Fraktalne odzwierciedlenie obecnego starcia matrixa z Naturą… Finał starcia jest oczywisty…
Rdestowiec ostrokończysty, czyli dziki bambus. Roślina na dziś! Doskonale oczyszcza gleby silnie skażone roundupem oraz metalami ciężkimi z samolotowych oprysków – rdestowiec ostrokończysty łatwo akumuluje te toksyny w swoim organizmie

Dzika róża (Rosa canina) gotowa do tegorocznego Rytuału Zbioru…
Czyż może istnieć na naszej przepięknej planecie większa, dostępna człowiekowi moc niż osobiście otrzymana z rąk Natury naturalna witamina C ?… Czy istnieje na naszej przepięknej planecie roślina bardziej zasobna w nauralną witaminę C niż Dzika Róża (Rosa canina)?…
Reklamy

583 myśli w temacie “Jeden spacer – setki przekazów…

      1. A ze o PTAKACH sprawa, prosze, pamietajcie i przypomnijcie innym.

        Nasi spiewajacy Bracia nieraz gina przez glupote ludzi…

        Dziekuje autorom tego rodzaju „demotywatorow”. ❤
        Widac, ze ludzie Dobrej Woli sa wszedzie.

  1. Mówiłeś jakiś czas temu TAW o tym, że przymusowe szczepienia niedługo zostaną zniesione. No i zaczyna się to klarować. Działacze stowarzyszenia STOP NOP są na listach Konfederacji na 7-ych miejscach na listach. Konfederacja ustami pana JKM opowiada się za dobrowolnością szczepień. Korwin: nie jesteśmy bydłem, aby nas przymusowo szczepić albo leczyć. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-09-06/korwin-mikke-jezeli-panstwo-moze-nam-dzieci-szczepic-to-jutro-moze-nam-dzieci-zabic/

    1. Szczepienia i inne podobne sprawy zostaną zniesione jak z Polski znikną kliki partyjne. A jak na razie się na to nie zanosi. JKM musi tak teraz mówić i robić, bo mu lecą słupki i ucieka darmowa kasa dotacyjna, na której jako wolnościowiec żeruje całe życie.

      1. Niedługo muszą zacząć dziać się w Polsce ciekawe rzeczy, bo Przestrzeń jest w tej chwili tak gwałcona i zaginana (zastraszanie opozycji), że kiedy się odwinie…

        Ufff…

        Każdy, kto zna mechanikę przestrzeni, wie…

      2. „Niedługo muszą zacząć dziać się w Polsce ciekawe rzeczy…”
        Obudzeni są …

        Warto to zobaczyć i posłuchać:
        „Na wypadek gdyby to był mój ostatni program cieszę się że tyle obudzonych nas ogląda. ” Wiedza Dla Wszystkich

      3. TAW piszesz:
        bo Przestrzeń jest w tej chwili tak gwałcona i zaginana (zastraszanie opozycji), że kiedy się odwinie…

        i to mnie zdopingowało 🙂 do wrzutki całkiem off-topic (?)
        link do kanału Цельнозор

        dla nieznających j.rosyjskiego
        1) tytuł: wojna domowa /secesyjna w USA – operacja przykrywka? „zalegendowanie” czegoś większego.

        2) mnóstwo foto z tego okresu, także porównujących stan sprzed i po zniszczeniu budynków

        3) pytanie jak takimi „prymitywnymi” środkami-armatami dokonano takich zniszczeń (a po co tyle pocisków armatnich? a po co w ogóle takie armaty i jak z nich strzelano? – próby załadowania prochem powodowały rozerwanie luf)

        4) w okresie wojny zniszczenia budynków i budowanie (?) nowych w stylu kolonialnym?, grecko-rzymskim?

        5) w tym samym czasie ogromna ilość dziwnych pożarów, które nie spopielają drzew tylko burzą /niszczą budynki aż do granitowych bloków – w Chicago, Moskwie, Londynie,Bostonie,
        dziwne pożary, dziwna wojna…

        dla porównania od ok 10 min. sekwencje z Hiroszimy, już kiedy kurz opadł i pojawiają się ludzie

        pod koniec autor zadaje pytanie:
        a może po prostu mam paranoję?

        takżetego…. zapewne i ja i ty TAWie i on i ona i my
        też mamy paranoję…
        albo zwyczajnie Przestrzeń się odwija…

      4. Piotr, nie ma wątpliwości, że za Wojną Secesyjną stały konkretne plany, manipulacje I działania okultystów babilońskich. Jak za każdym innym masowym konfliktem. 🙂 Myślę nawet, że jakimś „dziwnym trafem” z chwilą odlotu compagnieros reptilos I wyłączenia charskich czarnomagicznych rytuałów ustaną prawie wszystkie wypadki I katastrofy, szczególnie masowe… To jakby zamknąć sieć restauracji dla archontów. 😉 Choć matrix u schyłku jeszcze umie pokazać swą siłę: ponoć na strefę 51 wjechało tylko parę autobusów, miliony zostały zneutralizowane w zagadkowy sposób… albo cała ta zapowiadana akcja też była systemową ustawką dla jakichś celów, jak niektórzy chcá. Tymczasem dęby wracają do Lechitów. Dziś 4 nasadzone z sercem. 🌳🌳🌳🌳❤

  2. Zapomniałem – co do witaminy C, to nie wiem czy rokitnik nie ma jej więcej. Ja kupuję i biorę witaminę C Visanto – ekstrakt z dzikiej róży. Na razie jest dostępna w sprzedaży, ale jak długo nie wiadomo, bo reżim pisowski zaaresztował produkty Visanto.

    1. Zainteresujcie się dziką różą. Jest zasobna w wit C a i nie trzeba aż tak dużo pracy, by ja przygotować. Cenię wyroby Jerzego, tylko ich cena jest raczej na kieszeń milionerów lub polityków 🙂

      1. Dzika roza firmy Visanto jak dla mnie tez jest droga, tym bardziej, ze zamawiam jeszcze inne produkty. Ale staram sie robic tak. W okresie letnio-jesiennym zazywamy vitamine C z aronia, w czasie zimowym, kiedy juz nie ma swiezych owocow – witamine C z dzika roza (flawonidy).

        ***Oczywiscie firma Visanto

      2. „tylko ich cena jest raczej na kieszeń milionerów lub polityków ”
        No wlasnie, a kto mysli o szlachetnym i ciezko pracujacym Polaku ?

    2. ,, Warto to zobaczyć i posłuchać:
      „Na wypadek gdyby to był mój ostatni program cieszę się że tyle obudzonych nas ogląda. ” Wiedza Dla Wszystkich ”

      A to bardzo ciekawe! synchronizacja jungowska, ponieważ dziś właśnie ten program oglądałam!
      Od kilku dni z resztą ,,wchodzę” w ten cykl programów.
      Poruszane sa tematy w bardzo szerokim wachlarzu.
      Dobrze jest odświeżyć wiedzę, ale też usłyszeć nowości.

      Bardzo spokojny i rzeczowy przekaz.

      1. A ja na takiej poduszce z żołędzi siedzę codziennie przed laptopem i czuję, że ochrania mnie ona przed zbyt inwazyjną technologią urządzeń elektronicznych w moje ziemskie ciało, jednym słowem chroni moje zdrowie.

        Takie mam przekonanie, choć nie wiem skąd, wierzę jednak w Moc nasion naszych słowianskich Dębów.

      2. To i ja już się biorę do roboty! Część żołędzi się posadzi a część na Słowiańską poduszkę!;D

  3. PiSowcy dostają szaleju, niedługo w Izraelu wybory które prawdopodobnie Benjamin przegra i pójdzie w co najmniej odsiadkę, na Ukrainie i w Rosji sprawy idą ku lepszemu
    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-09-07/konwencja-programowa-pis-transmisja/?ref=aside_najnowsze
    ,,a my chcemy demokracji i to jest nasza kolejna wartość – podkreślił Kaczyński.”
    PiS nie rozumie że demokracja jest także wtedy gdy mafia głosuje kogo pierwszego obrabować
    Czyżby Trump mamił Benjamina?A na koniec i tak zrobi go w bambusa?
    https://www.rp.pl/Prezydent–USA/190909830-Izrael-i-USA-oglosza-zawarcie-paktu-obronnego.html
    https://pl.sputniknews.com/polska/2019090110988914-ukrainski-lider-o-wizycie-w-polsce-to-prawdziwy-przelom-sputnik/
    https://www.tvp.info/44294000/w-moskwie-i-kijowie-wyladowali-zwolnieni-wiezniowie-wsrod-nich-oleh-sencow
    https://wiadomosci.radiozet.pl/Pogoda/Cyklon-Gabrielle-nadciaga-nad-Europe.-Odczujemy-go-takze-w-Polsce

      1. Piotrze, ja tez chcialam dorzucic link do tego filmu. Co prawda jeszcze nie ogladalam, ale ogolnie rzecz biorac, to jest bardzo dobry kanal. Polecam tez film o drzewie ksiezycowym.

    1. ,, ,,a my chcemy demokracji i to jest nasza kolejna wartość – podkreślił Kaczyński.”
      PiS nie rozumie że demokracja jest także wtedy gdy mafia głosuje kogo pierwszego obrabować”

      Pis doskonale to rozumie. ,,My chcemy” oznacza, że ,,oni chcą”.
      ,, a my, Polacy, chcemy”…
      ,, a my, drodzy rodacy, chcemy”…
      ,, jestem Polakiem i zrobię wszystko, by moim rodakom żyło się coraz lepiej” …

      Nie ma takich zwrotów, nie ma utożsamiania się z Narodem.
      Jest tylko oczadzanie wielko mową, propagandą sukcesu, w których populizm sięga zenitu.
      A wszystko po to, by ukołysać Polaków na następny czteroletni sen, z którego mogą wybudzić tylko koszmary…

      A czuję, że dziać się będzie wiele i dlatego…, jestem spokojna.
      Nadwyrężanie cierpliwości nie trwa wiecznie…
      Oj, przypomną Polacy do kogo należy kraj nad Wisłą.

      1. „a my chcemy demokracji i to jest nasza kolejna wartość – podkreślił Kaczyński”

        Racja, Krystyno, one u gory potrzebuja demokracji, aby trzymac nas za gardlo i za jaja. Co by one nie chcialo, to zapewne, aby sie nie napracowalo, a mialo, kosztem obywatela. Jedyna ich praca to sie ukazac na wizji w szklanym ekranie i wampirzyc oraz hipnotyzowac. Praca lekka, latwa i przyjemna, czyli odsysac z nas energie i zastraszac.

    1. a,tak, wiry znajdują się na końcu „kosy” i i na końcu „strzyliska” gdzie jest ono „trzymane”. a może to „głowa”?

  4. mam duży problem. Padły mi dwa cielaki, teraz może paść byk. To najprawdopodobniej klątwa, ale skierowana wobec ludzi, bo to się dzieje z naszych błędów. W głowach się przewraca rodzicom, ja się jakoś trzymam. nie mam pojęcia albo zapomniałem jak się bronić przed złym słowem. Pomóżcie jeśli możecie.

      1. Eksperymenty medyczne i śmierć w Poznaniu tvp też ponoć o tym wspomniało
        https://plus.gloswielkopolski.pl/poznan-klinika-chirurgii-przy-dlugiej-prokuratura-wszczyna-sledztwo-ws-podejrzanych-eksperymentow-medycznych-i-zgonow-pacjentow/ar/c1-14415749
        Mordercy w kitlach
        ,,Można powiedzieć, że była to forma nielegalnych eksperymentów na ludziach. Pacjenci o niczym nie wiedzieli, a my nie wiedzieliśmy dokładnie, jak im dawkować Actilyse. Zaczęliśmy od dużych dawek, co w niektórych przypadkach kończyło się udarami krwotocznymi lub zgonami”
        – powiedział nam jeden z lekarzy.
        https://plus.gloswielkopolski.pl/poznan-klinika-chirurgii-przy-ul-dlugiej-lekarze-mowia-o-eksperymentach-medycznych-na-pacjentach-prokuratura-nawet-nie-wszczela/ar/c1-14306091
        Benjamin Fulford
        https://meditation539.com/?p=10512
        Radio w Kanadzie o Pileckim
        https://www.tvp.info/44366091/wielki-bohater-wojenny-kanadyjskie-radio-wyemitowalo-audycje-o-rotmistrzu-pileckim
        https://www.tvp.info/44365819/poko-mowi-radni-siedziec-cicho-zablokowano-kontrole-oczyszczalni-czajka
        https://www.tvp.info/44116692/lasy-podpalaja-organizacje-pozarzadowe-bo-maja-konflikt-z-bolsonaro
        Izrael
        https://tysol.pl/a36975-Sekretarz-Generalny-ONZ-wyrazil-zaniepokojenie-planami-premiera-Izraela-Benjamina-Netanjahu
        https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/netanjahu-ewakuowany-z-wiecu-wyborczego-z-powodu-ostrzalu-video/
        Koniec Bibiego N
        https://www.tvp.info/44367135/izrael-chcial-szpiegowac-trumpa-biuro-netanjahu-dementuje
        Bot Netanjahu zawieszony na Facebooku za mowę nienawiści
        https://www.rp.pl/Konflikt-izraelsko-palestynski/190919741-Bot-Netanjahu-zawieszony-na-Facebooku-za-mowe-nienawisci.html
        https://www.rp.pl/Konflikt-izraelsko-palestynski/309119933-Wielki-Izrael-wedlug-Netanjahu.html
        https://www.polskieradio24.pl/5/1223/Artykul/2365987,Nie-bedzie-monitoringu-na-wyborach-w-Izraelu-B-Netanjahu-obawia-sie-oszustw
        Chyba ,,wzajemna koordynacja działań” gdyby Putin miał tylu ,,przyjaciół”jak media podają to by mu życia i czasu na to nie wystarczyło
        https://pl.sputniknews.com/polityka/2019091211038219-netanjahu-przyjazn-z-putinem-zapobiegla-starciu-w-syrii-sputnik/
        https://nczas.com/2019/09/09/wpadka-benjamina-netanjahu-stwierdzil-ze-spotkal-sie-z-borysem-jelcynem-video/
        Iran
        https://wiadomosci.onet.pl/swiat/iran-nie-zyje-sahar-khodayari-niebieska-dziewczyna-dokonala-samospalenia/71p9t6x

  5. Jeden spacer, setki przekazów. Zacząłem od dzikiej róży jedząc kilka owoców. Ale to już było.

    Na skraju lasu spotkałem Gruszę. Drzewko choruje. Przyglądam się listkom i zastanawiam sie, o co tu chodzi?
    – Choruję, bo w powietrzu jest tak dużo trucizn z którymi muszę się uporać i brakuje mi już sił, zostawiam otwartą furtkę dla róźnych grzybów, wirusów, pasożytów.
    To tak jak ty, gdy wyskakuje ci opryszczka na wardze, wiesz że dzień albo dwa wczesniej zmusiłeś ciało do nadnaturalnego wysiłku, zatruwając ciało nadmierną ilością pokarmu, dymem, alkoholem itp.
    Tak samo chorujecie na boreliozę, gdy ciało wpierw przez dłuższy okres jest osłabiane. Zdrowy organizm nie musi się jej bać.

    I odszedłem ze łzami w oczach myśląc, że człowiek jest idiotą.

    Zatruć powietrze, doprowadzić do takiego stanu, gdzie drzewa już nie mogą się bronić a później stosować na nie kolejne trucizny zwane środkam ochrony roślin. Kidy się opamiętamy?

    Pierwsze chorowały drzewka w sadachg, bo szczepione, niematusalne, słabsze jak człowiek po przeszczepie organu.
    Ale teraz chorują owocowe tzw dzikie i klony i dęby i kasztany…
    Nie pomoże posadzenie dęba w sąsiedztwie, bo i one już chorują.

    Kiedy się opamiętamy? Kiedy wszystko zabijemy?

    Miałem o tym nie pisać bo mam już dość nawracania ludzi.
    Myśle sobie, zaraz ktoś powie że nie wszystko w tym jest złe.
    STOP
    Nie uznaję mniejszego zła
    Bramka nr jeden to wybór miłości i nikogo nie krzywdzi
    Kiedy człowiek nieświadomy kieruje się lękiem, wtedy przeocza bramkę nr1 i zastanawia się nad opcją bramki nr2 lub 3 lub więcej ale to już nie ma znaczenia, bo on już wybrał lęk i tylko w osądzie ego tu jest mniej a tam więcej ciemności. Wybrał dla siebie śmierć.

    Korci mnie by wtrącić tu słowo o wyborach.
    Dla mnie nie wybieranie sobie ani komuś pana to bramka nr1. Reszty pisać nie muszę.
    Na razie wystarczy, ptaki się jakieś zleciały jakby chciały pocieszyć, bo zamiast zbierać grzyby, usiadłem na wiaderku i przecieram oczy i piszę tą alarmującą wiadomość.
    Jak dobrze że nie mam auta i nie chcę już używać żadnych spalinowych silników.

    1. Powiem tak ja nie chce spacerować, bo jak tylko gdzieś idę- to zawsze patrze na Drzewa- moje ukochane są ,, na ostatkach sił”- CZY KTOŚ CHCE NAS POZBAWIĆ TLENU?! To tak niestety wyglada- pożary- sztucznie wywoływane- tak tu chodzi ewidentnie o tlen!
      ,,Lasy to wielkie pochłaniacze dwutlenku węgla, fabryki tlenu i nawilżacze powietrza. Lasy pełnią fundamentalną rolę w obiegu CO2 w atmosferze, warunkując równowagę klimatyczną.”

      Łącznie lasy Ziemi zaspokajają połowę zapotrzebowania na tlen wszystkich ludzi i zwierząt, produkując go rocznie około 26 mld ton. Średnio typowe drzewo absorbuje odpowiednio 1 tonę dwutlenku węgla na każdy metr sześcienny przyrostu i produkuje przy tym 727 kg życiodajnego tlenu. Na podstawie wielu badań w zakresie intensywności procesu fotosyntezy wynika, że z 1 m2 powierzchni liściowej drzew i krzewów dostaje się do powietrza atmosferycznego w ciągu okresu wegetacyjnego od 0,5 do ponad 1 kg czystego tlenu (O2). Do drzew dostarczających największe ilości tlenu należą: buk pospolity (1,1 kg), klon (1,1 kg), robinia akacjowa (1,1 kg), wierzba krucha i dąb (0,8 kg), lipa i jesion (0,7 kg). Podobne ilości tlenu wydzielają drzewa szpilkowe, takie jak sosna. Jedno drzewo produkuje w ciągu roku tyle tlenu, ile zużywa człowiek w ciągu 2 lat życia. Warto wspomnieć, iż człowiek w procesie oddychania wykorzystuje w ciągu doby 14-18 m3 powietrza, a zużycie tlenu waha się w zależności od aktywności fizycznej od 60 do ponad 200 g.

      Las na powierzchni 1 ha rocznie asymiluje rocznie około 3600 kg węgla, zawartego w 16 mln m3 powietrza. To znaczy, że hektar lasu wchłania w ciągu 1 godziny tyle CO2 ile wydziela go w tym czasie 200 osób.
      Drzewa, które rosną w dużych skupiskach, wytwarzają korzystny dla człowieka mikroklimat. Leśne powietrze jest bardzo czyste i przesycone tlenem (koniecznym do odżywiania i regeneracji wszystkich komórek organizmu). Drzewa pochłaniają i neutralizują substancje toksyczne, takie jak: dwutlenek węgla, dwutlenek siarki oraz metale ciężkie (ołów , kadm, miedź, cynk). Najdoskonalej filtruje powietrze las świerkowy. Ale nawet świerkowy żywopłot, posadzony wzdłuż ruchliwej ulicy, potrafi zatrzymać do 70% zanieczyszczeń

      Lasy to również nawilżacze powietrza…

      Drzewa podczas transpiracji wprowadzają do powietrza parę wodną. Przeciętnie 1 drzewo (buk, dąb, jesion, lipa) liczące kilkadziesiąt lat, w ciągu sezonu wegetacyjnego oddaje do atmosfery kilkaset litrów wody. Woda ta, powodując wzrost uwilgotnienia dolnych warstw troposfery, poprawia nie tylko warunki bytowe żyjących organizmów ale również przyczynia się do oczyszczania atmosfery ze znajdujących się w niej pyłów dyspersyjnych. Pyły wędrując z wiatrem zatrzymują się na drzewach i krzewach. Na 1 ha terenu zadrzewionego i zakrzaczonego wytrąca się w ciągu roku od kilkunastu do kilkudziesięciu ton pyłów.
      …oraz środek bakteriobójczy

      Fitoncydy oraz lotne związki zwane olejkami eterycznymi wydzielane przez drzewa pełnią role bakteriobójczą. Fitoncydy wytwarzane przez rośliny wyższe (mszaki, paprotniki, nagonasienne i okrytonasienne) posiadają również właściwości fungistatyczne i grzybobójcze. Niektóre hamują rozwój wirusów lub uszkadzają ich strukturę. Podczas ciepłych i słonecznych dni wydostają się one przez komórki szparkowe i nabłonek do otaczającego powietrza i zabijają znajdujące się w nim bakterie i wirusy chorobotwórcze. Dlatego wokół drzew powietrze jest wyjątkowo czyste pod względem bakteriologicznym. Roślinami wydzielającymi te substancje w największych ilościach są drzewa i krzewy szpilkowe, głównie sosna. W mniejszym stopniu działanie to wykazują inne drzewa takie jak lipa, brzoza, wierzba, klon, robinia akacjowa, dąb, jarzębina, bez lilak. Drzewa te maja działanie antyseptyczne, co bardzo korzystnie wpływa na poprawę zdrowia. Stwierdzono, że powietrze leśne zawiera 200-1000 razy mniej substancji szkodliwych dla zdrowia, niż powietrze w pobliżu aglomeracji przemysłowych.”

      http://dlaklimatu.pl/oczyszczajaca-rola-drzew/

      Ale odchodząc od ciężkich tematów zapodaje to:
      POWRÓT DO ZIEMI I KREATYWNOŚCI

      Historia mojego życia – od marzenia do urzeczywistnienia
      Jonna Jinton
      ,,Ten film traktuje o tym jak zmieniłam moje życie 8 lat temu, gdy porzuciłam mieszkanie w mieście i przeniosłam się 1000 km na północ by zacząć nowe życie blisko natury. Blisko tych wszystkich rzeczy za którymi tęskniło moje serce.

      Te 8 lat było ciężkie i pełne wyzwań lecz również pełne magii i cudowne na każdy swój sposób. Tak wiele się nauczyłam, od tego pierwszego dnia, gdy przybyłam do tego starego domu w małej wiosce w lesie, bez pieniędzy, pracy, ani planu co powinnam zrobić ze swoim życiem.

      Lecz od tamtego dnia, zaczęłam żyć pełnią życia. Zaczęłam doceniać rzeczy, których nigdy nie dostrzegałam żyjąc w mieście. I nauczyłam się, że nigdy nie da się doświadczyć tego cudownego uczucia domowego ciepła jeśli wcześniej naprawdę się nie zmarzło.

      Zaczynałam nie mając nic poza marzeniem. A dziś moje marzenie urzeczywistniam”. https://www.youtube.com/watch?v=-wFsYY71wyk

  6. Dziękuję Elaszka

    I za rozmowę Myśląca Inaczej, Ziarno i jeśli jeszcze ktoś na tamtej stronie dołączył.

    Nie byłem z wami do końca szczery. Chciałem być ale wiadomo, ego robi swoje.
    Człowiek więc gra, przypomina trochę tą małpkę trzymającą skrzypce i udającą muzyka.
    Ale nie o tym dziś mowa.
    _____

    Od pewnego czasu zastanawiam się jakimi myślami stwarzam świat doskonały, wzorcowy, a jakimi zasilam matrix.
    I kiedy przychodziła jakaś myśl, ja wciąż miałem zwątpienie, a czy to jest naprawdę dobre, czy Bóg by tak chciał, czy ja przebudzony bym tak chciał?
    Czy ta konkretna myśl -jest białym kamykiem wrzucanym w pole mej świadomości, czy czarnym kamykiem? Bo wątpliwości nie mam, że tymi kamykami stwarzam swoje doświadczenia i pomnażam świat wspólny.
    Więc chodziło o rozpoznanie tych kamyków -myśli, które jak tworzące się fale tworzą powracające doświadczenia, a ego ni pierona nie chciało mi powiedzieć, bo i nie wiedziało.

    Okazuje się jednak, że jest sposób by się tego dowiedzieć i jest to bardzo prosty sposób.
    Nastroje, emocje, uczucia są tym wskaźnikiem.
    Niby o tym wszystkim się słyszało, zaakceptowało ale póki to nie dotrze od środka, nie zostanie uświadomione, jakby zapisane w duszy, to człowiek nic nie wie.

    Bo i teraz widzę, że uwagę za bardzo skupiałem na myślach a wtedy może to być złudne, bo nie wiadomo co konkretna myśl przyniesie w ostatecznym rozrachunku.
    Ale kiedy ona bierze się z uczucia miłości, radości, pokoju (staram się nie rozgraniczać tej trójki) to takie doświadczenie właśnie przyniesie. Doświadczenie miłości, radości, pokoju.

    Więc jednak sednem sukcesu jest to uczucie, które jest jak wybór kanału w radio a audycja może się zmieniać jak myśli ale to już nie robi problemu.
    Grunt to nastawić odpowiedni kanał.
    Na tym kanale miłości, radości, pokoju, kanale bycia w przestrzeni serca, w domu, odbierane są tylko myśli z tej częstotliwości i one stwarzają niebo. Więc niebo miłości, radości, pokoju wewnątrz znajduje odbicie na zewnątrz a łącznikiem są myśli, które są jak przeźrocza w rzutniku a świadomość jak światło które tworzy dzięki nim obrazy -zagina przestrzeń.

    I jeszcze dostałem taką wskazówkę, że kiedy odbieram myśli innych osób albo przekazy, to właśnie znaczenie ma to uczucie, które wskazuje jakiego kanału wybrałem słuchać.
    To rozwiązuje też sprawę z manipulacją umysłową, kontrolą umysłu i problemem źródła pochodzenia wglądów czy innych odbiorów.
    Bo jeśli jestem zakotwiczony w polu serca to może nadawać sobie luna tv, mogą szeptać inne diabły, całe ego, ale ja będę nastawiony na odbiór tylko Źródła i tego, tych braci i sióstr, którzy na tym kanale nadają 🙂
    Czyż to nie są wspaniałe wiadomości?

    Kanał lęku lub miłości.
    Dwa programy jak za czasów prl_u a przełącznikiem między nimi jest osąd i wybaczenie.
    To już takie moje objaśnienie instrukcji użytkownika 🙂

    Radości i pokoju wszystkim dziś życzę, chyba że ktoś życzy sobie czegoś innego.

    1. „Dwa programy jak za czasów prl_u a przełącznikiem między nimi jest osąd i wybaczenie”

      Wędrowcze wczoraj już odebrałam że nawiążesz do WYBACZENIA ZAŚ
      Może i nie powinnam tego pisać a może powinnam sam zdecydujesz .
      Moja Perspektywa Widzenia

      Lecisz w górę potem zaczynasz troszku Jezusować po czym się na tym łapiesz i zaś przechodzisz do WYBACZENIA ?! Ty se chyba lubisz coś wybaczać albo co 😛 taki żarcik .

      Kiedyś napisałam że wszystko we mnie krzyczało iż nie mam sobie czego wybaczać i taki jest fakt . Korona nikomu z głowy nie spadła a jak ktoś uważa że spadła to niech się sobie sam przyglądnie (ogólnikowo) Ludzie mają dziwną mentalność karmienia się czyimś bólem i jeszcze walenia na nim swojego ego taka obserwacja przestrzenna . Tak jakby życie danej osoby należało do nich NIE NALEŻY I CZAS ABY PRZESTRZEŃ TO POJĘŁA BYĆ MOŻE A BĘDZIE JAK BĘDZIE .
      Zanim Ci się odbiornik przełączy piszę to w dobrej Intencji , najwyżej dostanę jeden raz więcej w łepetynke 😛 bywa 🙂

      Dobrego Dnia Wędrowcze ( wyłazimy poza bąbel= słoik ) a co 🙂 będziemy się pierdykać nie wiadomo ile , u mnie akurat wszystko idzie właściwym torem tylko że ja mam tego Świadomość 🙂 ale czasem tak bywa że się człowiek zawiesi być może 🙂

    1. Operacje na symbolach to są bardzo ważne wydarzenia, gdyż symbole są fraktalami rzeczywistości.

      Na poziomach subtelnych JZ Potocki realnie zmienia Polskę, gdyż ukazuje Pokakom fikcję państwa, które kiedyś uważaliśmy za poważne, a które tak naprawdę jest tworem ze zgniłej dykty…

      1. kazde panstwo to korporacja piramidalnych marionetek,kolesiostwa,ukladow hierarchicznych ,ktore moc uzyskuja tylko przez programowanie ogolu czyli dolnej warstwy tak od przedszkola i religijnie .Mocy beda mieli tyle nad nami na ile my w nia wierzymy.

      2. Reakcja Polaków w komentarzach pod artykułami o wyborach w Izraelu jest budująca obywatele uważają ten kraj za ksenofobiczny i rasistowski w przeciwieństwie do rządu PiSu który uważa Izrael za wielkiego sojusznika Polski

  7. SZKOŁA I PRACA NIE POWINNY ZACZYNAĆ SIĘ PRZED 10 RANO, MÓWI SPECJALISTA OD SNU

    […] Zagadnieniem tym zajmuje się Paul Kelley ze Sleep and Circadian Neuroscience Institute na Uniwersytecie w Oxfordzie. Podczas festiwalu naukowego w Bradford opowiadał on o swoich badaniach dotyczących brytyjskich uczniów. Według Kelley’a młodzież traci tygodniowo około 10 godzin snu, na tyle dużo, że ma to poważny wpływ na zdrowie. Efektami może być wyczerpanie, rozdrażnienie, nadciśnienie ale też większa podatność na depresję i choroby psychiczne.

    System nauki i pracy nie jest dostosowany do naturalnego cyklu dobowego. Lekcje dla dzieci do 10 roku życia powinny się zaczynać nie wcześniej niż o 8:30. 16-latki powinny rozpoczynać zajęcia o 10, a 18-latki i starsi – o 11. To odzwierciedla zmiany w cyklu dobowym, jakie zachodzą wraz z wiekiem. Później znowu powraca wcześniejsze wstawania i 55-latkowie znowu mogą zaczynać pracę od 8:30.

    W brytyjskich szkołach prowadzony jest program badawczy Teensleep project, który ma sprawdzić, czy zmiana godzin nauki faktycznie poprawiłaby jej efekty. Kelley twierdzi, że w przypadku egzaminu GCSE zdawanego w 16. roku życia wyniki poprawiłyby się o 10 procent.
    https://www.crazynauka.pl/szkola-i-praca-nie-powinny-zaczynac-sie-przed-10-rano-mowi-specjalista-od-snu/?fbclid=IwAR0AaNJQLnhk7oWcouJ91Vx5-QVYMhavG0CS2vGxRqkvE6cmN2R_dX5u7wc

  8. TAWie, ma do Ciebie takie pytanie. Pojawiaja sie glosy, ze Ojciec Dyrektor moze nie byc tym, za kogo sie podaje. Ponoc w 86′ wyjechal do Niemiec, a wrocil juz jako ksiadz. Ponoc zadna instytucja, wlaczajac w to strone niemiecka, nie jest w stanie potwierdzic jego swiecen kaplanskich. Czy w tej historii jest jakas smierdzaca sprawa?

    1. Nie wiem, nie badałem tej sprawy. Rzeczywiście niemiecki okres Ojca Dyrektora budzi zaciekawienie na przestrzeni. Moje zdanie jest takie, że każdemu wolno błądzić i każdemu wolno zacząć służyć Ojczyźnie Matczyźnie…

      Archetyp Kmicica i Jacka Soplicy jest u nas silny 🙂

      1. Nie chodzi mi nawet o jego powiazania z bezpieka. A gdyby tak sie okazalo, ze O.D jednak nigdy ksiedzem nie byl….😁 Juz sobie wyobrazam poruszenie w Narodzie, silniejsze niz „pozar w Watykanie” i sprawa Emanueli O., prawdziwe trzesienie ziemi, no bo co by nie mowic „blizsza koszula cialu”. Jedni by plakali, inni by wypominali ilu ludzi, glownie emerytow, z kasy wydoil. A ile by zalaman nerwowych odnotowano! Facet by nie wiedzial gdzie sie schowac, bo jak kazdy wie, rozgoraczkowany tlum, a tym bardziej oszukany i wzburzony, jest nieobliczalny. No chyba, zeby zwial do szaroburej willi prezesa Jaroslawa…. „na troche”.
        „Bladzenie rzecza ludzka”. No pewnie. Biedny ten „nasz” Ojciec D, taka niewinna owieczka…. lelija, a ja sie go czepiam. 👼😁

      2. Alez bzdure napisalam w pierwszym zdaniu mojej poprzedniej wypowiedzi! „Nie chodzi nawet o powiazania z bezpieka”. Alez o to chodzi! Bo przeciez bez parasola ochronnego osoba swiecka nie moglaby udawac ksiedza! Wariantu drugiego, mniej sensacyjnego „byl i ksiedzem, i TW” rozwijac nie bede.

  9. „No wlasnie, a kto mysli o szlachetnym i ciezko pracujacym Polaku ?”
    Otóż to! Im dłużej jestem na tym świecie, to tym bardziej się przekonuje, że człowiek może liczyć tylko na Samego Siebie ( ewentualnie na dobrych ludzi ).
    Jak kiedyś bywałem w domu opieki, to widziałem ludzi pozostawionych samych sobie, i zdanych na łaskę i niełaskę rodziny lub przyjaciół. Widziałem straszne i patologiczne sceny personelu, traktowanie ludzi instrumentalnie…Moja Mama zwracała uwagę do dyrekcji i dzięki interwencji Mojej Mamy coś się w tym ośrodku zmieniło. W tamtych chwilach, myślałem sobie: „Boże, do jasnej cholery, kim ty jesteś, jak możesz być takim zimnym…”
    Z Mojej Mamy jestem Bardzo Dumny.

    1. Viking i Scyta ucałuj MAMĘ ❤ I POLECAM DLA MAMY
      Winobluszcz, dzikie wino (Parthenocissus)

      PIEKNY I URODZIWY – jest wspaniałym źródłem resweratrolu – silnego związku ochronnego dla serca

      Resweratrol to antyoksydant (przeciwutleniacz), czyli substancja zwalczająca wolne rodniki, których nadmiar powoduje przedwczesne starzenie się i może doprowadzić do licznych chorób, w tym tych układu sercowo-naczyniowego czy nowotworów. W związku z tym resweratrol, niszcząc wolne rodniki, zmniejsza ryzyko tych chorób i przyczynia się do ogólnej poprawy zdrowia.

      to silny antyoksydant, a wypicie kieliszka czerwonego wina korzystnie działa na serce i obniża cholesterol

      Winobluszcz, dzikie wino (Parthenocissus) JEST CZĘŚCIA KROPLI TODA!

      Serce ze złota – nowy przepis
      http://www.herbiness.com/serce-ze-zlota-nowy-przepis/

      ZIOŁA CZYNIĄCE CUDA-DANUTA NOWAK – KROPLE TODA
      .https://www.youtube.com/watch?v=qGU0lwMfOOc&t=190s

      ,,Winobluszcz jest wartościową rośliną leczniczą , o której dr Henryk Różański pisze:
      „Zarówno kora, całe pędy, jak i ziele (niezdrewniałe części) są cennym surowcem leczniczym. Przede wszystkim działa przeciwzapalnie i ściągająco, antyseptycznie, ochronnie na miąższ wątroby, żółciopędnie, przeciwkrwotocznie (hemostatycznie), hipotensyjnie (obniża ciśnienie krwi) i immunostymulująco. Zapobiega procesom nowotworowym, co jest uzasadnione w składzie chemicznym rośliny. Najlepiej działają wyciągi na winie, etanolu, mniej aktywne są wyciągi wodne, choć na jelita i żołądek z obrzękiem, wysiękiem, porażone bakteriami i drożdżakami polecam odwar z winobluszczu.”
      winobluszcz to krewniak winorośli, posiada podobny skład.
      jest wspaniałym źródłem resweratrolu – silnego związku ochronnego dla serca
      już Indianie spożywali winobluszcz (gotowali łodygi i zjadali słodką substancję między korą i drewnem
      inne plemiona Indian jadly owoce lub korzenie
      w Japonii sok z winobluszczu był używany jako słodzik

      http://zachwyconanatura.pl/winobluszcz-dzikie-wino-trucizna-lek/

      warto zrobić sobie z części WINOBLUSZCZU CUDOWNY ODMŁADZAJĄCY PŁYN DO KAPIELI 🙂

      http://lukaszluczaj.pl/dzikie-rosliny-jadalne-polski-pelny-tekst/
      https://rozanski.li/2638/lisc-winogronowy-folium-vitis-viniferae-winorosli-raz-jeszcze-troche-o-winobluszczuparthenocissus-ampelopsis/

      Teraz jest czas by zebrać czerwone kuleczki -mięsiste, żywoczerwone osnówki otaczające nasiona CISU!
      Te czerwone owoce, gdy dostałam AZPP (Alergiczne zapalenie pęcherzyków płucnych) po zwalaniu zboża przyniosły mi natychmiastową ulgę- dosłownie w kilka minut postawiły mnie na nogi! Wspomogłam się jeszcze nalewką z Wrotycza ( 1 łyzka na szkl. wody)

      Ponoć pestki są trujące!
      https://www.fronda.pl/a/cis-truje-i-leczy,74292.html

      1. Dziękuję PIĘKNA MI ❤

        NIECAŁY PROCENT, a dokładnie 0,03% ezoteryków jest wolnych! RESZTA OBJĘTA JEST PROGRAMEM O NAZWIE: ,,TĘCZA''! Przewidzieli obudzenie- przygotowali więc ezoterycznych mędrców!

        Uziemianie jest bardzo wazne w dzisiejszych czasach- wspaniały przekaz i jeszcze cieplutki 🙂

        Rozwarstwienie Światów – nagranie audio – Dokąd zmierza nasza cywilizacja? Daniel Cankow
        .https://www.youtube.com/watch?v=UXEIZ8TlhCU

        Religia to zapora by nie sięgać głębiej, by nie dotrzeć do ŹRÓDŁA! RELIGIA TO KLATKA DLA ŚWIADOMOŚCI!

      2. ” ezo srezo ” 🙂 oczywiście że przewidzieli doszłam do tego już dość dawno temu zapoznając się z różnymi pracami i wypowiedziami , analizując je z różnych perspektyw tego co na dany moment wiem a w sumie to kierowało mnie chyba 💚 🙂

        Dobrze że JESTEŚ Elaszko 💚

      3. „RESZTA OBJĘTA JEST PROGRAMEM O NAZWIE: ,,TĘCZA”! Przewidzieli obudzenie- przygotowali więc ezoterycznych mędrców!”
        No to mamy odpowiedz !

        .https://www.youtube.com/watch?v=gBrDNY7M4EA

        3:47

        Kobieta i Sokol zrobia wylom w tym programie !

        Na Tecze latwo sie nabrac. Przeciez jes piekna i tak wspaniale sie kojarzy.

        Kiedys, chyba Bialy Wilk, a moze Czcibor, zwrocili uwage na ten wlasnie obraz.

  10. „Pytania ciężkiego kalibru” 😁

    Dlaczego to wszystko powstało ?
    Dlaczego jedni wolą piwsko i wódę, a inni kakao ?
    Dlaczego jest tyle religii i głupich dogmatów ?
    Dlaczego facetowi na widok babki stoi ? 🤣
    Dlaczego poruszanie takich tematów w pewnych kręgach nie przystoi ?
    Dlaczego jeden kraj przeciw drugiemu się zbroi ?
    Dlaczego jeden ma trabanta, a drugi Jumbo Jeta ?
    Dlaczego ktoś lubi schabowego kotleta ?
    Dlaczego w mediach mówią jak należy się ubierać ?
    Dlaczego ktoś lubi ciszę, a inny lubi gderać ?

    ViS 😄

  11. SŁONECZNIK- CZYNI CUDA
    W lipcowym wydaniu miesięcznika
    Lekarz Ludowy; 7/2019 3,80 zł

    Lekarz Ludowy; lipiec 2019. Ludowe porady od wszelkiej biedy; Ludowa kopalnia zdrowia; Filozofia optymizmu; Zapalenie spojówek; Doświadczenie w leczeniu artretyzmu stawów nóg; Słonecznik czyni cuda.

    81- letni Pan Stanisław opisuje jak wyleczył sie po udarze mózgu (miał paraliż i był unieruchomiony)- KOMPRESAMI Z KORZENI SŁONECZNIKA!

    Wiadomo, że wiele chorób można skutecznie wyleczyć za pomocą takich naturalnych środków jak korzenie słonecznika. Ich właściwości terapeutyczne przejawiają się w leczeniu następujących chorób:

    osteochondroza;
    złogi soli w stawach;
    kamienie nerkowe i pęcherzyk żółciowy;
    cukrzyca;
    choroby sercowo-naczyniowe;
    nadciśnienie;
    zapalenie stawów;
    artroza;
    reumatyzm;
    zaburzenia żołądka;
    zaparcie;
    inne choroby.

    Walory lecznicze medycyny naturalnej
    Właściwości korzenia słonecznika są cenione za to, że nalewki z nich:

    wyeliminować bóle głowy;
    niższe ciśnienie;
    oczyszczają ciało jako całość, usuwając z niego żużle i szkodliwe toksyny.

    Ten rosnący surowiec doskonale radzi sobie z przeziębieniami. Może być stosowany w profilaktyce wielu chorób. Krótko mówiąc, jeśli konieczna jest poprawa stanu zdrowia, pożądane jest użycie w tym celu lekarstwa natury, które są niepodważalne, ponieważ mają na celu jedynie pozytywny wynik.
    Regenerację tkanek przeprowadza się w inny sposób – skrzyp.

    Połączony efekt słonecznika i skrzypu pomaga pozbyć się licznych chorób stawów i ich bolesnych objawów.

    Korzeń słonecznika ma taki leczący efekt:

    oczyszcza naczynia krwionośne z cholesterolu;
    usuwa mocz z pęcherza;
    miażdży kamienie w nerkach i pęcherzyku żółciowym;
    usuwa sole z chrząstek;
    poprawia stan cukrzycy;
    łagodzi bóle głowy i serca;
    normalizuje ciśnienie krwi;
    leczy zapalenie pęcherza;
    łagodzi objawy;
    oczyszcza całe ciało.

    Odwar z korzeni słonecznika znacznie poprawia samopoczucie w takich stanach i chorobach:

    zaparcie;
    osteochondroza;
    zapalenie pęcherza;
    choroby przewodu żołądkowo-jelitowego;
    artroza lub zapalenie stawów;
    nadciśnienie i inne choroby sercowo-naczyniowe.

    Kompres uzdrawiający

    Oprócz herbaty można również stosować kompresy na dotknięte stawy. W tym celu przygotowuje się bulion o wyższym stężeniu: pobiera się 1 litr wody na 1 filiżankę korzeni. Gotuj do 7 minut. Po infuzji naturalną tkankę zwilża się roztworem i nanosi na chore miejsce. Na zewnątrz, owinięte w folię i na wierzchu ręcznika. Pozostaw na kilka godzin lub na noc.

    Oprócz korzenia słonecznika, skórki dyni, chrzanu, karczocha, cykorii i skrzypu mają skuteczny wpływ oczyszczający na organizm ludzki.

    Myśląc głośno

    Leczenie korzeni słonecznika nie jest tak popularne, ale niektórzy już odczuli uzdrawiającą moc rośliny, co potwierdzają opinie.

    O możliwości oczyszczenia stawów soli za pomocą korzeni słonecznika, po raz pierwszy przeczytałem z BoŁotowa. W tym samym czasie obudziłem wielkie pragnienie, aby doświadczyć tego lekarstwa dla siebie i mam pewne korzenie, zrobiłem wszystko, jak było napisane, sole zaczęły wychodzić w 15 dniu, a mocz stał się zardzewiały. Po dalszym leczeniu oczyściła się, stała się prawie przezroczysta. Podobał mi się rezultat: poczułem lekkość i skrzydlate. Teraz każdego roku poddaje się w ten sposób leczeniu.”

    Nalewka z korzeni słonecznika. Leczenie i usuwanie soli ze stawów korzenia słonecznika: przepisy i porady

    https://dd-restaurant.ru/pl/tips-florist/tincture-from-the-roots-of-sunflower-treatment-and-removal-of-salts-from-the-joints-of-the-sunflower-root-recipes-and-tips/

  12. DZIĘKI ELASZKO
    Rewelacja…myślałam że tylko nasiona…Porosły Ci u mnie samosiejki słonecznika tego lata…jeden ma ponad pół metra średnicy i kłania się już od ciężaru…
    Pojawiają się lecznicze zioła u płota domostw RODzin którym potrzebna terapia..oj tak..Dane zioło na ogrodzie pojawia się jak na zawołanie..Miłego

    1. Kochana Justynko ❤ nie dość, ze się poJAWIają to jeszcze intuicyjnie wiemy jak mamy to zagospodarować!

      WSZYSTKIE ODPOWIEDZI SA W NAS
      WSZYSTKIE ODPOWIEDZI DAJE NAJWIĘKSZY SKARB ❤
      Słoneczniki piękniutkie i wysmukłe, a i korzeni mnogo będzie 🙂

      Nie ma u mnie ŻYWOKOSTU, a to REWELACJA!!
      Wspaniale się łączy ŻYWOKOST I OLEJ LNIANY, a dodany do tego OLEJ Z DZIURAWCA sPRAWIa:
      ,,Olej z żywokostu podobno wchłania się do 1,5 cm w głąb ciała i regeneruje kości, wspaniały na kręgosłup.''
      Żywokost cudny żywiciel kości

      Ekologicznie zakrecona i wspaniała żona 🙂

      a co do ODDYCHANIA TO NAWET DZIECI SYSTEMU WIEDZĄ JAK WAZNE MA PRZESŁANIE DLA UMYSŁU I CIAŁA 🙂

      Ariana Grande – breathin

      ,,W pewne dni rzeczy zabierają zbyt wiele mojej energii
      Patrzę w górę, cały pokój wiruje
      Ty zabierasz moje zmartwienia
      Mogę za bardzo komplikować,
      Ludzie mówią mi żeby to wyleczyć

      Czuje jak moja krew buzuje, przysięgam że niebo spada
      Skąd mam wiedzieć, że to gówno nie jest wymyślone?
      Czas płynie a ja nie potrafię się kontrolować
      Nie wiem, czego jeszcze mogę spróbować
      Ale ty mówisz mi za każdym razem:

      Po prostu oddychaj,
      i oddychaj i oddychaj i oddychaj.
      Muszę, ja muszę oddychać x2''

      1. Dzięki Elaszko.🌻
        Wczoraj czytałam pasjami właśnie o żywokoście..Twarde ma korzenie.
        Powiadają starsi że korzeń słonecznika wyjaławia ziemię wokół …wyciąga z ziemi wszystkie mikroelementy..no proszę ..
        i wszystko jasne.Dzięki Elaszko 🌻

      2. Elaszko, ja używam oleju z żywokostu, który sama zrobiłam. Robię go teraz z olejem konopnym. Zalewam wysuszony korzeń (kupiony) żywokostu (50g) olejem (250ml) (przepis z internetu) i odstawiam na dwa tygodnie w ciemne miejsce. Potem przecedzam przez gazę i używam, na plecy, na kolano, na skórę. W zależności od potrzeb, porozdawałam już też parę buteleczek. Na mnie działa lepiej niż Voltaren maść.

        A ostatnio niedaleko miejsca, w którym mieszka mój syn znalazłam całe pole żywokostu. Mam zamiar nakopać korzeni i wysuszyć. Bo po co płacić grube pieniądze, skoro lek na polu rośnie… Ale ja znalazłam z fioletowymi kwiatami, żywokost lekarski.. Piękna roślina.

      3. LASZKO KOCHANA ❤ olej konopny- o nim powiedział mi szwagier- jego szef otrzymał poradę u najlepszego u nas lekarza- Dr Nauk Kultury Fizycznej – Spec. Rehabilitacji Ruchowe- stwierdził on, ze wszyscy lekarze używają oleju konopnego na bóle!
        Szwagier zakupił olej w Czechach bez żadnych problemów!
        Myślę, że połączenie z Żywokostem to potężna moc dla kości- tym bardziej, ze i Szaman i Pan TADZIU – ZGODNIE TWIERDZĄ, ZE BOLOWE SPRAWY SIĘ NASILAJĄ WRAZ Z PRZESILENIEM! Bardzo poMOCne jest w tej chwili zwiekszone uziemienie z Mateńką ❤

        Więc na ukojenie zapodaje piękny kawałek PIEKNEJ MUZY:
        gdy DNA SIĘ ODBLOKUJE MOZEMY WSZYSTKO! Dna fizyczne i Dna eteryczne!

        ,,ANULUJĘ ELEMENTY BLOKUJĄCE, KTÓRE ZOSTAŁY WSTAWIONE DO MOJEGO DNA, ktore ograniczaja moją nieskończoną MOC TWÓRCZĄ.''

        ZIARENKO ❤ Kochane ze ZŁOCISTEJ NAWŁOCI ZROBIŁAM MIODEK- smakuje również wspaniale jak MIODEK ZE ZŁOCISTEGO MNISZKA ❤

  13. Przeszedł pół Tatr… na bosaka,,,trudno w to uwierzyć!

    ”Pan Krzysztof tłumaczy jednak, że do chodzenia boso przekonał go już dawno inny mężczyzna propagujący taki styl jako coś niezwykle zbawiennego dla zdrowia. stopy są bowiem pełne receptorów, które odpowiednio masowane wpływają na wiele ludzkich narządów i prawidłowo je nastrajają. Dlatego chodząc boso pan Krzysztof de facto sam siebie leczy.”

    1. Odzież sztuczna zatrzymuje pewne częstotliwości. Wracając do ubiorów pochodzenia naturalnego, w tym częstych kontaktów bosej stopy z ziemią, wycofujemy się z nienaturalnego posługiwania się ciałem, izolującym go od tego czego jest częścią. Izolacja, oddzielenie jest problemem wywołującym komplikacje. Integracja jest rozwiązaniem tego problemu.

      1. ,, Odzież sztuczna zatrzymuje pewne częstotliwości. ”

        Chyba dlatego właśnie używa się potocznego zwrotu: ,,duszę się w sztucznym ubraniu”
        I nie chodzi tu tylko o komfort ciała fizycznego.
        Z resztą kto tego nie zna, gdy zdejmowało się bluzkę ze sztucznego tworzywa, mogło sie dostrzec iskry, a po zdjęciu naelektryzowane włosy stały dęba.

        Skoro siły elektryczne są składową podstawy życia Kosmosu (mózgu ludzkiego również), to odzież powodująca mini wyładowania elektryczne nie tylko zatrzymuje, ale zniekształca pole elektromagnetyczne, jakim emanuje mózg.
        Takim samym hamulcem i ,,zniekształczaczem” sa ,,niewinnie” wyglądające piękne srebrne lub złote koła zawieszone na uszach.

        To zamknięty obwód przewodzący, w którym pole elektromagnetyczne wytwarzane przez mózg indukuje mini prąd, a ten z kolei wytwarza własne pole elektromagnetyczne, które będąc w bliskości wytwarzanych przez mózg fal elektromagnetycznych, zniekształca je. Zakłóca w ten sposób pracę mózgu.

        Pięknie wygląda kobieta z kolczykami metalowymi, szczególnie w kształcie kół.
        Jeszcze piękniej potem z coraz grubszymi soczewkami w okularach (między innymi nabycie i pogłębianie wady wzroku)

        Rzeczy pozornie śmieszne, ale poparte prostymi dowodami naukowymi.
        A jak widzę malutkie 2-3 letnie dziewczynki zakolczykowane(nawet w wózkach!), to mam ochotę podejść i zwrócić uwagę…
        Ale nie robię tego(w stosunku do obcych), bo może się to różnie dla mnie skończyć, czego raz już doświadczyłam.

      2. Bose chodzenie po Matce Ziemi to samo zdrowie, właśnie wróciłam z bosej wędrówki po moim zroszonym nieskoszonym od dwóch tygodni trawniku ogrodowym, a jest u nas dzisiaj temperatura 6 stopni.

        Czuję się rześka , zdrowa i radosna, bo Mateńka Ziemia spiła z moich stóp wszystkie nagromadzone złe energie dnia wczorajszego.

        Czegóż mi więcej do szczęścia potrzeba? no tylko tego by wszyscy LUDZIE na tej przepięknej planecie żyli w zgodzie, szczęściu, miłości i dostatku, by nie było głodu wojen ani chorób, i by zniknęły wszystkie hybrydy/pasożydy niszczące tą cudownie piękną PLANETĘ.

        Od małego dziecka chadzam boso i jestem zdrowa, szczęśliwa, czuję się młoda choć mam już wiele, wiele 🙂 😦 🙂 lat za sobą i może jeszcze wiele, wiele przed sobą. ? 🙂

        Zaprogramowano nas, że chodząc boso będziemy się przeziębiać, a ja wiem ,że jest wręcz odwrotnie, przekonałam się o tym obserwując tych opatulonych, zakapturzonych w obuwiu na nogach i co roku szczepionych przeciw przeziębieniom i niby grypie, każdego roku ciężko i często chorują właśnie na choroby przeziębieniowe.

        Na pewno by tego nie doświadczali, gdyby tylko w sezonie letnim często bosakowali, wystarczy zapytać Admina TAWa, czy choruje na te choroby i inne też 🙂 , a przecież bosakuje codziennie i innych do tego namawia,i za to mu chwała.

        Pozdrawiam, zawsze bosa SłowiAnka ❤

      3. Być może właśnie dlatego że od dziecka boso biegam i nawet w zimie po kafelkach przeziębień u mnie brak (zahartowanie ) a jak walą te swoje wirusy na ludzi bo walą (powietrze) to i tak latam se a mój organizm wsparty co najwyżej jakimś syropem czy wit C daje sam sobie radę z wszelkimi ich popierduchami . Co do bosęgowania to śmieję się czasem wprost ,bo to jest śmieszne . Ludzie płacą grube pieniądze uzdrowicielom , którzy pokazują im jak chodzić boso po kamieniach i innych podłożach ponieważ tam są receptory odpowiedzialne za zdrowie . Być może tak , może człowiek musi zapłacić za swoje zdrowie komuś by je docenić . Taka jest prawda Życie to jedyne co dostajemy za Darmo i robimy z nim co robimy (nie doceniamy go w pełnym aspekcie) Ale To się zmieni i ja to wiem 😀 I wszyscy Szalenie pokochają samych siebie , na pohybel matrioxsowi a co .

        Dobrego Dnia Wszystkim

      4. ,, Od małego dziecka chadzam boso i jestem zdrowa, szczęśliwa, czuję się młoda choć mam już wiele, wiele 🙂 😦 🙂 lat za sobą i może jeszcze wiele, wiele przed sobą. ? 🙂”

        Nie ma, Aniu, żadnych znaków zapytania, to jest pewne!
        Ludzie chodzący boso żyją bardzo długo i szczęśliwie.

        ,, Przedwczoraj zrobiłem na boso 20 km! Wczoraj 14 km!”

        Moje uznanie i gratulacje!

        Pomyślałam sobie, że jedną z przyczyn długowieczności ludzi chodzących boso jest to, że wszędzie tam, gdzie inni dojeżdżają autami, oni, chodzący na bosaka, nie spieszą się, mają długi czas, aby dojść tam pieszo! 🙂 🙂

        Niby żart, ale podtekst zawiera! 🙂

        20 km!
        Autem – 20 minut.
        Pieszo – 3h!
        Życie dziewięciokrotnie dłuższe! A o ile piękniejsze i zdrowsze!

        Miłego dnia życzę Wszystkim z Tawerny!

        PS. Proszę na moje ,,obliczenia” popatrzeć z przymrużonym okiem 🙂
        Idę właśnie na grzyby. Po deszczach wysyp.
        No przecież naleśniorki mają być z grzybami i kapustą – nieprawdaż? 🙂

      5. „A jak widzę malutkie 2-3 letnie dziewczynki zakolczykowane(nawet w wózkach!), to mam ochotę podejść i zwrócić uwagę…”

        U Slowian NIGDY nie zakladano kolczykow dziewczetom i dzieciom.
        Co najwyzej mogly je nosic Kobiety, ktore JUZ SA MATKAMI !
        Slowianki nosily zausznice czyli ozdoby za uszami, ale uszu NIE PRZEKLUWANO !!

        https://scontent-sin6-2.cdninstagram.com/vp/4b8d925f1f717cf09d87f6ae1e5a686c/5DA34039/t51.2885-15/e35/39304276_278056829681040_7626661465746833408_n.jpg?_nc_ht=scontent-sin6-2.cdninstagram.com&se=7&ig_cache_key=MTg1MTcyNTg5MzczNjU2ODk5Ng%3D%3D.2

        Na gorze na tych kolkach to chyba Glowy SMOKOW ? A moze to konie ???

        https://www.zwiadowcahistorii.pl/zlote-lunule-czyli-tymczasem-za-wschodnia-granica/

  14. WSPOMNIENIE

    Cudowne wykonanie w/g tekstu JULIANA TUWIMA…ŚPIEWA CZESŁAW NIEMEN
    MUZYKA MAREK SART.

    Mimozami jesień się zaczyna….

  15. „Nie zbadane są ścieżki pana ” wycinamy nie i cóż nam wychodzi ? Oj jak to dobrze iż Jestem Myślącą Inaczej 😂 czuję co czuję że jak przyjdzie dzień śmiechu to długo będę się śmiać

  16. R.I.P.
    Bert Hellinger – chylę czoło ..
    Wstyd się przyznać ..mam jedną książkę ” Porządki miłości czyli być sobąi żyć swoim życiem” ale często korzystam…
    czyta się tak jakby było się na warsztatach..

    1. Tak, to kluczowa pozycja. Wymaga dużej uważności w studiowaniu grafiki ustawień.

      Ważne, że miłość to zachowanie pewnego nadrzędnego porządku/prawa w RODzie, który da się przywrócić. W ustawieniach RODzin nie ma sytuacji bez wyjścia.

    1. Są Takie Miejsca …gdzie tzw RUCH powinien być dozwolony
      wyłącznie dla pieszych…Pieszo …na boso…jak np.ww. Wąwóz …
      ps…zastanawim się po co ustawa”Natura 2000″????????

    1. Piękny owoc myśli w najmniejszą ilość słów zebrany.
      ,,Bez powodu…
      Dowiesz się, … zanim SIĘ dowiesz…”

      Pozwolę sobie, drogi Śpiewie Ptaka, porozmawiać z Twym wierszem.
      Bo czyż on pierwszy nie rozpoczął rozmowy? 🙂
      Myślami oplótł, a teraz patrzy moimi oczami na swe słowa i czeka 🙂

      ,,Tak…, człowiek tworząc powody dla istnienia, żyje powodami, nie samym istnieniem.
      Myśli, że chce, że musi, że pragnie…
      Myśli o szczęściu miast nim po prostu być…, bez powodu

      Wiatr – Bóg
      Nikt Wiatru nie widział i nie zobaczy.
      On tylko doświadcza siebie, falując łanem zboża, chyląc zawadiacko gałęzie krzewom, by spojrzały na swą drogę, zrzuca spracowanym cokołom drzew suche konary…
      A człowiek, widząc to wszystko stworzył nazwy i przymioty Wiatru. Wie, że jest. Tylko tyle człowiek może…

      Wiatr -Bóg wymyślił łany zbóż, krzewy i drzewa, bo próżność w próżni niczego nie doświadcza; nie dotyka, nie ociera się, nie przesuwa, nie patrzy, nie odczuwa.

      Powód Wiatru – Boga wystarczy dla Boga i dla Wiatru.
      Człowiek nie jest jego klonem, a jedynie podobieństwem, jak mawiają…
      Nie ma potrzeby zatem wymyślanie ciągłych powodów dla swego istnienia, bo ono już dawno swą pieśń zna.”

      ***********
      Wiersz uśmiechnął się życzliwie, wstał od stołu, cicho zamknął drzwi…
      Nie zatrzymywałam gościnnością, bo wiem, że jeszcze tylu ludzi chce odwiedzić …
      Wiersz, jak Wiatr jest wolny, nikt go nie uwięzi…
      Na półce wśród książek są tylko jego słowa – nie on sam.

      Dziękuję Śpiewie Ptaka.
      Za chwile wieczoru tego piękne…
      Piękne, bo bez powodu 🙂

      PS. Wieczoru podziękowania dziś rano wysyłam. 🙂
      Życzę miłego dnia!

    2. Śpiewie ptaka, na YouTube nie występujesz już jako Ireneusz Leończyk, ale jako Mariusz Kałuża. Czy to Twój pseudonim artystyczny, czy jest jakiś inny powód?

      1. Ireneusz Leończyk to mój pseudonim artystyczny. Wiersze piszà się we mnie, stàd pisanie pod pseudonimem. Odsłoniłem się googlowi, ale oni i tak wiedzà i wiedziieli, kim jestem. Zamierzam wydać wiersze. Mam materiał na 3 tomiki. Nie wiem jeszcze, jak je podpiszę.

  17. „Viking i Scyta ucałuj MAMĘ”
    Elaszko, tak zrobiłem. Wycałowałem porządnie Moją Mamę.
    Bardzo się Cieszyła. Wzruszająca scena, również dla mnie 🙂

      1. To napiszę na końcu:) chciałem się troszkę dowiedzieć o poduszce z żołędzi:) jak się na takiej śpi? Jak jest skonstruowana?:D

  18. „,,Tak…, człowiek tworząc powody dla istnienia, żyje powodami, nie samym istnieniem.
    Myśli, że chce, że musi, że pragnie…
    Myśli o szczęściu miast nim po prostu być…, bez powodu”
    Uważam to za bełkot Krysiu. Czy jakbyś nie miała swoich naleśników i ogólnie co jeść, pić, to byś była szczęśliwa ? 😀
    Prawdopodobnie jesteś syta, napojona i w ciepełku 😉

    1. O jakie ładne ognisko. Napalę i ja. Upiekę ziemniaka, przegryzę pomidorkiem wezmę grabie do ręki i zatańcze do „Ona by tak chciała” o le. Ktoś się łapie? Haha
      Dziś bez wody ognistej 🤪

      1. Do wody ognistej dorzuć nieco Jałowca, Dzikiej Róży i Dziurawca, będzie cudna Jesienna Zdrowotna Naleweczka.

        (Jeśli ktoś nie zna, to kosmiczne zasady picia naleweczek dostępne u naszej Drogiej SłowiAnki) 🙂

  19. Polecam lekturę i pozdrawiam..
    http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20170001566/U/D20171566Lj.pdf

    Art. 2. Ustawa reguluje sprawy własności wód oraz gruntów pokrytych wodami,
    a także zasady gospodarowania tymi składnikami jako mieniem Skarbu Państwa.
    Art. 3. Przepisy ustawy stosuje się do wód śródlądowych oraz morskich wód
    wewnętrznych.
    3. W ramach regionów wodnych, o których mowa w ust. 2, wyodrębnia się
    zlewnie.
    4. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, zwane dalej „Wodami
    Polskimi”, ustala przebieg granic obszarów dorzeczy, granic regionów wodnych oraz
    granic zlewni, a także ewidencjonuje ich przebieg w systemie informacyjnym
    gospodarki wodnej.
    5. Sposób ustalania przebiegu granic obszarów dorzeczy, granic regionów
    wodnych oraz granic zlewni, a także sposób ich ewidencjonowania powinien
    uwzględniać podział hydrograficzny kraju.

    6. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, zlewnie i przyporządkuje
    je do właściwych regionów wodnych, kierując się podziałem hydrograficznym kraju.
    7. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia:
    1) sposób ustalania i ewidencjonowania przebiegu granic obszarów dorzeczy;
    2) przyporządkowanie jednolitych części wód podziemnych oraz wód
    przybrzeżnych do właściwych obszarów dorzeczy;
    3) sposób ustalania i ewidencjonowania przebiegu granic regionów wodnych;
    4) sposób ustalania i ewidencjonowania przebiegu granic zlewni.
    8. Wydając rozporządzenie, o którym mowa w ust. 6, Rada Ministrów kieruje się
    podziałem hydrograficznym kraju oraz zróżnicowaniem warunków hydrologicznych
    i hydrogeologicznych na obszarze dorzecza, a także lokalizacją jednolitych części wód
    podziemnych i sposobem ich wykorzystania.
    Art. 14. 1. Organami właściwymi w sprawach gospodarowania wodami są:
    1) minister właściwy do spraw gospodarki wodnej;
    2) minister właściwy do spraw żeglugi śródlądowej;
    3) Prezes Wód Polskich;
    4) dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej Wód Polskich; i t dalej…

  20. Jezdem se na spacerze i co wom powim to wom powim ale te wszyskie techniki uwolnianio to pic na wodę. Żeby oszukać diabła we łbie. Bo jak już załapujesz o co chodzi a chodzi o pewnego rodzaju stan wewnętrznego pokoju, który jest jak otwarte drzwi dla miłości płynącej ze Źródła, to wisz że nic więcy w tym celu nie musisz robić. Ani wybocać ani nic pod nosem mamrotać, ani walyć przy tym w gorcki ani nawet łazić boso.
    Ego umysł robi przeszkody, zamyka drzwi miłości i medytacje, przytulanie się do drzew, wybaczanie, to wszystko ma spowodować by diobeł z głowy zostoł odsunięty od rzondzynio bo wtedy drzwi się zamykają, robi się choroba i głupota się w nos zapisuje.
    Jak się drzwi otwiro to miłość wszysko naprawio. Ciało leczy, umysł oświetlo i człowiek godo że sie budzi. Wibracje wzrostami, doświadczenia się zminiajo. Cuda sie dziejo.
    Dziękujem państwu za uwage.

    1. O to to. Tylko ze czlowieka wyrzuca co i raz z tego stanu. I probuje tam wrocic przez wspomagacze opisane przez Ciebie. No a poza tym chodzenie boso czy chodzenie po gorach to jest fan i plusy matrixa. Podobno duza kolejka do wcielania w 3 d zeby poczuc materialnie i namacalnie. I czlowiek to bog w doswiadczaniu. A doswiadczanie to ego dualizm itd.

  21. Tekst piosenki:

    Bossa nova dla zakochanych
    Jeszcze wczoraj sobie nieznanych
    Od wieczora w siebie wpatrzonych
    Tak jak my

    Bossa nova nawet nieśmiałych
    Z wdziękiem poda rękę
    I ośmieli ich

    Bossa nova z twoim uśmiechem
    Przyszła do mnie w godzinę zwierzeń
    Kiedy z nieba ostatni promień
    Słońca znikł

    Bossa nova znajdzie się w kręgu
    Wrażeń, naszych razem
    Już przeżytych chwil

    Ty, ja i noc
    To co, że słońca brak?
    Jest rytm dwóch serc
    I świt pierwszego dnia

    Bossa nova dla zakochanych
    Będzie naszą pierwszą przystanią
    Przy niej łatwo siebie spotkamy
    Ty i ja

    Bossa nova znajdzie nas znowu
    W chwili, kiedy miłość
    W oczy zajrzy nam

    Ty, ja i noc
    To co, że słońca brak?
    Jest rytm dwóch serc
    I świt pierwszego dnia

    Bossa nova dla zakochanych
    Będzie naszą pierwszą przystanią
    Przy niej łatwo siebie spotkamy
    Ty i ja

    Bossa nova znajdzie nas znowu
    W chwili, kiedy miłość
    W oczy zajrzy nam

    Bossa nova dla zakochanych
    Dla zakochanych, dla zakochanych
    Autor tekstu: Andrzej TylczyńskiEdytuj metrykę
    Kompozytor: Marek Sart (Jan Szczerbiński)
    Wykonanie oryginalne: Bożena Grabowska
    Płyty: Modne tańce vol. 1 (EP), Z archiwum Veritonu (2) Modne rytmy retro (LP, składanka)

  22. Tak Ala
    I jest w tym pewien paradoks.
    By uświadomić sobie, że już jestem w Domu, muszę najpierw odbyć podróż powrotną, skoro uwierzyłem że z Domu wyszedłem.
    Trzeba najpierw wspiąć się na górę, by zrozumieć że już tam się jest.
    Jeżeli już osądziłem i przez to głupota się we mnie zapisała (wyimaginowana wina) to teraz muszę to odwrócić poprzez wybaczenie.
    Ja pobrudziłem i ja muszę to wyprać. Nikt inny za mnie tego nie zrobi, nawet Najwyższy Bóg, Źródło.
    Taką dał mi moc i również dlatego że jesteśmy Jednym.
    A kto ma moc wymazać co Bóg zapisał? Tylko On sam.

    Więc jeśli bym usłyszał od kogoś kto już wybaczył, wymazał głupotę, że głupota nie istnieje, gotów bym pomyśleć że nie ma czego wymazywać.
    Gdybym usłyszał od kogoś kto wrócił do Domu, że już jestem w Domu, gotów bym pomyśleć że nie muszę odbywać podróży powrotnej.
    Jeżeli zrobiłem to choćby w snach, to w snach mam powrócić i dopiero wtedy się budzę i widzę że do nikąd się nie udałem.

    Moi bracia popełniają błąd, który wymaga korekty ale to już ich decyzja. Sam błąd może nie być widziany jako błąd, jeśli jest celem doświadczenia.

    Tak, jest kolejka do wcielenia w 3D. To jest jak kolejka do doświadczenia wyjścia z Domu, doświadczenia rybki wyskakującej z wody, by mogła uświadomić sobie czym jest woda.
    Stan 3D nie jest niczym złym. W nim jest możliwość doświadczenia oddzielenia od Źródła, które tak naprawdę nigdy się nie wydarzyło w Rzeczywistości. Możliwość doświadczenia zamknięcia drzwi i życia bez Miłości. Tak naprawdę jesteśmy częścią Miłości i bez niej byśmy nie istnieli. A w 3D jest możliwość, i po to został ten wymiar powołany, by mieć takie doświadczenie. I to doświadczenie jest tylko doświadczeniem, nie miejscem w którym jakakolwiek Dusza chciałaby zostać na zawsze. Co najwyżej do ukończenia pewnego cyklu, zapuszczenia korzeni do piekła.

    1. I w 3D a może to już inne wyższe D, nie wiem, to w które wkraczamy, kiedy wciąż będziemy używać ciał ale świadomie, tzn gdy Niebo będzie doświadczane na Ziemi, w to miejsce jest też kolejka. Nawet istoty które mógłbym nazwać Mistrzami nie przebywający w ciałach „zastanawiają” się czy jeszcze raz nie przyjść tu w tych nadchodzących czasach.
      Wyobraźcie sobie co to za czas? Czas Bogów, Chrystusów na Ziemi. O zaprawdę będzie to Królestwo Niebieskie w którym będzie panował Chrystus ale w każdym człowieku jako On sam przebudzony i połączony ze Źródłem, Jeden na wszystkich poziomach.
      Czas w którym istota żyje jakby w świadomym śnie po czym opuszcza i ten wymiar. To będzie jak chwila która może trwać i 1000 lat.

    2. „Stan 3D nie jest niczym złym. W nim jest możliwość doświadczenia oddzielenia od Źródła”

      Nigdy nie jesteś oddzielony od Źródła , jest to nie możliwym . Wszystko czego Doświadczasz można by rzecz Źródło doświadcza też , w milczeniu jako Obserwator. I tak jakbym o tym wiedziała i nie wiedziała zarazem . Gdy ludzie modlili się do boga , zwyczajnie się z nim kłóciłam, a w tych kłótniach pytałam czemu to i tamto . Ponieważ tego czego nie potrafiłam zrozumieć (pewnych rzeczy dziejących się na świecie) to nie potrafiłam a wszystko we mnie mówiło iż takiego wała jak Źródło chciało by doświadczać pewnych rzeczy , na co i po co ? Dlatego być może człowiek cierpi bo sobą czuję iż nie powinno coś być takim jakim jest i nie pochodzi to z jego zamysłu (doświadczanie w 3D)Nawet gdy wszelkie Duchowości twierdzą co twierdzą , to wszystko się we mnie kłóciło iż to guzików sto prawd. Dla Ludzi jest to poniekąd dobra lekcja życia i ewolucji , by więcej nie powtarzać tego samego kręgu .

      Cierpienia doświadcza umysł lub ciało , albo obydwoje na raz . Ja jako ja jestem tylko Obserwatorem tego co doświadcza moje ciało lub umysł .Brak mnie w kolejce 3D , dziękuję NIE. 🙂

      Dobrego Dnia Wszystkim

  23. TAWie, może tobie i innym dobrze się kojarzy to zdjęcie Ziemi z guzikiem resetu.
    Wyrażę jeno zwoje zdanie.
    Mnie to nie podchodzi.
    Na Ziemi było już kilka resetów, kiedy sprawy nie szły w podążanym kierunku. To były resety np resety przez zarządców planety, którym dano wolną rękę. To też miało swój cel ale oni już zostali odsunięci i więcej resetów nie będzie. Tym razem Ziemia i Ziemianie są na właściwym torze ku przebudzeniu-ewolucji. Więc transformacja tak ale reset nie. Bo będzie reset np struktur władzy, finansów oto ale nie ludzi, nie ludzi. Potopu ani innej zagłady nie będzie. A guzik reset w planecie, może to sugerować. Ale to tylko moje zdanie.

    1. „Bo będzie reset np. struktur władzy, finansów oto ale nie ludzi, nie ludzi”.

      No właśnie „reset ludzi” już się odbywa. Sam to szczegółowo, na konkretnych danych, opisałeś rok temu w artykule na tym blogu, przypomnij sobie… 😉

      (Jeśli nie leży Ci słowo „reset”, nad grafiką masz kilkanaście jego zamienników… 🙂).

      1. Ja???? Haha pewnie że pamiętam.
        No tak, to może tylko mnie reset kojarzy się z zaczęciem od nowa, a to, co rok temu (to już rok minął? ale to zapiernicza) opisałem, z kolei nie z resetem, a przetasowaniem, żniwami mi się kojarzy. No ale słowa to tylko etykietki. A co ktoś pod tym słowem myśli, to jego sprawa. Jeśli nacisnąłem guzik kontroli, to już zabieram łapska 😁

      2. „to może tylko mnie reset kojarzy się z zaczęciem od nowa”

        Poniekąd zaczynamy teraz od nowa, gdyż wchodzimy w świat zupełnie nowych możliwości, jakich dotąd nie było w żadnym z poprzednich obiegów ewolucyjnych. Wchodzimy w świat możliwości Pierwotnego Potencjału Komórki Macierzystej, wchodzimy w Świat Wzorcowy, w którym będą się działy cuda, czyli Życie-w-Pełni-Przejawienia (życie niezredukowane, niewynaturzone, niewykolejone, nieobarczone skazą, niepoddane jakiejkolwiek ani czyjejkolwiek opresji).

      3. Reset .

        Ciekawy obraz mi się wczoraj pojawił , aczkolwiek nie mówię iż takiem to będzie. Podpinacze świadomi pewnych kwestii tego czym to jest i co robią , ich ciała nagle zaczną usychać ? więdnąć ? Jakby nagle ich odcięło i w jednym momencie uszło z nich życie .

      4. A jednak reset w komputerze czy telefonie, lub dotychczas na Ziemi, był przerwaniem i rozpoczęciem od nowa ale na tym samym programie.
        Tym razem to już coś innego. To zmiana, to jak przeinstalowanie na nowsze oprogramowanie, wzorcowe jak je nazywasz. Dla mnie to coś więcej jednak niż reset.

        No i na obrazku jest jakby bóg osobowy zewnętrzny który decyduje o resecie np uboju owieczek które chciałyby się zbuntować i zastąpieniu ich nowymi. Tak bywało w matriksie.

        Teraz decyduje o zmianie Bóg-Źródło działający od wewnątrz i zmiana odbywa się poprzez nas.

        Można to i tak symbolizować ale można by użyć obrazka, który nie kojarzył by się z tym co odchodzi a z czymś bardziej wzorcowym jak to nazywasz.

        Może się czepiam.
        Ty decydujesz. Twoje podwórko. Sugeruję ale nie chcę naciskać.

      5. Ta grafika ma działać na katolików, bo docelowo głównie dla nich powstał ten blog. Obrazy z Kaplicy Seks-tyńskiej są Głęboko Wryte w umysł zbiorowy, więc są nośne.

        Poza tym każdy przejawiony w ciele człowiek jest fraktalem (PEŁNĄ wersją) Boga, więc jak najbardziej zachodzi zgodność fraktalna między grafiką a treścią przekazu.

        Dobrze, że podnosisz pewne kwestie, jest okazja wyjaśnić.

        „Ubój owieczek” odbywa się na ich własne życzenie (same żrą „leki”, same się szczepią, same leją Roundup, same oddają swoją Energię Życia obcym bogom, same się oddzielają podeszwą od oZDROWIEńczych energii Matki Ziemi).

      6. I jednoczesnie jest to Boski reset 🙂
        Bo jest to przywrócenie stanu oryginalnego, sprzed zaśnięcia, wzorcowego. Więc jest to jak reset.

      7. „Tak, podpinacze będą mieli teraz przesrane…”
        Hmm a więc być może moja Dusza dobrze wiedziała co mówi do danej Osoby nim przyszedł ten czas , który jest iż nasze spotkanie nie jest przypadkowym , Cóż tylko tyle a może aż tyle mogłam zrobić ja .

      8. Wędrowiec pisze:”No i na obrazku jest jakby bóg osobowy zewnętrzny który decyduje o resecie np uboju owieczek które chciałyby się zbuntować i zastąpieniu ich nowymi.”

        Wędrowcu , a czy Ty wiesz jak wygląda Bóg-ŹRÓDŁO, może też jest osobowy, a ponieważ do tej pory nie znalazł się jeszcze nikt kto by potwierdził, że Bóg-ŹRÓDŁO jest osobowy, więc sobie wszyscy na razie gdybają.

        Moją teorię, że Bóg-ŹRÓDŁO jest osobowy opieram na tym, że skoro wszystko we Wszechświecie jest energią, zatem wszyscy jesteśmy JEDNO, więc Ty ja i inni jesteśmy osobami, zatem Bóg-ŹRÓDŁO też powinien być OSOBĄ, i ja tak Go sobie wizualizuję i odczuwam codziennie z nim rozmawiając i przekomarzając się, tak, tak Bóg-ŹRÓDŁO jest kawalarzem i wesołkiem, a nie groźnym staruszkiem z siwą długą brodą.

        ON jest mną, a NIM ja i dlatego nam jest dobrze z sobą każdego jak na razie ziemskiego dnia. 🙂

        Każdy z Nas może sobie GO wyobrazić i widzieć inaczej według swojego odczuwania, jedno jest pewne , że każdy z Nas dostąpiwszy pełni Świadomości pozna GO osobiście i pozna wówczas PRAWDĘ, ale jak sam wiesz droga każdego z Nas do powrotu Siebie w pełni ŹRÓDLANEJ wzorcowej Świadomości jest dla każdego z Nas mozolna i inna, ale jest do osiągnięcia TU i TERAZ i to już ja wiem na pewno.

      9. SłowiAnko
        Jestem Myślą w Umyśle Boga
        Pytasz czy wiem jak wygląda Bóg-Źródło
        Moją odpowiedziały może być tylko uśmiech.

    2. To ja wam powiem, że mnie to nie przeraża. Wiem, że będzie tylko dobrze. Fizyka kwantowa dowodzi, że wszystko jest myślą świadomą, to chce żyć i być. (kot Shredingera bez obserwatora nie istnieje i energia jako wibracja masy/przestrzeni)

      „Pierw Nic Nie Było. Była zatem Pierw Nica; Pierwnica-Niebyta, zwana też Niebyłą albo Niebułą. Co było przed ową Niebułą-Pierwnicą, tego nikt nie wie. Może tylko sam Bóg Bogów, Najwyższy Stwórca, a może i on tego nie wie.

      Niektórzy utrzymują, że w owej Niebule-Niebycie niegdyś, a także kędyś, samo się uwiło Światło Widne, Witalne, Święte, co było Świtem Wszego Świata. Tam i wtedy począł się Swąt.”

      Jaśniej Świetlista Istoto XD

  24. Jeszcze w temacie czy warto stosowac bosegowanie, medytacje itp praktyki. mnie piekna slawianska muzyka czy samo czytanie o podnoszeniu wibracji lub dobrych wiadomosci automatycznie podnosi wibracje czy rados w sercu czy jak zwal to boskie cos. Wiec z mojego punktu widzenia warto sie wspomagac tym co daje nam radosc i cieplo w sercu. Malo tego na sama mysl ze jutro pojade za miasto poziom endorfin szybuje mi w niebo. I to ta roznica pomiedzy powinno sie to czy owo( np. Codziennie medytowac na sile) a tym co mnie uskrzydla. I codziennie moze byc cos innego. ☺

    1. Ja mam bardzo podobnie. Nic na siłę. Zawsze zdaję się na swoją intuicję w wyborze tego, co może mi w danym dniu czy w danej chwili przynieść radość serca – czy to będzie dłuższy pobyt bosą stopą na Matce Ziemi, medytacja, przeczytanie czy wysłuchanie inspirujących słów, czy jeszcze coś innego.

      A czasem wystarczy jedno krótkie zdarzenie, takie jak dzisiaj:
      Kręcę się przed domem wypatrując orzechów włoskich w trawie.
      Drogą przechodzi tata z synkiem, na oko 4-latkiem.
      Chłopiec woła do mnie „Cześć”. Tata natychmiast go strofuje: jakie „Cześć”, powiedz „Dzień dobry”. Chłopczyk poprawia się i głośno woła” Dzień dobry”.
      Z uśmiechem odpowiadam „Dzień dobry”, a on na to z radością wykrzykuje: „Ja kocham ludzi!” 💗

      Czyż to nie jest piękne i budujące? 🙂

      1. Samo „cześć” to też ważne słowo. Zbyt łatwo w czodzienności zapominamy pierwotnego znaczenia słów, których używamy na co dzień. Przecież cześć to oddanie czci osobie, której się to mówi. Moja głowa kazała mi niedawno zastanowić się nad tym słowem. I uznałam, że to typowo słowiańskie okazanie szacunku, z którego w miarę upływu czasu powstało młodzieżowe pozdrowienie. Kiedyś tak witali się rycerze…

      2. @Laszka ja „cześć” rozkminiałem już za małolata, czemu takie nic niby nie znaczące słowo jest używane na powitanie. Przekopałem kilka słownikowy i wyszło jak u Ciebie, że to oddanie czci spotkanej osobie. Odpowiedzią na cześć jest „sława”.
        Sława więc wszystkim na tym blogu!

        ps. drażni mnie osobiście puste i bezwartościowe „siema” ale cóż mógł więcej wymyślić żydokomunista owsik

      3. „Przy wdechu wyobrażałem sobie przyjmowanie miłości a przy wydechu rozprowadzanie jej do osłabionego miejsca w ciele i na cały świat. I zadziałało.”

        Właśnie o to chodzi – kontrolowane spowolnione oddychanie działa, bo uspokaja i przywraca wewnętrzną równowagę ciała, również tę biochemiczną, która uległa zakłóceniu.
        Wielkim plusem tej praktyki jest możliwość „podpinania” różnych myśli czy wyobrażeń po wdechy i wydechy np. wprowadzam boską energię – usuwam negatywną energię albo wprowadzam zdrowie – usuwam chorobę czy też każde inne, jakie mogą być dla nas w danym momencie ważne czy pomocne.

    2. Ala ja się z tobą całkowicie zgadzam. Dlatego też wyżej umieściłem link do jednej z takich rzeczy, oddechu, który może być oddechem miłości.
      Kiedyś gdy miałem gorszy dzień TAW dał mi radę: wyprostowane plecy i głęboki oddech.
      Ale gdzie tam bym to zastosował. Przecież ja już „wiedziałem” co u mnie działa a co nie. A jednak w następstwie praktyki wybaczania zawsze pojawia się u mnie głęboki oddech i prostują mi się plecy jakby coś większego obejmowało to ciało.
      I wiele razy w życiu w trudnych chwilach prawie ratował mi życie kontrolowany oddech.

      Gdy kilka dni temu zacząłem pierwszy raz słuchać nagrania o oddechu miłości, wyłączyłem w połowie jakoś dziwnie poddenerwowany.
      Wczoraj odsłuchałem całość jednocześnie stosując oddech. Przy wdechu wyobrażałem sobie przyjmowanie miłości a przy wydechu rozprowadzanie jej do osłabionego miejsca w ciele i na cały świat. I zadziałało. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony zmianą i wspaniałym samopoczuciem. Świetny wspomagacz. Można go stosować zawsze i wszędzie i zamierzam robić to częściej.
      Dlatego zamieściłem link i byłem ciekaw opini i czy u innych też zadziała. Może ktoś zdecyduje się spróbować.

      Ziarno, też mi się zdarzają podobne sytuacje.
      Kiedyś przechodziłem obok małej dziewczynki z babcią. Ta mała zdjęła czapkę i się ukłoniła bo jeszcze mówić nie mogła. I ja też jej głębokim ukłonem odpowiedziałem. A dzieci czasem odwrotnie, mówią mi dzień dobry a ja odpowiadam im cześć i są wtedy bardzo radosne, jakieś ożywione.

      1. Być może za praktykuję jednakże to wielkie być może . Ost miałam zacząć tańczyć tu polecany kiedyś tanieć ( może i spróbuję ) jednakże ogarneła mnie pewna kwestia jeśli zacznę tańczyć po coś to straci to cały sens istnienia . Pewnej Nocy przebudziłam się i poczułam taką zalewającą mnie Miłość . Może jedyne co trza zrobić to przestać się bronić ją przyjąć .

        Jednakże ja tam wiem iż nie nie wiem co prawda to prawda .
        Pięknego Słonecznego Dzionka

    3. I dokładnie tak. Codziennie mogę robić coś innego. Zależy do czego mnie pociągnie intuicja. Nawet jeśli jest to społecznie czy na tym forum nie akceptowane. Jeśli poczuję że mam włączyć tv, robię to i akurat trafiam na jakiś program może film który pomaga mi przerobić mój aktualny temat.
      Staram się być otwarty i nie blokować sobie drogi umysłowym narzucaniem.
      Wszystko w tym świecie może być jak dla mnie pomocne jeśli intuicja, dusza, czy serce mnie do tego kieruje.

    4. A jeśli byłem tym kto insynuuje, osądza i próbuje komuś wmówić czy jakoś narzucić jak mi się wydawało słuszną drogę, to się myliłem. Sam tego nie znoszę i mocno na takie próby reaguję.
      Oooo zaczyna mi coś świtać..
      Dziękuję dziewczyny za naprowadzenie.

      1. ,, A jeśli byłem tym kto insynuuje, osądza i próbuje komuś wmówić czy jakoś narzucić jak mi się wydawało słuszną drogę, to się myliłem. ”

        Chyba każdy z nas coś insynuuje, osądza, opowiada o ścieżce, jaką podąża. Nie ma w tym nic złego.
        Wszyscy jesteśmy poszukiwaczami smaku życia(napisało się ,,żucia” – też dobrze 🙂 )

        Każdy z nas jest wypadkową otaczającego świata.
        W kotle Wielkiej Zupy Kosmicznej kartofelek czuje się kartofelkiem, ale w miarę gotowania przesiąknie smakiem całej Zupy. Zachowując indywidualność tworzyć całość, Jedność.

        Nasz blog może nie jest kotłem 🙂 , ale z pewnością bardzo ważnym Rondelkiem w Kosmicznej Restauracji. 🙂
        Tylko trochę niecodziennej, ponieważ kucharze są jednocześnie konsumentami 🙂 .

        **************
        U mnie rześki poranek pod czystą ciszą błękitu z obłokami bielą płynących.
        Tak blisko do nieba we mnie! 🙂
        Bez powodu, jak pisał nasz Śpiew Ptaka…

        Pięknego dnia!

    5. Dodam tu jeszcze jedno, tym razem nie przemyślenie ale pamięć z dzieciństwa. Pamiętam jak byłam dumna, kiedy mi jakiś dorosły „cześć” powiedział. Czułam się dumna, ważna, równa temu dorosłemu, to uczucie co pamiętam do dziś. Równość wszelkich stanów?? Dorosłych i dziecięcych??

  25. „Wypraktykowałem, że kiedy przy serdecznym powitaniu z menelami (Bracia Słowianie w procesie rozwojowym) używam słowa „szacun” – promienieją…”
    Do mnie mówią: Szefie, daj parę groszy.
    Kiedyś im dawałem, ale już zaczęło mnie to męczyć.
    Wiem, że chcieli na wino czy piwo i wcale ich za to nie potępiam.
    Sam przecież wczoraj piłem piwo na „dobry humor”.
    Rozumiem tych ludzi, bo alkohol chociaż jest niebezpieczny pozwala się „zamroczyć” chociaż na chwilę…:-(
    Aktualnie nie mam pracy, więc będę więcej czasu poświęcał na treningi. Jak trzeba, to padnę na pysk 🙂

    1. Ja tam pomagam „menelom” bo to naprawdę fajni goście choć się pewnie kiedyś w życiu zgubili, charakterni, no i ten szacun. Zauważyłem, że bardzo często z grupy ludzi to właśnie mnie wybierają na sponsora dorzutki do piwa lub bułki. Więc im pomagam bo nigdy nie wiadomo kiedy sam będziesz potrzebował pomocy od innych.

      1. ,, Więc im pomagam bo nigdy nie wiadomo kiedy sam będziesz potrzebował pomocy od innych.”

        Święta prawda! Nikt z nas nie wie co przyniesie jutro.
        Swoim obecnym dniem możemy jedynie przypuszczać, snuć domysły…

        Tak, ci tzw. menele to wspaniali ludzie. Życie niejednego z nich mogłoby stać się kanwą bardzo ciekawej i inspirującej opowieści.
        Opowieści o tym, jak wystarczył jeden dzień, by życie człowieka zmieniło się całkowicie.

      2. Przychodzi moment kiedy odmowa jest najlepszą pomocą. Stałe pomaganie uzależnia. Można komuś dostarczać rybkę ale do czasu, bo nigdy nie nauczy się sam łowić.
        Intuicja jest wtedy najlepszym doradcą.
        Przy „otwartych drzwiach” miłość prowadzi.

      3. Widzę co na wsiach porobiło 500+
        Nie jestem przeciwny pomocy ale to musi mieć ręce i nogi.
        Kilka rodzin wielodzietnych, dotąd coś tam na polu robili. Gdy dostali pińcet, posprzedawali pola, pooddawali w dzierżawę. Tatusiowie pić jeszcze więcej zaczęli. A dzieci się żalą że inni to mają owoce i warzywa a oni same ziemniaki w kółko muszą jeść. Może na to tylko starcza im to pińcet i na to by dojechać raz w miesiącu po dary do gminy. Całkowicie się uzależnili. Zero inicjatywy a wcześniej coś tam jeszcze robili. Im więcej dostają, tym więcej narzekają, że za mało dostają. I nie w tą stronę to działa.
        Myślę, że pomóc trzeba ale ta pomoc ma posłużyć odbić się od dna a nie pozostać tam. Więc pomagający też muszą myśleć co robią.
        Miałem kolegę który przychodził po jedzenie pijany. W końcu go przegoniłem i powiedziałem żeby zamiast 10 piw kupił sobie chleb. Bo im więcej dostawał, tym bardziej wszystko na picie przeznaczał. Jedzenia kupować nie musiał, bo poszedł do kogoś i tam się najadał.
        Bezmyślność w pomaganiu też może szkodzić a przecież chcemy pomagać nie szkodzić.

      4. Można pomagać, ale nie dzień w dzień. Akurat przyzwyczaili się do mnie i na osiedlu zostałem właśnie okrzyknięty takim sponsorem. Dawałem im sporo kasy, ale aktualnie sam niewiele mam. Chyba rozumiesz mnie Majk:-)

      5. Ja pomogłam parę razy, ale nie dając pieniądze na alkohol. Zrobiłam zakupy…. Pieniądze daję, jeśli ktoś coś robi, np artystom ulicznym. Nawet dla pijących znajomych jestem zołza i na picie nie „pożyczę”. Wszystko tylko nie przykładanie się do niszczenia siebie. I nje tylko przy piciu alkoholu, przy wszelakich nałogach. Kiedyś jak jeszcze paliłam- po latach popalania i długich przerw pomiędzy, byłam dobre 10lat, albo dłużej prawdziwym nałogowcem- a zaczęło się niewinnie, długie lata mogłam popalać, rzucać i znowu popalać, aż do czasu, kiedy po kilkuletniej przerwie w popalaniu wkurzyłam się i zapaliłam „dla spokojności” wiedząc, że wcześniej nie miałam problemu z rzuceniem, popalałam sobie jakiś czas, aż nie mogłam przestać, wpadłam w uzależnienie. Ile razy sobie obiecywałam, że to już ostatni, że dziś nie zapalę, bo przecież mam silną „silną wolę” bo zawsze jak chciałam przestawałam… Aż do wtedy… kiedy nie mogłam przestać. I właśnie wtedy bardzo dobra koleżanka, po kłótni dość ostrej z jej ówczesnym mężem, poprosiła mnie o papierosa, ja jej odmówiłam. Tłumaczyłam jej, że robię to dla jej dobra, bo wiem po sobie, że na jednym się nie skończy.. Nie naciskała, ale potem mój mąż dał jej papierosa i się zaczęło palenie. Po dłuższym czasie powiedziała mi, że mogła mnie posłuchać, nie brać wtedy papierosa do ust, bo nie potrafi skończyć palić… Ja wiem, że niby to jest decyzja dorosłej osoby, że niby każda osoba powinna sama za siebie odpowiadać, ale ja tak nie potrafię. Bo wiem, że każdy może mieć chwilę słabości, której może potem żałować, i ja nie chcę być tą osobą, która kamień do szyi nad wodą uwiąże.

        Wiem, że nigdy nie zaproponowałabym alkoholu osobie, która ma problem z alkoholem i czasowo nie pije, ani nie dałabym, gdyby mnie nie wiem jak prosiła.

        Wiem, że w wielu przypadkach to nie pomoże, jak ktoś będzie chciał, to się napije czy zapali, ale ja mam spokojną głowę, że do tego ręki nie przyłożyłam.

        PS. Osobom z rodziny też nie raz w takich sytuacjach odmówiłam pieniędzy na alkohol. Ale chcleba, czy zupy nie odmówię nikomu.

      6. jak ktoś ma problem to nie proponujemy. nie poruszamy tematu. krótko to jest choroba. można wyzdrowieć tylko trzeba chcieć.
        Wiosną pożegnałem kolegę Aniołka. Nazywał mnie Wołodyjowskim. Pracował 5 lat w szpitalu trzeźwy, potem wypił piwo. Nasz kochany dzielnicowy menel. Miałem z nim charakterną umowę, jedno piwo w miesiącu. Często długo rozmawialiśmy na życiowe tematy. Ludzie utrzymywali go robiąc mu zakupy w sklepie, dawali pieniądze. Sam mówił, że alkohol to zguba ludzkości. Pamiętam chyba ostatnią rozmowę z nim. Pytał się: „jak to jest możliwe, że teraz to chłop z chłopem”

      7. „menelom”
        Bardzo prosze obudzonych i tych zyjacych w snach o nieuzywanie slowa „menel”.

        Jesli juz sie tu pisze o „szacun”, to „menel” nie bardzo pasuje do RODAK, BRAT, CZLOWIEK…
        Gdy sie rodzili, to Matka sie cieszyla, a jak nie Matka, to babcia, a moze dziadek, a moze braciszek czy siostrzyczka…
        A co sie potem stalo ?

        Wielu bylo zbyt wrazliwych, wielu Spirytusy zawladnely…
        i tak to zostaja przegrane przeznaczenia.
        Kto z Was Czytelnicy umie, pomozcie Braciom sie wyzwolic od spirytusow.
        Tu nie chodzi o dyche na butelke; tu chodzi o OBRAZOWANIE kazdego czlowieka w pelni S- PELNIENIA i kazdego uzaleznionego nawet tego w rynsztoku jako szczesliwego, zamoznego, otoczonego miloscia, rodzina, Czlowieka.

        Jednosc w Energii Serc, to jednosc z kazdym.

        Arkona

    2. ” Choć alkohol jest zgubą ludzkości, ma on dziwną moc.
      Przy kieliszku zatopisz swe troski, choć na 1 noc.”
      tak śpiewał jeden bezdomny, pijąc „Leśny dzban.”

      1. „” Choć alkohol jest zgubą ludzkości, ma on dziwną moc.”

        Przeciez to oczywiste skad ta MOC.

        A czy wiesz Anamiko co znaczy : SPIRYTUS ?
        DUCH !
        Alkochol to potezne DUCHY.
        Uzywaja alkoholu wieduni, szamani, czarodzieje, ale oni potrafia i wiedza kiedy.
        Dla kazdego innego czlowieka alkohol jest niebezpieczny.

      2. „A czy wiesz Anamiko co znaczy : SPIRYTUS ?
        DUCH !”
        Oczy – wiście, ze wiem! Uczyłam się i studiowałam w czasach, kiedy doskonale wykształcony człowiek znał łacinę, nie wspominając innych języków obcych, od wschodu do zachodu.

      3. Hmm ogólnie to jest ciekawe , bo zakupiwszy sobie spirytus na nalewkę z kasztanów dziwnie mi się przeczytało ten napis zamiast spirytus to przeczytałam Chrystus.

  26. Nie ma konieczności używać narzędzi do wspinaczki dla tych którzy już siedzą na górze. Nie ma potrzeby wyważać już otwartych drzwi.
    Ale narzędzia się przydają kiedy zaczyna się z góry zjeżdżać albo drzwi się przymykają.
    Próba zdobywania szytu na którym się już jest, może skutkować spadnięciem i wtedy wspinanie się, okaże się potrzebne.

    Jak podświadomość chce się oczyścić to i tak ciągnie ze szczytu w dół. Wtedy techniki uwolnienia się przydają.
    I chopsia na górę.

  27. „Każdy z nas jest wypadkową otaczającego świata.
    W kotle Wielkiej Zupy Kosmicznej kartofelek czuje się kartofelkiem, ale w miarę gotowania przesiąknie smakiem całej Zupy. Zachowując indywidualność tworzyć całość, Jedność.”
    Pięknie napisane Krysiu.

    1. „Każdy z nas jest wypadkową otaczającego świata.
      W kotle Wielkiej Zupy Kosmicznej kartofelek czuje się kartofelkiem, ale w miarę gotowania przesiąknie smakiem całej Zupy. Zachowując indywidualność tworzyć całość, Jedność.”
      Pięknie napisane Krysiu.

      ****************
      Mówią, że w ,,garach” jestem dobra 😀 😀

      A propos dosłownych garów.
      Ludzie nie wiedzą, że to mój ,,perspektywiczny”, podstępny plan.
      Jak by było mało świąt, rocznic, urodzin, imienin, to jeszcze np. rodzinne zloty wakacyjne, pożegnanie lata, powitanie jesieni itp. 🙂

      Nawymyślam, nagotuję, zaproszę…, i tu zaczyna się problem biesiadników 🙂
      ,,Zrezygnować z dobrego żarcia? – w życiu!”
      Ale nic za darmo. Ceną jest wysłuchiwanie Krysi ,,teorii spiskowych” lub jak to ktoś nazwał ,,kocopołów” 😀 😀
      Wysłuchiwanie to za dużo powiedziane; przemycanie między półmiskami 🙂

      Ale bywa, że uznając klimat za niezbyt odpowiedni, nie zapodaję ,,wiedzy pod strzechy”. 🙂
      Błoga cisza przy stole oddzwaniana jest jedynie brzękiem sztućców…, ktoś utnie krótkie zdanie, inny zauważy smak…
      Wówczas jeden z domowników, chcąc wkurzyć ludzi(z zadławieniem włącznie 😀 ), wypowiada przeciągle sakramentalne pytanie:
      ,,Krysia!, a co słychać u Tawa!?”
      I zaczyna się wrzawa!
      ,, Musiałeś!?, czy na prawdę musiałeś!? ”

      ,,Nooo, u Tawa…” – zbieram szybko myśli – ,,a wiecie?……………..”

      😀 😀 😀

      Miłego dnia Tawerniacy!
      PS. Wiedzę też można
      podać na tacy! 🙂 😀

      1. „Mówią, że w ,,garach” jestem dobra 😀 😀

        A propos dosłownych garów.
        Ludzie nie wiedzą, że to mój ,,perspektywiczny”, podstępny plan.
        Jak by było mało świąt, rocznic, urodzin, imienin, to jeszcze np. rodzinne zloty wakacyjne, pożegnanie lata, powitanie jesieni itp. 🙂

        Nawymyślam, nagotuję, zaproszę…, i tu zaczyna się problem biesiadników 🙂
        ,,Zrezygnować z dobrego żarcia? – w życiu!”
        Ale nic za darmo. Ceną jest wysłuchiwanie Krysi ,,teorii spiskowych” lub jak to ktoś nazwał ,,kocopołów” 😀 😀
        Wysłuchiwanie to za dużo powiedziane; przemycanie między półmiskami 🙂

        Ale bywa, że uznając klimat za niezbyt odpowiedni, nie zapodaję ,,wiedzy pod strzechy”. 🙂
        Błoga cisza przy stole oddzwaniana jest jedynie brzękiem sztućców…, ktoś utnie krótkie zdanie, inny zauważy smak…
        Wówczas jeden z domowników, chcąc wkurzyć ludzi(z zadławieniem włącznie 😀 ), wypowiada przeciągle sakramentalne pytanie:
        ,,Krysia!, a co słychać u Tawa!?”
        I zaczyna się wrzawa!
        ,, Musiałeś!?, czy na prawdę musiałeś!? ”

        ,,Nooo, u Tawa…” – zbieram szybko myśli – ,,a wiecie?……………..””

        Krysiu, ale to jest właśnie bardzo dobra strategia w słusznej sprawie. 🙂
        Wykorzystujesz talenty kulinarne dla Dobra Ogółu, czyli jest Smacznie i dodatkowo Otwierasz ludziom inne Perspektywy. 👍
        Jest z Ciebie Prawdziwy Strateg 🙂
        Przez żołądek do Serca i do Świadomości 😀

      1. A moje zdjęcie: wschód słońca dzisiejszego ranka. Zrobione z drogi… Nie mogłam się oprzeć. Chmury chwilę wcześniej w innym miejscu też wyglądały świetnie, ale nie potrafę zdjęć zamieszczać.. 😀

      1. A dla mnie w sam raz się skończył. Wybrałem się na żołędzie dzisiaj żeby dokończyć poduszkę, ale nie znalazłem ani jednego dobrego. Wszystkie przegniłe i już rozłożone(dużo deszczy na Podlasiu padało) jutro jeszcze się wybiorę rowerkiem gdzieś dalej. Może jeszcze zdążę nadrobić zaległości:D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s