj wieku rozny. Widzielismy naprawde wiekowych ludzi, 80-90-letnich. To tzw. „stara Polonia”, ktora prawdopodobnie przyjechala tu po wojnie. Z przykroscia stwierdzam: politycznie naiwna, jezeli moge uzyc takiego okreslenia. Gdy przyjechalismy slonce bylo za chmurami, gdy wyszlismy z budynku swiecilo pelnym blaskiem. Piekna zlota jesien.

      *** Czuje, ze COS sie wydarzy, cos przelomowego. Nie wiem kiedy, ale czuje, ze w bliskiej przyszlosci. Moze w przyszlym roku.

      *** Szukalismy parkingu. Wszystkie miejsca zajete, az tu jeden Kanadyjczyk, slyszac, ze my na wybory zaproponowal nam parking sasiadki, ktora gdzies wyjechala na dluzej. Skorzystalismy. Ot, taki CUD nam sie zdarzyl.

      *** A teraz z innej beczki. Ze dwa dni temu wdepnelam do sklepu z uzywana odzieza, a tam…… sami Polacy. 😂 Tak sie jakos zlozylo.

      To by bylo na tyle. Milej niedzieli wszystkim!

    2. Raz już napisałam i komentarz znikł. Piszę z komórki, i jakieś problemy z zameldowaniem miałam. Spróbuję jeszcze raz. Ja też byłam na wyborach, głosowałam również na Pana Skuteckiego, mało tego, zrobiłam „agitację wyborczą” w progach lokalu wyborczego. Zauważyłam parę studiującą listy wyborcze wywieszone przed lokalem, widziałam, że czytają listę nr 4. Szukali kogoś tam. Powiedziałam, że mogę Pana Skuteckiego polecić. Pan zapytał mnie, na którym miejscu jest G. Braun, powiedziałam mu, że jego na tej liście nie ma, jest na rzeszowskiej, a my możemy głosować tylko na warszawską. Ja oddałam głos tylko do sejmu, do senatu nie miałam na kogo, więc skreśliłam wszystkich trzech kandydatów. Żeby nikt nie wykorzystał mojej karty. Głosowałam na granicy imperium lehickiego w Koblenz.. pozdrowienia dla TAWa i TAWerniaków z krótkiegi wypadu.

      1. Komentarz mk „uciekł”
        Chciałam pozdrowić wszystkich RODaków, gdziekolwiek jesteście. Sława PoLachom.

        Czuję, że coś wielkiego nadchodzi. To taka pewność na wysokości serca, płuc. Jakaś energia, która chce coś przekazać. Uczucie radości, szczęścia.. Jedyne co mnie niepokoi to atak Turków na Kurdów, ale to też musi się dobrze skończyć.

    3. Zeby juz zakonczyc sprawe wyborow…. Podsumowanie wynikow kandydatow nas interesujacych.
      ———————
      „Konfederacja zebrała ogółem 1,2 mln głosów wprowadzając do Sejmu RP 11 posłów. Kandydaci STOP NOP startujący z ramienia tej partii otrzymali 68,7 tys. głosów, czyli 5,5 proc. wszystkich głosów oddanych przez wyborców na Konfederację w Wyborach Parlamentarnych 2019.

      Łącznie na 42 kandydatów STOP NOP zagłosowało 68873 osób. […] Ponadprzeciętnie na tle wszystkich popieranych przez stowarzyszenie kandydatów wypadli
      1. Bronisław Foltyn [Bielsko-Biała] otrzymując 14893 głosów,
      2. Andrzej Wyrębek [Elbląg], który otrzymał 7450 głosów
      3. Paweł Skutecki [Warszawa] z 5 899 głosami.

      Tylko tych trzech kandydatów odpowiada za 41 proc. wszystkich zebranych przez STOP NOP głosów.

      Z okręgu nr. 39 [Poznań] startująca z siódmej pozycji liderka ugrupowania antyszczepionkowego, Justyna Socha uzyskała zaledwie 3834 głosy.”

      https://www.politykazdrowotna.com/50545,ix-kadencja-sejmu-nie-dla-antyszczepionkowcow

      1. Drogi TAWie, wierze, ze Konfederacji „urwali” mandaty i wywindowali SLD. Tu podalam tylko oficjalne wyniki. Co ciekawe…. Jeden z pierwszych (albo i pierwszy) o wynikach wyborczych dzialaczy STOP NOP poinformowal wlasnie portal zdrowotny (z pewnoscia dotowany przez koncerny albo/i rzad). Widac jak pilnie sledzone sa poczynania „antyszczepionkowcow”. Czerniak byl dla nich bardziej grozny dlatego znokautowali go na starcie.

      2. Ja też uważam,,że poddany wynik Pani Sochy jest bardzo mocno sfałszowany.
        A komu na tym zależy to my dobrze wiemy.
        Owe mendy korporacyjne niedługo „pagibnu”☺byle szybko.

      3. „Smutne, że pana Pawła Skuteckiego też „uwalono”, to bardzo piękna dusza. Takie istoty mają moc realnej zmiany świata”.

        Skąd ja to znam? Uwalanie … Z każdej strony. Ale człowiek nie daje się i stale podnosi się jeszcze silniejszy. Obetną mu łeb, wyrasta siedem nowych.
        Wspaniali uwaleni przez upadający system ludzie i tak będą działać. Prawo karmy, i dobrej, i złej, działa jak prawo grawitacji. Nasze wspaniałe Dusze zmieniały, zmieniają i będą zmieniać Świat.

  21. Ostatnio sondaż z 10.10 daje Konfederacji aż 8.59%. Jest więc duża szansa na to, że będzie 5 partii w Sejmie, a wtedy PiS nie będzie miał większości. Wtedy albo rząd mniejszościowy albo koalicja z Konfederacją albo z PSL. Chyba TAW ma rację i nadchodząca kadencja nie potrwa 4 lata.

    1. Tak naprawdę nie ma najmniejszego znaczenia, kto „wygra”, bo rozkazy i tak przychodzą zza oceanu, a tam Zmiana jest już dosyć zaawansowana, choć nie wszystko widać na powierzchni, więc już niedługo przełoży się to i na Zmiany w Polsce… 🔆

      Załóżmy sytuację absurdalną: gdyby nawet „wygrała” liberalna PO, to Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego (zwanego dla niepoznaki 500+) i tak by nie zabrała, więcej: już niedługo kolejne warstwy społeczne zostaną nim objęte – ktokolwiek by nie „wygrał”…

      1. „Tak naprawdę nie ma najmniejszego znaczenia, kto „wygra”, bo rozkazy i tak przychodzą zza oceanu, a tam Zmiana jest już dosyć zaawansowana, choć nie wszystko widać na powierzchni, więc już niedługo przełoży się to i na Zmiany w Polsce…”

        Kochany TAWie : Zmiana, Zmiany – moje ukochane słowa. W tym momencie to prawdziwy miód dla Duszy ❤
        Pozdrawiam serdecznie Ciebie i całą TAWernę.

      2. wsyzstkie partie utworzone po 89 roku sa hybrydami PZPR i sterowane przez korpobankierke z wall street.
        Zadna z parti (PO,PIS,SLD,PSL)zarzadzana przez 2 i 3 pokolenie NKWDziarstwa nie sa po to aby uszczesliwiac Polakow tylko po to aby zasysac ich aktywa czyli realna energie wytwarzana w procesie codzinnego znoju,pracy i staran sie o lepsze zycie.

      3. „KONIEC TRZECIEJ ERPE!… 😀

        Powrotu do starego świata nie będzie… 🔆

        A rzeczywistą (trwałą) moc programowania przyszłości mają tylko i wyłącznie istoty oczyszczone 💏”

        Nomen omen 3 ( ❤ ) !
        PraVeda! PraVeda! PraVeda! Po trzykroć PraVeda.
        To ma Moc!

      4. Dzień wyborczy się chyli ku końcowi, więc pozwolę sobie na małą analizę z mojego punktu widzenia. A punkt widzenia mam dość ciekawy, bowiem okna mam skierowane na jeden z lokali wyborczych.
        Od kilku dni miałem niezły korkociąg w górę i w dół jeżeli chodzi o energie. Dookoła serca aż podostawałem zakwasów mięśni takie „burze” się działy. Bardzo nerwowo podchodziłem do tych wyborów, jednak nie przez to ile one znaczą, tylko przez to, że są ostatnie w takiej formie i moja niecierpliwość do zakończenia obecnego systemu powodowała te drgania skafandra.
        Jednocześnie dokładała do pieca świadomość że (jak TAW napisałeś) ktokolwiek by nie wygrał to i tak jeszcze będą się panoszyć przez jakiś czas. Ten „jakiś” czas który już mógłby się stać wielką zmianą. Ten czas, którego niektórzy mają niewiele (zakładając warunkowo jego liniowość.. i biorąc pod uwagę czas w tym wcieleniu). Miałem przez te kilka dni bardzo intensywne myślówy, analizy, gotowało się we mnie srogo. Wyrzucanie brudów swoich, rodzinnych, obcych, wszystko buzowało na maksa. Nie pomagała w tym nadchodząca pełnia.
        JEDNAK.. wczoraj żona namówiła mnie na wspólne oczyszczanie mieszkania. Zakupiona „fancy” świeca, wpadły w ręce dwa winyle .. Jefferson Airplane z roku 1966 (z pięknym utworem White Rabbit) oraz Jimmi Hendrix.. Cry of Love. W domu intensywne okadzanie białą szałwią, odsyłanie niepotrzebnych energii i bytów co się przykleiły przez te moje nerwowe drgania.. umyta podłoga (żona słusznie prawi, iż podłoga łatwo klei takie byty i nieczystości energetyczne, więc mycie podłogi jest szybkim sposobem na oczyszczenie mieszkanka) muzyka zapuszczona na pełny regulator i humor powrócił. Jednocześnie pomimo, że na zewnątrz obecnie za bardzo nie bosakuję, od dwóch dni chodzę po mieszkaniu boso.. po kamiennej posadzce i drewnianych panelach.. nie jest mi ani troszkę zimno.. a w końcu jak by energia poszła w dół przez stopy (pomimo, że bez skarpetek to pociły mi się mega (bezzapachowo 😛 )).
        I co…. spałem jak nieżyw.. aby wstać po kilkunastu godzinach jak młody buk 😉 Wycięło mnie gdzieś bardzo bardzo daleko albo bardzo bardzo głęboko bo rano przez chwilkę się przebudziłem to nie wiedziałem ani gdzie jestem, ani który rok mamy itd 😀
        A już po świadomym przebudzeniu wstałem (tutaj stawiam piwo pierwszemu TAWerniakowi kto zna ten cytat bez szukania w googlu „Położyłem się wieczorem i obudziłem się rano. Przecież to zmartwychwstanie! To cud! Babciu Oleńko! To cud!” 😀 ) pełen energii i tak pozytywnych wibracji że postanowiłem Wam ten filmik z podróży wrzucić.
        No i zaczęła się obserwacja tego co się dzieje w terenie i w przestrzeni. Z rana samo pokolenie apteczne wprost z lub po drodze do kościółka poszło oddać głos na wiadomo jaką partię. Około godziny 14stej szala przechyliła się w stronę ludzi młodszych.
        Kilka razy zwizualizowałem ładny słup białego światła padający na lokal.. niech tam się zadzieje wedle wielkiej zmiany 😉 ..
        Obserwując tych ludzi śpieszących do kartek i urn wyborczych było widocznie „czuć” w powietrzu, że wzrosła desperacja z każdej strony. Każdy bardzo chce, żeby wyszło po jego myśli. Mało widziałem osób, od których czuć było po prostu chęć zmiany na lepsze. Wszystko odbywa się na zasadzie „przeciwko komuś”.
        Jednak pogodna atmosfera mnie nie opuszczała. Patrzyłem na to zjawisko jak na coś co się z okna tylko właśnie obserwuje. Coś się dzieje. Zimny ścisk w żołądku odpuścił, organizm jak by przyjął do wiadomości że to już końcówa końcówki. Nawet te mordy polityków nie drażniły w aktualnych sondażach itd. Bardziej skłaniały do refleksji – jak istota ludzka mogła zostać tak owinięta dookoła palca, żeby innym tak kłamać i oszukiwać i kraść przez tyle lat. Nie oznacza to, że bym ich teraz po głowie głaskał.. widły cały czas czekają w pogotowiu.
        To samo uczucie miałem wobec tego pokolenia zaślepionego miłym skromnym człowieczkiem który nigdy nie pracował, ba nawet konta nie ma własnego.. nie zdradzał żony (bo ma tylko kota).. Tyle istnień, które mogłyby się radować życiem świadomie a są zamroczone (jeszcze).
        Co było kulminacją ? Wzejście księżyca o kolorze miedziano-złotym tuż zza lokalu wyborczego. Jak wielka pieczęć stanowiąca „od teraz to nie jest już ważne… od teraz stanowi nowe prawo, prawo wielkiej zmiany”. Po czym skrył się za chmurami. (nie biorę tutaj pod uwagę czy księżyc jest czy nie sztucznym satelitą z szarakami… po prostu wydał mi się symbolem).
        Czy sam poszedłem na wybory? Otóż nie. Czemu? Chodziłem wielokrotnie głosując za, przeciw, oddając nieważne głosy, licząc z nadzieją, że pewna partia w końcu coś zmieni (nie zmieniła, wkręciła się w bagno)… Stwierdziłem, że więcej energii tracę bawiąc się w ich grę i myśląc że w ten sposób jakoś wpłynę na zmianę.. niż jak bym po prostu siedział i medytował nad sobą i swoim najbliższym otoczeniem. Dzisiaj obserwuję jak coraz większe masy się budzą do działania. Niech nawet głosują.. przejdą przez to.. ruszą do zmiany w inny sposób.
        Frekwencja z tego co czytałem sporawa.
        Miałem też zagwozdkę z tym 500+ bo jak pamiętacie często podkreślałem że zyskują na tym głownie patologiczne związki. Miałem nawet Cię TAWie bezpośrednio zapytać, ale pewnie byś odpisał okrężną drogą jak to lubisz 😀 (co motywuje do samodzielnej analizy tematu – i to skutecznie) i do jakiego wniosku doszedłem.
        Dwa powody dlaczego takim ludziom najpierw dali – najłatwiej ich nabrać i skłonić do głosowania… oraz przez takie coś najłatwiej skłócić „klasy” w kraju. Nieświadome klasy napuszczone na siebie będą głosowały na dwie opcje bo będzie za i przeciw… Energetyczne wahadło kręci się dalej.. koryto nadal pełne.
        Czemu ten temacik dla mnie jest taki drażliwy? Ponieważ ile dróg nie próbowałem… czy prowadząc własną firmę, czy zarzynając się w obcym korpo za psi pieniądz.. czy obecnie szukając normalnej uczciwej roboty.. zawsze było pod górkę, a cwaniacy, dyletanci, patologie miały zawsze podane pod nos.. zasiłek, dodatek, mopsy sropsy.. Czasami pracownicy mopsów mają mniej z wypłaty niż ich podopieczni.
        Dlatego z moją niesamowitą niecierpliwością czekam i wyglądam aż w końcu ludzie pracujący, ci co nie przepijają całego dodatku dostaną zastrzyk ów tymczasowego rozwiązania na bezwarunkowy dochód podstawowy, aby mogli w końcu się rozwijać w kierunku, który im najbardziej pasuje.
        Pamiętam wielkie dyskusje na temat jednej z wypowiedzi Osho, który twierdził że lepiej się medytuje w Rolls Roysie niż na grzbiecie osła.. i początkowo się oburzałem wywyższając skromność „oświeconych” 😉 … Jednak tyrając na dwie zmiany, wracając do domu i padając na pysk nie pomyślisz o wewnętrznym rozwoju nawet przez sekundę. A jeżeli nawet to będzie to „kurwa.. nie mam na to siły”.
        Tak więc.. 500+ na samorozwój 🙂 (no ale nikt takiego hasła nie głosił.. 😉 )
        Pozdrawiam!!!

      5. Projekt znany w Polsce pod nazwą 500+ to nic innego jak początkowa faza wprowadzania w naszym kRaju Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego.
        Bez względu na to, kto „wygra” wybory, już niedługo projekt ten zostanie rozszerzony o kolejne warstwy społeczne, by za kilka lat objąć nim całe społeczeństwo.

        Partia rządząca nie mogła nazwać tego projektu po imieniu, gdyż wówczas nikt by na nich nie zagłosował, a tak prymitywnym, prostackim chwytem piarowym (nazwa „500+”) kupili dobie drugą kadencję, wmawiając niewolnikom, że to „łaska dobrego pana”…

      6. Drogi B. napisałeś pięknego energetycznie posta. Czytając go, czułam przypływ Energii.
        Dziękuję 🙂

        „Osho, który twierdził że lepiej się medytuje w Rolls Roysie niż na grzbiecie osła…”
        Mnie najlepiej medytuje się w cieniu Dobrego Drzewa. A z wyżej wymienionych środków lokomocji to wolę żaden. Kocham konie po prostu. Kiedyś mogłam wybrać dobrej klasy samochód albo konia. Wybrałam konia oczywiście. Co tam samochód. Koń to jest dopiero Ktoś! Dziś chodzę jednak przeważnie pieszo, chyba, ze mąż powiezie mnie na damkę na swoim skuterze, w czym znajduję większą frajdę, niż w jeździe Rolls Roycem 😛
        Mój Koń pasie się na niebieskim pastwisku.

      7. „Nie mam najlepszego zdania o RODakach. Większość Polaków to głupawi niewolnicy.”
        Pomimo, że wbrew pozorom może to stwierdzenie być pejoratywne, jednak mnie podbudowuje. Nie jestem jedyny mając podobne zdanie.
        @Amaniko,
        To porównanie odbierałem nie dosłownie jako środek transportu (też wybrałbym konia.. związany z tymi istotami byłem od dziecka – pracowałem nawet swojego czasu w stajni 🙂 rewelacyjny dla mnie czas!) ale jako komfortowe (zauważ napisałem komfortowe.. nie przesycone bogactwem – tak chciałoby się zakuć w te litery dosłowność słowa i sposób wypowiadania go jaki istnieje w żywym dialogu – o ile to ułatwia sprawy 🙂 ) otoczenie dla medytacji, zagłębiania się w sobie.
        Lubiłem zawsze porównywać sytuację np. mnicha, który medytuje w jaskini, wychodzi na chwilę zerwać banany z drzewa, które owocuje przez większość roku.. wraca, medytuje. „Łatwizna” (uproszczenie bardzo duże). Niestety na taki stan rzeczy troszeczkę jeszcze poczekamy.. a póki co, póki systemy finansowe ciemiężą dane części globu.. fajnie by było je okiełznać dla komfortu bycia. Nie chodzi mi o zarabianie na jachty samoloty i cudawianki okraszone diamentami. Chodzi mi o zwykłe spokojne drzewo nie w parku zadymionym z 4 stron przez miasto.. ale własne drzewo na własnej polanie z własnym domkiem. Tak nie dużo, a tak wiele 🙂
        Anamiko, to jak opisywałaś dla mnie (kurde miałem napisać „na blogu”.. a napisałem „dla mnie” ;D .. no widocznie dla mnie) sposób wymiany „pracy za pracę” jest dla mnie najczystszym wzorcem który już wiele lat temu jawił mi się jako idealny, jednak możliwy gdzieś, gdzie cywilizacja nie zapuściła korzenie banksterów. Na pewnym poziomie w pewnym okresie czasu działałem nawet w centrum miasta wśród znajomych. Usługa za usługę. Ale rachunki póki co trzeba płacić. Za jakiś czas… sądzę, że taka usługa za usługę będzie w końcu możliwa wszędzie.
        Na koniec chciałbym Ci czegoś życzyć, ale kurcze nie wiem czego 😀 bo opisując, masz serio zakątek niebiański tam gdzie jesteś. Więc życzę bezchmurnego nieba abyś mogła podziwiać te świecidełka, które na nas z góry spoglądają i pewnie dziwią się ludziom, że wolą w te sztuczne kryształy tv patrzeć.. zamiast na nie 😉
        TAWie.. dużo siły!

      8. Kochany TAWie, wiem, że Ty i wielu z nas czujemy się znów oszukani, bo wygrało rządzące w naszym kraju żmijowe plemię, ale to nie może oznaczać, że się poddajemy.

        Nasze energie serca są bardzo cenne i nadal będą w przestrzeni i będą się kumulować, tylko my nie pozwólmy by obecna sytuacja nas pozbawiała naszych pięknych energii i przytłaczała.

        Proszę bądźmy mili i dobrzy dla siebie i dla innych takich jak my, ale strońmy od tych którzy tworzą tylko chaos i cierpienie na tej Przepięknej Planecie, nie dajmy się wciągać w ich brudne krwiożercze gry.

        Czas, który nie istnieje, pracuje jednak dla NAS, budzimy się z kajdan nam nałożonych i nie przestaniemy tego czynić, tylko proszę nie upadajmy na DUCHU i jednoczmy swe piękne energie, bo to ŚWIATŁOŚĆ i DOBRO są potęgą i zwyciężcą.

        Cała prawda o obecnym czasie opisana jest poniżej, my z tego tylko wyciągnijmy wnioski i czyńmy swoją powinność, każdy z osobna i wszyscy razem zjednoczeni w energii naszych pięknych serc.
        Kocham WAS i Matkę Naturę za to, że jesteście Ziemskie Anioły. ❤

        Zadajmy sobie pytanie:

        „Kto korzysta z niewoli ludzi na planecie Ziemia? Kto odnosi korzyści z uprawiania seksu z naszymi dziećmi?

        Każde działanie podejmowane w celu edukacji siebie, każde działanie podejmowane w celu edukacji innych na te tematy, niezależnie od tego, jak małe, pomaga położyć kres niewolnictwu i ludzkiemu cierpieniu z powodu służebności.

        Razem, jeśli zrozumiemy, co dzieje się na Ziemi i otworzymy oczy, aby rzeczywiście zobaczyć te ukryte programy satanizmu i lucyferianizmu na wszystkich ścieżkach, możemy zjednoczyć się, aby położyć kres ludzkiemu niewolnictwu dla przyszłych pokoleń.

        Przechodząc przez te burzliwe czasy, pamiętajmy, że Miłość jest odpowiedzią. Proszę, weźcie tylko to, co jest użyteczne dla waszego duchowego wzrostu i odrzućcie całą resztę”.

        Całość czytaj na blogu:

        http://tamar102a.blogspot.com/2019/10/waczenie-satanizmu-i-lucyfera-do.html

    2. „Nie mam najlepszego zdania o RODakach. Większość Polaków to głupawi niewolnicy”.
      Na szczęście jest jeszcze mniejszość, która myśli i która stale rośnie.
      Należy pamiętać, że ostatnimi czasy najlepsi Polacy:
      – wyginęli na wszelkich możliwych frontach II wojny światowej
      – zostali zakatowani w obozach, katowniach komunistycznych,
      wywiezieni na Sybir
      – musieli emigrować i stale emigrują 😦
      Kto został? to widać po wyborcach PIS/PO. Ale jak pisałam, jest i mniejszość.
      Ktoś kiedyś napisał ( jakiś Żyd ), że w czasie wojny zginęli najlepsi Polacy i najgorsi ( biedni, zwykli ludzie ) Żydzi a ocaleli najlepsi ( bogaci, ustosunkowani ) Żydzi i byle jacy Polacy.
      Z przedwojennej elity – inteligencji wszelkiej maści niewiele zostało w Polsce. Trochę ludzi wyjechało lub nie mogło po wojnie wrócić z różnych powodów.
      W i w dzisiejszych czasach prawdziwa inteligencja i elita jest gnojona, że się tak wyrażę, bo nasi ciemiężcy boją się, że elita prawdziwa może dać przykład jak mądrze żyć i nie dawać się bandyterce okradającej Polaków ze wszystkiego.
      Z własnego podwórka wiem coś na temat tego gnojenia. Wystarczy być mądrym, szlachetnym, odważnym i mieć w dodatku prawdziwe szlacheckie korzenie z dziada pradziada, a jest się persona non grata. Dziś w Polsce ceniona jest bylejakość i niedouczenie. Mierność,bierność ale wierność jednej partii i coś w ten deseń jeszcze.
      Wystarczy popatrzeć kto zasiada w sejmie (z małymi wyjątkami) i rządzi w miastach, szczególnie w Warszawie, ale nie tylko.

      Gdyby było normalnie, jak się należy, to komu chciałoby się włóczyć po świecie szerokim, mając tak piękną własną Matczyznę jak Ziemia Polska.
      Co robić? Trzeba samemu być Zmianą. Jak nas Zmian będzie dużo to wszystko się zmieni. Trzymajmy nasze wysokie standardy intelektualne i moralne, bez względu na to, czy inni je trzymają czy nie. Twórzmy nasze Światy sami, bo nikt ich za nas nie stworzy.

      TAWie, wielki dzięki dla Ciebie za całokształt Twojej działalności dla Wielkiej Pobudki Słowian. Bądź zdrowy, szczęśliwy i bogaty we wszystko, czego pragniesz i czego potrzebujesz ❤

      1. Gdyby nie Weda/Wieda/Wiedza o Wielkiej Zmianie, która to Zmiana i tak musi w końcu do nas kiedyś dotrzeć, to po wczorajszych wynikach można by się tylko załamać.

        Na szczęście mamy Wedę/Wiedę/Wiedzę, że wszelkie knowania przeciwko NaRODowi zostaną kiedyś publicznie zdemaskowane. DOKŁADNIE NA TYM WŁAŚNIE polega Apokalipsa (gr. ἀποκάλυψις apokalypsis = odsłonięcie, zdjęcie zasłony, odtajnienie, ujawnienie).

      2. Na naszej cudownej, zielonej i błękitnej Planecie,
        Gdzie jeszcze zło i cierpienie każdego gniecie,
        Raj zapanuje dopiero wtedy, gdy wężowe plemię,
        Raz na zawsze wreszcie opuści Mateńkę Ziemię.

  22. Przewiało mnie ..lekka odzież ..praca w ogrodzie i ból barku …
    Po kilku dniach poszłam do apteki oczywiście…po plastry rozgrzewające…ale leżą na stole…sobie leżą..
    Pomogła wizualizacja z intencją…wizualizacja Białego Promienia ..Słupa Białej Energii Słonecznej wokół i w moim ciele…przez kręgosłup aż do rdzenia Ziemi i z powrotem…
    Z Serca pozdrawiam Justyna

    1. Raz już napisałam i komentarz znikł. Piszę z komórki, i jakieś problemy z zameldowaniem miałam. Spróbuję jeszcze raz. Ja też byłam na wyborach, głosowałam również na Pana Skuteckiego, mało tego, zrobiłam „agitację wyborczą” w progach lokalu wyborczego. Zauważyłam parę studiującą listy wyborcze wywieszone przed lokalem, widziałam, że czytają listę nr 4. Szukali kogoś tam. Powiedziałam, że mogę Pana Skuteckiego polecić. Pan zapytał mnie, na którym miejscu jest G. Braun, powiedziałam mu, że jego na tej liście nie ma, jest na rzeszowskiej, a my możemy głosować tylko na warszawską. Ja oddałam głos tylko do sejmu, do senatu nie miałam na kogo, więc skreśliłam wszystkich trzech kandydatów. Żeby nikt nie wykorzystał mojej karty. Głosowałam na granicy imperium lehickiego w Koblenz.. pozdrowienia dla TAWa i TAWerniaków z krótkiegi wypadu.

    2. Justynko ja wczoraj byłam całkiem zdrowa, w nocy poczułam, że boli mnie gardło, jak już dawno nie. A po wstaniu z łóżka poczułam straszny ból wchodzący do prawej łopatki. Ale powiedziałam mu „odejdź, ja Ciebie nie potrzebuję” ból nie zdążył dobrze wejść i wziął się wycofał. Było to dziwne uczucie, bu już bie mogłam ręką i głową ruszać, i nagle nuc, żadnego bólu. Coraz częściej mam wrażenie, że panuję nad swoim ciałem. I to dosłownie. Pozdrawiam Ciebie i polskie morze.

    3. „Nie mam najlepszego zdania o RODakach. Większość Polaków to głupawi niewolnicy.” drogi TAW musisz pamietac ze proces wymiany genetycznej Lachow jest w galopujacej fazie i nie od dzis plus narzucone oprogramowaie religijne skrzetnie uruchamiane przy zdobywaniu wladzy wykorzystujacej okreslenie panstwa wyznaniwego..reszta to czynnik biedy i braku swiadomosci.

      1. W pierwszym momencie po slowach Tawa o glupich Polakach poczulam niemile uklucie. Ale potem pomyslalam: Taw znowu nas podpuszcza i wklada kij w mrowisko jak nie jeden raz bylo. Jak to bylo? Wiem kiedy przycisnac? Czy mam czuja kiedy przywalic? 😉

  23. B, ja też tym razem nie poszedłem na wybory. Uznałem, że cały ten system polityczny to patologia i nawet konfederacja mi podpadła.
    Przez tyle lat chodziłem na wybory i traciłem energię licząc, że będzie w Polsce Zmiana na Lepsze. Nie chciałem już zasilać Matrixa, więc dzisiaj zostałem sobie w domku. Zrobiłem spacer, trening, zjadłem pyszny obiad a do tzw. polityki odwróciłem się zadem. Istna perwersja 😀

    1. Dokładnie takie podejście dzisiaj też miałem. Może nie trenowałem ani nie wychodziłem nigdzie z domu (to planuję na jutro.. robota w lesie 🙂 ) ale też takie zwrócenie uwagi na siebie w sobie 🙂 a nie na matrixie 🙂
      Ale odwagi aby się tyłem do nich odwracać.. no nie miałem 😀 wiesz Vikingu..wydymali tyle osób 😉 że po prostu strach 😀 😀
      Trzym się!

      1. „Ale odwagi aby się tyłem do nich odwracać.. no nie miałem 😀 wiesz Vikingu..wydymali tyle osób 😉 że po prostu strach 😀 😀
        Trzym się!”
        ha ha ha, dobre 😀 Zrobiłem sobie tam z tyłu…pewne zabezpieczenia, aby nie mieli tam dostępu 😄 Pomyślałem o wszystkim. Nie spałem dniami i nocami konstruując różne zamki, blokady itp. Sąsiedzi w nocy nie spali, bo stukałem, pukałem, stękałem, charczałem, ale zadanie wykonałem 😀 🤣

  24. „Kochani, wynik był przewidywalny, przecież wiedzieliśmy kto te głosy liczy.
    Nie da się wygrać gry, której zasady ustalają oszuści.”

    Drogie Ziarno, praVeda w 100%. Dlatego róbmy swoje, jak dalej piszesz w swoim poście.
    SŁAWA ❤

      1. Mój post o praVEDziwym mówieniu dotyczy:
        „Anamiko Ty jesteś mną a ja Tobą dlatego tak dobrze nam jest ze sobą ❤ "
        Wypłacz się, Kochana SłowiAnko, uratujesz tym swoje szczerozłote Serducho ❤
        A ci zawodnicy, co Cię zawiedli, niech sobie idą w swoją stronę.

      2. Anamiko pozwolę sobie na powiedzenie Tobie, że tak mi przypominasz mnie, iż zastanawiam się czy Ty nie jesteś mną a ja Tobą.
        Odbieram Ciebie jako mnie i nie umiem sobie tego wytłumaczyć, może jeszcze nie dojrzałam,by to wszystko ogarnąć i pojąć.
        Przepraszam może gadam głupoty.
        Jesteś mi tak bliska jak bliźniacza Dusza.

      3. Kochana SłowiAnko ❤

        "Odbieram Ciebie jako mnie i nie umiem sobie tego wytłumaczyć, może jeszcze nie dojrzałam,by to wszystko ogarnąć i pojąć.

        "Ja jestem inną Ty"
        Jesteśmy jak dwa kRAJskie jabłka na czereśni, bliźniaczki z jednego Płomienia Źródła, które w końcu odnalazły się w dżungli ludzkości w miejscu zwanym TAWerną 🙂
        Bliźniaki mają jedne myśli też właśnie i jednakie zachowania, choć nie zawsze wyglądają zewnętrznie jednakowo …

        Często jak wchodzę tu i czytam Twoje posty, to mówię sobie: ja też to tak bym napisała, wyjęte wprost z mojego serca.
        Ty czytasz z mojej głowy, ja z Twojej. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Skoro jakiś Aldebarańczyk mógł to robić, możesz i Ty i zwłaszcza Ty, jako moja bliźniacza Duchowa Siostra.
        W takim porozumieniu odpowiedź powstaje spontanicznie w tym samym momencie, co pytanie i następuje natychmiastowe zrozumienie.

        "Przepraszam może gadam głupoty."
        To co mówisz Kochana SłowiAnko to sama PraVEDA 🙂

      4. „Odbieram Ciebie [Anamikę] jako mnie i nie umiem sobie tego wytłumaczyć, może jeszcze nie dojrzałam, by to wszystko ogarnąć i pojąć”.

        To jest, Kochana Aniu, MBD!
        I tylko takie szczęście się liczy. A na twojej drodze, Aneczko, nie są tylko ci, o których myślałaś, że są. Twoje dobre serce przyciąga wielu, na prawdę! Wiem to!

      5. Zawodu nie doznajemy, gdy pozwalamy innym być sobą, nie stawiamy oczekiwań.

        Mistrzami się stajemy, gdy w każdym potrafimy dostrzec siebie. Nie tylko w tym co nam się podoba.

      1. Też tak myślę Kalinko. Skoro im jest dobrze, to głosowali sobie na PiS czy PO. My nie powinniśmy ich na siłę uszczęśliwiać. 😄 Moja siostra i ja, mamy teraz podobne polityczne poglądy. Połączyła Nas nie chęć do tzw. polityki 😄

      2. Jezeli nawet sfalszowali, to i tak „glowne sily”, czyli PiS i PO pozostaja nietkniete. Na te kadencje okupanci naszego kraju wyszykowali jeszcze alternatywe wpostaci SLD z trockistami i przebierancami. Przypomne, ze swego czasu Zandberg bardzo sie cieszyl, ze Stalin wysylal Polakow do lagrow. Czy na nich ktos glosowal? Tu wynik moze zaskoczyc, przynajmniej mnie zaskoczyl. Myslalam, ze nie wejda do sejmu. A wiec, jezeli wyniki sfalszowano, to pewnie gdzies tutaj, wokol lewakow. A tak naprawde…. Skoro nie-rzad warszawski zdaje sobie sprawe, ze nie rzadzi, tylko pelni funkcje administracyjne, to dba przede wszystkim o stolki dla „swoich”. Jak zabiora kilka mandatow takiej Konfederacji, czy „ludowcom” to w zamian „za zaslugi” dadza kolesiom ze swoich partii.

        I powiem Wam szczerze. Nie trzeba bylo specjalnie falszowac. Z kim nie rozmawialam, to tylko pincet plus i pincet plus, ze to taka partia patriotyczna, ze tak chce dobrze, ze Polakow broni przed 447 (nawiazanie do wypowiedzi Kaczynskiego w sprawie roszczen; ponoc nawet „guzika” nie odda) itp, itd.

        Wszedl GB. Mam nadzieje, ze chociaz bedzie wesolo jak do trockistow pusci swoje „Szczesc Boze” i kwiecista wiazanke slowna. 😁

  25. „Gdyby nie Weda/Wieda/Wiedza o Wielkiej Zmianie, która to Zmiana i tak musi w końcu do nas kiedyś dotrzeć, to po wczorajszych wynikach można by się tylko załamać.

    Na szczęście mamy Wedę/Wiedę/Wiedzę, że wszelkie knowania przeciwko NaRODowi zostaną kiedyś publicznie zdemaskowane. DOKŁADNIE NA TYM WŁAŚNIE polega Apokalipsa (gr. ἀποκάλυψις apokalypsis = odsłonięcie, zdjęcie zasłony, odtajnienie, ujawnienie)”.

    Uważam, że z tymi wyborami to tak właśnie musiało być, aby było to, by ludzie się obudzili: https://www.youtube.com/watch?v=UHgPPJrg7oE

    1. Masz rację piękny Lechito, wybory to tylko farsa .
      My bądźmy sobą do końca.
      Choć jestem już wiekowa,to kocham takich jak Ty optymistów.💟

  26. Prawdziwy Nauczyciel Inspiruje..Najlepszego dla Nauczucieli..
    Inspirujcie…Edukujcie ..i Bądżcie Cierpliwi..
    Dziękuje za to że Jesteście..

  27. „Myślę, że Rodacy obudzą się szybciej niż się tego mogą sami spodziewać. A pis, paradoksalnie, przyczyni się do tej pobudki.”
    Właśnie dlatego między innymi po raz pierwszy w życiu nie poszedłem na wybory.
    Nie miałem też na kogo głosować, ale z drugiej strony też zgadzam się z panem Igorem Witkowskim, że społeczeństwa muszą dojść do ściany, bo inaczej niczego nie zobaczą.
    Po co właściwie mam chodzić na wybory, skoro ten cały system jest patologiczny? Nie chce uczestniczyć w takiej grze.
    Sądzę, że TAWa rozumiem. Przed wyborami rozmawiałem ze starszą zacną kobietą i tłumaczyłem jej jak wygląda sprawa 500 + i że te pieniądze są Nasze i PIS nie jest dobrym wujkiem, który za friko nam daje. Mówiłem jej też jak PIS wchodzi w tyłek pewnej nacji i USA, ale chyba jej też to nie przekonało i była dalej
    zauroczona PISem i że PIS tak dużo dobrego robi dla młodych.
    Powiem tak, jeśli rodacy chcą mieć PiS i PO to niech mają!!!
    Szanuje ich Wolę !
    Widocznie tak musi być, aby w końcu te ich zaspane oczy przemyli i się obudzili.

    1. Odnoszę się do tematu , to prawda musi się tak stać . Ludzie śpią mocno bardzo mocno „cudzym” snem , trza ich obudzić „obuchem” czasem tak trza . To jest ciężki moment ale to tylko moment . Róbmy swoje bo jak nie my to kto .

      Spokojnej Nocy Kochani .

  28. „Eskimoski super serwer jednemu weźmie, drugiemu da. Taka amerykańska gra ”
    Dziki zachód i przepychanki kto ma najdłuższy rewolwer 😀

    1. A ja powiem tak, pierdzielmy te matrixowe wybory i żyjmy dalej po swojemu.
      Żaden rząd i państwo to nie jest moja bajka, ja nam swój świat i swoje życie i to jest dla mnie najważniejsze.

      1. Właśnie Aniu. Szczerze mówiąc, to ja nawet nie mam wyjścia, bo i tak muszę Żyć Swoim Życiem. Myślałem kiedyś, że samo pozytywne myślenie wystarczy, ale jednak tak to nie działa.
        Wolałbym, aby tzw. Dobry Bóg załatwił Sprawę, ale niestety czy stety, Muszę Liczyć Tylko Na Siebie. Jednak przez to, Bardzo Siebie Cenię. Mimo swoich wad, Jestem z Siebie Dumny i Kocham Siebie. W szkole byłem wystraszonym mięczakiem, zastraszonym przez rówieśników, agresywną o wiele starszą siostrę, dogmaty religijne, bojącym się śmierci, piekła i własnego cienia, a teraz to jestem zupełnie inny. Sam Siebie Nie Poznaje he he. Aniu, Trzymaj się MOCno.

      2. Niedawno ZUS bez powiadomienia zainteresowanych skrocil niektorym emerytom dodatek za represje wojenne. I tak starszej pani lat 87, ktora po Powstaniu 44′ z rodzina zostala wywieziona do Ravensbruck, odebrano 150 zl dodatku.
        No coz! Musza te „trzynastki” jakos sobie odebrac. Polskojezycznym mieszkajacym w panstwie Izr pewnie nie odebrali. Nawet by nie smieli!
        Artykul na wp albo onecie.

    2. Tak mogą sobie mierzyć długość rewolwerów, bo nie ogonów. Niektórym to już ogony dawno odpadły, a jaja się wybiły albo sproszkowały …

  29. „Jackowski tez mowi, ze Polacy nie obudza sie tak szybko, ze to bedzie dlugi proces. Szkoda.”
    Kalinko, czy podasz linka do tego filmu ?

  30. Jeden spacer – setki przekazów…
    ,Dziękuję ci, kochane październikowe słońce!!! Dziękuję, że jesteś ze mną , a ja z tobą i noszę cię w sercu gdziekolwiek pójdę.
    Dziękuję, że jesteś i swoim słodkim ciepłym wyzłacasz jabłka na drzewach i liście, i nitki pajęczyny, i ocean lekkiej mgły o świcie.
    Dziękuję , że wznosisz nadzieję do mojego serca i karmisz mnie dobrem. Potrzebuje tego.

    Czasem gubię się w zaułkach przemysłowego świata zbudowanego przez ludzi i czuję coraz większy smutek. obcość i pustkę. Krążę po betonie miasta . patrzę w szkło ekranu komórki i wszystko staje się dziwnie mdłe, ciężkie, pozbawione sensu.

    Jestem wtedy przygarbiona życiem, spięta , sztywna. Mam ochotę położyć się i zasnąć , bo nic mnie już nie cieszy i nie porusza.

    A jest tak tylko dlatego, że zapominam o tym , co jest najważniejsze !!! Zostawiam komórkę, komputer, telewizor i samochód.
    Wychodzę na dwór!!!
    Wystawiam twarz do cudownego październikowego !!!
    Patrzę na drzewa i chłonę ich świeży zielony oddech!!!

    Och dziękuję ci ,kochane pażdziernikowe słońce, za to, że budzisz mnie znów do życia!!! Kocham Cię’
    Beata Pawlikowska .Księga Dobrych Mysli’

      1. .Albo można wybrać by w ogóle nie cierpieć …’
        Nie da się tak, niemożliwym jest by nie cierpieć.
        Od jakiegoś czasu ciągle słyszę o przeróżnych cierpieniach innych ludzi…każdy cierpi i to głównie z utraty lub uszkodzenia dóbr materialnych lub zagrożenia ich utraty…itd.itd.
        Co będę tu pisać – każdy z nas ma swoje problemy – większe lub mniejsze oraz mniejsze- znacznie wyolbrzymione…
        Myślałam o tym dużo…przecież tak wiele cierpienia doświadczyliśmy w poprzednich wcieleniach—i przecież to było wielkie cierpienie- wysiedlenia, upokorzenia, niewolnictwo, poddaństwo, gwałty, głód, bieda…mnóstwo , mnóstwo tego wszystkiego…sami wiecie.

        Pytam się gdzie ta nasza siła, NIEZŁOMNOŚĆ, zahartowanie , moc…?
        Przecież nie żyjemy w tak bardzo ciężkich czasach – jak wcześniej!
        Ludzie taka jest prawda!
        Dlaczego niektórzy z nas są tak bardzo słabi ?

        WYDAJE MI SIĘ, ZE NAJWIĘKSZY BÓL I CIERPIENIE ZADAJEMY MY SOBIE SAMI.

        Kilka dni temu pewna osoba odniosłam wrażenie, że chciała mnie odrzeć z mojej radości, z tej radości , którą mimo życiowych zawirowań noszę w sobie.
        Oczywiście ta osoba może mówić mi co powinnam zrobić, może mieć swoje zdanie na temat mojego życia, ale przede wszystkim powinna uszanować moje bardzo poważnie przemyślane decyzje.
        Tak łatwo nam pouczać innych, doradzać, a w ogóle to najłatwiej oceniać…
        Najtrudniej jednak zająć się swoim życiem i podejmowaniem swoich , czasem jakże trudnych decyzji.
        Życzę wszystkim ODWAGI w życiu i brania odpowiedzialności za nie w swoje ręce 🙂 tylko swoje 🙂

  31. ,Życie nie jest tak poważne, jak każe nam sądzić umysł’

    ,Wszystko z czym się utożsamiali, co dawało im poczucie własnego ja, zostało im odebrane.
    Potem nagle i w sposób niewytłumaczalny ów ból i okropny lęk , jaki początkowo odczuwali, przywiódł ich do punktu , kiedy to poczuli ową świętość Obecność, głęboki spokój i milczenie i absolutną wolność od lęku.
    Zjawisko to musiało być znane św.Pawłowi , który użył .pokój Boży’, który przewyższa wszelki umysł.
    Jest to w istocie spokój, który nie ma uzasadnienia,a osoby , które go uznały , same sobie zadawały pytanie: .Jak w obliczu tego mogę być tak spokojna ?’
    E.Tolle , Nowa Ziemia’

  32. ,Praktykowanie MIŁUJĄCEJ ŻYCZLIWOŚCI i bezwarunkowej przyjaźni wobec samego siebie to jeden ze sposobów na ROZŚWIETLANIE CIEMNOŚCI TRUDNYCH CZASÓW’
    Pema Chodron ,Nigdy nie jest za późno. Jak czerpać siłę z przeciwności losu’
    ////,Książka , która uświadamia , że najwięcej dowiadujemy się o sobie w najtrudniejszych momentach naszego życia’///

  33. RAS LUTA „WOLNY NARÓD” https://www.youtube.com/watch?v=L_-pyo95CNY

    „Wolny Naród
    Musi być
    Wolny Naród
    Właśnie tego chcę
    To Wolny Naród
    Musi być
    Wolny Naród /x2
    Wszystko czego chcę

    Dziś szedłem ulica
    Jednego z betonowych miast
    I wnet myśl trafiła mnie
    Jakby piorun z nieba spadł
    Ujrzałem ze dookoła każdy ręce skute miał
    W kolejce po łańcuchy każdy człowiek grzecznie stał
    I nic przeciwko temu że jest skuty nie miał nikt
    A nawet jeśli byli tacy, opór dawno znikł
    Nie mają już wolności tylko pesel oraz nip
    Powiedz na czym polegał ten trik?

    Przepełnione głowy iluzjami
    Lękami, kompleksami
    Uwierzyli w to już sami
    Że nie są ludźmi, ale tylko robotami
    Wszyscy są jak zdalnie sterowani

    Wolny Naród… /REFREN

    Wolny od nienawiści, gniewu i od strachu
    Wolny od na podstawowe prawa zamachu
    Wolny od segregacji, wykluczenia i podziałów
    Wolny od gromadzonych tajemnie materiałów
    Wolny od kupowania głosów za ochłapy
    Wolny od załatwiania partyjnym kumplom pracy
    Wolny od polityków z prawicy i lewicy
    Wolny od zabierania biednym ludziom krwawicy
    Wolny od zabobonów, wolny od przeszłości
    Wolny od zwyczajnej ludzkiej niegodziwości
    Wolny od prowokacji i szczucia na siebie
    Wolność jest dla wszystkich, dla Mnie i dla Ciebie

    Przepełnione głowy iluzjami
    Lękami, kompleksami
    Uwierzyli w to już sami
    Że nie są ludźmi, ale tylko robotami
    Wszyscy są jak zdalnie sterowani

    Wolny Naród… /REFREN

    I nagle w głowie usłyszałem tajemniczy głos
    Powiedział musi więcej być tych, którzy mają dość
    W kagańcu zasłoniętych oczu i spętanych rąk
    Nie jeden jest gotowy, wystarczy obudzić go
    Więc nie czekając dłużej, zacząłem przed siebie biec
    I krzyczeć ile w płucach sił i mówić im jak jest
    Że tylko działając razem zdołamy przez to przejść
    Zbudź się, wykonaj protestu treść, hej

    Wypełnione głowy iluzjami
    Lękami, kompleksami
    Uwierzyli w to już sami
    Że nie są ludźmi, ale tylko robotami
    Wszyscy są jak zdalnie sterowani

    Wolny Naród… /REFREN”

    1. ViS, idealnie wychwyciles nastroj mojej wizji! Dokladnie tak. „Smiechu beczka i wesela, a muzyczka nam gra!” 😂😂😂Jeszcze IM zagra ta muzyczka, oj zagra.

    1. Cóż, są różne perwersje, ale głosować na tak zwaną lewicę, która wprowadziła wywalanie ludzi na bruk, może tylko młody bezmózg albo psychopata.

      *

      Wiekopomny dorobek tak zwanej lewicy w Polsce:

      – obcięcie o połowę (i tak żałosnych) dotacji dla barów mlecznych;

      – pozbawienie części ulgi komunikacyjnej dla studentów;

      – likwidacja funduszu alimentacyjnego;

      – wprowadzenie eksmisji na bruk.

      1. jak sie podstarzeja to zaczna lazic po kosciolach ale bedzie juz za pozno cokolwiek zrozumiec bo i tam im nie pomoga .
        30 ponad procent zdolnych do glosowania nie zrobily tego wcale wiec to juz cos aby zrozumiec ,ze ludzie widza co sie dzieje.
        Na co by nie glosowalo spoleczenstwo to tak kanal i tylko olaniem tej farsy mozna odciac sie od uczestnictw w tej parodi .

      2. [TAW] ….może tylko młody bezmózg albo psychopata
        ————
        albo polinscy aktywisci polskojezyczni😁

      3. Zgoda. 100% racji.
        Znam, niestety, paru cieniasów, którym komuchy załatwiły ciepłe, naprawdę ciepłe posadki, i owe cieniutkie wykształciuchy idą wraz z rodzinami, ojcami, matkami i z kim się da, głosować na komunardów. Z wdzięczności 😛

      4. ,,[TAW] ….może tylko młody bezmózg albo psychopata
        ————
        albo polinscy aktywisci polskojezyczni😁”

        W Polsce mogą żyć wszyscy, ale pod prawem Polski, pod prawem Narodu Polskiego.
        Wtedy Polska się ostanie.
        Naród niepodzielony, niezwaśniony, złączony duchem wspólnoty może trwać i dać ojczyźniane schronienie dla wszystkich, którzy praw Narodu będą przestrzegać.
        Praw nieugiętych przed przeciwnościami.
        Każdy Naród na tej Ziemi ma niezbywalne prawo do swojej przestrzeni.
        Chcąc ją mieć i utrzymać, trzeba wpierw być Narodem.

      5. Studenci nie są uprzywilejowaną kastą.
        W społeczeństwie równych i równiejszych zgody nie będzie.
        Dziel i rządź.
        Najłatwiej wprowadzić podział poprzez wspomaganie jednych kosztem drugich.
        Nie jeden rodzic dopłaca do cudzego dziecka samemu ciężko pracując i licząc na siebie.
        Nie jeden były student musiał ciężko pracować i dopłacać do rok młodszego kolegi.
        Nierówne traktowanie prowadziło do wojen domowych. W domach, krajach, społecznościach, grupach.

        Jedność w narodzie?
        Może kiedy przestaniemy czegoś chcieć, kosztem drugiego, by przestać przyjmować wątpliwe korzyści.

        „Strzeżcie się posiadaczy fałszywych prezentów i ich złamanych obietnic…dużo bólu, ale wciąż czas…wierzcie, że tam gdzieś jest dobro. My przeciwstawiamy się obłudzie.”
        Przesłanie z kręgów zbożowych.

        Kto jest tym posiadaczem fałszywych prezentów?
        Kto jest ich odbiorcą?

        W dobie wyborów pytanie na czasie.

      6. ,, Jedność w narodzie?
        Może kiedy przestaniemy czegoś chcieć, kosztem drugiego, by przestać przyjmować wątpliwe korzyści.”

        Pozwolę sobie uzupełnić to optymistyczne oczekiwanie.
        Istnieją obszary i poziomy życia w społeczeństwie, w których moralność ma niewiele do powiedzenia. Nie dlatego, że ludzie są wyzuci z moralności, lub jej nie uczeni, ale dlatego, że bieda nie zawsze jest towarzyszką moralności.

        Jednym z założeń kontroli nad społeczeństwem jest utrzymywanie stanu tegoż społeczeństwa(przynajmniej sporej jego części) na granicy ekonomicznego przetrwania.
        Zasiana w umyśle konieczność posiadania(materializm, trend tzw. większość to normalność) podnosi wciąż poprzeczkę przetrwania.

        Dla dobrostanu ochłapy zrzucane ze stołu pańskiego nie mają znaczenia egzystencjalnego.
        Ale już dla celowo zubożanej części społeczeństwa ochłap staje się przetrwaniem, chwilową iluzją dobrostanu, co w fikcyjnej demokracji przekłada się na zbieranie pod stołem pańskim wokół tego, kto co rusz rzuca ochłapy.

        Trudno prosić przetrwanie, by znało pojęcie dumy.
        Daremnie pytać przetrwanie o moralność i idee.
        Człowiek wyrzucony z pracy(XXI wiek!) nie będzie rozprawiał o ideach i wolności, a tym bardziej o dobrostanie, gdy jego celem jest najzwyklejsza, codzienna troska o podstawowy byt.

        Kiedyś niewolnictwo, dziś celowo tworzone bezrobocie jest straszakiem dla tych, którzy mają pracę; będą w niej pracować za marny grosz byleby coś mieć.
        A gdy dostaną (partia dała) 500 czy 1000 zł, to trzymać się będą ,,darczyńcy”, tworzyć dla niego elektorat. Tacy ludzie nigdy nie dostrzegą swojej niewoli. Nie dostrzegą tego, że Polacy to bardzo pracowity Naród wytwarzający ogromny dochód i tylko właściwie wybrani przez nich ludzie mogą na trwałe podnieść ich standardy życiowe.

        To oczywiście jedna z przyczyn rozbitego, podzielonego polskiego społeczeństwa, w którym idea zjednoczenia, proces budzenia się odsuwane są w bliżej nieokreśloną przyszłość.

      7. „Trudno prosić przetrwanie, by znało pojęcie dumy.
        Daremnie pytać przetrwanie o moralność i idee.”

        !!!

    2. „W Polsce mogą żyć wszyscy, ale pod prawem Polski, pod prawem Narodu Polskiego.
      Wtedy Polska się ostanie.”
      Tylko tak, pod Prawem Narodu Polskiego. I wszyscy mają dąć w jedną, naRODową trąbę, a nie każdy ch:-)j na swój strój.

      Żyj, ale daj też żyć innym, z zwłaszcza Suwerenom. I nie knuj mu za plecami. Współdziałaj dla dobra Ziemi, na której mieszkasz.

      1. Ktoś nie zrozumiał mojego komentarza. Nie chodzi o trąbę jakiegoś akinlezcars tylko o trąbę prawdziwych Gospodarzy Naszej Matczyzny, Polaków Lechitów.
        Ten jakiś on nie wyznacza standardów dla Polaków, co najwyżej dla swojaków z Odessy.

      2. Jak powiedział prawdziwy Polak Jerzy Zięba w chazarskim jeszcze na razie sejmie: to my prawdziwi
        Polacy Patrioci jesteśmy Suwerenami tęgo Kraju, tej Ziemi.

        I dotąd, dopóki nie wyrzucimy okupanta i oprawcy z naszej lechickiej ziemi, będziemy żyć w marazmie nam narzuconym.

        Ciągnąca się na razie jeszcze powoli Wielka Zmiana w całym Wszechświecie jest naszą Iskierką do naszego Wyzwolenia, ale My prawdziwi Suwereni-Właściciele TEGO kRAJu musimy się porozumieć i zjednoczyć i pomóc Wielkiej Zmianie.

        Takie jest moje zdanie, przekonanie i oddanie się tej sprawie, aż do ostatniej kropli krwi.

  34. „Po Wyborach”

    Jest już po wyborach.
    Politycy wystąpili w swoich tradycyjnych i przewidywalnych rolach.
    Były obietnice i oskarżenia.
    Było dużo niepotrzebnego pierdzielenia.
    W garniturach i w mokasynach, niczym na chrzcinach.
    Farsa nad farsami i granie ludzkimi emocjami.
    Małpa z bananami i barany z obwarzankami.
    Jak na odpuście.
    Może kapłan wodą święconą chluśnie?
    Ktoś głosował, a kto inny liczył głosy, licząc na kokosy.
    Boże, miej w opiece Nasz NaRÓD, aby Nam nie wcisnęli obcych walut.
    Widocznie tak miało być z tymi wyborami, aby małpa w garniturze nacieszyła się bananami, a baran i owieczka najadła obwarzankami.

    ViS

      1. Erdoğan. Nomen omen.

        A tak przy okazji …. ciekawe, czy sam na to wpadł, czy ktoś go poprowadził na pomysł ostatnich ataków?
        Kiedyś też ktoś wciągnął sprytnie Turcję w I wojnę światową i wiele stracili, co ktoś potem inny zyskał.

      2. doğan – jastrząb
        erdoğan – urodzony odważny wojownik, urodzony odważny jastrząb ( na określenie osoby )
        W Turcji używane Erdoğan jest jako imię męskie ale też i jako nazwisko.

      3. do Kontekstów:
        Turcja to bardzo tajemnicza kraina. O tej tajemniczości dowiedzieć się można jak się wyruszy poza powierzchowne turystyczne atrakcje, znane całemu światu.
        Można tam faktycznie spotkać innoplanetowców.
        Mieszkają też tam ludzie o zdolnościach paranormalnych i są podziemne miasta.

      4. Tak, oglądałem na jakimś kanale podróżniczym film o Kapadocji, na którym mieszkanka ugościła autora filmu, a następnie czytała historię jego życia, analizując układ fusów po kawie na dnie jego filiżanki… ☕

      5. Znając tameczne klimaty, śmiem twierdzić, że ta filiżanka z fusami to był tylko rekwizyt Ona czytała go jak otwartą księgę otwartym trzecim okiem.
        Tam mają miejsca zjawiska wymykające się rozumieniu oficjalnej nauki na dzień dzisiejszy.

      6. „Znając tameczne klimaty,”
        Kiedys Anatolia byla krolestwem Hetytow,

        .https://www.youtube.com/watch?v=R5FsbQLFuOQ

        .https://www.youtube.com/watch?v=R5FsbQLFuOQ

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Hetyci

        Ale WCZESNIEJ zamieszkiwali ja inni Mieszkancy, ktorzy pozostawili wspaniale pamiatki. Kim byl ten lud „wczesniej”.
        Byc moze to wlasnie lud dawny nazywal siebie Hetyci, a przybysze przejeli Jego Imie a ludnosc rdzenna nazwali ludnoscia „przedhetycka” ?

      7. „A tak przy okazji …. ciekawe, czy sam na to wpadł, czy ktoś go poprowadził na pomysł”
        Troja czyli Ilion lezy przeciez w dzisiejszej Turcji.
        A wiadomo kto mieszkal w Troi i rozlazl sie po jej zniszczeniu. Dotarl do dzisiejszych Wloch i na Wyspy Brytyjskie.
        Jest to opisane w „Eneidzie”.

        Pewien wspolczesny”filozof”, ktory lubi jezdzic do Bosni, Bernard Henri Levy mowil w wywiadach rok czy dwa temu o „korzeniach cywilizacji dzisiejszej, ktora wywodzi sie z Troi. „

  35. ZGODA! A BÓG WTEDY RĘKĘ PODA!

    ….”Nie na to bowiem pisał Fredro Zemstę, aby Mościpanowie i Jejmoście miały się zabawić i czynu ujawnionego rychle zapomnieć, ale na to, aby sercami przyjąwszy dar słowa, urastali ku temu uczuciu myślą.”
     Skoro to i takie jest słowo ostatnie dramatu Fredry, to to i miało znaczyć, że w słowie tem ROZKAZ myśli polskiej dawał.
     A dając ten rozkaz, — zamykał usta wrogim sobie przeciwnikom, wiązał im ręce w spólności a zamykał im usta i temże samem otwierał im oczy, aby wroga wspólnego sobie dalej i indziej ujrzeli.”
    …pytam…czy Polacy jeszcze ”widzą i czują ?”…
    jak zapytuje FREDRO…i odpowiada…gdyby widzieli i czuli to wróg…mąciciel poszedłby gdzie indziej bo tu nie miałby nic do roboty….
    https://pl.wikisource.org/wiki/Zgoda!_a_B%C3%B3g_wtedy_r%C4%99k%C4%99_poda

    1. Boże święty, Kochani, ja nie wiem co się dzieje, wszedłem w głęboki sen. Miałem jakiś przedziwny sen, że rozmawiałem z drzewami i Anastazją z „Dzwoniących Cedrów Rosji” Władimira Megre, ale śniło mi się coś, że wszyscy powinniśmy chodzić boso, i że rozmawiałem z drzewami. A będąc w tym śnie wysłałem list do znajomych jak ważne mamy obecnie czasy, kiedy pilne są wielkie zmiany w Polsce i na Świecie, żebyśmy oszczędzali Planetę Matkę i zmieniali swoje zbędne nawyki inspirując się do zmian i jednocząc się uświadamiając sobie wzajemnie, że Ziemia jest naszym Domem.

      1. Tak jest Bartku Ziemia jest dla NAS Ziemian naszym domem i największym skarbem o który powinniśmy dbać i chronić przed obcymi cywilizacjami, czytaj najeźdźcami.

        Liczyć zawsze powinniśmy tylko na Siebie, wszyscy inni niby pomagając, chcą ugryźć kawałek naszego TORTU dla siebie.

        To zjednoczone nasze piękne i czyste serca, pełne DOBROCI dla siebie nawzajem są Mocą i Mieczami do walki z uzurpatorami do naszej Przepięknej Matki Żywicielki.

        Tylko razem zjednoczeni, byliśmy, jesteśmy i będziemy niezwyciężeni.

        ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ to dla WAS moja Ziemska Rodzino.

      2. „Liczyć zawsze powinniśmy tylko na Siebie, wszyscy inni niby pomagając, chcą ugryźć kawałek naszego TORTU dla siebie.”

        Przerobiłam to wzdłuż i wszerz. I wiem, że to jest najprawdziwsza prawda, więc pozbyłam się kolejnej iluzji.
        Umiesz liczyć? licz na siebie.
        Jak samemu sobie człowieku nie pomożesz, to ci nikt nie pomoże.
        Jak ktoś ci pomoże, to sprawi ci niespodziankę.
        Ktoś może nas wspomóc ale prawdziwie i skutecznie to jedynie każdy sam sobie pomaga.

    2. Empatia bez rozumu to nie najlepsze rozwiązanie.
      Rozum bez serca również.

      Tylko że mnie wydaje się, że jest to jedna energia z centrum Umysłu która wchodzi być może przez serce a z tamtąd trafia również do mózgu.
      Wtedy są połączone.

      Kiedy sam ziemski rozum zarządza, to myśli ego wywołują różne emocje i jedną z nich może być jak mi się teraz wydaje, zjawisko współczucia ale wywodzące się że złudzeń, nie z prawdy. Tak więc niby serce a jednak coś mi mówi że to wciąż ego.

      Bo kiedy ego milczy, wtedy jest i serce i głębszy umysł.
      A kiedy ego buczy, wtedy może powstać uczucie nie mające początku w prawdzie lecz złudzeniach i może być pomylone z głosem serca. Z intuicją.
      Serce, intuicja, kojarzy mi się z bezpośrednim połączeniem z Centrum, Sercem Umysłu który tworzy świat fizyczny i z którym łączy się poprzez serce fizyczne.

      I połączenie serca i rozumu, a więc stan koherentny, myślę że jest możliwy gdy ego jest odkładane na bok.

      Gdy nie jest odłożone, zastępuje Serce Umysłu i to może być utożsamiane albo z samym sercem albo umysłem. Tymczasem Serce Umysłu mówi poprzez serce, umysł a nawet pojedyncze komórki ciała, przez całe ciało.

      Tak sobie głośno rozkminiam a parę dni temu musiałem właśnie powiedzieć Nie, w sytuacjach w których kierowałem się wyłącznie empatią, bo zauważyłem że w złym kierunku to idzie.
      Z takiego człowieka ego poprzez współczucie może zrobić niewolnika a z drugiego uzależnionego.

      I to nie tylko ludzi temat dotyczy jak widzę. Zwierzęta żyjące na wolności udomowiliśmy, a może uzależnili od człowieka?
      Przyjaźnić się a uzależnić od siebie, no no.
      Chyba kiedyś wrócą do naturalnego środowiska.

      O 20tej zaległem to się i wyspałem, więc mogę sobie głośno pomamrotać

      Właśnie, kiedyś tu pisałem o tym że ludzie coś jak mistrzowie, przebudzeni, zdają się czasami nie być współczujący. To o to chodzi. Oni nie reagują widząc więcej, mając poznanie, w chwilach kiedy człowiek leci do pomocy kierując się wyłącznie współczuciem i nie mając zrozumienia.

      Dobra głów nie zawracam. Temat dla mnie na czasie.

    3. I jeszcze coś takiego zaczęło mi wchodzić do głowy, że w 500+ drażniło mnie właśnie to co sam robię. To mnie ruszało jeszcze w postępowaniach mamusiów w stosunku do dorosłych synusiów, w podejściu do zwierząt, pomaganiu alkoholikom.
      Wszystko we wspólnym temacie: bezrozumnego pomagania. Kierowania się współczuciem nie mając zrozumienia.
      Kurde to o to chodziło, ufff.
      No to teraz z górki.
      Justyna, dzięki !

      No właśnie, kurde sobie myślałem. Przecież ja bym tym dzieciom jeszcze więcej dał gdybym miał. Marzenia swoje zaczynam od wszystkich dzieci na całym świecie, by wszystkie były najedzone i szczęśliwe.
      Nie żałowałem tych pińcet ale coś mnie w tym wierciło.
      A tu o bezrozumne pomaganie chodziło. O kierowanie się już nawet nie sercem z tego co widzę ale współczuciem bez poznania. Można by też powiedzieć że sercem bez rozumu.
      Wolę powiedzieć że to wciąż ego psikusy.

    4. Tak samo jak dzikie zwierzęta zostały udomowione i uzależniły się od ludzi; tak samo naród uzależnił się w dużej mierze od rządu.
      A ja głupi nie rozumiałem czemu ludzie głosują na tych samych albo wogóle czemu wybierają sobie rządy.
      Jesteśmy mentalnymi kalekami.

      I można by pomyśleć że dbając o zwierzęta domowe, robimy to z empatii.
      A czym się żywi np kot? Musi zjeść coś pochodzenia odzwierzęcego, jakieś mięso. Więc gdzie nasza empatia jeśli niszczymy jedno życie by zachować drugie?
      Ona wtedy jest ale egoistycznie ślepa.
      Podobnie z rządem. Trzeba mieć sumienie i dać. W takim razie gdzie jest sumienie gdy innemu się zabiera by kolejnemu dać?
      A ilu ludziom odbiera się nadzieję, by komuś dać, będąc zapatrzonym na tych którym się daje?
      O tak, współczucie bez zrozumienia jest g.. warte.

      1. „W takim razie, gdzie jest sumienie, gdy innemu się zabiera, by kolejnemu dać?”

        Wystarczy, by nie-rząd przestał kraść połowę zarobionych przez człowieka funduszy – innej „łaski pana” Wolny Człowiek nie potrzebuje.

      2. Też tak na początku pomyślałem. Wystarczy by rząd nie kradł. Ale czy to wszystko?

        Uważam że jest jeszcze coś i że sami sobie to robimy. A że przy okazji utrzymujemy pośrednika za cenę nie ujrzenia prawdy o sobie, no cóż, Matrix.

      3. Bo sami siebie okradamy a rządy to jedynie pośrednicy którym dajemy władzę by okradły sąsiada w naszym imieniu. A później okradają nas na rzecz sąsiada. I przy każdym łupie, część skarbu zostawiają sobie.
        I śmieją nam się w twarz, bo jesteśmy głupcami którzy najmują innych do wzajemnego okradania się. W rzeczywistości jednak okradamy samych siebie ze swej pracy, z czystego środowiska, z marzeń, z pokoju.

        Tak, sam to sobie robiłem.
        Nie znajduję w nikim winy. Ani w faraonie ani w biczowniku ani sąsiedzie ciągnącym kamień.
        Wszystkim dziś odpuszczam.
        W tym temacie 😉

  36. Masz rację, Vikingu, pięknie to ująłeś w swoich słowach.

    Wybory, wybory i wreszcie po wyborach,
    A sytuacja jak była, nadal pozostanie chora.

    Tam gdzie kościół i przechrzty stanowią prawa,
    Sytuacja nigdy nie jest ani dobra, ani ciekawa.

    My, prawi Polacy, trzymajmy się zatem wspólnie,
    To żaden parchaty i czarno-święty nas nie c..lnie.

  37. Idzie Nowe, puka do okien, nawet dosłownie. Wszystko się może zdarzyć, oczywiście wszystko, co najlepsze.
    Nowi Ludzie, obudzeni może Rycerze i zrobią kuśkinu mać komu trzeba.
    Idzie, idzie Nowe. Czuję energię o dużej Mocy. Wzmacnia mnie. Mam doskonały nastrój i pełnię sił.

    1. U mnie tak wyglądały ostatnie dwa dni. Zaraz po wynikach na przekór wszystkiemu co mówi „nic się nie zmienia”… energia mnie rozpierała do właśnie zmian. Na działce pozbywaliśmy się uschniętych drzew (kilkunastometrowe ..a daliśmy radę bez katastrofy ha! 😀 ), paliliśmy suche krzaki itd.. a wczoraj specjalnie na to nowe co puka do okien.. owe okna odmalowaliśmy razem z częścią balkonu 😀 Świeże kolory od środka, świeże od zewnątrz.
      Śmiesznie, bo z żoną tak właśnie do siebie mówiliśmy „odnowione okna na nowe, dobre energie”.
      Zachęcam do robienia na przekór wszystkiemu.
      Co ciekawe, wczoraj w całym mieście czuć było znowu fetor jak z szamba. Co kilka miesięcy się to powtarza.. i potem załamanie pogody… dzisiaj zero słońca, szaro buro i ponuro. Zamiast smug co innego wymyślili?
      Od rana głowa boli i cały jestem jak by kto ze mnie powietrze spuścił. Totalny obrót o 180 stopni wobec tego jak skakałem i biegałem przez ostatnie dwa dni.
      Przez to musiałem to zrobić… no musiałem.. Otworzyłem pierwszy słoik marynowanych grzybków 😛 aby sobie dogodzić 😀 😀 Myślałem, że wytrzymam do grudnia, ale kurcze co sobie będę żałował. Wyszły rewelacyjnie 😀
      Ponownie zachęcam, zróbcie coś dla siebie.. odświeżcie otoczenie 🙂 nawet jeżeli będzie to umycie okna czy starcie kurzy 🙂

      1. „Ponownie zachęcam, zróbcie coś dla siebie..”

        A juści! „Na pohybel sk*rwysynom! „Taki napis, jak mieszkałam w Polsce, miałam na drzwiach, zamiast tabliczki z nazwiskiem, oczywiście w starodawnych runach krasnoludzkich. Wszyscy byli święcie przekonani, że to w hindi albo pendżabi. Pielgrzymki przychodziły pod moje drzwi :p
        Bardzo lubię „Wiedźmina”.
        Jeden z moich ulubionych cytatów to ,obok powyższego, „Rycerz bez blizny to kutas nie rycerz.” Może dlatego, że chociaż jestem kobietą, to mam parę małych blizn po cięciach na twarzy i jestem bardzo waleczna.

    2. Jasne, że idzie nowe! Ileż stare, ledwo dyszące, przyciśnięte murszem starych idei może trwać!?
      Wypaliło się i nie ma już ani pomysłu, ani energii.
      Nowi Ludzie, nowi Rycerze nie potrzebują nawet wznosić się na popiołach starego.
      Mają własny olbrzymi potencjał!
      Życzmy Im wszystkiego najlepszego!
      A jeśli nie umiemy życzyć, to chociaż nie przeszkadzajmy!

      Każda nowa epoka nie rodzi się po całkowitym zaniku poprzedniej, ale wyrasta na jej schyłku.

      Dzięki Twoim słowom, droga Anamiko, zrozumiałam, że dalsze rozkminianie o nieuniknionej dekadencji, to sztuczne podtrzymywanie trupa.

      Miłego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s